Dodaj do ulubionych

I ja już niedługo będę miała fasolkę

    • iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 05.10.04, 23:27
      Cześć Dziewczyny.
      Kurcze ale tu fajnie na tym formumku. Czytam sobie wasze posty od jakiegoś
      czasu i przyszła pora żebym się dołączyła.Co Wy na to??
      Może się przedstawię: Iwona lat 27- Katowice. Mężatka od 4 września 2004r. smile
      Starania o fasolkę rozpoczęliśmy od nocy poślubnej wink. OM była 23 sierpień i
      narazie po niej ani słychu ani widu a tu już 5 październik. Może to i dobrze,
      bo póki nie ma @ to zawsze jest nadzieja, ale narazie na 3 testach wyszły
      pojednycze krechy. Pierwszy test 6 dni po ewentualnym zapyleniu, drugi jakoś w
      granicach planowanej @ a trzeci 6 dni po planowanej i nic. U gina byłam-
      powiedział że ma przyjść za tydzień czyli 8,10,04. Był niemiły i wogóle-nic nie
      powiedział oprócz tego że jeśli test wyszedł negatywnie to w ciąży być nie
      mogę. Ale brakiem @ się nie zainteresował, chociaż cykle mam zawsze regularne.
      Już i tak do niego nie pójdę!!!
      Fajnie z Wami tu będzie oczekiwać na upragnioną fasolkęsmile)
      Mój M jak mu powiedziałam że prawdopodobie miałam dni płodne i może z tego
      będzie dzidzia się troszkę wystraszył, bo nie sądził że "nabroimy" tak szybko
      po ślubie. Potem pojechał w trasę (jest kierowcą TIRa)i jak wrócił i zrobiliśmy
      test i wyszła jedna kreska to powiedział że już przyzwycził się do myśli że
      może niedługo będzie tatusiem a tu nic sad( powiem Wam, że szczerze się zmartwił
      że narazie nici.
      Czy któraś z już zaciążonych miała tak że testy wychodziły ujemnie a jednak
      później się okazało że jest zafasolkowana?
      Pozdrawiam Was serdecznie.
      Iwona
      • eva5 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 06.10.04, 07:51
        witam ci bardzo serdecznie w naszym gronie Iwonko.
        Kawka tak sobie czytam twoje posty i skojarzylo mi sie cos a mianowicie, kiedy
        przy poronieniu mialam planienie tzn 7 dni wzesniej sie czaczelo robilam testy
        a wiec przed plamieniem pozytywne dwa w czasie plamienia 2 pozytywne 2
        negatywne co ty na to? wtedy juz watpilam czy to ciaza a okazalo sie ze
        niepotrzebk\nie zwlekalam bo fasola siedziala i za pozno bylo i sie juz nic nie
        dalo zrobic, wiec radze ci kobieto lec z tym czym predzej do gina bo mysle ze
        to fasola i masz plamienie a testy tak czasami wychodza kup 2-3 to wtedy
        sprawdzisz
        • kawka74 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 06.10.04, 18:55
          Niestety to nie jest fasola, zrobiłam dzisiaj bHCG i w najmniejszym stopniu nie
          wskazuje na ciążę. Więc 1.ciąża była i już jej nie ma albo 2.nigdy jej nie
          było sad tak czy inaczej nic z tego, kochane. Zresztą teraz, jak stwierdziłam,
          chyba nawet lepiej dla mnie będzie wstrzymać się z zafasolkowaniem, bo jeśli
          coś mi dolega, to najpierw muszę się z tym czymś uporać, a potem myśleć o
          zafasolkowaniu. Tak więc jeśli zafasolkuję, to nieprędko... ech...
      • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 06.10.04, 07:53
        Witam Iwonke!!!
        Trzymam za ciebie kciuki...i lepiej zmien lekarza...po co chodzic do takiego
        ignorantasmile
        • iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 06.10.04, 20:59
          Zmienię go pewnie w ten piątek jeśli dalej będę miała żyć w takiej
          nieświadomości. Albo wóz albo przewóz. To tego typa już nie pójdę.
          A tak z drugiej strony to ciekawe co mi jest .
      • kasie Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fasolki 06.10.04, 07:54
        • kasie Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 06.10.04, 08:15
          Jakie sa cudne uczucia zwiazna e posiadaniem fasolki to wiadomo..ale tak sobie
          pomyslalam ze zobaczenie jednej kreski na tescie, tez ma pewne plusy. Napisze
          kilka ktorre przychodza mi do glowy, a moze Wy dziewczyny znacie wiecej?
          Np. Mozna pic piwko i winko bez wyrzutow sumienia,
          Mozna imprezowac do rana..jesli ktos lubi i wydoli
          Mozna jesc nie za bardzo zdrowe rzeczy, jesli ma sie starszna ochote
          Mozna a nawet trzeba przytulac sie duzo duzo!
          I trzeba miec nadzieje ze nastepnym razem sie uda
          Aha i za pomnialam jeszcze o jednej rzeczy, mamy przed soba to niesamowite
          szokujace wrazenie, zobaczenia ktoregos dnia dwoch kreseczek na tesciesmile
          A to na pewno bedzie milesmile
          Myslalam dziewczyny ze bedzie mi bardzo smutno, jesli tym razem sie nie uda,
          ale zupenie spokojna jestem, tam mialo byc prawda?
          I korzystam z okolicznosci ze na razie fasoleczki nie masmile
          Dori i Podi mam nadzieje ze nas nie opuscicie na tym forumsmile HiHI!
          Mozemy je przerobic..na forum fasolkowo-nie fasolkowe?
          • podi11 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 06.10.04, 09:29
            > Dori i Podi mam nadzieje ze nas nie opuscicie na tym forumsmile HiHI!
            > Mozemy je przerobic..na forum fasolkowo-nie fasolkowe?
            To ja mam nadzieję że nie chcecie się nas pozbyć, bo my mamy już nasze fasolki.
            Ale myślę że już niedługo wszystkie zamienimy ten wątek na mam już moją
            fasolkę, a do tego czasu ja się z tąd nie ruszam.
            • kasie Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 06.10.04, 09:42
              No to ciesze sie bardzosmile Bo smutno byloby tu bez Wassmile
              Kawka,mam nadzieje ze szybciutko wyjasnisz u lekarza ten problemsmileFaktycznie
              dziwne to wszystko.
              • dori80 Superstar:))) 06.10.04, 11:26
                Czesc dziewczynysmile witam rowniez Iwonesmile Do twojej wiadomosci nowa kolezanko-ja
                jestem z Bytomiasmile Co do mojej obecnosci na forum to udzielam sie tylko tu-
                reszta mnie rozczarowala wiec nawet nie zabieram glosu. Ciesze sie jednak ze
                nasza paczka trzyma sie tak dzielniesmile))Napisalam Superstar bo tak sie teraz
                czuje-w centrum zainteresowania w rodziniesmile a moje samopoczucie baaaardzo
                kiepskie, jeszcze troche i zacznie mnie ten stan dolowacsad Boje sie jutrzejszej
                wizyty gina, nie wiem czemu...pozdrawiam

                Złapiesz więcej much na miód niż na ocet, ale jeszcze więcej na smród - jeżeli
                w ogóle bawi Cię łapanie much
                • podi11 Re: Superstar:))) 06.10.04, 13:49
                  Dori napisałaś że samopoczucie masz kiepskie. Rozwiń ten wątek to może jakoś
                  będę ci w stanie pomóc. Ja już przeszłam okres senności złego samopoczucia
                  nudności i czuję się jak bym miała energię za dwoje. Choć nie zawsze bo jeszcze
                  szybko się męczę ale... już lepiej. Zresztą chyba widać bo się częściej
                  udzielam, a były dni że nie chciało mi się nic.
                  Ja również witam nową koleżankęsmile) Ja też Iwona smile)
                  • dori80 Re: Superstar:))) 06.10.04, 16:09
                    Cierpie od tygodnia na bezsennosc-w nocy krece sie z boku na bok, spie po 6-7
                    godz i koniec. W ciagu dnia nie spie w ogole. Rano zjedzenie sniadania zajmuje
                    mi conajmniej godz bo jest mi co chwile niedobrze no i ogolnie dopadaja mnie
                    jakies doly, ciagle sie martwie jak damy rade, jak ja zniose ciaze itd itd...do
                    tego boje sie wizyty u lekarza-nie wiem czemusad
          • gabi1975 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 10:48
            Witam kasie i wszystkie inne dziewczyny te fasolokowe (gratulacje!!) i te
            ciężko pracujące (powodzenia!!).Spodobał mi się te wątek fasolkowo-nie
            fasolkowy a dla czego?....
            No cóż...jestem tu nowa-nie nowa, czytuję od pieciu miesięcy ale się nie
            udzielam (to chyba mój drugi raz), staramy sięz mężem od roku ale nie chciałam
            się rozpisywać bo myślę, że wystarczy tu już negatywnych emicji...jak będzie
            okazja to sięrozpiszę jak to z nami było...
            A teraz taką mam sprawę: cykle mam krótkie ale bardzo regularne 25-26 dni raz w
            roku 28, dziś mam 30 dc @ ani widu ani słychu i co ? wczoraj pod wieczór
            zrobiłam test i nic jedna krecha, testowanie numer 2 planuję na weekend, tak
            bym chciała już mieć tę kochaną jedyną fasolkę...
            • kasie Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 11:42
              Czesc Gabi!
              Zycze Ci dobrych wiadomosci w weekendzik!!! Musi sie udac.Juz chyba doscy tych
              staran co? Starczy tego dobrego, czas na fasolke!
              Trzymam kciuki!
              A tescik...to jak juz pewnie naczytalas sie na forum sporo o tym...malo pewna
              diagnoza czasami na poczatkusmile
              Trzymaj sie dzielnie i pochwal sie co i jaksmile
              • gabi1975 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 12:25
                Na pewno się pochwalę jeśli będzie czym.... flidków nigdy za dużo, pozdrawiam
                wszystkie dziewczynki, muszę przyznać że fajowo jest z Wami tak jakoś od razu
                lepiej, że nie tylko ja tak walczę
                Buziaki dla wszystkich po weekendzie się odezwę, pa
                • gabi1975 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 14:06
                  I tak to jest jak już nie wytrzymałam 4 dniowego oczekiwania na @ i się
                  wyżaliłam to ta cholerna (ale chyba jednak oczekiwana) małpa przyszła!!! 30
                  dnia jak mogła była zawsze!! tak regularna, że zegarki można było ustawiać
                  MAŁPISZON
                  Postanowiłam że w tym miesiącu pójdę do gina niech sprawdzi wszystko raz
                  jeszcze + wyniki moje i mojego mężulka (już się zgodził)i zobaczymy jak to
                  będzie.
                  Mam prawie 30-tkę jesteśmy rok po ślubie i dobrze by było powiększyć rodzinkę...
                  Wszystkim Wam życzę samych fasolek i dużo dużo wytrwałości!!!! Odezwę się jak
                  już cosik będę wiedziała. Buziaki dla Was wszystkich

                  • podi11 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 20:12
                    Witam dziś dość późno, ale nie najlepiej się dziś czuję. Mam gorączkę,
                    wymiotuję i nudności. Dziś nie pomogło aniśniadanko(krórego przed ciążą nie
                    jadłam nigdy) ani dużo owoców i warzyw czyli lekkiego jedzonka które nie
                    nadwyręża mojego żołądka i pomyśleć Dori że chciałam udzielać ci rad. Moje
                    sposoby już nie działają. Oj jak zazdroszczę teraz mojej koleżance która ciąży
                    nie odczuła do momentu pojawienia się brzuszka. A u mnie brzuszka jeszcze niet
                    ale fasolka nie daje o sobie zapomnieć ani na chwilę.
                    Znowu zaczęłam opisywać o niedogodnościach ciąży( w innych warunkach nie do
                    zniesienia) a zajrzałam tu żeby sprawdzić co u Dori? Wróciłaś już od gina?
                    Napisz coś, co ci powiedział i w ogóle wszystko. Pozostałym koleżankom życzę
                    zafasolkowania nawet jeśli miałoby to ozaczać takie samopoczucie jak moje. A
                    męczcie sięwink)
    • dori80 Kawka 06.10.04, 19:16
      Kawka nie pozostaje nic innego jak pedzic do lekarza i to jak najszybciej!
      • kawka74 Re: Kawka 06.10.04, 23:45
        pójdę, oczywiście, ale zaczyna mi się kroić wyjasnienie tej sytuacji. Przed
        pigułami anty miałam wszystko jak w zegarku, owu i @ były z dokładnością co do
        dnia. Potem brałam miesiac microgynon, odstawiłam bo źle to na mnie działało, i
        wtedy zaczęła się zabawa. Podejrzewam, że mój organizm jeszcze się nie
        uspokoił, że dzieje się ze mną to, co często dzieje się z dziewczynami, które
        odstawiają pigułki. Podejrzewam nadmiar prolaktyny, co powinno się w dwóch czy
        trzech następnych cyklach unormować, będę brała castagnus, powinno pomóc. Potem
        zrobię badania i wtedy zacznę się starać o fasolkę. A na razie będę trzymać
        kciuki za czekające i kibicować zafasolkowanym smile usciski
        • kasie Re: Kawka 07.10.04, 12:09
          Kawka, ja po tabl anty..mialam taka sam reakcje. Probowalam z 3 razy rozne...bo
          ciagle gin przekonywal mnie ze te inne to juz na pewno beda lepszesmile W koncu
          dalam sobie spokoj z tm paskudztwem, ale co mnie to rozregulowalo to
          rozregulowalo.To juz bylo dawno temu, ale faktycznie masz racje tak moze bycsmile
          Ale mam nadzieje ze szybciutko wszystko sie ureguluje...zebysmy mogli czekac na
          dobre wiesci od Ciebiesmile
          Mnie bardzo cieszy zawsze jak ktos czeka na testowanko i jest nadzieja!
          Tak sobie zawsze mysle...ze te wszystkie fasoleczki, ktorych mamy tu sa...to
          beda bardzo szczesliwe dzieci! Takie wymarzone, takie upragnionesmile
          Nie wszystkie dzieci maja takie szczescie
          • iwonka771 Re: Kawka 07.10.04, 12:31
            kasie napisała:

            > Tak sobie zawsze mysle...ze te wszystkie fasoleczki, ktorych mamy tu sa...to
            > beda bardzo szczesliwe dzieci! Takie wymarzone, takie upragnionesmile
            > Nie wszystkie dzieci maja takie szczescie

            Kasie- zgadzam się z Tobą w 100%!!!!
          • kawka74 Re: Kawka 07.10.04, 21:14
            Mogę się założyć, że to te okropne piguły, bo przedtem nigdy nie miałam żadnych
            kłopotów. Na razie zawieszam starania, bo muszę doprowadzić się do porządku,
            ale nie szkodzi, fasolka nie zając, nie ucieknie.
            Masz rację, Kasie, myślę, że te nasze forumowe, wyczekiwane dzieci są w jakiś
            sposób wyjątkowe, od samiutkiego początku wyczekiwane, nawet jeszcze przed
            swoim przyjściem, przed początkiem istnienia. Jeszcze ich nie ma, a my już je
            widzimy, już przytulamy, kochamy i nieomal zmieniamy im pieluszki wink
    • dori80 po wizycie 07.10.04, 21:25
      wrocilam kilka minut temu..no i nicsad 6 tydzien ciazy, zarodek nie w
      porzadku..mam przyjsc za tydzien..nie ma serca, nie ma echa...
      • podi11 Re: po wizycie 07.10.04, 21:57
        Dori tylko nie zamartwiaj się bo u mnie w 6 tyg tez nie było widać serca i mój
        gin powiedział że poprostu ciąża jest młodsza niż na to wskazuje OM. Do tego
        okazało się że nie ma ciałka żółtego i że dobrze że przyszłam. Zaznaczył że to
        żaden powód do zmartwień, bo martwić się trzeba wtedy jak już coś jest naprawdę
        źle a tu poprostu trzeba brać leki i czekać aż się wyjaśni. No i po dwóch
        tygodniach się wyjaśniło. Widziałam i serduszko i dzidzia przez 2 tyg urosła o
        3 tyg. Trzymaj się i NIE MARTW. Napewno jest wszystko dobrze.
        • dori80 Pytanie 08.10.04, 09:07
          Podi mam pytanie-lekarz przepisal mi duphaston-nie wiem po co...powiedzial ze
          to lek na podtrzymanie ciazy..ale mnie wydaje sie to bez sensu...na razie
          dostalam kwas foliowy i zelazo, ale zadnych badan ani zalecen bo dopiero jak
          zrobia mi usg kolejne to on zadecyduje co dalej..wiec po cholere duphaston? nie
          powiedzial ze ciaza jest zagrozona...mialam kiedys do czynienia z tym lekiem
          gdy wystapil u mnie zanik miesiaczki i czulam sie po nim fatalnie..boje sie co
          bedzie teraz bo mialabym zazywac 2xdziennie...no i nie mam zadnych wskazan do
          tego zeby to brac-przeczytalam ulotke w necie i zadne zalecenie mnie nie
          dotyczy. Nie wiem co robic.
          • podi11 DO DORI 08.10.04, 10:00
            Podobno sporo lekarzy zapisuje ten lek profilaktycznie, ale ja na ten temat nic
            nie wiem. Wiem Że cześsto pojawiały się wątki na temat tego leku. Spróbuj w
            wyszukiwarce, żeby poczytać opinie innych dziewczyn. Ja dostałam Luteinę i też
            bez badań, ale learz wyjaśnił mi dlaczego. Luteina to naturalny progesteron.
            Nie wiem co to jest ten duphaston. Spróbuję coś znależć na ten temat, ale nie w
            tej chwili. Jak coś będę wiedziała dam znać.
            • dori80 Re: DO DORI 08.10.04, 12:32
              Poszperalam no i znalazlam odp. lekarza:jesli poczecie bylo naturalne to nie ma
              podstaw stosowania, powinno sie przez zazyciem zrobic badanie poziomu hormonow
              i jesli zarodek ma wady to duphaston i tak nie utrzyma ciazy tylko nastapi
              poronienie..
              • podi11 Re: DO DORI 08.10.04, 12:55
                I co teraz zamierzasz zrobić?
                • dori80 Re: DO DORI 08.10.04, 13:04
                  prawdopodobnie zmienie lekarza...robie wlasnie rekonesans. Wczorajszy text-
                  dziecko nie ma serca, nie ma echa, zadnego znaku zycia w 6 tyg ciazy byl chyba
                  przesada...no i ten duphaston bez zadnych badan...no i generalnie zadnych
                  innych zlecen czy wywiadu do nastepnego tyg bo mu sie zarodek nie podoba-no
                  sorry ale nie spalismy przez pol nocy, dopiero twoje odp i kilka innych
                  podnioslo nas na duchu, ze to moze za wczesnie na takie diagnozy..do tej pory
                  bylam z niego zadowolona ale to ciazy ten koles sie nie nadaje-takie moje
                  wrazenie
                  • podi11 Re: DO DORI 08.10.04, 13:24
                    Najważniejsze żebyś czuła się bezpiecznie. Z tego co mówisz lekarz działa
                    rutynowo. Mnóstwo jest takich konowałów. Ja swojemu ufam i teraz wiem że dobrze
                    wybrałam. A ty faktycznie jak nie czujesz się u tego bezpieczna zmień. Niedawno
                    rozmaiałam z moją ciotką. Ona jest ode mnie 8 lat starsza i 1 dziecko urodziła
                    4 lata temu. Ale miała straszne problemy z donoszeniem ciąży 3 razy poroniła
                    zanim urodziła 1 dziecko. I dopiero dziecku zrobili badanie, że ma nabytą
                    cytomegalię. Z tąd te problemy z donoszeniem. Ale jej gin nie wpadł na ten ani
                    żaden inny genialny plan tylko jak juz byla w ciazy to na oslep ładował w nią
                    hormony. Efekt dla ciąży żaden bo nie miała prawa się utrzymać. Efekt dla niej:
                    jest co najmniej 5x taka jak była. Dori nie ma sensu chodzić do lekarza który
                    na oślep daje leki i nie wyjaśnia dlaczego!!!
                    • podi11 Re: DO DORI 08.10.04, 13:27
                      Zrobiłyśmy sobie tu z Dori małe forum dla ciężarnych, ale to nie znaczy, że nie
                      miałabym ochoty poczytać co u innych dziewczyn!!!smile)) Może jakieś szanse na
                      fasolkę? Która teraz testuje? Bardzo mocno kibicuję. Tym bardziej że weekend i
                      mam więcej siły wiec mogę mocno ale to mocno trzymać kciuki żeby się udało.
    • dori80 Przepraszam ! 08.10.04, 13:33
      Przepraszam ze tak wkrecam sie tu z moim problemem i dyskutuje z Podi-ale tylko
      do Was mam zaufanie no i wiem ze mi odpowieciesmile Mam nadzieje ze problem
      rozwiaze sie szybko a moj przyklad posluzy wam moze w niedlugim czasie pomocasmile
      Trzymam za was bardzo mocno kciukismile)))) no i sle co potrzebne do zasadzenia
      fasolismile pozdrawiam
      • kasie Re: Przepraszam ! 08.10.04, 23:21
        Dziewczyny...ale przeciez to forum fasolkowo..niefasolkowesmile Wiec co to za
        krępacja! Bardzo fajnie ze piszecie.Super ze tu jestesciesmile
        Dori,trzymam mocno za Ciebie kciukismileWyjasnij wszystkie niepewnosci z innym
        lekarzem. I jak juz to wyjasnisz...to mam nadzieje ze jedyny problem ciazowy
        jaki bedziesz miala...to taki ze jest Ci niedobrze...i ze brzusiu rosnie i nie
        miescisz sie ciuszki ( to dotyczy Podi tez oczywiscie).
        Wiecie co? W glowie mi sie nie miesci ze lekarz moze sobie tak powiedziec nie
        ma serca , nie ma zycia! Kobiecie ktora jest w ciazy..i nie poswiecic czasu
        zeby wszystko z nia dokladnie obgadac i wyjasnic.
        To nwydaje mi sie strasznie okrutne!Pierwsza rzecz, nie powninien tago mowic
        wcale dopoki nie sprawdzil drugi raz, albo jezlei juz musial..to wypadaloby
        powiedziec ze to sie zdarza ze tego nie widac smile
        Mamuski! Trzymajcie sie cieplo.Ja mocno trzymam kciuki!!


        • kasie Re: Przepraszam ! 09.10.04, 07:28
          Aha Dori! jeszcze tak mysle...moze udaloby Ci sie namierzyc, gdzies u Ciebie,
          dobrego specjaliste od USG! Niekoniecznie gin. Pamietam ze czytalam kiedys list
          dziewczyny ktorej gin przez 11 tyg. wpieral ze nie ma serca....itd. Umowil ja
          nawet na zabieg. Co dziewczyna przezyla..przez ten czas to az trudno sobie
          wyobrazic, w koncu ktos jej poradzil isc do dobrego specjalisty od USG.
          I coz sie okazalo....ze dzidzia pieknie rosnie, serce pieknie bije...i nie ma
          absoultnie azdnego klopociku!
          USG to jest badanie technicznie trudne do wykonania tym bardziej jezeli szuka
          sie czegos wielkosci fasolki ( albo i mniejszejsmile
          Dori...podstawowe zadanie mamusi...mysl pozytywnie..zeby fasoleczka ladnie
          roslasmile
          Milego dzionka!
          • gamciaa Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:06
            czesc Dziewczyny!! witam nowe panie-przyszłe mamciesmile))
            przez tydzien mnie tu nie było bo zrobilismy sobie z moim M mały urlopik ku
            pokrzepieniu serc... odpoczlismy troche... Ale znowu jestem sama bo dzis
            wyjechał znowu na tydzien lub dwasad(((( smutek i nostalgia.. i jeszcze ten
            niekonczacy sie deszcz.... Dzis mam 30 dzien i czekam... objawy na @.. wiec
            pewnie przyjdzie... Wczoraj moja kumpela poinf mnie ze po 2 m-cach na tesciku
            ma 2 krechy. Kolejna nowa mamcia... Podi ... Dori... przesyłacie nam te dobre
            fluidki????
            • gamciaa Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:35
              moj M został ojcem chrzestnym... poradzcie co daje sie chrzesnicy na chrzest??
              • podi11 Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:51
                gamciaa napisała:

                > moj M został ojcem chrzestnym... poradzcie co daje sie chrzesnicy na chrzest??

                Mój też niedawno został chrzesnym i daliśmy ubranko dla dziecka i pieniążki ale
                to dlatego że mama dziecka wychowuje 2 dzieci sama i nie pracuje a jedyny
                dochód to 85 zl rodzinnego. I tak naprawdę to my ubieramy to dzieciątko tym
                bardziej że pracuję w firmie produkującej ubranka dla niemowlaków.
                • kasie Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:59
                  Nie poddajemy sie....ale zupelnie sie nie nastawiam...jak bedzie to bedzie jak
                  nie to ...to zadna tragedyja.
                  Tak ostatnio, pomyslama sobie, ze jak zaczleimsy sie starac ( w zeszlym
                  miesiacu) to....od razu nam sie wydawalo ze wystarczy sie starac. I ze dlaczego
                  ma sie nie udacsmile Tak jakby nam sie to w jakis sposob nalezala...ta fasolkasmile
                  Ale teraz tak nie mysle!
                  To jest jakis prezencik ktory dostajemy...wiec tak do tego podchodzesmile Jak
                  bedzie prezencik to bedziesmile
                  Gamcia! Trzymam kciuki!
                  A Wy jak sie mamuski czujecie??
              • kasie Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:51
                Oj to dylemat zawsze jest! Ja juz jestem szczesliwa matka chrzestna 3
                dzieciaczkow i zawsze ten sam problemsmileLancuszek i medalik...to pewnik,a reszta
                mouch prezentw....to pelna improwizacja.Cosik do zabawy, albo ubranka...
                Staramal sie zawsze zeby dac jakas pamiatke...ktora dziecko bedzie mialo na
                zawszesmileOd matki chrzestnejsmile
                Powodzeniasmile
            • podi11 Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:46
              Gamciaa piszesz jakbyś nie miała już szans na fasolkę a to 30 dzień i objawy @
              mogą być objawami fasolkowymi. Napisz lepiej kiedy robisz testsmile) Może będzie
              nas więcej.
              Tak od samego rana dziś myślę sobie o Evie. Czemu się nie odzywasz? U ciebie
              chyba zbliża się dzień szansy na fasolkę? Mam nadzieję że się nie poddałaś i
              jeżeli nawet odstąpiłaś od usilnych starań to przynajmniej nie utrudniasz
              fasolce przyjścia na świat.
              Kasie a jak z tobą. Miałaś rezygnować ze starań ale mam nadzieję że tego nie
              zrobiłaś. Tak mi się przypomniała nasza rozmowa z M. Rozmawialiśmy na temat
              kiedy i w jakim momencie poczęliśmy nasze maleństwo i stwierdziliśmy że
              zaliczyliśmy... wpadkę. To był moment kiedy zdecydowaliśmy wylecieć do stanów i
              przestaliśmy się starać i tylko raz potem było przytulanko bez zabezpieczenia
              bo stwierdziłam że już chyba po owu. Nie mam pewności że tak było ale..jak było
              to znaczy że tak miało być.
              • gamciaa Re: Przepraszam ! 09.10.04, 13:01
                wiesz co Podi... bo jakos ten deszcz za oknem działa na mnie pesymistycznie...
                Jestem sama... płakać mi sie chce... piersi wielkie jak balony, napiecie w
                podbrzuszu.. jednym słowem wszytskie objawy na @... Z testem sie nie spiesze
                tym razem... ostatnio zrobiłam 4 dni po terminie spodziewanej @ a za godzine
                przyszła..... tak że nastawiam sie na test w przyszły weekend..o ile oczywiscie
                nie przyjdzie @...

                Kasie pozwoliłam sobie napisac maila do ciebie w sprawie NZ.
                • gamciaa Re: Przepraszam ! 09.10.04, 13:03
                  a i dzieki za chrzcinowe radysmile)) rodzice małej raczj mają wszystko o czym
                  mozna marzyc.. tym bardziej mamy problem.....
                  • podi11 Re: Przepraszam ! 09.10.04, 14:40
                    W takim razie kupiłabym jakąś pamiątkę. Jak mi przyjdzie coś do głowy to
                    napiszę. Ja dziś korzystam z okazji że czuję się bardzo dobrze i wzięłam się za
                    porządki. Jak skończe to napiszę coś więcej. Bo zachowuję się jak nałogowa
                    forumowiczka i cały czas tu zaglądam.
                    • gamciaa Re: Przepraszam ! 10.10.04, 10:39
                      niestety... problem kiedy zrobic test ciązowy odpadł mi juz w tym miesiacu...
                      I niestety nasępne "te dni" wypadają w środku tygodnia, czyli jak moj szanowny
                      M bedzie w delegacji... Jak tu nie byc pesymistycznie nastawioną....
    • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 11:52
      Czesc Kobietkismile jak wam idzie lapanie mojej mocy? Rosnie ona chyba z kazdym
      dniem jak i moje mdloscisad wiecie moze do kiedy trzyma ta watpliwa przyjemnosc?
      Ide dzis do nowego lekarza, wiaze z nim ogromne nadzieje bo chcialabym juz byc
      pod opieka konkretnej osoby. I tu pojawia sie znow pytanie-czy mam go
      poinformowac ze bylam juz u lekarza? czy potraktowac to jako pierwsza wizyte i
      nic nie mowic?co myslicie?
      • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 12:01
        Mnie mdłości trzymały ok miesiąca. Najczęściej przechodzą po 12 tygodniu, ale
        różnie to bywa podobno. Każdy jest inny i inaczej znosi ciąże. Moja koleżanka
        mowi że u niej jedynym objawem jest juz teraz wielki brzuch. Poza tym nie
        meczylo jej nic. Ja z kolei miałam już chyba wszystkie objawy łącznie z
        wymiotami. Trzymaj się Dori, mdłości trzeba poprostu przetrwać.
        Lekarzowi nic bym nie mówiła o tym że już byłaś. Będziesz miała szanse ocenić
        jaki jest. Wieść o tym że już byłaś u lekarza może wpłynąć na jego zachowanie.
        Daj znać po wizycie co powiedział.
        • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 12:46
          A co u reszty dziewczyn sluchac?Kawka bylas juz u lekarza? co sie dzieje z Eva?
          no i jak ida starania pozostalym?dziewczyny odezwijcie sie!!!
          • kawka74 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 18:00
            jakoś nie mogę dotrzeć do gina, nie mam ani czasu, ani kasy, a żeby dostać się
            do państwowego muszę czekać jakiś miesiąc, w dodatku nie mam do tej pani za
            grosz zaufania. Ale to wszystko, co się dzieje, jest dość proste do
            wyjaśnienia - to po prostu efekty przyjmowania pigułek anty, podniósł się
            poziom prolaktyny i to mi uniemożliwia zajście. Starania wstrzymuję na dwa trzy
            miesiące, ale będę wam twardo kibicować.
            Dori, nie mów nic, że byłaś u lekarza, idź tak, jakbyś szła na pierwszą wizytę,
            i donieś potem, co i jak. ściskam ciężarówki i przyszłe ciężarówki smile
            • iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 20:40
              cześć Kobietki.
              Nie pisałam parę dni bo sama nie wiem czy się sama niepotrzebnie nie nakręcam,
              tym że w dalszym ciągu nie mam @ (ostatni 23 sierpnia) Wybieram się w środę do
              gina a 4 testu boję się zrobić.Boję się bo 3 krotnie widziałam jedną kreskę sad(
              Sama nie wiem co mam robić i nie wiem co mi jest. Chyba jednak zrobię w środę
              rano jeszcze jeden teścik dla pewności zanim pójdę do gina. Tak bardzo
              chciałabym zobaczyć upragnione 2 kreski, a konował powiedział że jeśli test
              pokazuje że nie jestem zapylona, to pewmnie nie jestem ale nic pozatym. Kurcze
              zawsze miałam regularnie a teraz jak chcemy mieć fasolkę to @ robi taki numer
              że nic nie wiadomo.
              Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za środowy test.
              Iwona
              • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 22:06
                Iwonka, nie stresuj sie tak ! może przez ten nerwy tochę ci się spóźnia.. mi
                odkąd zaczelismy sie starac to się trochę rozlegulował @... to jest główny
                powód który podał mi gin... nerwy nerwy i nakręcanie się...
                • iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 22:37
                  tak też sobie myślę, a przy okazji żyję nadzieją, że może ten środowy test
                  pokaże 2 kreski i kółko się zamyka sad czasem to mnie nachodzą myśli że sobie
                  norlanie wszystko uroiłam. Ehhh ta upragniona fasolka smile, jeszcze jej nie ma a
                  już psikusy robi
              • kawka74 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 23:09
                ale to faktycznie konował, bo ile było przypadków, że test nie wykazał fasolki
                dziewczynom zaciążonym na pewniaka! zrób test przed pójściem do gina, zawsze to
                jedna informacja więcej
                • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 12.10.04, 08:26
                  Trzymam kciuki za Iwonke! 23 sierpnia? to juz bardzo duze spoznienie.
                  Dziewczyny ...co do nakrecania sie...to ja po tym naszym pierwszym misesiacu
                  staran...kiedy w drugiej czesci cyklu...mialam taki starszny bol piersi, mialam
                  mnostwo innych objawow, choc szczerze powiem ze nigdy nie czytalam o tym ze
                  moga byc takie objawy (wiec nie byla to sugestia), stwierdzam ze
                  faktycznie....samo staranie nakreca!@ tez zawsze regularna...3 dni sie
                  spoznilasmile
                  Dlatego teraz luzik! Przeczytalam jeszcze wczoraj...ze szansa zajscia nawet w
                  najlepszym dniu cyklu..nigdy nie jest wieksza niz 25%. To dosc mala szansasmile
                  Wiadomo ze wieksza niz szansa wygrania w TotkasmileAle jednak w swietle tych
                  wyliczen, tzreba wizac na luza....i przytulac sie dalej nie?
                  Dziewczyny milego dzionka!
                  Dori jak tam wizyta?
                  Podi widac juz troszke brzuszek? Czy jeszcze nie?
                  • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 12.10.04, 09:04
                    Jak miło przeczytać wiadomości od was dziewczyny. Ja również trzymam kciuki za
                    Iwonkę tym bardziej że jakiś czas temu dziewczyna na forum w oczekiwaniu
                    napisała że jej nie było dane zobaczyć 2 kresek ani przy pierwszej ciąży ani
                    przy drugiej a lekarz potwierdził ciążę i urodziły się dzieciaczki. Wiec tak
                    też może być.
                    U mnie brzuszka jeszce nie widać a co najlepsze schudłam choć staram się jeść
                    regularnie mimo mdłości. Wczoraj założyłam spodnie które były na mnie obcisłe a
                    wczoraj trochę wisiały mi na tyłku. A co jeszzcze dziwniejsze 2 kg na +.
                    Naprawdę nic już z tego nie rozumiem.
                    Dori ja również czekam na wiadomości jak ten nowy lekarz i co powiedział???
                    • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 12.10.04, 11:12
                      EVA napisz przynajmniej czy jeszce do nas zaglądasz!!!
                      • dori80 Do Iwonki 12.10.04, 11:55
                        Ja ost @ mialam 25 sierpnia...i 6 tydz ciazysmile
                        • iwonka771 Re: Do Iwonki 12.10.04, 17:25
                          ja tez tak chcę smile)
                          a na kiedy wychodzi ci termin??
                          • kasie Re: Do Iwonki 13.10.04, 07:17
                            Jak tam Iwonka??? tescik zrobiony? Czekamy na wiesci!!!
                            • eva5 Re: 13.10.04, 09:18
                              jestem jestem na bierzaco czytam wasze posty i wytrwale pracuje nad mala
                              fasolasmile fajnie ze pamietacie o mnie, jestescie super, dziekismile
                            • iwonka771 Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 09:30
                              niestety zrobiłam dziś test i zobaczyłam na nim jedną przebrzydłą paskudną
                              jedną kreskę a po drugiej nawet śladu. Na 10:30 idę do ginki- jakaś kobitka (do
                              tamtego buraka już nie idę) i będę szukała mojej zagubionej @, żeby móc wziąść
                              się ostro do roboty i zafasolkować czym prędzej smile
                              Pordrufka
                              dzięki za trzymanie kciuków smile
                              • kasie Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 12:33
                                Iwonka! Tak jak dziewczyny mowia...tescik jeszcze niczego nie przesadza,ale
                                dobrze ze idziesz do gina, bo wyjasnisz sytuacje i bedziesz spokojniejszasmile
                                • iwonka771 Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 14:16
                                  Byłam u ginki- bardzo sympatyczna kobieta- zrobiła przynajmniej wywiad co i
                                  jak. Zapyatała czemu zmieniłam lekarza itd. Powiedziałam że tamten był
                                  niesympatyczny i się zdziwiła (chyba za szczerość). Jutro idę na bHCG czy cóś i
                                  w piątek mam przyjść z wynikiem. Przynajmniej podjęła jakieś kroki w kierunku
                                  odnalezienia mojej @. Powiedziała że w "środku" jest wszystko OK ale na ciążę
                                  jej to nie wygląda. Pójdę do niej w poniedziałek dopiero bo w piątek niestety
                                  nie będę się mogła wyrwać z pracy.
                                  Pozdrawiam
                                  • kawka74 Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 14:39
                                    może nie wyglądać, ale bHCG przesądzi sprawę. Normy są bardzo jasne, pokazują
                                    przecież nie tylko, czy jest ciąża, ale także który to tydzień i czy potomek
                                    się prawidłowo rozwija. Trzymam kciuki, będzie dobrze smile
                                    • iwonka771 Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 14:47
                                      Kawka napisz mi jakie to normy jak wiesz, bo gdzieś czytałam ale nie pamiętam
                                      gdzie i musiałabym całe forum przekopać smile
                                      • kawka74 Re: Wieści dd Iwonki 14.10.04, 18:07
                                        zdaje się że można to znaleźć na www.maluch.com, tam powinno być
                                  • kasie Re: Wieści dd Iwonki 14.10.04, 12:48
                                    Iwonka! Jak tam masz wyniki?Pozdrowionkasmile
                                    • iwonka771 Re: Wieści od Iwonki 14.10.04, 17:29
                                      Nie miałam dzisiaj możliwości iść na betę, więc idę jutro a wynik chyba będzie
                                      dopiero w poniedziałek więc dalej żyję w niepewności i troszke w nadziei
                                      Pozdrawiam
                • iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 12.10.04, 17:24
                  naprawdę słyszałaś Kawka o takich przypadkach że test pokazał jedną krechę, a
                  jednak była fasolka?? Normalnie znów zaczynam się nakręcać i wraca nadzieja.
                  Tak wogóle to test już kupiony i czeka w łazience na poranne siku smile) i lecę do
                  gina obojętnie jaki bedzie jego wynik.
    • dori80 Wizyta 12.10.04, 11:42
      Hej
      wiec zrobilam tak jak w sumie radzilyscie-poszlam jak na 1 wizyte o niczym nie
      wspominajac. Zmienilam nie tylko lekarza ale i przychodnie. Lekarz byl bardzo
      mily, zbadal mnie ginekologicznie, USG dopiero w srode wiec na 100% niby jutro
      bedzie wszystko wiadomo. Ale generalnie bylo ok. W nowej przychodni panuja inne
      zasady-np jesli nie mam tam zlozonej deklaracji to musze placic za wszystkie
      badania i tak np za USG 60zl. W poprzedniej przychodni ( obie niepubliczne )
      wszystko zawiera sie w wizycie. Do tego okazalo sie ze nowy lekarz byl kiedys
      na zastepstwie za mojego lekarza i mialam juz przyjemnosc go spotkac. Dzis
      wpadlo mi do glowy ze skoro byl na zastepstwie to moze pelni i dyzury w mojej
      starej przychodni? hmm, pomyslalam ze jutro go spytam i najwyzej wroce tam,
      gdzie wszystko jest na miejscu i sie za to nie placi tylko jak mam sie
      wytlumaczyc z tego ze w mojej karcie jest juz wpis ciazowy...???? pojecia nie
      mam co robicsmile))poradzcie prosze!!!
      • kasie Re: Wizyta 12.10.04, 11:57
        Dori!
        A dlaczego sie boisz przyznac...ze zmeinilas lekarza? Myslisz ze bedzie mialo
        to wplyw na to jak ten nowy lekarz Cie potraktuje?
        Ja mysle ze to nie ma znaczenia.Ja chyba bym powiedziala...temu nowemu ze
        zmienilam lekarza,nie musisz mowic kto byl Twoim poprzednim.
        Ja jestem dentystka i pomimo ze to osobna dziedzina, wydaje mi sie ze znam
        troche wizje lekarzy na temat pacjentow ktorzy zmieniaja lekarzysmile
        Jesli ten nowy...ma glowe na karku i wyrozumialosci i gdyby chcial wiedziec, ja
        bym mu powiedziala..dlaczego zmienilas lekarza.
        I czekam na jutrzejsze wyniki USGsmile Mam nadzieje ze dzieki nowemu lekarzowi,
        bedziesz miala lepszy humor i bedziesz zadowolona!!!

        • dori80 Re: Wizyta 12.10.04, 12:07
          Glupio mi po prostu ze go nie poinformowalam o tym ze jestem juz po pierwszej
          wizycie, choc sama uznalam ze lepiej nie mowic. Jesli sie okaze ze pracuje
          rowniez w starej przychodni to i tak sie dowie do kogo chodzilam bo kazda
          pacjentka ma wpisanego w karte lekarza prowadzacego...boje sie wlasnie tego jak
          na to zareaguje..no i oni wszyscy sie tam znaja przeciez..big_grin ale sie
          zamieszalamsmile)) jutro postaram sie go jakos zagadac i wyczaic sytuacjesmile
          • dori80 Re: Wizyta 12.10.04, 12:14
            bo tak w ogole to chcialabym zostac przy tym lekarzu, a rozwazam teraz po
            prostu kwestie powrotu do starej przychodni jesli sie okaze ze pelni rowniez
            dyzury tam, ze wzgledu oczywiscie na darmowe badania
          • kasie Re: Wizyta 12.10.04, 12:23
            Jakos..wybrniesz z tegosmile Najwyzej mu powiedz, ze wlasciwie to juz mialas jedna
            wizyte u tamtego...ale wyniki byly niepewne i chcialas poznac najpierw jego
            opinie...mozesz dodac, ze slyszalas ze jest dobry, to mu sie humorek poprawi!
            Masz racje, moze oni sie znaja,wiec lepiej o poprzednim nic zlego nie mowic.
            Nic sie nie martw, lekarze maja tylu pacjentow...ze nie maja czasu zastanawiac
            sie..czemu ta pacjentka..tu przyszlasmile
            A swoja droga, co do ginow, to moje doswiadczenia z ginami z przychodni, sa
            bardzo niemile. Jakos to jest jedyna chyba specjalnosc medycyny..ktorej nie
            lubie.Ci sami lekarze, pracujac w przychodni potrafia byc niemili i traktowac
            pacjentki od niechcenia....a w prywatnym gabinecie...jakos postawa im sie
            zmienia o 180st. Ja wiem ze finanse finasami, ale pacjentki sa wszedzie takie
            same. Chca byc dobrze prowadzone i z godnosciasmile
            A Ty sie nie krepuj...bo to Ty jestes w ciazy i masz prawo wybierac...to jest
            wazne kto bedzie porwadzil Twoja ciaze. A jesli czujesz ze ten drugi jest
            lepszy...to powiedz mu ze masz do niego wieksze zaufaniesmile
            Najwazniejsze zebys Ty i fasolka byly zadowolone!
            A tej deklaracji..ewentualnie nie mozesz tam przeniesc, zebys nie musiala
            placic za badania?
            • dori80 Re: Wizyta 12.10.04, 12:35
              Obie przychodnie sa niepubliczne, maja dobra renome, w zasadzie nikt tam nikogo
              nie zmusza do pracy, wiec maja sporo pacjentow. Roznica jest widoczna w
              politykach obu firm. W zeszlym tyg lekarz poinformowal mnie ze nie maja juz
              kasy na badania wiec bede musiala sama za wszystko zaplacic, ale moze od nowego
              roku....ble ble ble...jutro zapytam o wszystko nowego lekarza, moze cos madrego
              mi doradzi...za 2 miesiace bedzie trzeba zlozyc nowa deklaracje wiec rozwazam
              zmiane na nowa na pol roku badz rok-zobaczymy jak bedzie. Place skladki wiec
              choc raz chcialabym to wykorzystacsmile
              • kasie Re: Wizyta 12.10.04, 12:46
                Dokladnie Dori, placisz skladki..i dlatego krzystajsmile
                Niezle jaja sa z tymi funduszami sluzby zdrowia nie? Pod koniec roku prawie
                nigdzie nie ma kasy na badania! Powinni wywiesci kartek..zeby pacjentki nie
                zachodzily w ciaze pod koniec roku...bo beda musialy za to placicsmile
                Tu w Nz jest tak ze kobiecie nalezy sie tylko jedno USG w ciazy,na ogol robia
                to okolo 18 tyg. Kazde dodatkowe USG, niestety kosztujesmile
                • gamciaa Re: Wizyta 12.10.04, 18:22
                  Dori, dokładnie tak! nie przejmuj się że zmieniasz lekarza. Po co masz się
                  męczyć z tamtym i cały czas się wahać i zasanawiać czy robisz źle czy dobrze!
                  Niestety z tymi przychodniami pod koniec roku tak jest że nie ma kasy... ja
                  ostatnio walczyłam pół godziny z lekarzem żeby mi zrobił badanie i cytolegie...
                  niestety bezzskutecznie.. powiedział że nie ma kasy na to a że byłam rok temu
                  to wystarczy. Lekarza lubie, wiec poszłam do innej niepublicznej na badania a
                  do niego pojde za pół roku znowu na wizyte... no chyba ze zafasolkujesmile)) to
                  wczesniejsmile))
                  Faktycznie ..a co dzieje sie z Evą ???
                  Za Iwonke trzymam kciuki!! i jak tam?
                  Jutro Dori opowiesz jak tam serduszko fasolkismile))
    • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:09
      Wczoraj oficjalnie zostalam ciezarowka i zalozyli mi juz karte wozusmile serduszko
      bije, 11 mmmsmiletermin na 30 majasmile
      • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:13
        Ale czadowo Dori!!!
        Hehe...karta wozu! Strasznie sie ciesze ze wszystko dobrzesmile I mozesz
        delektowac sie spokojnie noszeniem fasolkismile
        A jak sprawa z lekarzem?
        • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:34
          Zostaje u nowego lekarza, dal mi nr tel, jakby sie cos dzialo, pracuje poza tym
          w szpitalu wiec to tez wielki plus no i jest fachowcem z tego co widzesmile jedyny
          minus to to ze do konca roku musze robic badania we wlasnym zakresie a potem
          jak zloze u nich deklaracje to juz bedzie ok-tak wiec wzielam sie za
          kombinowaniesmile
          • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:47
            Dori bardzo się cieszę że z twoją fasolką wszystko w porządku. Ja urodziłam się
            29 maja wiec moze urodzisz w moje urodzinki. XChciałam zapytać jeszcze czy to
            termin wg OM czy USG. Bo ja mam juz trzy terminy Wg OM 3 maj wg pierwszego USG
            20 maj a wg drugiego USG 13 maj. I już zwariowałam.
            • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:52
              Fajnie dziewczyny! Mi sie tak jakos marzylo zeby miec dzidzie spod znaku
              blizniat...bo fajny chrakterek blizniaki maja...ale chyba juz sie nie uda
              traficsmile
              Choc z drugiej strony tutaj czerwiec to zima..wiec malo fajnie na dzidziesmile
              Dziewczyny milego dzionka Wam zycze!I lece spac bo juz polnoc!
            • iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 17:31
              Podi- trzymam kciuki za Twój termin na 3 maja smile) Też się urodziłam tego dnia i
              uważam się za wielką szczęsciarę- jak narazie wsystko w życiu układa mi się
              bardzo fajnie. Trzymam kciuki smile
      • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:19
        Dori..i majoweczka bedziesz tak samo jak Podi!
        • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:55
          Podi-nie mam pojeciabig_grinbig_grinbig_grin kurcze, nie zapytalamsmile wczoraj to sie tak
          wzruszylam jak zobaczylam ta migajaca kropke!!!! bylam tak podekscytowana ze w
          zasadzie tylko sluchalam ,sama pytalam niewiele, chcialam koniecznie wyjsc i
          pokazac zdjecie mojemu Msmile))) Niby dzieciaki rodza sie codziennie, nc nowego a
          tu takie emocjesmile w nocy zasnac nie moglamsmile)))
          • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 13:02
            Moj M nie widział sam ten migający punkcik. Nie dała się przekonać żeby został
            pod gabinetem tylko wszedł ze mną bo mowi że to też jego dziecko. Jak masz
            kartę ciąży to na niej pisze na pierwszej stronie termin porodu i termin porodu
            wg USG.
            • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 13:05
              Moj M moze kiedys sie ze mna wybierze na usgsmile ja wczoraj bylam sama bo urwala
              sie z pracy a maz pracuje do wieczorkauncertain
              • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 18:48
                ale fajowo dziewczynysmile)) ze juz jestescie tak na maxa zafasolkowanesmile) i tyle
                sie dziejesmile) ja tez chciałam miec dzidzie z pod znaku bliźniat.... tak jak
                ja ... ale juz sie nie da... Ale nie ważne!! co bedzie to bedziesmile))
                • kasie Cosik na rozweselenie:) 16.10.04, 05:30
                  Gamcia...nie wiadomo...moze CI sie jeszcze dzidzia z spod blizniaka trafismile
                  Moze urodzic sie nieco wczesniejsmileMoja mama miala termin z moja siostra na
                  pocztaek lipca....a siostrzyczce sie spieszylo i urodzila sie piekna i zdrowa 9
                  czerwcasmile Blizniaczek jak nicsmile
                  Dziewczyny proponuje (tym nie za fasoklowanym)ze jezeli czas do testowania
                  bedzie Wam sie dluzyl..i za duzo mysli o fasolce krazy w glowie, najlepiej isc
                  do fryzjera i to takiego ktory zle obetnie..hehe!
                  Jejku,to oczywiscie zart, ale ja tak zrobilam pierwszy raz poszlam do fryzjera
                  nie w Polsce...balam sie jak cholerka, bo jak tu wytlumaczyc kobiecie o co mi
                  chodzi. Pierwsza fryzjerka obciela mnie na Czecha albo na pilkarza Bundesligi
                  (na pewno wiecie o czym mowa).Poszla do niej po dwoch dniach...i poprosilam
                  zeby sciela mi ten dywan z tylu...wiec ona go skrocilasmile
                  Dziaj bylam u trzeciej fryzjerki...ktora tak wszystko poprawila, ze az slow
                  braksmileZupelnie przestalam myslec o testach..tym to sposobemsmileI czas szybko leci!
                  Co mnie kurka podkusilo...zeby isc do fryzjerasmile
                  Dzisiaj 12 dzien cyklu...trzeba sie poprzytulac troszke chybasmile
                  Dziewcyzny milego weekendziku Wam zycze! I duzo duzo usmiechu! Bo mi wcale nie
                  do smiechusmile
                  • dori80 Re: Cosik na rozweselenie:) 16.10.04, 18:15
                    Ha! problemy z fryzjerami nie wystepuja tylko za granicasmile))ile to razy ja
                    bylam juz u fryzjera, mowilismy tym samym jezykiem, niby sie dogadalismy a tu
                    niespodzianka...ehh...zwykle chodzilam do fryzjera raz w miesiacu no i dziwnie
                    wygladalam kilka razy do rokusmile teraz zapuszczam z kolei, no i tez w zasadzie
                    szukam juz kogos zeby uporzadkowac glowe...jak sie jednak nie ma stalego
                    wyprobowanego fryzjera to wizyta w salonie to nie przyjemnosc tylko stressmile))
                    Pozdrawiam smile
                    • kasie Re: Cosik na rozweselenie:) 17.10.04, 04:37
                      Masz racje Dori, Ty masz wiecej doswiadczenia pewnie z fryzjerami...bo czesciej
                      chodzisz..ja zwykle raz do roku, jak mi cos strzeli do glowy zeby cos zmienic.
                      Oj zaluje ze tym razem mi strzelilo!W zwiazku z moja dziewna fryzura..zaczelam
                      sie przygladac lokalnym kobietom...czy maja dobrze wlosy obciete, ale jeszcze
                      zadnej nie namierzylam ..wiec chyba jednak u nas Polsce jest lepiejsmile
                      Jak sie czujesz Dori? Niedobrze Ci jeszcze?
                      • dori80 Re: Cosik na rozweselenie:) 17.10.04, 12:01
                        Hmm,w Polsce jakos faktycznie jest lepiej choc trzeba po prostu znalezc swojego
                        fryzjera. Zauwazylam, ze w Niemczech tez kobiety rzadko maja ladnie sciete
                        wlosy a jak juz, to okazuje sie ze obcina je polska fryzjerkasmile))Ja wlasciwie
                        znalazlam kogos niedawno, bo w przyszlym miesiacu chce sie wybrac ale okazuje
                        sie ze u tego przemilego pana na wizyte czeka sie ok 2 tyg no i kosztuje
                        niemalo...smile
                        Moje samopoczucie w zasadzie dobrze, czasem mnie jeszcze mdli ale jak rankiem
                        wepchne sniadanie to juz luz. Poza tym nic, no nie liczac tych ciagle bolacych
                        piersismile zdziwila mnie jedna rzecz-wszystkie kobiety opowiadaja o tej sennosci
                        niemozliwej i zmeczeniu-a ja tego jeszcze nie zdazylam odczuc a wrecz jest u
                        mnie odwrotnie-spie mniej i wstaje kilka godzin wczesniej niz przedtem, bez
                        budzika..
                        • kasie Re: Cosik na rozweselenie:) 17.10.04, 12:18
                          Moze sennosc jeszcze Cie dopadnie, moja kolezanka ktora na ogol ma energii za
                          trzech, w 2-3 miesiacu ciazy byla taka spiaca ze mogal spac 17 godzin na dobesmile
                          Ale czytalam ze na niekttoryc ciaza dziala wlasnie odwrotnie....ze spia
                          znacznie mniej...i energii maja wiecejsmile
                          Dori moze ty nalezysz do tej szczesliwej grupy energetycznych mamusiek?
    • dori80 niepięknie.... 18.10.04, 11:50
      Wczoraj sie pochwalilam ze tak milo a dzis dopadly mnie wymioty...straszna
      sprawasad((( Jak Dziewczyny ida prace nad fasola??? dajcie znac co i jak!! Podi
      jak twoje samopoczucie????
      • kasie Re: niepięknie.... 18.10.04, 12:23
        Oj Dori trzymaj sie dzielniesmileJuz chyba niedlugo minie co?
        Podi mowila ze niby do 12 tyg. przechodzi zyganko nie?
        U mnie dzisiaj 14 dnioneksmilePrzytulamy sie czesto...i jest fajowosmileZobaczymy z
        jakim rezultatem, hihi!Starania sa przyjemne nie ma cosmile
        w tym miesiacu postanowialm ze nie licze dni do @...i bede cierpliwasmile
        • dori80 Re: niepięknie.... 18.10.04, 12:35
          Dziwnie sie czuje seriosad tak serio niefajniesad A tak w ogole to mam wrazenie
          ze tylko we 2 tu zagladamy...Eva to juz w ogole chyba nas nie lubisad(((
          • kasie Re: niepięknie.... 18.10.04, 12:48
            Dori fajnego masz tego suwaczka...z tymi kapustkami!
            No naprawde chyab same tu jestesmy..gdzie Evka, Podi, Gamcia,Kawka..i wszyscy
            pozostali?
            A masz jakies sposoby na te mdlosci? Czytalam ze mozna jakie ziolka brac...ze
            podobno mieta moze pomoc?
            Czemu nie moze byc tak ze ciaza to same przyjemnosci...taki mily czas przed
            bezsennymi nockami ktore czekaja nie?
            Trzymaj sie Dori...a jak lece spac bo juz prawie znowu polnocsmile
            Moze jutro bedzie lepiej?
            • podi11 Re: niepięknie.... 18.10.04, 13:05
              Ja jestem tylko zabiegana. Nie mam czasu pisać. Dori współczuję wymiotów. Ja
              wymiotowałałam tylko 2 razy i już jest ok. Tylko męczę się strasznie i często
              muszę odpoczywać. Poza tym u mnie same problemy. M traci pracę i kombinujemy co
              tu zrobić. Ale beznadzieja. Akurat teraz!
              • eva5 Re: niepięknie.... 18.10.04, 13:52
                ja tez nie mam czasu ale zerkam tu systematycznie, jakby cos sie zafasolkowalo
                napewno napiszesmile
                • gamciaa Re: niepięknie.... 18.10.04, 17:24
                  ja tez jestem smile) tylko w pracy tak nie zawsz sie da siedziec na forum... u nas
                  raczej scigaja za to... Dlatego dopiero jak wpadam do domciu to patrze tutajsmile)
                  Co do włosów.. to sciełam po slubie i mam jakies 1,5 roku juz bardzo
                  króciutkie.. ostatnio fryzjerka trochu przesadziła i wyglądam troche jak
                  komandos.. Ale postanowaiłam zapuszczac!! mam nadzieje ze wytrzymam. Jak bedzie
                  dzidzia to chce miec chociaz takie włosy zeby spiac w ogoneksmile) Co do staran to
                  dopiero w przyszłym tyg (wtorek/sroda) mam te "mocno przytulankowe" dni...a moj
                  M bedzie tylko w weekend.. wic nie wiem czy cos z tego bedzie..
                  Współczuje Dori wymiotujacej... czyli stan błogosławiony to nie same zalety...
                  A Podi... twoj M napewno znajdzie prace!! i to lepszasmile) !!! Nie martw sie !!
            • kawka74 Re: niepięknie.... 18.10.04, 17:31
              starania wstrzymane, dobrze, że chociaż mój p.o.mąż znalazł pracę, zawsze to
              jasny punkcik na horyzoncie. Moje dzieciaki w szkole zapadły juz na jesienno-
              zimowe rozleniwienie, więc zmobilizowanie ich do pracy kosztuje mnie więcej niż
              zwykle. A jak znam życie, to @ złośliwie pojawi się akurat wtedy, kiedy wyjadę
              na Zaduszki, choć powinna zaraz po nich. Nie cierpię @ na wyjazdach. W ogóle
              mam chyba jesiennego doła. Fuj, nie znoszę takiego stanu, nic mnie nie cieszy.
              Nawet nie mogę mieć nadziei na fasolkę, bo chociaż nie stosujemy żadnych
              środków ostrożności, to i tak nie zajdę w tym i pewnie w następnym miesiącu.
              Echchch....
              • gamciaa Re: niepięknie.... 18.10.04, 17:35
                Kawcia!! nie daj sie dołom!!! pomysl sobie jaka pikna jesien za oknem, jakie
                liscie ładne kolorowe, ja sobie na góry patrze (z okna teraz widzesmile)) i od
                razu jest weselej na sercu!! nie przekreslaj tak od razu waszych szans! co
                bedzie to bedzie, ale jak ktos kiedys powiedział dzidzia ma przyjsc do
                usmiechnietj i szczesliwej mamcismile))
                • kasie Re: niepięknie.... 19.10.04, 08:42
                  Czesc Dziewczyny!
                  Dzisiaj mialam ciezki..dzien wszyscy pacjenci z bolem zeba... i juz pod koniec
                  dnia mialam wrazenie zycie to jeden wielki bol zeba!
                  No ale nic przychodze do domu i staram sie szybciutko relakowac i zapominacsmile
                  Podi, wszystko sie ulozy jakos..nie ma innego wyjscia. Mam nadzieje ze
                  szybciutko M. znajdzie pracke smileTrzymam kciuki!
                  Zgadzam sie z Toba Gamciaasmile Kawka zwalcz dola! Nie daj siesmile Mi zawsze na
                  jesien spada poziom energii dramatycznie, nic mi sie nie chce totalnie, ale
                  okrylam ze jak sie troche poruszam...to lepiej mismileWiec zmuszam sie do
                  plywania , biegania albo silowni i jakos tak lepiej mismile
                  Dori mam nadzieje ze Ci lepiej dzisiajsmile
                  Pozdrowionka dziewczyny!!
                  Aha...pytanie do zafasolkowanych kolezanek...jak tam klimat w pracy apropos
                  waszej ciazy?
                  • podi11 Re: niepięknie.... 19.10.04, 09:24
                    Hej, Kasie pytasz jaki klimat w pracy w związku z fasolką. U mnie lepiej nie
                    mówić. Nagle jestem powietrzem i celem wszelkich niespodziewanych ataków
                    szefostwa. Stałam się wrogiem numer jeden. Chciałam pracować jak najdłużej, ale
                    w tej sytuacji ... szkoda nerwów. Tyle że narazie nie mogę sobie pozwolić na
                    zwolnienia lekarskie, bo oczywiście na papierze zarabiam zdecydowanie mniej i
                    nawet 100% płatne zwolnienie lekarskie nic mi nie daje. M pracuje(jeszcze) w
                    banku, a teraz kierowniczka załatwiła mu pracę na poczcie na 3/4 etatu, no i
                    oczywiscie za mniejsze pieniadze. No to wam się wyżaliłam, ale dziś już
                    wróciłam do równowagi psychicznej i myślę że jakoś to będzie.
                    Dori jakoś nie pisze i ciekawa jestem czy chociaż tu zagląda i oczywiście jak
                    się czuje. Na pocieszenie Dori dodam że ja w 12 tyg nie mam już mdłości i czuje
                    się znacznie lepiej. Jestem tylko trochę zmęczona ale krótkie drzemki
                    załatwiają sprawę. Za wszystkie jeszcze nie zafasolkowane trzymam kciuki. Kto
                    niedlugo robi teścik?
    • dori80 hej 20.10.04, 16:00
      Co tu taka cisza dzis? pisze dopiero teraz bo mam mase pracy i w domu i w
      firmie, nie mam czasu jednym slowem. Czuje sie niby ok, tylko te wymioty...dzis
      byl bisuncertain najgorsze jest to ze przychodzi to z nienacka...mam nadzieje ze
      wkrotce przejdzie...i macie racje ..ciaza to nie jest mily stan..sad jutro musze
      isc do lekarza rodzinnego, zeby cos tam wpisal w karcie no i badania bede
      musiala wkoncu zrobic.
      Podi zmartwilam sie ze twoj M straci prace-trzymam mocno kciuki, zeby wszystko
      sie ulozylo! u nas podobnie jakos-teraz jak jestem w ciazy nagle mnoza sie
      problemy-rowniez te zwiazane z praca...nie napawa mnie to optymizmem, a wrecz
      zlosci mnie, ze problemy pojawily sie teraz a nie wczesniej-pewnie
      odlozylibysmy starania o dziecko i cos bysmy wymyslili, we 2 latwiej niz we 3
      ale coz...mam nadziej ze Opatrznosc nad nami czuwa!!
      pozdrowienia i fluidy dla wszystkich!!smile)))
      • kasie Ale pech! 22.10.04, 11:59
        Czesc Dziewczyny!
        Oj przez pare dni nie zagaladalam tu bo jakis wirus mnie dopadl!
        Garaczka, bole miesni..i generalnie jestem slaba jak cholera.
        Do tego dochodzi jeszcze ta niewiadoma....czy czasem nie ma fasolki i czy
        powinnam brac jakies leki.Z tego wszystkiego to bym chyba wolala zeby w tym
        miesiacu nam sie nie udalosmile Za wczesnie zeby cokolwiek wykryc wiec nic na to
        nie poradze.Biore Panadolek...i czekam na poprawesmileDzis 18dc.
        Podi i Dori..trzymam kciuki zeby Wam sie wszystko ladnie poukladalo...a na
        pewnoe sie pouklada.Tak sobie czasem mysle...ile poroblemow nais rodzice
        musieli miec, majac nas w takich ciezkich czasach..i jak oni dali sobie rade,
        to my na pewno tez damy!
        • dori80 Re: Ale pech! 22.10.04, 13:27
          Hej Kasiesmile sprobuj miodek z cytryna w herbatce, moze czosnek z mlekiem i
          miodem? jesli leki nie wchodzą w gre to moze chociaz to pomoze? mam nadzieje ze
          szybko przejdzie..u nas problemow ciag dalszy-zepsul sie samochod i rachunek za
          naprawe jest oszalamiajacy!sad(((nie wiem co to za pech nas dopadl.. po prostu
          nic od conajmniej 2 tyg nie wychodzisad((( modle sie zeby wszystko wrocilo do
          normy bo chyba zwariuje z tego stresu i zamartwiania siesad((
          Pozdrawiam wszystkie bardzo cieplutko, oby wirusy trzymaly sie od was z daleka
          za to fluidy zageszczaly powietrzesmile
          • kasie Re: Ale pech! 22.10.04, 22:56
            Dori..wiesz co to chyba jest? Nie wiem czy Ty tak w zyciu masz jak ja..ze jak
            mnie spotka cosik dobrego to wiem ze spotka mnie wkrotce jakis pech tez.Tak
            chyba dla rownowagi...ale wiesz co? Olej tego pecha i powiedz sobie ze to tylko
            drobiazdzekw w waszym zyciu.Za rok albo 2 nie bedziecie tego nawet pamietac.
            Na pewno ze wszystkim sobie poradziciesmile
            Moja kolezanka choc wcale nie jest stara zawsze jak ma problem mowi..ah za
            stara jestem zeby sie takimi rzeczami przejmowac..i bardzo mi si podoba taki
            dystans smile Sama tak nie umiem ale staram sie.
            Ostatnio pare miesicy temu zdalam strasznie trudne egz. i cieszzylam sie na
            maksa....ale zaraz potem ktos probowal okrasc nasze mieszkanie. Zgasilo to moja
            radosc na maksa, ale potem tak sobie pomyslalam...a mam to gdzies...to tylko
            pieniadze trudnosmile Szkoda nerwow tak sie zdarzasmile
            Wiem ze teraz jak masz fasolke to stresujesz sie wiecej..bo wiadomo czujesz sie
            odpowiedzialna juz za dzidziesmileAle bedzie Dori dobrze, nie stresuj sie bo
            fasolka najwazniejszasmile
            Trzymam kciuki! I dzieki za rady na wirusa..sprobuje go zawlczyc...goraczka
            mnie wysoka napada 39,3. Moj maz wczoraj w nocy spanikowal i chcial mnie do
            szpitala wiescsmile
            • kasie no i mowialm ze pech:) 24.10.04, 05:28
              Dzisiaj juz z bolu nie wytrzymalam i M zabral mnie do niedzielnego lekarza na
              dyzur,Powiedzialam doktorkowi jakie mma objawy, ze bralam tylko Panadolek...ale
              on nawet mi goraczki nie zbija ponizej 38st.Doktorek w 2 minuty zrobil testy..i
              wyszlo ze mam zapalenie nerek.Zrobil tez test ciazowy i wyszedl ujemny!!!
              Dal silne antybiotyki i inne leki prezciwzapalne.
              Oj bardzo nie chcialabym tej fasolki w tym miesiacu dziewczyny.Mam nadzieje ze
              ten test ktory zrobil jest wiarygodny.To dopiero 21dc.
              Jak pech to pech. To juz 2 zapalenie nerek w ciagu 3 miesiecy...ale jeszcze
              takiego odjazdu jak ten nie mialam w swoim zyciu!
              Postanowilismy z M. w przyszlym tyg. pojde do mojego doktorka porobie sobie
              badania, moze USG nerek zeby upewnic sie ze nie mam zadnego problemu z tymi
              nerkami!
              Jejku tak byc w ciazy i taka infekcje zlapac...oj nie byloby ciekawie.
              Dziewczyny delektujcie sie niedzielasmile
              Pozdrawiam Kasia (cos smutno mi dzisiaj)
              Tak to jestem zdrowa jak kon, ostatni raz goraczke mialam 15 lat temu...a teraz
              jak chcemy miec dzidzie to sie przyplatuja zarazy jedne!
              • dori80 Glowa do gory KASIA!!!!!!! 24.10.04, 12:23
                hej witam i sciskam mocno!!!! wiem ze nie jest ci latwo, mialam podobnie jakies
                2 lata temu, co 2 miesiace mialam problemy z pecherzem i nerkami, zlapalo mnie
                3 razy ale teraz mam spokoj...no oprocz konca sierpnia kiedy znow sie
                przyplatalo...a zaraz po kuracji chyba zaciazylismysmileglowa do gory-jak mowilas -
                po zlym przyjdzie znow dobre-zaczelam w to wierzycsmile) a mnie chyba lapie jakas
                choroba, boli mnie gardlo, mam kaszel i katar, ale pije tylko herbate z sokiem
                malinowymuncertain wymioty jakby ustaly, ranki sa lzejsze, w sumie nawiedzilo mnie
                raz, ale jak to bywa-pochwalilam sie to teraz wroci ze zdwojona silasmile)))
                Mam nadzieje ze szybciutko dojdziesz do siebie, przypilnuj nerki bo to powazna
                sprawa, a reszta sie ulozysmile fasolki pewnie w tym miesiacu wiec wykorzystaj ten
                czas to regeneracji zeby przypuscic w przyszlym miesiacu ata ze zdwojona sila!!!
                Jeszcze raz mocno pozdrawiam, sciskam, sle buzaki, troche zakatarzonesmile))))nic
                sie nie stresuj i nie smutkuj, dbaj o siebie!
                • dori80 Re: Glowa do gory KASIA!!!!!!! 24.10.04, 12:27
                  cos mi zjadlo kilka liter i wyrazowuncertain no wiec poprawka! mialam 2
                  nawiedzenia...co do fasolki-skoro test wyszedl negatywny to prawdopodobnie nie
                  bylo ale w tej sytuacji nie analizuj tego,musisz zadbac o siebie!
                  • eva5 Re: Glowa do gory KASIA!!!!!!! 24.10.04, 15:57
                    znowu nie wyszlo, aczynam juz poraz 7 sad
                    • kasie Re: Glowa do gory KASIA!!!!!!! 24.10.04, 22:07
                      Dzieki wielkie Dori za wsparcie...dobrze dziewczyny ze tu jestesciesmile
                      Evka nastepnym razem sie nie udasmileA gdybyby tak sie przypadkiem stalo ze
                      listopad bylby slaby....to co jak co ale w grudniu pod choinka na pewno juz
                      musi sie udacsmile
                      Moi rodzice starali sie o mnie dlugo dlugo chyba z poltora roku...i urodzilam
                      sie 9 miesicy po Wigillismile
                      Trzeba skladac chyba zamowienia do Sw. MikolajasmileAle co ja gadam o grudniu....w
                      listopadzie musi sie udac!!!
                      Dziewczyny bardzo goraco Was pozdrawiam !!!
                      Przesylam usmiechy!
                      I zycze Was zdrowkasmile
                      • dori80 Re: Glowa do gory KASIA!!!!!!! 25.10.04, 10:13
                        Eva nic sie nie martw, jak nie teraz to nastepnym razem!!sle ciazowe mocesmile))
                        Kasie mam nadzieje ze u Ciebie lepiej, bo ja za to sie rozlozylamsad mam
                        straszny katar i ogolnie tak jakos chorobowo, dzis siedze w domusad pozdrawiam
                        • kasie Zdrowiej szybko Dori! 25.10.04, 12:32
                          A mozna w ciazy brac np. jakies leki homeopatyczne? Moglabys cos brac zeby juz
                          calkiem sie nie rozlozyc?Mojej kolezance w ciazy , ktora tez jest chora,lekarz
                          zalecil inhalacje...zeby nos troche odblokowacsmile
                          Ja juz czuje sie o wiele lepiej...pije codziennie chyba beczke wody...co przy
                          moich normalnych dawkach (2-3 szkl dziennie)jest rekordem.Ale co
                          najwazniejsze...goraczki juz dzisiaj nie mamsmile Od razu lepiejsmile
                          Pozdrowionka dziewczyny!
                          • podi11 Re: Zdrowiej szybko Dori! 25.10.04, 13:40
                            Hej dziewczynki. Ja dzis mam tyle energii,że chyba za dwoje. Jestem tak
                            zabiegana, ponieważ korzystam z okazji i nadrabiam zaległości ktorych narobiłam
                            jak się źle czułam. Od trzech dni pracuję chyba po 16 godzin na dobę jak nie
                            więcej i cały czas mam mnóstwo energii. Mam nadzieję że ten stan nie minie
                            razem z pogodą i zostanie ze mną przynajmniej do końca ciąży. Co ja mówię a
                            później? Chyba będzie bardziej potrzebnysmile))) Dori jak widzisz u mnie się
                            sprawdziło,że po 12 tyg. będzie lepiej, dlatego trzymaj się i w żednym wypadku
                            nie dopuszczaj do wysokiej gorączki. Lepiej wziąć np. paracetamol. Ja też raz
                            wzięłam. Mój gin powiedział że jest najbezpieczniejszy. Kasie tobie również
                            życzę duużo zdrówka, żeby za miesiąc mogła pochwalić się drugą kreską.
                            Eva tak mi smutno, że nie wyszło w tym miesiącu, ale widocznie tak miało być.
                            Napewno będziesz mogła cieszyć się swoją fasolką w odpowiednim czasie. Mam
                            nadzieję że dość szybko, czyli np za miesiąc. Przesyłam energię i fluidki, żeby
                            wszystkie niezaciążone zaciążyły a zaciążona Dori poczuła się lepiej.
                            • podi11 Re: Zdrowiej szybko Dori! 25.10.04, 13:51
                              Zapomniałam napisać że wybieram się dziś do gina. Trzymajcie kciuki żeby
                              wszystko było dobrze. Odebrałam wyniki badań i chyba mam lekką anemię z braku
                              żelaza ale to moja interpretacja wyników na podstawie internetu więc może
                              całkowicie błedna. Zobaczymy co gin na to, ale ja i tak jem wszystko co zawiera
                              żelazo. I bardzo ważna informacja stałam się szczęśliwą posiadaczką brzuszka.
                              Jest jeszcze malutki ale widoczny. Oczywiście bez ubranek, bo w ubrankach nie
                              widać. Nadal chodzę w swoich ubrankach. Wczoraj jak leżałam po obiadku i
                              odpoczywałam to poczułam coś jakby ruchy. Wiem że to trochę wcześnie, ale ja
                              prawie jestem przekonana że to to!!!! M też czuł ale on mówi że to nie możliwe
                              i mnie rozsądek mówi to samo ale ... to było takie inne. Nigdy czegoś takiego
                              nie czułamsmile))
                              • gamciaa Głowa do góry Eva !!! 25.10.04, 18:09
                                nie martw się Evo!!! wszystko będzie dobrze! nastąpnym razem się uda juz na
                                pewnosmile)) Juz Podi i Dori ześlą na nas te fluidkismile)
                                A u dziewczyn widze że wszystko w porząku z kiełkującymi fasolkamismile) Dori wez
                                sobie jakis homeopatyczne leki na to przeziębienie...albo co... tu masz fragmnt
                                ze strony głównej"Dziecko":
                                (...)Przeziębienie - jeśli boli cię gardło, głowa, mięśnie, gdy cieknie z nosa,
                                prawdopodobnie nabawiłaś się infekcji wirusowej. Aby zmniejszyć ból, zupełnie
                                spokojnie możesz w ciąży stosować preparat zawierający paracetamol,
                                przeciwgorączkowy syropPyrosal, wszelkie preparaty z witaminą C (np.
                                Rutinoscorbin), czosnek w tabletkach (np. Aliofil). Na wirusy nie ma lekarstwa.
                                Są tylko sposoby przynoszące chwilową ulgę - kubek mleka z miodem, herbata z
                                imbirem lub malinami, esencjonalny rosół z kurczaka, przecier z surowych
                                żurawin, syrop z cebuli i wyleżenie się w ciepłej pościeli(...)
                                Tak że nic tylko się kurujsmile)!!
                                • podi11 Re: Głowa do góry Eva !!! 25.10.04, 21:04
                                  U mnie jak najbardziej wszystko w porządku. Gin obejrzał wyniki badań i... co
                                  mi się bardzo podobało opisał wszystko, powiedział jakie są normy i że moje
                                  wyniki są dobre. Mamy z M konflikt i z tego powodu też nie kazał mi się martwić
                                  bo w 28 tyg dostanę u niego szczepionkę z przeciwciał i że w tych czasach
                                  konflikt to już nie problem. Potem było badanie ginekologiczne i tu też
                                  wszystko w porządku. Powiedział że mam macicę która nie jest kurczliwa i że nie
                                  powinnam mieć problemów z jakimiś skurczami, że mogę się przytulać, biegać i
                                  ogólnie nie muszę się za bardzo oszczędzać. Na koniec zrobił USG i tu
                                  niespodzianka....będziemy mieli bliźniaki. Szok. Teraz to już śle podwójne
                                  fluidki.
                                  • kawka74 Bliźniaki ????? :))))))) 25.10.04, 22:16
                                    Wooooooooooow... właśnie zajrzałam, a tu taaaka sensacja smile)) fantastycznie smile
                                    zaciążyłaś za siebie i za mnie wink bo ja coś nie mogę, a na razie to i nie
                                    powinnam, ale na mnie też pewnie przyjdzie czas, mam nadzieję
                                    aha, suwaczek sobie zmień, chyba są takie specjalne bliźniacze smile))
                                    • podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 25.10.04, 22:45
                                      Kawka nie za ciebie i nie podgaduj bo za parę tygodni może okazać się że i ty
                                      zobaczysz jak nagle pojawia się druga fasolasmile Ja od malego mówiłam że ja będę
                                      miała bliźniaki. Oczywiście jak przyszło co do czego to jakoś tak nie liczyłam
                                      na to a tu ... niespodzianka. A gdzie widziałaś takie suwaczki?
                                      • podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 25.10.04, 22:51
                                        Juz znalazłam i prezentuję moj nowy suwaczeksmile))
                                        • podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 25.10.04, 22:56
                                          Przed chwilą coś nie poszło
                                          • kasie Re: Bliźniaki ????? :))))))) 26.10.04, 08:24
                                            No jestem w szoku Podi gartulacje! Widzisz szybko sie udalo miec fasolke....i
                                            to nie jedna! Supersmile
                                            • dori80 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 26.10.04, 10:22
                                              ŁOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!
                                              Podi ale news!!!!!! mieliscie blizniaki w rodzinie?!smile poza usmiechnietym
                                              ryjkiem nie wiem co napisac!!!!smile)) podwojne gratulacje w takim raziesmile))
                                              U mnie troche lepiej, do pracy nie chodze, w sumie zostal przewielki katar ale
                                              jakos daje rade, tylko kichanie budzi mojego M w nocysmile)) pije herbate z miodem
                                              i cytryna, mam nadzieje ze jutro juz smigne do prackismile
                                              Kasie mam nadzieje ze u ciebie juz tez oksmile
                                              Pozdrawiam wszystkiesmile
                                              • podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 26.10.04, 11:35
                                                Moj pradziadek jest z bliźniaków poza nim więcej w mojej rodzinie bliźniaczych
                                                ciąż nie zanotowano, natomiast u M teściowa miała rodzeństwo bliźniaków.
                                                Genetyczne??? Być może bo i w jednej i w drugiej rodzinie są bliźniaki. Ale
                                                jeden sprytnie do tej pory sie ukrywał, a wczoraj wyskoczył nagle i mogliśmy
                                                wszystkich poinformować że znowu jesteśmy w ciąży. U mnie początek 4 miesiąca i
                                                pół kilo do przodu ale gin powiedział że teraz zacznę podwójnie przybierać na
                                                wadzesad(( I tak nie byłam szczuplutka bo po stanach +10 kg a 8 nijakim sposobem
                                                nie mogłam się pozbyć. Teraz to już nie wiem jak ja będę wyglądała. Gin
                                                powiedział mi jak można "trenować" skórę, żeby była bardziej elastyczna. Otóż
                                                codziennie ciepła kąpiel(broń boźe gorąca)i wcieranie oliwki dla dzieci
                                                • kasie Re: Bliźniaki ????? :))))))) 27.10.04, 08:49
                                                  Oj Podi co do tej 10...ze Stanow to ja tak samo...i z 6-7 ten niestety zostalo!
                                                  Ale jak mowisz ze jestes w 4 miesiacu i tylko pol kilo prztylas to pieknie.
                                                  Moja kolezanka juz ma 5 kg wiecejsmile
                                                  Oj dziewczyny juz mi milion razy lepiej!Wielka ulga!
                                                  Dori wracaj do zdrowka szybko!
                                                  • podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 28.10.04, 10:48
                                                    Hej co u was? Znowu taka cisza. Dori jak samopoczucie?
                                • dori80 Re: Głowa do góry Eva !!! 26.10.04, 10:25
                                  Dzieki Gamcia za infosmile wlasnie tego szukalam, ale chyba katar mi zaslonilsmile
                                  pozdrawiamsmile)
    • dori80 :)))) 28.10.04, 10:58
      Hej wszystkiem Kobietkomsmile Podi jak zdrowko i nastroj? u mnie jako tako..hmm,
      myslalam, ze wymioty sie skonczyly, a tu znow niemila niespodzianka...modle sie
      zeby to sie juz skonczylo. Choroba mnie opuscila chyba, czuje sie dobrze,
      zazylam czosnek w tabletkach i rutinoscorbin. Dzis bylam na badaniach ale
      wyniki dopiero we wtorek, potem wizyta u lekarza rodzinnego z karta-Podi ty tez
      bylas z karta ciazy u lekarza rodzinnego? no i na koncu znow gin...i to by bylo
      chyba na tylesmile Dziewczyny jak tam starania?!?!?
      • dori80 SUWAKI:) 28.10.04, 11:01
        Podi jak spojrzalam na nasze suwaki to roznica dokladnie 4 tygodnismile)))
      • podi11 Re: :)))) 28.10.04, 11:44
        W ogóle nie byłam u lekarza rodzinnego, ale myślę że dlatego musisz że jesteś u
        gin z NFZ a ja prywatnie. U mnie to gin interpretował wyniki badań a u ciebie
        zapewne zrobi to lekarz rodzinny. Ostatnio mieliśmy z M do czynienia ze służbą
        zdrowia. M do nowej pracy potrzebował badań lekarskich i skierowali go do
        przychodi. Otóż najpierw trzeba było stać w kolejce po skierowanie na badanie
        laboratoryjne i okulistę 1 godz. Potem w kolejce (jednocześnie do okulisty i
        laboratorium) następną godzinę. Po czym M dowiedział się że wyniki badań do
        odbioru dnia następnego ale do lekarza i tak ma iść bo wyniki badań są dla
        niego NIE DLA LEKARZA. No więc M musiał stanąc po raz kolejny w kolejce do
        lekarza i to zajęło następną godzinę. I powiem wam, że to nie na moje nerwy.
        Z ginem z NFZ było to samo miesiąc trzeba było czekać żeby się zapisać!!
        Koszmar. Dori miłej wędrówki po lekarzach i mam nadzieję że ty trafiasz na
        lepiej zorganizowanych.
        • dori80 Re: :)))) 28.10.04, 11:51
          Ale ja nie ide z wynikami do rodzinnego tylko do gina! w karcie ciązy mam
          rubryke dla lekarza rodzinnego i dlatego ide, zeby ten ja tylko wypelnil, a
          potem z wynikami ide do gina i to wszystko. Wszystko bez kolejki i problemowsmile
          • dori80 Re: :)))) 28.10.04, 11:54
            I chyba faktycznie tym razem dobrze trafilam, bo do ginekologa, mimo ze z NFZ,
            ide bez kolejki-rano dzwonie i sie rejestruje a po poludniu wizyta, w inne dni
            jest usg tylko i trzeba sie osobno zarejestrowac
            • podi11 Re: :)))) 28.10.04, 12:44
              W takim razie szczęściara z ciebie. Ja do tej pory żadko korzystałam z lekarzy,
              ale jak już musiałam to przejcia miałam niezłe, dlatego m. in. chodziłam do
              gina prywatnie.
              • dori80 Re: :)))) 28.10.04, 13:01
                Zapomnialam dodac, bo tak slodko to do konca nie jestsmile))-wyzyty z NFZ sa tylko
                od 1 do 15 kazdego miesiaca, sa ustalone dzienne limity oczywisciesmile))) tak
                jest dla tych ktorzy nie maja tam deklaracji-czyli dla mnie rowniez. Dla osob,
                ktore maja deklaracje, wizyty dostepne przez okraglutki miesiac..przy nastepnej
                wizycie skladam tam deklaracje na rok, bede miala tez badania za darmo dzieki
                temu...jednym slowem trzeba bylo pokombinowac ...jak to u nas...

                Złapiesz więcej much na miód niż na ocet, ale jeszcze więcej na smród - jeżeli
                w ogóle bawi Cię łapanie much

                lilypie.com/days/050531/4/26/1/+1"
                • podi11 Re: :)))) 29.10.04, 08:19
                  Byliśmy wczoraj z M na zwiadach w hurtowniach z art. dla dzieci i po ubranka
                  ciążowe. I moje spostrzeżenia: wózki dla bliźniaków nie są ani fajne ani piękne
                  a jak juz wzor w miarę mi się podoba to mało funkcjonalny. Do tego ważą
                  koszmarnie dużo bo ok 20 kg. 20 kg wózka + 2 dzieci min po 3 kg + mieszkanie w
                  bloku na 4 piętrze bez windy - nie wyobrażam sobie. Ubranko dla MŁODEJ mamy to
                  już inny problem. Chciałam kupić sobie jakieś spodnie i to co zobaczyłam
                  przeraziło mnie. Te ubrania wyglądają jakby w ciąży chodziły panie w mojej mamy
                  wieku a nie młode dziewczyny. Ja napewno nie kupię czegoś takiego i
                  postanowiłam że w następnym tygodniu jadę do Warszawy na zakupy. Jak tam nic
                  nie kupię to ja nie wiem w czym będę chodziła, a brzuszek coraz większysmile)
                  • podi11 Re: :)))) 29.10.04, 16:18
                    Przypominam wszystkim starającym się, że czekam na informacje co u was? Kiedy
                    teściki. I w ogóle co się u was dzieje?
                    • kawka74 Co za ból... 29.10.04, 17:24
                      U mnie cicho, @ na razie nie ma, ale ma prawo jej nie być, bo termin mi wypada w niedzielę, może i poniedziałek, 29-30dc. Na razie czuję się tak, jakbym miała ją dostać, chociaż nie do końca, bo NIGDY mnie tak sutki nie bolały jak teraz, aj, łżę jak pies, bolały w sierpniu, kiedy zażywałam pigułki anty (pierwszy i ostatni miesiąc). Ciąży nie podejrzewam, cykl raczej spisałam na straty, ale ten ból sutków i swędzenie piersi jest nie do zniesienia. Podi, Ty się skarżyłaś na coś podobnego, jak sobie z tym poradziłaś? Bo ja jestem gotowa posmarować się czymkolwiek, żeby przestało...
                      Ale ci zazdroszcze tych bliźniaków smile marzą mi się od dawna, najchętniej płci obojga, Mikołaj i Łucja. buziaki
                      • dori80 Re: Co za ból... 30.10.04, 11:09
                        hej Kawka, coz Ci powiem...jak bralam tabletki anty to przez pierwszych kilka
                        miesiecy tez odczuwalam swedzenie piersi. Podobne odczucia mam teraz-w ciazysmile
                        W innych przypadkach to sie nie zdarzalo. Bylas u lekarza?
                        • kawka74 Re: Co za ból... 30.10.04, 12:00
                          do lekarza wybieram się w następny piątek, właściwie nie wiem, po co wink no, chyba, że @ nie będzie, a test wyjdzie negatywny, więc trzeba będzie się o @ upomnieć wink bo jeśli @ przyjdzie, to do piątku się nie skończy, a jeśli nie przyjdzie, a test będzie pozytywny, to to jeszcze za wcześnie.
                          na razie czekam na @, dzis 28dc, więc jeszcze wszystko może się zdarzyć. A piersi swędzą niemożliwie, że nie wspomnę o bolących sutkach (które jeszcze do tego podobno - tak twierdzi p.o.mąż - zmieniły barwę na ciemniejszą i bardziej czerwoną.
                          No, nic, dziewczynki, czekam cierpliwie. Dziś wyjeżdżam, odezwę się po powrocie, w poniedziałek po południu. Buziaki
                          • dori80 Re: Co za ból... 30.10.04, 14:18
                            Hmmm, coz, trudno stwierdzic, u mnie bol piersi i sutkow rowniez byl
                            niemozliwy, wiekszy niz zwykle przed okresem..co do ciemniejszej barwy to ja u
                            mnie nie zauwazylam ale to chyba w koncu nastapi, bo ponoc tak jest. Poczekamy
                            zobaczymysmile
                            • kawka74 Wróciłam.... 01.11.04, 17:36
                              ...30dc dobiega końca, a @ nadal nie ma. ZObaczymy, do kiedy, czy mi się świntucha spóźni kilka dni czy kilka miesięcy wink pozdrawiam
                              • kawka74 Re: Wróciłam.... 02.11.04, 11:03
                                31dc. @ spóźnia się trzeci dzień.
                                Nie ma @ i nie ma drugiej krechy. Czekam...
                                • kawka74 @ przyszła 02.11.04, 15:07
                                  @ przyszła, starania przekładam na grudzień, bo w przez cały listopad będę cierpliwie brała castagnus, pójdę do gina, może będą potrzebne jakies leki i lepiej będzie się wstrzymać. buziaki dla zaciążonych i starających smile
                                  • kasie Re: @ przyszła 03.11.04, 06:27
                                    No nic Kawka...widzisz widocznie fasolka ma byc prezentem pod choinke!
                                    U mnie pododniesmile 30dc i @ zero, mam nadzieje ze przyjdzie bo po tych
                                    antybiotykach co bralam w tym miesiacu nic dobrego by z tej fasolki nie bylo!
                                    Ale tez sie pocieszam....ze moze prezencik pod chinke bedziesmile
                                    Jak tam ciezarowki?
                                    Podi wczoraj tak sobie myslalam o blizniakach, 4 pietrze i wyprawie na
                                    spacer....to jest zadanie logistycznesmile Zniesc dzieci powiedzmy kazde po 5 kilo
                                    (kilku miesieczne)...wniesc z powrotem...o wozku nie wspominam bo mam nadzieje
                                    ze bedzie mieli go gdzie przyparkowac na parterze albo piwnicysmile
                                    Dzieczyny milego dzionka Wam zycze!
                                    • podi11 Re: @ przyszła 03.11.04, 09:06
                                      Cale szczeście Kasie ja mieszkam w domku wiec ten wozek to nie taki znowu
                                      problem. Chociaż..podobno tylko jeden bez problemu mieści się w drzwiach, ale z
                                      kolei dzieci mają w nim ciasno, więc przy każdej próbie pokonania drzwi trzeba
                                      wyjąć dzieci złożyć wózek ... spacer bez osoby pomagającej - niemożliwy. Ale co
                                      tam problemy ja bym nawet nie oddała tych problemów za to szczęście. Wierzcie
                                      mi to naprawdę podwójne szczęście. M mówi do brzucha - moje dzieci, przytula
                                      się do "dzieci" i w ogóle cieszymi się jak wariaci.
                                      Mam nadzieję że wam uda się dostać fasolkę w prezencie gwiazdkowym i tak jak
                                      sobie myślę nie może być lepszego. Przesyłam buziaki.
                                      Podwójna mama.
                                      • kasie Super! 04.11.04, 09:47
                                        Oj w to nie watpie ze jestescie bardzo bardzo szczesliwi!!!
                                        I strasznie fajnie ze M gada do brzuszka...Dzieciaczki juz was sluchajasmile
                                        A jak sie dziewczyny czujecie lepiej juz?
                                        U mnie dzisiaj 31 dc...i @ nie widac, martwie sie ze sie rozregulowalamsmile
                                        Nie testuje sie i mam nadzieje ze akurat tym razem wstreciucha przyjdziesmile
                                        • kasie Martwie sie:) 05.11.04, 10:41
                                          Ze @ nie przychodzi...koniec 32dc...i ani widu ani slychu, jeszcze nigdy w
                                          zyciu tak nie mialam. Pocieszam sie troche ze moze to od antybiotyku, ale wiem
                                          ze ten sam antybiotyk bralam 2 miersiace temu i @ przyszla jak z ze garkiem w
                                          reku.Tak bardzo jak normalnie chcialabym miec faoslke tak tym razem marze o @.
                                          Boje sie bardzo ze te antybiotyki ktore mi ten durny lekarz zapisal na te nerki
                                          moglyby uszkodzic fasolke. A chyba nie ma nic gorszego niz obawiac sie przez
                                          cala ciaze i miec wyrzuty sumienia....ze moze to mialo efekt.
                                          Nic klade sie spac...i mam nadzieje zobaczyc @ jutrosmile
                                          Boje sie testu.
                                          • podi11 Re: Martwie sie:) 05.11.04, 12:23
                                            Kasie nie martw sie bo jak leki miałyby zaszkodzic fasoli w tym okresie to by
                                            jej poprostu nie było. Moja koleżanka zanim się dowiedziała że jest w ciąży
                                            chodziła na jakieś napromianiowania czy coś takiego związane z rehabilitacja
                                            barku i przyjmowała silne leki. A teraz ma zdrowego synka. I to właśnie
                                            usłyszała od gina, że gdyby to miało jej zaszkodzić w tym początkowym stadium
                                            to by poroniła. Jeśli Kasie okaże się że bedziesz jednak miała fasolkę w tym
                                            miesiącu to znaczy, że silna jest. Trzymam kciuki za ciebie i fasolkęsmile
                                            I jeszcze jedno wczoraj dowiedziałam się że moja znajoma również bedzie miała
                                            bliźniaki. Ale urodzaj!smile
                                            Hej Dori odezwij się!! Mam nadzieję że wszystko dobrze! Daj znać jak
                                            samopoczucie.
                                            • kasie Re: Martwie sie:) 05.11.04, 12:58
                                              Dzieki Podi!
                                              Chyba masz racjesmile
                                              Chyba troche moj strach jest spotegowany tym ze moja kolezanka ktora jest w
                                              ciazy wlasnie dowiedziala sie ze jej dzidzia ma powazne wady rozwojowe.
                                              Takie to dziwne, ze tak oboje z M czekamy i planujemy ta fasolke, a tu taki
                                              strach. No nic, moze jutro sprawa sie wyjasnismile
                                              Fajny taki blizniaczy urodzajsmileI bedziecie sie doswiadczeniami wymieniac.
                                              Jeszcze troche Podi..i bedziecie mogli podgladnac czy bedziecie mieli syneczkow
                                              czt coreczki..a moze obie wersje sie sprawdza?
                                              No Dori cos sie dawno nie odzywalasmile Ciekawe co u niejsmile

                                            • kasie no i.... 06.11.04, 02:31
                                              mam 2 kreski...moj M jeszcze nie wie bo jest na rybach i jeszcze nie wrocil,
                                              nie moge w to uwierzyc.Ciesze sie i martwie...przez te antybiotyki.
                                              • podi11 Re: no i.... 06.11.04, 08:23
                                                Kasie nawet nie wiesz jak sie cieszę. Super!!smile) I nie martw się. Na pewno
                                                wszystko będzie dobrze. Buziaki dla ciebie i fasolki.
                                                Iwona i bliźniaki
                                                • kasie Noi i... 06.11.04, 08:30
                                                  M wrocil z rybek...i dalam mu maly prezencik...w malym pudeleczku malutkie
                                                  skarpetki i tesciksmile Ale sie zdziwil,jest w takim samym szoku jak ja.
                                                  Podi kiedy mozna zrobic USG zeby zobaczyc czy wszystko jets w porzadku?
                                                  7 tydz? Czy pozniej?
                                                  Pozdrowionka dla Ciebie i fasoleksmile
                                                  • podi11 Re: Noi i... 07.11.04, 15:16
                                                    Ja robiłam USG w 6 tyg od OM i było widać 6 mm.
    • natka000 my także starramy się o dzidziusia 07.11.04, 15:27
      Niestety bez skutków ,teraz mam nadzieje że to już,okres spóżnia mi sie 3
      dni,chcemy mieć dziecko,bolą mnie
      piersi ,są powiekszone ,nie wiem czy nie z powodu zbliżającego się okresu_oby
      nie ,mam bóle w dole brzucha,temperature mam 36,7,co zjem to póżniej jest mi
      niedobrze ,pomóżcie nie chcę testu ciążowego ponieważ ostatnimi razami wynik
      był negatywny ,dlatego czekam, jak myślicie czy to może być ciąża
      • dori80 do Natki 08.11.04, 11:28
        Witajsmile trudno powiedziec czy jestes w ciazy czy nie, podobne objawy towarzysza
        zbizajacej sie miesiaczce i na poczatku ciazy. Wydaje mi sie ze temp jest za
        niska, powinna chyba byc wyzsza, ale nie znam norm medycznych, wiec chyba nie
        pozostaje ci nic innego jak cierpliwie czekac a potem zrobic test, bo jesli nie
        test to co? zycze fasolki i pozdrawiam smile))
    • dori80 Pani Kasi gratulujemy 2 kresek:)))) 07.11.04, 18:29
      Hej, wpadlam tylko na chwile, zobaczyc co u was. Mam malo czasu ost, a weekend
      spedzilam nad morzem. Troche mnie nie bylo a tu taka niespodzianka-KASIU-
      GRATULACJE!!!!! ale sie cieszesmile)))))))))))))))))))))))))))))))
      Kasie-nie wiem czy pamietasz ale ja bralam tez antybiotyki na nerki i w tym
      samym miesiacu-jakos na dniach potem zaciazylismysmile podi ma racje-gdyby cos
      bylo nie tak to bys poronila. Badz dobrej mysli-trzymam kciukismile
      Ost czytalam ze najlepiej isc do gina kiedy mija 2 termin miesiaczki i 2 tyg,
      ale nie wiem jak to jest tak serio, ja bylam najpierw w 6 a potem w 7 tygodniu
      no i ten 7 tydzien chyba najpewniejszysmilepozdrawiam
      serdeczniesmile))))!!!!!!!!!!!!!!
      • kasie Dzieki dziewczyny!! 08.11.04, 08:34
        • kasie Re: Dzieki dziewczyny!! 08.11.04, 08:46
          Za info o terminie badansmile
          Dori to widzisz z tymi nerkami podobnie wyszlo tylko ja cholerka te antybiotyki
          juz bralam tydzien po naszych staraniach.Jak sobie pomysle o tej mojej
          goraczce, ktora mnie trzymala przez tydzien ponad 38.5 , potem te antybiotyki,
          potem tabletki przeciwbolowe....to ja nie wiem jak ta fasolka to wszystko
          przetrwalasmile Ale staram sie myslec jak Podi napisala ze gdyby mialo ja cos
          uszkodzic to pewnie by jej nie bylo na tak wczesnym etapiesmile
          Dziewczyny tak mi sie chce spac...ze sie obalam, dzisiaj w pracy ogladalam
          gazete i bylo zdjecie lozka....to mialam ochote polozyc sie na tej gazecie i
          przyciac drzemkesmile
          Jutro zadzownie do lekarza to dowiem sie moze cos wiecejsmile
          Dziewczyny byliscie moze na tej stronie?
          pregnancy.about.com/
          Ona jest po angielsku ale mozna co tydzien jak wyglada Wasza fasolka na USG i
          co w danym tyg. dzieje sie u fasolki i u Wassmile....trzeba wejsc w kalendarzsmile
          Milego dzionka wam zycze dziewczyny...ja juz po pracy, ide ogladac z M film na
          DVD, ale pewnie i tak na nim zasnesmile


          Sorki zle mi sie wyslalo poprzedni liscik
          • dori80 Fasolowe buziaki! 08.11.04, 08:57
            Weszlam na stronke-super sprawa-az sie wzruszylamsmile))))dziekismile dzis ide do
            gina po poludniu, mysle ze w przyszlym tyg bede szla na USG. Do lekarza mialam
            isc juz w czwartek ale mnie pani nie wcisnela, mam nadzieje ze dzis wypali. Dam
            znac jak poszlosmile
            pozdrawiam i sle fasolowe buziakismile
          • dori80 Re: Dzieki dziewczyny!! 08.11.04, 11:30
            Kochana a ktory to bylby juz tydzien?smile)))
            • podi11 Samopoczucie 08.11.04, 13:40
              Jak się czujecie? U mnie makabra. Słaniam się na nogach. Trochę wysiłku i robi
              mi się ciemno przed oczami. Nawet jak wczoraj podszywałam spodnie (1 nogawkę bo
              drugą podszył M)to trzy razy odpoczywałam. Modeluję włosy na trzy razy bo muszę
              posiedzieć. Koszmar!!!
              • kasie Re: Samopoczucie 08.11.04, 19:09
                Oj POdi to dbaj o siebie...a robilas badanie krwi? Czy czasem anemii nie masz?
                Czytalam ze jak nosi sie blozniaki to objawy ciazy, dokuczja jkaby podwojnie. A
                szczegolnie cudne mdlosci. Ale mzoe warto zobaczyc czy nie ma anemii, takie
                potworne zmeczenie to tez moze byc tego znak?
                Dori u mnie chyba wlasnie zaczyna sie chyba 6tc (jezeli wszystko jest dobrze).
                Aha a do Netko jeszcze slowko chcialm napisac, ze tepmka to chyba jest malo
                wiarodajna obserw.(ja co prawda jestem temperaturowym lajkonikiem bo nigdy
                tempki sobie nie mierzylam). Zmierzylam sobie tempke w w okolicach spodziewanej
                @ i mialam 36,2 wiec chyba slaba jak na ciaze. A jednaksmile
                Jejku dziewczyny ja mam dzisja dzien wolnego wiec planuje wielkie spanie!
                POdi troche zmartwilas mnie ze to zmeczenie tak dlugo trzyma...mialam nadzieje
                ze za kilka tyg. bede bardziejna chodziesmile
                POzdrowionka dziewczyny!
                A Netce i innym starajacym zycze powodzenia i wysylam pozytywne fluidki
                ciazowesmile
                • gamciaa Re: Samopoczucie 08.11.04, 20:12
                  czesc Dziewczyny !!!! ale nowiny !!!! długo mnie tu nie było.... a tu
                  Blizniaki !!!! Podi gratulacje i Kasie 2 KRESCZKI Gratulacje !!!!!! ale ten
                  watek szczesliwy smile)) statystycznie rzecz biorąc to chyba wiecej niż połowa juz
                  zafasolkowanych smile)) korzystam wiec z tej aury wokół wassmile))
                  I jeszcze raz gratulacje!!!
                  • kasie Re: Samopoczucie 09.11.04, 08:13
                    Dzieki Gamcia!
                    Oj fasolek jeszcze ciagle malo...czekamy na wiecejsmile
                    Co jak co ale ta aura dziala....te fluidki od dziewczyn naprawde dolecialy
                    nawet tutaj na koniec swiata, chyba dlatego sie udalosmile Wiec Ewka, Kawka,
                    Gamcia i wszystkie pozostale przyszle mamusie czekamy na wiecej dobrych wiesci
                    i wiecej czarowsmile
    • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 08:26
      Dodzwonilam sie do mojego lekarza...i powiedzial ze mial juz kilka przypadkow
      ze kobiety braly na samym pocz. ciazy ten sam antybiotyk co ja i mowi ze raczej
      nie ma sie co martwic bo branie go jest szkodliwe bardziej miedzy 6-12 tyg.
      Uspokoilam sie troche. W czwartek ide na wizyte.Szczerze mowiac nie wiem czego
      sie spodziewac bo tutaj ciaze prowadzi lekarz rodzinny i polozna, do ginekologa
      kierowane sa tylko kobiety z problemami (w ciazy albo nie). Ten moj doktorek
      powiedzial ze ze wzgledu na te antybiotyki skieruje mnie do gina, zeby
      rozjasnic jakiekolwiek watpliwoscismile. Nadal nie powiedzielismy naszym
      rodzinkom...bo najpierw chcemy sie upewnic i zobaczyc ze jest wszystko w
      porzadeczku, oni sa tak daleko od nas ze nie chcemy ich stresowacsmile
      Do mojego M powoli w koncu dociera ze chyba bedziemy mieli dzidziesmileBo przez
      ostatnie pare dni mowil ze wczesniej sie tyle nagadalismy na ten temat,kiedy
      nam sie to marzylo...ze teraz mu sie tez wydawalo ze to dalej sa tylko nasze
      marzeniasmileDziewczyny jak tam dzionek mijasmile

      • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 08:53
        U mnie samopoczucie znowu do niczego. Juz postanowiłam ze jutro wybiore sie do
        lekarza rodzinnego. Dziś rano jak się balsamowałam zobaczyłam na dekoldzie i
        piersiach takie drobne krosteczki czerwone i swędzące. Od tygodnia mnie swędzi
        ale dopiero teraz zauważyłam te krosteczki. Szukałam nawet na forum od czego
        może mnie tak swędzieć i wyczytałam że to zbliżające się rozstępy. Byłam
        przerażona że tak szybko i jak ja będę wyglądać w 9 m-cu ale teraz martwię się
        jeszcze bardziej. Uczuleń nigdy nie miałam.
        Kasie mój M też tak zareagował. Niby chciał mieć dziecko ale jak juz sie
        dowiedział że bedziemy mieli bobasa to nie ucieszył się. Przeryczałam przez
        niego całą niedzielę bo myślałam że on nie chce mieć dziecka. Później mi
        dopiero wyjaśnił że był w szoku bo nie sądził że tak szybko się uda. Teraz jest
        kochany i cały czas o mnie dba. Sprząta, zmywa tylko nie gotuje bo nie potrafi
        i na tę wiedzę jest odporny.
        • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 10:35
          Podi...ja nie znam sie na tym zupelnie, ale wyczytalam gzdies ze wysypka moze
          sie pojawic jako wynik pocenia sie.Przez to ze krew duzo szybko u kobiety
          krazy, wiecej sie poci i moze powstac wysypka swedzacasmileNie martw sie Podi,
          zapytaj sie lekarzasmileA tak przy okazji to sa jakies czarodziejskie rzeczy
          dostepne na rozstepy?
          Pozdrowionka !!!
        • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 10:44
          Podi..czytalam ze z blizniaczkami w 16 tyg. mozna juz poczuc ruchy
          dzieciaczkow, pewnie niedlugo zaczna kopacsmile
          pregnancy.about.com/cs/pregnancycalendar/l/blweek16.htm
          • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 11:16
            Też to przeczytałam i wczoraj cały dzień macałam się po brzuchu czy może
            już ... ale nic z tegosad( Jak tylko kopną to wam o tym napiszę. Co do tej
            wysypki to nie wiem czy to może być z pocenia się bo jest mi cały czas zimno.
            • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 11:39
              No to ciekawe...skad tosmile Jak dowiesz sie od lekarzato napiszsmile
              Jak poki co lece spac, bo jutro znowu bede niezywasmile
              Pa!
    • dori80 Co słychac w szerokim świecie?!?!?! 12.11.04, 23:18
      Hej Dziewczyny! co u Was? jak starania, jak testowanie, jak zafasolowane sie
      miewaja?
      • podi11 Re: Co słychac w szerokim świecie?!?!?! 13.11.04, 12:17
        Hej u mnie brzuszek już widoczny. Może nie dla obcych ale znajomi coraz
        cześciej mówią że już widać. A jest już dość spory i nie mieszczę się w
        większość spodni. chodzę w nich ale odpinam guziki jak siadam. Po wędrówce po
        sklepach ciążowych i stwierdzeniu że nie dam ponad 100 za coś co mi się nie
        podoba przyszła kolej na ciuchy. Koleżanka która jest w 7 miesiącu namówiła
        mnie i wybieramy się na wspólne łowy. Za 100 będę miała cały strój a już na
        pewno kilka par spodni.
        • kasie Re: Co słychac w szerokim świecie?!?!?! 13.11.04, 19:02
          Czesc Dziewczyny!
          Mi jakos nastroj siadl i tlumacze sobie ze to normalne,ale cos jakos ciezko
          jest.Czuje sie dobrze, orpocz tego ze strasznie zmeczona nadal jestemsmile
          Jakos chyba po wizycie u lekarza tak zaczelam sie bac(pomimo ze nic zlego nie
          powiedzial)ze moze cos sie z dzidzia stac.
          Dostalam skierowanie do gina od mojego lekarza wiec w przyszlym tyg. pojde.
          Dziewczyny a od kiedy meczyly Was mdlosci? I do kiedy pobolowal Was podbrzusze?
          Podi powodzenia na lowach! Na pewno cos fajnego znajdzieciesmile
          Pozdrowionka dziewczynysmilemilego weekendziku!
          • dori80 Re: Co słychac w szerokim świecie?!?!?! 13.11.04, 23:14
            Kasiu sle usciski-nic sie nie martw-mnie co chwile nastroj i psychika siadasmile a
            od myslenia cala parujesmile)))musze sobie robic przerwy w tym mysleniu, dzieki
            Bogu mam sporo obowiazkowsmilemysle o wszystkim na razsmilenie wiem czy to nie wina
            hormonow???
            Nie mam mdlosci od paru dni tak serio, a wymioty nawiedzily mnie w sumie 5 razy:
            ( ale chyba i tak to nie najgorzej wiec nie ma co narzekac. A zaczely sie
            gdzies w okolicach 5 chyba tyg.Co do bolu podbrzusza to przyznam ze nie
            pamietam dokladnie ale @ spozniala sie 2 tyg i wtedy bolal mnie brzuch...po
            tescie moze jeszcze 1 tydz ????
            U mnie waga na razie spadla, ale zmienil mi sie apetyt i to radykalnie, staram
            sie tez sporo ruszac-zeby nie zardzewiecsmileLekarz jednak nie lamentowal z powodu
            spadku wagi wiec nie jest zle. Przyszly tydz od pn do sr lub czw -wizyty i
            badania-w tym usg..juz slabo mi sie robi na mysl o wedrowce ludow:/a do tego
            spraw do zalatwienia mam cala goresad
            Brzucha u mnie nie widac-w ubraniu czy bez-bez zmiansmile))ale to chyba za
            wczesnie.
            Oczywiscie za rada kolezanki kosmetyczki codziennie smaruje sie oliwka- tak
            wiec 2 razy dziennie wystepuje w roli frytkismile))
            alez sie rozpisalam...pozdrawiam i czekam na wiesci od pozostalych!!!Dziewczyny
            odezwijcie sie!!!!!!!!
    • dori80 ! 14.11.04, 20:07
      Eva, Kawka, Gamcia-gdzie sie podziewacie? zagladacie chociaz tutaj????
      odezwijcie sie, dajcie znac co u Was!!!
      • kawka74 Re: ! 15.11.04, 12:54
        ja się przeprowadziłam na forum "Dla starających się" wink Wrócę jak zaciążę.
        Buziaki
        • gamciaa Re: ! 15.11.04, 20:06
          miło ze sie martwisz co tam u mnie...
          Ja miałam plany dzis wam oświadczyć o dwóch tłustych kreseczkach... jutro są
          urodziny mojegoo M i to miał być ten "najlepszy" prezent...
          Od środy chodzę jak obłąkana... Normalnie mam cykle 31 dniowe. Więc logicznym
          było zrobić test nr 1 w 33 dniu... ta druga kreseczka wyszła bardzo
          bladziutka.. na tyle bladziutka że nie jestem pewna czy ona tam była, czy to
          były moje pobożne życzenia... Ale nic to, pomyślałam sobie że w 38 dniu to juz
          na pewno (to było dzis rano) i ze teścik z 2 kreseczkami zawinięty w czerwoną
          kokardkę dam ukochanemu... TYm bardziej jestem tym wszystkim umęczona i spać
          nie mogę ze jestem z tym wszystkim sama.. w pracy to nie chce mówić, a
          psiapsiółką to też nie, bo jak coś nie wyjdzie to będzie tak łysko.. Mój M nic
          nie wiedział bo cały tydzień był w delegacji i wrócił 3 godz temu...a poza tym
          przez telefon wole mu nie mówic.. Zresztą co??? "wiesz kochanie niby jestem,
          ale nie jestem..." W każdym razie dzisiejszy test tez miał tą drugą bladą
          kreseczkę... Nie wiem co robić ... pomóżcie,.... mam czekać jeszcze do 42
          dnia??? czy iść do lekarza... ale pewnie mnie wyśmije..... Czytałam gdziś na
          formum ze jedej dziewczynie tez dopiero po 40 dniu ukazała sie mocniejsza
          kreska (pprzednie tsty jak moje..). Czy jest mozliwa ciąża pozamaciczka albo
          biochemiczna???? Proszę pocieszcie mmnie..... błagam
          • dori80 Re: ! 15.11.04, 20:26
            smile)))))))))))))))no to piekniesmile
            Mysle ze moge cichutko pogratulowacsmile
            Hmm..powiem tak-nie wiem zbyt wiele o ciazy pozamacicznej i biochemicznej wiec
            nic nie napisze na ten temat. Jednak 2 kreski to dwie kreskismile!!!! mnie wyszedl
            test po 2 tyg po terminie spodziewanej miesiaczki...nie wiem czy to ci moze
            jakos pomoc..Moze poczekaj jeszcze z tydz, do lekarza chyba jeszcze za
            wczesnie, chyba ze bedzie sie cos dzialo-jakies podejrzane bole itp. Najlepszy
            czas na wizyte to chyba 7-8 tydz. Trzymam mocno kciukismile i witam w klubie
            fasolowychsmile
        • gamciaa Re: ! 15.11.04, 20:10
          miło ze się martwisz co tam u mnie...
          Ja miałam plany dziś wam oświadczyć o dwóch tłustych kreseczkach... jutro są
          urodziny mojegoo M i to miał być ten "najlepszy" prezent...
          Od środy chodzę jak obłąkana... Normalnie mam cykle 31 dniowe. Więc logicznym
          było zrobić test nr 1 w 33 dniu... ta druga kreseczka wyszła bardzo
          bladziutka.. na tyle bladziutka że nie jestem pewna czy ona tam była, czy to
          były moje pobożne życzenia... Ale nic to, pomyślałam sobie że w 38 dniu to już
          na pewno (to było dziś rano) i ze teścik z 2 kreseczkami zawinięty w czerwoną
          kokardkę dam ukochanemu... Tym bardziej jestem tym wszystkim umęczona i spać
          nie mogę ze jestem z tym wszystkim sama.. w pracy to nie chce mówić, a
          psiapsiółką to też nie, bo jak coś nie wyjdzie to będzie tak łysko.. Mój M nic
          nie wiedział bo cały tydzień był w delegacji i wrócił 3 godz temu...a poza tym
          przez telefon wole mu nie mówić.. Zresztą co??? "wiesz kochanie niby jestem,
          ale nie jestem..." W każdym razie dzisiejszy test tez miał tą drugą bladą
          kreseczkę... Nie wiem co robić ... pomóżcie,.... mam czekać jeszcze do 42
          dnia??? czy iść do lekarza... ale pewnie mnie wyśmieje..... Czytałam gdzieś na
          forum ze jednej dziewczynie tez dopiero po 40 dniu ukazała się mocniejsza
          kreska (poprzednie testy jak moje..). Czy jest możliwa ciąża pozamaciczna albo
          biochemiczna???? Proszę pocieszcie mnie..... błagam
          • gamciaa Re: ! 15.11.04, 20:30
            sorry.. jakieś były kłopoty na łączach i dwa razy mi się posłało.. da radę to
            skasować????

            acha... objawy: ogłomne piersi, napęczniałe.. zwdęty brzuch.. co poł godz na
            kibelka na siusiu... dzis mi było niedobrze, mdliło mnie... ale to chyba juz z
            nerwów... I ten dziwny ból w podbrzuszu, jak na @...
            • podi11 Re: ! 15.11.04, 21:12
              Gamciaa to fantastycznie!! Dla pewności wybierz się na bhcg, ale jak już jest
              krecha to jest a że bledziutka to świadczy tylko o tym że niski poziom hormonu.
              Test z krwi na pewno rozwieje wątpliwości. Gamciaa idź na krew i napisz
              koniecznie jaki wynik. Trzymamy kciuki, żeby było dobrze.
              • gamciaa Re: ! 15.11.04, 21:17
                dziewczyny kochane!! bardzo dziękujęsmile)) obyście miały rację... jakoś wytrzymam
                do piątku z kolejnym testem....albo od razu na tą krew...
                Coś dzis mam problemy z odpowiadaniem.. albo dwa razy mi sie pojawia wypowiedz,
                albo nie mogę się zalogować...
                Dori.. pocieszyłaś mnie z tymi twoimi 2 tygodniami...
                Ale z drugiej strony... jak się napalę teraz.... a okaże się że to nie dzidzia..
                Muszę zachować zimną krew... Ale i tak gładzę się po brzuszku i myśli uciekają
                w przyszłość... tylko M nie chce martwić.. on tak czeka na dzieciaczka...
                Ale i tak mi lepiej po waszym słowachsmile)) może dzis lepiej zasnę...
                • kasie Re: ! 16.11.04, 07:33
                  Super Gamcia!!!
                  Dwie kreseczki to dwie kreseczkismileCzekamy na wiesci od Ciebie. Oj ciekawe co M
                  powie jak zobaczy prezencik urodzinkowy.
                  I coraz wiecej fasoleksmile
                  • dori80 Gamcia:) 16.11.04, 14:15
                    No widziszsmile ja mysle to samo-2 kreski to 2 kreskismile nie denerwuj sie, zrob jak
                    radzi Podi-zrob sobie badanie krwi, chociaz mysle ze z kazdym dniem kreski beda
                    coraz wyrazniejszesmileStrasznie sie ciesze smile))))
                    Daj znac co na to twoj Msmile)))
                    pozdrawiam serdeczniesmile
                    Kasie-jak twoje zdrowko i samopoczucie? bylas juz u gina? napisz co u Ciebiesmile
                    • kasie Coraz wiecej fasolek:) 17.11.04, 09:56
                      Czesc dziewczyny!
                      Oj ja czuje sie dobrze.Vhyba juz mi ta sennosc minela (po tym jak przespalam
                      caly weekend).Juz prawie zaczelam myslec (o ja naiwna) ze moze mdlosci mnie
                      omina....ale zaraz jak tak pomyslalam to mnie nastepnego dnia napadlysmile hehe!
                      Kilka dni bylo bardzo niemilo...ale dzis bylo o wiele lepiej.
                      Niedobrze robi mi sie jak czegokolwiek sie napijesmile
                      U gina jeszcze nie bylam...ide we wtorek i chyba zrobi mi USG. Bylam tylko u
                      mojego lekarza rodzinnego, porobil mi wszelkie wymazy, bad. krwi i moczu i
                      skierowal do gina.
                      Tu system jest troche dziwny...bo generalnie kobieta w ciazy cala opieke ma za
                      darmo (obojetnie czy chodzi prywatnie czy panstwowo). Z trzech osob:
                      Gin,polozna , lekarz rodzinny mozna wybrac 2 osoby ktore beda sie zajmowaly
                      ciaza. Co mnie bardzo dziwi duzo kobitek wybiera tylko poloznasmileI do lekarza w
                      czasie ciazy w ogole nie chodza!
                      Ja jakos wierze w ginow..to jednak specjalista no i lekarz. Postanowilam wybrac
                      gina i poloznasmile
                      Aboslutnie nie wiem jak ten caly system sprawdza sie w praktyce...ale powiem
                      Wam dziewczyny ze mam troche obaw.
                      Oj ale dobrze...ze juz nie jestem taka zmeczona...bo w pracy sie prawie
                      obalalam na pacjentowsmile
                      Powiedzialam szefikowi...i nawet sie ucieszyl.Choc troche sie obawialamsmile
                      Dori, dobrze ze napisalas o tej oliwce, bo ja jakos zupelnie nie pomyslalam o
                      tym co sie moze ze skora dziacsmile
                      Mam nadzieje ze u Was dziewczyny wszystko dobrze...i napiszcie koniecznie co u
                      WassmileCyz to prawda ze od 4 miesiaca ma sie juz mnoswto energii i czuje sie
                      swietnie?
                      Ale sie ciesze ze fasolek na forum przybywasmile Super wiescismile
                      Dziwczyny milego dzionka!
                    • kasie Ale zbiego okolicznosci:) 17.11.04, 10:21
                      Podi 16tci 1dzien
                      Dori 12 tc 1 dzien
                      A ja...6 tc i 1 dziensmile Hihi!
                      Moze ktos sie dolaczy?
                      Dori przekroczylas juz magiczne 3 miesiace co?
    • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 10:13
      Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanko...jak sie wkleja tego suwaczka? Wiem ze
      kiedys ktos o tym pisal...ale nie moge dokopac sie do tego listusmile
      Hehe! Moj M. informatyk...a ja taka gapasmile
      • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 10:36
        Jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny za wsparcie J)) podeszłam do „tego”
        tematu śmielejJ) tzn. dałyście mi przemówić sobie ze to może być już TO J))
        (kurcze znowu miałam wczoraj problemy z zalogowaniem się ...)

        Co do M...J)) to przyjął to nadzwyczaj wspanialeJ)) Leżeliśmy o 3 w nocy po
        jego przyjeździe w łóżku i ja już kilka godz przewracałam się z boku na bok, aż
        w końcu mu powiedziałam. Ucieszył się niesamowicie. Zaczął mówić do brzuszka i
        robić dalekosiężne plany !!!Próbowałam go przystopować trochę, mówiłam że skoro
        druga kreseczka jest bledziutka to jeszcze jest mało hormonów i ze może się
        okazać ze nici z tego... ale gdzie tam... w ogóle mnie już nie słuchał... Od
        razu planuje że rodzicom powiemy na ŚwiętaJ) Żeby było już wiadomo na 100% po
        USG itd. J))
        Zaraz rano wczoraj zmusił mnie do wizyty u lekarza. Wybraliśmy szpital
        wojewódzki. Dotychczas chodziłam do gina na osiedlu, ale on należy pod inny
        szpital (niby „ten gorszy”wink.
        Zarejestrowali mnie na 2 grudnia. (ale terminy!!) i z jakiś powodów nie chcieli
        mi zrobić tego HCG. Ale w sobotę rano zrobię jeszcze jeden test (to będzie 43
        dzień). W ogóle to chodzi rano po bułeczki, robi mi kakao, myje naczynia... i
        jest taaaaki słodki. Śmiałam się wczoraj, że jakbym wiedziała ze taki będzie
        to już bym wcześniej to wykorzystała J) generalnie jesteśmy baaardzo szczęśliwi
        i weseli J)) Ze wszystkich wczorajszych prezentów na urodzinki jakie dostał ten
        był najpiękniejszyJ) – tak twierdziJ) a był i torcik i płyta CD i
        słuchaweczkiJ) A tamtej nocy i tak nie mogliśmy później zasnąć.. dobrze ze
        miałam wczoraj urlop.... pozdrawiam was i jeszcze raz dziękiJ))
        • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 11:34
          Hej jak miło czytać te wszystkie dobre wiadomości. Gamciaa pewnie nie chcieli
          ci zrobić, bo już zapewne limity wykorzystali. Jak pójdziesz prywatnie to
          napewno ci zrobią. Tylko trzeba trafić na dobre (pod względem ceny)
          labolatorium. Ja płaciłam 30 zł ale czytałam że dziewczyny płaciły jak za test
          ciążowy. Z tym lekarzem to nawet dobrze że masz dopiero 2 grudnia bo teraz to
          jeszcze za wcześnie. Za dwa tyg będzie w sam raz. A teraz ciesz się zanim cię
          dopadną dolegliwości ciążowe bo wtedy nie jest już tak fajnie, ale pocieszenie
          jest takie że w 2 trymestrze przechodzi. U mnie przeszło ale mam koleżankę
          która do samego końca wymiotowała przynajmniej raz dziennie.
          Kasie z tymi tygodniami to faktycznie niesamowity zbieg okoliczności. A I
          trymestr kończy się po 13 tyg podobno. Dlaczego? Nie wiem.
      • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 20:33
        Suwaczek wklejasz do sugnaturki i wtedy pokazuje sie z kazdym postem-o to ci
        chodzi?
        • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 18.11.04, 09:11
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23275&w=15657404
          Powyżej jest link do forum majowego o suwaczkach. Nareszcie znalazłam jak byś
          miała jeszcze jakieś pytania śmiało.
          Dori a coś więcej o tym USG co widziałaś?
          U mnie brzuchal rośnie na potęgę. Przedwczoraj jeszcze zakladalam spodnie i jak
          stałam to bez problemu je zapinałam dziś już nie da rady. Mam gumeczkę i długi
          sweterek. Na szczęście kupiłam przedwczoraj spodnie jeansy w gumkę i jestem
          przeszczęśliwa bo przynajmmniej nie wyglądam w nich jak moja babcia. A kupiłam
          je przypadkiem jak M wybierał prezent na urodzinysmile) Dziś rano stanęłam przed
          lustrem i tak się obejrzałam i ... stwierdzam niestety że ciążowo to ja nie
          wyglądam tylko grubo i nie proporcjonalnie. Rączki mi schudły talia się
          poszerzyła ale nie mam takiej piłeczki z przodu tylko taka jakaś wielka jestem
          w tym miejscu. Jak tylko kupimy aparat cyfrowy to wam podeślę fotkę z moim
          brzuchem.
          • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 18.11.04, 09:14
            Dzieki dziewczynysmileSprobuje z tym suwaczkiemsmile
            Dori pochwal sie co widzialas na USGsmile
            Milego dzionkasmile Dzis dzien bez mdlosci mi minalsmile
            • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 11:14

              src="lilypie.com/days/050712/1/21/1/+12" alt="Lilypie Baby Days"
              border="0" /></a>
          • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 12:06
            Podi nic sie nieprzejmuj...moze teraz proporcje troche sie pogubily....ale
            pileczke bedziesz mialasmile Tylko brzusiu podrosniesmile
            Czekamy na zdjeciasmile
            Dziewczyny a ile prztylyscie?
            Wy pewnie niewiele przez te mdloscismile
            Pod tym wzgledem...to fajnie macie...bo kolezanka mi mowila ze spotkala taka
            pania doktor ktora zajmowala sie badaniami na ten temat...i podobno po ciazy
            jedyne kilogramy ktore trudno zgubic...to te nabyte w pierwszych 3 miesiacach.
            Podobno nie powinno sie wcale przytyc w 1 trymsmile
            Ja pewnie juz prztylam. W domu nie mam wagi,ale przed ciaza wazylam 68kg ze
            wzrostem 174 cm. Boje sie ze jak hipopotam bede wygladala jak przytyje...do
            ponad 80kgsmile
            Milego dzionka!
            • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 12:51
              W pierwszych 3 miesiącach nie przytyłam wcale. No może 0,5 kg, a teraz już 62
              od wyjściowej 60. (164 wzrost)A brzuch tak mi się dziwnie rozmył na bokisad
              Piłkę z przodu napewno będę miała. Wczoraj oglądałam brzuchy bliźniacze i ...
              są ogromne. Średnio w ciąży bliźniaczej tyje się ok 20kg a w pasie różnie ale
              mniej więcej 110-120 cm. Za kilka miwsięcy zatem mój obwód niwiele będzie się
              różnił od wzrostu he, he. Jeść nie mogę nadal i do wszystkiego się zmuszam. Ale
              jem jak w zegarku 8 rano 2 kanapeczki (z masełkiem i pomidorkiem) ok 11-12
              bułeczka i serek pod jakąkolwiek postacią. O 18 obiadek. Podręcznikowo się
              zatem odżywiam, wcześniej o 8 rano kawa mocna o 11 druga o 16 trzecia w
              międzyczasie może jakaś kanapka ale niekonieczie bo nie zawsze była pod ręką a
              teraz M dba żebym wzięła śniadanie do pracysmile)
    • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 20:31
      Dzis bylam na USGsmile)))))
      • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 15:02
        Hej, nie bardzo mialam czas pisac ale juz jestemsmile
        USG ok, widzialam malucha, ma 6 cm, strasznie ruchliwysmiledluugo by opowiadac jak
        bylo sympatycznie. Po usg mialam znow wizyte no i jak wczesniej pisalam moja
        waga spadla. Mam 162 cm, najpierw wazylam 54 a teraz 53 kilo i waga jakos nie
        rosniesad cukier mam ponizej normysad jem regularnie, same wartosciowe rzeczy bo
        inne jakos nie wchodza. Mimo ze nie mam juz mdlosci-dzis sprobowalam kawalek
        czekolady i nie dosc ze dostalam mdlosci to zaraz byly wymiotysad wiec slodycze
        nadal zapuszkowanesad no i juz sama nie wiem co sie ze mna dziejesad(((
        • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 21:33
          To super Dori...ze maluszek ladnie rosniesmile Pewnie jak taki juz duzy i
          ruchliwy...to wyciaga z Ciebie duzo i tracisz wagesmile Metabolizm wzrasta w ciazy
          wiec szybciej sie spala wszystkosmile
          Mam nadzieje ze szybciutko mina Ci te mdlosci i z apetycikiem bedziesz jadla
          wszystko wszystkosmile
          Oj to wy dziewczyny ...szczuplutkie jestesciesmile
          A co myslicie o kawce?Pijecie normalnie?
          Ja normalnie...nie moglam zaczac dnia bez kawy, rano koniecznie. Ale teraz
          jakos nie mam ochoty i o dziwo nawet mam energie...bez kawusi.
          Ale tak mysle...ze jakby mi to przeszlo, to szczerze nie wiem czy to szkodzi
          czy nie. Czytalam gdzies na forum ze nie mozna kawy i herbaty. Jak herbata to
          zielona...potem gdzies czytalam ze wlasnie zielona nie bo szkodzismile
          Moze pytaliscie sie doktorkow na ten temat?
          • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 11:10
            cześć mamuśki... u mnie niestety nie jest tak wesoło jak u was... wręcz
            ogarneła mnie czarna rozpacz... wczoraj nałą noc przepłakałam... Wszystko
            zaczęło się wczoraj (42 dzien, przy 31-d cyklu). Wstałąm rano "za rześka" za
            dobrze mi było, nie czułam ciężaru piersi, brzuch nie był tak wzdęty.. coś było
            nie tak.. I w południe zaczęło się lekkimi plamieniami... zaczynałam być
            niespokojna, ale jak przeczytałam na internecie ze to tak może być to sie
            uspokoiłam trochu. Ale pozniej zaczał sie ten bol w dole brzucha, falami. Juz
            po przyjsciu z pracy musiałam sie połozyc, bo był coraz silniejszy (tak na
            dobra sprawę to nigdy nie miałam az tak silnego bolu miesiaczkowego). Ale nie
            brałam tabletek, bo nie wiedziałam co to jest. Pozniej to juz tylko plamienie
            przerodziło sie w krwawienie... i płacz. Rzebyscie widziały minią mojego M, tak
            bardzo chciał mi pomoc, w ogole nie wiedział co robic, co mi jest. Bylismy tacy
            smutni i rozczarowani, ze to była jedna wielka kupka nieszczescia. Jeszce jak
            mi powiedział ze przez chwile czuł sie tatusiem to serce pekło mi z żałości na
            pół... Co prawda ten @ jest dziwny, (taki troche inny niz zazwyczaj),ale bardzo
            bolesny... Obiecuje sobie ze na drugi raz nie zrobie testu szybciej niz na 42
            dzien...

            pozdrawiam was i zycze wam samych szczesliwych dni w ciązy. Dobrze ze wam sie
            układa z tym wszystkim, i na usg i w ogole
            Muszę się po prostu otrząsnąć... Moj M wyjechał znowu na delegacje i wróci za
            półtora tygodnia. Wiec musze byc silna!
            • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 11:46
              Gamcia jak to z tą @? przyszla normalna?sad(( bardzo wspolczuje, sle usciski i
              duzo pozytywnej energii!!!!!!!!!
              Przykro mi strasznie, tak sie cieszylam ze nas juz tak duzo! nie wiem co
              napisac nawet zeby Cie pocieszycsad bede trzymac kciuki za nastepne starania!
              glowa do gory!
          • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 11:43
            Co do kawy-w sumie za czesto nie pije ale kiedy na dworze niskie cisnienie to
            rano serwuje sobie kawe rozpuszczalna z mlekiem. A herbata? hmm, slyszlam i
            czytalam ze herbata zielona moze byc-gdyby bylo inaczej to nie wiem co by bylo-
            pije strasznie duzo zielonej herbaty-jestem od niej uzaleznionasmile)) ale jak
            zaczelo mi sie wydawac ze jednak za duzo to kupilam herbate owocowa i pije je
            na zmianesmileCzarna pije rzadko, czasem w pracy, ale taka slabiutka z duza
            iloscia cytrynysmile
            • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 12:24
              Dori, dzięki ci bardzo za słowa pociechysmile)) nie wiem sama jak to jest... i co
              to było... wdarłam sie do lekarza na czwartek, może mi cos wytłumaczy... Ta @
              jest skąpa ale bolesna.. sama juz nie wiem... najlepiej to zwinęłabym sie w
              kłebek i przeczekała... ale co?? zime??? wiosne??? @???

              Co do kawy i herbaty. Chodzi o to żeby proporcjonalnie do iinych płynów nie piś
              ich za wiele. Jak wypijecie 1,2 kawy dziennie i herbate ale oprócz tego jakiś
              sok, mleko, wode... to jest ok. Kawa zawiera kofeinę, a herbata teinę i to są
              używki narkotyczne zawierające alkaloidy, czyli zwiazki działajace w
              specyficzny sposób na ukł. nerwowy. Herbata zielona i owocowa są ok, i można je
              pić. Dlatego ze herbata czarna (zwykła) jest w procesie prod. całkowicie
              sfermentowana, a zielona nie jest sferm, tylko poddana blanszowaniu. sorry ze
              tak przynudziłąm, ale miałam w szkole średniej towaroznawstwo smile)) i tak fajnie
              to jeszcze gdzies wykorzystaćsmile)
              • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 18:45
                Hej Gamciaa tak mi strasznie smutno. Wiesz tylko tak sobie myślę że może
                jeszcze jest jakaś szansa. Niektóre kobiety podobno mają @ i do trzeciego
                miesiąca ciąży. Przeczytałam rownież o różnych krwotokach podczas ciąży które
                nie mają nic z nią wspólnego. Może nie poddawaj się jeszcze i jak najszybciej
                wybierz się do gina. Warto sprawdzić co się stało. Może nie jest za późno i
                jeszcze w tym miesiącu ty i twój M będziecie się mogli cieszyć z fasolki. Jeśli
                nie teraz to napewno już niedługo. Ściskam bardzo mocno i mocno wierzę że
                będzie dobrze.
              • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 21.11.04, 02:23
                Gamciaa, az nie wiem co napisac. Mam nadzieje ze doktorek wyjasni szybciutko ta
                @ i ze wszystko bedzie dobrze.Trzymaj sie cieplo,przesylam usciskismile
                Szkoda ze Twoj M pojechal na delegacje bo na pewno jakby przytulil...to byloby
                lepiej.
                Dzieki wielkie za wiadomosci na temat kawki i herbatkismileGamciaa wiedza
                imponujacasmile
                Mocno mocno trzymam kciuki zeby wszysciutko bylo dobrzesmile
                • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 21.11.04, 12:50
                  czesc, dzieki za wsparcie... mam chociaz was.. bo nikt inny nie wie jak walcze
                  wewnetrznie...
                  Naczytałam sie i chyba to była ciąza biochemiczna. Wg def:"Występuje w
                  przypadku, gdy test ciazowy oraz beta hcg wykazuje wynik dodatni lecz w obrazie
                  usg nie potwierdza sie istnienia pęcherzyka płodowego. Najczęsciej powtórne
                  badanie beta hcg wykazuje spadający poziom beta hcg. Statystyki mówią o okolo
                  50-60% ciążach kończacych sie wczesnym poronieniem,o ktorym najczesciej kobiety
                  nie wiedza traktujac krwawienie jako spozniony okres tyle że bardziej obfity.
                  Na tym etapie ciąży unika sie zabiegu łyżeczkowania jamy macicy gdyż organizm
                  radzi sobie sam. Najczęstszą przyczyną ciąż biochemicznych sa ciężkie wady
                  genetyczne zarodka"
                  Nie wiem czy to pocieszające... faktm jest ze nie za dobrze sie czuje... ten @
                  jest taki dziwny... nie chce wam tu takim rzeczy opisywac, ale niby jest bardza
                  skąpy, a jak pojde no WC to jakis takie skrzepy.... Martwie sie,.. mam mocne
                  bóle.. tak falowo, nagle sie zaczyna i nagle kończy..
                  Mam niby na czwartek ta wizytę (wymusiłam ją na pielegniarce), ale nie wiem czy
                  jutro nie pojde. Chce USG !! MOze mój organizm walczy a nie moze
                  tego "wypluć"... Moze sie za duzo naczytałam...

                  Jeszcze raz dzieki za podtrzymanie na duchu
                  I milutkiej niedzieli brzuchate mamuskismile) Bardzo was lubiesmile)
                  • kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 21.11.04, 20:11
                    Gamciaa idz do lekarza jak Ci sie uda jak najwczesniej.
                    Upewnisz sie ze wszystko dobrze jest!
                    Trzymaj siesmile
                    • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 22.11.04, 18:28
                      dopiero w czwartek mnie przyjmie... wtedy @ sie chyba skonczy i wszystko sie
                      wyjasni...
                      Martwi mnie jedna rzecz... znowu naczytałam sie na innych watkach ze pomimo tak
                      wczesnej ciązy odratowali ją... a znowu innym dziewczynom lekarze poprzestali
                      tylko na stwierdzeniu ze "poronienie" i koniec...

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17895255&v=2&s=0
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10669&w=17896464&v=2&s=0
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17859551
                      nic juz z tego nie rozumiem... jak mi w czwartek ten gin tego nie wyjasni to
                      juz sama nie wiem....

                      A co tam u was dziewczynny? jak tam radzicie sobie z zimą? oprócz Kasie.. bo ty
                      to pewnie cieplutko maszsmile))
    • kasie USG 22.11.04, 20:17
      Czesc dziewczyny , wczoraj bylam u lekarza...choc wizyte mialam na dzisiaj.
      Cos od soboty troszke plamilam (tak kilka kropelek dziennie) i bolal mnie
      brzuch troche.
      Widzielismy nasza fasolke na USG rosnie prawidlowo wedlug USG ma 7 tyg. 9 mm,
      serduszko bije. Nie bylo za dobrze widac bo USg bylo zwykle a nie dopochwowe,
      ale cos widzielismy.
      Tylko doktorek powiedzial mi ze jest to ciaza zagrozona poronieniem.Nastepna
      wizyta za tydz.
      Ah to powinien byc wczoraj taki radosny dzien...bo podgladalismy dzidzie...a
      raczej niewesolo nam bylo
      No nic, bede wiecej dbala o siebie...zobaczymy.
      • dori80 Re: USG 23.11.04, 09:52
        Hej
        A skad u lekarza taki wniosek?!?!?! USG nie bylo zbyt wyrazne to na jakiej
        podstawie stwierdzil ze ciaza jest zagrozona?! przypomnialam sobie mojego
        pierwszego lekarza ktory stwierdzil martwy zarodek no i szlag mimo wszystko
        dalej mnie trafia, dlatego tez chyba taka moja reakcja...chodzi o plamienie?
        Daj znac Kasia bo sie denerwuje jednym slowemsmile
        Gamcia o Tobie tez czesto mysle, przeczytalam to co napisala Podi i chyba ma
        racje, moze to byc krwawnienie ktore na ciaze nie wplynie. Nie czytaj zbyt duzo
        na forum-szkoda twoich nerwow, byc moze niepotrzebnie rodza sie przerozne czrne
        mysli w twojej glowie!
        Opowiem ci jedynie przypadek mojej znajomej ktora chodzi do tego samego lekarza
        co ja i stad wiadomosci z pierwszej reki-otoz zaszla w ciaze zima, po kilku tyg
        wystapilo ogromne krwawienie, pojechala do szpitala, tam powiedzieli ze to
        poronienie i rozlozyli rece. Zadzwonila do lekarza, ten wzial ja do swojego
        szpitala i okazalo sie ze ciaza nadal jest, mimo takiego krwawienia. Uznano ze
        ciaza jest zagrozona i od tego czasu miala wizyty kontrolne co 2 tyg. Od tego
        czasu bylo wszystko ok, nie dzialo sie nic zlego..a w zeszlym tyg zaczela
        rodzicsmile
        Wiec glowa do gorysmile)))
        PS. zima nas dopadla niespodziewanie jak wszystkich, ale dzis deszcz zmyl juz
        wszystko, znow jest mocny wiatr-jedyn slowem nie za milo:///
        • kasie Re: USG 23.11.04, 11:45
          Dzieki Dori za wsparcie....wniosek wysnul chyba nie na podstawie USG (bo bylo w
          porzadku) ale dlatego ze plamilam i bolal mnie brzuch na dole na srodku (tak na
          wysokosci miednicy).
          Dzisiaj juz nie plamilam ani troszkesmileWiec humor mi sie troche poprawil.
          Wy chyba dziewczyny nie mialyscie tak co?
          Pozdrowionka.!!!
          Gamciaa napisz co i jaksmile Bardzo trzymam kciuki!!
          • dori80 Re: USG 23.11.04, 11:56
            Mialam takie plamienia 2 razy, dwa dni po rzad ok 7-8 tyg...minimalne, ale
            bylo, wtedy tez wypadala mi wizyta u gina. Sprawdzil i wszystko bylo ok. Wiecej
            mi sie to nie zdarzylo. Nie towarzyszyl temu zaden bol

            Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz
            im wierzyć...

            lilypie.com/days/050531/4/26/1/+1"
      • podi11 Re: USG 23.11.04, 10:20
        Gamciaa będę czekała na informacje co i jak. Kasie dbaj o siebie. A lekarz nie
        powiedział ci z jakiego powodu zagrożona? U mnie też nie za wesoło. Tzn z
        dzieciaczkami wszystko w porządku. Słuchaliśmy serduszeksmile) Na USG widzieliśmy
        jednego który machał do nas rączkami aż lekarza rozbawił. Bo ten bobasek akurat
        gdzieś z tyłu i nie można go było znowu znaleźć i nagle jest i macha rączkami
        tak koło główki tak jakby chciał ppowiedzieć: jestem, jestem i wszystko w
        porządku. Drugi spał. Ale nic dziwnego jak tak mamę kopał całą niedzielę i
        poniedziałek to musiał być zmęczony. Tak tak od wczoraj czuję ruchy. Tylko tego
        jednego bo ten drugi z tyłu. W sobotę wieczorem brzuch zrobił mi się taki
        dziwnie wybrzuszony po prawej stronie tuż pod pępkiem. A w niedzielę przy
        śniadanku się zaczęłosmile) Tak mocno kopał mój maluszek że M poczuł. Na początku
        trochę w to nie wierzyłam. Ale ruchy były w tym samym miejscu przez cały dzień
        i jak gin przyłożył aparat do słuchania serduszka w tym miejscu i od razu było
        wyraźnie słychać to rozwiał moje wątpliwości. To moje dzieciątko takie
        rozbrykane!!smile Wracając do USG to gin powiedział że kręgosłupiki ładnie
        trzymają i raczej (zawsze ryzyko istnieje) nie powinno żadnych wad płodu bo
        przy wadach dzieciaczki lerzą tak bezwładnie a nasze mają takie ładne wygięte w
        łuczek kręgosłupy. CUDO!!
        A teraz wam się trochę wyżalę a szczególnie tobie Kasie. Otóż w poniedziałek
        tydzień temu byłam u mojej dentystki na przeglądzie i wszystko było OK tylko
        wskazała na moją 8 nie do końca wyrośniętą i powiedziała że tylko z tym mogą
        być problemy. I zaczęło się! w piątek spuchło midziąsło które częściowo jest na
        zębie. W sobotę wieczorem już wyłam z bólu i bolało mnie nie tylko dziąsło ale
        i zęby wokół i szczęka i gardło nawet. W niedzielę doszła gorączka i trzymała
        do wczoraj. Z bólu już płakałam bo nie chcą się faszerować tabletkami dzielnie
        znosiłam ból. Wczoraj już nie mogłam szczęką ruszyć tak że łyżki do buzi nie
        mogłam włożyć. Podejrzewałam jakieś zapalenie okostnej lub coś w tym stylu ale
        nie mam doświadczenia w tej kwestii więc wybrałam się do dentyski. Ona tylko
        zerknęła i stwierdziła że to utrudnione wyżynanie 8 i mógł się zrobić ropień
        dlatego ból nie ustępuje ale ona nie chce mnie faszerować antybiotykami więc
        wysła mnie na chirurgię szczękową tylko z NFZ i tu się zaczęło. Godzinę
        pesyłali mnie z pokoju do pokoju i na koniec pani powiedziała żeby
        zarejestrować się i wrócić do niej. No więc poszłam do rejestracji i pani
        popatrzyła na to skierowanie gdzie było napisane że boli, że ropień i ciąża i
        popatrzyła w kajet. Wertuje wertuje i mówi: 7 grudnia. Ja mówię że do tego
        czasu to można umrzeć na ból zęba, bo mnie rozbawiła tym terminem. Próbowałam
        jej wytłumaczyć że do tego czasu to samo przejdzie i pomoc mi nie będzie
        potrzebna. Na koniec powiedziałam że pani chirurg powiedziała żeby się
        zarejestrować i przyjśc na górę na co pani w rejestracji podniosła słuchawkę i
        zadzwoniła (ja się oczywiście ucieszyłam bo stwirdziłam że skończyło się moje
        błąkani) nic bardziej mylnego bo pani z góry stwirdziła że nikt u niej nie był.
        Przykro mi bardzo że nie wytrzymałam tego psychicznie i powiedziałam: " Trudno
        poboli i przestanie. Następnym razem zaopatrzę się w koperty to może ktoś raczy
        mi pomóc." Wyszłam i cierpię dalej.
        Chyba was trochę zanudziłam, ale to było pół godziny temu i nie miałam się komu
        wyżalić. Pozdrawiam i życzę duuużo zdrowia wszystkim.
        • kasie Re: USG 23.11.04, 11:41
          Podi!
          Nie czekaj z tym bo to samo nie przejdzie.Moze sie tylko rozprezstrzenic.
          A zrobili Ci chociaz opatrunek? Zeby choc miejscowo leczyc ta infekcje?
          To kazdy dentysta moze zrobic.Plucz sobie tez buzie woda z sola....a jesli
          bedzie tzreba wez antybiotyk ( z serii bezpiecznych dla dzidzi) ale nie
          zostawiaj tego tak dobra?
          Po wyplukaniu przez dentyste i zalozeniu opatrunku powinnas poczuc sie lepiej,
          moze nie bedzie trzeba brac antybiotyku.Opatrunek powinnas miec zrobiony z 2-3
          razy co drugi dzien.
          Powodzienia Podi i nie daj sie zbycsmile
          Fajnie ze dzieciaczki juz kopiasmile
        • dori80 Re: USG 23.11.04, 11:49
          Oj biedna Podi! ale ci wspolczuje, osemki to straszna rzecz! Sluchaj Kasi,
          wybierz sie do innego dentysty moze, bo szkoda zebys tak cierpiala, no i zeby
          infekcja faktycznie sie nie powiekszala!
          pozdrawiam i trzymam kciuki!
        • kasie Do Podi 23.11.04, 11:53
          Jeszcze cosik chcialam napisac apropos zabkasmile
          Jesli tworzy sie ropien...to moga go bezpiecznie naciac( zeby odbarczyc
          infekcje), antybiotyk nie jest konieczny wtedy.
          Wiem ze antybiotyk to jest ostatecznosc...ale nawet jesli bedziesz musiala to
          wez...bo to lepsze niz takie bakterie siejace.
          Jak zawsze pani rejestratorka....krolowa przychodni.Idz do tego chir. do tej
          samej pani doktor z ktora wczesniej rozm. bo ta rejetsrtorka...pewnie z kim
          innym gadala!
          Powodzenia!!!!
          • gamciaa Re: Do Podi 23.11.04, 19:00
            Podi !!! biedaczko!!! ja wiem co to ząb "mądrości" czyli słynna osemka... ja
            mam ich 4 !!! I dodam ze od 15 roku zycia bolały mnie na zmiane!!! Miałam
            spokój juz 4 lata! az w sierpniu... zaraz po dniach płodnych, kiedy myslałam
            ze "moze to juz mała dzidzia we mnie siedzi" zaczał sie atak... Ale ze miałąm
            szczekoscisk... to nic mi nie zrobili... po tyg przestał bolec.. ale
            antybiotyki były... Po tym incydencie, jak juz wiedziałąm ze to nie w tym m-cu
            zostane mamą zrobiłąm sobie RTG zebów i "wybieram sie" do tej pory umówic na
            wizyte do rwania... Ale jakos odwagi nie mam.. podobno maja mi wszystkie
            usunąć..
            Nie bardzo wiem co ci poradzic.. jestes w ciazy... a to juz znacznie komplikuje
            zebiaste sprawy... Ale Kasie ma racje, nie rezygnuj tylko idz do tej chirurg !
            nawet gdzybys koperte miałą wziacsmile))
            Ja miałam płukac szałwią.. i woda utlenioną
            Ale cudownie ze dzieciaczki kopiąsmile) super!! czuje sie jak e-ciociasmile) hihi

            Kasie.. co do plamień,.. podobno sie zdarzaja.. nie trzeba od razu myslec o
            najgorszym... chociaz po moich ostatnich doswiadczeniach to sama juz nie wiem..
            Ale jak lekarz cie uspokoił to dobrze!! Trzeba przeciez kogos słuchac, nie ??
            Dbaj o siebie, odpoczywaj dłuzej i polez sobie w ciagu dnia. To na pewno pomoze!

            A Dori.. nie moge sie powstrzymac zeby nie czytac na forum... a z drugiej
            strony sie dołuje... Ide pojutrze do gina. Mam nadzieje ze odpowie mi na pare
            pytan... A tak w ogole to juz sie nie łudzę ze cos zostało we mnie.. Nastepna
            porazka byłaby zbyt okrutna... wole sie nie nastawiac (pomimo tak
            optymistycznego przykładu!!!) w grudniu nastepne staraniasmile)) juz sie
            pogodziłąm z tym... było ciezko, ale dałam rady. Wiecie co mysle ze kobiety sa
            silne i nie wiadomo skad biora czasem tyle siły wewnetrznajsmile)

            Co do pogody to u mnie w górachsmile)) znaczy w Bielskusmile) znowu popadał sniezek i
            znowu jest białosmile) chociaz cały dzien lałosmile)
            • podi11 :(( 24.11.04, 10:23
              Czesc dziewczynki. Jakaś czarna seria mnie dopadła. Na chirurgię wróciłam a
              właściwie M mnie zmusił ale okazało się że skoro przyjęcia od 8 do 14:30 to nie
              znaczy to co właśnie tam pisze bo przyjmują od 8 do 11 i kolejna władza
              przychodni pani sprzątaczka nawrzeszczała na mnie że co ja tu chodzę i depczę
              jej jak lekarze od godziny nie przyjmyją. Bez komentarza. Na szczęcie ustąpiła
              wczoraj gorączka i ten ból non stop. I pozostał tylko szczękościsk. Tak Gamciaa
              mnie to też spotrało nawet kanapki ugryźć nie mogłam. Zadzwoniłam do mojej
              dentystki i powiedziała że skoro ustępuje to żeby się już nie denerwować i tam
              nie jeździć a jak wrócą bóle to ona już ze mną pójdzie na tą chirurgię. Dziś z
              ząbkiem już zdecydowanie lepiej i normalnie jem. Ale... spotkało mnie coś o
              wiele gorszego. Rano jak wstałam do pracy doszłam tylko do łazienki i już nie
              bardzo mogłam wrócić tak mnie brzuch rozbolał. Leżę i nawet na bok się nie mogę
              przekręcić. To już większe zagrożenie dla moich maluszków i strasznie się
              martwię.
              Gamciaa na samym początku starań czyli w pierwszym cyklu też miałam podobną
              sytuację tyle że robiłam test chyba wcześniej i nic nie pokazał a potem
              krwawienie trwało 14 dni. Nie bardzo chciałam uwierzyć wtedy że właśnie byłam w
              ciąży ale czytałam informacje i do takiego wnosku doszłam. Ale już w następnym
              cyklu w nagrodę dostałam dwie fasolkismile) Dlatego nie martw się jeśli nie udało
              się tym razem to napewno uda się innym, bo tak jak pisała Eva wtedy (również
              miała taką sytuację) to że raz się udało to znaczy że jesteście płodni a na
              donoszenie są różne sposoby. Dlatego teraz sprawdź ale nie traktuj tego jak
              porażki. Nie poddawaj się i walcz.
              Kasiu dziękuję za rady i widzę że dobry z ciebie specjalista. Aż żal że polska
              służba zdrowia traci takich ludzi.
              • dori80 Re: :(( 24.11.04, 11:39
                Podi co z Toba?!?! jak sie teraz czujesz?!?!?
                • podi11 Re: :(( 24.11.04, 14:47
                  Jadę do szpitala i jak wrócę to dam znać. To podobno wyrostek.sad((((((
                  • kasie Re: :(( 24.11.04, 20:31
                    Podi trzymaj sie!!!Bardzo bardzo trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrzesmile
                    • gamciaa Re: :(( 24.11.04, 21:14
                      Podi!! jak to wyrostek ????? co się dzieje ?? trzymaj sie!!
                  • dori80 Re: :(( 25.11.04, 10:57
                    Podi jak tylko bedziesz mogla to daj znac co z Toba!!! strasznie sie martwimy!
            • kasie Hej Gamciaa... 26.11.04, 21:18

              Bylas u lekarza? Co powiedzial?
              Od Podi nadal cisza...
              • podi11 Re: Hej Gamciaa... 27.11.04, 12:25
                Już wróciłam. To nie był wyrostek. W środę najpierw poinormowałam mojego fin o
                bólu brzucha. Jak zadzwoniłam to kazał od razu przyjeżdzać, więc pojechałam.
                Zbadał mnie zrobił jedno USG później drugie na lepszym sprzęcie i mówi że nie
                widzi żadnych problemów z ciążą, ale co go martwi to to że bóle wskazują na
                wyrostek. Wypisał skierowanie na konsultację chirurgiczną i wysłał do szpitala.
                No i pojechałam. Tam chirurg po pierwszym badaniu stwierdził że to nie wyrostek
                i kazał mi podać kroplówkę rozkurczową. Nie pomogła więc zostawili mnie na
                chirurgii na obserwację. W czwartek rano dostałam antybiotyk i po 3 godzinach
                wszystko przeszło dlatego dziś jestem w domu ale co to było..kto to wie, jak
                nawet lekarze nie wiedzą.
                • kasie Oj dobrze Podi ze juz w domku 27.11.04, 20:41
                  Ale dobrze Podi ze juz w domku jestes...i czujesz sie dobrze.
                  Bardzo sie ciesze!!!To rzeczywiscie zagadka....ciekawe co to bylo!
                  Odpoczywaj sobie i dbaj o Twoja zaloge w brzuchusmile
                  Gorace pozdrowionkasmile
                  • gamciaa Re: Oj dobrze Podi ze juz w domku 28.11.04, 12:43
                    Podi!!! jak to dobrze ze jestes cała i zdrowa!!smile)) i ze z załogą wszystko w
                    porządkusmile) miejmy nadzieję z te dziwne bole juz nie wrócą!!! a teraz
                    odpoczywaj!
                    Co do mnie to gin stwierdził ze to było poronienie. Wykluczył ciąże
                    pozamaciczną. Zrobił mi badanie na krzesełku i USG dopochwowe. Nic tam nie
                    znalazł... Resztki mojego ukochanego kosmity wypłynęly.. Szczęśliwie w tym
                    nieszczesciu rzekł, ze nie było to tydzien później bo bez łyżeczkowania by sie
                    nie obyło.. W kazdym razie dostałam Luteinę (przez 5 dni). I powiedział ze w
                    zasadzie powinnismy sobie zrobic troche przerwy od staran, nie przejmowac sie,
                    nie podchodzic zbyt emocjonalnie do liczenia dni, spokój spokój spokój... Ale,
                    powiedział ze z medycznego pkt widzenia zdarzaja sie cuda, i on całkowicie nie
                    skresla grudnia jako miesiąca który mozna spisac na stratysmile)))
                    Tak ze "tabula raza" (czy jak to sie piszesmile)) otwieram nowy rozdział i kolejne
                    próby smile))
                    MIłego weekendu i tzrymajcie sie w zdrowiu!!!!
                    • gamciaa Re: Oj dobrze Podi ze juz w domku 28.11.04, 12:55
                      aaaa.... i nie spytałam
                      jak tam ząb Podi, plamienia Kasie??? skonczyły sie ??
                      Dori jak tam dzidzia??
                      • dori80 ! 28.11.04, 16:02
                        Hej, witam Was,
                        Podi ciesze sie ze dobrze sie skonczylosmile)oby teraz do konca bylo juz bez
                        problemow! trzymam za Was bardzo mocno kciuki!!smilei sle cieplutkie usciski i
                        buziaki!!!!
                        Gamcia, no wiec jednak..ale coz, widocznie tak mialo byc wiec sie nie przejmuj,
                        wyluzuj i cieszcie sie sobasmilemam nadzieje ze na swieta bedzie cudowny
                        prezenciksmile
                        Kasie daj znac jak u Ciebie? co z plamieniami, mdlosciami i jak twoje
                        samopoczucie???
                        U mnie ok, 14 tydz. czekam z niecierplwoscia na ruchysmilePodi bez problemu
                        rozpoznalas ze to wlasnie to? pewnie przy blizniakach jest inaczej ale
                        zastanawiam sie czy ja tego nie pomyle z czyms innymsmile
                        W piatek kolezanka pozyczyla mi ksiazke CIAZA I POROD, probuje zglebic moja
                        wiedzesmile
                        Podi mam pytanko-jak czesto chodzisz do gina? bo lekarz chce sie ze mna
                        spotykac co 3 tyg..no i co 3 tyg faktycznie musze chodzićuncertain
                        tyle ode mnie, pozdrawiam Was wszystkie bardzo goraco i sciskamsmile))
                        • kasie Re: ! 29.11.04, 09:22
                          Czesc Dzieczyny!
                          Gamcia...pewnie fasolka zrobi Wam niespodzianke i zamieszka w Twoim
                          brzuszku...wtedy kiedy nie bedziecie sie tego spodziewacsmileAha...tylko nie
                          zapomnij napisac listu do Sw. Mikolaja...z odpowiednim zyczeniemsmile
                          Dori ja tak czytalam ze z blizniakami ruchy czuje sie wczesniej,wiec pewnie
                          pozniej troszke je poczujesz niz Podi, ale to bedzie super moment co?
                          Ja czuje sie dobrze...plamienia trwaly ogolnie 3 dni, bol 4.
                          Juz myslalam ze mdlosci mam za soba...ale nic bardziej mylnego...w piatek
                          poszlismy z M na kolacje (juz gwiazdkowa) z moja zaloga z pracy i wszysyc sie
                          objadali i opijali.A ja zjadalm z calego pysznego dania ktore zamowilam...2
                          marchewki i jednego suchego ziemniaka.Popilam to 2 litarmi wody chyba.
                          A caly weekend przelezalam niezywa...i tak mi bylo niedobrze ze hej!
                          Prawie nic nie jadlam...Oj biedny ten moj M...bo sie naglowil co mi ugotowacsmile
                          W srode ide znowu do lekarza...na kontrole i USG..i mam nadzieje ze doktorek
                          bedzie mial dla mnie kilka milych sloweksmile
                          Chce go sie tez zapytac o wit. bo oprocz kwasu foliowego nic nie biore...a jak
                          tak nieciekawie czasem jem to chyba powinnam cos brac.
                          A Wy dziewczyny bierzecie wit?
                          Pozdrowionka...i milego dzionkasmile
                          fajnie by bylo...gdyby Evka i Kawka...sie tu tez pokazaly nie?




                          src="lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
                          border="0" /></a>
                          • dori80 witaminy 29.11.04, 10:13
                            Hej, masz racje ,milo by bylo, gdyby dziewczyny daly znac co u nich,w
                            szczegolnosci Eva, bo udzielajaca sie Kawke mozna znalezc na innych forachsmile

                            Co do witamin-tak regularnie zaczelam brac ok 11 tyg , wczesniej bralam tak ze
                            2 razy w tyg ze wzgledu na wymioty i mdlosci przez ktore moja dieta byla bardzo
                            uboga a wyniki na granicy normy. Kwas biore caly czas, mam go tez w witaminach.
                            Mnie czeka wizyta 9 grudnia, a wiec 2 tyg, mam nadzieje ze waga troche sie
                            ruszylasmile
                            • eva5 Re: witaminy 29.11.04, 11:53
                              witam, na bierzaco sledze wasze wypowiedzi lecz sama nic nie pisze bo jakos mi
                              smutno , z mojej fasolki nici, jakos co miesiac dostaje @ wiec nic nie pisze bo
                              i niby po co? pozdrawiam was serdeczniesmile
                              • kasie Re: witaminy 29.11.04, 12:04
                                Evka! Fajnie ze sie odezwalassmile
                                Masz super suwaczka z prezencikiem i prezencik sie pojawi!
                                A pisac jest po co...bo ciekawi jestesmy co u Ciebie slychacsmile
                                Jak tam dziewczyny balowaliscie gdzies na Adrzejkach?
                                Tu nikt o Andrzejkach nikt nie slyszal...ale dla nas to dzien dosc
                                sentymentalny..bo poznalam sie z moim M w ten dzien, na imprezie.
                                Teraz sie ciagle sprzeczamy..kto kogo wtedy "podrywal"smile
                            • kawka74 Re: witaminy 29.11.04, 13:08
                              a co ja mam pisać, jak mi do fasolki jeszcze daleko? 28 dc, ciągle czekam na @.
                              Może w tym miesiącu do was dołączę, a moze nie... buziaczki smile)
                              • gamciaa juz grudzień !! 01.12.04, 16:44
                                Witajcie w grudniu!!!!
                                Ale ten czas leci... oj jojoj.....
                                W każdym razie Swięta bliskosmile) ja juz jestem nakręconasmile)) wpadłąm w szał
                                aniołków choineczek babeczek i tych wszystkich minutkich rzeczysmile))))
                                Na razie tak o dziwo wystopowalismy i jest oksmile) M jest teraz w domciu az do
                                niedzieli rano więc muszę sie nim nacieszycsmile) potem znowu na tydzien
                                wyjezdza..sad(( ale mam nadzieje ze juz ostatni raz w tym roku!!!!
                                Kasie.. co do listu do Sw.Mikołaja.. to on juz tam leży na tej stercie od
                                dzieciaków z całego swiatasmile)) boje sie ze juz został przywalony...smile))
                                Qurcze,.. ale miałas udana kolacje.. a tu tak mozna sie było smakołyczków
                                najeść.. ale odbijesz sobie w Świętasmile)
                                Dori zraz cie mały kosmita bedzie kopałsmile) az bedziesz miałą dosc tych
                                siniaczkówsmile) pewnie przed Swiętami sie odezwie i da ci kuksańca na powitanie
                                mamcismile)
                                Eve i Kawke to wywołałyscie z lasusmile) hi hi ale to dobrze ze są i czuwająsmile) w
                                razie czego wiemy ze gdzies tam sąsmile) pozdrawiam dziewczynysmile) mam nadzieje ze
                                sie przyłączymy do grona szczęśsliwych "brzuszkowatych"
                                Aaaa a Kasi jak tam po romantycznych Andrzejkach?? smile)
                                • gamciaa Re: juz grudzień !! 01.12.04, 16:47
                                  aa Podi, unormowało się u ciebie ze zdrówkiem??
                                • kasie Re: juz grudzień !! 02.12.04, 08:01
                                  Czesc dziewczyny!
                                  Gamciaa...Andzrejki romantycznenei byly, bo mdlosci ciag dalszy.
                                  Do tego doktorek powiedzial...ze zero prztulania przez to ze to plamienie
                                  mialam.I powiedzial ze M mnie moze tylko po raczkach calowacsmile
                                  Widzialam wczoraj dzidzie znowu na USG, wszystko w porzadku, rosnie, ma 1,7 cm
                                  i 8tyg.i 2 dni.
                                  Oj dziewczyny dzisiejszy dzien to porazka.Przyjechali do nas nasi goscie ze
                                  Stanow (nasi najlepsi przyjaciele) i tak sie nie moglam doczekac az przyjada
                                  zeby spedzic z nimi czas, pokzac im nasza okolice. A tu cholerka mldosci takie
                                  ze hej, zmusilam sie zeby pojechac z nimi na mala wycieczke ale jedyne co udalo
                                  mi sie zrobic to wysiasc na miejscu z samochodu i zwymiotowac. Po czym niezywa
                                  polozylam sie z powrotem do samochodu a oni z moim M poszli na ta wycieczke
                                  sami.
                                  Teraz jem suchy chleb...a oni poszli na kolacyjke. MOj M nie chcial isc ale
                                  byloby mi bardzo smutno ze wszystkie nasze plany na nic.
                                  Mezulek powiedzial ze jak sie maly (bo jest pewien ze to bedzie chlopiec hehe!),
                                  to mu da szkole ze mamusie tak od poczatku meczylsmile
                                  Kazyd dzien trzeba jakos przetrwac i byle do 12 tyg? Tak dziewczyny? Pocieszcie
                                  mnie ze to minie...wtedysmile
                                  Ale Wam zazdroszcze tej swyatecznej atmosfery w Polsce.
                                  Tu zaczyna sie lato. Ludzie na swieta chyba tylko grille robia, bo twierdza ze
                                  za cieplo na wydziwiane kolacje. A my z M chyba w tym roku bedziemy udawac ze
                                  nie ma swiat,bo o takiej porze roku...ciezko to sobie wyobrazicsmile
                                  Pozdrowionka dziewczyny!
                                  I czekamy na wiesci o nowych fasolkachsmileA Sw. Mikolaj wszystkie listy czytasmile
                                  • podi11 Re: juz grudzień !! 02.12.04, 11:05
                                    Kasiu jak opisujesz coś o miejscu w którym jesteś to aż mnie ściska tak bym tam
                                    pojechała. Ja taki trochę wędrowniczek jestem bo europę zjeździłam dookoła i
                                    dwa razy w Stanach (też jeździliśmy i zwiedzaliśmy, ale niestety nie
                                    dojechaliśmy do Grand Canion sad. Z tymi mdłościami to faktycznie przechlapane.
                                    Mój gin poradził żeby zanim się wstanie z łóżka przegryźć coś nawet owoc, ale u
                                    mnie pomagała tylko kanapka. Coś co zawierało płyn tylko pogarszało sprawę.
                                    Przy większych mdłościach zalecił aviomarin(nie wiem jak się to pisze bo ja nie
                                    używałam). Mdłości przeszły już ok 10 tyg. Później wracały ale już tak na
                                    krótko i nie były tak męczące. Niestety wśród znajomych mam i zły przykład.
                                    Koleżanka wymiotowała min. raz dziennie do samego końca ciąży sad Ale to się
                                    zdarza bardzo żadko. Ja teraz walczę z inną dolegliwością ciążową - zgagą. Od
                                    tygonia codziennie wieczorami. Poza tym u mnie już się wszystko unormowało.
                                    Żadnych bóli. Wczoraj pobiegłam sobie na wizytę do gina bo ze szpitala dostałam
                                    receptę i nie chciałam się faszerować lekami bez uzgodnienia z ginem. Wszystko
                                    było w porządku. Gin zapytał czy czuję ruchy, a ja powiedziałam że czułam ale
                                    od szpitala nic i że widocznie się przekręciły dzieciaczki. A gin na to że
                                    zrobimy USG. I zrobił. Ale cudny widoksmile Jeden pomachał do nas rączką a potem
                                    ssał paluszka. A drugi (dzidzuś, bobasek itp nie chłopczyk bo tego jeszcze nie
                                    wiemy, gdyż nie za bardzo chcą pokazać płeć)tak fikał odpychał się nóżkami i
                                    skakał że gin nie mógł zaznaczyć serduszka żeby sprawdzić jak bije. No ale
                                    wreszcie się udalo, bo na chwilkę się uspokoił. Przez tą chwilkę gin zobaczył i
                                    pokazał mi żołądek dzieciaczka i jak sobie łyka płyny. Mówię wam jakie to
                                    urocze, że chciałam już przytulić moje maleństwa. Za dwa tygodnie będę miała
                                    USG połówkowe i z tego co gin powiedział to trwa ono od 30-40 min. Tyle
                                    patrzenia na moje urocze słoneczkasmile))) Kasiu chociażby dla tych chwil warto
                                    przetrwać mdłości. Ja o mdłościach już nie pamiętam a za to ile radości z paru
                                    minut patrzenia. Dziewczynom którym się jeszcze nie udało z całego serca życzę
                                    mdłości na gwiazdkę bo to oznacza że szybciej będą oglądały swoje maleńswa na
                                    USG. Także kochane moje najbliży termin to według prawidłowości naszego forum
                                    to 4 tyg 2 dni ciązy czyli któraś właśnie powinna zobaczyć 2 kreseczki. Czekam
                                    na wieści.
                                    • kasie Mikolaj:) 06.12.04, 11:19
                                      Czesc dziewczyny...nowy tydzien, poniedzialek ...no i Mikolajsmile
                                      Przyszedl do Was?
                                      Ja chyba bylam niegrzeczna...bo zupelnie zapomnial. Moze powinnismy mu wyslac
                                      nasz nowy adres?
                                      Jak samopoczucie przyszlych mamusiek?
                                      Widzialyscie Evkii innych dziewczyn list do Sw. Mikolaja? Nie no teraz to juz
                                      na pewno przeczyta i spelni! Nie ma innego wyjsciasmile
                                      Podi, co do podrozy to nic straconego, wszystko przed WamismileA gydbyscie sie
                                      kiedys wybierali w te rejony...to my serdecznie zapraszamy!!!
                                      Po Stanach rzeczywisice podrozowalo sie super,czasem tez zaluje ze jeszcze tam
                                      do tylu miejsc nie dotarlam, ale zawsze sobie powtarzam....ze to dobry znak bo
                                      to znaczy ze jeszcze tam wrocimy zeby reszte zobaczyc.
                                      Mi sie marzy zobaczyc sekwoje w Kalifornii i jeszcze pare Parkow Narodowych na
                                      zachodzie.
                                      Tu na razie jeszcze nie udalo nam sie rozkrecic z podrozami.
                                      • podi11 Re: Mikolaj:) 07.12.04, 09:50
                                        Mam nadzieję, że w tym roku Mikołaj będzie pamiętał o Ewie i nie tylko.
                                        Kasiu ty lepiej nie kuś zaproszeniami bo ja czasami mam szalone pomysły i
                                        jestem w stanie na prawdę cię odwiedzić. Co prawda okoliczności trochę nie
                                        sprzyjają, ale kto wie. Narazie kombinuję co tu zrobić żeby pojechać na Węgry
                                        do M siostry. Jak tylko gin pozwoli to pojadę.
                              • lenka30a Re: witaminy 08.12.04, 16:06
                                witajcie, ja również staram się o dzidziusia, pierwszy miesiąc, własnie kończą
                                mi się dni płodne, ciekawe czy coś "zmajstrowalismy" z moim mężem. Mam 23 lata,
                                nigdy nie brałam żadnych anty, zabezpieczalismy sie tylko prezerwatywami,
                                ciekawa jestem co z tego bedzie. Bardzo bym chciała miec dziecko, bardzo
                                bardzosmilesmile
    • dori80 pytanie do podi 06.12.04, 21:37
      Hej
      Podi, mam pytanie! od wczoraj czuje taki dziwny bol, nie jest silny ale jednak,
      w okolicach pachwin. Nie wiem czy to cos normalnego czy nie? mialas cos
      takiego? daj znac i przy okazji jak zdrowko? i co u reszty dziewczyn?
      Moja sylwetka zaczela sie zmieniac mimo ze brzucha nadal nie widac...taka jakas
      workowata jestem, bez talii i ogolnie jakos sie sobie nie podobamsad
      • podi11 Re: pytanie do podi 07.12.04, 09:35
        Dori ja proponuję wziąć no-spę, bo tak mi powiedział gin. Że mogą się zdarzyć
        różne bóle ale nie wszystkie są szkodliwe. Jak no-spa nie pomoże to radzę iść
        do lekarza. Ja wzięłam dwie tabletki i jak po drugiej nie przeszło to
        zadzwonilam do gina. Tyle że u mnie ból był na tyle silny że nie mogłam się
        ruszać. Więcej bóli takich długich nie miałam. Oczywiście pojedyńcze i chwilowe
        zdarzają się dość często,tym bardziej że brzuszek coraz większysmile Mam już swoją
        piłeczkęsmile W ciągu tego tygodnia tak mi brzuszek urósł, że mam już 86 w pasie a
        miałam 67 i z dnia na dzień coraz większy. Wreszcie jestem zadowolona z tego
        jak wyglądam. Tak się martwiłam przed że będę potworem. Obserwując moją rodzinę
        to miałam duże szanse. Z zazdrością patrzyłam na moje koleżanki którym poprostu
        wyskakiwał brzuszek i myślam jak one pięknie wyglądają w ciązy. A teraz mi też
        wyskoczył tylko brzuszek i M mówi że jakoś tak ładniej wyglądamsmileAle na
        początku jak brzuszek był malutki a proporcje się zmieniły też wyglądałam jak
        pokraka.
        • dori80 Re: pytanie do podi 07.12.04, 13:54
          Dzieki Podismile dzis rano bylo juz ok, wczoraj sie troche porozciagalam, moze
          jakos to zadzialalo. Wczoraj poszperalam na forum i to podobno od
          rozciagajacych sie wiezadel. Porozmawiam z lekarzem w czwartek. Moze w zwiazku
          z tym zaczne nabierac ladniejszych ksztaltow? pocieszylas mnie troche, bo ja
          wygladam nijak w tej chwili, moze jak pokaze sie brzuszek to bede wygladac jako
          takosmileno i zaczal sie magiczny 16 tydzien, bardzo mnie ciekawi kiedy poczuje
          ruchy, pewnie za miesiac albo i dluzejbig_grinDDD
          Podi powiedz mi jeszcze-czy bez bledu zorientowalas sie ze to to?
          • podi11 Re: pytanie do podi 07.12.04, 14:19
            Miałam ogromne wątpliwości czy to dzieci czy może co innego. Upewniłam się gdy
            następnego dnia na USG dziciątko ( to bardziej wiercące) było dokładnie w tym
            miejscu gdzie poczułam pierwsze kopniaczki, które bardziej określiłabym jak
            łaskotanie, takie od środka. Tyle że teraz moje wiercipięty zmieniły miejsca i
            nie czujęsad Ale już w sobotę USG połówkowe i 30-40 minut patrzenia na moich
            rozrabiaków. Trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze, bo mimo że cieszę na
            myśl o patrzeniu to strasznie boję się usłyszeć jakieś złe wiadomości.
            • dori80 Re: pytanie do podi 07.12.04, 14:29
              Nie martw sie, wszystko bedzie dobrzesmile ja tez mam obawy przed kazdym badaniem,
              w szczegolnosci przed USG, ale to chyba normalne, bo ktora mama by sie nie
              martwila? USG polowkowe to jakie? i kiedy sie je wykonuje? i czy chcecie znac
              plec dzieci?smile)))
              • podi11 Re: pytanie do podi 07.12.04, 14:49
                USG połówkowe to USG w połowie ciąży robione miedzy 20 a 22 tygodniem ciąży.
                Robią wtedy dokładne pomiary dziecka. Na tym USG wykrywane są wady płodu lub
                jakieś inne nieprawidłowości, np. u bliźniaków czy nie ma systemu podkradania
                czyli czy jeden smyk nie żyje kosztem drugiego. A o tym jak ważne jest to USG
                przekonała się moja znajoma u której gdyby na tym badaniu wykryto wadę (chyba
                małowodzie) to można było leczyć w trakcie ciąży a ponieważ żle trafiła i tej
                wady nie wykryto to dziecko trafiło na stół operacyjny tuż po urodzeniu, przy
                czym poród był wywoływany w 8 miesiącu bo właśnie wtedy lekarz połapał się że
                coś jest nie tak. Dlatego zamierzam wybrać się na to USG do dwóch lekarzy.
                • kasie Re: pytanie do podi 08.12.04, 08:57
                  Czesc Dziewczyny!
                  Podi trzymam kciuki...ale bedzie wszystko dobrze na USGsmile
                  A tak przy okazji,to czekam na zdjecie mamy z brzuszkiem...bo pisalas ze jak
                  bedzie brzuszek...to bedzie zdjecie hehe!
                  A ja powaznie zapraszam...was dziewczyny! My tu bardzo cierpimy na brak
                  znajomychsmile
                  Jejku dziewczyny dzis dzien bez mdlosci, wiec swietujesmile
                  Aha mam jeszcze jedno pytanie, czy w ciazy mozna farbowac wlosy???
                  Chcialam rozprawic sie z moimi odrostami bo wygladam juz jak sierotka, ale nie
                  jestem pewna.
                  • podi11 Re: pytanie do podi 08.12.04, 10:10
                    Kasiu podobno włosy można farbować i nie przeciw temu żadnych przeciwwskazań.
                    Moja koleżanka też miała taki problem i teraz farbuje, więc chyba można. Wydaje
                    mi się że jedyne co mogłoby zaszkodzić to utlenianie włosów jakimiś mocnymi
                    specyfikami. Ale teraz jest tyle farb do włosów bez amoniaku, że bez problebu
                    można ufarbować włoski i nie martwić się że dzidzia to oddczuje. Mnie fryzjerka
                    też namawiała na ufarbowanie, ale ja mam dość. Jakieś trzy lata temu miałam
                    włosy b.długie, takie do pośladków, gęste i wszyscy mi mówili że takie ładne.
                    Ale ja chciałam odmiany. Bałam się obciąć bo nigdy nie miałam krótkich. Więc
                    zrobiłam sobie pasemka. Takie ładne z trzech kolorów. Cudo. Taka byłam
                    zadowolona. Krótko. Ponieważ jednym z kolorów był blond, miałam utlenione część
                    włosów. Ta część była tak sucha i zniszczona że plątała się z resztą tak że
                    rozczesywanie zajmowało jakieś 2-3 godziny!!! Dodając do tego 10 min mycia+ 30
                    min suszenia... przestałam się czesać. Tzn.czesałam górę i z reszty robiłam
                    koka. Taki stan rzeczy trwał do ślubu a zaraz po ścięłam i... tak mi dobrze.
                    Nawet codzienne mycie i modelowanie to przyjemność. A nauczona przykrym
                    doświadczeniem jak mam ochotę na zmianę to obcinam a nigdy nie farbuję.
                    Znowu napisałam wam całą powieść. Mam nadzieję, że nie zanudzam bo ja mogłabym
                    jeszcze pisać i pisać, tylko czy ktoś ma ochotę czytać takie długie
                    posty?
            • dori80 Re: pytanie do podi 08.12.04, 13:09
              podi a chcecie wczesniej poznac plec dzieci?
              • podi11 Re: pytanie do podi 08.12.04, 13:51
                Bardzo chcemy poznać płeć. Kiedyś myślałam że nie będę chciała ale jak jestem w
                tej sytuacji to nie mogę się doczekać kiedy wreszcie widać. Może w sobotę? A wy
                chcecie znać?
                • dori80 Re: pytanie do podi 08.12.04, 14:06
                  hehehesmile)) ja tez kiedys myslalam ze bede chciala miec niespodzianke i dziwilam
                  sie znajomym ktorzy chcieli znac plec...a teraz..sama chce znacsmile moj M takzesmile
                  czytalam kiedys ze mimo to zdarzaja sie jednak pomylki na zasadzie-lekarz na 2
                  usg potwierdzal np dziewczynke a rodzil sie chlopiecsmilejestesmy jednak bardzo
                  ciekawismile mysleliscie juz nad imionami? smile
                  • podi11 Re: pytanie do podi 08.12.04, 14:20
                    Myśleliśmy i nad imionami. Ale jak normalnie dogadujemy się bez słów to kwestia
                    imion...ciągle nie rozwiązana. Jak miało być jedno do porozumienia doszliśmy
                    przy Dawidzie i Klaudii, ale jak się okazało, że jeszcze jedno to problem nie
                    rozwiązany do tej pory. Ja bardzo chciałbym dać córeczce na imię Blanka, na co
                    M krzywi się okropnie. Więc najprawdopodobniej będzie w drugim zestawie imion
                    Julia i Jakub bo w niczym bardziej oryginalnym nie możemy się dogadać.
                    • podi11 Re: pytanie do podi 08.12.04, 14:23
                      A z tymi pomyłkami to faktycznie zdarzają się i to dość poważne. Moi znajomi
                      przez kilka miesięcy byli pewni że będą mieli syna. Kilka razy robione USG.
                      Chłopak 100%. 2 tyg. przed porodem coś mu nagle odpadło i urodziła się
                      dziewczynka.
    • lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:10
      hej witajcie!!! ja również staram się z mężem o dziecko, mam 23 lata, dwa m-ce
      po slubie, pierwszy m-c starań
      własnie mam dni płodne, ciekawe czy cos wyjdzie,
      mam zaczekać z testami do czasu ewentualnej miesiączki???
      Renia
      • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:30
        Witajsmilez testem najlepiej poczekac do terminu miesiaczki, chociaz czasem
        pozytywny moze wyjsc kilka dni pozniej.
    • lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:21
      Czy rzeczywiście lepiej kochać sie, nie częściej niż co drugi dzień?
      Przesledziłam ten wątek od samego początku, czyli od lipca, no i musze
      powiedziedzieć, że wiele się zmieniło, tylko gdzie podziała się kawka?
      Tak w ogóle to gratuluję dziewczynom, którym udało się zajść w ciążę, życzę
      dużo zdrowia dla Was i dla Waszych dzieciątek
      • lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:23
        Odezwijcie się!!!
        Najwyżej przeczytam jutro, bo tylko w pracy mam internet.
        Pozdrawiam
        • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:37
          PO pierwsze-gratuluje wytrwalosci w czytaniu tego dluuugiego watkusmile co do
          staran-to bywa roznie, mnie jeden lekarz powiedzial zeby po @ kochac sie tylko
          raz a potem dopiero przed owulacja i w czasie, my jednak nie stosowalismy sie
          do tego. Tak w ogole to wszystko zalezy chyba od tego ile sie staracie. Skoro
          to 1 cykl to mozecie probowac najpierw co drugi dzien , a jesli sie nie
          powiedzie to sprobujcie przed owulacja dopiero. No i wazne chyba zeby nie
          chciec za mocnosmile wiele dziewczyn na forum pisalo ze jak za mocno sie chce to
          nic nie wychodzismile postawcie wiec na luz i cieszcie sie sobasmile pozdrawiamsmile
    • lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:49
      Dzięki, tak naprawde to na razie tylko ja mam obsesję(prawie), albo przesadzam,
      duzo czytam o ciąży i dziecku i oczywiście wszędzie widzę kobiety w ciąży
      nigdy nie brałam tabletek anty, lekarz powiedział ze spokojnie mozemy zacząć
      się starać, że jestem zdrowa,
      na razie mam wrażenie, że mi brzuszek wzdeło, nie wiem co to znaczy, poza tym
      mam takie dziwne pobolewania w brzuszku
      piersi mnie nie bolą, choć troszkę obrzmiałe są
      no nic poczekamy zobaczymy, nie będe sie stresowaćsmile
      Cieszę się ze Wam się udało.
      • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 18:12
        czesc dziewczyny...
        mam znowu problem... to juz 4 tydzien jak mam plamienia... zresztą przeciez
        lekarz to nazwał poronieniem, dał mi ta Luteinę i miałam tylko pare
        dni "pobrudzic". A tu 2 tyg minely odkad przestałam brac ten lek a plamie
        dalej... Poszłam dzis do gina (ale innego, bo do tamtego nie mogłam sie dostac-
        zapisy na 2005), opowiedziałam wszystko.. Lekarka sie przeraziła i powiedziała
        ze zakazenia moge dostac i ze mam koniecznie isc na USG (u niej nie ma!!!!) i
        prawdopodobnie bedzie łyzeczkowanie.... Tak sie boje.. jestem przerazona... M
        znowu pojechał na delegacje, znowu zostałam samasad(((
        Nie wiem co robic.. czy spróbowac jutro jeszcze raz okupowac tego pierwszego
        gina??? czy isc gdzies indziej na to USG i dobijac sie, prosic, zebrac zeby mi
        zrobili (nie wspominam o zwalnianiu sie z pracy na godzine...- u mnie to
        problem) czy co robic...?????
        Sorry ze tak smutno, alee myslałam ze to juz koniec, ten etap zamkniety i
        mozemy działąc dalej....a tu jakies przeszkody....
        Pozdrawiam was i ciesze sie ze u was wszysko ok
        • eva5 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 21:30
          gamci i to biegiem na usg, ja jak mialam samoporonienie to plamilam 5 dni a
          potem noramlna @ wylecialy skrzepy fasolka i koniec
          tam pewnie cos zlego sie dzieje, szybko na usg
          • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 22:18
            Ja też tk jak Eva myślę że powinnaś szybko pójść na USG. I nie przepraszaj bo
            po to tu jesteśmy żeby się przede wszystkim wzajemnie wspierać. Nie martw się
            bo na pewno wszystko się wyjaśni i będzie dobrze najważniejsze żeby przygotować
            zdrowe gniazdko dla fasolki.
            • podi11 Do Evy 08.12.04, 22:22
              Dobrze że do nas zaglądasz i jeszcze lepiej że nareszcie się odezwałaś. Nie
              wywoływana. Tak sobie ostatnio o tobie myślałam. Jak twój piesek? A teścik to
              chyba będzie pod choinkę robiony. Już sobie wyobrażam jak twój M wyciągnie spod
              choinki taki malutki prezencik, ale jaki wielki....
              Odzywaj się częściej.
              • eva5 Re: Do Evy 08.12.04, 22:45
                dobrze ze mam tego psiaka co prawda psota to on jest ale jaka cudownasmileco do @
                to czuje ze powoli sie zbilzasad
    • dori80 Gamcia 09.12.04, 10:06
      Gamcia, dziewczyny maja racje, rowniez tak uwazam-idz na USG zeby sprawdzili co
      sie dzieje, im szybciej pojdziesz tym szybciej wszystko dobrze sie skonczy!
      trzymam kciuki!
      ide dzis do gina na kontrole, ale dopiero pod wieczor prawie, w ogole nie chce
      mi sie tam dzis iscsad
      • dori80 i znow do Podi:))) 09.12.04, 10:14
        Podi, kochana, Ty juz jestes na polmetku w sumie!!!ale czas szybciutko
        plyniesmile)) jak zaczelam chodzic do nowego gina to mi powiedzial na poczatku-
        prosze nie myslec ze 9 miesiecy to dlugo-minie szybciej niz pani myslismile
    • lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.12.04, 10:25
      Witajcie!
      Życzę Wam miłego dnia.
      Trzeba się brać do pracy, więc znikam.
      Dziewczyny, które jeszcze się starają o dzidzię, napiszcie jak Wam idzie?
      Ja teraz będę czekać do 22 grudnia na @, bo chyba tego dnia powinna przyjść.
      Nie będę się już stresować. Po prostu poczekam. smilesmilesmilesmile
      • gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.12.04, 19:13
        na początk kaka konkluza.... dlaczego człowiek (PACJENT) musi sam się edukować
        w dziedzinie "medynyna"??? dlaczego jak nie czytam podobnych przypadków jak
        moje, nie czytam książek to zginę u lekarza??? który zazwyczaj nie informuje
        mnie o całej "prawdzie" lub co gorsza ZGADUJE co mi jest i eksperymentuje na
        mnie??
        Dopiero teraz znalazłam lekarza (z polecenia od kolezanki z pracy-to jej dobry
        kumpel), który mnie potraktował jak należy, wyjaśnił co mnie trapiło (mam
        nadzieje ze to nie tylko dlatego ze jest kolega mojej kolezankismile))
        Wierze w niego!!!!
        I jest na Fundusz smile))
        Do rzeczy!!!: zbadał mnie i na krzesełku i USG dopochwowe. I nic tam nie mam!!!
        NIC!!! alleluja!!! nie trzeba zadnego czyszczenia!!! Tą babe-gina co wczoraj
        byłam to bym udusiła. Tak mnie wystraszyła o tych infekcjach, ze przepłakałam
        całą noc!! przerazona ze cos niedobrego sie dzieje ze mna.
        I wreszcie wysłał na betaHCG (czyli to co czytałąm od innych dziewczyn!
        podstawowa rzecz, azeby niezaprzeczalnie, ostatecznie wykluczyc ze jeszcze w
        srodku sa jakies "resztki" komórek). Ide zaraz jutro rano do labolat. Zapisał
        mi leki na odbudowę "soczków"(śluzu). Mam zadzwonic do niego czy wynik jest
        dodatni czy "zero". Dał mi tez antybiotyk aby uniknac infekcji.
        Ale jestem szczesliwa!!!
        Ale sie ciesze!!!
        Czytam czytam, ze u was wszstko w porzadku! Brzuszki rosną!! aaa Podi juz na
        półmetku AAAAAA...!! super Dori a jak tam rozmiary twojego brzuszka??? Kasie..
        mdłosci mineły??? I witam Lenke!!!
        Eva.. jestesmy razem co??? Jakos to bedziesmile)) po dzisiejszym optymistycznym
        zakonczeniu dnia to we wszystko uwierzesmile)) znaczy ze za chwile i nam pojawią
        sie kreseczki na teście!!! w to wierze!! mocno!!!!
        BUZKA
        • dori80 :) 09.12.04, 19:41
          Hej Gamcia, no jak dobrze slyszec dobre wiadomoscismile))))ciesze sie ze wszystko
          ok, szybko rob badania leki i do pracysmile)))))
          ja dzis bylam u lekarza, wszystko ok, nastepna wizyta na poczatku stycznia,
          brzucha nadal nie mam, a ruchow tez nie czujesad pewnie przyjda za jakis miesiac:
          (
          • gamciaa Re: :) 09.12.04, 19:49
            dzieki Dorismile))
            jak tylko bedziemy mogli bierzemy sie do pracysmile)
            A o brzuszek sie nie martw. Czasami tak jest ze z dnia na dzien
            dosłownie "wyskakuje" i juzsmile))
            a kopanie pewnie w najmniej spodziewanym momencie poczujeszsmile)
            • kasie Re: :) 10.12.04, 08:23
              Czesc Dziewczyny...nie mialam zupelnie dostepu do kompa przez kilak dni, ale
              dzis w koncu sie dorwalam.
              Dzieki Podi za wsk. o farbowaniusmileA dlugie postki zawsze fajnie czytacsmile
              Koniecznie napisz w sobote co porabialy dzieciaczki.
              Ja bym chciala poznac plec jesli to bedzie mozliwe,choc moj M jest przekonany
              ze to synek.Kiedys bylismy u wrozkismile I ona prezpowiedziala nam wiele rzeczy i
              sie sprawdzily hehe! I powiedziala tez ze bedziemy mieli synka, na ktorego
              bardzo moj tata sie ucieszy. Wyobrazcie sobie ze moja tata szczesciarz ma 4
              corki i 2 z jego corek...maja tez corki. Zero chlopakowsmile
              Moj M. mowi ze musi wygrac z ta silna plcia...zobaczymy czy mu sie udalosmileHehe!
              Jesli synek...to ma juz imie od kilku lat bo zawsze w naszych planach nasze
              dziecko nazywalo sie Kubus, wiec klopot z glowy.
              Gorzej z imieniem dla dziewczynki, bo moj maz bardzo lubi imie RóżasmileO zgrozo!
              • dori80 Re: :) 10.12.04, 09:17
                Pociesze Cie Kasiu-mdlosci minal juz niedlugo! u mnie minely w okolicach 11
                tyg, mam nadzieje ze u Ciebie tez tak bedziesmile
              • dori80 Re: :) 10.12.04, 09:24
                Witajcie znowsmile Kasie mysle ze twoje mdlosci skoncza sie juz wkrotce-u mnie
                skonczyly sie w okolicach 11 tyg. Tak wiec trzymam kciukismile
                Brzucha serio dalej nie mam, ciagle chodze w normalnych ciuchach, niektorzy
                patrza na mnie dziwnie bo 4 miesiac a tu nic...chodze nawet w obcislych
                rzeczach i nic nie wystajebig_grin heh no ale co ja mam zrobic?smile))na sile raczej go
                nie wypchnebig_grin ale udalo mi sie przytyc 1 kg, lekarz byl zadowolonysmile tak wiec
                juz 54 kg! Kasia-mnie kiedys kobieta wywrozyla 3 dzieci!!!!ale bylo to dawno,
                bylam w podstawowce i nie pamietam czy plec tez przewidzialabig_grinDDD
    • lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 10.12.04, 09:06
      Ciao dziewczynki!!!
      Dori nie masz jeszcze brzuszka? musisz byc strasznie szczupła, ja nie jestem w
      ciąży(?) i wyglądam jakbym była!!!!!!ihihihihihihih
      żartuję, aż taka gruba nie jestem, ważę jakieś 56 kilo, przy 160 cm wzrostu,
      ale wg mnie mogłabym mniej ważyć.
      Nie moge się doczekać testu, ale jeszcze tyle czasu (13 dni).....smile_
      Miłego dnia!
      Z tego co wcześniej czytałam kilka z Was mieszka gdzieś blisko morza?
      Ja niestety w centrum kraju, pracuje w Warszawie, ale nie mieszkam tu,
      codziennie dojeżdzam 50 km do pracy.
      Biorę się do pracy, pa pa smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka