Dodaj do ulubionych

poród-jaki to jest ból?

21.07.08, 19:39
Nie chce pisać jak panicznie boje się porodu bo nie chce narazie o
tym myśleć(14tc). Boje się bo nie wiem co mnie czeka. Dziewczyny
napiszcie jaki to jest ból, domyslam się że ogromny ale chodzi mi o
rodzaj bólu, bo skurcze to jeszcze potrafie sobie wyobrazić ale bóli
partych juz nie.
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 19:56
      Z tego, co tu zdążyłam wielokrotnie przeczytać boli podczas
      rozwierania- to takie bóle, jak podczas miesiączki, tylko
      mocniejsze. To akurat umiem sobie wyobrazić, bo jako nastolatka
      miałam potworne (!!!) bóle miesiączkowe, które "wyłączały" mnie z
      życia na 2 dni każdego miesiąca. Z drugiej strony- skoro
      przechodziłam to przez parę lat co miesiąc (bez leków, no-spa była
      wtedy tylko na receptę), to dam radę znieść trochę silniejsze przez
      kilka godzinsmile

      Samo parcie już podobno nie boli, moje koleżanki też opisywały to
      jako gigantyczą ulgę po godzinach bólu podczas fazy I. tak więc
      jestem dobrej myślismile
      • easyenglishpz Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 23:19
        bole parte, to najbardziej traumatyczna rzecz z calego mojego
        porodu. dziekuje, watpliwa to przyjemnosc. tak, czy inaczej, moja
        Basiula wszystko mi zrekompensowala. 4200smile)
    • hanalui Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 19:59
      gaga015 napisała:

      > Dziewczyny
      > napiszcie jaki to jest ból, domyslam się że ogromny ale chodzi mi
      o
      > rodzaj bólu, bo skurcze to jeszcze potrafie sobie wyobrazić ale
      bóli
      > partych juz nie.

      Wiesz z tymi bolami...to tak jak klubem nieco...dopoki do niego nie
      wstapisz to wiedziec nie bedziesz smile. I nawet jesli ktos bardzo
      chcialby ci wytlumaczyc to bedzie to bardzo nieudolne i obarczone
      bledem smile. Niestety musisz to na wlasnej skorce
      doswiadczyc...wstapic do klubu by wiedziec jak to jest niestety big_grin
    • aga.r.72 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 20:05
      Moje zdanie i moje odczucia:
      przy tych już największych Jeszcze nie partych) miałam wrażenie, że w moim
      brzuchu siedzą krasnoludki, każdy z nich wbił w moją macicę haczyk i teraz
      rozrywają ją każdy w inną stronę smile
      Parte to tak jakbyś się załatwiała w ubikacji i nie bardzo mogła, ale to do
      pewnego momentu smile Potem dzidzia wyskakuje i... po wszystkim.
      Ból jednak naprawdę daje się znieść i to, przynajmniej w moim wypadku, bez
      żadnych znieczuleń, choć wydawało mi się wcześniej, że mam niski próg odporności
      na ból. I teraz też nie zmierzam stosować żadnego ZZO, ani innych. Wolę wiedzieć
      i czuć co się dzieje- mam jasną sytuację. Nie wiem jak to jest w znieczuleniu.
      To tak jak niektórzy u dentysty- jedni wołają znieczulenie (a ja tutaj
      obowiązkowo) a inni wyrywają i robią kanałowo bez.
    • koma77 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 20:05
      Przy rozwieraniu u mnie były takie jakby ktoś mi walił w kręgosłup. A przy partych jak na mega-kupę.
      • gaga015 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 20:13
        Dziekuje wam za odpowiedzi, wiadomo że najbardziej boimy sie tego
        czego nie znamy ale jak przeczytałam wasze opowiedzi to zaczynam
        rozumieć to co mnie czeka i oprucz tego ogromnego strachu to nawet
        jestem ciekawa porodusmile
    • jowita-28 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 20:19
      Witam,
      jestem obecnie w 36tc i to też moja pierwsza ciąża, ale jak do tej
      pory nie miałam panicznych lęków na myśl o porodzie... czego tu się
      bać i po co sobie wyobrażać nie wiadomo co, po co się negatywnie
      nastawiać, jeżeli na dobrą sprawę nie wiemy tzn. nie jesteśmy sobie
      w stanie wyobrazić co nas czeka... więc czego się boisz? bólu?
      przecież nie wiesz jaki to ból, więc czemu już na starcie się go
      boisz? pomyśl, że Ty jesteś dorosła, że tyle kobiet przed tobą
      rodziło i po tobie będzie rodziło i przeżyło, pomyśl chociażby o
      swojej mamie, babci... więc Ty też sobie z pewnością poradzisz... a
      Twoje maleństwo??? jest takie małe, kruche... dla niego też jest to
      wielki wysiłek i pewnie też go boli... Gdzieś wyczytałam, że do
      porodu najlepiej nastawić się zadaniowo - mamy zadanie do wykonania
      i im bardziej skupimy się na jego wykonaniu, a nie na tym czy nas
      ogromnie boli czy też może mega ogromnie boli (bo nie da się ukryć
      boleć będzie) tym sprawniej i szybciej będzie przebiegał poród.
      Wiem, wiem, co ja mogę wiedzieć, jak jeszcze nie rodziłam... no
      właśnie nie wiem jak to jest i dlatego się może tak panicznie nie
      boję, bo niby czego, jak nie wiem jak to będzie. Tobie też polecam
      nie myśleć o porodzie, zwłaszcza że jeszcze do tego masz dużo
      czasuwink po co się stresować, wybiegać myślami w przyszłość. Jak
      przyjdzie ten moment to będziesz się stresować i bać, a może nie, bo
      nie będzie na to wtedy czasuwink a na razie ciesz się ciążą i myśl
      raczej o tym, że za parę tygodni dzidziuś zacznie Cię kopskać i
      będzie to na prawdę fajne przeżycie.
      Pozdrawiam.
      • rybka-6 Re: poród-jaki to jest ból? 06.08.08, 22:47
        Obecnie mój brzuszek leży w wózeczku, ma trzy miesiące.
        Tak jak Ty, do ostatniej chwili nie myślałam o porodzie, choć jestem
        osobą, która się wszystkim przejmuje.Ogólnie moj poród
        przespałam,rano o 8.00 zaczęło mocno boleć, oczywiście plus
        rozwolnienie,w szkole uczyli nas,że to moż być przepowiednią
        zbliżającego się porodu,nie pomyślalam, że to już,ale zbudziłam
        męża,miałam skurcze co 5 minut,minęło pare minut już były co
        trzy,nie powiem-bolało jak....,o 9.00 pojechaliśmy do szpitala,
        miałam 4cm rozwarcia,po dojściu na salę porodową miałam 8cm,ogólnie
        już rodziłam,darłam się w niebogłosy,ale to pomaga przy porodzie,
        Córcia urodziła się o 11.30, położna była zaskoczona,że pierwiastka
        tak szybko urodziła. ....No ja też.
        Jestem szczęsliwa, że poród tak przebiegł sprawnie.
        Jowito masz rację, nie myśl,ciesz się każdą chwilą,a kiedy przyjdzie
        pora spiszesz się na medal.
        Pozdrawiam.
    • lukrecja34 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 20:20
      mnie przy bólach rozwierających bolało tak jakby mi ktoś wywinął szyjkę na drugą
      stronę i próbował ją wyrwać ze mnie na żywca...ból wyrywający krzyk z
      piersi...parcie to jak mega-zaparcie i olbrzymia ulga,jak jest już po..
      a tak wogóle to po co się już nakręcasz?pod koniec ciąży będziesz już zapewne
      tak gruba i ociężała,do tego stęskniona dziecka,że będziesz marzyć o porodzie i
      żaden ból nie będzie ci straszny.masz jeszcze mnóstwo czasu
      • gaga015 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 20:28
        No tych kopniaków to już sie nie mogę doczekaćsmile
        Macie racje, nie ma sensu się nakręcać, podziwiam kobiety które
        podchodzą do tego na luzie bo ja jestem panikara niestety. Ale
        pewnie będzie tak że jak nadejdzie chwila porodu to bede myslała o
        dzidzi a nie o bólu.
        • memphis90 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 21:15
          Ja mam 33tc i jakoś nie mogę zacząć się baćsmile Za to nie mogę się już
          doczekać- duży brzuch naprawdę zaczyna być uciążliwy i męczący...
    • elza78 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 20:30
      nie mialam boli krzyzowych, a te normalne bole to byl bol taki sam prawie jak
      gdybys uciskala mocno pachwiny, az nogi mi dretwialy momentami...
      nie bylo tak zle, zab bolal mnie gorzej wink
      • madawi Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 21:20
        w 31 tc wyladowalam w szpitalu z bolami co 5 min, na ktg dochodzily
        do samiusienkiego konca skali a ja sobie nie zdawalam sprawy ze to
        bole porodowe, czulam sie jakby to byla troszke obfitsza
        miesiaczka..ale pewnie co kobieta to inne zdanie bo czytalam tu tak
        rozne opowiesci, ze az sie w glowie nie miesci smile) bedzie dobrze,
        skoro tyle przed nami dalo rade dlaczego niby nam ma sie nie udac smile)
    • krysiia Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 22:19
      Nie wiele pamietam, w I fazie bolało, bóle w czasie skórczy partych,
      jak juz parłam nie bolały. większość kobiet przez to przechodzi i
      żyją, po kościach się nie rozejdzie,więc i Ty dasz radę smile mi się
      udało bez zzo, chociaż gdyby nie mąż, to bym chyba powiedziała
      rodzcie sobie sami i wyszła trzaskając drzwiami, dłużył mi się ten
      ból smile
      • amwoj1 Re: poród-jaki to jest ból? 21.07.08, 23:03
        A ja nie wiem co to skurcze macicy przy porodzie, bo odczuwałam
        jedynie bóle krzyżowe, i nikomu nie życzę takiego rodzaju bólu.
        Czułam niesamowity ucisk na krzyż, powtarzający się coraz częściej i
        częściej... zzo na pewno by pomogło, ale nikt nie słuchał o co
        proszę... w każdym bądź razie, przeżyłam smile chociaż wspomnienia
        raczej traumatyczne... na szczęście widok dzieciątka naprawdę
        wszystko wynagradza big_grin
        A za 3 tygodnie rodzę po raz drugi, ale tym razem czeka mnie cc.
        Życzę wszystkim ciężaróweczką lekkich i szybkich porodów smile
    • artdesign84 szczerze?? 22.07.08, 00:15
      przeżyłam odcięcie sobie palca na żywca, ucisk nerwu na koś i
      operację
      próg bólowy mam wysoki...
      ale MDLAŁAM w trakcie skurczów
      ból taki jak na okres, tylko miloin razy mocniejszy, tak jak by Ci
      ktoś na żywca wyrywał wnętrzności
      napisałam szczerze, wiec proszę bez pretensji
      rodziłam prawie 29 godzin, na ost 2 dostałam zzo - polecam
    • artdesign84 PS - parte nie bolą !!!!! 22.07.08, 00:17
      to jest żaden ból - bardziej mnie boli jak delikatnie się w coś
      udrze a parte odczuwałam jako potrzebę zrobienia siku ;P
      (znieczulenie już zeszło całkowicie do partych)
      • kasiak37 Re: PS - parte nie bolą !!!!! 08.08.08, 21:13
        tez myslalam ze parte nie bola,az do trzeciego porodu.Gorszego horroru w zyciu
        nie przezylam.22.5 godziny,2.5 bolow partych.Jestem prawie 21 miesiecy po
        porodzie i pamietam jakby to bylo dzisiaj.
        A do autorki watku:kazdy rodzi inaczej i kazdy inaczej odczuwa bol.
    • amerrill Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 05:42
      Też mogę napisać tylko subiektywnie, bo u każdej dziewczyny jest inaczej. Z
      perspektywy czasu i doświadczeń mogę powiedzieć, że rodziłam krótko - 5h (od
      momentu nieoczekiwanego pęknięcia pęcherza). I faza była stopniowo coraz
      bardziej bolesna aż do tzw. kryzysu 7cm, kiedy ból jest największy. Najbardziej
      dały mi w kość bóle krzyżowe, bez nich skurcze macicy byłyby całkiem znośne.
      Parte odczułam jako mega ulgę, trwały jakieś 15 minut i dzidzia pojawiła się na
      świecie. Myślę, że jest to ból do zniesienia, chociaż w trakcie porodu i zaraz
      po byłam w 100 procentach przekonana, że nigdy więcej żadnych dzieci. Za 12 dni
      mam urodzić następne smile
      pozdrawiam
      • julia_olszak Do Amerrill 22.07.08, 06:19
        Masz może termin porodu na 3 sierpnia?.Ja mam na 3 sierpnia i
        BAAARDZO boję się a wręcz panicznie porodu.Nie wiem czy zniosę ten
        ogromny ból.......
        • posola Re: Do Amerrill 22.07.08, 09:34
          a ja mam termin na 4 sierpnia smile
          usciskuję
        • amerrill Re: Do Amerrill 22.07.08, 10:54
          No hej, mam termin na 2 sierpnia. Też się zaczynam bać, ale myślę, że pierwsze
          objawy przyjmę z ulgą, bo jestem już potwornie zmęczona ciążą. Najbardziej
          przerażają mnie te krzyżowe. A może tym razem natura mi ich oszczędzi? smile
          pozdrawiam
    • martusia_25 Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 10:35
      U mnie w I fazie w szczycie skurczu było podobnie jak w czasie
      silnego skurczu w łydkę. Do II fazy nie doszłam, więc nie wiem, jak
      to jest.
      • anita_zu Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 11:07
        Czesc gaga, ja przed 12 dniami urodzilam synka. Byl to moj pierwszy
        porod, ale szczerze powiem ze sie nie balam. Moze to zasluga tego ze
        u mnie w domu nigdy nie slyszalo sie traumatycznych opowiesci o
        porodach. I faktycznie, moj porod okazal sie latwy. Trwal 4 godziny.
        Chyba ominely mnie bole krzyzowe, podczas rozwierania szyjki bol byl
        taki jak by mnie cos tam klulo, nie powiem- bolalo, ale dla mnie
        najgorszy byl fakt ze nie wiedzialam jak dlugo bedzie jeszcze bolec
        i czy bol bedzie sie jeszcze nasilal. Gdyby mi ktos powiedzial, ze
        jeszcze tylko np. 3 godziny i bol juz sie znaczaco nie zwiekszy, to
        ze spokojem rodzilabym sobie. A tak z kazdym bolem mialam stresa czy
        bedzie bolalo jeszcze silniej. Na szczescie chyba po 3 godzinach
        polozna powiedziala ze rozwarcie juz na 10 cm. Normalnie w szoku
        bylam. Juz wczesniej pytala sie mnie czy czuje parcie, a ja ze chyba
        nie, bo niedorzeczne wydawalo mi sie aby tak szybko dojsc do tego
        etapu porodu. Druga czesc porodu miala miejsce w wannie, no i tutaj
        zaczely sie "problemy". Jakos nie moglam "wyprzec" mojego synka,
        bolu nie pamietam, tylko ogromny stres ze ja nie potrafie przec, mam
        za malo sily. Polozna zdecydowala o podaniu oksy aby wydluzyc moje
        bole parte i je wzmocnic co bym miala czas wyprzec dziecko. No i nic
        z tego. Dopiero po zmianie pozycji na "kucajaca" udalo sie przy
        drugim partym. Jaki z tego moral- a no chyba zaden, bo kazdy pord
        jest inny- podsumowujac, bole parte mialam bardzo slabe i prawie nie
        bolalo- ale to tez nie dobrze, bo jak to mowila moja ginekolog-
        jeszcze nie spotkala kobiety co by bez boli urodzila. Mi musieli te
        bole "wzmocnic" bo inaczej meczylabym sie dluzej. Latwego porodu
        zycze i nie stresuj sie- bedzie dobrze.
    • monia02115 każda musi to przeżyć 22.07.08, 11:10
      ja urodziłam naturalnie synka,ważył 4110, 60cm i 10 pkt... był duzy, nie da się ukryć być może dlatego tak żle to wspominam. Rodziłam zaledwie 8godz (to niewiele w porównaniu do innych). po porodzie byłam wyczerpana, nie byłam w stanie zajmować się dzieckiem, byłam odwodniona, co próbowałam usiąść to mdlałam.. Miałam przetaczaną krew dwa razy ponieważ podczas porodu dostałam silnego krwotoku. Bóle pamiętam nie tak żle. najgorsze były kiedy rozwarcie było na około 7 cm i póżniej parte ponieważ trwały 1,5 godz a położna nie pozwoliła przeć... Myślałam że będę zaraz chodziła po suficie!!! Do wszystkiego był taki duży... Do tej pory nie rozumiem dlaczego nie zrobili mi cesarki!!! Prawie byłam juz na tamtym świecie, gdybyś wiedziała że dziecko jest duze kłóć się o cesarkę.. ja tego nie robiłam bo myślałam że to nic nie da, póżniej się dowiedziałam że jednak by dało.. nie wspominam porodu najlepiej, jednak gdy tylko maleństwo już wyszło poprostu odżyłam. Póżniej było gorzej.. prosze się nie bać ja to się modlałam żeby było zdrowe i mówiłam sobie że wszystko dla niego zniosę.. Powodzenia
    • zapomniana1978 A może Cię wcale nie będzie tak bardzo boleć? 22.07.08, 11:19
      Jejku! W takich wątkach zawsze wypowiadają się histeryczki albo kobiety z
      naprawdę złymi doświadczeniami. Nie warto tego czytać!

      Ja się przed porodem naczytałam i byłam pewna przez jakiś czas, że będę mdleć z
      bólu. Potem jednak zmieniłam podejście - ustaliłam sama ze sobą, że to będzie
      próba mojego charakteru i że dam radę nie krzyczeć, nie histeryzować choćby nie
      wiem, jak bolało. Muszę, żeby ułatwić poród dziecku - jemu jest trudniej w
      czasie porodu, niż mi!

      I tak było. Synka 4 kg, 56 cm (a więc dość nabitego, a nie długiego) rodziłam 8h
      moimi siłami, a nie jakimiś tam siłami natury. Nie krzyknęłam ani razu, nie było
      takiej potrzeby. Poród boli, a jest to ból nieco mocniejszy od miesiączkowego,
      ja to tak odczuwałam. Owszem, szczyty skurczy są bolesne (jakieś 7 w skali od 1
      do 10), ale da się to przetrwać, bo skurcz narasta i opada, nie boli cały czas
      tak samo. Poza tym są miedzy nimi przerwy. Ja w tych przerwach już nie
      pamiętałam jaki to ból, nie mówiąc już o tym, że teraz go nie pamiętam, poza tym
      opisem charakteru bólu.

      Jedyne co mnie bardzo bolało, to pęknięcie pęcherza płodowego i odejście wód
      przy pełnym rozwarciu - kilka sekund największego bólu w moim życiu - tak
      powiedzmy 9,5-10. Ale to było dosłownie może 5 sekund. Poza tym nie każdą
      kobietą to akurat boli.

      Nie martw się, dasz radę! Grunt, to się psychicznie przygotować i myśleć o tym,
      żeby pomóc dziecku, które się tam przeciska, jest niedotlenione, i przeżywa szok...

      Powodzenia!
      • jjulita Re: A może Cię wcale nie będzie tak bardzo boleć? 22.07.08, 11:41
        Faktycznie same histeryczne opisy.
        Ja mam termin na 24 lipca- trzeci poród. Nie powiem, że się nie boję, ale raczej
        boję się komplikacji. Boję się np., że po 2 PSN może się okazać, że będzie CC.
        Nie można się bać bólu, bo lęk nasila ból. Trzeba myśleć o tym, jak o naszym
        zadaniu- musimy pomóc naszemu dziecku się wydostać, bo jego droga na świat jest
        ciężka...
        Jeżeli boisz się, że Ci nikt nie pomoże w trakcie porodu panować nad sytuacją to
        może warto już w 14 tyg. zacząć odkładać pieniążki na położną i znieczulenie.
        Poza tym każda kobieta przeżywa to inaczej i nie ma co zakładać, że Ty będziesz
        akurat ten ból źle znosić.
        • gaga015 Re: A może Cię wcale nie będzie tak bardzo boleć? 22.07.08, 12:35
          Mieszkam za granicą i tu znieczulenie jest za darmo ale nie zawsze
          chcą dawać, w Pl jak zapłacę to wiem na bank że dostanę a w UK
          niewiadomo, ale pewnie jak mi nie będą chcieli dać to zmienie
          szpital jak będe w stanie oczywiście.
          Na pewno wytrzymam bo juz się nie mogę doczekać bobasa.
          Nic tylko życzyć wam oraz sobie krótkich porodów i zdrowych
          dzidziusiówsmile
          Dziękuje wam bardzo za odpowiedzi.
          • kacha110 Re: A może Cię wcale nie będzie tak bardzo boleć? 22.07.08, 12:54
            POłozna w szkole rodzenia nauczała że : jak kobieta znosi bóle
            miesiączkowe tak znosi bóle porodowe tzn- bóle podobne tylko
            silniejsze. Świeta prawda! ja mam potworne bóle brzucha przy
            miesiączce z potwornymi nudnościami. I tak było w trakcie porodu
            ból+ nudności. Wobec powyższego ucieszył mnie wyjatkowo mocno widok
            anestezjologa który przyszedł zrobic mi ZZO . I natychmiastowa ulga.
            Dodatkowo jak wczesniej przez 3 godz były 2 cm to po znieczuleniu w
            ciagu dosłownie pół godziny zrobiło sie 8cm smile.
            A kiedy mozesz juz przec... jest super nawet jak znieczulenie juz
            przestało działac.
            A jak juz mozewsz przed to jest super masz cel przed soba
            • aaagggaaa16 Re: A może Cię wcale nie będzie tak bardzo boleć? 22.07.08, 14:45
              ojojojjj to mnie pocieszyłaś kobietosmile))) kobieta znosi bóle
              porodowe tak jak miesiączkowe??? w moim przypadku byłoby to wprost
              fantastyczne, bo w czasie miesiączki rzadko kiedy miewałam bóle, i
              zawsze trwała ona 4-5 dni, prawie bezboleśnie... oj fajnie byłoby
              miec taki króciutki i lekki poród... ja jestem w 28tc, jakoś się nie
              boję jak na razie, ot nowe wyzwanie i zadanie do spełnienia. no i
              staram się nie czytac tych krwistych postów!!! przecież nie my
              pierwsze i nie ostatnie. a bobas też przechodzi swoje... mam
              nadzieję,że nie bedzie tak źle, jakoś damy radę!!!!
    • michasia24 Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 14:08
      nie da sie tego z zadnym bolem porównać
      • steppenwolf0 Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 19:08
        michasia24 napisała:

        > nie da sie tego z zadnym bolem porównać

        Dla mnie ból przy zapaleniu żołądka (chorowałam na wrzody) był
        znaaaaacznie gorszy smile
    • mamajulki080506 Re: tak sprzed tygodnia, na świeżo :-) 22.07.08, 14:25
      pierwszy poród długi i jakos poszło...panowałam nad skórczami
      oddechem...
      teraz ból mnie dosłownie sponiewierał i na klęczkach, przed łóżkiem
      porodowym (najlepsza dla mnie pozycja) prosiłam o ZZO, którego nie
      dostałam, bo był tylko jeden anestezjolog...ale pewnie i tak by do
      mnie nie zdążył, bo cała akcja od odejścia wód trwała 5 godz, w tym
      mega bóle 1,5 godz...pisze mega, bo miałam bóle krzyżowe, te
      brzuszne były do zniesienia, jak miesiączkowe, tylko mocniejsze
      zdecydowanie...ale bóle krzyżowe mnie zwalały z nóg - dosłownie,
      jakby ktoś mnie pasem ściskał, nie pomagało oddychanie, pomoc
      położnej, tłumaczenie, że przecież nie ma teraz skórczu, żebym
      dotleniała dziecko...no cóż, na KTG nie wychodzą bóle krzyżowe...
      jeśli chodzi o bóle parte, te były "najprzyjemniejsze" pieczenie i
      szczypanie jak dziecko się przeciskałao i ochota
      na "kupę"...naprawdę to była najlepsza część porodu,
      żadnego "rozrywania" jak niektóre mamy piszą...żeby nie ten krzyż,
      to poród nie byłby taki straszny...
    • steppenwolf0 Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 19:06
      Już rodziłam. Teraz właśnie lada chwilka urodzę drugie dziecko. I
      mam raczej dobre dla Ciebie wieści - pierwszy okres porodu jest dla
      większości kobiet znośny, a w drugim dostajesz taką dawkę hormonów
      wybuchową, że 1. ból jest na 2-3 planie (takie naturalne
      znieczulenie), 2. W OGÓLE SIĘ GO NIE PAMIĘTA.
      Oczywiście różne kobiety mówią różnie - każdy inaczej to odczuwa,
      ale stosunkowo dużo pań nie rejestruje bólu przy partych. Ja byłam
      zupełnie "naćpana" własnymi hormonami. Bólu nie czułam, dopiero przy
      szyciu smile Ale jest jedna ważna sprawa - ważny jest Twój stan
      psychiczny - zestresowany organizm może znacznie gorzej znosić ból,
      a nawet opóźniać akcję porodową! Wyluzowana i pozytywnie nastawiona,
      a także otoczona pozytywną atmosferą i z poczuciem bezpieczeństwa
      urodzisz szybciej i łągodniej:
      "W czasie porodu organizm kobiety wydziela naturalne substancje
      znieczulające, endorfiny. Stres, lęk, brak poczucia bezpieczeństwa,
      a także silne bodźce, jak zimno, głód i ostre światło, powodują
      zmniejszenie wydzielania endorfin, i wzrost wydzielania innego
      hormonu, adrenaliny. Wzrasta wtedy napięcie, którego następstwem
      jest skurcz naczyń krwionośnych (ból z niedotlenienia), przykurcz
      mięśni i zbyt szybkie zużywanie energii. Tworzy się „błędne koło"
      zależności - lęk --> napięcie --> ból --> jeszcze większy lęk. To
      powoduje zakłócenia akcji skurczowej, wydłużenie porodu, zmęczenie."
      Warto przeczytać całość:
      www.rodzicpoludzku.pl/wartowiedziec/artykul.php?warto_wiedziec_id=18

      Teraz też się nie znieczulę.
      Pozdrawiam. i wszystkiego dobrego

    • peeska Mnie nie bolało!!! 22.07.08, 22:06
      Nie taki poród straszny jak go opisują. Skurcze rzeczywiście bolą (ja miałam
      podaną oksytocynę, więc czułam mocniej), ale samych partych nie czułam. Wzięłam
      zzo i polecam! Można świadomie i z radością przeżyć poród :-_)
    • badena Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 23:24
      rodzilam bez znieczulenia 6 godz, z czego 40 min parcia - od poczatku nastawilam
      sie pozytywnie i ze dam rade - i tak tez sie stalo - nastawienie i poczucie
      humoru bardzo mi pomoglo - pierwsza faza - mega bole miesiaczkowe ktore
      przychodza i odchodza - mi bardzo pomogl masaz meza dokladnie mu mowilam jak i
      gdzie ma masowac i z jaka sila, jak polozna probowala pokazac jak to robic to
      szczerze mowiac w ogole mi to nie przynosilo ulgi i sama instynktownie czulam co
      mi pomaga, druga faza - dokladnie tak jak potezne zatwardzenie - i na
      koncu...szczescie nie do opisania!
    • alicja0000 Re: poród-jaki to jest ból? 22.07.08, 23:54
      Ja jestem w 23 tygodniu pierwszej ciąży i od początku nie obawiam się porodu,
      choć moja koleżanka i sąsiadka zarazem zmarła przy porodzie,co mnie trochę
      wypłoszyło. To prawda, że ważne jest nastawienie psychiczne. Zgadzam się również
      ze zdaniem, że z pewnością dziecku też jest bardzo ciężko. Jestem strasznie
      ciekawa tego co mnie czeka podczas porodu ale najbardziej to chcę zobaczyć
      mojego synka. Nie mogę się doczekać kiedy go przytulę, pocałuję i zobaczę. Poród
      to mega zadanie, które po prostu trzeba wykonać i już bez zbędnych "schiz" i
      rozczulań. Przecież nic nie trwa wiecznie. Biorę to na miękko.
    • devona25 Re: poród-jaki to jest ból? 03.08.08, 21:23
      skurcze to własnie ból jak przy okresie, tyle że bez porównania mocniejszy plus
      ból kręgosłupa. dla mnie chyba ten ból pleców był najgorszy. ale to dlatego że
      mała była tak wygięta że zahaczała o kręgosłup.
      dasz radę, nie jest tak źle smile
    • alutaaa Re: poród-jaki to jest ból? 06.08.08, 23:51
      Po sześciu miesiącach od porodu stwierdzam, że wolę 100 razy rodzić
      niż zęba wyrywaćsmile
      A konkretnie: mam bardzo niski próg bólu. Miesiączki miałam bardzo
      bolesne, a po wyrwaniu zęba(raz w życiu) tydzień spędziłam w łóżku-
      tak mnie bolała głowa, że nie byłam w stanie jej podnieść.
      Poród mój zaczął się odpłynięciem wód- nie bolałosmile Po ok. 20
      minutach dostałam pierwszych bóli- jak na mieiączkę. Później były
      coraz mocniejsze, aż w końcu stały się nie do zniesiania. Bolało
      okropnie, ale jak ktoś już wspomniał- te z brzucha były ok, ale
      krzyżowe to koszmar. Jednak lepiej je zniosłam niż ból przy
      wyrywaniu zęba i jakiś tydzień po. Natomiast z bólem porodowym jest
      taki komfort, że nadchodzi i odchodzi, a między bólami można się
      zdrzemnąćsmile
      Pozdrawiam i życzę wszystkim brzuchatkom- panikarom lekkich porodów
      bez bóli krzyżowych, a później jak najwięcej przespanych nocysmile
    • asanti Re: poród-jaki to jest ból? 07.08.08, 16:03
      hej
      powiem ci jak z tymi bolami jest..
      ja sie nasłuchałam opowiesci jak to boli i do szpitala zajechalam po
      to tylko zeby wyprzec dziecko bo wczesniej sie nie zorientowalam ze
      to juz poród smile i na porodówce byłam 30 minut smile wiec kazdy ma
      inaczej...
      powiem ci, ja jak bylam w poczatkowej fazie ciazy to marzylam o
      cesarce wiec strach jest okropny na poczatku, ale potem niechec do
      ciazy jest wieksza niz strach przed porodem wiec nie warto sie az
      tak bac....
      pozdrawiam
    • lubie.gazete Re: poród-jaki to jest ból? 07.08.08, 16:09
      Jakbyś srała szkłem.
      • evaeller Re: poród-jaki to jest ból? 08.08.08, 16:54
        lubie.gazete napisała:

        > Jakbyś srała szkłem.
        A skąd wiesz, chamska istoto, jaki to jest ból, skoro jesteś facetem ?
        To przykre,że masz kłopoty z wypróżnianiem.....no, ale cóż, każdy ma to, na co
        sobie zasłużył, he he he
      • mamamaxia1 Re: poród-jaki to jest ból? 08.08.08, 21:06
        ale sie usmialam, moze niezbyt poetycko napisane, ale jak zgodne z prawda, ha ha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka