12.06.08, 19:25
Moje pytanie brzmi:Jak przebiega lewatywa przed porodem? Z opowiadań mojej
mamy wynika że to nic przyjemnego,ale pewnie przez tyle lat wiele się
zmieniło. A może wogóle się już tego nie praktykuje? Wiem że temat jest dość
osobisty i raczej wstydliwy ale będę wdzięczna za wszystkie szczegóły.
Obserwuj wątek
    • usia-1984 Re: lewatywa 12.06.08, 19:34
      Witaj nie martw sie niczym położysz sie na boczku a położna ci
      wsunie w pupe smile weżyk i wleje odpowiedni płyn nawet wiele nie
      poczujesz i w trakcie porodu to sie zbytnio takim czymś nie
      przejmujesmile)) a po chwilce jak sie podniesiesz zapragniesz szybko
      usiąśc ale na kibelkusmile)) Nie taki straszny diabeł jak go maluja.
      Niemartw się nie ty pierwsza i nie ostatnia ... Ja też myślałam boże
      lewatywa(hegar) coto będzie a to trwało kilka sekund i po wszystkim.
      • yoggi87 Re: lewatywa 12.06.08, 20:54
        Temat normalny jak kazdy inny smile Ja na szczescie nie mialam
        lewatywy, nie bylo czasu.
    • deleine Re: lewatywa 12.06.08, 19:36
      rurka w pupę, przez to środek do lewatywy, po niedługim czasie wizyta w toalecie
      nic nie bolało, a zdjęło stres z ewentualnym "posraniem się" na sali porodowej
      wink - że tak sobie pozwoliłam na drastyczne określenie
    • janana Re: lewatywa 12.06.08, 19:44
      Ze swego doświadczenia myślałam, że się nie praktykuje, rodziłam dwa razy bez
      lewatywy.
      Pewnie zależy to od szpitala.
      • ash_3 Re: lewatywa 12.06.08, 20:50
        nie trzeba się zgadzać ale chyba lepiej żeby zrobili niż "się posr.." :o)
    • dzigusia1 Re: lewatywa 12.06.08, 20:10
      Rodziłam w lutym i miałam lewatywę przed porodem, i jak pisały dziewczyny przede
      mną nie taki diabeł straszny!!!
      • goskamaja Re: lewatywa 12.06.08, 20:25
        Dzięki dziewczyny, już czuję się troszkę bardziej spokojna.
        • kasiunia62 Re: lewatywa 12.06.08, 21:53
          a dla mnie to strasznie wielka sprawa tongue_out chyba bardziej sie boje
          tego "pos...nia" niz porodu! nie wyobrazam sobie żeby to sie mogło
          zdarzyc, chyba bym sie zapadła po ziemię, choc na pewno podczas
          porodu kobiecie wszystko jedno byleby dzidzia sie wreszcie urodziła
          i przestało bolec...ale mimo to, wciąż sie zastanawiam..
          • absit Re: lewatywa 12.06.08, 22:06
            kasiunia62 napisała:

            > a dla mnie to strasznie wielka sprawa tongue_out chyba bardziej sie boje
            > tego "pos...nia" niz porodu! nie wyobrazam sobie żeby to sie mogło
            > zdarzyc, chyba bym sie zapadła po ziemię, choc na pewno podczas
            > porodu kobiecie wszystko jedno byleby dzidzia sie wreszcie
            urodziła
            > i przestało bolec...ale mimo to, wciąż sie zastanawiam..


            twoim jezykiem mowiac - "pos.....asz" sie nawet nie bedziesz
            wiedziala kiedybig_grin lewatywa? owszem ale nie wymiecie wszystkiego - ja
            pamietam swoj pierwszy porod ( z lewatywa przed - a jakze ) a potem
            w czasie parcia coś mi wylecialo.. polozna sie na mnie wydarla ze
            makowiec jadlam i wszystko zabrudzilam - a co ja wrozka zeby
            wiedziec ze bede rodzic wieczorem wiec mam w dzien nie jesc
            makowca???
            • alicja0000 Re: lewatywa 12.06.08, 23:21
              hahah dobre z tym makowcem. Nie znam się na tym temacie bo jeszcze nie rodziłam
              ale nie boję się zadnej lewatywy. Natomiast uwaga położnej była nie na miejscu
              moim zdaniem. Takich rzeczy się nie komentuje, zdarza się urodzić kupkę podczas
              takiego wysiłku i nie ma co dodatkowo stresować rodzącej. Z..bym za to
              położną...
              • air2002 Re: lewatywa 12.06.08, 23:37
                Mi sie zdarzylo pokupkac podczas pierwszego porodu..polozna umyla mnie
                i zmienila przesieradlo zanim sie zorientowalam. ZERO STRESU.Teraz
                czekam na drugi porod i kupilam sobie jednorazowa lewatywe..jesli juz
                to wole to sobie sama zrobic w domu...
              • absit Re: lewatywa 13.06.08, 07:10
                fakt, ze trafilam na niezłą zołzę...kłociłam się z nią non stop - chocby o to, że nie miałam ochoty leżeć plackiem w pierwszym etapie porodu - ona chciała, żebym się nie pętała po porodówce a ja wyczytawszy w jakiejś książce, że chodzenie i ogólnie ruch przyśpiesza poród uparłam się, że będe chodzić dokąd się da...wygrałam ale potem się odegrała chyba tym makowcem smile
    • artdesign84 Re: lewatywa 13.06.08, 00:55
      ja nie miałam i nic pod siebie nie zrobiłam, zalęzy od szpitala, u
      mnie można było chcieć, ale ja nie chciałam
    • viewiorka Re: lewatywa 13.06.08, 08:36
      Przed pierwszym porodem miałam lewatywę, przed drugim czopek. Wolę czopek smile
      • alicja0000 Re: lewatywa 13.06.08, 11:02
        a co daje ten czopek? Ja będę chciała lewatywe. Czy to prawda że po lewatywce
        przyspiesza się poród? w sensie , ze skurcze są bardziej mocne i wyczuwalne?
        • usia-1984 alicja0000 13.06.08, 13:19
          alicja to fakt mi położna robiąc lewatywe powiedziała że zrobi mi
          taką konkretna że wszystko ruszy szybciej i tak też było skurcze w
          momencie miałam co 2-3minutkismile
          Acha a co do tego jak tam któraś napisała ze sobie kupi lewatywe w
          domu i zrobi przed porodem to nie polecałabym. Poz pierwsze
          przyśpiesza poród a po drugie zdażało się nieraz że jadąc do
          szpitala na sygnale bo poród tuż tuż dziewczyny robiły kupke w
          samochodach bo tak sie oczyszczały jelitka a tu już nie było czasu
          na kibelek także lepiej w szpitalu jest kibelek a obok
          porodóweczkasmile))Pozdrawiam
    • soilew Re: lewatywa 13.06.08, 14:21
      U mnie nie było żadnej rurki,tylko płyn do lewatywy taki sam mozna
      kupic w aptece jednorazowego uzytku.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka