Dodaj do ulubionych

co z tą tarczycą??

15.07.07, 11:34
witam.kilka razy już mi pomogłyście więc może i tym razem?..
jestem w 28tc,od początku ciąży mam problemy z przyspieszonym
tętnem(100-110),może nie jest bardzo wysokie ale uciążliwe.w 14tc leżałam w
szpitalu(podwyższone ciśnienie w dwukrotnym pomiarze)i wtedy miałam zrobione
badanie na poziom TSH 0,22 ulU/ml i FT3 4,36 mmol/l.nikt mi nie powiedział,że
TSH jest za niskie.teraz byłam u kardiologa z tym tętnem i ten nakrzyczał na
mnie,że mam iść z tarczycą do lekarza.no i zgłupiałam.
czytam w necie,że może to być nadczynność tarczycy(z poważnymi skutkami dla
dziecka i dla mnie).zupełnie się na tym nie znam i nie wiem co robić.do gina
idę dopiero za 2 tygodnie.może do internisty z tym się udać?czy któraś z was
miała taki problem?bardzo proszę o jakieś sugestie i pomoc bo zdenerwowałam
się okrutnie.
Obserwuj wątek
    • szarlota1 Re: co z tą tarczycą?? 15.07.07, 11:57
      Wg mnie powinnas jak najszybciej udac sie do endokrynologa, zeby wyregulowal ci
      poziom TSH. Nieprawidlowe wartosci THS w ciazy moga miec niebezpieczne skutki
      dla płodu. Troche zaawansowana juz ta twoja ciaza na leczenie, ale poziom
      hormonow powinien byc monitorowany i regulowany przez cala ciaze. Dziecko od 1-
      3 mca ciazy nie ma wyksztalconej tarczycy i pobieralo te hormony z ciebie.
      Teraz powinno juz byc samowystarczalne, ale to nie znaczy ze ty masz miec je za
      niskie. Mozna sie pocieszyc tym, ze byc moze na poczatku ciazy mialas niski
      poziom TSH (norma 0,3 do 5), ale w granicach normy a w trakcie ciazy hormony
      spadly.

      Skonsultuj jak najszybciej ze specjalista.
    • fionka07 Re: co z tą tarczycą?? 15.07.07, 12:08
      Lukrecja powinnaś udać się z tym problemem do dobrego endokrynologa, polecam
      internistę. Myślę, że warto jeszcze przed wizytą powtórzyć hormony, tzn. TSH,
      fT3 i fT4, to lekarz od razu będzie mógł coś poradzić i pokierować dalej.
      • polpotworek Re: co z tą tarczycą?? 15.07.07, 23:28
        Powtórz jeszce raz wyniki i idz do endokrynologa. W ciązy podwyzszone tetno
        jest normalne choc twoje jest troszkę za wysokie jesli jest takie stale chyba
        ze mierzysz je po wysilku(nawet maly moze to spowodowac). W ciązy takze
        fizjologicznie obniza sie tsh dlatego na podstwie samego jednego wyniku tsh nie
        stwierdza sie choroby. W ciązy istotniejsze sa wyniki chormonów tarczycy,
        powtórz wszystkie 3- tsh, ft3, ft4 i idz na kontrolę do endo.
    • wanilia222 Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 07:19
      to może konkrety.

      po 1 nie rozumiem dlaczego nie masz wyniku ft4? potrzebny jest on do
      zdiagnozowania czegokolwiek, nie można stawiać diagnozy na podstawie samego
      tsh - diagnozuje sie na podstawie stosunkow ilosci hormonów wobec siebie.

      tsh masz faktycznie lekko poniżej normy ale lekko - to nie jest powód do
      paniki. Masz tzw szarą strefę wyniku, który w zależności od FT4 można dopiero
      interpretować. Samo FT 3 w twoim przypadku jest zbędne.

      po 2 - na wynikach badań sa podane normy wiec chyba widzialaś sama ze cos jest
      nie tak prawda? No ale niewazne. Twoje cisnienie na pewno wynikało z tego, ze
      masz lekką nadczynność.

      ok. napisze ci tylko czego sie mozesz spodziewać. Jesli TSH będzie wynosiło
      0,22 to w wypadku gdy

      ft4 bedzie w ponizej normy zdiagnowują u ciebie wtróną nadczynność tarczycy.
      ft4 bedzie z kolei w normie to znaczy, że masz toksykozę.

      Nie jest to optymistyczna wersja ale niestety takie są realia.

      Udaj się na badania i do endo ale nie będziesz raczej leczona - na pewno nie
      radiojodem, co najwyżej słebymi lekami (Metizol, Methylthiouracilum -
      hamującymi czynnośc tarczycy) - tarczyca powinna byc ustabilizowana przed
      zajsciem w ciaze.

      trzymam kciuki za dzidziusia kiss
      • lukrecja34 Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 09:21
        no więc od początku-dziękuję za dobre rady,szczególnie tobie wanilio222.

        w.w badania miałam robione w szpitalu,nie miałam żadnego wpływu na to jakie te
        badania mi robią,cieszyłam się,że wogóle jakieś chcą robić.
        na karcie informacyjnej nie ma podanych norm,powiedziano mi,że badania są oki
        więc do głowy by mi nie przyszło,że coś jest nie tak.
        moje ciśnienie było podwyższone w dwóch pomiarach-rano w domu i godzinę poźniej
        na pogotowiu.od tamtej pory,zarówno w szpitalu przez 5 dni jak i w domu do dziś
        moje RR nie przekroczyło wartości 120/75 ,najczęściej wynosi 100/60.
        nigdy nie miałam problemów z tarczycą,nikt nigdy nawet mi nie sugerował,że coś
        może być nie tak,więc nie bardzo miałam co stabilizować przed ciążą,tym
        bardziej,że 9 lat temu,w pierwszej ciąży hormony tarczycy byłu oki(mam ten
        wynik,sprawdziłam sobie).

        pomijając to wszystko w środę idę do lekarza,w planach oczywiście zrobienie tego
        nieszczęsnego ft4 no i zobaczymy co dalej.

        jeszcze raz dziękuję za rady.
        czy jesteś lekarzem wanilio222?
      • fruitfly Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 10:22
        wanilia222 napisała:

        to może konkrety.

        Samo FT 3 w twoim przypadku jest zbędne.
        Twoje cisnienie na pewno wynikało z tego, ze masz lekką nadczynność.
        ok. napisze ci tylko czego sie mozesz spodziewać. Jesli TSH będzie wynosiło
        0,22 to w wypadku gdy ft4 bedzie w ponizej normy zdiagnowują u ciebie wtróną
        nadczynność tarczycy. ft4 bedzie z kolei w normie to znaczy, że masz toksykozę.
        Nie jest to optymistyczna wersja ale niestety takie są realia.
        Udaj się na badania i do endo ale nie będziesz raczej leczona - na pewno nie
        radiojodem, co najwyżej słebymi lekami (Metizol, Methylthiouracilum -
        hamującymi czynnośc tarczycy)

        O masz, kolejna domorosła specjalistka. Ręce opadają.
        • wanilia222 Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 12:17
          "domorosła specjalistka?" jesli masz taki zarzut to go udowodnij a nie pisz
          bzdur. napisałam prawde, powie jej to każdy inny endokrynolog i nie bede jej
          niepotrzebnie robić nadzieji ze jest ok, choć jestem prawie pewna, ze akurat na
          dziecko nie bedzie to miało wpływu. Ona pisze by otrzymac suche fakty.

          zrób sobie ft4 (ft3 i tsh takze - w ciazy ilosc hormonów moze się szybko
          zmieniać ) i z wynikiem idz do lekarza, powinnas dostac leki, w zalezności od
          tego jaki bedziesz miala wynik.

          dużo tez zalezy od samopoczucia. Nadczynność (także niedoczynność ) sa cieżkie
          do wykrycia przez samego pacjenta. chory leczy sie na biegunki, na pot kupuje
          antyperspiranty. Inni uważaja swoje tycie za taki a nie inny metabolizm a suchą
          skóre za element "urody". Ciągle im zimno - więc myslą, ze sa takimi
          zmarzluszkami od zawsze. Objawy tych schorzen sa ciezkie do połączenia ze sobą,
          ale to tez zalezy od tego, jak kto sie z nimi czuje. Czasami hormony sa w
          całkowitej normie a chory ma objawy - można wtedy podawac leki mimo, ze badania
          dają wyniki idealne dla osoby zdrowej. Trzeba pamietac,ze norma jest to bardzo
          indywidualne podejcie. Czasem chory ma podawana lewotyroksynę i wpada (na
          podstawie badań) w lekką nadczynność jednak czuje sie dobrze i mimo zawyzonego
          wyniku bierze leki nadal. Ponieważ u ciebie tarczyca jest nadczynna, powinnaś
          równiez udac się na usg tarczycy.

          Ale twoje wyniki sa na prawdę w granicach normy, TSH masz obniżone o 0,2
          jednostki (przy dolnej normie 0,4) a ludzie mają czasem i 20 smile przy górnej 4.
          pozdrawiam
          • fruitfly Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 12:47
            Zarzut? Raczej fakt. To, że nie masz wykształcenia medycznego jest dla mnie
            oczywiste, choć wypowiadasz się jak wyrocznia, więc wyluzuj. Dowody? Poczytaj to
            napisałaś wyżej.
            • polpotworek Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 13:24
              Wanilio musze niestety poprzec kolezanke gdyz nie sadze bys miala większe
              pojecie o tym co naprawde piszesz. Na podstawie podwyzszonego cisnienia z
              jednego dnia nie stwierdza się nadczynnosci!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Wahania cisnienia w ciagu dnia, godziny w zaleznosci od sytuacji ma kazdy
              zdrowy czlowiek!!!!!!!! tym bardziej ze dziewczyna napisala ze dalsze pomiary
              byly ksiązkowe! Nie pisz wiec takich bzdur i nie rób dziewczynie stracha bo
              normalnie się ciśnienie podnosi.
              • wanilia222 Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 13:32
                z koleżanką zamiast podważać czyjes wykształcenie zajmijcie się swoim i to z
                zakresu czytania ze zrozumieniem.

                ale wyjasnie, bo widze, ze z czytaniem cieżko.

                nie napisałam, ze jesli ma wahania cisnienia to znaczy, ze ma nadczynność.

                przeciwnie

                dziewczyna ma TSH poniżej dopuszczalnej normy i Ft3 powyżej normy, co każdy
                endo zdiagnozuje tak samo - nadczynność tarczycy, mała ale jednak.
                I ta nadczynność (którą potwierdzają wyniki badań)może byc bezpośrednią
                przyczyna zarówno skoków cińsnienia jak i jego wzrostu - jest to jesten z
                najczęstszych i podstawowych objawów nadczynności.

                i nadczynność nalezy leczyć, niezaleznie czy ciśnienie sie ustabilizuje czy nie.

                wiec zanim zaczniecie krytykowac, to przeczytajcie dokladnie z czym wchodzicie
                w polemike i zacznijcie od swojego wykształcenia z brakami w podstawowym
                zakresie jak widac.
                • fruitfly Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 14:19
                  Oh, oświecę Cię złotko, żebyś chociaż na drugi raz wiedziała.
                  Taki wynik TSH jest niewiarygodny i wymaga powtórzenia. Zdarzyć się może w dwóch
                  bardzo rzadkich przypadkach: albo gruczolaka przysadki, albo oporności na
                  hormony tarczycy. Najczęściej jednak jest wynikiem błędu laboratoryjnego i
                  dlatego należy oznaczenie wykonać ponownie. Najlepiej łącznie z fT3 i fT4.
                  Dopiero wówczas można wyciągać jakiekolwiek wnioski odnośnie funkcji tarczycy.
                  Amen.
                  • wanilia222 Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 15:19
                    ale bzdury pleciesz...
                    wez to przeczytaj jeszcze raz co napisałaś, i nie powtarzaj moich słów jako
                    swoich, ok?

                    masz na serio problemy z czytaniem...

                    napisałam - badanie raz jeszcze, oznaczyc wszystkie hormony jeszcze raz, bo w
                    ciazy wartosci moga sie wahać.
                    i ty piszesz pod spodem to samo uncertain

                    i nie wiem skad ci przyszło w ogole do głowy ze TSH jest zle oznaczone. Z
                    gwiazd to wyczytałas? Na jakiej podstawie podważasz jakość badania? Nie rób
                    dziewczynie wody z mózgu.
                    Normalny wynik, zadne rewelacje, mnostwo ludzi taki ma.
                    • wanilia222 Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 15:26
                      dziewczyna poniżej widac też...

                      wziełas się za podważanie czyjejś wiedzy i doświadczenia, a masz pojęcie jak
                      slepy o kolorach. zreszta nie bede sie zniżac do twojego poziomu i polemizowac
                      z kims kto się tak "zna" jak ty i nie potrafi nawet dobrze czytac a potem
                      podważając MOJE słowa używa MOICH słow. załosne. sama juz sie zakreciłaś.
                      i do tego wypisujesz bzdety o rzekomo złym zyniku badania, zeby jeszcze może
                      uwierzyla w to, ze jest ok.
                    • fruitfly Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 15:28
                      ale bzdury pleciesz...
                      > wez to przeczytaj jeszcze raz co napisałaś, i nie powtarzaj moich słów jako
                      > swoich, ok?

                      Nawet by mi do głowy nie przyszło powtarzać słowa domorosłej specjalistki.

                      >i nie wiem skad ci przyszlo w ogole do glowy ze TSH jest zle oznaczone

                      Z podręczników słonko. To jest wiedza, której Tobie niewątpliwie brakuje.
                      Wyjęłaś mi to z ust: nie rób dziewczynie wody z mózgu i przestań bawić się w
                      lekarza.
    • maadam Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 14:14
      Ja z wlasnej praktyki. Na nadczynnosc zachorowalam w pierwszej ciazy. Objawila
      sie juz w pierwszych tygodniach wlasnie podwyzszonym cisnieniem krwi i tetnem
      powyzej 100. Leki, leki, cc i zgodnie z zaleceniami endokrynologa czekalam 5
      lat na druga ciaze. Przez te 5 lat nie chorowalam, nie przyjmowalam lekow, co 6
      miesiecy badalam hormony, przeciwaciala, usg, bylo OK. Ledwo zaszlam w druga
      ciaze, powtorka. Znowu leki, badania, leczenie bylo zmudne, za tydzien
      zaplanowana, zalecana cesarka. Mam nadzieje, ze po porodzie wszystko wroci do
      normy, jesli nie czeka mnie operacja i leki do konca zycia (taka choroba). Dla
      Ciebie:
      1. Koniecznie, jak najszybciej udaj sie do endokrynologa ale takiego, ktory ma
      doswiadczdenia z leczeniem kobiet w ciazy. Zapytaj ginekologa, zadzwon
      wczesniej, nie czekaj do najblizszej wizyty.
      2. Na pocieszenie: wyniki masz niezle ale byc moze endokrynolog
      zechce "podniesc" TSH. Bezpieczny lek, nie przenikajacy do plodu to
      Propylotiuracyl np. Thyrosan (przy nadczynnosci tarczycy).
    • justyna1212 Re: co z tą tarczycą?? 16.07.07, 14:46
      Ja miałam zdiagnozowaną nadczynność tarczycy niecały rok po utracie dzieciątka w
      12 tyg.ciąży. Podejrzewam, że już wtedy z tarczycą było coś nie tak. Nigdy się
      nie dowiem, czy zaburzenia pracy tarczycy miały wpływ na to,co się stało. Wyniki
      były straszne, rozpoczęłam intensywne leczenie i miałam absolutny zakaz starania
      się o dziecko w tym czasie. Po ponad pół roku leczenia dostałam "przyzwolenie"
      na ciążę, przy czym wiedziałam, że przez cały czas będę pod opieką
      endokrynologa. Szczęśliwie dzidziuś u mnie zamieszkał, co miesiąc chodziłam do
      endokryn. i całą ciążę brałam leki. Najpierw Thyrosan (bo łagodniejszy dla
      dziecka), ale bardzo, bardzo źle go tolerowałam i powróciłam do Thyrozolu. Przed
      terminem porodu dostałam zalecenia (na piśmie)od pani doktor o podaniu leków w
      czasie porodu. Wszystko przebiegło cudownie, urodziłam sama, a dzieciątko
      okazało się zdrowe. Pierwszy rok synek też był pod opieką endokrynologa
      dziecięcego, miał robione badania. Tylko pierwsze wyniki tarczycowe, robione
      zaraz po porodzie były złe. Wezwano nas w trybie natychmiastowym do Instytutu
      Matki i Dziecka i tam chodziliśmy przez rok. Na szczęście z synkiem wszystko
      jest w porządku (a to najważniejsze), ale ja wciąż biorę znienawidzone już, leki..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka