Dodaj do ulubionych

serduszko nie bije....

22.04.08, 17:12
nie wiem co mam robić. jestem w ciąży... a właściwie nie wiem jak
mam mówić jestem czy byłam... otóż na wizycie ginekolog stwierdził
że nie widzi serduszka, według jego obliczeń to 7 tydzień więc
serduszko już powinno bić. to moja 3 ciąża lecz teraz jest 10 lat
różnicy między ostatnim dzieckiem. planowałam ja od dawna- testy
owulacyjne , obserwowanie cyklu. po 5 miesiącach niespodziewanie
udało się. mówię niespodziewanie bo według moich obliczeń nie
powinnam jeszcze w tym dniu zajść w ciąże, ale wiem że plemnik może
poczekać sobie 48 godz. moja radość była ogromna!!! na pierwszej
wizycie lekarz zrobił mi USG dopochwowe- potwierdził ciążę. po
trzech tygodniach - taka wiadomość- serduszko nie bije! ból rozpacz
rozdzierałay mi serce. dostałam skierowanie do szpitala na zabieg.
ale czekam .... nie miałam odwagi iść... lekarz pozwolił mi poczekać
jeszcze 10 dni i potwierdzić to jeszcze raz USG( wizyta teraz w
czwartek) ponieważ zastanowił go fakt że mam cały czas wszystkie
objawy zdrowej ciąży: mudności, śluz itp. nie mam żadnych objawów
mówiących o poronieniu. sugerowałam lekarzowi że znam prawdopodobną
date poczęcia a moje cykle owulacyjne były dość nieregularne i czy
może sie tak zdarzyć że to nie 7 a może 5-6 tydzień ciąży.niestety
on obliczył czas trwania sugerując się datą miesiączki.ja tak
najzwyklej polczyłam dni i według mnie ja jestem dopiero teraz w 6
tygodniu. czy którejś z was zdarzyło się coś takiego? bardzo prosze
napiszcie do mnie bo chyba do czwartku zwariuję!! czy jest możliwe
że moja dzidzia żyje?


Obserwuj wątek
    • kamisa7 Re: serduszko nie bije.... 22.04.08, 17:19
      Wydaje mi się, że przy tak niedokładnej metodzie liczenia możesz mieć rację i
      serducha zwyczajnie jeszcze nie widać. Gdybyś była np. po in vitro można byłoby
      to policzyć nawet co do godziny a tak? Lepiej czekaj, może pójdź do innego
      lekarza na usg. Zwłaszcza, że masz objawy ciąży...
    • kopciuszek1605 Re: serduszko nie bije.... 22.04.08, 17:23
      to i ja się dopiszę do tego wątku, bo problem mam podobny. Ostatnią
      miesiączkę miałam 15 lutego, owulację prawdopodobnie między 3 a 5
      marca. 11 kwietnia miałam robione USG (7tydzień uwzględniając
      dłuższe cykle) bo pojawiły się plamienia i był tylko pusty pęcherz
      płodowy, brak echa serca. Po półtora tyg na kolejnym USG pęcherz był
      większy, lekarz słyszał akcję serca zarodka ale samego zarodka nadal
      nie ma (8t5d). Jednak ciążę uznał za żywą i kazał czekać kolejne
      trzy tygodnie. Także myślę, że powinnaś uzbroić się w cierpliwość
      ale ja to mam jakiś nietypowy przypadek...
      • male-nam Re: serduszko nie bije.... 22.04.08, 17:35
        Jeśli nie obserwowałyście cyklu, to przy takich nieregularnościach naprawdę
        trudno powiedzieć, kiedy była owulacja. Więc na pewno trzeba się liczyć z tym,
        że zarodka może nie być widać w terminie, który wynikałby z OM, bo ciąża wtedy
        może być znacznie młodsza. Zabieg to już ostateczność - oczywiście, nie można
        czekać nie wiadomo ile, żeby sobie nie zaszkodzić, ale zanim się pójdzie do
        szpitala, trzeba mieć pewność, że dziecko się nie rozwija.

        Trzymam mocno kciuki, żebyście się mogły podzielić dobrymi nowinami.
    • katecat1 Re: serduszko nie bije.... 22.04.08, 17:49
      miałam podobnie w- 7 tyg nie było widać serduszka, z usg wręcz
      wychodził 5 tydz, do tego plamiłam/krwawiłam. Ale mółj lekarz mnie
      pocieszał i kazał poczekać tydzień, oczywiście pod warunkiem, ze
      krwawienie się nie nasili i nie dojdą bóle. Aktualnie jestem w 27
      tyg, maluch zdrowy. Co dziwniejsze na usg tydzień po tym pierwszym
      już wychodził 8 tc, czyli zgodnie z datą om, i następne też się
      zgadzały z tymi obliczeniami. Żadne usg nie jest super dokladne,
      najbardziej miarodajne co do wieku ciąży jest to z 12 tc i połówkowe.
      • bara-nek dziękuję!!!!!!!!! 22.04.08, 18:06
        dałyście mi odrobinę nadziei. Dziękuję!!!
        • malgola123 gdzie jest dzidziuś... 16.09.08, 12:45
          Temat jakby trochę wygasł. A szkoda bo to chyba jedyna strona na
          jaką trafiłam gdzie jeszcze dajecie nadzieje. Moja historia jest
          podobna do wielu innych i jeszcze dziś rano nadziei nie miałam.
          Byłam na usg , wedłóg mnie 7 tydz. Był pęcherzyk, było żółtko ale
          nie widać było zarodka ani tętna. Lekarz ocenił ciążę na 5 tydz (
          niewiem dlaczego) Porozmawiałam z nim wprost i dowiedziałam się że
          najprawdopodobniej nic z tego nie będzie. Chciałam jak najszybciej
          iść na zabieg i przestać się łudzić. Mam objawy ciąży, nie plamię i
          wszystko jest jak być powinno... tylko gdzie jest dzidziuś (?)
          Po przeczytaniu waszych postów zaczęłam wierzyć że może jest jeszcze
          nadzieja.Zostały mi 3 dni do kolejnej wizyty. Będzie co ma być ale
          trzeba mieć nadzieję.
          • malgola123 Re: gdzie jest dzidziuś... 17.09.08, 17:36
            dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/8/2/29.png" border="0" alt="dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/8/2/29.png">
    • siasiunia1 Re: serduszko nie bije.... 22.04.08, 18:17
      bar-anek moja córcia wg daty ostatniej miesiączki była o 2 tygodnia starsza niż naprawdę była bo mi się cykl przesunąl. Więc tak naprawdę to może być Twój 5 tydzien ciąży i lekarz może serducha nie widzieć. pójdź za tydzień albo 2. I trzymam kciuki!!!
    • korrra Re: serduszko nie bije.... 22.04.08, 19:07
      Witaj, mi moja gin powiedziała, ze serducho zobaczymy dopiero w 9
      tc, czyli wg mojej lekarki na bicie serduszka jeszcze u Ciebie za
      wczesnie, i mam nadzieje, ze zabije. Trzymam kciuki.
      • kopciuszek1605 serduszko bije a zarodka nie widać 22.04.08, 19:22
        A czy ktoś miał, albo słyszał, o sytuacji podobnej do mojej? Że w
        8tc serduszko słychać a zarodka ciągle nie widać... Czy myślicie że
        może się jeszcze ujawnić?
        • relaxo1981 Re: serduszko bije a zarodka nie widać 22.04.08, 20:23
          Kurczę. Jak może nie być zarodka skoro jest serce? to niby czego/kogo jest to
          serce??
          Dla mnie to trochę bez sensu, ale ostatnio nasłuchałam sie tylu dziwnych
          rzeczy,ze nic mnie juz nie zdziwi!
          Ja miałam podobnie.I wszystko jest ok.Moj wątek jest o tym na "oczekiwaniu"
          • kopciuszek1605 Re: serduszko bije a zarodka nie widać 22.04.08, 21:23
            Sama nie wiem, co o tym myśleć, bo wszystkie piszą, że widziały lub
            słyszały bijące serduszko. Ja nic nie widziałam, dla mnie pęcherz
            płodowy jest pusty, nie widzę na zdjęciu ani zarodka, ani ciałka
            żółtego. Ale w czasie badania USG było obecnych dwóch lekarzy i
            sobie przytakiwali. Lekarz mnie uspokajał i twierdził, że
            najważniejsze że jest serduszko??? No i pęcherz płodowy się
            powiększył (o 8mm w ciągu 10dni). Kolejna wizyta za trzy tygodnie
            ale nie wiem czy tyle wytrzymam i nie pójdę jeszcze do kogoś innego
            wcześniej...
            • siasiunia1 Re: serduszko bije a zarodka nie widać 22.04.08, 22:24
              kopciuszek - może jakieś dziwne usg mieli...
              Ja zeby sie nie denerwowac poszlam po prostu w teoretycznym 12 a prawdziwym 10 tc na usg. I nie dość ze widzialam serduszko to jeszcze główkę, profil, rączki i nóżki (znaczy się coś w rodzaju)
              I ruszała się ciągle. Co jej zresztą do dziś zostało smile
              • ayelet Re: serduszko bije a zarodka nie widać 23.04.08, 00:44
                W tej sytuacji zrób 2 razy betę i zobaczysz czy prawidłowo
                przyrasta. Jeśli tak z ciąża jest wszystko ok, czego Ci życzę smile
    • jess-ica1 Re: serduszko nie bije.... 23.04.08, 08:28
      mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i trzymam kciuki
      • usia-1984 10tc i zabiło dopiero... 23.04.08, 09:03
        Witaj ja leżałam w szpitalu z dziewczyną co też czekała czy
        serduszko zacznie bic bo nie wiedzieli co robic i tak w 10 tc
        zaczełosmile Także poczekaj lepiej jeszcze z zabiegiem bo może mam taką
        nadzieje że warto. Pozdrawiam i obys niedługo usłyszała bicie
        serduszka swego maluszkasmile))
        • polcia_uk Re: 10tc i zabiło dopiero... 23.04.08, 10:55
          u mnie bicie serduszka bylo widoczne juz w 7 tygodniu, ale wiem ze
          jest roznie i z pewnoscia warto poczekac. Tez mialam dluuuuugie
          cykle i uzywalam testow owulacyjnych. Jesli mialas choc troche
          regularnie (ja co 45 - 47 dni) to owulacja przypada zazwyczaj dwa
          tygodnie przed planowana miesiaczka.
          Trzymam kciuki za malenstwowink
    • rybitka Re: serduszko nie bije.... 23.04.08, 11:34
      Nie martw się,napewno jak poczekasz troche to będzie wszystko ok.Ja
      na początku byłam bardzo zła że moja lekarka nie wysłała mie na usg
      w 5-6tyg,tylko kazała mi czekać do 12tyg.Ten czs był dla mie
      koszmarem nie wiedząc co tam się dzieje(tym bardziej że poprzednie
      dwie ciąże zakończyły się niepowodzeniem).Jak już przyszedł ten
      dzień to prawie zemdlałam ze strachu,naszczęście mąż mi
      toważyszył.Do gabinetu weszłam jak sparaliżowana,a zachwile wielka
      ulga że wszystko dobrze.Mam nadzieje że u ciebie będzie tak
      samo.Pozdrawiam.
    • annubis74 PO CO? 23.04.08, 11:40
      To już kolejny wątek z dyskusjami o tym kiedy bijące serduszko
      pojawiło sie na usg, zależnie od tego co podają źródła/lekarze
      słyszałam już o zakresie od 6-9tc. Zwykle dziewczyny biegną na usg w
      6-7tc i ewentualnie panikują że serduszko nie bije.
      Rozumiem ciekawość każdej mamy, ale wytłumaczcie mi czy wy same
      nalegacie na to badanie, czy zalecają je lekarze.
      Mnie lekarz pierwsze badanie usg zlecił w 12tc, na poczatku nie
      byłam tym zachwycona, bo wg moich koleżanek i wg opinii na tym forum
      wydawało mi się że to za późno. teraz widzę w tym głęboki sens - w
      12tc zobaczyłam małego człowieczka w miniaturze, nie musiałam się
      stresować bije-nie bije, nie musiałam się zastanawiać czy lekarz
      dobrze obliczył wiek ciąży
      Napiszcie, jaki jest sens tego badania poza zaspokajaniem ciekawości
      i ewentualnym nakręcaniem spirali niepokojów
      • relaxo1981 Re: PO CO? 23.04.08, 12:39
        masz trochę racji,że badanie usg w 7 tc to czasem niepotrzebny stres dla
        mamy,jeśli okazuje się,że serduszko nie bije.
        Wiem cos zresztą o tym...
        Ale z drugiej strony pytałam lekarza, który stwierdził,że jednak serduszko
        bije,czy badanie usg w tak wczesnej ciąży cos daje. I powiedział mi,że tak.
        Można na przykład zapobiec narastaniu krwiaka(którego u mnie też sie dopatrzył)i
        podawać leki na podtrzymanie ciąży. POdobno często jest tak,że jak kobieta
        dostaje juz krwawień to trudniej jest taką ciążę uratować.
        I jaki z tego wniosek? pewnie taki,że co lekarz to inna opinia.W końcu nie każda
        kobieta ma zaraz krwiaki i zagrożenie ciaży.
      • bara-nek Re: PO CO? 23.04.08, 12:46
        Wiesz ja właściwie nie miałam nic do gadania podczas wizyty u ginka.
        przypominam że rodziłam 10 lat temu- od tego czasu technika i
        madycyna bardzo poszły do przodu. Podczas tamtych ciąż miałam
        zrobione raptem 1-2 razy USG. A tu jak tylko przyszłam na wizytę to
        lekarz od razu kazał mi sie położyć i robił mi USG. Też byłam
        zdziwiona, ale myslałm , że tak się to teraz robi, że to standard.
        • ellana1 Re: PO CO? 23.04.08, 12:51
          Ja idę na badanie wczesniej zeby wiedzieć ze na tym etapie jest
          wszystko ok .
          Ale idę w 8-9 tygodniu bo wtedy serduszko musi już być .

          Co do bijącego serca bez zarodka to jak żyję pierwszy raz coś
          takiego słyszę . Lekarze chyba mieli jakiś mocno stary sprzet i nic
          na nim nie wiedzieli .
      • rybitka Re: PO CO? 23.04.08, 13:06
        Chciałam opowiedzieć moją historie na ten temat.Mam nadzieje że
        nikogo tym nie uraże ani nie przestrasze,bo nie to mam w
        zamiarach.Dokładnie 6lat temu pojechałam w 7tyg ciąży do szpitala na
        usg(stres był bardzo wielki bo poprzednia ciąża zakończyła się w
        11tyg).Na usg lekarz powiedział że nie ma echa serca i
        prawdopodobnie to puste jajo płodowe i trzeba będzie usunąć.Wpadłam
        w taki szał,że nie mogli mie uspokoić,z tych nerwów zaczełam
        intęsywnie krwawić.Krwawienie nie ustępowało,ja starałam się myśleć
        pozytywnie,ale jak to zrobić w takiej sytuacji,jak lekarz mówi ci
        takie rzeczy prosto z mostu.Niewim czy to przez stres czy tak miało
        być,ale po kilku dniach horroru strasiłam ciąże.Tak więc po takim
        doświadczeniu wole poczekać na usg tym bardziej że nic się nie
        działo.Fakt jest taki że po usg człowiek jest jak nowo
        narodzony,żadnych problemów ze spokojnym snem,ale ja nie żałuje że
        zaczekałam,ale było ciężko.Gdzieś przeczytałam że nie zaleca się usg
        przed 10tyg,ale ile jest w tym prawdy to niewiem.
        • ellana1 Re: PO CO? 23.04.08, 13:13
          Nie zaleca się usg przed 10tc bo co ? Szkodliwe ?

          Ja idę na usg w 9tc przed kilkudniowym wyjazdem .
          Wiem ze jeśli ma cos złego się stać to i tak się stanie ale jeśli
          lekarz powie ze coś jest nie w porządku to nie wyjadę .
          Koniec .

          • annubis74 Re: PO CO? 23.04.08, 14:13
            > Nie zaleca się usg przed 10tc bo co ? Szkodliwe ?

            pewnie ile lekarzy tyle opinii
            ja też słyszałam taką opinię od kilku lekarzy
            może nie szkodliwe, ale nie zalecane, chyba że w przypadku jakichś
            problemów
      • dragica Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 23.04.08, 13:26
        Pozwala na wykrycie np ciazy ektopowej.Pozwala takze na ocene
        pecherzyka-w ciazy obarczonej ryzykiem USG robi sie przed 12tc. Ja
        do 12tc mialam USG 4 razy.Serce pojawilo sie w 7tc.
        • marta2202 Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 23.04.08, 14:11
          Ja w pierwszej i teraz w drógiej ciaży pierwszy raz idę na USG w 11-
          12tc. Wcześniej lekarze wysyłają jak są plamienia albo inne
          niepokojące dolegliwości. Często też jak lekarze mają aw gabinetach
          aparaty do USG to robią, ale mnie też wydaje się ze niepotrzebne
          jeste USG wcześniej.
          • dragica Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 24.04.08, 08:58
            A wolalabys sie dowiedziec o ciazy pozamacicznej dopiero wtedy,
            kiedy dojdzie do pekniecia jajowodu np????ALbo 4 tygodnie chodzic z
            obumarlym plodem w brzuchu????Dlaczego od razu niepotrzebne...Nie
            mialam plamien, a mialam wczesne USG....Niemialam takze "Innych
            niepokojacych dolegliwosci", a jednak USG bylo...USG nie jest
            szkodliwe, choc faktycznie Pol.Tow.Gin.zaleca wykonanie pierwszego
            takiego badania doperio w 3 m.ciazy.
            • annubis74 Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 24.04.08, 14:42
              > USG nie jest szkodliwe,

              niby nie jest szkodliwe, ale niektórzy lekarze uważają że w
              początkach ciążu jest niezalecane (?) dlaczego?

              > choc faktycznie Pol.Tow.Gin.zaleca wykonanie pierwszego
              > takiego badania doperio w 3 m.ciazy.

              po raz kolejny pytanie dlaczego? skoro jest to nieszkodliwa metoda,
              umożliwiająca wykrycie np. ciąży pozamacicznej dlaczego nie jest
              rutynowo zalecana wszystkim ciężarnym na poczatku ciąży? a co do
              obumarcia ciąży, to wczesne wykrycie obumarłej wczesnej ciąży (6-
              7tc) nie powoduje że lekarze od razu kierują Cię na zabieg, i tak
              kilka tygodni trwa wykonanie dodatkowych badań (np. kiedy nie wdać
              serca zarodka), poza tym lekarze wolą czekać na "naturalne"
              poronienie niż ingerować.
              Nie chcę absolutnie nikogą przekonywać że wczesne usg jest lub nie
              jest potrzebne. nie jestem lekarzem
              Ale dziwi mnie ta rozbieżność miedzy zaleceniami Polskiego
              Towarzystwa Ginekologicznego a praktykami niektórych lekarzy, które,
              sądząc z wypowiedzi na tym formum, dają więcej szkody niż pożytku

              • dragica Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 24.04.08, 17:16
                Niestety-bardzo rzadko podejrzewa sie ciaze ektopowa, mole, missed
                abortion-czeka sie az dojdzie do krwawienia i bol. To samo Pol.TG
                poleca robienie badan dopiero po TRZECIM poronienu-badan na ze
                skierowaniem, a nie na wlasna reke.Bo 2 poronienia to jeszcze nie
                poronienie nawykowe...
                Dlatego tez nie idelizowalabm zalecen PTG.
                Nie bardzo wierze w to, ze istnieja powazne badania potwierdzajace
                szkodliwosc USG.
            • annubis74 Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 24.04.08, 15:01
              Kolejny przykład
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=78766989
              • dragica Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 24.04.08, 17:17
                A pomyslalas, ze USG zrobila tak wczesnie, bo poprzednia ciaza
                zakonczyla sie niepowodzeniem?????????
                • annubis74 Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 24.04.08, 17:46
                  a powiedz mi, co Twoim zdaniem zmienia robienie usg w 5tc i
                  stresowanie się przez kolejne tygodnie: rozwija się czy nie?
                  myślę że taki stres może tylko zaszkodzić a nie pomóc
                  znam historię, kiedy ciążą nie rozwinęła się, usg było robione od
                  4tc prawie co tydzień żeby się upewniać. Prawda jest taka że nie
                  mamy żadnego wpływu na to co wydarzy się w tak wczesnej ciąży.
                  dziewczyna później wyczytała (czy też usłyszała) że usg w tak
                  wczesnej ciąży nie jest zalecane i od tego momentu zastanawia się
                  czy obumarcie ciąży miało związek z usg.
                  Oczywiście nie ma odpowiedzi na to pytanie
                  Oczywiście nie ma badań stwierdzających szkodliwość usg.
                  • dragica Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 24.04.08, 17:59
                    USG ma zwiazek z poronieniem?????
                    Hmmmmmmmm....
                    Mnie osobiscie moje USG wlasnie w 5t4d dalo uspokojenie-byl
                    prawidlowy pecherzyk w jamie macicy.
                    Dyskusja o USG jest tak samo owocna jak dyskusja o cesarskim cieciu
                    i nie wiedzie do wyciagniecia konkretnych wnioskow. Ty uwazasz,ze
                    USG w 5tc to fanaberia, ja nie.Ty nie zrobisz USG w 5tc-ja tak.Moja
                    ciaze prowadzi lekarz, ktory sie specjalizuje w ciazach wysokiego
                    ryzyka.Prawdopdobnie to, ze zrobil mi do dzis, tj do 15tc,5 razy USG
                    nie mialo na celu wywolanie poronienia...
                    Zgadzam sie, ze wczesna ciaze raczej trudno ratowac-jesli ma dojsc
                    do poronienia, to predzej czy pozniej to sie wydarzy.Ale jesli
                    zdarzy sie, ze lekarz podejrzewa obumarcie plodu we wczesnej ciazy,
                    nie moze tak od rau machnac reka i czekac na poronienie.USG w takiej
                    sytuacji powtarzanenp co tydzien pozwala z cala pewnoscia
                    stwierdzic, czy faktycznie jest rzecz o ciazy obumarlej, czy
                    przesunietej owulacji.
                    • annubis74 Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 25.04.08, 12:38
                      > Ty uwazasz,ze USG w 5tc to fanaberia, ja nie.

                      Nie twierdzę że to fanaberia, tylko zastanawiam się czy częściej nie
                      wywołuje stresu i niepotrzebnych lęków na tym etapie.

                      > Ty nie zrobisz USG w 5tc-ja tak.

                      Podejrzewam że żadna z nas nie kieruje się własnym widzimisie tylko
                      zaleceniami lekarza - ja trafiłam do takiego który zaleca je w 12tc,
                      ty do takiego - który w 5tc.

                      > Moja
                      > ciaze prowadzi lekarz, ktory sie specjalizuje w ciazach wysokiego
                      > ryzyka.

                      I tu się z Tobą zgodzę, mogę zrozumieć wczesne usg, które jest
                      przeprowadzane w ciązy wysokiego ryzyka (po przebytym poronieniu,
                      przy zagrożeniu ciążą pozamaciczną, przy zabiegach in-vitro)
                      • kaeira Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 26.04.08, 11:16
                        annubis74 napisała:
                        > Podejrzewam że żadna z nas nie kieruje się własnym widzimisie tylko
                        > zaleceniami lekarza - ja trafiłam do takiego który zaleca je w 12tc,
                        > ty do takiego - który w 5tc.

                        A niekoniecznie. Ja wcale nie zawsze kierowałam się zaleceniami lekarza.
                        Właśnie dlatego, że wiadomo, że w wielu kwestiach lekarze mają bardzo rożne
                        poglądy (na co ciągle się "nadziewałam" chodząc do dwóch lekarek, prywatnie i na
                        NFZ) , ja często dowiaduje się, jakie są zalecenia orgnizacji lekarskich (także
                        np PTG, ale także w innych krajach), co jest zalecane w swietle tzw.
                        "evidence-based medicine", czyli medycyny opartej na badaniach naukowych i
                        statystycznych dotyczących różnych postępowań i terapii).

                        Ale oprócz tego wszystkiego pozostaje jeszcze własne samopoczucie.

                        Ja wiem, że USG nie należy nadużywać bez sensu i wcale tego nie robiłam. Moja
                        lekarka była przeciwna USG przed 11-13 tygodniem, uważała, że (bez wskazań) to z
                        lekarskiego punktu widzenia niepotrzebne. I zgadzam się z nią. Ale ja byłam po
                        wczesnym poronieniu cykl wcześniej, i chciałam wiedzieć co się dzieje.
                        Wiedziałam, że jeżeli w 8 tygodniu lekarz/USG wykryje tętno płodu, jest mniej
                        więcej 95 proc szansy, że wszystko będzie dalej OK. (I było smile Oszczędziło mi
                        to miesiąca silnego stresu.
                        • bara-nek Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 26.04.08, 17:22
                          Mam pytanko "kaeira": czy dobrze zrozumiałam , że zaszłaś w ciążę w pierwszym
                          cyklu po poronieniu? jak szybko wróciły normalne cykle?
                          • kaeira Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 26.04.08, 23:16
                            bara-nek napisała:
                            > Mam pytanko "kaeira": czy dobrze zrozumiałam , że zaszłaś w ciążę w pierwszym
                            > cyklu po poronieniu? jak szybko wróciły normalne cykle?

                            Miałam bardzo wczesne samoistne poronienie - zaledwie 10 dni po spodziewanym
                            terminie miesiączki. Żadnych komplikacji, zabiegów itp.

                            Miałam wtedy kontakt z kilkoma lekarzami - na izbie przyjeć, prywatnie, itd.
                            Dwójka lekarzy byla zdania, że w tym przypadku wystarczy odczekać jeden cykl,
                            jedna - że lepiej trzy (dla dobra przyszłej ciąży). (Na forum internetowym
                            (angielskim) bardzo wiele dziewczyn twierdziło, że płodność po poronieniu jest
                            mocno zwiększona, i bardzo częste są przypadki szybkiego zajścia w kolejną ciązę.)
                            Więc odczekałam tylko do pierwszego okresu po tym poronieniu. (Jeżeli uznać
                            poronienie za pierwszy dzień miesiączki, to cykl trwał dokładnie tyle ile
                            zazwyczaj). Po tym pierwszym okresie zaczęliśmy próbować, no i poskutkowało
                            natychmiast! Rezultat skończył właśnie 19 miesięcy, w ciąży zero problemów.
                            (Dodam, że miałam 36 lat.)

                            Natomiast oczywiście na pewno wszystko zależy od rodzaju poronienia, tygodnia
                            ciąży, ewentualnych komplikacji, itp. Jednak zwykle nie trzeba czekać dłużej niż
                            3 miesiące.

                            Pozdrawiam.
                            • ewa-krystyna Re: Potrzebne jest i tak wczesne USG,bo 27.04.08, 18:38
                              u mnie bylo podobnie... ciaza obumarla w 6t4d a do poronienia samoistnego doszlo
                              w 11tc ... moj lekarz odradzila mi zabieg,bo po zabiegu musialabym odczekac 6
                              cykli,a tak moglam sie juz starac po pelnym cyklu po poronieniu... zaszlam w
                              ciaze bardzo szybko, odczekalismy 1 cykl wedlug zalecen lekarza,potem byl
                              kolejny cykl zakonczony @ a w nastepnym zaszlam znowu w cize - troche
                              niespodziewanie,bo sie nie staralismy,ale tez nie zabezpieczalismy... tez mi
                              mowiono,ze po samoistnym poronieniu wczesnym kobieta jest bardziej plodna i
                              szybko zachodzi w ponowna ciaze,ktora przebiega jak najbardziej normalnie... co
                              do cykli to moje mi sie skrocily -jesli mozna tak powiedziec po 2 cyklach w
                              sumie- z 24 do 22 dni.... ciaza przebiega ok bez zadnych lekow wspomagajacych i
                              jestem juz w 28tc...
                              zycze powodzenia smile
      • de_la_hoya Re: PO CO? 24.04.08, 22:06
        Moja ginka tez założyła mi kartę ciąży dopiero w 10tc jak na usg zobaczyła co
        trzeba.
        Wcześniej (ciążę stwierdziłam po 2tygodniach poszłam po kolejnych 2 do lekarza)
        powiedziała, że nie ma sensu, bo może nastąpić samoistne poronienie.
      • jola427 annubis74 24.04.08, 22:21
        odpowiadam na Twoje pytanie: otóż po to by dowiedzieć się co się tam
        w środku dzieje. W 7tc od OM jeśli ktoś ma regularne cykle już dawno
        widać bijące serduszko, wtedy zarodek ma już niecały cm, a pęcherzyk
        jest o wiele większy, więc już dobrze można wszystko zobaczyć.
        Powody są tak naprawdę dwa:
        - wykluczenie ciąży pozamacicznej, która jest bardzo niebezpieczna
        dla życia i zdrowia kobiety. Jeżeli ciąża rozwija się w jajowodzie,
        gdybyśmy czekali na 12 tydzień z usg, kobieta miałaby marne szanse
        nawet na przeżycie, nie mówiąc o zachowaniu narządów rodnych, bo
        tylko usg może taką ciążę wykryć
        - często zdarza się, że kobieta idzie w tym 12 tyg ciąży na usg i
        słyszy zarodek zmarł w 7 tyg, co wtedy? tak się często zdarza.
        Niestety. Po to właśnie jest możliwość tak wczesnego usg. Co 2 ciąża
        kończy się poronieniem (poczułam na własnej skórze), dlatego lekarze
        często sami decydują się na usg koło 6-7tyg. Po tym jak widoczna
        jest praca serduszka już o wiele mniejsze jest zagrożenie
        poronieniem. Natomiast to, że w 7tc nie słychać serduszka daje już
        sygnał, że coś może być nie tak i trzeba powtórzyć usg za tydzień.
        Jeżeli ciąża się nie rozwija można wtedy zrobić zabieg, a nie czekać
        aż wszystko zgnije i o wiele zmniejszyć szanse kobiety na kolejną
        zdrową ciążę.
        Czy zaspokoiłam Twoją ciekawość?????????
        • annubis74 Re: annubis74 25.04.08, 12:30
          Nie pytałam z ciekawości, bo akurat wiem po co stosuje się usg w
          ciąży
          moje pytanie miało sprowokować ewentualną dyskusję na ten temat
          ponieważ nawet lekarze nie są zgodni w tej kwestii
          tak jak napisałam, sądząc z wątków na tym forum często tak wczesne
          badanie wywołuje więcej niepokoju i stresu niż brak badania.
          zgadzam się że to badanie pozwala wykryć ciążę pozamaciczną
          (zdecydowanie argument za usg w tak wczesnym stadium) ale co z tego
          że kobieta wcześniej dowie się że ciąza "prawdopodobnie" się nie
          rozwija -też nikt od razu nie kieruje kobiety na zabieg, a poza tym
          czy uważasz że taka wczesna diagnoza jest mniej bolesna dla kobiety.
          Niestety bijące serce w 7tc nie jest żadną gwarancją tego, że ciąża
          się utrzyma, niestety ryzyko poronienia istnieje przez całą ciążę -
          chociaż rzeczywiście najwieksze występuje w I trymestrze
          Nie chcę nikogo absolutnie przekonywać do tego, że takie usg nie ma
          sensu, zresztą i tak w dużej mierze zależy to od lekarza a nie od
          pacjentki, ale szczerze żal mi dziewczyn, które z powodu tak
          wczesnego usg w normalnie przebiegającej ciąży stresuja sie przez
          kilka dni diagnozą lekarza
          • jola427 Re: annubis74 25.04.08, 21:16
            annubis74 napisała:

            ale co z tego
            > że kobieta wcześniej dowie się że ciąza "prawdopodobnie" się nie
            > rozwija -też nikt od razu nie kieruje kobiety na zabieg, a poza
            tym
            > czy uważasz że taka wczesna diagnoza jest mniej bolesna dla
            kobiety.

            Chodzi o to, ze jak widać że się źle rozwija wtedy każdy lekarz
            zaleca kontrolę za tydzień, a przyznasz chyba że mniej złych rzeczy
            dla organizmu kobiety może wydarzyć się przez tydzień niż jakieś 3-4
            tyg czekając na ten 12 tc o którym piszesz. Poczytaj na forum
            poronienia ile kobiet pisało: "dlaczego nikt mi wcześniej nie
            powiedział, dlaczego nie poszłam na usg, nie nosiłabym martwego
            dziecka przez ....(jakiśtam czas)" Zresztą jeśli nie poroniłaś to
            nigdy tego nie zrozumiesz. Chodzi tylko o to, żebyś nie wypowiadała
            się tak stanowczo, że usg jest niepotrzebne i niepotrzebnie się
            kobiety nakręcają.
            Powtarzam jeszcze raz, w 7tc jest już bardzo dobrze widać pracę
            serca, nawet jeśli owu się opóźniła o tydzień. Więc jeśli na usg
            wyjdzie że nie widać serca, albo jeszcze gorzej nawet zarodka,. to
            niestety ale nie wróży to dobrze. I wiesz co Ci powiem, ja wolałabym
            wiedzieć jak najwcześniej że moje dzieciątko nie żyje. Ja byłam na
            usg w 6t4d w pierwszej ciązy było juz serduszko, teraz nie, z
            wymiarów był tydzień opóźnienia i lekarz kazał mi czekać na kolejnym
            usg miało być serduszko. Niestety w 8tc samoistnie poroniłam. Mam
            żal do tego lekarza, że nie powiedział mi tego o czym wiedział, co
            podejrzewał. Nie przeżyłabym takiego szoku, stopniowo bym się
            oswajała z myślą, że może być źle. A tak? Jednego dnia jest super, a
            kolejnego "wypadło" ze mnie moje dziecko. Wiem... było chore i
            organizm je usunął, taka jest rola natury. Muszę się z tym pogodzić.
            Tylko proszę nie pisz, że trzeba czekać do 12tc, bo piszesz bardzo
            optymistycznie, ale rzeczywiśtość jest inna 50% ciąż kończy się
            poronieniem. Jeśli chodzi o lekarzy, to powiem tak, Ci którzy nie
            zalecają usg do 12 tc to ci, którzy chcą mieć pacjentkę z głowy,
            niech przyjdzie po 3 mies, wtedy ciąża ma 90% na utrzymanie (a nie
            50% jak na początku). A do tego czasu niech sobie pacjentka robi co
            chce, jak poroni to jej sprawa. Ja na szczęście trafiłam na
            normalnego lekarza, który uwarza, że skoro takie rzeczy jak ciąże
            pozamaciczne i poronienia się zdarzają, to nie ma co pozostawiać
            ciężarnych bez opieki i nie czekać czy poroni, czy nie, tylko od
            początku wykluczyć zagrożenie. jedynym sposobem jest badanie usg.
            • annubis74 Re: annubis74 28.04.08, 16:13
              > Jeśli chodzi o lekarzy, to powiem tak, Ci którzy nie
              > zalecają usg do 12 tc to ci, którzy chcą mieć pacjentkę z głowy,
              > niech przyjdzie po 3 mies, wtedy ciąża ma 90% na utrzymanie (a nie
              > 50% jak na początku).

              naprawdę uważasz że lekarz, który za każdą wizytę otrzymuje spore
              pieniądze chce pozbyć się pacjentki? Ciekawa teoria! (chociaż trudna
              do uzasadnienia). Ja natomiast mam wrażenie że niektórzy lekarze
              którzy karzą pacjentce w pierwszych miesiącach ciąży biegać co
              tydzień na kontrole, badania, usg (bez wyraźnej potrzeby, nie mówię
              o ciążach zagrożonych) próbują je naciągać na dodatkowe koszty (to
              chyba ma większy sens).
              Niestety żadne (nawet codzienne) badania nie są w stanie uchronić
              kobiety przed poronienieniem ani obumarciem ciąży.
              Rozumiem kobiety, które po złych doświadczeniach chuchają i dmuchają
              na swoja ciążę, niestety uważam że nawet obecny rozwój medycyny nie
              jest w stanie (i nigdy nie będzie) wyeliminować wszystkich zagrożeń.
              Niestety wiara w cudowną moc usg jest mocno przesadzona.
              • male-nam Re: annubis74 28.04.08, 17:31
                USG nie ma żadnej cudownej mocy. Ale chyba nikt nie jest tak naiwny, żeby w to
                wierzyć? Po swoich doświadczeniach wiem jedno - USG mojego dziecka może i nie
                uratuje, ale dla mnie zobaczenie, że NA TĘ CHWILĘ wszystko jest w porządku, było
                bezcenne w początkach ciąży. Nie wiem, czy sobie wyobrażasz, jaki potworny
                strach towarzyszy kobiecie, która już straciła dziecko i jakie czarne myśli
                pojawiają się w jej głowie. Dla mnie to dodatkowe wcześniejsze USG było ważne,
                bo pomogło mi się uspokoić. Oczywiście, strach po tygodniu-dwóch wrócił, więc
                nie był to cudowny sposób, na każde kolejne badanie czekałam i czekam z
                drżeniem. Niemniej jednak rozumiem, że dla niektórych to ważne, żeby zobaczyć
                bijące serce w 8, a nie 12 tc, żeby upewnić się, czy ciąża nie jest pozamaciczna
                (w niektórych przypadkach ryzyko jest większe i trzeba sprawdzać wcześniej), itp
                - już o tym było. Nie wszyscy są tak silni psychicznie, żeby wytrzymać tak
                długie oczekiwanie.

                Piszesz, że nawet codzienne badania nie są w stanie uchronić przed stratą - i
                masz rację, ale nie do końca. Bo wczesna diagnostyka pomaga kobietom, których
                ciąże są od początku problematyczne (dajmy na to, kiedy wiadomo, że trzeba
                włączyć progesteron, heparynę, acard czy coś innego). Wszystkiego nie
                wyeliminujemy, ale da się zrobić coś, żeby kobieta nie straciła kolejnej ciąży.

                I jeszcze ostatnia rzecz - w pierwszej utraconej ciąży zrobiłam USG w 6 tc, bo
                lekarz obawiał się, że ciąża jest właśnie pozamaciczna. Okazało się, że jednak
                szczęśliwie nie. Ale kiedy poroniłam, od kilku "życzliwych" i niezbyt
                zorientowanych osób usłyszałam, że to pewnie właśnie przez wczesne USG. Spróbuj
                sobie wyobrazić, jak bardzo to bolało... Zostałam oskarżona o zabicie swojego
                dziecka. Nikomu czegoś takiego nie życzę.
                • annubis74 Re: annubis74 28.04.08, 17:49
                  Dziewczyny, rozumiem gorące zaangażowanie w dyskusję, ale proszę
                  czytajcie uważnie to co napisałam wyżej, bo inaczej wszystko zmienia
                  się w niepotrzebne bicie piany...
                  Nie namawiam nikogo, żeby nie robił usg w 1,2,3,4,...tc jesli ma
                  taką potrzebę i ochotę, rozumiem stosowanie specjalnych środków
                  ostrożności w przypadku ciąży zagrożonej/powikłanej/po poronieniu
                  itd.
                  Napisałam to co napisałam pod wpływem kolejnego wątku o niebijącym
                  sercu i niewidocznym zarodku w którymś tam tygodniu, oczywiście
                  takie rzeczy się zdarzają, ale zdarzaja się też pomyłki lekarzy, a
                  kobieta skazana zostaje na zycie w stresie przez kilka kolejnych dni
                  lub tygodni.
                  • male-nam Re: annubis74 28.04.08, 18:22
                    Chciałaś na początku wiedzieć:

                    "jaki jest sens tego badania poza zaspokajaniem ciekawości i ewentualnym
                    nakręcaniem spirali niepokojów".

                    No więc dopisałam się do tego, o czym już wcześniej było. Swoją drogą, masz
                    rację, że nie ma po co lecieć na USG od razu w 5tc i potem panikować, że
                    serduszka jeszcze nie widać. Tak czy owak, w ciąży zagrożonej czy nie, trzeba
                    trochę przeczekać. Problem pewnie bierze się stąd, że wiele z nas nie wie
                    dokładnie, kiedy zaszłyśmy w ciążę, więc terminy z OM i USG rozjeżdżają się, a
                    to już wzbudza panikę.
              • jola427 Re: annubis74 04.05.08, 22:29
                Nie wiem, czy jeszcze zaglądasz do tego wątku, ale odpiszę.
                Źle mnie zrozumiałaś.
                Przecież mi nie chodziło o to, że lekarz pozbywa się pacjentki -
                przecież to logiczne (więc nie przekręcaj mojej "teorii")- on chce
                by przyszła później, kiedy już jest pewność, że z ciążą nic złego
                nie stanie się samoistnie (tak jak pisałam po skończonym Itrym ciąża
                jest o wiele bezpieczniejsza), bo chcą prowadzić te ciąże. No i nie
                wiem czemu piszesz o prywatnym lekarzu. Lekarz przyjmujący
                państwowo, zlecając wizyty wcale nie wyciąga żadnej kasy. Nigdzie
                też nie pisałam o wizytach co tydzień, ani badaniach bez wyraźnej
                potrzeby. Pierwsze usg w 7tc, a kolejne w powiedzmy 13tc nie jest
                niczym nienaturalnym i proszę nie pisz że to przesada, bo wcale tak
                nie jest. Piszesz że żadne badania nie są w stanie uchronić kobiety
                przed poronieniem, no nie... ale są w stanie uchronić przed
                niebezpiecznymi powikłaniami ewentualnego poronienia. Nikt nie chce
                nosić martwej ciąży przez kilka tygodni, zapewniam Cię. Dlatego usg
                jest ważne. Piszesz "wiara w cudowną moc usg jest mocno
                przesadzona". Powiedz mi czy Ty myślisz że ktoś wierzy że usg leczy,
                albo chroni przed poronieniem??????????????? Bo to zdanie tak
                brzmi... Sory ale to jest śmieszne. Przecież nikt tak nie mówiUsg
                nie leczy, tylko informuje o stanie wewnętrznych organów, daje
                możliwość wykrycia wszelkich wad i nieprawidłowości w narządach
                rozrodczych oraz ciąży (mówię o ginekologicznym usg). Często natura
                wie co robi i sama usuwa chory, czy nierozwijający się zarodek, ale
                niestety czasami trzeba jej pomóc, bo z jakiegoś powodu choć zarodek
                już nie żyje, organizm uparcie podtrzymuje ciążę, utrzymują się
                wszelkie objawy. Wówczas usg jest jedynym sposobem na wykrycie
                takiego stanu rzeczy. W takiej sytuacji potrzebny jest zabieg - no
                można też poczekać aż wszystko zacznie gnić w środku - tylko że
                wtedy kobieta może stracić szansę na to że kiedykolwiek będzie miała
                swoje dziecko.
                Nie wiem, czy Ty jesteś aż tak święcie przekonana, że Tobie się coś
                takiego nie zdarzy?????????? Ja też byłam..... Co druga ciąża ma
                fatalny finał, także różnie może być. Więc dziwi mnie, że uparcie
                piszesz dalej swoje, zupełnie jakbyś nie rozumiała tego co piszę.
                Zresztą... nie chcę Cię już przekonywać. Mam nadzieję, że nigdy nie
                przekonasz się na własnej skórze, że usg wczesnej ciąży jest
                potrzebne, bo daje szansę na wyjście bez szwanku na zdrowiu
                fizycznym (w przypadku ewentualnego poronienia). Psychika nigdy już
                nie będzie zdrowa sad
    • annia27 Re: serduszko nie bije.... 23.04.08, 14:22
      moja historia byla podobna - baardzo dlugo nie bylo nic widac, ani
      nie bylo slychac serduszka, do tego mialam plamienia przez ok 3 tyg.
      jeden z lekarzy stwierdzil martwa ciaze. nie sluchalam lekarzy, na
      usg poszlam po miesiacu. dzis obok mnie szaleje juz polroczny zywy
      skarb i caly moj swiat
    • missfreud Re: serduszko nie bije.... 23.04.08, 14:56
      Hmmm... pewnie to wiele nie pomoze, ale postaraj sie nie denerwowac
      i poczekac cierpliwie na nastepne usg. Na pocieszenie powiem ci, ze
      ja niedawno (w 13 tygodniu ciazy) mialam krwawienie. Lekarz
      powiedzial (po badaniu), ze wszystko wyglada ok, ale dla pewnosci
      zrobi jeszcze usg. Dodal, ze na usg we wczesnej ciazy
    • missfreud Re: serduszko nie bije.... 23.04.08, 14:58
      Hmmm... pewnie to wiele nie pomoze, ale postaraj sie nie denerwowac
      i poczekac cierpliwie na nastepne usg. Na pocieszenie powiem ci, ze
      ja niedawno (w 13 tygodniu ciazy) mialam krwawienie. Lekarz
      powiedzial (po badaniu), ze wszystko wyglada ok, ale dla pewnosci
      zrobi jeszcze usg. Dodal, ze na usg we wczesnej ciazy NIE ZAWSZE
      WIDAC SERDUSZKO. Nie wiem co o tym myslec, ale skoro lekarz tak
      powiedzial, to widocznie tak moze byc...
      • moka2 Re: serduszko nie bije.... 23.04.08, 15:02
        Witaj, jak moje przedmowczynie takze Cie pociesze. ja mialam podobnie. w 7 tc na
        usg lekarz stwierdzil ciaze obumarla i mowil ze trzeba pomyslec o zabiegu.
        zlecil mi jednak wczesniej badanie beta.
        i okazalo sie ze ciaza jest wczesniejsza niz on zakladal i dlatego nie bylo
        widac serducha.
        teraz to nasz 20 tc i wszystko ok choc jednak troszke strachu jest wciaz...
        ale nie martw sie. poczekaj.
        zycze wszystkiego dobrego
    • cerezanita Re: serduszko nie bije.... 23.04.08, 16:06
      Poczekaj nawet do 9. tygodnia. 1. Nie wiesz tak naprawdę, kiedy doszło do
      zapłodnienia. 2. Dużo zależy od jakości sprzętu. Nie denerwuj się, wszystko się
      ułoży. Trzymaj się.
    • mamawif Re: serduszko nie bije.... 23.04.08, 23:10
      W ciązy z młodszym, w 7tc widzieliśmy duży pęcherzyk, bez wyraźnego
      echa zarodka (o sercu nie wspominając)
      Młody pojawił sie na ust dopiero tydzień później (w 8tc)
      Wiem że zaszłam w ciążę ,,późno'' i że cykl lekko się wydłużył.

      Może tak bylo u ciebie?

      Trzymam kciuki, może jednak nie wszystko stracone
    • alicja0000 Re: serduszko nie bije.... 24.04.08, 14:49
      spokojnie,z pewnością się pojawi i serduszko,musisz troszkę zaczekać. Niech
      dzidzia się dobrze rozwija .Pozdrawiam
    • pannamikotka bara-nek - i co? 24.04.08, 18:35
      Bara-nek, dziś czwartek, byłaś na badaniu? czekamy na dobre
      wieści smile
      • bara-nek Re: bara-nek - i co? 24.04.08, 21:25
        raczej nie mam dobrych wieści... sad lekarz powiedział: potwierdzam
        poprzednią diagnozę... i że mam się zdecydować na zabieg...
        Odpowiedziałam, że nie pójdę i że bedę czekać aż coś zacznie się
        dziać.. naprawde nie wiem co mam myśleć.... na wszelki wypadek
        zrobiłam dziś na własna rękę BETA HCG- w poniedziałek będą
        wyniki.Jeżeli wyniki będą pozytywne to pójdę do innego lekarza, a
        jeżeli nie ....wolę nie myśleć....
        • gata19 Re: bara-nek - i co? 24.04.08, 22:10
          Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jeśli robiłaś bete na własną rękę
          czyli domyślam się prywatnie to wyniki powinnaś mieć jeszcze w tym
          samym dniu confused
          W laboratoriach Diagnostyki wynik przychodzi w ciągu 2h od pobrania
          krwi.
          A jeszcze jedno nie decydowałabym się sama na zabieg, tylko własnie
          czekała jeśli coś ma się dziać to się będzie działo...
          nie decyduj się na zabieg...
          ja wierze że to po prostu Twoja ciąża jest młodsza i jeszcze
          wszystko będzie ok smile
          • karol-cia23 Re: do bara-nek 24.04.08, 22:23
            podam przyklad mojej znajomej 7 tydz.ciazy(po malym plamieniu) lekarz jej mowi
            doszlo do poronienia,pani musi zglosic sie na zabieg bo czesc plodu pozostala,na
            co ona ze mowy nie ma bedzie czekac poprosila o duphaston i... dzis jej cora ma
            8 m-cy
            • ninotshka baranku !! 25.04.08, 01:33
              zrob koniecznie kolejna bete w ciagu 48 godzin od poprzedniego badania. jesli
              ciaza sie rozwija - jej wartosc wzrosnie o 66%
              jesli zrobisz kolejne badanie w ciagu 72 godzin - wzrosnie o 114%

              u mnie serduszko pikalo 7 tc 5 d czyli prawie 8 tc
              2 tygodnie wczesniej jak poszlam byl tylko pusty pecherzyk
              • peli_edi Re: baranku !! 25.04.08, 04:34
                ja wiem,ze to teraz nie takie proste, ale sprobuj sie nie denerwowac,zeby nie
                zaszskodzic maluchowi i zdecydowanie poczekaj z zabiegiem zwlaszcza ze masz
                objawy zdrowej ciazy...powodzenia zyczewink
                • marta2202 Re: baranku !! 25.04.08, 16:36
                  ja trzymam szczerze kciuki żeby wszystko było w porządku! Daj znać
                  co u Ciebie!
        • male-nam Re: bara-nek - i co? 25.04.08, 17:55
          Ja też trzymam kciuki. Pisałaś, że możliwe, że ciąża ma dopiero 5-6 tygodni -
          wtedy lekarz ma prawo jeszcze nie widzieć serca. Ile czasu minęło od pierwszego
          badania do wczoraj?
          Dobrze, że zrobiłaś bHCG, tylko powinnaś jeszcze powtórzyć badanie po 48h. Jeśli
          beta będzie prawidłowo przyrastać, to jest nadzieja. W przeciwnym razie idź do
          lekarza raz jeszcze.
          • bara-nek Re: bara-nek - i co? 25.04.08, 18:17
            od poprzedniej wizyty do wczoraj minął tydzień. nadal nie mam żadnych innych
            objawów oprócz ciążowych...
            • siasiunia1 Re: bara-nek - i co? 25.04.08, 18:31
              trzymam mocno kciuki! i spokoju w czekaniu życzę chociaz to trudne bardzo. pozdrawiam
            • jadziunia5 Re: bara-nek - i co? 25.04.08, 20:27
              ja też byłam na usg na przełomie 6/7 tyg. i nie było słychać
              serduszka..boję się trochę, ale moja gin powiedziała, że wszystko
              jest ok i następną wizytę mam dopiero 19 maja!!!! jak ja wytrzymam???
              • everyday25 Re: bara-nek - i co? 15.05.08, 09:16
                jadziunia5 ja też byłam na usg na przełomie 6/7 tyg.
                USG "stwierdziło", że to 5/6 tydz. ciąży. Był pęcherzyk, było ciałko
                żółtkowe, ale nie było bicia serduszka. Następną wizytę także mam 19
                maja i od 2 tygodni siedzę jak na szpilkach. Wiesz, bo poza bólem
                piersi, sennością i białawym śluzem nie mam żadnych objawów ciąży.
                Lekarz mnie uspokajał mówiąc, że miał masę pacjentek, które nie
                miały prawie żadnych objawów ciąży i urodziły zdrowe dzieci... Więc
                trzymam kciuki za Twój poniedziałek. Ja mam nadzieję, że coś u mnie
                będzie widać... Psychika wysiada z każdym dniem bardziej...Pozdrawiam
            • male-nam Re: bara-nek - i co? 28.04.08, 12:21
              bara-nek napisała:

              > od poprzedniej wizyty do wczoraj minął tydzień. nadal nie mam żadnych innych
              > objawów oprócz ciążowych...

              Czyli liczysz, że ciąża teraz może mieć 6-7 tygodni? Skoro tak, to jeszcze
              niekoniecznie musi być widać serce.
              A jak wyszło bHCG?
              • bara-nek pierwsze bHCG i znów nic nie wiem!!!!! 28.04.08, 17:34
                Dziś odebrałam pierwszy wynik bHCG. Znów jestem w szoku!!!!! Wynik jest 145 389
                mlU/ml. chyba dobrze nie? Czy gdyby nastąpiło poronienie to byłby taki wynik?
                • male-nam Re: pierwsze bHCG i znów nic nie wiem!!!!! 28.04.08, 17:40
                  Poziom jest wysoki, to dobrze, ale lepsze informacje o stanie ciąży dałoby Ci
                  porównanie tego wyniku i wyniku po 48/72 godzinach - robiłaś? Jeśli drugi wynik
                  odpowiednio przyrasta, można mieć dużą nadzieję, że ciąża rozwija się prawidłowo.
                  • bara-nek Re: pierwsze bHCG i znów nic nie wiem!!!!! 28.04.08, 17:44
                    Jeszcze nie mam drugiego wyniku ale myślę że będzie w środę...
                    • agusia_3 Re: pierwsze bHCG i znów nic nie wiem!!!!! 29.04.08, 11:12
                      Czy nie mozesz udac sie na usg gdzies indziej - np do szpitala - tam
                      maja znacznie czulsze aparaty, moze cos nie tak z aparatem u tego
                      doktora, a moze wychodzi, ze to znacznie mlodsza ciaza niz z
                      obliczen wynika. Jezeli nie masz zadnych objawo poronienia (choc
                      chyba takich nie ma - ze mnie chlusnelo poprostu i momentalnie
                      piersi zrobily sie wiotkie - a beta wskazywala jeszcze na ciaze )
                      W mojej pierwszej ciazy lekarz nie widzial serduszka i od razu wzial
                      mnie do szpitala na drugi dzien - pewnie chcac wykonac zabieg.
                      Wszedzie przepuszczali mnie i witali ze smutnymi minami, bo
                      powiedzial, ze moze byc nie najlepiej, ale ze podejrzewa ciaze
                      obumarla zapisal po lacinie. Bylam wtedy w 7 tygodniu i Pani Doktor
                      w szpitalu badala mnie dosc dlugo i dokladnie, poczym stwierdzila,
                      ze dzidziusiowi bije serduszko i ma cale 4 mm smile) A dzis mam Super
                      Fajna 6 letnia Coreczke Karoline. Serdecznie Cie pozdrawiam - glowa
                      do góry i prosze mysl pozytywnie, to bardzo pomaga wink
    • karincia_m Re: serduszko nie bije.... 28.04.08, 20:59
      Mam nadzieję, że to tylko pomyłka lekarza i że Twoja dzidzia ma się
      dobrze, życzę Ci tego z całego serca. Jak przeczytałam o Twojej
      dzidzi to aż się popłakałam. Smutno słuchać takich rzeczy, ale
      wierzę że obydwoje macie się dobrze.
    • mamasi Re: serduszko nie bije.... 29.04.08, 10:01
      Cześć poczekaj kilka dni i zrób jeszcze raz usg. Ja poszłam do
      lekarza w 5 tygodniu ciązy, test wszedł pozytywnie a on ciąży nie
      stwierdził. Dopiero za 2 tygodnie. Serduszko też na początku nie
      widział a to dlatego że ja mam duże tyło zgięcie i to powodowało, że
      nie mógł zobaczyć dokładnie. Teraz moja mała ma 6 miesięcy. Głowa do
      góry. Trzymaj się cieplutko. Życzę zdrówka Tobie i Twojej kruszynce.
      • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 05.05.08, 15:47
        takie samo beta?
        bara-nek 30.04.08, 16:25 Odpowiedz

        niestety otrzymałam drugi wynik beta i jest taki sam... sad
        Wiem że może to oznaczać tylko jedno- lekarz miał rację i ciąża się
        nie
        rozwija... tylko mam pewne wątpliwości: wynik beta zatrzymał się na
        wartościach 150000 co oznaczałoby 7-8 tc, a lekarz trzy tygodnie temu
        stwierdził że ciąża się nie rozwija. Nie rozumiem tego... no bo czy
        w takim
        razie beta nie powinna zatrzymać się na wartościach zblizonych do 4-
        5 tc?
        jeszcze jedno mnie dziwi: czy jest możliwe aby wynik beta wyszedł
        identyczny
        co do najmniejszej wartości ani odrobine zmniejszony ani zwiekszony?
        24.04
        wynik był 145389 mIU/mL a 28 idealnie taki sam co do jednostki?


        Re: takie samo beta?
        artdesign84 30.04.08, 16:44 Odpowiedz

        może się pomylili w laolatorium i dali Ci stary wynik??
        Powtórz jeszcze raz gdzie indziej - polecam w zwykłym szpitalu -
        wynik masz w ciągu 2 godzin.
    • lidziaal Re: serduszko nie bije.... 28.05.08, 21:49
      Witam. Tydzien temu byłam u lekarza, z ostatniej miesiaczki wyliczył ze to 10tc.
      z moich obliczen wyszlo ze był to ok 6-7tc. Na usg był pusty pęcherzy, kazal
      przyjsc za tydzien ale jego podejrzenia były takie ze płód obumarł. Poszłam za
      tydzien, czyli ok 8tc, na usg było widać zarodek (tydzien temu nie) ale nie było
      bicia serduszka, wiec lekarz juz mi wystawil skierowanie na nastepny dzien na
      usuniecie. Zastanawia mnie fakt ze wczesniej go nie bylo widac a teraz widac...
      nie ide na ten zabieg, poczekam tydzien i pojde do innego lekarza, moze
      serduszko zabije... czy mam robić sobie nadzieje ze moze byc wszytsko ok? Objawy
      mam jak w ciazy i nic nie wskazuje na to ze zarodek obumarł dawno...
      • mmmag Re: serduszko nie bije.... 28.05.08, 22:10
        Ja w pierwszej ciąży miałam robione usg w 6 tc. Lekarka mi
        powiedziała, że nie ma zarodka i że za tydzień zabieg. W ten sam
        dzien poszłam do innego lekarza i on ZNALAZŁ zarodek. Tamta lekarka
        zrobila mi niedokładnie usg. Poza tym ciąża była odrobine młodsza.
        Tydzień później miałam drugie usg i biło śliczne serduszkowink A teraz
        moja córeczka ma 16 miesięcy i nie chce myśleć co by było gdybym
        zaufała tej pierwszej lekarce...
      • bara-nek bara-nek do lidzial 28.05.08, 23:33
        to jest mój stary post. jak dobrze poszukasz znajdziesz juz późniejszy - z
        dobrymi wiadomościami. otóż nie poszłam na zabieg- czekałam prawie dwa tygodnie
        i nic sie nie działo- miałam objawy ciążowe- brak objawów poronienia. w koncu za
        namową dziewczyn z forum poszłam do innego lekarza bo bałam się że coś mi sie
        stanie. a tam lekarz puścił mi odgłos bijącego serduszka. wyobrażasz sobie jaka
        była moja radość!!!!!!! tamten lekarz chciał mi zabić dziecko!!!! teraz jestem w
        szczęśliwym 14 tc i wszystko jest ok!!! jak najszybciej znajdź innego lekarza i
        wbrew pozorom niech to bedzie wizyta państwowa nie prywatna. zapytasz się
        dlaczego? ponieważ prywatni lekarze ( oczywiście nie mówię że wszyscy!!!)
        oszczędzaja na kupnie żelu do usg. kupują najtańszy przez który obraz jest
        zamazany.
        Trzymam kciuki!!!!!!! Bedę się modlić za twoją dzidzię gorąco. mam ogromny dług
        do spłacenia bo moja dzidzia to taki mały cud! życzę ci takiego samego!!!!!!!
        • lidziaal Re: bara-nek do lidzial 29.05.08, 07:10
          Jak miło czytać takie informacje.. dzisiaj dzownie do innego lekarza i to nie
          bedzie wizyta państwowa, tak jak piszesz. Mam nadzieje ze uda mi sie juz
          zarejestrowac na za tydzien. Tego lekarza do ktorego poszłam to kobiety sobie
          chwalą, no ale zadnych nadziei nie dawał tylko odrazu skierowanie... nadal żyje
          nadzieją.
          • lidziaal Re: bara-nek do lidzial 03.06.08, 21:06
            niestety, bylam dzis u lekarza i tez widzialam tylko pęcherzyk zółtkowy
            Pęcherzyk ciązowy ma 26mm czyli wychodzi ok 6tydzien (tak napsial w opisie
            badania) a ciąza powinna miec 11 tydzien od ostatniej miesiączki, serduszka
            nadal brak sad tamten lekarz nawet nie powiedzial ile mm ma pęcherzyk ciążowy
            wiec nie moge sobie nic porówcac sad(( lekarz prosil abym przyszla za tydzien
            zeby być pewnym ze tam nic sie nie dzieje... i kolejny tydzien poczekam.. sądze
            że warto...
            • koliber4444 Re: bara-nek do lidzial 03.06.08, 22:12
              aż sie poryczałamcryingtrzymam za ciebie kciuki.poczekaj jeszcze trochę!
              życzę powodzeniakiss
              • lidziaal Re: bara-nek do lidzial 10.06.08, 19:15
                Witam! Byłam dzis u lekarza, pęcherzyk ciazowy sie powiekszył co uwidoczniło
                płód 2,6mm co wskazuje na 5cio tygodniowa ciaże sad no niestety lekarz juz nie
                dał zadnych szans, i jutro ide na zabieg sad((( jest mi okropnie przykro, bo jak
                lekarz mowil ze to 12tyg ciaza to w głowie ciagle mam mysli ze przez 3 miesiące
                nosiłam maleństwo które sie nie rozwijało... Dlaczego tak sie dzieje? Lekarz tez
                nie potrafil mi odpowiedziec na to pytanie. Ale zyje tą nadzieją ze juz za ok 3
                miesiace bede mogla znowu starac sie o zajscie w ciąże i mam nadzieje ze tym
                razem napisze dobra wiadomosc. Dziekuje Wam za dobre słowa. Pozdrawiam kiss
                • staszkamama Re: do lidzial 16.09.08, 19:26
                  Lidziaal, uwierz mi, będzie dobrze smile)) Jeszcze będziesz tuliła swojego
                  dzidziusia smile Ja tak miałam w poprzedniej (drugiej) ciąży... Jakbym czytała
                  swoją historię sad((
                  Teraz czekam na Zosię, kończymy 40 tc. Przytulam Cię cieplutko, wiem co czujesz...

                  Mama Staszka (2002) i Zosi 40tc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka