Dodaj do ulubionych

8 dzień po cesarce - temp. 38,7

18.11.06, 18:20
Czuję sie dobrze, nic mnie nie boli, ani gardło, ani brzuch, ani rana po
cięciu, nie mam też kataru - tylko jest mi zimno. Temperatura jest wysoka. Co
robić? Wziąć paracetamol? Czy sa jakieś naturalne metody na zbicie temp? Wiem,
że nie można ani czosnku ani miodu;-(
Można karmić? czytałam gdzieś że tak, bo dziecko nabiera odporności dzieki temu.
Nie sądze by działo sie cos z raną-wydaje mi sie, że to zwykłe przeziębienie.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: 8 dzień po cesarce - temp. 38,7 18.11.06, 18:30
      Karmić możesz. Temperatura pewnie albo od piersi, albo... wiem, że to mało przyjemne, ale powąchaj wkładkę, czy odchody mają normalną woń. Albo zakażenie układu moczowego - łatwo przywlec ze szpitala.
    • malgosiek2 Re: 8 dzień po cesarce - temp. 38,7 18.11.06, 18:57
      A jak piersi?
      Z Twojego opisu wygląda to na zapalenie piersi lub jakiś zastój.
      Weź paracetamol i sprawdź piersi czy gdzieś nie ma grudek.
      Mozesz nadal karmić piersią zaczynając od chorej.Jeśli maluch ssie
      nieefektywnie po posiłku odciągnij pokarm.
      Po nakarmieniu zrób zimny okład z liści świeżej schłodzonej i stłuczonej
      kapusty.Pomaga też okład z zimnego twarożku.
      Okłady trzymaj 2 godz. i przed tym natłuść pierś.Zapobiegają rozwinięciu się
      stanu zapalnego.
      Pzdr.Gosia
    • malgosiek2 Re: 8 dzień po cesarce - temp. 38,7 18.11.06, 19:07
      Jeszcze nie noś obcisłych biustonoszy w tym z fiszbinami lub ucisnęłaś pierś w
      trakcie snu i prawdopodobnie zablokował się kanalik mleczny i stąd wypływ mleka
      jest utrudniony.
      Jeśli pierś jest zaczerwieniona i boląca to przed karmieniem rozgrzej pierś
      biorąc ciepły prysznic i pod nim rozmasuj zgrubienia.Jak najczęściej karm
      dziecko z chorej piersi.
      Jeli objawy nie przejda do jutra udaj się do gina bo byc moze potrzebny będzie
      antybiotyk.
      Pzdr.gosia
    • julia78 Re: 8 dzień po cesarce - temp. 38,7 18.11.06, 20:11
      Dzięki za rady. Faktycznie w piersi wyczułam guzki-zastoje. Mam straszne
      problemy z karmieniem piersią, ale nie chcę odpuścić.
      Mały spał smacznie więc ściagnęłam laktatorem-od razu ulżyło mimo, że nie czułam
      strasznego bólu. Staś jest strasznie silny więc myślałam, że po prostu boli mnie
      od pogryzienia przez niego. Zauważyłam też, że jest leniuszkiem i nigdy nie
      ściąga do końca mimo, że staram sie usilnie go pobudzać. W każdym razie Wasze
      rady pomogły - wielkie dzięki!
    • isa2 Re: 8 dzień po cesarce - temp. 38,7 18.11.06, 22:13
      Ja wprawdzie rodzilam pierwsze dziecko silami natury, ale wlasnie po okolo
      tygodniu dostalam temperatury takiej jak Ty. Temperatura zaczela szybko rosnac
      i urosla do 41 stopnia. Okazalo sie, ze to nie zastoje w piersiach, tylko
      pozostawione fragmenty lozyska i blon plodowych. Tyle, ze ja urodzilam taka
      jakby watrobke (przepraszam za doslownosc wypowiedzi) wielkosci jaja kurzego,
      to wlasnie byly te fragmenty lozyska. Gdybym wtedy nie trafila do szpitala to
      pewnie bym umarla, bo temperatury nie dalo sie niczym zbic. Poprostu fatalna
      infekcja. Nie mowie, ze w Twoim przypadku tak jest, ale powinnas wziac pod
      uwage taka lub podobna ewentualnosc.
      • julia78 Re: 8 dzień po cesarce - temp. 38,7 19.11.06, 10:55
        U mnie to były jednak zastoje - czułam guzki. Po odciągnieciu pokarmu i
        wymasowaniu piersi w ciagu 3 godzin temp. spadła do 37 stopni wink, a dzis jest
        juz całkiem dobrze. Wiem już jak ważne jest każdorazowe dokładne sprawdzanie czy
        dzidziuś wyciągnął wszystko!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka