Dodaj do ulubionych

kot a niemowlę

04.07.07, 13:03
Cześć!Temat pies a dziecko juz opracowany,a co z kotem??Jestem w 35tc w domu
mam psa yorka i kota(podwórkowy ,jest u nas juz ok 10lat).Nie robiłam nawet
badan (toksoplazmoza?-to dotyczy kota?) czy powinnam??Jak pózniej zachowuje
sie kot gdy pojawi sie dziecko?Napiszcie cos na ten temat.Ja jestem dobrej
myśli i mam nadzieje że pies, kot i mój Fasol jakoś sobie poradzimy.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • brunonka Re: kot a niemowlę 04.07.07, 13:45
      witaj, mamy kota od 2,5 roku, to nasz drugi kotek. Jestem w 37 tyg., robiłam badania na toxo i radzę je wykonać, choć szczerze powiem, że nie wiem, czy to nie za późno. Choroba ta dotyczy kota, ale i psa - generalnie zwierząt domowych, a zarazić się można najłatwiej przez odchody, dlatego lepiej w czasie ciązy unikać zajmowania się higieną zwierzęcia 9ale my mieszkamy w bloku).

      Moja siostra ma prawie 2 mies. córeczkę i też mają kota i to młodszego od naszego urwisa. Jest małą średnio zainteresowany smile Nie zdarzyło się, żeby coś próbował jej zrobić, traktuje ją na razie jak dodatkowy mebel, choć mało atrakcyjny wink

      Wszystko zalezy od tego, jak kot jest wychowany, do czego przyzwyczajony. My nie mamy zamiaru pozbywac się naszego - jest członkiem rodziny. Znam wiele osób, które mają koty, psych, szczury i małe dzieci i naprawde nic się nie dzieje.

      oczywiście kontrola u weterynarza wskazana (nasz ju był, zdrowiutki smile)

      Choć trzeva się uzbroić w cierpliwośc, moi teściowie po raz setny pytają "a co zrobicie z kotem", na co mój mąz odpowiada znudzony " mamo, planujemy go zjeść" wink
      Nie słuchaj także absurdalnych historii o tym, że kot się rzucił na dziecko itd. To sa jakieś jednostkowe przypadki, ja wśród moich znajomych, a większośc z nich to miłośnicy zwierząt, nie spotkałam się nigdy z niczym takim.

      Powodzenia!
      • ewsien79 Re: kot a niemowlę 04.07.07, 13:49
        Ja mam 3 koty i psa.Wszystkie reagują na dzieci naprawdę fajnie i normalnie.Ja
        bobasa jeszcze nie mam, ale u mojej siostry są też 3 koty i dwa psy i jak się
        urodził mały Franek, to była bitwa, który kot będzie spał z bobasem.Tak się
        dogadywały między sobą, że rano spał jeden, a wieczorem drugi.Trzeci natomiast
        nie byl zainteresowany spaniem z bobasem tylko gmyraniem.Rano jak mały się
        budził to gluglał do kotów jeszcze przez godzinę, a dopiero później pojawiało
        się gluglanie i płacz o jedzenie.Spokojnie.
        • sabciass Re: kot a niemowlę 04.07.07, 14:19
          My też mieliśmy kota gdy zaszłam w ciążę, bardzo rozpieszczonego, zazdrosnego i
          rzucającego sie na wszystko co się rusza, więc trochę bałam się jak to będzie,
          na szczęście sprawa rozwiązała się sama. Otóż robiłam ten błąd, że często
          brałam go na wieś do rodziców, żeby sobie pobiegał, bo u nas w mieszkaniu nie
          miał możliwości wychodzenie, no i jak zaznał wolności, to potem strasznie
          cierpiał, kiedy przywoziliśmy go spowrotem do domu. Naszczęście rodzice
          pokochali łobuza tak jak i my i bardzo chętnie przyjeli go pod swój dach, a my
          często go odwiedzamy.
    • kaeira Re: kot a niemowlę 04.07.07, 14:38
      eabronki napisała:
      > Jestem w 35tc
      > Nie robiłam nawet badan (toksoplazmoza?-to dotyczy kota?) czy powinnam??

      Pewneie powinnaś, ale teraz to już raczej za pozno. Dotyczy kota jak
      najbardziej, a w szczegolnosci kocich odchodów, ale można toxo także złapać od
      masy innych rzeczy.
      Ja od około 20 lat mam koty wychodzące, a jak wykazały badania, nigdy się toxo
      nie zaraziłam.

      > Jak pózniej zachowuje sie kot gdy pojawi sie dziecko?

      Róznie, wszystko zależy od kota. Zwykle jest OK, albo lepiej niż OK. Ja mam w
      tej cewili trzy koty, dwa starsze (babcia i matka) obchodzą dziecko szerokim
      lukiem, zaś młodszy, synek, od początku do niej przychodził, przytulał się, z
      cierpliwością daje się ciągnąc, glaskac i nad sobą wykrzykiwać.

      Zobacz zdjęcia:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,603291,4,4,9757,kaeira.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,603327,4,2,9757,kaeira.html
      A tu cały długi koci wątek z forum Niemowlę:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=63706993&v=2&s=0
      • lukrecja34 Re: kot a niemowlę 04.07.07, 16:02
        he,he kaeira-ten twój kocur to brat bliźniak mojego.mój ma 2 lata i za 3 m-ce
        spotka się z naszą córką.też jestem ciekawa jak to będzie.kiedy byłam pierwszy
        raz w ciąży 9 lat temu też mieliśmy kocura-ryżego,wrednego i
        zazdrosnego.nasłuchaliśmy się,że koty przegryzają dzieciom gardła,duszą dzieci i
        tego typu bzdury,na które nie zwracaliśmy uwagi.jak się synek urodził to kotu
        przybyły dwa nowe i bardzo atrakcyjne miejsca do spania(łóżeczko i
        wózek).ogólnie dogadywali się dobrze,czasami tylko dochodziło do spięć kiedy
        mały chciał jeść z kotem z jednej miski lub nosił go za wątrobę.teraz też mam
        nadzieję,że będzie dobrze.
        oby tylko nie było alergii.
        • eabronki Re: kot a niemowlę 04.07.07, 16:39
          Dzieki za odpowiedzi,fajne fotki i słowa utwierdzające ,że kot i niemowle mogą
          być razem.Co do toksopolazmy to sama nie wiem dlaczego wczesniej nie pomyslałam
          o badaniach.Jeste dobrej myśli,mój kot jest typowym domownikiem.Pozdrawiam
      • a-n-i-k-a Re: Kaeira - nasz kocur tez jest biało-czarny ;) 04.07.07, 16:24


        picasaweb.google.pl/ania.c.album/MarysiaINaszeKocisko

        pozdrawiam!
        • kaeira Re: Kaeira - nasz kocur tez jest biało-czarny ;) 04.07.07, 16:28
          Świetne zdjęcia smile
          U nas właśnie nadszedł etap włażenia do kocich misek... nie wiem co z tym
          zrobić, bo mamy malenka kuchnie. (w ogóle mało miejsca).
          • a-n-i-k-a Re: Kaeira - nasz kocur tez jest biało-czarny ;) 04.07.07, 16:34
            Ja młodej nie raz wyrywałam z ust chrupki kota wink
            Jakos fajnie sie je przezuwa smile))

            Wychodze z załozenia, ze skoro kot je i zyje to jej tez nic nie bedzie, zreszta
            pewnie nie udalo mi sie jej dopilnowac na tyle, by miec pewnoc, ze nigdy
            niczego mu nie wyjadła, a jak dotad nic sie nie dzialo niepokojacego.

            No a kot z Marysia tez ma dobrze, bo ona juz sie nauczyla, ze mozna sie
            podzielic z kotem kanapka albo jakims kotlecikiem, także on swoim zarciem tez
            sie chetnie dzieli i nie robi afery jak mu włazi do miski smile.
            • kaeira Re: Kaeira - nasz kocur tez jest biało-czarny ;) 04.07.07, 16:38
              a-n-i-k-a napisała:
              > Ja młodej nie raz wyrywałam z ust chrupki kota wink
              > Jakos fajnie sie je przezuwa smile))

              Żeby jeszcze "suchotki". Ale u nas często są to mokrości z puszki, bleeee.
              • a-n-i-k-a Re: Kaeira - nasz kocur tez jest biało-czarny ;) 04.07.07, 16:50
                no mokrosci mojej jakos nie podchodzily specjalnie - niemile w dotyku chyba wink
                ale skubnac skubnela i takiego żarła kilka razy, tule ze bylam obok (tak
                przynajmniej sadze, ze bylam zawsze blisko) i wyrywałam jej w porę

                z mokrym zwykle tez nie ma problemu o tyle, ze kotek nie pozwala mu dlugo lezec
                w misce
                suche owszem bywa, ze polezy
                ale mokre zjada zwykle od razu, wiec o ile zdazy przed Marysia to jest cale jego

                co najwyzej na deser dostanie pusta miska w łeb od Marysi smile))))


                pozdrawiam serdecznie, bo to nie pierwszy wątek, w którym sie spotykamy smile)
      • sandraa3 Re: kot a niemowlę 04.07.07, 17:07
        Boskie to zdjęcie z karmienia wink
        Nie ma Cię na miau?

        Ja mam 6 kotów i ostatni nabytek jest tak przylepny, że się smieje, że będę
        miała dwa niemowlaki wink Mam nadzieje, że córka zapamięta jego mruczenie i będę
        miała darmową niańkę wink
        • kaeira Re: kot a niemowlę 04.07.07, 21:39
          sandraa3 napisała:
          > Nie ma Cię na miau?

          ???
          • sandraa3 Re: kot a niemowlę 05.07.07, 08:47
            No na miau wink www.forum.miau.pl
            • kaeira Re: kot a niemowlę 05.07.07, 10:10
              sandraa3 napisała:
              > No na miau wink www.forum.miau.pl

              Aha smile Dzięki za link, choć nie wiem czy będę miała czas jeszcze na kolejne
              forum. A poza tym przy tematach "Kotki szukają domu" zaraz wymiękam, mam zaraz
              łzy w oczach przy co smutniejszych historiach, i ogarnia mnie żądza nowych
              "kociaczków". A u nas niestety jest full - dwa małe pokoje, trzy koty, dwoje
              dorosłych, jedno (na razie?) dziecko.
              • sandraa3 Re: kot a niemowlę 05.07.07, 13:57
                To nie wchodź na podforum "kociarnia" wink Ja już nie wchodzę...
    • a-n-i-k-a Re: kot a niemowlę 04.07.07, 16:21
      czesc smile

      nasz kot to 7 kg zywej wagi smile
      jest wszedobylski, wszedzie musi zajrzec i wejść, kazda otwarta szuflada, szafka
      itp. jest jego, jak pojawil sie w domu wozek, to oczywiscie on jako pierwszy
      musial go wyprobowac
      miałam obawy, co to bedzie, gdy pojawi sie maluszek i jak kot zareaguje na
      nowego członka rodziny
      najbardziej bałam sie co to bedzie jak postanowi wskoczyc do kołyski gdy mała
      bedzie w niej lezala - dziecko male jak wiadomo wazy srednio 3,5 kg a nasz kot
      jak napisalam 7 kg... do tego czarne wizje babc i cioc...
      ale na szczescie ani obawy ani wizje pozostalych sie nie sprawdzily
      gdy Marysia była mała to sporo płakała, a kot "syrene" dobiegajaca z kołyski
      omijał łukiem, natomiast z czasem bardzo sie polubili
      pomimo, ze kot jak to kot - jest dosc zadziorny i zlosliwy, to w stosunku do
      małej zawsze miał duzo cierpliwosci i dzielnie znosi jak go gryzie w ogon,
      wyrywa kudly i tarmosi raczej niezbyt delikatnie
      czasem ja delikatnie drapnie w ramach zabawy, na co mała wtedy grozi mu palcem i
      robi nununu
      jakos sie dogaduja a ja sie bardzo ciesze, ze mała dorasta ze zwierzakiem

      pozdr.
      • a-n-i-k-a Re: kot a niemowlę 04.07.07, 16:31
        a jeszcze sprawa badań na toxo - zalezy czy mas zna mysli zbadanie siebie czy kota?
        jeżeli siebie- to pewnie ze warto, choc raczej w 35 tc to juz troche późno

        na badanie kota zreszta tez juz późno, zreszta to jak sie dowiedzialam raczej
        nie ma sensu
        w Wawie te badania wykonuje sie raptem w dwóch miejscach, trwaja dośc długo, a
        do tego jak powiedziała mi osoba z SGGW z wydziału weterynarii obeznana z
        tematem - wynik jednego badnia nigdy jednoznacznie nie wskaze czy kot jest
        nosicielem toxo czy tez nie i odradzila mi robienie tych badan - powiedziala ze
        szkoda kasy i czasu, a zarazenie sie od kota jest naprawde trudne
        no chyba, ze sprzata mu sie raz na tydzien - toxo "siedzi" w odchodach, ale
        uaktywnia sie głownie w takich "zlezałych", ze je tak okresle
    • optymist1 Re: kot a niemowlę 04.07.07, 21:03
      Tylko troche niepokoją mnie huraoptymistyczne opinie na temat relacji
      dziecko-kot, umieszczone w tym i w poprzednim wątku smile
      Nie chce bynajmniej namawiac nikogo do pozbycia sie kota, ani jakiegokolwiek
      innego zwierzęcia, kiedy w domu pojawia sie dziecko, bo nie widze takiej
      potrzeby, ale ....
      Sama nie pozbyłam sie kotki kiedy urodziła sie moja córka i nie mam zamiaru
      pozbywac sie jej kiedy za kilka miesięcy nasza rodzina znowu sie powiekszy, ale
      chciałabym uczulic wszystkie mamy na to, ze to tylko zwierzę i nigdy nie mozna
      stracic czujności wink Przestrzegam przed takim zupełnie beztroskim traktowaniu
      relacji dziecko-zwierzę i pozostawianiu ich bez nadzoru.
      Kiedy przynieslismy córke do domu, nasza kotka była tak przerażona, ze przez 2
      dni nie wychodziła z łazienki. Później oswoiła sie z sytuacją, ale omijała Małą
      z daleka a na czas wrzasków kryła sie w łazience. Kiedy córka miała ok. 2
      miesięcy i po karmieniu leżała ze mną w łózku, zdarzyło sie, ze kotka skoczyła
      na nią z dużej odległości. Nie wiem, czy nie zauważyła jej czy zaatakowała cos
      co poruszyło sie pod kołdrą, ale byłam tak przerazona, ze pojechałam do
      pediatry, zeby obejrzał dziecko. Na szczęscie nic sie nie stało, ale stałam sie
      jeszcze ostrożniejsza. Poczatkowo na łóżeczko zakładalismy taką specjalnie
      uszyta moskitierę, zeby kot tam nie wskakiwał a później, kiedy Mała zaczęła spac
      w osobnym pokoju, po prostu zawsze zamykalismy drzwi smile
      Kiedy córka miała ok roku, jak to dzieciak w tym wieku, troche zbyt intensywnie
      głaskała kota i oberwała naprawdę solidne trzy kreski, na skroni. Później tez
      zdarzały sie pazuroczyny, ale juz łagodniejsze, z tym, ze bardziej ich
      pilnowalismy. Teraz córka ma 2,5 roku i powoli kot zaczyna sie oswajać i nawet
      daje sie jej głaskać, ale zawsze do czasu ....
      We wrześniu spodziewamy sie dwóch chłopców. Nie zamierzam pozbywac sie kota, ale
      na pewno bede go bacznie obserwowac, bo to moze byc dla niego za duże obciązenie
      psychiczne wink i nie wykluczam w tej chwili żadnej mozliwości.
      Strzeżonego Pan Bóg strzeże !!! smile))))))
      Zyczę powodzenia smile
      • kaeira Re: kot a niemowlę 04.07.07, 21:36
        optymist1 napisał:
        > Tylko troche niepokoją mnie huraoptymistyczne opinie na temat relacji
        > dziecko-kot, umieszczone w tym i w poprzednim wątku smile

        Alez gdzie tu hurraoptyzmizm. Wiadomo, ze bywa i źle z niektorymi kotami (z tego
        co słyszę, częściej kotami niewychodzacymi). Trzeba obserwować.

        > Kiedy córka miała ok roku, jak to dzieciak w tym wieku, troche zbyt intensywnie
        > głaskała kota i oberwała naprawdę solidne trzy kreski, na skroni. Później tez
        > zdarzały sie pazuroczyny, ale juz łagodniejsze, z tym, ze bardziej ich
        > pilnowalismy.

        No, to przecież wszystko normalne. U nas się jeszcze nie zdarzyło, aler nastwaim
        się na ot, że będa i pazuroczyny. Tymczasem zdarzyło się kilka razy, że kot
        chcial np. za bardzo "zapolowac" na kopiącą nogę malej, dostaje wtedy delikatnie
        ale stanowoczo po nosie, żeby się uczył, że z nami tak można, ale z nią nie.
      • a-n-i-k-a Re: kot a niemowlę 04.07.07, 23:45
        Cóz, do huraoptymizmu to mnie było bardzo daleko przed porodem. Jak napisałam
        waga kocura napawała mnie toną obaw, dlatego znaleźliśmy mu juz nawet dom
        zastępczy. Ale okazało sie to niepotrzebne. Jednak by to stwierdzić, musielismy
        go bacznie obserwowac i pilnować. I tak jest do dziś.
        Małą staram sie uczyć, ze np. jak kotek śpi albo przebywa w toalecie to nie
        mozna mu przeszkadzać. A i nad kotem pracuje, by sie czasem w trakcie zabawy nie
        zapędził zbytnio z pazurkami. Dotad to sie sprawdzało i nic groźnego sie nie
        wyadrzyło. Pazury od czasu, gdy mała pojawiła sie w domu ma regularnie obcinane.

        Wydaje mi sie jasne, że to co każda z nas tu pisze nie dotyczy każdego kota.
        Fakt, ze ja przed porodem naczytalam sie uspokajacych postow, że koty świetnie
        "dogaduja sie" z dziecmi nie oznaczał, ze nie obserwowałam swojego kocura i z
        góry załozylam, ze bedzie ok. Nic nie przychodzi samo i na pewno zarówno kota
        jak i dziecko trzeba wychować i nauczyc współpracy.

        I masz rację - trzeba brac pod uwage wszelkie rozwiązania i zachowac czujność smile.

        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka