Dodaj do ulubionych

MARZEC 2005

    • dorota29 Re: MARZEC 2005 27.01.05, 12:26
      Witam witam

      chciałam się pochwalić - wczoraj byliśmy na usg 3d u Dr Makowskiego - Maleńka
      zdrowa - ma już ok 1750g - ma śliczny pyszczek - z gorszych widomości to to że
      jest ułożona miednicowo - moja szyjka też nie w najgorszej kondycji - tzn 26mm
      więc jak na moje możliwości i rokowania to nie jest źle - mam nadzieję, że
      jeszcze trochę wytrwamysmile)) - jestem szczęśliwa i dużo spokojniejszasmile)
      jeśli macie ochotę zerknijcie na nasze CUDEŃKO

      foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=0&id=33194&grupa=0&kat=0&nxt=0
      POZDRAWIAM WSZYSTKIE MARCOWE BRZUSZKI I ŻYCZĘ DUŻO ZDRÓWKA I WYTRWAŁOŚCI

      Dorota z 6 letnim Adrianem i Maleńką marcową
    • aniolek78 Re: MARZEC 2005 27.01.05, 12:42
      aaaaaaaaaaaalez cudne zdjęcie !!!smilepiękna ta Wasza córunia smiletylko pogratulowac
    • aniolek78 Re: MARZEC 2005 27.01.05, 12:51
      dawno to było wink ale musze sie pochwalic...
      cos tak na wzruszenie mnie wzieło...
      wybaczcie prosze ale czuje taka potrzebe...
      www.naszslub.abc.pl/
      jesli macie ochote to zaglądnijcie jeśli nie to nie zagladajcie
      eh....ale sie wtedy działo
      a teraz mały dzidziuś po woli szykuje sie na swiat
      • jagasz ;))) 27.01.05, 13:01
        No i proszę jaka piękna para;0)))
        Drugim najpiękniejszym dniem w Waszym życiu to na pewno bedą narodziny Waszego
        dzieckawink
        Bądźcie szczęśliwiwink
        aga
        • anfi74 Re: ;))) 27.01.05, 13:34
          Kolejna mamusia ujawniona smile, fajnie, bo teraz nie mam problemu z wyobrażaniem
          sobie autorki postu - rozróżniam Hondę, Aronkę i Aniołka smile)). Inne mamy też,
          ale tu działa wyłącznie moja wyobraźnia.

          Dziewczyny, podkłady Belli to osobna sprawa, ale nie będę ich nosić do końca
          połogu smile. Chodzi mi o podpaski zwykłe, ze skrzydełkami, ale bez tej siateczki.
          w sklepie nie mogę rozerwac opakowania, żeby sprawdzić. Jeśli znacie ich nazwę,
          to plizzzz.

          A torby nie pakuję... za to układam rzeczy do torby na osobnej półce, żeby je
          tylko zgarnąć w razie potrzeby. I w ten sposób nie wychodzę na nadgorliwą
          (przecież torba jeszcze nie spakowana wink) ale przygotowana jestem smile)).

          Aronka, dziekuję za pośrednictwo smile.

          Martii, chłopcy już prowadzą i to o dwie głowy!
          • alebaba2 Jestem.. 27.01.05, 16:24
            Witam Marcóweczki!
            Ostatnio bardzo ciężko usiąść mi do komputera. Za krótkie ręce...smile))
            Cieszę sie bardzo, że u wiekszości mam jest wszystko dobrze. Teraz nam
            wszystkim jest potrzebna duża dawka optymizmu!
            Podsyłam Wam link :
            www.babyboom.pl/dzieci_0_2/ciaza_i_porod/torba_do_szpitala.html
            a nóż się przyda...
            Pozdrawiam
            • aska1972 Do anfi 27.01.05, 20:35
              Myślę, że chodzi Ci o podpaski belli. Ja kupuję takie najzwyklejsze, tylko duże
              (nocne). One są dłuższe, ale nie szerokie. Są w takim różowo granatowym
              opakowaniu. A potem takie mniejsze, opakowanie całe różowe, też belli. Są
              najzwyklejsze na świecie, beż żadnych skrzydełek, siteczek itp.
              Mam nadzieje, że pomogłam smile
              • jagasz ;))) 28.01.05, 12:20
                Właśnie dzisiaj byłam u mojego gina i co???? Przytyłam przez miesiąc 2 kg!!!!!!
                i ważę ja sobie teraz 66,300, a cowink))))).
                Lekarz powiedzial, że jestem już gotowa do porodu, dziecko pikujewink czyli leży
                głową w dół, szyjka skrócona do 1,5 cm, czyli mogę rodzićwink)))
                Tak sie powoli szykuję na zwolnienie, 10/02 mam ostatnie USG, 14/02 ostatnia
                (???) wizyta u gina, czy Wy już "czujecie klimat"???
                Wczoraj kupiłam piekną bluzę khaki rozpinaną z kapturkiem dla mojego chyba
                Marcinka.
                Ostatnie podrygi zakupowewink
                Ostatnie podrygi zawodowewink
                Ostatnie podrygi w ogólewink
                Pozdrawiam Was weekendowowink)))

                aga
                • anfi74 Re: ;))) 28.01.05, 12:26
                  Jagasz, ja też na wizytę idę 14 lutego! Ale to chyba nie moja ostatnia, na
                  wszelki wypadek zaczynam spisywać listę pytań dot,. porodu.

                  • jagasz Re: ;))) 28.01.05, 15:13
                    Anfi jaka lista pytań, żartujesz sobie czy cowink)))
                    a kto urodził pierwsze dziecko????
                    aga
              • anfi74 Re: podpaski... najnowsze przygody :))) 28.01.05, 12:24
                Asiu, dzięki, o to mi chodziło, ale...
                weszłam na stronę Belli, żeby zobaczyć rodzaje ich podpasek i tak wyedukowana
                zakupiłam pierwszą partię towaru... z siateczką smile))))))) - której nie chciałam
                dla niewtajemniczonych smile.

                Ale teraz jestem naprawdę mądrzejsza - należy unikać podpasek belli
                oznaczonych "classic" - tylko one (2 rodzaje) mają nieszczęsną plastikową
                siateczkę "drainette". Wszystkie inne mają tą mięciutką włókninę "softiplait".
                Ale trafiłam!
                • aska1972 Re: podpaski... najnowsze przygody :))) 28.01.05, 13:43
                  Sorki, że nie napisałam Ci, że chodzi o Normal smile))
                  • jagasz Lista narodzin;) 28.01.05, 15:17
                    Anf ponieważ jesteś mistrzynią w tworzeniu list zobowązuję Cię do stworzenia
                    (jak przyjdzie już ten czaswink)) listy narodzin, czyli: Nick, data planowana
                    porodu, data urodzenia, imię dziecka, waga i wzrost.
                    Tylko mi nie pisz, że się nie czujesz na siłachwink
                    Liczymy na Ciebiewink

                    aga
                    • anfi74 Re: Lista narodzin;) 28.01.05, 18:30
                      Jagasz, nie ma sprawy. Zawsze lubiłam papierki smile choćby wirtualne smile)).
                      A lista pytań do porodu to trochę poważnie zabrzmiało... należę do tych co bez
                      kartki nic nie pamiętają i na kolejną wizytę bez niej się nie ruszam! Każda
                      wizyta u lekarza kończyła się "cholera, zapomniałam spytać o...".

                      Do nowych dolegliwości na końcówce dopisuję ból spojenia łonowego sad. A dopiero
                      pytałam lekarza, czy da się zapobiec takiemu bólowi po porodzie... tym razem
                      nawiedził mnie wcześniej. I kolejna atrakcja - podcinanie nóg (czyt. chód
                      paralityczki smile w związku z "prądem" w pachwinach i pośladkach... co ten mały
                      uciska?

                      Pozdrowienia, Ania
                    • a_szczesna Re: ;))) 29.01.05, 18:35
                      Kobietki! ile przytyłyście w czasie ciaży. ja jak czytam 66 kg, to mi się
                      wierzyć nie chce, że można tylko tyle ważyć - swoją drogą gratulacje smile)
                      Ja zaczynałam od 56 kg, a teraz (waga sprzed miesiąca, w domu sienie ważę, żeby
                      głupstwami sobie głowy nie zaśmiecać wink ważę prawie 71 kg!
                      Wiem, że to nie jest najważniejsze, a mimo to zastanawiam się, jak ja wrócę do
                      formy, po urodzeniu Maleństwa...

                      pozdrowienia dla Brzuchatek smile)
                      • monikadk Re: ;))) 31.01.05, 10:06
                        NO to zaczynam sie martwić. NIby lekarz mówi ze wszstko dobrze ale moja waga
                        wzrasta nieznacznie. Zaczęłam od 53-4 a teraz ważę 61. Chociaz dziś sie ważyłam
                        rano i mam kilogram mniej. Mały w 30 tyg ważył 1650g.
                        NApiszcie proszę czy to porównywalne z Waszymi maleństwami. Nie chcę jak
                        wariatka robić USG co 2 tyg, żeby sie upewnić czy wszstko dobrze.
                        Monika
                      • jagasz Re: ;))) 31.01.05, 10:19
                        Wrócisz, wrócisz spokojnie do swojej wagi.
                        Przy pierwszym dzieckou przytyłam planowo 12 kg i ważyłam 71 pod sam koniec.

                        aga
    • zonka3 boli mnie miednica.. 29.01.05, 22:44
      • zonka3 Re: boli mnie miednica.. 29.01.05, 22:53
        tak jagdybym stlukla kosc pod posladkiem
        czy ktoras z Was tak ma?
        32+5
        • annka12 Re: boli mnie miednica.. 30.01.05, 12:02
          Ja tez tak mam....Kobietki skarza sie na kosc lonowa a ja jak wstaje musze
          trzymac pupe i modlic sie zeby sie nie rozleciala hihihi Chyba przejdzie
          dopiero po porodzie i wcale mi sie to nie podoba......
          Annka i 34 tydz dzidzia
    • iwonaandrzej jeszcze o podkładach 31.01.05, 08:49
      hej hej

      "zimowiska: się udały, odpoczęłam, poobijałam sie smile
      Jeśli chodzi o podkłady to mnie polecono Belle Baby - pieluszki higieniczne dla
      dzieci i niemowląt - są to po prodtu wielgachne podpaski bez siateczki smile cena
      ok 3,70 smile

      czy na naszym forum jest jakaś nauczycielka robiąca staż, planujaca zwolnienie
      tak aby go nie przerwać? mam pytanie, jeśli jest niech da cynk

      Poza tym ze spaniem rożnie bywa, raz śpię raz się bujam sad
      Antoś już tak nie szaleje ale daje o sobie znać. Powoli zaczynam robić liste do
      torby smile

      pozdrawiam Iwona
      • jagasz Re: jeszcze o podkładach 31.01.05, 10:23
        Śmieję się do monitora jak czytam co Was boli... a mnie boli pupa i krzyż, nie
        mogę wstać jak leżę, aha i cały czas mi się wydaje, że szyjka skraca mi się
        maksymalnie. Mały robi sobie główką dziurkęwink))) na światwink)))

        aga
        • martiii Re: a moja waga........ :D 31.01.05, 10:44
          czesc kangurki, ale juz niewiele, matko matko!!! smile Wszystkie juz chyba
          chodzimy jak kaczuszki - staruszki smile Moje zeberka na razie sie uspokoily,
          malenka chyba rozepchnela sobie miejsca, zeby sie miescic swobodnie, wiec
          chwilowo mnie nie rozsadza smile
          U nas w Szczecinie calkowita odwilz, sniezek stopnial calkowicie w ciagu jednej
          nocy! Ciekawe czy do marca jeszcze nas zasypie czy juz tylko czekac wiosny i
          bociana big_grin big_grin
          Ja od dzis zaczynam pranie ubranek, poszewek, kocyka i tego wszystkiego. W tym
          tygodniu jedziemy po mebelki, wiec bedzie juz gdzie wszystko ukaldac smile
          Aaa, no i nie zauwazylam faktycznie ostatnio, ze chlopaczki znow prowadza, ale
          przewaga niewielka, wiec jeszcze wszystko sie moze zdarzyc smile Ja ide w tym tyg
          na usg i MAM NADZIEJE ze moja Ada nie zamieni sie w Adriana!! wink))
          No, a co do mojej wagi, to niezle jaja, bo.. Przez caly czas tylam 2 kg na
          miesiac - od wizyty do wizyty. Oczywiscie po pierwszym trym, bo na pocz to samo
          rzyganko bylo.. wink No i ostatnio u lekarza bylo jak zawsze +2 czyli 8kg w
          sumie, ale.. po tygodniu juz 10 big_grin big_grin big_grin big_grin. Czyli te standardowe 2 kg tym
          razem doszly mi w ciagu tygodnia !! smile)) Poznalam zreszta po brzucholu, ktory w
          oczach po prostu zrobil sie GIGANTYCZNY!!! smile Czyli w sumie jestem +10 od
          poczatku, a moja waga wynosi.. hm hm - 55kg smile
          Zachmurzono - deszczowe pozdrowienia ze Szczecina, trzymajcie sie dzielnie,
          papa, Marteczka
      • agusik25 Re: jeszcze o podkładach 31.01.05, 17:41
        iwonaandrzej napisała:

        > Jeśli chodzi o podkłady to mnie polecono Belle Baby - pieluszki higieniczne dla
        >
        > dzieci i niemowląt - są to po prodtu wielgachne podpaski bez siateczki smile cena
        > ok 3,70 smile

        Hi hismile A ja sierota myslalam, że pani w sklepie sie pomyliła i zamiast jakiś
        mega podpasek dala mi pieluszki dla dzidzi, których nie mialam zamiaru kupić.
        Nawet chcialam iśc wymienic, ale stwierdzilam, że byly tanie więc sie nie opłacasmile)
        Dzieki Iwona, że mnie oświeciłaśsmile Ale by miały ze mnie ubaw w sklepiesmile))
        No i moge juz wykreslic te pozycję z listy zakupów.
      • ineta Re: jeszcze o podkładach 02.02.05, 11:52
        Hej!
        Mi też polecano Bella Baby ale gdzie można je kupić??? We Wrocławskich aptekach
        nie znalazłam, w supermarketach tym bardziej. Może ktoś wie gdzie je można
        dostać? Weszłam na stronę Belli ale tam w ofercie też nie było czegoś takiego.
    • borowka78 Nadal jestem z WAMI!! 31.01.05, 11:46
      Cześć Mamusie!!!

      Daję radę, kolejne KTG w normie, brzusio nie twardnieje, więc jestem dobrej
      myśli. Dużo odpoczywam, "lezakuje" w domku. Moj Juniorek szaleje, a ja syczesmile
      brzucho olbrzymie...matko...do 8 marca tak niewiele, a to wielkie wydarzenie
      moze byc jednak szybciej...mala panika...A do tego wszystkiego-czas
      przeprowadzki sie zaczal. W piatek montaz kuchni, rodzice musza potem przywiezc
      odnowione lozeczko (szok-lozeczko, w ktorym ja sie chowalam!!!!). Tata tez ma
      bojowe zadanie- zrobienie komody!!! Kupic musimy jeszcze nosidelko do
      samochodu, wanienke, pieluchy. Ciuszki wyprane, poprasowane i poukladana jak na
      razie w kartonach-rozpakuje juz na nowym mieszkanku.
      Na poprawe humorku (bo napady placzu miewam) odswiezylam kolorek wlosow i
      zmodyfikowalam fryzurke-a co tam-niech moj Marcinek Jr ma ladna mamesmile

      Dam rade i bede marcowką- Marzena691-relaksuje sie i to pomaga!!

      Jagasz- Marcinek to przepiekne imiesmile

      Trzymajcie kciuki, zeby gladko odbyła sie przeprowadzka!!

      Do nastepnego razu (nie wiem kiedy?)

      Asia
      • agusik25 Re: Nadal jestem z WAMI!! 31.01.05, 17:39
        Asiu, super, że się trzymacie razemsmile) Jeszcze tylko troszkęwink

        Nareszcie zrobilismy zakupy. Nie kupilismy wszystkiego, ale dużą część. W piatek
        dalsze zakupy i wybieranie wózka.

        Według pomiarów mojego gina - 2 tygodnie temu mialam na plusie 10kg, tak więc w
        sumie mam 56kgsmile)))

        Dziewczyny, napiszcie prosze jakie ubranka szykujecie dla dzidzi na wyjście ze
        szpitala. Boje się, żeby Maleństwa nie przeziębić.
        • aronka1 Re: Nadal jestem z WAMI!! 31.01.05, 21:50
          Właśnie, nie wiem, jak liczyć te dodatkowe kilogramy. W pierwszej ciąży
          startowałam z ok. 50 kg, a zakończyłam na 65. I tak zostało na szczęście, bo
          zawsze byłam za chuda.
          Teraz zaczynałam od ok. 65, ale na początku ciąży schudłam 2-3 kg, a teraz ważę
          jakoś ok. 70. Tak czy inaczej przybyło mi malutko. Może to i dobrze.
          Dziś teściowa stwierdziła, że nawet na twarzy nie widać, żebym przytyła, że
          wyglądam tak "normalnie". wink Gdyby nie brzuch, to ciąży nie widać. smile))
          Poza tym na szczęście ominęły mnie opuchlizny, żylaki itp.

          Ostatnio byłam pooglądać szpital, więc wiem już czego się mogę spodziewać.
          Dla dzidzi potrzebujemy chyba tylko wanienkę, bo stara nie bardzo nada się do
          nowej wanny. Może kupimy taką na stojaku.
          A poza tym wszystko już mamy.

          No cóż, blisko, coraz bliżej! wink))
          • iwonaandrzej waga 01.02.05, 08:09
            cześć

            u mnie z wagą ok tylko +10kg smile ale zauważyłam, że wg mojej domowej maszyny to
            nie tyję od jakiś 3 tygodni, może dzidziuś jak OBCY podjada mnie od środka i w
            efekcie on sobie tyje a moja waga ani rusz. Co WY na to?

            pozdrawiam
            • aska1972 Re: waga 01.02.05, 09:49
              Ja przytyłam tylko 8 kg, i nie tyję od 2 m-cy. Lekarz nie widzi w tym nic złego.
              Ja też się nie martwię, bo Malutka rośnie jak na drożdżach.
            • zonka3 Re: waga 01.02.05, 10:00
              iwonaandrzej napisała:

              > cześć
              >
              > u mnie z wagą ok tylko +10kg smile ale zauważyłam, że wg mojej domowej maszyny
              to
              > nie tyję od jakiś 3 tygodni, może dzidziuś jak OBCY podjada mnie od środka i
              w
              > efekcie on sobie tyje a moja waga ani rusz. Co WY na to?
              >
              > pozdrawiam


              u mnie podobnie 10 do przodu i tez od 2-3 tygodni nie tyje wiecej, a obwod w
              brzuszku rosnie....
              wlasnie wczoraj zmierzylam 100cm
              moja waga wyjsciowa 58 kg
        • jagasz ;))) 01.02.05, 10:02
          Agusik w marcu na pewno nie bedzie upałów, przygotuj kombinezonik albo
          spiworek. A pod kombinezon to już sama bedziesz wiedziała, albo coś
          cieplejszego albo cos chłodniejszego w zależności od pogody.

          aga
          • anfi74 Re: kolejna anegdotka ;))) 01.02.05, 11:51
            Najpierw bieżące sprawy:
            do przodu 17 kg (czuję!); od 2 tygodni bardzo słaby przyrost; poprzednia ciąża
            + 19 kg i powrót do wagi "sprzed" w ciągu 3 m-cy.
            Też głowię się nad ubrankami "na wyjście" - wszędzie polecają zapakować (oprócz
            ubranek) w rożek i kocyk, a tak opatulonego maluszka nie da się zapiąć w pasy
            fotelika, które biegną między nóżkami. Chyba stanie na kilku warstwach ubranek
            + kombinezon, a po zapięciu w foteliku - kocyk.
            Hurrrra, dotrwałyśmy wszystkie do lutego, oby tak dalej - gratulacje dla
            wszystkich smile.

            A teraz trochę intymnie wink. Mój mąż jest z tych, co się boją, że podczas seksu
            mogą dziecku krzywdę zrobić... zatem ostatnio się obijamy smile. Nie powiem, że mi
            to przeszkadza, ale regularnie, dla zasadywink dopytuję się go o powody
            abstynencji... czy aby moja waga go nie odstrasza i takie tam. Wczoraj też o to
            zagadywałam smile. Od kilku dni mały daje mi zdrowo popalić w dole, ale naprawdę w
            takich okolicach, że nigdy bym nie przypuszczała, że tam może urzędować...
            Kiedy tak wczoraj wariował, wzięłam rękę męża, żeby potwierdził, że nie mam
            omamów... hmm mały poruszał się przy kości łonowej, zaraz pod "grzyweczką" wink.
            Mąż był tak samo zdziwiony, a po pierwszym szoku wymamrotał "a ty chcesz seks
            uprawiać, kiedy ON TAM JEST!!!" smile)). Rozbawił mnie okrutnie...

            Pozdrawiam wesoło, Ania 35 tc
            • martiii Re: kolejna anegdotka ;))) 01.02.05, 12:33
              big_grin Anfi ale sie usmialam big_grin
              A u mnie caaaalkiem odwrotnie! Moj maz taki biedny, post ma juz tak dluuugo, a
              mi sie po prostu NIE CHCE uncertain .Nie wiem, czy wynika to ze zmeczenia wieczornego
              czy z nieporadnosci, a moze gdzies tam gleboko czuje sie mniej atrakcyjna - ja
              + moj balon, ale jakos mi sie tego wcale a wcale sie nie chce sad Hmmm,
              napiszcie, ze nie tylko mi!! Ale wynagradzam mu to,
              wynagradzam... wink))))))))))))
              A na wyjscie dla dzidzi mysle ze dobrze bedzie ubrac je w taki
              tradycyjny 'zestaw', komplecik (sprzedawane sa takie typowe - spioszki,
              kaftanik, koszulka, lapki, czapeczka), a na to spiworek i kocyk. To wszystko
              razem z dzidziulem do takiego nosidelka, ktore czesto jest od wozka. Ja jakos
              chyba chcialabym miec malenka na kolanach podczas podrozy ze szpitala, mysle
              zeby usiasc z tylu samochodu z calym tym tlumoczkiem, co myslicie o takim
              rozwiazaniu??
              Pozdrawiam slonecznie, Marta
              • jagasz ;))) 01.02.05, 12:59
                Ja zapakuje w fotelik w kombinezoniku, to jest chyba dobre rozwiązanie. Marta
                mi zawsze do głowy przychodzą jakieś złe mysli o trzymaniu dziecka na kolanach
                w czasie jazdy. Nie daj Bóg jakieś zderzenie...

                Co do wątku Anfiwink))))))))))))))cóż u mnie totalna absencja, trochę się nie
                chce, trochę ze strachu, bo szyjka krótka i jeszcze bardziej sie skróci, a
                zresztą....już niewiele czasu zostało, wytrwał tyle to wytrwa jeszcze trochę.
                Martwię się o dziecko, niby nic się nie może stać...a jednak. Zresztą z
                taaaakim brzuchemwink mi jest niewygodniewink))))))

                Pozdrawiam Was serdecznie
                aga
                • ineta Re: ;))) 01.02.05, 15:13
                  Ja właśnie pożyczyłam od koleżanki kombinezonik. W rozmiarze 62 ale mam
                  nadzieję, że się maluch w nim nie "utopi". szkoda było mi kupować taki typowo
                  zimowy bo mogłoby się okazać że mały ubierze go kilka razy i nastanie wiosna smile
                  (taką mam po cichu nadzieję)
                  Co do sexu to czasem mam ochotę ale mój zapał ostudza strach - co prawda
                  szyjka się nie skraca ale skurcze są i byle co może je wywołać niestaty (qrcze,
                  nawet lekka niestrawność czy wzdęcia i już brzuch się stawia) więc jakoś boję
                  się że pod wpływem miłych doznań tego rodzaju byłoby tak samo wink Nie chcę
                  ryzykować. Ale mężowi staram się wynagradzać te tygodnie postu w inny sposób
                  jeśli wiecie co mam na myśli wink
                  • pasmal waga,swędzenie skóry(do jagasz), kombinezon itp. 01.02.05, 19:30
                    Witajcie,
                    U mnie z wagą bez zmian tj.7 kg do przodu.Ginka stwierdziła, że widocznie mała
                    mnie zjada. Z apetytem u mnie średnio. Najgorsze, że nie mam w ogóle siły
                    gotować. Obawiam się, że to osłabienie (ostatnio nawet umycie głowy mnie
                    przerasta)związane jest z wątrobą. Od trzech dni okropnie swędzi mnie skóra,
                    zwłaszcza wieczorem i w nocy i kłuje w prawym boku jak na nim leżę. Niestety
                    podejrzewam,że to cholestaza. sad(
                    Od końca II trymestru mam wahające się wyniki transaminaz.Do tej pory męczą
                    mnie nudności.Mimo, że moja ginka nie widzi związku, to ja obawiam się, że to
                    że nie przytyłam jest związane z wątrobą. Na ostatnim usg (32tc) mała waży i
                    mierzy ok, a ja mimo to się martwię, że głoduje i nie rośnie.
                    Jagasz, jakie Ty miałaś wyniki kiedy stwierdzono u Ciebie cholestazę? Czy będą
                    przyspieszać Ci poród?
                    Idę na badania w tym tyg. Okaże się czy to to cholerstwo.
                    Ja planuje "zapakować" Klarę w kombinezon na wyjście ze szpitala.
                    Pozdrawiam. Trzymajmy się!!!!
                    • xsenna do Pasmal-o cholestazie 01.02.05, 21:44
                      No hej wprawdzie nie jestem Jagasz ale ci cos napisze.Rodzilam przez cesarke
                      5lat temu przez cholestaze.Moje wyniki w 34tyg byly takie Alat157 i aspat 152
                      niepamietam fosworazy.Rosly bardzo szybko w dniu cesarki ponad 300 w 38tyg.I
                      powiem ci ze tez mnie mdlilo i niemialam apetytu trzeba liczyc ruchy i
                      pilnowac.Niewiem w ktorym tyg jestes ale jesli to blisko to w 36 albo 37 mozna
                      juz wywolac porod.U mnie trafili na styk wody byly zielone i mala w
                      stresie.Teraz mnie pilnuja narazie mialam tylko44 w tamtym tygodniu to dopiero
                      33, zaczyna swedziec ale moze to moje wymysly najgorsze jest to ze mam rodzic
                      naturalnie po cesarce,jesli masz mozliwosc lepiej wywolaj porod nigdy nie
                      wiadomo czy ci nie wroci w nastepnych(80% prawdopodobienstwa).Powodzenia zycze
                      Ksenia
            • marzena691 Re: kolejna anegdotka ;))) 02.02.05, 12:08
              Anfi - tez sie usmialam z Twojej anegdotkismile)) Dobrze, ze humor dopisuje.
              U mnie z seksem zupelnie odwrotnie - moj maz bardzo cierpi, a ja nie mam
              poprostu ochoty. I choc wczesniej (przed problemami z szyjka) zachecalam go do
              zblizen, to i tak twierdzil, ze jak widzi, ze ja nie mam specjalnie ochoty, to
              nie sprawia mu to przyjemnosci... Niestety to trudny okres dla niektorych par.
              Dodatkowo, zastanawiam sie, jak z tymi sprawami po porodzie. Dziewczyny
              powiedzcie, jak szybko wraca sie do formy, bo nie chcialabym, by maz cierpial
              zbyt dlugo (faceci, jak wiadomo maja potrzeby seksualne troche
              inaczej "ustawione" niz kobiety).

              Borowka - ciesze sie, ze lepiej sie czujesz - trzymaj tak dalej!

              No a teraz - oby do marca, ale teraz ten czas sie wlecze...

              Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamuskismile))
              • aska1972 Dziwne uczucie 02.02.05, 13:15
                Od wczoraj mam wrażenie, że dziecko chce mi wyjśc, hmm... jakby to ładnie
                napisać, przez odbyt. Strasznie głupie uczucie, bo aż mi nogi drętwieją z tyłu.
                Jak przyciśnie mocniej, to tracę czucie w nogach. Czyżby się Malutkiej kierunki
                pomyliły?
                Macie coś takiego?
              • jagasz ;))) 02.02.05, 13:17
                Pasmal u mnie na początku podejrzewali chlestazę, potem zrobiłam USG jamy
                brzusznej i okazało się, że mam kamień, ale badania są takie same jak w
                przypadku cholestazy czyli badaniae transaminaz. Ja Aspat i Alat miałam na
                poziomie około 90-80, po braniu leku zwanego Ursopolem (m.in reguluje poziom
                żółci w wątrobie) wyniki mam rewelacyjne. Ale miałam takei same objawy czyli
                swędzeniu stóp, dłoni, skóry ogólnie. Do tej pory pozostało mi sędzenie między
                palcami dłoni i bardzo sucha skóra. Zanim wykryto kamień i myślano, że jest to
                cholestaza lekarz powiedział, aby wytrwać przynajmniej do 32 tygodnia a potem
                jakby co to będziemy wywoływać poród, bo tak jest lepiej dla dziecka. U mnie
                wszystko sięodmieniło o 180 stopni, bo nie jest to cholestaza, wyniki bardzo
                dobre, moje samopoczucie też i kamień jak na razie nie uwiera.

                Pozdrawiam


                aga
    • iwonaandrzej torba a raczej torby :P 02.02.05, 13:37
      hej hej
      z nudów zaczynam robić sobie listę rzeczy do torby szpitalnej smile
      Znalazłam w necie spis tego co zabrać dla mamy, dzidzi, taty itp

      www.babyboom.pl/dzieci_0_2/ciaza_i_porod/torba_do_szpitala.html
      dużo tego, trzeba selekcji dokonać bo w jedna torbę to sie nie zmieści tongue_out
      W moim szpitalu dla dzieciątka nic nie tzreba mieć, podobno wszystko dają no
      chyba że zabraknie. Naszykuje więc Tatusiowi torbę z ciuszkami dla maluszka na
      wyjście i powinno być OK - już się nie moge doczekać!!!
      pozdrawiam
      Iwona
      • jagasz Re: torba a raczej torby :P 02.02.05, 14:26
        Iwona dzięki za ink do listy, już sobie skopiowałamwink
        Masz rację to raczej torby a nie torbawink))))
        aga
      • a_szczesna Re: torba a raczej torby :P 02.02.05, 14:51
        A gdzie będziesz rodziła, jeśli można wiedzieć? W którym to szpitalu
        dają "wyprawkę" dla maluszka?

        pozdrawiam
        Agnieszka
        • agusik25 Re: torba a raczej torby :P 02.02.05, 16:41
          Hejsmile

          Ja do szpitala też nie potrzebuję ubranek dla dziecka. Mozna zabrac swoje lub
          korzystać ze szpitalnych.

          Ineta, ja kupilam Bella Baby w sklepie dla dzieci razem z wyprawką.

          Anfi, ale się uśmiałamsmile)))))) Swoją drogą, mój dzidziulek też czasami tak
          bardzo nisko wariuje, aż byłam zdziwiona.

          My własnie kończymy tygodniowy post seksualny. Musieliśmy wyleczyć bakteryjki.
          A z ochotą róznie bywa... Mój M. bardzo dzielnie wytrzymujesmile

          pozdrawiam
        • iwonaandrzej do Agnieszki 02.02.05, 17:48
          planuję rodzić w Łodzi w Madurowiczu. Koleżanka która rodziła tam w ubiegłym
          roku powiedziała mi, że nic nie trzeba miec - trzymała swojego synka w
          szpitalnych ciuszkach aż do wyjścia. POtwierdził mi też to mój lekarz -
          oczywiście moge mieć swoje rzeczy ale nie muszę smile

          pozdrawiam
          iwona
          • socka2 marzec 2005 03.02.05, 16:47
            Ja jeszcze zupelnie w proszku zarowno z torba dla malucha, jak i dla mnie.
            Pamietam, ze w pierwszej ciazy torby byly gotowe na 2 mies, przed planowanym
            porodem, Paula urodzila sie prawie 3 tyg, przed.
            Na wyjscie, podobnie jak z Paula, ubiore kombinezon, bo tak latwiej wsadzic
            dzidzie do fotelika - podobnie jak Jagasz, wole zapiac w pasy niz trzymac na
            kolanach - wystarczy, ze kierowca mocniej przyhamuje....Zreszta, przygotuje dwa
            zestawy - kombinezon i kurtke, w razie, gdyby bylo cieplo (tutaj w marcu moze
            byc nawet 20C).
            Bole - jakby rozchodzace sie kosci w biodrach, jak niewygodnie usiade, poza tym
            czasem mnie zegnie, jak maly wwierci sie glowka w dol. Zgaga przeszla, zylak
            nadal daje znac o sobie i to jest przyczyna naszej ciszy w zyciu sex

            pozdrawiamy z zasypanej po kolana sniegiem Potenzy
            Ania i Paula i maluch
    • wanna1999 Re: chyba idę na Lutówki 2005 ;-)))) 03.02.05, 18:36
      Ciekawe, czy będę pierwsza???
      W nocy co 15 min. skurcze takie jak przy okresie: krzyżowe i dol brzucha. Jakoś
      dotrwalam do rana, a musze wspomniec ze ostatnio juz lekarz kazał mi powoli
      odstawiac fenoterol, więc ostanio bralam go 2 x 1/2, w nocy nie wytrzymalam i
      wzięłam calą tabletke. Rano pojechałam do szpitala zrobic ktg, spotkalam się z
      moim lekarzem, zapis ktg pokazał kilka skurczów - niestety nie tych silnych,
      które mialam w nocy - ale martwi mnie (oni na to nie zwrócili uwagi...), że
      mala ma tętno w granicach od 140 nawet do 180 (!!!). Polożenie pośladkowe - ale
      o tym juz wiedziałam, uprosiłam lekarza, żeby zrobili mi cesarkę - tyle się
      naczytałam o tych porodach, no się umowiliśmy po 20.02 na cesarkę o ile malej
      nie zmieni sie i się nie obróci...
      Teraz jestem znowu na fenoterolu 3 x 1 tabl. - skurcze mam, ale nieco
      rzadziej...
      A i jeszcze mi lekarz powiedział: A może Aniu, ty tak masz... i rodzisz małe
      dzieci nieco wcześniej (swoją pierworodną też urodzilam dokładnie w 35 tyg.).
      Każdy dzień jest na korzysć mojej malutkiej (w zeszłym tyg.ważyla ok. 2200 +-
      350g). Musze wytrzymac chociaż z tydzień, dwa...
      • anfi74 Re: chyba idę na Lutówki 2005 ;-)))) 03.02.05, 20:37
        Oj, Wanna niedobrze, że chcesz nas zdradzić ... przynajmniej zrób to w samej
        końcówce lutego!!! Trzymam kciuki za Was smile.

        Widzę, że moja anegdotka ujawniła więcej seksualnych abstynentów smile. Ja nie
        narzekam, bo były czasy, kiedy czułam się zdecydowanie bardziej
        atrakcyjna wink... teraz wolę się ukrywać smile)). Po porodzie nadrobimy. Marzena,
        pytałaś, jak to jest właśnie po porodzie - ja dość długo czułam pewien
        dyskomfort/ból (z ręką na sercu tak naprawdę ok zrobiło się dopiero pół roku po
        porodzie). Wiem, że wiele mam nacinanych odczuwa to samo... może nie tak długo.

        A co do toreb do szpitala; rzeczy dla maluszka przygotuję, mimo że dają
        szpitalne. Niestety nie są prane w delikatnych środkach (tak, jak to my robimy
        w domu) i moja Natalka miała uczulenie... obawiam się powtórki, dlatego wezmę
        swoje.

        Pozdrawiam i nie wyłamujcie się już marcóweczki!


        • xsenna jakie oddychanie podczas porodu? 03.02.05, 20:52
          Hej ja to dopiero mam stracha,jeszcze niedawno mialam ten komfort ze bede miala
          druga cesarke a tu niestety mam rodzic sama nie wiem jak to bedzie bo po
          cesarce mialam extra.A Ty wanna jak rodzilas pierwszy raz?No i drugie pytanko
          to rozchodzi sie o oddychanie jak oddycha sie podczas skorczy z brzucha wolno
          czy moze lepiej plytko z pluc,nie pamietam jak mnie uczyli na szkolce 5 lat
          temu.Tez mam juz takie skorcze tu nic nie sprawdzaja wiec nic nie wiem brzuch
          tez jakos nizej a mam termin dopiero na 23marca,czy to mozliwe zeby juz opadal?
          Pozdrawiam.
          • jagasz ;) 04.02.05, 10:20
            Oddechy w czasie skurczy???? z tego co pamiętam to chyba tak jakby sapał
            pieswink)) czyli płytkie, szybko a może to między skurczami??? W czasie skurczy
            sie przewink))i oddycha głeboko.
            Wiecie ja już nic nie pamiętam, bo mi to oddychanie to pomogło jak
            plaster...chciałam jak najszybciej urodzić i już.
            Wanna, trzymaj sięwink))))))))))))dzisiaj jak jechałam do pracy też miałam taki
            ciągnący ból jak przy periodzie...bóle w krzyzu, pachwiny, wewnętrzna strona
            ud, to chleb powszedni. Za tydzień chyba już będę na zwolnieniuwink
            Anfi, masz rację po porodzie to długo niewink))))) mnie bolał szew dosyć długo
            poza tym miałam pękniętą szyjkę - też szytą więc absencja sie przedłużyła.
            Pierwsze próby niezbyt miłe. Ale było, minęło.
            Pozdrawiam wweekendowowink))
            I żeby żadna mi nie urodziła w weekendwink
            aga
          • anfi74 Re: jakie oddychanie podczas porodu? 04.02.05, 11:23
            Z teorii, którą pamiętam, to podczas całego porodu króluje oddech przeponą.
            Kiedy zaczyna się skurcz to spokojnie wciągać powietrze nosem (podnosi się
            brzuch, nie piersi) i wypuszczać ustami. Kiedy boli już na maksa (szczyt
            skurczu) wtedy słynny "piesek", czyli ziajanie - z podrzucaniem brzucha,
            oczywiście. Ja niestety "dałam ciała" i wstrzymywałam oddech podczas skurczu
            (mniej bolało) co mała przypłaciła lekkim niedotlenieniem. Teraz, nawet gdybym
            miała ściany gryżć będę podrzucać tym brzuszyskiem, jak należy!!!

            Zaczęłam prać rzeczy dla małego, najpierw kombinezony, kocyki, kołderki. Potem
            przyjechał pan do pralki, bo już od dawna "nawalał programator" - zatrzymywał
            się i trzeba było pomóc ręcznie przekręcić się. Pan poprawił to i owo i orzekł,
            że to nie programator, tylko grzałka nie grzała i program nie szedł dalej, bo
            nie było odp. temperatury. Zatem okazało się, że dobrych kilka m-cy (!) prałam
            ubrania... w zimnej wodzie smile)))). Wielkie pokłony dla proszku, bo w zyciu bym
            się nie domyśliła. No, teraz będę grzała...

            Aaa, dzisiaj mąż w końcu (!!!) przygotowuje pokój do malowania. Mam nadzieję,
            że się wyrobi do poniedziałku - ja niestety palcem nawet nie kiwnę.

            Pozdrawiam, Ania
        • baby244 Re: chyba idę na Lutówki 2005 ;-)))) 03.02.05, 21:04
          witam

          ja tez jestem marcowka, termin na 1 marzec, ale synek tez pcha sie na swiat,
          mam rozwarcie od 4 tygodni, poza tym jest malutki, wiec kazdy dzien jest dla
          niego dobry w brzuszku, a wazy tylko 2100, tydzien temu na usg tak wyszlo
          torba spakowana, pokoik czeka ale jeszcze niech posiedzi do 1 marca w brzuszku

          a jak u was???

          pozdrawiam

          baby244 i maksio w brzuszku
          • amania Marzec 2005 04.02.05, 10:09
            Anfi, ja się Twojemu mężowi nie dziwię. W każdej ciąży zapominam o seksie już w
            4 miesiącu. Mąż jakoś się trzyma, chciaż coraz bardziej marudzi wink

            A mi chyba obniżył się brzuch. Moja mama to zauważyła, a ja zauważyłam, że od
            kilku dni nie mam zgagi, za to coraz cześciej bywam w ubikacji.
            No i czasem mam wrażenie, że czuję główkę między nogami wink Tez tak macie?

            Ania, 33 tydz.
            • jagasz ;) 04.02.05, 10:37
              Główka między nogamiwink))))))))))))))
              No co Tywink))))przecież to normalnewink))
              Sama jestem w strachu jak tak czujęwink))

              W ogóle w tej ciąży jakoś silniej czuję czas zbliżającego się porodu.

              aga
              • alebaba2 3miasto 04.02.05, 11:23
                Witam Wszystkie Marcóweczki !!!!

                Powinnam juz być spakowana do szpitala, ale cały czas odkładam ten moment na
                potem....Mam nadzieję, ze zmobilizuję się w najbliższym tygodniu.

                Wszystkim Marcóweczkom życzę wytrwałości i cierpliwości w wytrwaniu do końca!

                Dziewczyny z 3miasta, co sie z Wami dzieje?!

                Nordynka, mamy ten sam termin porodu. Może spotkamy sie w szpitalu? Ja
                zdecydowałam się na Zaspę.

                Pozdrawiam
            • honda1998 Re: Marzec 2005 04.02.05, 11:20
              Ania

              ja już tak mam od tygodnia i mam wrażenie, że za chwilkę urodzę. Do tego
              dochodzi dziwne uczucie parcia na odbyt wink)) Szpital wybrany, ubranka poprane i
              poprasowane więc nie jest źle. Pan dr powiedział, że ciąża donoszona więc mogę
              rodzić choc oczywiście miło będzie poczekać jeszcze 2-3 tygodnie wink))

              pozdrawiam,
              • ineta Re: Marzec 2005 04.02.05, 13:16
                A ja czuję główkę w lewej pachwinie :-0 a nóżki pod żebrami. Krzyż boli, a
                czasami jak mały bryknie to jakby mi ktoś pęcherz prądem potraktował - zdarza
                mi się podskoczyć. W ogóle czuję się zniedołężniała i jak dłużej jestem w
                pozycji pionowej to od razu brzuch twardnieje i to nawet boleśnie. Jakoś
                pierwszą ciążę nie odczuwałam aż tak "fizycznie".
                A po poprzednim porodzie to figlowanie z mężem zaczęło mi tak naprawdę sprawiać
                przyjemność jakieś 5 miesięcy po. Niby wcześniej lekarz mówił, że wszystko
                pięknie wygojone i nie powinno boleć a jednak bolało.
                Dzisiaj piorę ciuszki, potem będę po trochę prasować, a w środę wizyta u gina i
                w tygodniu mam zamiar spakować torbę.
                • jagasz Re: Marzec 2005 04.02.05, 13:39
                  Moje dziecko też sobie upodobało lewą stronę.

                  Dziewczyny czy Wam już się opuściły brzuchy????
                  Bo ja jakoś nie mogę tego zauważyć.
                  aga
    • aniolek78 Re: MARZEC 2005 04.02.05, 16:43
      aaaaaaaaa ale dzidzia mi przybrała na wadze.....4300 aaaaaaa jest spory nasz
      synuś smilechłop jak dąb smile a jak mają sie Wasze pociechy?dr który robił usg
      powiedział ze z wymiarów i innych czynników wygląda na to ze ciąża jest juz
      donoszona!!!!! a teoretycznie termin na 2.03!!mam być na wszelki wypadek
      przygotowana smiletroche się boje...
      • ineta Re: MARZEC 2005 04.02.05, 16:57
        Wow! No to pięknie Wam wyrósł! Dobrze przeczytałam - 4300g na miesiąc przed
        terminem??? Nawet biorąc pod uwagę błąd pomiaru wagi na usg to i tak niezły
        kolosek! Pozostaje mi tylko życzyć lekkiego porodu.
        Mój w 30 tyg. ważył wg usg 2 kg i zdawało mi się że to dużo - ale mnie
        zakasowałaś, hi,hi.
        Pozdrawiam
        Aneta i 33 tyg. facecik
        • a_szczesna Re: MARZEC 2005 05.02.05, 20:25
          Łoj, my zaczęliśmy właśnie 35 tydz. brzuch nisko, główka w dole, nóżki pod
          żebrami - głównie kopie w prawy bok łobuz mały. Dziś trochę się wystraszyłam.
          Bo jakoś tak dziwnie mi ten "dół" wygląda sad W ogóle nie bardzo wiem, czego
          się spodziewać. Niby przeczytałam furę książek i wszysttkie etapy porodu mam
          opanowane w małym paluszku, a nadal boję się, że nie będę wiedziała, ze to
          już sad
          Z drugiej strony ja w zasadzie co kilka dni przeżywam mini poród... mam
          okropeczne zaparcia i chcąc sie wypróżnić -wybaczcie mało smaczny temat - muszę
          cholernie długo "przeć"... boję się, że to parcie wpłynie niekorzystnie na moją
          i tak przykrótkąi przymiękką szyjkę sad Mam wrażenie, że jej juz nie ma i zaraz
          zacznę się rozwierać sad Szczęśliwie w poniedziałek idę do lekarza, więc okaże
          się, czy moje obawy są zasadne - boję się, żeby mnie do łóźka nie położył, bo
          zwariuję.
          Kobietki, wy doświadczone w wiekszości jesteście. Czy mozna brać jakieś czopki
          albo preparaty ziołowe, które zapobiegałyby tym cholernym zaparciom (jakieś
          malutkie przeczyszczenie?). Mi lekarz zapisał lek (Forlax), jednak, jak
          przeczytałam ulotkę, to odechciało mi sie go brać. Otóż nie był on testowany na
          płodach zwierząt (sic!) w związku z czym nie wiadomo, jaki ma wpływ na płód
          ludzki... "stosować jedynie wówczas, gdy lekarz stwierdzi, iż potencjalna
          korzyść dla matki jest większa niż zagrożenie dla płodu"... Raczej mnie
          zniechęcił ten fragment.
          Jeśli coś wiecie, dajcie znać BŁAGAAAAAM, bo cierpię niemiłosiernie sad(

          Pozdrawiam Was wszystkie baaaaaaaardzo serdecznie
          Agnieszka
          • iwonaandrzej Re: MARZEC 2005 06.02.05, 09:50
            hej
            ja polecam czopki glicerynowe do kupienia w każdej aptece, podobno są też dobre
            po porodzie smile

            u nas OK, zaczeliśmy 36 tydzień, brzuch urósł ale waga dalej stoi smile)
            jutro wizyta kontrolna u lekarza, wyniki i badanko. Zastanawiam się czy iśc
            jeszcze raz na USG żeby zorientować się w rozmiarach synka ale może zrobią mi
            już w szpitalu??? jak zdążą tongue_out

            pozdrawiam
            iwona
            • a_szczesna Re: MARZEC 2005 06.02.05, 12:01
              Dzięki Iwonko. Zastanawiałam się własnie, czy czopki można stosować w ciąży,
              lecz nie miałam pewności.
              Ja też jutro mam wizytę u lekarza i mam nadzieję, że mnie uspokoi, bo zaczynam
              mieć fobie. W nocy spać nie mogę i cały czas sprawdzam, czy mi wody płodowe nie
              zaczęły odchodzić sad Po prostu wariuję sad A jak Mały przestaje sie ruszać, to
              od razu mi sie wydaje, że coś niedobrego się dzieje. Rany! a to jeszcze niemal
              6 tyg! Nie wiem, jak ja to wytrzymam. Mój Mężyk juz stuka sie w głowe i wciąż
              powtarza: "Czuję, że te ostatnie tygodnie będą najgorsze z całej ciaży". I ma
              rację, zrobiłam sie marudna i ociężała. I wciąż się zadręczam, ze to już zaraz.
              A my w proszku sad Remont w trakcie trwania, pokoik Maleńśtwa nie jest gotowy.
              Ciuszki raczej mniej zimowe, bardziej wiosenne - po cichu liczę na to, że w
              marcu jednak bedzie cieplej - torba do szpitala nie spakowana. Po prostu
              katastrofa sad

              pozdrawiam,
              Agnieszka
              • kuki77 Re: MARZEC 2005 06.02.05, 13:16
                Witam
                Właśnie z wróciłam z dwutygodniowego pobytu u rodziców, gdzie w związku z nagle
                powstalymi skurczami i skracaniem szyjki leżałam plackiem. Od dwóch tygodni
                biorę fenoterol i isoptin i czekam do 36 tyg.Synuś urósł na babcinej diecie i
                waży 2.600 , u mnie 9 kg na+ więc myślę że już jest nieźle.Mnie dopadła zgaga i
                mam wrażenie że mogłabym chwilami ziać ogniem.W związku z obecnym stanem zakupy
                dla maluszka stanęły w miejscu co trochę mnie martwi bo oprócz ciuszków prawie
                nic nie mam.Mąż obiecał że w przyszłym tygodniu będę mogła zwlec się do sklepu
                więc układam sobie listę.Czy któraś z was ma może doświadczenie z wózkami
                Inglesina, bo być może dziadkowie go nam kupią.Pozdrawiam i wracam do łóżeczka
                Aga i Michaś 35tc
    • aniolek78 Re: MARZEC 2005 06.02.05, 17:43
      a ja od wczorajszego wieczora leże w łózku i ani ręką ani nogą ruszyc nie moge :
      (.wszystkie kostki co do jedne bola mnie tak,jakbym miała reumatyzm....a do
      tego kaszel,który prawie rozrywa mi płuca....do lekarza ide dopiero
      jutro..teraz troche zjadłam i czuje sie nieco lepiej to postanowiłam troszke
      sie pozalic!!
      pozdrawiam wszystkie kangurzyce smile
      • nordynka1 Re: MARZEC 2005 06.02.05, 20:50
        witajcie babki!
        wreszcie chwila by coś do Was skrobnąć..

        też macie piłkę z wodą w brzuchu? i w dodatku niemiłosiernie ruchliwą..ostatnio
        nie mogłam zasnąć z powodu kopniaków ale..zaczęłam się lekko kołysać i dziecko
        ucichło. Uff sen przyszedł natychmiast.
        Ciuszki poprane, przywieźliśmy dziś łóżeczko z teściowego strychu. Wyobraźcie
        sobie, że mamy łóżeczko które ma 70 lat i w rodzinie mojego męża przechodzi
        przez kolejne pokolenia. I on i jego siostra i sistrzeńcy i kuzyni i wujek i
        mama dla której zostało zamówione u stolarza...wszyscy się w nim wychowywali. A
        teraz będzie dla naszej dzidźki. Tylko materacyk mamy nowy.

        a_szczesna na zaparcia polecam suszone śliwki - na mnie działa natychmiast.
        garstka na kolację i następnego dnia ciężar zrzucony. Chyba że wiesz że to nie
        działa na Ciebie..no to nie mam pojęcia co polecić bo u mnie poszukiwania
        cudownego środka na przeczyszczenie zakończyło się na suszonych śliwkach.

        alebaba2 - jestem , mamy się nieźle, nawet dizś bylismy na basenie ale te
        wyprawy chyba się niebawem zakończą. Wciąż pracuję, mam zamiar do końca lutego.
        Chyba się nie spotkamy w szpitalu bo zdecydowałam się na wojewódzki. Jeśli
        stamtąd nas odeślą to ..nie wiem. Będe decydować na bieżąco.

        Na usg jeszcze nie byliśmy nie wiemy więc jak duże jest dziecko. Ostatnio ponoć
        położne narzekaja że teraz taakie duże dzieci się rodzą, mamy najedzą się i
        wtamin i potem są dzieci w okolicach 4 kg! To chyba nie jest źle..co najwyżej
        dla nas..
        Łatwych porodów Wam wszystkim życzę i wytrwałości na te ostatnie chwile
        pozdrowienia
        Aga&Dzidzi
        • amania Re: MARZEC 2005 06.02.05, 21:06
          Miło przeczytać, że nie tylko ja mam głowę między nogami wink))
          Tylko ja mam termin na koniec marca, więc niech jeszcze ta głowa tam zostanie,
          bo chciałabym chociaż raz donosić.
          W tej ciąży też jakoś tak wyraźniej czuję, że poród się zbliża. Może dlatego,
          że w pierwszej od miesiąca leżałam w szpitalu pod kroplówką, a w drugiej to już
          od tygodnia było po wszystkim....
          a teraz bez leków i mogę chodzić smile)))
          i nawet mam juz sporą część rzeczy uszykowanych smile
          Skurcze przepowiadające coraz silniejsze, ciekawie jak moja szyjka wygląda,
          jutro sie dowiem.

          Pozdrawiam, Ania z 33 tyg brzuchem
          • amania Re: MARZEC 2005 06.02.05, 21:12
            A propos dużych dzieci, to ja ważyłam 4260 (to wszystko raczej na szerokosć
            poszło) i moja mama ma przez to problemy do dzisiaj uncertain także nie polecam takich
            dużych maluszków wink
    • zonka3 brodawki 06.02.05, 23:09
      witajcie znow po przerwie..
      jak pielegnujecie i hartujecie brodawki do karmienia?
      pozdrawiam wszystkie marcoweczki
      ja moge przejsc do kwietniowek, ale cmysle, ze tak dlugo to juz nie potrwa i
      najpozniej po swietach urodzi sie moj synek

      • jagasz ;) 07.02.05, 09:54
        Na zaparcia polecam suszone morele, rewelacja. Ja teżmam problemy z zaparciami
        co prawda lekarz powiedział, że mogę brać czopki ziołowe, ale jak na razie
        poprzestaję na morelach, naprawdę pomaga.

        Dziewczyny rodzące po raz pierwszy, spokojnie dacie radę i na pewno będziecie
        wiedziały , że to już, albo po skurczach (bólach brzucha takich jak przy
        periodzie), albo po czopie śluzowym (duża ilość śluzu wydalona przy załatwianiu
        potrzeby, taki śluzowy koreczek) albo po wodach, jeżeli zaczną Wam odchodzić w
        nadmiarze (u mnie ledwo co się sączyły i w końcu miałam przekłuty pęcherz).

        Czekam na komodę, aby poukładać rzeczy (będzie w piątek) i od razu pakuję
        torbę.
        Pieluchy kupione, jeszcze tylko wkładki laktacyjne i stanik do karmienia. Z
        brodawkami nie robię nic, znając życie i tak bedą krwawić i boleć.

        Ale u nas mrózwink))))))))))))
        Pozdrawiam

        aga
        • jagasz Re: ;) 07.02.05, 09:57
          Wszystkie leżące Mamy trzymam za Was kciuki!!!!!!!!!!
          aga
          • agusik25 Re: ;) 07.02.05, 10:50
            Hejsmile

            Ja mam już większość zakupów zrobionych. Teraz zostało mi pranie i prasowanie.
            Chociaz nie lubię prasować, to takie malutkie słodkie rzeczy bardzo chętniewink
            Do kupienia zostało: łóżeczko + wyposażenie, ale z tym nie chcę się spieszyć
            (najwyżej M. kupi), fotelik (kupuje moja siostra) i wózek (kupują moi rodzice).
            W tym tygodniu chyba juz spakuję swoją torbę do szpitala...

            Mi na zaparcia pomagają jabłkasmile

            Brodawki smaruję Bepanthenem już od dość dawna, bo bardzo mi pękająsad( Obawiam
            się jak to będzie później, przy karmieniu.

            pozdrawiamsmile trzymajcie sięsmile
            • mbuk Re: ;) 07.02.05, 11:58
              cześć smile
              na zaparcia ja też polecam morele i śliwki, bardzo mi pomogły, teraz już nie
              mam tego problemu.
              ja nadal tkwię w pracy, nawet w sobotę miałam dyżur na uczelni. Mimo, że byłam
              lekko padnięta to wybraliśmy się na pierwsze zakupki smile))
              dostaliśmy pieniążki od rodziców no i zaszaleliśmy, od razu mi zmęczenie
              przeszło jak zobaczyłam te cudeńka w sklepie smile))
              zakupiliśmy łóżeczko (z klupsia-Radek z kołyską i szufladą) i wszystkie
              potrzebne rzeczy do łóżeczka (materacyk, przewijak, pościel...) oraz rzeczy do
              kąpieli.
              Wózek chyba zostawiamy na koniec bo naprawdę nie mamy pojęcia jaki - napiszcie
              jakie wózeczki wy już wybrałyście.
              Następna wyprawa do sklepu już w planie - po ciuszki, kosmetyki i masę innych
              drobiazgów.
              od razu mi się lepiej zrobiło jak z tym wszystkim ruszyłam smile)))

              pozdrawiam cieplutko w te mrozy
              Marzena
              • luxfera1 A na brodawki.... 07.02.05, 12:15
                a na pękajace brodawki w czasie karmienia najlepsze smarowanie kropelką
                własnego mleka...sprawdziłam 5 lat temu...i żadnego mycia przed
                karmieniem...tylko zwyczajnie podczas kąpieli czy prysznica
            • ineta Re: ;) 07.02.05, 12:25
              Agusik!
              Z łóżeczkiem nie czekałabym do ostatniej chwili. Ja tak zrobiłam 4 lata temu a
              takie łóżeczko świeżo rozpakowane, jak większość nowych rzeczy zresztą,
              wydziela specyficzny zapach - lakieru i nie wiem czego jeszcze. Pewnie to
              nieszkodliwe (atesty) ale jednak denerwujące. W końcu dziecko w tym kładziesz.
              Moje tak "pachniało" ze dwa tygodnie (łóżeczko nie dzieckosmile) Teraz kupiłabym
              wcześniej, rozpakowała a najwyżej nie skręcała jeszcze. Pościel to co innego -
              wypierzesz i po sprawie.
              Pozdrawiam
              Aneta
              • iwonaandrzej Re: ;) 07.02.05, 12:44
                witam smile

                kolejna wizyta minęla, jest OK smile następna dopiero za 3 tyg ( a skończyliśmy
                już 35tc) bo mój pan dr ma urlopik więc wypytałam się na wszelki wypadek kiedy
                jechać do szpitala, przy jakich skurczach itp

                Miałam też pierwsze KTG, stwierdziłam, ze skoro juz wstałam o 6, pojechałam w
                ten mróz to się położę na chwilkę big_grin, wszystko jest OK, może w następnym tyg
                wybiore sie na następne.

                Z tym łóżeczkiem to naprawdę warto przemyśleć - nasze stoi gotowe do skręcenia
                ale materac i przewijak "pocą" się w foliach, więc chyba je rozpakuję bo potem
                rzeczywiście mogą intensywnie pachnieć

                co do wózka to wybraliśmy Deltima Voyagera - czerwonego choć mąż jeszcze nie
                bardzo przekonany, ale jak mu pokazałam na spacerze, ze prawie każdy spotkany
                wózek jest albo granatowy albo zielonkawy albo szaro-bury to zaczął się
                zastanawiać, nie ma jak to wizualne dowody tongue_out

                pozdrawiam Iwona
                • xsenna Re: ;) 07.02.05, 13:49
                  No czesc my wczoraj poszalelismy))))))z mezem a dzisiaj musialam isc do lekarza
                  bo lekko plamie,do tego proteiny w moczu i podwyzszone cisnienie,kazali
                  lezec.za dwa dni zaczyna sie 34tyd wiec jestem troszke spokojniejsza o dzidzie
                  mojego chlopaczka bo jak mialoby sie cos dziac to mozna rodzic i dziecko ma
                  ogromne szanse na przezycie.Colestaza raczej sie chyba nie powtorzy nic az tak
                  nie swedzi.Co do brodawek to ja smarowalam mlekiem swoim i bephantenem a oprocz
                  tego kostka lodu przed porodem,karmilam 7mcy bez problemow zawsze mialam w
                  pogotowiu liscie kapusty jakby cos sie dzialo.A ile z was chce karmic piersia?
                  • jagasz Re: ;) 07.02.05, 14:15
                    Jawink)))aż siędo tego uśmiechamwink)) Martę karmiłam prawie 2 lata, teraz chyba
                    nie będę miała aż takich zapędów...
                    aga
                  • kligler BOLESNE BADANIE 07.02.05, 14:28
                    Cześć dziewczyny.
                    Ostatnio przeżyłam lekki szok po wizycie u gina i byłam cała roztrzęsiona
                    (dobrze, że była ze mną koleżanka). Gdy przyjechałam do lekarza okazało się ,że
                    mój gin ma wolne do końca miesiąca-trochę się zdziwiłam, tym bardziej, że
                    ostatnio byłam u niego 2 tyg. temu i mi nic nie wspominał, że się wybiera na
                    wolne (może się rozchorował-bo tylko to jest usprawiedliwieniem).
                    Poszłam więc do lekarza, który był w jego zastępstwie-tym bardziej, że chciałam
                    prosić tylko o L4 - bo badana byłam przecież niedawno. Lekarz jednak zaprosił
                    mnie na fotelik, gdyż stwierdził, że chce obejrzeć szyjkę. Dziewczyny, jak on
                    mnie zbadał, to myślałam, że mi świeczki w oczch staną wrzasnęłam niemiłosiernie
                    a on ze stoickim spokojem powiedział "proszę się przysunąć i nie uciekać- no
                    przecież muszę zbadać". Wściekłam się i preraziłam, że mógł mi przecież zrobić
                    krzywdę - po co "grzebać" tak mocno i głęboko - przepraszam za określenia. Czy
                    wogóle był sens badania mnie przez lekarza, który zna przebieg mojej ciązy tylko
                    z krrótkiej lektury karty, a nigdy wcześniej mnie nie badał ani nie rozmawiał?
                    Dziewczyny, miałam stracha przez cały następny dzień - po prostu za dużo się
                    naczytałam o efektach takich "badań".
                    Lekarz, który mnie przyjął pracuje, też w szpitalu, w tórym chcę rodzić i
                    zaczęłam się obawiać, że to jest jednak normalne badanie w wykonaniu co
                    poniektórych lekarzy. Ja naprawdę nie wiem skąd oni mają takie doświadczenia-
                    ale chyba nie z kontaktów z pacjentkami.
                    Strasznie się boję, że w szpitalu to dopiero mnie "przebadają".

                    Pozdrawiam
                    • agusik25 Re: BOLESNE BADANIE 07.02.05, 18:21
                      Kliger, wspólczuję Ci tego badaniasad Oby juz sie nie powtórzyło...

                      W takim razie będę musiała zastanowic się nad wczesniejszym kupnem łóżeczka...
                      Właściwie to nie chodziło mi o to żeby je kupować na ostatnia chwilę, tylko o
                      to, że gdyby poród zaczął sie wczesniej to M. sobie poradzi z zakupemsmile

                      Wózek kupujemy chyba u naszego lokalnego producenta. Ogladalismy w internecie, i
                      na żywo (prezentuje się o wiele lepiej). Chciałam Deltima Voyagera, ale u nas
                      nie ma, a ten nam się spodobałsmile Podaje link do strony, my wybralismy model Tino.

                      Ja chcialabym karmic piersią, pół rokusmile Ciekawe, czy wytrzymam i czy będę umiaławink

                      Dziewczyny, czy wiecie cos na temat cukru w moczu? W piatek robilam badania: we
                      krwi mam 83, czyli ok, ale dodatkowo wyszło 50 w moczu... nie wiem co o tym
                      mysleć...

                      pozdrawiam
                    • agusik25 nasz wózek 07.02.05, 18:24
                      W poprzednim poście zapomniałam wkleić link do strony z wózkami, o których
                      pisałamsmile Ach, to roztargnieniewink
                      jedroch.com.pl/indexpl.html
                      Wybralismy Tino, tylko, że na stronie wyglada zupelnie inaczej... nie wiem
                      dlaczego. Ma inne kola i stelaż. Chyba coś pokreciliwink
                    • marzena691 Re: BOLESNE BADANIE 07.02.05, 18:38
                      Czesc!

                      To skandal z tym badaniem, ktore opisalas. Nie powinnysmy sie zgadzac na takie
                      traktowanie! Ja odmowilabym badania - lekarz nie ma prawa decydowac o
                      wszystkim! Moja kolezanka po takim niezbyt delikatnym badaniu urodzila.
                      Nauczona doswiadczeniem, kiedy mialam 3 tygodnie temu USG i lekarz chcial
                      zrobic jeszcze dodatkowo USG dopochwowe - powiedzialam NIE!
                      Wiem, ze polska sluzba zdrowia jest okropna. Prakrycznie, jak sie nie zaplaci,
                      to nie ma sie wlasciwej opieki, ale nie dajmy sie zwariowac.
                      Szczegolnie kobietom w ciazy nalezy sie respekt!

                      Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamy,

                      Marzena
                  • zonka3 Re: ;)ksenna 08.02.05, 01:01
                    no to jedziemy na jednym wozku...
                    ja chce karmic ok 6 miesiecy...nie dluzej
                    a z ta kapusta to jak to jest?
                    • borowka78 Jestem 08.02.05, 08:21
                      Ja tylko na chwilke- czuje sie dobrze, Synek niezle mnie boksuje...auuu..moje
                      zebra!!Jakos dajemy rade. Nogi troche puchna, ale nie narzekam.Rzadko teraz
                      bede tu zaglsdac, wiec zycze MArcoweczkom powodzenia

                      Asia
                      • sula_i_komary Po wizycie :-) 08.02.05, 09:02
                        Mój ginekolog zdziwił się niesamowicie jak nas zobaczył....za to podziwiał wieeelkość mego brzucha smile. Sama bywam nadal w szoku
                        jak gdzieś dorwę duże lustro (aż dziw,że się w drzwi mieszczę).
                        Nie dałam się zbadać- po ostatnim badaniu dwa dni chodzić nie mogłam....a co to zmieni,że mam rozwarcie....ja już chcę mieć
                        ROZWARCIE!
                        Dlatego zrobiliśmy (chyba) ostatnie usg.Chłopaki nie chcieli się dać dobrze zmierzyć, waga wyszła 3600g i 3100g (więc i tak biorąc
                        pod uwagę możliwość błędu ważą około 3000g na 100%). No to ja już wiem skąd ten brzuch.Apetyt mam ogromny, jestem
                        przerażona....Jednak od dzisiaj wszystko rozumiem (i apetyt i wielkość brzucha).
                        Chłopaki nadal leżą głowami w dół.Mniejszy (Janek) siedzi już w kanale rodnym więc będzie pierwszy, drugi (Wojtek) jest większy i
                        chyba dobrze,że będzie drugi smile.
                        Wcześniej mówiłam : byle do WALENTYNEK....teraz się boję,że walentynki miną a chłopaki będą ważyli po 4 kilo smile
                        W czwartek zaczynamy 37tc....olaboga!!!
                        Z dolegliwości :
                        pierwszy raz obudziła mnie w nocy ZGAGA (a już kilka dni miałam spokój)!!
                        boli mnie miednica i spojenie łonowe
                        czasami trudno mi chodzić.....leżenie wygrywa z każdą inną aktywnością smile

                        Porodu się troszeczkę boję ale wiem,że muszę i dam radę....CZEKAM!!!
                        Pozdrawiam
                        Sula i chłopaki
                        36tc
                        • kuki77 Re: Po wizycie :-) 08.02.05, 11:24
                          Mój Michaś tak mi dokopał w nocy ,że odsypiałam do 10.On się potrafi tak ułożyć
                          że mam wrażenie że mi brzuch pęknie.Teraz sobie siedzi cichutko i zgrywa
                          grzeczniaka.
                          Sula gratulacje że się tak długo trzymasz, w przypadku bliźniaków 37 tc to
                          naprawdę wyzwanie, obwód Twojego brzuszka jest imponujący.
                          Mam pytanie:jaki proszek do prania polecacie dla maluszka
                          i czy lepiej kupic rożek usztywniony czy normalny?
                          pozdrawiam
                          Aga i Michaś 35tc
                        • annka12 Do Suli z komarami 08.02.05, 13:12
                          Wow naprawde z blizniakami to osiagniecie
                          Widywalam cie na szczecinskim forum i nawet ostatnio zastanawialam sie jaki
                          jest powod ze cie nie "slychac" Z tego co sie zorientowalam to chodzimy do tego
                          samego lekarza i moze cie juz widzialamsmile) Pozdrawiam i podziwiam, ja z jedna
                          pochiecha dostaje pomalu kota ze wzgledu na rozmiary
                          Annka i 35 tydz dzidzia
    • ineta Starsze rodzeństwo- jak to będzie ??? 08.02.05, 10:39
      Dziewczyny które zostaną drugi raz mamusiami - nie macie takich obaw? Nie wiem
      dlaczego ale ostatnio nie mogę przestać o tym myśleć. Boję się jak pogodzę
      potrzeby starszego i młodszego synka. No jak ja się qrcze rozdwoję smile
      Mój czterolatek cieszy się na myśl o dzidziusiu ale wiem że tak naprawdę nie
      rozumie co to znaczy dla niego. Jak urodziłam pierwsze dziecko to wszystko
      kręciło się wokół noworodka i to było normalne. Teraz cała rodzina daje mi
      wkurzające rady typu żebym znalazła czas dla starszego, żeby nie poczuł się
      odrzucony itp. Jak bym sama o tym nie wiedziała. Tylko że przecież się nie
      sklonuję smile Mąż weźmie trochę urlopu, babcia blisko ale mama tylko jedna...
      W dodatku mój starszak nie lubi hałasu (oprócz tego który sam wytwarza - aż
      uszy puchnąwink) - co będzie jak dzidzia będzie płaczliwa?
      Mąż mówi że wyszukuję problemy na zapas. Trochę się z nim zgadzam ale mam chyba
      jakąś "depresję przedporodową" ostatnio, nic na to nie poradzę. Chciałabym żeby
      już było po wszystkim a z drugiej strony zaczęłam bać się tej nowej sytuacji sad
      Zdołowana dziś
      Aneta (34 tc)
      • xsenna Re: Starsze rodzeństwo- jak to będzie ??? 08.02.05, 10:59
        Zonka3-co do kapusty to musisz trzymac duze liscie w lodowce i przed polozeniem
        na piers poprzekluwac je widelcem zeby puscily sok no i lazisz z tym,ja
        wkladalam pod stanik i wymienialam na nowe,mozesz lezec.Mnie pomoglo bo nigdy
        nie mialam zapalenia ani zastoju.No a na zastoj dobrze jest popic szalwie ale
        najwiecej jeden kubek.No a co do rodzenstwa to moja Emmajuz mi daje
        popalic.Zawsze byla taka luzara wszystko robila o co ja sie poprosilo,a teraz
        mam wrazenie jakbym miala zbuntowanego 2latka w wieku 5lat.Caly czas trzeba jej
        powtarzac ze sie ja kocha,najgorzej to wkurza mnie moja tesciowa caly czas mi
        gada ze mam uwazac na Emulke zeby jej nie zranic bla bla bla,tak jakbysmy
        wogole o tym nie myslaly i nie obawialy sie tego.Bedzie dobrze nie dajmy sie
        zwariowac i sluchajmy tylko siebie,no a dzieci tez musza to zrozumiec ze nie sa
        pepkiem swiata i ze nadal bedziemy je kochac tak samo a moze nawet bardziej.
        • jagasz No właśnie ...jak????? 08.02.05, 13:29
          Ja też sie martwie o Martę, martwie sie też o swoje reakcje ostatnio mała jest
          bardzo nieznośna, wczoraj po raz pierwszy dałam jej karę... płakała przez pół
          godziny...martwie sie aby tego nie odczuła w taki sposób, że to wszystko dzieje
          sie przez drugie dziecko. Czasami jestem przerazona moimi reakcjami
          myslami...dlaczego ona jest tak bardzo nieznosna, nie slucha sie, rządzi, jest
          marudna, beczy bez przyczyny, jest bardzo uparta, ręce mi opadają....w zaden
          sposób nie ułatwia mi to wszystkiego z czym się teraz muszę uporać. Z pracą na
          wylocie, przygotowaniem wszystkiego, tak myslę, gdzie w tym wszystkim miejsce
          na mój spokój.....a tam szkoda gadać. Może za duzo wymagam... ale brakuje mi
          cierpliwości do wszystkiego.

          aga
    • feminka8 Re: MARZEC 2005 08.02.05, 13:02
      Cześć mamusie!Już któryś raz jestem na forum a tutaj trafiłam pierwszy raz a to
      dobry adres-z moją córcią przywitam się pod koniec marca.Jeszcze trochę czsu
      zostało-teraz 34t a już jestem taka niespokojna.No bo prawie nic jeszcze nie
      przygotowane, łóżeczka nie ma,zakupy nie zrobione,a tu prawie co noc śni mi się
      poród.I jak się budzę to sprawdzam czy mi wody nie odeszły.A budzę się często i
      od razu do łazienki bo pęcherz to mam chyba wielkości groszka!A każde obrócenie
      się z boku na bok to naprawdę duże wyzwaniesmile))Chciałabym wić swojej dzidzi
      gniazdko i nie czekać na ostatnią chwilę ale na razie nie ma jak bo czekamy na
      dopływ gotówki.Dobrze, że chociaż remontu nie musimy robićsmile.Moja dzidzia
      grzecznie rośnie i mocnymi kopniaczkami daje znać o sobie.A ja zabawnie
      wyglądam, bo prawie nigdzie się nie zaokrągliłam-z tyłu nic nie widać,nogi jak
      patyczki,a z przodu niespodzianka-brzuszek taki jakbym połknęła słoniasmile))!I
      już prawie nie mieszczę się w spodnie ciążowe!Pozdrowienia dla
      wszystkich "wielorybków" i naszych pociech!
    • zonka3 czy wasze cialo tez jest jak ciasto? 08.02.05, 13:10
      dobrze wyrobione drozdzowe????
      blagam pocieszcie mnie i powiedzcie, ze tak!
      ja przytylam podobno nie bardzo duzo - 10 kg / 34 t.
      moje cialo kiedys bez cienia cellulitusu jest teraz paskudne!!!
      buuuuuu
    • anfi74 Re: MARZEC 2005 08.02.05, 15:29
      Zamierzam karmić piersią, ale nie chciałabym zabrnąć za daleko (do roku max).

      Sula - wyrazy uznania, może jednak będziesz marcóweczką?

      Kuki, rożek usztywniony jest świetny na początek przede wszystkim... dla
      taty smile. Wiem, że tatusiowie czują się lepiej z takim wspomaganiem. A
      nieusztywniony też kup - potem możesz go używać jako wyściółki do wózka itp.

      A jeśli chodzi o obawy w związku z rodzeństwem - myślę, że każda z nas robi
      wszystko, żeby dobrze przygotować dziecko do nowej sytuacji. Ja Natalce dużo
      mówię o Bartusiu, początkowo raczej negowała wszystkie zmiany z tym związane,
      teraz sama czasem nas zaskakuje swoim pozytywnym podejściem i zrozumieniem. Np.
      teraz tato remontuje pokój i kiedy w krótkiej przerwie zwierzył się Natusi, że
      bardzo żałuje, że nie ma w tej chwili czasu na zabawę z nią, Natalka
      powiedziała: "to nic tatusiu, jak się Bartuś urodzi, to się pobawimy" smile. Też
      mam mnóstwo obaw, ale wyjątkowo nastrajam się optymistycznie.
      Przez ten remont, nie mogę dokończyć zakupów - sama nie chcę się już nigdzie
      wybierać. Może pod koniec tygodnia w końcu uda się wszystko dokupić.

      Feminka, witaj i podaj termin porodu, to wpiszę Cię na listę.

      Zonka, nasze ciała podchodzą teraz wodą - nie martw się po porodzie z reguły
      sytuacja wraca do normy.

      Pozdrawiam, Ania
      • a_szczesna Re: MARZEC 2005 08.02.05, 18:03
        Witajcie Mamuśki
        dziekuję za wszystkie rady co do zaparć. Niestety naturalne metody na mnie nie
        skutkują. Mogę kilogramami jeść jabłka, marchew i garściami suszone śliwki i
        NIC sad(( Moreli jeszcze nie próbowałam, ale na pewno nie omieszkam wypróbować.

        kligler - ja wczoraj byłam u gina i powiem Ci, że choć to lekarz, który od
        początku prowadzi moją ciążę i zawsze był niesamowicie delikatny, to badanie
        było wyjątkowo nieprzyjemne; też cierpiałam, ale wiedziałam, ze nie robi tego
        specjalnie (chyba?!)

        Okazało się, że moje obawy są zasadne sad Szyjka zaczęła sie otwierać. Dostałam
        fenoterol i isoptin i zwolnienie do 6 marca... tylko czy dotrwam do tego czasu.
        Strasznie nie chciałabym jeszcze rodzić. Dr Makowski powiedział, że lepiej
        byłoby, gdyby Mały jeszcze ze 2-3 tyg posiedział w brzuszku, żeby mu się płucka
        prawidłowo i ostatecznie rozwinęły. Ogólnie stan Małego jest OK. Dziecina
        dłuuuugaśna (zapomniał mi Doktorek powiedzieć ile mierzy, tylko się wciąż
        dziwił długości, a ja sierota zapomniałam zapytać, eh...), waży ponad 2700gr.
        Dostałam prikaz, by ograniczyć słodycze, żeby mały za dużo na wadze nie
        przybrał, bo przy takiej długości (rany! ile on może mierzyć?!) jeśli za dużo
        przybierze na wadze, będę miała problem z urodzeniem go - jakbym ja przy swoich
        zapraciach objadała sie słodyczami

        A propos wagi - żonka3 - Ty się Kobieto przejmujesz 10 kg?!!! Ja przytyłam już
        17kg sad((( I osobiście mi się to nie podoba. Nie toleruję całej siebie z
        wyjatkiem brzuszka, który jest śliczny i krąglutki. Rozstępów brak smile))
        aczkolwiek na pośladkach widać grudki tłuszczyku, którego nigdy tam nie było -
        to się chyba celulitisem nazywa...wrrr...
        17kg!!!! brrrrrr... ale mam nadzieję, że po porodzie wszystko wróci do normy.
        Wszyscy mówią, że teraz przynajmniej jakoś wyglądam - rodzony ojciec przezywał
        mnie przed ciążą "gęsią wyścigową", mówiąc, że jestem chuda, jak szczapa (skąd
        mu się wzięła ta gęś, skoro do szczapy mnie przyrównał, nie mam pojęcia wink
        ale ja wcale się nie czuję dobrze z tą moją wagą. Teraz jednak staram sie
        myśleć raczej o Maleństwie i o tym, by wytrzymał do marca.

        Uściski dla wszystkich Brzuchatek smile
        Agnieszka
        • amania Re: MARZEC 2005 08.02.05, 20:59
          A ja od wczoraj na fenoterolu. Okazało się, że skurcze co 20 min zrobiły swoje
          i jest już rozwarcie na 2 cm, a termin mam na koniec marca uncertain
          Chociaż mój lekarz uznał, że po wcześniejszych doświadczeniach i tak możemy się
          cieszyc, że tak długo wytrzymałam bez leków.

          Moja córka (w maju 6 lat) nadal nie chce rodzeństwa, chociaż już wie, że jej
          chcenie niewiele już zmieni. Może dlatego bywa ostatnio wyjątkowo upierdliwa i
          złośliwa.

          Aha, wózek mam BebeConfortu i fotelik do samochodu do tego.
          Łóżeczko już czeka, ciuszki wyprane i wyprasowane.
          Pierwszy raz ze wszystkim zdążyłam smile))
          • martiii Re: do MAMUS - troche wstydliwe pytanie.. 09.02.05, 11:44
            hej dziewczynki - kangurzynki
            W zeszlym tyg bylismy na usg, malenka zdrowiutka i przesliczna, wszystkie
            wymiary dokladnie po srodeczku zakresu - nie za duza, nie za mala smileZa to ja..
            Robilam badania i sie zmartwilam, krew mocno znow spadla sad Oj pozera mnie ten
            dzidzius, pozera.. Jem ciagle zelazo w tabletkach, pije regularnie te wstretne
            buraki z marchewka, a tu taki spadek, buuuuuu sad(( Ostatnio tak pieknie wzrosly
            wyniki, ze myslalam, ze buraczki to zloty srodek, ale widze, ze nie. Coz, niech
            sobie moj wampirek podjada, na zdrowie; mam tylko nadzieje, ze nie spowoduje to
            zadnych komplikacji typu wczesniejszy porod czy cos. Albo, zebym miala sile
            wogole urodzic! Coz, zobaczymy..
            A wogole, to ciagle czytam, ze macie jakies skorcze, rozwarcia, skracania
            szyjek, kurcze, ja NIC takiego nie mam; brzuch okragly jak pilka do kosza,
            wcale nie nisko, dzidzie czuje raczej w pachwinach niz miedzy nogami, zadnych
            skorczow, bolow, juz nie wiem czy to normalne, czy powinnam sie cieszyc, bo
            wydaje mi sie ze to juz czas aby cos tam sie zaczelo dziac! Napiszcie
            doswiadczone mamcie, czy moze tak byc, czy nie czuje sie ZBYT normalnie?!?!
            No i teraz jeszcze moje 'wstydliwe' pytanko wink : jak to jest z DEPILACJA tam na
            dole przed porodem. Czy trzeba ogolic "cala", czy tylko jakos tam zupelnie na
            dole, no i kiedy to zrobic, bo ja to bym wolala, zeby maz mi w tym pomogl niz
            jakas polozna, ale czy np jak mi odejda wody czy jakis skorczy dostane, to czy
            bedzie na to czas; no ogolnie to JAK i KIEDY to najlepiej zrobic.. Dzieki za
            odpowiedzi, bo jakos lekarza to bym nie spytala, chyba by mi to przez gardlo
            nie przeszlo.. wink
            Dobrze, koncze te moje dlugasne wywody, pozdrawiam z osniezonego dzis
            Szczecina, papapapa, Marcia
            • chokie Re: do MAMUS - troche wstydliwe pytanie.. 09.02.05, 12:40
              Marcia
              Wlasnie wczoraj na wizycie u ginki podpytalam jak to teraz jest z depilacja.Jak
              rodzilam 4 lata temu, sama ogolilam sie "na zero" jeszcze w domu, no a w
              szpitalu powiedzieli ze nie trzeba bylo. A wczoraj moja pani doktor stwierdzila
              ze nie trzeba w calosci, tylko w miejscu gdzie ewentualnie beda nacinac krocze
              (bardziej z tylu),no chyba zeby byly wskazania do cc to wtedy gola cale
              spojenie lonowe.Mozesz wziac jednorazówke ze soba do szpitala i polozna Ci
              pomoze, ale chyba mniej krepujaca i bardziej komfortowa wink) jest pomoc meza.

              A tak z innej beczki- tez jestem ze Szczecina , chcemy rodzic w Zdrojach -
              termin na ok 20 marca.
              • gonja Re: do Chokie 09.02.05, 13:01
                Hej, ja jestem ze Stargardu Szczecinskiego i tez bede rodzic w Zdrojach, tyle
                ze termin mam na 29.03. Ale kto wie... smile Moze dzidzia tak sie bedzie pchala na
                swiat ze sie spotkamy w szpitalu smile
                • amania Re: do Chokie 09.02.05, 13:47
                  do cesarki wcale nie golą wszystkiego, tylko miejsce gdzie będzie nacięcie plus
                  kawałek poniżej
              • martiii Re: :) witaj Szczecinianko :) 09.02.05, 13:55
                dzieki za odp, mam nadzieje, ze zdaze przed porodem 'zalatwic' to w domu, w
                kazdym razie maz zaciera juz rece... wink wink wink
                Jak chcesz to moj nr gg: 1712389, moze czasem pogadamy, umowimy sie na spacer z
                wozeczkami?? smile)) Jestem z Pogodna, pozdrawiam, papapapa, Marcia smile
          • a_szczesna Re: MARZEC 2005 09.02.05, 17:56
            Ja z kolei nie mam skurczy... w kazdym razie ich nie czuję - czy szyjka moze
            się otworzyć bez skurczów? Ale skoro gin przepisał mi fenoterol, to chyba miał
            ku temu powód. Dziś wzięłam pierwszą dawkę i poczułam się, jakby mnie ktoś
            obuchem w głowę uderzył. Pojawiły się wszystkie objawy, o których wspominał mi
            lekarz: trzęsące się ręce, płytki oddech, kołatanie serca, ogólne osłabienie i
            fatalne samopoczucie. Za chwilę czeka mnie kolejna dawka, a ja już się
            zastanawam, jak ja to wytrzymam - jeszcze w tej chwili mi się ręce trzęsą sad
            Tak naprawdę teraz czuję się gorzej niż przed braniem tych prochów. Ja w ogóle
            nie cierpię leków i jeśli tylko mogę, to ich unikam. A tu dwa na raz! okropność

            My mamy i wózek (trzyczęściowe Chicco; gondola, spacerówka i fotelik - kolega z
            pracy załatwił po promocyjnej cenie smile)) i łóżeczko (jeszcze bez materaca, ale
            już z prześcieradłami wink)) i troszkę ciuszków, za to nie mamy ścianek
            działowych w mieszkaniu - Mąż dopiero się zabiera za remont - i mam stracha,
            czy zdąży przed Maleństwem, zwłaszcza, ze brzuszysko robi mi się w tej chwili z
            dnia na dzień większe - niedługo nie będę miała się w co ubrać i w ogóle z domu
            nie będę się ruszała uncertain

            Pozdrawiam Was Kobietki bardzo gorąco,
            Agnieszka

            PS
            Miałyście kiedyś uczucie jakby dziecko Was od środka za pępowinę ciągnęło -
            kłujący ból w pępku?
            • a_szczesna Re: MARZEC 2005 09.02.05, 18:04
              acha i jeszcze jedno. Ja ogólnie rzecz biorąc mam niskie ciśnienie, isoptin
              jeszcze to ciśnienie obniża. Czy uważacie, że mogę sobie je podnieść maleńką
              kawką??? Czy to raczej przy tych lekach (fenoterol i isoptin) niewskazane?

              jeszcze raz gorąco pozdrawiam
              A.
    • honda1998 wizyta u lekarza i inne 09.02.05, 20:14
      Cześć Dziewczyny

      dzielnie sie trzymacie i to najważniejsze. Mam nadzieję, że wszystkie
      dotrzymamy marca wink)))

      Borówka zycze duzo zdrowia i trzymaj się dalej dzielnie

      Sula gratulacje. Taka waga u bliźniaków to chyba rzadkość wink)) Ciesze się , że
      wszystko Ok i mam nadzieję, że wytrzymasz z nami do marca wink)))

      Ja jestem po wizycie u gina i USG. Mały waży ok 3100-3200 i ma okręconą szyję
      pępowiną. Rozmawiałam dziś z Panią gineokolog, która będzie odbierała mój poród
      i powiedziała, że będą mieli na uwadze tę pępowinę. W przypadku jakiegokolwiek
      załamania tętna z miejsca będą ciąć. Młody jest dosyć nisko ale jeszcze
      podobno mogę pochodzić spokojnie 10 dni. Ja ciagle licze na marzec smile)))

      Ubranka juz czekają. Pozostała apteka. Łóżeczko kupione ale jeszcze nie
      dostarło. Pościel wyprana czeka tylko na łóżeczko

      Wózek kupiliśmy firmy Emmaljunga. Posiada wszystkie zalety na których nam
      zależało. Do fotelika samochodowego mamy quinny Zapp'a

      Zastanawiałm się nad zakupem rożka ale sama nie wiem. Czy lepiej kupić poduszke
      do karmienia czy rożek. Przy pierwszym dziecku nic nie miałam a małego karmiłam
      na poduszce z IKEA wink)) ale teraz może jednak powinnam zaopatrzyć się w
      profesjonalny wink sprzęt ????

      A Bartek nie może się doczekac brata (może będzie TOMASZ ????). Wciąz jest
      bardzo dobrze nastawiony ale zobaczymy po porodzie. W pierwszej fazie porodu
      może być razem ze mną w szpitalu i myślę, że skorzystamy z tej opcji. Do
      drugiej fazy nie jestesmy z mężem chyba gotowi (na wspólny poród) więc chłopaki
      pojada do domu albo do babci i przyjadą ew. po wszystkim wink)))

      I moj kochany synek wczoraj skończył 4 lata smile))) Zupełnie nie wiem kiedy ten
      czas zleciał smile)))

      pozdrawiam,
      • jagasz USG 10.02.05, 11:39
        A ja dzisiaj idę na już chyba ostatnie USG, dowiem sie ile wazy i ile mierzy
        maluchwink
        Honda, dobrze, ze napisałąś o tej pępowinie, zaptam sie na USG jak tam nasza
        pepowna sie czuje, a Tobie życzę nie skomplikowanego porodu. Twojemyu synkowi
        zdrówka i samych radosciwink))))
        Wczoraj mąz przywoizł komode, poczekam az trochę wywietrzeje i zacznę ładować
        ubranka.
        A ja sie zasrtanawiam, czy nie wziąć do szpitala takiego spiworka do spania dla
        dziecka,już sama nie wiem....Rożka kupowaćnie bedę mam stary, ale mi sie prawie
        w ogóle nie przydał.

        aga
        • jagasz do szczesnej;) 10.02.05, 11:41
          Aga, kawę mozesz spokojnie, z mleczkiem mniamwink)))))
          • a_szczesna Re: do szczesnej;) 10.02.05, 12:40
            Dzięki Jagasz smile
            Zaaplikowałam sobie kawencję i trochę mi lepiej. Aczkolwiek łapki nadal trzęsą
            się, jakbym delirium miała. Ale dziś i tak jest o niebo lepiej niż wczoraj.

            Honda - najepsze zyczenia dla Bartka, oby Mu się z braciszkiem dobrze żyło smile)
            A co do marca, to wszak już niedługo, dasz radę (w kazdym razie, ja tak sama
            siebie pocieszam smile)

            Uściski dla brzuchatek smile
            Agnieszka
    • iwonaandrzej plamy na twarzy i ciele 10.02.05, 14:45
      cześc
      wg mojego suwaczka zostało 30 dni!! a tu buzia z każdym dniem coraz brzydsza,
      jakieś plamy mi wyskoczyły, takie czerwone pokryte jakby bardzo wysuszoną skórą
      (sorry za szczegoły), na ramionach też! czy to może coś oznaczać???

      Wybarałam sie dziś na spacerek do parku, posiedziałam na ławeczce ale Mały tak
      kopał że stwiedziłam że może lepiej wrócić. Myślałam, że pod koniec to on
      właśnie nie będzie się ruszał a tu taki kopy!

      Aha, dziewczyny z doświadczeniem tongue_out , jak odczuwa się skurcze, te pierwsze
      oczywiście - tak jak teraz gdy twardnieje brzuch tylko regularniej?
      Pzreczytałam takie pytanie na CIĄŻA I PORÓD i zaintrygowało mnie.

      pozdrawiam
      Iwona
      • aronka1 Re: plamy na twarzy i ciele 10.02.05, 15:59
        Iwonko, co do plam, to nic nie podpowiem, bo nie wiem. Ja mam od dawna
        przebarwienia na mordce i już się chyba przyzwyczaiłam. Pojawiły się dawno. sad

        A jeśli chodzi o skurcze, to o ile pamiętam, u mnie był chyba ból krzyża, tak
        jak przy okresie. Właśnie raczej nie brzuch, tylko krzyż. Chyba, że już mi
        pamięć szwankuje...

        Moja dzidzia też kręci się potwornie! Myślałam, że teraz będzie już spokojniej,
        ale nic z tego. Wczoraj wieczorem nie wiedziałam już, jak się ułożyć.
        Siedziałam - źle. Przesiadłam się na wygodniejsze miejsce - też kiepsko.
        Pochodziłam trochę, też się wierciła. Dopiero jak się położyłam spać, to się
        wygodnie włożyła i spałyśmy razem. smile

        Wczoraj byliśmy na konsultacji u pana ordynatora szpitala, gdzie chcę rodzić.
        Wcześniej pewien lekarz stwierdził, że mam wskazania do cc i w mojej sytuacji
        to jest najlepsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie.
        Rozeszło się spojenie łonowe, a już w pierwszej ciąży miałam z tym poważne
        problemy.
        Pan ordynator mnie zbadał i powiedział, że raczej powinno być w porządku.
        Chyba, że dziecko będzie spore (od ok. 3600) to trzeba będzie rozważyć cesarkę.
        Tak więc dalej nic nie wiadomo. Muszę zrobić jeszcze jedno usg i iść na kolejną
        konsultację. Wtedy pewnie zapadnie decyzja.

        Pogoda ostatnio taka piękna (mimo, że zimno), a ja nie mam siły na spacerki...
        Nogi wysiadają, kosteczki bolą i jeszcze cały czas ten napór na pęcherz. sad((
        Buuu! Już mnie roznosi.
        Pocieszcie, że macie podobnie! wink
    • gonja Re: MARZEC 2005 10.02.05, 17:17
      A ja wczoraj podgladalam swojego maluszka na usg,lekarz powiedzial ze to
      ostatni raz i zobaczymy sie we dwojke juz na zywo smile Synek wazy 2 kg i ulozony
      jest juz glowka w dol. Mam liczyc ruchy, ale na razie raczej nie potrzebuje
      tego bo maly sie tak wierci ze az mnie dziw bierze. Podobnie jak u Was-tez
      myslalam ze pod koniec ciazy to bedzie spokojniejszy bo ma mniej miejsca-a jest
      tak jak zawsze smile Kopie, wypycha sie, czasami to boli, ale wole niech sprawia
      mi bol niz mam sie martwic ze sie malo rusza smile Dzisiaj rusza sie od samego
      rana, a w zasadzie to wyciaga sie smile
      Ja od kilku dni piore i prasuje wyprawke dla malucha, troche roboty przy tym
      jest, ale to mala wprawka przed tym co nas czeka pozniej smile
      Czy Wam tez dretwija nogi w nocy? Bo ja sie budze co jakis czas i czuje w
      nogach tak jakbym miala je ze stali-ociezale-jak przy reumatyzmie. Musze
      zmienic pozycje i wtedy jest ok. Moze maluch uciska mi jakis nerw na
      kregoslupie? Poza tym czuje sie ok, przytylam 8 kg co przy mojej troche za
      duzej wadze przed ciaza bardzo mnie cieszy smile
      Pzdrawiam!
      Gosia i Mikolaj (34 tc)
      • kuki77 Re: MARZEC 2005 11.02.05, 10:32
        Witam po kolejnej ciężkiej nocy.Nie wiem co mi sie porobiło ale w nocy bardziej
        mi się kurczy brzuszek i pobolewa,można zgłupieć, kręcę się niesamowicie i
        jeszcze jedna noc a mąż pójdzie spać na kanapę albo mnie w końcu zepchnie z
        łóżka.Od wczoraj mam odstawiony fenoterol i mam obsesję że to zaraz się
        zacznie, a ja nic nie mam.Zgoda na wyjście na zakupy w poniedziałek.Uciekam do
        łóżeczka bo w końcu wykraczę ten poród.
        Pozdrawiam
        Aga i niecierpliwy Michaś(36tc)
        • aska1972 Re: MARZEC 2005 11.02.05, 11:16
          Witamjcie po przerwie smile
          byłam dzisiaj na kontroli, wszystko ok, szyjka trzyma (szok!!!, bo zaczeła się
          otwierać w 30 tc.) Jak tak dalej pójdzie to przenoszę, a tak mnie straszyli
          przedwczesnym porodem. Wszystko mam przygotowane, torba spakowana, tylko jeszcze
          lodówka pusta. Ale mam pozwolenie na normalne życie!!! Dlatego dzisiaj idę
          poszaleć po sklepach. Nie wiem po co bo wszystko mam, ale sobie przynajmniej na
          ludzi popatrzę smile Nawet nie wiecie, jakie to super uczucie, jakby mnie z
          więzienia wypuścili smile
        • ullaaa1 No i będę lutownicą :) 12.02.05, 10:37
          Witajcie Kangurki smile)
          Byliśmy wczoraj na badaniu i okazało się, że nici z mojego porodu wyznaczonego na 3 marca, jesteśmy umówieni na 22 lutego na 9,30 na cc lub wcześniej jeśli zaczęłoby się coś dziać. To, że miało byc cc wiedzieliśmy juz dawno, gdyż sama się na nie zdecydowałam. Podczas USG okazało się, że nasza dzidzia waży już 3530gr (duża pannica smile), mam mało wód płodowych, co kwalifikuje mnie do cc i córcia owinięta jest pępowiną wokół szyjki, kolejne wskazanie do cc. Wystraszyłam nie niesamowicie, ale lekarz mnie uspokoił, że to naprawdę nic strasznego i 2/3 dzieci teraz rodzi sie z owiniętą pępowiną. Przez ostani miesiąć przybyło mi 5kg (w sumie od początku +18kg)i lekarz kazał się ograniczyc troszkę z podjadaniem smile Ogólnie wszystko jest w porządku, ale zaczynam przeokrutnie się bać. Dopóki nie znałam konkretnej daty porodu, nie zdawałam sobie sprawy, że to juz tak blisko, dopiero teraz spojrzałam na kalendarz...10 dni i wątpliwości...czy dam radę, jak to będzie, czy dzidzia bedzie zdrowa, chociaż lekarz zapewnił, że tak.W nocy dziwne sny...i ogólnie wieeeeeeelki strach przed wszystkim, ale mam cichutka nadzieję, że wszystko będzie w porządku i poradzimy sobie ze wszystkim. Na razie pozostanę z Wami Marcóweczki, bo to Wy doradzałyście mi i odpowiadałyście na nurtujące mnie pytania, a póżnioej przeniose się na forum o niemowlętach. Jak cos będzie się działo na pewno jako jedne z pierwszych sie o tym dowiecie. Trzymajcie się cieplutko i dotrzymajcie swoje dzidziusie przynajmniej do terminu, no i wszystkim Mamusiom życzę lekkich i szybkich porodów. Pozdrawiamy serdecznie.
          Ula i 38tc Ola.
    • ineta A ja leżę :((((( 11.02.05, 12:23
      Po środowej wizycie u gina okazało się, że szyjka bardzo się skróciła (jeszcze
      miesiąc temu była normalna)- dostałam fenoterol co 4 godz.( a było co 6)i nakaz
      leżenia. Za dwa tyg kontrola. Lekarz powiedział, że dobrze byłoby wytrzymać ze
      4 tygodnie jeszcze. Leżę dopiero 3 dzień i już wariuję... W dodatku mam
      wrażenie, że jak leżę to brzuch mi się nawet częściej napina, no sama już nie
      wiem. Powinnam spakować torbę ale boję się wykrakać w ten sposób za szybko
      poród smile - pierwszego syna urodziłam 2 dni po spakowaniu torby. Pozostale
      rzeczy na szczęście przygotowane, nawet poprane i poprasowane, wózek kupiony.
      Mam nadzieję wytrwać chociaż do marca.
      Pozdrawiam i zmykam do łóżeczka.
      Aneta i synuś (34 tc)
      • jagasz ;) 11.02.05, 14:02
        Byłam wczoraj na USG, chłopak zdrowy, waży około 2700. Lekarz powiedział, że
        albo szybciej urodzę albo będzie duży. Czy myślicie, że w ciągu 4 tygodni może
        jeszcze przybrać na wadze kilogram???? abo wiecej????
        Robiłam dzisiaj badania - morfologię, ostatnie były bardzo złe, co objawia sie
        krwawnieniami z nosa, dziąseł itp. anemia jak złoto. ale sięnie poddaję. W
        poniedziałek idę do gina na kolejną wizytę, możę już ostatnią. Dzisiaj chyba
        będę układać rzeczy w komodzie. W weekend pakuję torbę.
        Pozdrawiam brzuchatkiwink)))))))))))))))))

        aga
        • kamea18 Re: ;) 11.02.05, 16:59
          I ja jestem po wizycie u lekarza. Krążek mam już zdjęty, szyjka mocno skrócona,
          rozwarcie na 1 palec - tylko czekać na skurcze, wg. lekarza, tym bardziej, że
          dziecko waży już koło 3 kg. Też jestem ciekawa ile jeszcze taki dzidziol może
          urosnąć w ciągu 4 tygodni, bo tyle mi teoretycznie zostało. Torba jeszcze nie
          spakowana, część rzeczy czeka jeszcze na poprasowanie, a ja już resztką sił
          ciągnę. Chociaż od czasu do czasu odzywa się we mnie ten tzw instynkt szykowania
          gniazda czy jakoś tak. Wtedy robię coś, po czym padam bez sił smile.
          Pozdrawiam serdecznie, marzec już blisko. smile
          • mbuk Re: ;) 11.02.05, 17:06
            witam smile
            ja też po wizycie i wszystko ok, szyjka trzyma mocno smile
            mam zrobić jeszcze raz badania: mocz, krew i następna wizyta 2 marca.
            Teraz się wezmę za zakupki, gin. wypisała mi zwolnienie więc mogę odpoczywać a
            jak mąż wróci z pracy szturmować sklepy smile
            dzisiaj już na wstępie wolnego poprawiłam sobie nastrój i odwiedziłam
            fryzjera smile
            pozdrawiam marcóweczki smile)))
          • honda1998 Re: ;) 11.02.05, 17:09
            Dziewczyny

            mój lekarz powiedział, że w ostatnich 4 tygodniach dziecko może przybrac nawet
            700g - to chyba całkiem sporo wink)))

            pozdrawiam,
            • amania Re: ;) 11.02.05, 18:06
              A u mnie skurcze raz większe, raz mniejsze.
              Trzęsę się dalej jakbym miała Parkinsona, w pierwszej ciąży jakoś\lepiej
              znosiłam fenoterol. Starość nie radosć wink
              Właśnie dzisiaj skończył się 34 tydień smile więc i tak jest nieźle.
              Torba w razie czego w połowie spakowana. Wszystko w zasadzie dla dziecka mam,
              oprócz imienia uncertain
              No nie możemy się tym razem zdecydować. Dla chłopca jeszcze coś nam się jawi,
              ale dla dziewczynki nic nie mamy sad
              Mam nadzieję, że zdążymy zanim sie urodzi wink
              • xsenna Re: ;)Troche sie boje 11.02.05, 22:24
                Czesc dziewczyny!A ja zaczelam sie strasznie drapac nawet w nocy, nie jest to
                takie upierdliwe jak w pierwszej ciazy ale chyba zaczelo sie, w poniedzialek
                pojde do lekarza zeby zrobili mi proby watrobowe.Troche mi glupio zeby nie
                mysleli ze panikuje za bardzo,2tyg temu mialam jakos 44 ale nic nie swedzialo.A
                moze swedzi mnie bo o tym mysle i jest to na tle nerwowym?Co do torby to tez
                mam spakowana nawet dwie bo tutaj masz osobna na porod i po porodzie,daja ci
                liste i musisz sie obkupic.Jest troche tego no i zastanawiam sie czy wzic
                smoczek.Zreszta nie wiem bo tutaj najwiecej jestes 2 doby.
    • zonka3 ZGAGA 11.02.05, 23:37
      nie moge nic jesc i ciagle mam zgage
      na dodatek czuje jak wszystko co zjem chwile pozniej podchodzi mi z powrotem do
      gardla
      jak maly ma rosnac, skoro ja nie jem?
      • zonka3 34+4 11.02.05, 23:41
        • ullaaa1 No i będę lutownicą :)) 12.02.05, 10:39
          Witajcie Kangurki smile)
          Byliśmy wczoraj na badaniu i okazało się, że nici z mojego porodu wyznaczonego na 3 marca, jesteśmy umówieni na 22 lutego na 9,30
          na cc lub wcześniej jeśli zaczęłoby się coś dziać. To, że miało byc cc wiedzieliśmy juz dawno, gdyż sama się na nie zdecydowałam.
          Podczas USG okazało się, że nasza dzidzia waży już 3530gr (duża pannica smile), mam mało wód płodowych, co kwalifikuje mnie do cc i
          córcia owinięta jest pępowiną wokół szyjki, kolejne wskazanie do cc. Wystraszyłam nie niesamowicie, ale lekarz mnie uspokoił, że
          to naprawdę nic strasznego i 2/3 dzieci teraz rodzi sie z owiniętą pępowiną. Przez ostani miesiąć przybyło mi 5kg (w sumie od
          początku +18kg)i lekarz kazał się ograniczyc troszkę z podjadaniem smile Ogólnie wszystko jest w porządku, ale zaczynam przeokrutnie
          się bać. Dopóki nie znałam konkretnej daty porodu, nie zdawałam sobie sprawy, że to juz tak blisko, dopiero teraz spojrzałam na
          kalendarz...10 dni i wątpliwości...czy dam radę, jak to będzie, czy dzidzia bedzie zdrowa, chociaż lekarz zapewnił, że tak.W nocy
          dziwne sny...i ogólnie wieeeeeeelki strach przed wszystkim, ale mam cichutka nadzieję, że wszystko będzie w porządku i poradzimy
          sobie ze wszystkim. Na razie pozostanę z Wami Marcóweczki, bo to Wy doradzałyście mi i odpowiadałyście na nurtujące mnie pytania,
          a póżnioej przeniose się na forum o niemowlętach. Jak cos będzie się działo na pewno jako jedne z pierwszych sie o tym dowiecie.
          Trzymajcie się cieplutko i dotrzymajcie swoje dzidziusie przynajmniej do terminu, no i wszystkim Mamusiom życzę lekkich i szybkich
          porodów. Pozdrawiamy serdecznie.
          Ula i 38tc Ola.
          • xsenna Re: No i będę lutownicą :)) 12.02.05, 13:51
            Ullaaa1 nie boj sie cc,jedyne co bedzie bolalo to pierwsze znieczulenie do
            kregoslupa a potem juz bedzie extra.Pokaza ci dzidzie i bedziesz
            najszczesliwsza mama na swiecie.Powodzenia
          • honda1998 Re: No i będę lutownicą :)) 12.02.05, 16:50
            Ula

            odezwij sie po porodzie na naszym marcowym forum wink)))

            pozdrawiam,
            • ullaaa1 Re: No i będę lutownicą :)) 12.02.05, 20:47
              Obiecuję, że się zameldujemy z moim Maleństwem po porodzie na tym forum, bo tutaj przecież obie "rosłyśmy" w siłę i kilogramy smile))
              Ula i Ola
              • amania Re: No i będę lutownicą :)) 12.02.05, 20:58
                A ja znieczulenia nawet nie poczułam, chociaz bardzo się bałam tego ukłucia w
                kręgosłup (miałam podpajęczynówkowe).
                Ja też mam szanse na poród w lutym, bo za 10 dni odstawiam fenoterol (termin
                mam na koniec marca) i jeśli będzie tak jak w pierwszej ciąży, to urodzę
                natychmiast.
                Oooo, właśnie mam wielki skurcz...

                pozdrawiam
                • aska1972 Re: No i będę lutownicą :)) 13.02.05, 02:13
                  Wiesz Ula, ja tez chyba będę lutownicą smile
                  Termin mam tak jak Ty na 3 marca, ale dzisiaj zaczął mi odchodzić czop, dlatego
                  nie sądzę, że dotrwam do marca. Ale tak samo jak Ty, denerwuję się i zaczynam
                  się baaaaaaać.
                  A pamiętam, jak pisałam tu pierwszy post.... Ale ten czas szybko leci...
    • anfi74 Re: MARZEC 2005 13.02.05, 14:39
      U mnie remont w toku i znowu zbuntował sie komputer - kolejna karta sieciowa
      padła... to chyba zemsta za eksmisję z dotychczasowego lokalu smile.

      A tu widzę, że sprawy nabierają tempa!
      Ula i Asia, pewnie będziecie pierwsze się chwaliły pociechami. Powodzenia!!!

      Szczere, choć spóźnione życzenia urodzinowe dla Bartka Hondy... od imiennika i
      jego rodzinki smile.

      Martii, pytałaś o depilację... moje nacięcie jest z prawej strony, ale chyba
      lepiej (wizualniesmile) ogolić się po obu stronach "głównego wejścia". ja też
      preferuję w tym wzgledzie własną robotę smile. A zdążysz na pewno zrobiś to w
      domu - tylko na filmach poród potrafi się rozegrać w ciagu 15 min.

      Iwona, pytałaś o skurcze - ja odczuwałam je jak ból podbrzusza przy okresie,
      taki sam jak w pierwszych tygodniach ciąży. U mnie zaczęły się rankiem w dniu
      porodu. Wcześniej tylko twardniał mi brzuch.

      Jutro wybieram się na wizytę i jestem bardzo ciekawa, co u małego. Mam
      wrażenie, że od kilku dni próbuje sam przekopać się na zewnątrz... nie czekając
      na jakąś pomoc ze strony organizmu mamy wink. Już naprawdę dłuży mi się ta
      końcówka. W nadchodzącym tygodniu dopinam wszystko na ostatni guzik i czekam.

      Pozdrawiam, Ania
    • wanna1999 urodziłam 5 lutego Amelkę!!! 14.02.05, 08:50
      5.02.05 (fajna data) w Instytucie Matki i Dziecka w W=wie przyszła na świat
      przez cesarskie cięcie moja ukochana Amelka. Ważyła 2630 i 51cm. Przeszła juz
      żółtaczkę, naświetlanie i w końcu od wczoraj jestesmy w domku. Moja starsza
      corka szaleje, niestety też z zazdrości...
      • iwonaandrzej GRATULACJE 14.02.05, 09:07
        Gratulacje smile

        jesteś pierwszą "marcówką" już po smile
        rozumiem, że Amelka urodziła się ciut wcześniej w jakimś 38 tyg?

        ja zaczęłam pić herbatke z liści malin, podobno pomaga w porodzie wpływając na
        mięśnie, dziś pakuje torbę

        pozdrawiam
        Iwona
      • honda1998 Gratulacje :))))))) 14.02.05, 09:51
        Gratulacje dla mamy i dużo zdrówka dla Amelki

        Trzymajcie się dzielnie.

        chyba zacznę się pakować wink

        pozdrawiam,
        • wanna1999 Re: 14.02.05, 10:34
          Amelka urodziła się w 35 tc - dokładnie jak 5 lat wcześniej jej siostrzyczka,
          widać taka moja uroda - a raczej uroda mojej dwurożnej macicy. Mala była
          odwrócona glowka do góry, więc spodziewałam się cesarki (załatwiłam sobie
          po "znajomości", bo na izbie przyjęc usilnie namawiali mnie do porodu
          pośladkowego, i gdyby nie jeden telefon pewnie nie zrobiliby mi cesarki) - taka
          polska rzeczywistość...
          Skurcze zaczęły się juz dzien wcześniej 4 lutego, pojechałam na ktg ale skurcze
          się nie pisaly, więc wróciłam do domu. Następnego dnia czulam już od rana że
          coś jest nie tak. Bylam senna,zmęczona, odszedł mi czop, skurcze najpierw
          delkatne co 20 min, potem, co 10, w końcu ok pólnocy pojechaliśmy z męzem do
          szpitala, tam na ktg wyszły juz co 5 min, dosyć silne, ale znośne. Rozwarcie na
          5cm. Krotka przepychanka jaki poród i o 1.35 w nocy juz byłam po cesarce (rany:
          cesarka trwa jakies 20 minut!!! bylam w szoku), potem kolejne kilka dni to
          prawdziwy koszmar. Doszlam do siebie bardzo szybko, po 12 h od operacji kazą
          zlazic z łóżek i zajmować się dziećmi. To było ok, rana na początku nie boli,
          ale... okazało się że po cesarce nie ma od razu pokarmu!!! Przeżylam koszmar,
          odciągannie (a raczej dopiero pobudzanie piersi do laktacji), wizyty pani z
          poradni laktacyjnej, dokarmianie sztucznym mlekiem i tu ciekawostka: w polskich
          szpitalach nic nie jejst jednorazowe...: strzykawki jednorazowe (dzieci, żeby
          nie zatraciły odruchu ssania nie karmi się butelką tylko pakuję im sie do
          mordeczki palucha i wstrzykuje po nim ze strzykawki pokarm)musialysmy wyparzać
          po kilka razy, bo pielęgniarki nie dawały nowych strzykawek. Moje maleństwo
          dodatkowo przez pierwszych kilka dni nie mialo wogóle odruchu ssania. W
          zasadzie od soboty 5 lutego do wczoraj nie przespałam się dłużej niż 2 godz.
          Ale już jest lepiej, najwazniejsze że w domciu!!! Trzymajcie się!
          • xsenna Re: 14.02.05, 10:48
            GRATULACJE WANNA.Ja po cesarce mialam duzo pokarmu ale to byl 38tydz,w ciazy
            nic mi nie lecialo ale przed cc zaczelam pic herbatke anyzowa,pokarmu bylo az
            za duzo.Fajnie ze juz masz coreczke,w tym dniu moja mama sie
            urodzila.Trzymajcie sie cieplutko.Ksenia
      • zielona_borowka Re: urodziłam 5 lutego Amelkę!!! 14.02.05, 11:25
        Wanna!!!!
        Gratuluje!!!!
        Jak sie czujesz po cesarce? Jak malutka?
        Sciskam,
        Ania
      • wanna1999 Re: dziękuję 15.02.05, 12:58
        Dziekuję Wam wszystkim za gratulacje.
        Z wiadomych względów nie zaglądam tu juz tak często - ale ciągnie mnie do Was
        bardzo, to juz chyba jakis nałóg...
        Malutka jest cudowna, śliczna, kochana, jest bardzo podobna do swojej siostry,
        kiedy ta była w jej wieku. Regularnie co 3 godziny budzi się na cycunia, nawet
        nie słyszalam tak naprawdę jak ona płacze (jedynie w szpitalu podczas pobrań
        krwi, niestety). Ale to pewnie jeszcze przede mną.
        Dziewczynom, które spodziewaja się cesarki polecam wynajęcie pielęgniarki na
        pierwsza noc po porodzie, jest naprawdę ciężko...
        Może któraś z Was pamięta, czego wystrzegać się podczas karmienia? Ja juz nie
        pamiętam... na pewno kapusta, strączkowe, wzdymające, ale co jeszcze? tak mi
        się chce słodyczy (to przez te diete cukrzycową w ciąży), owoców innych niż
        jabłka. Jakby któraś miała dostęp do takiej diety to proszę na mejla:
        studio_be3@tlen.pl
    • aniolek78 Re: MARZEC 2005 14.02.05, 11:01
      gratulacje!!!!
      oczywiście dla Ciebie i dla maluszkasmile
      co jak co ale nie ma jak to w domu,tu przyznaje Ci racje!!zycze teraz
      spokoju,wytrwałości i wszystkiego innego tez!!!
      pozdrawiam
      • alebaba2 Walentynki i Wanna 14.02.05, 11:21
        Marcóweczki - Samych słodkich całusów na Walentynki !!!!
        Wanna - Gratulacje !!! Czekamy na wieści...
        • kuki77 Re: Walentynki i Wanna 14.02.05, 11:36
          Wanna gratulacje i buziaki dla maluszka.Aż mnie zmroziło jak przeczytałam że
          urodziłaś bo dotarło do mnie że ta cała życiowa rewolucja z dnia na dzien jest
          coraz bliżej. Ja w końcu zrobiłam zakupy ( prawie wszystko mam niebieskie,
          można choroby morskiej dostać, tak jakoś wyszło)i został mi już tylko wózek,
          więc teraz piorę i piorę ,oglądam wszystko, a mąż patrzy na mnie z dziwnym
          wyrazem twarzy.Zaczęłam znów więcej się poruszać, ale brzunio już tak nie
          boli.Pozdrawiam i życzę dużo miłości z okazji Walentynek
          Aga i Michaś 36tc
          • kligler Re: Wanna 14.02.05, 13:14
            Graaaatulacje Wanna, teraz pewnie nie będziesz miała czasu (w wirze obowiązków i
            nowych zadań) zaglądać do nas - ale prosimy Ciebie abyś jednak co jakiś czas
            podzieliła się Swoimi doświadczeniami.

            Gorąco pozdrawiamy - Kligler i 37 tc Marcelinka.
            • martiii Re: Wanna 14.02.05, 14:50
              Bardzo serdecznie ci gratuluje coreczki, trzymaj sie terazmdzielnie, zycze
              zdrowka i wytrwalosci!!! smile)))))))) Marcia i 35tyg Adrianna lub Izabelka (???)
              • marzena691 Gratulacje!!! 14.02.05, 16:51
                Wanna - gratulacje dla Ciebie, Amelki, no i Tatusia.
                Trzymajcie sie cieplo i zdrowo.
                Troche zazdroszcze, ze masz to juz za soba, bo to czekanie jest troche
                wykanczajace...

                Pozdrawiam,

                Marzena + Chiara (37tc)
          • t-ola do kuki77 15.02.05, 10:18
            Napisałam na maila gazetowego, a że wszystko niebieskie to się nie dziwię i to
            nie tylko ze powodu chłopczyka ale i przez ciebie- dobrze pamiętam niebieską
            zawartość akademikowej szafy wink.
            Olga
    • ineta Gratulacje!!! 15.02.05, 10:12
      Po przeczytaniu Twojej wiadomości odetchnęłam z ulgą! U mnie to właśnie 35
      tydzień i uspokoiłam się trochę, że jak by co to maluchowi nie powinno nic
      grozić. Co prawda przede mną jeszcze dwa tyg. leżenia bo dobrze byłoby wytrwać
      do końca 37 tyg. ale nie będę się już tak stresować każdym ukłuciem i skurczem.
      Jeszcze raz wielkie gratulacje!
      Aneta
      • jagasz Re: Gratulacje!!! 15.02.05, 10:27
        Wanna gratulacje!!!!!!!!!!!
        Jesteś pierwsza to super, dobrze, że wszystko w porządkuwink)))
        Ja już jestem na zwolnieniu, wczoraj byłam u mojego gina, kanał rodny otwarty,
        szyjka miękka, lekarz powiedział, żę powinnam urodzić szybciej niż 09/03, ale
        od wypadku dostałam zwolnienie do 14/03, to tak na marginesie tego, że lekarze
        nie chcą dawać zwolnień po terminie porodu, dają spokojnie.
        Ponadto zaczynam domową rewolucję, sprzątanie, itp. Zaprzęgłam męża do pomocy,
        możę dzisiaj przynajmniej przetrze okna, aby były czystsze.
        Ubranka poprane, poukładane w komodzie, torba do spakowania czeka, wózek stoi u
        Babci na szafie. Więc tylko jeszcze towink)))

        Pozdrawiam Was serdecznie, nie mogę uwierzy, że powoli zaczynamy się wykruszać
        do szpitala.....
        aga
    • zonka3 jak pierzecie wyprawke? 15.02.05, 13:29
      u mnie duzo ciuszkow jest zaopatrzone w metke 40°C,
      co do sweterkow i kombinezonu, to jasne, ale niektore body`s i inne blisko
      ciala ciuszki tez, co robic?
      pieluchy z tetry, to wiadomo, jak prac, no i biala bielizne
      ale tzw. "aksamitne" przeciez nie wygotuje???
      powiedzcie, bo jestem kompletnie zielona
      • honda1998 Re: jak pierzecie wyprawke? 15.02.05, 15:08
        Zonka

        ja wszystkie ubranka poprałam zgodnie z metkami plus prasowanko wink)) nic nie
        zostało wygotowane.

        A do Nas dotarł dziś materac do łóżeczka i pościel więc wyprawka praktycznie
        gotowa (została apteka ale to załatwie w tym tygodniu). Torba oczywiście nie
        spakowana ale też chcę to zrobić jeszcze w tym tygodniu

        Co do imienia to prawdopodobnie Tomasz lub Mateusz

        pozdrawiam,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka