Antyki dla dziecka :)

14.10.09, 03:57
Mój facet właśnie skończył rozmawiać przez tel z ojcem. Przyszedł do sypialni
i powiedział żebym ubranka dla dziecka wywaliła z listy wyprawkowej bo jego
Mama właśnie uprała wszystkie śpioszki i przywiezie je w grudniu.
Ja: jakie śpioszki? Kupiła śpioszki?
On: Nie, uprała - moje i moich sióstr!

Mój mężczyzna w tym roku kończy 35 lat... tongue_out Najstarsza siostra 38...
    • lukrecja34 Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 07:28
      moja teściowa raz na jakiś czas wywleka z piwnicy rzeczy po swoim synu a moim
      mężu (36 lat)-np. zeszyty szkolne sprzed 30 lat (wiadomo szare,byle
      jakie),ciuchy kupione 20 lat temu u Rosjan na bazarze itp...
      • ola Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 08:26
        pomysł oczywiście kretyński, choć sprawa delikatna.
        Pewnie jesli odmówisz, to się poobrazają.

        Na szczeście te stare ubranka miały to do siebie, że były strasznie
        niewygodne. I to możesz wykorzystać.
        Powiedz, że chcesz 100 % bawełny, kopertowe body, łatwe zapięcia,
        niezakładane przez głowę.
        Tamte na pewno takich nie mają
        • kotkowa Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 08:44
          Jak daja to wez i podziekuj, a potem sama wybierzesz co z tego sie
          nadaje do noszenia i oczywiscie reszte dokupisz smile
        • mamciulka-nikulka Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 08:51
          Chyba każda z nas przez to przechodziła albo będzie przechodzić smile Moja
          teściowa, ba, babcia mojego męża też powyjmowała kaftaniki po swoich dzieciach,
          czyli po mojej teściowej (52lata) i jej starszym rodzeństwie (po 60-tce!!!).
          Wszystko śmierdzące stęchlizną, już dawno wypłowiałe, mało praktyczne to fakt.
          Powiedziałam grzecznie, że stać nas na ciuszki i bardzo dziękujemy, poza tym
          szkoda by było zniszczyć takie pamiątki wink
    • thorgalla Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 09:30
      O matko,myslałam,że o pigułki antykoncepcyjne (antyki) chodzi wink
      • madzia.7 Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 09:55
        a ja myślałam, że może jakieś fajne "starego typu" łóżeczko albo
        kołyska, która można odnowic i bedzie ciekawie wyglądało..
        a tu ubranka z przed 30 lat...ciekawe jak sie przechowały...
    • yoga24 Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 12:11
      A fujjjj... rzeczy z przed 30 lat? To jakaś masakra. w życiu bym nie proponowała
      komuś tak starych, śmierdzących stęchlizną rzeczy. Jak można małemu dzidziusiowi
      na jego delikatne ciałko zakładać takie antyki?
      Ludzie to mają pojęcie...
      Rozbawiłaś mnie tym postem do łez smile
    • tosterowa Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 12:27
      hehe, a moja mama dała dla mojego dziecka malutkie rękawiczki prosto z
      Czechosłowacji wink i w dodatku noszone przeze mnie w dzieciństwie, więc lekko
      sfatygowane. Ale nie wygrzebała z piwnicy, w domu trzymała i tak się nad nimi
      rozczuliła, że wzięłam i zamierzam ich użyć. Fajnie dostać taki antyk smile
    • b.bujak Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 12:29
      ja bym je "uprała" w specjalnym noworodkowym proszku (płynie) i w
      wysokiej temperaturze (zakładając, że mamunia przeprała ciuszki w
      zwykłym proszku...) - niestety osłabione starością ubranka
      zniszczyłyby się w praniu....
      • maagdaamm Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 12:36
        Proponuje temperature 95 stopni big_grin
        Ja bym takich ciuszkow dziecku nie ubrala wink
        • madzialenak3 Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 12:48
          heheh ale czaaaad 30 letnie ubrankabig_grin Ja tez podostawałam na sile sporo starych
          ubranek... wzielam, podziekowałam i wsadziłam w szafe bo po przejrzeniu wg mnie
          już nic nie nadawalo sie do użytku. Kupiłam wszystko nowewink
    • ewicia22 Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 13:35
      no, coś pięknego i niedrogo!!! big_grin nie wiadomo tylko, czy śmiać się czy płakać... z teściową nie ma żartów... ale myślę, że dziewczyny miały świetne pomysły z tym praniem- gdyby nie pomogło, zawsze można użyć silneeego wybielacza, wygotowaćbig_grin

      ja jestem regularnie obdarowywana przez babcię mojego męża sweterkami "przy ciele" ręcznie robionymi i czapeczkami maławymi... muszą odleżeć swoje, potem pruję i ma babcia znowu zajęcie smile
    • zazou1980 Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 13:51
      ja niedawno znalazłam u cioci na strychu moją ulubioną sukienkę sprzed jakichś
      27 lat smile wzięłam, wyprałam i zobaczymy czy na przyszłe lato będzie pasowała na
      młodą. dalej mi się podoba tylko muszę ją trochę pozszywać...
    • agena2 Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 14:40
      Ja też dostawałam takie kwiatki od mojej mamy i powiedziałam sobie,że wszystkie rzeczy nadające się jeszcze do użytku porozdaję i nic a nic nie zostawiam dla przyszłych pokoleńsmile
    • misnomer Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 14:53
      o jaaaasmile ale czadsmile To bedziesz miala pewnie zestaw "non iron"smile
      • malgosiek2 Re: Misnomer proszę zrób coś ze swoją sygnaturką:) 14.10.09, 17:01

        • misnomer Re: Misnomer proszę zrób coś ze swoją sygnaturką: 15.10.09, 12:31
          wywalilam, nie wiedzialam, ze cos z nia nie taksmile
          • malgosiek2 Re: Misnomer proszę zrób coś ze swoją sygnaturką: 15.10.09, 14:25
            Po pierwsze za duża,a po drugie suwaczki nieaktywne i tylko same szlaczki się
            bujaływink
            <object width="120" height="180"><param name="movie"
            value="http://babystrology.com/tickers/baby-ticker-glass.swf?
            parent=misnomer&year=2009&month=12&day=14&babycount=1"></param><param
            name="wmode" value="transparent"></param><embed
            src="http://babystrology.com/tickers/baby-ticker-glass.swf?
            parent=misnomer&year=2009&month=12&day=14&babycount=1"
            type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="120"
            height="180"></embed></object>
    • sueellen Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 15:33
      Mój facet dzisiaj do mnie:
      - nie kręć nosem. To są śpioszki historyczne, ręcznie haftowane przez moją Mamę
      i ciotki, pamiętajace czasy generała Franco! (jego rodzina popierała reżim
      Franco, są Hiszpanami).

      Przypominam sobie zdjecia rodzinne i kilkuletnie siostry mojego mężczyzny w
      strojach flamenco - po prostu bajkowe, podobno szyte ręczne przez ich Mamę, więc
      może te śpioszki nie będą takie tragiczne tongue_out
      • problemkind Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 17:16
        ja bym wybrala jakies fajniejsze rzeczy, odziala w nie dziecie i
        strzelila pamiatkowa fotke.
    • apocalipsaa Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 18:20
      Ja bym z chęcią przyjęła. Już dziś i wyprała w 60 stopniach a zamiast płynu do płukania użyła wybielacza :]

    • deela Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 18:27
      wiecie co? ale z was france
      chce dawac babka w dobrej wierze niech daje, to takie pokolenie ze wpoono im ze
      TRZEBA oszczedzac, ze ciezko cokolwiek zdobyc
      a wy tu jak takie gdakaczki, a wez a zniszcz a wyrzuc a niech sie udlawi
      zal na was patrzec i zal was czytac
      • sarling Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 19:21
        Hehehe, myślałam, że chodzi o jakieś zabytkowe mebelki.
        Ja nie dostałam co prawda takich zabytków (przyjaciółka owszem, po
        mężu, sama widzialam, mocne!), ale dostałam kategoryczny zakaz
        kupowania jakichkolwiek ubranek, bo dostanę dużą torbę od kuzynki
        męża. Pomijam fakt, że już sobie kupiłam (ładniejsze) to jeszcze
        były podejmowane próby zmuszania mnie do dzwonienia i dziekowania
        tej kuzynce za piękny dar.
        Ubranka nadal w torbie - nic mnie to nie obchodzi.
    • kocio-kocio Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 19:34
      Absolutnie nie niszcz i nie wyrzucaj!
      Jak nie chcesz, nie używaj, ale nie wywalaj!
      Poczekaj aż dziecko wyrośnie i oddaj, niech trzymają dalej.
      Nie dość, że piękna pamiątka, to kiedyś może okazać się bardzo wartościowa.
      • sueellen Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 20:30
        Nie, no absolutnie zniszczyć nie zniszczę. Kupię swoje, jeśli się coś z tych od
        Babci będzie nadawało to wykorzystam, resztę spakuję w torbę i wcisnę swojej
        córce za 25 lat tongue_outtongue_outtongue_out
        • snowlove Re: Antyki dla dziecka :) 14.10.09, 21:38
          Nie no może ubranka będą oryginalne i w pewien sposób ładne, ale nie
          możesz porozmawiać z mężem? 30 letnie ubranka!!!! No przecież
          dziecko też człowiek i powinien być ubranie "na czasie" wink Wcale nie
          jestem zwolenniczką samych nowych ubranek, ale 30 letnie?????
    • bombalska Re: Antyki dla dziecka :) 15.10.09, 10:41
      Haha, dobrze ktos napisal: nie zakladaj, bo szkoda niszczyc takie starocie wink)
      A tak na serio, to lepiej tego dziecku nie ubieraj. Ja kazdy nowy spioch pralam
      najpierw w proszku, plukalam, a potem jeszcze raz pralam w mydle. Najwyzej wez
      jak Ci dadza, zapakuj do szafy, za jakis czas oddasz.
    • kamelia04.08.2007 Re: Antyki dla dziecka :) 15.10.09, 11:06
      myslałam, że ci o meble, obrazy itp chodzi.

      Pomysł teściowej dziwaczny, rozumiem, jedna czy dwie rzeczy na
      pamiatke, ale nie cały komplet polaczony z zakazam kupowania nowego.

      Oczywiście sprawa jest delikatna i jakos z tego trzeba wybrnac. na
      twoim miejscu i tak bym kupiła ciuchy dla dziecka, bo nie ma sie na
      co ogladać i czekac na ostatnia chwilę. A z tych pamiatkowych, to
      jak ci cos bedzie opasowało to bedziesz uzywać.

      Pachnie mi tu jeszcze czyms innym, duzo gorszym, a mianowicie
      zapedami teściowej do wtrącania sie, lepeij wiedzenia i decydowania
      o tym co jest potrzebne i dobre a co nie.
      • aga_sama Re: Antyki dla dziecka :) 15.10.09, 13:42
        Moja koleżanka mieszkająca we Francji szykuje się do rozwiązania. Też teściowa
        (Francuzka) zapowiedziała, żeby nic córci nie kupować, bo jest pełna torba
        ciuszków po siostrach męża. Reakcja przyjaciółki była taka sama jak Twoja. Ale
        kiedy zobaczyła te ciuszki, popłakała się się ze wzruszenia. Urocze, batystowe
        ręcznie haftowane kaftaniki i koszulki, przepiękne sukienusie. Wszystko
        delikatne, ze względu na klimat bardzo przewiewne i cieniutkie, oprócz kilku
        ubranek na niepogodę. Rzeczy, w których wykonanie matka i babka męża włożyły
        mnóstwo pracy i jeszcze więcej miłości. Te, które były kupione, mają
        przedpotopowe loga znanych projektantów i bardzo drogich firm. Podobno to we
        Francji norma, wśród "starej burżuazji', że dzieci noszą ubranka "stare jak
        świat". Kumpela dostała prawie identyczny sweterek, tylko
        www.petit-bateau.us/Cardigan_in_thin_wool/pd/c/300/np/300/p/1585.html
        Radzę ci spodziewać się właśnie takiego podarku i przyjąć go z wdzięcznością.
        Będzie dobrze smile
        • makika7_0 Re: Antyki dla dziecka :) 15.10.09, 13:57
          wiesz, tylko, że francuskie a polskie ubranka... jest delikatna różnica...
        • sueellen Re: Antyki dla dziecka :) 15.10.09, 14:07
          Licze, ze u mnie moze byc podobnie, bo rodzina mojego partnera jest z Hiszpanii.

          Ubranka wyjsciowe jakie do tej pory dostalam w prezencie od jego rodziny (nowe)
          wygladaja tak:

          www.monsoon.co.uk/invt/43811126&bklist=icat,5,shop,children,babygirl,babygirlbridesmaid
          www.monsoon.co.uk/invt/52851226&bklist=icat,5,shop,children,babygirl,babygirltopsandtshirts
          • kamelia04.08.2007 Re: Antyki dla dziecka :) 15.10.09, 14:26
            bardzo ładne te rzeczy z monsoona.
            na pierwsze miesiace jednak mało praktyczne. Moja sie urodziła w
            grudniu i przez pierwsze prawie 4 m-ce nosiła body a na to pizame
            welurową (pajac). Plecy nie wyłażą, wszysko zakryte, praktyczne
            rozwiązanie.
            Dopiero jak sie zrobiło ciepło to ja ubierałam w sukienki. Lato było
            spodniowo/sukienkowe.
            Bluzki nosi teraz, a do tego spodnie, bo raczkuje. Teraz sukienki
            odpadają.
          • aga_sama Re: Antyki dla dziecka :) 15.10.09, 15:22
            przepiękne i na takie perełki bym sie nastawiła na Twoim miejscu.
            A że niepraktyczne w naszych czasach - cóż, nie bedziesz ich zakładać na co
            dzień, wtedy wystarczą pajace z mothercare czy early days...
    • irytator Re: Antyki dla dziecka :) 15.10.09, 15:31
      Zaczynam co raz bardziej doceniać swoją teściową smile
      Ona się tylko cieszy, żadnych mówek moralizatorskich, żadnych antyków.

      Swoją drogą to nie lada zgryz. Odmówisz poczują się urażone, przyjmiesz co
      robić z taką graciarnią? Wyrzucisz, poczują się urażone, wpakujesz w kąt
      będziesz musiała to przestawiać. Nie użyjesz będą pytać. Przegwizdane.
    • a_weasley Łóżeczko po stryju 16.10.09, 10:03
      Moja mama koniecznie chciała dać nam kosz wiklinowy kupiony 40 lat wcześniej z
      myślą o moim bracie, który w nim w istocie sypiał. Uważaliśmy to z żoną za
      pomysł niskosensowny, aleśmy wzięli ze szczerym zamiarem nieużywania.
      A potem uznaliśmy, że jako łóżeczko wyjazdowe w sumie dlaczego nie...
      A ostatecznie stało się tak, że odkąd Marysia skończyła 3 miesiące (teraz
      dobiega sześciu) ten kosz jest jej stałym łóżeczkiem, a w przypadku jazdy w
      trasę fotelikiem samochodowym. I w odróżnieniu od klasycznych łóżeczek daje się
      przemieszczać razem z dzieckiem. Ma w dodatku uchwyty na końcach i po bokach.
      Dziecko najwyraźniej zadowolone, my sobie chwalimy, mama zachwycona.
      Teraz trzeba będzie zrezygnować i przerzucić się na konwencjonalne łóżeczko, bo
      mała rośnie.
      • triss_merigold6 Koszyk jako fotelik samochodowy?! 17.10.09, 16:36
        Rozumiem, że w koszyku mieści się materac dla dziecka ale nie bardzo
        jestem w stanie sobie wyobrazić montowanie koszyka w samochodzie i
        zapinanie pasami bezpieczeństwa odpowiednimi dla dziecka w tym
        wieku. Zdaje się, że od paru lat jest obowiązek przewożenia dzieci w
        specjalnie do tego celu przystosowanych fotelikach, odpowiednich do
        wzrostu i wagi (do 12 roku życia bodajże).
        • a_weasley Re: Koszyk jako fotelik samochodowy?! 19.10.09, 20:59
          Triss_Merigold6 napisała:

          > Zdaje się, że od paru lat jest obowiązek
          > przewożenia dzieci w specjalnie do tego
          > celu przystosowanych fotelikach,

          Owszem, w przypadku przewożenia dziecka na miejscu wyposażonym w pasy
          bezpieczeństwa.
          • sueellen Re: Koszyk jako fotelik samochodowy?! 19.10.09, 21:01
            To czym Ty przewozisz to dziecko? Ciągnikiem?
            • a_weasley Przekierowanie 19.10.09, 21:39
              Aby nie rozwijać oftopowej dyskusji na bliski mi temat, podaję link do
              rozporządzenia w sprawie warunków technicznych i badań pojazdów, z którego można
              się dowiedzieć, jakie samochody muszą mieć pasy bezpieczeństwa na których
              siedzeniach:
              www.abc.com.pl/serwis/du/1999/0432.htm
              • sueellen Re: Przekierowanie 19.10.09, 22:41
                Preczytałam:
                w pasy bezpieczeństwa na siedzeniach wyposażonych w punkty kotwiczenia; dotyczy to:
                a) przednich siedzeń w samochodach osobowych rejestrowanych po raz pierwszy po
                dniu:
                - 30 czerwca 1971 r. - z silnikiem o pojemności skokowej powyżej 1400 cm3,
                - 31 grudnia 1971 r. - z silnikiem o pojemności skokowej od 1000 cm3 do 1400 cm3,
                - 30 czerwca 1972 r. - pozostałych,
                b) siedzeń innych niż przednie - w samochodach osobowych rejestrowanych po raz
                pierwszy po dniu 30 czerwca 1993 r.,
                c) siedzeń w pojazdach innych niż wymienione pod lit. a) i b), wyposażonych w
                punkty kotwiczenia pasów bezpieczeństwa - rejestrowanych po raz pierwszy po dniu
                31 grudnia 1993 r.;
                nie dotyczy pojazdu z nadwoziem otwartym,

                Jednym słowem, skoro nie masz pasów, to znaczy że wozisz dziecko w trumnie bo w
                razie wypadku przy obecnych prędkościach jakie rozwijają samochody (nie Twój),
                nie dajesz mu szans. Takie auto nadaje się na polne dróżki co najwyżej.
                • maska_melpomeny Re: Przekierowanie 19.10.09, 22:53
                  Oczywiście, że na polne dróżki - benzyna kosztuje, autostrady na szczęście dla
                  pana nieliczne w tym kraju - też kosztują, a pan preferuje pitolenie na forach i
                  uzasadnianie wyższości taniego nad drogim. Bo przecież żeby kupić a) samochód
                  b)fotelik dla dziecka niestety trzeba jakoś zarobić pieniądze. A jak
                  ktoś się roboty nie tyka bo się jej brzydzi, to musi to sobie i otoczeniu jakoś
                  ładnie wytłumaczyć ....
                • a_weasley Re: Przekierowanie 20.10.09, 00:37
                  sueellen napisała:

                  > Preczytałam:

                  Bardzo mnie to cieszy.
                  Jeśli ktoś ma życzenie podyskutować na tematy związane z bezpieczeństwem ruchu
                  drogowego, proponuję na forum "Bezpieczeństwo ruchu drogowego", a nie w wątku o
                  antykach dla dzieci. O ile oczywiście będzie ten ktoś miał coś nowego do
                  powiedzenia, bo temat został przewałkowany na dziesiątą stronę.
      • elzabeth18 Re: Łóżeczko po stryju 19.10.09, 23:25
        Moja teściowa za to bije rekordy!Takiej to chyba nie ma żadna z Was!
        Jak usłyszeliśmy z mężem zapytanie w 3 miesiącu ciąży czy myślimy o
        wózku odpraliśmy, że jak najbardziej przecież dziecko trzeba w czymś
        wozić...na to teśćiowa powiedziała, żebyśmy się nie martwili bo
        wózek kupują dziadkowie i oni rezerwują ten prezent dla małej.
        Ucieszyliśmy się bo duży koszt z głowy a teście przy kasie więc
        wyrzutów sumienia nie mieliśmy. 2 tyg temu powiedziałam mężowi, że
        trzeba się przypomnieć teściom z wózkiem bo nasz upatrzony ma w
        wyposażeniu fotelik który może być lada dzień potrzebny...na co
        usłyszeliśmy, że ona teraz robi remont i ani jej się śni kupować Nam
        wózek!No nic nie pozostało jak przemilczeć i tego samego dnia
        pojechaliśmy po wózek!Następnie 3 dni temu usłyszałam co planuje jak
        skończy mi się macierzyńskie...odpowiedziałam, że mam na oku pewną
        Panią na emeryturce która była by świetną nianią bo robi to od kilku
        dni i chwalą ją sobie inne mamy. To usłyszałam, że tego wyboru to
        dokona ona...bo ona jako lekarz wie kto ma jakie grzyby i parchy w
        naszej miejscowości!Co wy na to?
    • saras-wati Re: Antyki dla dziecka :) 16.10.09, 10:13
      Sueellen, skoro są Hiszpanami, to ja zabrałabym te ubranka. To tradycjonaliści,
      silne poczucie więzów rodzinnych etc. Ubranka mogą być ładne - jeżeli lubisz
      teściową, to ubierz dziecię, zrób parę fotek - będzie uszczęśliwiona. Jeżeli nie
      lubisz, to do pralki na 60 stopnismile
    • pola3335 to trendy 16.10.09, 14:10

      eraz lata 70 i wszystko co retro jest modne . smile
      • fotografka85 Re: to trendy 17.10.09, 22:51
        czego to ludzie ze skapstwa nie wymyslą. Ale partnerowi to bym
        powiedziala co o tym mysle jakby mi probowal zabronic kupic nowych
        ubranech. Niech sam stare portki po ojcu nosi lub chocby po samym
        gen. Franko. Czesc z ubran moze byc piekna i oryginalna. Ale na
        pewno musisz kupic czesc nowych ubranek. Usmialam sie tym postem na
        poczatku i moj mąż parsknal smiechem...
        • 1margot1 Re: to trendy 18.10.09, 11:14
          A ja bym chciała tyakie ubranka dostać... Chciałabyś je odsprzedać?
    • elzabeth18 Re: Antyki dla dziecka :) 19.10.09, 23:26

      Moja teściowa za to bije rekordy!Takiej to chyba nie ma żadna z Was!
      Jak usłyszeliśmy z mężem zapytanie w 3 miesiącu ciąży czy myślimy o
      wózku odpraliśmy, że jak najbardziej przecież dziecko trzeba w czymś
      wozić...na to teśćiowa powiedziała, żebyśmy się nie martwili bo
      wózek kupują dziadkowie i oni rezerwują ten prezent dla małej.
      Ucieszyliśmy się bo duży koszt z głowy a teście przy kasie więc
      wyrzutów sumienia nie mieliśmy. 2 tyg temu powiedziałam mężowi, że
      trzeba się przypomnieć teściom z wózkiem bo nasz upatrzony ma w
      wyposażeniu fotelik który może być lada dzień potrzebny...na co
      usłyszeliśmy, że ona teraz robi remont i ani jej się śni kupować Nam
      wózek!No nic nie pozostało jak przemilczeć i tego samego dnia
      pojechaliśmy po wózek!Następnie 3 dni temu usłyszałam co planuje jak
      skończy mi się macierzyńskie...odpowiedziałam, że mam na oku pewną
      Panią na emeryturce która była by świetną nianią bo robi to od kilku
      dni i chwalą ją sobie inne mamy. To usłyszałam, że tego wyboru to
      dokona ona...bo ona jako lekarz wie kto ma jakie grzyby i parchy w
      naszej miejscowości!Co wy na to?
      • fotografka85 tesciowa na odstrzał;) 19.10.09, 23:51
        Ha ha ha, fajnie ze masz do tego dystans i sie nie przejmujesz. I co
        najwazniejsdze - masz super męża który to doskonale rozumie i
        jestescie z nim po tej samej stronie. W takim przypadku czujesz sie
        bezpiecznie i nie musisz sie tym przejmowac. Najgorzej jak masz
        partnera ktory popiera fanaberie swojej mamusi i wtedy czujesz sie
        osamotniona w walce. Ale tesciowa masz z lekka wrednawą. Lekarz -ten
        typ tak ma- wszystko wie najlepiej. Moim zdaniem nie pozwoj jej
        włazić na głowę i pokaż do jakiego poziomu moze ingerowac a do
        jakiego nie. ale jak jestes tak fajnie zdystansowana razem ze swoim
        mężem to super i na pewno sobie poradzicie. Wazne ze razm myslicie
        tak samo. Moj mąż tez jest zawsze po mojej stronie. jak jego mama
        chciala nam dac wsiową porcelane to moj mąż parskną smiechem ,że az
        ja herbate rozlalam na stól tez ze smiechu i teściowa zrozumiala i
        tez zaczeła sie śmiać. Także temat zostal raz na zawsze zamkniętysmile
        • elzabeth18 Re: tesciowa na odstrzał;) 20.10.09, 02:36
          Tak mój mąż ma do tego dystans nie mówi mi tego ale daje do
          zrozumienia że własna matke traktuje z wielkim przymróżeniem oka i
          jak ona wpada na jakiś genialny pomysł to często ją gasi dlatego
          teściowa uderza do mnie wtedy kiedy nie ma ani teścia ani męża i
          próbuje wywrzeć na mnie presje!Często gada do mnie różne głupoty w
          któe aż mój mąz nie dowierza że może do mnie coś takiego powiedzieć!
          A najlepsze jest to że męża babcia a jej teściowa jest taką
          zrzędliwą osoba ze nie mozna z nia wytrzymac bo ciagle gada jaka jej
          synowa jest rąbnięta!Babcia męczy ucho ale obawiam się że co do
          swojej synowej a mojej teściowej ma racje! Zakupy wyprawkowe też nie
          były z nią marzeniem!Namówiła mnie byśmy urządziły sobie kobiece
          wariactwo i tak było...staneła na środku sklepu powiedziała głośno
          tak by wszystkie kobiety ją usłyszały "JA jako lekarz powiem Ci
          tak:te wszystkie kosmetyki tutaj dla dzieci to jedno wielkie GÓWNO"!
          Ekspedientki popatrzyły na nas jak na wariatów bo przecież
          wypowiedział się lekarz i kupujące uciekły!ponadto terroryzuje mnie
          że mam nic nie kupować z kosmetyków dla dziecka tylko smarowac je
          oliwą z oliwek bo jej przyjaciółki dzieci są alergikami bo idiotka
          używała dla nich kosmetyków dziecięcych!Urodziła ostatnie dziecko
          ponad 20 lat temu a uważa sie za najmadrzejsza juz nie wspomne ze
          zabronila mi kupic smoczek dla dziecka tylko wsadzac palca jak
          dziecko bedzie krzyczec!Jak narazie mam zapas kosmetyków na rok i 6
          różnych rozmiarów smoczków ale teściowa daje radę !smile Tak więc
          trzymać się kobity i nie dać się terroryzowac smile
          • ewa-krystyna Re: tesciowa na odstrzał;) 20.10.09, 19:36
            elzabeth18,
            akurat jesli chodzi o kosmetyki to twoja tesciowa ma 100% racji smile na prawde
            najlepsza jest oliwa z oliwek smile




    • lubie.garfielda Re: Antyki dla dziecka :) 20.10.09, 14:51
      nie mów hop...

      Poproś o wyszukaniu w tym zestawie batystowych ubranek.
      Może jeszcze bielizny pościelowej lnianej (jeśli było starannie
      składowane to płótno może być lepszej jakości niż aktualne dostępne
      w sklepach uncertain) tylko trzeba to wygotować a nie wyprać.
    • paul_ina Re: Antyki dla dziecka :) 20.10.09, 15:14
      Moja teściowa ma odchył w drugą stronę. Jak słyszy o czymkolwiek używanym, zaraz
      dostaje piany. Na pewno jej nie powiemy, że łóżeczko mamy z allegro, po tym jak
      nakrzyczała na nas, że chcemy ciuszki od szwagierki, po jej 1,5 rocznej córeczce.

      • fotografka85 Re:tesciowa na odstrzał 20.10.09, 16:37
        ha ha ale masz przejscia ze swoja teściową.Chyba nie wiem co to
        znaczy bo moja w nic sie nie wtrąca. Juz gorsza jest moja mama ale
        wiecie jak to jest ze swoja mama to zawsze sobie mozna poradzic.
        Ciekawa jestem czy zmieni sie tesciowa po porodzie czy bedzie
        jeszcze gorzej. Mam nadzieje ze troche sie wyluzuje. Pozdrawiam
        serdecznie
    • klick84 Re: Antyki dla dziecka :) 20.10.09, 16:41
      O ja!smile Ale numer, nie mówcie że ludzie trzymają ciuchy trzydzieści kilka lat?!
      Obłęd. Ciekawe jak one wyglądają.
      W każdym razie głupia sytuacja, ciężko odmówić, z drugiej strony zaśmiecać
      szafę... Najlepiej porozmawiaj z mężem, może on wpłynie na mamę i w delikatny
      sposób wyperswaduje jej ten pomysł. Powodzenia!
    • mamusia79 Re: Antyki dla dziecka :) 20.10.09, 21:01
      A ja mam kilka swoich ubranek, które wyglądają jak nówki smile
      Mają po 30 lat i są świetne! Sukienki na lato chciało kilka osób odkupić po
      małej, więc możesz się zdziwić!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja