palinka88 30.05.07, 07:56 hej, zastanawiam sie w jaki sposób mozna je skutecznie zahartowac? macie moze jakies pomysly? to moja pierwsza ciaza i jesli maly urodzi sie taki glodny jak ja to jak to moja mama wspomina wiecej bedzie krwi niz mleka.,., Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiaba1 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 08:16 Nie wolno robić żadnego "hartowania" ! To przesąd z dawnych czasów, kiedy zresztą kobiety szybko rezygnowały z karmienia, takie hartowanie to więcej szkody niż pożytku. Wystarczy prawidłowo przystawiać dziecko, nawet jeśli pojawi się problem z brodawkami to jest to kwestia kilku dni. Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek227 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 09:21 hehe, mój mąż je delikatnie przygotowuje ale żeby nazwać to hartowaniem to raczej nie Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 10:37 kasiaba1 napisała: > Nie wolno robić żadnego "hartowania" ! > To przesąd z dawnych czasów, kiedy zresztą kobiety szybko rezygnowały z > karmienia, takie hartowanie to więcej szkody niż pożytku. Święta prawda! Można nawet zaszkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
genovefa Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 09:29 Nie mozna "hartowac" brodawek, bo moze to wywolac przedwczesny porod!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 09:58 czy wywola wczesny porod,czy zakonczy wczesniej porod-nie wazne,ale nie sadze, ale wierz mi-nie jestes w stanie zadac sobie sama takiego bolu jaki zada Ci w pierwszych dniach karmienia dziecko przystawiane do piersi! No,nie wszyscy zaciskaja zeby z bolu przy pocztakowych karmieniach ale czesto wlasnie jest jak napisalam. Wiec nie ma sensu-dziecko samo to zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa175 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 10:26 Hej! u nas na szkole rodzenia mowiono ,ze dobrze jednego dnia przykladac cytryne na wieczor ok. 10 minut,drugiego torebki z zaparzonej czarnej herbaty,a kolejnego wcierac olej z pestek winogron wymieszany z wycisnietymi kapsulkami z wit. E i tak powtarzac codziennie cykl od 32 tyg.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nevenka Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 10:53 hej, moja siostra używała w ciąży jakiegoś specjalnego kremu do hartowania brodawek, niestety nie pamiętała nazwy. Może popytaj w aptece? Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 10:55 oj,wy nie wiecie co Was czeka,dajcie sobie spokoj z tym hartowaniem! dziecko Wam zahartuje tak,ze starczy wam hartowania na lata! Odpowiedz Link Zgłoś
aintha dokladnie - dajcie sobie spokój 30.05.07, 11:14 nie ma sensu i nie pomoże. Wiec po co się męczyć PRZED porodem?? ------------------------------ Nasza Mała Ania Dzieciaczkowo-Filmowo Odpowiedz Link Zgłoś
kasiap75 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 11:20 A co to znaczy zahartować brodawki? Pocieranie szorstkim ręcznikiem? Brodawka może stać się bardziej twarda, odporna na potarcia i tym bardziej przy ssaniu może się uszkodzić. O kremach nic nie słyszałam, ale zastanawiam się w jaki sposób krem może przyzwyczaić brodawkę do intensywnego naciągania się przy ssaniu? Najważniejsze to nauczyć się prawidłowo przystawiać dziecko do piersi, aby nie łapało samej brodawki (bo wtedy ją uszkodzi), ale razem z otoczką. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 11:23 Taaa,teoria jest naprawde piekna,razem z otoczka,wtedy nie boli jasne! Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 13:05 olimpia_b81 napisała: > Taaa,teoria jest naprawde piekna,razem z otoczka,wtedy nie boli > jasne! Ale o co ci chodzi? Że lepiej bez otoczki? Czy że karmienie *zawsze* i tak boli? Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 13:56 To ze nawet jak przystawiasz prawidlowo,z cala otoczka,cuda nie widy,pod okiem poloznej to mozesz nie uniknac pokrwawionych brodawek,lez w oczach przy przystawianiu, a moje dziecko to tak mocna ssalo,ze z krwia ssalo i potem wymiotowalo nia. Wiec teoria,teoria a rzeczywistosc jest calkowicie inna.Ale of kors-nie musi byc tak jak napisalam. Chociaz szczerze nie znam zadnej mamy,ktorej karmienie by na poczatku nie bolalo,ale niektore bolalo tak bardzo,ze go zaniechaly. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 14:32 olimpia_b81 napisała: > To ze nawet jak przystawiasz prawidlowo,z cala otoczka,cuda nie widy,pod okiem > poloznej to mozesz nie uniknac pokrwawionych brodawek,lez w oczach przy przystawianiu Aha, rozumiem. Oczywiście fakt. > Chociaz szczerze nie znam zadnej mamy,ktorej karmienie by na poczatku nie bolalo,ale niektore bolalo tak bardzo,ze go zaniechaly. No, mnie bolało dość potwornie, kilka dobrych tygodni, juz po zejściu strupków, mimo, że wszystko (przystawianie, ssanie itp) było OK (sprawdzone przez wiele tzw fachowych sił) (Ale ja zawsze miała nadwrażliwe sutki.) Ale w koncu przeszło, i jest cudnie już 9 miesiąc. Ale znam (z Internetu) całkiem sporo dziewczyn, które bolało tylko troszkę, i zaraz przeszlo. Więc trzeba patrzeć optymistycznie. Musze powiedziec, że zal mi tych wielu dziewczyn, które jednak nie dają rady przeczekać. Bo tylko się namęczą, a omijaja je ta przyjemność (albo przynajmniej satysfakcja), na która się "napracowały", a która często przychodzi później. Gdybym przestała w ja 1-2 miesiącu, moje wspomnienia z karmienia byłyby dosc koszmarne. Jeszcze a propos przygotowania do karmienia dam link do mojego postu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=63225945&a=63233885 Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 20:50 kaeira ja karmilam i przestalam z wlasnej woli,bo nie doswiadczylam tych przyjemnosci i satysfakcji o ktorej piszesz,mialam pokarm,mala jadla a ja nie chcialam i odstawialm po 4 m-cach.Wtedy odzylam jako mama. ot tyle moich refleksji na temat karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 02.06.07, 12:37 olimpia_b81 napisała: > kaeira ja karmilam i przestalam z wlasnej woli,bo nie doswiadczylam tych przyje > mnosci i satysfakcji o ktorej piszesz Oczywiście, może być i tak. Przepraszam, jeżeli z tego co pisałam, wynikało, że "satysfakcję" musi mieć każda matka. Pewnie, że niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b olimpia... 02.06.07, 21:55 wiesz... bardzo dobrze Cię rozumiem... ja też zrezygnowałam z karmienia piersią, ale nie dlatego, że moje dziecko bardzo mocno ssało, ale dlatego, że praktycznie w ogóle nie ssało! Mój Kubuś nigdy w życiu nie opróżnił mojej piersi, a o karmienie piersią walczyłam blisko dwa miesiące! Cóż... niestety żadna szczęśliwie karmiąca piersią matka, ani tym bardziej żadna terrorystka z pradni laktacyjnej czy innej oraganizacji "upowszechniającej karmienie piersią" (nosz qrna, tak jakby to miało być dla bab jakąś tylko fanaberią) nie zrozumie kobiety, którą "błache" problemy z karmieniem piersią przeszkadzają i mimo najszczerszych chęci, jest zmuszona do podjęcia - jakże trudnej i ciężkiej nieraz - decyzji o odstawieniu dziecka od piersi i przestawienie go na mleko z puszki... Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: olimpia... 02.06.07, 22:54 Wiesz to nawet nie byly problemy-ja poprostu nie cierpialam karmic,mialam przez to niezle deprechy,bylam drazliwa bo mnie denerwowalo to uwiazanie do dziecka,a ona ssalaby najchetniej 24h/dobe. Wykarmilam co moglam i jak polubila butle odstawialam ja z ulga A kazda matke-ta odstawiajaca zpowodu problemow jak Twoje-dziecko nie chce ssac czy takie jak ja-podejscie matki do karmienia,popieram i trzymam kciuki bo nie liczy sie jak karmisz,liczy sie,ze kochasz o dbasz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
34ol Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 07.06.07, 23:19 W pierwszej ciąży hartowałam brodawki od czwartego miesiąca: DELIKATNIE i PRZEZ CHWILĘ dwa razy dziennie mokrym ręcznikiem pocierałam je tak, jak przy kąpieli, a następnie je osuszałam. Nie wywołało to u mnie żadnych skurczów. Natomiast byłam bardzo zadowolona z rezultatów: minimalne otarcia w pierwszych dniach karmienia, które smarowałam kroplą pokarmu. Brodawki bolały jednak z powodu siniaczków, który maluch zrobił dziąsełkami dookoła otoczki. To trzeba było kilka dni wytrzymać- aż się pierś "przyzwyczaiła". Przy drugim dziecku zrobiłam tak samo, z tym, że te drobne otarcia po każdym karmieniu smarowałam bepanthenem. I przez kilka dni biust "na wierzchu", gdy była ku temu okazja. W moim przypadku było zalecenie w ostatnich dniach ciąży, żeby masować brodawki, bo termin mijał, a objawów zbliżającego się porodu nie było. Jak masowałam (godzinami)- skurczyki były, jak przestawałam- zero. Dopiero oksytocyna zakończyła tą sielankę. Odpowiedz Link Zgłoś
adamari1 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 11:23 hartowanie wyszlo z mody. A na dorazne klopoty z brodawkami podczas karmienia ssaka kobietki polecają bepanthen albo podobne masci/kremy Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek227 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 11:28 eee tam, najlepiej moze je przgotować mąż Odpowiedz Link Zgłoś
mynia0 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 11:29 hartowanie brodawek to bzdura i to w dodatku niebezpieczna - podczas draznienia brodawek wydziela sie oxytocyna, hormon, który prowokuje macice do skurczy. a czym to grozi - to chyba jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia.rd Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 11:41 A co jeśli moje brodawki są spuchniete nie wiem co robić słyszałam o okładach z jogurtu naturalnego albo masaz woda pod prysznicem ale to mnie strasznie boli Sa dni kiedy sie dotknac nie mogę a czasem normalnie nic mi nie jest. Czy to ma jakiś związek z pogodą czy czymś ??? Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_79 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 12:01 Ja nie próbowalam ale slyszalam ze i tak nie pomaga. Przygotuj sie ze poczatki karmienia moga nie byc latwe, na poczatku ten bol podczas karmienia jest naprawde duzy, pocieszy cie fakt, ze brodawki przyzwyczaja sie do tego i po jakims czasie karmienie nie bedzie juz męką ja 4 dni po porodzie kazalam męzowi pedzic do apteki po najprostszy reczny odciagacz pokarmu bo nie wyorazalam sobie jak dalej wytrzymam takie ssanie mojego malego..kropelki krwi i wyciągniete brodawki to byla normalka, ale coż zaciskalam zeby i karmilam. A przystawialam dobrze- polozna sprawdzala! Ratował mnie bepanthen- naprawde rewelacja! no i sytuacja unormowala sie po nastepnych kilku dniach. Teraz karmienie to czysta przyjemnosc Odpowiedz Link Zgłoś
mucha0085 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 16:34 nic Ci to nie da ... ja hartowalam przed porodem dosc itensywnie i wcale przedwczesnego porodu sobie nie wywolwlwm tak jak niektore panie tu strasza ... daj sobie lepiej spokuj i nie sprawiaj sobie sama bolu niepotrzebnie bo i tak bedzie cholernir bolalo i tak ale szybciutko o tym zapomnisz, ja mimo mojgo hartowanie mialam tak pogryzione brodawki ze az nie moglam karmic przez poltora dnia tylko odciagalam i dawalam z butli a same sutki smarowalam mlekiem,bepantenem i wietrzylam ... poprostu musisz to przezyc, zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
oli77 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 20:55 Mi się nie chciało i po porodzie bardzo żałowałam, bo wiłam sie z bólu. Podobno sposób jest taki: ciągniesz delikatnie brodawkę w górę, dół, prawo, lewo. Albo też delikatną szczoteczką masujesz. Nie wiem czy skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
majdeczka Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 21:57 "hartowanie" - to brzmi rzeczywiście strasznie nieprzyjemnie, nie polecam. Ale co innego przygotowanie piersi do karmienia - ja to robię i wierzę w skuteczność tych zabiegów (zweryfikuję za kilka dni jak Mała raczy się urodzić). Chodziłyśmy chyba z aaa175 do tej samej szkoły rodzenia, bo ja też dostałam zalecenie zabiegów herbaciano-cytrynowo-witaminowych Nie jest to jakoś bardzo uciążliwe, więc staram się robić to codziennie. No i zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
dodkowska Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 30.05.07, 22:00 co ty niema sensu powieksza ci sie tylko brodawki ja zrobiłam, ten błąd a poźniej i tak bolało jak dziecko ssało poprostu kup sobie bepatent i smaruj on jest o tylko dobry ze znieczula i dla dziecka jest nie szkodliwy i moze ssac piers posmarowaną tą mascią Odpowiedz Link Zgłoś
migotka_bober Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 02.06.07, 13:05 w uk slyszaalam ze polozne radza hartowac brodawki gabka,,,,teraz was przeczytalam i widze ze to pic na wode a tylko sie mozna nacierpiec podczas hartowania ) buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
basiak6 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 02.06.07, 21:23 Nie robi sie czegos takiego bo moze tylko zaszkodzic a na pewno w niczym nie pomoze. Jesli boli przy karmieniu to nie kwestia brodawek tylko tego jak dziecko lapie piers, jesli zbyt plytko, brodawka laduje na podniebieniu twardym dziecka, dodatkowo dziecko moze przygryzac dziaslami, i stad bol. Jesli ssie poprawnie, brodawka jest dalej w buzi, przy podniebieniu miekkim i karmienie nie ma prawa bolec nawet jesli dziecko ssie non stop. Glod i czeste ssanie tez nie maja nic do rzeczy. W razie problemow najepiej isc do konsultanta laktacyjnego (polozne nie zawsze maja odpowiednia wiedze na ten temat). Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 02.06.07, 21:44 jedynym problemem "brodawkowym" przy karmieniu jaki może zaistnieć to... tylko płaskie brodawki. Niestety takim tekstem dowaliły mi pielęgniarki w szpitalu, kiedy potrzebowałam naprawdę fachowej pomocy. Moje brodawki może i nie są jakieś okazałe, ale z całą pewnością nie są też wklęsłe, a na tym forum można się doszukać wypowiedzi kobiet, które z powodzeniem karmiły nawet mając wklęsłe brodawki. W mojej sytuacji - tak oceniam teraz z perspektywy czasu - podstawową przyczyną niepowodzenia, właściwie porażki, był brak fachowych instrukcji, zwłaszcza w kwestii pór karmienia i jak rozpoznać kiedy dziecko jest naprawdę głodne. A do poradni laktacyjnej jeździłam z małym prawie co drugi dzień. Pomocny będzie - myślę - maść bepanthen oraz zestaw do wyciągania brodawek niplette, jeżeli rzeczywiście jest z nimi problem. www.4baby.pl/product-pol-12275-Avent-Niplette-do-korekcji-brodawek-sutkowych-1szt.html Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 02.06.07, 21:48 Nic sie nie pwinno robic z brodawkami. Hartowanie spowoduje ich suchosc, co przy karmieniu bedzie sie rownac popekaniem, krwawieniem i strasznym bolem. Odpowiedz Link Zgłoś
majunia01 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 02.06.07, 22:19 to prawda nie m a sensu zadawać sobie ból przed porodem bo to i tak nic nie da, naprawdę dziecko zrobi to za ciebie, trudno znieść ten ból!!!!!!!! ale jak masz silną wolę do karmienia piersią to przetrwasz, u mnie zaczeło się w drugi dzień, ból był tak nieznośny że myślałam że mi sutki opadną i są już odgryzione, wtedy mój mąż przyniusł mi maść na popękane brodawki -maltan- suuuppeer sprawa oddetchnełam. Jest ze specjalnym środkiem znieczulającym który nie szkodzi maleństwu. Smarujesz, nie wcierasz i przed karmieniem zmywasz zwykłą wodą. Pomaga i to bardzo mimo że i tak potrafi boleć że zaciskasz zęby bo masz wrażenie jakby ktoś sypał ci sól na ranę i ją wcierał. Pocieszę cię tylko że tak źle jest tylko przez ok. pierwszy m-c. Później są piękne momenty związane z przytulaniem i karmieniem dzieciątka tych momentów nikt ci nie odbierze i dziecko ftedy spokojniejsze i ty zapamiętasz to na całe życie - a jest co -naprawdę warto. trzymaj się kilku zasad mi pomogły ) - nie pozwalaj dzieciątku trzymać sutka dla zabawy i nie dłużej niż 40 minut na raz bo od śliny skóra mięknie i sutki pękają - smaruj profilaktycznie maścią maltan tylko nie zapomnij zmywać bo zawiera środek znieczulający przed podaniem maleństwu - bądź cierpliwa ,musicie oboje się siebie poznać i nauczyć, ( niech łapie całą brodawkę wtedy sutek nie będzie cię aż tak bolał - nie dopuść w czasie nawału pokarmu na zastuj pokarmu ,jak dzieciątko nie zje wszystkiego przygotuj się że na początek będziesz musiała trchę odciągać - a jak będziesz miała mało pokarmu też nie panikuj, tylko spokojnie dużo pij wody i często przystawiaj szkraba - i jeszcze raz dużo samozaparcia i powodzenia POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY KARMIĄCE Odpowiedz Link Zgłoś
majunia01 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 02.06.07, 22:22 a i bym zapomniała wietrz w domu jak najczęściej te brodawki nawet z tym kremem ale chociaż co 3 godziny po 15 minut lub tak jak ja po każdym karmieniu czekałam aż wyschną od mleka i śliny ok 5-8 minut i smarowałam kremem. POWODZENIA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
basiak6 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 03.06.07, 13:22 Dziecko moze ssac i godzine, jesli jest prawidlowo przystawione i dobrze ssie, nic nie bedzie bolalo. Sutki nie pekaja od sliny. Jedyna masc jaka jest zalecana przez doradcow laktacyjnych to taka na bazie lanoliny. A najlepszym sposobem jest poprawa techniki ssania, masci problemu nie rozwiaza, jedynie moga zlagodzic objawy. Nalezy pic tyle wody na ile sie ma pragnienie, nadmiar tez nie jest wskazany Odpowiedz Link Zgłoś
majunia01 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 03.06.07, 21:34 tak basiak6 masz rację moż ssać nawet godzinę !!! > ???? ale kiedy?? JAK JUŻ UMI SSAĆ!!!! i matka wie jak je przystawić i oboje się tego już nauczyli tylko to nie zawsze jest tak na samym początku , na samym początku nie dość że udeża ci pokarm to nadodatek nie wiesz czy dziecko dobrze złapało tę brodawkę a po trzecie czasami tak wyje że matki karmią tak jak już dziecko złapie tylko żeby nie płakało.ą co do śliny to terz się z tobą nie zgodzę!!! wsadz palec do miski z wodą i wyciągnij po godzinie, a ślina ma na dodatek enzymy trawienne do tego twoje sutki na samym początku nie są do tego wszystkiego przyzwyczajone a maść dostałam w aptece na popękane sutki do karmienia - więc co farmaceuta nie wie co daje???!!!. Po za tym nikomu nie narzucam swoich sposobó tylko pisze co mi pomogło więc zejdz ze mnie basiak6 i przemyśl swoje zarzuty, bo są g... warte. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 03.06.07, 21:48 kolejne dobijanie matek, które po wielu, naprawdę wielu tygodniach ciężkiej WALKI, musiały podjąć tę ciężką decyzję... odstawienie dziecka od cyca - wbrew sobie, mimo chęci najszczerszych, mimo silnej, naprawdę bardzo silnej woli. Niestety, jeśli wcześniej przed porodem kobieta nie zostanie dokładnie zbadana (pod tym kątem - jak najbardziej) i DOKŁADNIE poinstruowana przez fachową położną lub lekarza, to wszystkie wirtualne rady też są g... o warte. a matki, któte MUSIAŁY podjąć decyzję o rezygnacji z karmienia piersią będą TO przypłacać ciężką długotrwałą depresją, o której zazwyczaj najlepiej TYLKO one same wiedzą... Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 03.06.07, 21:58 Najwazniejsza rzecz do szpitala to nakladki do karmienia!! Bez nich zrezygnowalabym z karmienia, nie lubilam tego i nie czulam potrzeby sprawiania sobie bolu, ale nakladki rozwiazaly sprawe, bo jednak w nich bolu nie bylo juz po wygojeniu sie brodawek (pierwsze chyba 3 dni karmilam bez nich, krew sie lala ) Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 03.06.07, 22:04 Też ich próbowałam... i różnych innych wynalazków próbowałam!! powtarzam: długie dwa miesiące - osiem tygodni ciężkiej masakrycznej walki... u mnie skończyły się PORAŻKĄ! Odpowiedz Link Zgłoś
majunia01 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 03.06.07, 22:15 zgadzam się z tobą to ciężka sprawa nauczyć dziecko karmienia piersią ja przy pierwszym też zrezygnowałam i strasznie to przeżyłam ale teraz jak karmie drugie piersią to myślę że warto było tyle wycierpieć - pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 03.06.07, 23:06 Ja uwazam, ze nie ma co sie meczyc dla idei, mozna chciec karmic piersia, ale nie za wszelka cene, gdybym miala cierpiec dluzej niz te kilka dni, to nie zdecydowalabym sie na to...ale faktem jest, ze opieka laktacyjna, jaka mnie otoczyly polozne po porodzie byla nieoceniona - takiej troski za darmo dawno nie mialam i to tez bylo wazne, bo skoro one sie tak troszczyly o to moje karmienie, to sama tez cos z siebie musialam dac Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 04.06.07, 07:42 phantomka napisała: > Ja uwazam, ze nie ma co sie meczyc dla idei, mozna chciec karmic piersia, ale > nie za wszelka cene, gdybym miala cierpiec dluzej niz te kilka dni, to nie > zdecydowalabym sie na to Bez urazy, ale dla mnie to było nie "dla idei", tylko dla dziecka. Z mojej perspektywy warto było pocierpieć i te ileś tygodni. Cchociaż wtedy nie wiedziałam, że to będzie kilka tygodni, wydawało mi się, że chyba nigdy nie przejdzie. Pomogło by mi wtedy, gdybym wiedziała, że ból przez nawet 6 tyg. tygodni nie jest niczym wyjątkowym i że PRZECHODZI. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 04.06.07, 08:09 Wg Ciebie dla dziecka, wg mnie dla idei, nie jestem fanka karmienia piersia i nie uwazam, ze matki karmiace mlekiem modyfikowanym wyrzadzaja dzieciom szkode, wiec pozwol ze pozostane przy swojej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 03.06.07, 22:17 tak proponuje papier scierny i to jak najgrubszy... ciekawe skad jeszcze ludziom w dzisiejszych czasach takie glupoty do glowy przychodza Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 04.06.07, 08:57 Nie hartowałam, karmiłam ponad 11 miesięcy i ani razu nie miałam pogryzionych, czy popękanych brodawek. Nie stosowałam żadnych Purelanów czy Bepanthenów, a brodawki nie bolały mnie w ogóle. Więc nie muszą boleć... Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: hartowanie brodawek przed porodem!!! 05.06.07, 22:23 Nigdy nie hartowałam. Nigdy nie bolały mnie brodawki tak bym musiała płakac czy bać się karmień. Nigdy nie lała się krew. Więc można też bez bólu. Odpowiedz Link Zgłoś