Dodaj do ulubionych

Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zakazane?

12.03.09, 12:23
Właśnie jestem po wczorajszej wizycie, na której to okazało się, że
mój twardniejący w dole brzuch (bo cały mi się nie napinał) nie jest
powodem przeforsowania albo ciągnięcia od środka blizny po
przebytej niecały rok temu laparotomii niestety. Okazało się, że
skurcze miewam (których, jak mi lekarz powiedział, mogłam w ogóle
nie czuć) i w efekcie tego szyjka mi się skróciła. Jestem w 21tc, to
moja druga ciąża, z pierwszą nie miałam żadnych problemów. Spytałam
lekarza czy bardzo się ta szyjka skróciła. Powiedział, że nie, że 2
cm i mam się nie martwić na zapas ale coś z tym trzeba robić bo tak
zostawić tego nie można. No i do końca ciąży mam brać 3, a nawet 4 x
dziennie Magnezin, a na razie do końca tygodnia 3 x dziennie Nospę
(potem jak mi przejdzie to mogę tylko doraźnie ją łykać). Za 2
tygodnie mam się zjawić na wizycie kontrolnej (chyba, żeby się coś
działo to szybciej) i miejmy nadzieję, że będzie już wszystko OK. A
jak nic się nie zmieni to mój ginekolog włączy mi silniejsze leki.
Oczywiście mam odpoczywać i leżeć ile wlezie, nic nie dźwigać, nie
podnosić, nie przemęczać się ani przez moment... Na następnej wiycie
będę miała robiorne też USG połówkowe i wówczas ginekolog dokona
także dokładnego pomiaru szyjki. No i teraz tak sobie myślę. Mam
cały czas leżeć? Nic dosłownie nie robić? Bo ja naprawdę nie wiem...
Nie miałam takich problemów przy poprzedniej ciąży. No i trudno jest
leżeć ały czas, zwłaszcza teraz, jak moja 4-latka jest w domu z
ospą. Wiem, że nie mogę dźwigać ale tzn. nic nie podnosić? Spacery
też ograniczyć do zera? Teraz to i tak nie mogę przez chorobę córki
ale tak na zapas pytam już. No i miałam zaplanowany wyjazd w
przyszły piątek do Szczecina. Ode mnie to tylko 240 km, często
jeżdżę tą trasą, lubię jeździć samochodem (bo to ja bym kierowała),
jazda nawet w ciąży mnie nie męczy ani nic no i teraz nie wiem czy w
moim przypadku to mogę??? Jej... Nie wyobrażam sobie takiej
bezczynności, porządki na mnie czekają (muszę przejrzeć wszystkie
rzeczy po córce m.in.), tyle rzeczy mam zaplanowane... Mam nadzieję,
że mój stan się poprawi ale wiem też oczywiście, że najważniejsze
jest dziecko. Pocieszcie, że nie będzie tsk źle jak to dzisiaj
widzę...

NASZA LENA i mały
lipcowy LOKATOR
Obserwuj wątek
    • martabg Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 12:29
      Twój stan się nie poprawi.
      A może się pogorszyć, jak będziesz robić wszystko to, na co masz
      ochotę, a podświadowmie wiesz, że nie powinnaś.
      Lekarz Ci wszystko powiedział, trzymaj się tego, jeśli zdrowie i
      życie twojego dziecka są ci miłe.
      A jak przyjdzie ci do głowy pomysł z wiosennymi porządkami, to sobie
      go czym prędzej wybij z głowy gumowym młotkiem.

      Wiem, co mówię.
      Urodziłam córkę o 3 miesiace za wcześnie.
    • mw144 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 12:53
      Jakby to był 36 tc to mogłabyś sobie zalecenia lekarza olać, ale w
      przyadku 21 tc, to wolno Ci co najwyżej leżeć do góry brzuniem na
      kanapie i odpoczywać. Wszelkie porządki i wyjazdy jak już wspomniano
      wcześniej należy sobie wybić z głowy.
    • kropka.pod.i Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 13:07
      Leżeć, leżeć, leżeć!
      Żaden lekarz nie wydaje takiego nakazu bez powodu. Ale taki oszczędny tryb życia to jeszcze nie koniec świata. Leżenie nie oznacza 24 h w pozycji horyzontalnej, ale po prostu dużo odpoczynku, żadnego podnoszenia ciężkich przedmiotów. Moja pani doktor jednak kazała wychodzi na spacery, codzienna porcja ruchu, ale niezbyt forsowna. I jakoś z tą skróconą szyjką dotrwałam do 38 tygodnia, po drodze przeżyłam remont domu, święta Bożego Narodzenia, itp. Ale przede wszystkim pozwól sobie pomóc - mężowi, rodzicom, bliskim, którzy pomoc oferują. I w razie wątpliwości co wolno a czego nie - pytaj swojego lekarza.
      Powodzenia i zdrowia życzęsmile
      • carolinecat Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 13:31
        leżeć jak najwięcej. długotrwałe siedzenie też nie sprzyja skracającej się
        szyjce, a zwłaszcza w trzęsącym samochodzie, więc podróż do Szczecina rozsądnie
        byłoby odwołać.
        nie dźwigać, nie przemęczać się. co nie znaczy przecież, że nie możesz wyjść na
        krótki spacer, czy zrobić szybkiego obiadu.
        mnie się znacznie skróciła szyjka w okolicach 24 tygodnia i musiałam bardzo się
        pilnować. ale dzięki temu donosiłam do terminu. a w końcówce ciąży nadrobiłam
        wszystkie zaległości porządkowe i nagotowałam zapasów na dwa miesiące, bo mnie
        nosiło smile
    • mamarysia28 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 18:16
      byłam w podobnej sytuacji tzn. bardzo stawiała mi się macica właśnie
      od 21 tc. Przez miesiąc leżałam plackiem (chodziłam tylko do toalety
      i pod prysznic), pomimo tego, że szyjka się nie skracała. Też mam w
      domu starszego synka (5 LAT) i wszystkie obowiązki przejął mąż+moja
      mama+teściowa. Nikt mi złego słowa nie powiedział - lepiej się
      przemęczyc, nawet z zapobiegliwości niż potem płakac albo przez całe
      życie patrzec na chore dziecko, które urodziło się dużo dużo za
      wcześnie. Wiele rzeczy może zaczekac:sprzątanie, przygotowywanie
      wyprawki dla malucha. Starszemu dziecku można czytac w łóżku, grac w
      gry planszowe, razem rysowac-jest wiele opcji. Mój synek stał się
      przez moje leżenie dużo bardziej samodzielny bo wiedział, że mama za
      niego nie zrobi. teraz - 30 tc-twardnienie uspokoiło się, szyjka
      dalej trzyma, strach dużo mniejszy niż w 21 tc - i szaleję z
      praniem, prasowaniem...Nie patrz co dla ciebie jest ważne, tylko
      pomyśl o zdrowiu (życiu) dziecka - to jest w takich sytuacjach
      najważniejsze, a nie to czy pojedziesz do Szczecina czy nie. Życzę
      powodzenia!!!
      • martabg amen n/t 12.03.09, 18:29
      • pamplemousse1 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 19:14
        skrócona szyjka w 21 tc to naprwdę nie przelewki, nie bagatelizujsad
        ja od 26 tc z krótką szyjką (ok. 1,5-2 cm)+ napinania brzucha + na
        usg dopochwowym wyszło, że ujście wewnętrzne jest rozszerzone do 6
        mm, a szyjka na całej długości 2 mm -leżę plackiem, wstaję tylko do
        toalety, po herbatkę i podgrzać gotowy obiad w mikrofali. Fakt, że
        mam bliźniaki i na pewno naciskają na szyjkę bardziej, ale naprawdę
        oszczędzaj się bardzo. Dla mnie jedyną rozrywkę jest wyjście do
        lekarza... powodzenia i mam nadzieję, że u Ciebie wszystko bęzie
        dobrze.
        PS. Jestem w 32 tc, więc da się "wyleżeć"smile
        • martabg Wiecie co... 12.03.09, 19:25
          Kiedy położono mnie w szpitalu na początku 26 tygodnia z powodu
          szyjki o fenomenalnej długości pół centymetra, myślałam, że to
          koniec. Do tego dnia byłam aktywna, pracowałam, spotykałam się z
          ludźmi i czułam się wspaniale w ciąży. Wtedy wszystko miało się
          zmienić, leżenie plackiem, w szpitalu. A mialam przecież tak
          wspaniałe plany, chciałam "chodzić" w ciąży i wszystkim pokazywać,
          jak to wszystko jest super, jak ekstra wyglądam, jak ciąża mi służy
          i jaka jestem rewelacyjna, że nie byłam ani jednego dnia na
          zwolnieniu.
          Zaczełam się łamać, ryczałam, mój plan się nie powiódł i to mnie
          bardzo bolało.

          Myślałam, że to koniec świata.
          Oczywiście, że stosowalam się do zaleceń lekarzy, ale było mi to
          wszystko nie na rękę.

          Na początku 7 miesiąca urodziłam córeczkę, która zmarła.
          I wtedy pojawiły się tak koszmarne wyrzuty sumienia, że myślałam, że
          pójdę za nią.

          Wiele bym dała, by cofnąć czas.
          Przeleżałabym i 40 tyg.
          Niestety jest już na to za późno.



          Leżenie to jednak nie koniec świata.
          To inny tryb bycia w ciąży.

          Liczy się dziecko.
          • johana19 Re: Wiecie co... 12.03.09, 21:02
            Martabg wiem, że najważniejsze jest dziecko. Nie musisz mnie
            umoralniać ani straszyć bo do niczego dobrego to nie prowadzi.
            Przykro mi z powodu twojej córeczki ale nie podejrzewam żeby jej
            odejście spowodowane było tylko i wyłącznie skróceniem twojej szyjki
            i przedwczesnym porodem... Mam swój rozum, nie jestem małolatą,
            która ma fiu bździu w głowie. No i jestem już matką od ponad 4 lat.
            Za nic w świecie nie zrobiłabym nic przeciwko mojemu dziecku. To
            normalne. I jak będzie trzeba przeleżeć całą resztę ciąży to będę
            leżała. Mimo tego, że plany miałam inne. Nie o to w tym wszystkicm
            chodzi. Nie chcę po prostu tez przesadzać w drugą stronę i robić z
            siebie "matrony" albo "cierpiętnicy". Z resztą z 4-latkiem na głowie
            nawet się nie da, a mąż niestety od rana do wieczora w pracy więc
            zdana jestem na siebie. Skoro normalnie szyjkę miałam do tej pory
            (po wpisach w książeczce patrzę) 3 cm, a teraz jest 2 cm (podczas
            zwykłego badania ginekologicznego, a nie USG więc obraz nie jest do
            końca 100%) to fakt, coś się zmieniło i jakaś przyczyna tego jest
            ale lekarz mnie uspokaja, że to o niczym złym jeszcze nie świadczy
            bo najważniejsze, że rozwarcia brak no i szyjka twarda. Napisałam na
            forum bo wczoraj tak mnie zaskoczył tą wiadomością, że o nic go w
            sumie konkretnego nie spytałam, a dziś pytań pojawiło się mnóstwo.
            Zaplanowałam, że wybiorę się na wizytę za tydzień, a nie za dwa.
            Minie już trochę czasu, odpocznę, poleżę i zobaczymy co mi wtedy
            powie.

            NASZA LENA i mały
            lipcowy LOKATOR
            • martabg Re: Wiecie co... 12.03.09, 21:54
              Oczywiście, ze to nie poród ją zabił.
              Zabił ją fakt, że na świat przyszła 12 tygodni za wcześnie.
              Gdyby szyjka się nie skracała, do przedwczesnego porodu mogłoby nie
              dojść.

              Nie chcę po prostu tez przesadzać w drugą stronę i robić z
              > siebie "matrony" albo "cierpiętnicy". Może trzeba będzie. I co
              wtedy?
              Nie chojrakuj. Do lipca już niewiele zostało.


              I ja ciebie nie straszę. Takie poprostu mogą być konsekwencje.
            • kai_30 Re: Wiecie co... 12.03.09, 22:20
              Jeśli nie miałaś USG szyjki, to tak naprawdę nie wiadomo, jak ona wygląda. U
              wieloródek rozwarcie często pojawia się najpierw w ujściu wewnętrznym - szyjka
              przybiera kształt litery Y.

              W obecnej ciąży przeleżałam miesiąc, chociaż nie plackiem - mniej więcej też od
              21 tygodnia, z powodu silnych skurczów, MIMO długiej i zamkniętej szyjki. Bo
              problem polega na tym, że kobieta w ciąży zazwyczaj nie jest w stanie zauważyć
              skracania się szyjki, a to, że skurcze przez kilka dni nie doprowadziły do jej
              skrócenia lub skróciła się tylko o centymetr nie oznacza jeszcze, że dalej też
              będzie dobrze.

              Oszczędzający tryb życia na tym etapie ciąży jest bardzo ważny, bo Twoje dziecko
              praktycznie nei ma szans na przeżycie, jeśli szyjka skróci się do zera i
              rozpocznie się poród. A zaszkodzić jej może nie tylko nadmiar ruchu i wysiłku,
              ale też zbyt długie stanie czy siedzenie. Być może za jakiś czas lekarz odwoła
              zalecenie, wtedy zdążysz posprzątać, pojechać na zakupy itp.

              Naprawdę na leżąco można robić bardzo wiele - układać puzzle z córeczką, czytać,
              korzystać z komputera, bawić się lalkami ... wink Nie musisz leżeć plackiem i non
              stop, ale powinnaś "polegiwać" ile się da.
              • johana19 Re: Wiecie co... 13.03.09, 11:25
                Dzieki kai, takich słów było mi trzeba bo mam wrażenie, że większość
                tutaj tylko straszy nie znając dokładnie obrazu sytuacji. Normalnie
                moja szyjka w badaniu ręcznym ma około 3 cm, teraz skróciła się do 2
                cm... Coś się dzieje ale mój gin twierdził, że to nie powodu do
                paniki, a mam do niego zaufanie. Stusuję się do jego rad, biorę
                tabletki, któe mi zlecił, wczorajszy dzień prawie cały przeleżałam,
                dzisiejszy spędzę podobnie, dbam o siebie, nie mam zamiaru sprzątać,
                niczego nosić itp. a że pojawiają się pytania wszelakie to chyba
                normalne. Nie byłam w takiej sytuacji będąc w pierwszej ciąży więc
                chyba lepiej pytać i szukać odpowiedzi niż działać na własną rękę.
                Pozdrawiam i dziękuję.

                NASZA LENA i mały
                lipcowy LOKATOR
                • kai_30 Re: Wiecie co... 15.03.09, 00:39
                  Proszę bardzo smile Na pociechę Ci powiem, że moja szyjka w badaniu "ręcznym"
                  wyglądała też na jakieś 2 cm, i do tego przepuszczała palec. A na USG widać
                  wyraźnie dumne 4,5 cm, zamknięte z obu stron smile

                  Co nie zmienia faktu, że jak dochtor kazali, to leżałam i pławiłam się w błogim
                  lenistwie wink
    • malgosiek2 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 20:55
      TYLKO 240 km.!!!!!!!!!!!
      O matko........
      Z zagrożoną ciążą wybrać się w podróż??!!!
      To szczyt niestety bezmyślności,braku wyobraźni,a nwet głupoty.
      Ale rób co uważasz jesli wiesz lepiej od lekarza.
      Tylko potem nie płacz,że urodziłaś wcześniaka.
      Tak,niepodnosić tez jak i zakaz seksu też oraz robienia
      zakupów,odkurzania,prasowania etc.
      Ty masz LEŻEĆ!!!!!!!!!!!!!
      A jeśli nie masz z bliskich do pomocy to poszukaj pani czy sąsiadki
      o pomoc.
      Moja II ciąża od 6 tyg.była zagrożona,a w domu 7 latek,który akurat
      szedł do I kl.
      Pomagała w sprzątaniu dziewczyna czy na drobne zakupy robiły
      sąsiadki,dziecko starsze ze szkoły przyprowadzały mi inne mamy z
      klasy.
      Wiec można się zorganizować jeśli trzeba.
      Aha I ciąża super zniesiona bez jakiejkolwiek patologii.
      • johana19 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 21:05
        Przecież nie pisałam, że pojadę tylko, że miałam to w planie i nie
        wiem czy w sumie mogę bo nie zapytałam o to lekarza. Nie widział
        problemu w wyjeździe jako takim ale fakt, nie znał szczegółów
        podróży. Poza tym ja nie mam nakazu leżenia non stop. Mam tylko
        prowadzić oszczędny tryb życia, nie przeciążać się i więcej
        odpoczywać...

        NASZA LENA i mały
        lipcowy LOKATOR
        • malgosiek2 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 21:07
          A więc rób co chcesz jesteś dorosła przecież.
        • magluu Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 12.03.09, 22:40
          Troche jestem zaskoczona dosc luznym podejsciem do tematu Twojego
          lekarza. Szyjka 2 cm na tym etapie ciazy to dosc malo.
          Odpoczywaj i lez jak najwiecej. Leze praktzcynie od 7 tc i daje
          rade.
          • pamplemousse1 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 08:20
            Johana, u mnie szyjka w USG dopochwowym też szyjka była długa, ponad
            4 cm, a "ręcznie" jakieś 1,5-2 cm w 26 tc i miałam nakaz praktycznie
            całkowitego leżenia, żeby chuchać na zimne, założono mi pessar,
            który póki co bardzo dobrze trzyma szyjkę (zapytaj lekarza), ale
            nadal muszę leżeć. Przed Tobą jeszcze mnóstwo czasu, lepiej chuchać
            i dmuchać na zimne.
            Też przepłakałam kilka dni, bo chciałam jeszcze tak dużo
            zrobić...ale jak wylądowałam w pewnym momencie na patologii, to już
            gotowa byłam leżeć i 40 tygodni. A całą wyprawkę skomletowałam na
            allegro (+ ciuszki od koleżanek) i dało mi to ogrom satysfakcji o
            radoścismile Przytoczę słowa koleżanki "Nobla temu kto wymyślił
            Internetsmile"
            Powodzenia i trzymam kciukismile
          • dragica Re:magluu 13.03.09, 21:01
            W ciazy moja szyjka miala od poczatku do konca 2 cm-nie mialam
            szwu,skracajacej sie szyjki-ba,nawet sie w dniu porodu nie skrocila!
        • take_that Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 09:08
          ja około 23 tc też miałam skróconą do ok. 2 cm, doszłam do wniosku że taka moja
          uroda (na tym samym etapie miałam to samo w pierwszej ciąży, urodziłam prawie 2
          tygodnie po terminie). Lekarz kazał mi się oszczędzać, dla mnie to oznaczało nie
          dźwigać, nie szaleć, mniej pracować (nie wpadłam na to żeby iść na zwolnienie).
          Efekt - od około 28 tc szyjki nie ma w ogóle, cały czas leżę, wstaję tylko do
          łazienki i na wizytę do lekarza.
          Problem polega na tym, że nie przewidzisz rozwoju wypadków, banalne ale w ciąży
          trzeba na zimne dmuchać. Może być tak, że dochodzisz z tą szyjką do końca, a
          może być inaczej... I po co się zastanawiać po fakcie co do tego doprowadziło?
          • kajtekeasy Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 20:21
            mi również szyjka zaczeła się skracać. lekarz załozył mi pesar by dzidzia za szybko nie wyskoczyła. wiadomo przeciążać się nie można, ale nie mam jakiś tam ograniczeń. powiedział,że bez problemu moge chodzic na basen czy uczestniczyc w szkole rodzenia. pesar sciagnie mi w ok 37/38 tygodniu smile
    • mondovi Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 08:37
      no szyjka to Ci się raczej już nie wydłuży.
      • kajtekeasy Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 20:33
        hehe wydłuzyć to się już nie wydłuzy ;p

        mi również szyjka zaczeła się skracać. lekarz załozył mi pesar by dzidzia za szybko nie wyskoczyła. wiadomo przeciążać się nie można, ale nie mam jakiś tam ograniczeń. powiedział,że bez problemu moge chodzic na basen czy uczestniczyc w szkole rodzenia. pesar sciagnie mi w ok 37/38 tygodniu smile
    • karambatka Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 20:44
      Kurcze, tylko w Pl tak panikuja z ta szyjka. w krajach zachodnich
      nawet nie badaja ginekologicznie, nikt nie sprawdza dlugosci
      szyjki, a wyniki maja lepsze niz w Pl.
      Mam wiele kolezanek, Polek mieszkajacych to w UK, Islandii,
      Hiszpanii itp i kazda pracpwala nawt do 35tc, usg mialy max 3 razy w
      ciagu ciazy.Tak rozne podejscia...
      moze te skracania sie szyjek do dobry zarobek dla lekarzy i tyle...

      takie moje premyslenia.
      • kajtekeasy Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 20:50
        no nie wiem czy skracanie sie twojej szyjki moze byc zyskiem dla kogos. moze byc, ale raczej strata dla ciebie jak za wczesnie urodzisz i cos bedzie nie tak z maluchem. ja sie ciesze ze ma zalozony pesar, dzieki temu psychicznie czuje sie lepiej i moze spokojnie do konca chodzic na zajecia nie martwiac sie o to ze cos sie moze wydarzyc zlego smilesmilesmile
        • dragica Re: Johana 13.03.09, 21:05
          Nie martw sie na zapas!Cala ciaze chodzilam z szyjka 2cm,moj
          ginekolog nie uwazal tego za krotka szyjke!
          Unikaj seksu,wysilku,dlugiego siedzenia,dlugich
          spacerow...Prawdopodobnie do tego 36tc bedziesy sie musial
          oszczedzac,ale to tylko jeszcze 15 tygodni-zleci szybko.
          Jesli byloby tak zle,jak Ci tu pisza,pewnie twoj lekarz dalby ci
          fenoterol a nie nospe:=)
          Podroz raczej sobie odpusc,niech Szczecin przyjedzie do Ciebiesmile
          • johana19 Re: Johana 14.03.09, 10:58
            Dragica, o unikaniu seksu mój gin póki co nawet nie wspomniał tongue_outPP
            Powinnam go o to spytać przy najbliższej wizycie? smile A to może ona
            mi taka krótka podczas badania wyszła bo tego dnia rano numerek
            był???

            NASZA LENA i mały
            lipcowy LOKATOR
            • dragica Re: Johana 14.03.09, 11:11
              Hehe,orgazm moze wywolac skurcze,a skurcze moga skracac szyjke...
    • iziak80 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 21:24
      Johana, Ty już nie masz gdzie postów pisać??? tongue_out
      • isa1001 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 13.03.09, 22:47
        Trzeba było ten post umieścić na KMW. Tam by ci koleżanki napisały,
        że lekarz jest debil, a ty możesz bez problemu skakać ze
        spadochronem i wziąć udział w maratonie, jeśli tylko masz ochotę.
        • dragica Re: Isa1001 13.03.09, 23:56
          ?????Nie przyjeli cie do KMW i stad ta gorycz?
          • iziak80 Re: Isa1001 14.03.09, 08:00
            jak zawsze dragica, jak zawsze... może nie wychylajmy naszych zgrabnych nosków? big_grin
            • 100ania Ja tak zupełnie z innej strony 14.03.09, 08:31
              nie przebiłam się przez wszystkie posty, bo mi się nie chce, więc nie wiem, czy takie pytanie padło.
              Posiew z szyji miałaś robiony?
              Bo jedną z przyczyn skracania szyjki może być bakteria.
              Jak miałaś to ok, jak nie, to radzę zrobić nawet bez skierowania od lekarza.
              • mariken dokładnie 14.03.09, 11:34
                w 22tyg. miałam skurcze i lekko skróconą szyjkę - posiew, antybiotyk i przeszło smile
          • johana19 Re: Isa1001 14.03.09, 10:54
            Isa1001, a to już nie twoja broszka gdzie i kogo będę o zdanie
            pytała.

            NASZA LENA i mały
            lipcowy LOKATOR
        • molla7 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 14.03.09, 08:32
          najgorszy chyba jednak ten brak sexu, spadochron moze jednak sobie odpuśćwink
        • laminja Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 14.03.09, 09:01
          zwłaszcza tu dają takie rady:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=92583369&a=92614067
        • kai_30 Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 15.03.09, 00:37
          Wypraszam sobie, jestem z KMW, a w mojej radzie wyżej nie ma słowa o spadochronie.

          Ale jeśli masz ochotę, isa, to se skocz. Albo lepiej weź porządny rozpęd i
          strzel baranka w ścianę, może coś da.
    • morepig Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 15.03.09, 00:04
      johana, kop w dupe a nei porzadki ;-D
      wiem co czujesz bo tez to mialam teraz, w drugiej ciazy. tye ze ja
      od 25tyg.
      urodzilam w koncu w 40tc i sie ciesze, ale nei sprzatalam chalupy od
      listopada do lutego ;-D
      zero zakupow, zero spacerow...
      dalam rade to i Ty dasz wink
      • kiraout Re: Skrócona szyjka - co mi wolno, a co jest zaka 15.03.09, 10:45
        Ja bym jeszcze pogrzebała z no-spą. Lekarskie zdania są podzielone, że właśnie
        no-spa powoduje rozkurczanie szyjki, przy jednoczesnym rozkurczaniu mięśni
        macicy (coby skurczy nie było). I koło zamknięte. Ja dostaję na ewentualne
        skurcze progesteron i jak na razie (23 tydz.) wsio w pariadkie, a poprzednia
        ciąża właśnie na no-spie i jednak wcześniak.
        Nie chciałabym wchodzić w kompetencje Twojego lekarza, ale po prostu
        posprawdzałabym i już.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka