Dodaj do ulubionych

Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie???

05.08.04, 19:09
Witam Wielorybki!!!
Do 15 września tak daleko a ja juz nie moge sie doczekać.Jestem strasznie
gruba (może to te nowe 13kg tak mi ciąży? smile)) a do tego te ciągłe skurcze w
łydkach...no i co ja mam na siebie włożyc??? smile))
Ciekawa jestem czy tylko mnie tak ciężko czy Wy przechodzicie to samo??? Jak
sie czujecie Kochanieńkie???
Obserwuj wątek
    • agata.23 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 05.08.04, 20:09
      Witam!
      U mnie termin na 08 września ale mąż twierdzi, że przed pierwszym będzie po
      wszystkim. Czuje się wielka i ociężała, mam coraz mniej cierpliwości i dopiero
      teraz mam huśtawkę nastrojów - chce mi się płakać. Nie mam skurczy w łydkach
      ale za to wieczorami mam bóle reumatyczne rąk, mój synuś czesto główką rozwiera
      mnie - mało się nie wścieknę z bólu, poza tym wykryłam towarzyszw w tyłku i mam
      nadziejęm że mi bardzo życia nie uprzykszy, bolą mnie piersi i wogóle mam
      wszystkiego dosyć.Nie wsponmę o nocnym maratonie do łazienkin no i coraz
      częściej mam skurcze przepowiadające.
      Bardzo jestem ciekawa jak wygląda mój lokator i nie mogę się doczekać porodu.
      Najgorsze jest to czekanie i to że coraz mniej robie się samodzielna.

      Pozdrawiam gorąco Agata i 35 tc Kamil
    • gumitex Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 05.08.04, 20:56
      Cześć! Ja mam termin na 14.09 i nie chcę się licytować, ale przybyło mi 18
      kilo. Do końca dobiję pewnie do 20. Ale wierzę w cudowne działanie karmienia
      piersią. Poprzednio udało się zrzucić wszystko, a nawet więcej. Czy bierzesz
      jakiś magnez na kurcze? Ja biorę rano i wieczorem po 2 magnefar B6 i jem dużo
      pomidorów i nie jest tak źle. Staram się też pamiętać, żeby przy przeciąganiu
      się w nocy zadzierać stopy do góry (czyli nie tak jak baletnica). Jak o tym
      zapominam zaraz mnie łapie kurcz. Dobrze, że lato w tym roku nie takie gorące,
      da się przeżyć. Co do ubrania, to kupiłam sobie fajne rybaczki, takie pod
      brzuch, a mój mąż poświęcił kilka Tshirtów - mają teraz niestety wypchany
      brzuch. Dużo łatwiej ubrać się latem niż zimą - te rajstopy, majtki jak
      namioty, niedopinające się kurtki - ohyda!
      • franczeska0 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 05.08.04, 22:18
        Hej Gumitex!
        Biore magnes i powiem Ci ze juz jest lepiej...mam jeszcze skurcze pośladków ale
        tym sie wcale nie martwie,bo mąż sukcesywnie mi je rozmasowuje...smile))
        Pozdrawiam mocno.Ania.
    • milenaj9 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 05.08.04, 21:00
      hej,ja mam termin na koniec września,najbardziej mnie męczy nocne bieganie do
      łazienki,ostatnio też pojawiły się skurcze w łydkach.Brzuszek rośnie z dnia na
      dzień.
      Pozdrawiam Wszystkie Mamysmile
      • gosia.mama.wojtusia Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 05.08.04, 21:44
        hej,ja mam termin na 8 września,spodziewamy się drugiego synka-Michałka,w domku
        mamy juz 4 letniego Wojtusia.ja w ciąży mogłabym chodzić wiecznie bo czuję się
        kwitnąco,przytyłam 10,5 kg i waga już stoi,z poprzednim synkiem było tak
        samo,od 36 tyg nie przytyłam ani grama.U mnie zapowiada się duży klocek,może
        nawet większy od pierwszego(3920 g)ale jestem dobrej myśli,pierwszy poród
        miałam rewelacyjny i myslę ze ten też nie bedzie gorszy.
        ja też już dostaję świra i nie mogę się doczekac tego maluszka,z drugiej strony
        tak dobrze mi z brzsiem ze mogłabym tak chodzić i chodzić,ale jak zaglądam do
        wózków to też już chcęsmilea wokoło mnie same noworodki jak na złość,zakupy już
        zrobione,już niedługo rozkładamy łozeczko i zaczynamy wielkie oczekiwaniesmile
    • elve Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 01:19
      jest nieźle - rano czuję się świetnie, właściwie przez cały dzień podobnie,
      jakbym wcale nie była w ciąży... dopiero wieczorem zaczynam być zmęczona,
      czuję, że mam za mało miejsca w brzuchu, no i często pojawia się zgaga. do
      nocnych wycieczek do toalety jestem już przyzwyczajona - całą ciążę mam bardzo
      nisko brzuch i sikam często. skurczów już nie mam, wyniki krwi dobre, problemów
      ze snem też, tfu tfu, nie mam... chyba już nie tyję (kończę 36 tydzień), a na
      pewno mniej jem (na plusie 11 kg) - apetyt wyraźnie mniejszy, ale może to z
      powodu upałów. termin mam wg ginki na 5 września, wg mnie na 8, ale że szyjka 2
      tygodnie temu już była skrócona, to liczę się z tym, że właściwie za 2 tygodnie
      będę już terminowa - tymczasem próbujemy z M przekonać młodego, że bez sensu
      jest mieć urodziny w wakacje i lepiej poczekać do września smile - na razie słucha.
      dodam jeszcze, że jak sie przemęczę za dnia, to późnym wieczorem boli mnie w
      dole brzucha, podobnie do miesiączki - miałam tak już dwa razy, ale od tamtej
      pory bardziej się oszczędzam i ból przestał się pojawiać.
    • mama1879 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 07:37
      Ja w zasadzie fizycznie dobrze znoszę ostatnie tygodnie ciąży. Nie mam żadnych bóli, skurczów, ostatnio nawet nieźle śpię. Tylko szybciej się męczę- no ale to normalne.
      Za to ostatnimi dniami gorzej z psychiką. Zaczynam się baaardzo bać porodu, niepokoję się o dziecko i o siebie. Bardzo wiele rzeczy mam jeszcze nieprzygotowanych i nawet nie bardzo wiem co i jak przygotowywać. To moja pierwsza ciąża, nie mam zielonego pojęcia o niemowlętach. Nie wiem jak sobie poradze. Powoli wpadam a panikę.
      Na dodatek muszę napisać pracę licencjacką, obrona na początku września, termin porodu na 15.09. A od października studia. Jak ja dam radę?
      Ciężko momentami, ale staram się jak mogę myśleć pozytywnie. Pozdrawiam wszystkie wrześnióweczki, nikt mnie tak nie zrozumie jak wy smile
      • ila77 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 07:53
        Hej, ja mam termin na 16 września i czuje się raczej dobrze , nie licząc
        zmęczenia upałami pod sam koniec dnia. Brzuszek już twardy jak kamień coraz
        częściej, ale mam nadzieję, że w tą stronę to już ma prawo. Maleństwo swoją
        główką chce wywiercić we mnie dziurę, w zasadzie to mogłabym też spać w
        łazience , bo jestem tam chyba częściej niż w łózkusmile)Generalnie z tą
        płaczliwością u mnie podobnie, rozklejam się z byle powodu, ale myślę , że to
        na tle stresowym , lęki przed porodem i tym co będzie później. Nie zmienia to
        jednak faktu, że nie mogę się już doczekać mojej córci..Słodzę sobie dni,
        kupując wyprawkę dla mojej Bobinki w brzuszku.
        Pozdrawiam wszystkie Wrześnióweczki.
    • andrea_25 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 08:28
      wczesnie wstajecie dziewczynkismile u mnie okolo 34tyg,ale tylko okolo bo termin
      blizej nieokreslony zaczyna sie nawet 9.09(wg usg) a konczy 26.09 takze caly
      wrzesien jak na szpilkach,ale czuje sie super(to moja 2 ciaza i bez porownania
      do 1-ej 6lat temu),oczywiscie zdarzaja sie czasami nocne kurcze
      lydek,zgaga,opuchniete stopy ale to jak duzo chodze,poza tym jak tylko jest
      pogoda plywam sobie w morzu i paraduje po plazy w 2-czesciowym stroju
      kapielowym,wzbudzajac sensacjewink (potem oczywiscie przykrywam brzuszek przed
      sloneczkiem),coraz blizej porodu i jakos zmniejszyl mi sie strach,z wyprawka
      tez panikowalam ze tyle rzeczy trzeba,a jakos wcale nie jest tego az tak duzo,
      mama1879 nie przejmuj sie,ja tez musze napisac teraz prace lic. i od
      pazdziernika studia,a o noworodkach poczytaj,ja przed pierwszym synkiem tez nie
      mialam kompletnie zadnego kontaktu z maluszkami i dalam rade,bywa ciezko ale
      praktyka robi swoje,jestem pelna optymizmu i tez juz chce swego maluszkasmile
      pozdrawiam cieplo wszystkie oczekujace
    • enigma75 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 09:45
      Ja mam termin na 3 września i oczywiście mam nadzieje, że wyrobie się
      wcześniej! Teraz jestem juz ociężała jak słonica smile W ciągu ostatnich dwóch
      tyg. zrobiłam się wielka, po prostu gigant. chyba dlatego, że zaczęłam puchnąc.
      Njafajniej siedzi mi się w domu.Nie mogę się już doczekać, kiedy będę po.A
      najgorsze jest to, że nie mogę się zdecydować na szpital. Za dużo ich chyba.
      • carolline1 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 10:10
        hey! ja ostatnio coraz gorzej sie czuje! czeste twardnienie brzuszka, dretwienie
        i puchniecie dloni i stop, w nocy coraz mniej spie no i zmeczenie i ociezalosc..
        ehh! w dodatku wizja cesarki, ktora mnie czeka tez jakos nie najlepiej na mnie
        wplywa sad ja juz bym chciala, zeby bylo po i zeby nasz Franek juz byl z nami!!
        choc do tej pory w ciazy chodzilo mi sie cudnie, teraz robi sie coraz trudniej i
        ciezej! termin mam na 7.09, wiec czekamy z mezem na ten wielki dzien, wszystko
        juz chyba gotowe! tylko musze spakowac torbe do szpitala i zrobic zakupy w
        aptece dla siebie! pozdrawiam
        ja i Franek
        ps. mam pytanko, jak planujecie ubrac swoje malenstwo na wyjscie ze szpitala??
        ja nie wiem czy kupowac jakis kombinezon czy taki polarowy z H&m bedzie ok...
        nie wiem, dajcie znac!
        • sugar_mama_danielcia Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 10:22
          Ja nie czuje sie zbyt dobrze sad Zawdzeczam to upalom i...bolom wiazadel (a moze
          nawet i kosci miednicy). Ledwo co moge chodzic czy siedziec, takiego czegos nie
          doswiadczylam w poprzedniej ciazy i w ogole nie przyszloby mi na mysl, ze taka
          ciazowa dolegliwosc istnieje.
          Na szczescie 0 zgagi i brak obrzekow.

          W czym ja ubiore dziecko po wyjsciu ze szpiatla? Chyba w spioszki i kurteczke
          jesienna (taka polarowa po Danielku), kombinezon mam, ale dobry bedzie on na
          zime. Wrzesien, slyszalam, ze ma byc ladny. W razie czego dorzuce do torby
          sweterek i pare kocykow. Zawsze mozna dzidzie dodatkowo opatulic w kocyk jak
          sie zrobi chlodno.

          Pozdrawiam
          Sugar
    • patrischa Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 10:21
      ja termin mam na 22 wrzesnia,34 tc. czuje sie ok. 10,5 kg na plusie...nie mam
      zadnych dretwien, skurczy, opuchlizn itd...twardnienia brzuszka mialam
      sporadycznie, ale cos od kilku dni czesciej i kilka razy dziennie ... u was tez
      tak?to normalne?jak bylam u lekarza to bylo jeszcze sporadycznie i kazal lykac
      magne b6 2*1 i no-spe 2*1...a i ciagle czuje jak dzidzius wali mnie w
      zbera...szczegolnie jak siedze w pracy
      • malusia83 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 10:40
        No wiec u mnie raz tak raz taksmile Jednego dnia czuje sie swietnie, a drugiego
        fatalnie. Tez nekaja mnie opuchlizny i te nieszczesne bole spojenia łonowego
        (nie myslalam ze to tak bolisad() no ale jakos sobie z tym radzimysmile w nocy spie
        tylko z wieloma przerwami na wycieczki w kierunku-TOALETAsmile poza ym wkurza mnie
        ze jest tak goraco.....mam plaze pod nosem a nie moge pojsc i sie rozłożyc bo
        słonce działa na mnie że tak powiem omdlewajacosmile a dzisiaj jade jeszcze do
        rodzicow na przylądek Rozewie....tam sezon w pelni, fajne laski porozbierane na
        plazy i ogolnie zabawa...no coz pochodze na spacerki do lasusmile
        ach....to juz 34 tydz...albo 35 zalezy jak patrzec...jeszce troche jeszce
        trochesmile
        p.s. ja tez nie wiem w co ubiore maluszka na wyjscie ze szpitala....ani nie mam
        nic dla siebie w szpitalu....no nic mimo upałow zakupy sa potrzebnesmile

        pzdr
        ada
        • malusia83 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 10:41
          o kilogramach wole nie wspominac.....smile))))))))))))

          ada
    • izapw Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 11:42
      Hej!
      U nas termin na 24, 25 września, chociaż wg ostatniego USG mały zwolnił tempo
      rośnięcia i TP wyszedł na 30.09. Śmiejemy się z mężem, że ponieważ on się
      urodził 27.09 to synek też celuje w tą datę smile
      Bardzo mnie ucieszyły wyniki tego USG, bo bałam się, że Jerzyk będzie miał dużą
      masę urodzeniową (mąż miał wynik 4,5 kg, jego kuzyn 5,2 kg - obaj przyszli na
      świat drogami naturalnymi).
      Ja też chcę rodzić własnymi siłami i mimo takiego przekonania zaczynam się
      troszkę bać... To pierwsze dziecko, tylu rzeczy nie wiem, jeszcze przede mną
      maraton za wyprawką... Czasami mam ochotę zatrzymać całą tą machinę - te 33
      tyg. tak szybko minęły, teraz czas jeszcze przyspieszył.
      Czasami też się czuję ociężała, przybyło mi 12 kg. Ale wskaźnik na wadze
      wolniej się przesuwa, więc mam nadzieję już niewiele kg nabrać.
      Szczególnie mało kobieca się czuje wieczorem z opuchniętymi nogami i padnięta.
      Na szczęście nie mam żadnych bóli, skurcze są sporadyczne, do toalety biegam
      regularnie, ale nie tak często. Czy mnie też czekają jeszcze te
      wszystkie "atrakcje"?
      Izuś & Jerzy (33 hbd)
    • poleczka2 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 11:49
      Witajcie. Ja schudłam trochę w tej ciąży bo mam wagę przed ciążową a częśc tego
      to samo dziecko. Czuję się tak sobie, teraz jest gorąco więc nie mam na nic
      energii i już czekam porodu. Pozdrawiam wszystkie wrześniowe mamy.
    • adomi Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 12:02
      Cześć! Ja mam termin na 08.09 i też już się nie mogę doczekać mojego Syneczka!
      Teraz to 35 tydz. i też mi coraz ciężej - przytyłam 15 kg, a w pasie mam
      kosmiczne 112 cm!!! Za dwa tygodnie mam ostatnie USG to się okaże jaki mi się
      duży synuś szykuje, ale pewnie między 3500 a 4000g!
      Ogólnie nie czuję się bardzo żle, choć chodzę (a właściwie toczę się) wolniej,
      trudno mi się schylić, puchną mi nogi, a nocne wycieczki do toalety to norma smile
      Ostatnio też miewam bóle w podbrzuszu, ale brzuszek twardnieje rzadko i bardzo
      nieregularnie.

      Na wyjście ze szpitala nie szykuję kombinezonu, bo chyba będzie jeszcze ciepło,
      raczej sweterek czy kurteczkę i kocyk.

      Pozdrawiam wszystkie wrześniówki i zapraszam na nasz wątek wrześniowy na
      forum "W oczekiwaniu" - tam też sobie czasem ponarzekamy he,he smile

      Aida i 35tyg. Syneczek (chyba Konradek)
      • gosia.mama.wojtusia Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 13:11
        na kombinezon to chyba za wczesnie,ja kupiłam Michałkowi na wyjscie ze szpitala
        piękny bawełniany komplecik w H&M,body,bluzeczka i spodenki,do tego sliczne
        skaretusie i czapusiasmilejeny codziennnie ogladam te malusie ubranka i juz nie
        moge się doczekac mojego pyszczka w tych cudenkach
        • izapw Jaki rozmiar ciuszków? 06.08.04, 13:20
          Cały czas mnie zastanawia jaki mam kupić rozmiar ciuszków dla swojego synka. To
          już 33 tc i w przyszłym tygodniu ruszam na polowanie...
          Do tej pory bałam się, że Jurek będzie duży, ale przy ostatnim USG lekarz
          stwierdził, że dojdzie do ok. 3 - 3,2 kg.
          No i co, 56 czy 62?
          Poradżcie smile
          I&J
          • gosia.mama.wojtusia Re: Jaki rozmiar ciuszków? 06.08.04, 15:45
            Iza to ty lepiej kup na 56 bo w 62 taki malec może się utopić,mój pierwszy
            synek miał 3920 i odrazu nosił ciuszki na 62,teraz też gin mówi ze bedzie ok 4
            kg albo wiecej wiec na 56 nawet nie kupuje,tylko odrazu na 62
    • mama1879 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 13:41
      Mam ogromną prośbę. Jak pisałam wcześniej nie orientuję się co trzeba przygotować dla maluszka. Narazie dla mojej córeczki nic nie mam, a chyba najwyzszy czas robić zakupy. Wiem że większość z was już ma prawie wszystko. Doradźcie co trzeba kupić, jest jakaś lista dla niedoświadczonych mam? Może gdzieś na forum czy w necie? Może ktoś sam zrobił? Help smile)))))
      • enigma75 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 15:40
        jak nie wiesz co zabrac do szpitala, to wejdz sobie na strone np.
        www.zofia.it.pl/oddzialy/co_do_szpitala.htm
      • adomi Re: do mamu1879 06.08.04, 21:21
        Jak chcesz to podaję link do mojej listy do szpitala na wątku "wrzesień 2004"
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=9917329&a=14631913
        Całą listę z wyprawką mogę Ci przesłać na maila (mam plik w Wordzie) - jak
        chcesz to daj znać na maila a-do@wp.pl
        Pozdrawiam.
    • ania800 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 15:52
      Witam serdecznie a ja myslalam ze tylko mi jest tak ciezko chodze juz tak
      powoli jak slonica ale jakos sobie radze.Jesli chodzi o skurcze to tez mnie
      lapaly jak pilam mniej mleczka moze to ma jakies znaczenie.Pozdrawiam serdecznie
    • marzencja Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 16:22
      ja mam termin na 18.09 (OM) lub 13.09 (USG). Generalnie czuje sie nienajgorzej,
      przytyłam ok. 9 kg, ale chyba na tym sie nie skonczy. Na skurcze łydek polecam
      Magne-B6. Od kiedy łykam nie czuje tego typu dolegliowści. oczywiście wieczorem
      po przyjściu z pracy jestem wykonczona, a w nocy tez czesciej biegam do
      toalety. Mój synek jest już ułozony główkowo i nózkami (tak myslę)naciska mi na
      przepone. nie ukrywam, że jest to dla mnie dośc bolesne.
      Wyprawke mam juz prawie w komplecie, ale wolałabym rodzić przed terminem, bo
      przed porodem mam jeszcze wiele rzeczy do załatwienia (w tym
      przeprowadzka). No a "singlowi" łatwiej sie z pewnymi sprawami uporać wink

      Pozdrawiam
      Marzena (34 tc)
    • k_awka Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 18:05
      Witam wszystkie wrzesniowe Mamusie, mi chyba najwięcej jeszcze zostało, bo
      termin mam na 30 wrzesnia, ale kto wie... smile Samopoczucie ogolnie nieźle, tylko
      jestem tak spuchnieta, ze musiałam obraczkę z palca zdjąc, bo mnie az bolał.
      Ciągle chce mi sie pić, ale na całe szczęście nie muszę latać ciągle do
      toalety, nawet w nocy i skurczy łydek tez nie mam.
      Za to brzuch mam taki wielki, ze wyglądam, jakbym miała za chwilę urodzić i jak
      wchodzę do pokoju to najpierw jest brzuch, potem długo, długo nic i dopiero po
      kilku sekundach ja smile
      Co do wagi to na razie 10 kg do przodu, ale niewykluczam, że będzie więcej big_grin
      A jeżeli chodzi o wyprawkę, to wózek, łóżeczko i ubranka juz mamy. Brakuje nam
      kosmetyków, wanienki i spraw typu: nożyczki do paznokci, termometru itd. ale z
      tymi zakupami poczekam do skończenia szkoły rodzenia pod koniec sierpnia i
      potem kupię, co trzeba.
      Wkurzaja mnie trochę te upały, a właściwie, jak powietrze jest takie cieżkie
      przed deszczem, bo wtedy wogóle nie moge złapac oddechu i wtedy to juz mam
      naprawdę dosyc ciązy i juz bym chciała, żeby było po wszystkim.
      Generalnie ciąża, to super sprawa(zwłaszcza, że ja wogóle mdłości nie miałam),
      ale chwilami to mi sie wydaje, że trwa juz ze trzy lata i bardzo bym chciała,
      zeby rychło nastapił juz jej koniec i moje małe, rozbrykane Maleństwo(nadal nie
      znamy płci dziecko, bo nie chciało nam ujawnić) było juz ze mną.

      Pozdrawiam gorąco wszystkie przyszłe i aktualne Mamusie


      Kinga i 32 tydz. Maluszek
    • bebewawa Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 19:01
      Witam,
      Ja mam termin na 24.09, ale ostatnie USG wykazało że maluszek jest większy, tak
      już na 33 tydzień a nie 32. Tak więc poród może być +- tydzień. Też tak jak
      większość mam wrześniowych jestem już duża, brzuch zaczął przeszkadzać w
      schylaniu się. Nie mam dolegliwości typu opuchlizna pomimo tego ciepła, tak
      więc na razie noszę jeszcze obrączkę, ale za to jakiś czas temu dokuczały mi
      kurcze łydek - ale Magne B6 działa i zapomniałam o tej dolegliwości. W chwili
      obecnej bardzo dokuczają mi upały, wyprawka dla malucha już kupiona zostały
      tylko drobiazgi z apteki. Już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę malucha po
      drugiej stronie brzucha no i chciałabym już mieć poród za sobą.
      Pozdrowionka dla oczekujących mam i ich brzuszków
      Magda
    • anna335 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 20:50
      hejsmile
      ale fajny wateksmile
      musze przyznac, ze nie miewam dolegliwosci skurczu w lydkach ani w nocy nie
      biegam do lazienki, nie mam tez zadnych innych przykrzejszych doznan (oby tak
      dalej) jedynie co mnie dopadlo to dzisiejszy bol glowy, ktory mnie przesladuje
      od wczoraj i nie wiem co z tym zrobic, najchetniej to oddalabym te glowe w
      dobre rece...
      przytylam 15 kg (brrrr)
      czuje sie dobrze ogolnie, tylko mnie doluje syutacja w mojej pracy, przebywam w
      tej chwili na L4 i dowiedzialam sie, ze moje stanowisko pracy zostalo
      zlikwidowane co jest bardzo przykre dla mnie, tym bardziej, ze jednak po
      porodzie bede musiala wrocic na 3miesieczny okres wypowiedzenia a w takiej
      sytuacji to wolalabym ich juz nie ogladacsad za duzo o tym mysle chyba sad((((((
      pewnie stad ten bol glowy
      mam termin na 13.09
      pozdrawiam Kobietki smile
    • kornelcia75 Re: Wrześniowe mamuśki...jak się czujecie??? 06.08.04, 23:09
      Witam,mam termin na 24 wrzesnia no ale moze sie to zmienic,dam znac w czwartek
      po usg.
      jesli chodzi o samopoczucie to wyniki krwi i moczu mam lepsze niz przed
      ciązą,hehehe
      miałam podwyzszony cukier ale poradziłam sobie z tym,jestem na dietce i kłuje
      sie w paluszek 3 razy dziennie,buuu
      W plusie 16 kg w pasie 113 cm!!!
      skurczy nie mam mecza mnie tylko spuchniete stopy, zwłaszcza w te upały
      i samę upałysmile)))
      Konczymy powoli remont pokoju dla maluszka,mam łozeczko,ubranek jak bym
      trojaczki miała urodzic(dzieki 4 kolezankom),czesc kosmetyków.
      Brakuje mi dla mnie wkładek ,majtek poporodowych,a dla dzidzi
      obcinaczy,gruszki,pieluch tetrowych i flanelowych,smoka i wanienki i pewnie
      jeszcze paru rzeczy.
      O porodzie mysle juz coraz czesciej i trochę sie boję(no nie trochę-bardzo)
      pomogła mi jednak w tym szkoła rodzenia i szkoda ze juz skonczona.sad((
      pozdrawiam wrzesniówki,wpadajcie na watek OCZEKIWANIE-WITAM WRZESNIOWO-
      PAZDZIERNIKOWE MAMUSKI jest tam tak przyjemnie, bardzo cieplusio i wiem z
      doswiadcenia ze mozna zadac tam najgłupsze pytanie swiata,hehehehe
      ja i Maks(33 tydz)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka