Dodaj do ulubionych

zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne

26.10.07, 18:51

tak sie zastanawiam, jak to jest ze zwolnieniami w bardziej niż Polska
cywilizowanych krajach.
czy w takiej Francji czy GB jest to typowa praktyka, że zachodząca w ciążę
niewiasta od razu zastanawia się, od kiedy będzie mogla poodpoczywać na koszt
państwa, aa zatem na koszt wszystkich płacących podatki i składki.

może ktoś, kto tam żyje, opowie?
będę wdzięczna wink
Obserwuj wątek
    • 79gosia Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 26.10.07, 20:54
      w Wielkiej Brytanii jest bardzo źle widziane zwolnienie w czasie ciąży, a
      zwolnienie wydają 2 tyg przed planowanymi narodzinami dziecka.
      • florka72 dzięki!! 26.10.07, 21:17

        tak przypuszczałam, że zwolnienie na "odpoczynek w ciąży" jest polskim
        wynalazkiem i w normalnych krajach jest średnio akceptowane przez pracodawców.
        • deela niekoniecznie 26.10.07, 23:42
          zwolnienie w ciazy jest ok jesli
          - ciezarna jest chora a leczy sie ja zawsze w bardziej skomlikowany sposob niz
          nieciezarne nawet jesli mowimy o zwyklym przeziebieniu
          - ciezarna ma ciaze ZAGROZONA!
          oczywiscie polskie postkomunistyczne nauczone kombinatorstwa przez rodzicow
          ciezarne na nim odpoczywaja a przyglupi lekarze im z radoscia takie zwolnienia
          wystawiaja bo.... (milion klamliwych nieuczciwch powodow)
          prawo jest okej
          ludzie to kombinatorzy
          powinny lepsze kontrole byc tych pseudozwolnien
          • dorianne.gray Re: niekoniecznie 26.10.07, 23:51
            Heh, mój gin na KAŻDEJ wizycie: wszystko jest najzupełniej w
            porządku, ciąża przebiega książkowo, chce pani zwolnienie? tongue_outPP
            • deela a moj odwortnie 27.10.07, 12:15
              - o macica dwurozna (mam)
              - o łożysko przodujące (było)
              - o krzywo zbudowana macica (sciagnięte i skrócone więzadła podtrzymujące macice
              po prawej stronie)

              ja:- ale wszystko jest ok? moge pracowac?
              on - jak najbardziej


              smile))))))))
              gnojek urodzil sie nad wyraz zdrowy
              i to w 42 tc (jesu ja myuslalam ze umre w ciazy)
              • yola13 Re: a moj odwortnie 27.10.07, 15:15
                Ty chodziłas do pracy z przodującym łożyskiem i twój gin powiedział
                ze jak najbardziej mozesz chodzić do pracy??!! Rozumiem ze chcesz
                zgrywac bohaterke, ale teraz to juz przesadziłaś
                • deela Re: a moj odwortnie 28.10.07, 01:00
                  jaka bohaterke?
                  zeby nie CiP to bym sie nie dowiedziala ze to w ogole jest grozne
                  a czy jest czy nie jest to chyba opinia lekarza bardziej do mnie trafia niz
                  choralnie odpoczywajacych "specjalistek"
              • deodyma Re: a moj odwortnie 28.10.07, 08:15
                wybacz, ale mialas wiecej szczescia, niz rozumu. powinnas losowi
                dziekowac, ze syn Ci sie zdrowy urodzil. smiac sie? czy plakac?
                • deela Re: a moj odwortnie 29.10.07, 20:35
                  a mopze moj ginekolog jest madrzejszy od was? facet ma 50 lat doswiadczenia :o
                  no ale TY wiesz lepiej
                  • deodyma Re: a moj odwortnie 01.11.07, 14:02
                    nie. nie uwazam sie w przeciwienstwie do Ciebie za osobe
                    wszechwiedzaca.
                    • deela po kij toczysz tego offtopa 01.11.07, 17:15
                      niezwiazanego z tematem?
                      inforumje cie ze nie jestem wszechwiedzaca
                      informuje cie ze miedzy posladki mozesz sobie wlozyc kolejna durna psychoanalize
                      mojej skromnej
                      inforumje cie ze moj lekarz jest madrzejszy od ciebie
                      informuje cie ze skonczylam z toba dyskusje poki nie zaczniesz pisac na temat
                      EOT
                      • deodyma Re: po kij toczysz tego offtopa 01.11.07, 18:01
                        a mnie sie z toba( celowo pisze mala litera) w ogole nie chce
                        wchodzic w dyskusje, bo to nie ma najmniejszego sensu. wiec sie tak
                        nie denerwuj, bo ci sie jeszcze cisnienie podniesie. faktem jest to,
                        ze tak sie wypowiadasz na forum , jakbys wszystkie rozumy pozjadala.
                        i chyba to nie tylko moje zdanie.
                        • dorianne.gray Re: po kij toczysz tego offtopa 01.11.07, 21:26
                          Nie chce Ci się wchodzić z nią w dyskusje, ale namiętnie odpowiadasz
                          na każdy jej post? tongue_out
                          • deodyma Re: po kij toczysz tego offtopa 01.11.07, 23:20
                            a Ty po co sie wcinasz?
                            • dorianne.gray Re: po kij toczysz tego offtopa 01.11.07, 23:36
                              Bo mam na to ochotę smile
                              • deodyma Re: po kij toczysz tego offtopa 02.11.07, 00:13
                                ojej... naprawde? alez mnie zatkalo...
                  • kubusiowa.beauty Re: a moj odwortnie 03.11.07, 11:19
                    deela napisała:

                    > a mopze moj ginekolog jest madrzejszy od was? facet ma 50 lat
                    doswiadczenia :o
                    > no ale TY wiesz lepiej


                    No to odpowiem jak deela

                    -postkomunistyczny lekarzyna który ma za grosz odpowiedzialności i
                    wiedzy - no ale co nas nie zabije to nas wzmocni!!!!
          • florka72 deela, mi wlasnie o to chodziło, 27.10.07, 00:49

            by ustalić, czy w innych krajach też jest to tak powszechnie akceptowane, że jak
            kobieta w ciąży, to od razu na zwolnienie siup!

            podejrzewam, że nie. podejrzewam, że tam, gdzie jest zdrowy system i gdzie jest
            respektowane prawo, kobiety raczej dostają lepsze (= lżejsze) warunki pracy (tak
            jak to powinno być), a nie symulują choroby.
            i podejrzewam, że zwolnienie "na odpoczywanie" nie jest tam normą.

            i oczywiście nie pytam o prawdziwie zagrożone ciąże czy o prawdziwe podczas
            ciąży choroby.
            • meimei w Anglii... 27.10.07, 10:23
              ... nie mozna sobie isc na zwolnienie, zeby odpoczac, ale za to pracodawcy sa o
              wiele bardziej ludzcy w mojej opinii. mysle, ze wynika to z tego, ze nie ma
              tutaj tyle kombinatorstwa i oszukiwania. jestem teraz w 12tc i dosc duzo pracuje
              z domu, bo mam straszne mdlosci i ciezko mi wytrzymac dluzej w pozycji pionowej.
              nikt nie ma nic przeciwko temu, wrecz przeciwnie, jak widza, ze sie kiepsko
              czuje, sami wysylaja mnie do domu, a ze prace mam taka, ze moge usiasc z
              laptopem i telefonem w lozku, wiec nie ma problemu (do ciazy przygotowywalam sie
              od roku i wybor pracy tez w znacznej mierze dokonany byl ze wzgledu na mozliwosc
              pracy w domu w razie ciazy). wiem, ze gdyby ciaza byla zagrozona, od razu
              poszlabym na zwolnienie, ale na szczescie jestem zdrowa, a mdlosci mina mam
              nadzieje wkrotce i do konca ciazy bede mogla chodzic do pracy smile na tym chyba
              nam wszystkim najbardziej zalezy - zeby nasze dzieci byly zdrowe. nie mam
              zamiaru udawac choroby, bo jak cos sie naprawde zaczeloby dziac, nigdy bym sobie
              nie wybaczyla, ze wykorzystywalam swoje nienarodzone jeszcze dziecko, zeby sobie
              odpoczac za cudze pieniadze, w tym za pieniadze innych ciezarnych. mam nadzieje,
              ze w polsce kiedys tez pozbedziemy sie postkomunistycznych nawykow, bo jak nie,
              to jakos nie widze przyszlosci naszego kraju, nie z taka iloscia oszustek, ktore
              pewnie tego samego beda uczyc swoje dzieci. i zaznaczam, ze nie pisze tu o
              kobietach, ktorych ciaza jest zagrozona albo ktore maja prace, ktorej nie mozna
              wykonywac bedac w ciazy, a nie ma mozliwosci przeniesienia na inne stanowisko -
              wtedy jak najbardziej zwolnienie jest uzasadnione - zawsze najwazniejsze jest
              dobro dziecka. zycze wszystkim duzo zdrowia i jak najmniej zagrozen w ciazy,
              zebysmy wszystkie mogly sie cieszyc tym cudownym, choc czasem bardzo meczacym
              stanem smile
              • kasiak292 haha 27.10.07, 12:58
                Jakoś mam spokojne sumienie i poczucie wyrównanych rachunków od
                kiedy jestem na zwolnieniu. I ja jestem oszustkę???? Szef mnie
                oszukuje na premiach (płacąc od 97 % wykonanego planu), Zus ze mnie
                zdziera niebotyczne składki (potem nie licząc z trudem wyrwanej
                szefowi premii do średniej na urlopie macierzyńskim, od której płacę
                w/w składki), lekarz ze mnie zdziera na każdej wizycie po 50 zł gdyż
                wiadomo jak to w Polsce wygląda wizyta w przychodni (szczególnie jak
                się pracuje od 9-17 a gin przyjmuje 8-14). Jakoś nikt nie
                uwzględnia mojego prawa do 4 godzin przed kompem, bo przecież dla
                ciężarnej nie ma innej pracy, nikt nie liczy się z moim prawem do
                zwolnienia na badania. Dlatego ja sobie siedzę w domku i sobie będę
                siedzieć. Do Unii nam bardzo daleko więc raczej nie ma co
                porównywać!!!
                • kasiak292 Re: haha 27.10.07, 13:04
                  AAA zapomniałam dodać, że na zwolnienie poszłam następnego dnia po
                  tym jak mój kochany szef mi naposał że jego premia jest ważniejsza
                  niż moje zdrowie, więc wybaczcie że oszukuję całą Polskę i żyję na
                  WASZ koszt!!
                  • meimei wspolczuje i Tobie i Twojemu szefowi... 27.10.07, 19:37
                    ... dziwnego podejscia do zycia... z reguly jedno wynika z drugiego. wspolczuje,
                    bo widac, ze swojej pracy szczerze nienawidzisz, a przeciez poza ciaza spedzasz
                    w niej chyba dosc duzo czasu. dziwie sie tylko, ze nie znajdziesz sobie innej
                    pracy, bo teraz jednak bardzo sie w Polsce zmienia i z tego, co widze po
                    znajomych, o wiele latwiej jest o dobra prace (i normalnego szefa) niz jeszcze
                    kilka lat temu. wiadomo, wszystko zalezy od podejscia, kwalifikacji itd. ale
                    jednak mlodym ludziom teraz jest latwiej. moja firma jest w kluczowym momencie
                    rozwoju, a jednak wszyscy sa wobec mnie w porzadku - moze dlatego, ze wiedza, ze
                    ja tak samo zachowuje sie w stosunku do nich? w kazdym razie masz racje, ze
                    daleko nam do unii, zastanow sie tylko dlaczego. zreszta, w moim poscie nie
                    mialam zamiaru nikogo atakowac, ale Twoja raczej goraca odpowiedz swiadczy o
                    tym, ze Twoje sumienie jest chyba nie do konca czyste, inaczej nawet nie
                    przejelabys sie tym, co napisalam, bo jak zaznaczylam, zawsze najwazniejsze jest
                    dobro dziecka. gdyby Tobie wlasnie o to dobro chodzilo, pewnie zgodzilabys sie
                    ze mna...
                    • kasiak292 Re: wspolczuje i Tobie i Twojemu szefowi... 28.10.07, 08:34
                      Moje podejście jest jak najbardziej normalne, swoją pracę bardzo
                      lubię i nie zamierzam się z niej zwalniać. Niestety mój szef ma
                      przerost ambicji nad rozumem. Włożyłam dużo pracy w rozwój tej
                      firmy, pracuję w nowym punkcie, który samodzielnie prowadzę i który
                      doprowadziłam do prawdziwego rozkwitu często siedząc w pracy po
                      nocach a w domu pracując w weekendy i święta. Jednak po wiadomości
                      że jestem w ciąży (bardzo entuzjastycznie przyjętej przez szefa)
                      nagle się okazało, że nie zostanę po godzinach, że nie będę
                      wszystkich wyręczać w obowiązkach, bo to ponad moje siły
                      szczególnie, że przez pierwsze 3 miesiące moje samopoczucie było
                      naprawdę fatalne. No i wtedy zaczęły się schody. Dlatego powtarzam,
                      że nie ma co porównywać ja jestem dlatego na zwolnieniu, że pracuję
                      w wielkim stresie (od którego schudłam przez 4 miesiące 9 kilo), od
                      którego chcę odpocząć, bo bardzo zależy i na dziecku!!
                      Pozdrawiam
                      • dorianne.gray Re: wspolczuje i Tobie i Twojemu szefowi... 28.10.07, 12:47
                        Praca po nocach oraz w weekendy i święta nie jest zjawiskiem
                        normalnym, przyzwyczaiłaś szefa, że można Cię eksploatować do
                        granic, to się nie dziw, że przeżył szok, kiedy takiej pracy
                        odmówiłaś smile
                      • ani.a Re: wspolczuje i Tobie i Twojemu szefowi... 08.11.07, 07:57
                        kasiak, calkowicie zgadzam sie z Twoim podejsciem. Sama rowniez
                        jestem na zwolnieniu prawie od poczatku ciazy. I nie ze wygledu na
                        jakies straszne problemy zdrowotne - po prostu u ilosc stresu w
                        mojej pracy zabija. Powoli, ale skutecznie. A ja chce miec zdrowe
                        dziecko i sile do jego wychowania.

                        dlatego nie zamierzam przejmowac sie zdaniem herosek bez wyobrazni.
                        Pracujcie sobie nawet w dniu porodu albo i dzien po. Wasze dzieci na
                        pewno beda wam wdzieczne.



                    • annubis74 Re: wspolczuje i Tobie i Twojemu szefowi... 24.11.07, 10:50
                      ale może to dziwne podejście jednej i drugiej strony (czyli szefów i
                      pracownic) jest powodem tego, ze kobiety od razu lecą na zwolnienie.
                      Ja mam idealną pracę (pod względem posiadania dzieci i bycia w ciąży)
                      wiem, że po ciąży z tego powodu nikt mnie z pracy nie zwolni,
                      dlatego też nie chcę komplikować życia innym w mojej pracy przez
                      moje kilkumiesieczne zwolnienie - mimo, że wiem że nikt by mi złego
                      słowa nie powiedział.
                      Ale rozumiem, że kobiety, które mają świadomość że zostaną po ciąży
                      zwolnione pod byle pretekstem nie bedą tak lojalne
                • memphis90 Re: haha 29.10.07, 16:33
                  No tak, bp przecież PREMIA się każdemu obligatoryjnie należy i jak można jej nie
                  daćuncertain
                • malgonia-24 Re: haha 30.10.07, 14:05
                  jestem w 28 tygodniu ciazy. czyje sie raz lepiej raz gorzej.ale
                  ogolnie jest ok. pracuje w sklepie spozywczym na 2 zmiany. wolne mam
                  tylko co dwa tygodnie w niedziele. z czego pracujaca niedziela to
                  nie 8 a 12 godzin.robilam doslownie wszystko to co przed ciaza
                  czyli:praca na sklepie( wykladanie towaru),pilnowanie mojego dzialu
                  (nabial + mrozonki), jak brakowalo ludzi (czyli prawie zawsze)
                  pomagalam na stoisku miesnym bo byla kolejka, zdarzalo sie tez ze
                  bylam magazynierem i przyjmowalam towar.od wczoraj jestem na
                  zwolnieniu. i nie mam zadnych wyrzutow sumienia!!!!!!!!!!!!!bo
                  wolnego na wizyte u lekarza nie dostalam. tzn moglam wyjsc wczesniej
                  ale nastepnego dnia to odrobic.a schylac sie tak mocno ne moge bo
                  juz mi troche brzuszek przeszkadza.a w nogi lapia skurcze. jak dlugo
                  mialam jeszcze pracowac?
            • ma.pi Re: deela, mi wlasnie o to chodziło, 20.11.07, 17:11
              florka72 napisała:

              >
              > by ustalić, czy w innych krajach też jest to tak powszechnie
              akceptowane, że ja
              > k
              > kobieta w ciąży, to od razu na zwolnienie siup!
              >

              W Kanadzie nie ma czegos takiego jak zwolnienie lekarskie w ciazy.
              .
              >
              > i oczywiście nie pytam o prawdziwie zagrożone ciąże czy o
              prawdziwe podczas
              > ciąży choroby.

              Jak sie jest chorym to na kilka dni bierze sie wolne bezplatne lub
              platne to juz zalezy od pracodawcy. Jak ciaza jest zagrozona to
              mozna dostac zwolnienie ale jest platne z tego co pamietam 55%
              zarobkow i chyba tylko 13 tygodni.
              Czasem pracodawca doplaca do takiego zwolnienia, jak sie ma benifity
              (specjalne ubezpieczenie w pracy - przewaznie wieksze zaklady maja).

              Pozdr.
          • przeciwcialo Re: niekoniecznie 27.10.07, 12:06
            Tez tak uwazam. Potem uderza to najbardziej w kobiety z zagrozona
            ciązą bo ona tez jako kombinator jest traktowana przez pracodawców.
          • uullaa Re: niekoniecznie 18.11.07, 10:51
            Tak, tak. Powinni taką ciężarną zawlec za włosy i przez trzech
            chamskich lekarzy orzeczników przebadana dogłębnie być powinna. Bez
            prawa do odmowy. O to ci chodzi? Kurka przepiórka! Czemu tylko baby
            takie ziejące nienawiścią do innych bab są? Przypomina mi to
            pieniących się z nienawiści wyznawców sekty "Ma Ryja". A politycy
            biorący łapówy jak jeden mąż ci nie przeszkadzają? Czy też piszesz
            na odpowiednich forach 5 razy dziennie, że tak nie można? Czy tylko
            inna baba w ciąży ci nie leży w kontekście kombinowania? Zastanów
            się skąd takie zogniskowanie nienawiści u ciebie.
          • annubis74 Re: niekoniecznie 24.11.07, 10:43
            w czasach komunistycznych, kiedy rodziły nasze Mamy państwowa służba
            zdrowia nie dawała zwolnienia na życzenie, moja Mama wspomina że w
            pierwszej ciąży, która była zagrożona dostała zwolnienie tylko na
            taki okres kiedy zagrożenie ciąży było realne, kiedy sytuacja się
            ustabilizowała wróciła do pracy. Dziś częśto już w pierwszych
            tygodniach idzie się na zwolnienie na całą ciąże
            Jeśli ciąże prowadzi prywatny ginekolog (a chyba zazwyczaj tak jest)
            to on nie odmówi prywatnej pacjentce zwolnienia - zresztą wszyscy
            lekarze wolą dmuchać na zimne, żeby nie miec problemó w przypadku
            jakichś komplikacji
    • rubens22 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 12:51
      Mieszkam w Niemczech, jestem w ciazy, obecnie na zwolnieniu ze wzgledu na wymioty.
      O zwolnienie wcale tu nielatwo, moja ginka najpierw kazala mi brac leki, dopiero
      jak one juz nie pomagaly wyslala mnie na zwolnienie (platne 80% pensji) do
      konca pazdziernika. Wtedy mam kontrole i zobaczymy co dalej.
      Druga mozliwoscia jest tu wydanie przez prowadzacego ciaze ginekologa
      "Beschaeftigungsverbot" czyli zakazu wykonywania zawodu. Wystawiane rzadziej niz
      zwolnienie i tylko kobietom pracujacym w szkodliwych warunkach (dzwiganie
      ciezarow, promieniowanie, szkodliwe opary itp) a nie majacych mozliwosci
      przejscia na inne stanowisko (!) i tylko wtedy! W tym przypadku wyplaca sie
      ciezarnej 100% pensji.

      Gdy: ciaza jest zagrozona, rozwarcie przedwczesne, wymioty i co tam jeszcze
      dostaje sie zwolnienie lekarskie, a w zwiazku z tym kobitki nie biora zwolnienia
      " z powodu ciazy" , bo im kasa ucieka.
      • frytka.es Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 13:13
        W Hiszpanii na zwolnie nie od pierwszego dnia ciazy moga isc osoby z
        powaznymi problemami czyli ciaza zagrozona.Glownie sa to
        krwotoki ,plamienia itp.Pracodawca jest zobowiazany do skrocenia
        czasu pracy o pol etetu(jezeli chce ciezarna)lub przeniesienia jej
        na inne stanowisko.W wypadku gdy praca stanowi zagrozenie dla ciazy
        i nie ma innego miejsca pracy kieruje sie ja na platny urlop do
        konca ciazy.Od 20 tc kobiety ciezarne maja prawo do zwolnienia
        lekarskiego ale przy dolegliwosciach.A i tak po okolo miesiacu
        przechodza komisje zdrowotna czy zwolnienie sie nalezy.Ja jestem w
        21tc.Jestem od 3 tygodni na zwolnieniu.Przenoszono mnie w pracy na
        wszystkie mozliwe miejsca,a kiedy na ostatnim dostalam silnego
        klucia w boku,ktore mam do dzis lekarz wystawil zwolnienie.
        Nie jest latwo dostac zwolnienie ale kobiety w ciazy sa pod bardzo
        dobra opieka i maja wiele przywilejow.
      • przeciwcialo Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 29.10.07, 19:14
        Gdyby w Polsce płacili 80 % to chętnych na zwolnienie byłoby mniej.
        Bo kasa mniejsza i zasiłek maciezynski tez byłby mniejszy.
    • anew3 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 17:02
      Dopisuje sie:Austria.Jesli cos jest ni etak z roznych powodow, ciaza
      jest zagrozona , to oczywiscie nie ma dyskusji, zwolnienie, lezenie
      w domu czy szpitalu itp.Co mnie zaskoczylo-kobiety przestaja
      pracowac na 8 tyg przed terminem porodu, dotyczy to normalnych
      zdrowych ciaz ,. nie jest to absolutnie zwolnienie tylko urlop
      macierzynski ,ktory zaczyn asie przed porodem.Seri , nie zartuje, co
      wiecej jest to ZAKAZ pracy, tzn kobieta nie moze pracowac do porodu
      i odbic sobie tych tygodni pozniej, jesli porod nastapi przed
      terminem to te tyg. sa doliczane do urlopu macierzynskiego PO
      porodzie.Teoretycznie niby super ale wydaje mi sie , ze ten system
      sie szybko zalamie.
      • anew3 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 17:05
        nas koszt podatnika ?Hmmm, raczej swoj wlasny bo dotyczy to kobiet
        placacych skladki i pracujacych na etacie, osoby wykonujace wolne
        zawody moga oczywiscie pracowac kiedy i dokad chca.
        • azaharito Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 19:51
          Dokladnie!! Co to znaczy na koszt podatnika?? Skladke place,
          przepracowalam bez zwolnienia do 35 tygodnia. Teraz jestem na
          zwolnieniu, mam wysokie cisnienie, lekarz uznal, ze to juz
          niebezpieczne dla dziecka. Mam sie czuc winna?? Sorry, ale nie!! A
          nierobstwo do ciazy nie ma nic - jak ktos jest obibokiem to bedzie
          sie obijac i bez ciazy, jak ktos powaznie traktuje swoja prace to i
          w ciazy bedzie pracowac. Jesli sie nic nie dzieje!
          • dorianne.gray Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 20:51
            Dziewczyno, ile razy, pisząc na ten temat, trzeba powtarzać i
            powtarzać, że chodzi o lewe zwolnienia, czyli takie, które się nie
            należą ze względu na doskonały stan zdrowia? Nikt tu nie mówi o
            ciężarnych, które są na zwolnieniu ze wskazań medycznych.

            Zacznijcie wreszcie odróżniać te dwie sytuacje.
            • hanna26 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 21:41
              Wprawdzie ja sama mam wolny zawód i mogę pracować kiedy chcę, a więc mnie spawa zwolnień w ogóle nie dotyczy - ale uważam, że słusznie kobiety ciężarne w Polsce chodzą często na zwolnienie. Na Zachodzie jest trochę inne podejście, przynajmniej we Francji, gdzie chwilę mieszkałam, lekarze nie przejmują się tak np. sprawami poronień. Nie mają także oporów przed zapisywaniem masy różnych leków, zmniejszających dolegliwości ciążowe, np. na mdłości i wymioty. A wiadomo przecież, że żaden lek nie pozostaje bez wpływu, każdy ma jakieś skutki uboczne. Nie wiem, czy tak jest gdzie indziej, w żadnym innym kraju nie mieszkałam.
              Tak więc ja nie mam nic przeciwko temu, żeby kobiety ciężarne w naszym kraju brały zwolnienie, mimo że teoretycznie ciąże mają wzorcowe. Ja np. mam ciążę ok., nie zagrożoną, żadnych plamień, bóli itd., wszystkie badania w normie - a jednak poprosiłabym moją ginekolog o zwolnienie, gdybym musiała pracować na etacie. Nie wyobrażam sobie, siedzieć w pracy kilka godzin z megamdłościami, latać co pięć minut do kibla, z klejącymi się oczami (wiadomo - bardziej chce się spać), nie móc sie położyć, kiedy ma się ochotę.
              Dlatego rozumiem te kobiety. Niestety, zawiść jest częstą cechą u Polaków, i pewno niejedna wolałaby, żeby dziewczyna puściła od czasu do czasu pawia (byle nie na nią, he he), niż żeby wypoczęła trochę w domu.
              • dorianne.gray Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 22:28
                Tu nie chodzi o zawiść, każda z nas w ciąży mogła sobie naściemniać
                i wypoczywać sobie na lewym zwolnieniu, nawet dobrze się czując. Sęk
                w tym, że część z nas tego nie robi. Z jakiego powodu? Z powodu
                uczciwości.
            • florka72 dorr, ja się poddaję 28.10.07, 01:02

              po raz kolejny to samo - pewna część W ZYCIU NIE ZROZUMIE, o co nam chodzi.
              w życiu nie ogarnie różnicy między zwolnieniem prawdziwie przysługującym (a
              przecież jest ich wiele. wprawdzie ciąża nie choroba, ale jednak stan pewnej
              szczególnej troski) a zwolnieniem wymuszonym, by nie rzec po prostu kombinowanym

              ech, mam dość tego tematu, sama zaczęłam analizę światową tego tematu, ale nawet
              i tu znalazły sie takie, co to walczyć do krwi ostatniej o prawo do zwolnień na
              życzenie są gotowe.
              • mamikola Re: dorr, ja się poddaję 30.10.07, 16:00
                Masz dość tego tematu? Dlaczego? Sama rozpętałaś burzę stwierdzeniem "na koszt
                podatników"... Ja też jestem na zwolnieniu. Czy moja ciąża jest zagrożona?
                Raczej nie. Byłaby na 100% zagrożona, gdybym nie była na zwolnieniu. Uważam, że
                bardziej uczciwe jest to, aby być na zwolnieniu, tym samym dając szansę komuś
                innemu na zatrudnienie lub awans (pracodawca może zatrudnić kogoś na Twoje
                miejsce na czas Twojej nieobecności), niż udawanie że się pracuje. Takie
                przypadki niestety również znam. Bohaterki, które chodzą do pracy - bo pracą
                tego nazwać nie można, oczekujące na brawa ze strony otoczenia, że są takie
                dzielne.... Nie zamierzam udawać, że się świetnie czuję (a znoszę tę ciążę dużo
                gorzej niż pierwszą), ani oczekiwać, żeby wszyscy w pracy skakali wokół mnie,
                pracowali za mnie albo żebym wychodziła do domu wcześniej itd., dlatego że
                jestem w ciąży. A tym bardziej, że musiałabym sobie to chyba na czole napisać,
                bo jeszcze jej nie widać...
                I uważam że nie jest w porządku ocenianie nawet tych kobiet, które "siedzą na
                lewych zwolnieniach". Każda ma swoje sumienie. I to jest ich wybór.
                Ja wybrałam tak jak wybrałam. Nie zamierzam mieć ŻADNYCH wyrzutów sumienia...
                Zwłaszcza, że państwo nie będzie miało ich w stosunku do mnie, kiedy będę
                musiała wrócić do pracy i zostawić maleństwo pod czyjąś opieką, bo nie stać mnie
                na bezpłatny urlop macierzyński...
                Pozdrawiam wszystkie dziewczyny pracujące i nie pracujące, nawet te na "lewych"
                zwolnieniach smile
                • mamikola Re: dorr, ja się poddaję 30.10.07, 16:02
                  ... oczywiście chodziło mi o bezpłatny urlop wychowawczy..
                • dorianne.gray Re: dorr, ja się poddaję 01.11.07, 21:32
                  mamikola napisała:

                  > I uważam że nie jest w porządku ocenianie nawet tych kobiet,
                  które "siedzą na
                  > lewych zwolnieniach". Każda ma swoje sumienie. I to jest ich wybór.

                  Analogicznie - nie jest w porządku ocenianie tych, co kradną, bo
                  każdy ma swoje sumienie, co nie? wink
      • spaola76 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 20:24
        hmm... w angli kobieta idzie na urlop maciezynski 11 tygodni przed
        przewidywanym dniem porodu, raczej nie ma zwolnien chyba ze jest
        zagrozenie. Maciezynski trwa 39 tyg w tym te 11 tyg sprzed terminu
        porodu, no i raczej musi isc na przedwczesny urlop. Dla mnie to
        chore rozwiazanie, ale co zrobic, zabiera sie dziecku jego czas.
        • magdamajewski Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 27.10.07, 21:23
          w stanach nie ma czego takiego jak zwolnienie. Jesli dobra firma to przykaja na ciebie oko i wysyslaja do domu jak sie zle czujesz (mowie to o sobie i pracy biurowej). Oprocz urlopu jest wyznaczona ileosc dni chorobowych i mozesz je wykorzystac. Jesli ciaza jest zagrozona to lekarz wysyla na disability, ale placa tego tak marne grosze ze moze na jedzenie starczy. Duzo (wiekszych) firm oferuje dodatkowe ubez. ktore za niewielka opata moza sobie wykupic, ale to dopiero po macierzynski zamiast tych marnych groszy dostaje sie 75% placy, sa firmy ktore placa do 100% ale to rzadkosc. Z reguly kobiety sa zdane na te marne grosze. Aha normalyn macierzynski to 12 tygodni, rzadko firmy daja do 18 tygodniu. Ja mam calkiem niezla sytuacje wiec tak bardzo nie narzekam.
          • arielka1267 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 28.10.07, 17:08
            Hej,

            Od paru lat mieszkam w Dublinie i jestem w ciazy, wiec te sprawe znam od
            podszewkismile Jesli chodzi o Irlandie to generalnie nie ma tradycji kombinowania
            zwolnien lekarskich, chyba ze ciaza jest zagrozona, w trakcie wystepuja jakies
            probelmy..itp.Na macierzynski (26 tyg) idzie sie na 2 tyg przed data porodu.
            Mozna oczywiscie pojsc wczesniej,no ale w tym przypadku traci sie cenny czas
            spedzony z dzieckiem, wiec raczej nie praktykuje sie tego.Generalnie kobiety
            pracuja do konca tj na 2-3 tyg przed planowym rozwiazaniem.
    • prune3 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 28.10.07, 15:59
      Nie bardzo rozumiem, na koszt jakiego państwa? Przecież zasiłek
      chorobowy nie jest płacony z podatków. Płacimy składki (moje są
      niebotyczne) i mamy prawo korzystać z ubezpieczenia, które same
      (powtarzam same)sobie opłacamy. To właściwie jedyny moment, kiedy te
      pieniądze mają szansę w ogóle do nas wrócić choćby w ułamku, a nie
      być przejedzone przez ZUS.

      Druga sprawa to różnica pomiędzy pracodawcami w innych krajach, a
      pracodawcami w Polsce. Jakoś nie wierzę, żeby nasi rodzimi mieli
      jakieś szczególne sentymenty. Skoro kobieta nie ma co liczyć na
      realizację przysługujących jej praw (np. ograniczenie wymiaru pracy
      przy kompie) a po powrocie z macierzyńskiego może się spodziewać
      zwolnienia, to nie można się dziwić, że zamiast się stresować i
      wypruwać z siebie flaki w imię uczciwości, woli zadbać o siebie i
      dziecko.

      P.S.Uwielbiam ten temat tongue_out
      • deodyma Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 28.10.07, 16:18
        zgadzam sie! w wielu wlasnie przypadkach kobieta w ciazy pracujac,
        wypruwa z siebie flaki i co? umowe przedluzaja jej do dnia porodu i
        powrotu do pracy juz nie ma. tak bylo, jest i niestety bedzie. a
        miec dziecka, kiedy sie chce, tak na pstrykniecie palcem, po prostu
        sie nie da. stracisz je? co potem? do kogo pretensje? i jaka
        gwarancja, ze bedziesz mogla miec nastepne?
      • maurra Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 28.10.07, 19:06
        prune3 napisała:
        Płacimy składki (moje są
        > niebotyczne) i mamy prawo korzystać z ubezpieczenia, które same
        > (powtarzam same)sobie opłacamy.

        Pokaż mi zatem zapis KP, w którym jest czarno na białym napisane o "prawie
        ciężarnej do zwolnienia lekarskiego bez wskazań medycznych"
        Proszę o podstawę prawną a nie subiektywne "moim zdaniem mam prawo"

        I zwracam uwagę że np. ciężarna, która po pierwszym roku pracy zaszła w ciążę i
        pomaszerowała na lewe L4 a potem np. urodziła przez cc za cholerę sobie nie
        uskładała - ani na lewe L4 w w kwocie takiej jak pensja ani na pokrycie kosztów
        cc i pobytu w szpitalu.
        • deodyma Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 28.10.07, 23:26
          no to chyba logiczne, ze jak nie ma wskazan do zwolnienia, to lekarz
          nawet ciezarnej L4 nie wypisze. ale to tez zalezy od rodzaju
          wykonywanej pracy. jesli kobieta czuje sie dobrze, to moze pracowac.
          czemu nie? ja sama jakbym pracowala tylko przy komputerze, nie
          musialabym stac na nogach po 8-12 godz i nie musialabym nosic,
          dzwigac, to bym pracowala i do 8 msc ciazy. bo czemu nie? ale przy
          moim trybie pracy i biorac pod uwage to, jak sie potem czulam...
          musialabym chyba upasc na glowe, zeby ryzykowac zdrowiem swoim i
          dziecka. jak juz wspominalam wyzej, to w ciaze nie zachodzi sie na
          zawolanie.
      • memphis90 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 29.10.07, 16:38
        Taaa, szczególnie tych składek jest dużo w przypadku młodych kobiet, które
        pracują sobie kilka m-cy albo jeszcze krócej i brykają na lewe zwolnienie, żeby
        "odpoczywać" albo "bo wstydzą się brzucha".
        • deodyma Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 01.11.07, 14:06
          a skad wiesz, ze wszystkie pracuja kikla miesiecy? ja pracuje od
          ponad 10 lat i nigdy nie bylam na zwolnieniu. wiec o co chodzi?
          jesli nie teraz, to kiedy? emerytury to ja moge nie dozyc a nawet,
          jesli dozyje, to skad mam wiedziec, ze w ogole ja bede miala?
    • anew3 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 28.10.07, 18:32
      Nie sadzie, nie wierze w to aby jakakolwiek kobieta,wymuszala
      zwolnienie czy tez oszukiwala aby tylko zostac w domu i sobie
      odpoczac.Nie wszystkie kobiet yznosza ciaze dobrze, niektore czuja
      sie fatalnie:mdlosci, wymioty,oslabienie itpw tych wypadkach ciaz
      anie jest zagrozona bo przeciez kobieta nie krwawi, nie ma
      przodujacego lozyska itd itd ale jednak jej zle samopoczucie
      uniemozliwia efektywna prace.Idzac na zwolnienie, nikogo ni
      eoszukuje, przeciez calymi latami placila skladki ZUS, uwazam wiec ,
      ze ma swiete prawo isc na zwolnienie w ciazy i abslotunie nie robi
      tego kosztem podatnika.Rozumiem to calkowicie, nie wyobrazam sobie
      np zeby,m mogla stac przez 8 godzin za lada,pracowac jako fryzjerka
      itd.Obecnie kobiet y rodza 1 lub 2 dzieci i nalezy im sie ten
      komfort w czasie ciazy-pozostania w domu jesli sobie tego rzycza,
      dziwie sie, ze nie wszyscy to rozumieja.Czuje sie swietnie, wykonuje
      wolny zawod wiec to o czym pisze mnie NIE dotyczy ale gdybym sie zle
      czula zrobilabym wszystko zeby zsotac w domu i odpoczac, ciaza to
      nie choroba ale stan odmienny i trzeb a to uszanowac.Od placenia
      skladek i podatkow nigdy sie nie uchylam jesli jestem na zwolnieniu
      to TYÖLKO i wylacznie na moj koszt.
      • anew3 Przepraszam za bledy! 28.10.07, 18:37
      • deela święte prawo to ma Bóg 28.10.07, 21:53
        a nie ciężarna
        kumasz?
        cięzarna podlega prawu
        • pinezka82 Prawu podlega pracodawca, lekarz 29.10.07, 09:48
          Ciężarna prawa przede wszystki MA, ale mało kto o tym pamięta (szczególnie lekarze i personel szpitalny oraz pracodawcy).
          Jeśli mowa o zwolnieniach, to prawu podlega przede wszystkim lekarz i to on, a nie ciężarna ponosi prawne konsekwencje wypisania lewego zwolnienia. Ciężarną można pozbawić świadczenia na przyszłość, a jedynie w przypadku udowodnienia, że ciężarna symulowała dolegliwości i wprowadziła lekarza w błąd - zobowiązać ją do zwrotu otrzymanych świadczeń z odsetkami.
          Można się domyślić, że podważenie diagnozy lekarskiej łatwe nie jest i przypadki tego typu są marginalne.

          Co do dobrodziejstw związanych z ciążą w innych krajach, to kobiety również korzystają z nich jak mogą, mówię tu przede wszystkim o udogodnieniach związanych z czasem pracy i warunkami pracy w ciąży, pełnej i profesjonalnej opiece medycznej w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, dostępu do diagnostyki prenatalnej i innych badań w rozsądnym czasie (i w ramach ubezpieczenia). Różnie to jest w różnych krajach, bo np. w krajach anglosaskich większy jest nacisk na stworzenie odpowiednich warunków pracy niż na opiekę podczas ciąży ze strony systemu ubezpieczeń, tak jak ma to miejsce w Europie kontynentalnej. Mając do dyspozycji tyle dobrodziejstw, nie ma pokus żeby wycisnąć z systemu maksimum korzyści. W polsce niestety jedynym powszechnie dostępnym dobrodziejstwem ciążowym pozostaje zwolnienie lekarskie.
          I czy można się dziwić, że kobiety z tego korzystają, skoro w wielu inncyh sytuacjach nie mają szans skorzystać ze swoich praw? I komu jest to na bardziej na rękę, bo chyba ciężarnej najmniej...
          • dorianne.gray Ciężarna to nie święta krowa, też podlega prawu nt 29.10.07, 11:08

            • pinezka82 Zwolnienie wystawia lekarz 29.10.07, 17:00
              a nie ciężarna sama sobie.
          • memphis90 Re: Prawu podlega pracodawca, lekarz 29.10.07, 16:44
            > Co do dobrodziejstw związanych z ciążą w innych krajach, to kobiety również kor
            > zystają z nich jak mogą, mówię tu przede wszystkim o udogodnieniach związanych
            > z czasem pracy i warunkami pracy w ciąży, pełnej i profesjonalnej opiece medycz
            > nej w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, dostępu do diagnostyki pre
            > natalnej i innych badań w rozsądnym czasie (i w ramach ubezpieczenia).

            E tam, bzdura, w UK czeka się na przyjęcie do lekarza tak samo jak u nas, a w
            USA ubezpieczyć się trzeba samemu, bo MEDICARE- czy jak się tam nazywa to
            ichniejsze państwowe ubezp. dla biedoty- mało co zapewnia. Z moich własnych
            obserwacji- we Włoszech tak jak u nas czeka się w kolejkach na izbie przyjęć w
            szpitalu. Więc to nie jest tak, ze jak zagraniza, to zaraz medyczne eldorado,
            cud miód i malina.
            • pinezka82 Re: Prawu podlega pracodawca, lekarz 29.10.07, 16:55
              wszystkie przez Ciebie wymienione kraje są krajami anglosaskimi.
              • dorianne.gray Włochy też?... n/t 29.10.07, 20:16

                • pinezka82 Re: Włochy też?... n/t 30.10.07, 11:47
                  Nic mi o tym nie wiadomo, ale system ubezpieczeń Włosi mają podobny do naszego, czyli powszechny. Argument ad. Włochy odnosił się nie do typu systemu ubezpieczeniowego, a do własnych odczuć autorki postu co do czasu oczekiwania na przyjęcie na IP.
        • anew3 Re: święte prawo to ma Bóg 29.10.07, 11:13
          Na tematy religijne nie dyskutuje, nadal podtrzymuje, ze ma prawo
          bez wzgledu na to jak je nazwiemy.Nie tylko obowiazek oplacania
          skladki ZUS ale rowniez prawo do korzystania ze zwolnienia jesli
          jest taka potrzeba.Moze w ZUSIe pracujesz?
          • dorianne.gray Właśnie, o to dokładnie chodzi 29.10.07, 11:42
            Jeśli jest taka potrzeba. Jeśli jest potrzeba. Wtedy ciężarna idzie
            na zwolnienie.

            Jeśli nie ma takiej potrzeby, pracuje, jak każdy normalny zdrowy
            człowiek.
          • deela nie, pracuje w prywatnej firmie 29.10.07, 20:38
            jak juz musisz wiedziec
            a ciezarna nie ma prawa do korzystania ze zwolnienia w celu szeroko zrozumianego
            odpoczywania i przygotowywania sie do przyjscia "maluszka"
            trudne nie?
            zwolnienia sa na ciaze zagrozone i na choroby
            nie zrozumiesz nawet za 1000 lat
      • memphis90 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 29.10.07, 16:40
        "przeciez calymi latami placila skladki ZUS"

        No to chyba mówisz o trzydziestoparolatkach. A co z tymi dwudziestkami świeżo po
        studiach, w pierwszej pracy?
      • uullaa Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 24.11.07, 10:33
        anew3 napisała:

        > Nie sadzie, nie wierze w to aby jakakolwiek kobieta,wymuszala
        > zwolnienie czy tez oszukiwala aby tylko zostac w domu i sobie
        > odpoczac.
        Przepraszam, ale naiwna jesteś. Nie dla wszystkich praca jest sensem
        życia, wyznacznikiem jego celowości bądź też zwykłą przyjemnością.
        Podejrzewam, że większość ludzi pracuje by utrzymać swe doczesne
        szczątki czyli z musu, a nie z wyboru.
    • kosmosik Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 29.10.07, 12:39
      >
      > tak sie zastanawiam, jak to jest ze zwolnieniami w bardziej niż
      Polska
      > cywilizowanych krajach.

      Mnie się nie wydaje jakoby GBR czy Francja była bardziej
      cywilizowanym krajem... a służba zdrowia wszędzie ma swoje mankamenty

      > czy w takiej Francji czy GB jest to typowa praktyka, że zachodząca
      w ciążę
      > niewiasta od razu zastanawia się, od kiedy będzie mogla
      poodpoczywać na koszt
      > państwa, aa zatem na koszt wszystkich płacących podatki i składki.

      Ja się nie zastanawiam od razu. Ty się zastanawiasz? Kto się
      zastanawia?

      Poza wszelkimi ciekawymi dywagacjami tego wątku, można chyba dojść
      do wniosku, że w innych krajach UE sprawa ma się podobnie- kobiecie
      w ciąży, która przebiega z problemami lekarz może dać zwolnienie.

      Myślę, że kombinowania jest gdzieindziej tyle samo co u nas. Zawsze
      można przecież lekarzowi powiedzieć, że się rzyga jak kot i mdleje
      na przystankach podczas gdy jest wszystko OK.

      Jednak ogromna większość dziewczyn, ktorym zależy na pracy, będzie
      ją kontynuowała w czasie ciązy a jeśli nie, pracodawca musi znaleźć
      dla tej osoby zastępstwo, którego i tak musiałby prędzej czy później
      poszukać. Nie bardzo widzę problem i rzekomy brak cywilizacji.
      • branja Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 18.11.07, 17:48
        absolutnie zgadzam sie z Kosmosik... gdyby ktoras z was opisala jak to formalnie
        jest w naszym pieknym kraju wyszloby na to, ze tez jest wspaniale i np.; koieta
        ciezarna nie powinna pracowac przed komputerem wiecej jak 4 h... pytam
        wszystkich ktorych praca opiera sie przede wszystkim na pracy przy kompie:
        ktorej z was pracodawca zaproponowal zmiane warunkow pracy? w teorii wszystko
        brzmi pieknie, ale znam przypadki z innych krajow (prawdziwe, a nie utopijne)
        gdzie kobiety ida na zwolnienie nie zeby sobie odpoczac, ale dlatego, ze "boli
        je w okolicach kregoslupa" , "wymiotuja" i odmawiaja przyjmowania srodkow
        farmakologicznych - "wola juz pocierpiec w domu ze wzgledu na dobro dziecka" -
        tym samym siedza na zwolnieniu od kiedy chca. Dla mnie dawanie za przyklad
        innych krajow jest hodowaniem kompleksow, a prawda jest taka ze kombinowania
        jest tyle samo wszedzie i na tym polu Polska nie stanowi zadnego wyjatku.
        Jedynym niechlubnym wyjatkiem jest to, ze byc moze faktycznie pracodawcy w
        naszym kraju mniej chetnie pomagaja ciezarnym np.: poprzez bardzej elastyczne
        godziny pracy itp.
        B. proszę nie pielegnujmy w sobie nienawisci i kompleksow - lepiej zastanowmy
        sie co pomogloby nam pracowac cala ciaze bez nadmiernego obciazania organizmu
        kobiety i strat dla pracodawcy.
    • vin Re: zwolnienie w ciązy- Anglia 29.10.07, 20:44
      Co do Angli to faktycznie jest tk ze zwolnien nikt tu nie daje na
      lewo i prawo. Musi byc ku temu jakas powazna przyczyna. W innym
      przypadku kobiety ciagna w pracy jak dlugo moga (glownie ze wzgledow
      finansowych zapewne). ja jestem 4 tym miesiacu ciazy blizniaczej.
      Narazie poza sporadycznymi bolami wszystko w porzadku. Zastanawiam
      sie tylko jak to bedzie dalej. Z jednej strony chcialabym pracowac
      jak najdluzej. Z drugiej boje sie za wczesnego porodu. Zupelnie
      jednak nie wiem czy lekarze angielscy podziela moje obawy? Obawiam
      sie ze do konca beda mi mowic ze nie ma pzreciwskazan zebym nie
      chodzila powiedzmy do 8 miesiaca do pracy ...
      • annubis74 Re: zwolnienie w ciązy- Anglia 24.11.07, 10:57
        z tego co słyszałam od kilku moich znajomych które mieszkają w UK i
        tam rodziły dzieci, to powinniśmy chwalić nawet naszą siermiężną
        służbę zdrowia pod niebiosa, bo tam rzeczywiście postępują w ramach
        zasady ciąża to nie choroba, pierwsza wizyta u gina jest w okolicach
        10-12 tygodnia, moja znajoma jak przyjechała w II trymestrze ciąży
        do Polski to dopiero sie poszła przebadać i kilku ciekawostek sie
        dowiedziała które angielski konował oczywiście przeoczył
    • marsupilami25 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 31.10.07, 19:35
      Mieszkam we Francji, czekamy na Maluszka juz 6 miesiac.
      Pierwsze zwolnienie dostalam bez problemu ze wzgledu na zwykle
      zmeczenie. Poprosilam szefa o przyslugujacy mi urlop ( 2 - 3 dni !),
      ale zostalam odprawiona z kwitkiem, gin mnie zrozumial.
      Nie dostalam natomiast zwolnienia, gdy dokuczaly mi bole brzucha - w
      zamian skuteczny seans akupunktury.
      Moja racja jest mojsza niż twojsza!
      • edytao6 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 14.11.07, 14:46
        Witam!
        Ja jestem dopiero w czwartym tygodniu ciazy. Pracuje w Anglii jako sprzataczka.
        Nie mam sily wspinac sie z ciezkim odkurzaczem na trzecie pietro. Do tego mam
        astme i jak troche chce przyspieszyc to dostaje zadyszki.Ciagle uzywam srodkow
        chemicznych i wiem, ze to nie zdrowe dla dziecka. Juz mysle o zwolnieniu. Czy
        ktoras z Was ma podobne doswiadczenie?
        Pozdrawiam
        • gosia_hh Holandia 14.11.07, 16:15
          zwolnienie L4 nie istnieje jezeli ciaza przebywa prawidlowo zaden
          lekarz nie da zwolnienia na siedzenie i dopoczywanie wdomu.pracowac
          musi kobieta do 34-36 tyg ciazy oczywiscie pracodawca musi zapewnic
          ciezarnej dobre warunki czyli skoricic godziny pracy badz tymczasowo
          zapewnic inne miejsce spokojniejsze i dawac wiecej przerw w ciagu
          dnia ale to dopiero od 20 tyg monza liczyc ze pracodawca bedzie
          pomagal,ja do 30steg tyg pracowalam full time dopiero wtedy zaczelam
          pracowac 50% mojego etatu , jezeli sie zachoruje to trzeba zadzownic
          i sie chorym zameldowac ale po pewnym czasie trzeba wrocic do
          pracy,jez;ei ciaza jest zagrozona to mozna liczyc na zwolnienie ale
          nawet to nie zdarza sie czesto.
          urlop macierzysnki trwa 16 tyg i i zaczyna sie z wchiwla siedzienia
          w domu przed porodem tj od 34-36 tyg....czyli po urodzeniu zosatje
          okolo 12 tyg a potem trzeba wracac do pracy tak jest w holandii
    • zosia1304 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 15.11.07, 16:37
      czy może mi ktoś wyjaśnić co mają na myśli osoby mówiące, że kobieta w ciąży będąca na zwolnieniu, pozostaje na utrzymaniu państwa (podatników)? Jestem w ciąży, przebywam na zwolnieniu i wynagrodzenie wypłaca mi zakład pracy. Po 182 dniach zwolnienia dostanę zasiłek od instytucji (ZUS), która co miesiąc od kilku ładnych lat czerpie poważne profity w postaci składek potrącanych z mojej pensji.
      Proszę o wasze komentarze.
      • deodyma Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 17.11.07, 14:45
        wedlugo co niektorych wypowiadajacych sie tu osob po prostu okradasz
        oraz oszukujesz ZUS a podatnicy Cie utrzymuja. wychodzi na to, ze
        jestes oszustka i kombinatorka, ale tymi glupotami nie ma sensu sie
        przejmowac.
        • yadrall Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 20.11.07, 11:32
          Anglia

          Dostac zwolnienie w ciazy graniczy z cudem. Przynajmniej we wczesnej
          ciazy. Bedac w 3 ciazy (dwa poronienia) lekarz odmowil zwolnienia,bo
          ciaza to nie choroba. Poronilam po raz trzeci,ale to tylko wczesne
          poronienie i nikt sie nie przeja. W kolejnej ciazy jak pojde do
          lekarza to powiem,ze ma mi dac zwolnienie na depresje-wtedy jest
          szansa,ze dostane zwolnienie i utrzymam ciaze.
          W pozniejszej ciazy troche latwiej dostac zwolnienie,ale tez tylko w
          konkretnych przypadkach. Dodam,ze tu nikt nie bada ginekologicznie
          ciezarnych,wiec nie ma zwolnienia na np. skracajaca sie szyjka,a USG
          robi sie dwa razy (w 12 i 20tc),wiec w zasadzie musi sie zaczac cos
          powaznego dziac,zeby lekarze to zauwazyli.
          Dodam jeszcze,ze owo zwolnienie jest platne jakies grosze,ktore w
          zasadzie starcza na jedzenie i wysokosc zasilku chorobowego nie
          zalezy od dochodu. Owszem lepsze firmy maja swoje fundusze na
          chorobowe,ale zeby dostac jakies dodatkowe pieniadze trzeba pracowac
          jakis okreslony czas w danej firmie,a i czas wyplacania dodatkowych
          pieniedzy jest ograniczony do np. 4 tygodni.
          Dodam,ze ciezarna w pracy jest troche lepiej traktowana,ale
          osobiscie znam przypadek,ze ciezarna w ramach przeniesienia do
          lzejszej pracy przerzucala dziennie okolo 4 ton (w kawalkach po ok.5
          kg),bo ciaza to nie choroba!
    • annajustyna Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 24.11.07, 11:12
      W Niemczech zwolnienie w ciazy dostaje sie tylko, jelsi jest ono konieczne. Poza
      tym 8 i 6 tygodni przed i po porodzie wolnego (teoretycznie dobrowolnego przed
      porodem, ale pracodawcy nie chca ryzykowac, iwec wszytskie kobiety z tego
      korzystaja). Jak powiedzialam kolezankom w pracy, ze w PL nagminne jest
      zwolnienie "na ciaze", to im oczy ze zdziwienia wyszly...
    • kasia2705 Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 25.11.07, 12:50
      Mieszkam i pracuje w Danii, obecnie spodziewam sie 2. dziecka i od
      5tc jestem na zwolnieniu, ktore potrwa do konca ciazy tak wiec do
      pracy wroce prawdopodobnie z poczatkiem 2009 roku. Nie mam wyrzutow
      sumienia ani poczucia winy. Na poczatku ciaza byla zagrozona,
      pozniej dolaczyly mdlosci od rana do wieczora, teraz (17tc) mdlosci
      powoli odchodza w zapomnienie ale dolaczyla sie rwa kulszowa no i
      brzuszek juz spory. Praca sama w sobie jest dosc ciezka, w duzej
      mierze fizyczna, zwiazana czesto z przebywaniem w zimnych
      pomieszczeniach, z narazeniem na kontakt z roznymi fizycznymi i
      biologicznymi czynnikami magacymi bezposrednio wplynac na zdrowie
      kazdego pracownika, o ciezarnych nie wspomne. Dlatego ciesze sie, ze
      moge spokojnie doczekac rozwiazania w domu. Jeszcze "odrobie" smile
    • olik35 Re: zwolnienie w ciązy - Hiszpania 26.11.07, 15:38
      Mieszkam w Hiszpanii od paru lat. Urodzilam tu swoje pierwsze
      dziecko a teraz znow jestem w ciazy. Na podstawie moich obserwacji
      oraz rozmow z kolezankami Hiszpankami nikomu do glowy nawet nie
      przyjdzie takie podejscie jak ma wiekszosc kobiet w Polsce. Tutaj
      jest zasada, ze pracuje sie do konca lub niemal do konca. Jezeli
      ktos idzie na zwolnienie to jest naprawde koniecznosc z powodu
      zagrozonej ciazy.
      Podam Wam lepiej konkretny przyklad: tydzien temu poinformowalam
      kuzynke z Polski , ze jestem w ciazy w 3 miesiacu. Na co ona: aha,
      to teraz sobie wez zwolnienie i odpoczywaj, co sie bedziesz
      przemeczac. Tlumacze jej, ze nie mam jakiejs wykanczajacej mnie
      pracy,oraz ze czulabym sie nie fair w stosunku do firmy i do szefa.
      Moze ewentualnie nie bede pracowac jakies 2 tygodnie przed
      planowanym porodem wykorzystujac na to moj urlop pracowniczy.
      Efekt? Kuzynka nie mogla wprost pojac jak to, ze ja nie chce isc na
      zwolnienie zeby sobie odpoczywac te pare miesiecy..i ze chyba jestem
      jakas glupia i naiwna...

      Tutaj nie jest to odbierane jako naiwosc tylko zwykla ludzka
      uczciwosc.
    • aagnes Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 26.11.07, 15:53
      Nie rozumiem czemu kobiety sie tak nie szanują, jedne na drugie jadą
      az przykro czytac. Oczywiscie - ciaza to nie choroba, ale jak
      wiekszosc wie czasem trudno normalnie funkcjonowac. Jestem w ciazy i
      niesttey nie przebiega ona ksiazkowo-prawidlowo i za kilka dni ide
      na zwolnienie. I chcialam wszystkich powiadomic, ze na te zwolnienie
      osobiscie zapracowalam przez wiele lat, placac chore skladki na ZUS
      i nie korzystajac z tzw panstwowej sluzby zdrowia od niepamietnych
      czasów (to na uspokojenie tych pieniaczy co tak sie burzą ze to z
      ICH pieniedzy bede lezala w łozku przed tv - a swoja droga nie
      znacie lepszych przykladow darmozjadow z prawdziwego zdarzenia??).
      Nie dosc, ze ciaza potrafi dac w kosc, nie dosc, ze po urodzeniu
      dziecka przespanie ciurkiem 3 godzin graniczy z cudem, to jeszcze
      inne babole z takimi tekstami. Nie szanujecie siebie, swoich
      nienarodzonych jeszcze dzieci i innych kobiet. Heroiczne postawy
      (typu moja kierowniczka, ktora prawie urodzila na biurku w czasie
      pracy) budza raczej politowanie i pukanie sie w czolo a nie podziw.
      przyklady z innych krajow swiadcza tylko o tym, ze pracodawcy tam
      traktuja odrobine inaczej pracownikow niz u nas, place sa inne,
      warunki pracy inne, a u nas caly czas dziki kapitalizm za marne
      grosze i wysilek godny lepszej sprawy.
      • gosia_hh Re: zwolnienie w ciązy - kraje UE i inne 26.11.07, 17:23
        jestem obecnie w 38 tyg ciazy pracowalam do 34 tyg i teraz juz 4
        tydzien siedze w domu i wariuje z nudow, pierwszy tydzien to jeszcze
        sobie porzadnie odpoczelam i wiem ze zaraz nie bedzie mi sie nudzic
        ale brakuje mi moich kolezanek z pracy i bycia wsrod ludzi i nie
        moglabym sobie wyobrazic siedzenia calej ciazy w domu...mieszkam w
        holandii i za 2 tyg mam termin i nie moge doczekac sie mojej
        dzidzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka