plamienia

03.11.07, 18:44
Nie denerwujcie się tylko - mój komputer chodzi jak czołg i gdy
spróbowałam wrzucić temat w wyszukiwarkę, od razu się zawiesił (3
razy zrobił mi takie świństwo).

Dzisiaj (11tc) miałam małe plamienie. Wyglądało to jak podbarwiony
żółto-brązowy śluz. Incydent nie powtórzył się później. To nie była
na pewno świeża krew. Nie chcę siać paniki i lecieć od razu do
lekarza. Czy powinnam się tym martwić jeśli się nie powtórzy?

Dodam, że cały dzień boli mne brzuch (ale nie podbrzusze, tylko
żołądek). Nie wiem czy to ma związek *ja go nie widzę) ale piszę,
żeby nie było. Co robić? Podbrzusze nie boli, plamienia już nie mam.
    • kruche_ciacho Re: plamienia 04.11.07, 11:41
      nie przejmowac się i nie panikować smile
      lekarz mi wyjasnił że takie brązowawe plamienia są fizjologiczne u
      większości kobiet w ciąży, może to nastapic w czasie kiedy miałas
      miesiączki lub też jest to powód tego że wszystko w środku rośnie,
      macica się powiększa i mogą pękać pojedyncze naczynka krwionośne a
      szczegolnie w czasie kiedy funkcje karmienia przejmuje łozysko

      niepokojace sa plamienia czerwone i z takimi od razu do lekarza
      • ulcia-32 Re: plamienia 10.11.07, 19:44
        ale do kiedy takie plamienia są 'normalne",
        ja jestem w 15tc z bliźniakami i mam brunatne plamienia,
        leżałam przez tydzień w szpitalu przeszło ale jak jestem w domu i
        większość czasu leżę to i tak mam a biorę duphaston 3 razy dziennie,
        do którego tygodnia ciąży takie plamienią są "normale",
    • zo-ja Re: plamienia 04.11.07, 15:26
      Oczywiście uspokoić się.Podbrzusze może Cię pobolewać ze względu na
      rozciągającą się macicę.Co do plamienia to jeśli się powtórzy
      myślę,że powinnaś pójść do lekarza.
      U mnie takie objawy okazały się zagrażającym poronieniem
      wynikającym z krwiaków na macicy.
      Jeżeli wciąż będzie bolało Cię podbrzusze też,na Twoim miejscu
      poszłabym jednak do ginka-w końcu tu chodzi o Twoje dziecko smile
    • artdesign84 Re: plamienia 04.11.07, 16:12
      JA myślę że każde plamienie wymaga konsultacji z lekarzem i nie jest
      to panikowanie tylko dbanie o siebie i o ciążę.
      MAm nadzieję że wszsytko się dobrze skończy
      Pozdrawiam
      • toffie niestety... 07.11.07, 12:57
        poszłam do lekarza na drugi dzień. Moje Dziecko nie żyło już od 3
        tygodni. Jestem po zabiegu, ponieważ nie poroniłam samoistnie.

        Nie wiem co było przyczyną, mam 22 lata, jestem zdrowa, mój partner
        też, dbałam o siebie. Wszystkie badania były bardzo dobre. Nie mam
        pojęcia co zaszkodziło mojemu Dziecku - nawet nie staram się szukać
        przyczyny, bo zbyt wcześnie odeszło, żeby można było ją znaleźć.

        Teraz potrafię tylko płakać, nie mam celu w życiu, nie wiem, po co
        jem, po co robię pranie, po co chodzę na zajęcia. Nic nie ma dla
        mnie sensu....

        Bardzo kochałam to Dziecko. Było moim pierwszym Maluchem, a spotkam
        je dopiero na samym końcu.

        Bardzo chciałabym ukoić swój ból - wiem, że może mi w tym pomóc
        kolejna ciąża (oczywiście za jakiś czas), ale nie chcę się znowu
        rozczarować. Czy wiecie jakie badania wykonuje się dodatkowo po
        poronieniu? Czy sprawdza się coś więcej niż w zdrowej ciąży, czy po
        prostu pozostawia się sprawę losowi?
        • artdesign84 Re: niestety... 07.11.07, 13:15
          Wiem, że żadne słowa pocieszenia nie mają tu sensu. Poco masz żyć??
          Dla dzidzi, która już niedługo znowu zamieszka w Twoim brzuszku!!
          Pamiętaj, że dzieci nie umierają, tylko zmieniają termin przyjścia
          na świat smile Coś mu nie pasowało i chce się urodzić troszkę później smile
          Zobaczysz - czas szybko minie i niedługo będziesz krzyczała na sali
          porodowej a później tuliła swoją kruszynkę.
          • toffie Re: niestety... 07.11.07, 14:25
            Tak myślisz? Jakoś teraz trudno mi wyobrażać sobie kolejną ciążę -
            będę ją wiązać raczej ze strachem niż z radością. Boję się stracić
            dziecko po raz kolejny.

            Czuję, że kolejne dzieciątko mogłoby mi pomóc, ale jakoś tak nie
            wiem narazie jak układać swoje życie. Ile trwa taki ból? Jak długo
            będę płakać? Jak długo moje myśli będą skierowane na to Maleństwo,
            którego już nie ma przy mnie? Jak długo będę dotykać swojego brzucha
            i przympominać sobię, że już nikt tam nie mieszka?

            Boję się. Czytałam, że po pierwszym poronieniu nie robi się żadnych
            dodatkowych badań. Jednak ja chciałabym zrobić jakieś badania, bo
            drugie poronienie mnie zabije. Chciałabym zbadać chociaż to, co
            najczęściej jest przyczyną poronienia i co ewentualnie można leczyć
            przed kolejną ciążą.

            W pierwszej ciąży robiłam tylko toxo, badanie krwi i moczu. Resztę
            odpuściłam. Czy coś jeszcze mogę zrobić? W internecie znalazłam
            mnóstwo informacji na temat tego, co można sprawdzić, ale wiem że
            nie wszystko w tym przypadku ma sens (np. badania genetyczne). A
            może któraś z Was robiła jakieś badania po pierwszym poronieniu i
            okazały się ważne dla kolejnej ciąży?
            • malutka7718 Re: niestety... 07.11.07, 14:38
              Witaj Toffie.
              Przede wszystkim bardzo Ci współczuję.
              Moja siostra miała 3 poronienia z rzędu, robiła sobie i swojemu
              mężowi różne i różniste badania jakie tylko można wymyśleć i nic to
              nie dało. Lekarze nie znali przyczyny dlaczego tak się działo. Wg
              medycznego punktu widzenia wszystko z nimi było ok. Siostra bardzo
              przeżywała że nie mają dzieci. W końcu im się udało, przestali
              kochać się ze sobą tylko po to by spłodzić dziecko, przestali tak
              panikować i udało się. Rok temu urodziła ślicznego zdrowego synka,
              ciąże super przechodziła, poród miała lekki a teraz jest znowu w
              ciąży i wszystko jest w jak najlepszym porządku.

              Zdarzają się poronienia ale ważne jest by pozbierać się jak
              najszybciej, ważne jest wsparcie męża. Postaraj się skierować myśli
              na coś innego.
              Nie planuj za bardzo kolejnej ciąży, niech to będzie spontaniczne.
              Gdy się za bardzo czegoś chce i człowiek się stara to potem
              rozczarowanie jest większe jeśli się nie uda.

              Głowa do góry i powodzenia.

              Ja rozpoczynam 7tc i też obawiam się czy donoszę ciążę i czy
              wszystko będzie ok ale staram się być dobrej myśli.
        • malgosiek2 Re: niestety... 07.11.07, 19:42
          Tak mi bardzo przykrosad
          Trzymaj sie dzielnie oi od razu próbuj znowu.
          Pzdr.Gosia
          • toffie Re: niestety... 07.11.07, 21:17
            Dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia i za wsparcie. Oczywiście
            będę próbować, ale jak już trochę się podleczę psychicznie. Bardzo
            mi zależy, żeby moje kolejne dziecko nie było tylko na zastępstwo,
            ale żeby znowu było kimś wyjątkowym. Dlatego muszę się pożegnać
            najpierw z tym pierwszym Maluchem.

            A ten Aniołek dał mi bardzo wiele - mój związek stał się teraz
            bardzo niezwykły, Mam nadzieję, że będzie tak również wtedy, kiedy
            minie największy ból po stracie. Czasem takie Maleństwo, które
            jeszcze nie mówi, nie płacze i nie śmieje się łączy najbardziej
            upartych i kłótliwych rodziców. Cieszę się, bo ta Kruszynka dała mi
            więcej szczęścia niż mogłoby to wynikać z tej tragicznej sytuacji.

            Bardzo Ci dziękuję Kochanie. Pamiętam o Tobie...
            Mama
            • fruzia27 Re: niestety... 07.11.07, 22:42
              Wiem co czujesz, ja też poroniłam w sierpniu. Zapraszam na forum
              poronienie i promyczek (tam należy wysłać najpiejw zgłoszenie). Tu
              są fajne dziewczyny po przejściach, wspieramy się nawzajem,
              poczytasz jakie można robić badania, bo zasadniczo po pierwszym
              poronieniu lekarze nie robią żadnych badań. Z kolei, nie ma co
              przesadzać z ilością ich wykonania, bo też jest ich mnóstwo.
              Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieję do zobaczenia na promyczku!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja