Dodaj do ulubionych

Po terminie

06.02.07, 12:52
Witam,żona miała termin na 28 stycznia,dostała skierowanie od ginekolog do
szpitala bo niby ma zatrucie pokarmowe, ale w szpitalu okazało się, że tak nie
jest. Poszła do szpitala 3 lutego. Robią jej w kółko KTG, zrobili USG i
wszystko jest OK. Jeden raz podano oksocydozę, było trochę skurczów, ale
preparat przestał działać i skurczów nie ma. Ani nie ma też rozwarcia.Minął
więc już tydzień po zaplanowanym terminie.

Lekarze na oddziale kompletnie nie kwapią się, żeby wywoływać poród tylko każą
siedzieć i czekać. Zastanawiam się czy tak jest wszędzie i w każdym szpitalu
czy tylko ten akurat jest taki oporny. Druga sprawa ile można siedzieć i tak
czekać. Słyszałem, że dzieci urodzone po terminie np. 2-3 tygodnie po czesto
owijały się w pępowinę, wody płodowe były zielone itd.

Czy należy siedzieć i bezczynnie czekać ?
Obserwuj wątek
    • rybusie Re: Po terminie 06.02.07, 13:26
      Hej.Nie ma co się martwić.Ja urodziłam 21 kwietnia a miałam termin na 11 więc
      10 dni po terminie.
      Termin wylicza się mniej -więcej.Dziecko urodzone między 38 a 42 tygodniem
      ciąży uważa się za dziecko urodzone w terminie.
      Jeśli chodzi o oksytocynę(a nie oksocydozę) to podaje pierwszą małą dawkę a po
      kilku dniach jest druga próba,jeśli nadal nic się nie dzieje to wywołują na
      inne sposoby.Jeśli nadal nic to robi się CC.
      To że robią KTG to bardzo dobrze bo to badanie nie szkodzi dziecku a zapisuje
      jego bicie serduszka.
      Dodam że ja czekałam w szpitalu dosyć długo bo od 5 kwietnia ale warto jest
      czekać.
      Życzę szybkiego rozwiązania i dużego zdrowego dzidziusia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka