aguszak 01.03.04, 10:44 Pozwoliłam sobie otworzyć nowy wątek dla "oczekujących na oczekiwanie". U mnie to już 50 dc i nadal nie mam @, a test zrobiony w czwartek 26.03 pokazał tylko jedną kreskę Do lekarza idę 08.03... brzuch mnie boli jak na @. Pozdrawiam serdecznie )) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
atlantis75 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 10:53 Aguś, miło że otworzyłaś wątek marcowy U mnie dziś 28 dzień cyklu, mam 29 dniowe, także za moment wszystko się wyjaśni. Chociaż czuję, że wyląduję w tym wątku. Pozdrawiam )) Głowa do góry i uśmiech w ten piękny dzień (u mnie w Olsztynie mrozik ze słoneczkiem). aguszak napisała: > Pozwoliłam sobie otworzyć nowy wątek dla "oczekujących na oczekiwanie". > U mnie to już 50 dc i nadal nie mam @, a test zrobiony w czwartek 26.03 > pokazał tylko jedną kreskę Do lekarza idę 08.03... brzuch mnie boli jak na > @. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 11:53 atlantis75 napisała: > Aguś, miło że otworzyłaś wątek marcowy Zaczerwiniłam się z lekka > U mnie dziś 28 dzień cyklu, mam 29 dniowe, także za moment wszystko się wyjaśni > . Nooo... to trzymam kciuki. Bardzo bym się cieszyła z Tobą )) > Chociaż czuję, że wyląduję w tym wątku. Eeee... bez takich Tylko obiecaj mi jedno, że jak zobaczysz dwie kreseczki to się tutaj szybciutko pochwalisz i nie pierzchniesz, tylko będziesz mnie i pozostałe starające się podtrzymywać i pocieszać > Pozdrawiam )) Ciebie również ja )) > Głowa do góry i uśmiech w ten piękny dzień (u mnie w Olsztynie mrozik ze > słoneczkiem). W Warszawie tak samo. Teraz już wiem, gdzie mieszkasz To miłe - lubię Olsztyn. Nasz kolega mieszkał przez 2 lata i czasem go odwiedzaliśmy. Zazdroszczę Wam tego przepięknego otoczenia: lasy, jeziora... w środku miasta macie kawał przyrody... pięknie Buzia Duzia )) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatulinek Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 11:12 To i ja dołączam do oczekujących. Cieszę się Aguszak że otworzyłaś ten wątek, bo samotne oczekiwania potrafią być dołujące wiadomo że jest mąż, ale on nie zawsze potrafi zrozumieć pewnych spraw. Mam nadzieję że w końcu uda się zobaczyć upragnione dwie kreseczki czego Wam wszystkim życzę z całego serca!!!!! Ja niestety cykle mam strasznie nieregularne więc ciężko wyczuć kiedy coś będe wiedziała,ale przypuszczam, że to dopiero nastąpi w połowie marca. Pozdrawiam Was bardzo serdeczne Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 11:58 kwiatulinek napisała: > To i ja dołączam do oczekujących. Właściwie, to mam odcucia ambiwalentne: z jednej strony cieszę się, że nie jestem sama w tym wątku, a z drugiej strony, to chciałabym, żeby jak najwięcej forumowiczek mogło odnaleźć się w wątku: "A mnie się udało"... > Cieszę się Aguszak że otworzyłaś ten wątek, bo samotne oczekiwania potrafią być > > dołujące wiadomo że jest mąż, ale on nie zawsze potrafi zrozumieć pewnych > spraw. Otóż to!! Serdecznościowa grupa wsparcia pomoże, pocieszy, zgani po matczynemu oraz doradzi... to mi się najbardziej podoba )) > Mam nadzieję że w końcu uda się zobaczyć upragnione dwie kreseczki czego > Wam wszystkim życzę z całego serca!!!!! Tobie też z dużą wzajemnością )) > Ja niestety cykle mam strasznie nieregularne więc ciężko wyczuć kiedy coś będe > wiedziała,ale przypuszczam, że to dopiero nastąpi w połowie marca. > Pozdrawiam Was bardzo serdeczne Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 13:35 Cześć Dziewczyny Ja też się przyłączam do wątku marcowego. U mnie dziś albo jutro powinna być owulacja, ale test wczoraj nic nie wykazał. Pewnie tej owulacji nie będzie. Ale mam krótkie cykle więc pod koniec marca jeszcze jedna próba. Jakoś już trochę wyluzowałam i aż tak bardzo nie czekam na te dni. Inaczej bym zwariowała. Biorę Castagnus, Hormeel S i olej wiesiołkowy i nic. Chyba sobie odpuszczę te środki. A Wy bierzecie jakieś "wspomagacze"? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 14:05 Ja się zastanawiam nad tym Hormeel'em, ale to dopiero po wizycie u lekarza za tydzień. To raczej nie jest wspomagacz tylko regulator cyklu...? Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 14:23 ludzik3 napisała: > Biorę > Castagnus, Hormeel S i olej wiesiołkowy i nic. Chyba sobie odpuszczę te środki. A Wy bierzecie jakieś "wspomagacze"? Brałam olej z wiesiołka (w kapsułkach), ale żadnych zmian nie zauważyłam (tzn. wiąkszej ilości śluzu lub innych). O Hormeelu słyszałam, ale odpuściłam sobie. To lek homeopatyczny, a ja jestem troszkę uprzedzona po tym jak "załatwiłam" się syropem homeopatycznym na kaszel... Dostałam koszmarnego ataku astmy (z którą zmagam się od zawsze). Castagnus? Mogłabyś przybliżyć co to za lek? Pozdrawiam. I życzę owu Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 15:19 Castagnus jest to lek ziołowy. Tabletki Castagnus poprzez stymulację receptorów dopaminergicznych obniżają poziom prolaktyny wydzielanej przez przysadkę, powodują ustępowanie zaburzeń wywołanych przez hiperprolaktynemię: zespołu napięcia przedmiesiączkowego i zaburzeń cyklu miesiączkowego WSKAZANIA: zaburzenia cyklu miesiączkowego (menstruacji i cyklu miesiączkowego spowodowane przejściową lub trwałą niedoczynnością ciałka żółtego, objawiające się nadmiernym krwawieniem lub częstym dodatkowym krwawieniem w cyklu), mastodynia (bolesne obrzmienie sutka), zespół napięcia przedmiesiączkowego (to znaczy dolegliwości pojawiające się na krótko przed pojawieniem się miesiączki objawiające się: bolesnością i uczuciem obrzmienia piersi, zaburzeniami równowagi emocjonalnej, migrenalnymi bólami głowy, obrzmieniem okolic twarzy, rąk i stóp). Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 16:05 No to i ja się dopisuję. W piątek byłam u gina (14 dc) okazało się, że pęcherzyk miał zaledwie 16 mm, lekarz stwierdził, że za dwa dni powinno dojść do ovu, niestety niedziela minęła a test nic nie wskazał. Obawiam się że ten cykl będę miała jakiś bezowulacyjny chyba Wieczorem robię następny test (ostatni jaki mi został!), w piątek idę na usg zobaczyć czy pęcherzyk pękł. To na razie tyle, trzymajcie się dziewczyny! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
lidka_edziecko Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 16:00 Hej! Dziewczyny! Tak naprawdę to nie chciałabym dopisywac się w tym wątku tak jak w lutowym. Ale jeszcze nie wiem czy lutowe starania się powiodły. Czekam do 8 marca. Cykle mam regularne więc powinnam wiedzieć na czym stoję Pozdrawiam i życzę powodzenia. Dobrze chociaż, że same starania są przyjemne ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 01.03.04, 16:43 No to i ja sie dopisuje... Zobaczymy co przyniesie nam wiosna... Odpowiedz Link Zgłoś
madziulaz Re: Wiosna i bociany przylecą:)) 01.03.04, 17:51 No to ja też sie dopisuje... Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 Re: Wiosna i bociany przylecą:)) 01.03.04, 18:58 Dołączam do was, u mnie 3dc, jestem spokojniejsza , po ostatnich nieudanych staraniach będę ostrożniejsza co do doszukiwania się objawów.Tylko jak nie myśleć o tym wszystkim w dniach owulacji, przecież dążymy do tego aby dobrze trafić no i chcąć nie chcąc myśli same przychodzą do głowy a wraz z nimi stresik, a to już nie dobrze. Ale mam nadzieje ,że tym razem będe spokojniejsza ( będe się starać bynajmniej).Powodzenia dziewczyny|!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Wiosna i bociany przylecą:)) 01.03.04, 20:06 Przyłączam się. To będzie mój 2 cykl starań. Nie mam prawdopodobnie szans na poczęcie w marcu ponieważ (jak już wspominałam w lutowym wątku) mam jakiś okropny stan zapalny i będę sie faszerować antybiotykami do połowy marca no i najlepsze dni przepadną. W związku z tym mam pytanie, które trochę wstydzę się zadać, no ale któz może mi poradzić lepiej niż Wy. Jestem bardzo podatna na stany zaplane pochwy, grzybice i inne podobne paskudztwa, dlatego szczególnie musze dbac o higienę. Do tej pory po wkrótce po "przytulaniu" brałam kąpiel. W ostatnim cykly poniewaz staralismy się o dzidziusia nie robiłam tego no i teraz łykam leki co utrudnia bardzo sytuację. Czy wiecie jak szybko można sie umyć "po" nie zaburzyć ewentualnego zapłodnienia. Przpraszam za bardzo osobiste szczegóły, ale nie wiem do kogo się zwrócić. Trzymam za Wszystkie przyszłe mamusie kciuki. Gorąco pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: Wiosna i bociany przylecą:)) 02.03.04, 09:23 witam ja też się do Was dołączam, u mnie 22dc. Bardzo mnie kusi żeby zrobić teścik, ale chyba jeszcze za wcześnie. Nie mam pojęcia ile będzie trwał ten cykl. Dziś zrobiłam kolejne badanie krwi i w następnym tygodniu lecę do gin. może coś sie wyjaśni. Mam nadzieję. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę powodzenia w staraniach Na pewno w marcu bedziemy miały powód do radochy )) Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 07:27 Z tego co czytałam to trzeba pół godziny poleżeć z nogami do góry. Wydaje mi sie że jak poleży się bez tych nóg w górze to też wystarczy. Ale ekspertem nie jestem i owoców z tego leżenia też nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 09:39 Chyba nie trzeba aż tak tych kopytek zadzierać do góry... Wystarczy poduszkę pod pupkę Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re:o kopytkach itp. 02.03.04, 10:16 Paris, ja "po" zamiast kapieli stosuje takie chusteczki dla niemowlat (np.Pampers)- sa one nawilzone i "zewnatrz" daja uczucie swiezosci i czystosci, przynajmniej na jakis czas. Co do "kopytek" w gorze to moj gin mowil mi o tym aby podlozyc pod biodra np. poduszke i tak polezec sobie z pol godzinki. Niestety nic mi z tego lezenia jeszcze nie wyszlo.(a poza tym czy jak ktos zachodzi w ciaze "przypadkowo", nie chcac tego to czy lezy z "kopytkami" w gorze...???) Poza tym u mnie jeszcze nic sie nie wyjasnilo, nadal mam palmienia, boli mnie brzuch, ale tempka dzis nie spadla..."Terminowo" powinna @ przyjsc jutro, ale nie zdazalo mi sie plamienie 3 dni przed...Mam nadzieje,ze wszystko sie wyjasni, bo nzwet nie mam kiedy isc do lekarza w tym tyg, a w nastepnym dopiero w srode moge,wtedy kiedy on przyjmuje. Pozdrawiam wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re:o kopytkach itp. 02.03.04, 13:18 ann99 napisała: > Paris, ja "po" zamiast kapieli stosuje takie chusteczki dla niemowlat > (np.Pampers)- sa one nawilzone i "zewnatrz" daja uczucie swiezosci i czystosci, > > przynajmniej na jakis czas. To jest jakiś pomysł > Co do "kopytek" w gorze to moj gin mowil mi o tym aby podlozyc pod biodra np. > poduszke i tak polezec sobie z pol godzinki. Niestety nic mi z tego lezenia > jeszcze nie wyszlo.(a poza tym czy jak ktos zachodzi w ciaze "przypadkowo", nie > > chcac tego to czy lezy z "kopytkami" w gorze...???) Tyż prowda )) > Poza tym u mnie jeszcze nic sie nie wyjasnilo, nadal mam palmienia, boli mnie > brzuch, ale tempka dzis nie spadla..."Terminowo" powinna @ przyjsc jutro, ale > nie zdazalo mi sie plamienie 3 dni przed...Mam nadzieje,ze wszystko sie > wyjasni, bo nzwet nie mam kiedy isc do lekarza w tym tyg, a w nastepnym dopiero > > w srode moge,wtedy kiedy on przyjmuje. > Pozdrawiam wszystkich!!! Wszystko się wyjaśni i nie przejmuj się, tylko cierpliwie czekaj na wizytę u gina. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Ann :) 02.03.04, 13:41 ann99 napisała: > Poza tym u mnie jeszcze nic sie nie wyjasnilo, nadal mam palmienia, boli mnie > brzuch, ale tempka dzis nie spadla..."Terminowo" powinna @ przyjsc jutro, ale > nie zdazalo mi sie plamienie 3 dni przed... Ja także wciąż czekam... choć już nie wiem na co... Tempy nie mierzę, ale zacznę od następnego cyklu, jeśli ten będzie się bezowocny. Na pewno kupię też testy owu, by trafić w moment. Terminowo moja @ też ma przyjść 3 marca! Jeszcze wczoraj jakaś iskierka nadziei się zapaliła, bo nie miałam PSM (z tym zawsze mam kłopot), piersi mnie zupełnie nie bolały. A tu dziś rano... masz babo placek zaczęły mnie pobolewać Pewnie jutro przyjdzie @ a ja najpierw się roozpłaczę, a potem będę chodziła przygaszona. Tak jak zwykle. Trzymam za Ciebie kciuki. Jeżeli temp jest w górze to dobry znak Pozdrawiam NASZE BOCIANY Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: Witam i ja !!! :) 02.03.04, 11:03 Mam nadzieje, że mnie nie wygnacie. Bardzo się z Wami zżyłam. Nadal sprawa mojej @ sie nie wyjaśniła. Już nawet nie wiem który mam dzień cyklu. W czwartek idę do lekarza. Na poprawę nastroju postanowiłam zrobić sobie delikatne pasemka. No i mam na głowie teraz bardzo jasny bląd i wyglądam okropnie. A miałam takie ładne włoski (swoje). Jaka ja jestem głupia. Tak jak już prędzej pisałam znalazłam pracę, jednak muszę czekać aż Urząd Pracy da na mnie jakieś pieniądze. Tak więc nadal siedze w domku i czekam (no i mam takie głupie pomysły). Trzymam za Was wszystkie kciuki. Mocno bardzo mocno. PAPAPAPAPAPAPAPAPA Odpowiedz Link Zgłoś
madziulaz Re: Witam i ja !!! :) 02.03.04, 12:24 A wlasnie myslalam..co tam u Ciebie Zuziu...czy cos sie wyjasnilo..sledzilam Twoje losy)..czesto czytam wasze posty..a nieczesto sie dopisuje) Ja tez czekam na @...ale łykam Duphaston...jak mi kazala moja gin..i cykl mi sie wydluza do ok..44 dni..a dzisiaj dopiero..29.. nie chce dopatrywac sie objawow..bo boje sie kolejnego rozczarowania..to juz 3 cykl staran po odstawieniu tabletek anty. Dla poprawienia nastroju tez poszlam wczoraj do fryzjera..ale sie udalo Zycze cierpliwosci w staraniach i w oczekiwaniu) Trzymam kciuki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Witam i ja !!! :) 02.03.04, 13:21 zuzia36 napisała: > Mam nadzieje, że mnie nie wygnacie. Bardzo się z Wami zżyłam. Jakbym mogła to bym Cię sprała za taki powyższe wypisywanie Cieszę się, że jesteś > Nadal sprawa mojej @ sie nie wyjaśniła. Już nawet nie wiem który mam dzień cyklu. W > czwartek idę do lekarza. Mojej też nie. Ja mam dziś 51 dc i nadal bez @. Do lekarza idę w poniedziałek... > Na poprawę nastroju postanowiłam zrobić sobie delikatne pasemka. No i mam na > głowie teraz bardzo jasny bląd i wyglądam okropnie. A miałam takie ładne > włoski (swoje). Jaka ja jestem głupia. > Tak jak już prędzej pisałam znalazłam pracę, jednak muszę czekać aż Urząd > Pracy da na mnie jakieś pieniądze. Tak więc nadal siedze w domku i czekam (no > i mam takie głupie pomysły). > Trzymam za Was wszystkie kciuki. Mocno bardzo mocno. > PAPAPAPAPAPAPAPAPA Ja też trzymam za Ciebie A w przyszłym tygodniu idę do fryzjera na balejage )) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Zuziu :) 02.03.04, 13:46 zuzia36 napisała: > Mam nadzieje, że mnie nie wygnacie. Bardzo się z Wami zżyłam. Nadal sprawa > mojej @ sie nie wyjaśniła. Już nawet nie wiem który mam dzień cyklu. W > czwartek idę do lekarza. Wygnać Ciebie? No coś ty! Przecież dzięki Twojemu styczniowemu wątkowi trafiłam na forum Mam nadzieję, że u lekarza dowiesz się czegoś konkretnego, bo takie czekanie i niewiedza mogą być męczące. Trzymam kciuki. Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatulinek Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 11:30 Witam!! Co u Was słychać? Aguszak wyjaśniło się już coś u Ciebie??? Atlantis a u Ciebie?? A jak reszta foremek? Tez myślałam nad jakimiś wspomagaczami, ale jeszcze chwilke poczekam. Od następnego cyklu zacznę coś brać tylko sama jeszcze nie wiem co, może Wy byście mi coś doradziły chodzi mi o coś co by mi uregulowało cykle, jestem kompletnym laikiem w tym temacie ( Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 13:31 kwiatulinek napisała: > Witam!! > Co u Was słychać? Aguszak wyjaśniło się już coś u Ciebie??? Atlantis a u > Ciebie?? A jak reszta foremek? Fajne te "foremki" - pewnie wejdzie do naszego słownika )) > Tez myślałam nad jakimiś wspomagaczami, ale jeszcze chwilke poczekam. > Od następnego cyklu zacznę coś brać tylko sama jeszcze nie wiem co, może Wy > byście mi coś doradziły chodzi mi o coś co by mi uregulowało cykle, jestem > kompletnym laikiem w tym temacie ( No właśnie, jak będę w poniedziałek u gina, to zapytam się o ten Hormeel S albo o jakiś inny regulator i wtedy dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Kwiatek :) 02.03.04, 13:49 kwiatulinek napisała: > Witam!! > Co u Was słychać? Aguszak wyjaśniło się już coś u Ciebie??? Atlantis a u > Ciebie?? A jak reszta foremek? Tak jak pisałam powyżej. Jutro planowo ma przyjść moja niechciana panna @ I spodziewam się, że przyjdzie, bo zaczęły mnie dziś rano pobolewać piersi, a u mnie to wyraźny symptom zbliżającej się miesiączki. Głowa do góry! Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatulinek Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 11:31 Witam!! Co u Was słychać? Aguszak wyjaśniło się już coś u Ciebie??? Atlantis a u Ciebie?? A jak reszta foremek? Tez myślałam nad jakimiś wspomagaczami, ale jeszcze chwilke poczekam. Od następnego cyklu zacznę coś brać tylko sama jeszcze nie wiem co, może Wy byście mi coś doradziły chodzi mi o coś co by mi uregulowało cykle, jestem kompletnym laikiem w tym temacie ( Pozdrawiam serdecznie))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatulinek Re:Przepraszam 02.03.04, 11:40 Wysłało mi się dwa razy to samo narobiłam bałaganu przepraszam. Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Witamy Zuzie!! 02.03.04, 12:33 Zuziu!Jak milo... Nie przejmuj sie fryzurka...kolor sie na pewno zmieni po kilku myciach. Moja kolezanka zrobila sobie jasny blad pasemka (na swoim takim "zbożowym" blondzie) przed slubem...nie byla zadowolona, ale juz nic nie zmieniala(bala sie zeby nie bylo gorzej). Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 13:41 Wiecie tak sobie właśnie pomyślałam, że może i tak miało być, że w lutym się nie udało, bo: - muszę pójść do dentysty i zrobić sobie zaległe górne "dwójki" - pójdę do fryzjera i zrobię balejage, żeby w pierwszym trzymestrze nie patrzeć na swoje odrosty - lepiej się nastawię na oczekiwanie... więcej luzu i odprężenia i mniej się nastawię, że to MUSI być teraz i już Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 13:55 I tak trzymać !!! Chyba wiosna idzie bo i nastrój inny. Nie miałam w ogóle owulacji ale po prostu się tym nie przejęłam. Nie mam miny do ziemi i jakoś inaczej do tego podchodzę. Chyba naprawde idzie wiosna !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 17:49 Hej Foremki nie dołączm do Was oficjalnie bo mój mąż jest bardzo słaby jeszcze ale jestem z Wami duchem. Zuziu co tam rozjaśniony blond ja pół roku po urodzeniu Julci poszłam do znajomej fryzjerki (brrrrrr) na bale aby poprawić sobie nastrój. Moje złoty blond włosy z odrostami zamienione zostały na pasma czarno - siwe(nie żartuję), z tym że od skóry ten sam kosmyk był najpierw biały a potem żywo czarny. Byłam w TAAAAAkim szoku. A włosy potem doprowadzałam sama do jako-takiego wyglądu i w efekcie miałam tak zniszczone, że teraz po roku nadal mam problemy. Nie wspomnę już o kasie. Wyobrażacie sobie wzrok mojego męża, któy nie przepada za zbytnimi zmianami, ale starał się... nawet rzucił mi jakiś komplement pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 18:18 Cześć I ja się dołączę do Waszej listy , jeżeli pozwolicie. Własciwie miałam to juz zrobić już w lutym, ale szybko okazało się, że nic z tego i było mi za smutno... Mam nadzieję, że wkrótce będzie już wiosna i wszystkim macierzyńskie marzenia nareście się spełniły. Odpowiedz Link Zgłoś
karoli.na Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 19:33 witam też dołączam się do wątku. Staramy się u dzidzię drugi cykl, i jesteśmy w trakcie przytulania (akurat nie w tej chwili, ale...) :o) W zeszłym miesiący nie udało się i był trochę smutno. dzięki temu, że dane mi było trafić na ten czat mam inne podejście do sprawy. Jesteście cudowną grupą wsparcia. Ja nie mam nikogo (poza Mężem) z kim mogłobym o tym wszystkim pogadać. Pozdrawiam ---------------------------- ɬ-//= Bociany już lecą!!! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 02.03.04, 21:24 Witam Was wszyskie !! Bardzo, naprawdę bardzo, nie chciałam się wpisywać do tego wątku, iałam nadzieję na "listopad 2004", ale wyszło niestety inaczej. Trudno. Już zresztą wróciłam do dobrego samopoczucia i ponownie jestem dobrej myśli (a tak swoją drogą, to ciekawe na jak długo starczy mi tego pozytywnego myślenia). Przypuszczam, że u mnie TE dni będą w okolicach przyszłego weekendu, tak więc to juz wkrótce. W tym cyklu znowu zaszalałam i kupiłam testy owulacyjne. Ale hormeel juz sobie odpuscilam. To na razie tyle, odezwę się niedługo, a przez cały czas oczywiście trzymam za Was kciuki !!! Do PIĘCIU razy sztuka !! Franczeska Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatulinek Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 03.03.04, 06:35 Cześć Foremeczki!! U mnie też dużo optymizmu i wielka nadzieja!!! Może to wpływ nadchodzącej wiosny, no i bociany powoli nadlatują więc jest szansa!! Trzymam kciuki żeby się udało. U mnie to już 7 cykl starań jeszcze się nie załamuję że to tyle trwa tłumaczę to sobie nieregularnymi cyklami. Skąd jesteście, bo ja Śląsk-Mysłowice. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie))) Mam pytanie do Franczeski2000 czy hormell Ci coś pomógł i dlaczego go już nie chcesz brać, bo ja myślę czy nie zacząć go brać i wszelkie rady będą bardzo wskazane. Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 Do Kwiatulinka 03.03.04, 18:39 Nie zauważyłam żadnych zmian po hormeelu, ale przypuszczam, że zaczyna działać (o ile w ogóle) po jakimś czasie. Dałam sobie z tym spokój, bo było nieziemsko ohydne, pod koniec już nie mogłam tego przełknąć, a poza tym jest troche za drogie - 25 zl za buteleczkę, która nawet na jeden cykl nie wystarcza. Tak więc zrezygnowałam z tego i nie wiem czy to dobrze czy źle, zobaczymy. Pozdrawiam serdecznie !! Odpowiedz Link Zgłoś
utka Do Madziulaz 03.03.04, 10:39 Wiec tu Cie znalazlam wreszcie ........ Mysle o Tobie czasami a od dzisiaj kciuki bede trzymac za powodzenie. Idzie wiosna i wszystko bedzie dobrze - zobaczysz. sciskam slonecznie (wreszcie) Odpowiedz Link Zgłoś
madziulaz Re: Do Utki:)) 03.03.04, 13:45 A ja czytam Twoje posty we wrześniowych mamach)) Nawet w urodziny naszych tatusiów 1 lutego)pomyslalam o Twoim tacie) Ciesze sie ze wszystko ok, ze dzidzius rosnie..dzisiaj wyczytalam ze termin Ci sie przesunal na 2 wrzesnia) U mnie jakos tak nijak mija ten cykl..nie dopatruje sie zadnych objawow..bedzie co ma byc) pani dr powiedziala mi ze jak nie bede w ciazy do swiat to pomyslimy o jakims "wspomagaczu") A w swieta mam rocznice ślubu wiec taki prezent bylby najwspanialszy) Za oknem w koncu widac swiat...bajkowy w tym sniegu) Ale ja tez juz chce wiosne) Moze jak bociany przyleca...to cosik mi przyniosa) Dzieki za kciuki..przydadza sie napewno! Pozdrawiam serdecznie) magda Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 04.03.04, 11:02 Hej ! Zrobiłam kolejne pasemka tym razem ciemny bląd i teraz jest rewelacja. Wszystkie te eksperymenty robiła mi koleżanka i byłam wczoraj u niej. A ona ma takiego fajnego Filipka, który ma 1,5 roczku. Myslałam, że jej go ukradnę. Jak ja bym chciała takiego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A u mnie znowu bałagan. Zaczełam znowu plamić. Myslałam, że to @ ale brzuch mnie nie boli więc to pewnie te plamienia wróciły. Do tego mój lekarz musiał dzisiaj gdzieś wyjechać i pójdę do niego dopiero za tydzień. Ja sie chyba wykończę. Poza tym panicznie poję sie teraz żebym sie czasem nie zaciążyła. Mam taki bajzel w organiźmie, biorę tyle leków, no i mam iść do pracy. Tak więc dzidzia teraz byłaby niewskazana. A natura lubi być przewrotna. Jak sie starałam to sie nie udawało i boję sie żeby teraz nie wpaść. Tabletek nie chcę brać. Co byście mi poleciły. Ja do tej pory używałam tylko pigułek. MAm straszny mętlik w głowie. Dobrze że chociaż na głowie teraz lepiej ))) Pozdrawiam i życzę owocnych starań !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 04.03.04, 11:17 A ja dzis dostalam @...i strasznie boli mnie brzuch (tzn juz wzielam tabletke wiec mniej)...Temp. tez spadla...( znowu sie nie udalo. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 04.03.04, 11:50 Ann główka do góry !!!!!!!!!!!!!!1 Będzie dobrze !!!!!!!!! Nawet nie wiesz jak ja Ci zazroszcze. Już bym chciała moją normalną @. To już chyba z 60 któryś dc. Ostatnią @ miałam 29.12. Ale idzie wiosna i musi być dobrze !!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 04.03.04, 11:58 ann99 napisała: > A ja dzis dostalam @...i strasznie boli mnie brzuch (tzn juz wzielam tabletke > wiec mniej)...Temp. tez spadla...( znowu sie nie udalo. Przykro mi, Ann... Mam nadzieję, że wiosna przyniesie w końcu spełnienie naszych marzeń. Trzymaj się ciepło. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Czekam na @ 04.03.04, 12:05 Czekam sobie na @ i to czekanie mnie dobija psychicznie. Miała przyjść wczoraj. Wczoraj pobolewał mnie brzuch, więc nastrój mi spadł do zera i pogodzona z faktem zaopatrzyłam się w comiesięcznie artykuły higieniczne. Tymczasem wszystko przedłuża się. Co jest lepsze: żyć nadzieją czy wiedzieć? Borykam się z tym pytaniem. Wczoraj kupiłam test i jeżeli @ nie zawita do wieczora to go zrobię. Z jednej strony męczy mnie to czekanie, a z drugiej tak bardzo nie chcę zobaczyć tej jednej kreski. Dziś w nocy miałam trzy piękne sny. I trzy razy budziłam się z żalem, że to tylko wytwory mojego śpiącego umysłu. W tych snach robiłam testy i zawsze pokazywały się dwie czerwone kreseczki. Czy doczekam się kiedyś, że spełnienia moich snów? Przepraszam za te niezbyt optymistyczne refleksje, ale jakoś nie mam nastroju. Na szczęście w pracy mam natłok zajęć, co pozwala mi na jakiś czas nie myśleć o tym wszystkim. Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: Czekam na @ 04.03.04, 12:37 Trzymaj sie !!! A tak wogóle to doczytałam sie, że jesteś z Olsztyna. Ja mieszkam niedaleko (80 km) i bardzo lubie Olsztyn. Dlatego kozystam z każdej okazji żeby tam jechać. Pozdrawiam i dwóch kreseczek Ci życzę !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Czekam na @ 04.03.04, 13:47 atlantis75 napisała: > Tymczasem wszystko > przedłuża się. Co jest lepsze: żyć nadzieją czy wiedzieć? Borykam się z tym > pytaniem. > Z > jednej strony męczy mnie to czekanie, a z drugiej tak bardzo nie chcę zobaczyć > tej > jednej kreski. Jak ja dokładnie wiem, o czym piszesz... Zobaczyłam jedną kreskę tydzień temu i bardzo to przeżyłam, choć na zewnątrz starałam się tego nie pokazywać... tylko koleżanka z pracy zauważyła, że jakoś tak przygasłam (choć ona o niczym nie iwe, nawet nie wie, że się staramy o dzidzię). Na dzień dzisiejszy nadal nie mam @ - to już 53 dc, a ja do lekarza idę dopiero w poniedziałek. Wczoraj czułam się tak, jak przed okresem - brzuch, nastrój itp. a mój mąż powiedział mi, że na pocieszenie może mi powiedzieć, że ja raczej jestem w ciąży, bo takiej mnie jeszcze nie widział (deprecha)... ale to złudna nadzieja, której się jednak trzymam do poniedziałku (( Dzisiaj jest trochę lepiej, ale tak w ogóle, to dołuje od tygodnia, choć trzymam fason... Dobrze, że chociaż Wam (a szczególnie Atlantisce) mogę się wyżalić... chyba nikt mnie tak nie zrozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Czekam na @ 04.03.04, 14:08 aguszak napisała: > Na dzień dzisiejszy nadal nie mam @ - to już 53 dc, a ja do lekarza idę dopiero w poniedziałek. Wczoraj czułam się tak, jak przed okresem - brzuch, nastrój > itp. a mój mąż powiedział mi, że na pocieszenie może mi powiedzieć, że ja > raczej jestem w ciąży, bo takiej mnie jeszcze nie widział (deprecha)... ale to > złudna nadzieja, której się jednak trzymam do poniedziałku (( Aga, to może powtórz test? > Dobrze, że chociaż Wam (a szczególnie Atlantisce) mogę się wyżalić... chyba > nikt mnie tak nie zrozumie... Wiesz, ja także tylko tutaj mogę się wyżalić. Jakoś nie mam nikogo, żeby podzielić się tym wszystkim. Kiedyś rozmawiałam na te tematy z bardzo dobrą koleżanką z pracy... Jest w 16 tyg. ciąży i nie chcę jej zawracać głowy. Trzymaj się! Dużo uśmiechów. Będzie dobrze!!! Bo musi, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Czekam na @ 04.03.04, 15:24 atlantis75 napisała: > Aga, to może powtórz test? Powtórzę w sobotę, ale co to da? Ten pre-test ponoć daje 99% pewności już w pierwszym dniu planowanej @, a nawet jest napisane na ulotce, że wykrywa ciążę 6 dni po zapłodnieniu... > Jest w 16 tyg. ciąży i nie chcę jej zawracać głowy. A poza tym pewnie pojawia się pewna lekka doza zazdrości - ja tak mam... nie mogę już czytać tych wszystkich zachwytów na forum o dzidziach, bo mi się na płacz zbiera... ech... > Trzymaj się! Dużo uśmiechów. Będzie dobrze!!! Bo musi, prawda? Musi... być dobrze i wiem, że będzie... wierzę w to za Ciebie i za mnie )) Duzia Buzia Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Czekam na @ 04.03.04, 15:53 aguszak napisała: > Powtórzę w sobotę, ale co to da? Ten pre-test ponoć daje 99% pewności już w > pierwszym dniu planowanej @, a nawet jest napisane na ulotce, że wykrywa ciążę > 6 dni po zapłodnieniu... Też stosowałam te Pre-testy. Może jednak powtórz dla pewności. > > > Jest w 16 tyg. ciąży i nie chcę jej zawracać głowy. > A poza tym pewnie pojawia się pewna lekka doza zazdrości - ja tak mam... nie > mogę już czytać tych wszystkich zachwytów na forum o dzidziach, bo mi się na > płacz zbiera... ech... Wiesz, w stosunku do tej koleżanki naprawdę nie czuję zazdrości. Może dlatego, że bardzo ją lubię i wiem, że starali się z mężem o dziecko 7 miesięcy... Też przeżywała chwile załamania. Jest dla mnie przykładem spełnionych marzeń Ale jak widzę mamy z wózkami albo kobiety w ciąży, to lekkie ukłucie jest. Takie pozbawione złośliwości, tylko pełne smutku, że to nie ja prowadzę ten wózek/mam brzuszek. > Duzia Buzia )))))) Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Czekam na @ 04.03.04, 22:04 Aguszak, czy możesz podać nazwę testu który ponoć wykrywa ciążę już 6-go dnia? Bo ja jestem z tych bardziej niecierpliwych i chciałabym jak najszybciej wiedzieć czy się udało... ) Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Czekam na @ 05.03.04, 10:35 To się nazywa Pre-test... firmy nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 04.03.04, 12:40 Atlantis, a moze to cos znaczy!!!!Mi kiedys tez snilo sie,ze mialam dziecko, ale od jakiegos czasu (od czasu kiedy na prawde sie o nie staramy) nic takiego mi sie nie sni..Poczekaj z tym testem jeszcze moze do soboty...Glupie uczucie zobaczyc ta cholerna jedna kreske(a moja kolezanka chodzi dzis rozradowana, bo zrobila test i wyszedl ujemny- a juz sie bala,ze zaszla w ciaze). Zuziu, wiesz troszke sie dziwie,ze Twoj gin nie kaze Ci wziac luteiny(np.) zeby wywolac @...Przeciez to nie jest duza ingerencja, a mi sie potem cykle wyregulowaly... Co do "wspomagaczy" na mnie ten hormeel chyba nie dzial, wezme jeszcze to co zostalo i koniec...A wiesiolek dziala, wiec biore...No ale przy mojej dlugosci cykli mam teraz 20 dni oczekiwania na owu, a juz wiem,ze to nic nie znaczy. Wybieram sie tez do lekarza...ale nie wiem czy w przyszlym tyg...zobacze jeszcze. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 04.03.04, 13:33 Cześć, Od wczoraj jestem jakaś przygnębiona tymi całymi staraniami. Wydaje mi się, że te wszystkie działania są takie bardzo na siłę.. ( szczególnie odrzuca mnie mierzenie temp. brrr)Czy Wy też czasem macie takie rozterki?? Pamiętam jak jakiś czas temu oglądałam reportaż o współczesnym życiu w wielkim mieście, w którym jedna z bohaterek planowała sobie, że zajdzie w ciąże w konkretnym miesiącu, wybranym tak, żeby nie stracić sezonu narciarskiegoWtedy myślałam, że jest kompletnie zakręcona i było to dla mnie nie do pomyślenia. I teraz dalej tak jest, bo jednak te moje starania to przecież nie to samo. Ale i tak czasem czuję, że jestem w tym żałosna... Wydaje mi się, że mój mąż czuje się też tą całą sytuacją ... ,nie wiem jakie słowo bedzie odpowiednie, może- osaczony? Ale nasmęciłam, co??? Od wczoraj cały czas jednak o tym myślę i zastanawiam się, czy tylko mi to przychodzi do głowy??? Magda Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 04.03.04, 14:04 magda120475 napisała: > Od wczoraj jestem jakaś przygnębiona tymi całymi staraniami. Wydaje mi się, że > te wszystkie działania są takie bardzo na siłę.. ( szczególnie odrzuca mnie > mierzenie temp. brrr)Czy Wy też czasem macie takie rozterki?? (...) Magdo, nie tylko Ty masz takie rozterki. Żeby te starania kończyły się chociaż szybkim powodzeniem. Tymczasem każde nieudane starania wywołują przygnębienie i jakieś zwątpienie... W mojej głowie mnożą się wtedy pytania: "a jeśli nigdy się nie uda?", "czy tak dużo chcę od życia?", "dlaczego musimy tyle czekać?". Wypatrywanie symptomów owu, potem wzmożone działania, następnie wsłuchiwanie się w swój organizm i czekanie no to, czy @ przyjdzie czy nie - wszystko to sprawia, że człowiek jest totalnie rozchwiany emocjonalnie. Od wiary w to, że się uda - po smutne zwątpienie, że jeszcze nie teraz. I to czekanie. Potrafię być cierpliwa, ale mam już serdecznie dosyć tego czekania NA: owulację, choćby minimalne objawy, potem na @, potem znów na owu... Szału można dostać Jakoś się człowiek w tym wszystkim trzyma. Gdy czytam te wszystkie posty dziewczyn, które pocieszają te, które nie zaciążyły i trzymają kciuki za te, które czekają na wyniki - to jestem pełna podziwu i szacunku dla ludzi, którzy potrafią bezinteresownie łączyć się w przeżywaniu wspólnej sprawy Tempy nie mierzę, pewnie to mój błąd, ale moja praca ma nieregularny tryb i trudno by mi było, gdybym codziennie miała budzić się o 7 rano po to by termometr trafił w odpowiednie miejsce. Czasami wracam z późno i mogę sobie pospać do 9, bo następnego dnia pracuję od 11. Wiem, że to kiepskie usprawiedliwienie. Gdybym się zawzięła, to być może byłabym dziś posiadaczką imponujących wkresów. Temperaturę mierzyłam w jednym cyklu, zaraz podstawiniu piguł (X 2003), ale miałam cykl bezowulacyjny. Trochę mnie to podłamało. Na szczęście owu wróciła w listopadzie. Co do starań... tak jak każda z nas wie są przyjemne, ale jest w tym coś z kalkulacji. Przecież nie da się tego wykluczyć. Jeżeli przychodzi owu, to przecież musimy wykorzystać szansę. Przyznaję, że bywało, że psychicznie mnie to męczyło. Teraz wyrobiłam sobie nawyk "nie myślenia o tym" i wmawiam sobie, że wszystko dzieje się spontanicznie Mój mąż bardzo mnie wspiera, też marzy o dziecku i to właśnie on często rozładowuje napiętą atmosferę za co jestem mu wdzięczna. Ot, takie rozterki kobiet starających się dzieci... Nie myślałam, że będzie to takie trudne. Magda, zobaczysz, że zaraz wróci dobry nastrój i wiara w to, że wszystko się ułoży! Trzymaj się. Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 04.03.04, 17:27 Dzięki Atlantis. nie mam cały czas takich dołujących nastrojów, ale wczoraj obejrzałam Między słowami i jakoś tak mnie wzięło na refleksje.Tak naprawdę to dopiero drugi miesiąc jestem "starającą się" (hihi). Trzymajcie się dziewczyny i aby do wiosny!!! Juz mi się tak marzy żeby poleżeć na łące... Odpowiedz Link Zgłoś
mjaronczyk Ja tez sie dolaczam bo czekam na @.....37 dc. 04.03.04, 15:50 Drogie forumowiczki, Dolaczam sie do was, bo wciaz czekam na @ lub efekt moich staran w tym cyklu. @ powinna byla sie pojawic 29 lutego lub 1 marca a tu nic. Piersi mnie bola koszmarnie, no ale to mozna jeszcze wytlumaczyc stanem przed @....tylko, ze tu juz 37 dc. Wczoraj pokusilam sie aby zrobic test i wyszedl negatywnie.......no i oczywiscie brzuch pobolewa mnie jak na @. Dzis troszke podplamilam .......sama nie wiem co o tym myslec.....czekam jeszcze do konca tygodnia i robie jeszcze jeden test jak @ sie nie pokaze do tego czasu. Pocieszam sie tym, ze w tamtym roku przed poronieniem test wykazal mi ciaze dopiero w 40dc.....a wiec jeszcze tylko 3 dni. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś