Witam,
Bardzo prosze o pomoc w interpretacji wynikow.
Otoz w 19 dc wrocila mi laktacja (dokladnie rok wczesniej w 28 tc zmarl moj synek). Pierwsza moja mysl to ze jestem w ciazy (sex w 14 i 17 dc

). W 21 dc zrobilam badanie na b-hcg, ktore wykazalo 0,00. Pomyslalam wiec ze to jakies zmiany hormonalne. Poszlam do ginekologa endokrynologa. Po zbadaniu ginekologicznym powidzial ze gdyby nie ta b-hcg powiedzalby ze jestem w caizy. Skierowal na badania hormonalne (tarczyca,, progesteron, estradiol, prolaktyna itp) i wszystko wyszlo w normie jakbym w ciazy nie byla. Rowniez na USG w 25 dc nic nie bylo widac. Generalnie diagnoza byla taka ze w ciazy nie jestem i ze prawdopodobnie laktacja wrocila w zwiazku z rocznica smierci mojego synka.
@ mam co 27-28 dni. Gdy jej nie dostalam 30 dc zrobilam B-hcg i wyszlo 23 mIU/ml (czyli tak jak na 3 tydzien a przeciez jesli bylam to w 4-5). 1,5 dnia pozniej nie mogac zniesc niepewnosci zrobilam ponownie B-hcg i wyszlo 64 mIU/ml.
No i pytanie:
1) czy b-hcg mieszczaca sie w normie dla 3 tyg jest ok w systuacji gdy jest to 4- tydzien?
2) czy tak duzy wzrost po ok. 40 godzinach jest ok - to jest 3 razy tyle co wczesnieja a i tak nie po 48 godzinach tylko krotszym czasie...
Bardzo prosze o odpowiedz. Do lekarza ide dopiero w srode...