Dodaj do ulubionych

Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/

29.10.08, 18:17
Witam,
piszę, bo jestem szczerze zmartwiona, od koleżanki usłyszałam, że
jeśli będę w ciąży (a planuję być), to lepiej by było, gdybym
przebadała się na toksoplazmozę, która może spowodować np niedosłuch
u dziecka. Mam kota, co prawda niewychodzącego, ale tak się
zastanawiam, czy iść z tym pytaniem do lekarza czy nie? Czy w ogóle
któraś z was spotkała się z przypadkiem kiedy toksoplazmoza
spowodowała niedosłuch dziecka?
Obserwuj wątek
    • pitu_finka Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 29.10.08, 18:31
      Tak, toksoplazmoza moze powodowac niedosluch i wiele innych gorszych
      rzeczy, ze smiercia wlacznie. A Ty wez sie zbadaj i przestan
      panikowac. Pewnie przechodzilas juz toxoplazmoze (ja np tak mimo ze
      nie mam kota) i wtedy problem z glowy. A jak nie przechodzilas to
      bedziesz musiala uwazac i tyle. Jak planujesz ciaze - zrob badanie,
      nie planujesz - nie mysl o tym
      • gyokuro Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 29.10.08, 19:07
        Jasne, ja robiłam przed pierwszą ciążą, wyszły przeciwciała, i dobrze. Raz
        zachorujesz, nawet nie zauważysz, a odpornośc na zawsze.
        Ja mam koty i miałam jeszcze w domu u rodziców, ale mozna się tym zarazić np.
        jedzac tatara albo kiełbaske metkę i inne surowizny.
        Zrób badanie, przeciwciała IgG i IgM, ja płaciłam za to w sumie jakieś 50 zł (bo
        to niestety nie jest refundowane badanie).
        I nie łam się, przede wszystkim sie nie łam!!!
        • babe.blue Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 29.10.08, 20:07
          małe sprostowanie - toksoplazmozą można zarazić się ponownie, a nie jak pisze
          gyokuro - odporność na zawsze.
          Przeszukaj starsze wątki - dużo o tym było.
    • kasiale73 Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 29.10.08, 19:43
      badania zawsze warto zrobic, ja mam od wielu lat 5 kotów w domu, ciąża ok, dzidzia zdrowasmile
    • bubcia75 Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 29.10.08, 21:13
      Ten temat był już wiele razy przerabiany na forach ciążowych. Nie
      bój się o ciążę, kot nie zagraża bezpośrednio, to mity...
      Mój ginekolog powiedział mi, żeby się o to nie martwić, bo sama mam
      dwie kotki niewychodzące. Jednym ze źródłem zakażenia, ale nie
      głównym jest co prawda koci kał, ale łatwiej się zarazić zjedząc
      mięso surowe (tatar) lub niedopieczone i niedogotowane, albo z
      grilla, oraz niedomyte warzywa i owoce.
      Po prostu myj dokładnie ręce po czyszczeniu kuwetki, albo rób to w
      rękawiczkach gumowych a potem jeszcze myj ręce. Będziesz
      spokojniejsza. Głaszcząc kota się nie zarazisz. Ja całe życie
      zajmowałam się kotami, głaskałam, tuliłam, leczyłam bezdomne koty i
      nie mam przeciwciał, co oznacza, że nie miałam kontaktu z tym
      pierwotniakiem. Myślę, że nie przeszłam toxo, bo prawie nie jem
      mięsa, a już na pewno brzydzę się surowego.
      Zachowaj rozsądek, a na początku zrób sobie badania z krwi na
      przeciwiciała Igm i IGG toksoplazmozy, w pierwszym lepszym
      laboratorium - nawet nie musisz mieć skierowania. Pokaż wyniki
      lekarzowi, może okarze się, że masz już odporność i nie masz się o
      co martwić na przyszłość. Ja teraz jestem w 22 tc i robię sobie
      badania co 2 miesiące - gdybym złapała świeże zakażenie, to w porę
      wykryte da się szybko przeleczyć bez wpływu na płód.
      Nie przejmuj się tak i nie słuchaj ślepo niedouczonych ludzi.

    • koteczek_83 Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 31.10.08, 17:28
      ann_alice napisała:

      > Witam,
      > piszę, bo jestem szczerze zmartwiona, od koleżanki usłyszałam, że
      > jeśli będę w ciąży (a planuję być), to lepiej by było, gdybym
      > przebadała się na toksoplazmozę, która może spowodować np
      niedosłuch
      > u dziecka. Mam kota, co prawda niewychodzącego, ale tak się
      > zastanawiam, czy iść z tym pytaniem do lekarza czy nie? Czy w
      ogóle
      > któraś z was spotkała się z przypadkiem kiedy toksoplazmoza
      > spowodowała niedosłuch dziecka?

      Szacuje się, ze ok 30% przypadków dzici urodzonych z niedosłuchem
      jest spowodowanych infekcjami wewnątrzmacicznymi w czasie ciąży:
      dziecko.interia.pl/pierwsze-miesiace/choroby/news/czy-twoje-dziecko-slyszy,1168281,3979
      www.beltone.pl/twoj-sluch/choroby-powodujace-niedosluch.html

      Dlatego powinnaś się przebadać. I nie panikowaćsmile
    • beatar9 Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 31.10.08, 18:09
      ...cytomegalią duuużo łatwiej się zarazić i niestety skutki dla
      dziecka są gorsze niż przy toksoplazmozie-w rodzinie urodziło się
      dziecko,którego matka złapała cmv w ciąży-dziecko ma teraz 5lat,nie
      chodzi,nie mówi,nie słyszy,nie siedzi....niestety warzywkosad(
      podobno aby złapać toksoplazmozę należałoby przynajmniej tarzać się
      np.w kocich odchodach,albo wcinać mięso surowe z nieznanego
      źródła;zanim zdecydowaliśmy się na dziecko oboje zrobiliśmy badania
      na przeciwciała cytomegalii(bo miałam kontakt z zarażoną kuzynka,aby
      wykluczyć stan chorobowy),różyczkę i toksoplazmozę....dopiero wtedy
      z czystym sumieniem postaraliśmy się o dziecko,pozdrawiam
      • babe.blue Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 31.10.08, 22:06
        > podobno aby złapać toksoplazmozę należałoby przynajmniej tarzać się
        > np.w kocich odchodach,albo wcinać mięso surowe z nieznanego
        > źródła

        Wypowiadając stwierdzenia takie, jak to cytowane, wykazujesz niesamowitą
        ignorancję. Najpierw poczytaj o źródłach zakażenia, a potem zabieraj głos.
        Trolling jest tutaj najmniej oczekiwany.
        • beatar9 babe 02.11.08, 21:45
          to nie są moje słowa tylko lekarza,nad zarażeniem się tokso może
          zapanować sama kobieta a na cmv to tylko łut szczęścia może uchronić
          przed chorobą...mam nadzieję,że "trolling"to nie do mnie...żeby
          każda kobieta była taką ignorantką jak ja...
          proszę... to info z wikipedii sama poczytaj bo wyolbrzymiasz

          Głównym źródłem zarażenia kotów jest polowanie na drobne gryzonie (i
          oczywiście ich zjadanie). Ograniczenie swobody kota poza domem
          zapobiega przenoszeniu się infekcji z innych zwierząt, co znowu
          chroni nas przed infekcją.

          W obecnym stanie badań wynika, że główną przyczyną (70%) jest surowe
          lub niedogotowane mięso. Wstępnie badającym od 10 lat udało się
          ustalić, że po zamrożeniu go głęboko lub "gotowaniu" powyżej 20
          minut w temp. 60 stopni Celsjusza pierwotniak zanika.

          ...

          • babe.blue Re: babe 03.11.08, 11:38
            Ciągle jednak musisz jeszcze trochę poczytać... Źródłem zakażenia mogą być nie
            tylko koty i niedogotowane mięso, ale i wiele innych produktów: mięso wędzone,
            ryby, warzywa i owoce, sery... Niewiele trzeba, aby się zakazić.

            > to nie są moje słowa tylko lekarza,nad zarażeniem się tokso może
            > zapanować sama kobieta

            Proponuję przy następnym cytowaniu wstawić cudzysłów albo napisać, że są to
            słowa lekarza. A poza tym, gdyby tak człowiek sam mógłby zapanować nad
            zakażeniem toksoplazmozą, to nie przechodziłoby jej 60-80% (w zależności od
            regionu) populacji w Polsce.
      • anulla1 Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 02.11.08, 17:26
        > podobno aby złapać toksoplazmozę należałoby przynajmniej tarzać
        się
        > np.w kocich odchodach,albo wcinać mięso surowe z nieznanego
        > źródła


        Wybacz ale czuje sie wręcz obażona, twoim stwiedzeniem. Jako dziecko
        zachorowałam na toksoplazmozę, niemal staciłam wzrok. Zapewniam cie
        że nie jadłam surowego mięsa, a tym bardziej nie tarzałam się w
        kocich odchodach- co wiecej niegdy nie miałam i nie lubiałam kotów.
        Teraz mam przeciwciała i nawet gdybym powtórnie zachorowała toxo już
        nie zagraża maluchowi.
        Do autorki wątku, zrób badania sponsultuj wynik lekarzem, nie martw
        sie na zapas.
        • klarci Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 02.11.08, 19:06
          Toxo można się zarazić w piaskownicy, czy jedząc niedomte owoce.
          A co co surowego mięsa, to przykładem takiego, które jadło większość
          z nas to tatar. Szczególnie popularny na imprezach
          okolicznościowych, gdzie nie mamy wpływu na źródło pochodzenia.
        • beatar9 anulla 02.11.08, 21:52
          ..jeśli czujesz się urażona-przepraszam,nie miałam zamiaru
          obrażać...owszem przesadzone stwierdzenie,ale nie pod adresem
          kogokolwiek...chodziło mi zwrócenie uwagi na inne groźne syfy
          czychające na kobiety w ciąży,znacznie łatwiejsze do złapania
    • klarci Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 01.11.08, 18:08
      Ja miałam koty (wychodzące) mieszkając jeszcze z rodzicami, wczesne
      dzieciństwo spędziłam w przyblokowej piaskownicy, potem w ogródku,
      grzebiąc w ziemi, zdarzało się wcinać niemyte owoce i jadłam tatar i
      jak na razie nie chorowałam na toxo.
      Zrób sobie test i nie panikuj za wczasu. Po prostu zachowaj
      zwiększone środki ostrożności. Ja np. do surowego mięsa zakładam
      rękawice jednorazowe (kupisz w aptece), rzeby mieć pewność, że nic
      mi pod paznokcie nie wlezie. Podobnie robi się z kuwetą, a najlepiej
      tatusia do tego zatrudnić. Blaty w kuchni po surowiźnie przemywam z
      łagodnym płynem dezynfekującym. Kalafior, który uwielbiam jeść na
      surowo, po dokładnym umyciu (o ile to możliwe, przy tym warzywie),
      wrzucam na chwilę do wrzątku. No i pomidorki, jabłuszka itp. myję
      bardzo dokładnie.
      A tak na prawdę nie popadaj w przesadę. Bo fakt jest taki, że jest
      masa zagrożeń w ciąży: koleś w autobusie chory na świnkę, różyczke,
      czy nawet zwykłą grypę, listerioza w produktach mlecznych,
      cytomelagia itd.
      Nie da się tego wszystkiego uniknąć. Ja mam to szczęście w
      nieszczęściu, że od początku siedzę na zwolnieniu i mam zakaz wypraw
      na zakupy, czy też dłuższe spacery, nie mówiąc o jeżdzeniu
      autobusami. Ale też o wszystko się boję i jestem zła na siebie, że
      stresuję dziecko. A to też bardzo szkodliwe.
      Głowa do góry. Planując ciąże masz duże możliwości ominąć największe
      zagrożenia. A poza tym prawda jest taka, że znakomita większość
      dzieci rodzi się zdrowa i tego ja się trzymam i Tobie też radzę.
      P.S. Profilaktykę rozpocznij jeszcze przed staraniami.
      • ann_alice Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 14.11.08, 12:54
        Hmmm, nigdy nie zakłądałam rękawiczek robiąc coś z mięsem w kuchni.
        W sumie nie pomyslłam, że w ten sposób można coś złapać ehhh, np
        tłukąc kotlety.
        A kotka mam niewychodzącego, ale to ja mu zawsze sprzątam kuwetę, a
        patrząc na to jak on rozkopuje żwirek na pół łazienki, toc zasem
        mams tracha, czy od tych różnych śmierdzących rzeczy czegoś tam
        jednak nie złapałam, bo do tego też rękawiczek nie zakładam :0

        Aha, mam już termin na badaniasmile
    • osa551 Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 01.11.08, 22:07
      2 ciąże z kotem w domu i zero Toksoplazmozy.

      Po pierwsze Twój niewychodzący kot musiałby się w trakcie Twojej ciąży zarazić
      toksoplazmozą, po drugie musiałabyś się grzebać w jego odchodach akurat będąc w
      ciąży i jeszcze najlepiej mieć jakąś rankę na ręce.

      Jak Twój kot który nie wychodzi ma się zarazić????? Większość zakażeń
      toksoplazmozą to: niemyte warzywa, grzebanie w piaskownicy, grzebanie w
      ogrodzie gołymi rękoma a nie biedne koty odsądzane od czci i wiary.

    • ann_alice Re: Ciąża, toksoplazmoza i niedosłuch:/ 14.11.08, 12:56
      Dziękuję bardzo za zainteresowanie i odpowiedzi, mam już termin na
      badania, dopiero teraz, bo wyszłam z jakiegoś choróbska i musze
      odczekać jakiś tam okres po skończeniu zażywania antybiotyków.
      Aha, no i mąż się zadeklarował do sprzątania kociej kuwety big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka