Dodaj do ulubionych

Poród okularnika

IP: *.* 19.03.03, 08:27
Mam duża wadę wzroku (-8 dioptrii) martwię się, że w czasie porodu może się ona pogłębić. Czy w takim razie lepiej jest domagać się cesarskiego cięcia?? Właściwie dopiero planuję ciążę, ale ta sprawa nie daje mi spać po nocach. Proszę, pomożcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia_M Re: Poród okularnika IP: *.* 19.03.03, 09:28
      witajsmileja pierwze dziecko rodziłam z wadą -4,5 i -3,75 i wtedy okulista stwierdził po badaniu siatkówki i dna oka że wytrzymam i oczy bez szwanku to zniosąniestety nie zniosły - mam w tej chwili -5,5 i -4 czyli prawei o dioptrię więcejdrugie dziecko mam urodzić w sierpniu i też poważnie się zastanawiam co to będzie... ogólnie miałam tendencję do pogarszania się wzroku - zatrzymało się to w wieku około 22 lat i niestety ruszyło po porodzie - chociaż badanie okulistyczne nic takiego nie zakładało....wiem że powyżej -5 dioptrii w wielu szpitalach nawet nie trzeba robic jakiś szczególnych bad. okulistycznych bo połoznicy wolą nie ryzykować i robią cesarskie cięcie - więc na pewno się zorientuj jak to jest u lekarza który cię prowadzi! zycze powodzenia :)PS a po drugim porodzie planuję korekcję laserową i będzie z głowy wada wzroku - sporo moich znajomych to zrobiło i są zachwyceni!!
      • Gość: fryda Re: Poród okularnika IP: *.* 19.03.03, 11:49
        Kasiu, muszę Cię zmartwić. Nawet jak zrobisz korekcję laserową i będziesz widzieć dobrze (czego Ci szczerze życzę, bo sama jestem rok po zabiegu i czuję się świetnie!), to siatkówka pozostaje siatkówką krótkowidza i jeśli nie mogłaś wcześniej dźwigać, wysilać się, to nadal nie będziesz mogła tego robić. A kwestia porodu to (tak mi powiedziała okulistka) kwestia kondycji siatkówki nie samej mocy krótkowzroczności (dioptrii). Są ludzie, którzy mają minimalną wadę, a siatkówkę słabą i też się kwalifikują do cesarki. Odwrotnie rzadko bywa, bo krótkowzroczność straszliwie nadwyręża siatkówkę.Pozdrawiam Fryda (po jednej cesarce i trzy tygodnie :) przed drugą z powodów okulistycznych).
    • Gość: Aluc Re: Poród okularnika IP: *.* 19.03.03, 12:31
      spaggy, problem nie w wadzie leży, ale w siatkówce - jak z nią wszystko jest w porządku, to nawet duża wada nie przeszkadza, a jak z siatkówką jest źle, to i przy małej wadzie będzie wskazanie do cesarki albo do skrócenia drugiej fazy porodu. W dodatku mój okulista twierdzi, że duża wada to jest dopiero powyżej minus 9 :) dodatkowo, pociążowe hormony mogą spowodować pogorszenie się wzroku po porodzie i tutaj sposób urodzenia nie ma większego znaczenia - po cesarce gospodarka hormonalna jest dokładnie taka sama jak po porodzie drogami natury to pogorszenie czasem się cofa, czasem nie, nie można tego przewidzieć i w zasadzie nie można zapobiecco do korekcji laserowej, to ja mam ogromne wątpliwości - bo z jednej strony perspektywa nienoszenia soczewek (okularów i tak nie mogę) kusząca, z drugiej strony wszystkie metody dosyć jeszcze eksperymentalne i nie wiadomo jak oko będzie się zachowywało po 20 latach na przykładno i te hormonalne sprawy - mój okulista twierdzi, że w zasadzie laserek powinno się robić po urodzeniu wszystkich planowanych dzieci ja mam minus 7 w jednym i minus 3,5 w drugim, siatkówka w porządku, rodziłam naturalnie bez przyspieszaczy, oczy zniosły to na medal :D
    • Gość: Iza24 Re: Poród okularnika IP: *.* 19.03.03, 12:52
      Ja mam -12 dioptrii. Rodzilam naturalnie, tyle, że z przyspieszona druga faza porodu (parcie trwalo jakies 10 minut). Nie mam zadnych problemow z pogorszeniem wzroku itp. a minelo juz 14 miesiecy.Dodam, ze przed porodem odwiedzilam 2 niezaleznych okulistow. Wszystko zalezy od stanu dna oka (siatkowki).Ja mialam dobra i wcale nie pchalam sie na cesarke.Proponuje isc do dobrego lekarza.Iza
      • Gość: Lina Re: Poród okularnika IP: *.* 20.03.03, 12:05
        Ja mam wadę -6,5 w obu oczach i do tego odklejającą się siatkówkę. Ale już przed pierwszym porodem, ponad dwa lata temu chodziłam na serię zabiegów laserowego przyklejania siatkówki i dostałam zgodę od okulisty na poród drogami natury, z zastrzeżeniem konieczności skrócenia 2 fazy porodu i zaleceniem zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego w celu zmniejszenia parcia. Wszystko poszło OK, urodziłam zdrowego synka siłami natury,a po porodzie kontrola nie wykazała żadnych zmian w oczach. Teraz szykuję się do drugiego porodu też naturalnego (choć znowu miałam ostatnio zabieg przyklejania laserowego i umacniania brzegu siatkówki - bo jest to niestety wada mająca tendencję do odnawiania się po jakimś czasie). Mam nadzieję, że i tym razem wszystko pójdzie dobrze. Przy znieczuleniu faktycznie tak bardzo nie odczuwa się skurczów - także tych partych i o to chyba chodzi, aby za bardzo się nie napinać i aby to zbyt długo nie trwało. Ważne aby uprzedzić o wadzie wzroku położną i lekarza przyjmujących poród, aby w razie konieczności wiedzieli co robić. Z moich doświadczeń wynika zatem, że nawet spora wada wzroku w połączeniu ze słabą siatkówką też nie musi przesądzać o konieczności rozwiązania przez zastosowanie cesarki - czego sobie i Wam życzę.
    • Gość: asiamamaignasia Re: Poród okularnika IP: *.* 26.03.03, 22:22
      Jeszcze raz napiszę: ważna jest tylko siatkówka, która przed porodem, a najlepiej przed ciążą (okuliści boją się ciężarnych!!!) trzeba dokładnie obejrzeć - rozszerzyć źrenicę i popatrzeć specjalnymi soczewkami, żeby zobaczyć też obwodowa część siatkówki. Jak wszystko ok, to ok. Pozdrawiam. Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka