Dodaj do ulubionych

nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w ciąży

06.01.09, 09:38
Mam 24 lata, więc nie jestem już nastolatką. Tydzień temu
dowiedziałam się, że jestem w ciąży - której nie planowałam. Świat
wywrócił mi się do góry nogami, miałam inne plany ... Co prawda jest
przy mnie mój chłopak i rodzice, nie jestem sama. Ale nie daje sobie
rady z tym, że jestem w ciąży. Nie jestem wogóle przygotowana
psychicznie na bycie matką i taką odpowiedzialność. Nic mi się nie
chce, najlepiej nie wychodziłabym z domu. Czuje się taka niemiła,
nie chce mi się ładnie ubrać bo wydaje mi się że to nie dla mnie.
Ciągle tylko mi się chce płakać...
Obserwuj wątek
    • tylna.szyba Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 09:48
      Coz...masz 9 miesiecy na oswojenie sie z tym "problemem". Tez sie tak
      czulam choc mialam 27 lat. Twoje nastawienie sie jeszcze zdazy 100
      razy zmienic.
    • adula2 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 09:52
      ten stan minie,to hormony tak działają na twój organizm,
      przede wszystkim szokiem jest dla ciebie ciąża,inne plany które teraz pewnie
      wezmą w łeb, ale jak któraś dziewczyn napisała tu na forum-po to ciąża trwa
      9miesięcy aby kobieta miała czas przygotować się psychicznie i fizycznie do
      narodzin maleństwa
      głowa do góry to minie, a za kilka tygodni będziesz się cieszyć, że zostaniesz mamą
    • kataniera Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 09:53
      dolly10, ale stało się i już. Czasu nie cofniesz. Nie chcę być
      okrutna, ale takie bywają konsekwencje uprawiania seksu wink Po
      pierwsze musisz uwierzyć, że dziecko to nie koniec świata, a nowy
      etap w życiu. Dlaczego odmawiasz sobie prawa do czucia się piękną,
      atrakcyjną kobietą? Jest teraz tyle możliwości, żeby podkreślić
      zalety ciąży. Właśnie teraz, na przekór stereotypom i czasem
      bzdurnym oczekiwaniom, a także na przekór samej sobie powinnaś
      zadbać o to, żeby każde oko się na tobie "zawieszało". Pierwszy
      krok - akceptacja tego, co zaszło, drugi - akceptacja tego, co
      zachodzi i zachodzić będzie w twoim ciele i w psychice smile
      Ostatecznie - rozmowa z psychologiem, jeśli naprawdę czujesz, że
      jest koszmarnie. Ściskam mocno i wirtualnie głaszczę po głowie smile
    • puellapulchra Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 09:59
      Masz 8 miesięcy, żeby się oswoić smile Jak brzuch zacznie rosnąć,
      zaczniesz czuć ruchy, zmienią się Twoje odczucia. Albo dopiero jak
      zobaczysz swoje maleństwo i weźmiesz je w ramiona big_grin

      Głowa do góry, macierzyństwo to nie sam miód, ale dzieci są wielkim
      szczęściem.
    • epb3 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:01
      ja ciaze planowalam a i tak byla dla mnie szokiem. dlugo jakoś nie mogłam jej
      zaakceptowac. owszem nie plakalam, ani nie umartwialam sie, ale nie dopuszczalam
      do siebie mysli ze to fakt. poprostu uwadalam ze nie jestem w ciazy. zylam jak
      wczesniej. i jakos ta ciąza minela. dzis wspominal ją jako najfajnieszy okres w
      moim zyciu. minie Ci zobaczysz. musisz tylko przyzwyczaic sie do tej mysli, a i
      plany jakos inaczej da sie poukladac smile
      • meresanch Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:06
        tak jak dla mnie smile
        zwłaszcza że stało się to w pierwszym miesiącu
    • sagittarius_84 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:01
      A co na to chłopak?
      Jak blisko jesteście ze sobą?

      Jakie to plany ? Nie zawsze dziecko moze oznaczać koniec ich
      realizacji?

      Ja swoją ciażę planowałam, a i tak była dla mnie ona szokiem. Do
      dziś (9 tc) miewam myśli, ze miałam tyle planów których teraz nie
      będę mogła zrealizować. Czasem jest mi żal, że moze za wcześnie.

      Więc to chyba normalne!
      • dolly10 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:03
        Chłopak na początku też był w szoku, ale jak to facet szybko się z
        tą myślą oswoił. Mieszkamy razem od roku.
        • ankaanka Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:24
          Tak jak pisały dziewczyny wcześniej, to minie. Ja wpadłam na 2 roku studiów (21
          lat). Mieszkałam z rodzicami, pracowałam dorywczo na zlecenie i też byłam
          przerażona. Wmawiałam sobie, że tyle przyjemności mnie minie, że tylu rzeczy już
          nie zrobie, ogólnie rozpacz. Minęło po jakiś 3-4 miesiącach, czyli wtedy jak
          hormony trochę się uspokoiły. Reszta ciąży to juz sama radość. Ważne żeby mieć
          wsparcie u ojca dziecka a ty jak piszesz chyba masz. Głowa do góry! Gratulacje!
      • skinnycow Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:11
        Ja też zaszłam w nieplanowaną ciążę, co prawda dopiero w wieku 29
        lat, ale zawsze jest to duże zaskoczenie i miałam sporo obaw. Ale
        kochana - nie zamartwiaj się! Po pierwsze, dziecko nie oznacza końca
        świata. Można dużo rzeczy zrobić mając dziecko - szczególnie jak ma
        się wsparcie rodziców/chłopaka itp. Poza tym dziecko naprawdę nadaje
        sens życiu, nie wyobrażam sobie teraz mojego zycia bez mojej
        córeczki - to dla niej chce mi się wstawać każdego dnia, chodzić do
        pracy i w ogóle żyć. Moim zdaniem fajnie jest też urodzić dziecko
        młodo, bo szybciej dojdziesz do siebie, a później będziesz mogła
        robić z dzieckiem dużo fajnych rzeczy i wciąż będziesz młoda. Głowa
        do góry! Najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe, a resztę sobie
        ułożysz. Na pewno uda ci się zrobic to, co zaplanowałaś, może tylko
        troszczkę później. A dziecko to naprawde SZCZĘŚCIE, a nie powód do
        zamartwiania się.
    • sushi_play Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:10
      Głowa do góry! Znam parę dziewczyn, które również zaszły w nieplanowaną ciążę, na początku był stres i sytuacja typu "co ja teraz zrobię" bo inaczej planowały sobie najbliższe lata. Teraz, gdy ich pociechy są już na świecie wszystkie zgodnie twierdzą że absolutnie nie żałują tego co się stało, są dumnymi ze swoich pociech mamami i wszystko dobrze im się poukładało i z Tobą na pewno też tak będzie. Dzieci to wielki skarb, wkrótce się o tym przekonasz. Radzę ci z kimś o tym porozmawiać, przyniesie ci to ulgę i pozwoli poukładać sobie wszystko w głowie i oswoić się z sytuacją. Zobaczysz - wszystko będzie dobrze!
    • smerfetka8801 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:25
      dziewczyno spokojnie.ja jak sie dowiedziałam o ciąży miałam jeszcze 19 lat!nie
      powiem ale bałam się jak to będzie ale właśnie na wsparcie mojego obecnego męża
      się zdałam i jest wspaniale mamy śliczna kochaną córeczkę a życie wcale nie
      wywróciło się o 180 stopni.jeśli nie będziesz sobie radzić z emocjami idź do
      specjalisty i nie wstydź się tego!
      a co do ładnych ciuchów - są jak najbardziej dla ciebie wcale nie musisz nawet
      mając brzuszek chodzić w paskudnych ubraniach ciążowych!idź do kosmetyczki jest
      wiele zabiegów jakie możesz sobie fundować cała ciążę i poprawiać sobie humor.
    • barbaraunt Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:30
      Będzie dobrze najwidoczniej tak musialo sie stać. Masz sporo czasu na oswojenie się z ta myślą. Najwazniejsze żebys myślała pozytywnie.
      Ja moją planowana i upagnioną pierwszą ciąże poroniłam, teraz jestem po raz 2-gi ( 38 tydz) i tez na początku były komplikacje i groziło mi ponowne poronienie. Nigdy nie zapomnę jak leżałm w szpitalu i płakałam prosząc Boga żeby serduszko dziecka biło przy kolejnym badaniu USG. Bylo ciężko ale przezyłam, gdy poczujesz pierwsze ruchy dziecka i gdy brzusio będzie rósł zobaczysz jakie to wspaniale uczucie. A palny jakbyś w zyciu nie palnowała zawsze dają w łeb bo i tak zycie toczy sie własnym torem. My z mężem ciąże odwlekalismy bo praca, bo kasa itp. i nigdy nie było właściwego momentu a lata leciały. dolly10 nie martw się na zapas wszystko sie ułozy smile
      • kalamutka Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 10:48
        Kochana ja miałam tak samo 24 latasmileMój facet wyjechał za granice do pracy ja miałam dojechać za 2 m-ce,dałam już nawet wypowiedzenie w pracy w Polsce a tu niespodziankasmileNiby wszyscy wiemy z kąd się biorą dzieci, ale jak nie zaplanujemy to jakieś takie zdziwieniesmileNajpierw nie chciałam a potem jak się dowiedziałam że być może płód umarł to ryczałam jak nigdy w życiu i od tego momentu kocham swoje dziecko jak nikogo na świecie. Teraz jestem w 31 tygodniu i wszystko jest w pożądku, wszystko w moim życiu sie w tym roku zmieni bo i dziecko i ślub, ale niczego nie żałujesmileDziecko to najpiękniejszy dar od tego na górzesmile))Będzie dobrzesmile
        • hanulllka Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 12:17
          Musisz oswoić sie z sytuacją, dodatkowo buzują ci hormony, twoja reakcja jest
          normalna. Najważniejsze, że masz wsparcie. Zobaczysz, jak brzuszek zacznie
          rosnąć, jak poczujesz pierwsze ruchy, to zmienisz nastawienie. A dziecko, nawet
          nieplanowane to piękna sprawa, wiadomo, że jest to odpowiedzialność, że jest się
          zmęczonym, ale satysfakcja pierwszego uśmiechu, słowa, kroku jest nieoceniona smile
          Życzę szczęśliwej i zdrowej ciąży! I głowa do góry, będzie dobrze. Za parę
          miesięcy na pewno napiszesz nam jak bardzo jestem dumna i szczęśliwa smile
    • ann21ann Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 13:19
      Ja planowałam ciążę ... ale nie sądziłam, że wkońcu mi się uda ... też miałam
      inne plany ... bo we wrzesniu zaczęłam prace z którejmusialam zrezygnować ... sad
      Co do wyglądu i ubierania się mam to samo ... nawet teraz nie uzywam zadnych
      kosmetyków typu tusz do rzęs, kredka czy szminka .... I też czasem płacze ...
      ale tak ma być ... to hormony ... smile
      • hugo43 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 13:56
        ja jestem w wyczekiwanej,wywalczonej ciazy,a tez mnie doly lapia!!!
        zawsze na pocieszenie mowie sobie bez wzgledu jak sie czuje:przeciez
        nic lepszego mnie w zyciu nie spotka!!!!!!!!!i choc teraz moze byc
        roznie,to jest to jednak prawda,pozdrawiam
      • olgakg jak zobaczysz swoje malenstwo na usg 06.01.09, 13:58
        jak zobaczysz swoje malenstwo na usg to zmienisz zdanie,jest taki
        malutki czlowieczek w tobie, calkiem bezradny i niewinny jak mozna
        takiego niechciec?
        • kamelia04.08.2007 Re: jak zobaczysz swoje malenstwo na usg 08.01.09, 23:41
          olgakg napisała:

          > jest taki
          > malutki czlowieczek w tobie, calkiem bezradny i niewinny jak mozna
          > takiego niechciec?


          zwyczajnie mozna nie chciec, bo sie nie planowało, bo były inne
          plany. Traktuje sie tego "czlowieczka" jak intruza, ciało obce,
          pasozyta.

          Na każdym co innego robi wrażenie, mnie moja córka obeszła dopiero
          jak sie urodziła i jak zaczęłam ja głaskac. Jednym przychodzi
          wczesniej to uczucie, a innym później (a niektórym wcale).
    • zara_mama Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 14:33
      hormony to potezna rzecz, ale wszystko mija i sie jakos normujesmile
    • czaarodziejka Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 17:44
      Każda rzecz,która nie jest w naszych planach, może stać się zaskoczeniem,raz
      milszym raz mniej miłym. Ja mam lat 27,5 i cieszę się,że moja ciąża jest
      wyczekiwana,zaplanowana.Gdy patrzę na siebie wstecz,wiem,że inaczej
      podchodziłabym do wielu rzeczy (mniej optymistycznie). Ale widzę też z upływem
      ciąży,że zmienia mi się myślenie.Tzn. im dalej,tym bardziej kobieta,a później i
      facet,oswajają się z tą myślą,przyzwyczajają,już nawet nie potrafią myśleć,że
      mogliby być sami,bez dziecka.Pewnie tobie też z czasem polepszy się.I
      samopoczucie,bo I trymestr bywa trudny, i psychicznie pewnie też będziesz
      zmieniać nastawienie,a z czasem może nawet będziesz się bardzo cieszyć!A płakać
      - nawet gdy ciąża jest wyczekiwana,zdarza się kobietom płakać i schizować.Głowa
      do góry.
      • my_valenciana Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 06.01.09, 22:24
        Ja planowałam ciążę - najpierw płakałam, że pewnie się nie udało bo
        test wyszedł negatywny a po tygodniu płakałam bo okazało się, że
        jestem jednak w ciąży. Jak zobaczyłam dwie kreski to się załamałam -
        pomyślałam "Jeny co ja sobie myślałam? Co teraz? Po co mi to bylo?"
        Pierwsze cztery miesiące hormony sprawily, że ciągle ryczałam.
        Oczywiście wszystko wróciło do normy. Daj sobie trochę czasu, nie
        oczekuj magicznego przestawienia się na wielką radość. To wszystko
        przyjdzie naturalnie. Co do wyglądu - to też się zmieni - ja na
        początku leżałam, płakałam i nawet czasem nie oglądałam się w
        lusterku przez trzy dni, ale to też przez okropne dolegliowści
        ciążowe - potem poczułam się lepiej i makijaż robiłam codziennie,
        nawet teraz, kiedy już nie daję rady wychodzić z domu i ogląda mnie
        tylko mąż. Dziś mam termin porodu - strasznie nie mogę się doczekac,
        kiedy zobaczę moje dziecko. Wszystko skończy się dobrze. Narazie
        pozwól sobie na gorsze samopoczucie.
    • sophie2202 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 07.01.09, 23:52
      To moja trzecia ciąża, poprzednie dwie planowane wyczekiwane. Ta
      nieplanowana przywitana łzami i smutkiem. Najbardziej w tej całej
      sytuacji pocieszyła mnie mama. Ona miała straszną depresje jak sie
      okazało ze jest w ciazy z 6 dzieckiem, a teraz Patryk to jej
      ulubiony synuś i w ogóle codziennie dziękuje Bogu za niego. Ja tez
      mam nadzieje choc teraz moje w miare poukładane zycie się
      przewróciło, ze to dziecko da mi jeszcze wiele szcęscia i Tobie też
      tego życze. Pozdrawiam
    • szyszunia11 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 08.01.09, 00:18
      mam 27 lat - ciążę planowałam ale iedy się o niej dowiedziałam i przez następne tygodnie - miałam straszną huśtawkę emocji! płakałam nawet kilka razy na dzień, idąc po mieście, zasypiając...
      bo to ogromna zmiana, a ta zawsze wywołuje emocje. Po jakimś czasie moja mama zauwazyła: "zdaje się, że już spojrzałaś na niego laskawszym okiem"smile fajnie to ujęła - miała racjęsmile pamiętam jak Kiciuszek był jeszcze bardzo maleńki, którejś nocy kładąc się sama spać (mąż na nocnej zmianie) coś tam do niego zagadałam i uśmiechnęłam się do niego, poczułam radość, że on jest mójsmile i pogłaskałam go - tzn. mój brzuchsmile
      teraz już nie wyobrażam sobie, na co miałabym jeszce czekać z tą decyzjąsmile
      czeka Cię mnóstwo fajnych uczuć, np. odczuwanie ruchów dziecka, albo takie fajen uczucie jakie ja mam, że "on ze mną wszędzie chodzi"tongue_out
      dobrze będzie - daj czas swoim emocjomsmile
    • 18_lipcowa1 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 08.01.09, 08:59
      nie rozumiem tu czegos
      gdzie nie czytam o niechcianej ciazy, jest - jestem zaskoczona, nie
      planowalam itp.
      ludzie! jak ja ciazy nie planowalam to sie zabezpieczalam!

    • hanah.vic Uśmiech dziecka 08.01.09, 20:46
      Dolly10 ja Ci napiszę krótko, choć pewnie dziewczyny juz Ci to
      pisały..jak zobaczysz swoje dziecię, to z pewnościa te wszystkie
      wątpliwości Ci miną.Teraz masz huśtawkę emocjonalną, hormony,
      normalna sprawa.Ale tak jakoś zawsze jest, że nawet jak człowiek ma
      inne plany niż ciąża, to potem bez tej ciąży trudno sobie świat
      wyobrazićsmileJa mam córę 11 m-cy, ciąża co prawda planowana, ale nie
      wyobrażam już sobie życia bez młodej i już nie wróciłabym do życia
      bez niej...Głowa do góry, wszytsko się ułoży !!
    • magdi0 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 08.01.09, 22:04
      Nic się nie martw będzie dobrze powiem Ci jest wiele kobiet ktore
      chcialy by być teraz w takim stanie jak Ty i tu się cieszyć tersz
      trzeba ja też jestem w ciązy i powiem Ci że też nie planowałam
      jeszcze ale też bardzo się cieszę chociaż też mam takie humorki że
      też nic mi się nie chce najchetniej zamkła bym się w domu i nigdzie
      nie wychodziła ale mówią ze to przejdzie ze takie są poczatki.
      Podrawiam
    • kamelia04.08.2007 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 08.01.09, 23:38
      nie chce byc nadmiernie niemiła, ale masz 24 lata i nastolatka nie
      jestes a postepujesz jak jakas smarkata z gimnazjum. Co to znaczy,
      że "jestem w ciazy, której nie planowałam"? No, chyba wiesz skad sie
      biora dzieci i co zrobic, żeby sobie nie zrobić.

      Teraz, jak juz wpadlas, to masz jeszcze troche czasu, zeby sie
      przygotowac do tego, ze bedziesz matką i do tego by sie nauczyc
      odpowiedzialnosci (mam nadzieje, ze w nastepna ciąże nie zajdziesz
      równie nieopdowiedzialnie).
      I od ciebie tylko zalezy czy bedziesz wygladała w ciazy jak pasztet
      czy jak kobieta
    • magdabdg 18 lat ... :) 08.01.09, 23:59
      Witaj, ja w listopadzie skończyłam 18 lat, oczywiście nie planowałam tego... smile
      Dowiedziałam się o ciąży w maju, przed nikim tego nie ukrywałam od samego
      początku. Patryk zniósł to nieźle, jego rodzina była wyrozumiała, nie widzieli
      problemu, u mnie gorzej... Mój tata nie mógł się z tym pogodzić, chociaż sie
      wypiera- ja twierdzę, że się wstydził... Ja sama uważam, że nieźle to zniosłam.
      Płakałam "tylko" przez jakieś 3 tygodnie odkąd się dowiedziałam smile
      Jestem w ostatniej klasie liceum, w maju mam maturę, którą zamierzam zdać.
      Ominie mnie studniówka, 18 urodziny przeżyłam bez alkoholu, ze studiów nici...
      Moje życie wywróciło się o 180 stopni conajmniej. Nawet nie mieszkamy razem z
      powodu braku mieszkania, Patryk też się jeszcze uczy, nie mamy żadnych
      dochodów,a jednak nie możemy się doczekać dzidzi... z resztą jak wszyscy.
      Szkoła jest bardzo pomocna, rodzina robi wszytsko dla nas, tata sam mnie zabiera
      na zakupy dla maleństwa smile wierzę, że będzie cudownie i wszytsko się pięknie
      ułoży... spójrz na to z innej strony. Jeżeli nie byłabys teraz w ciąży, to kiedy
      bys o tym pomyślała? za 3, 10, 20 lat?
      Moje myślenie się zmieniło całkowicie, już nie mam tylu wspólnych tematów z
      rówieśnikami... Teraz się zastanawiam ' ile można gadać o imprezach?' big_grin a wiem,
      że niedawno sama tak robiłam...
      Wszystko się ułoży, zobaczysz... kiedy pójdziesz na USG i zobaczysz jak to
      maleństwo kopie nóżkami, lub łapie się za główkę to będzie przełom kiss
      • maja-pl Re:do magdabdg 09.01.09, 15:43
        Podziwiam Cie za dojrzalosc pomimo tych 18 lat-bez urazu
        oczywiscie.Pieknie to napisalas a nie ma to jak pocieszenie od
        mlodszej osoby od siebiesmilePieknie kochanasmilePozdrawiam i zycze
        zdrowego maluszka i szybciutkiego rozwiazania odezwij sie jak
        bedziesz juz tulic malenstwo w ramionachsmile
    • kotecek81 Re: nie umiem sobie poradzić z tym, że jestem w 09.01.09, 16:48
      Dolly - wydaje mi zie, ze bardzo duzo kobiet tak sie na poczatku
      czuje! W tym ja. Ciaze planowalismy, a ja czulam sie jakbym w wieku
      16 lat wpadla z chlopakiem na dyskotece! Serio! Zobaczysz z uplywen
      tygodni, ze coraz bardziej pragniesz tego dziecka a jak je zobaczysz
      podczas usg na monitorze - eh, sama zobaczysz smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka