Dodaj do ulubionych

Do mam bez ślubu.....

26.05.08, 13:56
Dziewczyny mam takie pytanie jak to jest bo juz sama niewiem co o
tym myśleć. Planowaliśmy z narzeczonym ślub w tym roku ale stało sie
jak sie stało zmarł jego tato. Wiec musieliśmy przełożyc nasze
plany. A bardzo chcemy mieć dziecko. I tak sobie od razu pomyslałam
co tam a po co nam narazie ślub weźmiemy cywilny i zajmiemy sie
maleństwem. Ale gdzies tam w duszy jednak chciałabym miec prawdziwe
wesele z goścmi. Jak to jest dziewczyny tak bez ślubu, chciałabym
poznać opinie innych może wtedy bedzie mi łatwiej podjąć decyzje.
Nie myśle o takich sprawach jak chrzciny bo z tym problemu u nas w
parafii nie ma. także chodzi mi właściwei o taki stan emocjonalny
raczej smile

Może ktoś tak ma??

Pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • nglka Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 14:01
      Myśmy świadomie zdecydowali się na dziecko przed ślubem. Ślubu nie planujemy na
      razie wcale.
      nie widzę nigdzie żadnego problemu.
      Dziecko zostanie urzędowo uznane przez Ojca, dostanie Jego nazwisko, będziemy
      mieszkać razem i tyle.
      To kwestia światopoglądu i podejścia obu osób, jeśli obojgu wam to pasuje to nic
      nikomu do tego.
      kiedyś ślub pewnie będzie, wesele też chcę mieć ale nie na zasadzie "jestem w
      ciąży, to bierzmy ślub, bo tak wypada". No ale, jak pisałam, to u nas kwestia
      dogadana i zaakceptowana przez obie strony.
      • elagie84 Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 14:04
        My tez zupełnie świadomi chcemy podjąć ta decyzję.
        Ciesze sie po tym co przeczytałam.
        Mi tez nie chodzi o to żeby wziąc ślub bo tak wypada.
        Super podbudowałas mnie Kobitko.

        Pozdrawiam,
        • sani81 Re: Do mam bez ślubu..... 01.06.08, 17:17
          my mieszkaliśmy ze sobą dwa lata. Potem wzięliśmy ślub cywilny bo tak
          chcieliśmy(był to najgorszy dzień w moim życiu) i na daną chwilę nam to
          starczało, ale po 6 miesiącach doszliśmy do wniosku że jednak chcemy mieć
          prawdziwe wesele i ślub kościelny, więc w pierwszą rocznicę ślubu wzięliśmy
          drugi ślub. i dopiero po nim zaczęliśmy sie starać o bobaska. Inaczej chyba bym
          nie mogła
          • daga_j Re: Do mam bez ślubu..... 02.06.08, 12:00
            Czemu dzień Twojego ślubu cywilnego to był najgorszy dzień w Twoim życiu?
      • elagie84 Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 14:04
        My tez zupełnie świadomi chcemy podjąć ta decyzję.
        Ciesze sie po tym co przeczytałam.
        Mi tez nie chodzi o to żeby wziąc ślub bo tak wypada.
        Super podbudowałas mnie Kobitko.

        Pozdrawiam,
        • margo_kozak Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 14:31
          bez slubu jest tak samo jak ze slubem, tylko nie masz aktu
          malzenstwa.
          milosc i szacunek mozna budowac bez papierka.

          my jestesmy ze soba juz 3 lata. slubu nie mamy.
          ja nie mam jakiegos parcia, ale ostatnio stwierdzilismy, ze fajnie
          by bylo wziac slub w malym rodzinnym gronie.

          przysiegę zlozylismy sobie ponad 2 lata temu w cztery oczy i
          nosimy zlote obraczki, to taki nasz symbol naszej milosci i
          wiernosci
    • annapa7 Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 14:30
      Trochę nie rozumiem o co Ci chodzi.
      Piszesz, że "co tam a po co nam narazie ślub weźmiemy cywilny".
      A cywilny to nie ślub????? Dla mnie cywilny jest
      ślubem "ważniejszym", wtedy zmieniłam nazwisko, dokumenty, zaczęłam
      nosić obrączkę, od tego momentu założyliśmy świadomie rodzinę
      ("Świadomi praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny...") i
      od tego momentu mam męża. Skąd taka sprzeczność w tym co piszesz?

      A jeżeli chodzi o kwestię emocji, to moi przyjaciele ślub wzięli pół
      roku po urodzeniu córeczki, wcześniej też mieli żałobę po śmierci
      taty. Nikt nie widział w tym żadnego problemu, a już oni sami
      najmniej wink Więc odczuciami się nie przejmuj, bo świadome
      zdecydowanie się na dziecko jest moim zdaniem dużo
      mocniejszym "związaniem się" i formą założenia rodziny niż ślub.

      • elagie84 Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 21:54
        Trochę nie rozumiem o co Ci chodzi.
        > Piszesz, że "co tam a po co nam narazie ślub weźmiemy cywilny".
        > A cywilny to nie ślub????? Dla mnie cywilny jest
        > ślubem "ważniejszym",

        Wiem dziwnie to zabrzmiało przeczytalam to jeszcze raz i zgadzam sie
        z Toba. Jakoś mi sie słowa zawinęły masz całkowita racje co do wagi
        Ślubu Cywilnego. podbudowałąs mnie annapa7
        no cóż czas zacząć starania.

        smile
    • maretina Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 14:54
      jesli zalezy ci na bialej sukni, gosciach, fajnej zabawie...
      poczekaj. z dzieckiem o to trudniej i w pieluchach juz nie bedzie
      tak romantycznie. proza zycia bedzie juz inna.
      jesli na powyzsze nie zwracasz uwagi: zachodz w ciaze. pamietaj
      tylko, ze wraz z poczatkiem ciazy zmienia sie cale zycie. musisz byc
      na to gotowa.
      • bezak25 Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 15:13
        ja tez nie mam slubu z ojcem mojego dziecka, znamy sie juz od ponad 9 lat i tyle jestesmy razem, mieszkamy razem juz od 4 lat i w zeszlym roku urodzil nam sie synek. Nie widze w takim stanie rzeczy zadneo problemu, chociaz powoli zaczynam nalegac na slub, bo mamy kupione obraczki, chcialabym byc "zona". Ale jakis bardziej wznioslych powodow do wyjscia za maz nie mam.
        • marta2202 Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 16:24
          Ten papierek niewuiele zmienia a czasem komplikuje. Samotne matki
          mają takie ulgi i łatwiej im dostać mieszkanie. Piszę poważnie, my
          wzięliśmy ślub, staramy się o mieszkanie z UM, ale cóż samotną matką
          nie jestem wiec nie ma pierwszeństwa. Mam wiele znajomych które żyją
          z facetami -ojcami swoich dzieci bez ślubu i mają lepiej.

          No ale wszystko ma te złe i dobre strony.

          • maretina Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 19:49
            marta2202 napisała:

            > Ten papierek niewuiele zmienia a czasem komplikuje. Samotne matki
            > mają takie ulgi i łatwiej im dostać mieszkanie.
            brak slubu nie jest tozsame z byciem samotna matka. a panie, ktore
            to haslo nadwyrezaja mam ochote udusic. ja za swoje mieszkanie musze
            placic kredyt, mam go na cale zycie. dlaczego inni za to, ze sa
            cwani i oszukuja maja dostawac nagrody w postaci darmowego lokum
            albo pierwszenstwo w przyjeciu dziecka do zlobka czy przedszkola?
            nie uwazasz, ze to chore?
            • kira_koslin Re: Do mam bez ślubu..... 27.05.08, 10:18
              To jest chore ale niestety bardzo popularne. W Warszawie już
              niektóre kobity przesadzają z tym a ja dzięki temu nie mam szans na
              przedszkole.
              Zatraca się różnica pomiędzy samotną matka a matką zyjacą z
              partnerem w konkubinacie.
            • marta2202 Re: Do maretina 27.05.08, 15:44
              ja uważam że to chore i nie napisze co mnie strzela jak o tym
              pomyślę! Napisałm to delikatnie żeby mnie tu niezlinczowano!
              Naprawdę mam takie nerwy, ale coż mądry Polak po szkodzie, ja nie
              wiedziałam jakie są reali wcześniej niestety.
              Oczywiście współczuję tym realnie samotnym matkom, ale bądźmy
              szczerzy jest ich niewiele w stosunku do tych niby samotnych!
              • liwilla1 Re: zgadzam sie 03.06.08, 07:55
                mimo, iz oficjalnie jestem w takiej sytuacji, ze moglabym ubiegac sie o
                przywileje samotnej matki (zapomogi, stypendium socjalne u mnie na studiach) nie
                korzystam z tego, bo brzydzi mnie takie cwaniactwo. niestety duza czesc
                spoleczenstwa wciaz ma mentalnosc jak za czasow komuny - pieniadze
                panstwowe=pieniadze niczyje, a nie rozumie, ze sa to pieniadze innych ludzi
                (placacych podatki). moi znajomi od czasu gdy nie zlozylam papierow o drugie
                becikowe stukaja sie w czolo nad moim "frajerstwem". coz, taka jestem, takie mam
                poglady. jestem naiwna?
          • annapa7 Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 19:53
            To trochę nie do końca tak, że brak ślubu równa się temu, że jest
            się samotną matką. Jeżeli ojciec dziecka je uzna, to znaczy, że
            dziecko ma dwoje rodziców - czyli matka nie jest samotna.
            Aby mieć przywileje samotnych matek, czyli np. zasiłek, trzeba
            zgłosić do metryki "ojciec nieznany". A to chyba zdarza się niezbyt
            często u par żyjących "bez papierka".
            • kira_koslin Re: annapa7 27.05.08, 18:03
              To że ojciec uznadziecko wurzedzie jeszcze nic nie znaczy: samotną
              matką jestes pzrecież i po smierci ojca i po rozwodzie i zwyczjanym
              rozejsciu się z partnerem.
              Dlatego tak to jest wykorzystywane, matka nie wykazuje innych
              dochodów poza swoimi, jest samotna matką i ma miejsce w przedszkolu/
    • jak_matrioszka Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 16:40
      A ja mam odwrotnie, tzn slub mam, ale bez tego cyrku w kosciele i wesela na
      pokaz dla 1000 nieznanych osob. Najwazniejsze dla nas byly nasze uczucia i chec
      bycia razem. Po slubie byl obiad dla najblizszej rodziny i kiedy po raz pierwszy
      powiedzialam "moj maz" to bylo naprawde cos... Wczesniej zylam w wolnych
      zwiazkach i nie tesknilam za papierkiem, ale nie zaluje ze jednak skonczylam
      jako prawowita malzonka!
    • marbra301 Re: Do mam bez ślubu..... 26.05.08, 16:56
      A ja Ci napiszę tak. Sama jestem w 5 miesiącu ciąży. Ze swoim
      partnerem mieszkam już 6 lat i ślubu nie mamy. Oczywiście obojgu
      nam marzy się piękne wesele. Chcemy jednak stanowic rodzine i mówic
      do siebie mężu i żono. Nasze dziecię przyjdzie na świat w
      październiku a my w grudniu tuz po świętach weźmiemy ślub cywilny.
      Zaprosimy najbliższych. Ale to nie oznacza że rezygnujemuy z naszych
      marzeń. Oboje wierzymy że za rok może za 2 lata zrobimy sobie ślub
      kościelny taki jaki sobie wymarzyliśmy....
    • mela-blonda Re: Do mam bez ślubu..... 27.05.08, 00:25
      Dziwne, że rozważając nad swoim stanem emocjonalnym pytasz, co myślą na ten
      temat inni. Każdy robi jak chce i ma swoje potrzeby. Skończyły się czasy, gdy
      dziecko nieślubne wzbudzało wielkie emocje. Ale wiele kobiet marzy o tym, żeby
      być Żoną. Nie każda. Ja za chwilę będę miała drugie i nie zamierzam brać
      ślubu. Ani cywilnego, ani - tym bardziej - kościelnego. Rób tak, jak w duszy
      ci gra.
    • agnieszkaela Re: Do mam bez ślubu..... 27.05.08, 08:08
      Jesli marzy Ci sie wesele a nie mala, kameralna impreza to poczekaj
      z dzieckiem. Wesele to po 1. bardzo duzo organizowania po 2. spory
      wydatek. Latwiej bedzie wszystko zorganizowac, swietnie sie bawic,
      pojechac w podroz poslubna jesli jeszcze bedziecie sami.

      I nie chodzi mi o to, ze dziecko ogranicza, ale zmienia priorytety i
      juz nie koniecznie bedziesz podjemowac takie same decyzje jak teraz.
      Nie mowiac juz o takich prozaicznych sprawach jak to, ze dzieci
      choruja-bedziesz sie dobrze bawic na weselu wiedzac ze dziecko chore
      zostalo z opiekunka?

    • kira_koslin Re: Do mam bez ślubu..... 27.05.08, 10:22
      nasz pierwszy synek urodził się jak jeszcze nie bylismy małżeństwem.
      Slub wzielismy jak miał połtora roku, bylo fajne i sympatyczne orz
      bardzo romantyczniesmilesmilesmile
      Od poczatku czulismy się rodziną i małżeństwo tego nie zmieniło!
    • olimpia_b81 Re: Do mam bez ślubu..... 27.05.08, 16:07
      dziecko urodzilam 1.5 roku przed slubem,
      byla to wpadka ale bylismy kupe lat z soba wiec niejako wpisane w ryzykosmile)
      w dniu slubu najpierw my sie pobralismy a potem byl chrzest.fajnie bylo,
      bo mieszkamy za granica i nie cala rodzina miala okazje poznac Mloda a tak wszysyc sie zjechali i miala chrzciny wraz z pelna prezentacjasmile
    • annubis74 Re: Do mam bez ślubu..... 28.05.08, 08:50
      co do dziecka bez ślubu - twój wybór, dziś na szczęście nikt nie
      patrzy na takie rzeczy krzywo - no chyba że mieszkasz w małej wsi,
      to pewnie oplotkują Cie za plecami i tyle
      Z drugiej strony nie bardzo rozumiem o co chodzi
      ślub cywilny to jak najbardziej ślub (z punktu widzenia prawa
      znacznie ważniejszy niż kościelny)a twoje dziecko z punktu widzenia
      prawa bedzie dzieckiem "małżeńskim".
      Jeśli chodzi o ślub kościelny + wesele to z doświadczenia moich
      koleżanek które najpierw brały cywilny, a później planowały
      kościelny z weselem - powiem Ci że zwykle nic z tego nie wychodzi,
      zajmiecie się dzieckiem i okaże się że ten ślub przestanie już być
      dla Was istotny
      • kira_koslin Re: Do mam bez ślubu..... 28.05.08, 10:07
        annubis74 napisała:

        > Z drugiej strony nie bardzo rozumiem o co chodzi
        > ślub cywilny to jak najbardziej ślub (z punktu widzenia prawa
        > znacznie ważniejszy niż kościelny)a twoje dziecko z punktu
        widzenia
        > prawa bedzie dzieckiem "małżeńskim".



        Slub koscielny jest tak samo wazny jak cywilny.
        Kiedyś pary brały dwa sluby cywilny i koscielny teraz jest wybór.
        Jak bierzesz koscielny nie musisz juz brac cywilnego. Dlategow iec
        cywilny nie jest ważniejszy
        • majka150 Re: Do mam bez ślubu..... 28.05.08, 10:47
          Jestem rozwiedziona.Moje małżeństwo mimo iż nie było "z powodu
          dziecka"rozpadło sie.Syn był zaplanowany juz po ślubie jednak jego
          ojciec nie potrafił sprostać zadaniu bycia ojcem.Więc to czy dziecko
          rodzi się i wychowuje w małżeństwie nie ma znaczenia.Ważne jest
          podejście dwojga ludzi do spraw małżeństwa i bycia rodzina.Co do
          wesela to też zależyod twoich wyobrażeń o tym dniu.Ja np nie
          chciałam ani duzego wesela ani nie załozyłam długiej białej
          sukni.Myślałam wtedy tylko o tym żeby być z "nim".Gdy byłam meżatką
          nie myślałam o tym teraz jednak po latach czasem przychodzą mi do
          głowy rózne myśli np że już nigdy nie będę miała okazji założyć
          takiej sukienki.W końcu ślub kościelny zdarza sie tylko raz
          (wyłączając wypadki losowe)
        • kadewu1 Re: Do mam bez ślubu..... 02.06.08, 22:44
          Ślub kościelny nie ma żadnych skutków prawnych. Ty piszesz o ślubie
          konkordatowym, tzn. "kościelnym" ze skutkami cywilnymi(ksiądz wysyła odpowiednie
          dokumenty do USC). Nie ma żadnego obowiązku brania takiego ślubu i nadal można
          brać cywilny i kościelny bądź konkordatowy, czyli dwa w jednym. Można też brać
          wyłącznie cywilny ślub. Ja mam właśnie taki i innego nie chcę. Można na nim
          oczywiście wystąpić w bieli i można po nim urządzić wesele na 200 osób - jak kto
          chce...
    • kurcze77 Re: Do mam bez ślubu..... 01.06.08, 16:43
      Ze swoim "partnerem" (lub "konkubinem") mieszkam już ponad 8 lat. Właśnie jestem
      w ciąży z naszym pierwszym dzieckiem. Nie czuję się ani trochę gorzej przez to,
      że nie wzieliśmy ślubu. Wiem, że mam wszystko to co mają mężatki. A może nawet
      więcej niż część z nich.
      Kwestia jest tylko to, czy jesteś z odpowiednim człowiekiem i czy sytuacja, w
      której się znajdujecie wam odpowiada. Reszta nie ma znaczenia.
    • kasiak37 Re: Do mam bez ślubu..... 02.06.08, 23:01
      a co ma slub do posiadania dziecka,chrztu czy innych rzeczy?Jezeli jest Wam
      razem ze soba dobrze to czemu to odkladac i patrzec ze nie bedzie wesela?I czy
      wesele jest potrzebne do szczescia?Ja wesela nie mialam jedynie obiad dla 10
      osob i jestem szczesliwa mezatka i matka poltorarocznej dziewczynki.
    • liwilla1 Re: Do mam bez ślubu..... 03.06.08, 07:49
      jestesmy ponad trzy lata razem, dwa lata temu urodzil sie nasz synek. na razie
      nie planujemy slubu - nawet cywilnego, bo nie czujemy takiej potrzeby. kocham
      bardzo mojego zgreda, on kocha mnie i to jest najwazniejsze. w grudniu przyjdzie
      na swiat nasze drugie dziecko wink Moze zdecydujemy sie w koncu na cywila (o
      koscielnym jako antyklerykalowie w ogole nie myslimy) ze wzgledu na wspolne
      rozliczanie podatkow smile
      • asiulka73 Re: Do mam bez ślubu..... 03.06.08, 09:42
        Jeden ślub w pełnej krasie miałam: suknia, wesele, zabawa do rano..
        po trzech latach rozwód.

        Teraz od 2 lat jestem w wolnym związku, za 3 tygodnie urodzi sięnam
        dzidzia. Nie mam parcia ani na ślub (kościelny czy cywliny) ani na
        wesele. Mała już została uznana przez tate, będzie miała jego
        nazwisko.

        Może gdybym nie miała wcześniej ślubu to patrzyłabym inaczej, jednak
        moja perspektywa i doświadczenie pokazuje mi, że ślub nie jest
        potrzebny aby być szczęśliwym. Może kiedyś, jak oboje stwierdzimy,
        że chcemy. Póki co ani P. ani ja nie mamy parcia, że musimy mieć
        ślub bo dziecko ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka