tak sie zastanawiam, jak to jest ze zwolnieniami w bardziej niż Polska
cywilizowanych krajach.
czy w takiej Francji czy GB jest to typowa praktyka, że zachodząca w ciążę
niewiasta od razu zastanawia się, od kiedy będzie mogla poodpoczywać na koszt
państwa, aa zatem na koszt wszystkich płacących podatki i składki.
może ktoś, kto tam żyje, opowie?
będę wdzięczna