Dodaj do ulubionych

Toksoplazmoza

IP: *.* 12.03.03, 16:14
Czesc Mamusie! Mam nadzieje, ze u Was i Waszych Brzuszkow wszystko najlepszym porzadku :-) U mnie wszystko przebiega bez najmniejszych problemow - zadnych wymiotow, nudnosci czy innych objawow ciazowych. Ale wspolczuje wszystkim Wymeczonym z calego serca :-( Mam za to inny problem. Moze ktoras z Was poddala sie badaniu na obecnosc antygenu toksoplazmozy? Ja tak - i okazuje sie, ze jestem nieszczesliwie w tej 50% grupie spoleczenstwa, ktora nie przebyla choroby, a co za tym idzie - nie jestem odporna. Niestety, wraz z mezem nabylam Jego piec syjamskich kotow, ktorych hodowla zajmuje sie od lat 7 i nijak nie chce sie zgodzic na pozbycie sie ich, a co kategorycznie nakazal moj lekarz prowadzacy. Koty zostaly przeniesione do naszego sklepu, ktory prowadzilismy wspolnie, a ja w zwiazku z powyzszym od kliku dni pozostaje na bezrobociu :-) Trudno sobie wyobrazic, ze spedze kolejne 6 m-cy w domu ale kto mnie teraz zatrudni? A moze powinnam sie cieszyc i korzystac z wolnych chwil dopoki dzidzius jeszcze w brzuszku? Prosze napiszcie czego jeszcze powinnam unikac (slyszalam o surowym miesie, mleku i jajach...) Pozdrawiam serdecznie,Justyna
Obserwuj wątek
    • Gość: basiulaz Re: Toksoplazmoza IP: *.* 12.03.03, 17:24
      Jeju twój lekarz przesadził, ja mam kotka i to rasy śmietnikowej i równierz nie miałam przeciwciał a mój lekarz nie panikował bo stwierdził że jak się od kici nie zaraziłam to nie jest ona chora i już się nie zarażę tylko nie mogła wychodzić na pole i jeść surowego mięsa. Co do jajek i serów to nie rozumiem o co chodzi nie wolno tylko surowegomięsa i ryb nie mytych owoców i babrać się w ziemi. No i serów pleśniowych ze względu na listeriozę. Jak twoje kotki nie wychodzą to spokojnie mogą wrócić do domciu tylko im kuety nie zmieniaj. Powodzenia i gratulacje, Basia i Hipek 9 miesięcy
      • Gość: Janina Re: Toksoplazmoza IP: *.* 12.03.03, 17:36
        Witaj!Żeby być całkowicie spokojną, możesz swoje koty przebadać u weterynarza na obecność tego pierwotniaka. Jeżeli któryś okazałby się chory, możesz wysłać go na wakacje do sklepu. Jeśli jednak nie robią sobie wycieczek, to mało prawdopodobne, by były zarażone.A co do mleka, to wiem, że niewskazane jest to prosto od krowy, niepasteryzowane. Lepiej też jeść owoce i warzywa świeże, bądż mrożone niż z puszki.Czasem też dobrze zdać się na swoje "smaki" - organizm wie czego potrzebuje. Życzę zdrówka Tobie i Maleństwu.Jana
    • Gość: irenapodolak Re: Toksoplazmoza IP: *.* 12.03.03, 21:29
      Mysle ze nie masz co przesadzac...ja mam dwa koty i psa ,urodziłam dwoje dzieci...szczesliwie zdrowe...chodzi przedewszystkim o zwierzeta ktore wychodza na zewnatrz,koty,krowy i inne te z obory i ptaki.Z jedzeniem to daruj sobie tylko tatara,i nie martw sie na zapas bo to jest bez sensu,to jest zadko spotykana choroba.Jezeli twoj maz ma te koty od dawna to jak by były chore to juz bys była nosicielem...Napewno sa zdrowe i zadbane tak wiec wyluzuj sie....pozdrawiam,Irena
      • Gość: wilgaa Re: Toksoplazmoza IP: *.* 13.03.03, 08:53
        Ja też mam dwa koty, jestem w 7 m-cu ciąży i nie mam odporności na toksoplazmozę. Nie daję kotom surowego mięsa (choć bardzo z tego powodu cierpią), nie sprzątam im kuwety, a jeśli już muszę, to pamiętam o bardzo dokładnym myciu rąk. Co do mojego jedzenia, to tak, jak dziewczyny pisały - nie jem tatara (nigdy nie jadałam :) ), nie należy pić niepasteryzowanego mleka. Koty mogą się zarazić toksoplazmozą zjadając surowe mięso, łowiąc myszy lub ptaki. Tak więc głowa do góry!
    • Gość: Zosia Re: Toksoplazmoza IP: *.* 13.03.03, 09:36
      Z tymi surowymi jajami to chodzi na odmiane o salmonelle, ktora wlasnie "lubi" byc w surowych jajach, czy tez na przyklad majonezie. Dlatego lepiej unikac takich rzeczy. Co ciekawe podobno zarazki salmonelli, jezeli juz sa to na skorupce. Wiec tak na wszelki wypadek mozna myc jajka przed podaniem. Co do zwierzakow (ja mam papuge), lekarz mi powiedzial, ze jezeli zyjemy z nia od lat pod jednym dachem to nie powinno byc zadnych problemow czy to chorobowych czy alergicznych.Papuga wiec zostala za pierwszym razem i teraz nadal jest z nami :). I ma sie dobrze :D.O tatarze juz chyba wszystko zostalo powiedziane (tym bardziej, ze tam dodaje sie surowe jajko), ja jeszcze tylko chcialam wspomniec, ze nie nalezy przesadzac z watrobka. Jezeli ktos bardzo lubi to nie czesciej niz raz w miesiacu. Tam z kolei jest duzo witaminy A. Zbyt duzo.Pozdrowionka i spoko, nie ma sie czym martwic.:hello:
    • Gość: kasia1974 Re: Toksoplazmoza IP: *.* 13.03.03, 10:45
      JustynkoMyślę że nie powinnaś się martwić z tego powodu że nie przechodziłaś toksoplazmozy. W maju 2002 leżałam w szpitalu z podejrzeniem toksoplazmozy. Na szczęście wyszło że nie jestem chora, co lekarze skwitowali i bardzo dobrze bo to że ktoś przechodził toxo wcale nie oznacza że jest odporny. Niestety ta choroba jest dosyć podstępna i może nawracać. Mam znajomą której córka przeszła w młodości toxo ( leżała wtedy długo w szpitalu i przez wiele lat była pod opieką szpitala zakaźnego)teraz ma 21 lat i jest w ciąży i niestety toxo wróciła. Podobno nie zawsze się tak zdarza ale organizm w ciąży jest niestety w takim przypadku bardziej narażony na zachorowanie niż jeśli nie przebyło się tej choroby. Ciesz się więc że masz takie wyniki jakie masz , a kotki przebadaj na wszelki wypadek u weterynarza. Jeśli były do tej pory chodowane w domu to nie ma raczej podstaw aby przypuszczać że mogą być nosicielami toxo.Pozdrawiam .Głowa do góry. Kasia
      • Gość: yola Re: Co zrobic?? IP: *.* 13.03.03, 12:11
        JA mam troszku inny problemik z toxo - moja mama ma 2 koty ktore czesto wychodza same na dwor , a na dodatek tydz temu jeden z nich urodzil 4 male , czyli razem 6 kotow . Chcialabym jechac do niej w odwiedziny (2-3dni) i nie wiem co robic ??? Czy jechac ?? w tej chwili jestem w 8tyg , i martwie sie , nie wiem czy jestem odporna na toxo - przprowadzialam badania - wyniki w piatek - a jak powinny wygladac wyniki ??
        • Gość: meja33 Re: Co zrobic?? IP: *.* 13.03.03, 13:11
          Jeśli robiłaś obydwie klasy tzn IgM, IgG to przy nich będą wartości. Jeśli dodatnie oznacza w przypadku klasy IgG, ze masz przeciwciała i jesteś odporna.Dodatnie IgM to stwierdzenie świeżego zakażenie, czyli, że teraz chorujesz.Jeśli IgG będzie 0 lub ujemne nie masz przeciwciał i trzeba uważać.Ujemne IgM oznacza, ze w tej chwili nie chorujesz.Trochę nieskładnie, jeśli nie da się zrozumieć, napisz - postaram się jaśniej.Pozdrawiam
        • Gość: Asik25 Re: Co zrobic?? IP: *.* 13.03.03, 13:27
          Yolu! Toxo możesz zarazic się przez kontakt z odchodami kotów wiec jedź spokojnie do mamy a kotki po prostu omijaj.Nie daj sie polizać np w jakieś zadrapanie czy ranke na dłoni, nie sprzataj kuwety i bedzie Ok.Asia
          • Gość: basiulaz Re: Co zrobic?? IP: *.* 14.03.03, 15:27
            No nie do końca z tymi odchodami, poprostu nie dotykaj kotków wogóle bo toxo może też byc na sierści bo kotki się liżą no i niech cię nie drapią czyli omijaj z daleka i małe i duże oraz ich posłanie. Basia.
            • Gość: Reda Re: Co zrobic?? IP: *.* 15.03.03, 20:43
              Moj problem jest podobny: wczoraj odebralam wynik i jest ujemny. Mam kotka, ktory latem chodzi na dwor i teraz strasznie sie boje, ze bede musiala sie z nim rozstac :( Problem w tym,ze on po prostu skacze przez okno i dlatego latem nie da sie go w domu utrzymac. Jesli uda nam sie wymyslic jakies zabezpieczenie na okna, to kot zostanie z nami, ale jesli nie... :( Bardzo mnie to martwi. :(
              • yolka.g Re: Co zrobic?? 04.04.03, 10:32
                wiec moj ginekolog jak i weterynarz z ktorym rozmawiala mama stwierdzili ze
                kotkow trzeba sie pozbyc przed moim przyjazdem do mamy , i tak sie stalo ,
                mama rozdala wszystkie koty , a ja wreszcie moglam sie z nia spotkac .

                pozdr
                yola i fasola (21.10.2003)
      • justicya Re: Toksoplazmoza 03.04.03, 03:21
        Kochane Dziewczyny,

        Dziekuje za wszystkie WSPANIALE RADY!!! Niestety odnalazlam ten watek dopiero
        dzisiaj na gazecie-nie moglam sie go doszukac przez miesiac na edziecku. W
        miedzyczasie zasiegnelam porady ginekologa z Polski (mieszkam w USA i
        wyrzucenie kotow na ulice to nakaz amerykanskiego lekarza), ktory uznal te
        decyzje za absurd. Maz bagatelizuje problem w dalszym ciagu-nie zgadza sie
        nawet nie wloczenie kotow do weterynarza (poza tym przebadanie 5ciu wydaje sie
        byc pokaznym wydatkiem-moze dlatego smile?). Znalezlismy rozwiazanie iscie
        salomonowe. Nie, nie pocielismy kotow na kawalki... smile. Wydzielilismy dla
        nich osobne pomieszczenie w sklepie-tak wiec nie mam z nimi kontaktu. Troche
        to moze nieludzkie, ale musza jakos przezyc (maz siedzi z nimi pol dnia
        hihi!).
        Dzieki za rady dot. miesa, jaj i reszty pokarmow-staram sie unikac. O watrobce
        tez slyszalam, ze ma swoje dobre i zle strony. A propos dzis zjadlam pierwsza
        w czasie ciazy (kurza), bo "chodzila" za mna od tygodnia.
        Jeszcze raz dzieki, ciesze sie, ze sa tu madre mamy, ktore nie daja sie
        zwariowac.

        Pozdrowienia,

        Justyna
    • mamuskaa Re: Toksoplazmoza 03.04.03, 13:56
      Kochana,

      Ja też mam kota od kilku lat, a teraz jestem w 6 mcu ciązy. Jeżeli kotek siedzi
      w domu, nie je surowego mięsa to nie ma praktycznie zagrożenia (jeśli miałabyś
      się zarazić od tych kotów, to zaraziłabyś się do tej pory, dla pewności możesz
      zrobić test na obecność toxo u kotków). Nie możesz zmieniać kuwety etc, myć
      ręce przed jedzeniem. Poza tym do czynności zakazanych należy kontakt z surowym
      mięsem, obieranie warzyw (ziemniaki, marchew) - takie info otrzymałam od
      lekarza ze szpitala zakaźnego w WWIe
      • justicya Re: Toksoplazmoza 03.04.03, 19:49

        NO, juz do obierania jarzyn to ja meza na pewno nie namowie! smile Poszedl juz
        na wiele ustepstw na to nie da sie nabrac...
        A jak Wy sobie radzicie z takimi przyziemnymi sprawami? Stosujecie sie czy nie
        bardzo?

        Pozdrowienia,

        Justicya
    • e.zaprzalek Re: Toksoplazmoza 03.04.03, 19:58
      Witam!
      Toksoplazmozy nie nalezy sie bac. To prawda ze ponad polowa spoleczenstwa ma
      przeciwciala, ale to ze ciezarna jej nie ma to nie powod do paniki. Jestem mama
      dwojki dzieci i w zadnej z ciaz nie mialam p-cial. Ponadto jestem weterynarzem,
      wiec p-ciala powinnam posiadac, a jednak tak sie nie stalo. Kot jest jedynym
      zwierzeciem ktore moze siac cysty pierwotniaka, ale z mojej wiedzy wynika, ze
      tylko przez krotki czas po zarazeniu. Glownym zrodlem jest niedogotowane mieso,
      niemyte warzywa, owoce, dodatkowo zarazeniu sprzyja nie mycie rak i prace bez
      rekawiczek w ziemi. Ciezarna nie powinna oprozniac kociej kuwety i przytulac
      sie do kotow niewiadomego pochodzenia. Oznaczenie p-cial u kotow jest jakims
      wyjsciem, ale pewniejsze byloby badanie kalu w kierunku obecnosci w nim oocyst.
      Gdy bylam w ciazy w domu przebywaly dwa koty - nie wychodzily na dwor, nie
      polowaly, nie jadly surowego miesa, i co najmniej 2x mialy wspomniane badanie
      kalu ( nie jest drogie ). Przy zachowaniu podstawowych zasad higieny ciezarnym
      nic nie grozismile.Pozdrawiam. Edi
      • justicya Re: Toksoplazmoza 03.04.03, 21:18
        Witam,

        Przed chwila rozmawialam z pania weterynarz, ktora powiedziala mi dokladnie to
        samo co Ty, Edi, a takze wiekszosc naszych poprzedniczek. Koty domowe nie maja
        prawa nas zarazic, a poza tym czas kiedy wydalaja oocysty to tylko ok. 2 tyg.
        Mysle, ze gdybym miala sie od nich zarazic doszloby do tego muz dawno.
        Po przeczytaniu Waszych postow zmienilam rowniez zdanie na temat odpornosci.
        Teraz ciesze sie, ze nigdy nie bylam zarazona-jesli to prawda, ze choroba ta
        lubi sie nawracac w czasie ciazy.Jeszcze raz dziekuje wszystkim za szczere
        rady. Jestem duzo bardziej spokojna o zdrowie mojego dzidziusia.

        P.S. Chyba bardziej powinnam uwazac na dogotowanie miecha niz na moje kotki smile

        Pozdrowienia,

        Justyna
        • anna.28 Re: Toksoplazmoza 09.04.03, 11:33
          A ja mam fioła na punkcie sprawdzania toxoplazmozy.
          Właśnie odebrałam wyniki (chociaż lekarz wcale nie kazał mi ich robić) i chcę
          Was prosić o pomoc w interpretacji. (Oczywiście dzwoniłam już do lekarza, ale
          jak się ma obsesję to nigdy za dużo pytań, niestety...) Robiłam badanie przed
          ciążą i na początku ciąży. Dwa razy było 0.00 zarówno w IgG jak i w IgM. A
          teraz jest 0.00 w IgG, ale 0.10 w IgM. Wynik ujemny jest poniżej 0.50, wątpliwy
          od 0.50 do 0.60 i dodatni powyżej 0.60. Jak możecie się domyślać byłam w panice
          i
          zadzwoniłam do lekarza z pytaniem, czy powinnam powtórzyć. Lekarz powiedział,
          że wynik jest po prostu ujemny i nie trzeba powtarzać. To skąd się wzięło to
          0.10...?

          • iwonabw Re: Toksoplazmoza 09.04.03, 12:35
            Jeżeli lekarz mówi ci, że nie masz się martwić to się nie martw, bo szkodzisz
            maluszkowi. Ja też tak miałam, wiąże sie to albo z tym że robisz test w innym
            laboratorium albo akurat maja inne odczynniki i tak wyszło. Najważniejsaze ze
            jest ujemne.
            • anna.28 Re: Toksoplazmoza 09.04.03, 12:49
              Rzeczywiście, dwa poprzednie testy robiłam w innym laboratorium... Dzięki za
              wsparcie!
    • m0n1ka Re: Toksoplazmoza 13.04.03, 16:51
      Parę dni temu byłam u podobno jednego z najlepszych specjalistów od chorób
      zakaźnych w W-wie (ma tytuł profesora i pierwszą specjalizację właśnie w
      dziedzinie chorób zakaźnych, więc powinien wiedzieć, o czym mówi), mam więc
      temat toksoplazmozy na świeżo. Nie mam ani grama przeciwciał, przy dwóch kotach
      w domu i dwudziestoośmioletniej historii zaczepiania wszystkich kotów i innych
      stworzeń na ulicy. Pan doktor wcale się nie ucieszył, że nie mam przeciwciał,
      bo mówi, że lepiej byłoby, gdybym miała, to byłby święty spokój (tokso potrafi
      odzywać się ponownie, ale tylko w przypadkach drastycznego spadku odporności).
      W związku z tym mam unikać potraw mięsnych surowych i półsurowych (żegnaj
      tatarze, sushi, wędzonko, a nawet łososiu wędzony sad ), obrabiać surowe mięso w
      rękawiczkach, grzebać się w ziemi (w tym doniczkowej) tylko w rękawiczkach, a
      także unikać sprzątania w kocich kuwetach, a jeśli już muszę, to również w
      rękawiczkach. Czuję się trochę przytłoczona, ale cóż...

      Pozdrawiam,
      Monika (przestępująca z nogi na nogę w oczekiwaniu na stosowny termin zrobienia
      testu...)
      • anna.28 Re: Toksoplazmoza 13.04.03, 17:16
        No tak. Każdy dorzuca ileś tam potraw, których trzeba unikać i rzeczy, których
        nie można robić. A więc z dotychczasowych doniesień wynika, że my, nieodporne
        na tokso nie możemy jeść: serów, serków, jogurtów, mleka niepasteryzowanego,
        mięsa nie dogotowanego, wędlin, łososia, jajek surowych (a więc także majonezu,
        kogla mogla, rzadkiej jajecznicy)owoce i warzywa musimy oglądać pod mikroskopem
        (po uprzednim wyszorowaniu szczoteczką)mięso, ryby i warzywa "obrabiać" w
        rękawiczkach i masce przeciwgazowej. No tak, śmieję się, ale tak sobie zebrałam
        wszystko co tam kto usłyszał...
        • justicya Re: Toksoplazmoza 13.04.03, 23:10
          Aniu,

          Nasuwa mi sie dokladnie to samo. Nie jestesmy odporne ale przeciez nie mozemy
          wpasc w jakas paranoje. Zyje normalnie tak jak zylam. Myje czesto rece. Nie
          jem surowego miesa. Ale z cala reszta to juz troche smile

          Pozdrawiam,

          J.
    • anna.28 Re: Toksoplazmoza 28.04.03, 08:17
      Wiem, że jest tu kilka ekspertek od toksoplazmozy. Dziś rano chciałam zjeść
      twarożek i ręka mi nad nim zawisła smile Co z takimi produktami jak śmietana
      termizowana? (podobno 58-70 stopni C), wędliny? Czy są to produkty półsurowe,
      czy można je śmiało wcinać?
      • justicya Re: Toksoplazmoza 29.04.03, 00:08
        Aniu,

        Ekspertem nie jestem ale z ta toksoplazmoza to chyba idzie o to gdzie ten
        pasozyt lubi sobie wegetowac. A jest to: surowe mieso (miesnie
        prawdopodobnie), ziemia (dlatego powinnysmy dokladnie myc wszystkie warzywa i
        owoce), no i odchody kotow (ostatnio czytalam ze nosicielami sa rowniez komary
        i muchy smile ) Cala reszta zakazanych potraw jak np. sery plesniowe czy swieze
        jaja to juz chyba inna historia a mianowicie salmonella.
        Ja uwazam, ze bez przesady. Daje sie nawet czasami skusic na swiezutkie
        sushi...

        Pozdrawiam serdecznie Ciebie i brzunio,

        Justyna $ Rachelcia w brzuszku 22 tyg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka