Dodaj do ulubionych

Do mam po 35 roku życia.

19.01.07, 19:04
Jakie badania genetyczne robiłyście ? Jakie wyszły Wam wyniki ? Robiłyście
amniopunkcję ? Bałyście się ryzyka przy amniopunkcjii ?
Wiem, że wszystkie te badania (no może oprócz amniopunkcji)nie dają 100 %
pewności i istnieje prawdopodobieństwo błędu?
Na ile potwierdziły się Wasze badania z rzeczywistością ?
Obserwuj wątek
    • cafesultan Re: Do mam po 35 roku życia. 20.01.07, 08:35
      poszukaj po haśle test pappa, amniopunkcja
      • kasiapfk Re: Do mam po 35 roku życia. 20.01.07, 09:38
        nam lekarz powiedział, że usg w 12-14 tc wykrywa ok 60-65% dzieci chorych, w
        połączeniu z testem pappa (skorelowane wyniki) to prawdoppodobieństwo 90-
        92%.Tylko amniopunkcja daje 100% pewnosci przy 1% poronień. (Aha, test pappa +
        usg trzeba wykonać tego samego dnia)
        Nam doradzono by dać sobie spokój z amnio jeśli usg+pappa wyjdą ok (może ma na
        to wpływ posiadanie już dziecka?).
    • kasiak37 Re: Do mam po 35 roku życia. 20.01.07, 12:05
      robilam usg genetyczne w 14tc.Wynik pokryl sie w 100%-dziecko zdrowe i na
      dodatek wielkie 4370g.Mam 37 lat,za chwile 38.Nic innego nie robilam.
    • oleska16 Re: Do mam po 35 roku życia. 20.01.07, 15:47
      Mam 37 lat w grudniu urodziłam córeczkę i żadnych badań oprócz usg i
      biochemicznych nie robiłam. Trzymam kciuki, będzie ok.
      • majka813 wszystkiego najlepszego Mamusiom po 35 roku życia 24.01.07, 17:49
        Moja tesciowa urodziła 2 syna(pierwszy byl moj maz) własnie w wieku 35
        lat,wszystko bylo ok w ciazy a mlody tak sie pchal na swiat,ze urodził sie w 8
        miesiacu. Teraz moj szwagier bedzie mial 9 lat i wkrotce zostanie wujkiem smile
    • ivoral Re: Do mam po 35 roku życia. 21.01.07, 12:31
      Juz niedlugo skoncze 36 lat. Robilam pappa w 12 tc i czekam na wyniki. USG do
      pappa wyszlo b.dobrze. Lekarz prowadzacy odradza mi aminopunkcje - mowi, ze
      ryzyko poronienia jest takie samo jak ryzyko downa. Ostateczna decyzje
      podejmiemy jak beda pelne wyniki testu pappa.
      Mama przekonuje mnie, ze nie powinnam sie tak niepokoic - u nas w rodzinie
      zawsze wszyskie kobiety (mama, siostra, ciocia) rodzily dzieci pozno, nawet po
      40-stce i wszystkie dzieci byly zawsze zdrowe.
      To bedzie moje 1-sze dziecko i szczerze mowiac chcialbym pozniej (raczej dosc
      szybko) urodzic jeszcze dwoje.
    • i.hop.i.siup Re: Do mam po 35 roku życia. 22.01.07, 00:08
      ja nie robiłam
    • pola7878 Re: Do mam po 35 roku życia. 22.01.07, 11:16
      Witaj,
      ja mam 30 lat i całkiem koszmarny grudzień za sobą. Na usg genetycznym w 13
      tygodniu NT (przezierność ) wyszla nam 2,5, czyli niby górna granica normy.
      Dzien póxniej powtórzyliśmy usg u Dr Roszkowskiego i wyszło niestety 2,7.
      Zrobiliśmy Test Pappa, którego wynik był koszmarny bo ryzyko urodzenia chorego
      dziecka wyszła 1:63. Zdecydowaliśmy się na amnipounkcję. Sam zabieg nie jest
      bolesny, no oprócz tego ze boisz się ryzyka i w ogóle psychicznie to jest
      sraszny dól. Najgorsze było czekanie na wynik, który jest prawidłowy i wiemy
      już ze bedziemy mieć zdrowego synka. Jednak cae 4 tygodnie czekania to jest
      koszmar. Tymbardziej ze w Zakładzie Genetyki na Sobieskiego speckjalnie się nie
      spiesza i sa powiedziałąbym mocno wyluzowani. Po trzech tygodniach zrobiłam
      awanturę i wynik z pierwszej hodoli miałam n adrugi dzień. Potem znowu parę
      ostrych słów i udało mi się uzykac wynik całkowity po 4 tygodniach własnie.
      Dziewczyny pozdrawiam i trzymajcie sie, na szczeście okazuję się ze ogrom
      wyników z badań genetycznych to dobre wyniki!
      Szczęśliwa
      • kollin Re: Do mam po 35 roku życia. 22.01.07, 11:40
        Znalazłam artykuł. Chyba wyjaśnia wszystko.
        Badanie prenatalne inaczej. Nie nakłuwanie brzucha, a program komputerowy.
        Daje aż 95 proc. pewności, czy dziecko urodzi się chore, czy zdrowe. Jest to
        już możliwe w Białymstoku. Uwaga płaci za to NFZ!!!

        Do tej pory ciężarna mogła wykonać bezpłatnie jedynie badanie inwazyjne
        polegające na nakłuciu brzucha. I choć daje ono odpowiedź na pytanie, czy
        dziecko jest zagrożone chorobą genetyczną, może być przyczyną poronienia (u
        jednej na 100 kobiet). Z tego powodu wzbudza obawy.
        Od stycznia przy ul. Legionowej w Białymstoku działa pracownia diagnostyczna
        Mastermed, w której bez narażenia zdrowia własnego i dziecka matki mogą się
        dowiedzieć, czy nie ma zagrożenia dla płodu. Taki efekt daje badanie
        nieinwazyjne: ultrasonograficzne i krwi. Najwyższej klasy aparat USG (3D i 4 D)
        pozwala precyzyjnie obejrzeć płód i wykryć ewentualne nieprawidłowości.
        Warunek: USG musi być wykonane pomiędzy 11. a 14 (dokładnie 13 tygodniem i
        szóstym dniem)tygodniem ciąży, podobnie
        jak badania krwi. Dane wprowadza się do specjalnego programu komputerowego.

        - Potrzebujemy też innych informacji, jak wiek ciężarnej, czy pali papierosy,
        ile waży, jakiej jest rasy, czy choruje na cukrzycę - tłumaczy dr Jolanta
        Zdrodowska. - To komputer oblicza ryzyko wystąpienia wady.

        I choć metoda ta nie pozwala lekarzom na postawienie jednoznacznej diagnozy,
        dość dokładnie określa ryzyko wady genetycznej (ze skutecznością do 95 proc.).

        - Na badania mogą się zgłaszać kobiety niezależnie od wieku, które chcą
        wiedzieć, czy dziecko jest zdrowe - tłumaczy dr Wiesław Kurzątkowski. - Także
        te powyżej 35. roku życia, które boją się badań inwazyjnych, bądź takie,
        które zanim się na nie zdecydują, chcą wcześniej wiedzieć, czy istnieje
        jakieś ryzyko. Oceniamy stopień prawdopodobieństwa wystąpienia np. zespołu
        Downa i czy jest sens robienia badań inwazyjnych. A jest, jeśli USG i badanie
        krwi sugerują, że dziecko jest chore.
        Program komputerowy opracował światowej sławy lekarz prof. Kypros Nicolaides
        z londyńskiej Fundacji Medycyny Płodowej. Zbadał kilka tysięcy ciężarnych
        kobiet.
        Jednak, by móc się nim posługiwać, trzeba przejść szkolenie i zdać w Londynie
        odpowiednie egzaminy. A to nie jest takie proste. Do tej pory w Polsce
        certyfikaty ma około 30 lekarzy - w tym dwóch z Białegostoku, właśnie z
        Mastermedu.
        - Najtrudniejszy jest egzamin praktyczny - wyjaśnia dr Kurzątkowski, który
        jako pierwszy w województwie zdał ten egzamin. - Do Londynu wysyła się
        zdjęcia USG, a tam specjaliści oceniają ich jakość, fachowość lekarza i czy
        spełniają odpowiednie standardy. Zdjęcia są oglądane pod lupą, wszak dziecko
        w tym wieku ma zaledwie od 45 do 84 milimetrów.

        Zdobycie certyfikatu to nie wszystko, fundacja cały czas kontroluje, czy
        badania są właściwie wykonywane. Jakiekolwiek zastrzeżenia powodują cofnięcie
        ważnej przez rok licencji.

        Badania prenatalne

        Badania prenatalne dzieli się na nieinwazyjne (USG oraz badania krwi) i
        inwazyjne (biopsja trofoblastu, amniopunkcja, kordocenteza). Badania
        nieinwazyjne są całkowicie bezpieczne dla matki i dziecka. Na podstawie USG
        ocenia się grubość fałdu karkowego, obecność kości nosowej, a także przepływ
        krwi w żyłach i w sercu. W krwi ciężarnej bada się poziom białka i hormonu
        produkowanego w ciąży (tzw. test PAPP-A). Nieprawidłowości wskazują na
        chorobę genetyczną, np. zespół Downa. Zdarza się jednak, że USG i krew
        sugerują wadę tam, gdzie jej nie ma. I dopiero badanie inwazyjne rozstrzyga
        ostatecznie: potwierdza lub wyklucza jej istnienie.
        Wiecej informacji na stronie www.diagnostykaprenatalna.com
        A na stronie
        www.fetalmedicine.com/f-downs.htm
        mozna znalezc liste lekarzy uprawnionych do wykonywania takich badań
        POzdrawiam
    • mamade Re: Do mam po 35 roku życia. 22.01.07, 16:01
      jutro idę na przeziernośc karkową, jestem w 12 tyg., więc zdecydujemy z
      lekarzem jakie inne badania mam wykonać. Mam 35 lat i to moja 3 ciąża.
      Trochę się boję, nie powiem.......
      • hancik5 Re: Do mam po 35 roku życia. 22.01.07, 18:26
        Mam 41 lat i 3 mies. córeczkę.
        Robiłam tylko przezierność, reszty nie, bo niby po co ? I tak nie leczy się
        schorzeń genetycznych, a amniopunkcja wykrywa tylko genetyczne. Robiłam, za to
        solidne i wysokiej jakości USG. Córcia zdrowiutka....
        A zreszta, gdyby mi wyszedł zespól Downa, to co niby miałabym zrobić ??Wysłać
        dziecko do wąchania trawki od dołu???
        Byłam na wszystko przygotowana, ale nie na tzw. terminację...No, chyba,że byłoby
        to terminalne schorzenie, wtedy nie wiem ...Ale zespół Downa przyjęłabym do
        swojego domu z miłością...
        • mamade Re: Do mam po 35 roku życia. 24.01.07, 12:24
          wczoraj miałam - pappa ( wynik za tydzień) i przezierność- NT- 1,1. Kosc
          nosowa była super widoczna. Wygladało,że wszystko jest ok. Lekarz powiedział
          mi ,zebym zastanowiła się nad amniopunkcją ze względu na wiek- mam 35 lat.
          Za tydzień podejmę decyzję.
          • pannajulianna Re: Do mam po 35 roku życia. 24.01.07, 18:03
            Lekarz przedstawił nam całą ofertę badań prenatalnych. Uznałam, ze test Pappa
            to statystyka, która może mnie porzadnie nastraszyć, na amniopunkcję się nie
            zdecydowałam, bo: 1. za duże ryzyko poronienia (w sumie większe niż urodzenia
            dziecka z wadą genetyczną), 2. Chorób genetycznych wykrywanych w ten sposób się
            nie leczy i co miałabym zrobić z tą wiedzą, gdyby, nie daj Bóg, coś było nie
            tak. Zrobiłam tylko AFP informujące o rozwoju ukłądu nerwowego, co wizytę usg i
            jedno usg super dokładne (połówkowe). Mam 36 lat, córkę i drugą w drodze (28
            tydz.).
            • yogisia Re: Do mam po 35 roku życia. 24.01.07, 18:34
              Ja urodziłam chore dziecko, choć nie wiedziałam , że tak będzie, w usg w ciązy
              nie wyszło, badań prenatalnych nie robiłam.
              I szkoda, ze nie wiedziałam wczesniej, bo byłabym lepiej przygotowana
              • iliria2 Do mam po 35 roku życia. 24.01.07, 18:50
                U mnie wszystko bylo dobrze, badania genetyczne, przeziernosc, USG co m-c , a
                urodzilam chore dzieciatko , ktore nie zyje.Nie ma regul.Pewne rzeczy sa
                zakryte przed okiem ludzkim.

                Teraz -w kolejnej ciazy-lakarz sam zrobil mi przeziernosc,bardziej dla siebie i
                sprawdzenia stanu ciazy.
                Ja wiem , ze skoro juz raz przyjelam chore dziecko i obdarzylam je miloscia ,
                nie zdecydowalabym sie na nic innego za drugim razem.Druga ciaza byla swiadoma
                i zaplanowana.
                Przed ciaza zaszczepilam sie tylko na rozyczke, zrobilam badania na trombofilie
                i hormony tarczycy ( zeby wykluczyc sklonnosc do porodow przedwczesnych).Lekarz
                nie kazal mi nawet robic badan na cytomegalie , ani toxo , jesli nie bylo
                objawow zakazenia ,choc zachorowalnosci na toxo sie nie czuje , ale ponoc leczy
                sie nie bardzo skutecznie.
                Caly czas przed ciaza bralam witaminy i kwas foliowy ( ponad 2 lata).
                Bardziej staralam sie przed ciaza doprowadzic organizm do uzytku , zadbac o
                siebie.
                Mysle , ze kazdy powinien rozwazyc we wlasnym sumieniu , co zrobic , czy
                zaryzykowac amniopunkcje.Ja sie nie zdecydowalam na zadne badanie inwazyjne.
                Teraz co m-c robie USG i badam dlugosc szyjki macicy.
                • apolka73 Re: Do mam po 35 roku życia. 28.01.07, 23:13
                  Czytam Wasze wypowiedzi i jestem coraz bardziej przerazona. Kilka dni temu
                  zrezygnowalam z amniopunkcji, zdalam sie na usg, bo pomyslalam, ze skoro
                  wszystko jest super (serce, wielkosc dziecka, narzady itd) to nie bede
                  ryzykowac. Mam pytanie - czego USG nie wykryje? Czy nawet trojmymiarowe nie
                  jest w stanie wylapac jakichs niepokojacych sygnalow? Czy mialyscie jakies
                  symptomy. O co mam pytac i na co zwracac uwage? Dodam, ze zapisalam sie do
                  jakiegos super lekarza i na niego licze. Moge jeszcze zrobic amnipunkcje (w 18.
                  tygodniu), ale wiem ze tego nie zrobie. Dobija mnie to. I niepewnosc przez
                  kolejne miesiace.
    • alina2405 Re: Do mam po 35 roku życia. 25.01.07, 12:45
      Miałam 35 lat jak zaszłam w ciążę. Lekarz odradzał mi wykonanie badań
      prenatalnych-inwazyjnych, ponieważ, jak twierdził w rodzinie nie było
      przypadków wad genetycznych a i starsze dziecko było zdrowe. Zaufałam,
      odpuściłam. W ciązy miałam robione standardowe tylko usg i badania kri. Za
      kazdym razem wg lekarza bylo wszystko super, bylam więc spokojna. Jednak
      dziecko urodziło się z wada genetyczną i po kilku miesiacach umarło.
      Obecnie jestem w ciąży (wszystkie badania: NT, kośc nosowa, etc prawidlowe) i 2
      tygodnie po amniopunkcji, która odbyla się bezboleśnie i bardzo sprawnie.
      Polecam wszystkim!. żałuję, ze w tamtej ciąży nie miałam tej szansy, mogłabym
      się lepiej psychicznie przygotować na przyjecie dziecka niepełnosprwanego.
    • elkusia Re: Do mam po 35 roku życia. 25.01.07, 13:06
      ja zaszłam w pierwszą ciążę w wieku 40 lat, na amniopunkcję namawiał gin,
      chociaż przedstawił również inne typy badań, ale jego zdaniem tylko to daje
      100% pewności, a jego zdaniem ryzyko poronienia jest bardzo małe, on w swojej
      praktyce jeszcze się nie zetknął, uspokajł, że lekarz dokonujący badania jest
      fachowcem i rzeczywiście, nie ryzykował, kiedy ułożenie dziecka było złe kazał
      pochodzić, wrócić za chwilę, samo wkłucie bezbolesne, bardziej dokuczliwy jest
      strach. Moim zdaniem warto robić, choćby po to by móc się psychicznie
      przygotować gdyby coś było nie tak.
      Moja córaczka cudowna i zdrowa, choć rzeczywiście 4 tygodnie czekania na wynik
      to baaaaaardzo długo.
      • agaa5 Re: Do mam po 35 roku życia. 25.01.07, 18:34
        Mam 35 lat i wykonywałam usg genetyczne w 12 i 20 tygodniu + Pappa. Na
        amiopunkcję się nie zdecydowałam, bo po pierwsze nie było wskazań z usg, dwa
        ryzyko którego się bałam a trzy amniopunkcja wykrywa w sumie tylko część
        schorzeń genetycznych . Ogromna ilośc abberacji (z łącznej il ok 10 000!!)
        wychodzi dopiero po porodzie lub po kilku latach o ryzyku może natomiast może
        świadczyć m.in. podwyższone NT. Miałam koleżankę która miała amnio w ciąży z
        prawidłowym wynikiem a mimo to urodziła dziecko z jakimś zespołem wad genet.
        Aga
    • mama_kubka amniopunkcja 29.01.07, 10:02
      Dziewczyny, ja robiłam amniopunkcję w Instytucie Matki i Dziecka na ul.
      Kasprzaka, na wynik czeka się 17 dni, po 14 można już się dowiadywać. Z tak
      ogromnym taktem całego personelu jak tam, spotkałam się chyba tylko na filmach.
      Para, która robiła tam badania w tym samym dniu co my, w ciągu godziny dwa razy
      z nich rezygnowała, nie wiem czy w końcu się zdecydowali, ale nikt nie okazał
      nawet cienia zniecierpliwienia. U mnie wynik był ok, urodziłam cudnego synka w
      wieku 37 lat (z rozszczepem wargi i podniebienia, ale o tym wiedziałam przed
      amniopunkcją). Ja wyszłam z założenia, że jeśli będę wiedzieć, będę mogła się w
      razie trudności przygotować na przyjęcie synka. Z perspektywy czasu mogę z całą
      odpowiedzialnością napisać, że gdybym miała wybierać drugi raz - też
      zdecydowałabym się na amniopunkcję. A rozszczep ? Drobiazg, za 18 dni będziemy
      już po zabiegu - nieraz alergie u dzieci bardziej dają rodzicom w kość smile.
      Trzymajcie się cieplutko smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka