Dodaj do ulubionych

Nie polubię swojej kreski...

11.04.09, 14:57
Tej zmiany pigmentowej na brzuchu. Zupełnie by mi nie przeszkadzała,
gdyby była tylko poniżej pępka (wtedy bym jej nie widziała smile ) ale
ona jak szalona wydłużyła się już dużo ponad pępek i leci tak
sukcesywnie coraz bliżej biustu. Czy któraś z Was ma tą kreskę aż
tak wysoko ? Biorąc pod uwagę że czasem kreska znika nawet po
kilkunastu miesiącach,wcale nie podoba mi się fakt, że jest tak
widoczna (jest co prawda bardzo cienka) ponad pępkiem sad
Obserwuj wątek
    • dragica Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 15:32
      Pod pepkiem nie wiem,zy mialam kreske,bo tu jest blizna po cieciach
      cesarskich.Powyzej pepka w 2 ciazy linea nigra biegla wysoko,jakies 10cm nad
      pepkiem.6,5 miesiaca po porodzie prawie jej nie widac.
    • zoofka Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 15:47
      moja biegnie do samego biustu, ale zupełnie mi to nie przeszkadza.
      Naprawdę nie masz większych problemów? smile
      • figa33 Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 16:59
        zoofka napisała:

        > moja biegnie do samego biustu, ale zupełnie mi to nie przeszkadza.
        > Naprawdę nie masz większych problemów? smile

        Ano nie mam, na szczęście ! smileRozstępów nie mam innych przypadłości
        też nie. Wszystkie w ciąży biadolą i narzekają, to i ja muszę wink
        Ale tak serio, po prostu chciałam wiedzieć, czy ta kreska ma w
        zwyczaju tak się wydłużać, wszędzie czytałam, że zwykle jest od
        pępka w dół a nie w górę.
        • zoofka Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 19:49
          no to ci odpowiadam, że ma w zwyczaju big_grin. Moja naprawdę leci od
          samego biustu do spojenia łonowego. Jest bardzo jasna, bo jestem
          jasna blondynką, ale jednak jest.
          Rozstępy niestety też mam wink
      • maroco1977 Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 17:15
        Do samego biustu i ma pol cm szerokosciuncertain jestem miesiac po porodzie i zamierzam
        jakis wybielacz zastosowac, nie zamierzam lazic z taka kreska wlato, na cholere
        musza wszyscy wiedziec, ze mam dziecko. Z reszta do lata musze tez scudnac i w
        nosie mam, ze lekarz zabronol mi sport uprawiac. Nie zamierzama zyc w depresji z
        powodu zakazu.
        • miska-moniska Re: Nie polubię swojej kreski... 12.04.09, 10:47
          No, zacznij polewać się ace albo czystym chlorem. Wszytskich obchodzi twój
          dzieciak napewno bardzo. I oczywiście wszyscy nie mają co robić tylko gapić się
          na twój brzuch. A dziecko oddaj - wtedy nikt się nie dowie, że ja masz. I
          koniecznie - musisz schudnąć. I nie zapomnij zadbać o tipsy.
          Czy ludzie naprawdę nie mają innych życiowych priorytetów niż tipsy i fałdka?
          • maroco1977 Re: Nie polubię swojej kreski... 12.04.09, 14:33
            sorry od kiedy wzynacznikiem macierzynstwa jest wielkie dupsko, rozstepy, faldy
            i kreska na brzuchu? zeby byc matka trzeba koniecznie sie z tym obnosic i
            posiadac? nie martw sie, tpipsy robie regularnie, jedyne co sie nie zmienilouncertain
            nie wiem co maja do tego priorytety, jesli ty czujesz sie super jako kaszalot to
            ja ci nie zabraniam nim byc, ja nie zamierzam udawac, ze sie ciesze z czegos co
            jest paskudne i szpeci.
          • bridal Re: Nie polubię swojej kreski... 12.04.09, 18:40

            wkurzają mnie takie komentarze, jak Twoj miska
            • annajustyna Re: Nie polubię swojej kreski... 13.04.09, 13:22
              Mysle, ze Minoska oburzyla sie na stwierdzenie, ze po co ma ktos wiedziec, ze
              mam dziecko, nie na nie dla zaniedbania. Troche obcesowo sie maroco wyrazila.
    • aszkerson Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 15:51
      A ja nie mam big_grin
      A tak na nią czekałam.. Może się jeszcze pojawi.. Mam ciemną karnację, ciemne oczy, włosy, więc myślałam, że będę miała. Nie mam. I pępek mi nie wyszedł też tongue_out a tak bardzo chciałam smile
      • kiniak22 Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 16:16
        ciesz sie ze rozstepow nie masz! one by ci dozywotnio zostaly!
        • senait Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 17:09
          Też mam długą krechę. Do tego kompletnie krzywą. pod pępkiem skręca w jedną
          stronę, a nad nim w drugą, ale jakoś kompletnie się tym nie przejmuję...
        • maroco1977 Re: Nie polubię swojej kreski... 11.04.09, 17:16
          kiniak22 napisała:

          > ciesz sie ze rozstepow nie masz! one by ci dozywotnio zostaly!

          nie ma jak niedoinformowanie, zabiegi laserowe je usuwaja, moja kolezanka nie ma
          ani jednego po tym jak usunela je laserowo,a miala ich na serio duzo
    • biedronka-28 Re: Nie polubię swojej kreski... 12.04.09, 07:26
      Ta "kreska" pojawia się zwykle u osób o ciemnej karnacji i wraz z rozwojem ciąży przesuwa się w kierunku mostka. Mój lekarz powiedzial mi, że każdy cm odpowiada tygodniowi ciąży. Ja mialam przyjemność być w ciąży przez 41 tyg. więc miałam ją prawie między piersiami smile
      Jestem po porodzie 4 miesiące i prawie nie jest juz widoczna. Tak więc potraktuj to jak jeden z uroków ciąży. Pozdrawiam
    • kiniak22 Re: Nie polubię swojej kreski... 12.04.09, 10:51
      no oprocz kuracji laserowej mozna jeszcze przeszczep skory sobie zafundowac
      tylko nie kazdego na to stac!
      • ma_niusia Re: Nie polubię swojej kreski... 12.04.09, 12:01
        Ja jestem jasna blondynką w 32tc i krechę mam przez cały brzusio aż
        do biustu. Taki urok ciąży. Ale ani mi pępek nie wyszedl ani
        rozstępów nie mam - na szczęście smile
        • mirabelka10 Re: Nie polubię swojej kreski... 12.04.09, 12:16
          Mi się ta kreska po prostu nie podoba,ale czy lubić czy też nie?!
          po prostu jest i musi tam być przez jakiś czas...

          Ps.są specjalne kremy wybielające,takie jak po cc.
          • anettchen2306 Re: Nie polubię swojej kreski... 12.04.09, 16:43
            Mi sie tez nie podobala: w pierwszej ciazy sie nie pojawila, za to w
            drugiej... I nie pomogly po porodzie (kilka miesiecy po) zadne kremy
            rozjasniajace - unormowaly sie hormony po porodzie i karmieniu, to i
            krecha zniknla smile) Moja lekarka powiedziala, ze te wszystkie
            rozjasniacze niewiele pomagaja. Ta krecha uwarunkowana jest
            hormonalnie i tylko przywrocenie rownowagi hormonalnej ja zlikwiduje.
            Ja po ciazy kilogramy zgubilam bardzo szybko, chociaz przytylam
            prawie 18 kg (i to byla norma dla mojego wzrostu i wagi wyjsciowej).
            Nie rozumiem, jak mozna oczekiwac cudu w kilka tygodnii po porodzie.
            Przemiany ciazowe zachodza przez 10 mcy i tyle mniej wiecej trwa
            powrot do "normalnosci". Wszelkie ekstremalne podejscia wiecej
            szkodza niz pomagaja - natura rzadko daje sie oszukac.
            • kiniak22 maroco 12.04.09, 18:19
              ja z toba sie wyklocac zamiaru nie mam
              jestes trollem i koniec, na emamie cie laski zjechaly to szukasz naiwnych na
              innym forum uncertain zalosna jestes
              i troche radzilabym przystopowac ze swoimi wywodami! nie kazda kobieta
              posiadajaca rozstepy musi miec wielkie dupsko i wygladac jak kaszalot a jezeli
              ublizanie innym podnosi twoja samoocene to naprawde radze ugryzc sie w jezyk! z
              oszpeconego ciala zadna kobieta sie nie cieszy i nie obnosi sie z tym, zreszta
              dyskusje z toba uwazam za zakonczona smile
              • maroco1977 Re: maroco 13.04.09, 13:12
                masz zle w glowie, a czytac ze zrozumieniem nie umiesz i nigdy nie umialas,
                cisna mi sie inne epitety na usta, ale nie bede lamac regulaminu na taka ... jak
                ty. W kropki wstaw sobie co ci sie zywnie podobabig_grin
                • maroco1977 Re: maroco 13.04.09, 13:17
                  a na tym forum jestem dluzej niz ty
                  • annajustyna Re: maroco 13.04.09, 13:23
                    Tak, tylko ze pod nowym nickiem, stad moze to nieporozumienie...
                    • bbuziaczekk Re: maroco 13.04.09, 15:17
                      Ja mam ta kreche przez cala dlugosc brzucha pod pepkiem i nad
                      pepkiem a jestem juz 2,5 m-ca po porodzie a krecha jaka byla taka
                      jest a do tego nierowna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka