Pozytywne gesty

24.10.10, 19:20
Kobitki kochane!
Przeglądam różne fora i wieje od nas beznadzieją. Co chwile pojawiają się wątki o tym, z jakimi przykrościami i chamstwem spotykamy się na co dzień. W sklepie wpychają się przed nas w kolejkach, w autobusach nie ustępują miejsca...czytam to i czytam i wpadłam na pewien pomysł. Przecież każda z nas na pewno spotkała się z jakimiś miłymi gestami ze strony bliskich, znajomych czy zupełnie obcych ludzi, więc może opiszmy je tutaj, co? Tak, żeby podnieść się na duchu, że jest spora grupa osób, która nam ciężarnym sprzyja.
Ja podam przykład z wczorajszego dnia - sąsiad widząc, że mam ciężkie zakupy, a u nas w bloku zepsuła się winda, wniósł mi je na górę smile
    • malikowna Re: Pozytywne gesty 24.10.10, 19:24
      Pani sprzątająca łazienki w galerii krakowskiej udostępniła mi toaletę dla inwalidów bo do zwykłej była długaaaaaaaaa kolejka smile))))
      • paniusia.aniusia Re: Pozytywne gesty 24.10.10, 19:47
        W autobusie jechało m.in 2 młodych chłopaków. Jeden ustąpił mi miejsce a jak siadałam to autobus zahamował ostro i pewnie bym się przewróciła ale ten drugi mnie złapał smile

        Fajne było to, że mieli ok. 20-21 lat i mimo to chciało im się ruszyć. Super
        • illegal.alien Re: Pozytywne gesty 25.10.10, 12:33
          Dostalam kolyske od osob, ktore wprowadzaly sie do mojego starego mieszkania. W ramach podziekowania, ze zadzwonilam do wlascicielki i jej powiedzialam, ze one sa chetne na wprowadzke smile
    • dekaskow Re: Pozytywne gesty 25.10.10, 13:34
      Pierwszy gest ze strony męża- tydzień temu dowiedziałam się, że będą bliźniaki- załamka- lekarz wcześniej nie zauważył!!!, ja płacz, a on mówi "a wyglądasz dużo lepiej i jesteś dużo szczuplejsza niż w poprzednich ciążach"- no po prostu odwykłam już po 10 latach małżeństwa od jakichkolwiek komplementów.

      Koleżanka przynosi mi buraczki i jabłka, za którymi przepadamy z "chłopakami" przy każdej wizycie "na herbatce"
      • cytrynowa.lemoniada Re: Pozytywne gesty 25.10.10, 14:10
        Jakiś czas temu młody facet (ku oburzeniu kilku pań w wieku 60+) przepuścił mnie w dość długiej kolejce na poczcie. A w sobotę młoda para przepuściła mnie w kolejce do kasy w hipermarkecie (nigdy się nie ładuję bez kolejności do kas uprzywilejowanych tylko normalnie stoję w kolejce)
    • kamilak02 Re: Pozytywne gesty 25.10.10, 15:30
      kilka dni temu chłopak ( koło 17 lat) stojący za mną w kolejce do kasy zaniosł moje zakupy do autasmile innym razem pani w aptece w której była ogromna kolejka widzac moj spory brzuszek zawołala mnie do kasysmile... jeszcze innym razem w urzedzie starsza pani chciała ustapic mi miejsca na krzesełku i chociaz bylo mi strasznie glupio ze ja mam usiasc na miejsce starszej pani, musialam to zrobic bo kobitka nie dala odporusmile takze dobre gasty zdarzaja sie dosc czesto!
    • yloco Re: Pozytywne gesty 25.10.10, 15:38
      Mnie kilka miłych gestów spotkało:
      1. Przed Świętami została przepuszczona w kolejce w H&M
      2. W Piotr i Paweł kasierka zabrała się za pakowanie mi zakupów widząc mój brzuch w 39tyg i brak kogoś do pomocy
      3. W tramwaju między Centralnym a Rotundom (gdy był tłum) facet ustąpił mi miejsca

      Później już z dzieckiem, w Carrefour zostaliśmy przepuszczeni bez kolejki do kas samoobsługowych. Pani nadzorująca kasy "złapała" nas w alejce, gdy szukaliśmy kasy z małą kolejką.
      • ginag Re: Pozytywne gesty 25.10.10, 17:00
        Kilka znajomych osob powiedzialo mi, ze wygladam promiennie, faceci sie za mna ogladaja (do czasu kiedy jestem w odziezy maskujacej brzuchwink) wiec moze cos w tym jestwink
        Milych gestow od nieznajomych brakwink
    • agnesss81 Re: Pozytywne gesty 27.10.10, 20:18
      Bardzo fajny temat. W końcu! A nie ciągłe narzekanie na to jak ciężarne mają ciężko i nikt nigdzie nam nie ustępuję. Nie przesadzajmy z tą "walką" o tzw, prawa ciężarnych bo nie to jest w tym czasie przecież najważniejsze.

      Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe przyszłe mamusie i życzę jak najwięcej tych pozytywnych gestówwink
    • dziub_dziubasek Re: Pozytywne gesty 28.10.10, 12:37
      Mnie na co dzien miejsca w komunikacji ustepowano, miło mi się zrobiło jak zostałam przepuszczona w kolejce w sklepie (i to nie przez obsługę, inicjatywa wyszla od współkolejkowiczów- a kolejka dłuuga bo to przed Bożym Narodzeniem było), przepuszczono mnie w kolejce do labu (miałam tylko mocz do oddania), a kolejka składala się z bojowych emerytów.
      A najmilej mi się zrobilo jak jeden facet po ustąpieniu mi miejsca w autobusie próbował się jeszcze ze mną na kawę umówić (byłam w 8 m-cu ciąży) smile
    • klubgogo Re: Pozytywne gesty 28.10.10, 12:46
      Ja miałam chyba tylko 2 miłe gesty będąc w ciąży. Raz ustąpiła mi miejsca staruszka, byłam w 8 m-cu, natomiast w muzeum wręcz zabroniono mi zakładac obuwie ochronne (którego nie nawidzę), abym się nie poślizgnęła.
      • ginag Re: Pozytywne gesty 28.10.10, 19:22
        Juhuuu, pierwszy pozytywny gest w ciazy (7m-c). Pani na bazarku zaproponowala, ze chlopaki z nia pracujace moga mi zaniesc zakupy do auta! Grzecznie podziekowalam, bo akurat nie byly duze.
        (Niestety w miedzyczasie kilka niemilych m.in. pan, ktory usilowal wpechnac sie do kolejki przede mna, w ktorej grzecznie i nieroszczeniowo czekalamwink)
    • kapyl Re: Pozytywne gesty 29.10.10, 09:43
      Ja jestem w ciąży jeszcze niewidocznej (16 tydz) więc tym bardziej nie korzystam w pierwszeństwa, bo zwykle czuję się dobrze, dwa że no jakoś mi tak głupio, ale zdarzyła mi się miła sytuacja w laboratorium smile Godzina 7 rano, czekam na pobranie w dużej kolejce, ludzi tłum. Kucnęłam sobie przy ścianie, bo mi się słabo zrobiło i ludzie stojący obok dopytali, czy ciąża i kategorycznie wepchnęli mnie na to pobranie bez kolejki smile Baaardzo miło wink
    • decylia Re: Pozytywne gesty 29.10.10, 22:50
      Ostatnio na zajęciach miałam w laboratorium takie doświadczenie, przy którym się musiałam niemalże kłaść na podłodze i to w dość ekspresowym tempie, a biorąc pod uwagę niezbędną ilość pomiarów do wykonania powinnam tak zrobić koło 200 razy. Kolega, który pracował przy stole obok zaoferował się, że mi pomoże, a potem ja pomogę jemu. W rezultacie skończyliśmy jakąś godzinkę przed czasem i mogliśmy szybciej wyjść do domu smile
    • whitney85 Re: Pozytywne gesty 02.11.10, 18:10
      Raz w kolejce kasjerka zauważyła mnie i obsłużyła w 1 kolejności (chociaż wpierw zapytała, czy mam tylko 1 rzecz - jakbym miała pełny koszyk, to bym pewnie jednak stała).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja