Dodaj do ulubionych

Boje sie cesarki. Bardzo...

22.02.07, 22:06
To moje 2. dziecko. Pierwszy porod sn byl straszny. Dziecko prawie sie
udusilo, ja lezalam przez 3 tygdnie. Marzylam o cesarce. Teraz mam miec cc,
jestem juz umowiona. I boje sie coraz bj. Boje sie ciecia, boje sie powiklan,
boje sie nawet ryzyka smierci. A jestem w 38tc. Jak napisze o tym, to moze mi
sie poprawi.
Obserwuj wątek
    • masumi2006 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 22.02.07, 22:26
      Rozumiem,że możesz się bać,bo masz niemiłe wspomniania z porodu,ale psn to nie
      cc.Ja próbowałam rodzić sn,ale nie wyszło i chwała Bogu,że nie wyszło i
      skończyło się cc.Gdybym miała rodzić drugi raz,chociaż nie planuję to tylko
      przez cc.Znieczulenie miałam ogólne,ale nie z wyboru,tylko z konieczności.Gdyby
      to ode mnie zależało pewnie wybrałabym zewnątrzoponowe.Powodzenia i nosek do
      góry.Będzie ok.Przynajmniej szybciej dojdziesz do siebie po cc i nie będziesz
      miała dyskomfortu w toaleciesmile
      • olusia_mala Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 10:30
        ja tak trochę poza tematem: przy cc chyba nie stosuje się zzo, a pp, bo działa
        dużo silniej. Zzo to tylko przy porodzie sn.
        • ania.silenter Miałam zzo przy cc 23.02.07, 10:43
          olusia_mala napisała:

          > ja tak trochę poza tematem: przy cc chyba nie stosuje się zzo, a pp, bo
          działa
          >
          > dużo silniej. Zzo to tylko przy porodzie sn.

          Ja miałam zzo przy pierwszej cesarce.
          A do autorki wątku - miałam dwa razy cc. Pierwszy poród był nieciekawy, ale nie
          ze względu na cc lecz to, że miałam ciężką gestozę, dziecko niedotlenienie i
          hipotrofię a rodziłam w 31 tc. Za drugim razem miałam planowaną cc (z powodu
          med.) i lekarze miali ubaw ze mnie bo na pytanie czy sie boję roześmiałam się i
          powiedziałam, że dziecko jest DONOSZONE, więc czego mam się bać? Ci, którzy
          wiedzieli, że jestem mamą wcześniaka tylko pokiwali głowami.
          Uczciwie mówiąc to cc JEST operacją, rana potem boli ale tydzień potem (po
          wyjęciu szwów) czułąm się naprawdę dobrze tak, że pojechaliśmy z 1,5 tygodniową
          Adą 300 km do mojej mamy i było ok.
          pozdrawiam
        • mim288 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 16:03
          przy cc stosuje się zzo - miałam 2 razy i nic nie czułam, więc działa
          wystarczająco dobrze. W ogóle, ja z cc byłam bardzo zadowolona, teraz po dwóch
          jakbym nawet mogła nie chciałabym rodzić SN. Dla mnie cc były miłe i przyjemne,
          a dzieci zdrowe, więc uważam że OK. POwodzenia i nie martw się.
    • mynia0 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 22.02.07, 22:40
      mam nadzieję, że Ci się poprawi wink

      nie zamartwiaj sie, będzie dobrze! cesarka to co prawda operacja poważna, ale w
      tej chwili wykonywana niemal tak często, jak wycięcie wyrostka. sama jestem
      cesarzową i bede nią po raz drugi w lipcu i z włąsnego doświadczenia mogę Ci
      powiedzieć - nie jest źle. też miałam próbę porodu sn, ale się nie udało,
      wpuścili mi w żyłę mleko zapomnienia, usnęłam, dziecko się urodziło, mnie
      wybudzili i wszystko jest ok! i z Tobą też tak będzie! głowa do góry.
      • doral2 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 22.02.07, 22:44
        ej, no nie panikuj...tysiące kobiet na całym świecie codziennie ma cc..
        ja też miałam ...w 34tc...wszytko w porząsiu..
    • nieszkasob Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 07:35
      Hej
      Moj pierwszy poród zakonczyl sie wlasnie cesarka i nie jest to takie straszne.
      Porod był wywoływany - rodziłam 10 h w tym 3 ostatnie w okropnych bolach -
      wkoncu zdecydowano sie na cc. Mimo wymeczenia po sn po dobie bylam w stanie isc
      pod prysznic - sama opiekowalam sie dzieckiem. W domu tez bylo oki i szybko
      dochodzilam do siebie, blizna troche ciagnela ale moglam wszystko robic przy
      mlodym. Fakt powiklania po cc zdarzają sie (tak jak przy porodach naturalnych)
      ale nie mozesz zakladac najgorszego.
      Ja przy tym porodzie zamierzam sprobowac sn ale jezeli cos bedzie szlo nie tak
      od razu zgadzam sie na cc dlatego szukam szpitala, ktory nie zwleka z cc.
      Pozdrawiam ,
      • morita11 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 08:05
        Dziewczyny kiedy lekarz decyduje o tym,ze cesarka musi byl w znieczuleniu ogolnym??
        • lady_of_avalon Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 10:23
          W sytuacjach nagłych, czyli kiedy konieczność cc wynika podczas porodu, z uwagi
          na to, że zagrożone jest życie matki i dziecka. Po prostu znieczulenie ogólne
          działa o wiele szybciej niż zzo, natomiast jest bardziej niebezpieczne, bo
          przechodzi przez łozysko do dziecka - dlatego lekarz po jego podaniu musi
          działac bardzo szybko.
        • gyokuro Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 19:10
          Ja miałam ogólne, bo poród nie postępował i trzeba było szybko. I tak od rana
          nic nie jadłam a cc było po 22-giej. Przedtem od samego rana próbowałam urodzic
          sn. Łącznie z masażem szyjki, wylegiwaniem się lekarza na moim brzuchu... Oraz
          szokiem pourazowym, dłuuugimsad A jakbym miała wybierać teraz - tylko cc.
    • masumi2006 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 08:47
      Ja miałam ogolne ze względu na stan przedrzucawkowy(wysokie ciśnienie i
      początek zatrucia ciążowego)
    • sabko Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 09:11
      Naprawdę nie masz się czego bać, to nie się lata 70-te kiedy cesarka była u nas
      poważną operacją smile
      Ja córeczkę też urodziłam przez nagłą, nieplanowaną cesarkę i wspominam ją
      bardzo dobrze. Doszłam do siebie o wiele szybciej niż dziewczyny z sali po
      naturalnych porodach.
      Teraz jestem w 26 tc i też będę rodziła przez cc, wiem już co to jest i jestem
      zupełnie spokojna, gdybym miała rodzić naturalnie pewnie bardziej bym się
      denerwowała bo wiem, że to byłoby większym ryzykiem dla dziecka.
      Co do powikłań to nie znam statystyk ale przecież po porodach naturalnych też
      ona występują ( na szczęście w obu przypadkach rzadko )
      |głowa do góry, pewnie już za kilka dni będzie po wszystkim
      • bupu Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 19:34
        To, że poród naturalny jest dla dziecka bardziej ryzykowny niż cesarka, to mit i
        legenda.
        • sabko do bupu.. 23.02.07, 23:24
          bupu napisała:

          > To, że poród naturalny jest dla dziecka bardziej ryzykowny niż cesarka, to mit
          > i
          > legenda.

          Nie zgadzam się z tobą i część lekarzy pewnie też nie. wiem, że matkom, które
          bardzo długo starały się o dziecko, bądź po zapłodnieniu in vitro lekarze
          sugerują właśnie cc aby zmniejszyć ryzyko komplikacji.
          Oczywiście nie twierdzę, że nie powinno się rodzić sn (jest to na pewno bardziej
          naturalne) jednak u nas cc jest troszkę demonizowane i zbyt wielu lekarzy nie
          chce podjąć decyzję o cesarce, bądź podejmują ją zbyt późno.
          • bupu Re: do bupu.. 24.02.07, 00:13
            sabko napisała:


            > Nie zgadzam się z tobą i część lekarzy pewnie też nie.

            To ciekawe.

            www.biomedical.pl/aktualnosci/rosnie-liczba-kobiet-decydujacych-sie-na-cesarskie-ciecie-179.html
            Ogólnie rzecz biorąc mechanizm porodu ułatwia dziecku zaczerpnięcie pierwszego
            oddechu i adaptacje do środowiska zewnętrznego. Mówię tu jednak o porodzie
            naturalnym, czyli dokonującym się w swoim właściwym tempie, w wybranej przez
            rodzącą pozycji, bez kroplówy z oksytocyną, położnej ugniatającej brzuch, czy
            stada ludzi pętających sie po porodówce, którzy tylko stresują położnicę,
            przyczyniając się tym samym do zatrzymania akcji porodowej.

            Niestety, wszelkie relacje rodzących jakie miałam okazję czytać wskazują na to
            że na polskich porodówkach presonel zapomina ze to nie on tu jest najważniejszy,
            ale rodząca kobieta i jej dziecko. A osoba odbierająca poród ma być cicha i
            bezwonna jak swieże powietrze wink

            > wiem, że matkom, które
            > bardzo długo starały się o dziecko, bądź po zapłodnieniu in vitro lekarze
            > sugerują właśnie cc aby zmniejszyć ryzyko komplikacji.

            Ale nie sugerują cesarki dlatego że poród naturalny jako takowy jest cięższy dla
            dziecka niż cesarka, tylko dlatego że w tych konkretnych przypadkach mogłoby to
            być niewskazane. Między innymi ze względu na ciążę mnogą, częsty efekt in vitro,
            albo z powodu rozlicznych dolegliwości zdrowotnych trapiących kobiety, które o
            zajście w ciążę musiały długo walczyć.

            > naturalne) jednak u nas cc jest troszkę demonizowane i zbyt wielu lekarzy nie
            > chce podjąć decyzję o cesarce, bądź podejmują ją zbyt późno.

            Właśnie zauważyłam że demonizuje się poród siłami natury, skupiając sie na
            komplikacjach jakie mogą podczas takiego porodu zaistnieć i przedstawiając je
            jako normę. Prawda jest taka, że komplikacje i niebezpieczeństwo dla dziecka
            trafiają się i podczas cesarki i podczas porodu naturalnego. W żadnym wypadku
            nie są jednak normą.

            Oczywistym również jest, że nie każda kobieta może urodzić naturalnie i jest
            wiele wskazań do wykonania cesarskiego cięcia. Niemniej jednak to jest swego
            rodzaju "wyjście awaryjne" smile Ale, rzecz jasna, nic mi do tego jak dana kobieta
            chce urodzić swoje dziecko, to jej wybór, a "matkowości" nie mierzy się sposobem
            przyjścia dziecka na świat smile

            Inna sprawa że polskie porodówki wyglądają jak wyglądają, i robi się tam takie
            rzeczy że włos sie jeży, że o wyciskaniu płodu z brzucha matki tylko wspomnę, co
            jest cholernie niebezpieczne. Niemniej jednak nie przestają zadziwiać mnie
            dziewczyny, które twierdzą że ponieważ personel polskich porodówek to partacze,
            one będa rodzić przez cesarkę. Co oznacza że nie dadzą rzeczonym partaczom
            odbierać porodu, ale pokroić się-proszę bardzo.
    • agpil Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 10:08
      doskonale cie rozumiem, ja urodzilam dwoje dzieci sn i tak bardzo sie balam i
      nie chcialam przez to przechodzic raz jeszcze ze umowilam sie na cc, tez sie
      balam, jak wszystkiego co nieznane, a dzis z perspektywy czasu nie zaluje, a
      wrecz jestem zadowolona. wszyskto sie pieknie zagoilo, mialam super opieke, ale
      ja mialam cc w prywatnej klinice moja coreczka ma dzis piec miesiecy
    • hopee Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 10:18
      hej, miałam cesarke ze względu na niewydolność łożyska i dziekuje Bogu za to bo
      naturalnego porodu bałam sie jak diabli wink mnie nic nie bolało (znieczulenie od
      pasa w dół) 10 min i po sprawie, dali mi syneczka do ucałowania ! doszłam do
      siebie bardzo szybko (najgorsza jest pierwsza doba ze względu na ból w miejscu
      po cięciu),ale na sali lezałam z dziewczynami po porodzie naturalnym i wydaje
      mi sie ze one bardziej cierpiały a ja lezałam sobie pod kropklówkami ze
      znieczuleniem. Powiem ci tak, po czterech dniach od cesarki nie czułam już
      kompletnie nic (ani bólu, ani rwania brzucha) ale wiem ze to jest indywidualna
      sprawa. Teraz jestem 2,5 mc po cesarce a blizna jest cieniutka, lekko
      czerwonawa i prawie niewidoczna. Troche sie rozpisałam, ale chciałam Cie
      pocieszyć i napisać ze dla mnie osobiście gorszym przezyciem byłby poród
      naturalny i pewnie gdybym musiała tak rodzić to pisałabym takiego posta jak Ty,
      tylko ze na temat porodu naturalnego winkgłowa do góry, zdziwisz sie ze tak
      szybko poszło, powodzenia
      • tina181 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 15:55
        Wiedzialam ze mozna na Was liczyc. Dzieki za slowa otuchy. Powiedzcie mi
        jeszcze tak technicznie jak to wyglada. Przez 6 godzin przed nie mozn jesc ani
        pic, tak? A potem? Od razu sie je czy na poczatku jakas dieta? I czy rodzi sie
        w jakims szpitalym ubraniu, czy na golasa? A jak sie potem lezy i nie mozna sie
        ruszac, to jak z toaleta?
        • sylwija Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 17:00
          babyonline.pl/?page=ciaza_i_porod_porod_cesarskie_ciecie
          tu znajdziesz dosc dużo o cc. Ja miałam, nie leży się na golasa, ale z koszulą
          podciągniętą do piersi, potem przez dobę nie można się ruszać, pierwszw wstanei
          może być nieprzyjemne, no i chodzenie jest bolesne. Kichanie, kasłanie, śmiech -
          też raczej nie nalezy do przyjemnych: brzuch boli jak cholera. Ale nie jest
          jakoś przerażająco, aby się bać na zapas, więc: głowa do góry.
          POzdrawiam.
          • sabko Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 18:02
            Ja miałam cesarkę nagłą więc nie miałam żadnej diety przed,na sobie miałam
            koszulę szpitalną, którą na drugi dzień przebrałam na własną, cesarkę miałam
            wieczorem i przez noc musiałam leżeć na płasko, rano mogłam już poruszać się w
            miarę możliwości, w południe siadłam a wieczorem wstałam.
            Masz cewnik, więc nie musisz się martwić o toaletę smile
            Aha na drugi dzień popołudniu już chyba mogłam coś zjeść a pić wodę to nawet
            wcześniej.
            Ból wcale nie jest straszny, o środek przeciwbólowy prosiłam tylko raz, potem
            nawet jak siostry proponowały to odmawiałam bo bardziej mnie ten zastrzyk bolał smile
        • m.mada Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 20:41
          Ja miałam dwie, obie nagłe, drugą 16 dni temu. Każda w innym szpitalu, ale
          podczas obu byłam nago, tzn. bez koszuli, ale poprzykrywana prześcieradłami tak,
          że tylko miejsce cięcia, głowa i ręce mi wystawały. Pierwsza w znieczuleniu
          ogólnym i mogłam wstać już po kilku godzinach, ale za to bardzo wymiotowałam po
          wybudzeniu (wymiotowanie, kiedy każą leżeć na wznak, nie jest miłe), teraz w
          zzo, wstałam po dwunastu godzinach, za to ból dużo mniejszy, bo znieczulenie
          działało jeszcze jakiś czas po zabiegu. Leżała ze mną dziewczyna po znieczuleniu
          pp, ona mogła wstać po 24h. Płyny po kilku godzinach, jedzenie na druga dobę,
          przez dwa tygodnie dieta lekkostrawna. Ze szpitala mogłam wyjść w czwartej
          dobie, dzień później niż po sn, ale mała miała żółtaczkę, więc zostałyśmy dwa
          dni dłużej. Dziewczyny po sn zazdrościły, że mogę sobie wygodnie usiąść w jakiej
          pozycji mam ochotę.
    • masumi2006 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 19:12
      Ja próbowałam urodzić sn,ale przez 9 godz po odejściu wód ujście się nie
      otwierało mimo podawanej oxy,więc zdecydowano o cc.
      Byłam w szpitalu 4 doby,czyli tyle samo,co kobiety po psn.
      Moj synek urodził się o 15-tej,a wieczorem mogłam już wstać(po
      znieczuleniu ogólnym),ale nie miałam tyle siły,więc wstałam dopiero rano ok.6-
      tej.Dla porównania dziewczyna,ktora lezała ze mną na sali-miała planowane
      cc,więc przyszła bez bóli,urodziła o 12-tej i o 18-tej wstała z łóżka za namową
      położnej.Im szybciej,tym lepiej(podobno,ale bez przesady,bo nie wstaniesz w
      godz czy dwie po cc),bo nie "zależysz się".Śmieszne określenie,ale tak o tym
      mówiły położne w moim szpitalu.Przy przyjęciu mnie do szpitala zabroniono mi
      cokolwiek jeść i pić,czyli przez 9 godz.nie miałam w ustach nic,oprócz
      kilku,dosłownie kilku kropelek wody mineralnej,bo już nie wytrzymywałam pękania
      ust.To cholerne oxy nic nie pomogło-brak postępu porodu,a potem już wspomniany
      wyżej stan przedrzucawkowy.Nigdy nie zdecydowałabym się już na psn.NIGDY!!!
    • alicja513 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 20:48
      Ja miałam podobne przeżycia po pierwszym porodzie i z powodu skutków tego
      porodu, które mam do dziś, mam mieć cc. Też boję się bardzo, bo wiem, że to w
      końcu operacja, ale z drugiej strony nie mogę się doczekać, bo już strasznie się
      męczę (zgagi, doszły bóle głowy, zapalenie ucha, żylaki i ten ostatni miesiąc to
      męczarnie) i ostatnio zaczęłam myśleć o cc jak o wybawieniu od tych cierpień. Na
      pewno przed samą operacją będę się trzęść jak osika ... też się boję, więc nie
      tylko ty się boisz.
    • monikaa13 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 21:00
      cesarki nier ma sie co bac bo to nic nie boli, ni ebedzie zadnych powiklan, nie
      boj si e powodzenia
    • aania25 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 23.02.07, 22:33
      Ja urodzilam niedawno, bo 17.02 wlasnie przez cesarke. Nie byla to planowana
      cesarka, ale w zwiazku ze dziecko bylo 2 razy owiniete pepowina, porod sn byl
      praktycznie niemozliwy. Pierwsze dziecko urodzilam sn i osobiscie uwazam ze
      cesarka jest ciezsza, ale do przezycia jak wszystko. Glowa do gory napewno
      bedzie dobrze. Dzis u nas 6 dzien od porodu i w sumie funkcjonuje dosc
      normalnie. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      Ania
    • meeg23 ja tez sie boje i balam za kazdym razem 24.02.07, 11:11
      hej rozumiem cie ja jestem po 2 cieciach cesarskich i czeka mnie 3 teraz jestem
      w 8 tyg. bardzo sie balam 2 cesarki (1 byla nie planowana ale konieczna)
      poniewaz wszystkiego bylam swiadoma
      • meeg23 Re: ja tez sie boje i balam za kazdym razem 24.02.07, 11:13
        widzialm jak lekarze sie ubieraja i te lampy balam sie ze sie nie obudze z
        narkozy i w ogole tyle mialam obaw zeby z dzidzia bylo ok bo pierwsze dziecko
        mi zmarlo ale po 20 minutach bylo juz po wszystkim i tylko sie cieszyc trzymaj
        sie napewno wszystko bedzie ok. pozdrawiam
    • olivka31 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 24.02.07, 12:09
      Hej!Glowa do góry!Nie będzie tak źle!Ja rodzilam 5 m-cy temu,też bardzo się
      balam cesarki,ale kiedy po 27 godzinach rodzenia silami natury uslyszalam
      propozycje cesarki, to serce podskoczylo mi z radości(kto by pomyślalsmile.Życzę
      powodzenia! Dasz radę jak my wszystkie cesarzowesmile
      • wrzosowa11 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 24.02.07, 18:45
        Nie bój się, bo cesarka jest na topie, nie nazwą Cię pogardliwie matką polką
        ani moherem, poza tym cesarka jest cudowna , nic nie boli i w ogóle to wstyd
        rodzić siłami natury.
        • bupu Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 24.02.07, 19:16
          > i w ogóle to wstyd rodzić siłami natury.

          Dobra. Ręce mi opadły ze sporym hukiem. Jasne ze nie ma co demonizować cesarki,
          ale ludzie! Zastanówcie się co wypisujecie, co? Myślenie nie boli, naprawdę.
          • jagoda.li Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 24.02.07, 23:28
            miałam 2 cc i wszystko było ok.Najgorzej to naczytac się o powikłaniach.przy
            porodzie sn tez bywają komplikacje .Myśl pozytywnie napewno będzie dobrze.Ja
            szybko doszłam do siebie mleczko tez było nie czuję się gorszą mama przez to że
            miałam cc.Głowa do góry
        • yola13 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 24.02.07, 23:49
          i po co te złosliwości??
          • yola13 to było do wrzosowa11 24.02.07, 23:50
    • asta6265 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 25.02.07, 17:14
      nie masz się czego bać tylko cieszyć, ja rodziłam przez cc przy znieczuleniu
      ogólnym i było super. dosłownie super. po przebudzeniu nic nie bolało i tylko
      przez 4 dni poprosiłam o jeden zastrzyk przeciwbólowy. dziecko zdrowiutkie, a
      ja po 20tygodniach po porodzie mogłam "przenosić góry". poprostu robić
      wszystko.drugie dziecko też będę rodzić przez cc. powodzenie i głowa do góry!!!
    • alex312 czesc tina 81 25.02.07, 18:00
      Nic sie nie bój , napewno cc jest o wiele lepsze nci poród naturalny.Ja jestem
      w 7 miesiącu ciązy a termin rozwiazania mam na 15 majam, tyle ze lekazr
      neurolog zalecił własnie cc , poniewaz 10 lat temu , jako 13-latka przeszłam
      zabieg neurologiczny w C.Z.D w W-wie , poniewaz miałam padaczke lekooporną
      tzw.epilepsje i przez kilkanascie lat brałam leki, w zeszłym roku lekarz mi
      miesiac po miesiacu odstawiał stopniowo leki az w koncu jak pojechałam ze swoim
      narzeczonym (teraz obecnym mężem) do wrocławia , to odstawił całkowicie, takie
      odstawienie stopniowe trwało 4-5 miesiecy.Czuje sie bardzo dobrze i jestem
      szczesliwa ze w koncu sie udało odstawic leki.W zeszłym roku pojechalismy nad
      morze i 14 sierpnia 2006 miałam dzien płodny a kochalismy sie z moim
      narzeczonym własnie wtedy , jak przyjechalismy z nad morza , pierwsze co mi nie
      pasowało, to to ze zaczełam wiecej jesc , nie miałam okresu przez 3 tygodnie az
      w koncu poszłam kupic test ciązowy .Pierwszy wynik -pozytywny , nastepnie po
      paru dniach kupiłam drugi test ->wynik-pozytywny , jedynie co nam zostało to
      wizyta u dwóch ginekologów i potwierdziły sie wyniki , ze mialam powiekszoną
      macice i piersi i lekarz stwierdził ciąze w 5 tygodniu, to samo wyszło od razu
      na pierwszym usg-pecherzyk ciązowysmile.W pażdzierniku 2006 roku a dokładnie
      28.X.06 pobralismy sie (slub koscielny ) i nie mozemy sie doczekac naszego
      maleństwa.Ja pochodze z Dzierżoniowa , 60 km od wrocławia a mój mąz z
      Wrocławia.Ja w maju bede miec 23 lata a onw lipcu 25 lat.Jest nam ze sobą
      cudownie i mam naprawde wspaniałego mężczyzne a zarazem męza przy swoim
      boku.Modlimy sie z mezem zeby nasze maleńswto było zdrowe i całe, jak do tej
      pory , wszystkie badania i usg i echosonda , wskazują ze prawidłowo sie rozwija
      w brzuszku a 5 marca mam juz konkretne usg i jestem ciekawa co bedziemy
      mieli.Nic sie nie martw i głowa do góry , bedzie dobrze.Trzymam kciuki za
      ciebie i za twoje maleństwo.
    • nefretete323 Re: Boje sie cesarki. Bardzo... 25.02.07, 23:03
      Nie bój się. ja rodziłam w sierpniu - właśnie przez cc. mojej córze groziła
      zamartwica. przed cc męczyłam się jednak 18 godzin. powiedziałam już mężowi, że
      jeżeli chce drugie dziecko, to niech zbiera na cesarkę. komplikacji żadnych, na
      drugi dzień już wstałam (oczywiście trochę boli, ale nie tak jak skurcze
      brrrrrrrrrrr), problemem może być tylko laktacjia, która w tym przypadku
      występuje później niż przy naturalnym porodzie. blizna trochę ciągnie, ale jak
      skończysz karmić piersią (o ile chcesz) kupisz sobie maść CEPAN i po kłopocie.
      Ciesz się z tego przywileju, bądź spokojna bo nie ma się czym denerwować.
      Powodzenia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka