mytka82
17.07.13, 01:11
Nie widzę żadnych postów nt. księżnej Kate. Wkurza i dziwi mnie to nakręcanie atmosfery (wiem, wiem, kasa) wokół terminu narodzin dziecka. Ani słowem, że ciąża donoszona na dwa tygodnie przed i po terminie. Dokładnego terminu nie znamy, a w sobotę już wszystkie media przeszły siebie, no bo przecież termin na dziś, to dziś urodzi. Wrrrrrr. Obserwujecie temat czy olewacie sprawę? Nie, nie mam innych problemów ;P