14.05.09, 12:00
Hej dziewczyny!
Od jakiegoś czasu mamy z mężem "problem"... sadsad
Jestem w 30 tygodniu ciąży, do tej pory wszystko w "tych" sprawach był ok...a nawet lepiej niż ok, ale od kiedy(tak przynajmniej przypuszczam) mały odwrócił się główką w dół... za każdym razem kiedy chcemy się kochać kończy się to totalną klapą... hmm teraz wypadałoby napisać dlaczego?...
Napiszę więc prosto z mostu... Jest tak strasznie mokro, że ani ja ani on nie czerpiemy z tego przyjemności!!!!!!!... a mało tego po dłuższych staraniach wszystkiego nam się odechciewa... porównując to dosyć drastycznie jest to tak jakby wkładać coś do wiadra pełnego wody.... Nie umiem inaczej Wam tego opisać...
Na razie jednak staramy się o tym rozmawiać i zastępować seks innymi formami bliskości.... ale zastanawiam się ile tak damy radę..;/;/ Czy to może być jakaś forma obrony naszego malucha ???? Bo sama juz nie wiem ...
A jeśli któraś z Was miała podobnie bardzo proszę podzielcie się sposobami jak temu zaradzić ... bo dziś kolejna nasza próba zakończyła się moim płaczem... Wiem ,że nie powinnam , ale czuje się trochę winna
Ps. Mój mąż nie nalega, nie obarcza mnie winą ani nic z tych rzeczy ...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: sex.... 14.05.09, 12:06
      zawsze mnie to zastanawia - dorosła baba, a nie nazywa rzeczy po
      imieniu. Czemu piszesz "te sprawy". To taki wstyd napisać seks czy
      współżycie?
      Masz mokro bo masz większą wydzielinę i żadszą. Jak niby dziecko
      miałoby się "bronić" przed waszym seksem? Że co, niby sika na was
      czy jak. Bo nie rozumiem...
      • lolipop87 Re: sex.... 14.05.09, 12:13
        Gdybym wiedziała to na pewno bym nie pytała, nie sądzisz ??????A jeśli chodzi o
        babe to może Ciebie tak tytułują..ja jestem dorosłą KObietą smileSkoro nie możesz
        pomóc to po co w ogóle sie wypowiadasz ??? Nie napisałam po to, żeby czytać
        durne wypociny kogoś kto nie orientuje się w temacie...
        Więc dzięki za "odp".........;/;/
      • yoggi87 Re: sex.... 14.05.09, 12:25
        Tylko podczas stosunku odczuwasz to nadmierne nawilzenie w pochwie?
        Moze zwyczajnie hormony, a moze problem lezy gdzie indziej, jakas
        infekcja, bakteria?
        Ja kilka tygodni temu tez odczuwalam, ze sluzu jest za duzo, polozna
        porzepisala mi globulke na jakies bakterie i juz po jednej jaka ulga.
        Z tym, ze u mnie podczas stosunku problem jest odwrotny, w pochwie
        mam tak sucho, ze stosunek zwyczajnie mnie boli, a podniecona jestem
        bardzo. Stosujemy zel nawilzajacy i jest ok.
        • lolipop87 Re: sex.... 14.05.09, 12:30
          No właśnie tylko!!! podczas stosunku... wystarczy chwila ...i już ...;/;/ ochota
          przechodzi po dłuższych próbach...
          • yoggi87 Re: sex.... 14.05.09, 12:32
            Widocznie Twoj partner baaaardzo na Ciebie dziala smile
            A tak powaznie ja bym powiedziala lekarzowi o tym, moze faktycznie
            pomogla by jakas globulka antybakteryjna. Nie poddawalabym sie, ale
            to chyba sprawka hormonow po prostu.
            • lolipop87 Re: sex.... 14.05.09, 12:42
              smilesmile**Dzięki
    • kasia.46 Re: sex.... 14.05.09, 12:17
      No to odpuścic' sobie sex do porodu i po sprawie, skoro nie
      czerpiecie z niego przyjemności, abstynencja aż do czasu zakończenia
      połoguwink potem wszystko wróci do normybig_grin swoją drogą trudno mi sobie
      wyobrazic' aż taką wstrzemienźliwośc'big_grin Są też inne formy
      zaspakajania swoich potrzeb, niebwsystko musi kończyc' się
      kopulacjąwink
      • yoggi87 Re: sex.... 14.05.09, 12:30
        Owszem, nie wszystko, ale nie kazdy ma ochote konczyc na seksie
        oralnym na przyklad. Ja lubie pelny stosunek. W pierwszej ciazy nie
        mialam problemow z seksem, kochalismy sie az do momentu, kiedy wypadl
        mi czop sluzowy 6 dni przed porodem a juz 3 tygodnie po wrocilismy
        powoli do wspolzycia.
        Teraz w tej ciazy nie jest juz tak rozowo, bo sucho w pochwie i
        ogolnie jestem jakas obolala, ale mowie o wielu rzeczach poloznej,
        duzo mi doradzila, podpowiedziala, nie widze powodu zeby rezygnowac z
        seksu, raczej szukalabym jakiegos rozwiazania problemu niz
        odpuszczala.
    • aszkerson Re: sex.... 14.05.09, 13:15
      Kurde, dla mnie chyba większym problemem byłaby nadmierna suchość, ale skoro mówisz, że nadmierny śluz też jest przeszkodą- wierzę Ci na słowo.
      Hmm. Ja bym się lekarza poradziła, może to faktycznie jakaś infekcja? Dostaniesz jakieś 'dowcipne' tabletki, mąż może też będzie musiał się posmarować i po krzyku smile
      PozdrawiaMy! smile

      https://tickers.baby-gaga.com/p/dev133pr___.png
      • lolipop87 Re: sex.... 14.05.09, 13:43
        Też zawsze tak myślałam smilesmile dopóki nie zdarzyła się sytuacja odwrotna....
        Zawsze ilość śluzu wiązała się raczej z jakością przyjemności a tu taki psikus
        ... smile
        No nic dziewczynki w każdym razie bardzo Wam dziekujękiss**i serdecznie
        pozdrawiamkiss****
    • kitka20061 Re: sex i kitka 14.05.09, 13:15
      Co ja robiołam to niestety nie mogę zdradzić, bo to moja słodka tajemnica jest. Ale jak w kuble wody nie było.......
    • yoggi87 Re: sex i kitka 14.05.09, 13:31
      Ciekawe czy do dzis jej tak zostalo...
      Czy na chlopa wlasnego pluje w trakcie stosunku?
      • kasia.46 Re: sex i kitka 14.05.09, 13:44
        yoggi87 napisała:

        > Ciekawe czy do dzis jej tak zostalo...
        > Czy na chlopa wlasnego pluje w trakcie stosunku?

        Wiesz jakiś uraz pozostaje, więc może ślini się podczas stosunków,
        każdy lubi inną perwersjebig_grin
      • lolipop87 Re: sex i kitka 14.05.09, 13:45
        smilesmileheheheheh smile
        Dobre smilesmile
        kto wie, kto wie ???
        big_grinbig_grin
        Pozdrawiamsmile*
        • blacky_cat Re: sex i kitka 14.05.09, 14:12
          No to ja podczas tej ciąży przeszłam ze skrajności w skrajność wink było za
          sucho,za mokro no i czasem w sam raz wink
          Co do zbyt dużej ilości śluzu-faktycznie udaj się do lekarza i mu o tym
          powiedz,w moim przypadku była to infekcja. Ale ja to tak tylko z czystej
          ciekawości zapytałam lekarza czemu to tak,bo po wielu tygodniach suszy i
          bolących stosunkach (nawet gdy w grę wchodził jakiś lubrykant) ucieszył mnie ten
          fakt,że odpowiedni poślizg jest no i radość z seksu powróciła.A mojemu mężowi w
          ogóle nie przeszkadzało to,że nie raz i nie dwa był mokry nawet na nogach wink
          (szczególnie po pozycji "na jeźdźca" ) po prostu tłumaczył sobie to tak i
          ładował w swoje ego,że tak mi dobrze i tak bardzo mnie rozpala wink aczkolwiek po
          tabletkach dopochwowych wszystko powróciło do normysmile

          a jeśli to nie infekcja albo jakaś bliżej nieznana przyczyna to może aby nie
          zrezygnować z seksu (ok seks oralny jest fajny i w ogóle,ale nie wyobrażam sobie
          go bez finiszu seksem już nie mówiąc o tym,że ile można.....)możecie przenieść
          się z łóżka pod prysznic lub do wanny wink mokro bo mokro ale przynajmniej inne
          odczucie i dyskomfort zniknie wink

          Pozdrawiam smile i życzę znalezienia tego cudownego "złotego środka" smile
      • kitka20061 Re: sex i kitka 14.05.09, 16:31
        yoggi87 napisała:

        > Ciekawe czy do dzis jej tak zostalo...
        > Czy na chlopa wlasnego pluje w trakcie stosunku?

        Nie, to on na mnie pluje, ale nie ślina. I jest to niezwykle przyjemne. Ale on do kubła z wodą nie wkłada, więc przyjemnie mu jest na maxa i ma czym pluć.
        • lolipop87 Re: sex i kitka 15.05.09, 13:39
          kitka20061 napisała:

          > yoggi87 napisała:
          >
          > > Ciekawe czy do dzis jej tak zostalo...
          > > Czy na chlopa wlasnego pluje w trakcie stosunku?
          >
          > Nie, to on na mnie pluje, ale nie ślina. I jest to niezwykle
          przyjemne. Ale on
          > do kubła z wodą nie wkłada, więc przyjemnie mu jest na maxa i ma
          czym pluć.

          Rozumiem, ze pojecie przenosni zwnaej takze metafora jest Ci
          niezwykle obce .... współczuje .... smilesmilesmilesmile
          • kitka20061 Re: sex i kitka 15.05.09, 23:18
            lolipop87 napisała:

            > Rozumiem, ze pojecie przenosni zwnaej takze metafora jest Ci
            > niezwykle obce .... współczuje .... smilesmilesmilesmile

            Tak obrzydliwa metafora niestety nie jest mi znana, bo natychmiast miałabym wstręt do sexu do końca życia. To raczej ja Ci współczuję, bo mój sex zarówno w ciąży jak i przed nią czy po niej jest idealny.
    • gardone Kochana 14.05.09, 14:14
      my mamy embargo na współżycie na całe 9 miesięcy!
      I jakoś musimy wytrzymać
      Wóz albo przewóz
      Myslę, że powinnaś się cieszyć, że do tej pory nie mieliście z tym problemu.
      Czasem niestety trzeba odpuścić...
    • zwierzakowa1 Re: sex.... 15.05.09, 11:21
      W jednej "mądrej"książce wyczytałam że to normalne, że kobita w ciąży jest
      b.wilgotna i że wydzielanie śluzu może narastać wraz z rozwojem ciąży. Ja też
      mam tak, że w trakcie stosunku jetem aż za mokra ale przyjęłam to jako objaw
      ciąży. Ale jak ciebie to martwi to zapytaj o to ginekologa.
      • aguniak821 A co po odejściu czopa? 16.05.09, 13:24
        Słyszałam,że po odejściu czopa to już tak nie bardzo ze współżyciem,
        bo można szybko załapać infekcję?! Co wiecie na ten temat?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka