U mnie to już 37/38 tydzień. Termin mam na 30 lipca i nie mogę się juz
doczekać. Od tygodnia mam jednak strasznego doła, beczę z byle powodu,
kompletnie sie nie poznaję, a ta pogoda za oknem jeszcze bardziej mnie dołuje.
W zeszłym tygodniu skończyłam szkołę rodzenia i trochę mi tego brakuje.
Jeśli macie podobne odczucie proszę napiszcie. Będzie to oznaczało, że
jeszcze jestem normalna