iga04 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 11:30 Cześć dziewczyny!Jak samopoczucie? U mnie o.k. AnkaAnka:W moim przypadku te dolegliwości z całą pewnością są związane z ciążą ponieważ pojawiły się po raz pierwszy ok. miesiąc temu i obejmują raczej cała miednicę niż tylko biodra (sorry, źle się w poprzednio wyraziłam). No ale przecież ciąża nie może być zupełnie bezbolesna. Każda z nas ma jakieś dolegliwości. Przetrzymamy to jakoś dla naszych kruszynek. Redmiss: Fajnie, że mamy taki sam termin porodu. Ty już jutro zobaczysz swojego dzidziusia, a ja dzień później - oby spełniły się nasze przeczucia co do płci. Pozdrawiam wszystkie wrzesniowo-październikowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 18:56 ja sobie razno wymiotowalam cale 3 miesiace, ale w drugim trymestrze jak reka odjal teraz to juz tylko bole brzucha przez rozciaganie, male sie strasznie rozpycha, ma to chyba po tatusiu)) buziaczki kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 19.05.04, 08:16 U mnie niestety też te bóle bioder to skutek uboczny ciąży. Teraz śpię na swoim łóżeczku, a biodra mnie bolą. Podkładam poduszkę pod jedno kolano, ale mi ona w nocy ucieka . Nie mogę się doczekać, kiedy wezmę Hankę na ręce. A to jeszcze ok. 137 dni. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
megan117 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 19:14 Witam i o zdrówko pytam!? Też z miłą chęcią dopiszę się do wątku,termin wyznaczony mam na 29 września,a za tydzień idę na USG i nie mogę się już doczekać,może uda się podejrzeć jaka płeć mojej niespodzianki(mam nadzieję że chłopiec a tatuś koniecznie chciałby by to była dziewczynka)to narazie tyle,gorąco pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 19:42 haha) u mnie tak samo bylo z oczekiwaniami.... i wyszlo na moje! ) pozdrawiam i zycze tego samego Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 22:16 Cześć. Ja już drugi raz miałam mdłości tylko do 12 tygodnia. Potem cisza i święty spokój. Teraz nawet nie mam zgag. Ważyłam się znowu i nadal nic nie przytyłam z czego jestem bardzo zadowolona. Brzuch mam dosyć duży i dziecko skacze jak na trampolinie. Dzisiaj w nocy obudziłam się i brzuch cały odgięty był w prawą stronę: po prawej stronie było wybrzuszenie a po lewej płasko. Wyglądało to trochę dziwnie. A tak w ogóle to czuję się swietnie. Mieszkamy na wsi i co tydzień mam dostawę świeżych jaj, warzyw i owoców od lokalnych farmerów. To są dopiero smaki więc żyję na świeżutkich produktach co maleństwu na pewno pomoże w rozwoju. Pozdrawiam wszystkie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 22:31 Czesc! A ja Wam zazdroszcze tego wysmienitego samopoczucia, u mnie zaczely sie bole i skurcze przepowiadajce, brzuch mi twardnieje i boli, nieprzyjemne to jest, poza tym brzuch mi urosl i czuje sie jak nadmuchany balon. Od dwoch dni boli mnie glowa, a mowia ze drugi trymestr jest najfajniejszy, hmm. Czy w drugiej ciazy brzuchy sa wieksze i dzieci tez, czy tylko mi sie tak wydaje. Bo jak tak to ja sie tak nie bawie Jedyne pocieszenie to to ze maluszek bryka radosnie i chyba jest mu tam u mnie dobrze. Acha i zgaga mnie pali potwornie, no ale dosc narzekania. Czy ktos ma termin taki jak ja na 28 wrzesnia?? Ola Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 19.05.04, 16:09 witam wszystkie forumowiczki! właśnie wczoraj wróciłam z upragnionego urlopu nawet się nie spodziewałam, że podczas mojej nieobecności tyle będzie się działo i pisało! nie spodziewałam się również tego, że ten wątek przetrwa mój urlop- a tu proszę prawie 180 odpowiedzi!! cieszę się bardzo, że tyle nas jest- zawsze to raźniej w tym niezwykłym dla nas okresie mój brzuszek napina się i rozciąga, jest coraz większy i bardziej ciążowy nie przypuszczałam nawet, że będzie się mojemu mężowi podobał ciekawa jestem bardzo ile kilo mi wskoczyło- nie ma wagi , więc muszę skorzystać z wagi u gina lub u rodzinki a maleństo fika i bryka- aż mam ochotę przytulić je do siebie, niestety do 30.09 jeszcze trochę zostało w zeszłym tygodniu obchodziłam połowinki ciąży, więc teraz będzie coraz szybciej umykał czas, za to co raz bardziej pod górkę z tym kochanym balastem! serdecznie pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy!!!!!!! a mamy z warszawki zapraam do wątka warszawskich mam Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 19.05.04, 21:30 Witam. Właśnie wróciłam od gina. Same dobre wiadomości. Mocz idealny, krewka idealna, itp. Ale najważniejsze: miałam wreszcie USG. Naoglądałam się do woli (chociaż chciałam jeszcze). Wymiary idealnie pasują do daty porodu. Widziałam bardzo dokładnie główkę i stópki. Jeżeli chodzi o sex... Gin powiedział, że ręki sobie nie da uciąć na tym etapie, ale gdyby miał się zagładać stawiał by na DZIEWCZYNKĘ !!! Czekałam na to upragnione słowo w napięciu i wszystko wskazuje na to, że moje przeczucia się potwierdzą i będziemy mieli śliczną DZIEWCZYNKĘ (oczywiście śliczną po mnie) ) Pozdrawiam Was wszystkie. Życzę takich cudownych wrażeń jak moje dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 19.05.04, 21:44 ale ja ciebie zazdroszcze ja dopiero jutro ide na usg ale za to z rana wyniki badan mam podobno nie do zdarcia. dzisiaj za to zaczelo mnie drapac w gardle i sie denerwuje, bo to po raz ktorys, a mi sie juz koncza pomysly co z tym robic psychicznie za to czuje sie duzo lepiej, bo wczoraj nastapil zdecydowany zwrot moich zyciowych akcjI)) moj kuba mnie nie poznaje taka dzisiaj rozspiewana chodze))) pozdrawiam was dziewczyny buziaczki kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 20.05.04, 00:17 kubowa, trzymaj się, ja też już dzisiaj (po jest po północy) i to rano mam USG i może wreszcie dowiem się, kto mnie tak ciągle kopie od środka i kto się tak ciągle wierci.... pozdrowionka, może spotkamy się w poczekalni? (ja będę w marriocie) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 20.05.04, 14:36 Mamy dziewczynkę!!! Jesteśmy strasznie szczęśliwi, tak w skrytości ducha my i reszta rodziny tak sobie to wymarzyła! Maleńka kręci się jak szalona, a Przyszłytato miał okazję zobaczyć jak wygląda zmasowany atak z wykopem na mój brzuch od środka - Mała macha nóżkami niesamowicie szybko i ciągle sie wierci. Jestem szczęśliwa! Musiałam się z Wami podzielić moim szczęściem. I trzymam kciuki za Wasze Maleństwa. ingutka&maleńka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 20.05.04, 14:45 ingutka!! my tez mamy dziewczynke)))))) tak na 97% widzielismy ja w kolorze, najpierw byla smutna, chyba ja obudzilismy, a potem elegancko wsadzila sobie najwiekszy paluszek u stopy do oka i to ja ewidentnie rozbawilo))) zaraz ide do przedszkola po patryska, nie wiem co on na to, bo kompana do samochodow to juz raczej miec nie bedzie... jedyne co mnie martwi to to, ze niunia jest malutka, tzn niby w normie, ale wg usg termin porodu przesuwa mi sie ku pazdziernikowi chyba, ze jest faktycznie malutka po mamusi poza tym ma wszystko ok i jest przecudem) kuba juz siedzi i robi nasza rodzinna stronke ze zdjeciami i w ogole z czym sie da, jak juz skonczy to podam wam link i koniecznie musicie nas zobaczyc))) buziaczki dla wszystkich kubowa ps: ja bylam na usg w supernovej u dr turowskiego Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 09:47 Widzę, że sporo dziewczynek urodzi się w październiku/wrześniu! Ciekawa tylko jestem czy część dziewczynek nie okaze sie chłopcami ) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka A jak tam u Was z zakupami? 21.05.04, 09:54 Czy cos już macie kupione? Jakieś mebelki, ciuszki, wózek? Ja do tej pory jakoś odmawiałam sobie wyprawy na ciuszki dziecięce, jakoś bałam sie zapeszyć. Od USG chodzę i oglądam i sprawia mi to wielką przyjemność! A jak biorę takie malutkie śpioszki do ręki to uzmysławiam sobie, że już niedługo ktoś bardzo maleński, ale jak najbardziej realny będzie w nich brykał i ogarnia mnie takie dziwne uczucie, coś jakby czułość z uzmysłowieniem, że to się dzieje naprawdę... Ale wracając do rzeczy: na razie jeszcze nic nie kupuję, ale już mamy wybadany rynek. A jak Wy? Macie upatrzone miejsca, gdzie kupicie? Na kiedy planujecie zakupy? pozdrowionka ingutka&maleńka Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: A jak tam u Was z zakupami? 21.05.04, 11:43 mam podobne myśli jak Ty, gdy oglądam dziecięce ciuszki )) na razie tylko oglądam, chociaż zastanawialiśmy się nad kupnem ślicznych bucików w Tesco. btw w Tesco jest duzo akcesoriów typu grzebyczki, smoczki, łyżeczki, kubeczki itd. zakupy to dopiero we wrześniu... na razie mam tylko 'muzykę dla bobasa' cz.2,3,4 i kołysanki-utulanki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
lena.j Re: A jak tam u Was z zakupami? 21.05.04, 12:50 Witam wszyskie mamy po dłuższej przerwie. Widzę, że mamy przewagę wrześniowo-październikowych dziewcząt Ja też ostatnio mam ogromną ochotę na zakupy. Do tej pory kupiliśmy tylko wózek (przed podwyżką), ale ja najchętniej kupiłabym już łóżeczko, pościel itp. Niemąż powstrzymuje mój zakupowy zapał. Może któraś wybierze się jutro do Talii przy KEN trochę się poruszać? Byłam tydzień temu i nie jest źle. Byłyśmy tylko we trzy i pani instruktor. Jak dla mnie trochę za mało intensywnie, ale w sumie to chyba tak powinno być. Zajęcia są o 11. Jak czytam o waszych USG, to sama mam ochotę pójść jeszcze raz. pozdrawiam b serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: A jak tam u Was z zakupami? 22.05.04, 12:15 czesc wszystkim!! do leny.j, a wiec to Ciebie poznalam tydzien temu na gimnastyce Bylas dzisiaj? bylo wiecej osob? ja mialam wielka chec isc i pocwiczyc ale od paru dni jestem niedysponowana - bol plecow i podbrzusza sprawia, ze nie moge sie wyprostowac. Mam pytanie do wszystkich - czy slyszalyscie o przypadku ataku wyrostka robaczkowego w czasie ciazy i co wtedy. Mam prawie pewnosc, ze to nie to, ale taka mysl przemknela mi przez glowe - bo dzis rano obudzil mnie bol wlasnie w miejscu wyrostka. nie mam innych objawow ataku typu nudnosci, bol glowy, ale sie zastanawiam, czy nie jechac na pogotowie. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: A jak tam u Was z zakupami? 22.05.04, 14:12 mona, pojechac nie zawadzi! niech zrobia ci morfologie i sprawdza poziom leukocytow. ja tez mam taka fobie wyrostkowa, bo jak jeszcze nie bylam w ciazy to co rusz bolalo mnie z prawej i jezdzilam na pogotowie i zawsze okazywalo sie, ze to nie wyrostek, w kazdym razie nie w stanie ostrym. moja znajoma w stanach miala wyrostek usuwany w czasie ciazy laparoskopia, mysle, ze u nas tez juz takie operacje robia i na pewno wiedza jak sobie z tym poradzic. jesli bedziesz miala pewnosc, ze to to, to zadzwonie do swojego lekarza, bo on to wszystko wie i zapytam co masz robic, ok? kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: A jak tam u Was z zakupami? 24.05.04, 12:59 kubowa, dzięki za troskę to chyba nie to bo w niedziele mi całkowicie przeszło ale jutro idę na badania. Mam pytanie - do jakiego lekarza ty chodzisz i w jakim szpitalu on przyjmuje? jeżeli jest taki świetny i wszystko wie to może zmienię mojego. Mój gin jest w sumie ok, ale bardzo roztargniony, muszę go pilnować jak wpisuje opis wizyty w komp. i sama o wszystko pytać, o następne wizyty, badana itp. bo on nie pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: A jak tam u Was z zakupami? 21.05.04, 14:28 hej hej ja mam o tyle dobrze, ze te wszystkie spioszki i kaftaniki mam po patrysku, takze przez pierwsze pol roku przetrwam lozeczko dostane od kuzynki, tylko wozek musze kupic, juz wiem jaki - taki jaki zawsze chcialam miec jak pati byl maly i jakiego nie mialam co do urzadzania pokoiku, to w pokoju dzidziusia na razie mamy tzw graciarnie) tam prasuje i susze i mam jeszcze nierozpakowane kartony, bo dopiero dwa miesiace temu sie tu wprowadzilismy ale odkad wiem, ze to dziewczynka, mam ochote nakupowac roznych dziewczecych ozdobek i zabawek ale chyba z tym poczekam i dopiero w sierpniu sie za to wezme buziaczki kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
iga04 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 13:58 Cześć mamusie! Wczoraj byliśmy z mężem na USG połówkowym (21 tydz.)i widzieliśmy nasze słoneczko. Dzidziuś otwierał buzię jakby był zdziwiony, poruszał rączkami i nóżkami. Jakież było nasze zaskoczenie kiedy się okazało, że to jednak najprawdopodobniej dziewczynka a nie jak cały czas sądziłam chłopiec. Do tej pory jestem w szoku, gdzie się podziała moja kobieca intuicja? A ja już do mojej nienarodzonej córeczki mówiłam Kacperuś. Ale bardzo się cieszymy, maleństwo dobrze się rozwija, waży już 425 g i ciągle kuksańcami przypomina mi o swojej obecności. W I trymestrze sporadycznie miewałam mdłości i ani razu nie wymiotowałam. Od początku też nie mogłam patrzeć na słodycze, które zaczęłam znowu jeść od 4 m- ca. Nie miałam apetytu, mogłam wmusić w siebie jedynie śledzie, ogórki kiszone i kapuchę kiszoną. Niestety prawie cały czas musiałam leżeć, miałam silne bóle podbrzusza i brałam Duphaston. Teraz jest już dużo lepiej ale staram się oszczedzać. Jeśli chodzi o zakupy dla dzidziusia to na razie jeszcze nic nie kupowałam i chyba się z tym narazie wstrzymam. Widzę, że w większości czekamy na córunie.Jakie są wymiary waszych dzidziusiów ? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 14:35 ja tak wlasnie mysle, czy moja kajunia nie okaze sie jednak mikolajkiem kurcze, tak piszecie o wadze dzieci, moja ma dopiero 380g, lekarz mowi, ze troche mala, albo ciaza mlodsza. czy ktoras tez ma w 21 tygodniu dzieciatko z ta waga?? a tak w ogole to zapraszam was do ogladania naszej rodzinnej stronki, ktora jeszcze coprawda jest w konstrukcji, ale juz cos na niej widac, i tam jest i patrys i kajunia no i my i nawet nasz zwierzyniec buziaczki kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 14:37 i jeszcze moze nawet podam adres tej stronki, zebyscie tam latwiej trafily nie, zebym nie wierzyla w wasze umiejetnosci, ale jakos tak z adresem zaoszczedzicie czasu)) (przepraszam!!! to roztargnienie coraz silniej daje mi sie we znaki!) kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 14:38 bez komentarza www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol macie juz skurcze przepowiadajce??? 21.05.04, 16:16 Czesc! Wiem ze juz o tym pisalam, ale teraz to dla mnie temat nr jeden,mam codziennie skurcze, boli mnie brzuch i robi sie jak kamien, zwlaszca wieczorami, ale w dzien tez. Nie bylam jeszcze u lekarza, bo wyczytalam ze to normalne, ale z drugiej strony troche sie boje. Czy Wy juz tez macie takie skurcze? Nie ma w nich regularnosci wiec porod to na pewno nie jest, ale jakos mnie to doluje. Uspokoilabym sie gdyby ktoras z Was tez juz je miala... Co do zakpupow, to duzo rzeczy mam po mojej Weroniczce ale jesli chodzi o ubranka to wszystko jest dla dziewczynki, a ja bede miec chlopca wiec bede musiala pochodzic po skleapch. Troche Wam zazdroszcze tych zakupow, bo to takie przyjemne, a ja juz mam wozek, lozeczko, posciel itp wiec za duzo tej radosci miec nie bede, dobrze ze chociaz te ubranka. Poczekam jednak do lata, bo teraz to ciagle cos musze kupowac mojej coreczce, co tez robie z przyjemnoscia a maz patrzy z przerazeniem Co do wymiarow dzidziusia to nie mam zielonego pojecia jakie ma wymiary, hmm. Pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: macie juz skurcze przepowiadajce??? 21.05.04, 17:51 ja mam jakieś skurcze. bezbolesne. od dwóch dni. w poniedziałek idę do lekarza, to się zapytam, czy wszystko w porządku. niby wszędzie piszą, że moga się taraz pojawić skurcze braxtona hicksa. tylko że u mnie one nie są na górze macicy, tylko jakoś na dole. i nie wiem, czy nie jest ich więcej niż 4 na godzinę. jakoś tak jeden po drugim, gdzieś pod pępkiem... poza tym dudni mi w uszach jak się zmęczę lub zdenerwuję. podobno mogą to byc skoki ciśnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: macie juz skurcze przepowiadajce???do exilvia 21.05.04, 18:53 A do lekarza idziesz bo czujesz te skurcze czy masz planowana wizyte? Mnie twardnieje caly brzuch tzn cala macica, no i czuje taki bol ciagniecia, nie liczylam tych skurczy, ile mam na godzine, ale czasami jest tak ze sa ze trzy zraz pod rzad, moze ja tez sie jednak wybiore do lekarza a przynajmniej zadzownie. Ciagle sie ludze to nic takiego. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: macie juz skurcze przepowiadajce???do pyrtol 21.05.04, 23:18 ja idę, bo mam zaplanowaną wizytę ale Ty możesz zadzwonić do swojego lekarza, skoro Cię to niepokoi... lepiej żebys się nie denerwowała. a telefon to chyba nie problem) dzwoń! a potem napisz, co Ci lekarz powiedział pewnie tak ma być, ale lepiej się upewnić. a nie stresować. a jeśli coś jest nie tak - to tym bardziej lepiej się dowiedzieć. ja nie mam żadnych bólów ciągnięcia, ale dziewczyny o tym pisały kiedys na forum... może poszukaj w wątkach ( wyszukiwarka!) ) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 20:44 hahahahahahaha to było dobre! Pozdrawiam. p.s. Idę na Waszą stronkę Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 22:44 Cześć dziewczyny. Nie pamiętam czy pisałam ale będąc u lekarki powiedziała ona, że bicie serca naszego dziecka jest typowe dla chłopca bo wolniejsze. Znam kilka przypadków gdy po takich stwierdzeniach narodziła się tam dziewczynka. Ja osobiście stawiam w tej chwili na babkę i nie możemy jeszcze się zdecydować na żadne imię. Ja już wszystko mam kupione od 14 tygodnia, właściwie to wszystko miałam tylko dokupiłam kilka ciuszków i podwójny wózek, kosmetyki i gacie jednorazowe (te ostatnie to dla mnie). W lipcu zaczynam pranie tych wszystkich ciuchów, ręczników i innych żeby sierpień mieć wolny na wylegiwanie się w ogródku na słoneczku jeżeli takie będzie. Wiem, że sporo z was jest z Warszawy, czy ktoś jest z Poznania albo Szczecina? Ja mieszkam w Wlk Brytanii i obecnie trochę tęsknię do domu. Dziewczyny, co myślicie o imieniu Natasza? Mój mąż jest bardzo za ale ja mam mieszane uczucia, dla mnie wydaje się trochę za ruskie. Napiszcie co myślicie z łaski swojej bo ja sama nie wiem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: WITAM WRZE?NIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 12:22 poleczka2 napisała: > > Dziewczyny, co myślicie o imieniu Natasza? czesc! ja tez sie zastanawiam nad imieniem Natasza albo Tamara albo Laura jak sie urodzi dziewczynka, na co mam nadzieje. niestety na USG w 20 tc nie bylo widac plci. uwazam, ze imie powinno pasowac do nazwiska i sie ladnie komponowac. moj narzeczony ma troche rusko brzmiace nazwisko konczace sie na -wicz i z rosyjskimi imionami sie ladnie komponuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 15:07 Natasza bardzo ladne imie i chyba rzadko spotykane, ladne tez jest Nadia. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 14.06.04, 23:28 Hej dziewczyny!jestem tu nowa.Termin na 24 wrzesnia.Na usg pokazały sie jajeczka.Martwię sie tylko waga dzidziusia bo podobno jest spory hehehe.W 24 tyg wazył 825g.Moze podzielicie sie waszymi gramami w tym okresie?mam nadzieje pogadac sobie z wami,serdecznie mamuski pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 11:55 Kubowa, bardzo fajna stronka, rozwijajcie ją dalej! Twoj Patryś kiedyś będzie łamał damskie serca, może nawet mojej Maleńkiej ;-P Oczywiście najładniejsze są zdjęcia Malenstwa ) Niesamowicie wyglądają w wersji 3D. Ja chyba następnym razem też sie wybiorę na takie USG. Upewniam się, że chyba moja lekarka to totalny konował - na USG nie poznałam ani wagi, ani wymiarów całej małej ani nie słyszałam bicia serca, a to podobno standard? Jak to było u Was? Moja doktorka po znalezieniu bezechowego obszaru w łożysku i po moim pytaniach co to oznacza powiedziała tylko: jak dziecko żyje to znaczy że jest dobrze. Hmm. Kubowa, jeśli możesz to podaj mi prosze namiary na Twoje USG - ile za nie zapłaciłaś i czy trzeba mieć jakieś specjalne skierowanie? Czy można nagrać USG na kasetę? z góry dzięki ingutka&maleńka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 14:03 hej ingutka! dzieki za slowa uznania z patrykiem to juz tak czuje, ze dziewczyny pod oknem beda wystawaly juz teraz w przedszkolu nie daja mu spokoju, chociaz (naszczescie) on na nie jeszcze nie reaguje, no moze tylko rumiencem jesli chodzi o usg 3d to podam ci dwa namiary: ja bylam w Supernova na domaniewskiej (w budynku zeptera), u dr turowskiego, zaplacilam 290zl i mam nagranie na cd (chyba 3d nie nagrywaja na video). lekarz badal bardzo dokladnie i wlasciwie robil co chcielismy. poswiecil nam mnostwo czasu i sam pytal co jeszcze chcemy wiedziec lub widziec. pomierzyl wszystko dokladnie i odpowiadal cierpliwie na nasze pytania. do supernovej tel:3378900. chyba nie trzeba miec skierowania, tylko sie wczesniej zarejestrowac i polecam ci wlasnie dr turowskiego, bardzo dokladny i delikatny lekarz. wiem, ze rowniez na finlandzkiej robia usg 3d (chyba dr roszkowski) i chyba jest troche taniej, ale wiem, ze do roszkowskiego trzeba dlugo czekac. ja tam bylam na usg w 11 tc i tez u dr turowskiego, to bylo normalne usg 2d i nagrywal na video. podaje ci numer:6202333. zadzwon i tu i tu i zobacz co ci bardziej pasuje - cena i czas oczekiwania. pewnie jeszcze gdzies robia 3d, ale ja znam tylko te 2 miejsca. mozesz zadzwonic na finlandzka i zapytac czy turowski tez robi usg 3d tam wlasnie, bo moze bedzie taniej niz w supernovej? w kazdym razie powodzenia i wspanialych wrazen z badania))) buziaczki kubowa ----------------- www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 23:39 kubowa, bardzo dziękuję za namiary! Na razie zmieniam lekarkę (chociaż to już połowa ciąży, ale trudno), dopytam się czy warto robić dodatkowe USG. Najważniejsze, że nasze dziewczyny rosną zdrowo. A Twój Patryś może mieć i dobrego kumpla w siostrze -znam takie dziewczyny, które zawsze wolałby przyjaźnić się z chłopakami (jestem jedną z nich ) Poza tym jak to rodzina mi powtarza - ta dziewczynka może się jeszcze okazać chłopakiem! pozdrawiam ingutka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 08:28 masz racje ingutka, jeszcze moze sie dziewczynka przeobrazic to by byla niespodzianka! co by nie bylo bedzie dobrze, jestem przygotowana na oba warianty! a jesli, jak to wynikalo z ostatniego usg, jestem miedzy 20 a 21 tygodniem, to jeszcze za wczesnie na okreslenie plci chyba? chociaz lekarz, ktory budzi ogromne zaufanie swoim profesjonalizmem stwierdzil, ze na 97%... no zobaczymy w ogole jak patrze na te wyniki usg to mysle sobie, ze jedne wyniki wskazuja na 20 tc a niektore na 22? patrzylam w jakichs tabelach, ale ja to chyba glupia jestem i nic z nich nie zrozumialam, jak pojde do swojego dr to kaze mu interpretowac to wszystko kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
asochac1 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 16:49 Ja w pierwszej ciazy tez mialam przeczucia na chlopca a na połówkowym USG wyszlo, ze dziewczynka. Ja do konca nie bylam przekonana a moja mama nakupowała sukieneczek. Czekaja teraz na drugiego dzidziusia... Bo urodzil sie chlopiec. Czasem intuicja gora ) pozdrawiam, Ania i fasolka niespodzianka 22 tydz. Odpowiedz Link Zgłoś
iga04 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 14:09 Hej dziewczyny! Mam do Was kilka pytanek. Napiszcie proszę czy na czas ciąży zmieniłyście swoje kosmetyki np. do pielęgnacji twarzy na delikatniejsze? Ja w pierwszych miesiącach ciąży stosowałam krem witaminowy na moją błyszczacą buźkę. Później zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie zaszkodzi dzidzi ze względu na zawartość m.in. wit.A i przestałam go używać. Pewnie nie ma jej dużo w takim kremiku ale ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie. To dlatego, iż moja siostra kilka lat temu urodziła synka z chorobą genetyczną. Szczęście w nieszczęściu że choroba wystąpiła spontanicznie i nie powinna się już powtórzyć w naszej rodzinie. Czy farbujecie włosy w ciąży i czy łykacie jakieś witaminki lub leki? Mam zamiar zrobić sobie balejage ale trochę sie obawiam. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 15:04 Czesc! Ja uzywam tych samych kosmetykow co przed ciaza plus krem przeciw rostepom, w ciazy lepiej nie zmieniac kosmetykow bo inne moga cie uczulic. W pierwszej ciazy farbowalam wlosy i nie zaaszkodzilo to mojej coreczce. Zazywam witaminy i wapano ( nie pije mleka, bo w pierwszej ciazy je pilam i moja corcia ma skaze bialkowa) i tyle. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
han30 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 21:02 Witajcie Mamusie Jestem nowa na forum, dlatego chciałm się krótko przedstawić. Jestem w 23tc, mój Bartuś zaczął się ruszać 2 tygodnie temu - to naprawdę niesamowite uczucie. Termin porodu zgodnie z pierwszym USG mam na 11.09., zgodnie z drugim - na 17.09, a połówkowym - na 24.09, tak że sama nie wiem dokładnie kiedy (podobno pierwsze jest nadokładniejsze). Też używam tych samych kosmetyków co przed ciążą + mustela na rozstępy, ale nie jestem zadowolona, bo jak dla mnie jest zbyt tłusta - moze polecicie mi coś lepszego? Zaniepokoiła mnie informacje o związku pomiędzy piciem mleka przez przyszłą mamę a skazą białkową, tym bardziej, że moich dwóch siostrzeńców też ma skazę białkową. Czy powinnam wyeliminować mleko? Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re:do han30 23.05.04, 02:38 Czesc! Picie mleka nie musi wywolywac skazy bialkowej, ja nie pije bo moj maz jest alergikiem, w dziecinstwie mial skaze bialkowa, teraz ma ja moja coreczka, wiec prawdopodobienstwo wystapienia jej w naszym przypadku jest duze. Dlatego na wszelki wypadek nie pije mleka co oczywiscie nie gwarantuje mi ze moje drugie dziecko nie bedzie uczulone. Jem lody i ser ,ale mleka jako takiego nie pije, no chyba ze sojowe. W pierwszej ciazy pilam przynajmniej szklanke dziennie wiec dziecko w brzuszku mialo juz do czynienia z alergenem, dlatego sie uczulilo od razu, ale sama alergia chyba jest dziedziczna . Mam nadzieje ze twoje nie bedzie uczulone i jesli nie mialas skazy i twoj maz tez nie mial,to raczej dzdzius tez bedzie zdrowy, takze pij mleko na zdrowie. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia soja 23.05.04, 20:59 nie karmcie swojego chłopczyka soją... (męża też nie) oto dlaczego: polityka.onet.pl/162,1159591,1,0,2449-2004-17,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 08:23 witaj han! ja tez mam taki metlik po tych usg, terminow juz mialam ze 4! troche mnie to denerwuje, ale dzieciak i tak urodzi sie kiedy bedzie chcial pierwsza ciaze zakonczylam miesiac przed terminem, wiec co tu sie szykowac.. ja na rozstepy uzywam fissana jako i w pierwszej ciazy i chyba sie sprawdza, bo na brzuchu po pierwszej nie mialam sladu, gorzej bylo z udami, ale to z mojej winy, bo je zaniedbywalam ja nie wiem jak to jest z ta skaza bialkowa. ja nie pijam mleka jako mleka, raczej jem sery i jogurty, bo mleko wywoluje u mnie mdlosci. w pierwszej ciazy tez tak robilam i patryk nie ma z bialkiem klopotow. natomiast moja kuzynka, ktora dziennie pila chyba 2litry mleka urodzila dziecko ze skaza i nawet pediatra zapytala ja: czy pani kapala sie w tym mleku w ciazy??? takze chyba ma to jakis zwiazek... buziaczki kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 23:30 O jej! A gdzie to nasz wątek? Pozdrawiam Was. Niby jesień za oknami, a my jeszcze nie rodzimy. Niezła zmyłka! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 23:45 Nasz wątek rozrasta się jak maleństwa w naszych brzuchach Ciekawie do jakiej liczby postów dojdziemy do września/października? A odnośnie jesieni, to podobno od połowy tygodnia mają przyjść upały, wreszcie przyjemniej będzie spacerować. Acha, dzisiaj byłam w sklepie "9 miesięcy" chciałam juz sobie zakupić sukienkę letnią, powiem Wam szczerze, że chociaż było pare fajnych sukienek to w żadnej nie wyglądałam tak jak chciałam, niestety raczej dodawały wagi i dostojeństwa niz kobiecości i urody. Może jeszcze lato się nie zaczęło? Jeśli gdzies znajdziecie seksowne sukieneczki-ciążówki to proszę dajcie znać. ingutka&maleńka(21tc) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 00:29 tylko nie upały!!! ja normalnie źle znoszę gorąco, a jeszcze teraz... dodatkowo sesja na studiach. nie! nie zgadzam się! protestuję! może to tylko chwilowe? ciepło to 20st C. akurat. jak jest więcej, to już za dużo. poza tym - podobno w ciąży się kobieta bardziej poci.. ja już teraz nie jestem w stanie zaspokoić mojego pragnienia i ciągle biegam tylko do kibelka. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 00:48 Ida, nic się nie martw, ja kończę pisać prace magisterską i wcale mi nie idzie. Piękna pogoda skłania raczej do korzytania z uroków natury a nie do ślęczenia nad komputerem. W dodatku zaproszenia od znajomych i rodziny sypią się jak z rękawa, jedne fajniejsze od drugich...ale cóż, jak trzeba to się pisze/zdaje. Na pewno świetnie sobie poradzisz, maleństwo doda Ci mnóstwo sił no i szczęścia na egzaminach! trzymam kciuki. Oby do wakacji/obronionego magistra!!! PS. Moja Mała też pokazuje mi co sądzi o pracy i pisaniu. Jak siadam w pracy przed kompem (zwłaszcza w poniedziałek rano), to zaczyna się "popisówka" - fikołki, wykopy, pływanie żabką i inne atrakcje. Musze jej obiecywac, że już niedługo wezmę wolne, że pojedziemy, odpoczniemy...tak to Mała dba o Mamusię ;- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 00:35 nie przebijemy już liczbą postów "MAJA 2004" ponad 2000 wypowiedzi! )) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 00:43 Nigdy nic nie wiadomo, parę miesięcy przed nami ) Im dalej tym raźniej! I goraco witamy nowe forumowiczki w naszym wątku! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 08:40 moze i nie przebijemy, ale za to jak u nas razno?? jak weszlam do takiego obfitego watku to za chiny sie nie moglam polapac kto jest kto i ile ich tam. a u nas juz stale nicki i ze tak zaryzykuje: rodzinna atmosfera co do ciazowych sexownych sukienek, to sama nie wiem ja kupilam swoje w sklepie PLUM, tam nie ma ciazowych, ale sa dla puszystych kuby mama cos tam poprzerabiala i mam lniane sukieneczki, ze mucha nie siada ja w upaly tez zwariuje!! jak tylko zaczna sie wakacje wyjezdzamy do domku w lesie pod warszawa, zeby uciec przed sloncem! zwlaszcza, ze okna w mieszkaniu mamy od poludniowwego zachodu! ale to jeszcze caly miesiac powodzenia dziewczyny na egzaminach i obronie. wiem, jaki to stres ja patryka zaczelam rodzic na egzaminie ale zdarzylam zaliczyc (na 3+!. ja ze wzgledu na dzidzie przerwalam pisanie doktoratu, bo gdzie mi teraz po bibliotekach siedziec boje sie, ze niepredko do tego wroce... ale co tam! rodzina wazniejsza poki mnie potrzebuja!!! buziaczki kubowa ----------------- www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 15:41 CZesc! Ja mieszkam po drugiej stronie oceanu, i u mnie juz sa upaly 30 stopniowe, do tego bardzo duzo wilgotnosc i mam saune . Na szczescie jest klimatyzacja. W lipcu przyjezdzam do Polski i mam nadzieje ze az tak goraco nie bedzie. Jak jest tak goraco i wilgotno to nic sie nie chce, a spacery to katorga. Co do pocenia to jakos sie nie poce i nigdy specjalnie nie pocilam, taka moja uroda. Pozdrawiam goraco Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 20:32 Ja się jednak gorąco opowiem za ociepleniem, natychmiastowym i radykalnym. Dzis chodziłam w zimowej kurtce i mam tego dość!!! Też mam sesję, a w taką pogodę to tylko siedzieć w pościeli, a co dopiero iść do roboty. Mam nadzieje, że aura nam wszystkim dogodzi. Ja sukienek jeszcze nie oglądałam, ale kupiłam sobie spodnie w Smyku. Fajne, z lekkiej bawełny w kolorze jeansu. Zaczynam mysleć poważnie o gimnastyce, żeby z nich zaraz nie wyrosnąć . Czy w TALII proszą od razu o zgodę lekarza? Mam wizytę dopiero 8.06. Trzymajcie się. I tam za oceanem też. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi Re:SŁONECZKO NASZE ROZCHMURZ BUZIĘ....... 24.05.04, 11:42 ....... BO NIE DO TWARZY CI W TEJ W TEJ CHURZE !!!!!! SŁONECZKO NASZE ROZCHMURZ SIE !!....... MASZEROWAĆ Z TOBĄ BĘDZIE LŻEJ! JAK BYŁAM MAŁA, TO NAJPIERW BABCIA MI ŚPIEWAŁA TĘ PIOSENKĘ, A POTEM SAMA ŚPIEWAŁAM NA CAŁY GŁOS, ŻEBY MNIE SŁONKO USŁYSZAŁO I WYSZŁO ZZA CHMUR. MOŻE TERAZ TEŻ ZADZIAŁA..? JAK SIĘ CZUJECIE? U MNIE PODOBNIE JAK U NIEKTÓRYCH Z WAS- SZCZEGÓLNIE W PONIEDZAIŁEK PRZED KOMPUTEREM W PRACY- MALEŃSTWO ROZRABIA I NIE POZWALA MI SIĘ SKUPIĆ W DZIEŃ MATKI ZAFUNDOWAŁAM SOBIE PREZENT W POSTACI USG 3D- NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ JAK MYŚLICIE, CZY TO, ŻE ZAPŁACĘ 150ZŁ (BADANIE+ZDJĘCIE I FILM)MOŻE MIEĆ WPŁYW RZETELNOŚĆ BADAŃ I NA JAKOŚC OBRAZU????? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re:SŁONECZKO NASZE ROZCHMURZ BUZIĘ....... 24.05.04, 17:43 przyjedż do Lublina - u nas się płaci 200PLN Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re:SŁONECZKO NASZE ROZCHMURZ BUZIĘ....... 24.05.04, 22:14 Cześć dziewczyny. Dzisiaj byłam u koleżanki która dała mi pasy podtrzymujące brzuch i jestem wniebowzięta z ich działania. Jeden można zakładać na górę brzucha, drugi na dół. Używam tylko jednego i zakładam na dół bo tutaj miewam bóle zwłaszcza po długim spacerze. Liczbą postów na naszym wątku pewnie nie przebijemy maja ani nawet września ale nie jest to przecież ważne. Ja osobiście nie lubię takich wielkich wątków bo potem otwierają się bardzo długo i trzeba czekać a ja średnio mam godzinę na internet w ciągu dnia. POzdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 24.05.04, 23:33 Cześć Dziewczyny, Pewnie, że nie chodzi o to, zeby przebijać inne wątki, chodzi o to, żebyśmy miały miejsce, gdzie bedziemy czuły się "u siebie", gdzie zawsze bedzie można liczyć na wsparcie, poradę albo przyjazdną duszę do pogadania, a ja to tutaj znalazłam, za co ślę pozdrowionka do wczesnojesiennych mamuś! ) A odnośnie pogody - może i upały nie są przyjemne w ciąży, ale niech się zrobi wreszcie ciepło i wiosennie, bo okropnie było mi dzisiaj wyciągać zimową kurtkę! Trzymam kciuki, żeby w czwartek zrobiło się przyjemnie ciepło, niekoniecznie uciązliwie gorąco! pozdrawiam ingutka&maleńka (21tc) Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 25.05.04, 13:56 Cześć Ciężarne! dzisiaj poznałam płeć dzidziusia. Byłam rano na usg nerek, bo mnie bolą, a miły pan dr urolog wdał się w rozmowę o ciąży. Spytałam, go czy widzi płeć bo na ostatnim usg u gina nie było widać. Płeć było widać dokładnie. Nawet ja, która na usg nigdy nic nie widzi, zobaczyłam. Jest to chłopak. Wcześniej wydawało mi się, że płeć dziecka jest mi obojętna, byle było zdrowe, ale chyba w głębi duszy liczyłam na dziewuszkę i dlatego poczułam się strasznie rozczarowana. Płakać mi się dosłownie chciało. To tyle, chciałam się tylko z wami podzielić. Może pomoże mi to pozbyć się tego uczucia rozczarowania. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 25.05.04, 14:39 Nie martw sie mona, najwazniejsze, że maleństwo jest zdrowe! Myślę, że jak po porodzie weźmiesz w ramiona tę małą kruszynkę, tę część Ciebie to przestanie mieć znaczenie płeć. A za jakiś czas to pewnie powiesz, że byś nie zamieniła na dziewczynkę ) Dziecko to dziecko, bedzie Cię kochało tak samo ze względu na płeć, a nawet co powszechnie mówią mi dzieciaci przyjaciele i rodzina, chłopcy zawsze mają lepszy kontakt z mamami, a dziewczynki z tatusiami...więc za jakiś czas to może będzie "synek mamusi" ) A na razie nos do góry i gratulacje, że bedziesz miała piękne i zdrowe maleństwo! pozdrawiam cieplutko ingutka Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 25.05.04, 15:12 Czesc! Ja tez bede miec chlopaka, i nie umiem sobie na razie tego wyobrazic. Mam juz coreczke, wiec powinnam skakac z radosci do sufitu, i w glebi serca ciesze sie, ale oswojenie z ta mysle ciagle trwa. Sama mialam siostre i nie mialam nigdy zbytniego kontaktu z malymi czy dorastajacymi facetami wiec mnie to przeraza.Wiem ze jak juz sie urodzi to pewnie wszystkie te watpliowsci mina, ale jak mysle o dziecku tu zawsze w rodzaju zenskim i slowo coreczko czy corusiu pojawia sie zawsze pierwsze i wywoluje takie mile ciepelko w zloladku, jakos synus jeszcze mi przez gardlo nie przechodzi. Ale my kobiety jestesmy skomplikowane, mysle tez ze hormony maja tu cos do powiedzenia. TRzymaj sie. Ja jeszcze nie mam imienia dla mojego chlopaczka i jakos nic mi nie przychodzi do glowy... Ola Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 25.05.04, 15:42 hej dziewczyny! chlopaki sa superowe, ja mam takiego jednego lobuza w domu, zycie bym za niego oddala) slowo! nie martw sie mona, ze jestes rozczarowana. to chwilowe i powierzchowne. zobaczysz, ze za pare dni nie bediesz juz pamietala, ze to miala byc dziewczynka. mow do brzucha w rodzaju meskim, uzywaj jego imienia, zobaczysz, ze szybko ci minie!!! jak mi sie urodzil syn, to tez zupelnie nie wiedzialam, jak z nim postepowac, bo w rodzinie same dziewczyny, w domu siostra. na poczatku mowilam do patryka: coreczko zobaczysz jak bedziesz miala z nim fajnie!! ja z kolei bylam pewna, ze mam chlopaka, a tu chyba dziewczynka najpierw bylam zdezorientowana, bo nawet imienia dla dziewczynki nie mielismy ale jak lekarz powiedzial na usg, ze jest dziewucha to szybko sie przestawilam i teraz inaczej o niej nie mysle gorzej, jak jej jeszcze co urosnie do porodu... dzisiaj w sklepie o malo nie kupilabym juz takich slodziutkich sandalek dla dziewczyneczki) ale sie powstrzymalam a poza tym, to najwazniejsze, zebysmy urodzily zdrowe bobasy i potem dobrze je wychowaly, co jest o wiele trudniejsze niz piecdziesiat porodow w jedna godzine) (tak sadze buziaczki kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Pewnie ze chlopaki sa superowe :) 26.05.04, 16:54 Tez tak sadze tylko tak jak spojrze sobie na inne dzieci ( chlopcow)czy mlodziencow to mnie podziw bierze ze sa mamy ktore ich wychowuja.Wydaje mi sie ze chlopcy sa trudniejsi do wychowania, choc moja coreczka ma charakterek jak kazda ksiezniczka:kaprysna, czasami zlosliwa, no i aktorka dramatyczna Doprowadza mnie do rozpaczy. Ale jak widze ja w porownaniu z chlopakami rozrabiajacymi jak dziki to wydaje mi sie taka malutka i bezbronna.Ale na pewno zmienie zdanie jak nabiore doswiadczenia z chlopakiem. Nie chcialabym, zebym z niego zrobila jakiegos mamlasa, ale tez nie jakiegos lobuza i to wydaje mi sie arcy trudne. Nie wiem jak sie wychowuje faceta, mam nadzieje ze maz( wniebowziety) mi pomoze.Moze macie jakies rady??? Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka do dokumi 25.05.04, 22:13 dokumi, czy jesteś z Wwy? Jesli tak, to czy mogłabyś napisać, gdzie będziesz robić USG i jak było? z góry dzięki i pozdrawiam ingutka&maleńka Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi Re: do dokumi 26.05.04, 09:48 witaj ingutka! jestem z Warszawy, (obecnie nawet z Bródna ale mam nadzieję, że od sierpnia z Ochoty) usg-3D zdecydowałam się robić w Pruszkowie, bo tam taniej (150zł badanie, film+zdjęcie)- zawsze to ok. stówki do przodu nie pamiętam nawiska gina, ale wiem, że pracuje w Św. Zofii rozpoczęłam wątek pt. TRÓJWYMIAROWE USG w Warszawie- ale po tych porządkach nie wiem gdzie teraz jest. W każdym razie są tam ifno o ginach i placówkach, gdzie wykonuje się te trójwymiarki jak znajdę to CI podam konkrety pozdrawiam dochna i maleństwo, które zaczęło kopać w nerki Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi usg-3d 26.05.04, 15:57 z okazji dnia Matki zrobiłam sobie prezent- idę dzisiaj na usg trójwymiarowe do dr Makowskiego (Pruszków - Contenta) jak wrócę to się podzielę z Wami wrażeniami już się nie mogę doczekać pozdrawiam Dochna i maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: usg-3d 26.05.04, 22:09 no i jak tam po usg??? ja was zapraszam do ogladania zdjec z usg mojego niuska www.republika.pl/qbisses a w ogole bylam dzisiaj na dniu matki w przedszkolu i sie wzruszylam okrutnie a potem sie usmialam do bolu, bo te dzieciaki w zerowce sa przecudne i juz potrafia sie z wielu rzeczy smiac i w pewnym momencie nie mozna bylo juz zapanowac nad cala sala co do chlopakow, to mnie sie wydaje, ze chlopaka sie latwiej wychowuje, bo oni sa bardziej niezalezni od nas, sami cos kombinuja i trzeba im na to pozwolic (oczywiscie w granicach rozsadku. ale to moja opinia. buziaczki dla wszystkich mamus kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: usg-3d 27.05.04, 09:57 Właśnie, czekamy na relacje jak tam było na USG - to świetna chwila, zawsze mnie rozczula, jak widzę "małego kopacza" ) odnosnie chłopców - wydaje sie to zależeć od jednostki. Mam w rodzinie siostrzeńca i siostrzenicę, obydwoje mniejwięcej w tym samym wieku (3,5 roku). Chłopiec jest spokojny, cieplutki, nie ma w sobie jakieś agresji, bardzo grzeczny, dziewczynka za to jest bardzo niezależną osóbką, z charakterkiem, nie ma u niej zbednego przytulania, a jak nie chce to juz w ogóle. Każde z nich jest zupełnie inne i nie wydaje mi się, żeby z chłopcem było trudniej, wprost przeciwnie. Obydwoje kocham mocno i żadnego z nich bym nie wyróżniła. Poza tym myslę, że instykt macierzyński bierze górę i nie ma znaczenia płeć, jedynie to, że jest to "moje własne dziecko". Pozdrawiam wszystkie mamy! ingutka PS. W weekend ma być wreszcie słonecznie i cieplutko! My wybieramy sie na piknik, żeby wreszcie sie dotlenić, odpocząć na łonie natury! Polecam i Wam! Odpowiedz Link Zgłoś
ankankanka Sobota 27.05.04, 16:41 My też spędzimy chwilę na powietrzu w sobotę. Już się nie mogę doczekać. Oprócz tego mam żelazny plan być w sobotę o 11 w klubie Talia na zajęciach, chyba że mi macica nie pozwoli. Czy któraś z was tam chadza? Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: Sobota 28.05.04, 14:10 ja tam chadzam, tzn. byłam dopiero 2 razy, frekwencja jest mała 2-4 ciężarnych ale przynajmniej jest dużo miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Sobota 28.05.04, 14:34 ankankanka, czy trzeba mieć zaświadczenie od lekarza, że jest się zdolnym do ćwiczeń? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: usg-3d 28.05.04, 11:38 dziewczynkami bardziej trzeba sie zajmowac? oj, chłopakami, z tego, co widzę po rodzinie też mój prawie-Mąż ma niesamowite wzięcie u dzieci ) po prostu go uwielbiają i nie dają mu spokoju, póki się z nimi nie będzie siedział i bawił ) co to będzie z naszym! zamęczy tatę!!! ja ostatnio oglądałam z przyjaciólką książeczki dla dzieci - takie edukacyjne - ale fajna zabawa - już sie nie mogę doczekać, kiedy będę z moim Kosmusiem rozwiązywała zagadki z książeczek w ogóle jest masa książek dla dzieci. najwięcej związanych z filmami animowanymi, lecz są też autorskie pomysly. jest z czego wybierać - choć większość to wg mnie nie najlepsza jakość. poza tym co widzę dziecko małe na ulicy to się przyglądam i zastanawiam, czy Kosma też taki będzie ) czas podobno rozejrzeć się za wózkiem - chciałabym taki dwa-w-jednym, żeby był głęboki, ale żeby można z niego także spacerówkę zrobić, no i żeby miał 4 koła a nie 3. ale na razie w kwestii wózków jestem jak tabaka w rogi. a Wy macie już jakieś swoje typy? Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi wrażenia z usg - 3D+4D 28.05.04, 15:40 kolejny raz potwierdzają się moje przeczucia.... - będzieli mieli Jaśminę gin jak tylko zobaczył łydkę, to stwierdził, że takie piękne nogi mogą należeć tylko do kobiety ;D byłam w Prószkowie (Contenta) u dr Makowskiego- młody i przystojny jego żona jest na tym samym etapie co MY badnia były dość szczególowe (chociaż nie mam porównania z innymi) i mimo, że była godzina ok 21.30 to Jaśmina fikała i brykała jak tygrysek- zresztą jak dotąd na każdym usg wykazywała nadaktywnośćciekawe czy taki sam będzie miała charakterek?????? wszystkie wymiary i rozmiary są w normie- potwierdza się termin na koniec września (28.09) serducho ma jak dzwon- wali jak oszalałe- słyszliśmy nawet jak bije kręgosłup równiótki i calutki (trochę miałam pietra, bo nie brałam folika przed zajściem , a w I trymestrze męczyłam się z zatruciami, więc nie mogłam się za bardzo szprycować chemią) potem był przegląd brzuszka- płuca, nerki, wątroba, żołądek, pęcherz - niewiele widziałam, ale wszystko też jest ok później oglądaliśmy główkę, płaty mózgowe- wszyskto było na 2D, ale w pewnym momencie gin coś zaczarował na swoim sprzęcie....... i ujrzeliśmy zdjęcie nasze go maleństwa w trójwymiarze- chyba się zawstydziła bo zasłoniła buzię rączką... a potem było czary mary i był filmik - 4D........ na ktorym Jaśminka ziewa- wierzcie mi, można się wzruszyć patrząc jak taka mała istotka ziewa buzię ma jak laleczka- dosłownie, twarzyczka jeszcze nie jest ukształtowana jak u noworodka, tylko tak jak u laleczki- urocza.... już się zastanawiam do kogo bardziej podobna będzie..... a na pamiątkę dostaliśmy kasetę VHS (można zamiast wybrać CD) i 5 zdjęć, w tym trzy-3D z buzią maleństwa i krótki opis badań z tego wszystkiego to nawet nie wiem ile dzidzia waży ciekawe czego jeszcze zapomniałam się dowiedzieć.......? pozdrawiam gorąco Dochna i Jaśminka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wrażenia z usg - 3D+4D 28.05.04, 21:40 dokumi, prawda, ze malenstwa sa przecudne w tym okresie ciazy zwlaszcza?? juz widac czlowieczka! moglabys poskanowac zdjecia i porozsylac, popatrzylybysmy na cudenko a wage powinnas miec napisana w wynikach, albo na zdjeciach? ja mam taka informacje. swoja droga ciekawam jak to u ciebie wyszlo, bo moja niunia chyba malutka buziaczki kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi Re: wrażenia z usg - 3D+4D 31.05.04, 11:08 mam nadzieję, że dziś lub jutro uda mi się dorwać do skanera- jak tylko to zrobię to z przyjemnością pochwalę się moją pociechą z tego co pamiętam, to dzidzia nie osiągnąła max wymiarów, więc też jest malutka. ale nie za malutka jak na swój wiek obawiam się, ze nie mam wagi ani na zdjęciach, ani na opisie (w każdym razie, żadnych skrótów typu kilo lub gramy nie znalazłam)- chyba gin był już zmęczony i olał sprawę poza tym, okazało się na na kasecie nie nagrał się głos- szkoda, bo dużo mówiliśmy i pytaliśmy gina, właśnie po to, żeby mieć jak najwięcej info nagranych na kasetę .... chyba pójdę do niego z reklamacją a propo- co powinny zawierać badania połówkowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
juleg wróciłam:-) 31.05.04, 14:55 No i wróciłam!!! Nad morzem było strasznie zimno, ale słonecznie i wiart mnie wywentylował za wszystkie czasy. Bałwanek na pewno bardzo dobrze został dotleniony Brzuch mi strasznie urósł i w ogóle dziwne rzeczy się z nim dzieją-macica mi twardnieje i tak ją śmiesznie czuję i za chwilkę się rozluźnia, z tego co czytam w naszym wątku na szczęście nie tylko ja tak mam. Na wszelki wypadek zapytam ginki co i jak. Za dwa dni mam upragnione USG i może się dowiem czy to bałwanek czy bałwanka ingutko- Co to za ginka z mariotu, bo wydaje mi się, że ją znam i ciekawa jestem bardzo czy przeczucia mnie nie mylą...?? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: wróciłam:-) 31.05.04, 15:02 Cześć juleg, Witaj z powrotem! Tak, to zdecydowanie czas, kiedy brzuszki rosną, już widać, że to dzieciątko a nie żarłoczna mamusia (ktoś mi powiedział w żartach: ale sie zapuściłaś ) Wiesz, odnośnie doktorki, nie chcę to jej obgadywać, bo jako standardowy gin była ok, ale niestety złapałam ją na braku wiedzy i nadrabianiu tego dobrą miną...i jeszcze te jej teorie zabraniające seksu w ciąży w ogóle czy też używania wkładek. Jest bardzo sympatyczna, ale to za mało.. to dr reutt- jaworowicz. Czy to ta sama? A jeśli nie to kogo odradzasz? pozdrawiam i wracamy do pracy (ja i mała w brzuchu) Ingutka Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi Re: wróciłam:-) 31.05.04, 17:39 przepraszam, ze się wtrącam ale czy chodzi wam o przychodnię medical center? (Mariott, Domaniewska) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wróciłam:-) 31.05.04, 21:57 hej juleg oczywiscie, ze ustkowa dajana, bo ja jeszcze 3 lata temu bylam nieszczesliwa mieszkanka slupska i nad morze jezdzilam co i rusz. ale teraz jestem w wawie i do slupska rzadko zagladam, chociaz mam tam mame. buziaczki kubowa www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 krwinki białe w 6 miesiącu -11400 31.05.04, 21:10 dziewczyny dajcie znać czy to normalne bo ja do jutra oszaleje ,mam wizyte dopiero na 19 Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa kiedy urodze?? 31.05.04, 22:02 wiecie co, juz calkiem zgluplam czy nie wiecie gdzie w sieci sa kalkulatory obliczajace kiedy bedzie porod i ktory jest teraz tydzien ciazy na podst. OM??? tak mi to usg zamieszalo, ze juz calkiem sie pogubilam w ktorym momencie jestem, a tu trzeba glukoze pic i nie wiem na kiedy sie umawiac??? buziaczki kubowa www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: kiedy urodze?? 31.05.04, 22:27 www.mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=646 www.noworodek.pl/modules.php?name=A Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: waga...? 02.06.04, 18:10 Czesc! Dzis bylam u lekarza i przez ten m-c przytylam 1 kg, w sumie zaczelam 24 tydzien i mam okolo 6 kg na plusie. Wszystko sie raczej lokuje w pokaznym brzuszku, i zaczynam sie czuc jak pilka Ciekawa jestem czy przy drugiej ciazy zwykle brzuch jest wiekszy i czy dziecko tez no i czy waga jest wieksza. W pierszej ciazy mialam brzuch niezbyt duzy, przynajmniej tak mi mowiono i przytylam 12 kg. Wydaje mi sie ze teraz mam brzuch wiekszy niz w tym samym okresie w pierwszej ciazy . Jesli chodzi o grubniecie to w normie, choc w pierwszej ciazy na poczatku schudlam, a w tej nie, ale przyrost nie jest az tak szybki. No zobaczymy jak sie to skonczy, czuje jednak ze moze byc wiecej niz 12 kg bo apetyt ma spory A wy jak? Ola Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: waga...? 02.06.04, 21:17 Hej Dziewczynki. Naprawdę u was tak mało na wadze?? załamujecie mnie. Ja przytyłam już 12kg !!! Brzuszek mam spory, ale też bioderka i uda obrosły mi w tłuszczyk. Dzisiaj byłam u lekarza i zapytałam kiedy ta waga stanie, on na to, że około 36 tygodnia (ale mnie pocieszył ( ) Pozdrawiam p.s. nie jem dzis kolacji ( Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: waga...? 02.06.04, 21:52 Witajcie. Nie wiem jak wam ale ja w każdej dotychczas ciąży miałam problem z zębami. W tej jest jeszcze gorzej, jeden ząb ułamał mi się i trochę dziąsła wrosło mi pomiędzy zęby. Jestem z typa który panikuje i płacze na fotelu dentystycznym ale jutro idę na kontrolę bo muszę wreszcie pogadać z lekarzem na temat moich okropnych zębisk. Bardzo boję się tego co mi powie, pewnie będzie dużo zębów do robienia. Znieczulenie owszem mieć będę ale ja i tak się boję. Jak tam u was z zębami? Pozdrówka dentystycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: zęby 03.06.04, 09:46 Ojejku, a moja waga na plusie stanęła na jakiś 4kg i już sie zaczynam martwić. Brzuszek rośnie po mału i ludziom trudno uwierzyć, że to juz końcówka 5 miesiąca...Czy Wy po prostu zjadacie dużo więcej, bo ja już nie wiem co robić? Może jak przestanę biegać do pracy, bo w tym stesie i przy wstrętnej stołówce trudno jest przybierać dodatkowe kilogramy... (wazę teraz ok.57 kg/168 cm wzrostu). Dzieki również za przypomnienie o zębach, mnie też to czeka ( pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi SALWA NOCNYCH KOPNIACZKÓW 03.06.04, 09:47 dzisiaj w nocy - ok.24- Jaśmina szalała i nie dawała mi usnąć obawiam się, że niedługo już zaczną się problemy z uśnięciem z powodu silnych kopniaczków (oby nie bolesnych za to mąż był wniebowzięty !!!! nareszcie czuł konkretne ruchy - śmiał się jak mój pępek podskoczył do góry )) seans trwał dobre 20min- oj napracowało się moje dzieciątko....... pozdrawiam Dochna i Jaśminka (28.09) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: SALWA NOCNYCH KOPNIACZKÓW 03.06.04, 09:56 Dokumi, rozmawiałam ostanio z położną na temat dzieciątka w brzuszku - okazało się, że po urodzeniu jest na ogół aktywne w tych samych porach co w brzuchu. Moja Mała fika w ustalonych, stałych porach - późno wstaje, ale za to najwieksze cyrki odchodzą około północy - chyba czekają mnie ciekawe noce ) Poza tym kopanie dzieci wyczuwane jest najbardziej jak sie lezy, w ciągu dnia jak sie chodzi dziecko nie czuje potrzeby fikania, bo jest kołysane w brzuchu, a dopiero jak spokojnie lezymy to małe chcac zaznać więcej ruchu, bryka sobie radośnie. Ja strasznie lubię to kopanie -zobaczymy co bedzie za jakiś czas, jak rozmiar stópki się powiększy... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Szkoły rodzenia - Wwa 03.06.04, 09:49 Dziewczyny z Wwy, Info dla Was odnośnie szkoły rodzenia na Lokajskiego - nie ma już dawno miejsc na lipiec! A myślałam, że tam sie spotkamy.. Trzeba szukac gdzieś indziej, oczywiście jeśli jesteście zainteresowane szkołą rodzenia akredytowaną przez św. Zośkę. Ja już postanowiłam, że tam będę rodzić, mam nadzieję, ze którąś z Was tam spotkam ) Jak podejmiecie decyzję, do której szkółki będziecie chodzić i kiedy to dajcie znać! Ja chyba będe w lipcu na Żelaznej. pozdrawiam ingutka&maleńka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Szkoły rodzenia - Wwa 03.06.04, 15:07 alescie mnie wystraszyly z tymi szkolami!!! zaraz dzwonie do swojego dr niech mi wreszcie cos poleci!!! ja to sie mam jeszcze nie wiem gdzie bede rodzic ani w ogole nic, to jak tu zdecydowac? ja na wadze juz 6kg do przodu! brzuch wielki, ledwo z lozka wstaje niunia kopie zwlaszcza jak sie poloze, albo jak zdenerwuje! wczoraj kot polozyl mi sie na brzuchu i niunia go potraktowala nozka, strasznie sie zdziwil i oczywiscie wszelakie pretensje skierowal w moja strone myslac, ze to ja probowalam mu cos tlumaczyc, ale glupie to takie... ide zaraz zobaczyc jak moj patrys w przebraniu krasnoludka zegna sie z przedszkolem znow sie wzrusze.... ech... buziaczki kubowa ------------------ www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: Kopanie 03.06.04, 15:46 Czesc! Moj chlopczyk to mnie kopie caly czas, w dzien, w nocy, a jak wezme moja coreczke na rece to zaraz takie kopniaki zaliczamy ze szok. Zaczynam miec wizje moich nastepnych m-cy, chyba oszaleje z takimi dziecmi. Co do wagi to powiem Wam ,ze po porodzie jak sie karmi piersia to sie chudnie i chudnie. Moj maz pamietajac jakim patyczakiem zostalam po urodzeniu Weroniczki stanowczo uwaza ze powinnam przytyc wiecej, bo juz nic ze mnie nie zostanie. Takze nie martwcie sie schudniecie jak nigdy!!! Karmienie to najlepsza dieta pod sloncem. Malym przyrostem wagi tez bym sie nie przejmowala i nie robila nic, moja bratowa przytyla w ciazy tylko 5 kilo i nie byla patyczakiem, a corcia jej wazyla 3500. Kazda z nas jest inna i nasze organizmy sama wiedza co jest dla nas najlepsze. Chudzielce musza przytyc wiecej i juz.Bo inaczej znikna z powierzchini ziemi, a przeciez nasze dzieci nas potrzebuja Ola Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: Kopanie 03.06.04, 15:50 pyrtol napisała: moja bratowa > przytyla w ciazy tylko 5 kilo i nie byla patyczakiem, a corcia jej wazyla 3500. > Ojej ja nie mam brata tylko siostre, a to byla oczywiscie szwagierka, no coz hormony mi umysl maca. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
megan117 Re: Kopanie 03.06.04, 19:30 Witam gorąco wszystkie mamusie! Mam małe pytanko troche z innej beczki,czy wszystkie mamusie z tego forum to warszawianki,czy sa tu moze mamy z warmii i mazur????? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: antoś 03.06.04, 21:45 Gratulacje juleg!!! To już spory mężczyzna! ) A Antoś to fajne imię ) Jesli chodzi o termin to podobno najprawdziej wiarygodne są terminy z pierwszego USG, kiedy dzieciątko jest jeszcze malutkie. Potem każde dziecko rozwija się w różnym tempie i terminy bardzo "rozjeżdzają się". Ja mam termin na 6-7.X a ostatnie USG wykazało, że to będzie tydzień później. Podobno mam się nie przejmować a i maleńka pewnie urodzi się pewnie wtedy, kiedy będzie chciała ) ingutka&chyba Hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: antoś 03.06.04, 22:28 gratulujemy antosia!!! ja wlasnie nie moge dojsc do tego, w ktorym jestem tygodniu, ale moj dr powiedzial, ze mam sie nie martwic, ze dziecko za male bo i ja mala a jak sie w normach miesci to wszystko jest ok. w poniedzialek ide sie zbadac na cukrzyce a tfuj! wtedy tez lekarz poleci mi szkoly rodzenia i dopiero bede sie orientowala. bylam w przedszkolu na zakonczeniu roku szkolnego w zerowkach, moj krasnoludek sie popisywal tancem, spiewem i angielskim. jak zwykle sie poplakalam - troche ze smiechu troche ze wzruszenia jak sobie jednak pomyslalam, ze beztroska sie skonczyla i zaczyna sie szkola to sie nie na zarty wystraszylam!!! czemu te dzieci tak szybko rosna???!!!! buziaczki kubowa Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: antoś 04.06.04, 16:05 )) ja też wiedziałam, że u mnie będzie chłopak wczoraj na wizycie zapytałam, czy się płeć nie zmieniła - i na razie nadal jest chłopak za miesiąc idę na usg 3d i będę miała moje maleństwo na CD ))) na razie cieszę się ze zdjęcia profilu 2d ale Kosma będzie śliczny! Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 witajcie 04.06.04, 22:26 Cześć dziewczyny. Byłam u dentysty i mam okropne problemy, zostałam skierowana nawet do szpitala po urodzeniu dziecka, coś okropnego. Dziecko szaleje jak zawsze, gdybym jeszcze miała czas pomyśleć w ogóle że jestem w ciąży to byłoby super. WOlek wstał o 5.00 rano, potem sprzątałam, następnie wczesny obiad bo mąż wychodził do pracy i potem cały dzień z Olusiem. Teraz mam wreszcie czas zasiąść do kompa na 5 minut ale zaraz idę spać. Antoś to bardzo ładne imię, takie polskie. Jakbym miała dziewczynkę to bardzo chciałabym nazwać ją Anielka ale mąż się nie zgodzi. Jesteśmy w trakcie uzgadniania imion ale dwa już mamy chociaż nie zdradzam tym razem jakie. Pamiętam jak w pierwszej ciąży wszystkim powiedziałam, że spodziewam się chłopca i że na imię baędzie miał Aleksander to potem jak się urodził nie było to dla nikogo niespodzianką. Teraz będzie bo nie mamy pojęcia czego się spodziewamy chociaż ja podejrzewam, że dziewczynki. U nas w Anglii ładna pogoda, siedzieliśmy w ogrodzie, 24 stopnie ale ja chcę upały. Podobno ma być zimne lato, jak jest w Polsce z pogodą? Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa aaale ladna pogoda:))) 06.06.04, 10:20 hej dziewczyny jak samopoczucie?? u mnie, o dziwo doskonale pogoda jest cudna, nie za goraco i nie za zimno, wlasnie sie pakujemy i wyjezdzamy za miasto. od poniedzialku mam czescciowy urlop i musze to jakos uswiecic niunia kopie jak szalona, wczoraj bylismy na harrym potterze z patrykiem, niunia byla bardzo ciekawa, co sie tam dzieje, ze tak glosno i chyba chciala juz wyjsc tak wierzgala nozkami pare razy sie wystraszylysmy akcja, za to patryk nic a nic, pewnie dlatego, ze najpierw przeczytal ksiazke i juz wiedzial, czego sie spodziewac! ja do dentysty ide we wtorek, glownie z patrykiem ale jak sie odwaze to i ja usiade)) buziaczki kubowa --------------- www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: aaale ladna pogoda:))) 06.06.04, 20:02 Cześć Mamusie, Widze, ze piękna pogoda zrobiła swoje i po pierwsze nastroje są słoneczne a po drugie mało tu nas w internecie. I dobrze! U mnie brzuszek zaczął rosnąć i jak wcześniej było to wybrzuszenie na szczycie brzuszka, tak teraz jest to już niezła "piłka". Dzisiaj załozyłam sukienkę letnią, którą dostałam ostatnio od męża i byłam strasznie dumna, bo i ja i Hanusia sie w niej pięknie prezentujemy - już nie sposób nie zauważyć brzucha, co w pracy i na ulicy zdarza się wielu ludziom (nie chcą mi wierzyć, ze to już szósty miesiąc!) Mam do Was pytanko, czy macie też czasem takie uczucie bardzo napiętego brzucha? takie jakby ta skóra na brzuchu była strasznie napięta. Nie jest to przyjemne, aż cieżko chodzić z takim brzuszkiem. Moze wiecie co to jest? pozdrawiam serdecznie ingutka&hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
igunia6 Re: Napięty brzuszek 06.06.04, 20:17 Hej!Jestem w 25 tc i też miewam takie napięcie brzucha!Bardzo wtedy twardnieje i robi się jak kamień!Dowiedziałam się od sąsiadki, która urodziła miesiąc temu, że ma na to wpływ , to co wcześniej zjadłyśmy.Chyba coś w tym jest, bo zauważyłam, że gdy zjem truskawki lub rzodkiewkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Napięty brzuszek 06.06.04, 22:48 igunia, dzięki za wskazówki - muszę to zaobserwować. Poza tym we wtorek idę do gina, to podpytam się dokładnie co ona o tym sadzi pozdrawiam ingutka Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: aaale ladna pogoda:))) 06.06.04, 22:38 ja przez tę 'piękną pogodę' czuję się koszmarnie. jest za gorąco! a co będzie jak temperatura skoczy do 30stC...? chyba zacznę spać w dzień a żyć w nocy. mój brzuszek też przeważnie już jest zauważany przez osoby postronne, ale jakoś nie wywołuje w obcych ludziach dobrych spojrzeń - wręcz przeciwnie. może to dlatego, że dość młodo wyglądam - czasem,jeszcze niedawno, gdy zamawiłam piwo, to proszono mnie o legitymację czyli spojrzenia raczej złe i zgorszone, albo zdziwione. bosz... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: aaale ladna pogoda:))) 06.06.04, 22:58 Nie martw się, exilvia, jakiś czas temu jak zmęczona stanęłam do kasy dla uprzywilejowanych w supermarkecie po jakimś czasie podeszła do mnie pani z dzieckiem i zapytała, czy wiem co to jest za kasa, że to jest dla uprzywilejowanych i żebym ją przepuściła. Ja, dumna posiadaczka brzuszka poczułam się dziwnie, ale pokazałam na brzuch i powiedziałam, że wiem, że ja jestem w ciąży. Pani nie miała zastrzeżeń i powiedziała, że w takim razie stanie za mną, ale czułam sie dziwnie, jakby mi się to nie należało. Teraz szybciej sie męczę, chodze jak kaczuszka a brzuszek wzbudza sensację w rodzinie. No i w pracy też sie niektórzy zaczynają przejmować, wiec wiekszy brzuszek póki co ma dla mnie więcej zalet - nie wspominając o najważniejszej, że Hanusia rośnie ) trzymajcie się cieplutko no i zyczę udanego tygodnia! ingutka&hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: aaale ladna pogoda:))) 07.06.04, 13:18 Cześć Dziewczynki. Na Śląsku pogoda taka sobie. Nie ma się czym zachwycać. Wczoraj było fatalnie i padało cały dzień. Ale pogoda nie psuje mojego nastroju. Mam już baaaardzo duży brzuszek. Zaczyna mi "przeszkadzać" w codziennych obowiązkach. Wczoraj mój Kochany zabrał mnie do Reala i postanowił kupić mopa, bo jak powiedział, nie może patrzeć jak się schylam i zmywam podłogę. A pownieważ mam hopla na punkcie czystego mieszkanka zdarzało się to dosyć często. Bardzo miły gest. Nawet o tym nie pomyślałam a On zrobił to za mnie. Czesto powtarza, że przesadzam z tym sprzątaniem, ale ja tak lubię, no i energii jakoś więcej teraz mam. Chcę pomalować pokój jeszcze w czerwcu. Mam nadzieję, że tak zostanie z tą moją energią. Malutka też się wierci na wszystkie strony. Ostatnio odmierzyłam sobie na metrze krawieckim 25cm i przyłożyłam do brzucha. Jakie było moje zdziwienie, że Ona już taka duuuża. A przecież jeszcze urośnie!!! Pozdrawiam. p.s. Może piękna pogoda w końcu przyjdzie do nas. Dmuchnijcie w niebo na południe, żeby przygonić tę piękną pogodę do mnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: aaale ladna pogoda:))) 07.06.04, 14:06 no to chmury przedmuchane na poludnie))redmiss, ale tobie dobrze, ze ci pozawalaja sprzatac, ja od poczatku ciazy musze sie o to wyklocac z kuba. jeszcze na poczatku, jak musialam lezec i bylo zagrozenie to rozumiem, ale teraz jak nie ma zadnych zagrozen to juz moglabym cos porobic, a kuba mnie niemal przywiazuje do fotela i kaze siedziec. to obled. jakos udaje mi sie go przekonac, zebym chociaz kurze mogla wytrzec, ale klocimy sie o to strasznie!!! dzisiaj bylam u dr i pilam te glukoze, swinstwo jak nie wiem co, i tak zmieszalismy z cytryna, ale do tej pory czuje sie jakbym przelykala to cholerstwo( pan dr dal mi zwolnionko na kolejny tydzien, wiec przedpoludnia mam wolne i dzisiaj na te okolicznosc poszlam ogladac wozki i foteliki) od razu bym kupila, dobrze, ze nie mam jeszcze wyplaty bo wydalabym ja natychmiast! to ja znikam odebrac mojego krasnoludka z wycieczki przedszkolnej, mam nadzieje, ze wroci caly i zdrowy)) buziaczki kubowa ------------- www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
asiao-k Re: antoś 01.07.04, 17:48 Witam! Jestem w 29 tygodniu ciąży i termin porodu mam na 19. września. Na to forum trafiłam wczoraj, kiedy zaczęłam szukać wiadomośći o wózkach. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka żale rozgoryczonej mamuśki 08.06.04, 21:25 Czesc Dziewczyny, przepraszam was, ale piszę, żeby się wyżalić. Nie wiem,czy jestem przewrażliwioną mamuśką, ale na pewno za bardzo się tym przejmuję. Byłam dzis u nowej pani doktor, na wstępie musiałam czekać pod gabinetem dwie godziny, bo postanowiła ona pojechać na urlop ale o tym powiadomiono mnie dopiero dzisiaj, wizyta: konkretna, sucha, wręcz oschła (zapewne przez tę kolejkę pod gabinetem, ale to przecież nie moja wina). To ja się o wszystko pytałam. Gdy zapytałam się o pewną diagnozę z USG pani doktor rozbrajajaco powiedziała, że nie wie co to znaczy. Na koniec poprosiłam o dwa dni zwolnienia. Mam w pracy takie urwanie głowy, że siedzę bite 8 godz.za biurkiem,nie mam czasu na obiad, herbatę i już powoli mam dosyć. Wszyscy liczą, ze dochodzę do porodu, wiec nikt się specjalnie mną nie przejmuje. Chciałam się tylko dwa dni wyspać, boję sie, że znowu zemdleje, jak ostatnio...niestety, pani powiedziała, że to by źle wyglądało, tylko dwa dni... no i bądź tu solidnym i wiernym pracownikiem! To nie popłaca. Uff..musiałam zrzucić to z serca. przepraszam was za te wyżalanie, ale nie ma to jak to nasze babskie grono. Tak bardzo brakowało mi człowieka (a zwłascza kobiety-matki de facto) w tym lekarzu. Staram się ją zrozumieć, pewnie jutro mi sie to uda ) Na razie dogadzam sobie truskawkami no i naszym forum ) pozdrawiam serdecznie i życzę wam bardziej udanych wizyt! ingutka&fikająca hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 witajcie 08.06.04, 22:04 Witajcie. U nas na wyspach lato na całego przez ostatnie trzy dni, opaliłam się nawet ale moje świetne samopoczucie odeszło ode mnie bo szybko się męczę. Mam też często twardnienie brzucha, to są skurcze Braxtona-Hicksa, takie "szkoleniowe" przed porodem. Nie są bolesne ale nieprzyjemne. W niedzielę byliśmy nad morzem gdzie mój syn dostał szału gdy postawiliśmy go na piasku i woda mu nogi umoczyła, potem tylko siedział na kocu i nie chciał się nigdzie ruszyć. Jutro zaczynam przeglądane rzeczy dla maluszka i pranie tego wszystkiego, dużo rzeczy dostałam więc muszę przejrzeć i zobaczyć co się nadaje a co już nie. Chcę mieć wolne szybko bo czuję się naprawdę zmęczona i nie wiem co to będzie później latem. Trzymajcie się dziewczynki. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia słońce 09.06.04, 16:26 jak to jest z tym słońcem... można się na nie wystawiać, czy nie? szkodzi to dziecku? a jeszcze podobno jakieś plamy się na skórze robią? ja na razie żadnych plam nie mam... na słońcu nie siedzę, ale czasami idę kawałek przez słoneczną ulicę, boję się, żeby się coś dziecku nie stało.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: żale rozgoryczonej mamuśki 09.06.04, 10:47 ingutko, a moze pojdz prywatnie, dostaniesz zwolnienie na ile bedziesz chciala. ja chodze prywatnie i wystarczy, ze zadzwonie do lekarza i powiem, ze chce zostac w domu przez iles tam i od razu mam zwolnienie. on mnie jeszcze sam namawia na zwolnienie, bo jego zdaniem sie przepracowuje. powinnas odpoczac faktycznie i sie zrelaksowac gdzies na powietrzu. pamietaj, ze to nie praca jest teraz najwazniejsza, a wyrzucic cie nie moga wiec zafunduj sobie kilka dni wolnych, zobaczysz jaka to ulga! trzymaj sie dzielnie buziaczki kubowa ----------------------- www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: żale rozgoryczonej mamuśki 09.06.04, 12:31 kubowa, dzięki za wsparcie! Niestety wiem jaka to ulga zwolnienie, ale nie moge z tego skorzytać (na razie) Wiesz, doktorka powiedziała, że swoim (!) pacjentkom wypisuje zwolnienie na 2-3 tygodnie, a na 2 dni to ona nie może. Chciałam być (i jestem)uczciwym, solidnym pracownikiem i tylko 2 dni odpocząć, nie zostawiać wszystkich w tym młynie, a tu takie podejście (lepiej dać 3 tygodnie bo sie nikt nie "czepnie")...Chyba od lipca rzeczywiście pójdę na dłuższe i wreszcie sobie odpocznę, wyśpię się, najem.. dzięki jeszcze raz i pozdrawiam cieplutko ingutka&hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa o krok do przodu 10.06.04, 11:11 no to wreszcie chyba wiem, gdzie bede rodzila, ufff, tzn o ile porod nie zacznie sie znow przedwczesnie i nie bedzie przeciwskazan ze strony dziecka, ktore jesli bedzie musialo sie urodzic pod scislym nadzdorem to obroci moj wybor w niweczpoki co jednak nic takiego sie nie zapowiada, wiec moze jednak.. moj wybor wlasciwie zdeterminowany jest tym, ze moj lekarz tylko tam przyjmuje porody, a ja najbezpieczniej bede sie czula jesli on przy mnie bedzie. i w zwiazku z tym mam zamiar rodzic w prywatnej klinice iatros w wawie. jak sobie policzylam to wiele drozej mi nie wyjdzie nizbym chciala miec takie jak tam warunki w panstwowym szpitalu, a jednak obecnosc mojego lekarza, ktoremu ufam i widze, ze facet wie co robi to dla mnie priorytet. wybralam juz tez szkole rodzenia na wilczej, ide na pierwsze zajecia we wtorek, ale nie wiem czy juz zostane, bo to troche za wczesnie. chyba, ze to ostatni juz kurs przed wakacjami. a poza tym to chyba przestalam przybywac na wadze i brzuch tez na razie stanal. nie wiem, czy sie martwic czy nie, a moze to tylko zludzenie?? pogoda kiepska dzisiaj nic, tylko spac buziaczki kubowa ---------------- www.republika.pl/qbisses Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: o krok do przodu 11.06.04, 11:09 Cześć juleg! Ja też będę z mężem rodzić w Zośce! Ja mam termin na 7.10, a Ty? Może sie spotkamy gdzies na sali? Odnośnie położnej to Twoja decyzja, jeśli z nią będziesz czuła sie pewniej... My zrezygnowaliśmy z położnej, wiem, ze w Zośce położne są bardzo kompetentne i podobno miłe. Będę miała pod bokiem męża, który w razie czego zawoła kogo trzeba i zrobi awanturę, wiec będę czuła sie bezpiecznie. Poza tym ja nie chcę płacić za coś co i tak mi się nalezy. Ale wszytko w Twoich rękach, jeśli czujesz, że tego Ci potrzeba to się nie wahaj. Ja długo się zastanawiałam i podjęłam decyzję, z którą czuję się dobrze i o to chodzi. A tak na koniec powiem Ci, ze podobno w październiku jest na ogół mało porodów, więc nie powinno być problemów z przyjęciem..chociaż nigdy nic nie wiadomo, to jednak pocieszam się tą myślą. pozdrawiam cieplutko ingutka&hanutka Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: o krok do przodu 11.06.04, 10:50 Cześć Dziewczyny, Jeszcze raz dziękuję za wsparcie, musiałam nabrać do tego dystansu i przemyśleć wszystko. Na razie staramy sie z Małą cieszyć ładną pogodą, chociaz w pracy to ciężko ;- )) Tymbardziej, że Mój Kochany pływa właśnie gdzies kajakiem.. kubowa, na pewno bedzie wszystko dobrze, ważne, że już podjęłaś tę decyzję, ja po wybraniu szpitala uspokoiłam się bardzo, już jeden wybór za mną. Będziesz spokojniejsza w towarzystwie kogo znasz i komu ufasz, a myślę, że to jedna z wazniejszych rzeczy podczas porodu. Jeśli chodzi o wagę, to ja też specjalnie nie przybieram na wadze, gdyby nie odstający brzuszek to nie byłoby widac, że nas jest dwie Widocznie tak musi być. A my z Hanusią ostatnio odkrywamy największe skarby świata: młodą fasolkę szparagową, kalafior (również w wersji sałatkowej z jogurtem), truskawki, czereśnie, wreszcie czerwone pomidory. Polecam i Wam - ja uwielbiam lato m.in. za jego różnorodność warzywno-owocową. pozdrawiam cieplutko i zycze udanego weekendu! ingutka@hanutka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: o krok do przodu 11.06.04, 19:06 pogoda dzisiaj sliczna, to prawda, my choc na kilka godzin pojechalismy do naszego lasku, bylo przeuroczo, az zal wracac. jesli o warzywka chodzi, to my tez ostatnio co drugi dzien fasolka szparagowa na przemian z salatka pomidorowa. dzisiaj mlode ziemniaczki i cukinia pychotka. jak dobrze, ze juz weekend. ingutka, co z twoim urlopem? nie dostalas w koncu? idz odpoczac, poloz sie na trawie i delektuj widokiem mrowek chodzicie juz do szkoly rodzenia? jesli tak, to jakie wrazenia? jakie macie zajecia? buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: o krok do przodu 11.06.04, 22:01 No niestety, w końcu wylądowałam w piątek w pracy, ale to już za mną Jutro w ramach odpoczynku wybieram sie ze swoją 3,5 letnią siostrzenicą do nowego słoniarium - to bedzie frajda, Zosia uwielbia słonie. My do szkoły rodzenia wybieramy się w lipcu - warszawa przeżywa boom w szkołach rodzenia i nie ma wolnych terminów, chcieliśmy na czerwiec ale się nie udało. Kubowa, napisz nam jak tam było na pierwszych zajęciach. My się śmiejemy, że pewnie pierwszy i ostatni raz w życiu pójdziemy razem do szkoły (ja,mąz i Hanka ) pozdrawiam Was cieplutko ingutka@hania Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia szkoła rodzenia 12.06.04, 12:20 a ja idę do szkoły rodzenia już w ten poniedziałek (14 czerwca). od 26. tygodnia można - więc się zdecydowaliśmy teraz. może mi tam powiedzą, jak się nie denerwować na egzaminach, które mi jeszcze pozostały. zajęcia są b. blisko mnie, prowadzone przez położną ze szpitala, z którego lekarz mnie prowadzi. nie wiem, czy będę tam rodzić. jeśli wszystko będzie dobrze - to się zdecyduję tam rodzić w wodzie, mają niski procent nacinań krocza u pierwiastek i komfortowe warunki porodu - każda kobieta ma pokój osobny. tylko, że nie robią zzo. dlatego się waham. ale najbardziej chciałabym w wodzie rodzić, dlatego potrzebny mi certyfikat skończenia szkoły rodzenia najbardziej w opisie tej szkoły spodobały się nam 'spotkania absolwentów'.. bo to tak zabawnie brzmi brzuch mam już duży. pępek mi znika! Kosmik jest bardzo aktywny. wydaje mi się, że nawet po żebrach mnie już boleśnie kopie. ja się żywię głównie owocami sezonowymi czyli czereśniami i truskawkami. a niedługo następny owoc sezonowy czyli.. arbuz dokuczają mi kurcze łydek od czasu do czasu. mam też zapalenie nerek czy układu moczowego i zakażenie pochwy. ale jestem już pod koniec leczenia ok.. wracam do nauki! papa! )) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: szkoła rodzenia 12.06.04, 14:18 lo matko! a jakies dobre wiadomosci???) trzymaj sie dzielnie z tymi chorobskami! no i napisz w poniedzialek jak bylo w szkole rodzenia, ja ide we wtorek, tez napisze. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: glukoza 12.06.04, 14:15 hej hej, wiesz, ja musialam jechac dwa razy. najpierw naczczo na morfologie itp, wypilam glukoze (niech ja szlag) i wrocilam po godzinie. to chyba ma wiekszy sens, skoro wyniki maja byc rzetelne pogoda faktycznie do niczego, do tego wszystkiego nastroje ponure ja zwariuje przez te hormony!! czy wam tez tak daja do wiwatu? wpadam we wscieklosc przy byle powodzie i awantura gotowa. juz sama ze soba nie moge wytrzymac i nie mam pojecia co z tym robic? pomozcie!!! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia samopoczucie 12.06.04, 14:46 właśnie mi tez by się przydała jakaś dobra rada na lepsze samopoczucie. jestem w kiepskim stanie psychicznym - wszystko przez egzaminy na studiach. zawsze bardzo przeżywam sesje, ale teraz jest jeszcze gorzej, bo nie mogę mieć przecież żadnego egzaminu na wrzesień! na razie wszystko do przodu... ale przede mną jeszcze 2 egzaminy. stres egzaminacyjny bardzo wpływa na moje maleństwo, co jeszcze bardziej pogarsza mój stan. i tak się kółko zamyka. poza tym - nic innego nie robię, tylko siedzę w książkach. jeszcze ponad tydzień stresów... a potem zobaczymy. z utęsknieniem czekam na wolny dzień. i wyrwanie się z miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: samopoczucie 12.06.04, 23:58 Moim sposobem na złe samopoczucie jest...sen oczywiście o ile nie jestem w pracy, to znaczy w pracy też mam kryzysy senne, ale nie za bardzo wypada, chociaż czasem myślę, żeby się kimnąć pod biurkiem chociaż przez 10 min. ) exilvia - trzymam za Ciebie kciuki, na pewno poradzisz sobie z egzaminami - maleństwo doda ci sił i energii, bo tez pewnie nie chce zdawać egzaminu we wrześniu Odnośnie glukozy - to zgadza się, najpierw trzeba pobrać na czczo, wypić obrzydliwą glukoze -nie zapomnij dodać cytryny (i tak świństwo obrzydliwe) a po godzinie znowu pobranie. Pytałam się pielęgniarki, to musi być godzina, co najwyżej z odchyłem 10 min, później już znacznie poziom glukozy spada. Najlepiej wziąć książkę i poczekać pod gabinetem. Ja też czekam na wakacje. Trzymajcie się ciepło i piszcie jak tam na szkołach rodzenia! ingutka&hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia egzaminy 13.06.04, 14:45 > exilvia - trzymam za Ciebie kciuki, na pewno poradzisz sobie z egzaminami - > maleństwo doda ci sił i energii, bo tez pewnie nie chce zdawać egzaminu we > wrześniu no i co dwie głowy to nie jedna Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: glukoza 14.06.04, 23:32 witam w którym tyg ciązy miałyscie badanie glukozy?pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: glukoza 25.06.04, 11:54 Cześć Dziewczynki. Powiedzcie mi proszę jak się bierze tą glukozę? Mam zamiar udać się do przychodni w poniedziałek i nie wiem, czy zabrać już ze sobą rozpuszczoną? jak tak, to nie wiem czy to się rozpuszcza w szklance wody, czy w litrze? zupełnie nic nie wiem. Jak Wy to robiłyście? Pozdrawiam. p.s. dodam, że mam już glukozę kupioną. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: glukoza 25.06.04, 13:52 witam ja byłam przedwczoraj z kupiona glukoza zarejestrowałam sie o 7 i weszłam do Pan laborantek (stwierdziła ze bez kolejki mogłam wejsc ,najpierw wypic a potem sie rejestrowac bo szkoda czasu)Rozpusciła mi to z letnia wodą w małym plasikowym kubeczku i wymieszała.Wypiłam,wyszłam na poczekalnie i tam przez godzine siedziałam czytajac sobie ksiazkę.pierwsze 10 min czułam sie słodka hehehe troche nie dobrze ale potem mineło.Po godzine pobrały krew.Maz wyniki odebrał po 17 niestety duzy bo 193,buczzałam i zadzwoniłam do ginka.Dzis dał mi skierowanie na badanie w pon.juz 75 musze wypic fuuu.Oby wynik był ok.Martwie sie a i do dzis jestem na diecie.Tobie zycze wyniku w normie.AAA...laborantki pytały czy mam cytryne bo chyba mozna sobie ja wcisnac,nie miałam moze Ty wez.Pozdrówka,ja i Maks na dietce Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: glukoza 25.06.04, 15:37 kornelcia, nie martw sie, podobno ten drugi wynik rzadko za wysoki wychodzi, ja juz robilam powtornie to badanie i tym razem wynik byl ok, tyle, ze sie musialam wiecej napic ale z cytryna) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia 26. tydzien - na kiedy termin 12.06.04, 14:51 czy któraś z Was jest w 26. tygodniu? na kiedy macie ustalony termin porodu? bo ja sobie wyliczałam tylko na sucho (w internecie i przez takie 'kółko' Elevit). a podobno można też przez badanie USG - rozwój płodu (?). wiem, że te daty się przewaznie rozmijają z faktyczną data porodu. ale chyba muszę zacząć sobie planować wrzesień Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: samopoczucie 13.06.04, 14:49 no właśnie ja też bardzo źle znoszę sesje. chociaż od 3 klasy szkoły podstawowej zdaję co pół roku co najmniej jeden egzamin, to nie mogę się do nich przyzywczaić i każdy poszczególny jest dla mnie wielkim stresem. oblałam w życiu bardzo mało egzaminów (3 na te kilkadziesiąt, które za mną) i to przeważnie słusznie (jeden jest wyjątkiem). no i zawsze zakładam, że nie zdam. to chyba złe nastawienie.. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka ile zjadacie w ciagu dnia? 14.06.04, 15:23 Cześć, Moze to nudny temat, ale zaczął mnie nurtować w związku z tym, że brzuch rośnie ale waga bardzo, bardzo powoli. Ile zjadacie w ciagu dnia? Co stanowi Wasze stałe posiłki? Zaczęłam czytać, że trzeba zjadać ok.2500 kcal no i ja chyba tyle nie zjadam. Jeśli macie chwilkę to opiszcie jak to wygląda u Was dieta ciężarnej. pozdrawiam z pochmurnej wwy ingutka&mała Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ile zjadacie w ciagu dnia? + kurcze stóp i nóg 14.06.04, 15:34 główne moje pożywienie stanowi kilogram czereśni, pół kilo truskawek i trzy garście pastylek (witaminy, minerały, rutinoscorbin i leki na drogi moczowe) rano jem jogurt albo kanapke. wieczorem obiad. w nocy kanapke lub jogurt chciałabym tez się poskarżyć na okropne bóle w łydkach i stopach. kurcze mięśni jakieś mnie łapią. naprawdę potworny ból biorę magnez... ale nadal je mam. może znacie na nie jakiś sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: ile zjadacie w ciagu dnia? + kurcze stóp i nó 14.06.04, 16:20 Ja też ostatnio mam kurcze mięsni. Raz złapało mnie na stopie i wracało falami co parę minut, bolało tak strasznie, że chciało mi się wyć..pozostałe są do wytrzymania. Mąż poradził mi naciągnąć dokładnie mięśnie na nodze/stopie (bo ja tam najczęsciej mam), tylko stopę wygiąć nie jak baletnica tylko w druga stronę. Podobno pomaga (przetestował to na sobie . Poza tym magnez... A dieta moja widzę nie różni się specjalnie od Twojej. Niech żyją owoce warzywa sezonowe!!(ja ostatnio mam ochotę na fasolkę szparagową z bułeczką - już pochłaniam drugi kilogram mniam mniam). Zreszta kończe ten temat jedzenia, bo tu w pracy umrę z głodu, a jedzonko niestety w domu ) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ile zjadacie w ciagu dnia? + kurcze stóp i nó 14.06.04, 21:43 ja tez mam skurcze, wieczorem jak sie poloze to najchetniej pozbylabym sie konczyn. ale wtedy z pomoca przychodzi mi kuba, ktory dzielnie masuje te moje coraz bardziej tluste lydki kochany kubus! ja jem sporo, za to za malo pije, za co obrywam i od kuby i od dr. dzisiaj odebralam wyniki glukozy i niestety poziom mam zdecydowanie za wysoki. za tydzien powtarzam badanie, tym razem wypije 70 jesli znow wyjdzie, ze jest za wysoko to sie chyba zalamie(( w ogole brzuch mnie ostatnio boli a pan dr taki sobie byl zadowolony z dzisiejszego badania musze duzo polegiwac buuuu jutro ide do szkoly rodzenia. ale cos mi checi i zapal odeszli buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ile zjadacie w ciagu dnia? 14.06.04, 23:52 no właśnie mi też się mało mieści na raz w żołądku. przez co/dzięki czemu nie jem dużo. bo nie mogę cały czas myśleć o jedzeniu.. i zapominam ale to wszystko nie znaczy, że jestem szczupła. o nie! sadełko dostrzegam, ale się tym nie przejmuję. wręcz przeciwnie. dziś wypatrzyłam w Leclercu śliczną czerwoną, obcisłą sukienkę, którą zamierzam sobie kupić... )) ps. kurcze stóp dziś doprowadziły mnie 2 razy do płaczu to chyba przez egzaminacyjne stresy (zdalam!) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ile zjadacie w ciagu dnia? 15.06.04, 15:38 gratulacje exlivia!!!!!!! wreszcie sobie odpoczniesz i odstresujesz sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia dzięki,ale.. 15.06.04, 17:47 dzięki Kubowa, ale zdałam dopiero część egzaminów. jeszcze trochę stresu przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia złamałam się... 15.06.04, 14:20 byłam dziś w Leclercu i weszłam na dział dziecięcy. oczywiście nie wyszłam spomiędzy półek z pustymi rękami. kupiłam Kosmikowi body w niebiesko-białe paseczki z trzema zajączkami, które sfruwają z nieba na parasolach i skarpetki, które wyglądają jak trampki - mają nawet sznurowadła! nie mogłam się powstrzymać! dobrze, że teraz nie mam czasu, żeby chodzić po różnych skelpach dla dzieci... bo bym tam zostawiła wszystkie pieniądze. a miałam sobie czerwoną sukienkę kupić... Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: 15.06.04, 22:27 Witam dziewczyny. Z tymi ubrankami to ja znam ale mam trochę na 56 cm. Syn urodził się mały, 2999 kg po czym szybko zrzucił wagę i mieliśmy problem z wróceniem do początkowej wagi. Ubranka na rozmiar 56cm nosił do drugiego miesiąca życia. Też nic nie miałam na początku ale jak go położna ubrała w ubranka 62 cm to topił się w nich więc teraz mam trochę z pierwszego rozmiaru. W sobotę byliśmy z synem na wyprzedaży i kupiłam za grosze malutką różowiutką sukieneczkę. Nie wiem czego się spodziewamy ale kosztowało to tyle, że pomyślałam, a raz kozie śmierć, najwyżej wydam. Jeżeli chodzi o pytanie ingutki to odpowiem tak, że ja bardzo niewiele jem. Nadal nic nie przytyłam i bardzo się z tego cieszę. Na śniadanie jem talerz płatków kukurydzianych i skibkę chleba z czymś tam. Potem jem lunch z Olkiem koło 12ej, skibkę chleba z jajecznicą, robię omlet albo mini pizzę itd. Potem obiad którego zazwyczaj nie zjadam i na kolację jem znowu płatki. Czasami zjem jabłko. Od czasu gdy mieszkam w Wlk Brytanii nie mogę się najeść truskawek które uwielbiam. Podczas sezonu rodzice zawsze kupowali kilogramy truskawek na rynku gdy z nimi mieszkałam i bardzo za nimi tęsknię. Tutaj truskawki są bardzo drogie, pół kilo kosztuje ponad L2 i chociaż mogłabym pójść zrywać sama i wtedy objeść się tymi na krzaczku to jednak w ciąży nie chcę jeść nie mytych. U nas bardzo gorąco, dzisiaj było w ciągu dnia 28 stopnii w cieniu, syn obudził się o 6ej rano więc jestem zmęczona i zaraz chyba pójdę spać. Pozdrawiam wszystkie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: 15.06.04, 23:08 cześć poleczko, współczuję, że nie macie tylu truskawek, ale zapraszamy do Polski na wielkie truskawkowe obżarstwo, to dobry pretekst, żeby przy okazji skusić się i na czereśnie ) No i można by zorganizować fajne spotkanko mam. exilvia - wiem jak sie czujesz, trzymaj się dzielnie, już prawie sesja z głowy, a obiecaj sobie, że jak zdasz ostatni egzamin to pójdziecie z Kosmą na największe lody - niech on też ma coś z życia Ja zyję w wielkim kołowrocie, praca, magisterka i inne. Natomiast Tobie Kubowa i innym mamom z dziećmi już na tym świecie polecam wycieczkę do zoo - byłam w sobote i było przesympatycznie, aż nie chciało się wychodzić. Tylko nie zapomnij o bułce/marchewce dla osiołka lub kóz bo ich karmienie to masa frajdy dla dzieciaków. A w przyszłym tygodniu, jak się uda, pojadę na mazury!!!wszystko w rękach szefowej. dobranoc wszystkim, karaluchy pod poduchy! ingutka@hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re:Samopoczucie i inne zale :) 16.06.04, 15:48 Czesc! To ja Wam tez sie pozale! W Ameryce upaly plus taka wilgotnosc jak w saunie, jak wychodze na zew to mam odruch zwrotny, wiec nie wychodze jak nie musze, zero spacerow itp ( temp bez wilgotnosci 33 C!!). MOja coreczka jest nieznosna, wykancza mnie nerwowowo, ciagle rozrabia a ja ciagle na nia wrzeszcze!!! Codziennie mam bolesne skurcze macicy( lekarz mowi ze jest ok, choc szyjki mi nie sprawdzila!!!), zgaga mnie pali po kazdym posilku, boli mnie tez kregoslup. Surcze w lydkach mam czasami, ale bardziej mnie meczy bol w posladku ( nerw kulszowy czy cos takiego). Czuje sie jak niepelnosprawna!! Do tego czeresnie sa tu strasznie drogie na szczescie truskawki nie, ale pewnie i tak drozsze niz w Polsce, za to wlasciwie dostepne przez caly rok. Do tego wszystkiego 28 lipca wracamy do Polski na stale, obecnie szukamy mieszkania w Krakowie do kupienia bo nie mamy gdzie mieszkac. A na koniec koncow moja kochana tesciowa dowiedziala sie w Dniu Matki ( sic!!) ze ma guza na macicy i wczoraj poszla do szpitala, bedzie operowana. My sie tu martwimy jak nie wiem, ale chcemy byc dobrej mysli. Mam nadzieje, ze to wszystko sie dobrze skonczy.Acha przede mna tez jeden egzamin z jezyka, a tak mi sie nie chce uczyc . BUUUUUUUUUUUU Zdolowana Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re:Samopoczucie i inne zale :) 16.06.04, 16:23 Ola nie martw się, Twoja mała łobuzuje może dlatego że i na nią ta pogoda tak działa. Dolegliwości ciązowe to niestety taki smaczek ciąży, ale przecież warto troche sie pomęczyć, żeby nosić w sobie to nowe życie. A taka pogoda jak u Ciebie to w Polsce "luksus", więc na razie wygrzej się i naciesz się słoneczkiem, bo już wrócisz to pochmurnego i deszczowego Krakowa. Trzymam kciuki za Twoja teściową - najwazniejsze,że tak błyskawicznie się nią zajęto. Wszystko bedzie dobrze, wiem dobrze jak to jest, bo też przechodziłam przez taką sytuację - moja teściowa miała takiego guza, już jest po chemioterapiach i jest wszystko dobrze, bardzo się cieszymy. Zamiast zamartwiać się, postaraj się pogadać z teściową i podtrzymać ją na duchu - chociaż ja miałam słabe konakty z moja, to wiedziałam, jak jej to jest potrzebne, ta świadomość, że jesteśmy z nią, ze odwiedzamy, pamietamy. Musi być dobrze! Poza tym nos do góry, zycie jest piękne przecież! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Poznajmy się! 16.06.04, 16:32 Drogie Dziewczyny, Mam dla Was propozycję, już prawie 2/3 ciąży za nami, a my znamy się tylko od strony brzucha Moze tak poznamy się troszkę bliżej? Na dobry początek zacznę ja: oczywiście mam na imię Inga Mam 27 lat, męża zwanego Dyziem i dwa szalone koty (kocice). Interesuję się wieloma rzeczami, największą moja miłością są chyba książki, w swoim czasie pasjonowalam sie wilkami ,tańcem (m.in.flamenco), łażeniem po górach. Lubię cieszyć sie życiem, jego wyjatkowymi chwilami w tym maratonie wzlotów i upadków. Pracuję..nie o pracy nie bedę pisać ) W lipcu zapewne będę sie bronić na magistra. To bedzie moje pierwsze dziecko, Hanusia, a termin porodu mam na 7.10. I jeszcze dodam, że mój znak zodiaku to rak ) PS. jako że ja zawsze próbuję sobie wyobrażać z kim rozmawiam dodam, że jestem szczupłą brunetką średnio-wysoką. Zapraszam i Was! Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: Poznajmy się! 16.06.04, 17:11 No proszę jak się nasz wątek rozkręca Jak może ktoś się domyślił( a może i nie) mam na imię Julia i 23 latka. Od czterech lat mam cudownego mężulka Szymka mojego rówieśnika. Bardzo szalony był ten nasz ślub, wszyscy byli w ciężkim szoku, że w wieku 19 lat chce nam się tego typu zabiegów, no ale na wariatów nie ma rady Swej decyzji nie żałujemy i nie możemy się już doczekać kochanego Antka. Interesujemy się szybownictwem zwłaszcza mąż a ja jeszcze bawię się w malarstwo, skończyłam też szkołę plastyczną. Teraz jestem na zdrowotnym urlopiku a studiuję hungarystykę na UW a Szymek na Polibudzie. Mogłabym jeszcze tak wymieniac i wymianiac rózne informacje na nasz temat, ale tak w skrócie to chyba juz Aaaaa wygląd to jestem wysoką, szczupłą babeczką o ciemnym namaszczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: Poznajmy się! 16.06.04, 17:31 Czesc! Mam na imie Ola, mam 29 lat ( oj jak duzo ). Od trzech lat mieszkam w USA, wraz mezem moim kolega z klasy licealnej Pobralismy sie trzy lata temu,a tydzien po slubie wyjechalimy zza ocean (praca meza). Dwa lata temu urodzilam coreczke, a teraz oczekuje mojego syneczka ( ciaza niespodzianka ). Porod mam wyznaczony na 28 wrzesnia. Ukonczylam kulturoznawstwo o specjalnosci filmoznawstwo na UJ. W lipcu wracamy do Polski i zaczynamy zycie od nowa, czego bardzo sie boimy. Pochodzimy ze Slaska. Moj maz pasjonuje sie fotografia, ja filmem i podrozami, poznawaniem nowych kultur. Dzieki pobytowi w Ameryce mialam wspaniala okazje poznac nowych ludzi i ich obyczaje, jezyki, wierzenia. To byla ( jest) fantastyczna przygoda. Tesknie za Polska,ale wiem, ze jak bede w Polsce to bede tesknic za Ameryka, choc na pewno wiecej mnie wiaze z krajem. Planowalam poszukiwania pracy w Krakowie jeszcze przed powrotem do Polski, ale musze troszke poczekac az maluszek podrosnie bo nie mam z kim dzieci zostawic. No ale pracy nie znajduje sie w jeden dzien wiec jak tylko wroce to zaczynam poszukiwania. Jestem szczupla, piwnooka dziewczyna, o nieokreslonym kolorze wlosow ( taki mysi blond) obenie zwana Brzuchaczkiem.Jesli ktoras z Was jest z Krakowa, to moze mi pomoze w szukaniu ginekologa i szpitala?? Pozdrowienia Ola Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Poznajmy się! 16.06.04, 17:43 Dobry pomysł! Ja nazywam się Ida. Jestem studentką (filozofii i socjologii).Mam 23 lata. Tata Kosmy (nasze pierwsze dziecko) nie jest na razie moim mężem, ale najprawdopodbniej w przyszłym roku zostanie Ciąża nie była planowana, mimo to świetnie nam się układa razem. Z małymi zgrzytami czasami, bo wcześniej nie mieszkaliśmy razem. Tzn przeważnie ja spałam u niego albo on u mnie, ale to jeszcze nie było takie poważne Wygląd zewnętrzny: jestem niewysoka, wagowo średnia (nie chuda, nie gruba... taka kobieca,zaokrąglona tu i ówdzie), naturalnie jestem blondynką, ale teraz moje włosy mają rudo-brązowy kolor(pasuje mi, wyglądam,jakbym miała naturalnie ciemne włosy). uwielbiam studiować, czytać książki i oglądać filmy (zdawałam nawet na filmoznawstwo na UJ..niestety,a może stety nie dostałam sie). mieszkam w Lublinie, dlatego lubię i góry i morze --wszędzie daleko! jestem wrześniowa panną - pewnie tak jak mój synek ) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Poznajmy się! 16.06.04, 19:32 )) tak - `80 ale mój Jacek trochę starszy - '72 Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Poznajmy się! 16.06.04, 22:40 jejku, dziewczyny, ale szalejecie)) ja sobie skonczylam 30 latek i spokojnie patrze na to, co sie teraz bedzie dzialo moj kuba jest mlodszy ode mnie o 4 latka, ale madruje sie, jakby byl starszy (bo jest filozofem). ja skonczylam anglistyke na UAM w poznaniu (kiedy to bylo a teraz jakby robie doktorat na ILSie w wawie, ale nic nie robie, bo mi ciaza zakloca grzebanie w ksiazkach kube poznalam dwa lata temu w pracy i tak od pierwszego wejrzenia wciaz sie kochamy tak w ogole od 3 lat jestem rozwodka i bardzo sie z tego ciesze, bo ojciec patryska to ... szkoda gadac! w kazdym razie 3 lipca wychodze ponownie za maz a co kuba i patryk to tandem nie do pobicia, chlopaki za soba przepadaja, a maly ma z kuba lepszy kontakt niz ze mna mamy tez psa Muke, kota Kota i rybke_co_sie_marnuje poza tym oboje jestesmy z kuba muzykami (ja z papierem, kuba bez, za to z zespolem i w naszym domu bez przerwy sie gra i spiewa i slucha muzyki. acha, kuba jest warszawiakiem, a ja pochodze znad morza (przenioslam sie tu po rozwodzie). jak wygladamy to widac na naszej stronce (link ponizej). a teraz czekamy na kajunie (chyba) i juz sie doczekac nie mozemy!!! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: Poznajmy się! 20.06.04, 22:30 Hej Kubowa, ja też ukończyłam anglistykę w Poznaniu tylko chyba później, ja w 1999 roku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: Poznajmy się! 20.06.04, 22:44 I jeszcze napiszę, że dobrze, że napisałyśmy coś o sobie, przynajmniej wiemy z kim mamy przyjemność Ja już nie mogę się doczekać porodu, bardzo mnie boli kręgosłup jak często stoję. Dzisiaj był Dzień Ojca w Wlk Brytanii ale mój mężuś miał jakieś sensacje żołądkowe. Zrobiłam rano 2! ciasta czekoladowe dla niego i potem zaprosiłam teściową na kawę po południu i wizyta była całkiem miła. Z teściową nie zawsze nam się układa ale staramy się ze względu na syna. Trzymajcie się, pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Poznajmy się! 21.06.04, 14:14 no nie mow!!! ja tez w 1999!!!! u kogo pisalas prace???? ja u prof. kopytko) kochany psorek Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: Poznajmy się! 21.06.04, 15:02 Ja najpierw u profa Fisiaka ale potem dokończyłam u Krygiera. Z historycznej oczywiście. kubowa napisała: > no nie mow!!! ja tez w 1999!!!! u kogo pisalas prace???? ja u prof. kopytko) > kochany psorek Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Poznajmy się! 21.06.04, 21:34 a ja najpierw pisalam u lwa, ale jak zapoznalam sie z jego wymaganiami to mi sie slabo zrobilo i sie przenioslam na socjolingwistyke! Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: Poznajmy się! 22.06.04, 14:44 Cholernie dobrze wspominam te studia. W tym roku wybija 5 lat od ukończenia. Od czasu zakończenia studiów w ogóle nie miałam nic wspólnego z językiem, staroangielskim itd, chciałam robić doktorat u dra Wellsa w Londynie z fonetyki ale niestety chcieli żebym najpierw poszła na dwuletnie studia postgraduate bo nasz mgr nie liczy się jako tutejszy masters tylko jako BA a tego nie chciałam. Cały czas byłam w edukacji i chciałam sobie trochę odpocząć. Doktorat też bym chciała zrobić ale raczej jest to marzenie ściętej głowy w moim przypadku, za bardzo się już chyba odpępowiłam od tematu. Teraz raczej chciałabym zrobić położnictwo za jakieś dwa lata i zająć się tym kierunkiem (mam tutaj bardzo dużo znajomych położnych więc i pomoc będzie) ale też nie wiem jak sobie poradzę z dwójką dzieci. To tylko trzy lata studiów ale już będę wtedy po 30tce i pewnie nie będzie mi się chciało. W każdym razie fajnie "spotkać" kogoś z roku na tym forum. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Poznajmy się! 22.06.04, 15:42 no, niestety, z wiekiem to juz trudniej zabrac sie za studia. ja zaczelam robic doktorat rok temu, cos tam napisalam, potem rodzina wziela gore, teraz ciaza, pewnie bede musiala zaczac od nowa ale plan juz mam, profesora tez w poznaniu postukali sie w glowe jak powiedzialam, ze chce robic dr, kazali mi zajac sie MBA i otwierac biznes. a ja sie do tego nadaje jak moj kot do tenisa. wiec zaczelam robic ten doktorat w wawie (ale powiem ci, ze warszawscy prof. to w ogole nie wiedza co w trawie piszczy, w porownaniu z tymi z poznania to amatorzy dobrze, ze mam kontakt z dwiema prof. z poznania i one mi od czasu do czasu podsylaja linki do materialow, kochane kobitki, calkiem bezinteresownie to robia). ale tez juz myslalam o zmianie kierunku, i wyszukalam sobie takie podyplomowe studia z terapii grupowej opartej na sztuce (bo ja jeszcze do tego wszystkiego mam dyplom pianisty - na co mnie on? i tak mnie to zaintrygowalo, ze jak uzbieram pieniazki to moze za rok zrobie te studia... kto wie? no bo trzeba cwiczyc te szare komorki poki jeszcze sie po glowie szwendaja) buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: Poznajmy się! 22.06.04, 22:37 Właściwie nie wiem co się dzieje u ludzi z roku (utrzymuję kontakt tylko z jedną koleżanką z sąsiedzkiej grupy brytyjskiej) ale wiem, że kilka osób zostało na studiach doktoranckich. Ja też bardzo chciałam być na tych studiach tylko że chciałam też wyjechać i magnetyzm wysp przemówił silniej. W sumie nie żałuję ale chciałabym mieć dra przed nazwiskiem. A tam, może zrobię to położnictwo jak się zepnę. Na razie jestem w domu z synem i dobrze mi tak. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: Poznajmy się! 17.06.04, 13:00 To ja też się przedstawię. Monika, rocznik 75, w 24 tc i od prawie 2 tygodni mężatka. Pojechaliśmy sobie do PAryża na tydzień i wzięliśmy ślub w konsulacie. To była secret action i po fakcie powiadomiliśmy rodzinę i znajomych. Pochodzę ze Śląska, ale od prawie 5 lat mieszkam w stolycy, tu skończyłam studia (politologia). Na razie mamy 1 maleństwo - 4 letniego cudownego kociaka. Prócz tego mamy parę rybek ale one mnie nie kręcą. Najbardziej kręcą mnie konie i jazda konna, no ale teraz nie mogę, buuuuuu! No ale termin mam na początek października więc jak dobrze pójdzie to może już w listopadzie będę mogła znowu jeździć (chodziaż jestem pełna obaw jak to jest z tym gojeniem ran po porodzie. Będziemy mieli synka. P.S. Od 1 lipca idziemy do szkoły rodzenia na Lokajskiego, czy ktoś tam jeszcze się wybiera? Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: Poznajmy się! 17.06.04, 19:16 Mam na imię Agnieszka, rocznik 76. Mieszkam na Śląsku, w średnio dużym mieście, które bardzo lubię. Jestem pierwszy raz w ciąży. Mieszkam we własnym mieszkanku z Tomkiem, tatusiem brzuszka. Nie jesteśmy małżeństwem, znamy się od 2 lat a połączyła nas wielka miłość, o jakiej się czyta w romansach (nigdy bym nie przypuszczała, że coś takiego mnie spotka). Samo nasze spotkanie i poznanie się to wielki zbieg okoliczności i doszliśmy do wniosku, że tak poprostu musiało być. Obecnie nie studiuję, przerwałam naukę na 3 roku z powodów, między innymi finansowych. Do tej pory pracowałam w firmie ubezpieczeniowej na stanowisku kierowniczym (bardzo lubię swoją pracę, gdzie mam duży kontakt z ludźmi, dużą samodzielność i sama sobie układałam system pracy - tak zawsze chciałam). Jestem nie-niską, nie-wysoką, nie-grubą, nie-chudą, nie-blondynką ani nie- szatynką (zależy jaki mi kolor wyjdzie ) o oczach, jak Tomuś mówi, ślicznych, migdałowych. Rozgadana, roześmiana, trochę szalona przyszła mamuśka. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: Poznajmy się! 20.06.04, 20:44 Cześć mam na inmię Sylwia i mam 32 lata ( uff! ).Jestem w 22 tyg ciąży i strasznie dokuczają bóle w prawym boku.Jestem obecnie na L4, a tak to pracuję w banku i mam bezpośredni kontakt z ludźmi co bardzo lubię , choć wolałabym pracować w szkole , ale geografów nie chcą w żadnej , gdzie pytałam( to moje wykształcenie i zarazem pasja ).Mój mąż ma na imię Marek i ostatnio ma do mnie dużą cierpliwość , ponieważ moje samopoczucie i nastrój zmienia się z prędkością światła .Mamy prawie siedmioletnią córkę , która ostatnio przechodzi ciężki okres określenia samego siebie( to rozmowa na dłuższą chwilę, może kiedyś przy dołku się wypłaczę ).Bardzo bym chciała aby któraś z Was która ma termin na koniec października odewała się do mnie , bardzo mi brakuje takiego wsparcia. pozdrawiam sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
irazone toxoplazmoza 22.06.04, 17:03 przezylam w zeszlym tygodniu wielki stres... odebralam wyniki badan na toxoplazmoze i okazalo sie,ze wynik jest dodatni.ginekolozka mnie nastraszyla potwornie,ze mały moze byc bardzo powaznie uszkodzony,mimo ze na usg sprzed 6tyg pokazal sie jako zdrowy i dorodny mlody czlowiek.kazala mi zrobic dodatkowe badania i zglosic sie do poradni chorob odzwierzecych.plakalam jej w gabinecie,a ona nawet mnie nie uspokoila.dopiero w laboratorium kobieta mi wytlumaczyla jak to jest z tymi wynikami.bylam pozniej w szpitalu na zakaznym i lekarka calkiem mnie uspokoila,ze takie wyniki ma 40%ludzi na swiecie-po prostu mieli kontakt z tym pasozytem... ale przezylam z cala rodzina wielki stres przez 2dni. najciekawsze,ze skierowanie na to badanie dostalam w 22tyg,a powinnam na poczatku.lekarka prosila,zeby wszystkie kolezanki,siostry i inne kobiety namawiac,zeby robily te badania zanim zajda w ciaze,zeby oszczedzic sobie nerwow.moze to cos da i zaoszczedzi chociaz jednej tego co ja przezylam... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 16.06.04, 22:31 To bardzo dobry pomysł. Ja mieszkam w Wlk Brytanii, pobraliśmy się z mężem Mikiem cztery lata temu ale jesteśmy razem już 8 lat i od tego czasu właściwie już zamieszkuję tutaj. Skończyłam anglistykę i trochę uczyłam angielskiego w szkole i na kursach przed przyjazdem tutaj. Potem przyjchałam tutaj i pracowałam w sieci telefonii komórkowej na stanowisku kierowniczym. Niestety nasza baza została zamknięta w końcu listopada a ja nie chciałam pracować na więcej niż dotychczasowe 3h dziennie i dojeżdżać 70 km do pracy więc zdecydowałam się odejść i od tego czasu jestem z synem w domu. Syn skończył 13ego czerwca 25 miesięcy, ma na imię Oluś i jest super towarzystwem w ciągu dnia. Termin dokładnie mam na 24.09 i mam cichą nadzieję, że może dziecko urodzi się wcześniej (tak ze dwa tygodnie wcześniej) żeby moi rodzice mogli przyjechać jeszcze za dobrej pogody i żebym nie musiała się męczyć z tym dużym brzuchem. Mam wiele zainteresowań: konie, latarnie morskie (zajmuję się polskimi i tutejszymi, należę do kilku stowarzyszeń miłośników latarń i miałam w tym roku w planach odwiedzenie trochę latarń ale niestety ciąża nie pozwala). Kiedy do Polski przyjedziemy to nie wiem, dopiero w przyszłym roku. Zazdroszczę wam truskawek i bycia w Polsce. Trzymajcie się i piszcie o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa co z waszymi szkolami rodzenia? 20.06.04, 18:11 chodzicie juz? ja bylam na jednych zajeciach, kobieta calkiem do rzeczy, ale postanowilam tam nie chodzic, bo po pierwsze turnus wlasnie sie konczy, a po drugie, oni glownie cwicza, co ja moge robic sama w domu. maly jest nacisk na wiedze teoretyczna i praktyczna zwiazana z porodem. bo co mi z tego, ze wiem, ze moge poskakac sobie na pilce, jak wiem z doswiadczenia, ze sa sytuacje, kiedy trzeba lezec przed akcja, i nie ma mowy nawet o chodzeniu, ze o skakaniu nie wspomne. w ogole powinni w szkolach informowac o roznych przebiegach porodu a nie tylko przygotowywac do tego idealnego, ktory zdarza sie moze co 3 kobiecie? powiedzcie jak jest w waszych szkolach rodzenia? bo ja poki co postanowilam nie chodzic, tylko sie o kube martwie, bo on ma mala wiedze praktyczna tyle dobrego, ze moj dr moze go przeszkolic externistycznie, bo kiedys sam taka szkole prowadzil. i chyba na tym poprzestaniemy. chyba, ze ktoras z was zarekomenduje nam szkole warta zawracania glowy! buziaczki dzis w ponurym nastroju Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Poznajmy się! 17.06.04, 22:45 Mam na imię Dorota czyli Dosia mam 28 lat i jestem strzelcem z Gdańska.Mój mąz to Marek chodzilismy razem do przedszkola i 8 lat do podstawówki(ale nie zbyt się wtedy lubilismy)Po 6 latach szaleńczo się pokochalismy.Jestesmy 5 lat po slubie.Mamy piękna bokserkę Bonę.Mąz inreresuje sie fotografią i wszystkim co dotyczy starych mercedesów(nalezy do klubu)Ja jestem chemikiem ale pracuje w prywatnej słuzbie zdrowia przy...papierach(tylko do konca czerwca)O dzidzie staralismy się ponad rok i po pazdziernikowej laparoskopii udało się.Mój synus ma 26 tyg termin na 24.09 ale mysle ze moze byc wczesniej bo Maksio juz jest duzy.Jestem szatynką o zielonych oczach.Lubie czytac,chodzic na plazowe spacery...i jesc zwłaszcza teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Poznajmy się! 18.06.04, 17:35 Czesc dziewczyny! Czytam Was juz od dluzszego czasu, ale jakos nie mialam okazji sie dopisac. Oczywiscie robie to chylkiem w pracy. Okropnie nie chce mi sie ostatnio pracowac. Robie to co absolutnie musze i myk na forum. Czuje sie fatalnie z tego powodu, ale z drugiej strony jak nie bylam w ciazy to pracowalam za siebie i za innych, teraz nalezy mi sie zwolnic obroty odrobinke, nieprawdaz? Czuje sie jak dinosaur w waszym gronie, pared dni temu skonczylam 39 lat. Jakos to narazie nie dotarlo do mnie. Mieszkam w USA juz 17 lat. Skonczylam dziennikarstwo na USlaskim i po studiach przyjechalam na wakacje do rodziny. Okropnie mie sie tu nie podobalo, chcialam wracac przed terminem do rodzicow, chlopaka i wymarzonej pracy, ktora na mnie czekala. No i wtedy poznalam meza. Wszystko przez ta diabelska chemistry! Nagle te Stany wydaly mi sie nie takie znowu zle i przestalo mi sie spieszyc do powrotu. Wtedy Grzegorz mowil bardzo kiepsko po polsku a ja ledwo ledwo po angielsku ( po angielsko to jeszcze jako tako, ale ten amerykanski byl dla mnie calkiem nowy) no ale jakos sie dogadalismy i w pazdzerniku bedziemy obchodzic 15 rocznice slubu. Mamy synka Julka ktory tez w pazdzierniku skonczy 10 lat, no i zeby utrzymac tradycje, okolo 9-go pazdzernika ma sie urodzic Oliver Maximilian. Poczatki ciazy mialam z przebojami, ale teraz czuje sie nie najgorzej. Wczoraj bylam u lekarza i pielegniarki uznaly, ze wygladam bardzo dobrze i taki blask (?!) ode mnie bije. Moze i blask, ale i tak czuje sie jak sloniczka. Na plusie mam 9 kg chociz jem neslychanie, ochydnie zdrowo. Czasami tak chce mie sie bigos, kapusty, kielbasy, ze ledwo moge wytrzymac. A tu nic tylko salatki, owocki itp. Do tego musze uwazac na sol, bo mam tendencje do wysokiego cisnienia. Ostatnio Greg sie prayznal, ze on to by tak " no, tego, moze by jeszcze jednego dzidziusia, moze coreczke, albo co". Zwariowal chlop! Kranik mu sie odkrecil czy co na stare lata? Powiedzialam, ze sie zobaczy. Acha, na imie mam Agnieszka, skonczylam tutaj Business and Management i teraz marzy mi sie doktoracik. Jak wszyscy beda zdrowi to kto wie, moze sie porwe z motyka na slonce. Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
juleg USG 18.06.04, 23:24 Na początku witam wszystkie nowe ciężarówki i stare Dziś miałam USG i juz nic nie wiem Mój Antek jakoś tak się wiercił, że pan od USG nie mógł potwierdzić, że Antek to Antek i na początku jak jeszcze nie wiedzial, że my już wiemy to w ogole powiedzial, że to dziewczynka Potem jak powiedzialam, że stanowczo ostatnio wykryto u mnie chłopczyka, to powiedział, chm faktycznie to chyba nie dziewczynka, ale czy chłopiec... No dobrze zostańmy przy chłopcu. Szymon po wyjsciu zaczął mówić śmiejąc się do brzucha- Helenko Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia brzuch 19.06.04, 01:20 juleg, u mnie wciąż jest chłopiec, ale wszystko się okaże na USG 3D może, jeśli chcecie bardzo znać płeć na 100% takie USG jest dla Was rozwiązaniem? tak chyba o wiele lepiej wszystko widac ja ostatnio patrzyłam na dziewczyny w 25. tygodniu ciąży i trochę się zdenerwowałam. bo ja jestem w 27., a one miały większe brzuchy ode mnie. dziewczyny, ile macie w pasie? może mój Kosma jest za mały? niby lekarz nic nie mówił na ten temat... ale on w ogóle jest czasami bardzo tajemniczy Odpowiedz Link Zgłoś
pyrtol Re: Poznajmy się! do mamaagnieszka 23.06.04, 15:06 Czesc! a gdzie mieszkasz a USA, pytam z ciekawosci, ja w Kokomo w stanie Indiana. Mnie tez sie Ameryka nie podobala jak przyjechalam, wrecz mialam doly, bo moje wyobrazenie o tym kraju w ogole nie pokrywalo sie z rzeczywistoscia, do tego Kokomo to nie Nowy York ale po trzech latach sie przyzwyczailam, nawiazalam znajomosci itd, ale w sumie ciesze sie ze wracam do Polski. chociaz szkoda mi ze nie bede rodzic w amerykanskim szpitalu, bo pierszy porod wspominam jak wyjazd na wakacje Ola Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Poznajmy się! 19.06.04, 16:03 Czesc dziewczynki,czesto zagladam na to forum i postanowilam sie do Was przylaczyc.Mam na imie Milena,jestem z Lublina,mam 23 lata i studiuje na ochronie srodowiska.Dzidzia nie byla planowana,o ciazy dowiedzialam sie dosc pozno bo dopiero w 11tygodniu,wczesniej mialam problemy z okresem,wiec niczego nie podejrzewalam.Jak zobaczylam moja dzidzie na usg to sie poplakalam ze szczescia,niesamowite.Termin mam na 24 wrzesnia.Widze,ze Wy juz robicie zakupy dla maluszkow,ja tez sie niedlugo wybiore.Aha,u mnie bedzie dziewczynka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: USG 3D - juleg 20.06.04, 17:16 do TopMedicalu. tzn ja idę na normalne USG, ale to ten sam aparat podobno co 3D, więc doktor nam na chwilę przełączy Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 20.06.04, 22:31 Witam,ja pracuje do końca czerwca i początek lipca wybieram się do szkoły,namierzyłam jedną darmowa dla cięzarnych,płaci się tylko za męza. Bedzie zemną chodził na cwiczenia oddechowe itp,a na pielęgnację pójde sama.Opisze jak wrazenia.Pozdrawiam,Ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 21.06.04, 02:57 ja już chodzę do szkoły rodzenia. jest.. nudno. dlatego się nie dzieliłam wrażeniami na forum. byliśmy już na dwóch zajęciach. rozciągamy mięśnie, ćwiczymy oddychanie, bezdech.pani położna mówi o porodzie, o wyprawce. jednym słowem - nudy.oglądalismy tez film o ciąży. ładne zdjęcia. ale tez nic nowego. czekam na zajęcia praktyczne z zajmowania się niemowlakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 21.06.04, 11:14 exilvia napisała: > ja już chodzę do szkoły rodzenia. jest.. nudno. dlatego się nie dzieliłam wraże > niami na forum. byliśmy już na dwóch zajęciach. rozciągamy mięśnie, ćwiczymy od > dychanie, bezdech.pani położna mówi o porodzie, o wyprawce. jednym słowem - nud > y.oglądalismy tez film o ciąży. ładne zdjęcia. ale tez nic nowego. czekam na za > jęcia praktyczne z zajmowania się niemowlakiem. > exilvia- a gdzie TY zamierzasz rodzić i czy Twoja szkoła jest związana z Twoim szpitalem??? Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 21.06.04, 15:09 Wy tutaj tak o szkołach rodzenia a ja tym razem nie pójdę. Tutaj jest tak, że zajęcia różnego rodzaju dla oczekujących są prowadzone przez położne i zazwyczaj zaczynają się miesiąc przed terminem porodu. Trwają trzy wieczory po półtorej godziny i są to spotkania przyszłych mam, info o porodzie itd. Zajęć praktycznych typu opieka nad niemowlakiem nie ma ale ja akurat mam wprawę bo mam młodego który jeszcze nie tak dawno sam był niemowlakiem i wszystko z tego czasu pamiętam. Sama nie wiem czy się wybrać bo wiele z tych informacji na zajęciach nie będzie dla mnie nowością ale chociaż będę miała szansę poznać inne mamy z tego samego terminu i może nawiązać kilka znajomości. Mieszkam w małym miasteczku więc łatwo się spotykać po porodzie. Trzymajcie się ciepło dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia szpital i szkoła rodzenia 21.06.04, 22:04 będę rodzić albo na Kraśnickiej do wody... albo może załatwię sobie zzo na Jaczewskiego. szkoła rodzenia związana z Kraśnicką. b. niedaleko szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
megan117 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 16:17 Witam Wrześniowo-pażdziernikowe mamusie!!! Często czytam wasz wątek,bardzo mi się podoba i w szybkim tempie sie rozwija.Postanowiłam się do niego dopisać.Jestem w 26tc,termin mam wyznaczony na 30.09.Wieść,że bedę mamą była dla mnie wielkim zaskoczeniem i niespodzianką,której się tak szybko nie spodziewałam ,ale jestem bardzo szczęśliwa,tym bardziej,że bedzie synuś(lekarz powiedział,że na80%),z córeczki też byłabym zadowolona, najważniejsze by dziecko było zdrowe! Jutro idę robić test na obciążenie glukozą,boje się nie wypiję tego drinka! ale jakoś to będzie ,wiem że mnie nie minie.To narazie tyle idę coś zjeść,mój ukochany kupił mi dzisiaj truskawki mniam,mniam idę zjem,bo jakoś dzisiaj niemam na nic innego ochoty,a truskawki juz w nocy mi się śniły. Pozdrawiam megan Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 21:43 ja dzisiaj mialam test na glukoze juz po raz drugi, bo wtedy za wysoki wynik mialam. siedzialam w gabinecie lekarza (bo to on pobiera mi krew) dwie godziny, podczas ktorych sobie razno stracilam jak nie przytomnosc to na pewno sily witalne. wkluwal sie trzy razy, przy ostatnim wkluciu juz plakal razem ze mna jak wyszlam od niego to wgryzlam sie w bulke, zeby wreszcie nie czuc tego swinstwa. caly dzien mam do tylu przez to badanie, bo wszystkie sily mnie opuscily. ja nie wiem jak to bedzie ze mna w trakcie porodu.... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 22:31 kubowa napisała: > > > ja nie wiem jak to bedzie ze mna w trakcie porodu.... ech... Bedzie swietnie, zobaczysz. Jak matka natura "wlaczy" te wszystkie hormony odpowiedzialne za porod, to dostaniesz takiej sily, ze gory bedziesz mogla przenosic. A ta glukoza to swinstwo i tyle. Ja mam test wyznaczony za tydzien i wcale mi sie do niego nie spieszy. Czego sie nie robi dla dzieciaczkow! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 22:50 dzieki za slowa otuchy. ja mam ten problem, ze juz raz rodzilam i wiem czego sie bac a mam czego coprawda moj dr powiedzial, ze on to wszystko tak zrobi, zebym ani ja ani dziecko nie cierpialo, ale ja cos sceptyczna jestem... poza tym juz jestem stara (hi hi) i nie bede miala w sobie tyle sil ile 7 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 23:18 Co do starosci, to bije wszystkich o glowe. 39 lat mi stuknelo 12.06! Pierwszy raz (i do tej pory ostatni)rodzilam 10 lat temu. Jest takie wyswiechtane powiedzonko, ze kobieta jest jak wino, im starsze tym lepsze. Swieta prawda! Mam nadzieje, ze odnosi sie to tez do porodu, bo, kurcze, musze sie przyznac, ze troche sie boje, bo jak napisalas, wiadomo czego sie bac. Nieswiadomosc jest czasem lepsza. Pocieszam sie, ze jakby co, to od drzwi bede wolac o znieczulenie. Nie bedzie zle. Pozdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.06.04, 07:35 ja to nie tylko o znieczulenie bede wolala, ale o cesarke! niech no tylko idzie mi tak jak szlo wtedy!!! a wtedy nawet znieczulenia nie mialam, taka bylam twardzielka ale tak powaznie, to widze juz po ciazy, ze jest mi coraz ciezej, w tamtej do konca dobrze sie czulam, a teraz juz ledwo z lozka sie zwlekam gdzie ja znajde sily?? musze wyjechac juz na lono natury i sprzymierzyc sie z przyroda!!! teraz pewnie praca mnie tak przybila, chociaz wtedy tez niby pracowalam, ale nie tyle. poza tym ten rok obfitowal w wydarzenia zzerajace nerwy wiec moze dwumiesieczny odpoczynek zrobi swoje i do porodu pojade w pelni sil!!??? brrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 23:21 Hej dziewczyny!Ta glukoza az taka straszna?Bo ja się wybieram na badanie w czwartek,a potem do pracy.Boję się ze bede miała cięzki dzień i bede pacjentów odstraszac swoim humorem.A w wolny dzien od pracy to mi sie niechce bo musiałabym wstac przed 7.Ale jeszcze 4 dni do pracy i JESTEM WOLNA!ale sie cieze dziewczyny. Ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.06.04, 07:37 kornelcia ciesze sie urlopem razem z toba)) glukoza sama w sobie nie jest straszna, ja pije zawsze z sokiem cytrynowym, teraz pilam 75 mlg, da sie przezyc. duzo gorzej czulam sie po, bo bylo mi mdlo i spac mi sie chcialo, a tu czekania i czekania.. no i to wkluwanie sie, jak ja tego nie znosze!!! Odpowiedz Link Zgłoś