Dodaj do ulubionych

nie do wiary

16.05.04, 21:29
Kochane, powiedzcie, kiedy do was dotarlo, ze NA PRAWDE jestescie w ciazy???
Budze sie codziennie ( i w nocy... na siusiu) i jak sobie przypomne, ze
jestem w ciazy, to nie moge uwierzyc.
Czasem zajme sie czyms waznym na kilka godzin i jak to odstawie i sobie
przypomne, to nadal nie wierze.
A jestem juz w 3 miesiacu...
Nie robilam jeszcze USG, wiec to wszystko jest dla mnie tak malo realne.
Czytalam, ze takie "poczucie nierealnosci ciazy" utrzymuje sie jakis czas.
Macie tak czasem?
Obserwuj wątek
    • elve Re: nie do wiary 16.05.04, 21:49
      ja jestem w szóstym i jeszcze nie zawsze to do mnie dociera. ale jak mały
      rozrabia, to widzę to gołym okiem i MUSZĘ uwierzyć smile
    • doros1 Re: nie do wiary 16.05.04, 21:53
      Ja jestem na początku 4 miesiąca i tez jeszcze nie wierzę ,że noszę w sobie
      dziecko....może jak zobaczę na usg jak się rusza, posłucham serduszka, wyczuję
      ruchy..to bardziej to do mnie dotrze...na razie mam tylko objawy ciązowe smile))
      • jakasik Re: nie do wiary 17.05.04, 07:06
        Ja byłam na USG, na którym widziałam jak dzidziuś fika, macha rączkami i
        nóżkami, obraca się. No i patrzyłam na to jak ........ na film bez mojego
        udziału oczywiście! Opowiadałam mężowi wszystkim wszystko ze szczegółami i
        cieszyłam się jak głupia ale jakoś to dalej do mnie nie dociera (4 miesiąc).
    • emi9 Re: nie do wiary 16.05.04, 22:29
      cześć wink
      Po pierwsze gratuluję ciąży wink
      A po drugie, to ja jestem w 37 tc i w to, że noszę upragnionego dzidziusia pod
      serduszkiem uwierzyłam tak naprawdę w 7 miesiącu, jak lekarz powiedział mi, że
      to synek (chociaż byłam przekonana,że to córeczka). Wtedy stało się to realne.
      Uwierzyłam, że mam dzidziusia w brzuszku, ale jeszcze nie wierzę, że będzie poza
      nim.
      Pozdrowionka
      Emi i 37tyg Arturek
    • ingutka Re: nie do wiary 16.05.04, 22:56
      Tak, to jest taki cud świata, nosić w sobie życie, człowieczka, który już
      niedługo będzie miał swoje indywidualne cechy, wady, zalety, humorki...
      JA długo nie mogłam uwierzyć i już tak strasznie chciałam mieć wielki brzuch,
      żeby czuć Maleństwo, żeby cały świat widział jak jestem szczęśliwa.Uwierzyłam
      bardziej na USG, ale najbardziej podziałły na mnie fikołki i relacje nadawane z
      morsem prosto z brzucha...to coś tak nierealnego,niezwykłego, ze nie da się
      przejść do porządku dziennego!
      pozdrawiam ciepło
      ingutka&dyziątko(20tc)
    • poziom_ka Re: nie do wiary 17.05.04, 07:22
      Do mnie chyba jeszcze nie dotarłosmile
      Ciąża to cud!

      14 tc Poziomka
      • afi77 Re: nie do wiary 17.05.04, 07:42
        Witam smile U mnie 30 tydzień i gdyby nie brzuszek sporych rozmiarów, zdjęcia z
        USG i szaleństwa Maluszka też bym nie uwierzyła...
        Pozdrawiam
    • marta_km Re: nie do wiary 17.05.04, 08:05
      kiedy do mnie dotarło?
      Myślę, że to była ta chwila, gdy na ekranie monitora usg w 7 tygodniu ujrzałam
      maleńką mrugającą kropeczkę- wiedziałam że to jest TO SERDUSZKO, które chce mi
      powiedzieć "Mamusiu, ja już jestem"smile Ot, taki niewerbalny przekazwink
    • anek.anek Re: nie do wiary 17.05.04, 09:56
      To, że w brzuchu mam dziecko to tak naprawdę doszło do mnie chyba d piero
      podczas porodusmile
      a tak serio, to chyba podczas drugiego USG - widać było całego malucha, wyraźne
      główka, rączki, nóżki i siusiak! Ale nawet po tym, podobnie do Ciebie na wiele
      godzin potrafiłam o tym zapominać. tylko brzuch przeszkadzał - ale podświadomie
      traktowałam go tylko jako brzuch, a nie brzuch z dzieckiem w środku.
      Pewnie podczas drugiej ciązy będzie już inaczej.
      • roxi_hart Re: nie do wiary 17.05.04, 10:04
        Do mnie dotarlo dopiero wtedy jak zobaczylam na USG Malenstwo z bijacym sercem!
        Wczesniej jakos nie wierzylam. A kiedy to zobaczylam......dopiero zaczely sie
        lzy i prawdziwa radoscsmile
    • fenka Re: nie do wiary 17.05.04, 10:12
      Wczoraj wieczorem wyczułam, że brzuch mi lekko wystaje wink (10 t.c.)
      A w przyszłym tygodniu mam 1 USG i liczę na to, że może wtedy bedzie bardziej
      realnie.
      • bazylea1 Re: nie do wiary 17.05.04, 13:16
        moj syn ma 14 miesiecy, mowi mama i ja nadal nie moge uwierzyc że to mnie ma na
        mysli wink a już najbardziej niewiarygodne wydaje mi sie że był kiedys u mnie w
        brzuchu!
    • szpiczak Re: nie do wiary 17.05.04, 10:34
      ja uwierzylam jak urosl mi brzuszek i poczulam pierwsze ruchy dzidziusia..boze
      jak ja sie wtedy wystraszylam!!!!
      pozdrowienia
      • aste Re: nie do wiary 17.05.04, 12:43
        potem jeszcze jest etap, ze to dziecko wyjdzie z brzucha- tez trudno w to
        uwierzyc, a jak juz wyszło to nie mozna uwierzyc, ze siedziało tam w srodku wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka