Dodaj do ulubionych

Co na upławy?

07.02.08, 16:09
Co brałyście na upławy w I trymestrze? Jestem w głupiej sytuacji, bo właśnie
się przeprowadzam, więc nie mam jeszcze swojego ginekologa (a poprzedni gin
był beznadziejny, o mało nie "rozwalił" mi terapii tarczycowej), a coś by się
na upławy przydało. Na razie biorę sobie Lactovaginal, ale muszę dołozyć coś
"...-bójczego". Czy stosowałyście Albothyl albo Sterovag (na ulotce jest niby,
że można)? Clotrimazol?
Obserwuj wątek
    • kontra24 Re: Co na upławy? 07.02.08, 16:34
      Idź do jakiegokolwiek lakarza .Napewno zna się lepiej niżmy.
      • alojewska Re: Co na upławy? 09.02.08, 20:19
        Hej. Mi lekarz przepisał sterowag ale jest na recepte.
    • gaja78 Re: Co na upławy? 07.02.08, 16:45
      Nie pamiętam dobrze, ale Albothylu w ciąży chyba nie stosowałam. Sterovag - tak,
      w pierwszej ciąży, na zmianę z Nystatyną. Tylko ja w tej pierwszej ciąży miałam
      bardzo brzydką, nie wyleczoną wcześniej infekcję.

      Teraz wg mojego lekarza "nie jest idealnie, ale też nie najgorzej", co oznacza
      żółte upławy. Stosuję od tygodnia Gyno-Femidazol i czuję wyraźną poprawę. Do
      tego krem Pimafucin.

      Wszystko na receptę ofkorz.

      Clotrimazol stosuje się chyba tylko w przypadku, gdy specyfiki lżejszego kalibru
      nie załatwiają sprawy. I na pewno nie w pierwszym trymestrze. Ja mam prikaz
      zastosować tylko wtedy, gdy nastąpi bardzo wyraźne pogorszenie.

      Chyba na wszystkie wymienione leki trzeba mieć receptę.

      Ps. Miałam w pierwszym trymestrze błogosławieństwo lekarza na irygację z
      roztworu Azucalenu raz w tygodniu. Może to byłby dobry pomysł na "przetrwanie"
      czasu do znalezienia lekarza ?
    • kachna9535 Re: Co na upławy? 07.02.08, 16:48
      JA na infekcje brałam Gyno-Pevaryl przepisany przez lekarza. Raczej
      jest na recepte, więc popieram zdanie, że do jakiegokolwiek gina
      powinnaś pójść, bo infekcja w ciązy musi byc szybciutko wyleczona, a
      tylko on jest w stanie dac ci odpowiednie leki.
      • memphis90 Re: Co na upławy? 07.02.08, 16:59
        He, he, ja jestem lekarzem, więc receptę napiszę sobie samasmile Musze tylko
        wiedzieć co wolno, bo producenci leków zawsze piszą, ze "jeśli lekarz pozwoli"
        bla, bla, bla. Więc lek. rodzinny nie powie mi więcej niż sama wiem, bo
        korzystamy z tych samych książek big_grin Do poprzedniej ginki nie wrócę, a nowego
        gina szukam w przyszłym tygodniu- ale nie chcę się męczyć przez te kilka dni.
        • przedszkolak2 Re: Co na upławy? 07.02.08, 20:13
          Memphis, na podstawie tego co sobie chcesz zaaplikować rozumiem,że
          podejrzewasz grzybicę, albo inne zakażenie? Jesteś pewna,ze to nie
          są typowe dla ciąży upławy,tzw. leukorrhea, nie mające u swojego
          podłoża żadnej patologii?
        • epreis Re: Co na upławy? 07.02.08, 21:17
          w pierwszej ciąży jechałam prawie cały czas na sterovagu - nie powiem żeby pomagał jakoś szczególnie ale przynajmniej tani, teraz zmieniłam gyna i przepisał mi dwa razy gyno -peryval czy jakoś tak - dużo gorszy od sterovagu, bo wogóle nic nie leczyła cholernie drogi...
        • jadwiszka Re: Co na upławy? 08.02.08, 08:56
          skoro jestes lekarzem, to powinnas wiedziec, ze najpierw najlepiej
          zrobic sobie posiew i dopiero potem dopasowac leki, do tego co
          wyjdzie w posiewie- bo niby skad masz wiedziec, czy masz bakterie,
          grzyby, czy tez jedno i drugie? ...a co do stosowania lekow = jest
          wiele lekow ktore mozna stosowac w ciązy , ale po pierwszym
          trymestrze i jesli masz watpliwosci i nie masz odpowiedniej wiedzy w
          tym temacie- (moze inna specjalizacja)- to wybacz, ale skonsultuj
          sie z ginekologiem, bo moim zdaniem w tym momencie pytając laikow na
          forum o zalecenia dotyczace leczenia, podkopujesz swoja reputacje
          jako lekarza
          • memphis90 Re: Co na upławy? 09.02.08, 16:12
            Jadwiszko, przeczytaj uważnie, co napisałam- JESTEM W TRAKCIE PRZEPROWADZKI! Nie
            pójdę do byle jakiego, pierwszego lekarza. Mój poprzedni ginekolog mało nie
            wpędził mnie w rzut nadczynności tarczycy, bo mu się wydawało, że powinien
            zapisać mi joduncertain Więc na pewno do niego nie wrócę, a na chybił-trafił nie będę
            już próbować. Chcę isc do kogoś poleconego, znanego moim dzieciatym koleżankom.
            Do tego czasu muszę się czymś poratować. A- jak pisałam- producenci leków
            zabezpieczają się jak mogą pisząc na ulotkach "można, jeśli lekarz zaleci" bla,
            bla, bla. Więc w zasadzie co można bezpiecznie stosować wiedzą położnicy i
            dziewczyny, które takie leki w I trymestrze stosowały. A chyba nie myślisz, ze
            polecę do apteki po pierwszy lepszy lek, który mi ktos podsunie na forum?
            Najpierw sobie o nim poczytam- ale leków jest na rynku przynajmniej kilkanaście
            tysięcy i dobrze byłoby, zeby ktoś mi jakąś nazwę podrzucił.
            • id.kulka Re: Co na upławy? 09.02.08, 17:02
              Memphis, do zrobienia posiewu naprawdę nie potrzeba super, ekstra
              polecanego lekarza... A bez posiewu żadnych leków aplikować sobie
              nie należy - to przynajmniej zdanie mojego lekarza.
              Cokolwiek zastosujesz - będzie to w ciemno.
            • eve3 Re: Co na upławy? 09.02.08, 21:57
              ja również uważam, że najlepiej byłoby zrobić posiew a potem podjąć
              dezycję o leczeniu.
              Mnie lekarz zlecił dwa dni temu Sterovag i maść Pimafucin do
              smarowania. Podobno ten lek (sterovag )stosuje się i na stany
              grzybiczne ale również na stany zapalne pochodzenia bakteryjnego.
              Lek ten przepisują lekarze wtedy, gdy nie mają 100% pewności (bo np
              pacjentka czeka na wynik posiewu itd.). Poza tym w ulotce, we
              wskazaniach jest wpisane, że stosuje sie go przy stanach zapalnych
              pochwy u ciężarnych bez względu na etiologię schorzenia
              • memphis90 Re: Co na upławy? 10.02.08, 14:21
                No u mnie raczej bakteryjne, niż grzybicze- na grzybka raczej nie wygląda
                (żadnych serowatych upławów, tylko zaczerwienienie i bolesność wejścia do pochwy
                i cewki moczowej). Biorę ten Sterovag, łykam żurawinkę (żeby nie dostać
                zapalenia pęcherza do kompletu) w lodówce czeka Lactovaginal i już jest znacznie
                lepiej smile Kryzys opanowany.

                W zasadzie ja też każdej forumce zalecałabym zrobienie powsiewu- ale teoria
                swoje, a praktyka swoje smile Czekam do końca tygodnia, wreszcie będę mogła zwolnić
                i żyć jak na ciężarną przystało- spokojnie. Wreszcie będzie czas na lekarza, na
                znajomych, na wizyty u rodziny, na bycie z mężem itd. Ale ten tydzień muszę
                jeszcze przetrzymać...
          • agular Re: Co na upławy? 10.02.08, 09:29
            Albothyl można stosowac w ciązy na zmiany grzybicze
        • osa551 Re: Co na upławy? 10.02.08, 10:07
          Ja brałam w 3 trymestrze Polseptol czyli - povidionum iodinatum.
          Było na tym napisane, że nie mozna w ciązy, ale lekarz potwierdził,
          że mogę to brać.

          Upławy koloru od pomarańczonego do lekko brązowego.
    • 09.10.2001m Re: Co na upławy? 09.02.08, 20:43
      Ja w 9 tygodniu stosowałam: pimaflucin i clotrimazol - oba leki
      zlecił lekarz.
    • kaeira Re: Co na upławy? 09.02.08, 23:18
      Faktycznie trochę dziwnie piszesz "upławy", tak zbyt ogólnie. Zwykle kobieta
      potrafi rozpoznać drożdżycę (czyli jak kto woli grzybicę) jeśli miała ją
      wcześniej. Ale może to faktycznie, jak pisze przedszkolak2, po prostu
      leukorrhea, czyli obfite upławy ciążowe? Śluz może być mleczny (zwykle) lub
      przezroczysty; lejki, ciągliwy, albo bardziej galaretowaty.

      Wklejam moj stary post na ten temat, nie wiem czy ci się przyda, ale co tam:
      -----------
      "Lekarka, która robiła USG (w 8 tygodniu), powiedziała, że mozna uzywać maści
      Clotrimazol (bez recepty, ale i tak miałam jeszcze z poprzedniego "rzutu" w
      zeszłym roku.)
      Ponieważ odczekalam ok. 2 tygodnie, już sie to całkiem nieźle rozwinęło
      (swędzenie, pieczenie itp). Zaczęłam stosować:

      - Clotrimazol (3 razy dziennie - zewnętrznie i w miare możliwośći wewnętrznie);
      - Lactovaginal (bez recepty, dopochwowy, wieczorem);
      - 2 razy dziennie doustne bakterie Lactobaccilus) (czyli np. Laktoplant,
      Nutriplant, itp, jest ich wiele, bez recepty);
      -2 razy dziennie jogurciki Actimel (troche się czułam jak frajerka, ale w końcu
      nie zaszkodzi, a może (?) pomóc);
      - *w kółko* kefir albo maślanka, oraz duzo czosnku w potrawach (czasami także
      surowy, np. w salatce, na chlebie, albo po prostu maly ząbek połykany z wodą tak
      jak tabletka).

      Wszystko razem zadziałało super, po ok. 1,5 tygodnia nie było już żadnego problemu.

      Ale! Dopiero wtedy miałam pierwszą wizyte u lekarki prowadzącej, która
      powiedziała, że *Clotrimazol nie jest przeznaczony do stosowania w 1
      trymestrze*, natomiast na pewno niczemu nie zaszkodził. Dała mi na wszelki
      wypadek "na zaś" receptę na *dopochwową natamycynę*.

      Wniosek: obie lekarki pracujące w IMiD; mam wrażenie, że prowadząca zna się
      lepiej niz ta od USG, więc Clotrimzaol odpada. Natomiast BARDZO polecam moją
      "terapię dodatkową". (Mam to wypróbowane w poprzednich rzutach - np. po leczeniu
      antybiotykiem, itp).

      Aha, jak wyzej zaznaczono, Clotrimazol powinien koniecznie zastosować partner!
      Nigdy nie wiadomo, czy też nie złapał. No i przez okres leczenia celibat (zawsze
      pozostają "zabawy ręczne"...), a jeżeli już stosunek, to koniecznie z
      prezerwatywą)."
      ------------
      • osa551 Re: Co na upławy? 10.02.08, 10:10
        Zwykle tak, ale ja np. pierwszy raz dostałam tej grzybicy, czy tam
        drożdżycy w 35 roku zycia, w drugiej ciąży i dopiero po pojawieniu
        się cukrzycy ciążowej. Jakoś wcześniej całe życie mnie to omijało.
      • memphis90 Re: Co na upławy? 10.02.08, 14:28
        O, dzięki bardzosmile Jak pisałam Lactovaginal czeka w lodóweczce, maślanki i
        kefirki popijam sobie (bo lubię i mam "zachciewajki"wink), może dołączę jeszcze te
        tabletki. O seksie i tak nie razie nie ma mowy- coś czuję, ze mocno by bolałowink
        Ale pożar na razie opanowany, dogaszam zgliszcza i mam nadzieję, ze na razie
        będzie okwink
        • humusia Re: Co na upławy? 10.02.08, 22:29
          Memphis ja dostała clotrimazol, mój mąż też a na dodatek lekarz
          kazał podmywać się Tantum Rosa, po tygodniu pzreszło. Teraz jak
          tylko zaczyna swędzieć i jest czerowno, smaruję Clotrimazolem,od
          czasu do czasu mój M też

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka