Dodaj do ulubionych

nerwy i stres :((

10.01.12, 13:22
Wiem że już to było ale muszę sie wygadac.
Jest mi źle i mam wyrzuty sumienia że zaszkodze dzidzi. Mam ostatnio sporo stresów,strasznie sie z mężem klucimy. Początek ciąży był ok a teraz jestem w 20 tyg i już parę razy miałam nerwy stres płacz itp. Ogólnie jestem raczej z tych żywo reagujacych na sytuację życiowe,staram sie opanować ale czasem sie nie da zwłaszcza jak druga strona nie potrafi odpuścić i widząc moje nerwy brnie dalej w kłótnie. Zawsze kończy sie moim płaczem. Ogólnie siedzę w domu z pierwszym dzieckiem i chyba mam już dość tych 4 ścian, nie moge zabardzo prowadzić samochodu aby gdzieś wyjść dla relaksu,dłuższe spacery też odpadają.dziś mieliśmy pojechać do pierogarni na obiad,cały tydzień czekałam a rano kłótnia i już brzuch twardy i z wyjazdu nici. W depresję jakąś wpadne niedługosad(
Martwię sie że to moze źle wpłynąć na dziecko,że potem będzie nadpobudliwe itp. Pije melise ale z marnym skutkiem. czy coś jeszcze moge przyjmować na uspokojenie?
Wiem że nie bardzo możecie mi pomoc ale powiedzcie proszę że którąś tak miała a dzieci są spokojne...
Obserwuj wątek
    • gosiapatrycja Re: nerwy i stres :(( 10.01.12, 13:47
      Staraj się nie denerwować bo możesz doprowadzić do tego że wcześniej możesz urodzić a to stanowczo za wcześnie. Chyba coś w tym jest że jak jest się spokojnym to dziecko jest spokojniejsze. Pierwszą ciążę przechodziłam na luzie. Nie stresowałam się że może być coś nie tak. I rzeczywiście dziecko nie było płaczliwe. Druga ciąża stres spowodowany zagrożeniem ciąży i teraz dziecko jest płaczliwe. Więc zastanów się czy jest warto się stresować i później się męczyć z ciągłym płaczem dziecka. A potrafi to uprzykrzyć życie jak dziecko z byle powodu płacze.
      • krolowa_karo Re: nerwy i stres :(( 10.01.12, 14:02
        >Więc zastanów się czy jest warto się stresować i później się męczyć z ciągł
        > ym płaczem dziecka.

        Równie dobrze można napisać "więc zastanów się czy warto rodzić dziecko cięższe niż 3kg i później męczyć się przy porodzie".

        Stres chyba nie jest czymś nad czym w 100% można panować.
        • gosiapatrycja Re: nerwy i stres :(( 10.01.12, 15:49
          Na pewno nie da się całkowicie nie denerwować ale trzeba też umieć panować nad swoimi emocjami. Nie porównuj wagi dziecka i porodu które jest od nas nie zależne od stresu który możemy opanować w pewnym stopniu.
    • brzuszeknatalia Re: nerwy i stres :(( 10.01.12, 14:07
      ja tak miałam..całą ciązę masę stresów, nerwów, płacz..w 8 tygodniu grypa z gorączką 40 stopni, w 13 Nt baaaardzo wysokie czego konsekwencją była amniopunkcja w 15 tc i ponad czterotygodniowe czekanie na wynik. w 16 tc ospa i szpital zakaźny (to wspominam najgorzej), potem nadcisnienie, cukrzyca ciążowa, tachykardia u mnie i dziecka(prawdopodobnie na tle nerwowym), zatrucie ciążowe i wreszcie cc..
      Beatka jest dzieckiem bardzo pogodnym, grzecznym, ciągle usmiechniętym, mało płacze, nie miała kolek, ząbki wychodzą prawie bezbolesnie smile za kilka dni skonczy roczek. Mam tez starszą córeczkę- trzylatkę, istny diabełek, mimo ze ciąża sporo spokojniejsza.
    • dahme Re: nerwy i stres :(( 10.01.12, 16:19
      Ciężko mi pisać o wpływie nastroju matki na płód a potem na dalsze zachowanie dziecka, bo nie mam w tym temacie wiadomości poradnikowych. Jednak mam prawie półtoraroczną córeczkę, która do teraz śpi z nami, bo budzi się w nocy z głośnym krzykiem i przerażeniem w głosie "mama", a w dzień z kolei nie ma nawet czasu porządnie zjeść - wszystko robi w biegu. Moja ciąża z nią przebiegała książkowo, bez większych stresów - żadnych odstępstw od norm, poród sn bez komplikacji.
      Teraz z kolei jestem w II ciąży i stale wszystko mnie denerwuje. Non stop mam wahania nastrojów, przez co dochodzi do kłótni i wzajemnego uprzykrzania sobie życia. Sama się dziwię dlaczego tak jest, bo mimo iż jestem nerwusem, nie miałam większych problemów z trzymaniem nerwów na wodzy. Mam nadzieję, że maluch nie ucierpi.
      Także trzymam za nas kciuki smile
      • misskaffee Re: nerwy i stres :(( 10.01.12, 17:36
        Ja miałam taką ciążę. Połowę przepłakałam. A prawie cały czas denerwowałam się baaaardzo. Melisę piłam, ale też pomagała niewiele. Chudłam ze stresu nawet. W zasadzie w miarę normalnie zrobiło się koło 34tc. Wszyscy mi mówili, że urodzę kłębek nerwów, właściwie sama się tego spodziewałam. Tymczasem mój synek jest spokojny, prawie wcale nie płacze, dużo się śmieje i jest superdzieckiem smile I jak już prawie siedem miesięcy. Chyba więc nie zawsze ciążowe stresy mają wpływ na dziecko. Na szczęście.
    • sygitka21 Re: nerwy i stres :(( 13.01.12, 11:16
      No właśnie, ja też się tego boję z uwagi na silny i długotrwały stres. Ale dzięki temu , co napisałyście czuję się znacznie spokojniejsza.
    • rilla-m Re: nerwy i stres :(( 17.01.12, 09:54
      Mi też nerwów nie brakuje, akurat z mężem ok, ale mieszkamy z mamą, niestety, a ona ciągle nas poucza, ciągle niezadowolona, raz mnie tak wkurzyła, że przeryczałam cały wieczór, wczoraj ksiądz po kolędzie był i też mi podniósł cisnienie, które i tak ostatnio mi skacze, powiem Ci, że z pierwszym dzieckiem jak byłam w ciąży też miałam dużo nerwów, z płaczem itp. (bo ja też tak reaguję) i też się bałam - synek jest wprawdzie ruchliwy i ciekawy świata, ale nie nadpobudliwy, nie ryczy, czasem się zdarza lekka histeria, ale to norma myślę smile
    • archeopteryx Re: nerwy i stres :(( 18.01.12, 21:35
      Ja od początku ciąży, czyli od 4 miesięcy, mam ciągłego wk.rwa i nic na to nie poradzę.
    • artdesign84 Re: nerwy i stres :(( 19.01.12, 02:39
      Dziewczyny, Ty to idź od razu do psychiatry... Bo naprawdę masz coś z głową ...Jak się czyta Twoje wątki to ręce opadają... zamiast pisać bzdury na forum idź kochać się z mężem (współżyć seksualnie) to i Tobie będzie lepiej i jemu i się przestaniesz pierdołami zajmować
      • princessa.of.persia Re: nerwy i stres :(( 19.01.12, 08:58
        Szkoda komentowac taki wpis...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka