iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 05.10.04, 23:27 Cześć Dziewczyny. Kurcze ale tu fajnie na tym formumku. Czytam sobie wasze posty od jakiegoś czasu i przyszła pora żebym się dołączyła.Co Wy na to?? Może się przedstawię: Iwona lat 27- Katowice. Mężatka od 4 września 2004r. Starania o fasolkę rozpoczęliśmy od nocy poślubnej . OM była 23 sierpień i narazie po niej ani słychu ani widu a tu już 5 październik. Może to i dobrze, bo póki nie ma @ to zawsze jest nadzieja, ale narazie na 3 testach wyszły pojednycze krechy. Pierwszy test 6 dni po ewentualnym zapyleniu, drugi jakoś w granicach planowanej @ a trzeci 6 dni po planowanej i nic. U gina byłam- powiedział że ma przyjść za tydzień czyli 8,10,04. Był niemiły i wogóle-nic nie powiedział oprócz tego że jeśli test wyszedł negatywnie to w ciąży być nie mogę. Ale brakiem @ się nie zainteresował, chociaż cykle mam zawsze regularne. Już i tak do niego nie pójdę!!! Fajnie z Wami tu będzie oczekiwać na upragnioną fasolkę) Mój M jak mu powiedziałam że prawdopodobie miałam dni płodne i może z tego będzie dzidzia się troszkę wystraszył, bo nie sądził że "nabroimy" tak szybko po ślubie. Potem pojechał w trasę (jest kierowcą TIRa)i jak wrócił i zrobiliśmy test i wyszła jedna kreska to powiedział że już przyzwycził się do myśli że może niedługo będzie tatusiem a tu nic ( powiem Wam, że szczerze się zmartwił że narazie nici. Czy któraś z już zaciążonych miała tak że testy wychodziły ujemnie a jednak później się okazało że jest zafasolkowana? Pozdrawiam Was serdecznie. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
eva5 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 06.10.04, 07:51 witam ci bardzo serdecznie w naszym gronie Iwonko. Kawka tak sobie czytam twoje posty i skojarzylo mi sie cos a mianowicie, kiedy przy poronieniu mialam planienie tzn 7 dni wzesniej sie czaczelo robilam testy a wiec przed plamieniem pozytywne dwa w czasie plamienia 2 pozytywne 2 negatywne co ty na to? wtedy juz watpilam czy to ciaza a okazalo sie ze niepotrzebk\nie zwlekalam bo fasola siedziala i za pozno bylo i sie juz nic nie dalo zrobic, wiec radze ci kobieto lec z tym czym predzej do gina bo mysle ze to fasola i masz plamienie a testy tak czasami wychodza kup 2-3 to wtedy sprawdzisz Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 06.10.04, 18:55 Niestety to nie jest fasola, zrobiłam dzisiaj bHCG i w najmniejszym stopniu nie wskazuje na ciążę. Więc 1.ciąża była i już jej nie ma albo 2.nigdy jej nie było tak czy inaczej nic z tego, kochane. Zresztą teraz, jak stwierdziłam, chyba nawet lepiej dla mnie będzie wstrzymać się z zafasolkowaniem, bo jeśli coś mi dolega, to najpierw muszę się z tym czymś uporać, a potem myśleć o zafasolkowaniu. Tak więc jeśli zafasolkuję, to nieprędko... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 06.10.04, 07:53 Witam Iwonke!!! Trzymam za ciebie kciuki...i lepiej zmien lekarza...po co chodzic do takiego ignoranta Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 06.10.04, 20:59 Zmienię go pewnie w ten piątek jeśli dalej będę miała żyć w takiej nieświadomości. Albo wóz albo przewóz. To tego typa już nie pójdę. A tak z drugiej strony to ciekawe co mi jest . Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 06.10.04, 08:15 Jakie sa cudne uczucia zwiazna e posiadaniem fasolki to wiadomo..ale tak sobie pomyslalam ze zobaczenie jednej kreski na tescie, tez ma pewne plusy. Napisze kilka ktorre przychodza mi do glowy, a moze Wy dziewczyny znacie wiecej? Np. Mozna pic piwko i winko bez wyrzutow sumienia, Mozna imprezowac do rana..jesli ktos lubi i wydoli Mozna jesc nie za bardzo zdrowe rzeczy, jesli ma sie starszna ochote Mozna a nawet trzeba przytulac sie duzo duzo! I trzeba miec nadzieje ze nastepnym razem sie uda Aha i za pomnialam jeszcze o jednej rzeczy, mamy przed soba to niesamowite szokujace wrazenie, zobaczenia ktoregos dnia dwoch kreseczek na tescie A to na pewno bedzie mile Myslalam dziewczyny ze bedzie mi bardzo smutno, jesli tym razem sie nie uda, ale zupenie spokojna jestem, tam mialo byc prawda? I korzystam z okolicznosci ze na razie fasoleczki nie ma Dori i Podi mam nadzieje ze nas nie opuscicie na tym forum HiHI! Mozemy je przerobic..na forum fasolkowo-nie fasolkowe? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 06.10.04, 09:29 > Dori i Podi mam nadzieje ze nas nie opuscicie na tym forum HiHI! > Mozemy je przerobic..na forum fasolkowo-nie fasolkowe? To ja mam nadzieję że nie chcecie się nas pozbyć, bo my mamy już nasze fasolki. Ale myślę że już niedługo wszystkie zamienimy ten wątek na mam już moją fasolkę, a do tego czasu ja się z tąd nie ruszam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 06.10.04, 09:42 No to ciesze sie bardzo Bo smutno byloby tu bez Was Kawka,mam nadzieje ze szybciutko wyjasnisz u lekarza ten problemFaktycznie dziwne to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Superstar:))) 06.10.04, 11:26 Czesc dziewczyny witam rowniez Iwone Do twojej wiadomosci nowa kolezanko-ja jestem z Bytomia Co do mojej obecnosci na forum to udzielam sie tylko tu- reszta mnie rozczarowala wiec nawet nie zabieram glosu. Ciesze sie jednak ze nasza paczka trzyma sie tak dzielnie))Napisalam Superstar bo tak sie teraz czuje-w centrum zainteresowania w rodzinie a moje samopoczucie baaaardzo kiepskie, jeszcze troche i zacznie mnie ten stan dolowac Boje sie jutrzejszej wizyty gina, nie wiem czemu...pozdrawiam Złapiesz więcej much na miód niż na ocet, ale jeszcze więcej na smród - jeżeli w ogóle bawi Cię łapanie much Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Superstar:))) 06.10.04, 13:49 Dori napisałaś że samopoczucie masz kiepskie. Rozwiń ten wątek to może jakoś będę ci w stanie pomóc. Ja już przeszłam okres senności złego samopoczucia nudności i czuję się jak bym miała energię za dwoje. Choć nie zawsze bo jeszcze szybko się męczę ale... już lepiej. Zresztą chyba widać bo się częściej udzielam, a były dni że nie chciało mi się nic. Ja również witam nową koleżankę) Ja też Iwona ) Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Superstar:))) 06.10.04, 16:09 Cierpie od tygodnia na bezsennosc-w nocy krece sie z boku na bok, spie po 6-7 godz i koniec. W ciagu dnia nie spie w ogole. Rano zjedzenie sniadania zajmuje mi conajmniej godz bo jest mi co chwile niedobrze no i ogolnie dopadaja mnie jakies doly, ciagle sie martwie jak damy rade, jak ja zniose ciaze itd itd...do tego boje sie wizyty u lekarza-nie wiem czemu Odpowiedz Link Zgłoś
gabi1975 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 10:48 Witam kasie i wszystkie inne dziewczyny te fasolokowe (gratulacje!!) i te ciężko pracujące (powodzenia!!).Spodobał mi się te wątek fasolkowo-nie fasolkowy a dla czego?.... No cóż...jestem tu nowa-nie nowa, czytuję od pieciu miesięcy ale się nie udzielam (to chyba mój drugi raz), staramy sięz mężem od roku ale nie chciałam się rozpisywać bo myślę, że wystarczy tu już negatywnych emicji...jak będzie okazja to sięrozpiszę jak to z nami było... A teraz taką mam sprawę: cykle mam krótkie ale bardzo regularne 25-26 dni raz w roku 28, dziś mam 30 dc @ ani widu ani słychu i co ? wczoraj pod wieczór zrobiłam test i nic jedna krecha, testowanie numer 2 planuję na weekend, tak bym chciała już mieć tę kochaną jedyną fasolkę... Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 11:42 Czesc Gabi! Zycze Ci dobrych wiadomosci w weekendzik!!! Musi sie udac.Juz chyba doscy tych staran co? Starczy tego dobrego, czas na fasolke! Trzymam kciuki! A tescik...to jak juz pewnie naczytalas sie na forum sporo o tym...malo pewna diagnoza czasami na poczatku Trzymaj sie dzielnie i pochwal sie co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
gabi1975 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 12:25 Na pewno się pochwalę jeśli będzie czym.... flidków nigdy za dużo, pozdrawiam wszystkie dziewczynki, muszę przyznać że fajowo jest z Wami tak jakoś od razu lepiej, że nie tylko ja tak walczę Buziaki dla wszystkich po weekendzie się odezwę, pa Odpowiedz Link Zgłoś
gabi1975 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 14:06 I tak to jest jak już nie wytrzymałam 4 dniowego oczekiwania na @ i się wyżaliłam to ta cholerna (ale chyba jednak oczekiwana) małpa przyszła!!! 30 dnia jak mogła była zawsze!! tak regularna, że zegarki można było ustawiać MAŁPISZON Postanowiłam że w tym miesiącu pójdę do gina niech sprawdzi wszystko raz jeszcze + wyniki moje i mojego mężulka (już się zgodził)i zobaczymy jak to będzie. Mam prawie 30-tkę jesteśmy rok po ślubie i dobrze by było powiększyć rodzinkę... Wszystkim Wam życzę samych fasolek i dużo dużo wytrwałości!!!! Odezwę się jak już cosik będę wiedziała. Buziaki dla Was wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Jakie sa pozytywy z tego ze jeszcze nie ma fa 07.10.04, 20:12 Witam dziś dość późno, ale nie najlepiej się dziś czuję. Mam gorączkę, wymiotuję i nudności. Dziś nie pomogło aniśniadanko(krórego przed ciążą nie jadłam nigdy) ani dużo owoców i warzyw czyli lekkiego jedzonka które nie nadwyręża mojego żołądka i pomyśleć Dori że chciałam udzielać ci rad. Moje sposoby już nie działają. Oj jak zazdroszczę teraz mojej koleżance która ciąży nie odczuła do momentu pojawienia się brzuszka. A u mnie brzuszka jeszcze niet ale fasolka nie daje o sobie zapomnieć ani na chwilę. Znowu zaczęłam opisywać o niedogodnościach ciąży( w innych warunkach nie do zniesienia) a zajrzałam tu żeby sprawdzić co u Dori? Wróciłaś już od gina? Napisz coś, co ci powiedział i w ogóle wszystko. Pozostałym koleżankom życzę zafasolkowania nawet jeśli miałoby to ozaczać takie samopoczucie jak moje. A męczcie się) Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Kawka 06.10.04, 19:16 Kawka nie pozostaje nic innego jak pedzic do lekarza i to jak najszybciej! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Kawka 06.10.04, 23:45 pójdę, oczywiście, ale zaczyna mi się kroić wyjasnienie tej sytuacji. Przed pigułami anty miałam wszystko jak w zegarku, owu i @ były z dokładnością co do dnia. Potem brałam miesiac microgynon, odstawiłam bo źle to na mnie działało, i wtedy zaczęła się zabawa. Podejrzewam, że mój organizm jeszcze się nie uspokoił, że dzieje się ze mną to, co często dzieje się z dziewczynami, które odstawiają pigułki. Podejrzewam nadmiar prolaktyny, co powinno się w dwóch czy trzech następnych cyklach unormować, będę brała castagnus, powinno pomóc. Potem zrobię badania i wtedy zacznę się starać o fasolkę. A na razie będę trzymać kciuki za czekające i kibicować zafasolkowanym usciski Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Kawka 07.10.04, 12:09 Kawka, ja po tabl anty..mialam taka sam reakcje. Probowalam z 3 razy rozne...bo ciagle gin przekonywal mnie ze te inne to juz na pewno beda lepsze W koncu dalam sobie spokoj z tm paskudztwem, ale co mnie to rozregulowalo to rozregulowalo.To juz bylo dawno temu, ale faktycznie masz racje tak moze byc Ale mam nadzieje ze szybciutko wszystko sie ureguluje...zebysmy mogli czekac na dobre wiesci od Ciebie Mnie bardzo cieszy zawsze jak ktos czeka na testowanko i jest nadzieja! Tak sobie zawsze mysle...ze te wszystkie fasoleczki, ktorych mamy tu sa...to beda bardzo szczesliwe dzieci! Takie wymarzone, takie upragnione Nie wszystkie dzieci maja takie szczescie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: Kawka 07.10.04, 12:31 kasie napisała: > Tak sobie zawsze mysle...ze te wszystkie fasoleczki, ktorych mamy tu sa...to > beda bardzo szczesliwe dzieci! Takie wymarzone, takie upragnione > Nie wszystkie dzieci maja takie szczescie Kasie- zgadzam się z Tobą w 100%!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Kawka 07.10.04, 21:14 Mogę się założyć, że to te okropne piguły, bo przedtem nigdy nie miałam żadnych kłopotów. Na razie zawieszam starania, bo muszę doprowadzić się do porządku, ale nie szkodzi, fasolka nie zając, nie ucieknie. Masz rację, Kasie, myślę, że te nasze forumowe, wyczekiwane dzieci są w jakiś sposób wyjątkowe, od samiutkiego początku wyczekiwane, nawet jeszcze przed swoim przyjściem, przed początkiem istnienia. Jeszcze ich nie ma, a my już je widzimy, już przytulamy, kochamy i nieomal zmieniamy im pieluszki Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 po wizycie 07.10.04, 21:25 wrocilam kilka minut temu..no i nic 6 tydzien ciazy, zarodek nie w porzadku..mam przyjsc za tydzien..nie ma serca, nie ma echa... Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: po wizycie 07.10.04, 21:57 Dori tylko nie zamartwiaj się bo u mnie w 6 tyg tez nie było widać serca i mój gin powiedział że poprostu ciąża jest młodsza niż na to wskazuje OM. Do tego okazało się że nie ma ciałka żółtego i że dobrze że przyszłam. Zaznaczył że to żaden powód do zmartwień, bo martwić się trzeba wtedy jak już coś jest naprawdę źle a tu poprostu trzeba brać leki i czekać aż się wyjaśni. No i po dwóch tygodniach się wyjaśniło. Widziałam i serduszko i dzidzia przez 2 tyg urosła o 3 tyg. Trzymaj się i NIE MARTW. Napewno jest wszystko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Pytanie 08.10.04, 09:07 Podi mam pytanie-lekarz przepisal mi duphaston-nie wiem po co...powiedzial ze to lek na podtrzymanie ciazy..ale mnie wydaje sie to bez sensu...na razie dostalam kwas foliowy i zelazo, ale zadnych badan ani zalecen bo dopiero jak zrobia mi usg kolejne to on zadecyduje co dalej..wiec po cholere duphaston? nie powiedzial ze ciaza jest zagrozona...mialam kiedys do czynienia z tym lekiem gdy wystapil u mnie zanik miesiaczki i czulam sie po nim fatalnie..boje sie co bedzie teraz bo mialabym zazywac 2xdziennie...no i nie mam zadnych wskazan do tego zeby to brac-przeczytalam ulotke w necie i zadne zalecenie mnie nie dotyczy. Nie wiem co robic. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 DO DORI 08.10.04, 10:00 Podobno sporo lekarzy zapisuje ten lek profilaktycznie, ale ja na ten temat nic nie wiem. Wiem Że cześsto pojawiały się wątki na temat tego leku. Spróbuj w wyszukiwarce, żeby poczytać opinie innych dziewczyn. Ja dostałam Luteinę i też bez badań, ale learz wyjaśnił mi dlaczego. Luteina to naturalny progesteron. Nie wiem co to jest ten duphaston. Spróbuję coś znależć na ten temat, ale nie w tej chwili. Jak coś będę wiedziała dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: DO DORI 08.10.04, 12:32 Poszperalam no i znalazlam odp. lekarza:jesli poczecie bylo naturalne to nie ma podstaw stosowania, powinno sie przez zazyciem zrobic badanie poziomu hormonow i jesli zarodek ma wady to duphaston i tak nie utrzyma ciazy tylko nastapi poronienie.. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: DO DORI 08.10.04, 13:04 prawdopodobnie zmienie lekarza...robie wlasnie rekonesans. Wczorajszy text- dziecko nie ma serca, nie ma echa, zadnego znaku zycia w 6 tyg ciazy byl chyba przesada...no i ten duphaston bez zadnych badan...no i generalnie zadnych innych zlecen czy wywiadu do nastepnego tyg bo mu sie zarodek nie podoba-no sorry ale nie spalismy przez pol nocy, dopiero twoje odp i kilka innych podnioslo nas na duchu, ze to moze za wczesnie na takie diagnozy..do tej pory bylam z niego zadowolona ale to ciazy ten koles sie nie nadaje-takie moje wrazenie Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: DO DORI 08.10.04, 13:24 Najważniejsze żebyś czuła się bezpiecznie. Z tego co mówisz lekarz działa rutynowo. Mnóstwo jest takich konowałów. Ja swojemu ufam i teraz wiem że dobrze wybrałam. A ty faktycznie jak nie czujesz się u tego bezpieczna zmień. Niedawno rozmaiałam z moją ciotką. Ona jest ode mnie 8 lat starsza i 1 dziecko urodziła 4 lata temu. Ale miała straszne problemy z donoszeniem ciąży 3 razy poroniła zanim urodziła 1 dziecko. I dopiero dziecku zrobili badanie, że ma nabytą cytomegalię. Z tąd te problemy z donoszeniem. Ale jej gin nie wpadł na ten ani żaden inny genialny plan tylko jak juz byla w ciazy to na oslep ładował w nią hormony. Efekt dla ciąży żaden bo nie miała prawa się utrzymać. Efekt dla niej: jest co najmniej 5x taka jak była. Dori nie ma sensu chodzić do lekarza który na oślep daje leki i nie wyjaśnia dlaczego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: DO DORI 08.10.04, 13:27 Zrobiłyśmy sobie tu z Dori małe forum dla ciężarnych, ale to nie znaczy, że nie miałabym ochoty poczytać co u innych dziewczyn!!!)) Może jakieś szanse na fasolkę? Która teraz testuje? Bardzo mocno kibicuję. Tym bardziej że weekend i mam więcej siły wiec mogę mocno ale to mocno trzymać kciuki żeby się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Przepraszam ! 08.10.04, 13:33 Przepraszam ze tak wkrecam sie tu z moim problemem i dyskutuje z Podi-ale tylko do Was mam zaufanie no i wiem ze mi odpowiecie Mam nadzieje ze problem rozwiaze sie szybko a moj przyklad posluzy wam moze w niedlugim czasie pomoca Trzymam za was bardzo mocno kciuki)))) no i sle co potrzebne do zasadzenia fasoli pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Przepraszam ! 08.10.04, 23:21 Dziewczyny...ale przeciez to forum fasolkowo..niefasolkowe Wiec co to za krępacja! Bardzo fajnie ze piszecie.Super ze tu jestescie Dori,trzymam mocno za Ciebie kciukiWyjasnij wszystkie niepewnosci z innym lekarzem. I jak juz to wyjasnisz...to mam nadzieje ze jedyny problem ciazowy jaki bedziesz miala...to taki ze jest Ci niedobrze...i ze brzusiu rosnie i nie miescisz sie ciuszki ( to dotyczy Podi tez oczywiscie). Wiecie co? W glowie mi sie nie miesci ze lekarz moze sobie tak powiedziec nie ma serca , nie ma zycia! Kobiecie ktora jest w ciazy..i nie poswiecic czasu zeby wszystko z nia dokladnie obgadac i wyjasnic. To nwydaje mi sie strasznie okrutne!Pierwsza rzecz, nie powninien tago mowic wcale dopoki nie sprawdzil drugi raz, albo jezlei juz musial..to wypadaloby powiedziec ze to sie zdarza ze tego nie widac Mamuski! Trzymajcie sie cieplo.Ja mocno trzymam kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Przepraszam ! 09.10.04, 07:28 Aha Dori! jeszcze tak mysle...moze udaloby Ci sie namierzyc, gdzies u Ciebie, dobrego specjaliste od USG! Niekoniecznie gin. Pamietam ze czytalam kiedys list dziewczyny ktorej gin przez 11 tyg. wpieral ze nie ma serca....itd. Umowil ja nawet na zabieg. Co dziewczyna przezyla..przez ten czas to az trudno sobie wyobrazic, w koncu ktos jej poradzil isc do dobrego specjalisty od USG. I coz sie okazalo....ze dzidzia pieknie rosnie, serce pieknie bije...i nie ma absoultnie azdnego klopociku! USG to jest badanie technicznie trudne do wykonania tym bardziej jezeli szuka sie czegos wielkosci fasolki ( albo i mniejszej Dori...podstawowe zadanie mamusi...mysl pozytywnie..zeby fasoleczka ladnie rosla Milego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:06 czesc Dziewczyny!! witam nowe panie-przyszłe mamcie)) przez tydzien mnie tu nie było bo zrobilismy sobie z moim M mały urlopik ku pokrzepieniu serc... odpoczlismy troche... Ale znowu jestem sama bo dzis wyjechał znowu na tydzien lub dwa(((( smutek i nostalgia.. i jeszcze ten niekonczacy sie deszcz.... Dzis mam 30 dzien i czekam... objawy na @.. wiec pewnie przyjdzie... Wczoraj moja kumpela poinf mnie ze po 2 m-cach na tesciku ma 2 krechy. Kolejna nowa mamcia... Podi ... Dori... przesyłacie nam te dobre fluidki???? Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:35 moj M został ojcem chrzestnym... poradzcie co daje sie chrzesnicy na chrzest?? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:51 gamciaa napisała: > moj M został ojcem chrzestnym... poradzcie co daje sie chrzesnicy na chrzest?? Mój też niedawno został chrzesnym i daliśmy ubranko dla dziecka i pieniążki ale to dlatego że mama dziecka wychowuje 2 dzieci sama i nie pracuje a jedyny dochód to 85 zl rodzinnego. I tak naprawdę to my ubieramy to dzieciątko tym bardziej że pracuję w firmie produkującej ubranka dla niemowlaków. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:59 Nie poddajemy sie....ale zupelnie sie nie nastawiam...jak bedzie to bedzie jak nie to ...to zadna tragedyja. Tak ostatnio, pomyslama sobie, ze jak zaczleimsy sie starac ( w zeszlym miesiacu) to....od razu nam sie wydawalo ze wystarczy sie starac. I ze dlaczego ma sie nie udac Tak jakby nam sie to w jakis sposob nalezala...ta fasolka Ale teraz tak nie mysle! To jest jakis prezencik ktory dostajemy...wiec tak do tego podchodze Jak bedzie prezencik to bedzie Gamcia! Trzymam kciuki! A Wy jak sie mamuski czujecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:51 Oj to dylemat zawsze jest! Ja juz jestem szczesliwa matka chrzestna 3 dzieciaczkow i zawsze ten sam problemLancuszek i medalik...to pewnik,a reszta mouch prezentw....to pelna improwizacja.Cosik do zabawy, albo ubranka... Staramal sie zawsze zeby dac jakas pamiatke...ktora dziecko bedzie mialo na zawszeOd matki chrzestnej Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Przepraszam ! 09.10.04, 12:46 Gamciaa piszesz jakbyś nie miała już szans na fasolkę a to 30 dzień i objawy @ mogą być objawami fasolkowymi. Napisz lepiej kiedy robisz test) Może będzie nas więcej. Tak od samego rana dziś myślę sobie o Evie. Czemu się nie odzywasz? U ciebie chyba zbliża się dzień szansy na fasolkę? Mam nadzieję że się nie poddałaś i jeżeli nawet odstąpiłaś od usilnych starań to przynajmniej nie utrudniasz fasolce przyjścia na świat. Kasie a jak z tobą. Miałaś rezygnować ze starań ale mam nadzieję że tego nie zrobiłaś. Tak mi się przypomniała nasza rozmowa z M. Rozmawialiśmy na temat kiedy i w jakim momencie poczęliśmy nasze maleństwo i stwierdziliśmy że zaliczyliśmy... wpadkę. To był moment kiedy zdecydowaliśmy wylecieć do stanów i przestaliśmy się starać i tylko raz potem było przytulanko bez zabezpieczenia bo stwierdziłam że już chyba po owu. Nie mam pewności że tak było ale..jak było to znaczy że tak miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Przepraszam ! 09.10.04, 13:01 wiesz co Podi... bo jakos ten deszcz za oknem działa na mnie pesymistycznie... Jestem sama... płakać mi sie chce... piersi wielkie jak balony, napiecie w podbrzuszu.. jednym słowem wszytskie objawy na @... Z testem sie nie spiesze tym razem... ostatnio zrobiłam 4 dni po terminie spodziewanej @ a za godzine przyszła..... tak że nastawiam sie na test w przyszły weekend..o ile oczywiscie nie przyjdzie @... Kasie pozwoliłam sobie napisac maila do ciebie w sprawie NZ. Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Przepraszam ! 09.10.04, 13:03 a i dzieki za chrzcinowe rady)) rodzice małej raczj mają wszystko o czym mozna marzyc.. tym bardziej mamy problem..... Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Przepraszam ! 09.10.04, 14:40 W takim razie kupiłabym jakąś pamiątkę. Jak mi przyjdzie coś do głowy to napiszę. Ja dziś korzystam z okazji że czuję się bardzo dobrze i wzięłam się za porządki. Jak skończe to napiszę coś więcej. Bo zachowuję się jak nałogowa forumowiczka i cały czas tu zaglądam. Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Przepraszam ! 10.10.04, 10:39 niestety... problem kiedy zrobic test ciązowy odpadł mi juz w tym miesiacu... I niestety nasępne "te dni" wypadają w środku tygodnia, czyli jak moj szanowny M bedzie w delegacji... Jak tu nie byc pesymistycznie nastawioną.... Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 11:52 Czesc Kobietki jak wam idzie lapanie mojej mocy? Rosnie ona chyba z kazdym dniem jak i moje mdlosci wiecie moze do kiedy trzyma ta watpliwa przyjemnosc? Ide dzis do nowego lekarza, wiaze z nim ogromne nadzieje bo chcialabym juz byc pod opieka konkretnej osoby. I tu pojawia sie znow pytanie-czy mam go poinformowac ze bylam juz u lekarza? czy potraktowac to jako pierwsza wizyte i nic nie mowic?co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 12:01 Mnie mdłości trzymały ok miesiąca. Najczęściej przechodzą po 12 tygodniu, ale różnie to bywa podobno. Każdy jest inny i inaczej znosi ciąże. Moja koleżanka mowi że u niej jedynym objawem jest juz teraz wielki brzuch. Poza tym nie meczylo jej nic. Ja z kolei miałam już chyba wszystkie objawy łącznie z wymiotami. Trzymaj się Dori, mdłości trzeba poprostu przetrwać. Lekarzowi nic bym nie mówiła o tym że już byłaś. Będziesz miała szanse ocenić jaki jest. Wieść o tym że już byłaś u lekarza może wpłynąć na jego zachowanie. Daj znać po wizycie co powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 12:46 A co u reszty dziewczyn sluchac?Kawka bylas juz u lekarza? co sie dzieje z Eva? no i jak ida starania pozostalym?dziewczyny odezwijcie sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 18:00 jakoś nie mogę dotrzeć do gina, nie mam ani czasu, ani kasy, a żeby dostać się do państwowego muszę czekać jakiś miesiąc, w dodatku nie mam do tej pani za grosz zaufania. Ale to wszystko, co się dzieje, jest dość proste do wyjaśnienia - to po prostu efekty przyjmowania pigułek anty, podniósł się poziom prolaktyny i to mi uniemożliwia zajście. Starania wstrzymuję na dwa trzy miesiące, ale będę wam twardo kibicować. Dori, nie mów nic, że byłaś u lekarza, idź tak, jakbyś szła na pierwszą wizytę, i donieś potem, co i jak. ściskam ciężarówki i przyszłe ciężarówki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 20:40 cześć Kobietki. Nie pisałam parę dni bo sama nie wiem czy się sama niepotrzebnie nie nakręcam, tym że w dalszym ciągu nie mam @ (ostatni 23 sierpnia) Wybieram się w środę do gina a 4 testu boję się zrobić.Boję się bo 3 krotnie widziałam jedną kreskę ( Sama nie wiem co mam robić i nie wiem co mi jest. Chyba jednak zrobię w środę rano jeszcze jeden teścik dla pewności zanim pójdę do gina. Tak bardzo chciałabym zobaczyć upragnione 2 kreski, a konował powiedział że jeśli test pokazuje że nie jestem zapylona, to pewmnie nie jestem ale nic pozatym. Kurcze zawsze miałam regularnie a teraz jak chcemy mieć fasolkę to @ robi taki numer że nic nie wiadomo. Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za środowy test. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 22:06 Iwonka, nie stresuj sie tak ! może przez ten nerwy tochę ci się spóźnia.. mi odkąd zaczelismy sie starac to się trochę rozlegulował @... to jest główny powód który podał mi gin... nerwy nerwy i nakręcanie się... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 22:37 tak też sobie myślę, a przy okazji żyję nadzieją, że może ten środowy test pokaże 2 kreski i kółko się zamyka czasem to mnie nachodzą myśli że sobie norlanie wszystko uroiłam. Ehhh ta upragniona fasolka , jeszcze jej nie ma a już psikusy robi Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 11.10.04, 23:09 ale to faktycznie konował, bo ile było przypadków, że test nie wykazał fasolki dziewczynom zaciążonym na pewniaka! zrób test przed pójściem do gina, zawsze to jedna informacja więcej Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 12.10.04, 08:26 Trzymam kciuki za Iwonke! 23 sierpnia? to juz bardzo duze spoznienie. Dziewczyny ...co do nakrecania sie...to ja po tym naszym pierwszym misesiacu staran...kiedy w drugiej czesci cyklu...mialam taki starszny bol piersi, mialam mnostwo innych objawow, choc szczerze powiem ze nigdy nie czytalam o tym ze moga byc takie objawy (wiec nie byla to sugestia), stwierdzam ze faktycznie....samo staranie nakreca!@ tez zawsze regularna...3 dni sie spoznila Dlatego teraz luzik! Przeczytalam jeszcze wczoraj...ze szansa zajscia nawet w najlepszym dniu cyklu..nigdy nie jest wieksza niz 25%. To dosc mala szansa Wiadomo ze wieksza niz szansa wygrania w TotkaAle jednak w swietle tych wyliczen, tzreba wizac na luza....i przytulac sie dalej nie? Dziewczyny milego dzionka! Dori jak tam wizyta? Podi widac juz troszke brzuszek? Czy jeszcze nie? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 12.10.04, 09:04 Jak miło przeczytać wiadomości od was dziewczyny. Ja również trzymam kciuki za Iwonkę tym bardziej że jakiś czas temu dziewczyna na forum w oczekiwaniu napisała że jej nie było dane zobaczyć 2 kresek ani przy pierwszej ciąży ani przy drugiej a lekarz potwierdził ciążę i urodziły się dzieciaczki. Wiec tak też może być. U mnie brzuszka jeszce nie widać a co najlepsze schudłam choć staram się jeść regularnie mimo mdłości. Wczoraj założyłam spodnie które były na mnie obcisłe a wczoraj trochę wisiały mi na tyłku. A co jeszzcze dziwniejsze 2 kg na +. Naprawdę nic już z tego nie rozumiem. Dori ja również czekam na wiadomości jak ten nowy lekarz i co powiedział??? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 12.10.04, 11:12 EVA napisz przynajmniej czy jeszce do nas zaglądasz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: Do Iwonki 12.10.04, 17:25 ja tez tak chcę ) a na kiedy wychodzi ci termin?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Do Iwonki 13.10.04, 07:17 Jak tam Iwonka??? tescik zrobiony? Czekamy na wiesci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eva5 Re: 13.10.04, 09:18 jestem jestem na bierzaco czytam wasze posty i wytrwale pracuje nad mala fasola fajnie ze pamietacie o mnie, jestescie super, dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 09:30 niestety zrobiłam dziś test i zobaczyłam na nim jedną przebrzydłą paskudną jedną kreskę a po drugiej nawet śladu. Na 10:30 idę do ginki- jakaś kobitka (do tamtego buraka już nie idę) i będę szukała mojej zagubionej @, żeby móc wziąść się ostro do roboty i zafasolkować czym prędzej Pordrufka dzięki za trzymanie kciuków Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 12:33 Iwonka! Tak jak dziewczyny mowia...tescik jeszcze niczego nie przesadza,ale dobrze ze idziesz do gina, bo wyjasnisz sytuacje i bedziesz spokojniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 14:16 Byłam u ginki- bardzo sympatyczna kobieta- zrobiła przynajmniej wywiad co i jak. Zapyatała czemu zmieniłam lekarza itd. Powiedziałam że tamten był niesympatyczny i się zdziwiła (chyba za szczerość). Jutro idę na bHCG czy cóś i w piątek mam przyjść z wynikiem. Przynajmniej podjęła jakieś kroki w kierunku odnalezienia mojej @. Powiedziała że w "środku" jest wszystko OK ale na ciążę jej to nie wygląda. Pójdę do niej w poniedziałek dopiero bo w piątek niestety nie będę się mogła wyrwać z pracy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 14:39 może nie wyglądać, ale bHCG przesądzi sprawę. Normy są bardzo jasne, pokazują przecież nie tylko, czy jest ciąża, ale także który to tydzień i czy potomek się prawidłowo rozwija. Trzymam kciuki, będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: Wieści dd Iwonki 13.10.04, 14:47 Kawka napisz mi jakie to normy jak wiesz, bo gdzieś czytałam ale nie pamiętam gdzie i musiałabym całe forum przekopać Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Wieści dd Iwonki 14.10.04, 18:07 zdaje się że można to znaleźć na www.maluch.com, tam powinno być Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Wieści dd Iwonki 14.10.04, 12:48 Iwonka! Jak tam masz wyniki?Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: Wieści od Iwonki 14.10.04, 17:29 Nie miałam dzisiaj możliwości iść na betę, więc idę jutro a wynik chyba będzie dopiero w poniedziałek więc dalej żyję w niepewności i troszke w nadziei Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 12.10.04, 17:24 naprawdę słyszałaś Kawka o takich przypadkach że test pokazał jedną krechę, a jednak była fasolka?? Normalnie znów zaczynam się nakręcać i wraca nadzieja. Tak wogóle to test już kupiony i czeka w łazience na poranne siku ) i lecę do gina obojętnie jaki bedzie jego wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Wizyta 12.10.04, 11:42 Hej wiec zrobilam tak jak w sumie radzilyscie-poszlam jak na 1 wizyte o niczym nie wspominajac. Zmienilam nie tylko lekarza ale i przychodnie. Lekarz byl bardzo mily, zbadal mnie ginekologicznie, USG dopiero w srode wiec na 100% niby jutro bedzie wszystko wiadomo. Ale generalnie bylo ok. W nowej przychodni panuja inne zasady-np jesli nie mam tam zlozonej deklaracji to musze placic za wszystkie badania i tak np za USG 60zl. W poprzedniej przychodni ( obie niepubliczne ) wszystko zawiera sie w wizycie. Do tego okazalo sie ze nowy lekarz byl kiedys na zastepstwie za mojego lekarza i mialam juz przyjemnosc go spotkac. Dzis wpadlo mi do glowy ze skoro byl na zastepstwie to moze pelni i dyzury w mojej starej przychodni? hmm, pomyslalam ze jutro go spytam i najwyzej wroce tam, gdzie wszystko jest na miejscu i sie za to nie placi tylko jak mam sie wytlumaczyc z tego ze w mojej karcie jest juz wpis ciazowy...???? pojecia nie mam co robic))poradzcie prosze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Wizyta 12.10.04, 11:57 Dori! A dlaczego sie boisz przyznac...ze zmeinilas lekarza? Myslisz ze bedzie mialo to wplyw na to jak ten nowy lekarz Cie potraktuje? Ja mysle ze to nie ma znaczenia.Ja chyba bym powiedziala...temu nowemu ze zmienilam lekarza,nie musisz mowic kto byl Twoim poprzednim. Ja jestem dentystka i pomimo ze to osobna dziedzina, wydaje mi sie ze znam troche wizje lekarzy na temat pacjentow ktorzy zmieniaja lekarzy Jesli ten nowy...ma glowe na karku i wyrozumialosci i gdyby chcial wiedziec, ja bym mu powiedziala..dlaczego zmienilas lekarza. I czekam na jutrzejsze wyniki USG Mam nadzieje ze dzieki nowemu lekarzowi, bedziesz miala lepszy humor i bedziesz zadowolona!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Wizyta 12.10.04, 12:07 Glupio mi po prostu ze go nie poinformowalam o tym ze jestem juz po pierwszej wizycie, choc sama uznalam ze lepiej nie mowic. Jesli sie okaze ze pracuje rowniez w starej przychodni to i tak sie dowie do kogo chodzilam bo kazda pacjentka ma wpisanego w karte lekarza prowadzacego...boje sie wlasnie tego jak na to zareaguje..no i oni wszyscy sie tam znaja przeciez.. ale sie zamieszalam)) jutro postaram sie go jakos zagadac i wyczaic sytuacje Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Wizyta 12.10.04, 12:14 bo tak w ogole to chcialabym zostac przy tym lekarzu, a rozwazam teraz po prostu kwestie powrotu do starej przychodni jesli sie okaze ze pelni rowniez dyzury tam, ze wzgledu oczywiscie na darmowe badania Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Wizyta 12.10.04, 12:23 Jakos..wybrniesz z tego Najwyzej mu powiedz, ze wlasciwie to juz mialas jedna wizyte u tamtego...ale wyniki byly niepewne i chcialas poznac najpierw jego opinie...mozesz dodac, ze slyszalas ze jest dobry, to mu sie humorek poprawi! Masz racje, moze oni sie znaja,wiec lepiej o poprzednim nic zlego nie mowic. Nic sie nie martw, lekarze maja tylu pacjentow...ze nie maja czasu zastanawiac sie..czemu ta pacjentka..tu przyszla A swoja droga, co do ginow, to moje doswiadczenia z ginami z przychodni, sa bardzo niemile. Jakos to jest jedyna chyba specjalnosc medycyny..ktorej nie lubie.Ci sami lekarze, pracujac w przychodni potrafia byc niemili i traktowac pacjentki od niechcenia....a w prywatnym gabinecie...jakos postawa im sie zmienia o 180st. Ja wiem ze finanse finasami, ale pacjentki sa wszedzie takie same. Chca byc dobrze prowadzone i z godnoscia A Ty sie nie krepuj...bo to Ty jestes w ciazy i masz prawo wybierac...to jest wazne kto bedzie porwadzil Twoja ciaze. A jesli czujesz ze ten drugi jest lepszy...to powiedz mu ze masz do niego wieksze zaufanie Najwazniejsze zebys Ty i fasolka byly zadowolone! A tej deklaracji..ewentualnie nie mozesz tam przeniesc, zebys nie musiala placic za badania? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Wizyta 12.10.04, 12:35 Obie przychodnie sa niepubliczne, maja dobra renome, w zasadzie nikt tam nikogo nie zmusza do pracy, wiec maja sporo pacjentow. Roznica jest widoczna w politykach obu firm. W zeszlym tyg lekarz poinformowal mnie ze nie maja juz kasy na badania wiec bede musiala sama za wszystko zaplacic, ale moze od nowego roku....ble ble ble...jutro zapytam o wszystko nowego lekarza, moze cos madrego mi doradzi...za 2 miesiace bedzie trzeba zlozyc nowa deklaracje wiec rozwazam zmiane na nowa na pol roku badz rok-zobaczymy jak bedzie. Place skladki wiec choc raz chcialabym to wykorzystac Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Wizyta 12.10.04, 12:46 Dokladnie Dori, placisz skladki..i dlatego krzystaj Niezle jaja sa z tymi funduszami sluzby zdrowia nie? Pod koniec roku prawie nigdzie nie ma kasy na badania! Powinni wywiesci kartek..zeby pacjentki nie zachodzily w ciaze pod koniec roku...bo beda musialy za to placic Tu w Nz jest tak ze kobiecie nalezy sie tylko jedno USG w ciazy,na ogol robia to okolo 18 tyg. Kazde dodatkowe USG, niestety kosztuje Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Wizyta 12.10.04, 18:22 Dori, dokładnie tak! nie przejmuj się że zmieniasz lekarza. Po co masz się męczyć z tamtym i cały czas się wahać i zasanawiać czy robisz źle czy dobrze! Niestety z tymi przychodniami pod koniec roku tak jest że nie ma kasy... ja ostatnio walczyłam pół godziny z lekarzem żeby mi zrobił badanie i cytolegie... niestety bezzskutecznie.. powiedział że nie ma kasy na to a że byłam rok temu to wystarczy. Lekarza lubie, wiec poszłam do innej niepublicznej na badania a do niego pojde za pół roku znowu na wizyte... no chyba ze zafasolkuje)) to wczesniej)) Faktycznie ..a co dzieje sie z Evą ??? Za Iwonke trzymam kciuki!! i jak tam? Jutro Dori opowiesz jak tam serduszko fasolki)) Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:09 Wczoraj oficjalnie zostalam ciezarowka i zalozyli mi juz karte wozu serduszko bije, 11 mmmtermin na 30 maja Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:13 Ale czadowo Dori!!! Hehe...karta wozu! Strasznie sie ciesze ze wszystko dobrze I mozesz delektowac sie spokojnie noszeniem fasolki A jak sprawa z lekarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:34 Zostaje u nowego lekarza, dal mi nr tel, jakby sie cos dzialo, pracuje poza tym w szpitalu wiec to tez wielki plus no i jest fachowcem z tego co widze jedyny minus to to ze do konca roku musze robic badania we wlasnym zakresie a potem jak zloze u nich deklaracje to juz bedzie ok-tak wiec wzielam sie za kombinowanie Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:47 Dori bardzo się cieszę że z twoją fasolką wszystko w porządku. Ja urodziłam się 29 maja wiec moze urodzisz w moje urodzinki. XChciałam zapytać jeszcze czy to termin wg OM czy USG. Bo ja mam juz trzy terminy Wg OM 3 maj wg pierwszego USG 20 maj a wg drugiego USG 13 maj. I już zwariowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:52 Fajnie dziewczyny! Mi sie tak jakos marzylo zeby miec dzidzie spod znaku blizniat...bo fajny chrakterek blizniaki maja...ale chyba juz sie nie uda trafic Choc z drugiej strony tutaj czerwiec to zima..wiec malo fajnie na dzidzie Dziewczyny milego dzionka Wam zycze!I lece spac bo juz polnoc! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka771 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 17:31 Podi- trzymam kciuki za Twój termin na 3 maja ) Też się urodziłam tego dnia i uważam się za wielką szczęsciarę- jak narazie wsystko w życiu układa mi się bardzo fajnie. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:19 Dori..i majoweczka bedziesz tak samo jak Podi! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 12:55 Podi-nie mam pojecia kurcze, nie zapytalam wczoraj to sie tak wzruszylam jak zobaczylam ta migajaca kropke!!!! bylam tak podekscytowana ze w zasadzie tylko sluchalam ,sama pytalam niewiele, chcialam koniecznie wyjsc i pokazac zdjecie mojemu M))) Niby dzieciaki rodza sie codziennie, nc nowego a tu takie emocje w nocy zasnac nie moglam))) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 13:02 Moj M nie widział sam ten migający punkcik. Nie dała się przekonać żeby został pod gabinetem tylko wszedł ze mną bo mowi że to też jego dziecko. Jak masz kartę ciąży to na niej pisze na pierwszej stronie termin porodu i termin porodu wg USG. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 13:05 Moj M moze kiedys sie ze mna wybierze na usg ja wczoraj bylam sama bo urwala sie z pracy a maz pracuje do wieczorka Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 14.10.04, 18:48 ale fajowo dziewczyny)) ze juz jestescie tak na maxa zafasolkowane) i tyle sie dzieje) ja tez chciałam miec dzidzie z pod znaku bliźniat.... tak jak ja ... ale juz sie nie da... Ale nie ważne!! co bedzie to bedzie)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Cosik na rozweselenie:) 16.10.04, 05:30 Gamcia...nie wiadomo...moze CI sie jeszcze dzidzia z spod blizniaka trafi Moze urodzic sie nieco wczesniejMoja mama miala termin z moja siostra na pocztaek lipca....a siostrzyczce sie spieszylo i urodzila sie piekna i zdrowa 9 czerwca Blizniaczek jak nic Dziewczyny proponuje (tym nie za fasoklowanym)ze jezeli czas do testowania bedzie Wam sie dluzyl..i za duzo mysli o fasolce krazy w glowie, najlepiej isc do fryzjera i to takiego ktory zle obetnie..hehe! Jejku,to oczywiscie zart, ale ja tak zrobilam pierwszy raz poszlam do fryzjera nie w Polsce...balam sie jak cholerka, bo jak tu wytlumaczyc kobiecie o co mi chodzi. Pierwsza fryzjerka obciela mnie na Czecha albo na pilkarza Bundesligi (na pewno wiecie o czym mowa).Poszla do niej po dwoch dniach...i poprosilam zeby sciela mi ten dywan z tylu...wiec ona go skrocila Dziaj bylam u trzeciej fryzjerki...ktora tak wszystko poprawila, ze az slow brakZupelnie przestalam myslec o testach..tym to sposobemI czas szybko leci! Co mnie kurka podkusilo...zeby isc do fryzjera Dzisiaj 12 dzien cyklu...trzeba sie poprzytulac troszke chyba Dziewcyzny milego weekendziku Wam zycze! I duzo duzo usmiechu! Bo mi wcale nie do smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Cosik na rozweselenie:) 16.10.04, 18:15 Ha! problemy z fryzjerami nie wystepuja tylko za granica))ile to razy ja bylam juz u fryzjera, mowilismy tym samym jezykiem, niby sie dogadalismy a tu niespodzianka...ehh...zwykle chodzilam do fryzjera raz w miesiacu no i dziwnie wygladalam kilka razy do roku teraz zapuszczam z kolei, no i tez w zasadzie szukam juz kogos zeby uporzadkowac glowe...jak sie jednak nie ma stalego wyprobowanego fryzjera to wizyta w salonie to nie przyjemnosc tylko stres)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Cosik na rozweselenie:) 17.10.04, 04:37 Masz racje Dori, Ty masz wiecej doswiadczenia pewnie z fryzjerami...bo czesciej chodzisz..ja zwykle raz do roku, jak mi cos strzeli do glowy zeby cos zmienic. Oj zaluje ze tym razem mi strzelilo!W zwiazku z moja dziewna fryzura..zaczelam sie przygladac lokalnym kobietom...czy maja dobrze wlosy obciete, ale jeszcze zadnej nie namierzylam ..wiec chyba jednak u nas Polsce jest lepiej Jak sie czujesz Dori? Niedobrze Ci jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Cosik na rozweselenie:) 17.10.04, 12:01 Hmm,w Polsce jakos faktycznie jest lepiej choc trzeba po prostu znalezc swojego fryzjera. Zauwazylam, ze w Niemczech tez kobiety rzadko maja ladnie sciete wlosy a jak juz, to okazuje sie ze obcina je polska fryzjerka))Ja wlasciwie znalazlam kogos niedawno, bo w przyszlym miesiacu chce sie wybrac ale okazuje sie ze u tego przemilego pana na wizyte czeka sie ok 2 tyg no i kosztuje niemalo... Moje samopoczucie w zasadzie dobrze, czasem mnie jeszcze mdli ale jak rankiem wepchne sniadanie to juz luz. Poza tym nic, no nie liczac tych ciagle bolacych piersi zdziwila mnie jedna rzecz-wszystkie kobiety opowiadaja o tej sennosci niemozliwej i zmeczeniu-a ja tego jeszcze nie zdazylam odczuc a wrecz jest u mnie odwrotnie-spie mniej i wstaje kilka godzin wczesniej niz przedtem, bez budzika.. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Cosik na rozweselenie:) 17.10.04, 12:18 Moze sennosc jeszcze Cie dopadnie, moja kolezanka ktora na ogol ma energii za trzech, w 2-3 miesiacu ciazy byla taka spiaca ze mogal spac 17 godzin na dobe Ale czytalam ze na niekttoryc ciaza dziala wlasnie odwrotnie....ze spia znacznie mniej...i energii maja wiecej Dori moze ty nalezysz do tej szczesliwej grupy energetycznych mamusiek? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 niepięknie.... 18.10.04, 11:50 Wczoraj sie pochwalilam ze tak milo a dzis dopadly mnie wymioty...straszna sprawa((( Jak Dziewczyny ida prace nad fasola??? dajcie znac co i jak!! Podi jak twoje samopoczucie???? Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: niepięknie.... 18.10.04, 12:23 Oj Dori trzymaj sie dzielnieJuz chyba niedlugo minie co? Podi mowila ze niby do 12 tyg. przechodzi zyganko nie? U mnie dzisiaj 14 dnionekPrzytulamy sie czesto...i jest fajowoZobaczymy z jakim rezultatem, hihi!Starania sa przyjemne nie ma co w tym miesiacu postanowialm ze nie licze dni do @...i bede cierpliwa Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: niepięknie.... 18.10.04, 12:35 Dziwnie sie czuje serio tak serio niefajnie A tak w ogole to mam wrazenie ze tylko we 2 tu zagladamy...Eva to juz w ogole chyba nas nie lubi((( Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: niepięknie.... 18.10.04, 12:48 Dori fajnego masz tego suwaczka...z tymi kapustkami! No naprawde chyab same tu jestesmy..gdzie Evka, Podi, Gamcia,Kawka..i wszyscy pozostali? A masz jakies sposoby na te mdlosci? Czytalam ze mozna jakie ziolka brac...ze podobno mieta moze pomoc? Czemu nie moze byc tak ze ciaza to same przyjemnosci...taki mily czas przed bezsennymi nockami ktore czekaja nie? Trzymaj sie Dori...a jak lece spac bo juz prawie znowu polnoc Moze jutro bedzie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: niepięknie.... 18.10.04, 13:05 Ja jestem tylko zabiegana. Nie mam czasu pisać. Dori współczuję wymiotów. Ja wymiotowałałam tylko 2 razy i już jest ok. Tylko męczę się strasznie i często muszę odpoczywać. Poza tym u mnie same problemy. M traci pracę i kombinujemy co tu zrobić. Ale beznadzieja. Akurat teraz! Odpowiedz Link Zgłoś
eva5 Re: niepięknie.... 18.10.04, 13:52 ja tez nie mam czasu ale zerkam tu systematycznie, jakby cos sie zafasolkowalo napewno napisze Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: niepięknie.... 18.10.04, 17:24 ja tez jestem ) tylko w pracy tak nie zawsz sie da siedziec na forum... u nas raczej scigaja za to... Dlatego dopiero jak wpadam do domciu to patrze tutaj) Co do włosów.. to sciełam po slubie i mam jakies 1,5 roku juz bardzo króciutkie.. ostatnio fryzjerka trochu przesadziła i wyglądam troche jak komandos.. Ale postanowaiłam zapuszczac!! mam nadzieje ze wytrzymam. Jak bedzie dzidzia to chce miec chociaz takie włosy zeby spiac w ogonek) Co do staran to dopiero w przyszłym tyg (wtorek/sroda) mam te "mocno przytulankowe" dni...a moj M bedzie tylko w weekend.. wic nie wiem czy cos z tego bedzie.. Współczuje Dori wymiotujacej... czyli stan błogosławiony to nie same zalety... A Podi... twoj M napewno znajdzie prace!! i to lepsza) !!! Nie martw sie !! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: niepięknie.... 18.10.04, 17:31 starania wstrzymane, dobrze, że chociaż mój p.o.mąż znalazł pracę, zawsze to jasny punkcik na horyzoncie. Moje dzieciaki w szkole zapadły juz na jesienno- zimowe rozleniwienie, więc zmobilizowanie ich do pracy kosztuje mnie więcej niż zwykle. A jak znam życie, to @ złośliwie pojawi się akurat wtedy, kiedy wyjadę na Zaduszki, choć powinna zaraz po nich. Nie cierpię @ na wyjazdach. W ogóle mam chyba jesiennego doła. Fuj, nie znoszę takiego stanu, nic mnie nie cieszy. Nawet nie mogę mieć nadziei na fasolkę, bo chociaż nie stosujemy żadnych środków ostrożności, to i tak nie zajdę w tym i pewnie w następnym miesiącu. Echchch.... Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: niepięknie.... 18.10.04, 17:35 Kawcia!! nie daj sie dołom!!! pomysl sobie jaka pikna jesien za oknem, jakie liscie ładne kolorowe, ja sobie na góry patrze (z okna teraz widze)) i od razu jest weselej na sercu!! nie przekreslaj tak od razu waszych szans! co bedzie to bedzie, ale jak ktos kiedys powiedział dzidzia ma przyjsc do usmiechnietj i szczesliwej mamci)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: niepięknie.... 19.10.04, 08:42 Czesc Dziewczyny! Dzisiaj mialam ciezki..dzien wszyscy pacjenci z bolem zeba... i juz pod koniec dnia mialam wrazenie zycie to jeden wielki bol zeba! No ale nic przychodze do domu i staram sie szybciutko relakowac i zapominac Podi, wszystko sie ulozy jakos..nie ma innego wyjscia. Mam nadzieje ze szybciutko M. znajdzie pracke Trzymam kciuki! Zgadzam sie z Toba Gamciaa Kawka zwalcz dola! Nie daj sie Mi zawsze na jesien spada poziom energii dramatycznie, nic mi sie nie chce totalnie, ale okrylam ze jak sie troche poruszam...to lepiej miWiec zmuszam sie do plywania , biegania albo silowni i jakos tak lepiej mi Dori mam nadzieje ze Ci lepiej dzisiaj Pozdrowionka dziewczyny!! Aha...pytanie do zafasolkowanych kolezanek...jak tam klimat w pracy apropos waszej ciazy? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: niepięknie.... 19.10.04, 09:24 Hej, Kasie pytasz jaki klimat w pracy w związku z fasolką. U mnie lepiej nie mówić. Nagle jestem powietrzem i celem wszelkich niespodziewanych ataków szefostwa. Stałam się wrogiem numer jeden. Chciałam pracować jak najdłużej, ale w tej sytuacji ... szkoda nerwów. Tyle że narazie nie mogę sobie pozwolić na zwolnienia lekarskie, bo oczywiście na papierze zarabiam zdecydowanie mniej i nawet 100% płatne zwolnienie lekarskie nic mi nie daje. M pracuje(jeszcze) w banku, a teraz kierowniczka załatwiła mu pracę na poczcie na 3/4 etatu, no i oczywiscie za mniejsze pieniadze. No to wam się wyżaliłam, ale dziś już wróciłam do równowagi psychicznej i myślę że jakoś to będzie. Dori jakoś nie pisze i ciekawa jestem czy chociaż tu zagląda i oczywiście jak się czuje. Na pocieszenie Dori dodam że ja w 12 tyg nie mam już mdłości i czuje się znacznie lepiej. Jestem tylko trochę zmęczona ale krótkie drzemki załatwiają sprawę. Za wszystkie jeszcze nie zafasolkowane trzymam kciuki. Kto niedlugo robi teścik? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 hej 20.10.04, 16:00 Co tu taka cisza dzis? pisze dopiero teraz bo mam mase pracy i w domu i w firmie, nie mam czasu jednym slowem. Czuje sie niby ok, tylko te wymioty...dzis byl bis najgorsze jest to ze przychodzi to z nienacka...mam nadzieje ze wkrotce przejdzie...i macie racje ..ciaza to nie jest mily stan.. jutro musze isc do lekarza rodzinnego, zeby cos tam wpisal w karcie no i badania bede musiala wkoncu zrobic. Podi zmartwilam sie ze twoj M straci prace-trzymam mocno kciuki, zeby wszystko sie ulozylo! u nas podobnie jakos-teraz jak jestem w ciazy nagle mnoza sie problemy-rowniez te zwiazane z praca...nie napawa mnie to optymizmem, a wrecz zlosci mnie, ze problemy pojawily sie teraz a nie wczesniej-pewnie odlozylibysmy starania o dziecko i cos bysmy wymyslili, we 2 latwiej niz we 3 ale coz...mam nadziej ze Opatrznosc nad nami czuwa!! pozdrowienia i fluidy dla wszystkich!!))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Ale pech! 22.10.04, 11:59 Czesc Dziewczyny! Oj przez pare dni nie zagaladalam tu bo jakis wirus mnie dopadl! Garaczka, bole miesni..i generalnie jestem slaba jak cholera. Do tego dochodzi jeszcze ta niewiadoma....czy czasem nie ma fasolki i czy powinnam brac jakies leki.Z tego wszystkiego to bym chyba wolala zeby w tym miesiacu nam sie nie udalo Za wczesnie zeby cokolwiek wykryc wiec nic na to nie poradze.Biore Panadolek...i czekam na popraweDzis 18dc. Podi i Dori..trzymam kciuki zeby Wam sie wszystko ladnie poukladalo...a na pewnoe sie pouklada.Tak sobie czasem mysle...ile poroblemow nais rodzice musieli miec, majac nas w takich ciezkich czasach..i jak oni dali sobie rade, to my na pewno tez damy! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Ale pech! 22.10.04, 13:27 Hej Kasie sprobuj miodek z cytryna w herbatce, moze czosnek z mlekiem i miodem? jesli leki nie wchodzą w gre to moze chociaz to pomoze? mam nadzieje ze szybko przejdzie..u nas problemow ciag dalszy-zepsul sie samochod i rachunek za naprawe jest oszalamiajacy!(((nie wiem co to za pech nas dopadl.. po prostu nic od conajmniej 2 tyg nie wychodzi((( modle sie zeby wszystko wrocilo do normy bo chyba zwariuje z tego stresu i zamartwiania sie(( Pozdrawiam wszystkie bardzo cieplutko, oby wirusy trzymaly sie od was z daleka za to fluidy zageszczaly powietrze Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Ale pech! 22.10.04, 22:56 Dori..wiesz co to chyba jest? Nie wiem czy Ty tak w zyciu masz jak ja..ze jak mnie spotka cosik dobrego to wiem ze spotka mnie wkrotce jakis pech tez.Tak chyba dla rownowagi...ale wiesz co? Olej tego pecha i powiedz sobie ze to tylko drobiazdzekw w waszym zyciu.Za rok albo 2 nie bedziecie tego nawet pamietac. Na pewno ze wszystkim sobie poradzicie Moja kolezanka choc wcale nie jest stara zawsze jak ma problem mowi..ah za stara jestem zeby sie takimi rzeczami przejmowac..i bardzo mi si podoba taki dystans Sama tak nie umiem ale staram sie. Ostatnio pare miesicy temu zdalam strasznie trudne egz. i cieszzylam sie na maksa....ale zaraz potem ktos probowal okrasc nasze mieszkanie. Zgasilo to moja radosc na maksa, ale potem tak sobie pomyslalam...a mam to gdzies...to tylko pieniadze trudno Szkoda nerwow tak sie zdarza Wiem ze teraz jak masz fasolke to stresujesz sie wiecej..bo wiadomo czujesz sie odpowiedzialna juz za dzidzieAle bedzie Dori dobrze, nie stresuj sie bo fasolka najwazniejsza Trzymam kciuki! I dzieki za rady na wirusa..sprobuje go zawlczyc...goraczka mnie wysoka napada 39,3. Moj maz wczoraj w nocy spanikowal i chcial mnie do szpitala wiesc Odpowiedz Link Zgłoś
kasie no i mowialm ze pech:) 24.10.04, 05:28 Dzisiaj juz z bolu nie wytrzymalam i M zabral mnie do niedzielnego lekarza na dyzur,Powiedzialam doktorkowi jakie mma objawy, ze bralam tylko Panadolek...ale on nawet mi goraczki nie zbija ponizej 38st.Doktorek w 2 minuty zrobil testy..i wyszlo ze mam zapalenie nerek.Zrobil tez test ciazowy i wyszedl ujemny!!! Dal silne antybiotyki i inne leki prezciwzapalne. Oj bardzo nie chcialabym tej fasolki w tym miesiacu dziewczyny.Mam nadzieje ze ten test ktory zrobil jest wiarygodny.To dopiero 21dc. Jak pech to pech. To juz 2 zapalenie nerek w ciagu 3 miesiecy...ale jeszcze takiego odjazdu jak ten nie mialam w swoim zyciu! Postanowilismy z M. w przyszlym tyg. pojde do mojego doktorka porobie sobie badania, moze USG nerek zeby upewnic sie ze nie mam zadnego problemu z tymi nerkami! Jejku tak byc w ciazy i taka infekcje zlapac...oj nie byloby ciekawie. Dziewczyny delektujcie sie niedziela Pozdrawiam Kasia (cos smutno mi dzisiaj) Tak to jestem zdrowa jak kon, ostatni raz goraczke mialam 15 lat temu...a teraz jak chcemy miec dzidzie to sie przyplatuja zarazy jedne! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Glowa do gory KASIA!!!!!!! 24.10.04, 12:23 hej witam i sciskam mocno!!!! wiem ze nie jest ci latwo, mialam podobnie jakies 2 lata temu, co 2 miesiace mialam problemy z pecherzem i nerkami, zlapalo mnie 3 razy ale teraz mam spokoj...no oprocz konca sierpnia kiedy znow sie przyplatalo...a zaraz po kuracji chyba zaciazylismyglowa do gory-jak mowilas - po zlym przyjdzie znow dobre-zaczelam w to wierzyc) a mnie chyba lapie jakas choroba, boli mnie gardlo, mam kaszel i katar, ale pije tylko herbate z sokiem malinowym wymioty jakby ustaly, ranki sa lzejsze, w sumie nawiedzilo mnie raz, ale jak to bywa-pochwalilam sie to teraz wroci ze zdwojona sila))) Mam nadzieje ze szybciutko dojdziesz do siebie, przypilnuj nerki bo to powazna sprawa, a reszta sie ulozy fasolki pewnie w tym miesiacu wiec wykorzystaj ten czas to regeneracji zeby przypuscic w przyszlym miesiacu ata ze zdwojona sila!!! Jeszcze raz mocno pozdrawiam, sciskam, sle buzaki, troche zakatarzone))))nic sie nie stresuj i nie smutkuj, dbaj o siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Glowa do gory KASIA!!!!!!! 24.10.04, 12:27 cos mi zjadlo kilka liter i wyrazow no wiec poprawka! mialam 2 nawiedzenia...co do fasolki-skoro test wyszedl negatywny to prawdopodobnie nie bylo ale w tej sytuacji nie analizuj tego,musisz zadbac o siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
eva5 Re: Glowa do gory KASIA!!!!!!! 24.10.04, 15:57 znowu nie wyszlo, aczynam juz poraz 7 Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Glowa do gory KASIA!!!!!!! 24.10.04, 22:07 Dzieki wielkie Dori za wsparcie...dobrze dziewczyny ze tu jestescie Evka nastepnym razem sie nie udaA gdybyby tak sie przypadkiem stalo ze listopad bylby slaby....to co jak co ale w grudniu pod choinka na pewno juz musi sie udac Moi rodzice starali sie o mnie dlugo dlugo chyba z poltora roku...i urodzilam sie 9 miesicy po Wigilli Trzeba skladac chyba zamowienia do Sw. MikolajaAle co ja gadam o grudniu....w listopadzie musi sie udac!!! Dziewczyny bardzo goraco Was pozdrawiam !!! Przesylam usmiechy! I zycze Was zdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Glowa do gory KASIA!!!!!!! 25.10.04, 10:13 Eva nic sie nie martw, jak nie teraz to nastepnym razem!!sle ciazowe moce)) Kasie mam nadzieje ze u Ciebie lepiej, bo ja za to sie rozlozylam mam straszny katar i ogolnie tak jakos chorobowo, dzis siedze w domu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Zdrowiej szybko Dori! 25.10.04, 12:32 A mozna w ciazy brac np. jakies leki homeopatyczne? Moglabys cos brac zeby juz calkiem sie nie rozlozyc?Mojej kolezance w ciazy , ktora tez jest chora,lekarz zalecil inhalacje...zeby nos troche odblokowac Ja juz czuje sie o wiele lepiej...pije codziennie chyba beczke wody...co przy moich normalnych dawkach (2-3 szkl dziennie)jest rekordem.Ale co najwazniejsze...goraczki juz dzisiaj nie mam Od razu lepiej Pozdrowionka dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Zdrowiej szybko Dori! 25.10.04, 13:40 Hej dziewczynki. Ja dzis mam tyle energii,że chyba za dwoje. Jestem tak zabiegana, ponieważ korzystam z okazji i nadrabiam zaległości ktorych narobiłam jak się źle czułam. Od trzech dni pracuję chyba po 16 godzin na dobę jak nie więcej i cały czas mam mnóstwo energii. Mam nadzieję że ten stan nie minie razem z pogodą i zostanie ze mną przynajmniej do końca ciąży. Co ja mówię a później? Chyba będzie bardziej potrzebny))) Dori jak widzisz u mnie się sprawdziło,że po 12 tyg. będzie lepiej, dlatego trzymaj się i w żednym wypadku nie dopuszczaj do wysokiej gorączki. Lepiej wziąć np. paracetamol. Ja też raz wzięłam. Mój gin powiedział że jest najbezpieczniejszy. Kasie tobie również życzę duużo zdrówka, żeby za miesiąc mogła pochwalić się drugą kreską. Eva tak mi smutno, że nie wyszło w tym miesiącu, ale widocznie tak miało być. Napewno będziesz mogła cieszyć się swoją fasolką w odpowiednim czasie. Mam nadzieję że dość szybko, czyli np za miesiąc. Przesyłam energię i fluidki, żeby wszystkie niezaciążone zaciążyły a zaciążona Dori poczuła się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Zdrowiej szybko Dori! 25.10.04, 13:51 Zapomniałam napisać że wybieram się dziś do gina. Trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze. Odebrałam wyniki badań i chyba mam lekką anemię z braku żelaza ale to moja interpretacja wyników na podstawie internetu więc może całkowicie błedna. Zobaczymy co gin na to, ale ja i tak jem wszystko co zawiera żelazo. I bardzo ważna informacja stałam się szczęśliwą posiadaczką brzuszka. Jest jeszcze malutki ale widoczny. Oczywiście bez ubranek, bo w ubrankach nie widać. Nadal chodzę w swoich ubrankach. Wczoraj jak leżałam po obiadku i odpoczywałam to poczułam coś jakby ruchy. Wiem że to trochę wcześnie, ale ja prawie jestem przekonana że to to!!!! M też czuł ale on mówi że to nie możliwe i mnie rozsądek mówi to samo ale ... to było takie inne. Nigdy czegoś takiego nie czułam)) Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Głowa do góry Eva !!! 25.10.04, 18:09 nie martw się Evo!!! wszystko będzie dobrze! nastąpnym razem się uda juz na pewno)) Juz Podi i Dori ześlą na nas te fluidki) A u dziewczyn widze że wszystko w porząku z kiełkującymi fasolkami) Dori wez sobie jakis homeopatyczne leki na to przeziębienie...albo co... tu masz fragmnt ze strony głównej"Dziecko": (...)Przeziębienie - jeśli boli cię gardło, głowa, mięśnie, gdy cieknie z nosa, prawdopodobnie nabawiłaś się infekcji wirusowej. Aby zmniejszyć ból, zupełnie spokojnie możesz w ciąży stosować preparat zawierający paracetamol, przeciwgorączkowy syropPyrosal, wszelkie preparaty z witaminą C (np. Rutinoscorbin), czosnek w tabletkach (np. Aliofil). Na wirusy nie ma lekarstwa. Są tylko sposoby przynoszące chwilową ulgę - kubek mleka z miodem, herbata z imbirem lub malinami, esencjonalny rosół z kurczaka, przecier z surowych żurawin, syrop z cebuli i wyleżenie się w ciepłej pościeli(...) Tak że nic tylko się kuruj)!! Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Głowa do góry Eva !!! 25.10.04, 21:04 U mnie jak najbardziej wszystko w porządku. Gin obejrzał wyniki badań i... co mi się bardzo podobało opisał wszystko, powiedział jakie są normy i że moje wyniki są dobre. Mamy z M konflikt i z tego powodu też nie kazał mi się martwić bo w 28 tyg dostanę u niego szczepionkę z przeciwciał i że w tych czasach konflikt to już nie problem. Potem było badanie ginekologiczne i tu też wszystko w porządku. Powiedział że mam macicę która nie jest kurczliwa i że nie powinnam mieć problemów z jakimiś skurczami, że mogę się przytulać, biegać i ogólnie nie muszę się za bardzo oszczędzać. Na koniec zrobił USG i tu niespodzianka....będziemy mieli bliźniaki. Szok. Teraz to już śle podwójne fluidki. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Bliźniaki ????? :))))))) 25.10.04, 22:16 Wooooooooooow... właśnie zajrzałam, a tu taaaka sensacja )) fantastycznie zaciążyłaś za siebie i za mnie bo ja coś nie mogę, a na razie to i nie powinnam, ale na mnie też pewnie przyjdzie czas, mam nadzieję aha, suwaczek sobie zmień, chyba są takie specjalne bliźniacze )) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 25.10.04, 22:45 Kawka nie za ciebie i nie podgaduj bo za parę tygodni może okazać się że i ty zobaczysz jak nagle pojawia się druga fasola Ja od malego mówiłam że ja będę miała bliźniaki. Oczywiście jak przyszło co do czego to jakoś tak nie liczyłam na to a tu ... niespodzianka. A gdzie widziałaś takie suwaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 25.10.04, 22:51 Juz znalazłam i prezentuję moj nowy suwaczek)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Bliźniaki ????? :))))))) 26.10.04, 08:24 No jestem w szoku Podi gartulacje! Widzisz szybko sie udalo miec fasolke....i to nie jedna! Super Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 26.10.04, 10:22 ŁOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!! Podi ale news!!!!!! mieliscie blizniaki w rodzinie?! poza usmiechnietym ryjkiem nie wiem co napisac!!!!)) podwojne gratulacje w takim razie)) U mnie troche lepiej, do pracy nie chodze, w sumie zostal przewielki katar ale jakos daje rade, tylko kichanie budzi mojego M w nocy)) pije herbate z miodem i cytryna, mam nadzieje ze jutro juz smigne do pracki Kasie mam nadzieje ze u ciebie juz tez ok Pozdrawiam wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 26.10.04, 11:35 Moj pradziadek jest z bliźniaków poza nim więcej w mojej rodzinie bliźniaczych ciąż nie zanotowano, natomiast u M teściowa miała rodzeństwo bliźniaków. Genetyczne??? Być może bo i w jednej i w drugiej rodzinie są bliźniaki. Ale jeden sprytnie do tej pory sie ukrywał, a wczoraj wyskoczył nagle i mogliśmy wszystkich poinformować że znowu jesteśmy w ciąży. U mnie początek 4 miesiąca i pół kilo do przodu ale gin powiedział że teraz zacznę podwójnie przybierać na wadze(( I tak nie byłam szczuplutka bo po stanach +10 kg a 8 nijakim sposobem nie mogłam się pozbyć. Teraz to już nie wiem jak ja będę wyglądała. Gin powiedział mi jak można "trenować" skórę, żeby była bardziej elastyczna. Otóż codziennie ciepła kąpiel(broń boźe gorąca)i wcieranie oliwki dla dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Bliźniaki ????? :))))))) 27.10.04, 08:49 Oj Podi co do tej 10...ze Stanow to ja tak samo...i z 6-7 ten niestety zostalo! Ale jak mowisz ze jestes w 4 miesiacu i tylko pol kilo prztylas to pieknie. Moja kolezanka juz ma 5 kg wiecej Oj dziewczyny juz mi milion razy lepiej!Wielka ulga! Dori wracaj do zdrowka szybko! Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Bliźniaki ????? :))))))) 28.10.04, 10:48 Hej co u was? Znowu taka cisza. Dori jak samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Głowa do góry Eva !!! 26.10.04, 10:25 Dzieki Gamcia za info wlasnie tego szukalam, ale chyba katar mi zaslonil pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 :)))) 28.10.04, 10:58 Hej wszystkiem Kobietkom Podi jak zdrowko i nastroj? u mnie jako tako..hmm, myslalam, ze wymioty sie skonczyly, a tu znow niemila niespodzianka...modle sie zeby to sie juz skonczylo. Choroba mnie opuscila chyba, czuje sie dobrze, zazylam czosnek w tabletkach i rutinoscorbin. Dzis bylam na badaniach ale wyniki dopiero we wtorek, potem wizyta u lekarza rodzinnego z karta-Podi ty tez bylas z karta ciazy u lekarza rodzinnego? no i na koncu znow gin...i to by bylo chyba na tyle Dziewczyny jak tam starania?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 SUWAKI:) 28.10.04, 11:01 Podi jak spojrzalam na nasze suwaki to roznica dokladnie 4 tygodni))) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: :)))) 28.10.04, 11:44 W ogóle nie byłam u lekarza rodzinnego, ale myślę że dlatego musisz że jesteś u gin z NFZ a ja prywatnie. U mnie to gin interpretował wyniki badań a u ciebie zapewne zrobi to lekarz rodzinny. Ostatnio mieliśmy z M do czynienia ze służbą zdrowia. M do nowej pracy potrzebował badań lekarskich i skierowali go do przychodi. Otóż najpierw trzeba było stać w kolejce po skierowanie na badanie laboratoryjne i okulistę 1 godz. Potem w kolejce (jednocześnie do okulisty i laboratorium) następną godzinę. Po czym M dowiedział się że wyniki badań do odbioru dnia następnego ale do lekarza i tak ma iść bo wyniki badań są dla niego NIE DLA LEKARZA. No więc M musiał stanąc po raz kolejny w kolejce do lekarza i to zajęło następną godzinę. I powiem wam, że to nie na moje nerwy. Z ginem z NFZ było to samo miesiąc trzeba było czekać żeby się zapisać!! Koszmar. Dori miłej wędrówki po lekarzach i mam nadzieję że ty trafiasz na lepiej zorganizowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: :)))) 28.10.04, 11:51 Ale ja nie ide z wynikami do rodzinnego tylko do gina! w karcie ciązy mam rubryke dla lekarza rodzinnego i dlatego ide, zeby ten ja tylko wypelnil, a potem z wynikami ide do gina i to wszystko. Wszystko bez kolejki i problemow Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: :)))) 28.10.04, 11:54 I chyba faktycznie tym razem dobrze trafilam, bo do ginekologa, mimo ze z NFZ, ide bez kolejki-rano dzwonie i sie rejestruje a po poludniu wizyta, w inne dni jest usg tylko i trzeba sie osobno zarejestrowac Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: :)))) 28.10.04, 12:44 W takim razie szczęściara z ciebie. Ja do tej pory żadko korzystałam z lekarzy, ale jak już musiałam to przejcia miałam niezłe, dlatego m. in. chodziłam do gina prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: :)))) 28.10.04, 13:01 Zapomnialam dodac, bo tak slodko to do konca nie jest))-wyzyty z NFZ sa tylko od 1 do 15 kazdego miesiaca, sa ustalone dzienne limity oczywiscie))) tak jest dla tych ktorzy nie maja tam deklaracji-czyli dla mnie rowniez. Dla osob, ktore maja deklaracje, wizyty dostepne przez okraglutki miesiac..przy nastepnej wizycie skladam tam deklaracje na rok, bede miala tez badania za darmo dzieki temu...jednym slowem trzeba bylo pokombinowac ...jak to u nas... Złapiesz więcej much na miód niż na ocet, ale jeszcze więcej na smród - jeżeli w ogóle bawi Cię łapanie much lilypie.com/days/050531/4/26/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: :)))) 29.10.04, 08:19 Byliśmy wczoraj z M na zwiadach w hurtowniach z art. dla dzieci i po ubranka ciążowe. I moje spostrzeżenia: wózki dla bliźniaków nie są ani fajne ani piękne a jak juz wzor w miarę mi się podoba to mało funkcjonalny. Do tego ważą koszmarnie dużo bo ok 20 kg. 20 kg wózka + 2 dzieci min po 3 kg + mieszkanie w bloku na 4 piętrze bez windy - nie wyobrażam sobie. Ubranko dla MŁODEJ mamy to już inny problem. Chciałam kupić sobie jakieś spodnie i to co zobaczyłam przeraziło mnie. Te ubrania wyglądają jakby w ciąży chodziły panie w mojej mamy wieku a nie młode dziewczyny. Ja napewno nie kupię czegoś takiego i postanowiłam że w następnym tygodniu jadę do Warszawy na zakupy. Jak tam nic nie kupię to ja nie wiem w czym będę chodziła, a brzuszek coraz większy) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: :)))) 29.10.04, 16:18 Przypominam wszystkim starającym się, że czekam na informacje co u was? Kiedy teściki. I w ogóle co się u was dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Co za ból... 29.10.04, 17:24 U mnie cicho, @ na razie nie ma, ale ma prawo jej nie być, bo termin mi wypada w niedzielę, może i poniedziałek, 29-30dc. Na razie czuję się tak, jakbym miała ją dostać, chociaż nie do końca, bo NIGDY mnie tak sutki nie bolały jak teraz, aj, łżę jak pies, bolały w sierpniu, kiedy zażywałam pigułki anty (pierwszy i ostatni miesiąc). Ciąży nie podejrzewam, cykl raczej spisałam na straty, ale ten ból sutków i swędzenie piersi jest nie do zniesienia. Podi, Ty się skarżyłaś na coś podobnego, jak sobie z tym poradziłaś? Bo ja jestem gotowa posmarować się czymkolwiek, żeby przestało... Ale ci zazdroszcze tych bliźniaków marzą mi się od dawna, najchętniej płci obojga, Mikołaj i Łucja. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Co za ból... 30.10.04, 11:09 hej Kawka, coz Ci powiem...jak bralam tabletki anty to przez pierwszych kilka miesiecy tez odczuwalam swedzenie piersi. Podobne odczucia mam teraz-w ciazy W innych przypadkach to sie nie zdarzalo. Bylas u lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Co za ból... 30.10.04, 12:00 do lekarza wybieram się w następny piątek, właściwie nie wiem, po co no, chyba, że @ nie będzie, a test wyjdzie negatywny, więc trzeba będzie się o @ upomnieć bo jeśli @ przyjdzie, to do piątku się nie skończy, a jeśli nie przyjdzie, a test będzie pozytywny, to to jeszcze za wcześnie. na razie czekam na @, dzis 28dc, więc jeszcze wszystko może się zdarzyć. A piersi swędzą niemożliwie, że nie wspomnę o bolących sutkach (które jeszcze do tego podobno - tak twierdzi p.o.mąż - zmieniły barwę na ciemniejszą i bardziej czerwoną. No, nic, dziewczynki, czekam cierpliwie. Dziś wyjeżdżam, odezwę się po powrocie, w poniedziałek po południu. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Co za ból... 30.10.04, 14:18 Hmmm, coz, trudno stwierdzic, u mnie bol piersi i sutkow rowniez byl niemozliwy, wiekszy niz zwykle przed okresem..co do ciemniejszej barwy to ja u mnie nie zauwazylam ale to chyba w koncu nastapi, bo ponoc tak jest. Poczekamy zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Wróciłam.... 01.11.04, 17:36 ...30dc dobiega końca, a @ nadal nie ma. ZObaczymy, do kiedy, czy mi się świntucha spóźni kilka dni czy kilka miesięcy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Wróciłam.... 02.11.04, 11:03 31dc. @ spóźnia się trzeci dzień. Nie ma @ i nie ma drugiej krechy. Czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 @ przyszła 02.11.04, 15:07 @ przyszła, starania przekładam na grudzień, bo w przez cały listopad będę cierpliwie brała castagnus, pójdę do gina, może będą potrzebne jakies leki i lepiej będzie się wstrzymać. buziaki dla zaciążonych i starających Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: @ przyszła 03.11.04, 06:27 No nic Kawka...widzisz widocznie fasolka ma byc prezentem pod choinke! U mnie pododnie 30dc i @ zero, mam nadzieje ze przyjdzie bo po tych antybiotykach co bralam w tym miesiacu nic dobrego by z tej fasolki nie bylo! Ale tez sie pocieszam....ze moze prezencik pod chinke bedzie Jak tam ciezarowki? Podi wczoraj tak sobie myslalam o blizniakach, 4 pietrze i wyprawie na spacer....to jest zadanie logistyczne Zniesc dzieci powiedzmy kazde po 5 kilo (kilku miesieczne)...wniesc z powrotem...o wozku nie wspominam bo mam nadzieje ze bedzie mieli go gdzie przyparkowac na parterze albo piwnicy Dzieczyny milego dzionka Wam zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: @ przyszła 03.11.04, 09:06 Cale szczeście Kasie ja mieszkam w domku wiec ten wozek to nie taki znowu problem. Chociaż..podobno tylko jeden bez problemu mieści się w drzwiach, ale z kolei dzieci mają w nim ciasno, więc przy każdej próbie pokonania drzwi trzeba wyjąć dzieci złożyć wózek ... spacer bez osoby pomagającej - niemożliwy. Ale co tam problemy ja bym nawet nie oddała tych problemów za to szczęście. Wierzcie mi to naprawdę podwójne szczęście. M mówi do brzucha - moje dzieci, przytula się do "dzieci" i w ogóle cieszymi się jak wariaci. Mam nadzieję że wam uda się dostać fasolkę w prezencie gwiazdkowym i tak jak sobie myślę nie może być lepszego. Przesyłam buziaki. Podwójna mama. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Super! 04.11.04, 09:47 Oj w to nie watpie ze jestescie bardzo bardzo szczesliwi!!! I strasznie fajnie ze M gada do brzuszka...Dzieciaczki juz was sluchaja A jak sie dziewczyny czujecie lepiej juz? U mnie dzisiaj 31 dc...i @ nie widac, martwie sie ze sie rozregulowalam Nie testuje sie i mam nadzieje ze akurat tym razem wstreciucha przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Martwie sie:) 05.11.04, 10:41 Ze @ nie przychodzi...koniec 32dc...i ani widu ani slychu, jeszcze nigdy w zyciu tak nie mialam. Pocieszam sie troche ze moze to od antybiotyku, ale wiem ze ten sam antybiotyk bralam 2 miersiace temu i @ przyszla jak z ze garkiem w reku.Tak bardzo jak normalnie chcialabym miec faoslke tak tym razem marze o @. Boje sie bardzo ze te antybiotyki ktore mi ten durny lekarz zapisal na te nerki moglyby uszkodzic fasolke. A chyba nie ma nic gorszego niz obawiac sie przez cala ciaze i miec wyrzuty sumienia....ze moze to mialo efekt. Nic klade sie spac...i mam nadzieje zobaczyc @ jutro Boje sie testu. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Martwie sie:) 05.11.04, 12:23 Kasie nie martw sie bo jak leki miałyby zaszkodzic fasoli w tym okresie to by jej poprostu nie było. Moja koleżanka zanim się dowiedziała że jest w ciąży chodziła na jakieś napromianiowania czy coś takiego związane z rehabilitacja barku i przyjmowała silne leki. A teraz ma zdrowego synka. I to właśnie usłyszała od gina, że gdyby to miało jej zaszkodzić w tym początkowym stadium to by poroniła. Jeśli Kasie okaże się że bedziesz jednak miała fasolkę w tym miesiącu to znaczy, że silna jest. Trzymam kciuki za ciebie i fasolkę I jeszcze jedno wczoraj dowiedziałam się że moja znajoma również bedzie miała bliźniaki. Ale urodzaj! Hej Dori odezwij się!! Mam nadzieję że wszystko dobrze! Daj znać jak samopoczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Martwie sie:) 05.11.04, 12:58 Dzieki Podi! Chyba masz racje Chyba troche moj strach jest spotegowany tym ze moja kolezanka ktora jest w ciazy wlasnie dowiedziala sie ze jej dzidzia ma powazne wady rozwojowe. Takie to dziwne, ze tak oboje z M czekamy i planujemy ta fasolke, a tu taki strach. No nic, moze jutro sprawa sie wyjasni Fajny taki blizniaczy urodzajI bedziecie sie doswiadczeniami wymieniac. Jeszcze troche Podi..i bedziecie mogli podgladnac czy bedziecie mieli syneczkow czt coreczki..a moze obie wersje sie sprawdza? No Dori cos sie dawno nie odzywala Ciekawe co u niej Odpowiedz Link Zgłoś
kasie no i.... 06.11.04, 02:31 mam 2 kreski...moj M jeszcze nie wie bo jest na rybach i jeszcze nie wrocil, nie moge w to uwierzyc.Ciesze sie i martwie...przez te antybiotyki. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: no i.... 06.11.04, 08:23 Kasie nawet nie wiesz jak sie cieszę. Super!!) I nie martw się. Na pewno wszystko będzie dobrze. Buziaki dla ciebie i fasolki. Iwona i bliźniaki Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Noi i... 06.11.04, 08:30 M wrocil z rybek...i dalam mu maly prezencik...w malym pudeleczku malutkie skarpetki i tescik Ale sie zdziwil,jest w takim samym szoku jak ja. Podi kiedy mozna zrobic USG zeby zobaczyc czy wszystko jets w porzadku? 7 tydz? Czy pozniej? Pozdrowionka dla Ciebie i fasolek Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Noi i... 07.11.04, 15:16 Ja robiłam USG w 6 tyg od OM i było widać 6 mm. Odpowiedz Link Zgłoś
natka000 my także starramy się o dzidziusia 07.11.04, 15:27 Niestety bez skutków ,teraz mam nadzieje że to już,okres spóżnia mi sie 3 dni,chcemy mieć dziecko,bolą mnie piersi ,są powiekszone ,nie wiem czy nie z powodu zbliżającego się okresu_oby nie ,mam bóle w dole brzucha,temperature mam 36,7,co zjem to póżniej jest mi niedobrze ,pomóżcie nie chcę testu ciążowego ponieważ ostatnimi razami wynik był negatywny ,dlatego czekam, jak myślicie czy to może być ciąża Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 do Natki 08.11.04, 11:28 Witaj trudno powiedziec czy jestes w ciazy czy nie, podobne objawy towarzysza zbizajacej sie miesiaczce i na poczatku ciazy. Wydaje mi sie ze temp jest za niska, powinna chyba byc wyzsza, ale nie znam norm medycznych, wiec chyba nie pozostaje ci nic innego jak cierpliwie czekac a potem zrobic test, bo jesli nie test to co? zycze fasolki i pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Pani Kasi gratulujemy 2 kresek:)))) 07.11.04, 18:29 Hej, wpadlam tylko na chwile, zobaczyc co u was. Mam malo czasu ost, a weekend spedzilam nad morzem. Troche mnie nie bylo a tu taka niespodzianka-KASIU- GRATULACJE!!!!! ale sie ciesze))))))))))))))))))))))))))))))) Kasie-nie wiem czy pamietasz ale ja bralam tez antybiotyki na nerki i w tym samym miesiacu-jakos na dniach potem zaciazylismy podi ma racje-gdyby cos bylo nie tak to bys poronila. Badz dobrej mysli-trzymam kciuki Ost czytalam ze najlepiej isc do gina kiedy mija 2 termin miesiaczki i 2 tyg, ale nie wiem jak to jest tak serio, ja bylam najpierw w 6 a potem w 7 tygodniu no i ten 7 tydzien chyba najpewniejszypozdrawiam serdecznie))))!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Dzieki dziewczyny!! 08.11.04, 08:46 Za info o terminie badan Dori to widzisz z tymi nerkami podobnie wyszlo tylko ja cholerka te antybiotyki juz bralam tydzien po naszych staraniach.Jak sobie pomysle o tej mojej goraczce, ktora mnie trzymala przez tydzien ponad 38.5 , potem te antybiotyki, potem tabletki przeciwbolowe....to ja nie wiem jak ta fasolka to wszystko przetrwala Ale staram sie myslec jak Podi napisala ze gdyby mialo ja cos uszkodzic to pewnie by jej nie bylo na tak wczesnym etapie Dziewczyny tak mi sie chce spac...ze sie obalam, dzisiaj w pracy ogladalam gazete i bylo zdjecie lozka....to mialam ochote polozyc sie na tej gazecie i przyciac drzemke Jutro zadzownie do lekarza to dowiem sie moze cos wiecej Dziewczyny byliscie moze na tej stronie? pregnancy.about.com/ Ona jest po angielsku ale mozna co tydzien jak wyglada Wasza fasolka na USG i co w danym tyg. dzieje sie u fasolki i u Was....trzeba wejsc w kalendarz Milego dzionka wam zycze dziewczyny...ja juz po pracy, ide ogladac z M film na DVD, ale pewnie i tak na nim zasne Sorki zle mi sie wyslalo poprzedni liscik Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Fasolowe buziaki! 08.11.04, 08:57 Weszlam na stronke-super sprawa-az sie wzruszylam))))dzieki dzis ide do gina po poludniu, mysle ze w przyszlym tyg bede szla na USG. Do lekarza mialam isc juz w czwartek ale mnie pani nie wcisnela, mam nadzieje ze dzis wypali. Dam znac jak poszlo pozdrawiam i sle fasolowe buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Dzieki dziewczyny!! 08.11.04, 11:30 Kochana a ktory to bylby juz tydzien?))) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Samopoczucie 08.11.04, 13:40 Jak się czujecie? U mnie makabra. Słaniam się na nogach. Trochę wysiłku i robi mi się ciemno przed oczami. Nawet jak wczoraj podszywałam spodnie (1 nogawkę bo drugą podszył M)to trzy razy odpoczywałam. Modeluję włosy na trzy razy bo muszę posiedzieć. Koszmar!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Samopoczucie 08.11.04, 19:09 Oj POdi to dbaj o siebie...a robilas badanie krwi? Czy czasem anemii nie masz? Czytalam ze jak nosi sie blozniaki to objawy ciazy, dokuczja jkaby podwojnie. A szczegolnie cudne mdlosci. Ale mzoe warto zobaczyc czy nie ma anemii, takie potworne zmeczenie to tez moze byc tego znak? Dori u mnie chyba wlasnie zaczyna sie chyba 6tc (jezeli wszystko jest dobrze). Aha a do Netko jeszcze slowko chcialm napisac, ze tepmka to chyba jest malo wiarodajna obserw.(ja co prawda jestem temperaturowym lajkonikiem bo nigdy tempki sobie nie mierzylam). Zmierzylam sobie tempke w w okolicach spodziewanej @ i mialam 36,2 wiec chyba slaba jak na ciaze. A jednak Jejku dziewczyny ja mam dzisja dzien wolnego wiec planuje wielkie spanie! POdi troche zmartwilas mnie ze to zmeczenie tak dlugo trzyma...mialam nadzieje ze za kilka tyg. bede bardziejna chodzie POzdrowionka dziewczyny! A Netce i innym starajacym zycze powodzenia i wysylam pozytywne fluidki ciazowe Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Samopoczucie 08.11.04, 20:12 czesc Dziewczyny !!!! ale nowiny !!!! długo mnie tu nie było.... a tu Blizniaki !!!! Podi gratulacje i Kasie 2 KRESCZKI Gratulacje !!!!!! ale ten watek szczesliwy )) statystycznie rzecz biorąc to chyba wiecej niż połowa juz zafasolkowanych )) korzystam wiec z tej aury wokół was)) I jeszcze raz gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Samopoczucie 09.11.04, 08:13 Dzieki Gamcia! Oj fasolek jeszcze ciagle malo...czekamy na wiecej Co jak co ale ta aura dziala....te fluidki od dziewczyn naprawde dolecialy nawet tutaj na koniec swiata, chyba dlatego sie udalo Wiec Ewka, Kawka, Gamcia i wszystkie pozostale przyszle mamusie czekamy na wiecej dobrych wiesci i wiecej czarow Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 08:26 Dodzwonilam sie do mojego lekarza...i powiedzial ze mial juz kilka przypadkow ze kobiety braly na samym pocz. ciazy ten sam antybiotyk co ja i mowi ze raczej nie ma sie co martwic bo branie go jest szkodliwe bardziej miedzy 6-12 tyg. Uspokoilam sie troche. W czwartek ide na wizyte.Szczerze mowiac nie wiem czego sie spodziewac bo tutaj ciaze prowadzi lekarz rodzinny i polozna, do ginekologa kierowane sa tylko kobiety z problemami (w ciazy albo nie). Ten moj doktorek powiedzial ze ze wzgledu na te antybiotyki skieruje mnie do gina, zeby rozjasnic jakiekolwiek watpliwosci. Nadal nie powiedzielismy naszym rodzinkom...bo najpierw chcemy sie upewnic i zobaczyc ze jest wszystko w porzadeczku, oni sa tak daleko od nas ze nie chcemy ich stresowac Do mojego M powoli w koncu dociera ze chyba bedziemy mieli dzidzieBo przez ostatnie pare dni mowil ze wczesniej sie tyle nagadalismy na ten temat,kiedy nam sie to marzylo...ze teraz mu sie tez wydawalo ze to dalej sa tylko nasze marzeniaDziewczyny jak tam dzionek mija Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 08:53 U mnie samopoczucie znowu do niczego. Juz postanowiłam ze jutro wybiore sie do lekarza rodzinnego. Dziś rano jak się balsamowałam zobaczyłam na dekoldzie i piersiach takie drobne krosteczki czerwone i swędzące. Od tygodnia mnie swędzi ale dopiero teraz zauważyłam te krosteczki. Szukałam nawet na forum od czego może mnie tak swędzieć i wyczytałam że to zbliżające się rozstępy. Byłam przerażona że tak szybko i jak ja będę wyglądać w 9 m-cu ale teraz martwię się jeszcze bardziej. Uczuleń nigdy nie miałam. Kasie mój M też tak zareagował. Niby chciał mieć dziecko ale jak juz sie dowiedział że bedziemy mieli bobasa to nie ucieszył się. Przeryczałam przez niego całą niedzielę bo myślałam że on nie chce mieć dziecka. Później mi dopiero wyjaśnił że był w szoku bo nie sądził że tak szybko się uda. Teraz jest kochany i cały czas o mnie dba. Sprząta, zmywa tylko nie gotuje bo nie potrafi i na tę wiedzę jest odporny. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 10:35 Podi...ja nie znam sie na tym zupelnie, ale wyczytalam gzdies ze wysypka moze sie pojawic jako wynik pocenia sie.Przez to ze krew duzo szybko u kobiety krazy, wiecej sie poci i moze powstac wysypka swedzacaNie martw sie Podi, zapytaj sie lekarzaA tak przy okazji to sa jakies czarodziejskie rzeczy dostepne na rozstepy? Pozdrowionka !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 10:44 Podi..czytalam ze z blizniaczkami w 16 tyg. mozna juz poczuc ruchy dzieciaczkow, pewnie niedlugo zaczna kopac pregnancy.about.com/cs/pregnancycalendar/l/blweek16.htm Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 11:16 Też to przeczytałam i wczoraj cały dzień macałam się po brzuchu czy może już ... ale nic z tego( Jak tylko kopną to wam o tym napiszę. Co do tej wysypki to nie wiem czy to może być z pocenia się bo jest mi cały czas zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.11.04, 11:39 No to ciekawe...skad to Jak dowiesz sie od lekarzato napisz Jak poki co lece spac, bo jutro znowu bede niezywa Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Co słychac w szerokim świecie?!?!?! 12.11.04, 23:18 Hej Dziewczyny! co u Was? jak starania, jak testowanie, jak zafasolowane sie miewaja? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Co słychac w szerokim świecie?!?!?! 13.11.04, 12:17 Hej u mnie brzuszek już widoczny. Może nie dla obcych ale znajomi coraz cześciej mówią że już widać. A jest już dość spory i nie mieszczę się w większość spodni. chodzę w nich ale odpinam guziki jak siadam. Po wędrówce po sklepach ciążowych i stwierdzeniu że nie dam ponad 100 za coś co mi się nie podoba przyszła kolej na ciuchy. Koleżanka która jest w 7 miesiącu namówiła mnie i wybieramy się na wspólne łowy. Za 100 będę miała cały strój a już na pewno kilka par spodni. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Co słychac w szerokim świecie?!?!?! 13.11.04, 19:02 Czesc Dziewczyny! Mi jakos nastroj siadl i tlumacze sobie ze to normalne,ale cos jakos ciezko jest.Czuje sie dobrze, orpocz tego ze strasznie zmeczona nadal jestem Jakos chyba po wizycie u lekarza tak zaczelam sie bac(pomimo ze nic zlego nie powiedzial)ze moze cos sie z dzidzia stac. Dostalam skierowanie do gina od mojego lekarza wiec w przyszlym tyg. pojde. Dziewczyny a od kiedy meczyly Was mdlosci? I do kiedy pobolowal Was podbrzusze? Podi powodzenia na lowach! Na pewno cos fajnego znajdziecie Pozdrowionka dziewczynymilego weekendziku! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: Co słychac w szerokim świecie?!?!?! 13.11.04, 23:14 Kasiu sle usciski-nic sie nie martw-mnie co chwile nastroj i psychika siada a od myslenia cala paruje)))musze sobie robic przerwy w tym mysleniu, dzieki Bogu mam sporo obowiazkowmysle o wszystkim na raznie wiem czy to nie wina hormonow??? Nie mam mdlosci od paru dni tak serio, a wymioty nawiedzily mnie w sumie 5 razy: ( ale chyba i tak to nie najgorzej wiec nie ma co narzekac. A zaczely sie gdzies w okolicach 5 chyba tyg.Co do bolu podbrzusza to przyznam ze nie pamietam dokladnie ale @ spozniala sie 2 tyg i wtedy bolal mnie brzuch...po tescie moze jeszcze 1 tydz ???? U mnie waga na razie spadla, ale zmienil mi sie apetyt i to radykalnie, staram sie tez sporo ruszac-zeby nie zardzewiecLekarz jednak nie lamentowal z powodu spadku wagi wiec nie jest zle. Przyszly tydz od pn do sr lub czw -wizyty i badania-w tym usg..juz slabo mi sie robi na mysl o wedrowce ludow:/a do tego spraw do zalatwienia mam cala gore Brzucha u mnie nie widac-w ubraniu czy bez-bez zmian))ale to chyba za wczesnie. Oczywiscie za rada kolezanki kosmetyczki codziennie smaruje sie oliwka- tak wiec 2 razy dziennie wystepuje w roli frytki)) alez sie rozpisalam...pozdrawiam i czekam na wiesci od pozostalych!!!Dziewczyny odezwijcie sie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 ! 14.11.04, 20:07 Eva, Kawka, Gamcia-gdzie sie podziewacie? zagladacie chociaz tutaj???? odezwijcie sie, dajcie znac co u Was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: ! 15.11.04, 12:54 ja się przeprowadziłam na forum "Dla starających się" Wrócę jak zaciążę. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: ! 15.11.04, 20:06 miło ze sie martwisz co tam u mnie... Ja miałam plany dzis wam oświadczyć o dwóch tłustych kreseczkach... jutro są urodziny mojegoo M i to miał być ten "najlepszy" prezent... Od środy chodzę jak obłąkana... Normalnie mam cykle 31 dniowe. Więc logicznym było zrobić test nr 1 w 33 dniu... ta druga kreseczka wyszła bardzo bladziutka.. na tyle bladziutka że nie jestem pewna czy ona tam była, czy to były moje pobożne życzenia... Ale nic to, pomyślałam sobie że w 38 dniu to juz na pewno (to było dzis rano) i ze teścik z 2 kreseczkami zawinięty w czerwoną kokardkę dam ukochanemu... TYm bardziej jestem tym wszystkim umęczona i spać nie mogę ze jestem z tym wszystkim sama.. w pracy to nie chce mówić, a psiapsiółką to też nie, bo jak coś nie wyjdzie to będzie tak łysko.. Mój M nic nie wiedział bo cały tydzień był w delegacji i wrócił 3 godz temu...a poza tym przez telefon wole mu nie mówic.. Zresztą co??? "wiesz kochanie niby jestem, ale nie jestem..." W każdym razie dzisiejszy test tez miał tą drugą bladą kreseczkę... Nie wiem co robić ... pomóżcie,.... mam czekać jeszcze do 42 dnia??? czy iść do lekarza... ale pewnie mnie wyśmije..... Czytałam gdziś na formum ze jedej dziewczynie tez dopiero po 40 dniu ukazała sie mocniejsza kreska (pprzednie tsty jak moje..). Czy jest mozliwa ciąża pozamaciczka albo biochemiczna???? Proszę pocieszcie mmnie..... błagam Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: ! 15.11.04, 20:26 )))))))))))))))no to pieknie Mysle ze moge cichutko pogratulowac Hmm..powiem tak-nie wiem zbyt wiele o ciazy pozamacicznej i biochemicznej wiec nic nie napisze na ten temat. Jednak 2 kreski to dwie kreski!!!! mnie wyszedl test po 2 tyg po terminie spodziewanej miesiaczki...nie wiem czy to ci moze jakos pomoc..Moze poczekaj jeszcze z tydz, do lekarza chyba jeszcze za wczesnie, chyba ze bedzie sie cos dzialo-jakies podejrzane bole itp. Najlepszy czas na wizyte to chyba 7-8 tydz. Trzymam mocno kciuki i witam w klubie fasolowych Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: ! 15.11.04, 20:10 miło ze się martwisz co tam u mnie... Ja miałam plany dziś wam oświadczyć o dwóch tłustych kreseczkach... jutro są urodziny mojegoo M i to miał być ten "najlepszy" prezent... Od środy chodzę jak obłąkana... Normalnie mam cykle 31 dniowe. Więc logicznym było zrobić test nr 1 w 33 dniu... ta druga kreseczka wyszła bardzo bladziutka.. na tyle bladziutka że nie jestem pewna czy ona tam była, czy to były moje pobożne życzenia... Ale nic to, pomyślałam sobie że w 38 dniu to już na pewno (to było dziś rano) i ze teścik z 2 kreseczkami zawinięty w czerwoną kokardkę dam ukochanemu... Tym bardziej jestem tym wszystkim umęczona i spać nie mogę ze jestem z tym wszystkim sama.. w pracy to nie chce mówić, a psiapsiółką to też nie, bo jak coś nie wyjdzie to będzie tak łysko.. Mój M nic nie wiedział bo cały tydzień był w delegacji i wrócił 3 godz temu...a poza tym przez telefon wole mu nie mówić.. Zresztą co??? "wiesz kochanie niby jestem, ale nie jestem..." W każdym razie dzisiejszy test tez miał tą drugą bladą kreseczkę... Nie wiem co robić ... pomóżcie,.... mam czekać jeszcze do 42 dnia??? czy iść do lekarza... ale pewnie mnie wyśmieje..... Czytałam gdzieś na forum ze jednej dziewczynie tez dopiero po 40 dniu ukazała się mocniejsza kreska (poprzednie testy jak moje..). Czy jest możliwa ciąża pozamaciczna albo biochemiczna???? Proszę pocieszcie mnie..... błagam Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: ! 15.11.04, 20:30 sorry.. jakieś były kłopoty na łączach i dwa razy mi się posłało.. da radę to skasować???? acha... objawy: ogłomne piersi, napęczniałe.. zwdęty brzuch.. co poł godz na kibelka na siusiu... dzis mi było niedobrze, mdliło mnie... ale to chyba juz z nerwów... I ten dziwny ból w podbrzuszu, jak na @... Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: ! 15.11.04, 21:12 Gamciaa to fantastycznie!! Dla pewności wybierz się na bhcg, ale jak już jest krecha to jest a że bledziutka to świadczy tylko o tym że niski poziom hormonu. Test z krwi na pewno rozwieje wątpliwości. Gamciaa idź na krew i napisz koniecznie jaki wynik. Trzymamy kciuki, żeby było dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: ! 15.11.04, 21:17 dziewczyny kochane!! bardzo dziękuję)) obyście miały rację... jakoś wytrzymam do piątku z kolejnym testem....albo od razu na tą krew... Coś dzis mam problemy z odpowiadaniem.. albo dwa razy mi sie pojawia wypowiedz, albo nie mogę się zalogować... Dori.. pocieszyłaś mnie z tymi twoimi 2 tygodniami... Ale z drugiej strony... jak się napalę teraz.... a okaże się że to nie dzidzia.. Muszę zachować zimną krew... Ale i tak gładzę się po brzuszku i myśli uciekają w przyszłość... tylko M nie chce martwić.. on tak czeka na dzieciaczka... Ale i tak mi lepiej po waszym słowach)) może dzis lepiej zasnę... Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: ! 16.11.04, 07:33 Super Gamcia!!! Dwie kreseczki to dwie kreseczkiCzekamy na wiesci od Ciebie. Oj ciekawe co M powie jak zobaczy prezencik urodzinkowy. I coraz wiecej fasolek Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Gamcia:) 16.11.04, 14:15 No widzisz ja mysle to samo-2 kreski to 2 kreski nie denerwuj sie, zrob jak radzi Podi-zrob sobie badanie krwi, chociaz mysle ze z kazdym dniem kreski beda coraz wyrazniejszeStrasznie sie ciesze )))) Daj znac co na to twoj M))) pozdrawiam serdecznie Kasie-jak twoje zdrowko i samopoczucie? bylas juz u gina? napisz co u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Coraz wiecej fasolek:) 17.11.04, 09:56 Czesc dziewczyny! Oj ja czuje sie dobrze.Vhyba juz mi ta sennosc minela (po tym jak przespalam caly weekend).Juz prawie zaczelam myslec (o ja naiwna) ze moze mdlosci mnie omina....ale zaraz jak tak pomyslalam to mnie nastepnego dnia napadly hehe! Kilka dni bylo bardzo niemilo...ale dzis bylo o wiele lepiej. Niedobrze robi mi sie jak czegokolwiek sie napije U gina jeszcze nie bylam...ide we wtorek i chyba zrobi mi USG. Bylam tylko u mojego lekarza rodzinnego, porobil mi wszelkie wymazy, bad. krwi i moczu i skierowal do gina. Tu system jest troche dziwny...bo generalnie kobieta w ciazy cala opieke ma za darmo (obojetnie czy chodzi prywatnie czy panstwowo). Z trzech osob: Gin,polozna , lekarz rodzinny mozna wybrac 2 osoby ktore beda sie zajmowaly ciaza. Co mnie bardzo dziwi duzo kobitek wybiera tylko poloznaI do lekarza w czasie ciazy w ogole nie chodza! Ja jakos wierze w ginow..to jednak specjalista no i lekarz. Postanowilam wybrac gina i polozna Aboslutnie nie wiem jak ten caly system sprawdza sie w praktyce...ale powiem Wam dziewczyny ze mam troche obaw. Oj ale dobrze...ze juz nie jestem taka zmeczona...bo w pracy sie prawie obalalam na pacjentow Powiedzialam szefikowi...i nawet sie ucieszyl.Choc troche sie obawialam Dori, dobrze ze napisalas o tej oliwce, bo ja jakos zupelnie nie pomyslalam o tym co sie moze ze skora dziac Mam nadzieje ze u Was dziewczyny wszystko dobrze...i napiszcie koniecznie co u WasCyz to prawda ze od 4 miesiaca ma sie juz mnoswto energii i czuje sie swietnie? Ale sie ciesze ze fasolek na forum przybywa Super wiesci Dziwczyny milego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Ale zbiego okolicznosci:) 17.11.04, 10:21 Podi 16tci 1dzien Dori 12 tc 1 dzien A ja...6 tc i 1 dzien Hihi! Moze ktos sie dolaczy? Dori przekroczylas juz magiczne 3 miesiace co? Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 10:13 Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanko...jak sie wkleja tego suwaczka? Wiem ze kiedys ktos o tym pisal...ale nie moge dokopac sie do tego listu Hehe! Moj M. informatyk...a ja taka gapa Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 10:36 Jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny za wsparcie J)) podeszłam do „tego” tematu śmielejJ) tzn. dałyście mi przemówić sobie ze to może być już TO J)) (kurcze znowu miałam wczoraj problemy z zalogowaniem się ...) Co do M...J)) to przyjął to nadzwyczaj wspanialeJ)) Leżeliśmy o 3 w nocy po jego przyjeździe w łóżku i ja już kilka godz przewracałam się z boku na bok, aż w końcu mu powiedziałam. Ucieszył się niesamowicie. Zaczął mówić do brzuszka i robić dalekosiężne plany !!!Próbowałam go przystopować trochę, mówiłam że skoro druga kreseczka jest bledziutka to jeszcze jest mało hormonów i ze może się okazać ze nici z tego... ale gdzie tam... w ogóle mnie już nie słuchał... Od razu planuje że rodzicom powiemy na ŚwiętaJ) Żeby było już wiadomo na 100% po USG itd. J)) Zaraz rano wczoraj zmusił mnie do wizyty u lekarza. Wybraliśmy szpital wojewódzki. Dotychczas chodziłam do gina na osiedlu, ale on należy pod inny szpital (niby „ten gorszy”. Zarejestrowali mnie na 2 grudnia. (ale terminy!!) i z jakiś powodów nie chcieli mi zrobić tego HCG. Ale w sobotę rano zrobię jeszcze jeden test (to będzie 43 dzień). W ogóle to chodzi rano po bułeczki, robi mi kakao, myje naczynia... i jest taaaaki słodki. Śmiałam się wczoraj, że jakbym wiedziała ze taki będzie to już bym wcześniej to wykorzystała J) generalnie jesteśmy baaardzo szczęśliwi i weseli J)) Ze wszystkich wczorajszych prezentów na urodzinki jakie dostał ten był najpiękniejszyJ) – tak twierdziJ) a był i torcik i płyta CD i słuchaweczkiJ) A tamtej nocy i tak nie mogliśmy później zasnąć.. dobrze ze miałam wczoraj urlop.... pozdrawiam was i jeszcze raz dziękiJ)) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 11:34 Hej jak miło czytać te wszystkie dobre wiadomości. Gamciaa pewnie nie chcieli ci zrobić, bo już zapewne limity wykorzystali. Jak pójdziesz prywatnie to napewno ci zrobią. Tylko trzeba trafić na dobre (pod względem ceny) labolatorium. Ja płaciłam 30 zł ale czytałam że dziewczyny płaciły jak za test ciążowy. Z tym lekarzem to nawet dobrze że masz dopiero 2 grudnia bo teraz to jeszcze za wcześnie. Za dwa tyg będzie w sam raz. A teraz ciesz się zanim cię dopadną dolegliwości ciążowe bo wtedy nie jest już tak fajnie, ale pocieszenie jest takie że w 2 trymestrze przechodzi. U mnie przeszło ale mam koleżankę która do samego końca wymiotowała przynajmniej raz dziennie. Kasie z tymi tygodniami to faktycznie niesamowity zbieg okoliczności. A I trymestr kończy się po 13 tyg podobno. Dlaczego? Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 20:33 Suwaczek wklejasz do sugnaturki i wtedy pokazuje sie z kazdym postem-o to ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 18.11.04, 09:11 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23275&w=15657404 Powyżej jest link do forum majowego o suwaczkach. Nareszcie znalazłam jak byś miała jeszcze jakieś pytania śmiało. Dori a coś więcej o tym USG co widziałaś? U mnie brzuchal rośnie na potęgę. Przedwczoraj jeszcze zakladalam spodnie i jak stałam to bez problemu je zapinałam dziś już nie da rady. Mam gumeczkę i długi sweterek. Na szczęście kupiłam przedwczoraj spodnie jeansy w gumkę i jestem przeszczęśliwa bo przynajmmniej nie wyglądam w nich jak moja babcia. A kupiłam je przypadkiem jak M wybierał prezent na urodziny) Dziś rano stanęłam przed lustrem i tak się obejrzałam i ... stwierdzam niestety że ciążowo to ja nie wyglądam tylko grubo i nie proporcjonalnie. Rączki mi schudły talia się poszerzyła ale nie mam takiej piłeczki z przodu tylko taka jakaś wielka jestem w tym miejscu. Jak tylko kupimy aparat cyfrowy to wam podeślę fotkę z moim brzuchem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 18.11.04, 09:14 Dzieki dziewczynySprobuje z tym suwaczkiem Dori pochwal sie co widzialas na USG Milego dzionka Dzis dzien bez mdlosci mi minal Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 11:14 src="lilypie.com/days/050712/1/21/1/+12" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 12:06 Podi nic sie nieprzejmuj...moze teraz proporcje troche sie pogubily....ale pileczke bedziesz miala Tylko brzusiu podrosnie Czekamy na zdjecia Dziewczyny a ile prztylyscie? Wy pewnie niewiele przez te mdlosci Pod tym wzgledem...to fajnie macie...bo kolezanka mi mowila ze spotkala taka pania doktor ktora zajmowala sie badaniami na ten temat...i podobno po ciazy jedyne kilogramy ktore trudno zgubic...to te nabyte w pierwszych 3 miesiacach. Podobno nie powinno sie wcale przytyc w 1 trym Ja pewnie juz prztylam. W domu nie mam wagi,ale przed ciaza wazylam 68kg ze wzrostem 174 cm. Boje sie ze jak hipopotam bede wygladala jak przytyje...do ponad 80kg Milego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 12:51 W pierwszych 3 miesiącach nie przytyłam wcale. No może 0,5 kg, a teraz już 62 od wyjściowej 60. (164 wzrost)A brzuch tak mi się dziwnie rozmył na boki Piłkę z przodu napewno będę miała. Wczoraj oglądałam brzuchy bliźniacze i ... są ogromne. Średnio w ciąży bliźniaczej tyje się ok 20kg a w pasie różnie ale mniej więcej 110-120 cm. Za kilka miwsięcy zatem mój obwód niwiele będzie się różnił od wzrostu he, he. Jeść nie mogę nadal i do wszystkiego się zmuszam. Ale jem jak w zegarku 8 rano 2 kanapeczki (z masełkiem i pomidorkiem) ok 11-12 bułeczka i serek pod jakąkolwiek postacią. O 18 obiadek. Podręcznikowo się zatem odżywiam, wcześniej o 8 rano kawa mocna o 11 druga o 16 trzecia w międzyczasie może jakaś kanapka ale niekonieczie bo nie zawsze była pod ręką a teraz M dba żebym wzięła śniadanie do pracy) Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 17.11.04, 20:31 Dzis bylam na USG))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 15:02 Hej, nie bardzo mialam czas pisac ale juz jestem USG ok, widzialam malucha, ma 6 cm, strasznie ruchliwydluugo by opowiadac jak bylo sympatycznie. Po usg mialam znow wizyte no i jak wczesniej pisalam moja waga spadla. Mam 162 cm, najpierw wazylam 54 a teraz 53 kilo i waga jakos nie rosnie cukier mam ponizej normy jem regularnie, same wartosciowe rzeczy bo inne jakos nie wchodza. Mimo ze nie mam juz mdlosci-dzis sprobowalam kawalek czekolady i nie dosc ze dostalam mdlosci to zaraz byly wymioty wiec slodycze nadal zapuszkowane no i juz sama nie wiem co sie ze mna dzieje((( Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.11.04, 21:33 To super Dori...ze maluszek ladnie rosnie Pewnie jak taki juz duzy i ruchliwy...to wyciaga z Ciebie duzo i tracisz wage Metabolizm wzrasta w ciazy wiec szybciej sie spala wszystko Mam nadzieje ze szybciutko mina Ci te mdlosci i z apetycikiem bedziesz jadla wszystko wszystko Oj to wy dziewczyny ...szczuplutkie jestescie A co myslicie o kawce?Pijecie normalnie? Ja normalnie...nie moglam zaczac dnia bez kawy, rano koniecznie. Ale teraz jakos nie mam ochoty i o dziwo nawet mam energie...bez kawusi. Ale tak mysle...ze jakby mi to przeszlo, to szczerze nie wiem czy to szkodzi czy nie. Czytalam gdzies na forum ze nie mozna kawy i herbaty. Jak herbata to zielona...potem gdzies czytalam ze wlasnie zielona nie bo szkodzi Moze pytaliscie sie doktorkow na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 11:10 cześć mamuśki... u mnie niestety nie jest tak wesoło jak u was... wręcz ogarneła mnie czarna rozpacz... wczoraj nałą noc przepłakałam... Wszystko zaczęło się wczoraj (42 dzien, przy 31-d cyklu). Wstałąm rano "za rześka" za dobrze mi było, nie czułam ciężaru piersi, brzuch nie był tak wzdęty.. coś było nie tak.. I w południe zaczęło się lekkimi plamieniami... zaczynałam być niespokojna, ale jak przeczytałam na internecie ze to tak może być to sie uspokoiłam trochu. Ale pozniej zaczał sie ten bol w dole brzucha, falami. Juz po przyjsciu z pracy musiałam sie połozyc, bo był coraz silniejszy (tak na dobra sprawę to nigdy nie miałam az tak silnego bolu miesiaczkowego). Ale nie brałam tabletek, bo nie wiedziałam co to jest. Pozniej to juz tylko plamienie przerodziło sie w krwawienie... i płacz. Rzebyscie widziały minią mojego M, tak bardzo chciał mi pomoc, w ogole nie wiedział co robic, co mi jest. Bylismy tacy smutni i rozczarowani, ze to była jedna wielka kupka nieszczescia. Jeszce jak mi powiedział ze przez chwile czuł sie tatusiem to serce pekło mi z żałości na pół... Co prawda ten @ jest dziwny, (taki troche inny niz zazwyczaj),ale bardzo bolesny... Obiecuje sobie ze na drugi raz nie zrobie testu szybciej niz na 42 dzien... pozdrawiam was i zycze wam samych szczesliwych dni w ciązy. Dobrze ze wam sie układa z tym wszystkim, i na usg i w ogole Muszę się po prostu otrząsnąć... Moj M wyjechał znowu na delegacje i wróci za półtora tygodnia. Wiec musze byc silna! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 11:46 Gamcia jak to z tą @? przyszla normalna?(( bardzo wspolczuje, sle usciski i duzo pozytywnej energii!!!!!!!!! Przykro mi strasznie, tak sie cieszylam ze nas juz tak duzo! nie wiem co napisac nawet zeby Cie pocieszyc bede trzymac kciuki za nastepne starania! glowa do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 11:43 Co do kawy-w sumie za czesto nie pije ale kiedy na dworze niskie cisnienie to rano serwuje sobie kawe rozpuszczalna z mlekiem. A herbata? hmm, slyszlam i czytalam ze herbata zielona moze byc-gdyby bylo inaczej to nie wiem co by bylo- pije strasznie duzo zielonej herbaty-jestem od niej uzalezniona)) ale jak zaczelo mi sie wydawac ze jednak za duzo to kupilam herbate owocowa i pije je na zmianeCzarna pije rzadko, czasem w pracy, ale taka slabiutka z duza iloscia cytryny Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 12:24 Dori, dzięki ci bardzo za słowa pociechy)) nie wiem sama jak to jest... i co to było... wdarłam sie do lekarza na czwartek, może mi cos wytłumaczy... Ta @ jest skąpa ale bolesna.. sama juz nie wiem... najlepiej to zwinęłabym sie w kłebek i przeczekała... ale co?? zime??? wiosne??? @??? Co do kawy i herbaty. Chodzi o to żeby proporcjonalnie do iinych płynów nie piś ich za wiele. Jak wypijecie 1,2 kawy dziennie i herbate ale oprócz tego jakiś sok, mleko, wode... to jest ok. Kawa zawiera kofeinę, a herbata teinę i to są używki narkotyczne zawierające alkaloidy, czyli zwiazki działajace w specyficzny sposób na ukł. nerwowy. Herbata zielona i owocowa są ok, i można je pić. Dlatego ze herbata czarna (zwykła) jest w procesie prod. całkowicie sfermentowana, a zielona nie jest sferm, tylko poddana blanszowaniu. sorry ze tak przynudziłąm, ale miałam w szkole średniej towaroznawstwo )) i tak fajnie to jeszcze gdzies wykorzystać) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.11.04, 18:45 Hej Gamciaa tak mi strasznie smutno. Wiesz tylko tak sobie myślę że może jeszcze jest jakaś szansa. Niektóre kobiety podobno mają @ i do trzeciego miesiąca ciąży. Przeczytałam rownież o różnych krwotokach podczas ciąży które nie mają nic z nią wspólnego. Może nie poddawaj się jeszcze i jak najszybciej wybierz się do gina. Warto sprawdzić co się stało. Może nie jest za późno i jeszcze w tym miesiącu ty i twój M będziecie się mogli cieszyć z fasolki. Jeśli nie teraz to napewno już niedługo. Ściskam bardzo mocno i mocno wierzę że będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 21.11.04, 02:23 Gamciaa, az nie wiem co napisac. Mam nadzieje ze doktorek wyjasni szybciutko ta @ i ze wszystko bedzie dobrze.Trzymaj sie cieplo,przesylam usciski Szkoda ze Twoj M pojechal na delegacje bo na pewno jakby przytulil...to byloby lepiej. Dzieki wielkie za wiadomosci na temat kawki i herbatkiGamciaa wiedza imponujaca Mocno mocno trzymam kciuki zeby wszysciutko bylo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 21.11.04, 12:50 czesc, dzieki za wsparcie... mam chociaz was.. bo nikt inny nie wie jak walcze wewnetrznie... Naczytałam sie i chyba to była ciąza biochemiczna. Wg def:"Występuje w przypadku, gdy test ciazowy oraz beta hcg wykazuje wynik dodatni lecz w obrazie usg nie potwierdza sie istnienia pęcherzyka płodowego. Najczęsciej powtórne badanie beta hcg wykazuje spadający poziom beta hcg. Statystyki mówią o okolo 50-60% ciążach kończacych sie wczesnym poronieniem,o ktorym najczesciej kobiety nie wiedza traktujac krwawienie jako spozniony okres tyle że bardziej obfity. Na tym etapie ciąży unika sie zabiegu łyżeczkowania jamy macicy gdyż organizm radzi sobie sam. Najczęstszą przyczyną ciąż biochemicznych sa ciężkie wady genetyczne zarodka" Nie wiem czy to pocieszające... faktm jest ze nie za dobrze sie czuje... ten @ jest taki dziwny... nie chce wam tu takim rzeczy opisywac, ale niby jest bardza skąpy, a jak pojde no WC to jakis takie skrzepy.... Martwie sie,.. mam mocne bóle.. tak falowo, nagle sie zaczyna i nagle kończy.. Mam niby na czwartek ta wizytę (wymusiłam ją na pielegniarce), ale nie wiem czy jutro nie pojde. Chce USG !! MOze mój organizm walczy a nie moze tego "wypluć"... Moze sie za duzo naczytałam... Jeszcze raz dzieki za podtrzymanie na duchu I milutkiej niedzieli brzuchate mamuski) Bardzo was lubie) Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 21.11.04, 20:11 Gamciaa idz do lekarza jak Ci sie uda jak najwczesniej. Upewnisz sie ze wszystko dobrze jest! Trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 22.11.04, 18:28 dopiero w czwartek mnie przyjmie... wtedy @ sie chyba skonczy i wszystko sie wyjasni... Martwi mnie jedna rzecz... znowu naczytałam sie na innych watkach ze pomimo tak wczesnej ciązy odratowali ją... a znowu innym dziewczynom lekarze poprzestali tylko na stwierdzeniu ze "poronienie" i koniec... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17895255&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10669&w=17896464&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17859551 nic juz z tego nie rozumiem... jak mi w czwartek ten gin tego nie wyjasni to juz sama nie wiem.... A co tam u was dziewczynny? jak tam radzicie sobie z zimą? oprócz Kasie.. bo ty to pewnie cieplutko masz)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasie USG 22.11.04, 20:17 Czesc dziewczyny , wczoraj bylam u lekarza...choc wizyte mialam na dzisiaj. Cos od soboty troszke plamilam (tak kilka kropelek dziennie) i bolal mnie brzuch troche. Widzielismy nasza fasolke na USG rosnie prawidlowo wedlug USG ma 7 tyg. 9 mm, serduszko bije. Nie bylo za dobrze widac bo USg bylo zwykle a nie dopochwowe, ale cos widzielismy. Tylko doktorek powiedzial mi ze jest to ciaza zagrozona poronieniem.Nastepna wizyta za tydz. Ah to powinien byc wczoraj taki radosny dzien...bo podgladalismy dzidzie...a raczej niewesolo nam bylo No nic, bede wiecej dbala o siebie...zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: USG 23.11.04, 09:52 Hej A skad u lekarza taki wniosek?!?!?! USG nie bylo zbyt wyrazne to na jakiej podstawie stwierdzil ze ciaza jest zagrozona?! przypomnialam sobie mojego pierwszego lekarza ktory stwierdzil martwy zarodek no i szlag mimo wszystko dalej mnie trafia, dlatego tez chyba taka moja reakcja...chodzi o plamienie? Daj znac Kasia bo sie denerwuje jednym slowem Gamcia o Tobie tez czesto mysle, przeczytalam to co napisala Podi i chyba ma racje, moze to byc krwawnienie ktore na ciaze nie wplynie. Nie czytaj zbyt duzo na forum-szkoda twoich nerwow, byc moze niepotrzebnie rodza sie przerozne czrne mysli w twojej glowie! Opowiem ci jedynie przypadek mojej znajomej ktora chodzi do tego samego lekarza co ja i stad wiadomosci z pierwszej reki-otoz zaszla w ciaze zima, po kilku tyg wystapilo ogromne krwawienie, pojechala do szpitala, tam powiedzieli ze to poronienie i rozlozyli rece. Zadzwonila do lekarza, ten wzial ja do swojego szpitala i okazalo sie ze ciaza nadal jest, mimo takiego krwawienia. Uznano ze ciaza jest zagrozona i od tego czasu miala wizyty kontrolne co 2 tyg. Od tego czasu bylo wszystko ok, nie dzialo sie nic zlego..a w zeszlym tyg zaczela rodzic Wiec glowa do gory))) PS. zima nas dopadla niespodziewanie jak wszystkich, ale dzis deszcz zmyl juz wszystko, znow jest mocny wiatr-jedyn slowem nie za milo:/// Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: USG 23.11.04, 11:45 Dzieki Dori za wsparcie....wniosek wysnul chyba nie na podstawie USG (bo bylo w porzadku) ale dlatego ze plamilam i bolal mnie brzuch na dole na srodku (tak na wysokosci miednicy). Dzisiaj juz nie plamilam ani troszkeWiec humor mi sie troche poprawil. Wy chyba dziewczyny nie mialyscie tak co? Pozdrowionka.!!! Gamciaa napisz co i jak Bardzo trzymam kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: USG 23.11.04, 11:56 Mialam takie plamienia 2 razy, dwa dni po rzad ok 7-8 tyg...minimalne, ale bylo, wtedy tez wypadala mi wizyta u gina. Sprawdzil i wszystko bylo ok. Wiecej mi sie to nie zdarzylo. Nie towarzyszyl temu zaden bol Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć... lilypie.com/days/050531/4/26/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: USG 23.11.04, 10:20 Gamciaa będę czekała na informacje co i jak. Kasie dbaj o siebie. A lekarz nie powiedział ci z jakiego powodu zagrożona? U mnie też nie za wesoło. Tzn z dzieciaczkami wszystko w porządku. Słuchaliśmy serduszek) Na USG widzieliśmy jednego który machał do nas rączkami aż lekarza rozbawił. Bo ten bobasek akurat gdzieś z tyłu i nie można go było znowu znaleźć i nagle jest i macha rączkami tak koło główki tak jakby chciał ppowiedzieć: jestem, jestem i wszystko w porządku. Drugi spał. Ale nic dziwnego jak tak mamę kopał całą niedzielę i poniedziałek to musiał być zmęczony. Tak tak od wczoraj czuję ruchy. Tylko tego jednego bo ten drugi z tyłu. W sobotę wieczorem brzuch zrobił mi się taki dziwnie wybrzuszony po prawej stronie tuż pod pępkiem. A w niedzielę przy śniadanku się zaczęło) Tak mocno kopał mój maluszek że M poczuł. Na początku trochę w to nie wierzyłam. Ale ruchy były w tym samym miejscu przez cały dzień i jak gin przyłożył aparat do słuchania serduszka w tym miejscu i od razu było wyraźnie słychać to rozwiał moje wątpliwości. To moje dzieciątko takie rozbrykane!! Wracając do USG to gin powiedział że kręgosłupiki ładnie trzymają i raczej (zawsze ryzyko istnieje) nie powinno żadnych wad płodu bo przy wadach dzieciaczki lerzą tak bezwładnie a nasze mają takie ładne wygięte w łuczek kręgosłupy. CUDO!! A teraz wam się trochę wyżalę a szczególnie tobie Kasie. Otóż w poniedziałek tydzień temu byłam u mojej dentystki na przeglądzie i wszystko było OK tylko wskazała na moją 8 nie do końca wyrośniętą i powiedziała że tylko z tym mogą być problemy. I zaczęło się! w piątek spuchło midziąsło które częściowo jest na zębie. W sobotę wieczorem już wyłam z bólu i bolało mnie nie tylko dziąsło ale i zęby wokół i szczęka i gardło nawet. W niedzielę doszła gorączka i trzymała do wczoraj. Z bólu już płakałam bo nie chcą się faszerować tabletkami dzielnie znosiłam ból. Wczoraj już nie mogłam szczęką ruszyć tak że łyżki do buzi nie mogłam włożyć. Podejrzewałam jakieś zapalenie okostnej lub coś w tym stylu ale nie mam doświadczenia w tej kwestii więc wybrałam się do dentyski. Ona tylko zerknęła i stwierdziła że to utrudnione wyżynanie 8 i mógł się zrobić ropień dlatego ból nie ustępuje ale ona nie chce mnie faszerować antybiotykami więc wysła mnie na chirurgię szczękową tylko z NFZ i tu się zaczęło. Godzinę pesyłali mnie z pokoju do pokoju i na koniec pani powiedziała żeby zarejestrować się i wrócić do niej. No więc poszłam do rejestracji i pani popatrzyła na to skierowanie gdzie było napisane że boli, że ropień i ciąża i popatrzyła w kajet. Wertuje wertuje i mówi: 7 grudnia. Ja mówię że do tego czasu to można umrzeć na ból zęba, bo mnie rozbawiła tym terminem. Próbowałam jej wytłumaczyć że do tego czasu to samo przejdzie i pomoc mi nie będzie potrzebna. Na koniec powiedziałam że pani chirurg powiedziała żeby się zarejestrować i przyjśc na górę na co pani w rejestracji podniosła słuchawkę i zadzwoniła (ja się oczywiście ucieszyłam bo stwirdziłam że skończyło się moje błąkani) nic bardziej mylnego bo pani z góry stwirdziła że nikt u niej nie był. Przykro mi bardzo że nie wytrzymałam tego psychicznie i powiedziałam: " Trudno poboli i przestanie. Następnym razem zaopatrzę się w koperty to może ktoś raczy mi pomóc." Wyszłam i cierpię dalej. Chyba was trochę zanudziłam, ale to było pół godziny temu i nie miałam się komu wyżalić. Pozdrawiam i życzę duuużo zdrowia wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: USG 23.11.04, 11:41 Podi! Nie czekaj z tym bo to samo nie przejdzie.Moze sie tylko rozprezstrzenic. A zrobili Ci chociaz opatrunek? Zeby choc miejscowo leczyc ta infekcje? To kazdy dentysta moze zrobic.Plucz sobie tez buzie woda z sola....a jesli bedzie tzreba wez antybiotyk ( z serii bezpiecznych dla dzidzi) ale nie zostawiaj tego tak dobra? Po wyplukaniu przez dentyste i zalozeniu opatrunku powinnas poczuc sie lepiej, moze nie bedzie trzeba brac antybiotyku.Opatrunek powinnas miec zrobiony z 2-3 razy co drugi dzien. Powodzienia Podi i nie daj sie zbyc Fajnie ze dzieciaczki juz kopia Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: USG 23.11.04, 11:49 Oj biedna Podi! ale ci wspolczuje, osemki to straszna rzecz! Sluchaj Kasi, wybierz sie do innego dentysty moze, bo szkoda zebys tak cierpiala, no i zeby infekcja faktycznie sie nie powiekszala! pozdrawiam i trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Do Podi 23.11.04, 11:53 Jeszcze cosik chcialam napisac apropos zabka Jesli tworzy sie ropien...to moga go bezpiecznie naciac( zeby odbarczyc infekcje), antybiotyk nie jest konieczny wtedy. Wiem ze antybiotyk to jest ostatecznosc...ale nawet jesli bedziesz musiala to wez...bo to lepsze niz takie bakterie siejace. Jak zawsze pani rejestratorka....krolowa przychodni.Idz do tego chir. do tej samej pani doktor z ktora wczesniej rozm. bo ta rejetsrtorka...pewnie z kim innym gadala! Powodzenia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Do Podi 23.11.04, 19:00 Podi !!! biedaczko!!! ja wiem co to ząb "mądrości" czyli słynna osemka... ja mam ich 4 !!! I dodam ze od 15 roku zycia bolały mnie na zmiane!!! Miałam spokój juz 4 lata! az w sierpniu... zaraz po dniach płodnych, kiedy myslałam ze "moze to juz mała dzidzia we mnie siedzi" zaczał sie atak... Ale ze miałąm szczekoscisk... to nic mi nie zrobili... po tyg przestał bolec.. ale antybiotyki były... Po tym incydencie, jak juz wiedziałąm ze to nie w tym m-cu zostane mamą zrobiłąm sobie RTG zebów i "wybieram sie" do tej pory umówic na wizyte do rwania... Ale jakos odwagi nie mam.. podobno maja mi wszystkie usunąć.. Nie bardzo wiem co ci poradzic.. jestes w ciazy... a to juz znacznie komplikuje zebiaste sprawy... Ale Kasie ma racje, nie rezygnuj tylko idz do tej chirurg ! nawet gdzybys koperte miałą wziac)) Ja miałam płukac szałwią.. i woda utlenioną Ale cudownie ze dzieciaczki kopią) super!! czuje sie jak e-ciocia) hihi Kasie.. co do plamień,.. podobno sie zdarzaja.. nie trzeba od razu myslec o najgorszym... chociaz po moich ostatnich doswiadczeniach to sama juz nie wiem.. Ale jak lekarz cie uspokoił to dobrze!! Trzeba przeciez kogos słuchac, nie ?? Dbaj o siebie, odpoczywaj dłuzej i polez sobie w ciagu dnia. To na pewno pomoze! A Dori.. nie moge sie powstrzymac zeby nie czytac na forum... a z drugiej strony sie dołuje... Ide pojutrze do gina. Mam nadzieje ze odpowie mi na pare pytan... A tak w ogole to juz sie nie łudzę ze cos zostało we mnie.. Nastepna porazka byłaby zbyt okrutna... wole sie nie nastawiac (pomimo tak optymistycznego przykładu!!!) w grudniu nastepne starania)) juz sie pogodziłąm z tym... było ciezko, ale dałam rady. Wiecie co mysle ze kobiety sa silne i nie wiadomo skad biora czasem tyle siły wewnetrznaj) Co do pogody to u mnie w górach)) znaczy w Bielsku) znowu popadał sniezek i znowu jest biało) chociaz cały dzien lało) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 :(( 24.11.04, 10:23 Czesc dziewczynki. Jakaś czarna seria mnie dopadła. Na chirurgię wróciłam a właściwie M mnie zmusił ale okazało się że skoro przyjęcia od 8 do 14:30 to nie znaczy to co właśnie tam pisze bo przyjmują od 8 do 11 i kolejna władza przychodni pani sprzątaczka nawrzeszczała na mnie że co ja tu chodzę i depczę jej jak lekarze od godziny nie przyjmyją. Bez komentarza. Na szczęcie ustąpiła wczoraj gorączka i ten ból non stop. I pozostał tylko szczękościsk. Tak Gamciaa mnie to też spotrało nawet kanapki ugryźć nie mogłam. Zadzwoniłam do mojej dentystki i powiedziała że skoro ustępuje to żeby się już nie denerwować i tam nie jeździć a jak wrócą bóle to ona już ze mną pójdzie na tą chirurgię. Dziś z ząbkiem już zdecydowanie lepiej i normalnie jem. Ale... spotkało mnie coś o wiele gorszego. Rano jak wstałam do pracy doszłam tylko do łazienki i już nie bardzo mogłam wrócić tak mnie brzuch rozbolał. Leżę i nawet na bok się nie mogę przekręcić. To już większe zagrożenie dla moich maluszków i strasznie się martwię. Gamciaa na samym początku starań czyli w pierwszym cyklu też miałam podobną sytuację tyle że robiłam test chyba wcześniej i nic nie pokazał a potem krwawienie trwało 14 dni. Nie bardzo chciałam uwierzyć wtedy że właśnie byłam w ciąży ale czytałam informacje i do takiego wnosku doszłam. Ale już w następnym cyklu w nagrodę dostałam dwie fasolki) Dlatego nie martw się jeśli nie udało się tym razem to napewno uda się innym, bo tak jak pisała Eva wtedy (również miała taką sytuację) to że raz się udało to znaczy że jesteście płodni a na donoszenie są różne sposoby. Dlatego teraz sprawdź ale nie traktuj tego jak porażki. Nie poddawaj się i walcz. Kasiu dziękuję za rady i widzę że dobry z ciebie specjalista. Aż żal że polska służba zdrowia traci takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: :(( 24.11.04, 14:47 Jadę do szpitala i jak wrócę to dam znać. To podobno wyrostek.(((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: :(( 24.11.04, 20:31 Podi trzymaj sie!!!Bardzo bardzo trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: :(( 24.11.04, 21:14 Podi!! jak to wyrostek ????? co się dzieje ?? trzymaj sie!! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: :(( 25.11.04, 10:57 Podi jak tylko bedziesz mogla to daj znac co z Toba!!! strasznie sie martwimy! Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Hej Gamciaa... 26.11.04, 21:18 Bylas u lekarza? Co powiedzial? Od Podi nadal cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Hej Gamciaa... 27.11.04, 12:25 Już wróciłam. To nie był wyrostek. W środę najpierw poinormowałam mojego fin o bólu brzucha. Jak zadzwoniłam to kazał od razu przyjeżdzać, więc pojechałam. Zbadał mnie zrobił jedno USG później drugie na lepszym sprzęcie i mówi że nie widzi żadnych problemów z ciążą, ale co go martwi to to że bóle wskazują na wyrostek. Wypisał skierowanie na konsultację chirurgiczną i wysłał do szpitala. No i pojechałam. Tam chirurg po pierwszym badaniu stwierdził że to nie wyrostek i kazał mi podać kroplówkę rozkurczową. Nie pomogła więc zostawili mnie na chirurgii na obserwację. W czwartek rano dostałam antybiotyk i po 3 godzinach wszystko przeszło dlatego dziś jestem w domu ale co to było..kto to wie, jak nawet lekarze nie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Oj dobrze Podi ze juz w domku 27.11.04, 20:41 Ale dobrze Podi ze juz w domku jestes...i czujesz sie dobrze. Bardzo sie ciesze!!!To rzeczywiscie zagadka....ciekawe co to bylo! Odpoczywaj sobie i dbaj o Twoja zaloge w brzuchu Gorace pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Oj dobrze Podi ze juz w domku 28.11.04, 12:43 Podi!!! jak to dobrze ze jestes cała i zdrowa!!)) i ze z załogą wszystko w porządku) miejmy nadzieję z te dziwne bole juz nie wrócą!!! a teraz odpoczywaj! Co do mnie to gin stwierdził ze to było poronienie. Wykluczył ciąże pozamaciczną. Zrobił mi badanie na krzesełku i USG dopochwowe. Nic tam nie znalazł... Resztki mojego ukochanego kosmity wypłynęly.. Szczęśliwie w tym nieszczesciu rzekł, ze nie było to tydzien później bo bez łyżeczkowania by sie nie obyło.. W kazdym razie dostałam Luteinę (przez 5 dni). I powiedział ze w zasadzie powinnismy sobie zrobic troche przerwy od staran, nie przejmowac sie, nie podchodzic zbyt emocjonalnie do liczenia dni, spokój spokój spokój... Ale, powiedział ze z medycznego pkt widzenia zdarzaja sie cuda, i on całkowicie nie skresla grudnia jako miesiąca który mozna spisac na straty))) Tak ze "tabula raza" (czy jak to sie pisze)) otwieram nowy rozdział i kolejne próby )) MIłego weekendu i tzrymajcie sie w zdrowiu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Oj dobrze Podi ze juz w domku 28.11.04, 12:55 aaaa.... i nie spytałam jak tam ząb Podi, plamienia Kasie??? skonczyły sie ?? Dori jak tam dzidzia?? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 ! 28.11.04, 16:02 Hej, witam Was, Podi ciesze sie ze dobrze sie skonczylo)oby teraz do konca bylo juz bez problemow! trzymam za Was bardzo mocno kciuki!!i sle cieplutkie usciski i buziaki!!!! Gamcia, no wiec jednak..ale coz, widocznie tak mialo byc wiec sie nie przejmuj, wyluzuj i cieszcie sie sobamam nadzieje ze na swieta bedzie cudowny prezencik Kasie daj znac jak u Ciebie? co z plamieniami, mdlosciami i jak twoje samopoczucie??? U mnie ok, 14 tydz. czekam z niecierplwoscia na ruchyPodi bez problemu rozpoznalas ze to wlasnie to? pewnie przy blizniakach jest inaczej ale zastanawiam sie czy ja tego nie pomyle z czyms innym W piatek kolezanka pozyczyla mi ksiazke CIAZA I POROD, probuje zglebic moja wiedze Podi mam pytanko-jak czesto chodzisz do gina? bo lekarz chce sie ze mna spotykac co 3 tyg..no i co 3 tyg faktycznie musze chodzić tyle ode mnie, pozdrawiam Was wszystkie bardzo goraco i sciskam)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: ! 29.11.04, 09:22 Czesc Dzieczyny! Gamcia...pewnie fasolka zrobi Wam niespodzianke i zamieszka w Twoim brzuszku...wtedy kiedy nie bedziecie sie tego spodziewacAha...tylko nie zapomnij napisac listu do Sw. Mikolaja...z odpowiednim zyczeniem Dori ja tak czytalam ze z blizniakami ruchy czuje sie wczesniej,wiec pewnie pozniej troszke je poczujesz niz Podi, ale to bedzie super moment co? Ja czuje sie dobrze...plamienia trwaly ogolnie 3 dni, bol 4. Juz myslalam ze mdlosci mam za soba...ale nic bardziej mylnego...w piatek poszlismy z M na kolacje (juz gwiazdkowa) z moja zaloga z pracy i wszysyc sie objadali i opijali.A ja zjadalm z calego pysznego dania ktore zamowilam...2 marchewki i jednego suchego ziemniaka.Popilam to 2 litarmi wody chyba. A caly weekend przelezalam niezywa...i tak mi bylo niedobrze ze hej! Prawie nic nie jadlam...Oj biedny ten moj M...bo sie naglowil co mi ugotowac W srode ide znowu do lekarza...na kontrole i USG..i mam nadzieje ze doktorek bedzie mial dla mnie kilka milych slowek Chce go sie tez zapytac o wit. bo oprocz kwasu foliowego nic nie biore...a jak tak nieciekawie czasem jem to chyba powinnam cos brac. A Wy dziewczyny bierzecie wit? Pozdrowionka...i milego dzionka fajnie by bylo...gdyby Evka i Kawka...sie tu tez pokazaly nie? src="lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 witaminy 29.11.04, 10:13 Hej, masz racje ,milo by bylo, gdyby dziewczyny daly znac co u nich,w szczegolnosci Eva, bo udzielajaca sie Kawke mozna znalezc na innych forach Co do witamin-tak regularnie zaczelam brac ok 11 tyg , wczesniej bralam tak ze 2 razy w tyg ze wzgledu na wymioty i mdlosci przez ktore moja dieta byla bardzo uboga a wyniki na granicy normy. Kwas biore caly czas, mam go tez w witaminach. Mnie czeka wizyta 9 grudnia, a wiec 2 tyg, mam nadzieje ze waga troche sie ruszyla Odpowiedz Link Zgłoś
eva5 Re: witaminy 29.11.04, 11:53 witam, na bierzaco sledze wasze wypowiedzi lecz sama nic nie pisze bo jakos mi smutno , z mojej fasolki nici, jakos co miesiac dostaje @ wiec nic nie pisze bo i niby po co? pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: witaminy 29.11.04, 12:04 Evka! Fajnie ze sie odezwalas Masz super suwaczka z prezencikiem i prezencik sie pojawi! A pisac jest po co...bo ciekawi jestesmy co u Ciebie slychac Jak tam dziewczyny balowaliscie gdzies na Adrzejkach? Tu nikt o Andrzejkach nikt nie slyszal...ale dla nas to dzien dosc sentymentalny..bo poznalam sie z moim M w ten dzien, na imprezie. Teraz sie ciagle sprzeczamy..kto kogo wtedy "podrywal" Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: witaminy 29.11.04, 13:08 a co ja mam pisać, jak mi do fasolki jeszcze daleko? 28 dc, ciągle czekam na @. Może w tym miesiącu do was dołączę, a moze nie... buziaczki ) Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa juz grudzień !! 01.12.04, 16:44 Witajcie w grudniu!!!! Ale ten czas leci... oj jojoj..... W każdym razie Swięta blisko) ja juz jestem nakręcona)) wpadłąm w szał aniołków choineczek babeczek i tych wszystkich minutkich rzeczy)))) Na razie tak o dziwo wystopowalismy i jest ok) M jest teraz w domciu az do niedzieli rano więc muszę sie nim nacieszyc) potem znowu na tydzien wyjezdza..(( ale mam nadzieje ze juz ostatni raz w tym roku!!!! Kasie.. co do listu do Sw.Mikołaja.. to on juz tam leży na tej stercie od dzieciaków z całego swiata)) boje sie ze juz został przywalony...)) Qurcze,.. ale miałas udana kolacje.. a tu tak mozna sie było smakołyczków najeść.. ale odbijesz sobie w Święta) Dori zraz cie mały kosmita bedzie kopał) az bedziesz miałą dosc tych siniaczków) pewnie przed Swiętami sie odezwie i da ci kuksańca na powitanie mamci) Eve i Kawke to wywołałyscie z lasu) hi hi ale to dobrze ze są i czuwają) w razie czego wiemy ze gdzies tam są) pozdrawiam dziewczyny) mam nadzieje ze sie przyłączymy do grona szczęśsliwych "brzuszkowatych" Aaaa a Kasi jak tam po romantycznych Andrzejkach?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: juz grudzień !! 01.12.04, 16:47 aa Podi, unormowało się u ciebie ze zdrówkiem?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: juz grudzień !! 02.12.04, 08:01 Czesc dziewczyny! Gamciaa...Andzrejki romantycznenei byly, bo mdlosci ciag dalszy. Do tego doktorek powiedzial...ze zero prztulania przez to ze to plamienie mialam.I powiedzial ze M mnie moze tylko po raczkach calowac Widzialam wczoraj dzidzie znowu na USG, wszystko w porzadku, rosnie, ma 1,7 cm i 8tyg.i 2 dni. Oj dziewczyny dzisiejszy dzien to porazka.Przyjechali do nas nasi goscie ze Stanow (nasi najlepsi przyjaciele) i tak sie nie moglam doczekac az przyjada zeby spedzic z nimi czas, pokzac im nasza okolice. A tu cholerka mldosci takie ze hej, zmusilam sie zeby pojechac z nimi na mala wycieczke ale jedyne co udalo mi sie zrobic to wysiasc na miejscu z samochodu i zwymiotowac. Po czym niezywa polozylam sie z powrotem do samochodu a oni z moim M poszli na ta wycieczke sami. Teraz jem suchy chleb...a oni poszli na kolacyjke. MOj M nie chcial isc ale byloby mi bardzo smutno ze wszystkie nasze plany na nic. Mezulek powiedzial ze jak sie maly (bo jest pewien ze to bedzie chlopiec hehe!), to mu da szkole ze mamusie tak od poczatku meczyl Kazyd dzien trzeba jakos przetrwac i byle do 12 tyg? Tak dziewczyny? Pocieszcie mnie ze to minie...wtedy Ale Wam zazdroszcze tej swyatecznej atmosfery w Polsce. Tu zaczyna sie lato. Ludzie na swieta chyba tylko grille robia, bo twierdza ze za cieplo na wydziwiane kolacje. A my z M chyba w tym roku bedziemy udawac ze nie ma swiat,bo o takiej porze roku...ciezko to sobie wyobrazic Pozdrowionka dziewczyny! I czekamy na wiesci o nowych fasolkachA Sw. Mikolaj wszystkie listy czyta Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: juz grudzień !! 02.12.04, 11:05 Kasiu jak opisujesz coś o miejscu w którym jesteś to aż mnie ściska tak bym tam pojechała. Ja taki trochę wędrowniczek jestem bo europę zjeździłam dookoła i dwa razy w Stanach (też jeździliśmy i zwiedzaliśmy, ale niestety nie dojechaliśmy do Grand Canion . Z tymi mdłościami to faktycznie przechlapane. Mój gin poradził żeby zanim się wstanie z łóżka przegryźć coś nawet owoc, ale u mnie pomagała tylko kanapka. Coś co zawierało płyn tylko pogarszało sprawę. Przy większych mdłościach zalecił aviomarin(nie wiem jak się to pisze bo ja nie używałam). Mdłości przeszły już ok 10 tyg. Później wracały ale już tak na krótko i nie były tak męczące. Niestety wśród znajomych mam i zły przykład. Koleżanka wymiotowała min. raz dziennie do samego końca ciąży Ale to się zdarza bardzo żadko. Ja teraz walczę z inną dolegliwością ciążową - zgagą. Od tygonia codziennie wieczorami. Poza tym u mnie już się wszystko unormowało. Żadnych bóli. Wczoraj pobiegłam sobie na wizytę do gina bo ze szpitala dostałam receptę i nie chciałam się faszerować lekami bez uzgodnienia z ginem. Wszystko było w porządku. Gin zapytał czy czuję ruchy, a ja powiedziałam że czułam ale od szpitala nic i że widocznie się przekręciły dzieciaczki. A gin na to że zrobimy USG. I zrobił. Ale cudny widok Jeden pomachał do nas rączką a potem ssał paluszka. A drugi (dzidzuś, bobasek itp nie chłopczyk bo tego jeszcze nie wiemy, gdyż nie za bardzo chcą pokazać płeć)tak fikał odpychał się nóżkami i skakał że gin nie mógł zaznaczyć serduszka żeby sprawdzić jak bije. No ale wreszcie się udalo, bo na chwilkę się uspokoił. Przez tą chwilkę gin zobaczył i pokazał mi żołądek dzieciaczka i jak sobie łyka płyny. Mówię wam jakie to urocze, że chciałam już przytulić moje maleństwa. Za dwa tygodnie będę miała USG połówkowe i z tego co gin powiedział to trwa ono od 30-40 min. Tyle patrzenia na moje urocze słoneczka))) Kasiu chociażby dla tych chwil warto przetrwać mdłości. Ja o mdłościach już nie pamiętam a za to ile radości z paru minut patrzenia. Dziewczynom którym się jeszcze nie udało z całego serca życzę mdłości na gwiazdkę bo to oznacza że szybciej będą oglądały swoje maleńswa na USG. Także kochane moje najbliży termin to według prawidłowości naszego forum to 4 tyg 2 dni ciązy czyli któraś właśnie powinna zobaczyć 2 kreseczki. Czekam na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Mikolaj:) 06.12.04, 11:19 Czesc dziewczyny...nowy tydzien, poniedzialek ...no i Mikolaj Przyszedl do Was? Ja chyba bylam niegrzeczna...bo zupelnie zapomnial. Moze powinnismy mu wyslac nasz nowy adres? Jak samopoczucie przyszlych mamusiek? Widzialyscie Evkii innych dziewczyn list do Sw. Mikolaja? Nie no teraz to juz na pewno przeczyta i spelni! Nie ma innego wyjscia Podi, co do podrozy to nic straconego, wszystko przed WamiA gydbyscie sie kiedys wybierali w te rejony...to my serdecznie zapraszamy!!! Po Stanach rzeczywisice podrozowalo sie super,czasem tez zaluje ze jeszcze tam do tylu miejsc nie dotarlam, ale zawsze sobie powtarzam....ze to dobry znak bo to znaczy ze jeszcze tam wrocimy zeby reszte zobaczyc. Mi sie marzy zobaczyc sekwoje w Kalifornii i jeszcze pare Parkow Narodowych na zachodzie. Tu na razie jeszcze nie udalo nam sie rozkrecic z podrozami. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: Mikolaj:) 07.12.04, 09:50 Mam nadzieję, że w tym roku Mikołaj będzie pamiętał o Ewie i nie tylko. Kasiu ty lepiej nie kuś zaproszeniami bo ja czasami mam szalone pomysły i jestem w stanie na prawdę cię odwiedzić. Co prawda okoliczności trochę nie sprzyjają, ale kto wie. Narazie kombinuję co tu zrobić żeby pojechać na Węgry do M siostry. Jak tylko gin pozwoli to pojadę. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: witaminy 08.12.04, 16:06 witajcie, ja również staram się o dzidziusia, pierwszy miesiąc, własnie kończą mi się dni płodne, ciekawe czy coś "zmajstrowalismy" z moim mężem. Mam 23 lata, nigdy nie brałam żadnych anty, zabezpieczalismy sie tylko prezerwatywami, ciekawa jestem co z tego bedzie. Bardzo bym chciała miec dziecko, bardzo bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 pytanie do podi 06.12.04, 21:37 Hej Podi, mam pytanie! od wczoraj czuje taki dziwny bol, nie jest silny ale jednak, w okolicach pachwin. Nie wiem czy to cos normalnego czy nie? mialas cos takiego? daj znac i przy okazji jak zdrowko? i co u reszty dziewczyn? Moja sylwetka zaczela sie zmieniac mimo ze brzucha nadal nie widac...taka jakas workowata jestem, bez talii i ogolnie jakos sie sobie nie podobam Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: pytanie do podi 07.12.04, 09:35 Dori ja proponuję wziąć no-spę, bo tak mi powiedział gin. Że mogą się zdarzyć różne bóle ale nie wszystkie są szkodliwe. Jak no-spa nie pomoże to radzę iść do lekarza. Ja wzięłam dwie tabletki i jak po drugiej nie przeszło to zadzwonilam do gina. Tyle że u mnie ból był na tyle silny że nie mogłam się ruszać. Więcej bóli takich długich nie miałam. Oczywiście pojedyńcze i chwilowe zdarzają się dość często,tym bardziej że brzuszek coraz większy Mam już swoją piłeczkę W ciągu tego tygodnia tak mi brzuszek urósł, że mam już 86 w pasie a miałam 67 i z dnia na dzień coraz większy. Wreszcie jestem zadowolona z tego jak wyglądam. Tak się martwiłam przed że będę potworem. Obserwując moją rodzinę to miałam duże szanse. Z zazdrością patrzyłam na moje koleżanki którym poprostu wyskakiwał brzuszek i myślam jak one pięknie wyglądają w ciązy. A teraz mi też wyskoczył tylko brzuszek i M mówi że jakoś tak ładniej wyglądamAle na początku jak brzuszek był malutki a proporcje się zmieniły też wyglądałam jak pokraka. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: pytanie do podi 07.12.04, 13:54 Dzieki Podi dzis rano bylo juz ok, wczoraj sie troche porozciagalam, moze jakos to zadzialalo. Wczoraj poszperalam na forum i to podobno od rozciagajacych sie wiezadel. Porozmawiam z lekarzem w czwartek. Moze w zwiazku z tym zaczne nabierac ladniejszych ksztaltow? pocieszylas mnie troche, bo ja wygladam nijak w tej chwili, moze jak pokaze sie brzuszek to bede wygladac jako takono i zaczal sie magiczny 16 tydzien, bardzo mnie ciekawi kiedy poczuje ruchy, pewnie za miesiac albo i dluzejDDD Podi powiedz mi jeszcze-czy bez bledu zorientowalas sie ze to to? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: pytanie do podi 07.12.04, 14:19 Miałam ogromne wątpliwości czy to dzieci czy może co innego. Upewniłam się gdy następnego dnia na USG dziciątko ( to bardziej wiercące) było dokładnie w tym miejscu gdzie poczułam pierwsze kopniaczki, które bardziej określiłabym jak łaskotanie, takie od środka. Tyle że teraz moje wiercipięty zmieniły miejsca i nie czuję Ale już w sobotę USG połówkowe i 30-40 minut patrzenia na moich rozrabiaków. Trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze, bo mimo że cieszę na myśl o patrzeniu to strasznie boję się usłyszeć jakieś złe wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: pytanie do podi 07.12.04, 14:29 Nie martw sie, wszystko bedzie dobrze ja tez mam obawy przed kazdym badaniem, w szczegolnosci przed USG, ale to chyba normalne, bo ktora mama by sie nie martwila? USG polowkowe to jakie? i kiedy sie je wykonuje? i czy chcecie znac plec dzieci?))) Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: pytanie do podi 07.12.04, 14:49 USG połówkowe to USG w połowie ciąży robione miedzy 20 a 22 tygodniem ciąży. Robią wtedy dokładne pomiary dziecka. Na tym USG wykrywane są wady płodu lub jakieś inne nieprawidłowości, np. u bliźniaków czy nie ma systemu podkradania czyli czy jeden smyk nie żyje kosztem drugiego. A o tym jak ważne jest to USG przekonała się moja znajoma u której gdyby na tym badaniu wykryto wadę (chyba małowodzie) to można było leczyć w trakcie ciąży a ponieważ żle trafiła i tej wady nie wykryto to dziecko trafiło na stół operacyjny tuż po urodzeniu, przy czym poród był wywoływany w 8 miesiącu bo właśnie wtedy lekarz połapał się że coś jest nie tak. Dlatego zamierzam wybrać się na to USG do dwóch lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: pytanie do podi 08.12.04, 08:57 Czesc Dziewczyny! Podi trzymam kciuki...ale bedzie wszystko dobrze na USG A tak przy okazji,to czekam na zdjecie mamy z brzuszkiem...bo pisalas ze jak bedzie brzuszek...to bedzie zdjecie hehe! A ja powaznie zapraszam...was dziewczyny! My tu bardzo cierpimy na brak znajomych Jejku dziewczyny dzis dzien bez mdlosci, wiec swietuje Aha mam jeszcze jedno pytanie, czy w ciazy mozna farbowac wlosy??? Chcialam rozprawic sie z moimi odrostami bo wygladam juz jak sierotka, ale nie jestem pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: pytanie do podi 08.12.04, 10:10 Kasiu podobno włosy można farbować i nie przeciw temu żadnych przeciwwskazań. Moja koleżanka też miała taki problem i teraz farbuje, więc chyba można. Wydaje mi się że jedyne co mogłoby zaszkodzić to utlenianie włosów jakimiś mocnymi specyfikami. Ale teraz jest tyle farb do włosów bez amoniaku, że bez problebu można ufarbować włoski i nie martwić się że dzidzia to oddczuje. Mnie fryzjerka też namawiała na ufarbowanie, ale ja mam dość. Jakieś trzy lata temu miałam włosy b.długie, takie do pośladków, gęste i wszyscy mi mówili że takie ładne. Ale ja chciałam odmiany. Bałam się obciąć bo nigdy nie miałam krótkich. Więc zrobiłam sobie pasemka. Takie ładne z trzech kolorów. Cudo. Taka byłam zadowolona. Krótko. Ponieważ jednym z kolorów był blond, miałam utlenione część włosów. Ta część była tak sucha i zniszczona że plątała się z resztą tak że rozczesywanie zajmowało jakieś 2-3 godziny!!! Dodając do tego 10 min mycia+ 30 min suszenia... przestałam się czesać. Tzn.czesałam górę i z reszty robiłam koka. Taki stan rzeczy trwał do ślubu a zaraz po ścięłam i... tak mi dobrze. Nawet codzienne mycie i modelowanie to przyjemność. A nauczona przykrym doświadczeniem jak mam ochotę na zmianę to obcinam a nigdy nie farbuję. Znowu napisałam wam całą powieść. Mam nadzieję, że nie zanudzam bo ja mogłabym jeszcze pisać i pisać, tylko czy ktoś ma ochotę czytać takie długie posty? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: pytanie do podi 08.12.04, 13:09 podi a chcecie wczesniej poznac plec dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: pytanie do podi 08.12.04, 13:51 Bardzo chcemy poznać płeć. Kiedyś myślałam że nie będę chciała ale jak jestem w tej sytuacji to nie mogę się doczekać kiedy wreszcie widać. Może w sobotę? A wy chcecie znać? Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: pytanie do podi 08.12.04, 14:06 hehehe)) ja tez kiedys myslalam ze bede chciala miec niespodzianke i dziwilam sie znajomym ktorzy chcieli znac plec...a teraz..sama chce znac moj M takze czytalam kiedys ze mimo to zdarzaja sie jednak pomylki na zasadzie-lekarz na 2 usg potwierdzal np dziewczynke a rodzil sie chlopiecjestesmy jednak bardzo ciekawi mysleliscie juz nad imionami? Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: pytanie do podi 08.12.04, 14:20 Myśleliśmy i nad imionami. Ale jak normalnie dogadujemy się bez słów to kwestia imion...ciągle nie rozwiązana. Jak miało być jedno do porozumienia doszliśmy przy Dawidzie i Klaudii, ale jak się okazało, że jeszcze jedno to problem nie rozwiązany do tej pory. Ja bardzo chciałbym dać córeczce na imię Blanka, na co M krzywi się okropnie. Więc najprawdopodobniej będzie w drugim zestawie imion Julia i Jakub bo w niczym bardziej oryginalnym nie możemy się dogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: pytanie do podi 08.12.04, 14:23 A z tymi pomyłkami to faktycznie zdarzają się i to dość poważne. Moi znajomi przez kilka miesięcy byli pewni że będą mieli syna. Kilka razy robione USG. Chłopak 100%. 2 tyg. przed porodem coś mu nagle odpadło i urodziła się dziewczynka. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:10 hej witajcie!!! ja również staram się z mężem o dziecko, mam 23 lata, dwa m-ce po slubie, pierwszy m-c starań własnie mam dni płodne, ciekawe czy cos wyjdzie, mam zaczekać z testami do czasu ewentualnej miesiączki??? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:30 Witajz testem najlepiej poczekac do terminu miesiaczki, chociaz czasem pozytywny moze wyjsc kilka dni pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:21 Czy rzeczywiście lepiej kochać sie, nie częściej niż co drugi dzień? Przesledziłam ten wątek od samego początku, czyli od lipca, no i musze powiedziedzieć, że wiele się zmieniło, tylko gdzie podziała się kawka? Tak w ogóle to gratuluję dziewczynom, którym udało się zajść w ciążę, życzę dużo zdrowia dla Was i dla Waszych dzieciątek Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:23 Odezwijcie się!!! Najwyżej przeczytam jutro, bo tylko w pracy mam internet. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:37 PO pierwsze-gratuluje wytrwalosci w czytaniu tego dluuugiego watku co do staran-to bywa roznie, mnie jeden lekarz powiedzial zeby po @ kochac sie tylko raz a potem dopiero przed owulacja i w czasie, my jednak nie stosowalismy sie do tego. Tak w ogole to wszystko zalezy chyba od tego ile sie staracie. Skoro to 1 cykl to mozecie probowac najpierw co drugi dzien , a jesli sie nie powiedzie to sprobujcie przed owulacja dopiero. No i wazne chyba zeby nie chciec za mocno wiele dziewczyn na forum pisalo ze jak za mocno sie chce to nic nie wychodzi postawcie wiec na luz i cieszcie sie soba pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 16:49 Dzięki, tak naprawde to na razie tylko ja mam obsesję(prawie), albo przesadzam, duzo czytam o ciąży i dziecku i oczywiście wszędzie widzę kobiety w ciąży nigdy nie brałam tabletek anty, lekarz powiedział ze spokojnie mozemy zacząć się starać, że jestem zdrowa, na razie mam wrażenie, że mi brzuszek wzdeło, nie wiem co to znaczy, poza tym mam takie dziwne pobolewania w brzuszku piersi mnie nie bolą, choć troszkę obrzmiałe są no nic poczekamy zobaczymy, nie będe sie stresować Cieszę się ze Wam się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 18:12 czesc dziewczyny... mam znowu problem... to juz 4 tydzien jak mam plamienia... zresztą przeciez lekarz to nazwał poronieniem, dał mi ta Luteinę i miałam tylko pare dni "pobrudzic". A tu 2 tyg minely odkad przestałam brac ten lek a plamie dalej... Poszłam dzis do gina (ale innego, bo do tamtego nie mogłam sie dostac- zapisy na 2005), opowiedziałam wszystko.. Lekarka sie przeraziła i powiedziała ze zakazenia moge dostac i ze mam koniecznie isc na USG (u niej nie ma!!!!) i prawdopodobnie bedzie łyzeczkowanie.... Tak sie boje.. jestem przerazona... M znowu pojechał na delegacje, znowu zostałam sama((( Nie wiem co robic.. czy spróbowac jutro jeszcze raz okupowac tego pierwszego gina??? czy isc gdzies indziej na to USG i dobijac sie, prosic, zebrac zeby mi zrobili (nie wspominam o zwalnianiu sie z pracy na godzine...- u mnie to problem) czy co robic...????? Sorry ze tak smutno, alee myslałam ze to juz koniec, ten etap zamkniety i mozemy działąc dalej....a tu jakies przeszkody.... Pozdrawiam was i ciesze sie ze u was wszysko ok Odpowiedz Link Zgłoś
eva5 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 21:30 gamci i to biegiem na usg, ja jak mialam samoporonienie to plamilam 5 dni a potem noramlna @ wylecialy skrzepy fasolka i koniec tam pewnie cos zlego sie dzieje, szybko na usg Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 08.12.04, 22:18 Ja też tk jak Eva myślę że powinnaś szybko pójść na USG. I nie przepraszaj bo po to tu jesteśmy żeby się przede wszystkim wzajemnie wspierać. Nie martw się bo na pewno wszystko się wyjaśni i będzie dobrze najważniejsze żeby przygotować zdrowe gniazdko dla fasolki. Odpowiedz Link Zgłoś
podi11 Do Evy 08.12.04, 22:22 Dobrze że do nas zaglądasz i jeszcze lepiej że nareszcie się odezwałaś. Nie wywoływana. Tak sobie ostatnio o tobie myślałam. Jak twój piesek? A teścik to chyba będzie pod choinkę robiony. Już sobie wyobrażam jak twój M wyciągnie spod choinki taki malutki prezencik, ale jaki wielki.... Odzywaj się częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
eva5 Re: Do Evy 08.12.04, 22:45 dobrze ze mam tego psiaka co prawda psota to on jest ale jaka cudownaco do @ to czuje ze powoli sie zbilza Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Gamcia 09.12.04, 10:06 Gamcia, dziewczyny maja racje, rowniez tak uwazam-idz na USG zeby sprawdzili co sie dzieje, im szybciej pojdziesz tym szybciej wszystko dobrze sie skonczy! trzymam kciuki! ide dzis do gina na kontrole, ale dopiero pod wieczor prawie, w ogole nie chce mi sie tam dzis isc Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 i znow do Podi:))) 09.12.04, 10:14 Podi, kochana, Ty juz jestes na polmetku w sumie!!!ale czas szybciutko plynie)) jak zaczelam chodzic do nowego gina to mi powiedzial na poczatku- prosze nie myslec ze 9 miesiecy to dlugo-minie szybciej niz pani mysli Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.12.04, 10:25 Witajcie! Życzę Wam miłego dnia. Trzeba się brać do pracy, więc znikam. Dziewczyny, które jeszcze się starają o dzidzię, napiszcie jak Wam idzie? Ja teraz będę czekać do 22 grudnia na @, bo chyba tego dnia powinna przyjść. Nie będę się już stresować. Po prostu poczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 09.12.04, 19:13 na początk kaka konkluza.... dlaczego człowiek (PACJENT) musi sam się edukować w dziedzinie "medynyna"??? dlaczego jak nie czytam podobnych przypadków jak moje, nie czytam książek to zginę u lekarza??? który zazwyczaj nie informuje mnie o całej "prawdzie" lub co gorsza ZGADUJE co mi jest i eksperymentuje na mnie?? Dopiero teraz znalazłam lekarza (z polecenia od kolezanki z pracy-to jej dobry kumpel), który mnie potraktował jak należy, wyjaśnił co mnie trapiło (mam nadzieje ze to nie tylko dlatego ze jest kolega mojej kolezanki)) Wierze w niego!!!! I jest na Fundusz )) Do rzeczy!!!: zbadał mnie i na krzesełku i USG dopochwowe. I nic tam nie mam!!! NIC!!! alleluja!!! nie trzeba zadnego czyszczenia!!! Tą babe-gina co wczoraj byłam to bym udusiła. Tak mnie wystraszyła o tych infekcjach, ze przepłakałam całą noc!! przerazona ze cos niedobrego sie dzieje ze mna. I wreszcie wysłał na betaHCG (czyli to co czytałąm od innych dziewczyn! podstawowa rzecz, azeby niezaprzeczalnie, ostatecznie wykluczyc ze jeszcze w srodku sa jakies "resztki" komórek). Ide zaraz jutro rano do labolat. Zapisał mi leki na odbudowę "soczków"(śluzu). Mam zadzwonic do niego czy wynik jest dodatni czy "zero". Dał mi tez antybiotyk aby uniknac infekcji. Ale jestem szczesliwa!!! Ale sie ciesze!!! Czytam czytam, ze u was wszstko w porzadku! Brzuszki rosną!! aaa Podi juz na półmetku AAAAAA...!! super Dori a jak tam rozmiary twojego brzuszka??? Kasie.. mdłosci mineły??? I witam Lenke!!! Eva.. jestesmy razem co??? Jakos to bedzie)) po dzisiejszym optymistycznym zakonczeniu dnia to we wszystko uwierze)) znaczy ze za chwile i nam pojawią sie kreseczki na teście!!! w to wierze!! mocno!!!! BUZKA Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 :) 09.12.04, 19:41 Hej Gamcia, no jak dobrze slyszec dobre wiadomosci))))ciesze sie ze wszystko ok, szybko rob badania leki i do pracy))))) ja dzis bylam u lekarza, wszystko ok, nastepna wizyta na poczatku stycznia, brzucha nadal nie mam, a ruchow tez nie czuje pewnie przyjda za jakis miesiac: ( Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: :) 09.12.04, 19:49 dzieki Dori)) jak tylko bedziemy mogli bierzemy sie do pracy) A o brzuszek sie nie martw. Czasami tak jest ze z dnia na dzien dosłownie "wyskakuje" i juz)) a kopanie pewnie w najmniej spodziewanym momencie poczujesz) Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: :) 10.12.04, 08:23 Czesc Dziewczyny...nie mialam zupelnie dostepu do kompa przez kilak dni, ale dzis w koncu sie dorwalam. Dzieki Podi za wsk. o farbowaniuA dlugie postki zawsze fajnie czytac Koniecznie napisz w sobote co porabialy dzieciaczki. Ja bym chciala poznac plec jesli to bedzie mozliwe,choc moj M jest przekonany ze to synek.Kiedys bylismy u wrozki I ona prezpowiedziala nam wiele rzeczy i sie sprawdzily hehe! I powiedziala tez ze bedziemy mieli synka, na ktorego bardzo moj tata sie ucieszy. Wyobrazcie sobie ze moja tata szczesciarz ma 4 corki i 2 z jego corek...maja tez corki. Zero chlopakow Moj M. mowi ze musi wygrac z ta silna plcia...zobaczymy czy mu sie udaloHehe! Jesli synek...to ma juz imie od kilku lat bo zawsze w naszych planach nasze dziecko nazywalo sie Kubus, wiec klopot z glowy. Gorzej z imieniem dla dziewczynki, bo moj maz bardzo lubi imie RóżaO zgrozo! Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: :) 10.12.04, 09:17 Pociesze Cie Kasiu-mdlosci minal juz niedlugo! u mnie minely w okolicach 11 tyg, mam nadzieje ze u Ciebie tez tak bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
dori80 Re: :) 10.12.04, 09:24 Witajcie znow Kasie mysle ze twoje mdlosci skoncza sie juz wkrotce-u mnie skonczyly sie w okolicach 11 tyg. Tak wiec trzymam kciuki Brzucha serio dalej nie mam, ciagle chodze w normalnych ciuchach, niektorzy patrza na mnie dziwnie bo 4 miesiac a tu nic...chodze nawet w obcislych rzeczach i nic nie wystaje heh no ale co ja mam zrobic?))na sile raczej go nie wypchne ale udalo mi sie przytyc 1 kg, lekarz byl zadowolony tak wiec juz 54 kg! Kasia-mnie kiedys kobieta wywrozyla 3 dzieci!!!!ale bylo to dawno, bylam w podstawowce i nie pamietam czy plec tez przewidzialaDDD Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 10.12.04, 09:06 Ciao dziewczynki!!! Dori nie masz jeszcze brzuszka? musisz byc strasznie szczupła, ja nie jestem w ciąży(?) i wyglądam jakbym była!!!!!!ihihihihihihih żartuję, aż taka gruba nie jestem, ważę jakieś 56 kilo, przy 160 cm wzrostu, ale wg mnie mogłabym mniej ważyć. Nie moge się doczekać testu, ale jeszcze tyle czasu (13 dni)....._ Miłego dnia! Z tego co wcześniej czytałam kilka z Was mieszka gdzieś blisko morza? Ja niestety w centrum kraju, pracuje w Warszawie, ale nie mieszkam tu, codziennie dojeżdzam 50 km do pracy. Biorę się do pracy, pa pa Odpowiedz Link Zgłoś