Dodaj do ulubionych

Cesarka od A-Z

26.01.07, 15:56
poraz kolejny...mam pytanie, ale w poniedziaŁek mnie chyba już wsadzą do
szpitala więc mam pytanie, jak dokŁadnie wygląda przebieg cesarki takiej
planowanej, ponoc nie mogę jeśc przez 6 godzin, a co jeżeli akcja porodowa
zacznie się w domu? jak to wygląda na sali operacyjnej? wiem że jestem
przytomna i oddziela mnie parawan, ale przecież wszystko sŁyszę... siostro
skalpel proszę. Masakra, jestem przerażona! no i w końcu kŁadą mi dziecko na
brzuchu? i kiedy je karmię?
Blokuję się psychicznie
Obserwuj wątek
    • psotna Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 16:06
      Jest to na pewno stres ale nie taki straszny diabeł. Pisałam o cc w tym wątku.
      Jeżeli chodzi o dziecko to dostajesz je na chwilkę a potem zabierają do
      pomiarów. Po zszyciu dostajesz dziecko. Ja karmiłam od razu po przejściu na
      salę pooperacyjną. Przyszedł lekarz i kazał mi przystawić dziecko do piersi. Na
      moje sugestie, że pewnie nie mam pokarmu, zaśmiał się i udowodnił, że mam. W
      czasie cc mają lepsze tematy niż siostro skalel, przynajmniej w moim przypadku.
      Pytali się mnie o imię dla dziecka i takie tam.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=56092930
    • machiatta Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 16:22
      Wariant 1 (idziesz na planowaną)

      1. Przyjęli mie do szpitala dzień wcześniej koło 15. Oczywiście zbadali, podłączyli kilka razy pod KTG.
      2. Nie mogłam do końca dnia nic już jeść (wiedziałam o tym i obiad zjadłam w domu) tylko pić do 22.
      3. Dali mi jakiś płyn odkażający do kąpieli i kazali wziąć prysznic myjąć się tylko tym żelem wieczorem
      i rano przed cesarką.
      4. Założyli mi wenflon.
      5. Rano dali mi do picia jakiś ochydny słony płyn (nie pamiętam już co), wzięli mie na salę, położyli na
      stole, podali znieczulenie (podpajęczynówkowe), założyli cewnik, zasłonili parawanem i zaczęli kroić.
      6. Lekarze mieli taki system porozumiewania się ze sobą, że nie słyszałam niczego, a już na pewno nie
      "siostro skalpel".
      7. Jak tylko wyjęli dziecko, pomierzyli je i poważyli przynieśli mi pokazać (jeszcze podczas operacji -
      mnie zszywali a dziecko już widziałam). Wcześniej mnie dokładnie informowali, że mam syna, co robią
      itak dalej. Jak pokazywali mi Młodego to przyszła neonatolog, która go badała i wszystko mi
      opowiedziała. Co zauważyła u dziecka, czy zdrowe itd...
      8. Mnie odwieźli na pooperacyją, dziecko na noworodki. Po czterech godzinach przywieżli mi Małego
      do karmienia.
      9. Na pierwszą noc zabrałi dziecko na noworodki żebym się mogła wyspać.

      Wariant 2 (odchodzą Ci wody w domu) - przerabiałam przy pierwszym dziecku.
      1. Zgłosiłam się na Izbę Przyjęc i powidziałam, że miałam mieć tu następnego tego i tego dnia
      planowaną cesarkę, ale dziecko nie chciało czekać.
      2. Badanie, KTG, oczekiwanie na wolną salę operacyjną, wenflon, cewnik - to wszystko działo się dość
      szybko. Od czasu odejścia wód minęły 3 godziny, a ja już byłam pokrojona.

      reszta bez zmian.
      Rodziłam dwa razy na Żelaznej.

      pozdrawiam.
    • eveczki Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 17:10
      dzięki dziewczyny,
      może przetrwam smile))
      • eweliana Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 18:19
        trzymam kciuki i powodzenia.
        ps. uwierz ze cesarka nie jest wcale taka straszna. przerabialam i cc i sn i
        naprawde nie ma porownania. nie ma sie czego bac. zazwyczaj jest dosc
        sympatycznie jesli trafisz na fajnych lekarzy. dopiero po ustaniu dzialania
        znieczulaenia troszke boli ale i tak to pryszcz w porownaniu z porodem
        naturalnym.
      • mim288 Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 21:02
        Przetrwasz, nic sie nie bój. Miałam 2 razy i polecam (jesli tak można mówić)
        jako sposób porodu, mnie bardzo odpowiada.
        Trzymam kciuki.
    • fastcar Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 19:08
      Tu znajdziesz teksty o cc: babyonline.pl/?
      page=ciaza_i_porod_porod_cesarskie_ciecie
      • fastcar Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 19:08
        babyonline.pl/?page=ciaza_i_porod_porod_cesarskie_ciecie
    • koza_w_rajtuzach Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 20:54
      Ja miałam nieplanowaną cesarkę.
      Byłam oddzielona za parawanem, ale szczerze mówiąc skalpel i inne tego typu
      przyrządy widziałam w odbiciu (już nawet nie pamiętam w odbiciu czegobig_grinD).
      Brzuch pewnie też mogłabym wypatrzyć w odbiciu, ale nie interesowało mnie to i
      nie patrzyłam.
      Ogólnie to da się to przeżyć. W momencie jak cię tną to takie śmieszne uczucie
      jest big_grin.
      Po cesarskim cięciu nie kładą dziecka na brzuch. Ja widziałam dziecko przez
      chwilę jak wyciągnęli mi ją z brzucha, a potem zabrali ją. Mnie wywieźli na
      inną salę, dziecko na inną. Dali mi ją dopiero po dwóch dniach.
      • koza_w_rajtuzach Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 20:56
        aha, a karmiłam piersią wtedy kiedy oddali mi córkę, czyli po dwóch dniach. Nie
        było żadnego problemu, jedynie brodawki bardzo mnie bolały i bez bephantenu się
        nie obyło.
    • klaudyna1985 Re: Cesarka od A-Z 26.01.07, 21:58
      Porody zabiegowe
      Może się zdarzyć, że Twój poród będzie musiał być ukończony przez położnika
      cięciem cesarskim, zabiegiem kleszczowym
      lub próżniociągiem położniczym. Dzieje się tak w sytuacjach, gdy poród samoistny
      jest niemożliwy lub wiąże się z zagrożeniem dla dziecka albo dla rodzącej.
      W niektórych przypadkach z góry wiadomo, że poród siłami natury będzie
      niemożliwy lub obarczony dużym ryzykiem uszkodzenia albo śmierci dziecka. Wtedy
      podejmuje się decyzję o wykonaniu zabiegu odpowiednio wcześniej. W takiej
      sytuacji ciężarna może wyjaśnić swe wątpliwości z lekarzem i przygotować się do
      zabiegu psychicznie. Jednak w większości przypadków decyzję taką podejmuje się w
      trakcie porodu, gdyż wtedy najczęściej ujawniają się ewentualne zagrożenia.
      Wywołuje to zrozumiały niepokój, poczucie zagrożenia, strach przed poddaniem się
      zabiegowi.
      Niektóre z kobiet są przekonane, że poród zabiegowy pozbawi je szansy przeżycia
      czegoś pięknego, wyjątkowego, sprawdzenia się. To uczucie zawodu może być po
      porodzie, w sposób nieświadomy, przeniesione na dziecko. Taka kobieta może
      odczuwać zazdrość w stosunku do matek, które urodziły samoistnie i czuć się
      winna z tego powodu.
      Należy uświadomić sobie, że sposób, w jaki dziecko przyszło na świat, nie
      wpływa istotnie ani na matkę, ani na dziecko. Przecież więź matki i dziecka
      nawiązuje się od początku ciąży, trwa i umacnia się po porodzie, by rosnąć i
      dojrzewać z każdym dniem ich wspólnego życia. Fakt przebycia zabiegu
      operacyjnego i związane z tym zastosowanie narkozy wyłączającej na kilka godzin
      świadomość matki, czasem konieczność krótkiego pobytu dziecka w inkubatorze itp.
      - nie są żadną przeszkodą w rozwoju miłości macierzyńskiej.
      Trzeba sobie uświadomić, że zabieg taki ratuje życie lub zdrowie dziecka, a
      przecież to, jak bardzo kochamy nasze dzieci, uświadamiamy sobie najlepiej w
      sytuacjach, kiedy są one chore lub coś im grozi. Dotyczy to także zagrożenia
      ujawniającego się w czasie porodu. Warto pamiętać wreszcie, że obecnie około 10
      do 15 porodów na sto to porody zabiegowe.
      CIĘCIE CESARSKIE
      Cesarskie cięcie polega na wydobyciu dziecka przez rozcięte powłoki brzuszne i
      macicę. Dzisiaj cięcie cesarskie jest prawie tak samo bezpieczne dla matki jak
      poród drogami natury, a przy objawach zagrożenia dziecka zwykle
      najbezpieczniejsze dla niego. Z drugiej strony rozwój położnictwa i metod już
      nie tylko wykrywania - ale przede wszystkim przewidywania - zagrożenia
      powoduje, że cięcie cesarskie wykonywane jest, zanim wystąpią groźne dla dziecka
      objawy. Każdego roku tysiące dzieci, które nie przeżyłyby porodu drogami natury
      lub urodziłyby się uszkodzone, rodzą się zdrowe dzięki możliwości wykonania
      cięcia cesarskiego.
      Coraz częściej możliwe jest zastosowanie w czasie operacji znieczulenia, które
      pozwala na zachowanie świadomości, co umożliwia wczesny kontakt z dzieckiem.
      Matka może je trzymać, dotykać, a nawet przystawić do piersi i to jeszcze w
      trakcie trwania operacji. Taki poród dostarcza tyle samo wzruszeń i
      satysfakcji, co poród siłami natury.
      Sytuacje, kiedy jeszcze w ciąży planuje się ukończenie porodu cięciem cesarskim to:

      * łożysko przodujące (łożysko częściowo lub całkowicie blokuje szyjkę macicy);
      * zakażenia w obrębie pochwy i sromu (najczęściej wirusowe) - aby zapobiec
      przeniesieniu zakażenia na dziecko;
      * nieprawidłowe położenia i ułożenia płodu;
      * dziecko zbyt duże w stosunku do wymiarów kanału rodnego;
      * niektóre choroby stwarzające duże ryzyko dla matki i dziecka podczas porodu;
      * przebyte operacje macicy - może zaistnieć konieczność wykonania cięcia
      cesarskiego, aby zapobiec rozejściu się blizn pooperacyjnych w macicy.

      W czasie porodu mogą ujawnić się patologie powodujące istotne zagrożenia dla
      zdrowia i życia dziecka. Podejmuje się wówczas decyzję o wykonaniu cięcia
      cesarskiego. Są to następujące przypadki:

      * objawy zagrażającej zamartwicy płodu (narastające w czasie lub występujące
      nagle niedotlenienie dziecka, np. w niewydolności łożyska, wypadnięciu lub
      zaciśnięciu pępowiny);
      * przedwczesne oddzielenie łożyska (oddzielenie łożyska od ściany macicy
      przed urodzeniem dziecka, co powoduje przerwanie zaopatrzenia dziecka w tlen
      oraz jest przyczyną krwotoku u matki);
      * brak postępu porodu;
      * a także - ciężkie nadciśnienie tętnicze.

      KLESZCZE I PRÓŻNOCIĄG
      Niektóre zabiegi położnicze, jak tzw. kleszcze czy próżniociąg, cieszą się złą
      sławą ze względu na stwierdzane czasami nieprawidłowości u dzieci urodzonych w
      ten sposób. Jednak warto wiedzieć, że ich przyczyną najczęściej nie jest sam
      zabieg, lecz zaistniałe wcześniej zagrożenia, które zmuszają do takiego
      postępowania. Dotyczy to także cięcia cesarskiego, jeżeli wykonywane jest w
      sytuacji nagłego niebezpieczeństwa. Kleszcze składają się z dwóch dopasowanych
      kształtem łyżek, które zakłada się wokół główki dziecka. Zamiast kleszczy można
      zastosować próżniociąg położniczy - do główki zostaje przyssana poprzez
      wytworzone podciśnienie metalowa lub plastikowa przyssawka. Oba narzędzia
      umożliwiają szybkie urodzenie główki dziecka. Zabiegi te podejmuje się w celu
      ratowania życia dziecka lub zapobiegnięcia jego ciężkim uszkodzeniom. Wykonuje
      się je w II okresie porodu, pod warunkiem, że główka znajduje się dostatecznie
      nisko w kanale rodnym.

      * pamiętaj

      że zabiegi położnicze stosuje się wyłącznie w sytuacjach, gdy ich niewykonanie
      groziłoby poważnymi powikłaniami dla matki i dziecka.
    • katarzyna4a Re: Cesarka od A-Z 27.01.07, 01:07
      droga koleżanko !
      jestem po cesarce planowanej i zdecydowanie polecam, choć dzień przed (a jestem
      panikarą i bałam się tego co nie znane)zjadłam wszystkie paznokcie z
      palcami.Gdybym wiedziała wczesniej jak to wszystko wygląda to pełny luz a nawet
      blus !!!. Jeśli ci mogę doradzić to jedż na inflancką,bo tam sama decydujesz z
      anestezjologiem jaki rodzaj znieczulania wybierzecie i krzycz od razu że chcesz
      znieczulenie ogólne.Sprawa jest prosta. Kładziesz się na stół, dostajesz cewnik
      (nic nie czujesz),dostajesz znieczulenie a po 7-u minutach mąż widzi dziecko-ty
      trochę pózniej.I PO SPRAWIE...
      Muszę jednak uprzedzić o niedogodnościach (ale do przeżycia-mówię to ja
      panikara)po porodzie,chodzi mi o szwy.Pochodzisz trochę zgarbiona, ale tym
      sposobem oszczędzasz sobie i dziecku wielogodzinnych męczarni i gwarantuję że
      dziecko normalnie się rozwija, na cycku był 8 miesięcy teraz ma 4 lata i mądrzy
      się za dwoje.
      jeżeli życzysz sobie szczegułów bardzo chętnie odpowiem .





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka