Zainspirował mnie temat "czy można malować usta błyszczykiem?" i postanowiłam
założyć wątek o przesądach naszych babć,ciotek i kobiet,którym nadal pulsuje
staropolska krew
Oto kilka z najgłupszych przesądów jakie usłyszałam od mojej kochanej babusi ;D
*Jedzenie truskawek powoduje powstanie u dziecka tzw. znamion truskawkowych
*Malec owinie się pępowiną i udusi, jeśli przyszła mama nosi na szyi
łańcuszek, korale czy apaszkę (hah to mnie zabiło

a był to komentarz na
nową ozdobę mojej szyi od mojego M

)
*Jeśli kobieta w ciąży martwi się, to dziecko będzie leworęczne
*Przyszła mama nie powinna z nikim dzielić się jedzeniem, bo będzie miała mało
pokarmu (tego używam jako wymówki gdy mój M chce mi podprowadzić porcję moich
ulubionych lodów

)
*Dziecko będzie nadmiernie owłosione, jeśli jego matka często ma w ciąży zgagę
lub... przytula się do włochatego psa, a łyse – jeśli się depiluje (ech...będę
miała łyse dziecko

więc albo będzie mały "pener" albo kobieta,która nie
będzie musiała męczyć się latem z golarką

)
*W ciąży nie wolno obcinać ani farbować włosów, bo po strzyżeniu dziecko
będzie miało „krótki rozum” (czyli będzie niezbyt mądre), a po farbowaniu
urodzi się rude ( w tym wypadku mojemu maluchowi to nie grozi

tzn nie
będzie rude bo przecież będzie łyse

czyli znowu plus

<nie podoba mi się
rudy...>

*Ciężarnej nie wolno patrzeć na ludzi nieurodziwych, bo dziecko będzie
nieładne. Ta sama zasada dotyczy... osób o innym kolorze skóry! (i do tego nie
dość,że jak już wspomniałam moje maleństwo będzie rudym łysolem to do tego
murzynem

ha ! <lubię murzynów

>
znacie jakieś mniej znane,głupie przesądy? bo nie wypisywałam wszystkich typu
"nie wolno kupować akcesorii i ubrań do dziecka w czasie ciąży bo to przynosi
pecha" bo to chyba każda z nas usłyszała

(cholera a ja jestem dopiero w 19
tygodniu a już mam spory zbiór

)