Dodaj do ulubionych

Ruchy w 24-tym tygodniu

16.11.03, 22:16
Jak ruszaja sie Wasze malenstwa w 24 tygodniu ciazy? Przeczytalam gdzies, ze
pomiedzy 24 a 28 tygodniem ciazy dziecko jest najaktywniejsze ale jakos u
mnie tego nie "widac".
Dzidzia rusza sie troche (tzn. z 10 minut) rano, potem troszke przed
poludniem, chwile po poludniu. Troszke wieczorem. Niepokoi mnie to gdyz
jeszcze ze 2 tygodnie temu te ruchy byly zupelnie inne, tzn. eksplozja
nastepowala wieczorem. Teraz wieczory sa bardzo spokojne.
A jak to jest u Was z tymi ruchami w tym okresie ciazy?
Obserwuj wątek
    • kj74 Re: Ruchy w 24-tym tygodniu 16.11.03, 23:49
      A moja dzidzia nie ma ulubionej pory. Chociaż lubi jak jem śniadanko smile Często
      daje popołudniami (właściwie wieczorami) znaki zmęczonemu pracą tacie i mamusi
      przed snem. Powiem Ci Gosiu, że są dni kiedy mała wariuje dosłownie i kopie
      prawie przez cały dzień a czasem jakby cały czas spała. Rzeczywiście dzieci
      między 24 a 28 t. są najbardziej ruchliwe, ale powiedział mi doktor, że mają
      jeszcze tak dużo miejsca, że nie zawsze mama silnie te ruchy odczuwa.
      Buziaki
      Kasia i 24 tyg. mała
      • o_la Re: Ruchy w 24-tym tygodniu 17.11.03, 00:35
        Ja jestem tuż przed 24 tyg.i mam podobne zmartwienie co Ty, Gosiu.
        Mój dzidziuś przez dłuższy czas kopał i wiercił się regularnie, jakby na
        zawołanie, wystarczyło, że np.położyłam się na wznak albo zgarbiłam siedząc na
        krześle. Tymczasem od kilku dni czuję tylko czasem pojedyńcze, niezbyt
        energiczne kopniaczki i bardzo się tym martwię, brakuje mi jego rozrabiania.
        Jednak w piątek na usg lekarz nie miał żadnych zastrzeżeń co do jego rozwoju,
        więc sobie myślę, że może zmienił pozycję i dlatego go teraz tak mocno nie
        czuję, albo ,czy ja wiem, to wpływ pogody? A moze odpoczywa po poprzednich
        szaleństwach?smile
        Pozdrawiam
        • lastka Re: Ruchy w 24-tym tygodniu 17.11.03, 08:29
          Hej, hej też zaczynam 24 tydzień, i u mnie tak jak u was są dni kiedy
          dzidziulka wierci się fika koziołki, daje całkiem niezłe kopniaczki szczególnie
          w pęcherz ale są też dni kiedy raz albo dwa razy kopnie gdzieś tam od środka,
          tak jakby pleckami była odwrócona do mojego brzucha i kopała mnie po
          wnętrzościach, albo czasami wogóle mam wrażenie, że zapadła w sen zimowy.
          Jeżeli zaczynam się martwiśc czy z nią wszystko ok, bo panuje cisza to albo
          głaszczę palcem brzuch w jednym miejscu przez kilka minut i wtedy się budzi,
          albo przyciskam delikatnie palcami brzuch i tak dłuższą chwilę trzymam i wtedy
          dopero czuję jak mała kopnie. Dzidzia ma jeszcze sporo miejsca w brzuszku więc
          dlatego nie zawsze je czujemy.
          • malwes Re: Ruchy w 24-tym tygodniu 17.11.03, 09:30
            Witajcie!

            Pocieszę was, że ta nieregularność w ruchach jeszcze potrwa... sama nie wiem
            ile... Ja jestem w 28 tyg i w zasadzie od 26-tego miałam te same problemy.
            Martwiłam się kiedy dzidziuś mało się ruszał ale to podobno normalne. W końcu
            nawet dorosły człowiek jednego dnia góry by przenosił a drugiego spał...
            Ostatnio przechodziłam to parę dni temu. Piątek i sobotę dzidziuś
            dosłownie "przespał" a od soboty wieczorem do chwili obecnej nie przespał chyba
            ani minuty. Czsami sobie tak wyobrażam, choć to pewnie nie prawda, że brzuszek
            i dzidziuś rosną na przemian i zanim synek dogoni mieszkanko... to go mniej
            czuć. Jak miałam robione KTG to były dni w których przy zapisie nie czułam
            ruchów ale je słyszałam na aparacie.
            Pozdrawiam Mamy i Brzuszki!
    • gochagocha Re: Ruchy w 24-tym tygodniu 17.11.03, 11:41
      Znacznie sie uspokoilam, gdy przeczytalam Wasze posty.
      Martwie sie o dzidzie, gdyz okazalo sie, ze mamy nieprawidlowa pepowine
      (zamiast 3 naczyn tylko 2). Teraz caly czas mam wrazenie, ze maluszek sie nie
      rusza i to wina tej pepowiny choc lekarz tlumaczyl mi, ze to nie ma zadnego
      zwiazku. Dzis np. obudzilam sie okolo 3 nad ranem i czekalam az dzidzia sie
      poruszy. Nie poruszyla sie i wogole dzis bardzo malo sie rusza, czulam ja
      tylko ze dwa razy i to bardzo slabo.
      Ale faktycznie z pewnoscia jest tak jak piszecie: ma duzo miejsca i nie czuje
      ruchow albo tez wypoczywa. Oooooo, teraz zaczela mnie okladac !!! Moze sie
      przebudzila?
      Dziekuje dziewczyny. Nie macie pojecia jak ta pepowina mnie martwi. Choc
      lekarz uspakaja, mnie to nie daje spokoju. Mam czarne wizje, czarne mysli ...
      • malwes Re: Ruchy w 24-tym tygodniu 17.11.03, 12:43
        Gosiu,
        Rozumiem twój strach i wiem, że w tej sytuacji niewiele mądrego można
        powiedzieć. Jeżeli choć trochę cię to pocieszy to powiem, że wiem co znaczy
        drżeć o maleństwo. Ja miałam całą ciążę powikłaną: podejrzenie pozamacicznej,
        długo brak echa zarodka, plamienie czynnościowe w 4 tyg, potem krwiak,
        przodowanie kosmówki a potem łożyska, miesiące spędzone w szpitalu z
        krwawieniem (plackiem, na basenie, macica dwurożna, zagrożenie przedwczesnym
        porodem.... dziś jesteśmy w 28 tyg, leżymy w domu i ... nie powiem, że strach
        mnie całkiem opuścił. Wiem jedno, trzeba myśleć pozytywnie bo to naprawdę
        pomaga. W szpitalu wiele razy nie dawano mi wielkich szans na utrzymanie ciąży
        a jednak się udało. Nie każdy kliniczny przypadek musi nieść za sobą
        komplikacje a przecież w twoim przypadku nawet lekarz cię pociesza. Wież mi,
        jak by coś było nie tak to by cię bardziej straszył niż pocieszał, tak "na
        wszelki wypadek". Pomyśl, jesteś za połową ciąży!!! Gdyby wasza nietypowa
        pępowinka miała przeszkodzić dzidziusiowi w rozwoju to stało by się to już
        dawno. A tak... przetrwaliście najcięższy pierwszy trymestr, dzidziuś rośnie
        zdrowo co znaczy, że już nic się nie wydarzy. Na tym etapie to już tylko z
        górki. Ciesz się maleństwem, bądź dobrej myśli, jak ci smutno to pisz na forum.
        Nie jesteś sama.
        Trzymaj się,
        Też Gosia i 28 tyg Szymon
        • gochagocha Do Malwes 17.11.03, 13:55
          Dziekuje Ci Gosiu za slowa pociechy. Z tego co napisalas masz jeszcze gorzej
          ode mnie. Ja tez mam problemy od samego poczatku - chyba ktos sobie odbija za
          pierwsza bezproblemowa ciaze ...
          Najpierw plamienie w 7 tygodniu i szpital (zagrazajace poronienie), potem
          plamienie w 12,13,14 tygodniu (nisko usadowione lozysko). Potem spokoj i nagle
          ta pepowina i teraz obezwladniajacy strach o dzidzie, o jej zdrowie. Nagle
          wszystko inne stalo sie niewazne, juz mi wszystko jedno czy chlopczyk czy
          dziewczynka, pragne tylko, zeby bylo zdrowe, zeby roslo, zeby urodzilo sie o
          czasie ...
          Dzis juz czuje sie lepiej, przetrwalam ten pierwszy szok, podjelam dzialania,
          zeby ten stres wyeliminowac.
          I staram sie, bardzo sie staram - myslec pozytywnie, choc to takie trudne.
          Pisze tez nadal na forum, choc przyznam Ci sie Gosiu szczerze, ze w dniu w
          ktorym dowiedzialam sie o pepowinie nie moglam czytac postow ...
          Teraz jest juz lepiej.
          Zycze Wam wszystkiego najlepszego.
          • malwes Re: Do Malwes 19.11.03, 18:23
            Gosiu,
            Dziękuję za pościka. Mnie się tak cieplutko zrobiło na serduszku po Twojej
            wiadomości. Wierzę w to, że wszystko będzie dobrze. Uda nam się i jeszcze
            będziemy mówić swoim maluszkom:"Było z tobą tyle zmartwień a ty teraz gryziesz
            mamusię?"
            Pozdrawiam gorąco. Aha - ja jestem również dostępna pod mwesolowska@neostrada.pl
            Jeśli będziesz miała ochotę się odezwać, to będzie mi bardzo miło.
            Gosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka