Dobra rada

18.03.09, 13:49
Na początku ciąży czułam się rewelacyjnie pod względem fizycznym. Gorzej było
ze snem, wymiotami i zapachami, ale dało się przeżyć. Nie słuchałam się nikogo
gdy krzyczeli "nie dźwigaj tego" "nie rób tamtego" itp. Teraz bardzo tego
żałuję. Jestem w 28 tc i mam już znacznie skrócona szyjkę macicy. A pani
doktor mi mówiła, żeby korzystać z okresu ciąży i się lenić. Ale ja oczywiście
byłam najmądrzejsza, a raczej GŁUPIA. Teraz za to MUSZĘ się lenić. Szkoda mi
męża bo nie dość że ciężko pracuje, to jeszcze ma obowiązki domowe na głowie.
Wiem nic mu się nie stanie, ale jemu też należy się chwila relaksu. Trzeba
tyle rzeczy przygotować przed narodzinami dziecka, a ja nie mogę. A tym
bardziej to przeżywam bo jest to pierwsza ciążą i boję się przedwczesnego
porodu, albo jakichś komplikacji. Więc radzę wszystkim mamusiom z całego serca
nie przemęczajcie się, korzystajcie z tego że jesteście w ciąży i
odpoczywajcie jak najwięcej. Ja za tydzień mam kolejna wizytę, której się
bardzo boję, ale jestem dobrej myśli.
    • chmielanka Re: Dobra rada 18.03.09, 15:44
      Spokojnie, wszystko będzie dobrze. Ciesz się, że masz ta możliwość i możesz
      wypoczywać. Ja jestem w 32tc i u mnie to nierealne, a też powinnam, mam w domu
      małe dziecko.
    • kiraout Re: Dobra rada 18.03.09, 15:50
      Jasne, że w ciąży powinno się chociaz trochę polenić smile Stachanowcem będzie się
      po porodzie czy tego się chce, czy nie.
      Co do męża, to nic mu się wielkiego nie stanie jak pozagląda trochę do szafek i
      pokręci się po kuchni, serio smile
      Co do przygotowań, radziłabym, jesli nie masz kupionych rzeczy, sprawić sobie to
      wszystko przez internet, podobnie z zakupami żywnościowymi, ale to zależy już
      gdzie mieszkasz. Bodajże 24leclerc rozwozi paczki po całej Polsce, serio,
      skorzystaj, odpada mnóstwo czasu i atłasu.
      Co do Twojej przestrogi, to szczerze wątpię, zeby obecny stan był naznaczony
      przez wcześniejsze twoje 'dokazywanie" czy aktywność. Czasem po prostu tak się
      robi i tyle.
      pozdrawiam i życzę udanego terminowego finału smile
      • pamplemousse1 Re: Dobra rada 18.03.09, 16:49
        Podbijam, ja też się za mało osczędzałam, bo tak super się czułam, i
        co.. efekt jest taki że od 26 tc leżę ze skróconą szyjką i
        pessarium, ale już 33 tc więc damy radęsmile
        Całą wyprawkę dla bliźniaków skompletowałam przez Internet, głównie
        allegro, łacznie z wózkiem i fotelikami- fajna zabawa i zabija
        czaswink
        powodzenia
        • geos Re: Dobra rada 19.03.09, 08:10
          To ja miałam super szczęście. Bo też latałam jak nastolatka, załatwiałam co się
          da. skończyło sie wielkim bólem brzucha i... tylko bólem brzucha. No-spe
          dostałam i tyle. Miałam tydzień odpocząć i zwolnic tempo. No to zwolniłam. I po
          cichu dziękowałam, że tylko tyle i że żadne skracanie szyjki i takie tam
          historie mnie ominęły. Tez sobie głupotę wytykałam. I rodzinę zagoniłam do
          roboty. Choć ze sporymi oporami i awanturami - młodzież jakaś taka niechętna w
          tych czasach do obowiązków domowych.
    • asiek_79 Re: Dobra rada 19.03.09, 11:27
      A mi się wydaje, że problemy z szyjką nie zawsze zależą od tego, czy
      ktoś się oszczędza czy nie. U mnie w 28 tc lekarz stwierdził
      skrócona szyjkę i musiałam troche "przystopować". Ale tak naprawdę
      to ja cały czas się oszczędzałam, cały pierwszy trymestr ciąży
      spędziłam na leżąco, a i potem jak wstałam to musiałam uważać. I
      mimo wszystko szyjka zaczęła sie skracać. I mi sie własnie wydaje,
      że to przez to leżenie na początku - albo niektórzy juz tak po
      prostu mają. Z kolei moja bratowa jest w drugiej ciąży, ma 1,5
      roczne dziecko i nie za bardzo ma mozliwość odpocząć, dźwiga córkę i
      wszystko jest w jak najlepszym porządku, termin ma za 3 tygodnie i
      żadnych oznak, żeby miała urodzic wczesniej. To są chyba
      indywidualne predyspozycje.
    • balsamina-niecierpek Re: Dobra rada 19.03.09, 16:37
      Żadna ze znanych mi kobiet nie żałowała, że się w ciąży za bardzo
      oszczędzała albo za dużo leżała. Znam natomiast takie, które
      żałowały, że się oszczędzały za mało. Więc może coś w tym jest...

      Z drugiej strony trochę ruszać się trzeba - nie ma sensu, jeśli nic
      się nie dzieje, leżeć przez 9 miesięcy plackiem, bo się człowiek
      zaników mięśni nabawi. Więc latanie jak z piórkiem nie, natomiast
      rozsądna aktywność proszę bardzo.
    • kartoffeln_salat Re: Dobra rada 19.03.09, 17:30
      Należe do osób krótko mówiąc postrzelonych i nie umiem spokojnie
      usiedzieć godziny, żeby czegoś nie robić, gdzieś nie lecieć itp.
      Więc moja ciąża też tak wygladała, że powalały mnie tylko nudności i
      ogromna sennosć na początku, ale już po godzinie dalej byłam
      nakręcona smile.
      W połowie ciaży zaczęły sie przedwczesne skurcze.
      Czy to jest z powodu zbyt szybkiego trybu życia? Nie wiem.
      Nie do końca potrafie taką opcję przyjąć, bo każda kobieta jest
      inna, ma inny temperament. Jedni są troche za szybcy, inni powolni.
      Są przecież kobitki, które do ostatnich prawie godzin wszystko robią
      normalnie, i jeszcze okna myją na dzień przed porodem, albo sa w
      pracy.
      Wydaje mi się, że to zależy od organizmu - jednym trzeba poród
      wywoływać trzema kroplówkami, a innym spieszy sie przedwcześnie.
      Dźwiganie faktycznie jest nie wskazane, ale sam tryb życia....
      Na nocne balangi przecież nie chodziłaś... big_grin.
Pełna wersja