Dodaj do ulubionych

stan zapalny po szwie

IP: *.* 07.02.03, 10:18
Jestem w 23 tyg. Dwa tyg. temu założono mi szew podtrzymujacy (drastycznie skrócona, miękka szyjka, skurcze). Od jakiegos czasu leczyłam też czopkami stan zapalny+nadżerka. Po zabiegu obserwuje nasilenie objawow stanu zapalnego (pieczenie, upławy). Bardzo boje sie o moje malenstwo..Maż gdzieś przeczytał, że takie powikłania po założeniu szwu mogą sie zdarzyć i są bardzo niebezpieczne dla dziecka..Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia. Proszę, pomóżcie, bo jestem bliska załamania..
Obserwuj wątek
    • Gość: Mika.L Re: stan zapalny po szwie IP: *.* 07.02.03, 15:00
      Spokojnie :-)Z tego co wiem to stany zapalne po szwach i krążkach - to norma niemal u każdej ciążówki, która ma takie zabiegi. Ja jestem w 32 tygodniu i także mam problem z krótką szyjką i notorycznymi stanami zapalnymi. W zależności od usg wychodziła od 19 do 25 mm, była przez moment rozpulchniona - tyle, że u mnie nie było skurczy i rozwarcia i dlatego też moja dr. postanowiła szwu nie zakładać, a ja obiecałam więcej leżeć niż chodzić, zero wysiłku, itd.Ale do rzeczy: ja w czasie tej ciąży przeszłam już CZTERY stany zapalne na dole. Objawy: pieczenie, świąd, opuchlizna narządów (zewnętrzna), problemy z oddawaniem moczu. W cytologii wyszły mi "drożdżaki".Dwukrotnie brałam antybiotyk "na dół" - Dalacin (zresztą też jako przygotowanie do szycia), regularnie musiałam sobie aplikować Natamycynę, Clotrimazol, smarowac się maściami i po każdym siusianiu robić okłady z Tantum Rosa lub rumianku....W końcu - jakoś tydzień temu trochę przeszło, ale po wczorajszej wizycie i badaniu u gin. - znów piecze (pewnie wsutek podrażnienia po rękawiczce lateksowej), więc znów będe musiała się zmarować i moczyć :-)Ja tez przeczytałam, że stany zapalne dróg rodnych lub moczowych mogą prowadzic do przedwczesnego porodu, ale moja lekarka wyjaśniła mi, że, owszem, ale WTEDY I TYLKO WTEDY, kiedy NIE SĄ LECZONE. Jeśli bierze się leki (nawet przez długie tygodnie - czego ja niestety nigdy nie byłam zwolenniczką), kontroluje stan zapalny u lekarza - podobno zagrożenia nie ma.Ja po tej baterii czopków, kremów, płukanek - na razie czuję się lepiej, dzidzia - jak wynika z usg - rozwija się prawidłowo, więc jestem żywym przykłądem, że nic złego nie musi sie stać. Jakbyś chciała jeszcze pogadać zapraszam na priva :-)buziakiMika z 32-tygodniową Natalką
      • Gość: KasiaK Re: stan zapalny po szwie IP: *.* 07.02.03, 18:53
        Dzieki Mika :-) Uspokoiłaś mnie. Ja po utacie pierwszej ciąży jestem zapewne bardziej przewrażliwiona i wolę dmuchać na zimne. Każdy sygnał ze strony organizmu odbieram jako "coś się dzieje niedobrego". Ja przed szwem leczyłam sie czopkami macmiror, ale zauważyłam raczej zaostrzenie objawów niż poprawę (?). Teraz po szwie nic nie zakładam, ale pewnie wróce do wstrętnych wypływających globulek ;-)))Ale Ci zazdroszcze tych przekroczonych 30 tygodni..Bardzo gorąco Cie pozdrawiam i na pewno napisze na priva.Ptyniek&Mikołajek (23 tydz.)
    • Gość: 00660044 Re: stan zapalny po szwie IP: *.* 08.02.03, 19:53
      witaj,nie miałam co prawda zakładanego szwu, ponieważ zdecydowałam się na krążek silikonowy ( mniej inwazyjny). Było to w 24 tygodniu i miałam wybór. Lekarz uprzedził mnie, że mogą wystapić stany zapalne, w końcu to ciało obce, szczęśliwie uniknęłam tego, ale cały czas, tzn. do 37 tygodnia przyjmowałam nastytynę. Nie cieknie tak jak niektóre czopki. pozdrawiam i życzę wytrwałościKasia z już 2 miesięcznym Antosiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka