Hej dziewczyny!
Od jakiegoś czasu mamy z mężem "problem"...


Jestem w 30 tygodniu ciąży, do tej pory wszystko w "tych" sprawach był ok...a nawet lepiej niż ok, ale od kiedy(tak przynajmniej przypuszczam) mały odwrócił się główką w dół... za każdym razem kiedy chcemy się kochać kończy się to totalną klapą... hmm teraz wypadałoby napisać dlaczego?...
Napiszę więc prosto z mostu... Jest tak strasznie mokro, że ani ja ani on nie czerpiemy z tego przyjemności!!!!!!!... a mało tego po dłuższych staraniach wszystkiego nam się odechciewa... porównując to dosyć drastycznie jest to tak jakby wkładać coś do wiadra pełnego wody.... Nie umiem inaczej Wam tego opisać...
Na razie jednak staramy się o tym rozmawiać i zastępować seks innymi formami bliskości.... ale zastanawiam się ile tak damy radę..;/;/ Czy to może być jakaś forma obrony naszego malucha ???? Bo sama juz nie wiem ...
A jeśli któraś z Was miała podobnie bardzo proszę podzielcie się sposobami jak temu zaradzić ... bo dziś kolejna nasza próba zakończyła się moim płaczem... Wiem ,że nie powinnam , ale czuje się trochę winna
Ps. Mój mąż nie nalega, nie obarcza mnie winą ani nic z tych rzeczy ...
Pozdrawiam