jolusia77
26.04.12, 21:53
Witajcie,
Moja sytuacja jest dziwna. Mam już trójkę dzieci + kilkoro małych aniołków. Jedno z poronień było zupełnym zaskoczeniem, ponieważ miałam krwawienie przypominające i natężeniem i czasem trwania prawdziwą miesiączkę (choć wiadomo, że jest to krwawienie, bo miesiączki z założenia nie może być). Potem po jakichś dwóch tygodniach okropny ból i nagłe krwawienie. W szpitalu okazało się, że zaczęłąm ronić. A ja nie miałam nawet bladego pojęcia o tym, że jestem w ciąży. Znam swoje ciało w mierę dobrze, ale jest ono nieobliczalne. Każda ciąża zupełnie inna i do tego kilka poronień. Żaden z lekarzy jeszcze tego nie rozgryzł.
No i przechodzę do rzeczy.
W poprzednim cyklu kochaliśmy się w okolicach owulacji. Nie zabezpieczamy się, bo chcemy mieć jeszcze malucha, zanim wrócę do "robienia kariery". Okres miał się rozpocząć 10 kwietnia, ale zaskoczyło mnie krwawienie od 6 do 8 kwietnia, całkiem spore, ale nie tak jak zwykle. Przed krwawieniem strasznie bolały mnie piersi, ale zawsze mam tak przed okresem. Po okresie zawsze ustaje, ale tym razem ból trwał i trwa. Piersi mnie bolą i do tego czuję mrowienie itd. Nie mam ciągnięć w dole brzucha, trochę częściej chodzę do toalety. Czasem mnie nudzi. Kilka dni temu dotarło do mnie, że może to znowu ciąża z zaskoczenia.
Jutro zrobię test. Trochę się obawiam, że jeśli to ciąża- to może zakończyć się również żle. Jeśli to ciąża, byłby to już 6-7 tydzień.
Poronień się boję, bo przeżyłam to juuż kilka razy. Tu gdzie mieszkam (nie w Polsce) nikt do 12 tygodnia nie przejmuje się stanem odmiennym.
Czy któraś z Was ma podobne dziwne doświadczenia?