ewdik Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 15.09.04, 10:18 Trzymam kciuki.Napewno się uda. U mnie skok też był, więc głęboko wierze się uda.A co do poronienia to też miałam łyżeczkowanie, z tym że wcześniej dostałam krwotoku.Na szczęście byłam w szpitalu.Było puste jajo płodowe. Zabieg miałam mieć 2 stycznia, a tak poroniłam w Nowy rok. Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 ewdik 15.09.04, 10:37 Strasznie mi przykro, robilas jakies badania?? moj lekarz wine zwala na wirusa grypy robilam cyto,taxo i niestety nie chorowalam i nie mam odpornosci. Ja widzialam moja kruszynka na usg taki slodziutki byl (niedlugo bylabym mama pewnie juz nie miescilabym sie w krzesle przed kompem)mial 2,5 cm roczki, nozki i mam wrazenie ze oczka skierowane w moja strone ale lekarz powiedzial ze serduszko nie bije, ze przestalo 2 tyg wczesniej-jak bylam chora!!!!! Jak teraz bede w ciazy od razu zaczne brac kropelki na odpornosc sa na recepte i nie mozna ich dlugo brac, powoduja ze organizm stoi na gotowosci walki z wirusem, nawet glupim katarem. W koncu sloneczko dla nas zaswieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ewdik Re: ewdik 15.09.04, 10:48 Robiłam badania na toxo, listerie i cyto, ale dopiero po poronieniu. Okazało się że na toxo kiedyś chorowałam, ale nawet nie wiem kiedy, może właśnie wówczas kiedy byłam w ciąży. Najprawdopodobnie przyczyną był niski progresteron, teraz biore duphaston od wczoraj.Moje dzieciątko miało przyjść w lipcu na świat. Więc teraz mogłabym go trzymać w ramionach Ale wierzę że kiedyś się uda Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 objawy ciazowe lub brak objawow 15.09.04, 10:54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=14657249&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=13929726&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: objawy ciazowe lub brak objawow 15.09.04, 10:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=13660377&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 15.09.04, 12:17 Czesc dziewczyny Byłam dosc aktywna na wątku sierpniowym, a na wrzesniowym się zameldowałam i...siedzę cicho... Bo to nakręcanie w sierpniu nie wyszło na dobre... Ale podczytuje regularnie gagat - trzymam kciuki! Teraz zas pisze, bo jednak mam pewien zgryzik - mianowicie jak to jest ze sluzem i owu?? W poniedzialek wieczorem przy sprawdzaniu szyjki (swoją drogą pogubiłam się całkiem i juz nie wiem czy jest nisko czy wysoko, miekka czy twarda) okazało się, że "w środku" sporo płodnego śluzu). A tu Mąża w domu nie ma We wtorek w ciągu dnia śluz pojawił się już też na zewnątrz, lekko pobolewał prawy jajnik. A bzyknęliśmy się wieczorkiem (jak Mały zasnął No i pytanie - czy nie za późno??? Martwię, się że przegapiłam to parogodzinne okienko... Poprzednie przytualnko było w sobotę - jak myślcie mam szansę, czy się od razu nastawić psychicznie na @ i starania w październiku...? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 15.09.04, 12:57 barbas: Myślę, że jest duża szansa! Miej nadzieję Ewdik i paulinak: Jesteśmy w podobnym czasie cyklu. Kiedy robicie test? Ja w przyszły (nie jutro) czwartek. Ale idę do laboratorium: i tak mam zrobić progesteron to i HCG zrobię. Gagat: czekamy z niecierpliwością na wynik Twojego testu? Nie lepiej zrobić z krwi? Będziesz miała pewność, a jak test z moczu będzie za mało czuły to się tylko niepotrzebnie rozczarujesz. Pozdrawiam i zapraszam do wątku "przepis na dzidziusia", tu "w oczekiwaniu" i w "niepłodności". I. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Wczesne objawy ciąży 15.09.04, 13:07 Mnie bolało podbrzusze w okolicach jajowodu, w którym była owulacja (przy pierwszym dziecku), teraz czuję się podobnie. To trwało jakis tydzień od zapłodnienia. Poza tym byłam senna. Mdłości nie miałam przez cała ciążę. Przeczytajcie sobie też wątki dziewczyn, które są już w ciazy np. z kwietnia, maja. Tam opisuja swoje objawy. Pozdrawiam jeszcze raz. I. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk jak to jest z tą temperaturą? 15.09.04, 14:07 wiadomo,ze w drugij częsci cyklu(po owu) podwyższa się temperatura.Ale jak to jest? czy odrazu?czy przed samą @ ? czy może wyższa temperatura w kilka dni po owu moze oznaczac ciąże?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: jak to jest z tą temperaturą? 15.09.04, 14:14 Zobacz sobie dokładnie na którejś ze stron Naturalnego Planowania Rodziny. Temperatura wzrasta do ok. 37 stopni w dniu - do 2 dni po owulacji i powinna się utrzymac taka ok. 10 dni, jeśli taka jest poza termin @ to może być to oznaka ciązy. Jeśli się waha, spada w II fazie cyklu to może poznaczać problemy z progesteronem. Pamiętej jednak, że temperature powinno mierzyć się rano, o zblizonej porze, pod językiem lub w pochwie. Powinnaś też przespać całą noc. Chociaż ja nie przesypiam, wstaje do synka a i tak mam stała temp. I. Odpowiedz Link Zgłoś
ola7 Re: jak to jest z tą temperaturą? 15.09.04, 14:22 ja tez tego do konca nie pojmuje..jak mam to tam czytac to jakos nie umiem tego sobie ustawic!! Ja mam rzeczywiscie tem okolo 37,5 i w zasadzie od oklo tygodnia ona wzrasta z 37,1 do 37,5??? co to ma znaczyc?? a jestem w 23dc cykle mam 30 dniowe...objawowa ciazy brak..za to @ sa..bol piersi i brzuszek tez juz zaczyna no coz..uda sie za miesiac tylko niepokoi mnie ta temperatura Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika złe dni 16.09.04, 12:51 Cześć dziewczyny Tak czytam te wasze zwierzenia i wam zazdroszczę. Ja mam dzisiaj 14dc a mój mąż od 3dni w delegacji.Jutro idę zrobić USG żeby sprawdzić czy już po czy może przed. Niestety od 12dc boli mnie dół brzucha i czuję jajniki więc na pewno jajeczkuję. Chyba rozwiodę się z mężem.Cały miesiąc czekałam na te dni a on pojechał. Wy teraz albo "działacie", albo czekacie na skutki Waszych "działań" a ja samotna marnuję jajeczka. Mąż jutro wraca ale jestem tak wściekła na niego, że pewnie będziemy spać oddzielnie.Trzymam za was kciuki i mam nadzieję, że zostanę sama na październikowych staraniach.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: złe dni 16.09.04, 13:04 Nie wiem jak mam cie pocieszyc??!!! Ja w zeszlym cyklu czulam bole OWU w 14/15 dniu - doklandie nie pamietam. A przytulalismy sie dzien przed i kilka dni przed i cos bylo (ciaza chemiczna). Ale wg. teorii ze OWU jest 14 dni przed @ to sie nie sprawdzilo...bo @ dostalam w 33 dc czyli OWU teoretycznie powinna byc pozniej niz w 14/15 dc. Moj maz tez byl na wyjezdzie. Wrawdzie wrocil..ale...mielismy do wczoraj mame u nas...i sama rozumiesz dwa pokoje...mama za sciana....nie za wesolo.Ale jakos po cihcutku sie udalo. Dzisiaj moj 13 dc. i chyba nadal jestem przed niz po bo mnie nic nie boli.Sluz jak okolo OWU ale czuje ze jeszcze jest przede mna. Nie wiem czy bedzie dzisiaj przytulanko...bo boje sie przecholowac. Na dziewczynke lepiej kilka dni przed. A mi w tym miesiacu tez kroil sie wyjazd sluzbowy wlasnie w tym tygodniu....i znowu miesiac bylby w plecy..ale sie wymigalam...z powodu waznych rodzinnych...spraw...hehehe Skoro jutro masz 15 dc. to jak maz wroci...szybko bierz sie do roboty.Moze jeszcze zdazycie w koncu komorka jajowa tez jakis czas zyje. Trzymam kciuki. Pozdrowienia i cierpliwosci. Nerwy do kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Miski 16.09.04, 13:17 Masz rację kochana Chyba powinnam zakopać topór wojenny i rzucić się mężowi na szyję jutro rano. Owu na ogół mam 18dc więc może jeszcze mam szansę. Jutro o 9,15 będę wiedziała. Wróżka wywróżyła mi chłopca i to by się chyba zgadzało bo na dziewczynkę to już nie mam szans w tym miesiącu hihihi Słuchaj, jeżeli sprawdzi się jej wróżba (wrzesień i chłopiec)to wyślę do niej wszystkie starające się.Moni Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: Do Miski 16.09.04, 13:56 Szczerze powiem ze u nas sie wczoraj tez zapowiadalo na bak przytulania. Maz ugotowal obiad, a ja zdegustowana...po powrocie do domu zaczelam wybrzydzac...bo kurczaka zrobil na slodko a nie na ostro. No i przegielam, bo mu sie przykro zrobilo. I wieczorem powiedzial ze dziecka juz nie chce.Ale...po 20 minutach lezenia juz mu humor wrocil...i powiedzial ze chce corcie. Cholera...boje sie bo u niego w rodzinie sami chlopcy, a ja najpierw chcialam chlopaka..ale teraz zmienilam zdanie i marze o dziewczynce!!!! Nie wyobrazam sobie zeby bylo co innego. Ale pewnie jak juz zaciaze...dojde do wniosku...ckolwiek...byle bylo zdrowe. Dzisiaj swietujemy...(chyba 16 dzien od rocznicy wybuchu II wojny swiatowej- jak nie ma pretekstu to trzeba cos wymyslic) i beda na kolacje slimaki i winko biale.... A potem...moze zaryzykuje i znowu przytulanie. A Ty jutro jak siedzisz w domku...rob sie na bostwo, jakas sexy bielizna...dobre winko...i zobaczysz jak bedzie. Mysle ze ta rozlaka zrobi dobrze i mezowi (bo sie steskni i wyposci i zolnierzykom - nie beda za mlode a dojrzale i gotowe do ataku). Sciskam mocno i powodzenia. Jutro jeszcze wiele sie moze zdazyc... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Do Miski 16.09.04, 14:37 Moja droga Ja też kiedyś bardzo chciałam dziewczynkę i jak po USG okazało się, że to chłopiec byłam trochę zawiedziona.Potem gdy Adaś umarł miałam wyrzuty sumienia, że może to przeze mnie bo wolałam dziewczynkę.Życzę ci przede wszystkim zdrowego dzidziusia a czy to będzie dziewczynka czy chłopczyk to wszystko jedno.Pamiętaj, że córcia jest zawsze taty a chłopczyk mamusi. Podobno lepiej robić jednodniową przerwę w przytulaniu ale olej to jeżeli masz ochotę na sex to nie patrz na nic.Przecież powinniśmy się przytulać bo się kochamy a robimy z tego obowiązek. Niestety jutro idę do pracy tylko później bo jak wiesz USG o 9.15. Arek będzie jutro rano ale bardzo zmęczony bo wraca z Frankfurtu ale mam nadzieję, że się wyśpi i będzie aktywny wieczorem. Mam nadzieję, że mój upór i zadziorny charakter uda się mi poskromić i wieczorem zarzucę jakąś bieliznę, na której punkcie mój mąż ma bzika. PS. Na twoim wątku odpowiedziałam na pytanie O Strzyżewskiego. Moni Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: Do Miski 16.09.04, 14:49 Racja swieta! Ja niby sie nastawiam na dziewczynke...ale oby bylo zdrowe. Jak bedzie chlopiec tez go bede kochac. A co do meza, to mysle ze Ty sie juz tez za nim stesknilas. Ja wiem co to zanczy maz na wyjezdzie bo moj srednio raz w miesiacu wyjezdza na tydzien. Tera nie bylo go 3 tygodnie i myslalam ze uschne, tym bardziej ze najpierw wyszdle pozytywnie test a potem...przyszla @@. A i pewnie hormonki dadza o sobie znac...bo ja w tym 'sprzyjajacym' okresie zawsze mam wieksza ochote na przytulanie. W razie czego...zawsze mozna uzyc dopalacza...kolacja, winko, swiece..i nastroj murowany. Monika (imienniczka : )))) PS. Dzieki za odpowiedz o Strzyzewskim.Tam jeszcze Cie o cos zapytalam. Mozesz zajrzec? Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Do Miski 16.09.04, 16:01 Już odpisałam. A wracając do tematu to masz rację. Mam już taką ochotę na sex, że w nocy dochodzę przez sen. Przed chwilą dzwonił mój mąż i powiedział do mnie kochanie.Pierwszy raz od trzech dni bo tak cały czas mówił jędzowata Baba Jago. Wygląda na to, że on też się stęsknił. Obym tylko nie zepsuła tego swoim niewyparzonym jęzorem. Chętnie bym to swoje jajeczko przykleiła do jutra żeby tylko sobie nie poszło. No nic, jutro po 9 się wyjaśni. Pociesza mnie fakt, że cały czas czuję dół brzucha więc chyba jeszcze nic straconego. Moni Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk Re: co tak cicho? :) 16.09.04, 18:18 Dziewczyny!piszmy jak najwiecej .Lubie tu zagladac bo wiem ,ze nie jestem sama.Mnie wkurza fakt ,ze musze czekac na ten dzien kiedy zrobie test ciazowy.Mam złe przeczuia, ze znow sie nie udało.Brzuch juz mnie nie pobolewa za bardzo w ogóle to jestem zła,ze to nie idzie tak "hop siup i już" z tymi małymi fasolkami.... ale pocieszam sie,ze trzeba czekac na swój czas.Tak jak doczekała sie np sylwiam (pozdrawiam!)czy inne Panie z poprzednich comiesiecznych staran.Sylwi Udało sie po 10 miesiacach.A co najlepsze!nie dostała @ w miesiacu, w którym całkowicie sie wyluzowała.Przestała mierzyć tempke,przytulanko było w dni (według niej)niepłodne........i udało się jej.Przekresliła tamten miesiac ,wiedząc ,ze na pewno poszedł na straty. Nawiazałam z nia kontakt przez gg tu na forum.Jak sie do niej pierwszy raz odezwałam (jakies 2 miesiace temu) był jak my ...zmęczona czekaniem,liczeniem,jedną kreską na tescie.....a teraz okazało się,że już w brzuszku nosi maleńką fasolkę... Wniosek stąd taki,ze koniecznie trzeba sie wyluzować.Ale ja...nie umiem....chyba nawet przez tą psychiczną blokadę odpycham te plemniczki od siebie,albo co najbardziej męczy mnie to czekanie ,dzień pod tym względem wlecze się jak flaki z olejem .....no ale cóż,tylko poco tyle lat bezsensownie brałam tabletki hormonalne,by uniknac niepożadanej ciąży?gdybym wiedziala to bym nie brała. całuski Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 Re: co tak cicho? :) 16.09.04, 18:34 Witajcie kobietki, nie pisałam jakis czas bo nie mam nadal chumoru, jestem zła na męża ... dzis jest 9dc, a ja przez niego nie mam ochoty na przytulanko tak mnie wnerwił pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk do agulka295 16.09.04, 18:44 nie martw sie! powiem Ci może troche na pocieszenie(o ile Cie to pocieszy),że ja sie tez naburmuszyłam ze swoim mężem w dniu kiedy moim zdaniem była najwieksza szansa na fasolke!! ale na drugi dzień bylo juz ok,i mily wieczór.Tak sobie pomyslalam potem ,ze jak ma sie udac to i tak sie uda.A w życiu wlasnie tak jest ,ze nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Głowa do góry!spróbuj polepszyc sytuacje między Wami...czasem trzeba zrobic to wbrew sobie...w koncu w małżeństwie czasem jedno,a czasem drugie musi sie ugiąć pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika złe dni cd 17.09.04, 12:33 właśnie wróciłam z badania USG: 15dc Endometrium 6,5mm jak w II fazie cyklu, pęcherzyki 6,7,8mm bez obecności dominującego pęcherzyka.Wygląda na to, że ten miesiąc mam z głowy. A z mężem się nie pogodziłam. Dzisiaj jadę na noc do koleżanki "zalać" te beznadziejne pęcherzyki.Moni Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: złe dni cd 17.09.04, 12:41 Basiu, przykro mi!! Ale tak na wszelki wypadek to moze lepiej nie szarzuj z alkoholem??? Chyba ze moze zalejesz te pecherzyki karotka!!! Pozdrawiam i nic sie nie martw.Pazdziernik tez dobry miesiac na starania.I ma byc babie lato!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 nie wytrzymam 15.09.04, 17:00 nie wytrzymam, chgyba zrobie jutro test!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk Re: nie wytrzymam 15.09.04, 17:20 a który dzien cyklu masz dzisiaj??? mnie dziwnie boli podbrzusze od niedzieli ,co to moze byc?? Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: nie wytrzymam 15.09.04, 17:31 dzis 27dc mam testy od ewy analityk jej wykazal ciaze w 9 dniu po zaplodnieniu, u mnie jutro bedzie 9 dni ale wyczytalam ze skok tempki moze byc dzien po owulacji wiec w/g tego dzis jest 9 dzien!!! jej testy mozna robic od 7 dnia po zaplodnieniu ale wiemy ze w tym czasie zarodek sie dopiero zagniezdza i dlatego nie chce przerywac duphastonu a powinnam dzis wziasc ostatnia tabletke Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: nie wytrzymam 15.09.04, 18:04 dokladnie to nie wiem mam brac 10 dni w cyklu od 16-26dc mam dlugie cykle i skaczaca tempke, no i bralam w ciazy bo cos z cialkiem zoltym sie dzialo Odpowiedz Link Zgłoś
anetka75 Re: nie wytrzymam 15.09.04, 18:45 Asiu!! Jeśli robisz jutro test to nie pij za dużo dzisiaj, żeby hcg nie było rozcieńczone i żeby było wyższe stężenie (w tym moim drugim dniu testowym tak zrobiłam i od razu wynik był wyraźny)i koniecznie wytrzymaj do rana z łazienką!! Ja zrobiłam test o piątej rano, bo już dłużej nie mogłam wytrzymać...hihi... Trzymam kciuki...napisz od razu jak wynik Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: nie wytrzymam 15.09.04, 20:21 Gagat!!! Jesli robisz jutro test to juz trzymam kciuki!!!ZEBY CI SIE UDALO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
basiaurban Re: Nie zwariowałam ;-) 15.09.04, 19:19 Jestem po wizycie u ginki. Ciąży nie ma po sierniowych staraniach - tak jak przypuszczałam. A że @ bardzo krótka - coś się rozregulowało. Dostałam polecenie zrobienia badań hormonalnych (6 x 30zł - z torbami pójdę wrrrr..., a drugiej fazie cyklu jeszcze 1 x 30zł), wspomóc się testami owulacyjnymi oraz pomiarami temperatury i obserwacją śluzu. Czyli ja działam dalej. I trzymam kciuki za Was Kobietki (i za siebie też), żeby się spełniły nasze marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: Nie zwariowałam ;-) 15.09.04, 22:09 To dobrze ze zabierasz sie za badania pomysl ze czym predzej je zrobisz i zaczniesz leczenie tym szybciej bedziesz w ciazy, polecam testy ewy analityk Odpowiedz Link Zgłoś
ewdik Re: Nie zwariowałam ;-) 16.09.04, 08:12 Ja test robię w następny piątek, już się nie mogę doczekać. Od owulacji co jakiś czas pobolewa mnie podbrzusze, może coś w tym jest.Coś w środku czuję że się udało, chyba jeszcze nie wariuję.Pozdrowionka dla wszystkich.Trzymam za was wszystkie kciuki że się uda Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: witam z rana 16.09.04, 08:20 Czesc dziewczynki!. Jak samopoczucie, bo u mnie wyjatkowy spokoj...ale moze dlatego ze dzisiaj dopiero 13 dc. Sluz coraz ladniejszy..jajnik jeszcze nie bolal...wiec OWU chyba przede mna.Wczoraj bylo przytulanie.Teraz czekam ze dwa dni (o ile moj maz dzisiaj wytrzyma). Gagat...jak tescik??? Umieramy z ciekawosci. Piszesz o testach ewy analityk...a gdzie je mozna kupic? Nie wiem czy robienie testow czulych ma sens.Ja robilam quick-a z apteki...i jeszcze jakis inny strumieniowy i oba pokazaly slaba ciaze. A potem...przyszlo rozczarowanie. Ja z testowaniem zaczekam do 33 dnia.Nie chce sie jeszcze raz nasptawic a potem rozczarowac. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk Re: witam z rana 16.09.04, 08:50 Witam Cikawie mnie wynik testu gagat100! daj szybciutko znać!testy od ewy Analityk mozna zamówić mailowo,Cena za szt 4,9.Jesli bedziesz chciala dam Ci jj adres email. do ewdik:mnie tez pobolewa podbrzusze od owulacji raz po raz.Myslisz ze to moze byc jakis znak? który masz dc? ja 19......... Odpowiedz Link Zgłoś
ewdik Re: witam z rana 16.09.04, 09:21 Do paulinawk U mnie to 20 dc,czyli prawie tak jak ty. Podejrzewam że te pobolewania coś znaczą. Nigdy nie odczuwałam żadnych bóli w połowie cyklu, a w tym bardzo. W zeszły piatek tak mnie bolało podbrzusze że z zasadzie nie mogłam zrobić kroku. Od 7 dnia cyklu co dwa dni mieliśmy "przytulanko" z mężem. Więc mam nadzieję że się w końcu udało. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk do ewdik 16.09.04, 10:00 Mnie zaczęło to podbrzusze tak pobolewać od 15 dc ( w godzine,może dwie )po przytulanku.Potem przestało,i znów na drugi dxzień i troche na nastepny i znów wczoraj.To jest taki ból jak na owulacje albo na @.Przy tym czuję ,ze mam temperatuę.Nie mierzę,wiec nie wiem dokładnie,ale tak mi sie wydaje ze mam. Tak bardzo bym chciala by się udało........ale jeszcze tyle dni do testu..........ufffff Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 10:26 ZROBILAM jedna kreska-rozczarowanie! ale i nadzieja ze przeciez za szybko to 9 dni po ZAPLODNIENIU (napewno) nastepny robie w sobote a dla sprawdzenia tych dwoch kresek co mi wyjda w sobote kolejny test robie w poniedzialek .....ale cieniutko to widze :o(( Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 11:04 A ja chyba będę pierwsza która NIE CHCE, żeby jej się we wrzęsniu udało Od czasu jak mi okres po porodzie wrócił mam ciągłe problemy ze stanami zapalnymi i grzybicą (NIENAWIDZĘ tego słowa) - jakoś się tam leczyłam cebula i jogurtem, ew. clotrimazolem w kremie, raz bylo lepiej raz gorzej ale generalnie problem trzymal się "na zewnątrz". Az tu wczoraj okazało się, że mam paskudne grudkowate upławy... No i na noc znowu cebula, a dziś musiałam założyć tabetkę clotrimazol 500 mimo, że wyraźnie na ulotce do niej pisze, że w pierwszym trymestrze nie wolno. Pocieszam sie, że nawet jak doszlo do zaplodnienia, to zanim jajeczko dojdzie do macicy nie będzie tam juz sladu ani po zapaleniu ani po clotrimazolu... Ale w ogole to chyba najlepiej by bylo zeby przyszla @ i wtedy bym poprosiła gina o jakies konkretne srodki doustne dla mnie i dla mąża, żeby sprawę załatwić raz a dobrze... Zaczynam nienawidzić swojego ciała, nęka mnie ciągle jakimis upierdliwymi dolegliwościami, jeszcze mi teraz hemoroidy wyszły Ponad rok po porodzie! UUUCH, doła mam Gagat - oczywiście że było za wczesnie - 9 dni po? Zwariowałaś? Kto słyszał w takim terminie test robić! Za tydzień na pewno wyjdą dwie krechy Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: basiu 16.09.04, 11:32 dlaczego nie pojdziesz do lekarza z muchomorkiem?? ja przez to mierzenie tempki i ciaglego sprawdzania sluzu tez mam muchomorka, gin zapisal mi super globulki ktore mozna brac w ciazy DAFNEGIN ale cholernie drogie, za 6globulek 35zl!!! no i juz mam spokoj a domowymi sposobami to tylko zalagadzasz stan zapalny!!! a skoro masz tak nawracajace to zalecalabym ginowi powiedziec aby dla meza tabletke doustna zapisal bo to on moze teraz byc nosicielem po prostu wzajemnie sie zarazacie a u faceta objawow widocznych nie ma!!! Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: basiu 16.09.04, 11:40 No więc właśnie miałam wrażenie, że po każdym przytulanku jest gorzej... I określenie muchomorek jest super Dafnegin, powiadasz. Cena to pal licho - ważne żeby działało.. Przywróciłaś mi trochę nadziei Idę wydłubać clotrimazol a po południu skoczę po recepte do gina. Baaardzo dziękuję gagatku - niech Ci Pan Bóg w dzieciach wynagrodzi )) Basia Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 11:56 Gagat!!! Czy aby nie za wczesnie z tym testem??? Po co sie tak stresowac. Proponuje poczekac do czasu spodziewanej @ a dopiero potem robic test. Wtedy to juz na pewno wyjda dwie gruuuube krechy!!! Moze sporbuj sie troszke wyluzowac, jakas kolacyjka z mezem przy swiecach.Moze szydelkowanie, trzeba przeczekac do tych dni.Jakos na razie nie myslec. Jak gdzies czytalam...dziecki przychodza do zdrowych, usmiechnietych i wyluzowanych mamus.!!! Wiem ze latwo mowic...ale mnie juz pierwszy w zyciu test duuuzo nauczyl. Czasami nawet dwie kreseczki...a ciazy nie ma....wiec po co daremnie sie nastawiac, stresowac...a potem przezywac kolejna porazke. Trzymam kciuki. Zobaczysz ze sie uda!!! Daj sobie spokoj i czas.Za pare dni sama zobaczysz ze bedzie dobrze. Trzymaj sie!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 12:12 Ja dlatego tak szybko zaczynam testowac bo biore duphaston a prawde mowiac to juz wczoraj powinnam przestac ale nie odstawia sie nie majac pewnosci, ze nie ma ciazy inaczej moga pojawic sie plamienia ( spowodowane gwaltownym spadkiem progesteronu) to nie jest bezpieczne dla ciazy.Tak powiedziala mi maretina i ma racje dlatego bede brac dalej a test nastepny robie w sobote 11dz po zaplodnieniu (napewno!)i 30dc Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 12:33 Gagat. Sorki.Zapomnialam ze bierzesz Duphaston. Rob ten test w sobote. Czekamy na wyniki. Trzymam kciukasy!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 zapraszam do wypelnienia ankiety 16.09.04, 12:15 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18090&w=15826023 Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza do gagat, paulinyk i ewidik oraz oli7 16.09.04, 12:56 Do gagat: zrób sobie test z krwi w laboroatorium, ja w Częstochowie znalzałam takie co robią za 30 zł i wynik jest od razu, pewnie u Ciebie też znajdziesz, po co się rozczarowywać tym z moczu. A w końcu jak zrobisz ich kilka to cena będzie ta sama. I jeszcze coś: popatrz jeszcze raz na test, jesli HCG jest niskie to różowa może pokazać się po kilku - kilkunastu godzinach (u mnie tak było), ale i tak później dostałam @, no ale nie brałam progesteronu, a Ty bierzesz. Idź gagat, idź do laboratorium, przy okazji zrób progestron, to będziesz wiedziała jaki masz poziom i czy potrzebnie bierzesz duphaston. Do Paulinyk i ewidik: idziemy łeb w łeb, ja dziś mam 20 dzień, tez pobolewa mnie bok po stronie jajnika, gdzie była owu, a od wczoraj piersi. Poza tym sprawdzałam wczoraj w "dzienniczku ciazy" który prowadziłam, jak byłam z Łukasiem i wynika z niego, że w boku bolało mnie do 30 dnia cyklu. Za tydzień robię test! Nie mogę się doczekać! Do Oli, temperatura do owu ok. 36.5 po owu ok. 37 (pod językiem, w pochwie jest chyba troche wyzsza, u mnie o 5 kresek). Zanjdź, gdzies w tym wątku ( chyba ok 300 numeru)gagat przepisała z książki taka rozpiskę temperatur, twardości szyjki i wygladu śluzu. Trzymajcie się dziewczyny, czekamy na kolejne zaciążone. Co z naszą listą? I. I. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk oczekiwanie na zrobienie testu..... 16.09.04, 14:05 Czytam te nasze wypowiedzi i upewniam sie w przekonaniu,ze jednak nie warto robic testu ciążowego za wczesnie.No ale za wczesnie to myslałam ze moze nie po 5 dniach.Po tygodniu jednak od owu sądziłam,ze spokojnie,jesli sie jest w ciąży to wykaże dwie kresulki.A tu co? okazuje sie ,ze według Waszych doswiadczenien najwczesniej po 10 dniach albo i później......a mi te dni sie tak dłużą........ co robicie na zabicie czasu?bo chociaz pracuję to i tak wciąż tu zaglądam i wciąż mysle o jednym...... napiszcie cos na pocieszonko pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: oczekiwanie na zrobienie testu..... 16.09.04, 14:15 Ja chyba najlepiej wiem jak wyglada robienie testu za wczesnie. Na testach ktore ja robilam pisalo ze w dniu spodziewanej @@@ robic. I tak zrobilam w 29 dc. Ale jak sie potem okazalo ze slabej kreseczki ciazowej wyszly nici...bo @@@ przyszla w 33 dc. Wiec nawet to sie nie potwierdzilo.Ale moze dlatego ze to byla ciaza chemiczna, nie zagniezdzila sie i ...mialam tylko rozczarowanie. Ja jakos wytrzymuje, chociaz mimo ze pracy mam mase...ciagle tu zagladam...i chyba niepotrzebnie sie nakrecam. Nie jestem jeszcze nawet w polowie...a do konca...do testow...mmmmmaaaaasa czasu. Ale chyba wezme sie ze czytanie ksiazek w domu, za jakies porzadki, moze okna, malowanie...przedpokoju...musze cos poszukac...zeby nie myslec i sie wylaczyc.Mysle ze im dluzej jestem na forum tym nerwy wiekrze... Moze tak lepiej pomyslec ze sie nie udalo...i czekac...nie myslac a potem sie MILO rozczarowac...ehhehe Moze spacer, kino, ksiazka, dobry film, wyjazd za miasto...oby nie myslec. Jakies chwile dla siebie na relaks, dzien dla urody...maseczki...moze kosmetyczka...fryzjer??? Pomyslow masa...a najleprzy...to sie nieco wyluzowac przy muzyce...i starac nie myslec...wtedy czas szybciej CI poleci. Pozdrowionka i cierpliwosci. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: oczekiwanie na zrobienie testu..... 16.09.04, 14:34 Ja też jak widać po częstości wypowiedzi, ciągle tu zagladam, aż z pakietu 15 godzinnego na ten miesiąc zostały tylko 4 godziny (mąż mnie prześwięci, bo wszystko to ja wykorzystałam). Trochę pracuję w domu, w środy chodzę na dyżury a zajęcia zaczynam dopiero od 27 października, więc poza zajmowaniem sie Synkiem i domem tez mysle, mysle. Nie polecam jednak wysiłkowych prac, pamiętam, że jak byłam na poczatku ciazy z Łukasiem (a to było zanim zrobiłam test) to się przeziębiłam i lezałam. I to lezenie to chyba było dobre dla dzidzi. W zeszłym miesiącu byłam na wczasach, jak to na wczasach późne chodzenie spać, wędrówki i mimo testu pozytywnego i bólów w boku przyszła @. Za to przeziębiania się nie polecam, omijajcie jak możecie supermarkety i inne takie miejsca, gdzie pełno ludzi. Ja niestety będę miała z nimi kontakt w pracy w dużej ilości (pracuje na uczelni). Aktualizujac program przedmiotu napisałam jednak studentom, że 3 razy moga nie przyjść i zazncze im, ze nie chcę ich widzieć nawet z najmniejszym katarem (chyba się ucieszą). Pozdrawiam, I. Odpowiedz Link Zgłoś
nuusia Re: oczekiwanie na zrobienie testu..... 16.09.04, 15:04 cze dziewczyny,mam takie pytanko-czy wyszedl wam kedys pozytywny wynik testu relatywnie pozno? Ja mam cykle 34,35 dniowe,dzis jest 37 dc i test niby cos tam bardzo delikatnego wykazuje, ale naprawde z lupa prawie trzeba to ogladac! Wydaje mi sie ze w tym dniu powinna sie (w razie ciazy)pojawic gruba druga krecha!Napiszcie prosze cos z waszego doswiadczenia,moge jeszcze liczyc na ta wymarzona druga kreseczke?!to juz moj 4 miesiac staranpozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 16.09.04, 18:33 Wiesz co, podobno niektorym testy wychodza pozno. Jesli cos tam jest a @ nie ma to moze warto zrobic test z krwi. Bedzie chyba najbardziej wiarygodny i czytelny. Mozesz tez powtorzyc test za dwa dni np. i wtedy kreska powinna byc ciemniejsza jesli ciaza jest. Ja bym jednak stawiala na test z krwi w Twoim przypadku, bedzie szybciej!Mam nadzieje,ze to jednak to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia a u mnie 16dc i w koncu zaczyna sie owu! 16.09.04, 18:38 dla niezorientowanych przypominam,ze sprawdzam sposob "na wstrzemiezliwosc" czyli dzis dopadne mezusia po 17 dniach postu. Mam zamiar zrobic to tylko raz zgodnie z teoria,ze kazda nastepna porcja plemnikow oslabia pierwsza(ktoras z Was cos takiego pisala!)Nastepne przytulanie za kilka dni!!! Jak sie nie uda to znaczy,ze nie ma reguly w moim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk halo halo ? 16.09.04, 21:34 halo? gdzie jestescie?czyżby u wszystkich Pań trwały starania ?nikogo nie ma.nikt sie nie odzywa jak tam u Was dziewczyny :humorki i samopoczucia? Proponuje nakręcić dobrą atmosferkę,co nas troche wyluzuje i ułatwi czekanie...Bo pamietajmy,że wyluzowanie sprzyja poczęciu zatem zacznijmy ja proponuję dla rozluźnienia kawał "Ida dwie blondynki brzegiem rzeki. Zatrzymuje je policjant. - Dowody prosze. Chlup, chlup.." i jeszcze: przyslowia polskie: Nie taka kobieta straszna... jak się umaluje. Ten się śmieje ostatni... kto wolniej kojarzy. Kto pod kim dołki kopie... ten szybko awansuje. Nie pożądaj żony bliźniego swego... nadaremno. Jak cię widzą... to pracuj. Tym chata bogata... co ukradnie tata. Kto rano wstaje... ten idzie po bułki. Niema tego złego... co by nam nie wyszło. Jak sobie pościelisz... to mnie zawołaj. Gość w dom... żona w ciąży. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
traffika Na tym wątku zawsze ktoś jest. 16.09.04, 22:28 Cześć dziewczyny. Dzis mam 6dc. W 3dc zrobilam badania hormonów bo zawsze przed @ mam plamienie a to ponoć oznacza zły poziom hormonów. Jak któraś ma pojęcie to poproszę o zinterpretowanie: Prolaktyna 15,1 ng/ml Progesteron 0,851 ng/ml T3 - 2,78 pg/ml T4 - 0,99 ng/dl A jutro po pracy wyjezdżamy z mężem i dzieckiem na spływ Dunajcem na 2 dni. Mam nadzieję odpocząć - czego i Wam życzę. Trzymam kciuki za testujące Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 WITAM O PORANKU... 17.09.04, 06:49 Witam was dziewczyny, u mnie w małżeństwie niedzieje sie dobrze i chyba musze starania o drugą dzidzie , narazie odłożyc, jest tak niedobrze że zastanawiam sie nad rozwodem, (i wcale nie chodzilo tu o jakąś zdrade)ale nie bede tu opisywać bo to nie te forum do takich żeczy..bede tu zaglądac i was dopingowac nie poddawajcie sie, trzymam za was kciuki, papa Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: WITAM O PORANKU... 17.09.04, 08:44 Czesc Agulka, Wiem ze teraz Ci sie to wyda niemozliwe...ale daj sobie czas w sprawie meza. Ja tez jeszcze do niedawna zalowalam swojej decyzji o slubie, bylam podlamana, non- sto sie klocilismy i ciagle myslalam o rozwodzie.Jak mowil o dziecku...ktokolwiek to dostawalam alergii na slowo dziecko. Bo jak mozna myslec o dziecku jak sie zaluje juz pierwszego kroku czyli slubu. Powiedzialam sobie ze nie bede brnela dalej...bo i tak juz zrobilam o jeden krok za duzo. I tak minelo prawie 2,5 roku...ale tak wiele sie miedzy nami ostatnio wydazylo, choroba nowotworowa mamy, moje rozczarowanie co do osoby ktora wydawala mi sie moja niespoelniona miloscia....wiele przeszlismy z mezem...i teraz wiem...ze dobrze zrobilam, ze nam sie zaczyna ukladac wreszcie po 2 latach...i ze jestem szczesliwa. Przymknelam oczy na pewne jego wady, i jedyna rzecza o ktorej teraz oboje pragniemy to....dzidzia. Daj sobie troszke czasu, nie podejmuj decyzji pochopnie...odczekajcie,...moze jakas rozlaka Wam dobrze zrobi.Zobaczysz wszystko sie ulozy...bo zycie w takich sytuacjach pisze najlepsze scenariusze!!!! Juz ja sie wielokrotnie o tym przekonalam. Trzymam kciuki.Powodzenia Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 do miski 28...... 17.09.04, 09:33 monika , to juz sie ciągnie długo...(nie szanuje mnie, jest porywczy)i zaszlo to juz za daleko, zastanawiam sie .. mam okazje teraz odejśc od niego , i nie męczyc sie, tym bardziej że powiedział, że po rozwodzie on wyprowadzi sie do mamy a mi zostawi mieszkanie, i bedzie płacil na dziecko, niewiem co mam robic...a jeszcze niedawno bylo tak pieknie i dobrze...eh , ale kocham go i niewyobrażam sobie zycia bez niego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 OGÓLNIE..... 17.09.04, 09:51 przepraszam was.. juz nie bede tu wywlekac swoich żalów i problemów , to nie te miejsce wiem...ale wierze że jeszcze sie wszystko uloży, przeciesz go bardzo kocham, niby mysle o rozwodzie ale chyba nie zdobede sie na ten krok, pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: OGÓLNIE.....agulciu 17.09.04, 10:11 pisz kochana , pisz na co masz ochote my cie tu wysluchamy i powspieramy, przeciez wszystkie wiemy ze "faceci to swinie" Pisz ile masz sily w paluszkach klikajac w klawiaturke, a jesli masz ochote to gagat100@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: do miski 28...... 17.09.04, 10:15 Wiesz moj tez chociaz mnie baaaaardzo kocha tez mnie prestal szanowac, momentami traktowal jak cos gorszego,nie bylo juz "kochanie", "Myszeczko" tylko mniej przyjemnie.A porywczy....moj maz to strzepek nerwow...i chmura gradowa jak sie wscieknie...wiele razu sie pakowal, trzaskal drzwiami, wychodzil z domu...zegnal...znam to...Ryczalam jak glupia...a on...najdalej zszedla na partez z 2 pietra i wracal...bo ochlonal z emocji. Tez rozmawialismy wielokrotnie o rozwodzie...on tak mowil..ze przez niego jestem nieszczesliwa, ze zostawi mi mieszkanie, samochod..odejdzie do rodzicow...ze tak bedzie lepiej dla nas...a do tego jeszcze przyszly problemy z jego firma...dlugi po wspolniku, grozba kontroli U Skarbowego...myslalam ze oszaleje...on tez...bo zrozumial czym to grozi, jak mnie oklamywal...i ze naprawde mamy problem. Ale z czasem sie ulozylo..mielismy prawie 3 miesieczna rozlake...on zalatwial sprawy...ja bylam sama...i chyba zrozumial..ze lepiej jest razem niz osobno. Mysle ze slowa Twojego meza...to takze jakis krzyk rozpaczy, natlok problemow...tak to juz jest ze faceci czasami sie poddaja jak maja jakis problem. Sprobojcie dac sobie czas....jesli go kochasz...i jestes pewna ze on Cie kocha...to walczcie...szkoda zaprzepaszczac zwiazku tylko z powodu krotkotrwalych niepowdzen czy klotni. Macie dziecko...cos co was laczy i powinno laczyc. Jesli nie ma w jego sercu innej....to wiem ze kryzys minie...sama zobaczysz!!!! Takie malzenskie "docieranie" co jakis czas to normalnosc. Moze jakis spozniony urlop...moze rozstancie sie na jakis czas...na kilka dni...moze tygodni...zobaczycie ze emocje ochlona a uczucie zwyciezy. A moze sprobujcie po prostu porozmawiac co was boli, co Wam siedzi na zoladku.Mysle ze te nieporozumienia maja jakies glebsze podloze.Szczera rozmowa na spokojnie powinna cos wyjasnic. Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 traffika, agulka 17.09.04, 09:22 traficzko zazdroszcze ci tego wyjazdu, odpocznij sobie i wroc 2w1 agulko, moze akurat macie z mezem taki czas na klotnie, kazde malzenstwo to przechodzi, ja jestem z moim 12 lat (malzenstwem od roku) i kilkakrotnie chcielismy zrywac, wyprowadzac sie itp a potem ladnie sie wszystko ukladalo i milosc kwitla od nowa, takie klotnie to "docieranie sie" Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Do gagat 17.09.04, 09:52 Asiu, zgodnie z Twoja radą poszłam wczoraj do gina - dał mi starą dobrą nystatynę, podobno najbezpieczniejszą w takiej sytuacji, choć, fakt faktem, jest spora grupa kobiet na które nie działa. Mam nadzieję, że do nich nie należę. A w ogóle to chciałam Ci jeszcze raz podziękować - jakoś tak się zapętliłam w tym wszystkim - smarowałam tymi jogurtami, a to pieroństwo ciągle wracało, tu starania o dzidzię, tu te problemy, tak się w tym wszystkim zaczęłam miotać bez sensu...Mam dwie starsze siostry, zadna z nich nie miala takich problemow i taka się czułam...wyalienowana i jakaś...nieczysta Jeden Twój post i parę zdań przywróciły...jakby to napisać...odpowiednią perspektywę całej sprawie. Baaardzo Ci za to wdzięczna jestem. Niby głupota (teraz to widzę) ale jakoś nie mogłam sobie z tym dać rady. Z całego serca zyczę dwóch kreseczek na jutrzejszym teście Będziesz super mamusią A ja dokładnie dwa lata temu, ciut wcześniej o poranku, patrzyłam na dwie kreski na teście zwiastującym Iwusia. Oooch, pamiętam to jak dziś Wtorek to był Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: Do barbs 17.09.04, 10:09 Ciesze sie bardzo, ale powiedz mi czy mezowi cos zapisal ginek?? moim zdaniem jak masz nawracajace muchomorki to powinien bo tak jak pisalam to ON moze byc nosicielem. Jutro wielki dzien TEST wczoraj cosik mnie dol brzucha bolal-no ale to mogla byc inna przyczyna niz ciaza ale moze... Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: Do barbs 17.09.04, 10:15 Ja zawsze przy kazdej drobnej nawet infekcji daje mezowi masc clotrimazolum i ladnie prosze aby smarowal sobie swojego "kolege" przez kilka dni, na noc. Tak to juz jest,ze jak Ty sie wyleczysz to maz Ci moze z powrotem zaaplikowac. Gagat ma 100% racji!!! A nasi wspaniali ginie to czasami zapominaja,ze same nie wspolzyjemy Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: Do barbs 17.09.04, 10:18 Zapisał zapisał - i juz łyknął wczoraj trzy na raz (ale za to jednorazowo). Całe szczęście, że tak, bo jakby Mążowi przyszło czymś narząd smarować... Oj to byłby nieszczęśliwy... Ja w zasadzie na forum zaglądam tylko w ciągu tygodnia, ale specjalnie zerknę jutro, żeby Ci pogratulować dwóch kreseczek Trzymam kciuki z całej siły Basia Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: Do barbs 17.09.04, 10:35 Basiu, odnosnie tych dolegliwosci, to ja mialam dwa razy podbne historie.Ale lekarz od razu dal mi i mezowi Orungal do polkniecia i jak reka odjal. Poczytaj sobie jak masz czas na forum zdrowie kobiety.Tam wyczytalam cale litanie o tym jak z tym walczyc, co moze byc przyczyna nawrotow i co powoduje rozwoj grzybkow. np. slodycze, noszenie nie-bawelnianej bielizny, pranie bielizny w proszkach a nie mydle,stosowanie wkladek higienicznych, papier totaletowy zapachowy,antybiotyki, otarcia sluzowki,plyny do higieny intymnej (poza Lactacyd-em). Naprawde sporo tego jest i wcale to nie wynika z braku higieny. Ja unikam slodyczy, profilaktycznie stosuje Lactovaginal, actimelek, do mycia tylko mydlo glicerynowe bezzapachowe, majtki bawelniane, stringi tylko od wielkiego dzwonu, unikam powszechnie dostepnych toalet,wkladki..jak najbardziej oddychajace i tylko w te "najbardziej mokre" dni. U siebie zauwazylam ze mialam wlasnie po czestym przytulaniu..otarcia drobne, plyn do higieny intymnej jeszcze wysuszyl ja....i upaly...(latem) i przypadlosc gotowa. Nastapilo zachwianie flory bakteryjnej w pochwie...i muchomorki zaatakowaly.A moj gin powiedzial ze wszystkie plyny do higieny intymnej mam wyrzucic...a uzywac wlasnie zwyklego mydla glicerynowego...(ja sotsuje Savon de Marseille- biale bezkolorowe do dostania w niektorych supermarketach) i na forum wiele osob to potwierdza. Pozdrawiam i polecam lekturke na formu zdrowie kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: Do barbs 17.09.04, 10:51 No to bedzie raport - Słodycze bardzo sporadycznie (i jak już to lody) - Gatki tylko bawełniane - Od czasu jak się zaczęły problemy głównie spódnice (choć ich nie lubie - lepiej czuje się w spodniach) - wkładek higienicznych zadnych (tylko w czasie @) - za to papier toaletowy zapachowy i płyn do higieny intymnej Erisu... ale wcześniej dobrze się sprawował... Generalnie u mnie zacżęło się razem z powrotem cykli po porodzie, nie są jeszcze regularne, gospodarka hormonalna w cały świat, zwłaszcza że ciągle jeszcze karmię więc i prolaktyna swoje robi. I chyba tu jest problem. Dodatkowo nadgorliwa pani doktor za ciasno mnie zszyła po porodzie (tak tak - i tak się czasem zdarza) i zauważyłam, że kiedy wreszcie od paru tygodniu, a ponad rok po porodzie nie czuję bólu przy przytulaniu (a początki to był horror), a co za tym idzie nie działamy już tak okropnie ostrożnie znacznie łatwiej o otarcia... To pewnie też żródło problemu. Nic, mąż mam nadzieję, wyleczony, u mnie, mam nadzieję, zadziała nystatyna, pachnący papier wyrzucam i powrót do baardzo ostrożnego sexu Mąż będzie niepocieszony Z hormonami na razie nic nie zrobię I chyba zainwestuje w lactowaginal, z tego co się orientuje on pomaga odbudować florę bakteryjną, tak? Po tej nystatynie się przyda... Basia Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: Do barbs 17.09.04, 11:13 Widze ze wszystko niemal ksiazkowo roblas. Co do lactovaginalu to jest dobry...ja aplikuje zawsze jak czuje dyskomfort otarciowy po przytulaniu.I pomaga. A jak nie mialam pod reka...to podmywanie kefirem naturalnym...dawalo wielka ulge.(kiedys jak lactovaginalu nie znano to mojej mamie po porodzie wlasnie lekarz zalecil kefirek i do ustnie takze). A plyn do higieny intymnje slyszalam ze najlepszy i jedyny chyba polecany przez lekarzy to Lactacyd...chyba tylko w aptekach bo w sklepach nie widzialam. Jest z dodatkiem kwasu mlekowego i moze dlatego jest dobry. Reszta to chemia...niby testowana dermatologicznie...ale zawsze wysuszajaca. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 test dla przyszlych rodzicow 17.09.04, 11:06 Test Dla Przyszłych Rodziców Opracowany przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej Dla tych potencjalnych ku przestrodze, a dla faktycznych w celu weryfikacji rzeczywistości. Zapomnij o poradnikach na temat wychowania dzieci i przestań bujać w obłokach! Oto dziesięć sposobów na sprawdzenie, czy jesteś już gotowy, by zostać dobrym rodzicem. 1.Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj sobie na brzuchu worek z grochem. Noś go przez 9 miesięcy. Po tym czasie wyjmij z worka 10% grochu. Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdź do najbliższej apteki, wyłóż całą zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdź do supermarketu i załatw, by cała Twoja pensja była co miesiąc przelewana bezpośrednio na konto sklepu. 2. Aby przekonać się, jak będą wyglądały Twoje noce: chodź po pokoju od 17:00 do 22:00 nosząc mokry tobołek o wadze ok. 5 kg. O 22:00 odłóż tobołek, nastaw budzik na północ i idź spać. O północy wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na rękach do godziny pierwszej. Nastaw budzik na 3:00 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o drugiej i weź coś do picia. Wróć do łóżka o 2:45. Wstań o trzeciej, gdy zadzwoni budzik. Przy zgaszonym świetle śpiewaj piosenki do godz. 4:00. Ustaw budzik na 5:00. Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez pięć lat i sprawiaj wrażenie zadowolonego z życia. 3. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej. Zawieś go na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i za pomocą łyżeczki spróbuj przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona, udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana. Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafą i zostaw go tam na parę miesięcy. 4. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej. Zawieś go na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i za pomocą łyżeczki spróbuj przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona, udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana. Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafą i zostaw go tam na parę miesięcy. 5. Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź kilkanaście metrów. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po drodze zatrzymuj się, by dokładnie obejrzeć każdy niedopałek na chodniku, każdą gumę do żucia, każdy papierek i każdego martwego owada. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już tego dosyć, aż sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie gapić. Teraz jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer. 6. Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina dziecko w wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego celu dorosły kozioł. Jeśli chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Nie spuszczając ich z oczu ani na chwilę, zrób zakupy na cały tydzień. Zapłać za wszystko, co kozły zjadły lub zniszczyły. 7. Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, że podczas kąpieli śpiewasz „Ja jestem pan Tik-Tak”, jesteś już gotów, by zostać rodzicem 8. Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy. 9. Pamiętaj, że Twoje dziecko najchętniej „robi” podczas zmiany pieluch, a już wprost pasjami, gdy jest całkowicie niezabezpieczone, a Ty właśnie stoisz na trasie „strzału”. 10. Zanim dorobisz się potomstwa, poszukaj ludzi, którzy mają już dzieci. Krytykuj ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie uczą swoich pociech dyscypliny i pozwalają im na wszystko. Doradzaj im bez przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak mają nauczyć je dobrych manier i zachowania przy stole. Naciesz się tym okresem. Nigdy później nie będziesz już takim ekspertem w wychowywaniu dzieci. G R A T U L A C J E ! ! ! Właśnie ukończyłeś multimedialny Test Dla Przyszłych Rodziców!!! Życzymy Tobie jak najwięcej zadowolenia ze swoich pociech i jak najmniejszego stresu związanego z wychowaniem. Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: test dla przyszlych rodzicow 17.09.04, 11:28 He he, fajne. I przerażająco prawdziwe. Na szczęście tylko czasami i tylko w niektórych punktach Poza tym jest cudownie Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: test dla przyszlych rodzicow 17.09.04, 12:55 Brrrrrrr ale okropne. Ja sobie wlansie uswiadomilam ze jestem strasznym spiochem...a tu mam wstawac na jakies noszenie dziecka i karmienie w nocy???? No nie wiem.Chyba ze sie przestawie z sowy na skowronka....ale to malo prawdopodobne. U mnie dzisiaj 14 dc. Zaczynam czuc ciagniecie w podbrzuszu. Chyba juz dzisiaj z przytulankiem sie wstrzymam.Bo inaczej chlopak murowany. Sciskam mocno was wszystkie, Gagat daj znac jutro po tescie. Trzymam kciukasy. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza o laktovaginalu 17.09.04, 15:26 Co do laktovaginalu to wiem (po sobie i z forum), że czasem powoduje skutek odwrotny - swędzenie warg sromowych, straszny. Ja nawet (chyba nie[potrzebnie) 2 mies. temu nałykałam się atybiotyku. Później dopiero przeczytałam wypowiedzi forumowiczek, z których wynikało, ze czuły się podobnie. U mnie 21 dc. Jakoś mniej czuję dzisiaj kłucia w boku. Czyżby zarodek wyszedł z jajowodu i się zagnieżdża. Oby! Ale kto to wie? Okropnie też senna jestem, dosłownie o 20, kleją mi się oczy. Pamiętam w poprzedniej ciąży długo spałam, od jakiejś 22 do 10 i zaczęłam mieć skrupuły, że za długo to moje dzieciate koleżanki mówiły: śpij póki możesz. Miały święta rację. Jednak teraz to chyba efekt uboczny luteiny. Nie wytrzymam chyba i pójdę zrobić hCG, to będzie 26 dzień cyklu, przeddzień miesiączki, więc powinno coś wyjść. Paulina i ewidik, a Wy kiedy robicie test? Jak byśmy zaciążyły to wszystkie trzy rodziłybyśmy w tym samym czasie, och – ale się rozmarzyłam. Gotuję bigos, idę zobaczyć, czy aby się nie przypala. Z życzeniami owocnego testowania i przytulania weekendowego. I Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk do jaizy 17.09.04, 15:57 u mnie (jak wiesz) 20 dc.Nic mi nie jest,podbrzusze juz mnie niepobolewa troche zaczeły boleć piersi(lewa bardziej) ale praktycznie zawsze mnie bolą od owu do @!eeeeeee......mam złe przeczucia,ze znów nic z tego nie będzie.Nie wiem kiedy zrobic test,ale postaram sie wytrzymac jak najdłużej......... Odpowiedz Link Zgłoś
ola7 do jaizy i pauliny 17.09.04, 16:05 czesc dziewczyny, widzicie ja jakos nie mam przeczucia ze jestem w ciazy ale zbytnio nie marwtie sie tym bo to pierwszy cykl staran...dzisiaj u mnie 25dc i co ?? i nic?? czyli piersi urtosly o rozmiar okropnosc, zwykle bola ale nigdy nie rosna..teraz zaczely ale mysle ze to i tak na zblizajaca sie@....boli brzuszek w dole jak zwykle..jedno jest dziwne bola mnie plecy to taki bol jak czasami sei zmarznie i wtedy tak kuje w plecach.. jesli sie spozni, bo chyba przyjdzie @ , ale gdyby sie spoznila to ja bede testowac okolo 30.09...czyli 6 dni po spodziewanej@ bo mi sie wydaje ze ja poczuje jak bede w ciazy...a teraz nie czuje a chce wiec chociazby dlatego moglaby sie spoznic pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 co ja dzis widzialam..... 17.09.04, 16:02 Bylam u kolezanki w szpitalu (Patologia ciazy) lezy w trojeczce. Wczoraj zabrali jedna na porod ale dzis przywiezli kolejna i bidulka ma skurcze od wczoraj, troche jej przeszly wiec z porodowki wywiezli ja na patologie i zaczelo sie od nowa. Bylam swiadkiem skurczow co 5 minut, okropnosc, jak kobieta musie sie meczyc a podobno to lekkie skurcze mocne jeszcze byly przed nia!!! Postanowilam poczytac troche o znieczuleniach wewnotrzoponowych bo bez nich nie dam rady, napewno! Melduje jutro o wyniku testu Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 17.09.04, 19:32 Tak sobie dzis mysle,czy wczorajszy "strzal" po 17 dniach postu byl celny? Mam nadzieje,ze plemniki byly wyglodniale tak samo jak moj maz i nie pozdychaly i podusily sie tam czekajac az je uwolnimy))Nasienie zostalo zdeponowane bardzo gleboko w pelnej owulacji he he. Musi sie udac!!! Teraz powtorka w sobote. I jesli przyjmujac,ze owu wystepuje na 14 dni przed koncem cyklu to @ powinna zjawic sie 01.10. Jesli sie nie zjawi to kilka dni pozniej tescik. Nie zostaje mi nic innego jak skierowac swoje mysli na zupelnie inne tory i spokojnie przeczekac. Gagat! Jeszcze raz powodzenia jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 17.09.04, 21:33 Ola, Madzia, Paulina - bądźcie dobrej mysli!!!! Inne dziewczyny też. Ja jestem. Czuję bolace piersi i aaaaa spać mi się chce (a mojemu synowi nie !!!!). Wiele z tych punktów - kursu dla rodziców jest prawdziwa. I. P.S. A obiecałam sobie, że tu dziś już nie zajrzę. Do końca miesiąca zostało nam 3: 20 z 15 godzin internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 17.09.04, 22:04 ....pisze to dlatego tutaj bo znam tu wiele dziewczyn z sierpniowych starań i całkiem niedawno jeszce mi gratulowałyscie tych upragnionych dwóch kreseczek ale niestety dzisiaj zaczęłam krwawic poleciałam szybko do szpitala ale na USG było już tylko widac resztki tego co zostało po mojej fasolce i trzeba było wyłyżeczkować macicę.... smutno mi strasznie bo juz tak sie cieszylismy .... za jakis czas pewnie sprójemy znowu ale narazie musze ochłonac po tym okropnym prezyciu. Byłam w 6 tygodniu i nie wiadomo z jakich przyczyn moja ciaża sie nie utrzymała.... życze Wam powodzenia dziewczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 18.09.04, 01:03 Natalko kochana, wiem co czujesz. Mnie też dziewczyny gratulowały na styczniowych/lutowych staraniach, a na marcowych mnie pocieszły. Poroniłam w 7 tygodniu. Smutno mi, chciałabym jakoś Cię pocieszyć, przytulić. Też miałam zabieg, potem przestałam tu zaglądać. Przestałam się starać o dzidziusia, zaczęłam robić badania i nie skończyłam wszystkich - okazało się, że jstem w ciąży... Potrzeba czasu, żeby pogodzić się ze stratą.... Ale w życiu już tak jest, że smutek przeplata się z radością. Dla Ciebie też zaświeci słońce, czego Ci serdecznie życzę. Natalko pozdrawiam Cię serdecznie, przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
omn3 Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 18.09.04, 09:37 Natalia433 kochana tak mi przykro.A tak sledzilam ciebie i trzymalam kciuki Trzymaj sie kochana. Laseczki w 3dc zrobilam wyniki i prosze o pomoc HBs Ag,THS,Prolaktyna,Estradiol spoko ale FSH mam 12,2 gdzie niapisali ze norma to (3,4-10,0).Jetsem podlamana.To raczej zle.Czytalam na necie ale tam tylko starsza ze nie bede mogla zajsc w ciaze.: (Ale moj ginekolog widzial jak rosnie wiec o co tutaj chodzi. Caluski wielkie Odpowiedz Link Zgłoś
nyx do omn3 20.09.04, 12:52 czesc. przegladam czesto wasze posty i czasem niesmialo cos odpisuje. tez juz bym bardzo chciala dzidziulka, ale coz... pisze, bo znalazlam cos a propos twojego postu z wynikami badan. nie wiem, czy cos ci to pomoze, ale wklejam na wszelki wypadek: www.diagnostykalab.pl/pacjent/bad_specjalistyczne/f/folitropina.htm tam jest jak wol napisane, ze norma FSH u kobiet w fazie folikularnej, czyli I, cyklu jest 4-13 U/L. Wedlug tej tabelki miescisz sie jeszcze w normie, aczkolwiek w gornej granicy. mysle, ze powinnas skonslutowac sie z dobrym lekarzem. ja mam potworne problemy z prolaktyna, lecze sie juz prawie 2 lata i jest lepiej, ale jeszcze ciagle nie dobrze, bo wszystko jest ok dopoki biore bromergon. jak go odstawie, to po krotkim czasie PRL skacze mi znowu. cos mi sie metnie kojarzy, ze FSH jest wytwarzane przez przysadke mozgowa i pobudza wytwarzanie m. in. tyroksyny w tarczycy, kortyzolu w korze nadnerczy, testosteronu w jądrach, oraz estradiolu i progesteronu w jajnikach. moze w te strone poszukac, dlaczego tak ci sie tego FSH duzo zrobilo. moze w ogole sprawdzic przysadke i tarczyce dla pewnosci. jestem teraz pod opieka super ginekologa-endokrynologa, mam wizyte w niego 29 wrzesnia. odpowiada na kazde moje pytanie, wiec jesli chcesz, moge go zapytac kontrolnie o taki wynik FSH. a ty swoja droga popytaj swojego lekarza. i bron Boze nie zalamuj sie jakimis bzdurami typu niemoznosc posiadania dziecka, bo to na pewno wszystko da sie ustawic i wyleczyc chociaz sie nie znamy, tymbardziej pozdrawiam bardzo serdecznie cala Wasza Rodzinke macie przewspanialego synka, ktorego mialam okazje ogladac na zdjeciach. trzymam kciuki za Olisiowe rodzenstwo zatem i za mame, zeby sie nie zalamywala tylko z usmiechem podeszla do problemu FSH jak do malego kamyczka na drodze, ktory na pewno da sie ominac. calusy, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 18.09.04, 10:14 Natalia.Zatkalo mnie i nie wiem co mam napisac. Jej, Tak strasznie mi przykro... Bardzo sie cieszylam z Twoich dwoch kreseczek i nie moge uwierzyc,ze to wszystko jest takie popieprzone. Mam nadzieje,ze niedlugo uda Wam znowu. Natalia buziaczki dla Ciebie. Pisz kiedy bedziesz mogla znowu sie starac a mam nadzieje,ze jeszcze w tym miesiacu Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: dzięki za pocieszenie... 18.09.04, 10:48 ... jestescie kochane! tak niestety w zyciu bywa, na szczescie mam swojego syneczka i dzieki niemu z penoscią lepiej to zniosę. W pazdzierniku pójdę do gina niech mnie skieruje na wszystkie konieczne badania i niech sam oceni czy jestem gotowa i wtedy napewno bedziemy sie starać może załoze watek " pażdziernikowych starań" albo "listopadowych..." predzej to drugie ale mam nadzieje że wy juz wtedy bedziecie dawno zafasolkowane czego wam z całego serducha zyczę!!! powodzenia i trzymam za was kciuki)) Odpowiedz Link Zgłoś
nuusia Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 18.09.04, 11:09 Strasznie mi przykro Natalia, bo wiem co to znaczy,ja stracilam fasolke ponad pol roku temu i wiem jakie smutne byly nastepne 2 miesiace,nie moglam sie z tym pogodzic....Ja zaczelam krwawic w 11tc,ale okazalo sie,ze fasolka byla martwa juz w 7tcTak tez czasem sie zdarza...Napewno musisz sobie dac troche czasu i wypoczac zarowno psychicznie jak i fizycznie. W Danii(tu mieszkam) lekarze zalecaja 3miesiace przerwy, natomiast w Polsce powiedziano mi, ze najlepiej starac sie dopiero po 6.Przyczyny poronienia tez oczywiscie nikt nie byl w stanie mi podac,najprawdopodobniej blad przy podziale komorek,wadliwy plemnik lub jajeczko.Lekarze zawsze twierdza,ze jestesmy tak idealnie stworzeni,ze natura sama potrafi regulowac takie rzeczy i musialo byc cos, co nie pozwalalo na dalszy, zdrowy rozwoj fasolki. Ja jestem znowu w trakcie staran(od 4 miesiecy)i narazie nici ale nadal jestem pelna optymizmu.Natalko pozdrawiam cie cieplutko i zycze bys cieszyla wkrotce zdrowym usmiechnietym bobasem Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 co sie porobilo........ 18.09.04, 12:48 Natalko, rozumiem cie doskonale, dzis ide zapalic znicz mojemu aniolkowi ktory mogl urodzic sie lada dzien.... Nusia, piszesz ze poronilas pol roku temu czyli luty/marzec?? w tym czasie byl wirusek w powietrzu ktory atakowal plody!!! moje trzy znajome poronily i ja tez w tym okresie i przyczyna nie znana!!! ja mialam objaw wirusa silny katar i bol zatok i w tym czasie obumarl moj dzidzius Robilam tescik- czas zaczas pazdziernikowe starania Dzis 30dc a od owulacji 11 dni wiec powinien wykazac,powinnam cos odczuwac (objawy) Od nastepnego cyklu zaczynam brac bromergon i kontynuluje kuracje duphastonem kupie testy owulacyjne, wiec napewno sie uda!!! Czekam na wredna i nieproszona małpe!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania19821 Witajcie!!! 18.09.04, 13:10 Postanowiłam w końcu cos napisać, tak długo się nie odzywałam. Ale cały czas sledzę ten wątek i inne. Po pierwsze jestem w szoku tym co stało sie Natalii. Naprawde bardzo mi przykro. Cały czas czytałam wątek MAJ 2005, gdyby mi się w sierpniu udało byłybysmy tam razem. Co mogę powiedziec, w takiej sytuacji żadne słowa nie pomoga. Widocznie los tak chciał i tak już miało być. Na pewno uda Ci się mieć jeszcze dzidzię, wiem to. Tak łatwo zachodzisz w ciążę. Za każdym razem w pierwszym cyklu starań. Tylko pozazdroscić. Następną ciążę na pewno donosisz. U mnie 20dc, ale wiem że w ciąży nie jestem. Przytulanie miałam w 10dc i w 15dc. A owulacja była gdzies w 12,13dc. Więc wszystko się ominęło. Tak tylko sie tu odezwałam, żeby się przypomnieć. Gagat, Tobie też się w końcu uda... Trzymam za Was wszystkie kciuki. Teraz żąłuję że się nie starałam w tym cyklu. Mogę go spisac na straty.... GG: 5770616 Odpowiedz Link Zgłoś
pandziksa Re: Październikowe starania 18.09.04, 13:38 Może nie odzywałam się często ( no właściwie raz) ale czytam nasz wątek regularnie. U mnie dziś 37 dzień cyklu. Obiawy podobne do owulacyjnych miałam 29 sierpnia. Niestety test negatywny. @ powinnam mieć niedziela, poniedziałek.Znowu coś się poprzestawiałoi się spóźnia cały tydzień. Poprzedni cykl mał 54 dni. Ciekawe ile będzie miał ten? Dodam ,że to mój 4 cykl starań i 4 po odstawieniu tabletek. Jeszcze nie jest wszystko w porządku. Kiedyś jak jeszcze nie brałam tabletek czyli jakieś 7 lat temu wiedziłam dokładnie kiedy miałam owulację, piękny śluzik, coprawda cykle 30 paro dniowe ale było lepiej. Teraz czekam aż wszystko wróci do normy po odstawieniu tabletek. Nie wiecie ile to średnio zajmuje, dodam,że tabletki brałam naprawdę długo. Czas na październikowe starania. Pozdrowienia Ania Odpowiedz Link Zgłoś
nuusia Re: co sie porobilo........do gagat 18.09.04, 15:21 u mnie byl to koniec grudnia(napisalam ponad pol roku temu,nawet sie nie zorientowalam,ze tak wlasciwie to niedlugo bedzie rok..)jak pisalam plod byl juz martwy od 5 tyg.(do momentu poronienia),czyli tak wlasciwie to w listopadzie juz wszystko sie zakonczylo. Nie chorowalam wtedy i nie mialam zadnych objawow jakiegokolwiek wirusa,takze u mnie musiala byc to inna przyczyna...I tak sie ciesze ,ze nie doszlo do jakiegos zakazenia krwi,przeciez biegalam przez 5 tyg. z martwym plodem,o ludzie mam nadzieje,ze nigdy nie bede musiala juz tego przezywac. To tyle co do tego,sledzilam troche forum i widze,ze tez sie mocno staraszja dzis po raz trzeci robilam test i tak jak na poprzednich baaaardzo licha druga kreseczka a jest 39dc,nie wiem co o tym myslec....trzymam kciuki,no i pewnie spotykac sie bedziemy na wrzesniowych staraniach,pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 A U MNIE W DOMU NIEMCY.... 18.09.04, 16:06 Witam, u mnie dalej w domu niemcy (czyt.pokłoceni)on sie chce juz pogodzic , a ja nie...za duża krzywde mi zrobił i musi to zrozumiec, inaczej to bedzie w kółko to samo, a tak z drugiej strony to chce mi sie, juz bardzo poprzytulać!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
megi791 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 18.09.04, 16:37 Mnie się w końcu udalo- 13.08. oststnia miesiączka i tedt zrobiony 15.09 POZYTYWNY>>...... 4 miesiące starań i jest szybciutko- wwczesniej przez 6 lat brałam tabletki...też miałam obawy co daklej ale udało się Zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 18.09.04, 19:02 Z przykrością przeczytałam posty Dziewczyn, które opisują stratę dziecka na początku ciąży. Współczuję Wam bardzo. Pomyślcie na pocieszenie, że widocznie tak musiało być, że być może dziecko urodziłoby się z wadą. Przy okazji, chciałabym coś napisać: podobno ciąża to nie choroba, ale warto uważać, zwłaszcza w pierwszym trymestrze i w ostatnim (groźba przedwczesnego porodu) oraz Zwolnić tempo życia, Wysypiać się, Nie dźwigać, Za długo nie przebywać w pozycji stojącej, Nie wyjeżdżać, Unikać miejsc publicznych (np. supermarkety), stronić od ludzi chorych, przeziębionych domowników izolować, Dobrze się odżywiać (patrz dieta najlepszej szansy z ksiązki „W oczekiwaniu na dziecko” A.Eisenberg, Często robić wymaz z szyjki macicy, by wyeliminować zakażenia. Gratulacje dla nowo zaciażonych: megi791 Jeśli wychodzi słaba kreseczka to może warto zrobić test z krwi? pozrawiam - I. Odpowiedz Link Zgłoś
klara_76 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 18.09.04, 19:06 Czesc Dziewczyny, Nie bylo mnie na forum caly tydzien, poniewaz bylam znowu na wyjezdzie... Przede wszystkim, to straszliwie mi przykro z powodu tego, co sie stalo Natalii. Bylysmy razem na forum sierpniowym i wszystkie razem z Nia cieszylysmy sie, ze jako jednej z nielicznych sie Jej udalo. A teraz... Mam nadzieje, ze wzystko sie dobrze pouklada i juz wkrotce bedzie mogla dolaczyc do starajacych sie, a potem do gronu szczesliwych mam. Jesli chodzi o mnie, to przytulanko bylo w 12dc, a potem dopiero wczoraj w nocy, czyli w 17dc. Na poczatku wydawalo mi sie, ze czuje owu w 12dc, ale w czwartek, czyli w 16dc bol byl bardzo wyrazny i na pewno owu byla w czwartek. Z gory zalozylam, ze wrzesien pojdzie na straty z powodu moich licznych wyjazdow, ale i tak sie ludze, ze moze... Choc szanse sa bardzo nikle. Zaczelam kolejny miesiac brac Duphaston, ale tym razem odczekalam az do wczoraj i nie bralam od 15dc, jak zalecil mi lekarz. Moze dlatego jak dawno tak wyraznie czulam owu w tym cyklu. Zobaczymy... Zajelo mi sporo czasu przeczytanie tygodniowych zaleglosci. Widze, ze na razie jednak wiekszosc z nas oczekuje na wyniki staran. Gagat, co z kolejnym testem? Pozdrawiam, Klara Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Klara. 18.09.04, 19:48 Jesli owu byla 16dc a przytulanko 17dc to masz duze szane na chlopczyka. Zobaczysz,ze tym razem sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
klara_76 Re: do ma.dzi 18.09.04, 20:01 Madziu, Z tego, co czytalam na naszym watku, to wynika, ze przytulanie po owu wlasciwie nie ma sensu... Ale zobaczymy. Sama jestem ciekawa, jak to wlasciwie jest. Byly cykle, kiedy przytulanka byly codziennie (zreszta my rzadko kiedy mamy dluzsze niz jednodniowe przerwy), czasem co drugi dzien, ale takiej przerwy od czasu rozpoczecia staran to nie mielismy. Potraktuje to jako kolejny eksperyment A co u Ciebie? Wstrzasnela mnie historia Natalii. Co wiecej, udalo jej sie urodzic zdrowego chlopczyka zaledwie rok temu, wiec powinno wszystko byc ok... Tydzien temu okazalo sie, ze moja bliska kolezanka forumowa, z ktora staralysmy sie razem przez kilka miesiecy, a ktora zafasolkowala w lipcu, poronila w 11 tc: (( No ale trzeba zyc dalej i mam nadzieje, ze obu uda sie w niedlugim czasie dolaczyc do grona szczesliwie oczekujacych na malenstwo. A tym czasem pozdrawiam, Klara Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: do ma.dzi 18.09.04, 20:24 Jest sposob na chlopca, otrzymalam go jakis czas temu razem z testami owu od Ewy Analityk, i bylo tam napisane,ze kiedy test wykaze owu to trzeba odczekac ok 36 godzin i wtedy jeden stosunek i chlopiec na 80% A teraz pedze bo musze wykapac corcie Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 19.09.04, 08:08 dziewczyny widocznie u mnie tak miało być, moze mój organizm jeszcze nie był gotowy na kolejna ciazę! z pewnoscią odczekam troche czasu i w tym roku nie bede juz sie starać ale w przyszłym napewno!!! wczoraj miałam potwornego doła ale dzis juz jest troszkę lepiej! z niecierpliwoscią czekam na wyniki Waszych starań i bardzo mocno trzymam kciuki. Klara masz całkiem spore szanse na ciaże ja z synkiem przytulałam sie tylko raz w 14dc. i nawet nie wiem czy wtedy była OWU a jednak udało się!!! pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 19.09.04, 12:08 Natalia mam nadzieje,ze wszystko dobrze sie skonczy u Ciebie i szybko bedziesz miala wymarzony brzuszek U mnie 19 dc, @ moge spodziewac sie za jakies 2 tygodnie, wiec zostalo mi sporo czasu.Zobaczymy jak bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 20.09.04, 07:46 Natalia, strasznie mi przykro z powodu fasolki!!!Czytalam wszystkie posty na watku prywatnym MAJ 2005 i tak sie cieszylam ze tam jestes. No ale teraz mysle ze to moze jakies pechowe...ja zalozylam watek Maj 2005 i z niego musialam wrocic na wrzesniowe starania a Ty zalozylas prywatny MAJ 2005 i tez nic z tego. No ale to takie glupie tlumaczenie. Ja bylam pierwszy cykl po tabletkach...wiec moze to bylo przyczyna ze sie nie zagniezdzilo. Nic sie nie martw, tak jak juz tu dziewczyny pisaly...bedzie ok. Zobaczysz.Moze jeszcze Twoj organizm nie jest gotowy. Masz swoja kruszynke-synka i to przynajmniej juz dla Ciebie jakies pocieszenie. Bede trzymac kciuki za dalsze starania. Sciskam Cie mocno i glowa do gory!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk co to możebyć?! 19.09.04, 11:36 witam u mnie 22 dc.Zmartwilamsie dzisiaj bo po nocnym przytulanku nastapilo u mnie plamienie podobne do @!.W zeszłym miesiacu ok 24 dc tez takie cos mialam ,a potem wystapiła normalna @ (w 31 dc).Lekarz powiedział w tamtym miesiacu ze to plamienie moglo byc spowodowane jakims stresem... Ale to co dzis to nie wiem co to jest...bola mnie piersi (tak jak na@) na lewym sutku pojawiła sie (a własciwie wyostrzyła sie)niebieska żyłka. Mam nadzieje ze to plamienie to nie zwiastun nadchodzącej @,bo w ogóle jej nie chce,a jesli juz miałaby przyjsc to najwczesniej za tydzień. co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
klara_76 Re: co to możebyć?! 19.09.04, 16:08 Paulina, mozliwosci sa co najmniej dwie. Przerabialam to w maju i czerwcu, wiec co nieco wiem na ten temat. Pierwsza wersja, mniej optymistyczna, to taka, ze masz niedobor progesteronu i stad te krwawienia (tak bylo w moim przypadku) - trzeba zbadac poziom progesteronu w drugiej fazie cyklu, jesli jest za niski, to trzeba go uzupelnic (mnie lekarz przepisal Duphaston). Druga wersja, to taka, ze jest to krwawienie implantacyjne, ktore moze zdarzyc sie u czesci kobiet wlasnie w czasie implantacji - a implantacja ma miejsce srednio 7 dni po zaplodnieniu (od 4 do 12). Najczesciej takie plamienie ma miejsce w czasie spodziewanej miesiaczki, ale jest od niej duzo slabsze i krotsze. Musisz cierpliwie poczekac na rozwoj wypadkow. A najlepiej skonsultowac sie z lekarzem. Pozdrawiam, Klara (19 dc) Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Od planowania do narodzin 19.09.04, 13:08 Kochane dziewczynki... Zalozylam prywatne forum pod loginem gagat101 w formie pamietnikow, chcialabym aby kazda ktora tam trafi miala swoj watek i w nim opisywala to na co ma ochote ale oczywiscie zwiazane z planowaniem, poczeciem i donoszeniem ciazy a potem urodzeniem dziecka. Chcialabym aby to forum bylo tylko dla wybranych i aby kazda czula sie tam bezpiecznie wiedzac ze nikt bez "klucza" tam nie wejdzie! (klucz dostana tylko dziewczyny ze staran wrzesniowych,pazdziernikowych...) To nie jest forum z pytaniami i odpowiedziami!!! jak pisalam to pamietniki i nie chcialabym aby ktos komus wchodzil w jego watek. W razie pytan piszcie, jak macie ochote na pisanie pamietnikow to zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 08:15 No to ja poproszę Jako pierwsza A swoją drogą, gagat, z testami róznie bywa - naprawdę - w poprzedniej ciąży robiłam blisko 3 tygodnie po poczęciu - rozumiem, że @ nie ma? To jest jeszcze nadzieja. Trzymam za Ciebie kciuki - z całej siły. Mnie, gdyby ktoś spytał, to bym powiedziała - tak tylko i wyłącznie na podstawie przeczuć , że się udało. No czuję i już. Chociaż oczywiście przeczucia zadnym wyznacznikiem nie są. Jak powiedziałam o nich mężowi zamruczał pod nosem :"chciejstwo w czystej postaci". I pewnie ma rację. Ale póki co chodzę sobie dość uskrzydlona. Zdaję sobie sprawę, że jakby co to upadek będzie tym boleśniejszy, ale nic nie poradzę. NO CZUJĘ I JUŻ Takich samych przeczuć, które się oczywiście spełnią - zyczę wszystkim dziewczynom z tego wątku Basia Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 09:38 Och, dopiero teraz przeczytałam zaległe wątki - Natalia, tak bardzo mi przykro! Ja też mam syneczka (maj 2003) i też staram się o dzidzię...Mam nadzieję, że nie za wcześnie, tym bardziej, że ten mój ssak ciagle nie chce rozstać się z cysiem - daje mu wprawdzie tylko wieczorem i parę razy w nocy, ale jednak... Skup się teraz na Dawidku, ciesz syneczkiem, którego już masz, a reszta sama przyjdzie. Na pewno. Pozdrawiam bardzo cieplutko, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 10:27 Dziewczyny ktore prosily o klucz sa juz wpuszczone na forum wiec zapraszam do pisania Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 11:30 gagatku,ja też bym chciała mieć taki KLUCZ Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 11:32 Gagatku dostałam maila z akcesem ale jak wchodze to wygląda tak jak bym go nie miała. Możesz to sprawdzić? dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 paulinawk, sarah75 20.09.04, 11:43 paulino musisz wejsc na strone gdzie "zapraszam" i dopiero na adres pocztowy dostaniesz klucz. Sarah jestes na liscie wiec sprawdz jeszcze raz, jak cos bedzie nie tak zobaczymy jeszcze raz. Moze wejdz najpierw na FORUM,prywatne, WIECEJ PRYWATNYCH i na koncu jest moje forum, po zalogowaniu powinnas wejsc. Zapraszam do pisania, jest kameralnie i bardzo milo. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Gagatku 20.09.04, 11:51 teraz weszłam i niestety cały czas pokazuje mi się strona zgłoszenia checi udziału. Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: sarah75 i inne zainteresowane nowym forum 20.09.04, 14:21 drugi raz cie wpisalam do listy, nie wiem co sie dzieje... jak na razie pisza: barbs, eva5 i ania19821 Lista uczestników: ania19821 barbs eva5 gagat100 kawka74 ma.dzia madzia.reczka magdapik megan05 miska28 ola7 omn3 paulinawk sarah75 Czy ktoras ma jeszcze problem z wejsciem na strone??? Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: do Gagat 20.09.04, 14:00 Gagatku...!! A co z Twoim testem.O ile mnie pamieć nie myli mialas powtarzac??? Czekamy na info!!! Pozdrawiam i juz czekam na klucz o forum... Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: do Gagat 20.09.04, 14:15 No właśnie to samo miałam napisać - daj znać gagat - powtarzałaś jeszcze po tym sobotnim? A może krwi...? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza czekanie na owoce starań 20.09.04, 08:18 U mnie 24 dc, 10 dni po zapłodnieniu. Muszę iść dzisiaj do gina, bo dopochwowa luteina podrażniła mi to miejsce i mnie swędzi i piecze (niech to szlag, właśnie w apteczce stoją 2 butelki – 70 zł i czekają na użycie). I nie wytrzymałam, ponieważ idę do tego gina byłam w laboratorium, zrobiłam progesteron i przy okazji HCG. Wynik o 11:00. Wyczytałam w książce, że wynik z krwi pokazuje ciąże po 7 dniach od zapłodnienia. Zobaczymy. Oczywiście to nie wszystko. Jadąc z laboratorium, wstąpiłam do apteki – akurat ta po drodze była czynna od 7:00 i kupiłam pre – test. Zrobiłam, druga krecha jest, ale tak leciutka, że podejrzewam się o omamy wzrokowe. Poza tym na tym teście jest napisane, ze nawet, gdy wyjdzie należy go powtórzyć w dniu miesiączki (dzień najdłuższego cyklu w ciągu pół roku, jeśli miesiączkuje się nieregularnie), gdyż 50% ! ciąż jest wydalana samoistnie. Nie mam się więc co cieszyć, tylko i tak czekać do czwartku. Pozdrawiam, życząc więcej cierpliwości – I. P.S. Do Pauliny, jest też trzecia mozliwość : jesli jesteś w ciazy to po stsounku lub wizycie u ginekologa może pojawić się plamienie, bo szyjka macicy jest delikatna. Ja miałam tak w pierwszej ciazy. Polecam "W oczekiwaniu na dziecko" A.Eisenberg, jest napisana w formie pytań i odpowiedzi kobiet w ciazy i lekarzy, w zasadzie dotyczy tylko kobiety w ciazy, mnie rozwiła wiele wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: czekanie na owoce starań 20.09.04, 11:41 witam u mnie 19dc. Mam jakies niejasne wrażenie ze chyba w tym miesiącu to tez nic z tego nie wyjdzie. Biore bromergon po którym czuje sie fatalnie. Przytulanka była nieliczne i chyba przegapiliśmy owu. Ech jeszcze chyba mnie jakis wirus dopadł bo mam zatoki załadowane. Dzisiaj mam urodziny a jakos mi tak smutno... Odpowiedz Link Zgłoś
ania19821 Re: czekanie na owoce starań 20.09.04, 11:45 Sarah, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Ja też przegapiłam chyba owu, niestety. U mnie przytulanie było 10dc a potem 15dc, a owu była jakos 12,13 lub 14dc. Dzis 22dc, jeszcze 7 dni i sie wyjasni, ale czuje że nic z tego. A tak bardzo bym chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Ania Gagat! 20.09.04, 11:54 dzieki! odrazu mordka mi sie ucieszyła)) Aniu ja generalnie to za 9 dni mogłabym juz sprawdzać ale ostatni cykl miałam o 4 dni dłuzszy więc juz sama nie wiem ale poczekam do 32 dnia choc nie wiem dlaczego ale mam przeczucie że to jeszcze nie teraz. ps. Natalio bardzo Ci współczuje, nawet nie wiem co mam napisac wszystko wydaje sie takie banalne. Głowa do góry i jesteśmy z Toba! Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: czekanie na owoce starań 20.09.04, 11:52 Dziewczyny....troszke optymizmu. Ja mam wrzenie ze im bardziej sie czlowiek stara, im bardziej chce...tym bardziej nie wychodzi. A poza tym...mamy takie piekne sloneczko za okne, taka zlota jesien. W koncu nie mozna sie zadrecza i czekac ciagle, liczyc dni, mierzyc temperaturke bo mozna zwariowac. Ja juz sama widze ze przez to ciagle obcowanie z forum dostaje kota. Kupilam nawet termometr. Mierze tempke..i sie denerwuje... Moze trzeba sie wyluzowac i pomyslec o sobie, spacerze po parku....kolacji we dwoje... Do ani19821...nic sie nie martw...moze wlasnie wcale nie przegapilas.Nie zapominaj ze zolnierzyki zyja nawet do 7 dni a jak przytulanko byl 10 dnia a OWU 12,13 to wlasnie masz spoooooore szanse.... Ja wczoraj czytalam ze na dziewczynke to trzeba sie przytulac 3-4 dni wczesniej.Wcale nie jest powiedziane ze dzieci sie rodza tylko po przytulaniach wlasnie w OWU.Inaczej nie byloby tylu wpadek. A swoja droga to moje znajome co "wpadly" wlasnie maja dziewczynki...bo sie przeliczyly i myslaly ze jak na kilak dni przed OWU to bedzie bezpiecznie.... Trzymam kciuki... I usmiechajcie sie troszke w tak piekny dzien...co bedzie to bedzie!!! Pozdrowionka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.reczka Dołączam do starających się 20.09.04, 12:26 Hej, od tego cyklu rozpoczynamy starania o maluszka, właśnie mam @ więc za jakieś 12 dni zaczynam stosować testy owulacyjne, bo polować chcemy na chłopaka, braciszka dla prawie 3 letniej Karinki. Sarah75! Hejaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 12:42 hej! Madzia cieszse się że trafiłas. Dziewczyny przedstawiam moja kumpele! od tego cyklu zaczyna razem ze mna starania i razem celujemy w chłopaka chociaz ja to juz jestem na etapie że w sumie to mi wszystko jedno aby sie tylko udało!) Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia witaj!!! 20.09.04, 13:04 ja na poczatku tez chcialam postarac sie o braciszka dla mojej coreczki, kupilam testy i jak doszlo co do czego to moj maz powiedzial,ze nie bedziemy sie w to bawic bo on czuje ,ze ma poprostu plodzic i tyle. Dodam,ze to on chcial celowac w chlopaka. Teraz to juz nam wszystko jedno.To nasz 2 cykl staran i wazne aby byla dzidzia. Chcialabym synka ale jak pomysle,ze moglabym miec dwie takie rozkoszne coreczki... Cos mi sie zdaje,ze bedziemy mieli poprostu 3 dzieci i juz! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.reczka Re: witaj!!! 20.09.04, 14:12 Madzia to u mnie podobnie, mąż stwierdził, że "polować" na synka będziemy, stąd pojawiły się testy owulacyjne grzecznie czekające na swój czas, a teraz jak czas się zbliża to już zaczyna kręcić nosem. Ja też myślę że dla Karusi fajnie by było mieć siostrzyczkę (szczególnie że imię dla siostrzyczki mamy wybrane - Matylda), hehe Ale co będzie to będzie oby zdrowe uśmiechnięte dzieciątko, a na początek prawidłowa ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 13:18 Madzia.reczka witaj na forum wrzesnowych staran. Jak widac sporo tu nas zakreconych przyszlych mamus. Odnosnie braciszka dla swojej cory...to powiem Ci ze czytalam kiedys artykul naukowy na ten temat.Chodzi o prawdopodobienstwo ciazy meskiej po zenskiej.Otoz naukowcy doszli do wniosku ze chlopczyk po corce...to...bardzo malo prawdopodobne...a juz najmniej jesli roznica wieku jest niewielka.Im wiecej odczekasz...po corce w kolejna ciaza,szanse na chlopca rosna.Moja kuzynka czekala prawie 10 lat i po wpadce...wlasnie ma syna. Co innego odwrotnie...pierwszy chlopak....druga..owszem moze byc dziewczynka. Ale jesli pierwsza masz corcie...a planujecie po 3 latach dzidziusia...to szanse z naukowego pukntu widzenia sa nikle. Nie potrafie tego teraz przytoczyc jak to bylo naukowo udowodnione..ale bylo i natenczas jak to czytalam wydalo mi sie jasne i logiczne. Osobiscie znam mase przypadkow gdzie po pierwszej corce...byla wlasnie druga...corka!!! Chyba wiekszosc...to wlasnie takie wypadki. Ale znam tez jeden przypadek...chlopca...po dwoch corkach. Tak czy inaczej zycze Ci pieknej fasolki...i oczywiscie plci meskiej.!!!! Pozdrawiam i trzymam kciuki!!! Moni Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 13:47 no to moje szanse rosna u mnie bedzie 7 letnia przerwa, wiec jest szansa ze po córce bedzie synuś Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.reczka Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 14:14 To ja będę Iwonka cieszyć się Twoim synkiem i swoją drugą córeczką ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 14:25 ja tam suie bede cieszyc co los przyniesie ale jakby co to mozemy kumami zostać) Odpowiedz Link Zgłoś
nyx do omn3 20.09.04, 12:55 czesc. przegladam czesto wasze posty i czasem niesmialo cos odpisuje. tez juz bym bardzo chciala dzidziulka, ale coz... pisze, bo znalazlam cos a propos twojego postu z wynikami badan. nie wiem, czy cos ci to pomoze, ale wklejam na wszelki wypadek: www.diagnostykalab.pl/pacjent/bad_specjalistyczne/f/folitropina.htm tam jest jak wol napisane, ze norma FSH u kobiet w fazie folikularnej, czyli I, cyklu jest 4-13 U/L. Wedlug tej tabelki miescisz sie jeszcze w normie, aczkolwiek w gornej granicy. mysle, ze powinnas skonslutowac sie z dobrym lekarzem. ja mam potworne problemy z prolaktyna, lecze sie juz prawie 2 lata i jest lepiej, ale jeszcze ciagle nie dobrze, bo wszystko jest ok dopoki biore bromergon. jak go odstawie, to po krotkim czasie PRL skacze mi znowu. cos mi sie metnie kojarzy, ze FSH jest wytwarzane przez przysadke mozgowa i pobudza wytwarzanie m. in. tyroksyny w tarczycy, kortyzolu w korze nadnerczy, testosteronu w jądrach, oraz estradiolu i progesteronu w jajnikach. moze w te strone poszukac, dlaczego tak ci sie tego FSH duzo zrobilo. moze w ogole sprawdzic przysadke i tarczyce dla pewnosci. jestem teraz pod opieka super ginekologa-endokrynologa, mam wizyte w niego 29 wrzesnia. odpowiada na kazde moje pytanie, wiec jesli chcesz, moge go zapytac kontrolnie o taki wynik FSH. a ty swoja droga popytaj swojego lekarza. i bron Boze nie zalamuj sie jakimis bzdurami typu niemoznosc posiadania dziecka, bo to na pewno wszystko da sie ustawic i wyleczyc chociaz sie nie znamy, tymbardziej pozdrawiam bardzo serdecznie cala Wasza Rodzinke macie przewspanialego synka, ktorego mialam okazje ogladac na zdjeciach. trzymam kciuki za Olisiowe rodzenstwo zatem i za mame, zeby sie nie zalamywala tylko z usmiechem podeszla do problemu FSH jak do malego kamyczka na drodze, ktory na pewno da sie ominac. calusy, Magda PS. jesli czytasz to drugi raz to pardon, odpowiedzialam bezposrednio na Twoj list i wkleil sie w srodek w zwiazku z tym. ale mam nadzieje, ze teraz sie udalo pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
omn3 Re: do nyx:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 21.09.04, 09:37 Kochana dziekuje ci z calego serca za ta odpowiedz.Nikt mi nie odpowiada a jak juz to ze mam menopauze Ale teraz mam lepszego newsa. napisze tak jak lekarzowi na forum)))(ktory oczywiscie nie odpowiada) 3 dc(prywatne laboratorium) zrobilam badania hormonu FSH i wyszedl 12,2 przetaraszylam sie i 6dc(zaliczajac dzien miesiaczki) zrobilam ponownie(w szpitalu) FSH wyszlo 5,92 a LH 5,03. O co tutaj chodzi.Dla mnie to nie ma sensu(((Oby ten drugi byl wlasciwy.Ale czytalam ze jak sie utrzymuje wysoki wynik to wtedy mozna mowic o menopauzie.Zadzonilam do lekarza zeby mnie uspokoil ale bez LH to mi nic nie jest wstanie powiedziec.Ide w czwartego do (podobno super ginekologa)zobaczymy NYX caluje ciebie mocno i mam nadzieje ze to przeczytasz i mi poradzisz z tym drugim wynikiem.papapap Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk jutro robię test! 20.09.04, 12:59 Według informacji od doświadczonych pań z forum wystąpienie u mni krwawnienia (plamienia)wczoraj tj 22 dc po przytulanku nocnym oznaczać może: 1.niski pozoim progesteronu (nie biore żadnych leków,a w zeszłym misiacu tez miałam plamienie w 24dc) albo 2.plamienie implantacyjne(daj Boże!) albo 3.krwawienie z szyjki macicy(na poczatku ciąży ponoc szyjka jest b.delikatna) nie wiem.Mam jednak nadzije,ze jutro zobacze 2 kreski.........nie chce sie nastawiac ,by sie jutro nie rozczarować Boję się,dziewczyny(jutro będzi jakies 9-10 dni po owu) Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 Witam , w lepszym chumorku juz... 20.09.04, 13:12 Witam kobietki, niemcy jako tako odjechali)), u mnie 14dc, wczoraj bylo przytulanko...co wyniknie zobaczymy, zapomniałam sie tylko, i po przytulanku pobiegłam siusiu(bardzo mi sie chciało)i to całe plemie wypłyneło, no ale moze nie wszystko stracone, mam pytanie wczoraj mialam ból lewego jajnika, i sluz bardzo ciągnący sie, białawo przeświecający ,co oznacza taki śluz? nieznam sie na śluzachbede wdzieczna za pomoc...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: Witam , w lepszym chumorku juz... 20.09.04, 13:24 Widze ze juz jestes w lepszym nastroju. Co do sluzu...to u mnie jak boli jajnik sluz mam raczej zadki...i przezroczysty...ciagnacy....i spooooooro jego wtedy... A ze to u Ciebie byl 14 dzien wiec podejrzewam ze byla albo tego dnia albo nastepnego OWU. Chociaz ekspertem nie jestem, opinie wydaje na podstawie wlasnych obserwacji. A co do tego ze armia zolnierzykow uciekla...to sie nie martw...w koncu czesc ich trafila tam gdzie miala.One sa madre i zmyslne...patrz opis nizej... Pęka pęcherzyk Graafa i uwalnia dojrzałe do zapłodnienia jajeczko. Lejek jajowodu przypominający koronę ukwiału nachodzi na jajnik, a uwolnione jajeczko wstrzeliwuje się w jajowód i rozpoczyna drogę ku macicy. Gęsty śluz chroniący przez większą część cyklu wejście do macicy (zapora nie do przebycia dla plemników i szkodliwych drobnoustrojów) rozpada się w luźne pasma, pomiędzy którymi plemniki mogą się prześlizgnąć. Następuje pierwsza selekcja - z 250 milionów plemników uwolnionych podczas ejakulacji przedostają się przez zaporę śluzową tylko te o prawidłowym kształcie główki i odpowiednim ruchu ogonka. Wyselekcjonowane plemniki gromadzą się u wejścia do macicy i czekają cztery-sześć dni na sygnał do dalszej podróży. Uczeni odkryli, że jajeczko emituje substancję chemiczną - rodzaj "wabiącego zapachu" - która uaktywnia plemniki po okresie oczekiwania. Przez kwaśne środowisko macicy plemniki przedostają się do jajowodu. Po drodze padają jak muchy i do komórki jajowej w górnej części jajowodu dociera ich niespełna tysiąc. Komórka jajowa gotowa jest do zapłodnienia jedynie przez 24 godziny. Najsilniejszy plemnik przedziera się przez jej warstwy ochronne i łączy z jajeczkiem, co uruchamia proces szczelnego zamykania się błony komórkowej, tak aby żaden inny plemnik nie mógł już wniknąć do środka. Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: jutro robię test! 20.09.04, 13:18 ja tam juz nauczona doświadczeniem robie test nie wcześniej jak w dniu przewidywanej @. Zawsze wtedy dłużej ma sie ta nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza wyniki testowania i coś dla Paulinyk 20.09.04, 13:42 Dzwoniłam do laboratorium, Pani podała mi wyniki (bez jednostek): HCG – 21, progesteron – 73 (mówiła, że oba oznaczają wczesną ciążę). Do zapłodnienia doszło na pewno, teraz musi się tylko dobrze zagnieździć i hormony muszą zaskoczyć. Oby !!!! Test powinnam powtórzyć za kilka dni. Na teście domowym „pre – test” druga linia po wyschnięciu jest już całkiem widoczna, choć blada. Trochę się cieszę, ale tak niepewnie, żeby za kilka dni okazało się, ze wszystko ok. A dla przypomnienia (może którejś z Was to coś pomoże). Mam 26 dniowe cykle, Test zrobiłam w 24dc (dzisiaj), Śluz przezroczysty miałam w 12 i 13 dniu, ból owulacyjny w 13 i 14, Przytulanko było 12, 13 dnia późnym wieczorem, pozycja z nogami na ramionach męża, a później leżenie na brzuchu z pupa do góry pół godziny, Plemniki za pierwszym razem 5 dniowe, Od 16dc biorę luteine dopochwowo 2 razy po 2 tabletki na podniesienie progesteronu, bo plamiłam przed okresem. Dziś jednak idę po zmiane na tabletki doustne, bo mam podrażniona (szczypie mnie tam) pochwę i jakieś lekko żółte upławy od wczoraj. Do Paulinyk: A jak u Ciebie, jak plamienie, ustało? Czytałam powyżej, że zamierzasz testować. Ja na Twoim miejscu zrobiłabym sobie też progesteron. A pewnie i HCG już wyjdzie. Te badania można robic równiez po południu, więc nie musisz czekać do rana. Prywatnie wynik powinnas mieć na telefon po paru godzinach. Ola7, Ewidik, co u Was? Witajcie "nowe" dziewczyny. Zachęcam do odwiedzenia założonego przeze mnie tu "w oczekiwaniu" wątku "przepis na dzidziusia" Iza Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: wyniki testowania i coś dla Paulinyk 20.09.04, 13:49 Iza życze żeby wczesna przeszła w zaawansowana!)) Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: wyniki testowania i coś dla Paulinyk 20.09.04, 13:52 Dzięki Sarah75, Tobie też życzę upragnionego Synusia!!!! I. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk do jaizy 20.09.04, 14:06 plamienie ustapiło wczoraj szybciutko.Słuchaj czy za jednym razem zrobie HCG i progesteron?czy to pobiera sie krew>moze pójde po południu,ale kto mi zinterpretuje wynik?Pani w labolatorium?Najwyzej Ci napisze.Na pewno mozna po poludniu??? Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 do Miski28 i Jaiza 20.09.04, 13:53 Miśka dzieki za odpowiedz o pocieszenie)), Jaiza po cichutki trzymam za ciebie kciuki , badz dobrej mysli pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: do Jaiza 20.09.04, 13:58 Trzymam kciuki!!! Badz dobrej mysli.Powinno sie udac. Na wszelki wypadek nie przemeczaj sie, wypoczywaj...i dobrze odzywiaj. Musi sie zagniezdzic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ola7 do jaiza i reszty 20.09.04, 14:00 witam wszystkich!! u mnie dzisiaj pracy sporo wiec tylko szczytuje to ukradkiem..GRATULUJE IZA!! u mnie wszystko wyglada w nastepujacy sposob: od okolo 20dc zaczely sie silne bole piersi..ale od dzisiaj ustapily i cos mi sie zadje ze zaczelam plamic..tak na brunatno..okropne..mam to pierwszy raz i nie wiem skad??!! troche sie tego boje bo zaraz okarze sie ze mam problemy z hormonami a u mnie w zyciu jak zwykle pod gorkedzisiaj mam 28dc i czekam cykle mam regularne co 30 dni..nie testuje bo nie licze na zaciazenie..martwie sie tylko tymi plamieniami!! kurcxze..przytulanko mialam 14 dnia i 12!!! caluje Was mocno Ola dajcie znak jak ktos kto nie ma takich plamien zaczyna je mniec to co to?? Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: do jaiza i reszty 20.09.04, 14:36 Cześć, i ja dawno się nie odzywałam (działanie w celu zachowania resztek niewielkich zdrowego rozsądku, bo straszeni się nakręcałam i pół dnia już spędzałam na forACH). U mnie też od 3 cykli plamienie-podobne jak to opisywane prze Olę, ale badań żadnych jeszcze nie robiłam-więc przyczyna jest mi obca. Najlepsze życzenia urodzinowe dla Sarah75!!!! Spełnienia fasolowych marzeń przede wszystkim! Do Barbs- ja też mam takie wewnętrzne przeczucie, że się udało.. Szczerze mówiąc nie jest poparte żadnymi objawami, ale cóż... U mnie dziś 25 dc, przy cyklach 28 dniowych, super regularnych-za tydzień powinnam już znać całą prawdę. Ale wiecie co jest cudownego w tych wszystkich anszych staraniach-to, że co miesiąca mamy w sobie tyle nadzieji..Miłego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: do jaiza i reszty 20.09.04, 14:49 U mnie to jeszcze potrwa - test najwczesniej w pierwszy weekend pażdziernika bo jak zaszłam to gdzieś w środku zeszłego tygodnia więc o jakichkolwiek objawach w ogóle nie ma co mówić. No zobaczymy jak nam się te przeczucia spełnią. Fajnie Ci, że już za chwilkę będziesz się cieszyć dwoma kreseczkami (bo na pewno tak będzie . Ja nie wiem jak te dwa tygodnie przetrwam... Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 mam dwa nick-i 20.09.04, 14:54 z powodu zalozenia nowego forum musialam zalogowac sie pod nowym nickiem ale starego tez uzywam, cos mi sie dzieje z kompem i jak sie juz zaloguje to pisze SZYBKO bo moze mnie wylogowac, wiec nie mam czasu zmieniac nick-a na gagat100 oba sa aktualne gagat100- lista GINEKOLOGow gagat101- od planowania do narodzin Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: wyniki testowania i coś dla Paulinyk 20.09.04, 14:13 Gratulacje! Uda się na pewno. Musi! Trzymam kciuki Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 chyba nadchodzi wiiieelkimi krokami 20.09.04, 14:24 Po 12 odwiedzilam tate w szpitalu i normalnie z nim nie rozmawialam tylko "burkalam" cos pod nosem, pyta sei co mi jest?? a ja ze sama nie wiem i mosialam sie kontrolowac jak mowie ale ja wiem co to !!! to hormonki zblizajacej sie malpy, jak wracalam zaczal mnie bolec dol brzucha, jak przyszlam do domu i sciagalam marynarke to jak dotknelam piersi myslalam ze eksploduje-taki bol Tescik w sobote a nawet dwa testy pokazaly JEDNA kreche Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: chyba nadchodzi wiiieelkimi krokami 20.09.04, 14:40 gagat, może @ nie przyjdzie. przecież, o ile dobrze pamiętam, jak byłaś w ciaży to też testy nic nie pokazały??? Będzie dobrze -na pewno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: chyba nadchodzi wiiieelkimi krokami 20.09.04, 14:51 no i dokladnie madziu tak sie czulam jak dzis hihhihi latalam do kibelka co 10 min bo myslalam ze malpa przyszla- a nie przyszla wiec moze jednak...... Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: chyba nadchodzi wiiieelkimi krokami 20.09.04, 15:03 No ja gagatku ciagle w to wierze ze Ci sie teraz uda.Trzymam kciuki...goraco. I powodzenia.Nie stresuj sie tak.!!! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza O testach i plamieniu 20.09.04, 15:45 Paulinawk: testy oba robi się z jednego pobierania krwi. W sumie zapłaciłam 55 zł. Wynik miałam na telefon po 4 godzinach, bez kłopotu w Cz- wie znalazłam 2 prywatne laboratoria, które tak robia. Do Ol7 i innych plamiacych: jak zaczynacie plamić, to zróbice test, jesli pozytywny to moze to być niedobór progesteronu i wtedy szybko luteine. Jesli negatywny to tez szybko do gina lub na badanie progesteronu, wtedy większe szanse w następnym cyklu (u mnie tak było), Do Pauliny, Gagat i innych testujacych: plecam "pre - test", kosztuje 13 zł i ma większy ekranik niz Quick, grubsze są tez krechy, więc łatwiej widzieć, działa po 6 dniach (teoretycznie), mnie w praktyce pokazał cienka druga przy 21 mlU/ml (laboratorium) a jest od 25, w 10 dni po owulacji, 9 dni po szczycie temperatury. Dziękuję też Wszystkim Dziewczynom za miłe słowa otuchy, ja też trzymam za Was kciuki i modlę sie do św. Joanny (to podobnao patronka od płodzenia dzieci). I. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: O testach i plamieniu 20.09.04, 15:49 Paulina, wynik HCG to jak tylko nie będzie to 0 to jest to już ciąża, a o normę progesteronu zapytam dzisiaj gina. Pewnie pani w laboratorium tez Ci powie. Mnie powiedziała, że 73 to wysoko, ale że w ciąży to norma. I. Odpowiedz Link Zgłoś
basiaurban Re: O testach i plamieniu 20.09.04, 17:16 Jaiza, nieśmiało gratuluję . Właśnie odebrałam wyniki badań. Poza progesteronem wszystko inne (estradiol, FSH, LH, prolaktyna i testosteron) mieści się w widełkach . Progesteron w fazie folikularnej powinien wynosić 0.27-2.61 ng/ml, ja mam 0.20 Czyli co? Prochy jakoweś będę musiała brać? W drugiej połowie cyklu też muszę oznaczyć ten progesteron - kolejny wydatek . W mojej bardzo mądrej książce medycznej przeczytałam, że progesteron jest ochronnym hormonem ciąży, sprzyja jej utrzymaniu, ułatwia wzrost macicy ciężarnej, zapobiega skurczom macicy i przygotowuje organizm do porodu. Natomiast w poronieniu zagrażającym i w zatruciu ciążowym progesteron jest niski. Czyli wiwat progesteron Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
klara_76 Re: O testach i plamieniu 20.09.04, 19:31 Paulina, daj znac, co u Ciebie! Mam nadzieje, ze wyjdzie opcja nr 2 (plamienie implantacyjne)) A tak w ogole, to jestem zdziwiona, ze tyle dziewczyn ma podobne problemy jak ja - niedobor progesteronu i hiperprolaktynemie. To dziwne, prawda? Wiem, ze podwyzszony poziom prolaktyny moze wynikac ze stresow. Ale spadek progesteronu?? Wydaje mi sie, ze nasze mamy nie mialy takich problemow jak my. Teraz zajscie w ciaze za pierwszym podejsciem to niemalze cud... A tak poza tym to u mnie 20dc, dalej jestem na lekach. Duphaston bede chyba brala az do wyjasnienia, a nie do 25dc. Tak zrobilam w poprzednim cyklu. Boje sie, ze jak sie odstawi, to moze gwaltownie spasc progesteron i to cale branie leku przez 10 dni diabli wezma. Tym bardziej, ze w ulotce pisze, ze po zajsciu w ciaze nalezy kontynuowac leczenie nawet przez caly pierwszy trymestr. Pozdrawiam, Klara Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza o progesteronie i luteinie 20.09.04, 22:15 Dla Paulinywk i nie tylko: W laboratorium Pani dołączyła mi normy dla progesteronu: Faza follikularna (I faza cyklu) – 0,1 – 0,54 ng/ml Owulacja – 0,12 – 6,22 Faza lutealna (II faza cyklu) – 1,5 – 20 Powyżej 20 może wskazywać ciążę Byłam też u gina, trochę z przymrużeniem oka spojrzał na te wyniki hCG z 24 dc. Stwierdził, że wszystko może się zdarzyc. Ale ja mam nadzieję. Test z krwi mam powtórzyc we czwartek, by zobaczyć, czy hCG wzrasta. I jeszcze o luteinie. Przez te tabletki dopochwowe (za 2 op. zapłaciłam 70 zł) dorobiłam się tylko stanu zapalnego pochwy. Zuzyłam tylko 1 opakowanie. Teraz dostałam doustną – też luteine i za 3 opakowania (również po 30 tabletek) zapłaciłam nie całe 20 zł. Te akurat są refundowane. Z tego co wiem tto duphaston tez jest drogi. Jeśli macie ja brać to poproście o doustna luteine. I. Odpowiedz Link Zgłoś
basiaurban Re: o progesteronie i luteinie 21.09.04, 01:01 jaiza napisała: > W laboratorium Pani dołączyła mi normy dla progesteronu: > Faza follikularna (I faza cyklu) – 0,1 – 0,54 ng/ml > Owulacja – 0,12 – 6,22 > Faza lutealna (II faza cyklu) – 1,5 – 20 No to już zgłupiałam. Na wydruku moich badań widełki są następujące: faza folikularna 0.27 - 2.61 ng/ml faza lutealna 3.28 - 38.63 ng/ml Trochę duże te rozbieżności (przynajmniej dla laika, czyli dla mnie ). Bo wg tego co napisała Jaiza mieszczę się w normie, a wg tego co napisałam ja jestem poniżej. Hmmm... B. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk u mnie fatalnie:( 21.09.04, 08:49 Poszłam wczoraj do lekarza.Zapisał mi ten Duphaston.Twierdzi ,ze plamienia są na pewno wynikiem niskiego poziomu progesteronu.Dzis mam 24 dc.(jakies 9 dni po owulacji).Zrobiłam test.Negatywny Może za wczesnie? nie wiem ,ale jestem w kompletnym dołku. fatalnie........... Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: u mnie fatalnie:( 21.09.04, 09:19 Paulina, spokojnie, pomyśl, przynajmniej już wiesz w czym jest problem i w dodatku nie jest to nic nieuleczalnego - wiesz ile dziewczyn by chciało, żeby ich kłopoty załatwiły dwie (czy ile tam) tabletki dziennie? Negatywnym testem się nie przejmuj, na pewno było za wcześnie, zreszta nawet jakby się nie udało teraz (ale się uda na pewno to w pażdzierniku, z pomocą duphastonu już na 100 % Głowa do góry! Cieplutko pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk do barbs 21.09.04, 09:37 Powiedz mi proszę odnosnie tego duphastonu cos wiecej.Dzis mam 24 dc .Mam brac 2 x dziennie po jednej.Starczy mi to na 10 dni.Czy potem lekarz powinien mi zapisać jeszcze jedno opakowanie?czy to sie bierze przez cały cykl? serdeczne pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: do barbs 21.09.04, 10:14 Mimo szczerych chęci tu Ci nie pomogę - wiem tyle ile wyczytam z forum, sama go nie brałam. Ale poszukaj na forum, na pewno znajdziesz mnóstwo informacji. Może gagat bedzie wiedzieć coś więcej - ona brała w ostatnich dniach... Wiem jedno - BĘDZIE DOBRZE Zobaczysz Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: do paulinawk 21.09.04, 10:56 Ja bralam duphaston, tez 10 dni ale jakos dziwnie ci zapisal?? ja bralam od 16- 26dc (osobiscie inaczej bralam) i tak wiekszosc dziewczyn na forum bierze. Co ci powiedzial lekarz?? Nie powinno sie odstawiac duphastonu jak nie wiesz czy jestes w ciazy , raptowny spodek progesteronu (duphastonu) moze spowodowac plamienie a jak wiadomo w ciazy nie powinno sie to zdazyc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk Re: gagat100 21.09.04, 11:13 Kochana! Lekarz powiedział ze mam wykupic duphaston i brac go od dzis dwa razy dziennie.Za około tydzień i tak do niego pójde,by ustalic dalsze kroki kolejnych działań.Kazał nie przerywać ,gdybym dostała @.A pewnie dostanę...... Jak myslisz czy jest szansa ze test ciazowy za parę dni mógłby pokazać 2 kreski? Tak sie łudzę,ze moze za wczesnie go zrobiłam........ chlip chlip Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: gagat100 21.09.04, 11:20 dobrze ze idziesz do lekarza niech ci dokladnie wyjasni co i jak z tym duphastonem Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk Re: gagat100 21.09.04, 11:53 nie wiem za bardzo jak wejsc do tego nowego forum pamiętnikowego? Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: gagat100 21.09.04, 11:56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=15077644&a=15910013 wejdz na zapraszam i zglos sie, moim zadaniem jest ciebie przyjac i od tego momentu bedziesz mogla sie poruszac na nowym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Do gagat 21.09.04, 10:18 Gagat, jak tam, dalej cisza? Trzymam kciuki z całej siły. Swoją drogą dopiero jak wieczorem leżałam z Bąblem przysypiającym przy cysiu dotarło do mnie co napisałaś w jednym z wczorajszych postów - czemu Twój tata jest w szpitalu? Mam nadzieję, że to nic poważnego? Ciepłe pozdrowionka, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 po wrzesniowych staraniach............... :-( 21.09.04, 11:11 Witajcie, tak milo na tym forum niektore z Was znam z sierpniowych staran i pewnie niektore przejda ze mna na pazdziernikowe (dlaczego?) Wczoraj (a raczej od kilku dni) boli mni dol brzucha no i piersi -granaty, dzis 33dc rozowy sluz hhhmmmm nie plamienie dziwny rozowy sluz....... boje sie ze moze jestem w ciazy (w poprzedniej testy tez nie wykazaly tak wczesnie) i to duphaston ktory przestalam brac spowodowal ten (nie wiem jak to nazwac) rozowy sluz. Jak caly dzien tak bedzie lece jutro na hcg Barbs moj tata dwa lata temu mial wyciety caly zoladek-rak wiec jest bez jednego organu (ma zrobiony taki zastepczy z jelita grubego,gdzie pokarm mogl sie zatrzymywac) wystarczy lekki katar w rodzinie i moj tata od razu go łapie bo po chemi ma az tak delikatny organizm. Teraz lezy w szpitalu bo dostal goraczki, robia badania i nic nie widza wszystko w normie a On co pare dni goraczkuje ze 3 godz i tempka wraca do normy -dziwne? Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza co na podrażnienie pochwy????? 21.09.04, 11:26 Do wszystkich: Mam strasznie podrazniona pochwe po dopochwowej luteinie, piecze okropnie. Może macie jakiś pomysł. Lekarz przepisał mi nystatyne, ale nie sadzę, żeby to były grzyby. W nocy prawie nie spałam, wsałam o 4, przepłukałam ruminakiem. Spałam bez bielizny, ale nie wiele pomogło. Może macie jakiś pomysł, moze to samo przejdzie, jak Wasze doswiadczenia? Napiszę jeszcze, że moge być w ciazy, jestem uczulaona na laktovaginal, no i dobrze, żeby ten specyfik był bez recepty. Pomóżcie! Do gagat: ja w poprzedniej ciazy kilka razy miałam taki rózowawy śluz, kilka plamek, to nic groźnego - czuła szyjka macicy tak reaguje, po badaniu, stosunku, sama z siebie. Do paulinywk: test wczoraj mół Ci nie wyjśc. Zobacz, ja miałam 24 a była to minimalna wyczuwalna hCG - 21. Jak się nie odstawi progesteronu to można nie dostać miesiączki. Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: co na podrażnienie pochwy????? 21.09.04, 13:04 Z własnych doświadczeń polecam: linomag - ale to tak przy extremalnym podraznieniu - jednorazowo, żeby załagodzić - ja sięgnęłam po niego w desperacji kiedy po pierwszym posmarowaniu pimafucortem dostałam takiego świądu, że myślałam, że oszaleje. Trochę się podrapałam - no nie mogłam NIE! potem spłukałam wodą, ale z kolei było za sucho, sięgnęłam po tantum rosa, ale szczypało okropnie (a uzywałam go tuż po pordzie na pozszwane krocze i było OK!) i w końcu znowu woda i linomag (maść do pupy mojego dziecka). W tamtym momencie nic innego nie przychodziło mi do głowy POdziałało. Nie wyleczyło, ale załagodziło sytuację alarmową, a o to chodziło. A tak ogólnie to pomaga jogurt naturalny bez cukru, tylko nie wiem kurczę, czy jak jesteś uczulona na lactovaginal to bedzie dobry dla Ciebie... Acha i jogurt nie byle jaki, ja uzywałam Danone i Zott, a jak kiedyś wzięłam jakiś tam biojogurt nie firmowy to tylko podrażniło A nystatyne na wszelki wypadek weź, bo jak masz podrażnione, to grzyby łatwo mogą tam skoczyć. Także na noc do srodka globulka, plus smarować "zewnętrze" jogurtem (rano i wieczorem, częściej chyba nie ma co, bo znowu się wyciera naturalny śluz). Powinno pomóc Basia Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: po wrzesniowych staraniach............... :-( 21.09.04, 11:53 Gagat, nie czekaj do jutra- zrob HCG z krwi, zrób, kurczę może trzeba było wcześniej. Troche się dziwie ze gin kazał Ci przestać brac ten Duphaston skoro BRAK ciąży nie był jeszcze potwierdzony. No, tak na logikę, bo znać się na tym nie znam... Ciągle trzymam kciuki. Z całej siły (kurczę jak tu pisać na klawiaturze ? Duuuużo zdrowia dla Taty - organizm potraktowany chemią na pewno może dziwnie reagować, będzie dobrze. Pozdrawiam cieplutko, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 12:01 Tak jak pisalam mam rozowy sluz, bylo go duzo ale teraz nie ma !!! wzielam prysznic i tak sobie pomyslalam ze wloze sobie tampon (bo zaraz wychodze do taty) abym sie po drodze nie zalała krwia ale najpierw wlozylam palec i.... strasznie tam ciasno i boli cos jakby szyjka (nie kochalam sie od tygodnia) i sluzu zadnego!!! postanowilam zmierzyc tempke i o 12.00 wskazywal termometr 37,4 !!!! i co ja mam robic?? chyba kupie test i zrobie po drodze w jakims kiblu hihiihih brzuch nie boli, cycki ćmią Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 12:03 aha dodam jeszcze ze myjac zeby , myslalam ze zwymiotuje razem z pasta w buzi Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.reczka Gagat! Głowa do góry 21.09.04, 12:09 Gagat, zrób test i koniecznie daj znać, czekam z niecierpliwością i życzę Ci, żebysmy na październikowych się nie spotkały głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 12:28 brzuch a raczej dol brzucha taj jakby macica ćmi nadal, nie ma sladu ani rozowego sluzu ani @ Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 13:10 Zgadzam się! Ty tu defetyzmu nie siej gagat! Tylko leć i rób piorunem HCG z krwi! Tyle dziewczyn o Tobie cieplutko myśli - MUSI Ci się udać przy takiej ilości pozytywnych fluidów! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 Witam kobietki... i mam pytanie 21.09.04, 13:12 OTÓŻ W 13 DC, byl u mnie gesty mleczno żółty sluz, i to bardzo duzo go bylo...normalnie taki glut mi zwisał jak robilam siku na kibelku(przepraszam za dosadnośc)i własnie było w tym dniu przytulanko, w 14 dc też był śluz wyciekająćy taki sam gęsty mleczno - żółty, a dziś jest 15 dc, i jest prawie sucho!!!kto z was kobitki zna sie na śluzach, i czy to mozliwe żeby było juz sucho?aha dodam że w 13dc czułam pobolewanie jajnka, w 14 dc tez pobolewanie w dole brzucha ale juz mniejsze, a teraz spokojnie i sucho...jakos to inaczej w tym miesiącu niz w tamtym, w tamtym miałam większą ochote na sex w dniach płodnych i śluz był cały czas, a przynajmniej nie zanikł mi w 15 dc, pomózcie POZDRAWIAM GAGATKU TRZYMAM W KCIUKII CHUCHAM MOCNO )) Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: po wrzesniowych staraniach............... :-( 21.09.04, 11:58 Gagacie jeden, co Ty za pesymizm dzisiaj siejesz-co to znaczy z Tobą na październikowych -takie to do Ciebie nie podobne... Zawsze wszytskich pocieszasz, a sama co?? Myślę, ze to wpływ pogody-ale głowa do góry i jak to mówi mój mąż: "Nindzia nie może być miętka". Więc nie bądź-tym bardziej, że nie masz powodu. I nie będziesz mieć-czego Tobie i innym dziewczynom i sobie też życzę. Pa, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza śluz 21.09.04, 13:55 Płodny powinien być przezroczyty, ciagnacy niczym białko jajka kurzego. Chyba że coś Ci dolega? Basia, dzięki za odpowiedź. I. Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 Re: śluz...do Jaiza 21.09.04, 14:04 Jaiza, taki zaobserwowałam..., niewiem na nic sie nie lecze,hm...chyba czas sie przebadac, ale raczej nic mi nie dolega, zamurowalo mnie trocheto ,że to moze byc objaw jakiejs choroby dzieki za odpowiedz)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: śluz... 21.09.04, 14:29 jesli kochamy sie i sperma jest w NAS to nie ma co patrzec na kolor i konsystecje sluzu bo rownie dobrze moze to byc pozostalosc nasienia!!! ale jak piszesz ze "zwisal" ci glucik to moze to byc tzw czop sluzowy czyli dzien szczytu. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: do Basi- Barbs 21.09.04, 14:38 Basiu piszesz że wciąż karmisz synka piersią! wiem ze sa kobiety które są w ciaży a karmia ale moja ginekolog twierdzi ze zachodzac w ciażę trzeba natychmiast przerwac karmienie gdyż ssanie piersi powoduje skurczanie sie macicy co bardzo czesto prowadzi do poronienia !!! Dlatego tez odstawiłam synka od piersi bo wolę chuchać i dmuchac na zimnę. Nie chcę Cie straszyc ani zniechecać ale to są słowa mojej ginekolog, zreszta to samo można wyczytac w wielu ksiażkach poswięconych temu tematu. wiem że odstawic nie jest łatwo bo sama nie dawno przez to przechodziłam ale może w tym przypadku warto? a może Ja juz jestem przewrazliwiona... Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: do Basi- Barbs 21.09.04, 15:00 A żebyś wiedziała jak mnie jakiś czas temu postraszyli na forum dla starających się... Mój ginekolog o tym, że karmię i się staram o dzidzię też wie i nic nie mówi A podobno WHO wręcz zaleca karmienie równocześnie dwóch bąbli Ja w takie extremum raczej nie pójde bo byłaby wojna o cycka , a nie chciałabym dodatkowo antagonizować rodzeństwa, ale na razie nie panikuję. W pierwszej ciąży nie miałam najmniejszym problemów z utrzymaniem, szyjka zamknięta i długa az do porodu, a to podobno dobrze wróży Myślę sobie natomiast, że jakby się okazało, że zaciążyłam to sprawdzę poziom prolaktyny i progesteronu i od tego uzależnie decyzję. A na razie - siła spokoju Ale dzięki za ostrzeżenie, zawsze to miło jak się ktoś o nas troszczy A swoją drogą jak tam samopoczucie? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 33dc i kolejny wynik testu ciazowego 21.09.04, 15:06 NIESTETY jedna gruba niebieska krecha pozwolicie ze nadal bede pisac na tym forum??? Odpowiedz Link Zgłoś
miska28 Re: 33dc i kolejny wynik testu ciazowego 21.09.04, 15:17 Gagatku....!!! Oczywiscie...w koncu Ty tu jestes szefem. A wracajac do testu...to ilo dniowe masz cykle??? Moze to jeszcze za wczesnie? Bo zastanawial mnie ten Twoj rozowawy sluzik. Ja tak mialam...byl lekko rozowawy ale na drugi dzien przyszla @@@. A jaki masz brzuch? Bo ja zawsze na @@@ mam duuuuuzy. I kiedy wyszedl Ci pozytywny test przy pierwszej ciazy??? Sciskam dalej kciuki...moze nie wszytko jeszcze stracone. Trzymaj sie dzielnie. Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: 33dc i kolejny wynik testu ciazowego 21.09.04, 15:32 chyba stracony ten miesiac ale nadzieja jest do dnia kiedy dostane @ cykle mam od 28-36 dni ale ostatnia owulacje mialam 19dc (w/g wykresu i potwierdzona ze byla przez usg) wiec malpa powinna pojawic sie po 14 dniach od owulacji czyli dzis bralam duphaston moze taka ladna tempka 37,4 spowodowana jest ciagle wysokim progesteronem, brzuch boli lekko tak ćmi daje znaki ze istnieje hiihihi to moze tez przez duphaston W poprzedniej ciazy testy mi nie wychodzily dopiero 20 dni po zaplodnieniu a dzis jest 16 wiec moze..... Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: 33dc i kolejny wynik testu ciazowego 21.09.04, 15:35 Gagat, jak słowo daję, nie zadawaj głupich pytań. A ja jakoś ciągle wierzę, że Ci się uda - jakby co to mam tej wiary i za Ciebie A może jednak to HCG z krwi...? Pozdrawiam cieplutko Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ankas7 do wszystkich :-( 21.09.04, 15:30 Witam Dawno sie nie odzywałam ale jakoś tak wyszło (( Jest mi strasznie smutno bo ja wiem że wzesień moge spisać na straty dostałam plamień w 24 dc nie wyglądało na @ bo mało .Dziś 28dc a może raczej 5 dzień nowego cyklu jestem załamana. Do lekarza ide w czwartek 23.09 i dowiem sie dlaczego tak jest .Wygląda na to że czeka mnie 5 cykl starań płakać mi sie chce .Ostatnio sobie myślałam żeby pażdziernik odpuścić ale pewnie to tylko moje gadanie jak przyjdzie co do czego to znowu nie będe mogła przestać myśleć o dzidziusiu .Mam cichą nadzieje że przy następnym cyklu zaciąże . Już we wrześniu poczyniłam starania tzn POST ostatni raz przytulaliśmy sie 16 DC (12 dni bez) To wynik między innymi tego ze sie mało ostatnio widujemy ale mam też nadzieje że jak żołnierzyki będą bardziej "wygłodniałe" to sie uda pożyjemy zobaczymy. Przy okazji chciałam pogratulować wszystkim zaciążonym Trzymajcie sie zdrowo dbajcie o siebie i zero stresu !!! Trzymam też kciuki za wszystkie starające sie za te co bedą testować samych II grubaśnych kreseczek Gorące całusy ankas7 Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 TRZESIENIE ZIEMI !!!!!!!!! 21.09.04, 15:44 Gdzie ja mam to pisac?? mowia o tym w radiu w telewizji jest trzesinie ziemi najbardziej odczuwalne w olsztynie ale ja myslalam ze oszaleje... mieszkam na 10 pietrze nad samym morzem i pisze tak sobie tu az nagle odjechalam z krzeslem i ksiazki spadly z polek TRAGEDIA zwariuje zaraz, podobno cos sie dzieje w Bałtyku w okolicy Kalingradu a ja mieszkam na szczescie nad zatoka ale i tak blisko, przed chwilka po tym trzesieniu pelno sasiadow wyszlo na korytarz i posieszyli ze blok jest na palach ale co z tego jak bedzie wiecej takich trzesien ????? Dzwonilam do meża to mowil ze mam isc do babci (niedalego mieszka) bo az sie popłakalam a ona mieszka w kamienicy dwu pietrowej. Co to za licho, powodzie, trzesienia ..... Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: TRZESIENIE ZIEMI !!!!!!!!! 21.09.04, 15:50 Wow! No tego jeszcze nie było! Może na wszelki faktycznie wyjdz z domu, ale ogolnie pamietaj -SPOKÓJ! Kto wie, może jesteście we dwójkę, a przecież nie chcesz stresować maluszka! Wszystko bedzie OK. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: TRZESIENIE ZIEMI !!!!!!!!! 21.09.04, 15:57 Basiu nawet nie wiesz jak sie boje, wyczytalam na TVN24 ze zapowiadaja kolejne trzesienia, siedze w domu zajme sie czyms moze az tak zle nie bedzie... moze i dobrze ze nie jestem w ciazy bo serce mam juz w gardle w razie czego schowam sie do sasiadow, gdyby zapowiadali bardzo silne zrobili by ewakuacje, ale boje sie strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
1jagienka Re: TRZESIENIE ZIEMI !!!!!!!!! 23.09.04, 08:48 witajcie, ja jestem z Olsztyna, mieszkam na 5 piętrze. Pierwszego wstrząsu nie zauważyłam, a drugi był hmm... nic nadzwyczajnegoŚmieszne uczucie, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: śluz... 21.09.04, 15:31 hmm, przepraszam,że tak bez zaproszenia, ale ten czopik mnie zainteresował, ja mam w każdym cyklu coś takiego (podczas brania tabletek nie miewałam nigdy, a gdy tylko robiłam przerwę to cudo zawsze się pojawiało) i tez się zastanawiałam co to takiego...czy to normalne, każda z nas tak ma? czy to jakieś wyjątki? Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: śluz... 21.09.04, 16:22 czop sluzowy czyli objaw dnu szczytu kazda ma ale jedna odczuwa a inna nie Odpowiedz Link Zgłoś
ola7 ja rowniez zmieniam watek;) 23.09.04, 10:31 no coz, do mnie tez przyszla 22.09 no i niestety troche spodziewana @..wyaglada na to ze my gagat idziemy prawie leb w leb zaczynam nowe starania..2 cykl..daje sobie czas do konca roku potem ide do lekarza...wierze, ze jednak sie uda.. pomodle sie by udalo sie nam wszytskim... Odpowiedz Link Zgłoś
ewdik Re: jutro robię test! 21.09.04, 16:21 Mam ten sam problem co ty. Dziś mam 25 dzień cyklu i jakieś plamienia, które starsznie mnie martwią. Podejrzewam że mogę mieć niedobór progresteronu i znowu nic w tym cyklu nie będzie, a tak dobrze się zapowiadało. wszystko okaże się niebawem. Jeśli znowu się nie uda to będzie mi bardzo ale bardzo smutno.życzę ci żeby tobie się udało, bo mi to chyba raczej się nie uda Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk Re: jutro robię test! 21.09.04, 16:53 ewdik,który masz dzien cyklu i jak długie cykle?? mi lekarz kazał od dzis jesc duphaston.Test dzis (24dc)negatywny mam nadzieje jednak ,ze moze to sie jeszcze zmieni,ze moze za wczesnie? a może ten duphaston pomoże?pewnie juz za późno,nie? ja jestem zdołowana!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klara_76 Re: do Pauliny 21.09.04, 17:06 Nie zalamuj sie! Jak juz Ci pisalam, tez biore Duphaston, juz 3-ci miesiac. Ja zareagowalam na wiadomosc, ze cos z moim hormonami nie tak, raczej spokojnie. Ciesze sie, ze to nic powaznego i ze sa leki, ktorymi mozna na takie sprawy zaradzic. Lepiej dowiedziec sie wczesniej i zaczac sie leczyc niz starac sie wiele miesiecy bez skutku! Trzymaj sie, Klara Odpowiedz Link Zgłoś
ewdik Re: do Pauliny 21.09.04, 17:48 U mnie dziś 25 dzień cyklu, a cykle mam 28 dniowe. Najgorsze to to że zawsze 2, 3 dni przed okresem mam plamienia. Więc plamienia m zwiastują okres, który powinnam dostać w piątek. jestem po prostu załamana, że w tym cyklu znowu nic, a miałam wielkie nadzieje, bo jak Ci pisałam miałam od owulacji przez klika dni ból podbrzusza i myślałam że to coś znaczy, co gorsza już się tak nakręciłam na tą ciąże w tym cyklu, że se tak myślę że sobie ją uroiłam. Miałam owulację, wiem kiedy, kochałam się z mężem co 2 dzień i co i nic . Po prostu chyba zacznę to wszystko olewać to może wtedy coś z tego będzie. W tamtym cyklu brałam duphaston, ale w tym cyklu mi doktor nie przepisał. W czwartek następny idę do niego, ciekawe co teraz wymyśli. ale na dzień dzisiejszy jestem załamana. Niestety ni wierzę już że te plamienie to implatacyjne,lecz raczej zwiastują coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk do ewdik 21.09.04, 18:26 ja musze znaleźć sposób na wyluzowanie się.Wiem ze powinnam sie wyluzować.Ale wlasnie to,ze kilka cykli bezkutecznych staran za mną ,to wlasnie to mnie dołuje.Wiem,ze niektore dziwczyny jeszcze dluzej sie starają. ja juz nie robie testtów !pewnie dostane @ koło niedzieli(29- 31 d cykle) eeeee daj znac co u Ciebie...... do klary , gagat,barbs-dzieki za pocieszenie Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: jutro robię test! 21.09.04, 17:08 Dziewczyny, nie dołujcie się, wszystko jeszcze możliwe. To, że mnie wyszedł test tak wcześnie to nie znaczy, że Wam jeszcze nie wyjdzie (ja mam cykle 26 dniowe). A jakim testem robiłaś Paulina? Pre - testem? Plamienia też moga wiele znaczyc, niekoniecznie nadchodzacą @, zamiast się zamartwiać lepiej zrobic progesteron z krwi. U mnie też nie najlepiej, mama jakiś stan zapalny pochwy, po dopochwowej luteinie. Jak nie urok to s... . Nie mozna tak na spokojnie tego wszystkiego przejść ? Zawsze mam pod górke. Ale kupiłam sobie maść propolisową i ziólka za namowa forumowiczek i mam nadzieje, ze jakoś wygonię to dziadostwo. A w czwartek powtarzam test. I. Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 Wrzesniowe starania 21.09.04, 17:30 Dziwczyny u mnie 15 dc, 13 dc bylo przytulanko i wieeelki czop śluzowy, a od dziś tak sucho że aż skrzypi, coś to nie tak... tak sucho to mam tylko pare dni przed okresem, ale nie wśrodku cyklu na litośc!!!Jaiza trzymam kciuki za ciebie POZDRAWIAM WAS) Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk do jaizy 23.09.04, 08:59 gratulacje! cieszę się,że Ci się udało.Chciałabym do Ciebie dołączyć do"Czerwiec 2005"ale wątpi.U mnie dzis 26 dc,test dwa dni temu nie wykazał ciąży.Pewnie wieć przyjdzie ta cholr @ !.Prześlij jakieś ciążowe fluidki Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia gagat!!! 21.09.04, 17:39 ja mieszkam w Gdyni i u mnie tez trzeslo! Nie tek mocno jak u Ciebie ale przez kilka sekund trzsely sie szyby w drzwiach, az zastyglam na chwile. Łomatko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Re: gagat!!! 21.09.04, 18:13 ma.dziu mi serce zamarlo,k ogladam PANORAME i czekam na wiadomosci co dalej czy beda jeszcze wstrzasy, zwariowac mozna !!! Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 od planowania do narodzin 21.09.04, 18:33 Nowe forum-pamietniki forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23461 Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 dostałam bbbuuuu 21.09.04, 20:17 bbbbbbbbbbbbbbbuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu (( (( (( Wredna, niechciana, paskudna, znienawidzona małpa przyszła ale ostatni raz w tym roku!!!! zobaczycie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 Gagat101 21.09.04, 20:27 gagatku,tej małpy za miesiąc nie wpuszczaj tu...dobrze ci mówie) obiecaj że jej sie pozbedziesz na jakieś 9 miesięcy...najlepiej. Dziewczyny wam tez radze tą małpe omijać z daleka niech sie nie czepia nas ,nawet nie ważcie sie mysleć o niej hihih, w koncu kiedys zrozumie że nie jest tu mile u nas widziana , i da nam odetchnąc na jakiś czas... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
barbs Re: dostałam bbbuuuu 22.09.04, 09:15 Gagat, tak mi przykro... Jakoś do końca wierzyłam że Ci się uda. No nie wiem co napisać. Strasznie szkoda Trzymaj się cieplutko - w pażdzierniku uda się już na pewno No przecież w końcu musi!!!!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
agulka295 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 21.09.04, 20:50 Acha Gagatku powiedz tej wstrętnej małpie co przyszła niedawno do ciebie , niech sie nie zbliza do nas, NIECHCEMY JEJ!!!i niech sie tez odczepi od ciebie, bo jak nie..to policzymy się z nia inaczej! Spokojnej nocki życze ,dobranoc kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 21.09.04, 23:03 Dziewczyny mam wazne pytanie do was. Obejrzałam program "Warto Rozmawiać" o antykoncepcji. Padły tam słowa, iż kobiety faszerujące się tabletkami antykoncepcyjnymi bede miały w przyszłosci problemy z zajsciem w ciążę. Moj gin, którego o to spytałąm zaprzecza jak diabli... nie wiem czy za tym stoi koncern farmaceutyczny który co roku funduje mu wycieczke na Majorke czy autentyczna wiedza i troska o pacjentki... Czy myslicie wiec ze nasze "problemy" czy tez długotrwałe próby zajscia w ciąże (ja tez przz 5 lat łykałam Minulet) mogą byc spowodowane m.in przez te nasze "witaminki miłosci" ?????? gamciaa Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk do gamciaa i innych Pań;) 22.09.04, 08:32 Witajcie Mi osobiscie tez wydaje sie ,ze długoletnie branie tabletek antykoncepcyjnych moze wpłynąc na to jak szybko zajdziemy w ciąże.Moze nie u wszystkich .Mój lekarz powiedział mi,moze nie wprost ,ale dał mi niejako do zrozumienia,ze 5 lat brania piguek to okres naprawde maksymalny.Sama tyle czasu tez brałam.Odstawiłam je w grudniu.Potem jeszcze 3-4 miesiace uważania,a potem juz nie.........i tak do dzisiaj.I znowu pewnie dostanę @!!! Pozdrawiam Paulina 25 dc Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.reczka Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 22.09.04, 08:32 Gamciaa, ja Minulet łykałam 7 lat, odstawiłam i w drugim cyklu zaszłam w ciążę z Karusią (w pierwszym cyklu słabo się staralismy), mi też gin mówił, że branie hormonów nie powoduje późniejszych problemów z zaciążeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewdik Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 22.09.04, 08:38 Może i branie tabletek ma jakiś wpływ, ale chyba wtedy kiedy bierze się latami.W moim przypadku to napewnio nie branie tabletek powoduje że nie mogę zajść w ciąże. Ja brałam pół roku. Dopiero po pół roku zaszłam w ciąże chociaż ją poroniłam w 11 tygodniu, a teraz też już 4 cykl starań i chyba znowu nic.Od wczoraj plamię. dziś to mój 26 dc i niebawem wszystko będzie jasne Odpowiedz Link Zgłoś
sarah75 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 22.09.04, 10:14 Dziewczyny ja od dwóch lat juz nie biore tabletek a mam problem. Przed ciaza brałam regularnie od 17 roku zycia. Potem Justyśka w pierwszym cyklu starań. Po urodzeniu brałam krótko po kilku latach bo tak mi sie poprzestawiało że nie mogłam brać pigułek. Od dwóch lat nie biore i co? tez mam problem. Myśle że to jednak indywidualna sprawa każdej z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
gamciaa Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 22.09.04, 19:27 dzieki dziewczyny za opowiedz na moje pytanie dotyczace pigułek a staran.... Wniosek jst taki ze trudno powiedziec... Moje doswiadczenia, a raczej obserwacje wskazuja ze łatwiej i szybciej zaciazały te co nie brały,... ale juz sama nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.reczka Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 23.09.04, 09:03 Myslę, że różnych przypadków jest tutaj tyle ile nas w tym wątku niemniej każdej życzę jak najszybszego zaciążenia, jak to miło czytać że którejś pojawiły się na tescie 2 kreseczki. Odpowiedz Link Zgłoś