Dodaj do ulubionych

pępowina wokół główki

06.05.03, 12:52
Dziewczyny pomóżcie!

Byłam 30.04 na ostatnim badaniu USG (teraz jestem w 37 tyg.) gdzie okazało
się że moja dzidzia ma przyplątaną pępowinę wokół główki. Obawiam się o
poród. Czy któraś z was miała podobny problem? Jak wtedy wygląda poród? Czy
powinnam się martwić? Boje się bardzo o niunię, bo dodatkowo jest bardzo
malutka (ważyła w 36 tyg. 2348 g). Rozważałam też „cesarkę na życzenie”, choć
do tej pory chciałam rodzić naturalnie.

Proszę pomóżcie boje się ze powinnam coś zrobić, postanowić a czas ucieka...
Dodatkowo za kilka dni odstawiam leki ( fenoterol i isoptin), czyli poród
może nastąpić wcześniej.

Bardzo proszę pomóżcie, bo nie chce się dodatkowo denerwować przed porodem a
listy na tym forum potrafią pomóc. Proszę również o szybkie odpowiedzi, bo
mam mało czasu.
Dziękuje za każdą pomoc. Monika
Obserwuj wątek
    • maja252 Re: pępowina wokół główki 06.05.03, 13:46
      witaj
      moj synek tez byl owiniety pepowina i to dwukrotnie,ja niestety o tym nie
      wiedzialam bo na usg nikt tego nie zauwarzyl ,rodzilam naturalnie,ale dodaje
      ze porod byl bardzo szybki i synek jest zdrowy ,lecz wody plodowe nastepujace
      byly juz zielone a porud zakwalifikowany jako powiklany ,u mnie wszystko sie
      szczesliwie skonczylo ale uwarzam ze powinnas to skonsultowac z dobrzym
      lekarzem niech on sie wypowie o zagrozeniu jakie moze niesc porod naturalny w
      twoim przypadku lepiej dmuchac na zimne,w moim przypadku synus tak sie okrecil
      wokul szyjki ze nawet ginekolog powiedzial ze gdybym rodzila dlugo to dziecko
      moglo by sie udusic ,niechce cie straszyc bo twoja dzidzia jest okrecona jeden
      raz ,a moja znajoma rodzila synka tez okreconego raz i wszystko bylo super
      dzidzia zdrowa porod bez powiklan glowa do gory jak lekarze o tym wiedza to
      napewno beda bacznie obserwowac przebieg porodu ,wszystko bedzie oki

      Pozdrawiam Maja
      • cydorka Re: pępowina wokół główki 06.05.03, 14:26
        Witaj
        Moj Jaanek (zaraz rok) tez mial szyje okrecona pepowina 1 raz, lekarz moj
        powiedzial, ze wszystko zalezy ile jest petli pepowiny i jak ciasno , u mnie
        byla jedna luźna, w szpitalu o tym wiedzieli( wyik Usg mialam przeciez ze soba)
        i polozna caly czas monitorowala tetno jasia (gotowa do interwencji gdyby
        spadało) wszystko bylo ok.k. a petla byla tal lużna ze jak Jas sie rodzil to
        sie zsunela na jego ramionka tak ze wlasciwie sie przez nia przewinal)
        Podobno przy pojedynczej petli raczej jest o. k. tylko trzeba monitorowac
        dokladniej tetno
        bedzie dobrze Cydorka
    • anna.michal Re: pępowina wokół główki 06.05.03, 16:21
      Rok temu zgłosiłam się w szpitalu do porodu. Najpierw trafiłam do mojego
      lekarza który miał dyżur - zbadał mnie, zrobił usg i kazał pójść na blok
      porodowy. Skurcze miałam słabe więc dostałam kroplówke z oksytocyną, poźniej
      KTG, wody w porządku - jednym słowem wszystko ok. Do momentu - gdy doszło do
      8cm rozwarcia - nagle okazało się że wody są zielone. Lekarz pomagał mi w
      porodzie naciskając na brzuch. Co się okazało - ano mój Michałek zbuntował się
      i okręcił się pępowiną wokół główki i rączek, po za tym wysunął rączkę do
      przodu. Kombinator jakich mało. Urodził się lekko niedotleniony, dostał 5pkt
      Apgar. W sumie mój poró trwał około 5 godzin. Nie miało to złych skutków na
      niego - dzisiaj skończył roczek, od dwóch miesięcy chodzi samodzielnie i
      generalnie rozwija się dobrze.
      Ty też musisz być dobrej myśli - trzeba tylko monitorować tętno albo w ogóle
      wcześniej podjąć decyzję o cc. Dużo zależy też jak długa jest pępowina. (ja się
      o 'swoją' nie pytałam ale było jej sporo)

      Pozdrawiam

      Ania
    • moniczkaa Re: pępowina wokół główki 07.05.03, 16:06
      Dziękuje za każdy list. Już mi troszkę lepiej choć nie ukrywam że boję się
      nadal. Jutro zaczynam odstawianie leków przeciwskurczowych i czekam na poród.
      Pozdrawiam wszystkich. Mam nadzieje że w szpitalu zajmą sie na nami należycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka