Dodaj do ulubionych

WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE

    • iga04 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 11:30
      Cześć dziewczyny!Jak samopoczucie? U mnie o.k.
      AnkaAnka:W moim przypadku te dolegliwości z całą pewnością są związane z ciążą
      ponieważ pojawiły się po raz pierwszy ok. miesiąc temu i obejmują raczej cała
      miednicę niż tylko biodra (sorry, źle się w poprzednio wyraziłam). No ale
      przecież ciąża nie może być zupełnie bezbolesna. Każda z nas ma jakieś
      dolegliwości. Przetrzymamy to jakoś dla naszych kruszynek.
      Redmiss: Fajnie, że mamy taki sam termin porodu. Ty już jutro zobaczysz swojego
      dzidziusia, a ja dzień później - oby spełniły się nasze przeczucia co do płci.
      Pozdrawiam wszystkie wrzesniowo-październikowe mamy
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 18:56
        ja sobie razno wymiotowalam cale 3 miesiace, ale w drugim trymestrze jak reka
        odjalsmile teraz to juz tylko bole brzucha przez rozciaganie, male sie strasznie
        rozpycha, ma to chyba po tatusiusmile))

        buziaczki
        kubowa
      • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 19.05.04, 08:16
        U mnie niestety też te bóle bioder to skutek uboczny ciąży. Teraz śpię na swoim
        łóżeczku, a biodra mnie bolą. Podkładam poduszkę pod jedno kolano, ale mi ona w
        nocy ucieka smile.
        Nie mogę się doczekać, kiedy wezmę Hankę na ręce. A to jeszcze ok. 137 dni.
        Pozdrawiam.
    • megan117 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 19:14
      Witam i o zdrówko pytam!?
      Też z miłą chęcią dopiszę się do wątku,termin wyznaczony mam na 29 września,a
      za tydzień idę na USG i nie mogę się już doczekać,może uda się podejrzeć jaka
      płeć mojej niespodzianki(mam nadzieję że chłopiec a tatuś koniecznie chciałby
      by to była dziewczynka)to narazie tyle,gorąco pozdrawiam!
      • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 19:42
        hahasmile) u mnie tak samo bylo z oczekiwaniami.... i wyszlo na moje! smile) pozdrawiam i zycze tego samego wink
        • poleczka2 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 22:16
          Cześć. Ja już drugi raz miałam mdłości tylko do 12 tygodnia. Potem cisza i
          święty spokój. Teraz nawet nie mam zgag.
          Ważyłam się znowu i nadal nic nie przytyłam z czego jestem bardzo zadowolona.
          Brzuch mam dosyć duży i dziecko skacze jak na trampolinie. Dzisiaj w nocy
          obudziłam się i brzuch cały odgięty był w prawą stronę: po prawej stronie było
          wybrzuszenie a po lewej płasko. Wyglądało to trochę dziwnie.
          A tak w ogóle to czuję się swietnie. Mieszkamy na wsi i co tydzień mam dostawę
          świeżych jaj, warzyw i owoców od lokalnych farmerów. To są dopiero smaki więc
          żyję na świeżutkich produktach co maleństwu na pewno pomoże w rozwoju.
          Pozdrawiam wszystkie mamy.
          • pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 18.05.04, 22:31
            Czesc!
            A ja Wam zazdroszcze tego wysmienitego samopoczucia, u mnie zaczely sie bole i
            skurcze przepowiadajce, brzuch mi twardnieje i boli, nieprzyjemne to jest, poza
            tym brzuch mi urosl i czuje sie jak nadmuchany balon. Od dwoch dni boli mnie
            glowa, a mowia ze drugi trymestr jest najfajniejszy, hmm. Czy w drugiej ciazy
            brzuchy sa wieksze i dzieci tez, czy tylko mi sie tak wydaje. Bo jak tak to ja
            sie tak nie bawie sad Jedyne pocieszenie to to ze maluszek bryka radosnie i
            chyba jest mu tam u mnie dobrze. Acha i zgaga mnie pali potwornie, no ale dosc
            narzekania. Czy ktos ma termin taki jak ja na 28 wrzesnia??
            Ola
    • dokumi Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 19.05.04, 16:09
      witam wszystkie forumowiczki!
      właśnie wczoraj wróciłam z upragnionego urlopu smile
      nawet się nie spodziewałam, że podczas mojej nieobecności tyle będzie się
      działo i pisało!
      nie spodziewałam się również tego, że ten wątek przetrwa mój urlop- a tu
      proszę prawie 180 odpowiedzi!!

      cieszę się bardzo, że tyle nas jest- zawsze to raźniej w tym niezwykłym dla nas
      okresie smile

      mój brzuszek napina się i rozciąga, jest coraz większy i bardziej ciążowywink
      nie przypuszczałam nawet, że będzie się mojemu mężowi podobał
      ciekawa jestem bardzo ile kilo mi wskoczyło- nie ma wagi , więc muszę
      skorzystać z wagi u gina lub u rodzinki
      a maleństo fika i bryka- aż mam ochotę przytulić je do siebie, niestety do
      30.09 jeszcze trochę zostało
      w zeszłym tygodniu obchodziłam połowinki ciąży, więc teraz będzie coraz
      szybciej umykał czas, za to co raz bardziej pod górkę z tym kochanym balastem!

      serdecznie pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy!!!!!!!
      a mamy z warszawki zapraam do wątka warszawskich mam
    • redmiss Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 19.05.04, 21:30
      Witam. Właśnie wróciłam od gina. Same dobre wiadomości. Mocz idealny, krewka
      idealna, itp. Ale najważniejsze: miałam wreszcie USG. Naoglądałam się do woli
      (chociaż chciałam jeszcze). Wymiary idealnie pasują do daty porodu. Widziałam
      bardzo dokładnie główkę i stópki. Jeżeli chodzi o sex... Gin powiedział, że
      ręki sobie nie da uciąć na tym etapie, ale gdyby miał się zagładać stawiał by
      na DZIEWCZYNKĘ !!! Czekałam na to upragnione słowo w napięciu i wszystko
      wskazuje na to, że moje przeczucia się potwierdzą i będziemy mieli śliczną
      DZIEWCZYNKĘ (oczywiście śliczną po mnie) wink) Pozdrawiam Was wszystkie. Życzę
      takich cudownych wrażeń jak moje dzisiaj.
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 19.05.04, 21:44
        ale ja ciebie zazdroszczesmile ja dopiero jutro ide na usgsmile ale za to z ranasmile
        wyniki badan mam podobno nie do zdarcia. dzisiaj za to zaczelo mnie drapac w
        gardle i sie denerwuje, bo to po raz ktorys, a mi sie juz koncza pomysly co z
        tym robicsad psychicznie za to czuje sie duzo lepiej, bo wczoraj nastapil
        zdecydowany zwrot moich zyciowych akcjIsmile)) moj kuba mnie nie poznaje taka
        dzisiaj rozspiewana chodzewink)))

        pozdrawiam was dziewczyny
        buziaczki
        kubowa
        • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 20.05.04, 00:17
          kubowa, trzymaj się, ja też już dzisiaj (po jest po północy) i to rano mam USG
          i może wreszcie dowiem się, kto mnie tak ciągle kopie od środka i kto się tak
          ciągle wierci....
          pozdrowionka, może spotkamy się w poczekalni? (ja będę w marriocie)
          • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 20.05.04, 14:36
            Mamy dziewczynkę!!! Jesteśmy strasznie szczęśliwi, tak w skrytości ducha my i
            reszta rodziny tak sobie to wymarzyła! Maleńka kręci się jak szalona, a
            Przyszłytato miał okazję zobaczyć jak wygląda zmasowany atak z wykopem na mój
            brzuch od środka - Mała macha nóżkami niesamowicie szybko i ciągle sie wierci.
            Jestem szczęśliwa! big_grin big_grin
            Musiałam się z Wami podzielić moim szczęściem.
            I trzymam kciuki za Wasze Maleństwa.

            ingutka&maleńka
            • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 20.05.04, 14:45
              ingutka!! my tez mamy dziewczynkesmile)))))) tak na 97%smile widzielismy ja w
              kolorze, najpierw byla smutna, chyba ja obudzilismy, a potem elegancko wsadzila
              sobie najwiekszy paluszek u stopy do oka i to ja ewidentnie rozbawilosmile)))
              zaraz ide do przedszkola po patryska, nie wiem co on na to, bo kompana do
              samochodow to juz raczej miec nie bedzie...smile jedyne co mnie martwi to to, ze
              niunia jest malutka, tzn niby w normie, ale wg usg termin porodu przesuwa mi
              sie ku pazdziernikowisad chyba, ze jest faktycznie malutka po mamusismile poza tym
              ma wszystko ok i jest przecudemsmile) kuba juz siedzi i robi nasza rodzinna
              stronke ze zdjeciami i w ogole z czym sie da, jak juz skonczy to podam wam link
              i koniecznie musicie nas zobaczycsmile)))

              buziaczki dla wszystkich
              kubowa

              ps: ja bylam na usg w supernovej u dr turowskiego
              • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 09:47
                Widzę, że sporo dziewczynek urodzi się w październiku/wrześniu! Ciekawa tylko
                jestem czy część dziewczynek nie okaze sie chłopcami wink)
    • ingutka A jak tam u Was z zakupami? 21.05.04, 09:54
      Czy cos już macie kupione? Jakieś mebelki, ciuszki, wózek? Ja do tej pory jakoś
      odmawiałam sobie wyprawy na ciuszki dziecięce, jakoś bałam sie zapeszyć. Od USG
      chodzę i oglądam i sprawia mi to wielką przyjemność! A jak biorę takie malutkie
      śpioszki do ręki to uzmysławiam sobie, że już niedługo ktoś bardzo maleński,
      ale jak najbardziej realny będzie w nich brykał i ogarnia mnie takie dziwne
      uczucie, coś jakby czułość z uzmysłowieniem, że to się dzieje naprawdę...
      Ale wracając do rzeczy: na razie jeszcze nic nie kupuję, ale już mamy wybadany
      rynek. A jak Wy? Macie upatrzone miejsca, gdzie kupicie? Na kiedy planujecie
      zakupy?

      pozdrowionka
      ingutka&maleńka
      • exilvia Re: A jak tam u Was z zakupami? 21.05.04, 11:43
        mam podobne myśli jak Ty, gdy oglądam dziecięce ciuszki smile)) na razie tylko oglądam, chociaż zastanawialiśmy się nad kupnem ślicznych bucików w Tesco. btw w Tesco jest duzo akcesoriów typu grzebyczki, smoczki, łyżeczki, kubeczki itd. smile
        zakupy to dopiero we wrześniu...
        na razie mam tylko 'muzykę dla bobasa' cz.2,3,4 i kołysanki-utulanki smile)))
        • lena.j Re: A jak tam u Was z zakupami? 21.05.04, 12:50
          Witam wszyskie mamy po dłuższej przerwie.

          Widzę, że mamy przewagę wrześniowo-październikowych dziewcząt smile
          Ja też ostatnio mam ogromną ochotę na zakupy. Do tej pory kupiliśmy tylko wózek
          (przed podwyżką), ale ja najchętniej kupiłabym już łóżeczko, pościel itp.
          Niemąż powstrzymuje mój zakupowy zapał.
          Może któraś wybierze się jutro do Talii przy KEN trochę się poruszać?
          Byłam tydzień temu i nie jest źle. Byłyśmy tylko we trzy i pani instruktor. Jak
          dla mnie trochę za mało intensywnie, ale w sumie to chyba tak powinno być.
          Zajęcia są o 11. Jak czytam o waszych USG, to sama mam ochotę pójść jeszcze raz.
          pozdrawiam b serdecznie
          • mona75 Re: A jak tam u Was z zakupami? 22.05.04, 12:15
            czesc wszystkim!!

            do leny.j,
            a wiec to Ciebie poznalam tydzien temu na gimnastyce smile Bylas dzisiaj? bylo
            wiecej osob? ja mialam wielka chec isc i pocwiczyc ale od paru dni jestem
            niedysponowana - bol plecow i podbrzusza sprawia, ze nie moge sie wyprostowac.

            Mam pytanie do wszystkich - czy slyszalyscie o przypadku ataku wyrostka
            robaczkowego w czasie ciazy i co wtedy. Mam prawie pewnosc, ze to nie to, ale
            taka mysl przemknela mi przez glowe - bo dzis rano obudzil mnie bol wlasnie w
            miejscu wyrostka. nie mam innych objawow ataku typu nudnosci, bol glowy, ale
            sie zastanawiam, czy nie jechac na pogotowie.
            • kubowa Re: A jak tam u Was z zakupami? 22.05.04, 14:12
              mona,
              pojechac nie zawadzi! niech zrobia ci morfologie i sprawdza poziom leukocytow.
              ja tez mam taka fobie wyrostkowa, bo jak jeszcze nie bylam w ciazy to co rusz
              bolalo mnie z prawej i jezdzilam na pogotowie i zawsze okazywalo sie, ze to nie
              wyrostek, w kazdym razie nie w stanie ostrym. moja znajoma w stanach miala
              wyrostek usuwany w czasie ciazy laparoskopia, mysle, ze u nas tez juz takie
              operacje robia i na pewno wiedza jak sobie z tym poradzic. jesli bedziesz miala
              pewnosc, ze to to, to zadzwonie do swojego lekarza, bo on to wszystko wiewink i
              zapytam co masz robic, ok?

              kubowa
              • mona75 Re: A jak tam u Was z zakupami? 24.05.04, 12:59
                kubowa,
                dzięki za troskę smile to chyba nie to bo w niedziele mi całkowicie przeszło ale
                jutro idę na badania. Mam pytanie - do jakiego lekarza ty chodzisz i w jakim
                szpitalu on przyjmuje? jeżeli jest taki świetny i wszystko wie to może zmienię
                mojego. Mój gin jest w sumie ok, ale bardzo roztargniony, muszę go pilnować jak
                wpisuje opis wizyty w komp. i sama o wszystko pytać, o następne wizyty, badana
                itp. bo on nie pamięta.
      • kubowa Re: A jak tam u Was z zakupami? 21.05.04, 14:28
        hej hej
        ja mam o tyle dobrze, ze te wszystkie spioszki i kaftaniki mam po patrysku,
        takze przez pierwsze pol roku przetrwamsmile lozeczko dostane od kuzynki, tylko
        wozek musze kupic, juz wiem jaki - taki jaki zawsze chcialam miec jak pati byl
        maly i jakiego nie mialamsmile co do urzadzania pokoiku, to w pokoju dzidziusia na
        razie mamy tzw graciarniesmile) tam prasuje i susze i mam jeszcze nierozpakowane
        kartony, bo dopiero dwa miesiace temu sie tu wprowadzilismysmile ale odkad wiem,
        ze to dziewczynka, mam ochote nakupowac roznych dziewczecych ozdobek i
        zabaweksmile ale chyba z tym poczekam i dopiero w sierpniu sie za to wezmesmile

        buziaczki
        kubowa
    • iga04 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 13:58
      Cześć mamusie! Wczoraj byliśmy z mężem na USG połówkowym (21 tydz.)i
      widzieliśmy nasze słoneczko. Dzidziuś otwierał buzię jakby był zdziwiony,
      poruszał rączkami i nóżkami. Jakież było nasze zaskoczenie kiedy się okazało,
      że to jednak najprawdopodobniej dziewczynka a nie jak cały czas sądziłam
      chłopiec. Do tej pory jestem w szoku, gdzie się podziała moja kobieca intuicja?
      A ja już do mojej nienarodzonej córeczki mówiłam Kacperuś. Ale bardzo się
      cieszymy, maleństwo dobrze się rozwija, waży już 425 g i ciągle kuksańcami
      przypomina mi o swojej obecności.
      W I trymestrze sporadycznie miewałam mdłości i ani razu nie wymiotowałam. Od
      początku też nie mogłam patrzeć na słodycze, które zaczęłam znowu jeść od 4 m-
      ca. Nie miałam apetytu, mogłam wmusić w siebie jedynie śledzie, ogórki kiszone
      i kapuchę kiszoną. Niestety prawie cały czas musiałam leżeć, miałam silne bóle
      podbrzusza i brałam Duphaston. Teraz jest już dużo lepiej ale staram się
      oszczedzać.
      Jeśli chodzi o zakupy dla dzidziusia to na razie jeszcze nic nie kupowałam i
      chyba się z tym narazie wstrzymam.
      Widzę, że w większości czekamy na córunie.Jakie są wymiary waszych dzidziusiów ?
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 14:35
        ja tak wlasnie mysle, czy moja kajunia nie okaze sie jednak mikolajkiemsmile
        kurcze, tak piszecie o wadze dzieci, moja ma dopiero 380g, lekarz mowi, ze
        troche mala, albo ciaza mlodsza. czy ktoras tez ma w 21 tygodniu dzieciatko z
        ta waga??
        a tak w ogole to zapraszam was do ogladania naszej rodzinnej stronki, ktora
        jeszcze coprawda jest w konstrukcji, ale juz cos na niej widac, i tam jest i
        patrys i kajuniasmile no i my i nawet nasz zwierzyniecsmile

        buziaczki
        kubowa
        • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 14:37
          i jeszcze moze nawet podam adres tej stronki, zebyscie tam latwiej trafilysmile
          nie, zebym nie wierzyla w wasze umiejetnosci, ale jakos tak z adresem
          zaoszczedzicie czasusmile)) (przepraszam!!! to roztargnienie coraz silniej daje mi
          sie we znaki!)

          kubowa
          • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 14:38
            bez komentarzasmile

            www.republika.pl/qbisses
            • pyrtol macie juz skurcze przepowiadajce??? 21.05.04, 16:16
              Czesc!
              Wiem ze juz o tym pisalam, ale teraz to dla mnie temat nr jeden,mam codziennie
              skurcze, boli mnie brzuch i robi sie jak kamien, zwlaszca wieczorami, ale w
              dzien tez. Nie bylam jeszcze u lekarza, bo wyczytalam ze to normalne, ale z
              drugiej strony troche sie boje. Czy Wy juz tez macie takie skurcze? Nie ma w
              nich regularnosci wiec porod to na pewno nie jest, ale jakos mnie to doluje.
              Uspokoilabym sie gdyby ktoras z Was tez juz je miala...
              Co do zakpupow, to duzo rzeczy mam po mojej Weroniczce ale jesli chodzi o
              ubranka to wszystko jest dla dziewczynki, a ja bede miec chlopca wiec bede
              musiala pochodzic po skleapch. Troche Wam zazdroszcze tych zakupow, bo to takie
              przyjemne, a ja juz mam wozek, lozeczko, posciel itp wiec za duzo tej radosci
              miec nie bede, dobrze ze chociaz te ubranka. Poczekam jednak do lata, bo teraz
              to ciagle cos musze kupowac mojej coreczce, co tez robie z przyjemnoscia a maz
              patrzy z przerazeniem smile Co do wymiarow dzidziusia to nie mam zielonego pojecia
              jakie ma wymiary, hmm.
              Pozdrawiam
              ola
              • exilvia Re: macie juz skurcze przepowiadajce??? 21.05.04, 17:51
                ja mam jakieś skurcze. bezbolesne. od dwóch dni. w poniedziałek idę do lekarza, to się zapytam, czy wszystko w porządku. niby wszędzie piszą, że moga się taraz pojawić skurcze braxtona hicksa. tylko że u mnie one nie są na górze macicy, tylko jakoś na dole. i nie wiem, czy nie jest ich więcej niż 4 na godzinę. jakoś tak jeden po drugim, gdzieś pod pępkiem...
                poza tym dudni mi w uszach jak się zmęczę lub zdenerwuję. podobno mogą to byc skoki ciśnienia...
                • pyrtol Re: macie juz skurcze przepowiadajce???do exilvia 21.05.04, 18:53
                  A do lekarza idziesz bo czujesz te skurcze czy masz planowana wizyte? Mnie
                  twardnieje caly brzuch tzn cala macica, no i czuje taki bol ciagniecia, nie
                  liczylam tych skurczy, ile mam na godzine, ale czasami jest tak ze sa ze trzy
                  zraz pod rzad, moze ja tez sie jednak wybiore do lekarza a przynajmniej
                  zadzownie. Ciagle sie ludze to nic takiego.
                  Ola
                  • exilvia Re: macie juz skurcze przepowiadajce???do pyrtol 21.05.04, 23:18
                    ja idę, bo mam zaplanowaną wizytęsmile ale Ty możesz zadzwonić do swojego lekarza, skoro Cię to niepokoi... lepiej żebys się nie denerwowała. a telefon to chyba nie problemsmile) dzwoń! a potem napisz, co Ci lekarz powiedziałsmile pewnie tak ma być, ale lepiej się upewnić. a nie stresować. a jeśli coś jest nie tak - to tym bardziej lepiej się dowiedzieć. ja nie mam żadnych bólów ciągnięcia, ale dziewczyny o tym pisały kiedys na forum... może poszukaj w wątkach ( wyszukiwarka!) smile) pozdrawiam!
            • redmiss Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 20:44
              big_grin big_grin big_grin hahahahahahaha to było dobre! Pozdrawiam.

              p.s. Idę na Waszą stronkę wink
              • poleczka2 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 22:44
                Cześć dziewczyny. Nie pamiętam czy pisałam ale będąc u lekarki powiedziała ona,
                że bicie serca naszego dziecka jest typowe dla chłopca bo wolniejsze. Znam
                kilka przypadków gdy po takich stwierdzeniach narodziła się tam dziewczynka. Ja
                osobiście stawiam w tej chwili na babkę i nie możemy jeszcze się zdecydować na
                żadne imię.
                Ja już wszystko mam kupione od 14 tygodnia, właściwie to wszystko miałam tylko
                dokupiłam kilka ciuszków i podwójny wózek, kosmetyki i gacie jednorazowe (te
                ostatnie to dla mnie). W lipcu zaczynam pranie tych wszystkich ciuchów,
                ręczników i innych żeby sierpień mieć wolny na wylegiwanie się w ogródku na
                słoneczku jeżeli takie będzie.
                Wiem, że sporo z was jest z Warszawy, czy ktoś jest z Poznania albo Szczecina?
                Ja mieszkam w Wlk Brytanii i obecnie trochę tęsknię do domu.
                Dziewczyny, co myślicie o imieniu Natasza? Mój mąż jest bardzo za ale ja mam
                mieszane uczucia, dla mnie wydaje się trochę za ruskie. Napiszcie co myślicie z
                łaski swojej bo ja sama nie wiem. Pozdrawiam.
                • mona75 Re: WITAM WRZE?NIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 12:22
                  poleczka2 napisała:

                  >
                  > Dziewczyny, co myślicie o imieniu Natasza?

                  czesc!

                  ja tez sie zastanawiam nad imieniem Natasza albo Tamara albo Laura jak sie
                  urodzi dziewczynka, na co mam nadzieje. niestety na USG w 20 tc nie bylo widac
                  plci.
                  uwazam, ze imie powinno pasowac do nazwiska i sie ladnie komponowac. moj
                  narzeczony ma troche rusko brzmiace nazwisko konczace sie na -wicz i z
                  rosyjskimi imionami sie ladnie komponuje.
                • pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 15:07
                  Natasza bardzo ladne imie i chyba rzadko spotykane, ladne tez jest Nadia.
              • kornelcia75 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 14.06.04, 23:28
                Hej dziewczyny!jestem tu nowa.Termin na 24 wrzesnia.Na usg pokazały sie
                jajeczka.Martwię sie tylko waga dzidziusia bo podobno jest spory hehehe.W 24
                tyg wazył 825g.Moze podzielicie sie waszymi gramami w tym okresie?mam nadzieje
                pogadac sobie z wami,serdecznie mamuski pozdrawiam.
          • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 11:55
            Kubowa, bardzo fajna stronka, rozwijajcie ją dalej! Twoj Patryś kiedyś będzie
            łamał damskie serca, może nawet mojej Maleńkiej ;-P Oczywiście najładniejsze są
            zdjęcia Malenstwa smile) Niesamowicie wyglądają w wersji 3D. Ja chyba następnym
            razem też sie wybiorę na takie USG. Upewniam się, że chyba moja lekarka to
            totalny konował - na USG nie poznałam ani wagi, ani wymiarów całej małej ani
            nie słyszałam bicia serca, a to podobno standard? Jak to było u Was?
            Moja doktorka po znalezieniu bezechowego obszaru w łożysku i po moim pytaniach
            co to oznacza powiedziała tylko: jak dziecko żyje to znaczy że jest dobrze.
            Hmm. Kubowa, jeśli możesz to podaj mi prosze namiary na Twoje USG - ile za nie
            zapłaciłaś i czy trzeba mieć jakieś specjalne skierowanie? Czy można nagrać USG
            na kasetę?

            z góry dzięki
            ingutka&maleńka
            • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 14:03
              hej ingutka!
              dzieki za slowa uznaniasmile z patrykiem to juz tak czuje, ze dziewczyny pod oknem
              beda wystawalysmile juz teraz w przedszkolu nie daja mu spokoju, chociaz
              (naszczescie) on na nie jeszcze nie reaguje, no moze tylko rumiencemsmile
              jesli chodzi o usg 3d to podam ci dwa namiary: ja bylam w Supernova na
              domaniewskiej (w budynku zeptera), u dr turowskiego, zaplacilam 290zl i mam
              nagranie na cd (chyba 3d nie nagrywaja na video). lekarz badal bardzo dokladnie
              i wlasciwie robil co chcielismy. poswiecil nam mnostwo czasu i sam pytal co
              jeszcze chcemy wiedziec lub widziec. pomierzyl wszystko dokladnie i odpowiadal
              cierpliwie na nasze pytania. do supernovej tel:3378900. chyba nie trzeba miec
              skierowania, tylko sie wczesniej zarejestrowac i polecam ci wlasnie dr
              turowskiego, bardzo dokladny i delikatny lekarz. wiem, ze rowniez na
              finlandzkiej robia usg 3d (chyba dr roszkowski) i chyba jest troche taniej, ale
              wiem, ze do roszkowskiego trzeba dlugo czekac. ja tam bylam na usg w 11 tc i
              tez u dr turowskiego, to bylo normalne usg 2d i nagrywal na video. podaje ci
              numer:6202333. zadzwon i tu i tu i zobacz co ci bardziej pasuje - cena i czas
              oczekiwania. pewnie jeszcze gdzies robia 3d, ale ja znam tylko te 2 miejsca.
              mozesz zadzwonic na finlandzka i zapytac czy turowski tez robi usg 3d tam
              wlasnie, bo moze bedzie taniej niz w supernovej? w kazdym razie powodzenia i
              wspanialych wrazen z badaniasmile)))

              buziaczki
              kubowa
              -----------------
              www.republika.pl/qbisses
              • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 23:39
                kubowa, bardzo dziękuję za namiary! Na razie zmieniam lekarkę (chociaż to już
                połowa ciąży, ale trudno), dopytam się czy warto robić dodatkowe USG.
                Najważniejsze, że nasze dziewczyny rosną zdrowo. A Twój Patryś może mieć i
                dobrego kumpla w siostrze -znam takie dziewczyny, które zawsze wolałby
                przyjaźnić się z chłopakami (jestem jedną z nich wink) Poza tym jak to rodzina
                mi powtarza - ta dziewczynka może się jeszcze okazać chłopakiem!

                pozdrawiam
                ingutka
                • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 08:28
                  masz racje ingutka, jeszcze moze sie dziewczynka przeobrazicwink to by byla
                  niespodzianka!smile co by nie bylo bedzie dobrze, jestem przygotowana na oba
                  warianty! a jesli, jak to wynikalo z ostatniego usg, jestem miedzy 20 a 21
                  tygodniem, to jeszcze za wczesnie na okreslenie plci chyba? chociaz lekarz,
                  ktory budzi ogromne zaufanie swoim profesjonalizmem stwierdzil, ze na 97%... no
                  zobaczymysmile w ogole jak patrze na te wyniki usg to mysle sobie, ze jedne wyniki
                  wskazuja na 20 tc a niektore na 22? patrzylam w jakichs tabelach, ale ja to
                  chyba glupia jestem i nic z nich nie zrozumialam, jak pojde do swojego dr to
                  kaze mu interpretowac to wszystkosad

                  kubowa
      • asochac1 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.05.04, 16:49
        Ja w pierwszej ciazy tez mialam przeczucia na chlopca a na połówkowym USG
        wyszlo, ze dziewczynka. Ja do konca nie bylam przekonana a moja mama nakupowała
        sukieneczek. Czekaja teraz na drugiego dzidziusia... Bo urodzil sie chlopiec.
        Czasem intuicja gora smile)
        pozdrawiam, Ania i fasolka niespodzianka 22 tydz.
    • iga04 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 14:09
      Hej dziewczyny!
      Mam do Was kilka pytanek. Napiszcie proszę czy na czas ciąży zmieniłyście swoje
      kosmetyki np. do pielęgnacji twarzy na delikatniejsze? Ja w pierwszych
      miesiącach ciąży stosowałam krem witaminowy na moją błyszczacą buźkę. Później
      zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie zaszkodzi dzidzi ze względu na
      zawartość m.in. wit.A i przestałam go używać. Pewnie nie ma jej dużo w takim
      kremiku ale ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie. To dlatego, iż moja
      siostra kilka lat temu urodziła synka z chorobą genetyczną. Szczęście w
      nieszczęściu że choroba wystąpiła spontanicznie i nie powinna się już
      powtórzyć w naszej rodzinie.
      Czy farbujecie włosy w ciąży i czy łykacie jakieś witaminki lub leki?
      Mam zamiar zrobić sobie balejage ale trochę sie obawiam.
      pozdrawiam

      • pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 15:04
        Czesc!
        Ja uzywam tych samych kosmetykow co przed ciaza plus krem przeciw rostepom, w
        ciazy lepiej nie zmieniac kosmetykow bo inne moga cie uczulic. W pierwszej
        ciazy farbowalam wlosy i nie zaaszkodzilo to mojej coreczce. Zazywam witaminy i
        wapano ( nie pije mleka, bo w pierwszej ciazy je pilam i moja corcia ma skaze
        bialkowa) i tyle.
        Ola
        • han30 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 21:02
          Witajcie Mamusie

          Jestem nowa na forum, dlatego chciałm się krótko przedstawić. Jestem w 23tc,
          mój Bartuś zaczął się ruszać 2 tygodnie temu - to naprawdę niesamowite uczucie.
          Termin porodu zgodnie z pierwszym USG mam na 11.09., zgodnie z drugim - na
          17.09, a połówkowym - na 24.09, tak że sama nie wiem dokładnie kiedy (podobno
          pierwsze jest nadokładniejsze).
          Też używam tych samych kosmetyków co przed ciążą + mustela na rozstępy, ale nie
          jestem zadowolona, bo jak dla mnie jest zbyt tłusta - moze polecicie mi coś
          lepszego? Zaniepokoiła mnie informacje o związku pomiędzy piciem mleka przez
          przyszłą mamę a skazą białkową, tym bardziej, że moich dwóch siostrzeńców też
          ma skazę białkową. Czy powinnam wyeliminować mleko?
          • pyrtol Re:do han30 23.05.04, 02:38
            Czesc!
            Picie mleka nie musi wywolywac skazy bialkowej, ja nie pije bo moj maz jest
            alergikiem, w dziecinstwie mial skaze bialkowa, teraz ma ja moja coreczka, wiec
            prawdopodobienstwo wystapienia jej w naszym przypadku jest duze. Dlatego na
            wszelki wypadek nie pije mleka co oczywiscie nie gwarantuje mi ze moje drugie
            dziecko nie bedzie uczulone. Jem lody smile i ser ,ale mleka jako takiego nie
            pije, no chyba ze sojowe. W pierwszej ciazy pilam przynajmniej szklanke
            dziennie wiec dziecko w brzuszku mialo juz do czynienia z alergenem, dlatego
            sie uczulilo od razu, ale sama alergia chyba jest dziedziczna sad. Mam nadzieje
            ze twoje nie bedzie uczulone i jesli nie mialas skazy i twoj maz tez nie
            mial,to raczej dzdzius tez bedzie zdrowy, takze pij mleko na zdrowie.
            Ola
            • exilvia soja 23.05.04, 20:59
              nie karmcie swojego chłopczyka soją... (męża też nie)
              oto dlaczego: polityka.onet.pl/162,1159591,1,0,2449-2004-17,artykul.html
          • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 08:23
            witaj han!
            ja tez mam taki metlik po tych usg, terminow juz mialam ze 4! troche mnie to
            denerwuje, ale dzieciak i tak urodzi sie kiedy bedzie chcialsmile pierwsza ciaze
            zakonczylam miesiac przed terminem, wiec co tu sie szykowac..smile
            ja na rozstepy uzywam fissana jako i w pierwszej ciazy i chyba sie sprawdza, bo
            na brzuchu po pierwszej nie mialam sladu, gorzej bylo z udami, ale to z mojej
            winy, bo je zaniedbywalamsmile
            ja nie wiem jak to jest z ta skaza bialkowa. ja nie pijam mleka jako mleka,
            raczej jem sery i jogurty, bo mleko wywoluje u mnie mdlosci. w pierwszej ciazy
            tez tak robilam i patryk nie ma z bialkiem klopotow. natomiast moja kuzynka,
            ktora dziennie pila chyba 2litry mleka urodzila dziecko ze skaza i nawet
            pediatra zapytala ja: czy pani kapala sie w tym mleku w ciazy??? takze chyba ma
            to jakis zwiazek...

            buziaczki
            kubowa
    • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 23:30
      O jej! A gdzie to nasz wątek?
      Pozdrawiam Was. Niby jesień za oknami, a my jeszcze nie rodzimy. Niezła zmyłka!
      • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.05.04, 23:45
        Nasz wątek rozrasta się jak maleństwa w naszych brzuchach smile Ciekawie do
        jakiej liczby postów dojdziemy do września/października?
        A odnośnie jesieni, to podobno od połowy tygodnia mają przyjść upały, wreszcie
        przyjemniej będzie spacerować.

        Acha, dzisiaj byłam w sklepie "9 miesięcy" chciałam juz sobie zakupić sukienkę
        letnią, powiem Wam szczerze, że chociaż było pare fajnych sukienek to w żadnej
        nie wyglądałam tak jak chciałam, niestety raczej dodawały wagi i dostojeństwa
        niz kobiecości i urody. Może jeszcze lato się nie zaczęło? Jeśli gdzies
        znajdziecie seksowne sukieneczki-ciążówki to proszę dajcie znać.

        ingutka&maleńka(21tc)
        • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 00:29
          tylko nie upały!!! ja normalnie źle znoszę gorąco, a jeszcze teraz... dodatkowo sesja na studiach. nie! nie zgadzam się! protestuję! może to tylko chwilowe? ciepło to 20st C. akurat. jak jest więcej, to już za dużo. poza tym - podobno w ciąży się kobieta bardziej poci.. sad ja już teraz nie jestem w stanie zaspokoić mojego pragnienia i ciągle biegam tylko do kibelka.
          • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 00:48
            Ida, nic się nie martw, ja kończę pisać prace magisterską i wcale mi nie idzie.
            Piękna pogoda skłania raczej do korzytania z uroków natury a nie do ślęczenia
            nad komputerem. W dodatku zaproszenia od znajomych i rodziny sypią się jak z
            rękawa, jedne fajniejsze od drugich...ale cóż, jak trzeba to się pisze/zdaje.
            Na pewno świetnie sobie poradzisz, maleństwo doda Ci mnóstwo sił no i szczęścia
            na egzaminach! trzymam kciuki. Oby do wakacji/obronionego magistra!!!

            PS. Moja Mała też pokazuje mi co sądzi o pracy i pisaniu. Jak siadam w pracy
            przed kompem (zwłaszcza w poniedziałek rano), to zaczyna się "popisówka" -
            fikołki, wykopy, pływanie żabką i inne atrakcje. Musze jej obiecywac, że już
            niedługo wezmę wolne, że pojedziemy, odpoczniemy...tak to Mała dba o Mamusię ;-
            )))
        • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 00:35
          nie przebijemy już liczbą postów "MAJA 2004" wink ponad 2000 wypowiedzi! smile))
          • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 00:43
            Nigdy nic nie wiadomo, parę miesięcy przed nami smile) Im dalej tym raźniej!
            I goraco witamy nowe forumowiczki w naszym wątku!
            • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 08:40
              moze i nie przebijemy, ale za to jak u nas razno?? jak weszlam do takiego
              obfitego watku to za chiny sie nie moglam polapac kto jest kto i ile ich tam. a
              u nas juz stale nicki i ze tak zaryzykuje: rodzinna atmosferasmile

              co do ciazowych sexownych sukienek, to sama nie wiemsmile ja kupilam swoje w
              sklepie PLUM, tam nie ma ciazowych, ale sa dla puszystychsmile kuby mama cos tam
              poprzerabiala i mam lniane sukieneczki, ze mucha nie siadasmile

              ja w upaly tez zwariuje!! jak tylko zaczna sie wakacje wyjezdzamy do domku w
              lesie pod warszawa, zeby uciec przed sloncem! zwlaszcza, ze okna w mieszkaniu
              mamy od poludniowwego zachodu! ale to jeszcze caly miesiacsad

              powodzenia dziewczyny na egzaminach i obronie. wiem, jaki to stressmile ja patryka
              zaczelam rodzic na egzaminiesmile ale zdarzylam zaliczyc (na 3+!smile. ja ze wzgledu
              na dzidzie przerwalam pisanie doktoratu, bo gdzie mi teraz po bibliotekach
              siedziecsad boje sie, ze niepredko do tego wroce... ale co tam! rodzina
              wazniejsza poki mnie potrzebuja!!!

              buziaczki
              kubowa
              -----------------
              www.republika.pl/qbisses
              • pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 15:41
                CZesc!
                Ja mieszkam po drugiej stronie oceanu, i u mnie juz sa upaly 30 stopniowe, do
                tego bardzo duzo wilgotnosc i mam saune smile. Na szczescie jest klimatyzacja. W
                lipcu przyjezdzam do Polski i mam nadzieje ze az tak goraco nie bedzie. Jak
                jest tak goraco i wilgotno to nic sie nie chce, a spacery to katorga. Co do
                pocenia to jakos sie nie poce i nigdy specjalnie nie pocilam, taka moja uroda.
                Pozdrawiam goraco
                Ola
                • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 23.05.04, 20:32
                  Ja się jednak gorąco opowiem za ociepleniem, natychmiastowym i radykalnym. Dzis
                  chodziłam w zimowej kurtce i mam tego dość!!! Też mam sesję, a w taką pogodę to
                  tylko siedzieć w pościeli, a co dopiero iść do roboty. Mam nadzieje, że aura nam
                  wszystkim dogodzi.
                  Ja sukienek jeszcze nie oglądałam, ale kupiłam sobie spodnie w Smyku. Fajne, z
                  lekkiej bawełny w kolorze jeansu. Zaczynam mysleć poważnie o gimnastyce, żeby z
                  nich zaraz nie wyrosnąć smile. Czy w TALII proszą od razu o zgodę lekarza? Mam
                  wizytę dopiero 8.06.
                  Trzymajcie się. I tam za oceanem też. Pa pa
    • dokumi Re:SŁONECZKO NASZE ROZCHMURZ BUZIĘ....... 24.05.04, 11:42
      .......
      BO NIE DO TWARZY CI W TEJ W TEJ CHURZE !!!!!!
      SŁONECZKO NASZE ROZCHMURZ SIE !!.......
      MASZEROWAĆ Z TOBĄ BĘDZIE LŻEJ! smile

      JAK BYŁAM MAŁA, TO NAJPIERW BABCIA MI ŚPIEWAŁA TĘ PIOSENKĘ, A POTEM SAMA
      ŚPIEWAŁAM NA CAŁY GŁOS, ŻEBY MNIE SŁONKO USŁYSZAŁO I WYSZŁO ZZA CHMUR.


      MOŻE TERAZ TEŻ ZADZIAŁA..?

      JAK SIĘ CZUJECIE?
      U MNIE PODOBNIE JAK U NIEKTÓRYCH Z WAS- SZCZEGÓLNIE W PONIEDZAIŁEK PRZED
      KOMPUTEREM W PRACY- MALEŃSTWO ROZRABIA I NIE POZWALA MI SIĘ SKUPIĆ
      W DZIEŃ MATKI ZAFUNDOWAŁAM SOBIE PREZENT W POSTACI USG 3D- NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ

      JAK MYŚLICIE, CZY TO, ŻE ZAPŁACĘ 150ZŁ (BADANIE+ZDJĘCIE I FILM)MOŻE MIEĆ WPŁYW
      RZETELNOŚĆ BADAŃ I NA JAKOŚC OBRAZU?????
      • exilvia Re:SŁONECZKO NASZE ROZCHMURZ BUZIĘ....... 24.05.04, 17:43
        przyjedż do Lublina - u nas się płaci 200PLN wink
        • poleczka2 Re:SŁONECZKO NASZE ROZCHMURZ BUZIĘ....... 24.05.04, 22:14
          Cześć dziewczyny. Dzisiaj byłam u koleżanki która dała mi pasy podtrzymujące
          brzuch i jestem wniebowzięta z ich działania. Jeden można zakładać na górę
          brzucha, drugi na dół. Używam tylko jednego i zakładam na dół bo tutaj miewam
          bóle zwłaszcza po długim spacerze.
          Liczbą postów na naszym wątku pewnie nie przebijemy maja ani nawet września ale
          nie jest to przecież ważne. Ja osobiście nie lubię takich wielkich wątków bo
          potem otwierają się bardzo długo i trzeba czekać a ja średnio mam godzinę na
          internet w ciągu dnia.
          POzdrawiam.
    • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 24.05.04, 23:33
      Cześć Dziewczyny,
      Pewnie, że nie chodzi o to, zeby przebijać inne wątki, chodzi o to, żebyśmy
      miały miejsce, gdzie bedziemy czuły się "u siebie", gdzie zawsze bedzie można
      liczyć na wsparcie, poradę albo przyjazdną duszę do pogadania, a ja to tutaj
      znalazłam, za co ślę pozdrowionka do wczesnojesiennych mamuś! smile)

      A odnośnie pogody - może i upały nie są przyjemne w ciąży, ale niech się zrobi
      wreszcie ciepło i wiosennie, bo okropnie było mi dzisiaj wyciągać zimową
      kurtkę! Trzymam kciuki, żeby w czwartek zrobiło się przyjemnie ciepło,
      niekoniecznie uciązliwie gorąco!
      pozdrawiam
      ingutka&maleńka (21tc)
      • mona75 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 25.05.04, 13:56
        Cześć Ciężarne!

        dzisiaj poznałam płeć dzidziusia. Byłam rano na usg nerek, bo mnie bolą, a miły
        pan dr urolog wdał się w rozmowę o ciąży. Spytałam, go czy widzi płeć bo na
        ostatnim usg u gina nie było widać. Płeć było widać dokładnie. Nawet ja, która
        na usg nigdy nic nie widzi, zobaczyłam. Jest to chłopak. Wcześniej wydawało mi
        się, że płeć dziecka jest mi obojętna, byle było zdrowe, ale chyba w głębi
        duszy liczyłam na dziewuszkę i dlatego poczułam się strasznie rozczarowana.
        Płakać mi się dosłownie chciało.
        To tyle, chciałam się tylko z wami podzielić. Może pomoże mi to pozbyć się tego
        uczucia rozczarowania.
        • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 25.05.04, 14:39
          Nie martw sie mona, najwazniejsze, że maleństwo jest zdrowe! Myślę, że jak po
          porodzie weźmiesz w ramiona tę małą kruszynkę, tę część Ciebie to przestanie
          mieć znaczenie płeć. A za jakiś czas to pewnie powiesz, że byś nie zamieniła na
          dziewczynkę smile)
          Dziecko to dziecko, bedzie Cię kochało tak samo ze względu na płeć, a nawet co
          powszechnie mówią mi dzieciaci przyjaciele i rodzina, chłopcy zawsze mają
          lepszy kontakt z mamami, a dziewczynki z tatusiami...więc za jakiś czas to może
          będzie "synek mamusi" smile)
          A na razie nos do góry i gratulacje, że bedziesz miała piękne i zdrowe
          maleństwo!

          pozdrawiam cieplutko
          ingutka
          • pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 25.05.04, 15:12
            Czesc!
            Ja tez bede miec chlopaka, i nie umiem sobie na razie tego wyobrazic. Mam juz
            coreczke, wiec powinnam skakac z radosci do sufitu, i w glebi serca ciesze sie,
            ale oswojenie z ta mysle ciagle trwa. Sama mialam siostre i nie mialam nigdy
            zbytniego kontaktu z malymi czy dorastajacymi facetami smile wiec mnie to
            przeraza.Wiem ze jak juz sie urodzi to pewnie wszystkie te watpliowsci mina,
            ale jak mysle o dziecku tu zawsze w rodzaju zenskim smile i slowo coreczko czy
            corusiu pojawia sie zawsze pierwsze i wywoluje takie mile ciepelko w zloladku,
            jakos synus jeszcze mi przez gardlo nie przechodzi. Ale my kobiety jestesmy
            skomplikowane, mysle tez ze hormony maja tu cos do powiedzenia. TRzymaj sie. Ja
            jeszcze nie mam imienia dla mojego chlopaczka i jakos nic mi nie przychodzi do
            glowy...
            Ola
            • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 25.05.04, 15:42
              hej dziewczyny!
              chlopaki sa superowe, ja mam takiego jednego lobuza w domu, zycie bym za niego
              oddalasmile) slowo! nie martw sie mona, ze jestes rozczarowana. to chwilowe i
              powierzchowne. zobaczysz, ze za pare dni nie bediesz juz pamietala, ze to miala
              byc dziewczynka. mow do brzucha w rodzaju meskim, uzywaj jego imienia,
              zobaczysz, ze szybko ci minie!!! jak mi sie urodzil syn, to tez zupelnie nie
              wiedzialam, jak z nim postepowac, bo w rodzinie same dziewczyny, w domu
              siostra. na poczatku mowilam do patryka: coreczkosmile zobaczysz jak bedziesz
              miala z nim fajnie!!
              ja z kolei bylam pewna, ze mam chlopaka, a tu chyba dziewczynkasmile najpierw
              bylam zdezorientowana, bo nawet imienia dla dziewczynki nie mielismysmile ale jak
              lekarz powiedzial na usg, ze jest dziewucha to szybko sie przestawilam i teraz
              inaczej o niej nie myslesmile gorzej, jak jej jeszcze co urosnie do porodu...smile
              dzisiaj w sklepie o malo nie kupilabym juz takich slodziutkich sandalek dla
              dziewczyneczkismile) ale sie powstrzymalamsmile a poza tym, to najwazniejsze, zebysmy
              urodzily zdrowe bobasy i potem dobrze je wychowaly, co jest o wiele trudniejsze
              niz piecdziesiat porodow w jedna godzinesmile) (tak sadzewink
              buziaczki
              kubowa
              • pyrtol Pewnie ze chlopaki sa superowe :) 26.05.04, 16:54
                Tez tak sadze tylko tak jak spojrze sobie na inne dzieci ( chlopcow)czy
                mlodziencow to mnie podziw bierze ze sa mamy ktore ich wychowuja.Wydaje mi sie
                ze chlopcy sa trudniejsi do wychowania, choc moja coreczka ma charakterek jak
                kazda ksiezniczka:kaprysna, czasami zlosliwa, no i aktorka dramatyczna smile
                Doprowadza mnie do rozpaczy. Ale jak widze ja w porownaniu z chlopakami
                rozrabiajacymi jak dziki to wydaje mi sie taka malutka i bezbronna.Ale na pewno
                zmienie zdanie jak nabiore doswiadczenia z chlopakiem. Nie chcialabym, zebym z
                niego zrobila jakiegos mamlasa, ale tez nie jakiegos lobuza i to wydaje mi sie
                arcy trudne. Nie wiem jak sie wychowuje faceta, mam nadzieje ze maz(
                wniebowziety) mi pomoze.Moze macie jakies rady???
                Ola
    • ingutka do dokumi 25.05.04, 22:13
      dokumi, czy jesteś z Wwy?
      Jesli tak, to czy mogłabyś napisać, gdzie będziesz robić USG i jak było?

      z góry dzięki i pozdrawiam
      ingutka&maleńka
      • dokumi Re: do dokumi 26.05.04, 09:48
        witaj ingutka!

        jestem z Warszawy, (obecnie nawet z Bródna ale mam nadzieję, że od sierpnia z
        Ochoty)
        usg-3D zdecydowałam się robić w Pruszkowie, bo tam taniej (150zł badanie,
        film+zdjęcie)- zawsze to ok. stówki do przodu smile
        nie pamiętam nawiska gina, ale wiem, że pracuje w Św. Zofii

        rozpoczęłam wątek pt. TRÓJWYMIAROWE USG w Warszawie- ale po tych porządkach nie
        wiem gdzie teraz jest. W każdym razie są tam ifno o ginach i placówkach, gdzie
        wykonuje się te trójwymiarki smile

        jak znajdę to CI podam konkrety
        pozdrawiam

        dochna i maleństwo, które zaczęło kopać w nerkisad
      • dokumi usg-3d 26.05.04, 15:57
        z okazji dnia Matki zrobiłam sobie prezent- idę dzisiaj na usg trójwymiarowe do
        dr Makowskiego (Pruszków - Contenta)
        jak wrócę to się podzielę z Wami wrażeniami
        już się nie mogę doczekać wink

        pozdrawiam
        Dochna i maleństwo
        • kubowa Re: usg-3d 26.05.04, 22:09
          no i jak tam po usg???

          ja was zapraszam do ogladania zdjec z usg mojego niuskasmile
          www.republika.pl/qbisses

          a w ogole bylam dzisiaj na dniu matki w przedszkolu i sie wzruszylam okrutniecrying
          a potem sie usmialam do bolu, bo te dzieciaki w zerowce sa przecudne i juz
          potrafia sie z wielu rzeczy smiac i w pewnym momencie nie mozna bylo juz
          zapanowac nad cala salasmile

          co do chlopakow, to mnie sie wydaje, ze chlopaka sie latwiej wychowuje, bo oni
          sa bardziej niezalezni od nas, sami cos kombinuja i trzeba im na to pozwolic
          (oczywiscie w granicach rozsadkusmile. ale to moja opinia.

          buziaczki dla wszystkich mamussmile
          kubowa
          • ingutka Re: usg-3d 27.05.04, 09:57
            Właśnie, czekamy na relacje jak tam było na USG - to świetna chwila, zawsze
            mnie rozczula, jak widzę "małego kopacza" smile)
            odnosnie chłopców - wydaje sie to zależeć od jednostki. Mam w rodzinie
            siostrzeńca i siostrzenicę, obydwoje mniejwięcej w tym samym wieku (3,5 roku).
            Chłopiec jest spokojny, cieplutki, nie ma w sobie jakieś agresji, bardzo
            grzeczny, dziewczynka za to jest bardzo niezależną osóbką, z charakterkiem, nie
            ma u niej zbednego przytulania, a jak nie chce to juz w ogóle. Każde z nich
            jest zupełnie inne i nie wydaje mi się, żeby z chłopcem było trudniej, wprost
            przeciwnie.
            Obydwoje kocham mocno i żadnego z nich bym nie wyróżniła.
            Poza tym myslę, że instykt macierzyński bierze górę i nie ma znaczenia płeć,
            jedynie to, że jest to "moje własne dziecko".

            Pozdrawiam wszystkie mamy!
            ingutka
            PS. W weekend ma być wreszcie słonecznie i cieplutko! My wybieramy sie na
            piknik, żeby wreszcie sie dotlenić, odpocząć na łonie natury! Polecam i Wam!
            • ankankanka Sobota 27.05.04, 16:41
              My też spędzimy chwilę na powietrzu w sobotę. Już się nie mogę doczekać. Oprócz
              tego mam żelazny plan być w sobotę o 11 w klubie Talia na zajęciach, chyba że mi
              macica nie pozwoli. Czy któraś z was tam chadza?
              • mona75 Re: Sobota 28.05.04, 14:10
                ja tam chadzam, tzn. byłam dopiero 2 razy, frekwencja jest mała 2-4 ciężarnych
                ale przynajmniej jest dużo miejsca smile
              • ingutka Re: Sobota 28.05.04, 14:34
                ankankanka, czy trzeba mieć zaświadczenie od lekarza, że jest się zdolnym do
                ćwiczeń?
          • exilvia Re: usg-3d 28.05.04, 11:38
            dziewczynkami bardziej trzeba sie zajmowac? smile oj, chłopakami, z tego, co widzę po rodzinie też smile mój prawie-Mąż ma niesamowite wzięcie u dzieci smile) po prostu go uwielbiają i nie dają mu spokoju, póki się z nimi nie będzie siedział i bawił smile) co to będzie z naszym! zamęczy tatę!!!
            ja ostatnio oglądałam z przyjaciólką książeczki dla dzieci - takie edukacyjne - ale fajna zabawa - już sie nie mogę doczekać, kiedy będę z moim Kosmusiem rozwiązywała zagadki z książeczek smile w ogóle jest masa książek dla dzieci. najwięcej związanych z filmami animowanymi, lecz są też autorskie pomysly. jest z czego wybierać - choć większość to wg mnie nie najlepsza jakość.
            poza tym co widzę dziecko małe na ulicy to się przyglądam i zastanawiam, czy Kosma też taki będzie smile) czas podobno rozejrzeć się za wózkiem - chciałabym taki dwa-w-jednym, żeby był głęboki, ale żeby można z niego także spacerówkę zrobić, no i żeby miał 4 koła a nie 3. ale na razie w kwestii wózków jestem jak tabaka w rogi. a Wy macie już jakieś swoje typy?
    • dokumi wrażenia z usg - 3D+4D 28.05.04, 15:40
      kolejny raz potwierdzają się moje przeczucia....
      - będzieli mieli Jaśminę smile
      gin jak tylko zobaczył łydkę, to stwierdził, że takie piękne nogi mogą należeć
      tylko do kobiety ;D

      byłam w Prószkowie (Contenta) u dr Makowskiego- młody i przystojny big_grin jego
      żona jest na tym samym etapie co MY
      badnia były dość szczególowe (chociaż nie mam porównania z innymi) i mimo, że
      była godzina ok 21.30 to Jaśmina fikała i brykała jak tygrysek- zresztą jak
      dotąd na każdym usg wykazywała nadaktywnośćsmileciekawe czy taki sam będzie miała
      charakterek??????
      wszystkie wymiary i rozmiary są w normie- potwierdza się termin na koniec
      września (28.09)
      serducho ma jak dzwon- wali jak oszalałe- słyszliśmy nawet jak bije smile
      kręgosłup równiótki i calutki (trochę miałam pietra, bo nie brałam folika przed
      zajściem , a w I trymestrze męczyłam się z zatruciami, więc nie mogłam się za
      bardzo szprycować chemią)
      potem był przegląd brzuszka- płuca, nerki, wątroba, żołądek, pęcherz - niewiele
      widziałam, ale wszystko też jest ok
      później oglądaliśmy główkę, płaty mózgowe- wszyskto było na 2D, ale w pewnym
      momencie gin coś zaczarował na swoim sprzęcie....... i ujrzeliśmy zdjęcie nasze
      go maleństwa w trójwymiarze- chyba się zawstydziła bo zasłoniła buzię rączką...
      a potem było czary mary i był filmik - 4D........ na ktorym Jaśminka ziewa-
      wierzcie mi, można się wzruszyć patrząc jak taka mała istotka ziewa wink
      buzię ma jak laleczka- dosłownie, twarzyczka jeszcze nie jest ukształtowana jak
      u noworodka, tylko tak jak u laleczki- urocza.... już się zastanawiam do kogo
      bardziej podobna będzie.....

      a na pamiątkę dostaliśmy kasetę VHS (można zamiast wybrać CD) i 5 zdjęć, w tym
      trzy-3D z buzią maleństwa smile i krótki opis badań

      z tego wszystkiego to nawet nie wiem ile dzidzia waży sad
      ciekawe czego jeszcze zapomniałam się dowiedzieć.......?

      pozdrawiam gorąco

      Dochna i Jaśminka smile

      • kubowa Re: wrażenia z usg - 3D+4D 28.05.04, 21:40
        dokumi,
        prawda, ze malenstwa sa przecudne w tym okresie ciazy zwlaszcza?? juz widac
        czlowieczka!smile

        moglabys poskanowac zdjecia i porozsylac, popatrzylybysmy na cudenkosmile

        a wage powinnas miec napisana w wynikach, albo na zdjeciach? ja mam taka
        informacje. swoja droga ciekawam jak to u ciebie wyszlo, bo moja niunia chyba
        malutkasad

        buziaczki
        kubowa
        • dokumi Re: wrażenia z usg - 3D+4D 31.05.04, 11:08
          mam nadzieję, że dziś lub jutro uda mi się dorwać do skanera- jak tylko to
          zrobię to z przyjemnością pochwalę się moją pociechą smile

          z tego co pamiętam, to dzidzia nie osiągnąła max wymiarów, więc też jest
          malutka. ale nie za malutka jak na swój wiek smile

          obawiam się, ze nie mam wagi ani na zdjęciach, ani na opisie (w każdym razie,
          żadnych skrótów typu kilo lub gramy nie znalazłam)- chyba gin był już zmęczony
          i olał sprawę
          poza tym, okazało się na na kasecie nie nagrał się głos- szkoda, bo dużo
          mówiliśmy i pytaliśmy gina, właśnie po to, żeby mieć jak najwięcej info
          nagranych na kasetę ....sad
          chyba pójdę do niego z reklamacją

          a propo- co powinny zawierać badania połówkowe???
          • juleg wróciłam:-) 31.05.04, 14:55
            No i wróciłam!!!
            Nad morzem było strasznie zimno, ale słonecznie i wiart mnie wywentylował za
            wszystkie czasy. Bałwanek na pewno bardzo dobrze został dotlenionybig_grin Brzuch mi
            strasznie urósł i w ogóle dziwne rzeczy się z nim dzieją-macica mi twardnieje i
            tak ją śmiesznie czuję i za chwilkę się rozluźnia, z tego co czytam w naszym
            wątku na szczęście nie tylko ja tak mam. Na wszelki wypadek zapytam ginki co i
            jak. Za dwa dni mam upragnione USG i może się dowiem czy to bałwanek czy
            bałwankawink
            ingutko- Co to za ginka z mariotu, bo wydaje mi się, że ją znam i ciekawa
            jestem bardzo czy przeczucia mnie nie mylą...??
            • ingutka Re: wróciłam:-) 31.05.04, 15:02
              Cześć juleg,
              Witaj z powrotem! Tak, to zdecydowanie czas, kiedy brzuszki rosną, już widać,
              że to dzieciątko a nie żarłoczna mamusia (ktoś mi powiedział w żartach: ale sie
              zapuściłaś wink)
              Wiesz, odnośnie doktorki, nie chcę to jej obgadywać, bo jako standardowy gin
              była ok, ale niestety złapałam ją na braku wiedzy i nadrabianiu tego dobrą
              miną...i jeszcze te jej teorie zabraniające seksu w ciąży w ogóle czy też
              używania wkładek. Jest bardzo sympatyczna, ale to za mało.. to dr reutt-
              jaworowicz. Czy to ta sama? A jeśli nie to kogo odradzasz?

              pozdrawiam i wracamy do pracy (ja i mała w brzuchu)
              Ingutka
              • dokumi Re: wróciłam:-) 31.05.04, 17:39
                przepraszam, ze się wtrącam ale czy chodzi wam o przychodnię medical center?
                (Mariott, Domaniewska)
            • kubowa Re: wróciłam:-) 31.05.04, 21:57
              hej juleg
              oczywiscie, ze ustkowa dajana, bo ja jeszcze 3 lata temu bylam nieszczesliwa
              mieszkanka slupska i nad morze jezdzilam co i rusz. ale teraz jestem w wawie i
              do slupska rzadko zagladam, chociaz mam tam mame.

              buziaczki
              kubowa
              www.republika.pl/qbisses
    • patrischa waga...? 31.05.04, 15:29
      u mnie 24 tc i +6kg na wadze...jak u was?
      • exilvia Re: waga...? 31.05.04, 17:55
        też 24 tygodnie i 2kg+ smile
        • juleg ginka 31.05.04, 20:14

          • aga.2.3 krwinki białe w 6 miesiącu -11400 31.05.04, 21:10
            dziewczyny dajcie znać czy to normalne bo ja do jutra oszaleje ,mam wizyte
            dopiero na 19
            • kubowa kiedy urodze?? 31.05.04, 22:02
              wiecie co, juz calkiem zgluplamsad czy nie wiecie gdzie w sieci sa kalkulatory
              obliczajace kiedy bedzie porod i ktory jest teraz tydzien ciazy na podst. OM???
              tak mi to usg zamieszalo, ze juz calkiem sie pogubilam w ktorym momencie
              jestem, a tu trzeba glukoze pic i nie wiem na kiedy sie umawiac???smile

              buziaczki
              kubowa
              www.republika.pl/qbisses
              • exilvia Re: kiedy urodze?? 31.05.04, 22:27

                www.mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=646
                www.noworodek.pl/modules.php?name=A
                • poleczka2 moja waga 31.05.04, 22:59
                  23 tydzień ciąży i waga -2 kilo
      • pyrtol Re: waga...? 02.06.04, 18:10
        Czesc!
        Dzis bylam u lekarza i przez ten m-c przytylam 1 kg, w sumie zaczelam 24
        tydzien i mam okolo 6 kg na plusie. Wszystko sie raczej lokuje w pokaznym
        brzuszku, i zaczynam sie czuc jak pilka smile Ciekawa jestem czy przy drugiej
        ciazy zwykle brzuch jest wiekszy i czy dziecko tez no i czy waga jest wieksza.
        W pierszej ciazy mialam brzuch niezbyt duzy, przynajmniej tak mi mowiono i
        przytylam 12 kg. Wydaje mi sie ze teraz mam brzuch wiekszy niz w tym samym
        okresie w pierwszej ciazy sad. Jesli chodzi o grubniecie to w normie, choc w
        pierwszej ciazy na poczatku schudlam, a w tej nie, ale przyrost nie jest az tak
        szybki. No zobaczymy jak sie to skonczy, czuje jednak ze moze byc wiecej niz 12
        kg bo apetyt ma spory smileA wy jak?
        Ola
        • juleg Re: waga...? 02.06.04, 19:36

          • redmiss Re: waga...? 02.06.04, 21:17
            Hej Dziewczynki. Naprawdę u was tak mało na wadze?? załamujecie mnie. Ja
            przytyłam już 12kg !!! Brzuszek mam spory, ale też bioderka i uda obrosły mi w
            tłuszczyk. Dzisiaj byłam u lekarza i zapytałam kiedy ta waga stanie, on na to,
            że około 36 tygodnia (ale mnie pocieszył sad( ) Pozdrawiam

            p.s. nie jem dzis kolacji sad(
            • poleczka2 Re: waga...? 02.06.04, 21:52
              Witajcie. Nie wiem jak wam ale ja w każdej dotychczas ciąży miałam problem z
              zębami. W tej jest jeszcze gorzej, jeden ząb ułamał mi się i trochę dziąsła
              wrosło mi pomiędzy zęby. Jestem z typa który panikuje i płacze na fotelu
              dentystycznym ale jutro idę na kontrolę bo muszę wreszcie pogadać z lekarzem na
              temat moich okropnych zębisk. Bardzo boję się tego co mi powie, pewnie będzie
              dużo zębów do robienia. Znieczulenie owszem mieć będę ale ja i tak się boję.
              Jak tam u was z zębami?
              Pozdrówka dentystycznie.
              • juleg zęby 02.06.04, 23:13

                • ingutka Re: zęby 03.06.04, 09:46
                  Ojejku, a moja waga na plusie stanęła na jakiś 4kg i już sie zaczynam martwić.
                  Brzuszek rośnie po mału i ludziom trudno uwierzyć, że to juz końcówka 5
                  miesiąca...Czy Wy po prostu zjadacie dużo więcej, bo ja już nie wiem co robić?
                  Może jak przestanę biegać do pracy, bo w tym stesie i przy wstrętnej stołówce
                  trudno jest przybierać dodatkowe kilogramy... (wazę teraz ok.57 kg/168 cm
                  wzrostu).
                  Dzieki również za przypomnienie o zębach, mnie też to czeka sad(

                  pozdrowionka
    • dokumi SALWA NOCNYCH KOPNIACZKÓW 03.06.04, 09:47
      dzisiaj w nocy - ok.24- Jaśmina szalała i nie dawała mi usnąć
      obawiam się, że niedługo już zaczną się problemy z uśnięciem z powodu silnych
      kopniaczków (oby nie bolesnychwink
      za to mąż był wniebowzięty !!!! nareszcie czuł konkretne ruchy - śmiał się jak
      mój pępek podskoczył do góry smile))
      seans trwał dobre 20min- oj napracowało się moje dzieciątko.......

      pozdrawiam

      Dochna i Jaśminka (28.09)
      • ingutka Re: SALWA NOCNYCH KOPNIACZKÓW 03.06.04, 09:56
        Dokumi, rozmawiałam ostanio z położną na temat dzieciątka w brzuszku - okazało
        się, że po urodzeniu jest na ogół aktywne w tych samych porach co w brzuchu.
        Moja Mała fika w ustalonych, stałych porach - późno wstaje, ale za to
        najwieksze cyrki odchodzą około północy - chyba czekają mnie ciekawe noce smile)

        Poza tym kopanie dzieci wyczuwane jest najbardziej jak sie lezy, w ciągu dnia
        jak sie chodzi dziecko nie czuje potrzeby fikania, bo jest kołysane w brzuchu,
        a dopiero jak spokojnie lezymy to małe chcac zaznać więcej ruchu, bryka sobie
        radośnie.

        Ja strasznie lubię to kopanie -zobaczymy co bedzie za jakiś czas, jak rozmiar
        stópki się powiększy...
    • ingutka Szkoły rodzenia - Wwa 03.06.04, 09:49
      Dziewczyny z Wwy,
      Info dla Was odnośnie szkoły rodzenia na Lokajskiego - nie ma już dawno miejsc
      na lipiec! A myślałam, że tam sie spotkamy.. Trzeba szukac gdzieś indziej,
      oczywiście jeśli jesteście zainteresowane szkołą rodzenia akredytowaną przez
      św. Zośkę. Ja już postanowiłam, że tam będę rodzić, mam nadzieję, ze którąś z
      Was tam spotkam smile)
      Jak podejmiecie decyzję, do której szkółki będziecie chodzić i kiedy to dajcie
      znać! Ja chyba będe w lipcu na Żelaznej.

      pozdrawiam
      ingutka&maleńka
      • juleg Re: Szkoły rodzenia - Wwa 03.06.04, 13:06

        • kubowa Re: Szkoły rodzenia - Wwa 03.06.04, 15:07
          alescie mnie wystraszyly z tymi szkolami!!! zaraz dzwonie do swojego dr niech
          mi wreszcie cos poleci!!! ja to sie mamsad jeszcze nie wiem gdzie bede rodzic
          ani w ogole nic, to jak tu zdecydowac?

          ja na wadze juz 6kg do przodu! brzuch wielki, ledwo z lozka wstajesmile niunia
          kopie zwlaszcza jak sie poloze, albo jak zdenerwuje!smile wczoraj kot polozyl mi
          sie na brzuchu i niunia go potraktowala nozka, strasznie sie zdziwil i
          oczywiscie wszelakie pretensje skierowal w moja strone myslac, ze to jasmile
          probowalam mu cos tlumaczyc, ale glupie to takie...smile

          ide zaraz zobaczyc jak moj patrys w przebraniu krasnoludka zegna sie z
          przedszkolem smile znow sie wzrusze.... ech...

          buziaczki
          kubowa
          ------------------
          www.republika.pl/qbisses
          • pyrtol Re: Kopanie 03.06.04, 15:46
            Czesc!
            Moj chlopczyk to mnie kopie caly czas, w dzien, w nocy, a jak wezme moja
            coreczke na rece to zaraz takie kopniaki zaliczamy ze szok. Zaczynam miec wizje
            moich nastepnych m-cy, chyba oszaleje z takimi dziecmi. Co do wagi to powiem
            Wam ,ze po porodzie jak sie karmi piersia to sie chudnie i chudnie. Moj maz
            pamietajac jakim patyczakiem zostalam po urodzeniu Weroniczki stanowczo uwaza
            ze powinnam przytyc wiecej, bo juz nic ze mnie nie zostanie. Takze nie martwcie
            sie schudniecie jak nigdy!!! Karmienie to najlepsza dieta pod sloncem. Malym
            przyrostem wagi tez bym sie nie przejmowala i nie robila nic, moja bratowa
            przytyla w ciazy tylko 5 kilo i nie byla patyczakiem, a corcia jej wazyla 3500.
            Kazda z nas jest inna i nasze organizmy sama wiedza co jest dla nas najlepsze.
            Chudzielce musza przytyc wiecej i juz.Bo inaczej znikna z powierzchini ziemi, a
            przeciez nasze dzieci nas potrzebuja smile
            Ola
            • pyrtol Re: Kopanie 03.06.04, 15:50
              pyrtol napisała:


              moja bratowa
              > przytyla w ciazy tylko 5 kilo i nie byla patyczakiem, a corcia jej wazyla
              3500.
              >
              Ojej ja nie mam brata smile tylko siostre, a to byla oczywiscie szwagierka, no coz
              hormony mi umysl maca.
              Ola
              • megan117 Re: Kopanie 03.06.04, 19:30
                Witam gorąco wszystkie mamusie!
                Mam małe pytanko troche z innej beczki,czy wszystkie mamusie z tego forum to
                warszawianki,czy sa tu moze mamy z warmii i mazur?????
                • juleg antoś 03.06.04, 19:57

                  • ingutka Re: antoś 03.06.04, 21:45
                    Gratulacje juleg!!! To już spory mężczyzna! wink) A Antoś to fajne imię smile)
                    Jesli chodzi o termin to podobno najprawdziej wiarygodne są terminy z
                    pierwszego USG, kiedy dzieciątko jest jeszcze malutkie. Potem każde dziecko
                    rozwija się w różnym tempie i terminy bardzo "rozjeżdzają się".
                    Ja mam termin na 6-7.X a ostatnie USG wykazało, że to będzie tydzień później.
                    Podobno mam się nie przejmować a i maleńka pewnie urodzi się pewnie wtedy,
                    kiedy będzie chciała wink)
                    ingutka&chyba Hanusia
                    • kubowa Re: antoś 03.06.04, 22:28
                      gratulujemy antosia!!!

                      ja wlasnie nie moge dojsc do tego, w ktorym jestem tygodniu, ale moj dr
                      powiedzial, ze mam sie nie martwic, ze dziecko za male bo i ja mala a jak sie w
                      normach miesci to wszystko jest ok. w poniedzialek ide sie zbadac na cukrzyce a
                      tfuj! wtedy tez lekarz poleci mi szkoly rodzenia i dopiero bede sie
                      orientowala.

                      bylam w przedszkolu na zakonczeniu roku szkolnego w zerowkach, moj krasnoludek
                      sie popisywal tancem, spiewem i angielskim. jak zwykle sie poplakalam - troche
                      ze smiechu troche ze wzruszeniasmile jak sobie jednak pomyslalam, ze beztroska sie
                      skonczyla i zaczyna sie szkola to sie nie na zarty wystraszylam!!! czemu te
                      dzieci tak szybko rosna???!!!!

                      buziaczki
                      kubowa
                  • exilvia Re: antoś 04.06.04, 16:05
                    smile))
                    ja też wiedziałam, że u mnie będzie chłopak smile wczoraj na wizycie zapytałam, czy się płeć nie zmieniła - i na razie nadal jest chłopak smile za miesiąc idę na usg 3d i będę miała moje maleństwo na CD smile))) na razie cieszę się ze zdjęcia profilu 2d smile ale Kosma będzie śliczny!
                    • poleczka2 witajcie 04.06.04, 22:26
                      Cześć dziewczyny. Byłam u dentysty i mam okropne problemy, zostałam skierowana
                      nawet do szpitala po urodzeniu dziecka, coś okropnego.
                      Dziecko szaleje jak zawsze, gdybym jeszcze miała czas pomyśleć w ogóle że
                      jestem w ciąży to byłoby super. WOlek wstał o 5.00 rano, potem sprzątałam,
                      następnie wczesny obiad bo mąż wychodził do pracy i potem cały dzień z Olusiem.
                      Teraz mam wreszcie czas zasiąść do kompa na 5 minut ale zaraz idę spać.
                      Antoś to bardzo ładne imię, takie polskie. Jakbym miała dziewczynkę to bardzo
                      chciałabym nazwać ją Anielka ale mąż się nie zgodzi. Jesteśmy w trakcie
                      uzgadniania imion ale dwa już mamy chociaż nie zdradzam tym razem jakie.
                      Pamiętam jak w pierwszej ciąży wszystkim powiedziałam, że spodziewam się
                      chłopca i że na imię baędzie miał Aleksander to potem jak się urodził nie było
                      to dla nikogo niespodzianką. Teraz będzie bo nie mamy pojęcia czego się
                      spodziewamy chociaż ja podejrzewam, że dziewczynki.
                      U nas w Anglii ładna pogoda, siedzieliśmy w ogrodzie, 24 stopnie ale ja chcę
                      upały. Podobno ma być zimne lato, jak jest w Polsce z pogodą? Pozdrówka
                      • kubowa aaale ladna pogoda:))) 06.06.04, 10:20
                        hej dziewczynysmile
                        jak samopoczucie??
                        u mnie, o dziwo doskonalesmile pogoda jest cudna, nie za goraco i nie za zimno,
                        wlasnie sie pakujemy i wyjezdzamy za miasto. od poniedzialku mam czescciowy
                        urlop i musze to jakos uswiecicsmile

                        niunia kopie jak szalona, wczoraj bylismy na harrym potterze z patrykiem,
                        niunia byla bardzo ciekawa, co sie tam dzieje, ze tak glosno i chyba chciala
                        juz wyjsc tak wierzgala nozkamismile pare razy sie wystraszylysmy akcja, za to
                        patryk nic a nic, pewnie dlatego, ze najpierw przeczytal ksiazke i juz
                        wiedzial, czego sie spodziewac!

                        ja do dentysty ide we wtorek, glownie z patrykiemsmile ale jak sie odwaze to i ja
                        usiadesmile))

                        buziaczki
                        kubowa
                        ---------------
                        www.republika.pl/qbisses
                        • ingutka Re: aaale ladna pogoda:))) 06.06.04, 20:02
                          Cześć Mamusie,
                          Widze, ze piękna pogoda zrobiła swoje i po pierwsze nastroje są słoneczne a po
                          drugie mało tu nas w internecie. I dobrze!
                          U mnie brzuszek zaczął rosnąć i jak wcześniej było to wybrzuszenie na szczycie
                          brzuszka, tak teraz jest to już niezła "piłka". Dzisiaj załozyłam sukienkę
                          letnią, którą dostałam ostatnio od męża i byłam strasznie dumna, bo i ja i
                          Hanusia sie w niej pięknie prezentujemy - już nie sposób nie zauważyć brzucha,
                          co w pracy i na ulicy zdarza się wielu ludziom (nie chcą mi wierzyć, ze to już
                          szósty miesiąc!) smile
                          Mam do Was pytanko, czy macie też czasem takie uczucie bardzo napiętego
                          brzucha? takie jakby ta skóra na brzuchu była strasznie napięta. Nie jest to
                          przyjemne, aż cieżko chodzić z takim brzuszkiem. Moze wiecie co to jest?

                          pozdrawiam serdecznie
                          ingutka&hanusia
                          • igunia6 Re: Napięty brzuszek 06.06.04, 20:17
                            Hej!Jestem w 25 tc i też miewam takie napięcie brzucha!Bardzo wtedy twardnieje
                            i robi się jak kamień!Dowiedziałam się od sąsiadki, która urodziła miesiąc
                            temu, że ma na to wpływ , to co wcześniej zjadłyśmy.Chyba coś w tym jest, bo
                            zauważyłam, że gdy zjem truskawki lub rzodkiewkę.
                            • ingutka Re: Napięty brzuszek 06.06.04, 22:48
                              igunia, dzięki za wskazówki - muszę to zaobserwować. Poza tym we wtorek idę do
                              gina, to podpytam się dokładnie co ona o tym sadzi

                              pozdrawiam
                              ingutka
                          • exilvia Re: aaale ladna pogoda:))) 06.06.04, 22:38
                            ja przez tę 'piękną pogodę' czuję się koszmarnie. jest za gorąco! a co będzie jak temperatura skoczy do 30stC...? chyba zacznę spać w dzień a żyć w nocy.
                            mój brzuszek też przeważnie już jest zauważany przez osoby postronne, ale jakoś nie wywołuje w obcych ludziach dobrych spojrzeń - wręcz przeciwnie. może to dlatego, że dość młodo wyglądam - czasem,jeszcze niedawno, gdy zamawiłam piwo, to proszono mnie o legitymację wink czyli spojrzenia raczej złe i zgorszone, albo zdziwione. bosz...
                            • ingutka Re: aaale ladna pogoda:))) 06.06.04, 22:58
                              Nie martw się, exilvia, jakiś czas temu jak zmęczona stanęłam do kasy dla
                              uprzywilejowanych w supermarkecie po jakimś czasie podeszła do mnie pani z
                              dzieckiem i zapytała, czy wiem co to jest za kasa, że to jest dla
                              uprzywilejowanych i żebym ją przepuściła. Ja, dumna posiadaczka brzuszka
                              poczułam się dziwnie, ale pokazałam na brzuch i powiedziałam, że wiem, że ja
                              jestem w ciąży. Pani nie miała zastrzeżeń i powiedziała, że w takim razie
                              stanie za mną, ale czułam sie dziwnie, jakby mi się to nie należało.
                              Teraz szybciej sie męczę, chodze jak kaczuszka a brzuszek wzbudza sensację w
                              rodzinie. No i w pracy też sie niektórzy zaczynają przejmować, wiec wiekszy
                              brzuszek póki co ma dla mnie więcej zalet - nie wspominając o najważniejszej,
                              że Hanusia rośnie wink)

                              trzymajcie się cieplutko no i zyczę udanego tygodnia!
                              ingutka&hanusia
                              • juleg Re: aaale ladna pogoda:))) 07.06.04, 10:37

                                • redmiss Re: aaale ladna pogoda:))) 07.06.04, 13:18
                                  Cześć Dziewczynki. Na Śląsku pogoda taka sobie. Nie ma się czym zachwycać.
                                  Wczoraj było fatalnie i padało cały dzień. Ale pogoda nie psuje mojego
                                  nastroju. Mam już baaaardzo duży brzuszek. Zaczyna mi "przeszkadzać" w
                                  codziennych obowiązkach. Wczoraj mój Kochany zabrał mnie do Reala i postanowił
                                  kupić mopa, bo jak powiedział, nie może patrzeć jak się schylam i zmywam
                                  podłogę. A pownieważ mam hopla na punkcie czystego mieszkanka zdarzało się to
                                  dosyć często. Bardzo miły gest. Nawet o tym nie pomyślałam a On zrobił to za
                                  mnie. Czesto powtarza, że przesadzam z tym sprzątaniem, ale ja tak lubię, no i
                                  energii jakoś więcej teraz mam. Chcę pomalować pokój jeszcze w czerwcu. Mam
                                  nadzieję, że tak zostanie z tą moją energią. Malutka też się wierci na
                                  wszystkie strony. Ostatnio odmierzyłam sobie na metrze krawieckim 25cm i
                                  przyłożyłam do brzucha. Jakie było moje zdziwienie, że Ona już taka duuuża. A
                                  przecież jeszcze urośnie!!! Pozdrawiam.

                                  p.s. Może piękna pogoda w końcu przyjdzie do nas. Dmuchnijcie w niebo na
                                  południe, żeby przygonić tę piękną pogodę do mnie wink)
                                  • kubowa Re: aaale ladna pogoda:))) 07.06.04, 14:06
                                    no to chmury przedmuchane na poludniesmile))redmiss, ale tobie dobrze, ze ci
                                    pozawalaja sprzatac, ja od poczatku ciazy musze sie o to wyklocac z kuba.
                                    jeszcze na poczatku, jak musialam lezec i bylo zagrozenie to rozumiem, ale
                                    teraz jak nie ma zadnych zagrozen to juz moglabym cos porobic, a kuba mnie
                                    niemal przywiazuje do fotela i kaze siedziec. to obled. jakos udaje mi sie go
                                    przekonac, zebym chociaz kurze mogla wytrzec, ale klocimy sie o to strasznie!!!

                                    dzisiaj bylam u dr i pilam te glukoze, swinstwo jak nie wiem co, i tak
                                    zmieszalismy z cytryna, ale do tej pory czuje sie jakbym przelykala to
                                    cholerstwosad( pan dr dal mi zwolnionko na kolejny tydzien, wiec przedpoludnia
                                    mam wolne i dzisiaj na te okolicznosc poszlam ogladac wozki i fotelikismile) od
                                    razu bym kupila, dobrze, ze nie mam jeszcze wyplaty bo wydalabym ja
                                    natychmiast!

                                    to ja znikam odebrac mojego krasnoludka z wycieczki przedszkolnej, mam
                                    nadzieje, ze wroci caly i zdrowysmile))

                                    buziaczki
                                    kubowa
                                    -------------
                                    www.republika.pl/qbisses
                  • asiao-k Re: antoś 01.07.04, 17:48
                    Witam!
                    Jestem w 29 tygodniu ciąży i termin porodu mam na 19. września.
                    Na to forum trafiłam wczoraj, kiedy zaczęłam szukać wiadomośći o wózkach.
                    Pozdrawiam Asia
    • ingutka żale rozgoryczonej mamuśki 08.06.04, 21:25
      Czesc Dziewczyny,
      przepraszam was, ale piszę, żeby się wyżalić. Nie wiem,czy jestem
      przewrażliwioną mamuśką, ale na pewno za bardzo się tym przejmuję. Byłam dzis u
      nowej pani doktor, na wstępie musiałam czekać pod gabinetem dwie godziny, bo
      postanowiła ona pojechać na urlop ale o tym powiadomiono mnie dopiero dzisiaj,
      wizyta: konkretna, sucha, wręcz oschła (zapewne przez tę kolejkę pod gabinetem,
      ale to przecież nie moja wina). To ja się o wszystko pytałam. Gdy zapytałam się
      o pewną diagnozę z USG pani doktor rozbrajajaco powiedziała, że nie wie co to
      znaczy. Na koniec poprosiłam o dwa dni zwolnienia. Mam w pracy takie urwanie
      głowy, że siedzę bite 8 godz.za biurkiem,nie mam czasu na obiad, herbatę i już
      powoli mam dosyć. Wszyscy liczą, ze dochodzę do porodu, wiec nikt się
      specjalnie mną nie przejmuje. Chciałam się tylko dwa dni wyspać, boję sie, że
      znowu zemdleje, jak ostatnio...niestety, pani powiedziała, że to by źle
      wyglądało, tylko dwa dni... no i bądź tu solidnym i wiernym pracownikiem! To
      nie popłaca.
      Uff..musiałam zrzucić to z serca. przepraszam was za te wyżalanie, ale nie ma
      to jak to nasze babskie grono. Tak bardzo brakowało mi człowieka (a zwłascza
      kobiety-matki de facto) w tym lekarzu. Staram się ją zrozumieć, pewnie jutro mi
      sie to uda smile) Na razie dogadzam sobie truskawkami no i naszym forum wink)

      pozdrawiam serdecznie i życzę wam bardziej udanych wizyt!
      ingutka&fikająca hanusia
      • poleczka2 witajcie 08.06.04, 22:04
        Witajcie. U nas na wyspach lato na całego przez ostatnie trzy dni, opaliłam się
        nawet ale moje świetne samopoczucie odeszło ode mnie bo szybko się męczę. Mam
        też często twardnienie brzucha, to są skurcze Braxtona-Hicksa,
        takie "szkoleniowe" przed porodem. Nie są bolesne ale nieprzyjemne.
        W niedzielę byliśmy nad morzem gdzie mój syn dostał szału gdy postawiliśmy go
        na piasku i woda mu nogi umoczyła, potem tylko siedział na kocu i nie chciał
        się nigdzie ruszyć.
        Jutro zaczynam przeglądane rzeczy dla maluszka i pranie tego wszystkiego, dużo
        rzeczy dostałam więc muszę przejrzeć i zobaczyć co się nadaje a co już nie.
        Chcę mieć wolne szybko bo czuję się naprawdę zmęczona i nie wiem co to będzie
        później latem.
        Trzymajcie się dziewczynki. Pozdrówka
        • exilvia słońce 09.06.04, 16:26
          jak to jest z tym słońcem... można się na nie wystawiać, czy nie? szkodzi to dziecku? a jeszcze podobno jakieś plamy się na skórze robią?
          ja na razie żadnych plam nie mam... na słońcu nie siedzę, ale czasami idę kawałek przez słoneczną ulicę, boję się, żeby się coś dziecku nie stało..
      • kubowa Re: żale rozgoryczonej mamuśki 09.06.04, 10:47
        ingutko, a moze pojdz prywatnie, dostaniesz zwolnienie na ile bedziesz chciala.
        ja chodze prywatnie i wystarczy, ze zadzwonie do lekarza i powiem, ze chce
        zostac w domu przez iles tam i od razu mam zwolnienie. on mnie jeszcze sam
        namawia na zwolnienie, bo jego zdaniem sie przepracowuje.
        powinnas odpoczac faktycznie i sie zrelaksowac gdzies na powietrzu. pamietaj,
        ze to nie praca jest teraz najwazniejsza, a wyrzucic cie nie moga wiec zafunduj
        sobie kilka dni wolnych, zobaczysz jaka to ulga!

        trzymaj sie dzielnie
        buziaczki
        kubowa
        -----------------------
        www.republika.pl/qbisses
        • ingutka Re: żale rozgoryczonej mamuśki 09.06.04, 12:31
          kubowa, dzięki za wsparcie! Niestety wiem jaka to ulga zwolnienie, ale nie moge
          z tego skorzytać (na razie) sad
          Wiesz, doktorka powiedziała, że swoim (!) pacjentkom wypisuje zwolnienie na 2-3
          tygodnie, a na 2 dni to ona nie może. Chciałam być (i jestem)uczciwym, solidnym
          pracownikiem i tylko 2 dni odpocząć, nie zostawiać wszystkich w tym młynie, a
          tu takie podejście (lepiej dać 3 tygodnie bo sie nikt nie "czepnie")...Chyba od
          lipca rzeczywiście pójdę na dłuższe i wreszcie sobie odpocznę, wyśpię się,
          najem.. big_grin

          dzięki jeszcze raz i pozdrawiam cieplutko
          ingutka&hanusia
          • juleg Re: żale rozgoryczonej mamuśki 09.06.04, 13:21

      • kubowa o krok do przodu 10.06.04, 11:11
        no to wreszcie chyba wiem, gdzie bede rodzila, ufff, tzn o ile porod nie
        zacznie sie znow przedwczesnie i nie bedzie przeciwskazan ze strony dziecka,
        ktore jesli bedzie musialo sie urodzic pod scislym nadzdorem to obroci moj
        wybor w niweczsmilepoki co jednak nic takiego sie nie zapowiada, wiec moze
        jednak.. moj wybor wlasciwie zdeterminowany jest tym, ze moj lekarz tylko tam
        przyjmuje porody, a ja najbezpieczniej bede sie czula jesli on przy mnie
        bedzie. i w zwiazku z tym mam zamiar rodzic w prywatnej klinice iatros w wawie.
        jak sobie policzylam to wiele drozej mi nie wyjdzie nizbym chciala miec takie
        jak tam warunki w panstwowym szpitalu, a jednak obecnosc mojego lekarza,
        ktoremu ufam i widze, ze facet wie co robi to dla mnie priorytet. wybralam juz
        tez szkole rodzenia na wilczej, ide na pierwsze zajecia we wtorek, ale nie wiem
        czy juz zostane, bo to troche za wczesnie. chyba, ze to ostatni juz kurs przed
        wakacjami.
        a poza tym to chyba przestalam przybywac na wadze i brzuch tez na razie stanal.
        nie wiem, czy sie martwic czy nie, a moze to tylko zludzenie??
        pogoda kiepska dzisiajsad nic, tylko spacsmile
        buziaczki
        kubowa
        ----------------
        www.republika.pl/qbisses
        • juleg Re: o krok do przodu 11.06.04, 10:47

          • ingutka Re: o krok do przodu 11.06.04, 11:09
            Cześć juleg!
            Ja też będę z mężem rodzić w Zośce! Ja mam termin na 7.10, a Ty? Może sie
            spotkamy gdzies na sali? Odnośnie położnej to Twoja decyzja, jeśli z nią
            będziesz czuła sie pewniej... My zrezygnowaliśmy z położnej, wiem, ze w Zośce
            położne są bardzo kompetentne i podobno miłe. Będę miała pod bokiem męża, który
            w razie czego zawoła kogo trzeba i zrobi awanturę, wiec będę czuła sie
            bezpiecznie. Poza tym ja nie chcę płacić za coś co i tak mi się nalezy.
            Ale wszytko w Twoich rękach, jeśli czujesz, że tego Ci potrzeba to się nie
            wahaj. Ja długo się zastanawiałam i podjęłam decyzję, z którą czuję się dobrze
            i o to chodzi.

            A tak na koniec powiem Ci, ze podobno w październiku jest na ogół mało porodów,
            więc nie powinno być problemów z przyjęciem..chociaż nigdy nic nie wiadomo, to
            jednak pocieszam się tą myślą.

            pozdrawiam cieplutko
            ingutka&hanutka
        • ingutka Re: o krok do przodu 11.06.04, 10:50
          Cześć Dziewczyny,
          Jeszcze raz dziękuję za wsparcie, musiałam nabrać do tego dystansu i przemyśleć
          wszystko.
          Na razie staramy sie z Małą cieszyć ładną pogodą, chociaz w pracy to ciężko ;-
          )) Tymbardziej, że Mój Kochany pływa właśnie gdzies kajakiem..
          kubowa, na pewno bedzie wszystko dobrze, ważne, że już podjęłaś tę decyzję, ja
          po wybraniu szpitala uspokoiłam się bardzo, już jeden wybór za mną. Będziesz
          spokojniejsza w towarzystwie kogo znasz i komu ufasz, a myślę, że to jedna z
          wazniejszych rzeczy podczas porodu.
          Jeśli chodzi o wagę, to ja też specjalnie nie przybieram na wadze, gdyby nie
          odstający brzuszek to nie byłoby widac, że nas jest dwie smile Widocznie tak musi
          być.

          A my z Hanusią ostatnio odkrywamy największe skarby świata: młodą fasolkę
          szparagową, kalafior (również w wersji sałatkowej z jogurtem), truskawki,
          czereśnie, wreszcie czerwone pomidory. Polecam i Wam - ja uwielbiam lato m.in.
          za jego różnorodność warzywno-owocową.

          pozdrawiam cieplutko i zycze udanego weekendu!
          ingutka@hanutka
          • kubowa Re: o krok do przodu 11.06.04, 19:06
            pogoda dzisiaj sliczna, to prawda, my choc na kilka godzin pojechalismy do
            naszego lasku, bylo przeuroczo, az zal wracac.
            jesli o warzywka chodzi, to my tez ostatnio co drugi dzien fasolka szparagowa
            na przemian z salatka pomidorowa. dzisiaj mlode ziemniaczki i cukiniasmile
            pychotka.
            jak dobrze, ze juz weekend. ingutka, co z twoim urlopem? nie dostalas w koncu?
            idz odpoczac, poloz sie na trawie i delektuj widokiem mroweksmile

            chodzicie juz do szkoly rodzenia? jesli tak, to jakie wrazenia? jakie macie
            zajecia?
            buziaczki
            • ingutka Re: o krok do przodu 11.06.04, 22:01
              No niestety, w końcu wylądowałam w piątek w pracy, ale to już za mną smile Jutro
              w ramach odpoczynku wybieram sie ze swoją 3,5 letnią siostrzenicą do nowego
              słoniarium - to bedzie frajda, Zosia uwielbia słonie.

              My do szkoły rodzenia wybieramy się w lipcu - warszawa przeżywa boom w szkołach
              rodzenia i nie ma wolnych terminów, chcieliśmy na czerwiec ale się nie udało.
              Kubowa, napisz nam jak tam było na pierwszych zajęciach. My się śmiejemy, że
              pewnie pierwszy i ostatni raz w życiu pójdziemy razem do szkoły (ja,mąz i
              Hanka wink)

              pozdrawiam Was cieplutko
              ingutka@hania
              • juleg glukoza 12.06.04, 10:57

                • exilvia szkoła rodzenia 12.06.04, 12:20
                  a ja idę do szkoły rodzenia już w ten poniedziałek (14 czerwca). od 26. tygodnia można - więc się zdecydowaliśmy teraz. może mi tam powiedzą, jak się nie denerwować na egzaminach, które mi jeszcze pozostały. zajęcia są b. blisko mnie, prowadzone przez położną ze szpitala, z którego lekarz mnie prowadzi. nie wiem, czy będę tam rodzić. jeśli wszystko będzie dobrze - to się zdecyduję tam rodzić w wodzie, mają niski procent nacinań krocza u pierwiastek i komfortowe warunki porodu - każda kobieta ma pokój osobny. tylko, że nie robią zzo. dlatego się waham. ale najbardziej chciałabym w wodzie rodzić, dlatego potrzebny mi certyfikat skończenia szkoły rodzeniasmile najbardziej w opisie tej szkoły spodobały się nam 'spotkania absolwentów'.. bo to tak zabawnie brzmi wink
                  brzuch mam już duży. pępek mi znika! Kosmik jest bardzo aktywny. wydaje mi się, że nawet po żebrach mnie już boleśnie kopie.
                  ja się żywię głównie owocami sezonowymi czyli czereśniami i truskawkami. a niedługo następny owoc sezonowy czyli.. arbuz wink
                  dokuczają mi kurcze łydek od czasu do czasu. mam też zapalenie nerek czy układu moczowego i zakażenie pochwy. ale jestem już pod koniec leczenia smile
                  ok.. wracam do nauki!
                  papa! smile))
                  • kubowa Re: szkoła rodzenia 12.06.04, 14:18
                    lo matko! a jakies dobre wiadomosci???smile) trzymaj sie dzielnie z tymi
                    chorobskami! no i napisz w poniedzialek jak bylo w szkole rodzenia, ja ide we
                    wtorek, tez napisze.

                    buziaczki
                • kubowa Re: glukoza 12.06.04, 14:15
                  hej hej,
                  wiesz, ja musialam jechac dwa razy. najpierw naczczo na morfologie itp, wypilam
                  glukoze (niech ja szlag) i wrocilam po godzinie. to chyba ma wiekszy sens,
                  skoro wyniki maja byc rzetelnesmile
                  pogoda faktycznie do niczego, do tego wszystkiego nastroje ponuresad ja zwariuje
                  przez te hormony!! czy wam tez tak daja do wiwatu? wpadam we wscieklosc przy
                  byle powodzie i awantura gotowa. juz sama ze soba nie moge wytrzymac i nie mam
                  pojecia co z tym robic? pomozcie!!!

                  buziaczki
                  • exilvia samopoczucie 12.06.04, 14:46
                    właśnie mi tez by się przydała jakaś dobra rada na lepsze samopoczucie. jestem w kiepskim stanie psychicznym - wszystko przez egzaminy na studiach. zawsze bardzo przeżywam sesje, ale teraz jest jeszcze gorzej, bo nie mogę mieć przecież żadnego egzaminu na wrzesień! na razie wszystko do przodu... ale przede mną jeszcze 2 egzaminy. stres egzaminacyjny bardzo wpływa na moje maleństwo, co jeszcze bardziej pogarsza mój stan. i tak się kółko zamyka. poza tym - nic innego nie robię, tylko siedzę w książkach. jeszcze ponad tydzień stresów... a potem zobaczymy. z utęsknieniem czekam na wolny dzień. i wyrwanie się z miasta.
                    • ingutka Re: samopoczucie 12.06.04, 23:58
                      Moim sposobem na złe samopoczucie jest...sen smile oczywiście o ile nie jestem w
                      pracy, to znaczy w pracy też mam kryzysy senne, ale nie za bardzo wypada,
                      chociaż czasem myślę, żeby się kimnąć pod biurkiem chociaż przez 10 min. wink)
                      exilvia - trzymam za Ciebie kciuki, na pewno poradzisz sobie z egzaminami -
                      maleństwo doda ci sił i energii, bo tez pewnie nie chce zdawać egzaminu we
                      wrześniu smile
                      Odnośnie glukozy - to zgadza się, najpierw trzeba pobrać na czczo, wypić
                      obrzydliwą glukoze -nie zapomnij dodać cytryny (i tak świństwo obrzydliwe) a po
                      godzinie znowu pobranie. Pytałam się pielęgniarki, to musi być godzina, co
                      najwyżej z odchyłem 10 min, później już znacznie poziom glukozy spada.
                      Najlepiej wziąć książkę i poczekać pod gabinetem.

                      Ja też czekam na wakacje. Trzymajcie się ciepło i piszcie jak tam na szkołach
                      rodzenia!
                      ingutka&hanusia
                      • exilvia egzaminy 13.06.04, 14:45
                        > exilvia - trzymam za Ciebie kciuki, na pewno poradzisz sobie z egzaminami -
                        > maleństwo doda ci sił i energii, bo tez pewnie nie chce zdawać egzaminu we
                        > wrześniu smile

                        no i co dwie głowy to nie jedna wink
                  • kornelcia75 Re: glukoza 14.06.04, 23:32
                    witam w którym tyg ciązy miałyscie badanie glukozy?pozdrawiam
                    • kubowa Re: glukoza 15.06.04, 15:37
                      podobno trzeba miec ukonczone 24 tyg.
                      • redmiss Re: glukoza 25.06.04, 11:54
                        Cześć Dziewczynki. Powiedzcie mi proszę jak się bierze tą glukozę? Mam zamiar
                        udać się do przychodni w poniedziałek i nie wiem, czy zabrać już ze sobą
                        rozpuszczoną? jak tak, to nie wiem czy to się rozpuszcza w szklance wody, czy w
                        litrze? zupełnie nic nie wiem. Jak Wy to robiłyście? Pozdrawiam.

                        p.s. dodam, że mam już glukozę kupioną.
                        • kornelcia75 Re: glukoza 25.06.04, 13:52
                          witam ja byłam przedwczoraj z kupiona glukoza zarejestrowałam sie o 7 i weszłam do Pan laborantek (stwierdziła ze bez kolejki mogłam wejsc ,najpierw wypic a potem sie rejestrowac bo szkoda czasu)Rozpusciła mi to z letnia wodą w małym plasikowym kubeczku i wymieszała.Wypiłam,wyszłam na poczekalnie i tam przez godzine siedziałam czytajac sobie ksiazkę.pierwsze 10 min czułam sie słodka hehehe troche nie dobrze ale potem mineło.Po godzine pobrały krew.Maz wyniki odebrał po 17 niestety duzy bo 193,buczzałam i zadzwoniłam do ginka.Dzis dał mi skierowanie na badanie w pon.juz 75 musze wypic fuuu.Oby wynik był ok.Martwie sie a i do dzis jestem na diecie.Tobie zycze wyniku w normie.AAA...laborantki pytały czy mam cytryne bo chyba mozna sobie ja wcisnac,nie miałam moze Ty wez.Pozdrówka,ja i Maks na dietce
                          • kubowa Re: glukoza 25.06.04, 15:37
                            kornelcia, nie martw sie, podobno ten drugi wynik rzadko za wysoki wychodzi, ja
                            juz robilam powtornie to badanie i tym razem wynik byl ok, tyle, ze sie
                            musialam wiecej napicsad ale z cytrynasmile)
    • exilvia 26. tydzien - na kiedy termin 12.06.04, 14:51
      czy któraś z Was jest w 26. tygodniu? na kiedy macie ustalony termin porodu? bo ja sobie wyliczałam tylko na sucho (w internecie i przez takie 'kółko' Elevit). a podobno można też przez badanie USG - rozwój płodu (?). wiem, że te daty się przewaznie rozmijają z faktyczną data porodu. ale chyba muszę zacząć sobie planować wrzesień smile
      • juleg samopoczucie 13.06.04, 10:28

        • exilvia Re: samopoczucie 13.06.04, 14:49
          no właśnie ja też bardzo źle znoszę sesje. chociaż od 3 klasy szkoły podstawowej zdaję co pół roku co najmniej jeden egzamin, to nie mogę się do nich przyzywczaić i każdy poszczególny jest dla mnie wielkim stresem. oblałam w życiu bardzo mało egzaminów (3 na te kilkadziesiąt, które za mną) i to przeważnie słusznie (jeden jest wyjątkiem). no i zawsze zakładam, że nie zdam. to chyba złe nastawienie.. sad
    • ingutka ile zjadacie w ciagu dnia? 14.06.04, 15:23
      Cześć,

      Moze to nudny temat, ale zaczął mnie nurtować w związku z tym, że brzuch rośnie
      ale waga bardzo, bardzo powoli. Ile zjadacie w ciagu dnia? Co stanowi Wasze
      stałe posiłki? Zaczęłam czytać, że trzeba zjadać ok.2500 kcal no i ja chyba
      tyle nie zjadam.
      Jeśli macie chwilkę to opiszcie jak to wygląda u Was dieta ciężarnej.

      pozdrawiam z pochmurnej wwy
      ingutka&mała
      • exilvia Re: ile zjadacie w ciagu dnia? + kurcze stóp i nóg 14.06.04, 15:34
        główne moje pożywienie stanowi kilogram czereśni, pół kilo truskawek i trzy garście pastylek (witaminy, minerały, rutinoscorbin i leki na drogi moczowe) wink

        rano jem jogurt albo kanapke. wieczorem obiad. w nocy kanapke lub jogurt smile

        chciałabym tez się poskarżyć na okropne bóle w łydkach i stopach. kurcze mięśni jakieś mnie łapią. naprawdę potworny ból sad biorę magnez... ale nadal je mam. może znacie na nie jakiś sposób?
        • ingutka Re: ile zjadacie w ciagu dnia? + kurcze stóp i nó 14.06.04, 16:20
          Ja też ostatnio mam kurcze mięsni. Raz złapało mnie na stopie i wracało falami
          co parę minut, bolało tak strasznie, że chciało mi się wyć..pozostałe są do
          wytrzymania. Mąż poradził mi naciągnąć dokładnie mięśnie na nodze/stopie (bo ja
          tam najczęsciej mam), tylko stopę wygiąć nie jak baletnica tylko w druga
          stronę. Podobno pomaga (przetestował to na sobie wink. Poza tym magnez...

          A dieta moja widzę nie różni się specjalnie od Twojej. Niech żyją owoce warzywa
          sezonowe!!(ja ostatnio mam ochotę na fasolkę szparagową z bułeczką - już
          pochłaniam drugi kilogram mniam mniam). Zreszta kończe ten temat jedzenia, bo
          tu w pracy umrę z głodu, a jedzonko niestety w domu wink)
          • juleg Re: ile zjadacie w ciagu dnia? + kurcze stóp i nó 14.06.04, 18:22

            • kubowa Re: ile zjadacie w ciagu dnia? + kurcze stóp i nó 14.06.04, 21:43
              ja tez mam skurcze, wieczorem jak sie poloze to najchetniej pozbylabym sie
              konczyn. ale wtedy z pomoca przychodzi mi kuba, ktory dzielnie masuje te moje
              coraz bardziej tluste lydkismile kochany kubus!smile ja jem sporo, za to za malo
              pije, za co obrywam i od kuby i od dr.
              dzisiaj odebralam wyniki glukozy i niestety poziom mam zdecydowanie za wysoki.
              za tydzien powtarzam badanie, tym razem wypije 70smile jesli znow wyjdzie, ze jest
              za wysoko to sie chyba zalamiesad((
              w ogole brzuch mnie ostatnio boli a pan dr taki sobie byl zadowolony z
              dzisiejszego badaniacrying musze duzo polegiwac buuuu

              jutro ide do szkoly rodzenia. ale cos mi checi i zapal odeszlisad
              buziaczki
            • exilvia Re: ile zjadacie w ciagu dnia? 14.06.04, 23:52

              no właśnie mi też się mało mieści na raz w żołądku. przez co/dzięki czemu nie jem dużo. bo nie mogę cały czas myśleć o jedzeniu.. i zapominam smile ale to wszystko nie znaczy, że jestem szczupła. o nie! sadełko dostrzegam, ale się tym nie przejmuję. wręcz przeciwnie. dziś wypatrzyłam w Leclercu śliczną czerwoną, obcisłą sukienkę, którą zamierzam sobie kupić... wink))

              ps. kurcze stóp dziś doprowadziły mnie 2 razy do płaczu crying to chyba przez egzaminacyjne stresy (zdalam!smile)
              • kubowa Re: ile zjadacie w ciagu dnia? 15.06.04, 15:38
                gratulacje exlivia!!!!!!! wreszcie sobie odpoczniesz i odstresujesz sie!!!
                • exilvia dzięki,ale.. 15.06.04, 17:47
                  dzięki Kubowa, ale zdałam dopiero część egzaminów. jeszcze trochę stresu przede mną.
    • exilvia złamałam się... 15.06.04, 14:20
      byłam dziś w Leclercu i weszłam na dział dziecięcy. oczywiście nie wyszłam spomiędzy półek z pustymi rękami. kupiłam Kosmikowi body w niebiesko-białe paseczki z trzema zajączkami, które sfruwają z nieba na parasolach i skarpetki, które wyglądają jak trampki - mają nawet sznurowadła! nie mogłam się powstrzymać! dobrze, że teraz nie mam czasu, żeby chodzić po różnych skelpach dla dzieci... bo bym tam zostawiła wszystkie pieniądze. a miałam sobie czerwoną sukienkę kupić...
      • juleg ubranka 15.06.04, 14:36

        • poleczka2 Re: 15.06.04, 22:27
          Witam dziewczyny. Z tymi ubrankami to ja znam ale mam trochę na 56 cm. Syn
          urodził się mały, 2999 kg po czym szybko zrzucił wagę i mieliśmy problem z
          wróceniem do początkowej wagi. Ubranka na rozmiar 56cm nosił do drugiego
          miesiąca życia. Też nic nie miałam na początku ale jak go położna ubrała w
          ubranka 62 cm to topił się w nich więc teraz mam trochę z pierwszego rozmiaru.
          W sobotę byliśmy z synem na wyprzedaży i kupiłam za grosze malutką różowiutką
          sukieneczkę. Nie wiem czego się spodziewamy ale kosztowało to tyle, że
          pomyślałam, a raz kozie śmierć, najwyżej wydam.
          Jeżeli chodzi o pytanie ingutki to odpowiem tak, że ja bardzo niewiele jem.
          Nadal nic nie przytyłam i bardzo się z tego cieszę. Na śniadanie jem talerz
          płatków kukurydzianych i skibkę chleba z czymś tam. Potem jem lunch z Olkiem
          koło 12ej, skibkę chleba z jajecznicą, robię omlet albo mini pizzę itd. Potem
          obiad którego zazwyczaj nie zjadam i na kolację jem znowu płatki. Czasami zjem
          jabłko.
          Od czasu gdy mieszkam w Wlk Brytanii nie mogę się najeść truskawek które
          uwielbiam. Podczas sezonu rodzice zawsze kupowali kilogramy truskawek na rynku
          gdy z nimi mieszkałam i bardzo za nimi tęsknię. Tutaj truskawki są bardzo
          drogie, pół kilo kosztuje ponad L2 i chociaż mogłabym pójść zrywać sama i wtedy
          objeść się tymi na krzaczku to jednak w ciąży nie chcę jeść nie mytych.
          U nas bardzo gorąco, dzisiaj było w ciągu dnia 28 stopnii w cieniu, syn obudził
          się o 6ej rano więc jestem zmęczona i zaraz chyba pójdę spać.
          Pozdrawiam wszystkie mamy.
          • ingutka Re: 15.06.04, 23:08
            cześć poleczko, współczuję, że nie macie tylu truskawek, ale zapraszamy do
            Polski na wielkie truskawkowe obżarstwo, to dobry pretekst, żeby przy okazji
            skusić się i na czereśnie smile) No i można by zorganizować fajne spotkanko mam.

            exilvia - wiem jak sie czujesz, trzymaj się dzielnie, już prawie sesja z głowy,
            a obiecaj sobie, że jak zdasz ostatni egzamin to pójdziecie z Kosmą na
            największe lody - niech on też ma coś z życia smile

            Ja zyję w wielkim kołowrocie, praca, magisterka i inne. Natomiast Tobie Kubowa
            i innym mamom z dziećmi już na tym świecie polecam wycieczkę do zoo - byłam w
            sobote i było przesympatycznie, aż nie chciało się wychodzić. Tylko nie
            zapomnij o bułce/marchewce dla osiołka lub kóz bo ich karmienie to masa frajdy
            dla dzieciaków.
            A w przyszłym tygodniu, jak się uda, pojadę na mazury!!!wszystko w rękach
            szefowej.

            dobranoc wszystkim, karaluchy pod poduchy!
            ingutka@hanusia
            • pyrtol Re:Samopoczucie i inne zale :) 16.06.04, 15:48
              Czesc!
              To ja Wam tez sie pozale! W Ameryce upaly plus taka wilgotnosc jak w saunie,
              jak wychodze na zew to mam odruch zwrotny, wiec nie wychodze jak nie musze,
              zero spacerow itp ( temp bez wilgotnosci 33 C!!). MOja coreczka jest nieznosna,
              wykancza mnie nerwowowo, ciagle rozrabia a ja ciagle na nia wrzeszcze!!!
              Codziennie mam bolesne skurcze macicy( lekarz mowi ze jest ok, choc szyjki mi
              nie sprawdzila!!!), zgaga mnie pali po kazdym posilku, boli mnie tez kregoslup.
              Surcze w lydkach mam czasami, ale bardziej mnie meczy bol w posladku ( nerw
              kulszowy czy cos takiego). Czuje sie jak niepelnosprawna!! Do tego czeresnie sa
              tu strasznie drogie na szczescie truskawki nie, ale pewnie i tak drozsze niz w
              Polsce, za to wlasciwie dostepne przez caly rok. Do tego wszystkiego 28 lipca
              wracamy do Polski na stale, obecnie szukamy mieszkania w Krakowie do kupienia
              bo nie mamy gdzie mieszkac. A na koniec koncow moja kochana tesciowa
              dowiedziala sie w Dniu Matki ( sic!!) ze ma guza na macicy i wczoraj poszla do
              szpitala, bedzie operowana. My sie tu martwimy jak nie wiem, ale chcemy byc
              dobrej mysli. Mam nadzieje, ze to wszystko sie dobrze skonczy.Acha przede mna
              tez jeden egzamin z jezyka, a tak mi sie nie chce uczyc . BUUUUUUUUUUUU
              Zdolowana Ola
              • ingutka Re:Samopoczucie i inne zale :) 16.06.04, 16:23
                Ola nie martw się,
                Twoja mała łobuzuje może dlatego że i na nią ta pogoda tak działa. Dolegliwości
                ciązowe to niestety taki smaczek ciąży, ale przecież warto troche sie pomęczyć,
                żeby nosić w sobie to nowe życie. A taka pogoda jak u Ciebie to w
                Polsce "luksus", więc na razie wygrzej się i naciesz się słoneczkiem, bo już
                wrócisz to pochmurnego i deszczowego Krakowa.
                Trzymam kciuki za Twoja teściową - najwazniejsze,że tak błyskawicznie się nią
                zajęto. Wszystko bedzie dobrze, wiem dobrze jak to jest, bo też przechodziłam
                przez taką sytuację - moja teściowa miała takiego guza, już jest po
                chemioterapiach i jest wszystko dobrze, bardzo się cieszymy. Zamiast zamartwiać
                się, postaraj się pogadać z teściową i podtrzymać ją na duchu - chociaż ja
                miałam słabe konakty z moja, to wiedziałam, jak jej to jest potrzebne, ta
                świadomość, że jesteśmy z nią, ze odwiedzamy, pamietamy. Musi być dobrze!

                Poza tym nos do góry, zycie jest piękne przecież!
    • ingutka Poznajmy się! 16.06.04, 16:32
      Drogie Dziewczyny,
      Mam dla Was propozycję, już prawie 2/3 ciąży za nami, a my znamy się tylko od
      strony brzucha wink Moze tak poznamy się troszkę bliżej?
      Na dobry początek zacznę ja:
      oczywiście mam na imię Inga wink Mam 27 lat, męża zwanego Dyziem i dwa szalone
      koty (kocice). Interesuję się wieloma rzeczami, największą moja miłością są
      chyba książki, w swoim czasie pasjonowalam sie wilkami ,tańcem (m.in.flamenco),
      łażeniem po górach. Lubię cieszyć sie życiem, jego wyjatkowymi chwilami w tym
      maratonie wzlotów i upadków. Pracuję..nie o pracy nie bedę pisać wink) W lipcu
      zapewne będę sie bronić na magistra.
      To bedzie moje pierwsze dziecko, Hanusia, a termin porodu mam na 7.10.
      I jeszcze dodam, że mój znak zodiaku to rak smile)

      PS. jako że ja zawsze próbuję sobie wyobrażać z kim rozmawiam dodam, że jestem
      szczupłą brunetką średnio-wysoką.

      Zapraszam i Was!
      • juleg Re: Poznajmy się! 16.06.04, 17:11
        No proszę jak się nasz wątek rozkręcatongue_out
        Jak może ktoś się domyślił( a może i niesmile) mam na imię Juliabig_grin i 23 latka. Od
        czterech lat mam cudownego mężulka Szymka mojego rówieśnika. Bardzo szalony był
        ten nasz ślub, wszyscy byli w ciężkim szoku, że w wieku 19 lat chce nam się
        tego typu zabiegów, no ale na wariatów nie ma radysmile Swej decyzji nie żałujemy
        i nie możemy się już doczekać kochanego Antka. Interesujemy się szybownictwem
        zwłaszcza mąż a ja jeszcze bawię się w malarstwo, skończyłam też szkołę
        plastyczną. Teraz jestem na zdrowotnym urlopiku a studiuję hungarystykę na UW a
        Szymek na Polibudzie. Mogłabym jeszcze tak wymieniac i wymianiac rózne
        informacje na nasz temat, ale tak w skrócie to chyba juzbig_grin Aaaaa wygląd to
        jestem wysoką, szczupłą babeczką o ciemnym namaszczeniusmile
        • pyrtol Re: Poznajmy się! 16.06.04, 17:31
          Czesc!
          Mam na imie Ola, mam 29 lat ( oj jak duzo smile). Od trzech lat mieszkam w USA,
          wraz mezem moim kolega z klasy licealnej smile Pobralismy sie trzy lata temu,a
          tydzien po slubie wyjechalimy zza ocean (praca meza). Dwa lata temu urodzilam
          coreczke, a teraz oczekuje mojego syneczka ( ciaza niespodzianka smile). Porod mam
          wyznaczony na 28 wrzesnia. Ukonczylam kulturoznawstwo o specjalnosci
          filmoznawstwo na UJ. W lipcu wracamy do Polski i zaczynamy zycie od nowa, czego
          bardzo sie boimy. Pochodzimy ze Slaska. Moj maz pasjonuje sie fotografia, ja
          filmem i podrozami, poznawaniem nowych kultur. Dzieki pobytowi w Ameryce mialam
          wspaniala okazje poznac nowych ludzi i ich obyczaje, jezyki, wierzenia. To byla
          ( jest) fantastyczna przygoda. Tesknie za Polska,ale wiem, ze jak bede w Polsce
          to bede tesknic za Ameryka, choc na pewno wiecej mnie wiaze z krajem.
          Planowalam poszukiwania pracy w Krakowie jeszcze przed powrotem do Polski, ale
          musze troszke poczekac az maluszek podrosnie bo nie mam z kim dzieci zostawic.
          No ale pracy nie znajduje sie w jeden dzien wiec jak tylko wroce to zaczynam
          poszukiwania.
          Jestem szczupla, piwnooka dziewczyna, o nieokreslonym kolorze wlosow ( taki
          mysi blond) smileobenie zwana Brzuchaczkiem.Jesli ktoras z Was jest z Krakowa, to
          moze mi pomoze w szukaniu ginekologa i szpitala??
          Pozdrowienia
          Ola
      • exilvia Re: Poznajmy się! 16.06.04, 17:43
        Dobry pomysł!
        Ja nazywam się Ida. Jestem studentką (filozofii i socjologii).Mam 23 lata. Tata Kosmy (nasze pierwsze dziecko) nie jest na razie moim mężem, ale najprawdopodbniej w przyszłym roku zostaniesmile Ciąża nie była planowana, mimo to świetnie nam się układa razem. Z małymi zgrzytami czasami, bo wcześniej nie mieszkaliśmy razem. Tzn przeważnie ja spałam u niego albo on u mnie, ale to jeszcze nie było takie poważnesmile Wygląd zewnętrzny: jestem niewysoka, wagowo średnia (nie chuda, nie gruba... taka kobieca,zaokrąglona tu i ówdzie), naturalnie jestem blondynką, ale teraz moje włosy mają rudo-brązowy kolor(pasuje mi, wyglądam,jakbym miała naturalnie ciemne włosy). uwielbiam studiować, czytać książki i oglądać filmy (zdawałam nawet na filmoznawstwo na UJ..niestety,a może stety nie dostałam sie). mieszkam w Lublinie, dlatego lubię i góry i morze --wszędzie daleko! smile jestem wrześniowa panną - pewnie tak jak mój synek smile)
        pozdrawiam!
        • juleg Re: Poznajmy się! 16.06.04, 19:12

          • exilvia Re: Poznajmy się! 16.06.04, 19:32
            smile))
            tak - `80 smile ale mój Jacek trochę starszy - '72 smile
            • kubowa Re: Poznajmy się! 16.06.04, 22:40
              jejku, dziewczyny, ale szalejeciesmile))
              ja sobie skonczylam 30 latek i spokojnie patrze na to, co sie teraz bedzie
              dzialosmile moj kuba jest mlodszy ode mnie o 4 latka, ale madruje sie, jakby byl
              starszy (bo jest filozofem). ja skonczylam anglistyke na UAM w poznaniu (kiedy
              to bylosmile a teraz jakby robie doktorat na ILSie w wawie, ale nic nie robie, bo
              mi ciaza zakloca grzebanie w ksiazkachsmile kube poznalam dwa lata temu w pracy i
              tak od pierwszego wejrzenia wciaz sie kochamysmile tak w ogole od 3 lat jestem
              rozwodka i bardzo sie z tego ciesze, bo ojciec patryska to ... szkoda gadac! w
              kazdym razie 3 lipca wychodze ponownie za mazsmile a cosmile kuba i patryk to tandem
              nie do pobicia, chlopaki za soba przepadaja, a maly ma z kuba lepszy kontakt
              niz ze mnasmile mamy tez psa Muke, kota Kota i rybke_co_sie_marnujesad poza tym
              oboje jestesmy z kuba muzykami (ja z papierem, kuba bez, za to z zespolemsmile i w
              naszym domu bez przerwy sie gra i spiewa i slucha muzyki. acha, kuba jest
              warszawiakiem, a ja pochodze znad morza (przenioslam sie tu po rozwodzie). jak
              wygladamy to widac na naszej stronce (link ponizej). a teraz czekamy na kajunie
              (chyba) i juz sie doczekac nie mozemy!!!
              buziaczki
              • poleczka2 Re: Poznajmy się! 20.06.04, 22:30
                Hej Kubowa, ja też ukończyłam anglistykę w Poznaniu tylko chyba później, ja w
                1999 roku. Pozdrawiam.
                • poleczka2 Re: Poznajmy się! 20.06.04, 22:44
                  I jeszcze napiszę, że dobrze, że napisałyśmy coś o sobie, przynajmniej wiemy z
                  kim mamy przyjemność smile
                  Ja już nie mogę się doczekać porodu, bardzo mnie boli kręgosłup jak często
                  stoję. Dzisiaj był Dzień Ojca w Wlk Brytanii ale mój mężuś miał jakieś sensacje
                  żołądkowe. Zrobiłam rano 2! ciasta czekoladowe dla niego i potem zaprosiłam
                  teściową na kawę po południu i wizyta była całkiem miła. Z teściową nie zawsze
                  nam się układa ale staramy się ze względu na syna.
                  Trzymajcie się, pozdrówka
                • kubowa Re: Poznajmy się! 21.06.04, 14:14
                  no nie mow!!! ja tez w 1999!!!! u kogo pisalas prace???? ja u prof. kopytkosmile)
                  kochany psorek
                  • poleczka2 Re: Poznajmy się! 21.06.04, 15:02
                    Ja najpierw u profa Fisiaka ale potem dokończyłam u Krygiera. Z historycznej
                    oczywiście.


                    kubowa napisała:

                    > no nie mow!!! ja tez w 1999!!!! u kogo pisalas prace???? ja u prof.
                    kopytkosmile)
                    > kochany psorek
                    • kubowa Re: Poznajmy się! 21.06.04, 21:34
                      a ja najpierw pisalam u lwa, ale jak zapoznalam sie z jego wymaganiami to mi
                      sie slabo zrobilo i sie przenioslam na socjolingwistyke!
                      • poleczka2 Re: Poznajmy się! 22.06.04, 14:44
                        Cholernie dobrze wspominam te studia. W tym roku wybija 5 lat od ukończenia. Od
                        czasu zakończenia studiów w ogóle nie miałam nic wspólnego z językiem,
                        staroangielskim itd, chciałam robić doktorat u dra Wellsa w Londynie z fonetyki
                        ale niestety chcieli żebym najpierw poszła na dwuletnie studia postgraduate bo
                        nasz mgr nie liczy się jako tutejszy masters tylko jako BA a tego nie chciałam.
                        Cały czas byłam w edukacji i chciałam sobie trochę odpocząć. Doktorat też bym
                        chciała zrobić ale raczej jest to marzenie ściętej głowy w moim przypadku, za
                        bardzo się już chyba odpępowiłam od tematu. Teraz raczej chciałabym zrobić
                        położnictwo za jakieś dwa lata i zająć się tym kierunkiem (mam tutaj bardzo
                        dużo znajomych położnych więc i pomoc będzie) ale też nie wiem jak sobie
                        poradzę z dwójką dzieci. To tylko trzy lata studiów ale już będę wtedy po 30tce
                        i pewnie nie będzie mi się chciało.
                        W każdym razie fajnie "spotkać" kogoś z roku na tym forum. Trzymaj się.
                        • kubowa Re: Poznajmy się! 22.06.04, 15:42
                          no, niestety, z wiekiem to juz trudniej zabrac sie za studia. ja zaczelam robic
                          doktorat rok temu, cos tam napisalam, potem rodzina wziela gore, teraz ciaza,
                          pewnie bede musiala zaczac od nowasmile ale plan juz mam, profesora tezsmile w
                          poznaniu postukali sie w glowe jak powiedzialam, ze chce robic dr, kazali mi
                          zajac sie MBA i otwierac biznes. a ja sie do tego nadaje jak moj kot do
                          tenisa. wiec zaczelam robic ten doktorat w wawie (ale powiem ci, ze warszawscy
                          prof. to w ogole nie wiedza co w trawie piszczy, w porownaniu z tymi z poznania
                          to amatorzysad dobrze, ze mam kontakt z dwiema prof. z poznania i one mi od
                          czasu do czasu podsylaja linki do materialow, kochane kobitki, calkiem
                          bezinteresownie to robia). ale tez juz myslalam o zmianie kierunku, i
                          wyszukalam sobie takie podyplomowe studia z terapii grupowej opartej na sztuce
                          (bo ja jeszcze do tego wszystkiego mam dyplom pianisty - na co mnie on?smile i tak
                          mnie to zaintrygowalo, ze jak uzbieram pieniazki to moze za rok zrobie te
                          studia... kto wie? no bo trzeba cwiczyc te szare komorki poki jeszcze sie po
                          glowie szwendajasmile)
                          buziaczki
                          • poleczka2 Re: Poznajmy się! 22.06.04, 22:37
                            Właściwie nie wiem co się dzieje u ludzi z roku (utrzymuję kontakt tylko z
                            jedną koleżanką z sąsiedzkiej grupy brytyjskiej) ale wiem, że kilka osób
                            zostało na studiach doktoranckich. Ja też bardzo chciałam być na tych studiach
                            tylko że chciałam też wyjechać i magnetyzm wysp przemówił silniej. W sumie nie
                            żałuję ale chciałabym mieć dra przed nazwiskiem.
                            A tam, może zrobię to położnictwo jak się zepnę. Na razie jestem w domu z synem
                            i dobrze mi tak. Pozdrawiam.
      • mona75 Re: Poznajmy się! 17.06.04, 13:00
        To ja też się przedstawię.

        Monika, rocznik 75, w 24 tc i od prawie 2 tygodni mężatka. Pojechaliśmy sobie
        do PAryża na tydzień i wzięliśmy ślub w konsulacie. To była secret action i po
        fakcie powiadomiliśmy rodzinę i znajomych.
        Pochodzę ze Śląska, ale od prawie 5 lat mieszkam w stolycy, tu skończyłam
        studia (politologia). Na razie mamy 1 maleństwo - 4 letniego cudownego kociaka.
        Prócz tego mamy parę rybek ale one mnie nie kręcą.
        Najbardziej kręcą mnie konie i jazda konna, no ale teraz nie mogę, buuuuuu!
        No ale termin mam na początek października więc jak dobrze pójdzie to może już
        w listopadzie będę mogła znowu jeździć (chodziaż jestem pełna obaw jak to jest
        z tym gojeniem ran po porodzie. Będziemy mieli synka.

        P.S. Od 1 lipca idziemy do szkoły rodzenia na Lokajskiego, czy ktoś tam jeszcze
        się wybiera?
        • redmiss Re: Poznajmy się! 17.06.04, 19:16
          Mam na imię Agnieszka, rocznik 76. Mieszkam na Śląsku, w średnio dużym mieście,
          które bardzo lubię. Jestem pierwszy raz w ciąży. Mieszkam we własnym mieszkanku
          z Tomkiem, tatusiem brzuszka. Nie jesteśmy małżeństwem, znamy się od 2 lat a
          połączyła nas wielka miłość, o jakiej się czyta w romansach (nigdy bym nie
          przypuszczała, że coś takiego mnie spotka). Samo nasze spotkanie i poznanie się
          to wielki zbieg okoliczności i doszliśmy do wniosku, że tak poprostu musiało
          być. Obecnie nie studiuję, przerwałam naukę na 3 roku z powodów, między innymi
          finansowych. Do tej pory pracowałam w firmie ubezpieczeniowej na stanowisku
          kierowniczym (bardzo lubię swoją pracę, gdzie mam duży kontakt z ludźmi, dużą
          samodzielność i sama sobie układałam system pracy - tak zawsze chciałam).
          Jestem nie-niską, nie-wysoką, nie-grubą, nie-chudą, nie-blondynką ani nie-
          szatynką (zależy jaki mi kolor wyjdzie wink) o oczach, jak Tomuś mówi,
          ślicznych, migdałowych. Rozgadana, roześmiana, trochę szalona przyszła mamuśka.
      • sylwia32 Re: Poznajmy się! 20.06.04, 20:44
        Cześć mam na inmię Sylwia i mam 32 lata ( uff! ).Jestem w 22 tyg ciąży i
        strasznie dokuczają bóle w prawym boku.Jestem obecnie na L4, a tak to pracuję w
        banku i mam bezpośredni kontakt z ludźmi co bardzo lubię , choć wolałabym
        pracować w szkole , ale geografów nie chcą w żadnej , gdzie pytałam( to moje
        wykształcenie i zarazem pasja ).Mój mąż ma na imię Marek i ostatnio ma do mnie
        dużą cierpliwość , ponieważ moje samopoczucie i nastrój zmienia się z
        prędkością światła .Mamy prawie siedmioletnią córkę , która ostatnio przechodzi
        ciężki okres określenia samego siebie( to rozmowa na dłuższą chwilę, może
        kiedyś przy dołku się wypłaczę ).Bardzo bym chciała aby któraś z Was która ma
        termin na koniec października odewała się do mnie , bardzo mi brakuje takiego
        wsparcia.
        pozdrawiam
        sylwia
      • irazone toxoplazmoza 22.06.04, 17:03
        przezylam w zeszlym tygodniu wielki stres... odebralam wyniki badan na
        toxoplazmoze i okazalo sie,ze wynik jest dodatni.ginekolozka mnie nastraszyla
        potwornie,ze mały moze byc bardzo powaznie uszkodzony,mimo ze na usg sprzed
        6tyg pokazal sie jako zdrowy i dorodny mlody czlowiek.kazala mi zrobic
        dodatkowe badania i zglosic sie do poradni chorob odzwierzecych.plakalam jej w
        gabinecie,a ona nawet mnie nie uspokoila.dopiero w laboratorium kobieta mi
        wytlumaczyla jak to jest z tymi wynikami.bylam pozniej w szpitalu na zakaznym i
        lekarka calkiem mnie uspokoila,ze takie wyniki ma 40%ludzi na swiecie-po prostu
        mieli kontakt z tym pasozytem... ale przezylam z cala rodzina wielki stres
        przez 2dni. najciekawsze,ze skierowanie na to badanie dostalam w 22tyg,a
        powinnam na poczatku.lekarka prosila,zeby wszystkie kolezanki,siostry i inne
        kobiety namawiac,zeby robily te badania zanim zajda w ciaze,zeby oszczedzic
        sobie nerwow.moze to cos da i zaoszczedzi chociaz jednej tego co ja
        przezylam... pozdrawiam
    • poleczka2 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 16.06.04, 22:31
      To bardzo dobry pomysł.
      Ja mieszkam w Wlk Brytanii, pobraliśmy się z mężem Mikiem cztery lata temu ale
      jesteśmy razem już 8 lat i od tego czasu właściwie już zamieszkuję tutaj.
      Skończyłam anglistykę i trochę uczyłam angielskiego w szkole i na kursach przed
      przyjazdem tutaj. Potem przyjchałam tutaj i pracowałam w sieci telefonii
      komórkowej na stanowisku kierowniczym. Niestety nasza baza została zamknięta w
      końcu listopada a ja nie chciałam pracować na więcej niż dotychczasowe 3h
      dziennie i dojeżdżać 70 km do pracy więc zdecydowałam się odejść i od tego
      czasu jestem z synem w domu. Syn skończył 13ego czerwca 25 miesięcy, ma na imię
      Oluś i jest super towarzystwem w ciągu dnia.
      Termin dokładnie mam na 24.09 i mam cichą nadzieję, że może dziecko urodzi się
      wcześniej (tak ze dwa tygodnie wcześniej) żeby moi rodzice mogli przyjechać
      jeszcze za dobrej pogody i żebym nie musiała się męczyć z tym dużym brzuchem.
      Mam wiele zainteresowań: konie, latarnie morskie (zajmuję się polskimi i
      tutejszymi, należę do kilku stowarzyszeń miłośników latarń i miałam w tym roku
      w planach odwiedzenie trochę latarń ale niestety ciąża nie pozwala).
      Kiedy do Polski przyjedziemy to nie wiem, dopiero w przyszłym roku. Zazdroszczę
      wam truskawek i bycia w Polsce. Trzymajcie się i piszcie o sobie.
      • kubowa co z waszymi szkolami rodzenia? 20.06.04, 18:11
        chodzicie juz? ja bylam na jednych zajeciach, kobieta calkiem do rzeczy, ale
        postanowilam tam nie chodzic, bo po pierwsze turnus wlasnie sie konczy, a po
        drugie, oni glownie cwicza, co ja moge robic sama w domu. maly jest nacisk na
        wiedze teoretyczna i praktyczna zwiazana z porodem. bo co mi z tego, ze wiem,
        ze moge poskakac sobie na pilce, jak wiem z doswiadczenia, ze sa sytuacje,
        kiedy trzeba lezec przed akcja, i nie ma mowy nawet o chodzeniu, ze o skakaniu
        nie wspomne. w ogole powinni w szkolach informowac o roznych przebiegach porodu
        a nie tylko przygotowywac do tego idealnego, ktory zdarza sie moze co 3
        kobiecie? powiedzcie jak jest w waszych szkolach rodzenia? bo ja poki co
        postanowilam nie chodzic, tylko sie o kube martwie, bo on ma mala wiedze
        praktycznasmile tyle dobrego, ze moj dr moze go przeszkolic externistycznie, bo
        kiedys sam taka szkole prowadzil. i chyba na tym poprzestaniemy. chyba, ze
        ktoras z was zarekomenduje nam szkole warta zawracania glowy!
        buziaczki
        dzis w ponurym nastroju
    • kornelcia75 Re: Poznajmy się! 17.06.04, 22:45
      Mam na imię Dorota czyli Dosia mam 28 lat i jestem strzelcem z Gdańska.Mój mąz
      to Marek chodzilismy razem do przedszkola i 8 lat do podstawówki(ale nie zbyt
      się wtedy lubilismy)Po 6 latach szaleńczo się pokochalismy.Jestesmy 5 lat po
      slubie.Mamy piękna bokserkę Bonę.Mąz inreresuje sie fotografią i wszystkim co
      dotyczy starych mercedesów(nalezy do klubu)Ja jestem chemikiem ale pracuje w
      prywatnej słuzbie zdrowia przy...papierach(tylko do konca czerwca)O dzidzie
      staralismy się ponad rok i po pazdziernikowej laparoskopii udało się.Mój synus
      ma 26 tyg termin na 24.09 ale mysle ze moze byc wczesniej bo Maksio juz jest
      duzy.Jestem szatynką o zielonych oczach.Lubie czytac,chodzic na plazowe
      spacery...i jesc zwłaszcza teraz.
      • mamaagnieszka Re: Poznajmy się! 18.06.04, 17:35
        Czesc dziewczyny! Czytam Was juz od dluzszego czasu, ale jakos nie mialam
        okazji sie dopisac. Oczywiscie robie to chylkiem w pracy. Okropnie nie chce mi
        sie ostatnio pracowac. Robie to co absolutnie musze i myk na forum. Czuje sie
        fatalnie z tego powodu, ale z drugiej strony jak nie bylam w ciazy to
        pracowalam za siebie i za innych, teraz nalezy mi sie zwolnic obroty odrobinke,
        nieprawdaz?
        Czuje sie jak dinosaur w waszym gronie, pared dni temu skonczylam 39 lat. Jakos
        to narazie nie dotarlo do mnie. Mieszkam w USA juz 17 lat. Skonczylam
        dziennikarstwo na USlaskim i po studiach przyjechalam na wakacje do rodziny.
        Okropnie mie sie tu nie podobalo, chcialam wracac przed terminem do rodzicow,
        chlopaka i wymarzonej pracy, ktora na mnie czekala. No i wtedy poznalam meza.
        Wszystko przez ta diabelska chemistry! Nagle te Stany wydaly mi sie nie takie
        znowu zle i przestalo mi sie spieszyc do powrotu. Wtedy Grzegorz mowil bardzo
        kiepsko po polsku a ja
        ledwo ledwo po angielsku ( po angielsko to jeszcze jako tako, ale ten
        amerykanski byl dla mnie calkiem nowy) no ale jakos sie dogadalismy i w
        pazdzerniku bedziemy obchodzic 15 rocznice slubu. Mamy synka Julka ktory tez w
        pazdzierniku skonczy 10 lat, no i zeby utrzymac tradycje, okolo 9-go
        pazdzernika ma sie urodzic Oliver Maximilian. Poczatki ciazy mialam z
        przebojami, ale teraz czuje sie nie najgorzej. Wczoraj bylam u lekarza i
        pielegniarki uznaly, ze wygladam bardzo dobrze i taki blask (?!) ode mnie bije.
        Moze i blask, ale i tak czuje sie jak sloniczka. Na plusie mam 9 kg chociz jem
        neslychanie, ochydnie zdrowo. Czasami tak chce mie sie bigos, kapusty,
        kielbasy, ze ledwo moge wytrzymac. A tu nic tylko salatki, owocki itp. Do tego
        musze uwazac na sol, bo mam tendencje do wysokiego cisnienia. Ostatnio Greg sie
        prayznal, ze on to by tak " no, tego, moze by jeszcze jednego dzidziusia, moze
        coreczke, albo co". Zwariowal chlop! Kranik mu sie odkrecil czy co na stare
        lata? Powiedzialam, ze sie zobaczy. Acha, na imie mam Agnieszka, skonczylam
        tutaj Business and Management i teraz marzy mi sie doktoracik. Jak wszyscy beda
        zdrowi to kto wie, moze sie porwe z motyka na slonce. Pozdrawiam Was serdecznie!
        • juleg USG 18.06.04, 23:24
          Na początku witam wszystkie nowe ciężarówki i starebig_grin
          Dziś miałam USG i juz nic nie wiemsmile Mój Antek jakoś tak się wiercił, że pan
          od USG nie mógł potwierdzić, że Antek to Antek i na początku jak jeszcze nie
          wiedzial, że my już wiemy to w ogole powiedzial, że to dziewczynkawink Potem jak
          powiedzialam, że stanowczo ostatnio wykryto u mnie chłopczyka, to powiedział,
          chm faktycznie to chyba nie dziewczynka, ale czy chłopiec... No dobrze zostańmy
          przy chłopcu. Szymon po wyjsciu zaczął mówić śmiejąc się do brzucha- Helenkosmile
          • exilvia brzuch 19.06.04, 01:20
            juleg, u mnie wciąż jest chłopiec, ale wszystko się okaże na USG 3D wink może, jeśli chcecie bardzo znać płeć na 100% takie USG jest dla Was rozwiązaniem? tak chyba o wiele lepiej wszystko widac smile

            ja ostatnio patrzyłam na dziewczyny w 25. tygodniu ciąży i trochę się zdenerwowałam. bo ja jestem w 27., a one miały większe brzuchy ode mnie. dziewczyny, ile macie w pasie? może mój Kosma jest za mały? niby lekarz nic nie mówił na ten temat... ale on w ogóle jest czasami bardzo tajemniczy wink
        • pyrtol Re: Poznajmy się! do mamaagnieszka 23.06.04, 15:06
          Czesc!
          a gdzie mieszkasz a USA, pytam z ciekawosci, ja w Kokomo w stanie Indiana.
          Mnie tez sie Ameryka nie podobala jak przyjechalam, wrecz mialam doly, bo moje
          wyobrazenie o tym kraju w ogole nie pokrywalo sie z rzeczywistoscia, do tego
          Kokomo to nie Nowy York sad ale po trzech latach sie przyzwyczailam, nawiazalam
          znajomosci itd, ale w sumie ciesze sie ze wracam do Polski. chociaz szkoda mi
          ze nie bede rodzic w amerykanskim szpitalu, bo pierszy porod wspominam jak
          wyjazd na wakacje smile
          Ola
      • milenaj9 Re: Poznajmy się! 19.06.04, 16:03
        Czesc dziewczynki,czesto zagladam na to forum i postanowilam sie do Was
        przylaczyc.Mam na imie Milena,jestem z Lublina,mam 23 lata i studiuje na
        ochronie srodowiska.Dzidzia nie byla planowana,o ciazy dowiedzialam sie dosc
        pozno bo dopiero w 11tygodniu,wczesniej mialam problemy z okresem,wiec niczego
        nie podejrzewalam.Jak zobaczylam moja dzidzie na usg to sie poplakalam ze
        szczescia,niesamowite.Termin mam na 24 wrzesnia.Widze,ze Wy juz robicie zakupy
        dla maluszkow,ja tez sie niedlugo wybiore.Aha,u mnie bedzie dziewczynka.
        Pozdrawiamsmile

        • juleg USG 3D 20.06.04, 12:09

          • exilvia Re: USG 3D - juleg 20.06.04, 17:16
            do TopMedicalu. tzn ja idę na normalne USG, ale to ten sam aparat podobno co 3D, więc doktor nam na chwilę przełączy smile
    • kornelcia75 Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 20.06.04, 22:31
      Witam,ja pracuje do końca czerwca i początek lipca wybieram się do
      szkoły,namierzyłam jedną darmowa dla cięzarnych,płaci się tylko za męza.
      Bedzie zemną chodził na cwiczenia oddechowe itp,a na pielęgnację pójde
      sama.Opisze jak wrazenia.Pozdrawiam,Ja i Maks
      • exilvia Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 21.06.04, 02:57
        ja już chodzę do szkoły rodzenia. jest.. nudno. dlatego się nie dzieliłam wrażeniami na forum. byliśmy już na dwóch zajęciach. rozciągamy mięśnie, ćwiczymy oddychanie, bezdech.pani położna mówi o porodzie, o wyprawce. jednym słowem - nudy.oglądalismy tez film o ciąży. ładne zdjęcia. ale tez nic nowego. czekam na zajęcia praktyczne z zajmowania się niemowlakiem.
        • juleg Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 21.06.04, 11:11

        • juleg Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 21.06.04, 11:14
          exilvia napisała:

          > ja już chodzę do szkoły rodzenia. jest.. nudno. dlatego się nie dzieliłam
          wraże
          > niami na forum. byliśmy już na dwóch zajęciach. rozciągamy mięśnie, ćwiczymy
          od
          > dychanie, bezdech.pani położna mówi o porodzie, o wyprawce. jednym słowem -
          nud
          > y.oglądalismy tez film o ciąży. ładne zdjęcia. ale tez nic nowego. czekam na
          za
          > jęcia praktyczne z zajmowania się niemowlakiem.


          >
          exilvia- a gdzie TY zamierzasz rodzić i czy Twoja szkoła jest związana z Twoim
          szpitalem???
          • poleczka2 Re: co z waszymi szkołami rodzenia? 21.06.04, 15:09
            Wy tutaj tak o szkołach rodzenia a ja tym razem nie pójdę. Tutaj jest tak, że
            zajęcia różnego rodzaju dla oczekujących są prowadzone przez położne i
            zazwyczaj zaczynają się miesiąc przed terminem porodu. Trwają trzy wieczory po
            półtorej godziny i są to spotkania przyszłych mam, info o porodzie itd. Zajęć
            praktycznych typu opieka nad niemowlakiem nie ma ale ja akurat mam wprawę bo
            mam młodego który jeszcze nie tak dawno sam był niemowlakiem i wszystko z tego
            czasu pamiętam. Sama nie wiem czy się wybrać bo wiele z tych informacji na
            zajęciach nie będzie dla mnie nowością ale chociaż będę miała szansę poznać
            inne mamy z tego samego terminu i może nawiązać kilka znajomości. Mieszkam w
            małym miasteczku więc łatwo się spotykać po porodzie.
            Trzymajcie się ciepło dziewczyny.
          • exilvia szpital i szkoła rodzenia 21.06.04, 22:04
            będę rodzić albo na Kraśnickiej do wody... albo może załatwię sobie zzo na Jaczewskiego. szkoła rodzenia związana z Kraśnicką. b. niedaleko szpitala.
    • megan117 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 16:17
      Witam Wrześniowo-pażdziernikowe mamusie!!!
      Często czytam wasz wątek,bardzo mi się podoba i w szybkim tempie sie
      rozwija.Postanowiłam się do niego dopisać.Jestem w 26tc,termin mam wyznaczony
      na 30.09.Wieść,że bedę mamą była dla mnie wielkim zaskoczeniem i
      niespodzianką,której się tak szybko nie spodziewałam ,ale jestem bardzo
      szczęśliwa,tym bardziej,że bedzie synuś(lekarz powiedział,że na80%),z córeczki
      też byłabym zadowolona, najważniejsze by dziecko było zdrowe!
      Jutro idę robić test na obciążenie glukozą,boje się nie wypiję tego drinka!
      ale jakoś to będzie ,wiem że mnie nie minie.To narazie tyle idę coś zjeść,mój
      ukochany kupił mi dzisiaj truskawki mniam,mniam idę zjem,bo jakoś dzisiaj
      niemam na nic innego ochoty,a truskawki juz w nocy mi się śniły.
      Pozdrawiam megan
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 21:43
        ja dzisiaj mialam test na glukoze juz po raz drugi, bo wtedy za wysoki wynik
        mialam. siedzialam w gabinecie lekarza (bo to on pobiera mi krew) dwie godziny,
        podczas ktorych sobie razno stracilam jak nie przytomnosc to na pewno sily
        witalne. wkluwal sie trzy razy, przy ostatnim wkluciu juz plakal razem ze mnasad
        jak wyszlam od niego to wgryzlam sie w bulke, zeby wreszcie nie czuc tego
        swinstwa. caly dzien mam do tylu przez to badanie, bo wszystkie sily mnie
        opuscily. ja nie wiem jak to bedzie ze mna w trakcie porodu.... ech...
        • mamaagnieszka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 22:31
          kubowa napisała:

          >
          >
          > ja nie wiem jak to bedzie ze mna w trakcie porodu.... ech...

          Bedzie swietnie, zobaczysz. Jak matka natura "wlaczy" te wszystkie hormony
          odpowiedzialne za porod, to dostaniesz takiej sily, ze gory bedziesz mogla
          przenosic. A ta glukoza to swinstwo i tyle. Ja mam test wyznaczony za tydzien i
          wcale mi sie do niego nie spieszy. Czego sie nie robi dla dzieciaczkow!
          • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 22:50
            dzieki za slowa otuchy. ja mam ten problem, ze juz raz rodzilam i wiem czego
            sie bac a mam czegosad coprawda moj dr powiedzial, ze on to wszystko tak zrobi,
            zebym ani ja ani dziecko nie cierpialo, ale ja cos sceptyczna jestem... poza
            tym juz jestem stara (hi hi) i nie bede miala w sobie tyle sil ile 7 lat temusad
            • mamaagnieszka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 23:18
              Co do starosci, to bije wszystkich o glowe. 39 lat mi stuknelo 12.06! Pierwszy
              raz (i do tej pory ostatni)rodzilam 10 lat temu. Jest takie wyswiechtane
              powiedzonko, ze kobieta jest jak wino, im starsze tym lepsze. Swieta prawda!
              Mam nadzieje, ze odnosi sie to tez do porodu, bo, kurcze, musze sie przyznac,
              ze troche sie boje, bo jak napisalas, wiadomo czego sie bac. Nieswiadomosc jest
              czasem lepsza. Pocieszam sie, ze jakby co, to od drzwi bede wolac o
              znieczulenie. Nie bedzie zle. Pozdrowka!
              • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.06.04, 07:35
                ja to nie tylko o znieczulenie bede wolala, ale o cesarke! niech no tylko idzie
                mi tak jak szlo wtedysmile!!! a wtedy nawet znieczulenia nie mialam, taka bylam
                twardzielkasmile ale tak powaznie, to widze juz po ciazy, ze jest mi coraz ciezej,
                w tamtej do konca dobrze sie czulam, a teraz juz ledwo z lozka sie zwlekamsmile
                gdzie ja znajde sily?? musze wyjechac juz na lono natury i sprzymierzyc sie z
                przyroda!!! teraz pewnie praca mnie tak przybila, chociaz wtedy tez niby
                pracowalam, ale nie tyle. poza tym ten rok obfitowal w wydarzenia zzerajace
                nerwy wiec moze dwumiesieczny odpoczynek zrobi swoje i do porodu pojade w pelni
                sil!!??? brrrrr
    • kornelcia75 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 21.06.04, 23:21
      Hej dziewczyny!Ta glukoza az taka straszna?Bo ja się wybieram na badanie w
      czwartek,a potem do pracy.Boję się ze bede miała cięzki dzień i bede pacjentów
      odstraszac swoim humorem.A w wolny dzien od pracy to mi sie niechce bo
      musiałabym wstac przed 7.Ale jeszcze 4 dni do pracy i JESTEM WOLNA!ale sie
      cieze dziewczyny.
      Ja i Maks
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 22.06.04, 07:37
        kornelcia ciesze sie urlopem razem z tobasmile))
        glukoza sama w sobie nie jest straszna, ja pije zawsze z sokiem cytrynowym,
        teraz pilam 75 mlg, da sie przezyc. duzo gorzej czulam sie po, bo bylo mi mdlo
        i spac mi sie chcialo, a tu czekania i czekania.. no i to wkluwanie sie, jak ja
        tego nie znosze!!!smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka