Dodaj do ulubionych

jaka prawda o alkoholu?

13.02.07, 21:47
wiem ze zasada brzmi: nie wolno w ciazy, ale.... ponoc czerwone wino nie zaszkodzi w ilosci lampki; znajomej ginka wrecz zalecala niewielka
ilosc koniaku na stawiajaca sie macice. Czy macie jakas realna wiedze na ten temat? Nie chodzi mi o ocene, ale o fakty. Dzieki
Obserwuj wątek
    • kosmitka06 Re: jaka prawda o alkoholu? 13.02.07, 22:45
      Ja będac w ciązy oczywiscie wystrzegałam się alkoholu, dymu papierosowego, itp.
      Kiedyś na wizycie u gina wspomniałam że mam wesele siostry i nie wiem jak
      zniosę tę noc?! Byłam gdzies w 18-20tc. Lekarz mi własnie powiedział, że
      szampana raczej nie zaleca ale lampkę czerwonego wina owszem. I że raz na jakis
      czas moge sie napic. Wiec ja mu na to: "Chyba Pan żartuje? Ja w ciazy bedę piła
      alkohol???"
      Także to prawda... Czerwone wino oczywiscie w ograniczonej ilosci nie
      zaszkodzi, podobnie jak mała kawa smile
      Pozdrawiam
      • id.kulka Re: jaka prawda o alkoholu? 13.02.07, 22:57
        Moja siostra również raczyła się koniakiem, bo jej macica się za bardzo
        stawiała. Oczywiście w niewielkich ilościach.
        Ja nie piłam w ogóle, ale to z powodu nadciśnienia w ciąży.
        Ale tak ogólnie rzecz biorąc lampka wina to nie zbrodniasmile
        • aishka2307 Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 18:01
          Mnie lekarz zalecił pół lampki czerwonego codziennie (wytrawne, pólwytrawne)
    • beatar9 Re: jaka prawda o alkoholu? 13.02.07, 22:55
      witam,pomyśl tylko ile mniejsze jest od Ciebie takie maleństwo...dla Ciebie
      lampka a dla takiej kruszynki...dla jej mózgu i innych części ciała,wg mnie
      warto sobie odmówić i mieć świadomość,że zdrowie maleństwa przedkładasz nad
      lampkę wina...wybór należy do Ciebie i nie mam zamiaru pouczać,pozdrawiam
    • aga.knobel Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 02:18
      Moja polozna w szkole rodzenia zaleca wypicie lampki czerwonego wina, gdy juz
      jest po terminie, bo moze podobno przyspieszyc akcje porodowa, ale dziala
      podobno tylko wtedy, gdy dzidzia jest tez przygotowana do narodzin. Ja
      osobiscie tez uwazam, ze lampka wina od wielkiego swieta nie zaszkodzi.
    • malgosiek2 Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 06:55
      Re: jak to wlasciwie jest z alkoholem?
      Autor: althea35 ☺
      Data: 13.02.07, 21:48
      Kazda ilosc alkoholu przenika przez bariere lozyska, wiec ty pijesz, dziecko
      tez.
    • kiwi_77 Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 07:15
      nie chce straszyć ale zerknij tu:
      www.fas.edu.pl/
      ...ja bym się na alkohol nie zdecydowała - to ZAWSZE jest ryzyko.... Niby im
      większa ciąża tym to ryzyko spada ale ja już się naczytałam tyle na ten temat,
      że nie miałabym odwagi...
      najnowsze badania wykazują, że marihuana jest mniej szkodliwa niż alkohol -
      alkohol niszczy komórki a te nie zawsze się regenerują i mogą przez to powstać
      poważne wady
      • lumja Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 08:17
        opinie, i to także wsród lekarzy sa tak różne, że ja profilaktycznie nie mam
        zamiaru wypić ani kropelki, choc to dla mnie ciężkie bo bardzo lubie czerwone
        wytrawne wino i często pijalismy do obiadu, na szczęście teraz mąż aby nie
        robić mi smaka też nie pijesmile
    • lailala Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 08:42
      1. jeszcze 30 lat temu nie było takich leków jak teraz i czesto kobiety z
      zagrożoną ciążą miały zalecane picie i o znacznych ilości alkocholu po to by
      nie doszło do poronienia. Był kiefys w Wyborczej wywiad z jedną z polskich
      aktorek która po takiej kuracji urodziła zdrowe dziecko.
      2. Zanim sie dowiedziałam że jestem w ciąży miałam kilka i to powaznych
      (zdecydowanie wiecej iż 3 kieliszki wina) grzechów na sumieniu, na szczęście
      mała urodziła się zdrowa (mówi się że najwazniejsze sa pierwsze 3 mce i wtedy
      nie powinno się pić a własnie wtedy niewiele kobiet wie że sa w ciąży)
      3 nikogo nie namawiam ale wydaje mi sie że jeżeli do obiadu wypije sie
      kieliszek wina to naprawde nikomu nic sie nie stanie, lepsze to niz przez cały
      czas sie zadręczać że TAKĄ ma się ochotę (a wiadomo że czasem tak jest)
      4 z drugiej strony jezeli nie chcesz i czujesz ze to może zaszkodzic to nie pij
      bo nie będzie z tego żadnej przyjemności
      5. podsumowująć rozsadek przedewszystkim nei dajmy sie zwariować, czytanie o
      tym jak się to może skończyć źle na pewno nie wpłynie dobrze na nasze
      samopoczucie
      • mokopi Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 08:58
        Dawniej i to nie było 30 lat temu, tylko kilkanaście, w szpitalach stosowano alkohol jako środek rozkurczowy dla ciężarnych. Kobieta która miała wskurcze przedwczesne dostawał "środek rozkurczowy" w kroplówce. Był bezpieczniejszy dla dziecka, niż stosowane wtedy inne środki.
    • mokopi Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 08:54
      Mnie mój lekarz przy pierwszej ciąży powiedział jedną rzecz. Organizm sam reguluje to co mu potrzeba. Jak się ma na coś ochotę, to można to zjeść lub wypić (oczywiście nie od razu zjeść całego torta i wypić flaszkę wina). Można raz na jakiśc czas wypić pół lampki wina czerwonego (tylko czerwonego), najwyżej jedną lampkę, można wypić do pół szklanki piwa (porządnego, nie takiego sikacza). Piwo zawiera alkohol, który ma działanie rozkurczowe, oraz witaminy z grupy B. Ja miałam taką chęć na piwo, że pewnego dnia miałam ochotę pobić faceta który pod sklepem pił piwo. Podpijałam mężowi po 2 łyki i miałam potworne wyrzuty sumienia. Lekarz powiedział, że raz na 1-2 tygodnie mogę napić się pół szklanki (nie więcej), ale tylko wtedy gdy mam ochotę. Zaznaczam, że ani przed ciążą ani po niej nie pijałam piwa, bo nie lubię. Wina nie piłam bo jeden łyk wystarczył, że potwornie wymiotowałam (próbowałam wypić 2 łyki wina, zamiast piwa).

      Napisałam to nie jako pochwałę picia alkoholu w ciąży, bo tego nie pochwalam. Organizmu sam sugeruje co mu brakuje. To jest taka sama sytuacja jak z jedzeniem, na jedne potrawy nie możemy patrzeć, a na inne mamy wielką chęć.
    • lady_of_avalon Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 10:25
      Zgadzam się z mokopi. Zaufaj swojemu organizamowi - on wie najlpeiej co mu
      potrzeba!!! Nam i lekarz -ginekolog i połozna na szkole rodzenia wręcz polecali
      lampke wina od czasu do czasu - szczególnie przy stawianiu sie macicy.
      Natomiast potem na problemy z laktacja dobre jest piwko smile) Jak masz ochote na
      winko to się go napij i tak nie dasz rady wypic więcej niż to bezpieczne dla
      ciebie i dzecka. Ja to widziałam na swoim przykładzie - dosyc pózno
      dowiedziałam się o ciazy, ale pierwszym znakiem było to, że odrzucało mnie od
      większych ilości alkoholu - a okazji miałam spory i wieczór panieński i własne
      wesele i jakos nie mogłam i już ;PPP(oczywiście wpadłam na to,dlaczego tak sie
      dzieje dopiero jak się dowiedziałam o ciazy);PPP
    • sabko Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 11:11
      Ja też jestem zdania, że jak masz w ciąży na coś ogromną ochotę to widocznie
      organizm tego potrzebuje. Poza tym wiem, że we Francji i Anglii czerwone winko
      lub troszkę piwka jest nawet zalecane.
      U nas w domu jest tradycja picia czerwonego wina do niedzielnego obiadu i
      przyznam, że czasem wypiję pół lampki smile
      Kilka razy zrobiłam też parę łyków piwka od męża bo miałam straszną ochotę a
      piwo mimo, że posiada alkohol jest też dobre na nerki smile
    • kitka80 Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 16:51
      polecam lekture www.dlazdrowia.pl/index.php?
      dzid=43&did=679&PHPSESSID=aba81abd6abbbe8dd17d225bb61a829c
      przeczytalam ten artykul bedac jeszcze w ciazy w tygodniu Ozon i nie tknelam
      potem alkoholu - zadnej ilosci...
    • kitka80 Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 16:53
      Nie wiem czy link do artykulu zadziala, wiec przytocze najwazniejsze cytaty:

      Lekarze ostrzegają, że nie ma bezpiecznej dla płodu dawki alkoholu. Każda,
      nawet najmniejsza ilość, może spowodować uszkodzenia mózgu i układu nerwowego. –
      Płód nie metabolizuje alkoholu, ponieważ nie ma enzymu, który by rozkładał tę
      toksyczną substancję. Zdolność metabolizmu posiada dopiero dorosły człowiek.
      Jeśli zatem przyszła matka wypije alkohol, dostaje się on przez krew do płodu i
      truje organizm – mówi dr Dobrzańska (krajowy konsultant w dziedzinie pediatrii
      z Centrum Zdrowia Dziecka)
    • kitka80 Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 16:56
      Gdy matka wypija jeden czy dwa kieliszki wina do obiadu trzy razy w tygodniu,
      za każdym razem powoduje uszkodzenie rozwijającego się w jej łonie dziecka –
      podkreśla dr Dobrzańska.
      Niemal dwie trzecie ankietowanych (PBS) stwierdziło, że lekarz nie ostrzegł ich
      przed zagrożeniami w ciąży. Przeprowadzono też pilotażowe badania wśród
      ginekologów i położników. Część ankietowanych nie zdawała sobie sprawy ze
      skutków picia. Niektórzy przyznali nawet, że zalecają pacjentkom wypijanie
      lampki czerwonego wina bądź piwa na rozluźnienie i poprawę krążenia!
      Mitem jest również twierdzenie, że unikać alkoholu należy tylko w pierwszym
      trymestrze ciąży, natomiast później można sobie pozwolić na drinki od czasu do
      czasu. Jak podkreśla prof. Olney, na każdym etapie rozwoju prenatalnego alkohol
      wyrządza nieodwracalne szkody. We Francji, Kanadzie i USA obowiązują zalecenia
      ministra zdrowia o całkowitej abstynencji podczas ciąży.
      • avvg Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 18:08
        a ciekawe, czemu specjaliści nie podkreślają, jak fatalnie wpływa na układ nerwowy - twoj i dziecka -
        cukiersmile no, ciekawe, co? Bo producenci czekolady by się zbuntowali? Hm...
    • avvg powariowały... 14.02.07, 17:55
      jesteście nienormalnymi paranoiczkami... tylko tyle mi do głowy przychodzi... któraś dała linka do
      stronie o FAS - szkoda, że nie powiedziała, że FAS dotyczy dzieci, których matki piją w czasie ciąży
      sporo. Któraś inna mądra napisała, że maluszek wypija tyle, ile matka - bzdura piramidalna! Na tej
      samej zasadzie możesz powiedzieć "nie żryj tylu kotletów, bo dziecku rozsadzi brzuch". Po co nam w
      takim razie łożysko? Wyobraźcie sobie, że wszystko, co jecie, nie przenika prosto do krwiobiegu płodu,
      tylko jest filtrowane przez łożysko - nie było o tym w szkole rodzenia? ŁO ŻYS KO. Przestańcie jeść
      gruszki i winogrona, a już od nektarynek dzidzia ma pijacką czkawkę, bo wszystkie te owoce
      fermentują w żołądku i wytwarzają ten straszny alkohol! Przestańcie się psikać perfumami - bo są na
      spirytusie i alkohol przenika przez skórę. Nie używajcie płynów w sprayu do czyszczenia luster, ani
      broń Boże płynu do spryskiwaczy. A najlepiej zamieńcie komputer na TV, bo może jak was wciągnie
      jakiś idiotyczny serial, to przynajmniej przestaniecie siedzieć w necie i się głupio nakręcać.

      Żeby nie było - nie jestem fanką alkoholu, w ciąży tym bardziej, i widzę jego zgubny wpływ, bo mój
      ojciec pił przez całe swoje życie i to się odbiło nie tylko na jego zdrowiu, ale tez na całej naszej
      rodzinie. Nie jestem jednak również fanką popadania w paranoję z głupich powodów. Syfem dużo
      większym niż naturalne czerwone wino są soki w kartonach, a już o gazowanych napojach szkoda
      gadać - ile razy widzę ciężarną z butleką fanty w ręce, mam ochotę jej ją wyrwać. O hamburgerach i
      jogurtach nie wspomnę.

      • kitka80 Re: powariowały... 14.02.07, 18:24
        Nie uwazam sie za paranoiczke. Przemawiaja do mnie po prostu argumenty lekarzy
        (krajowego konsultanta ds pediatrii). Skoro kazda ilosc alkoholu szkodzi
        dziecku, to mozna chyba zrezygnowac przez 9 miesiecy z przyjemnosci wypicia
        kieliszka wina. Uwazam po prostu,ze warto zapoznac sie z opiniami fachowcow -
        decyzje kazdy podejmuje przeciez SAM...
    • ulkaz Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 18:54
      a nie przerazaja was kobiety ktore pala w ciazy? mnie przerazaja bardziej niz te
      ktore popijaja jeden kieliszek wina raz na miesiac.
      • agzeta Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 19:46
        Temat jest trudny...
        Mój lekarz (klinika leczenie niepłodności) potwierdza teorię, że niegdyś
        królowała zasada, że kieliszek czarwonego nie zaszkodzi, a nawet pomoże.
        Niestety obecnie badania wskazują na szkodliwość jakichkolwiek dawek.
        Oj, ciężko było mi, z moimi upodobaniami, przyjąć to do wiadomości...sad
        Oczywiści mam na koncie grzech butli wina jakiś tydzień po poczęciu...
        A o potrzebie abstynencji dowiedziałam się na badaniu w 7 tygodniu.
        I to sama o to zapytałam. Lekarze powinni o tym uprzedzać już na etapie starań,
        kiedy każdy cykl jest właściwie tym możliwym.
        • agamama123 Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 21:32
          Ten temat można wałkowac do bólu...
          Juz nie raz pisałam, że trafiłam do wielu specjalistów z moim synkiem bo około
          drugiego roku zycia pojawiły sie zaburzenia rozwoju. Jedno z pierwszych pytan w
          poradni genetycznej dotyczyło alkoholu. Wtedy tez usłyszałam jedno zdanie - nie
          ma bezpiecznej dawki a co najważniejsze - nie można określic momentu w którym
          alkohol wpłynie niekorzystnie na płód. Fakt, pod kątem FAS przeważnie
          diagnozowane są dzieci matek alkoholiczek. Ale jest tez pewien odsetek dzieci z
          tym problemem, których matki wypijały tą symoliczna lampkę wina dla poprawy
          wyników...
          Nie rozumiem też jednego - organizm wie czego potrzebuje to dajmy mu to... Ja w
          kolejnej ciazy czułam niepochamowaną ochotę na słodycze - a miałam przy tym
          problemy z cukrem - powinnam jeśc słodycze bo organizm się domagał? ROLF
          • avvg Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 22:25
            > diagnozowane są dzieci matek alkoholiczek. Ale jest tez pewien odsetek dzieci z
            > tym problemem, których matki wypijały tą symoliczna lampkę wina dla poprawy
            > wyników...

            o matko... zawsze jest jakiś odsetek czegoś, bo taka już jest statystyka. Wśród nieziewających na
            wykładzie studentów znajdzie się zawsze jakiś odsetek, który ziewa, a wśród jeżdżących samochodami
            jakiś odsetek, który wjeżdża pod tramwaj.

            Niemniej argument z "organizm potrzebuje" jest śmieszny. Jak heroiny potrzebuje, to też trzeba dać,
            co?
      • malgosiek2 Re: jaka prawda o alkoholu? 14.02.07, 22:36
        Bardzo trafne spostrzeżenie i podsumowannie.
        Piłam czerwone wino,bo nie mogłam łykać sztucznych preparatów witaminowych i
        morfologię miałam super.
        Poza tym wino działa relaksująco na mięśnie.
        Dla mnie gorsza jest właśnie palaczka niż ta co na jakiś czas wypije wino czy
        piwo.
        Fas dotyczy różnych uszkodzeń płodu i dochodzi jeśli przy dziennym spożyciu 150
        ml 50% alkoholu etylowego 4-6 drinków,ok.175 ml.whisky,u 1/3 noworodków
        występuje FAS,1/3 wykazuje pewne oznaki zatrucia i tylko 1/3 jest "normalna"
        Przy nieco mniejszych ilościach moze dojść od hipotrofi płodu
        Owszem alkohol przechodzi przez łożysko.Stężenie alkoholu we krwi płodu osiąga
        w przybliżeniu stężenie jak u ciężarnej.
        Więc jeśli wino ma 17 % alkoholu to dziecko będzie miało nieco mniej.
        A drinki czy mocniejsze trunki mają więcej % przecież.
        Wypicie raz na jakiś czas kieliszka wina naprawdę nie doprowadzi do FAS.
        Pzdr.Gosia
    • estel7 Re: jaka prawda o alkoholu? 15.02.07, 23:31
      Z punktu widzenia ginekologa - to jest do przyjęcia, pewnie nikt nie poronił z
      powodu lampki wina.
      Ale z punktu widzenia pedagoga specjalnego - to jest niepotrzebna ryzyko którego
      konsekwencje moga sie ciagnąć za dzieckiem całe życie. A czasem ujawnia sie
      dopiero w szkole.
      I to nieprawda zę FAS dotyczy tylko dzieci matek któe naduzywały, czasem mała
      dawka w nieodpowiednim etapie rozwoju dziecka moze być równie fatalna w skutkach.
      Poweim jedno - po 10 latach pracy z dziećmi uposledzonymi umysłowo i spotkaniach
      naprawdę z różnymi problemami generalnie nie spotkałam bardziej ocieżałyc
      umysłowo dzieci jakt te kóre ponosza konsekwencje picia i palenia matki w czasie
      ciaży. Oczywiscie zaraz sie pochwala te które piły i paliły i maja w miarę
      zdrowe dzieci, ale badźmy szczerzy - to nie mamusiom te dzieci mogą dziekować
      tylko szczęściu, a te którym sie nie udało i mają deficyty do końca życia będą
      cierpieć.
      Może sie uda i dziecku nic nie bedzie, ale gra po prostunie jest warta świeczki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka