gabi9913 09.02.07, 12:16 od dóch dni robię sobie zastrzyki z clexanu, nie jest żle, ale przełamać sie i wbić sobie igłe w brzuch to nie taka prosta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
phantomka Re: zrobiłam sobie zastrzyk! brrr 09.02.07, 13:03 Ja mialam pod nosem pielegniarke z rodziny na szczescie. Sam zastrzyk nie boli, ale u mnie przy samodzielnym wkluciu pojawial sie element obronny - tzn. co wbilam igle, to wyciagala od razu. W ten sposob jeden zastrzyk wbijalam sobie 4 razy, trafiajac do tego w naczynia krwionosne i mialam takie wylewy na brzuchu, ze wiecej sie nie zdecydowalam sama robic Odpowiedz Link Zgłoś
mysz56 Re: zrobiłam sobie zastrzyk! brrr 09.02.07, 20:28 ja po porodzie 2 tyg sobie to robiłam ale tam jest bardzo cieniutka igła,mogę zapytać z jakiego powodu bierzesz to ?ja mam żylaki Odpowiedz Link Zgłoś
pioszka Re: zrobiłam sobie zastrzyk! brrr 09.02.07, 21:12 Też miałam problemy zeby sie przełamać, kłułam się przed zabiegiem zapł. in vitro. Bardzo pomagał mi wtedy mąż, który stał nade mną gotowy popchnąć mi rękę gdybym sie za długo ociągała. A ja 5 głębokich wdechów, atak paniki, znowu 5 wdechów i tak w kółko. Ale jak już to przetrwałam to byłam z siebie bardzo dumna Powodzenia, bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: zrobiłam sobie zastrzyk! brrr 10.02.07, 01:19 miałam, przywykniesz powoodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9913 Re: zrobiłam sobie zastrzyk! brrr 10.02.07, 16:58 ja biorę bo jestem po poronieniu często wtedy lekarze przypisują ten lek mi powiedział ze mam brać po to aby zarodek sie dobrze zagnieżdził i był dobrze dokrwiony czyli dożywiony, coś wtym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś