Śniło mi się dziś, że urodziłam synka w szpitalnej Izbie przyjęć, a zajął się
mną dok. Pazio hi hi To nie jest mój lekarz, byłam u niego tylko raz, ale
sprawiał super wrażenie, może dlatego mi się śnił

Poród był długi, ale
lekki. Zdziwiłam się tylko bo jak wyszłam z tego szpitala i chciałam nakarmić
moje dzecko to przy piersi zobaczyłam buziaczek mojego starszego syna i
byłam "nieco zdziwiona". Podobno takie sytuacje w snach ciążowych się
zdarzają, że urodzone dziecko widzimy już jako starsze, ale to i tak dziwne
uczucie...
Miałam już też parę koszmarków, ale o nich nie chcę pisać.
Czy Wy również macie takie zakręcone sny ciążowe? czy wynikają z obawy o
dziecko? Poród? Ciekawe jak to jest...?
Maja i Groszek /27 tyg./