Dodaj do ulubionych

Pora roku a poród

04.02.09, 15:29
Moje pytanie może wydawać się głupie i bez sensu, ale zastanawiam się czy jaka
pora roku jest najlepsza na poród. Moja dzidzia przyjdzie na świat w czerwcu.
Bardzo jestem z tego zadowolona, bo nie będę męczyć się w upały(moja siostra
całe lato chodziła w ciąży i była bardzo spuchnięta). Spacery z dzieckiem będą
przyjemniejsze i mnie zarazków w powietrzu. I czytałam, że szpitale i lekarza
tak do połowy roku najwięcej kasy przeznaczają na kobiety w ciąży. Ale nie
wiem czy to prawda, jak na razie na mojego lekarza nie narzekam. A wam jak się
wydaje jaka pora roku jest najlepsza?
Obserwuj wątek
    • elllisia29 Re: Pora roku a poród 04.02.09, 15:57
      ja pierwszego dzidziusia urodziłam w połowie października i uważam, że jest to
      rewelacyjna pora. W okresach letnich dzidzia dostała mnóstwo naturalnych
      witaminek tj. sezonowych owocków typu: czereśnie,truskawki i inne (mniamsmile, nie
      miałam żadnych problemów np. z puchnięciem nóg itp., dużo spacerowałam i
      przebywałam na świeżym powietrzu. Jak córcia urodziła się to nie było już
      upałów, temperaturka w sam raz,wtedy nie padało,więc dużo spacerków było,a zimą
      "hartowaliśmy" małą na balkonie tzn.wystawialiśmy cieplutko opatuloną w wózeczku
      nawet po 2-3 godziny.Odpukać, do tej pory (a ma już ponad 5 lat)żadnych
      problemów zdrowotnychwink.Pozdrawiam.P.S.Teraz mam termin na koniec
      września/początek października-wybrany nieprzypadkowowink
    • herbacia Re: Pora roku a poród 04.02.09, 16:03
      Ja swojego synka urodziłam w czerwcu. Jeżeli miałabym mieć kolejne dziecko to
      chciałabym urodzić wczesną wiosną.
      Maj i czerwiec to były bardzo gorące miesiące, gdy byłam w ciąży i też
      odczuwałam upały, a po porodzie to gorąco bardzo mnie męczyło. Byłam bardzo
      osłabiona i upały nie sprawiały, że czułam się lepiej. Malutkiemu też było za
      gorąco, mimo tego, że był bardziej rozebrany niż ubrany. Spacery owszem były
      przyjemne, ale tylko wtedy, gdy były wcześnie rano. Potem upały były nie do
      wytrzymania.
    • zebroid_dziki Re: Pora roku a poród 04.02.09, 16:13
      mysle, ze kazda pora roku ma swoje dobre i zle strony. latem
      dokuczaja upaly, ale za to owoce i wrzywa sa w kazdej ilosci smile poza
      tym zaawansowanym ciezarnym latwo jest sie ubrac smile no i nie trzeba
      sie gimnastykowac z zakladaniem kozakow uncertain
      a co do porodu zimowego- ja bede rodzic wlasnie teraz i tez nie
      narzekam. poczatkowo i tak bede musiala pobyc z Dzidzia w domu wiec
      nie strace slonca itd. smile a pozniej bedzie wiosna wiec
      najcudowniejszy czas na pierwsze poznawanie swiata przez
      dzieciaczka. a w wakacje bedzie akurat miec pol roku wiec mozna
      sobie wybyc na jakis wypoczynek.
      • izabela78 Re: Pora roku a poród 04.02.09, 16:21
        Dwojke moich dzieci rodzilam zima (listopad i grudzien) .Zanim siebie ubralam i
        dziecko to juz bylam wykonczona. TEraz mam termin na 28 kwiecien i bardzo sie z
        tego ciesze. Nie bedzie juz tak zimno ani zs goraco. pozdrawiam Iza
    • balsamina-niecierpek Re: Pora roku a poród 04.02.09, 16:52
      Rodzę jak Bóg da pod koniec kwietnia i bardzo mi z tym dobrze smile Nie
      będzie już tak zimno, ale jeszcze nie gorąco, dzień już długi, sezon
      grypowy zakończony, dla mnie w czasie karmienia coraz więcej warzyw
      i owoców... Aha, no i zanim nadejdzie jesień-zima z grypami i
      zimnem, malutka będzie już podchowana i odporniejsza.
      Więc sobie nie krzywduję.
      • seytan_a_22 Re: Pora roku a poród 04.02.09, 17:00
        Ja rodze pod koniec lutego poczatek marca, wiec wiosna prawie, liczac te dwa
        tyg. w domku akurat trafimy na czas gdy wszystko budzi sie do zycia, uwazam te
        pore roku za cudowna do narodzin, taka troszke mistyczna. Kora wraca z Hadesu i
        Demeter zaczyna zielenic laki, parki i lasy. Eh...rozmarzylam sie.
        Z dobrych stron widze jeszcze to, ze jest ani za zimno ani za cieplo, do co raz
        mocniejszego slonka bedzie sie synus powoli przyzwyczajal, a okres poznawania
        nowych pokarmow przypadnie na lato gdy wszystko mozna z ogrodka miec, zdrowo i
        pozywnie. Poza tym duuuuuzo zdrowego powietrza nalapiemy podczas spacerowsmile same
        plusy
      • agnie-sia80 Re: Pora roku a poród 04.02.09, 17:04
        pierwsza corke urodzilam pod koniec wrzesnia.a lato tego roku bylo bardzo gorace
        i dalo mi sie we znaki;/poza tym szybko zaczal sie okres grzewczy, mala miala
        problem z noskiem od suchego powietrza-nawilzacze powietrza nie dzialaly.poza
        tym ubranie niemowlaka w stosy ubran wcale nie bylo przyjemne.
        teraz mam termin na maj.mam nadzieje, ze nie bedzie jeszcze za goraco.
    • liwilla1 wg mnie czerwiec 04.02.09, 17:15
      mialam przed soba cale piekne, cieple lato z maluchem, codziennie wychodzilam z
      nim na dlugie spacery. gdy mial roczek i zaczal chodzic, to tez juz bylo lato smile
      no i w koncowce ciazy nie chodzilam w sniegowcach i kozuchu, tylko w lekkich,
      wygodnych balerinach i sukienkach smile dla mnie najlepsza pora na porod.
      • toffi25 Kwiecień:) 04.02.09, 17:19
        Ja syna urodziłam 15 kwietnia, idealnie wg mnie, spacery, lato,
        bajkasmileteraz ma 10 miesięcy, i żadnych chorób, drugie też chciałabym
        urodzic na wiosnęsmilesmilesmile
        • agatracz1978 Re: Kwiecień:) 04.02.09, 18:55
          Ja termin mam na 17 kwietnia i też się cieszę bo będzie już ładnie i ciepło i
          ogród pełen i wakacje za pasem smile Tylko te zimowe ubrania ciążowe podczas zimy
          troszkę mnie już męczą i to, że czasem jest tak zimno i ślizgawica na dworze i
          pospacerować nie mogę.
        • uleczka.pl Re: Kwiecień:) 05.02.09, 09:37
          Ja też w kwietniu smile też się ciesze , bo już cieplej i taka fajna
          atmosfera wiosenna -poprostu ja mówię że ,, czuć wiosne " smile. A
          pozatym wcześniej chodziłam całe lato ( urodziłam samym końcem
          sierpnia )w ciąży i nie polecam smile umęczyłam się jak diabli w te
          upały .
          • basia9989 Re: Kwiecień:) 05.02.09, 10:07
            Witajcie.Ja pierwszą córcie urodziłam 27 września i przeszła chyba wszystkie choroby mozliwe.Do tego jak miała 3 m-ce wyladowalismy w szpitalu na 2 tyg z wirusem rota i goraczką ponad 40 stopni-koszmar był to dla mnie a stres nie da sie tego napisać.Teraz mam termin na 27 kwietnia i mam nadzieję że bedzie lepiej -zobaczymy.Pozdrawiam wszystkie ciezarne a w szczególności kwietniówki
            • mad-25 marzec, kwiecień 05.02.09, 10:20
              Ja synka 4 lata temu urodziłam w listopadzie, nie polecam, zaraz
              snieg spadł, zimno jak chol... mało spacerów, zanim ubrałam siebie i
              dzieciaka to pół godziny zleciało (wiadomo ja zgrzana, dziecko też,
              no i płacz) , chociaż nie powiem są i plusy na wakacje dziecko już
              sporawe więc tylko wycieczki w głowie nam były.
              Teraz mam termin na 14 marca i myslę że to dość fajny czas na poród,
              dziecko rośnie wraz z coraz cieplejszymi dniami , wiadomo wiosna,
              wczystko kwitnie ach...ale się rozmarzyłam.
              Wiadomo spacerować się bedzie się chciało bo cieplutko to i łatwiej
              będzie można zrzucić zbędne kg.
              Widzę po siostrze , urodziła w czerwcu 2008 i non stop spacery,
              swieże powietrze, no i zrzucowne kilogramy, same plusy.
              A co do ciąży teraz w zimie dużo łatwiej znosze ciążę / nie puchnę
              jak przy 1 ciąży...
              Ale ciężko powiedzieć jak pora roku najlepsza, każda ma swoje plusy
              i minusy. Ale ja zarówno jak i na ciążę i na dziecko polecam
              miesiące od marca-czerwca.
      • figa33 Re: wg mnie czerwiec 05.02.09, 11:14
        My nie planowaliśmy ciąży pod kątem żadnego konkretnego miesiąca,
        ale zupełnie przypadkiem wyszło moim zdaniem idealnie, bo termin mam
        na sam początek czerwca (3.06). Upału raczej na pewno nie powinno
        jeszcze być, a przed nami przynajmniej 3 - 3,5 piękne słoneczne i
        ciepłe miesiące. Spacery w parku, normalne owoce i warzywa nie
        zalatujące plastikiem. Cud-miód! Sama urodziłam się w czerwcu,
        bliżej jednak końca, i bardzo lubię ten miesiąc wink
    • epb3 wiosna 05.02.09, 10:23
      ja mysle ze wiosna - urodzilam w pazdzierniku. owszem ciaza w lecie fajna
      sprawa, nie trzeba nosic kurtek i butów tylko klapeczki(generalnie najlepiej w
      ciazy czulam sie nago) - owszem są upaly, ale jakos ja je dobrze znosilam, bylam
      nawet w 7 miesiacu we Wloszech na wakacjach i bylo ok. Urodzilam w pazdzierniku
      - owszem pierwsze 2-3 tygodnie byla fajna pogoda, ale potem zimno, deszcz itd -
      polska zima. Wychodzilam na spacer codziennie i lazilam po kilka godzin w tym
      zimnie. ubieranie mojego dziecka to bylo cos potwornego tak się zawsze darl -
      wracalismy w te pedy musilismy sie rozbierac na karmienie. jak przyszla wiosna i
      byla coraz ladniejsza pogoda wrocilam do pracy sad
      jak dziecko zaczynalo chodzic to tez ta sama pogoda - w butach zimowych nie
      chodzi sie zbyt latwo, poza tym mokro i brzydko.
      nastepne bym chciala na wiosne
      • ophelia78 zależy od pracy ;-) 05.02.09, 10:43
        Jeśli pracujesz w szeroko pojętej edukacji, to zasada jest prosta: nauczycielki
        rodzą w styczniu / lutym!!! Potem 20 tyg. macierzyńskiego i jest maj; do pracy
        już raczej nie wracasz, bo po co i jak niby mają Cię wstawić w plan zajęć pod
        koniec roku szkolnego/akademickiego? (pracodawca może dać Ci urlop wypoczynkowy
        (niezorientowane informuję, ze normalnie nauczyciel nie może dostać
        wypoczynkowego kiedy chce, np. raczej się go nie dostaje w trakcie roku
        akad./szkol. i to jest zgodne z przepisami), albo do wakacji zwolnić z obowiązku
        świadczenia pracy). A pensję masz normalnie płaconą. Wracasz do pracy we
        wrześniu/październiku i masz odchowanego 8-9 miesięcznego bobasa, dla którego
        łatwiej znaleźć opiekę niż dla 5 miesięcznego, choćby dlatego, że je już coś
        wiecej poza mlekiem matki.

        Sama pracuję na wyższej uczelni, rodzę na pocz. marca. Wszystkie koleżanki "z
        edukacji", jeśli planują ciążę, to tak, żeby urodzić na początku roku.
    • kaeira Re: Pora roku a poród 05.02.09, 12:02
      Badania naukowe jednoznacznie wskazują, że dzieci urodzone jesienią o wiele
      częściej chorują na astmę.
      Prawdopodobnie chodzi o to, że dzieci te częściej jako małe niemowlęta chorują
      na wirusy oddechowe z grupy RSV ("sezon grypowy")
      www.naszarodzinka.pl/news/view/1518/Jesli_rodzic_dziecko_to_nie_jesienia_.html
      www.cbsnews.com/stories/2008/11/21/health/webmd/main4625571.shtml (ang.)
      pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_RSV
      PS. Moja mała urodziła się pod koniec września, ale pierwsze
      przeziębienie/zapalenie gardła itp miała dopiero w wieku ponad 2 lat. Astmy na
      szczęście (odpukać) nie m. smile
      • magda1237 Re: Pora roku a poród 05.02.09, 13:07
        Ja urodziłam 7 czerwca i jestem bardzo zadowlona z tego terminu. No
        moze lepszy byłby maj. Planując ciąże wymyśliłam sobie termin majowy
        lub czerwcowy ponieważ uwielbiam lato, słońce i chciałam ten czas
        spędzić z dzieckiem. Ale plusów wg mnie jest więcej:
        - rodziłam jeszcze przed konkretnymi upałami
        - codziennie chodziłam na kilkugodzinne spacery, podczas których
        karmiłam piersią nie przejmując się temperaturą otoczenia
        - szybko zrzuciłam kilogramy przez te spacery
        - nie trzeba się dodatkowo ubierać żeby wyjść na dwór
        - jesienią i zimą mam zawsze deprechę, po porodzie gdy hormony
        wariują miałabym chyba mega depresję.
        Wspominam ten czas sielsko anielsko, jedyne wkurzało mnie to że nie
        mogłam jeść wielu jak nie większości owoców (akurat była pora na
        truskawki, czereśnie).
        Jesienią jak pogoda robiła się już mocno nieciekawa wróciłam do
        pracy.
        Z kolei na następne lato mała mogła już wcinać wszystkie owoce,
        uczyła się chodzić, też fajny czas. Z rocznym dzieckiem wybraliśmy
        się pierwszy raz na wakacje zagraniczne
        Teraz termin mam pod konieć września i na razie widzę same minusy
        (ale z kolei pod kątem pracy termin wpasowałam idealnie)


    • anik0987 Re: Pora roku a poród 05.02.09, 13:36
      Ja rodziłam w lutym (pod koniec). Trafiłam na zimę stulecia, więc długo nie
      mogłam wyjść z małą z domu. A wychodzenie zimą z tak małym dzieckiem wygodne nie
      jest - zwłaszcza dla dziecka. Mała ciągle płakała, bo w ogromnym kombinezonie
      było jej chyba strasznie niewygodniesmile Teraz będę rodzić pod koniec lipca -
      teoretycznie koszmar, ale liczę na to, że lipiec będzie deszczowysmile No i zdążę
      się najeść truskawek do woli przed rozpoczęciem karmieniasmile
      • green_naranja Re: do anik 07.02.09, 11:45
        tak z ciekawosci...piszesz ze rodzilas w "zime stulecia"-ja przyszlam na swiat
        podczas zimy stulecia, a przypadla ona na przelom 1978/1979 roku, co jest
        oficjalnie uznane.

        wynika z tego, ze po 30 latach bedziesz rodzic kolejne dziecko...jak to mozliwe?
        wink
        • seytan_a_22 Re: do anik 07.02.09, 12:29
          cuda sie zadrzajatongue_out ale jesli miala przy pierwszym dziecku zalozmy 16lat jak
          rodzila, to przy drugim teraz 30 wiecej, wiec jesli dobrze licze 46, a wiec az
          takie niemozliwe to nie jest. Terazkobiety orzeciez czesto rodza po 40
          • green_naranja Re: do anik 07.02.09, 17:52
            chyba ze tak, choc ja czytajac posta zakladalam, ze jednak pierwsze dziecko
            urodzila w wieku przynajmniej 20 latwink
            • kazia4 green_naranja, 08.02.09, 17:53
              nie wiem, czy zauważyłaś, że mamy nowe stulecietongue_out
              zatem już w tych paru latach któraś zima była najostrzejsza...
              wink
              • green_naranja Re: green_naranja, 08.02.09, 18:10
                kazia4-mimo nowego stulecia, zima ciagle sie jeszcze porzadna nie pojawila, ze o
                nowej "zimie stulecia" nie wspomnesmile)
    • viewiorka Re: Pora roku a poród 05.02.09, 13:56
      Ja urodziłam w sierpniu i październiku. Ubieranie dwójki maluchów zimą, zwłaszcza jak jedno tycie i rozdarte - koszmar. Pogoda paskudna i wogólenie fajnie. Za to na spacerach mała usypiała jak aniołek i spała po 2-3 godziny (sierpniowa córeczka darła się, może było jej za gorąco, bo były upały).
      Jedno wiem na pewno - trzecie chcę na wiosnę (kwiecień-maj)
      • goblin.girl Re: Pora roku a poród 05.02.09, 17:00
        a my specjalnie chcielismy, zeby nasze urodzilo sie w zimie i na razie nie
        narzekam - w koncowce ciazy nie musialam sie męczyć w upale, a dla dziecia o
        tyle dobrze, ze teraz nie ma w powietrzu alergenów. Ubieranie nie jest duzym
        problemem, bo nosimy małego w chuscie pod kurtką, wiec wystarczy to, co ma na
        sobie w domu + sweterek, czapka, skarpetki i już; w chuście grzeje go
        wystarczajaco.
    • mika_p Re: Pora roku a poród 06.02.09, 00:09
      Mam dwójke kwietniowych dzieci i myślę, że wiosna jest idealna.
      Zanim się zorientujesz, ze jestes w ciąży, użyjesz lata. Na zaawansowaną ciążę
      gruby sweter i obszerna kurtka są łatwiejsze do znalezienia w szafie niż letnie
      bluzeczki czy sukienki.
      Pierwsze spacery to tylko dodatkowa warstwa ubrania dla dziecka i jakiś kocyk,
      to można maluchowi zalożyć nie zgrzewając się samemu jak mysz.
      Zaraz robi się ciepło i mozna karmić na dworze, co pozwala wydłużyć spacery.
      Mozna wyjechac z niemowlęciem na grilla do przyjaciół i wrócić późno w nocy, bo
      dziecię pośpi w wózku na powietrzu, a jak głodne, to można nakarmić piersią.
      Jak przychodzi czas rozszerzania diety, to są sezonowe owoce i warzywa.
      Zimą ma się już wprawę przy ubieraniu dziecka i wyjście na spacer jest dużo
      prostsze niż z zimowym noworodkiem.
      A następnej wiosny, jak młody tuptacz próbuje chodzić, to chodniki są suche smile

      Czerwiec za późno, maje bywaja upalne, no i okres rozszerzania diety przypadnie
      na grudzień, to nie to samo co październik. Jabłka już nie te i gruszek dużo mniej.
    • pestka_ks Re: Pora roku a poród 06.02.09, 09:45
      Z córką chodziłam w ciąży przez całe lato (nawiasem mówiąc bardzo upalne),
      rodziłam w listopadzie.Jak dla mnie ta
      "letnia" ciąża to koszmar- nogi mi strasznie puchły, tak że nie mogłam znaleźć
      żadnych butów dla siebie- wyglądałam jak hipopotam, Pracowałam, więc strasznie
      męczyłam się w dusznym biurze, a ubrania przyklejały się do 4 literuncertain
      Jak urodziłam to też: szaro- buro, nie nastrajało to optymistycznie. Wychodziłam
      z małą na spacery, ale bardziej z rozsądku niż z chęcią.
      Postanowiłam sobie, że druga ciąża tylko w zimie, a poród na wiosnę- tak też
      będzie- rodzę ok połowy kwietniasmile
    • kasiunia62 Re: Pora roku a poród 06.02.09, 10:53
      ja sobie "planowałam" zajście w ciąże tak, by poród następił własnie
      w czerwcu czy maju. Chciałam mieć całe lato na pierwsze miesiące
      malenstwa. Los chciał, że urodzi się w sierpniu..zostanie mi
      odrobinka lata.,,
    • bafilek Re: Pora roku a poród 06.02.09, 22:23
      Ogólnie wiosna (tak od marca do czerwca). Córkę rodziłam na początku
      maja - całe lato było przed namismile Rok później latem już biegała, bo
      chodzić zaczęła w marcu. Syn urodził się pod koniec sierpnia i
      przechlapane, bo ciepło juz nie było, takiego małego muszę ubierać w
      grube ciuchy. Jak nauczy się chodzić, to znowu będę musiała go ubrać
      w kombinezon.
      • kasiak37 Re: Pora roku a poród 06.02.09, 23:07
        dzieci "zimowe" sa najodporniejszesmile
    • mond33 Re: Pora roku a poród 06.02.09, 23:13
      Ja rodzę latem, końcówka lata, wiem, że ostatnie miesiące przypadną na sam
      rozkwit lata i może być niezły upał, ale i tak się cieszę. Pierwsze dziecko
      rodziłam zimą, ostatnie miesiące były masakrą. Nie było już co na siebie
      wkładać. Żadne kozaki nie wchodziły na spuchnięte nogi. Na porodówkę jechałam w
      laciach. Także teraz będę miała zupełną odmianę. Porównam jak to jest i co było
      lepsze jak urodzę drugiego malucha, bo na razie mogę tylko pogdybaćsmile
    • mrs.solis Re: Pora roku a poród 07.02.09, 16:21
      Urodzilam w polowie lutego i nie ma chyba lepszej pory jak dla mnie.
      Pierwsze 6 tyg. przesiedzialam w domu ,bo musialam dojsc do siebie
      po cc. Nic nie stracilam,bo pogoda i tak nie byla zachecajaca do
      zadnych spacerow,a ja bylam tak spuchnieta,ze nie mialam na siebie
      co wlozyc. Spodnie ciazowe byly za luzne ,a inne ciuchy za ciasne.
      Jak przyszla wiosna ja w miare doszlam do formy (zmiescilam sie w
      ciuchy),a dziecko bylo coraz bardziej kontaktowe. Codzienne spacery
      ulatwily zrzucanie wagi. W lecie jezdzilismy juz z 5 miesiecznym
      dzieckiem na plaze ,ja moglam sie rozebrac ,a dziecko mialo radoche
      obserwujac fale. Jak dla mnie najgorsza pora na porod byloby
      lato,ale powtarzam to moja opinia i napewno sa tu dziewczyny,ktore
      preferuja letnie porody.
    • pola1981 Re: Pora roku a poród 07.02.09, 16:28
      Ja mam termin na 7 maja i mysle, ze to calkiem dobry czas na porod.
      Najwiekszym minusem bedzie chyba tylko to, ze w czerwcu nie pojem
      truskawek!!! Ciesze sie, ze koncowka ciazy nie przypadnie mi na
      lato, bo wiem od kolezanek, ktore rodzily po wakacjach, ze te
      ostatnie miesiace byly dla nich bardzo meczace - upaly dawaly im
      niezle w kosc!
      ja natomiast urodzilam sie w marcu i moja mam bardzo sobiec hwalila
      ten wlasnie miesiac. Ogolnie uwazam, ze najlepsze m-ace na porod to
      marzec-maj, ale to tylko moje zdanie, jak na razie nie poparte
      wlasnym doswiadczeniem, tylko obserwacja, jak to bylo u innychsmile
    • zuzka04_4 Re: Pora roku a poród 11.02.09, 15:31
      Pierwszą córkę urodziłam pod koniec maja, drugą na początku marca i te daty
      wydawały mi się rewelacyjne ze wzgledu na dzieci bo zaraz lato, ciepło i dzieci
      spędzają całe dnie na świeżym powietrzu; więc jak dowiedzialam się, że trzecie
      dzieciątko ma przyjść na świat w listopadzie byłam przerażona perspektywą ciąży
      w upalne dni i noworodka w środku zimy. Czas pokazał, że strach ma wielkie oczy
      i ciążę znioslam znakomicie a synek odkąd skończył 2 tydodnie codziennie jest na
      spacerze, które uwielbia.
    • karolka8310 Re: Pora roku a poród 12.02.09, 13:30
      Ja również czerwiecsmilei bardzo się z tego powodu cieszę.Moje pierwsze
      dziecko(synek)urodziłam w styczniu,a gdy miał miesiąc to wylądowałam
      z nim w szpitalu bo miał zapalenie płuc.Na dworze ziąb,zarazki a w
      domu cieplutko no bo wiadomo dzidzia.Pozatym wiadomo trzeba
      mieszkanie wietrzyć,więc powietrze było wdomu nie zaciekawe bo tu
      ciepło tu zaraz zimno.Na dodatek każdy zaczyna Cie odwiedzać,bo
      przecież trzeba dzidzie obejrzećsmileTem zakatarzony,ten zakichany ten
      jeszcze coś...ehh,nie ma co najlepiej rodzić latem a najlepiej na
      samym jego początkusmile
    • deodyma Re: Pora roku a poród 12.02.09, 14:28
      jesien, zimasmile
      rodzilam jesienia i szczerze mowiac, to jestem zadowolona.
      nie wyobrazam sobie porodu latem i pozniej tego krwawienia , ktore
      trwa bez mala kilka tygodni, a tymczasem na dworzu np upaly.
    • chmielanka Re: Pora roku a poród 12.02.09, 15:15
      Ja synka urodziłam na początku grudnia i wcale nie narzekam. Od niemal samego
      początku chodziliśmy na spacery, może dzięki temu jest zahartowany; teraz mam
      termin na maj i też mi to pasujesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka