aaaniula
04.03.12, 19:34
Od czsu kiedy dowiedziałam się o krótkiej szyjce siedzę i się martwię. I czekam na rozwój wydarzeń denerwując się cały czas. Wsłuchuję się w swoje ciało, leże i myślę, że boli mnie brzuch, martwię się jeszcze bardziej, i stwierdzam, że jakbym tak leżała i zaczęła myśleć, że boli mnie głowa to by mnie też pewnie rozbolała... Leżę cały czas bo lekarz kazał mi się oszczędzać. Boli mnie krzyż, i myślę czy dzieje się coś złego, czy to od tego leżenia. Więc ubrałam się, poszłam na spacer. Na spacerze minęło wszystko, wróciłam do domu i znów leżę i myślę co mnie boli. Przeglądam internet, ciągle się czegoś doszukuję.. Chyba potrzebuję, żeby ktoś mną wstrząsnął i postawił do pionu, ale nie potrafię myśleć pozytywnie. W głowie mam tylko wizję plamień, szwów, leżenia, strach przed długotrwałym leżeniu w domu lub nie daj Bóg w szpitalu paraliżuje mnie na dobre... Pomóżcie