Dodaj do ulubionych

czy ktoras z was była badana ginekologicznie w 24

11.02.09, 21:58
Czy ktoras z was byla badana ginekologicznie w 24 tygodniu ciazy?
Pytam sie bo niewiem czy powinno sie takie badanie przeprowadzac.
Moj lekarz prowadzacy mnie nie bada, a bylam w szpitalu i mnie
lekarz badal i naciskal na brzuch, wiec sie zxastanawiam czy sie
powinno?
Obserwuj wątek
    • kaneloni Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 11.02.09, 22:11
      wizyty mam co miesiąc i zawsze lekarz mnie bada ginekologicznie - myślę, że w
      trakcie ciąży już co wizytę powinien
    • syrka1 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 11.02.09, 22:25
      jestem w 31 tygodniu a badanie ginekologiczne mam co miesiac na kazdej wizycie od poczatku ciazy.
    • wakacyjna_iguana Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 11.02.09, 22:38
      W pierwszej ciąży byłam badana ginekologicznie co miesiąc. To normalne, co
      miesiąc musisz być zbadana czy się szyjka nie skraca itp. Może zmień lekarza???
      • seytan_a_22 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 11.02.09, 23:02
        za kazda wizyta mam badanie ginekologiczne, teraz co tydzien. Ty tez tak
        powinnas miec, bo skad ten biedny doktor ma wiedziec czy szyjka ci sie nie
        skraca, albo nie otwiera, z oczu ci ma wnioskowac?big_grin
      • agata-gryfino Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 10:48
        w obydwu ciazach mam lub miałam wizyty i badania co miesiac po 38 tc
        co ok 2 tyg.
        A mieszkasz w polsce??
    • kasiak37 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 11.02.09, 23:08
      nawet do konca ciazy bada sie ginekologicznie chociazby po to zeby ocenic stan
      szyjki macicy.
    • ala.81 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 11.02.09, 23:24
      co wizytę, czyli co miesiąc byłam tak badana
    • artdesign84 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 03:55
      ja była badana w 5,6,8,10,12,14,18,20,22,24,26,28,30,31,32,33,34,35
      tc
      • robin2510 Re: byłam tylko 1 raz badana gin, jestem w 16tc 12.02.09, 09:22
        badanie odbyło się jak byłam w 5,5 tyg ciąży , powodem było krwawienie. Do teraz
        czyli 16 tc nie byłam ani razu w taki sposób badana. Co wizytę natomiast mam usg
        ,sprzęt ma lekarz bardzo dobry, jest również bardzo dobrym specem od usg i chyba
        z niego ocenia stan szyjki (nie wiem, bo nigdy nie pytałam).
        Dodam że ani w pierwszej ciąży ani teraz nikt mi nigdy nie mówił czy jest ona
        skrócona czy nie, a pierwszą ciażę prowadził inny lekarz. Terminy te znam z
        forum nie od lekarza. Jedynie przy porodzie położna powiedziała mi ze muszę
        dostać jakieś lekarstwo bo szyjka się w ogóle nie skraca a idzie rozwarcie.
      • lubie_gazete Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 19:14
        To dużo miałaś przyjemności smile
    • uleczka.pl Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 09:18
      Jasne , nie zależnie od tygodnia ciąży. Ja miałam taki problem z
      lekarką że mnie nie badała wogóle do 23 tc ( tylko raz na 1 wizycie
      w 6 tc). I przyszłam do niej z problemem to jak mnie zbadała to
      powiedziała że szyjka ma 1 cm ,kazała leżeć i faszerować się Nospą ,
      najadłam się tyle strachu co chyba nigdy, miałam spaprane Święta sad.
      Oczywiście okazało się to naszczęśćie nie prawdą u innego lekarza do
      którego chodze.
      Tak więc takie badanie powinno być co wizyta. W końcu po to chodzisz
      i za to płacisz jak chodzisz prywatnie .
      • seytan_a_22 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 09:32
        Tak więc takie badanie powinno być co wizyta. W końcu po to chodzisz
        > i za to płacisz jak chodzisz prywatnie .

        jak chodzi panstwowo to jakby nie patrzyl tez placi, bo w koncu z jej skladek to
        wszystkosmile
        a swoja droga ona sie boi czy powinno sie badac, wiec heh teraz to ma
        zagwostke, bo okazalo sie, ze powinna sie bac, bo byla nie badanasmile
    • mama_frania Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 10:01
      ja byłam badana na każdej ciążowej wizycie. lekarka też delikatnie naciskała na
      brzuch. Przyznam, że bardziej mi brzuch naciskali przy usg niż przy badaniu.
      • carolinecat Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 10:26
        ja też byłam badana ginekologicznie przy każdej wizycie
    • budzik11 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 11:16
      Byłam badana na każdej wizycie. Już nawet nie chodzi o badanie stanu szyjki m.,
      bo to rzeczywiście lekarz może ocenić na USG - ale jak stwierdzi, czy np. nie
      masz jakiejś infekcji? Często są bezobjawowe.
    • ewcia1980 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 15:52
      No to ja jestem wyjatkiem bo do tej pory (39tc) ginekologicznie
      badana bylylko RAZ.
      W którym tc juz nie pamietam ale jakos na poczatku.
      • ophelia78 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 15:58
        ŻARTUJESZ?????

        to po co w ogóle chodzisz do lekarza, skoro on Cię nie bada?
        • martabg Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 17:01
          Mnie zbadał po raz pierwszy w 26tyg. Szyjka miała 0,5cm.
          Dziecko urodziło się dwa tygodnie później po czym żyło tylko godzinę.

          Warto dawać się badać, chociażby po to, by później nie gdybać "co by
          było, gdyby sprawdził szyjkę wcześniej"...
        • ewcia1980 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 17:59
          nie, nie zartuje!
          niby czemu miałabym zartowac?

          > to po co w ogóle chodzisz do lekarza, skoro on Cię nie bada?

          a to do lekarza ciezarna chodzi TYLKO po to zeby zostac zbadana
          ginekologicznie???
          hmmm....
          • zoofka Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 19:34
            hmm zastanówmy się...
            po co w takim razie ciężarna chodzi do lekarza?
            popatrzeć mu w oczy???
            • ewcia1980 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 20:06
              hmmm.....
              no cóz -ja bynajmniej nie patrze w oczy mojemu lekarzowi.
              cóż wiec robie u niego w gabinecie przez 20 minut - oto jest
              zagadka!!!!
      • agusia1812 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 17:25
        no teraz sie zmartwilam bo jestem w 10 tyg i teznie bylam badana ginekologicznie
        tylko usg?;/
        czy to oznacza ze mam jakiegos zlego lekarza czy to normalne?
      • ma.pi Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 17.02.09, 01:03
        ewcia1980 napisała:

        > No to ja jestem wyjatkiem bo do tej pory (39tc) ginekologicznie
        > badana bylylko RAZ.
        > W którym tc juz nie pamietam ale jakos na poczatku.



        Dolaczam, tez w zadnej ciazy nie bylam badana ginekologicznie.
    • mrs.solis Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 16:32
      Bedac w ciazy bylam badana w 9tc i pozniej dopiero pod koniec ciazy
      moze ze 3-4 razy. Usg mialam tylko 3 razy. Mieszkam w USA.
      • ophelia78 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 17:00
        To weź mnie oświeć, bo ja naprawdę nie wiem: jak często chodzi się w USA do
        lekarza, jak się jest w ciąży? I jak wygląda taka wizyta, skoro badania na niej
        nie ma?
        • mrs.solis Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 21:54
          ophelia78 napisała:

          > To weź mnie oświeć, bo ja naprawdę nie wiem: jak często chodzi się
          w USA do
          > lekarza, jak się jest w ciąży? I jak wygląda taka wizyta, skoro
          badania na niej
          > nie ma?

          Chodzi sie co miesiac. Waza,badaja cisnienie i pytaja czy cos
          boli,czy mam jakies niepokojace objawy. TO wszystko. Oni uwazaja,ze
          jak nic nie boli to nie trzeba "tam" grzebac. Oczywiscie maialam
          rowniez badany poziom cukru i wymaz na bakterie. Skurcze jesli sa
          niebolesne uznawane sa za norme i zadnych lekow sie na to nie
          przepisuje.
    • kama_mama_olka Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 17:03
      Ja jeszcze byłam u gin w dzień porodu tak wyszło,oczywiście badała mnie
      ginekologicznie wtedy ,oraz przy każdej wizycie kontrolnej wcześniej.
    • pola1981 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 18:25
      Jestem badana ginekologicznie co m-ac na kazdej wizycie.
    • alicja0000 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 20:06
      ja byłam badana co wizytę do samego końca ciąży
      • olgakg ja moze powiem tak 12.02.09, 20:19
        Jak zaszlam w ciąże to poszlam do lekarza i mnie zbadal to byl 5 czy
        6 tydzien, pozniej mialam plamienia i stwierdzil ze mnie nie dotyka
        wiec do 21 tygodnia mnie nie badali ginekologicznie, byc moze przez
        te plamienia, ale mialam robione usg kilka razy i na nim pisze ze
        szyjka zamknieta, wiec mysle ze zamiast tego badania poprostu na usg
        sprawdzali.Pozniej mialam badanie w szpitalu w 22 tygodniu i sie
        zdziwilam, ze lakarz mnie badal i naciskal na brzuch bo mi moj
        lekarz powiedzial ,ze rece precz od brzucha, moze sie bal mnie badac
        do tej pory jak mialam zagrozenie.Dlatego pytam , czy was w 24
        tygodniu badaja? czy takie naciskanie na brzuch nie zrobi krzywdy
        dziecku?
        • ewatep Re: ja moze powiem tak 15.02.09, 22:13
          Kochana nie wiem do jakiego lekarza chodzisz, ale chyba rzeczywiście jak już
          któraś wspomniała może czas najwyższy zmienić. Jestem obecnie w drugiej ciąży i
          co m-c, jak wszystkie tu dziewczyny, jestem badana ginekologicznie, to jest
          normalne a wręcz wskazane. W pierwszej ciąży również przez całą ciążę byłam
          badana ginekologicznie. A jak byłam 3-krotnie w szpitalu na patologii (ze
          względu na ryzyko przedwczesnego porodu) to badanie ginekologiczne miałam dużo
          częściej, również wraz z naciskaniem brzucha. Dzidzi nic przez to nie było.
          Córeczka urodziła się zdrowiutka w 39 tyg. Tak więc na Twoim miejscu
          zastanowiłabym się czy jednak nie zmienić lekarza na takiego co się nie boi
          badać pacjentek.
    • mw1975 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 20:20
      Jestem w 36 tc. Wizytę mam co 3 tygodnie, Co 2 wizytę jestem badana
      gin. Nie tylko stan szyjki macicy bada się w ten sposób, ale jak
      lekarz ma sprawdzic, czy nie ma grzybicy, która w ciąży jest częstą
      przypadłością.
    • kaka61 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 12.02.09, 21:28
      Jestem w 20 tyg.Nie byłam badana w ogóle.Mieszkam w UK.
      Pozdrawiam
      • marzenie36 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 13.02.09, 00:09
        Ja tez mieszkam w USA i nie bylam badana ginekologicznie,jestem w 15 tg ciazy,
        co miesiac mam wizyte i robia mi usg oraz pobieraja mocz za kazdym razem,pytaja
        czy cos mi nie dolega czy nie mam jakis niepokojacych objawow,mierza cisnieniei
        wyznaczaja nastepna wizyte za miesiac.
        • magdaksp Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 16.02.09, 23:32
          ja czytaam,ze za granica juz sie niepraktykuje ta częstego badnia ginekologicznego.
    • agg3 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 13.02.09, 00:15
      tez nie bylam ani razu badana, jak zreszta 99% kobiet w anglii.
      tu najwidoczniej kobiety nie maja przedwczesnie skaracajacych sie
      szyjek, grzybic, rozwarc, nie leza plackiem w ciazy itp.
      takie "atrakcje" tylko w Polsce big_grin
      • seytan_a_22 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 13.02.09, 07:22
        Nie mialam skracajacej sie przedwczesnie szyjki, grzybicy, rozwarcia, nie leze
        plackiem, po za chwilami gdy mam na to ochote, a mimo to jestem badana
        ginekologicznie na kazdej wizycie. Nie mieszkam tez w Polsce tylko w Niemczechbig_grin
        i bez tych ''atrakcji'' warto wiedziec co i jak, bo jak ktos madry powiedzial,
        lepiej ZAPOBIEGAC niz leczyc. A co do UK, fakt na co maja badac rozwarcie i
        skracanie skoro a)do 12 tyg nie ratuje sie ciaz zagrozonych, b) jakby potem cos
        sie dzialo to mozna zastosowac do aborcje jako srodek leczniczy na wszystkouncertain
        ostatnia rzecza jaka zrobie w zyciu to bedzie pochwala angielskiego systemu
        zdrowotnego. Zastanawiam sie co tam robia kobiety, ktore lecza sie na
        nieplodnosc latami i potem zachodza w ciaze z wielkim trudem i tysiacami
        zagrozen...watpie czy czekaja sobie spokojnie do 12tyg czy poronia czy
        nie...zawsze myslalam, ze selekcja naturalna stosowana i propagowana przez
        czlowieka odeszla w niepamiec z II Wojna Swiatowauncertain Anglikom to wogole
        poradzilabym powrocic do zwyczajow ze Sparty i chore dzieci zabijac. W koncu
        eliminowanie wybrakowanych egzemplarzy tez jest naturalneuncertain
        • lubie_gazete Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 19:15
          A potem pokolenia słabną,bo każdy słabeusz z chorymi genami rodzi jeszcze
          większego słabeusza uncertain
        • green_naranja Re: system brytyjski 16.02.09, 11:22
          Drazni mnie mocno, gdy ktos wypowiada sie na temat, o ktorym nie ma
          zielonego pojecia tonem wskazujacym na glebokie doswiadczenie i
          wiedze w owym temacie.
          Niezaleznie od tego, czy ma (czesciowa) racje, czy nie.
          To tak, jakbym powiedziala: "Niemcy to ciagle kraj faszystowski,
          nienawidza tam innych nacji, i mozna oberwac w glowe za same rysy
          wschodnioeuropejskie". No bo tak sie czesto zdarza, prawda...?
          Ale przeciez ta PRAWDA ma tez inne oblicza.Proponuje kolezance
          seytan_22 pozostac na wlasnym podworku przy wydawaniu sadow....

          Ze swojej strony powiem tak: nie bede bronic brytyjskiego systemu
          opieki zdrowotnej, bo uwazam, ze jest pod wieloma wzgledami gorszym,
          niz polski, i to bedzie prawda. Nie od parady Brytyjczycy lataja do
          Polski, Czech czy Wegier by leczyc prywatnie zeby, co wychodzi im
          taniej, anizeli mieliby to zrobic w swoim kraju. Ja tez latam do
          dentysty, ginekologa, okulisty, i bede tak robic, bo miesiacami w
          kolejkach do panstwowych gabinetow stac zamiaru nie mam, nie uwazam
          tez, ze prywatne gabinety warte sa swej ceny.
          120 funtow za prywatne usg?Nie, dziekuje, za te cene mam lot do
          Polski, wizyte w prywatnym gabinecie ginekologicznym z wykonanym
          badaniem oraz usg.Ze o spotkaniu z rodzina czy przyjaciolmi nie
          wspomne...podobnie z prywatnym stomatologiem-200 funtow za samo
          zajrzenie do jamy ustnej i ustalenie harmonogramu dzialan to
          stanowczo przesada.
          Faktem jest tez, ze tutaj remedium na wszystkie dolegliwosci jest
          paracetamol oraz "stay in bed" . Ok, w wiekszosci przypadkow to
          pomaga...ale z drugiej strony, trzeba miec naprawde mocno
          charakterystyczne objawy oraz duuuuza sile przebicia, by lekarz
          pierwszego kontaktu potraktowal powaznie i skierowal powiedzmy do
          specjalisty. Na szczescie lekarze innych niz ginekologia czy
          stomatologia specjalizachji nie wymagaja czekania w
          wielotygodniowych kolejkach (z reguly), nie ma tez problemu z
          wykonaniem badan krwi na przyklad-jest to swego rodzaju rutyna.

          Jesli niestety trafisz na pogotowie, to -o ile nie masz swiezej,
          krwawiacej rany postrzalowej albo ewidentnego ataku serca, marne
          masz szanse, by po tych 5 godzinach czekania na swoja kolej lekarz
          dyzurujacy zaaplikowal co innego, niz ow slawetny paracetamol. Czy
          to rwa kulszowa, czy rozrywajacy trzewia skret kiszek, czy
          gigantyczna migrena nie do wytrzymania albo wymioty z nieznanej
          przyczyny-paracetamol oraz pobyt w lozku.
          Niestety, podejscie w stylu "no nonsense" przewaza.

          Ale...jest przeciez i pozytywna strona tego wszystkiego. System
          jest, jakby nie bylo spoleczny i finansowany z podatkow, tak wiec
          dziala, jak dziala...podobnie jak w Polsce, prawda?
          Na pewno przewaza nad polskim w tym, ze wszelkie leki kosztuja
          maksymalnie kilka funtow (niezaleznie od ilosci, jakosci, rodzaju,
          etc), chodzi o leki z recepty oczywiscie, ponadto ludzie starsi
          (emeryci) maja je calkowicie za darmo. Tak wiec nie ma tu sytuacji,
          ze biedny emeryt czy rencista wydaje 3/4 swojej doli na leki,
          przymierajac glodem....jest to pewnego rodzaju ulga w calym tym
          bagienku, nie da sie ukryc, i moim zdaniem to calkiem niezla rzecz,
          gdy pacjent cierpiacy np na cluster headaches po konsultacji u
          neurologa dostaje recepte z silna kuracja oparta miedzxy innymi na
          sterydach, ktorych normalna cena wynosi powiedzmy 300 funtow , i
          placi za nie tylko 10 na przyklad.
          W Polsce taka sytuacja nie ma miejsca i chyba raczej nie bedzie
          dlugo miec.

          Co do spraw ciazowych...no niestety,. osoby przewrazliwione na
          punkcie skracajacej sie szyjki czy rozwarcia nie znajda tu latwego
          pocieszenia. Podejscie "no nonsense" kroluje i w tej sferze zdrowia.
          Ja, dopoki nie zaszlam w ciaze, nie przejmowalam sie za bardzo tym
          wszystkim, i szczerze mowiac myslalam troche naiwnie, ze jest
          podobnie, jak w Polsce na przyklad...okazalo sie jednak, ze nie.
          Po zameldowaniu sie u lekarza pierwzego kontaktu ("Congratulations!
          Are you going to keep the baby anyway?") nalezy czekac na list i
          zaproszenie na wizyte w wybranym przez siebie szpitalu , na oddziale
          poloznyczym. Wizyta odbywa sie po ukonczeniu 12 tygodnia ciazy, bo
          od tego okresu mniej wiecej uznaje sie, ze ma ona jakies szanse.

          Po takiej wizycie, ktora polega na rozmowie, wywiadzie zdrowotnym,
          wazeniu i mierzeniu dokonanym przez polozna dostaje sie ciazowy
          pakiet powitalny oraz schemat najblizszych wizyt/postepowania .
          Jesli kobieta zyczy sobie miec wykonany tzw "combined test" (usg
          genetyczne polaczone z testem krwi pod katem wad genetycznych),
          ustala sie jego date (oczywiscie w jak najszybszym okresie, bo takie
          badania przypadaja na 12-14 tydzien), jesli nie, to umawia sie
          jedynie na usg datujace ciaze.

          Po jakims czasie trzeba przyjsc do szpitala na tzw "health
          assessment", czyli spotkanie z lekarzem-poloznikiem zazwyczaj, ale
          tu rowniez nie dochodzi do zadnego badania gine4kologicznego, tylko
          omowienie wynikow krwi z badan wykonanych wczesniej,
          osluchanie ,taka sobie ogolnie rzecz biorac pogawedka o zdrowiu.

          Nie wiem, jak taki rutynowy schemat wyglada w sytuacji, gdy kobieta
          ma jakies problemy typu nieustanne plamienia czy bole-mozliwe, ze
          wowczas jednak sprawdzaja co sie dzieje, oczywiscie po uplywie tych
          12 tygodni...
          wiem za to na pewno, ze w sytuacji trafienia na pogotowie w wyniku
          jakichs ciazowych problemow, zajmuja sie tym jednak serio, wykonuja
          wszystkie badania i monitoruja problem. Jesli dochodzi do poronienia
          przed 12 tygodniem, nie powstrzymuja tego, ale pozniej ratuja ciaze,
          jesli jest to w ludzkiej mocy.

          Nie ma wiec sytuacji, ze stosowana jest aborcja, jako lek na cale
          zlo, jak to raczyla niezwykle blyskotliwie zauwazyc kolezanka
          seytan_22.

          Co do podejscia "no nonsense", to moj lekarz (ten, ktorego spotkalam
          podczas mojej oceny zdrowia ostatnio) powiedzxial tak: "If this
          baby`s destined to be born, nothing wrong will happen to it".
          Jest to , jakby nie patrzec, szczera prawda, mimo ze wydzwiek tych
          slow jest dosyc okrutny i nieco darwinowski w klimacie.

          Pozytywnym aspektem jest natomiast fakt, ze przez caly okres ciazy
          oraz rok po urodzeniu dziecka kobieta wszelkie badania lekarskie
          oraz zabiegi a takze leki ma calkowicie za darmo. Jesli ktos ma
          problemy z uzebieniem, ma okazje sie tych problemow pozbyc na koszt
          sluzby zdrowia ( chodzi tu o takie leczenie, jakie mialoby miejsce w
          gabinetach prywatnych, bardzo czesto zabiegi czysto kosmetyczne,
          ktore same z siebie kosztuja nmajatek i publiczna sluzba zdrowia ich
          nie wykonuje...). Ostatnio znajoma, ktora "robila " sobie zeby po
          urodzeniu dziecka dostala rachunek do wgladu za owe zabiegi.
          Rachunek opiewal na 19 tys funtow, i oczywiscie pokryla go
          calkowicie publiczna sluzba zdrowia...nie sadze, by mialo to miejsce
          w Polsce.

          Wiem tez, ze nie musze bac sie porodu i kwestii okoloporodowych (no,
          poza tym naturalnym strachem...), bo jednak w szpitalu, ktory sobie
          wybralam, mam do wyboru wszelkie mozliwe opcje znieczulenia oraz
          sposoby rodzenia (w wodzie, na lezaco, stojaco, cokolwiek,
          naturalnie, przez cc), bede takze rodzic w pojedynczej sali z
          wszelkimi wygodami takze dla osoby towarzyszacej mi przy tym, i za
          te wszystkie "przywileje" nie zaplace ani grosza.
          Do szpitala mam sie stawic wlasciwie tylko z fotelikiem do auta dla
          dziecka, i nic na dobra sprawe nie musze miec.Tak ciagle jeszcze w
          Polsce nie jest, i za ten komfort porodu jestem w stanie zniesc to,
          ze nikt mi rutynowo nie wykonuje badan co tydzien czy nie sprawdza
          mi skracajacej sie szyjki macicy co miesiac.

          Gdybym miala ciaze problemowa, pewnie by mi zalezalo na innym
          podejsciu, ale jestem przekonana, ze jednak gdy sa problemy, to sie
          kobiety z nimi samej nie zostawia. Jakby nie bylo, istnieja tu
          ciagle lekarze-ginekolodzy o specjalnosci polozniczej. Kolejna z
          moich znajomych ma wlasnie ciaze problemowa, i regularnie jest
          badana w swoim szpitalu co 2, 3 tygodnie. Tak wiec -nie taki
          st
      • kamajaz Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 16:50
        nie wiem czy jest się z czego cieszyć, że w Anglii czy gdzie indziej nie robią
        takich badań, ponieważ znam mnóstwo dziewczyn, które tam przebywają i bardzo na
        brak takiej opieki jaka jest w Polsce narzekają bo niestety takie "atrakcje" jak
        piszę koleżanka nie występują tylko w Polsce a być może jesteś tą szczęściarą
        której ciąża przebiega książkowo i bez komplikacji. Dlatego ja chyba jednak
        zmieniłabym lekarza sama muszę to zrobić ponieważ pojawiły się w mojej krwi
        przeciwciała a moja lekarka nie ma o tym pojęcia i bardzo się z tego cieszę że
        mam taką możliwość no bo pewnie w Anglii bym nie miała
        • hanulllka Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 17:05
          Co to za lekarz, który nie bada ciężarnej? Radzę go zmienić.

          Mój lekarz bada mnie ginekologiczne na każdej wizycie, chyba że akurat mam
          planowane usg. Jak w przeciwnym wypadku miałby skontrolować, czy wszystko jest w
          porządku?
          • bezak25 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 19:00
            a mnie pierwszy raz gin badał ginekologiczne gdzieś na etapie 12tc. Potem już co
            wizytę czyli co miesiąc.
      • kalipowa Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 19:38
        prosze bez zartow i cynizmu. Gdyby moja gin mnie nie zbadala w 24 tygodniu i
        gdyby nie okazaloby sie, ze moja szyjka ma 2 cm i jet mieciutka to pewnie
        dzisiaj mojego synka by nie bylo bo szanse na przezycie wczesniaka z 24 tygodnia
        sa male
    • braktalentu Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 19:18
      Jestem pacjentką Medicoveru. Ten sam lekarz prowadzi moją drugą
      ciążę.
      W pierwszej ciąży zostałam zbadana ginekologicznie w 4 tygodniu
      (pierwsza wizyta), a potem chyba w 23 tygodniu, po zgłoszeniu
      krwawienia. Przy każdej wizycie lekarz oceniał długość szyjki macicy
      na podstawie badania USG i to badanie miałam wykonywane na każdej
      wizycie (wizyty raz w miesiącu, a od 39 tygodnia co tydzień).

      W obecnej ciąży zbadana ginekologicznie byłam w 7 tygodniu (pierwsza
      wizyta) i w 31 tygodniu, po kuracji antybiotykami w celu wykluczenia
      zapalenia dróg rodnych. I tym razem długość szyjki oceniana jest na
      podstawie USG (wyliczenie do milimetra).

      Przed każdą wizytą jestem ważona i mam mierzone ciśnienie. Co
      miesiąc morfologia i mocz. Poza tym badanie wykluczające cukrzycę
      ciążową, toskoplazmozę, HBS, WR - raz w czasie ciąży. Innych badań
      mi nie proponowano, ale lekarz skierował na te, o które sama
      poprosiłam (bakterie jakieśtam - wymagane w szpitalu).

      Wygląda na to, że kompetentny diagnosta i dobry sprzęt umożliwiają
      zastąpienie badania ginekologicznego badaniem USG - ale specem to ja
      nie jestem.

      Dodam, że w Danii i Norwegii ciążę prowadzi położna i ginekologa to
      można dopiero przy porodzie zobaczyć - jak się ma pecha i jest
      potrzebny.
      • beakarp Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 23:00
        ja tez jestem pacjentką prywatnej kliniki, i mam identyczną sytuację
        jak przedmówczyni. USG na każdej wizycie. Zresztą ciąza przebiega
        absolutnie bezproblemowo, pomimo 41 roku życiasmile podejżewam, ze
        gdybym się na coś skarżyła, lekarz prowadzący na pewno by mnie
        zbadał...a tak to po co tam grzebać? Srednia przyjemnośćuncertain
    • kalipowa Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 19:36
      ja bylam badana ginekologicznie na kadej wizycie. Az do samego porodu kiedy
      polozna oznajmila - 10 cm - rodzimy!

      A tak na serio - badanie gin jest wazne bo jak chodzisz do jednego lekarza to ma
      porownanie co sie dzieje z szyjka - skraca sie, robi bardziej miekka itd...
      • bezak25 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 19:43
        2cm szyjka to zupełnie normalna długość, są kobiety które z natury mają krótszą,
        taka długość o niczym złym nie świadczy. No chyba, że normalnie masz dłuższą, to
        co innego.
        • kalipowa Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 21:31
          normalnie byla 4 cm i twarda. Lezalam w Imidzie przez 10 dni wiec problemu sobie
          nie wymyslilam
          • dag_dag Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 14.02.09, 23:08
            2cm szyjka macicy to marzenie wielu ciężarnych... i całkiem normalne jest, że
            się skraca. A do określenia jej rzeczywistej długości najlepiej wykonać badanie
            usg, a nie ginekologiczne.
            • jomamma Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 15.02.09, 17:16
              Osławiona medykalizacja ciąży w Polsce! badanie gin. na każdej wizycie...
              Często właśnie tego oczekują pacjentki no bo " po co chodzić do ginekologa jak nie ma badania".
              Dziwne podejście. Jakoś żadna nie wpadła na pomysł, że przez takie ingerencje: naciskanie, międlenie, sprawdzanie non stop tych nieszczęsnych szyjek to właśnie w Polsce i im podobnych jest jakaś "dziwna" plaga problemów szyjkowych. Jak najmniej ingerencji wewnątrz! - tak brzmi motto wielu lekarzy w wielu krajach . Ci, którzy ulegają presji badań są dla mnie autentycznie mało wiarygodni, tzn. albo niedouczeni, albo spokój własny i asekuracja na wypadek, że pacjentka powie: nie badał mnie pan, i przez to są problemy. Bardzo to przykre.
              • izzzkaaa Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 15.02.09, 18:48
                ja miałam badanie gin.na poczatku i tylko dwa razy usg.34tydziań teraz bede
                trzeci raz miała usg i badanie gin.dodam tylko ze miedzy czasie byłam dwa razy
                na obserwacji w szpitalu i tam mnie dokładnie obejrzeli.
              • seytan_a_22 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 15.02.09, 22:16
                Osławiona medykalizacja ciąży w Polsce! badanie gin. na każdej wizycie...

                nie mieszkam w Polsce a badanie mam na kazdej wizyciebig_grin dziwne co nie?tongue_out

                akoś żadna nie wpadła na pomysł, że przez takie ingerencje:
                > naciskanie, międlenie, sprawdzanie non stop tych nieszczęsnych szyjek to właśni
                > e w Polsce i im podobnych jest jakaś "dziwna" plaga problemów szyjkowych.

                a) nie mam i nie mialam zadnych problemow szyjkowych
                b) taaa badanie ginekologicznie trwa godzinami i ''miedla'', ''naciskaja'' bo
                nie maja nic innego do robotytongue_out wiesz co, przy seksie jestem bardziej
                ''miedlona'' niz przy badaniu, ktore trwa minute moze dwiesmilezalezy od
                doswiadczenia lekarza.

                znasz wogole zdanie : LEPIEJ ZAPOBIEGAC NIZ LECZYC?
                • villemo86 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 16.02.09, 13:06
                  Moja gin wykłada na uniwersytecie ginekologię, miała staż w stanach i jest
                  uznanym konsultantem w wielu krajach. Jej zdanie jest takie, że po 10 tygodniu
                  ciąży należy badać jak najrzadziej ginekologicznie, bo właśnie zbyt częsta
                  ingerencja może prowadzić do problemów z szyjką itp. Ja ostatnio jestem badana
                  tylko z konieczności, bo mam polipa. Zresztą sam dał o sobie znać krwawieniem,
                  więc jak już po konsultacji telefonicznej przyszłam do niej to z mojego opisu
                  już się domyślała co się dzieje i zbadała tylko by potwierdzić. Jak mnie bada to
                  robi to bardzo delikatnie i nie naciska, a i tak po takim badaniu pojawiają się
                  większe krwawienia. Aaaa i jeśli chodzi o wykrywanie infekcji, to jeśli często
                  badasz mocz to możesz mieć niemal pewność, że nie masz infekcji. Ja mam mieć
                  świeże wyniki moczu co wizytę. Ostatnio badanie moczu wykazało białko i
                  bakterie, a badanie gin tylko potwierdziło infekcje.
              • rafaellka Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 17.02.09, 07:13
                buahahaha, kobieto, czy Ty w ogole wiesz o czym piszesz??? Bo mnie się zdaje, że pojecia nie masz
    • smerfetka8801 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 16.02.09, 14:31
      przez całą ciążę podczas każdej wizyty miałam takie badanie-ostatecznie po to
      tam szłam.pogadać o samopoczuciu mogłam z mężem tongue_out
    • karod Re: ani razu 20.02.09, 13:44
      Mieszkam w Belgii i ani razu nikt nie badal mnie ginekologicznie.
      Jestem po poronieniu w 8tyg, a aktualnie w 6-miesiacu ciazy. U
      kazdego ginekologa u ktorego bylam, bylam bada poprzez USG
      dopochwowe lub przez brzuch (ciaza).
      Na wizyte chodze, co 4tygodnie i lekarz za kazdym razem robi USG,
      mierzy wage, cisnienie i pyta sie czy wszystko OK. Ostatnio miewam
      twardniejacy brzuch i lekkie bole, to gin zrobil USG dopochwowe i
      zmierzyl szyjke macicy na 3.5cm. Paluchow, co jak co to nie wkladal.
      Mialam watpliwosci, czy nie powinno sie robic badania
      ginekologicznego, bo w Polsce to zawsze lekarz "musi" obmacac, ale
      po ostatniej wizycie juz nie mam tych watpliwosci.
      Pozdrawiam
      • jomamma Re: ani razu 20.02.09, 15:27
        ja podobnie. zaraz zacznę 6 miesiąc i tez nie byłam badana gin w obecnej ciąży.
        W Polsce na każdym badaniu. A jak działo się źle w poprzedniej ciąży, to
        kilkakrotnie w ciągu jednego dnia, np. przez kilku lekarzy, w tym też bardzo
        boleśnie.
        Mój obecny lekarz uznał to za barbarzyństwo (bolesność w czasie badania, jak i
        samo badanie)i rzecz absolutnie niepotrzebną w diagnostyce ciąży. Mieszkam w
        Londynie.
    • konikmorski1976 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 20.02.09, 16:53
      ja przez całą ciążę byłam badana tylko okulistycznie, raz przez laryngologa.
      nigdy ginekologicznie. zamie lekarza bo to jakis konował.
    • aga.79 Re: czy ktoras z was była badana ginekologicznie 20.02.09, 22:45
      Mnie lekarz bada na każdej wizycie, sprawdza szyjkę m.in i czy nie ma stanu
      zapalnego. Poza tym delikatnie maca brzuch, sprawdza dokąd sięga dno macicy itp.
      jestem w 25tc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka