Dodaj do ulubionych

Wrześniowe starania .......tym razem sie uda??!!!!

    • ewdik Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 15.09.04, 10:18
      Trzymam kciuki.Napewno się uda. U mnie skok też był, więc głęboko wierze się
      uda.A co do poronienia to też miałam łyżeczkowanie, z tym że wcześniej dostałam
      krwotoku.Na szczęście byłam w szpitalu.Było puste jajo płodowe. Zabieg miałam
      mieć 2 stycznia, a tak poroniłam w Nowy rok.
      • gagat100 ewdik 15.09.04, 10:37
        Strasznie mi przykro, robilas jakies badania?? moj lekarz wine zwala na wirusa
        grypy robilam cyto,taxo i niestety nie chorowalam i nie mam odpornosci.
        Ja widzialam moja kruszynka na usg taki slodziutki byl (niedlugo bylabym mama
        pewnie juz nie miescilabym sie w krzesle przed kompem)mial 2,5 cm roczki, nozki
        i mam wrazenie ze oczka skierowane w moja strone ale lekarz powiedzial ze
        serduszko nie bije, ze przestalo 2 tyg wczesniej-jak bylam chora!!!!! Jak teraz
        bede w ciazy od razu zaczne brac kropelki na odpornosc sa na recepte i nie
        mozna ich dlugo brac, powoduja ze organizm stoi na gotowosci walki z wirusem,
        nawet glupim katarem.
        W koncu sloneczko dla nas zaswieci.
        • ewdik Re: ewdik 15.09.04, 10:48
          Robiłam badania na toxo, listerie i cyto, ale dopiero po poronieniu. Okazało
          się że na toxo kiedyś chorowałam, ale nawet nie wiem kiedy, może właśnie
          wówczas kiedy byłam w ciąży. Najprawdopodobnie przyczyną był niski
          progresteron, teraz biore duphaston od wczoraj.Moje dzieciątko miało przyjść w
          lipcu na świat. Więc teraz mogłabym go trzymać w ramionach
          Ale wierzę że kiedyś się uda
          • gagat100 objawy ciazowe lub brak objawow 15.09.04, 10:54
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=14657249&v=2&s=0
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=13929726&v=2&s=0
            • gagat100 Re: objawy ciazowe lub brak objawow 15.09.04, 10:59
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=13660377&v=2&s=0
    • barbs Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 15.09.04, 12:17
      Czesc dziewczyny
      Byłam dosc aktywna na wątku sierpniowym, a na wrzesniowym się zameldowałam
      i...siedzę cicho... Bo to nakręcanie w sierpniu nie wyszło na dobre... Ale
      podczytuje regularnie smile gagat - trzymam kciuki!
      Teraz zas pisze, bo jednak mam pewien zgryzik - mianowicie jak to jest ze
      sluzem i owu?? W poniedzialek wieczorem przy sprawdzaniu szyjki (swoją drogą
      pogubiłam się całkiem i juz nie wiem czy jest nisko czy wysoko, miekka czy
      twarda) okazało się, że "w środku" sporo płodnego śluzu). A tu Mąża w domu nie
      ma sad We wtorek w ciągu dnia śluz pojawił się już też na zewnątrz, lekko
      pobolewał prawy jajnik. A bzyknęliśmy się wieczorkiem (jak Mały zasnął smile No i
      pytanie - czy nie za późno??? Martwię, się że przegapiłam to parogodzinne
      okienko... sad Poprzednie przytualnko było w sobotę - jak myślcie mam szansę,
      czy się od razu nastawić psychicznie na @ i starania w październiku...?
      Basia
      • jaiza Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 15.09.04, 12:57
        barbas: Myślę, że jest duża szansa! Miej nadzieję smile

        Ewdik i paulinak: Jesteśmy w podobnym czasie cyklu. Kiedy robicie test? Ja w
        przyszły (nie jutro) czwartek. Ale idę do laboratorium: i tak mam zrobić
        progesteron to i HCG zrobię.

        Gagat: czekamy z niecierpliwością na wynik Twojego testu? Nie lepiej zrobić z
        krwi? Będziesz miała pewność, a jak test z moczu będzie za mało czuły to się
        tylko niepotrzebnie rozczarujesz.

        Pozdrawiam i zapraszam do wątku "przepis na dzidziusia", tu "w oczekiwaniu" i
        w "niepłodności". I.
        • jaiza Wczesne objawy ciąży 15.09.04, 13:07
          Mnie bolało podbrzusze w okolicach jajowodu, w którym była owulacja (przy
          pierwszym dziecku), teraz czuję się podobnie. To trwało jakis tydzień od
          zapłodnienia. Poza tym byłam senna. Mdłości nie miałam przez cała ciążę.
          Przeczytajcie sobie też wątki dziewczyn, które są już w ciazy np. z kwietnia,
          maja. Tam opisuja swoje objawy. Pozdrawiam jeszcze raz. I.
          • paulinawk jak to jest z tą temperaturą? 15.09.04, 14:07
            wiadomo,ze w drugij częsci cyklu(po owu) podwyższa się temperatura.Ale jak to
            jest? czy odrazu?czy przed samą @ ? czy może wyższa temperatura w kilka dni po
            owu moze oznaczac ciąże??

            pozdrawiam
            • jaiza Re: jak to jest z tą temperaturą? 15.09.04, 14:14
              Zobacz sobie dokładnie na którejś ze stron Naturalnego Planowania Rodziny.

              Temperatura wzrasta do ok. 37 stopni w dniu - do 2 dni po owulacji i powinna
              się utrzymac taka ok. 10 dni, jeśli taka jest poza termin @ to może być to
              oznaka ciązy. Jeśli się waha, spada w II fazie cyklu to może poznaczać problemy
              z progesteronem.

              Pamiętej jednak, że temperature powinno mierzyć się rano, o zblizonej porze,
              pod językiem lub w pochwie. Powinnaś też przespać całą noc. Chociaż ja nie
              przesypiam, wstaje do synka a i tak mam stała temp. I.
              • ola7 Re: jak to jest z tą temperaturą? 15.09.04, 14:22
                ja tez tego do konca nie pojmuje..jak mam to tam czytac to jakos nie umiem tego
                sobie ustawic!!
                Ja mam rzeczywiscie tem okolo 37,5 i w zasadzie od oklo tygodnia ona wzrasta z
                37,1 do 37,5??? co to ma znaczyc??
                a jestem w 23dc cykle mam 30 dniowe...objawowa ciazy brak..za to @ sa..bol
                piersi i brzuszek tez juz zaczynasmile no coz..uda sie za miesiac
                tylko niepokoi mnie ta temperatura
                • bombamonika złe dni 16.09.04, 12:51
                  Cześć dziewczyny
                  Tak czytam te wasze zwierzenia i wam zazdroszczę.
                  Ja mam dzisiaj 14dc a mój mąż od 3dni w delegacji.Jutro idę zrobić USG żeby
                  sprawdzić czy już po czy może przed.
                  Niestety od 12dc boli mnie dół brzucha i czuję jajniki więc na pewno jajeczkuję.
                  Chyba rozwiodę się z mężem.Cały miesiąc czekałam na te dni a on pojechał.
                  Wy teraz albo "działacie", albo czekacie na skutki Waszych "działań" a ja
                  samotna marnuję jajeczka.
                  Mąż jutro wraca ale jestem tak wściekła na niego, że pewnie będziemy spać
                  oddzielnie.Trzymam za was kciuki i mam nadzieję, że zostanę sama na
                  październikowych staraniach.Monika
                  • miska28 Re: złe dni 16.09.04, 13:04
                    Nie wiem jak mam cie pocieszyc??!!!

                    Ja w zeszlym cyklu czulam bole OWU w 14/15 dniu - doklandie nie pamietam. A
                    przytulalismy sie dzien przed i kilka dni przed i cos bylo (ciaza chemiczna).
                    Ale wg. teorii ze OWU jest 14 dni przed @ to sie nie sprawdzilo...bo @ dostalam
                    w 33 dc czyli OWU teoretycznie powinna byc pozniej niz w 14/15 dc.
                    Moj maz tez byl na wyjezdzie. Wrawdzie wrocil..ale...mielismy do wczoraj mame u
                    nas...i sama rozumiesz dwa pokoje...mama za sciana....nie za wesolo.Ale jakos
                    po cihcutku sie udalo. Dzisiaj moj 13 dc. i chyba nadal jestem przed niz po bo
                    mnie nic nie boli.Sluz jak okolo OWU ale czuje ze jeszcze jest przede mna.
                    Nie wiem czy bedzie dzisiaj przytulanko...bo boje sie przecholowac. Na
                    dziewczynke lepiej kilka dni przed.

                    A mi w tym miesiacu tez kroil sie wyjazd sluzbowy wlasnie w tym tygodniu....i
                    znowu miesiac bylby w plecy..ale sie wymigalam...z powodu waznych
                    rodzinnych...spraw...hehehe

                    Skoro jutro masz 15 dc. to jak maz wroci...szybko bierz sie do roboty.Moze
                    jeszcze zdazycie w koncu komorka jajowa tez jakis czas zyje. Trzymam kciuki.

                    Pozdrowienia i cierpliwosci. Nerwy do kieszeni.

                    • bombamonika Do Miski 16.09.04, 13:17
                      Masz rację kochana
                      Chyba powinnam zakopać topór wojenny i rzucić się mężowi na szyję jutro rano.
                      Owu na ogół mam 18dc więc może jeszcze mam szansę.
                      Jutro o 9,15 będę wiedziała.
                      Wróżka wywróżyła mi chłopca i to by się chyba zgadzało bo na dziewczynkę to już
                      nie mam szans w tym miesiącu hihihi
                      Słuchaj, jeżeli sprawdzi się jej wróżba (wrzesień i chłopiec)to wyślę do niej
                      wszystkie starające się.Moni
                      • miska28 Re: Do Miski 16.09.04, 13:56
                        Szczerze powiem ze u nas sie wczoraj tez zapowiadalo na bak przytulania.
                        Maz ugotowal obiad, a ja zdegustowana...po powrocie do domu zaczelam
                        wybrzydzac...bo kurczaka zrobil na slodko a nie na ostro.
                        No i przegielam, bo mu sie przykro zrobilo.
                        I wieczorem powiedzial ze dziecka juz nie chce.Ale...po 20 minutach lezenia juz
                        mu humor wrocil...i powiedzial ze chce corcie.

                        Cholera...boje sie bo u niego w rodzinie sami chlopcy, a ja najpierw chcialam
                        chlopaka..ale teraz zmienilam zdanie i marze o dziewczynce!!!!
                        Nie wyobrazam sobie zeby bylo co innego.
                        Ale pewnie jak juz zaciaze...dojde do wniosku...ckolwiek...byle bylo zdrowe.

                        Dzisiaj swietujemy...(chyba 16 dzien od rocznicy wybuchu II wojny swiatowej-
                        jak nie ma pretekstu to trzeba cos wymyslic) i beda na kolacje slimaki i winko
                        biale....

                        A potem...moze zaryzykuje i znowu przytulanie.
                        A Ty jutro jak siedzisz w domku...rob sie na bostwo, jakas sexy
                        bielizna...dobre winko...i zobaczysz jak bedzie. Mysle ze ta rozlaka zrobi
                        dobrze i mezowi (bo sie steskni i wyposci i zolnierzykom - nie beda za mlode a
                        dojrzale i gotowe do ataku).

                        Sciskam mocno i powodzenia. Jutro jeszcze wiele sie moze zdazyc...

                        Monika
                        • bombamonika Re: Do Miski 16.09.04, 14:37
                          Moja droga

                          Ja też kiedyś bardzo chciałam dziewczynkę i jak po USG okazało się, że to
                          chłopiec byłam trochę zawiedziona.Potem gdy Adaś umarł miałam wyrzuty sumienia,
                          że może to przeze mnie bo wolałam dziewczynkę.Życzę ci przede wszystkim
                          zdrowego dzidziusia a czy to będzie dziewczynka czy chłopczyk to wszystko
                          jedno.Pamiętaj, że córcia jest zawsze taty a chłopczyk mamusi.
                          Podobno lepiej robić jednodniową przerwę w przytulaniu ale olej to jeżeli masz
                          ochotę na sex to nie patrz na nic.Przecież powinniśmy się przytulać bo się
                          kochamy a robimy z tego obowiązek.
                          Niestety jutro idę do pracy tylko później bo jak wiesz USG o 9.15.
                          Arek będzie jutro rano ale bardzo zmęczony bo wraca z Frankfurtu ale mam
                          nadzieję, że się wyśpi i będzie aktywny wieczorem.
                          Mam nadzieję, że mój upór i zadziorny charakter uda się mi poskromić i
                          wieczorem zarzucę jakąś bieliznę, na której punkcie mój mąż ma bzika.
                          PS. Na twoim wątku odpowiedziałam na pytanie O Strzyżewskiego.
                          Moni
                          • miska28 Re: Do Miski 16.09.04, 14:49
                            Racja swieta!
                            Ja niby sie nastawiam na dziewczynke...ale oby bylo zdrowe. Jak bedzie chlopiec
                            tez go bede kochac.

                            A co do meza, to mysle ze Ty sie juz tez za nim stesknilas. Ja wiem co to
                            zanczy maz na wyjezdzie bo moj srednio raz w miesiacu wyjezdza na tydzien.
                            Tera nie bylo go 3 tygodnie i myslalam ze uschne, tym bardziej ze najpierw
                            wyszdle pozytywnie test a potem...przyszla @@.

                            A i pewnie hormonki dadza o sobie znac...bo ja w tym 'sprzyjajacym' okresie
                            zawsze mam wieksza ochote na przytulanie.
                            W razie czego...zawsze mozna uzyc dopalacza...kolacja, winko, swiece..i nastroj
                            murowany.

                            Monika (imienniczka : ))))

                            PS. Dzieki za odpowiedz o Strzyzewskim.Tam jeszcze Cie o cos zapytalam. Mozesz
                            zajrzec?
                            • bombamonika Re: Do Miski 16.09.04, 16:01
                              Już odpisałam.
                              A wracając do tematu to masz rację.
                              Mam już taką ochotę na sex, że w nocy dochodzę przez sen.
                              Przed chwilą dzwonił mój mąż i powiedział do mnie kochanie.Pierwszy raz od
                              trzech dni bo tak cały czas mówił jędzowata Baba Jago.
                              Wygląda na to, że on też się stęsknił.
                              Obym tylko nie zepsuła tego swoim niewyparzonym jęzorem.
                              Chętnie bym to swoje jajeczko przykleiła do jutra żeby tylko sobie nie poszło.
                              No nic, jutro po 9 się wyjaśni.
                              Pociesza mnie fakt, że cały czas czuję dół brzucha więc chyba jeszcze nic
                              straconego.
                              Moni
                              • paulinawk Re: co tak cicho? :) 16.09.04, 18:18
                                Dziewczyny!piszmy jak najwiecej .Lubie tu zagladac bo wiem ,ze nie jestem
                                sama.Mnie wkurza fakt ,ze musze czekac na ten dzien kiedy zrobie test
                                ciazowy.Mam złe przeczuia, ze znow sie nie udało.Brzuch juz mnie nie pobolewa
                                za bardzosad w ogóle to jestem zła,ze to nie idzie tak "hop siup i już" z tymi
                                małymi fasolkami....

                                ale pocieszam sie,ze trzeba czekac na swój czas.Tak jak doczekała sie np
                                sylwiam (pozdrawiam!)czy inne Panie z poprzednich comiesiecznych staran.Sylwi
                                Udało sie po 10 miesiacach.A co najlepsze!nie dostała @ w miesiacu, w którym
                                całkowicie sie wyluzowała.Przestała mierzyć tempke,przytulanko było w dni
                                (według niej)niepłodne........i udało się jej.Przekresliła tamten
                                miesiac ,wiedząc ,ze na pewno poszedł na straty. Nawiazałam z nia kontakt przez
                                gg tu na forum.Jak sie do niej pierwszy raz odezwałam (jakies 2 miesiace temu)
                                był jak my ...zmęczona czekaniem,liczeniem,jedną kreską na tescie.....a teraz
                                okazało się,że już w brzuszku nosi maleńką fasolkę...

                                Wniosek stąd taki,ze koniecznie trzeba sie wyluzować.Ale ja...nie
                                umiem....chyba nawet przez tą psychiczną blokadę odpycham te plemniczki od
                                siebie,albo co wink

                                najbardziej męczy mnie to czekanie ,dzień pod tym względem wlecze się jak
                                flaki z olejem .....no ale cóż,tylko poco tyle lat bezsensownie brałam tabletki
                                hormonalne,by uniknac niepożadanej ciąży?gdybym wiedziala to bym nie brała.



                                całuski
                                Paulina
                                • agulka295 Re: co tak cicho? :) 16.09.04, 18:34
                                  Witajcie kobietki, nie pisałam jakis czas bo nie mam nadal chumorusad, jestem
                                  zła na męża ... dzis jest 9dc, a ja przez niego nie mam ochoty na przytulanko
                                  tak mnie wnerwiłsad pozdrawiam
                                  • paulinawk do agulka295 16.09.04, 18:44
                                    nie martw sie! powiem Ci może troche na pocieszenie(o ile Cie to pocieszy),że
                                    ja sie tez naburmuszyłam ze swoim mężem w dniu kiedy moim zdaniem była
                                    najwieksza szansa na fasolke!!
                                    ale na drugi dzień bylo juz ok,i mily wieczór.Tak sobie pomyslalam potem ,ze
                                    jak ma sie udac to i tak sie uda.A w życiu wlasnie tak jest ,ze nie zawsze
                                    wszystko idzie po naszej myśli.

                                    Głowa do góry!spróbuj polepszyc sytuacje między Wami...czasem trzeba zrobic to
                                    wbrew sobie...w koncu w małżeństwie czasem jedno,a czasem drugie musi sie
                                    ugiąć smile
                                    pozdrawiam
                              • bombamonika złe dni cd 17.09.04, 12:33
                                właśnie wróciłam z badania USG:
                                15dc Endometrium 6,5mm jak w II fazie cyklu, pęcherzyki 6,7,8mm bez obecności
                                dominującego pęcherzyka.Wygląda na to, że ten miesiąc mam z głowy.
                                A z mężem się nie pogodziłam.
                                Dzisiaj jadę na noc do koleżanki "zalać" te beznadziejne pęcherzyki.Moni
                                • miska28 Re: złe dni cd 17.09.04, 12:41
                                  Basiu, przykro mi!!
                                  Ale tak na wszelki wypadek to moze lepiej nie szarzuj z alkoholem??? Chyba ze
                                  moze zalejesz te pecherzyki karotka!!!

                                  Pozdrawiam i nic sie nie martw.Pazdziernik tez dobry miesiac na starania.I ma
                                  byc babie lato!!!

                                  Monika
    • gagat100 nie wytrzymam 15.09.04, 17:00
      nie wytrzymam, chgyba zrobie jutro test!!!!!
      • paulinawk Re: nie wytrzymam 15.09.04, 17:20
        a który dzien cyklu masz dzisiaj???

        mnie dziwnie boli podbrzusze od niedzieli ,co to moze byc??
        • gagat100 Re: nie wytrzymam 15.09.04, 17:31
          dzis 27dc mam testy od ewy analityk jej wykazal ciaze w 9 dniu po zaplodnieniu,
          u mnie jutro bedzie 9 dni ale wyczytalam ze skok tempki moze byc dzien po
          owulacji wiec w/g tego dzis jest 9 dzien!!! jej testy mozna robic od 7 dnia po
          zaplodnieniu ale wiemy ze w tym czasie zarodek sie dopiero zagniezdza i dlatego
          nie chce przerywac duphastonu a powinnam dzis wziasc ostatnia tabletke
          • paulinawk Re: nie wytrzymam 15.09.04, 17:56
            na co bierzesz ten duphaston ?
            • gagat100 Re: nie wytrzymam 15.09.04, 18:04
              dokladnie to nie wiem mam brac 10 dni w cyklu od 16-26dc mam dlugie cykle i
              skaczaca tempke, no i bralam w ciazy bo cos z cialkiem zoltym sie dzialo
              • anetka75 Re: nie wytrzymam 15.09.04, 18:45
                Asiu!!
                Jeśli robisz jutro test to nie pij za dużo dzisiaj, żeby hcg nie było
                rozcieńczone i żeby było wyższe stężenie (w tym moim drugim dniu testowym tak
                zrobiłam i od razu wynik był wyraźny)i koniecznie wytrzymaj do rana z
                łazienką!! Ja zrobiłam test o piątej rano, bo już dłużej nie mogłam
                wytrzymać...hihi...
                Trzymam kciuki...napisz od razu jak wynik
          • ma.dzia Re: nie wytrzymam 15.09.04, 20:21
            Gagat!!! Jesli robisz jutro test to juz trzymam kciuki!!!ZEBY CI SIE
            UDALO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            pozdrawiam.
    • basiaurban Re: Nie zwariowałam ;-) 15.09.04, 19:19
      Jestem po wizycie u ginki. Ciąży nie ma po sierniowych staraniach - tak jak
      przypuszczałam. A że @ bardzo krótka - coś się rozregulowało. Dostałam
      polecenie zrobienia badań hormonalnych (6 x 30zł - z torbami pójdę wrrrr..., a
      drugiej fazie cyklu jeszcze 1 x 30zł), wspomóc się testami owulacyjnymi oraz
      pomiarami temperatury i obserwacją śluzu. Czyli ja działam dalej. I trzymam
      kciuki za Was Kobietki (i za siebie też), żeby się spełniły nasze marzenia.
      • gagat100 Re: Nie zwariowałam ;-) 15.09.04, 22:09
        To dobrze ze zabierasz sie za badania pomysl ze czym predzej je zrobisz i
        zaczniesz leczenie tym szybciej bedziesz w ciazy, polecam testy ewy analityk
        • ewdik Re: Nie zwariowałam ;-) 16.09.04, 08:12
          Ja test robię w następny piątek, już się nie mogę doczekać. Od owulacji co
          jakiś czas pobolewa mnie podbrzusze, może coś w tym jest.Coś w środku czuję że
          się udało, chyba jeszcze nie wariuję.Pozdrowionka dla wszystkich.Trzymam za was
          wszystkie kciuki że się uda
          • miska28 Re: witam z rana 16.09.04, 08:20
            Czesc dziewczynki!.
            Jak samopoczucie, bo u mnie wyjatkowy spokoj...ale moze dlatego ze dzisiaj
            dopiero 13 dc. Sluz coraz ladniejszy..jajnik jeszcze nie bolal...wiec OWU chyba
            przede mna.Wczoraj bylo przytulanie.Teraz czekam ze dwa dni (o ile moj maz
            dzisiaj wytrzyma).

            Gagat...jak tescik??? Umieramy z ciekawosci.
            Piszesz o testach ewy analityk...a gdzie je mozna kupic?

            Nie wiem czy robienie testow czulych ma sens.Ja robilam quick-a z apteki...i
            jeszcze jakis inny strumieniowy i oba pokazaly slaba ciaze. A potem...przyszlo
            rozczarowanie.
            Ja z testowaniem zaczekam do 33 dnia.Nie chce sie jeszcze raz nasptawic a potem
            rozczarowac.

            Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie.

            Monika
            • paulinawk Re: witam z rana 16.09.04, 08:50
              Witam

              Cikawie mnie wynik testu gagat100! daj szybciutko znać!testy od ewy Analityk
              mozna zamówić mailowo,Cena za szt 4,9.Jesli bedziesz chciala dam Ci jj adres
              email.

              do ewdik:mnie tez pobolewa podbrzusze od owulacji raz po raz.Myslisz ze to moze
              byc jakis znak? który masz dc? ja 19.........
              • ewdik Re: witam z rana 16.09.04, 09:21
                Do paulinawk
                U mnie to 20 dc,czyli prawie tak jak ty. Podejrzewam że te pobolewania coś
                znaczą. Nigdy nie odczuwałam żadnych bóli w połowie cyklu, a w tym bardzo. W
                zeszły piatek tak mnie bolało podbrzusze że z zasadzie nie mogłam zrobić kroku.
                Od 7 dnia cyklu co dwa dni mieliśmy "przytulanko" z mężem. Więc mam nadzieję że
                się w końcu udało.
                • paulinawk do ewdik 16.09.04, 10:00
                  Mnie zaczęło to podbrzusze tak pobolewać od 15 dc ( w godzine,może dwie )po
                  przytulanku.Potem przestało,i znów na drugi dxzień i troche na nastepny i znów
                  wczoraj.To jest taki ból jak na owulacje albo na @.Przy tym czuję ,ze mam
                  temperatuę.Nie mierzę,wiec nie wiem dokładnie,ale tak mi sie wydaje ze mam.


                  Tak bardzo bym chciala by się udało........ale jeszcze tyle dni do
                  testu..........ufffff
    • gagat100 rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 10:26
      ZROBILAM jedna kreska-rozczarowanie! ale i nadzieja ze przeciez za szybko to 9
      dni po ZAPLODNIENIU (napewno) nastepny robie w sobote a dla sprawdzenia tych
      dwoch kresek co mi wyjda w sobote kolejny test robie w poniedzialek
      .....ale cieniutko to widze :o((
      • barbs Re: rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 11:04
        A ja chyba będę pierwsza która NIE CHCE, żeby jej się we wrzęsniu udało sad Od
        czasu jak mi okres po porodzie wrócił mam ciągłe problemy ze stanami zapalnymi
        i grzybicą (NIENAWIDZĘ tego słowa) - jakoś się tam leczyłam cebula i jogurtem,
        ew. clotrimazolem w kremie, raz bylo lepiej raz gorzej ale generalnie problem
        trzymal się "na zewnątrz". Az tu wczoraj okazało się, że mam paskudne
        grudkowate upławy... No i na noc znowu cebula, a dziś musiałam założyć tabetkę
        clotrimazol 500 mimo, że wyraźnie na ulotce do niej pisze, że w pierwszym
        trymestrze nie wolno. Pocieszam sie, że nawet jak doszlo do zaplodnienia, to
        zanim jajeczko dojdzie do macicy nie będzie tam juz sladu ani po zapaleniu ani
        po clotrimazolu... sad Ale w ogole to chyba najlepiej by bylo zeby przyszla @ i
        wtedy bym poprosiła gina o jakies konkretne srodki doustne dla mnie i dla mąża,
        żeby sprawę załatwić raz a dobrze...
        Zaczynam nienawidzić swojego ciała, nęka mnie ciągle jakimis upierdliwymi
        dolegliwościami, jeszcze mi teraz hemoroidy wyszłysad Ponad rok po porodzie!
        UUUCH, doła mamsad
        Gagat - oczywiście że było za wczesnie - 9 dni po? Zwariowałaś? Kto słyszał w
        takim terminie test robić! Za tydzień na pewno wyjdą dwie krechy smile
        Basia
        • gagat100 Re: basiu 16.09.04, 11:32
          dlaczego nie pojdziesz do lekarza z muchomorkiem?? ja przez to mierzenie tempki
          i ciaglego sprawdzania sluzu tez mam muchomorka, gin zapisal mi super globulki
          ktore mozna brac w ciazy DAFNEGIN ale cholernie drogie, za 6globulek 35zl!!! no
          i juz mam spokoj a domowymi sposobami to tylko zalagadzasz stan zapalny!!! a
          skoro masz tak nawracajace to zalecalabym ginowi powiedziec aby dla meza
          tabletke doustna zapisal bo to on moze teraz byc nosicielem po prostu wzajemnie
          sie zarazacie a u faceta objawow widocznych nie ma!!!
          • barbs Re: basiu 16.09.04, 11:40
            No więc właśnie miałam wrażenie, że po każdym przytulanku jest gorzej... I
            określenie muchomorek jest super smile Dafnegin, powiadasz. Cena to pal licho -
            ważne żeby działało.. Przywróciłaś mi trochę nadziei smile Idę wydłubać
            clotrimazol wink a po południu skoczę po recepte do gina.
            Baaardzo dziękuję gagatku - niech Ci Pan Bóg w dzieciach wynagrodzi smile))
            Basia
            • gagat100 Re: basiu 16.09.04, 11:46
              tak, tak w dzieciach :o))
      • miska28 Re: rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 11:56
        Gagat!!! Czy aby nie za wczesnie z tym testem??? Po co sie tak stresowac.
        Proponuje poczekac do czasu spodziewanej @ a dopiero potem robic test. Wtedy to
        juz na pewno wyjda dwie gruuuube krechy!!!

        Moze sporbuj sie troszke wyluzowac, jakas kolacyjka z mezem przy swiecach.Moze
        szydelkowanie, trzeba przeczekac do tych dni.Jakos na razie nie myslec.
        Jak gdzies czytalam...dziecki przychodza do zdrowych, usmiechnietych i
        wyluzowanych mamus.!!!

        Wiem ze latwo mowic...ale mnie juz pierwszy w zyciu test duuuzo nauczyl.
        Czasami nawet dwie kreseczki...a ciazy nie ma....wiec po co daremnie sie
        nastawiac, stresowac...a potem przezywac kolejna porazke.

        Trzymam kciuki. Zobaczysz ze sie uda!!! Daj sobie spokoj i czas.Za pare dni
        sama zobaczysz ze bedzie dobrze.
        Trzymaj sie!!!

        Monika
        • gagat100 Re: rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 12:12
          Ja dlatego tak szybko zaczynam testowac bo biore duphaston a prawde mowiac to
          juz wczoraj powinnam przestac ale nie odstawia sie nie majac
          pewnosci, ze nie ma ciazy inaczej moga pojawic sie plamienia ( spowodowane
          gwaltownym spadkiem progesteronu) to nie jest bezpieczne dla ciazy.Tak
          powiedziala mi maretina i ma racje dlatego bede brac dalej a test nastepny
          robie w sobote 11dz po zaplodnieniu (napewno!)i 30dc
          • miska28 Re: rozczarowanie i nadzieja 16.09.04, 12:33
            Gagat. Sorki.Zapomnialam ze bierzesz Duphaston.
            Rob ten test w sobote. Czekamy na wyniki.

            Trzymam kciukasy!!!

            Monika
    • gagat100 zapraszam do wypelnienia ankiety 16.09.04, 12:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18090&w=15826023
      • jaiza do gagat, paulinyk i ewidik oraz oli7 16.09.04, 12:56
        Do gagat: zrób sobie test z krwi w laboroatorium, ja w Częstochowie znalzałam
        takie co robią za 30 zł i wynik jest od razu, pewnie u Ciebie też znajdziesz,
        po co się rozczarowywać tym z moczu. A w końcu jak zrobisz ich kilka to cena
        będzie ta sama.
        I jeszcze coś: popatrz jeszcze raz na test, jesli HCG jest niskie to różowa
        może pokazać się po kilku - kilkunastu godzinach (u mnie tak było), ale i tak
        później dostałam @, no ale nie brałam progesteronu, a Ty bierzesz. Idź gagat,
        idź do laboratorium, przy okazji zrób progestron, to będziesz wiedziała jaki
        masz poziom i czy potrzebnie bierzesz duphaston.

        Do Paulinyk i ewidik: idziemy łeb w łeb, ja dziś mam 20 dzień, tez pobolewa
        mnie bok po stronie jajnika, gdzie była owu, a od wczoraj piersi. Poza tym
        sprawdzałam wczoraj w "dzienniczku ciazy" który prowadziłam, jak byłam z
        Łukasiem i wynika z niego, że w boku bolało mnie do 30 dnia cyklu. Za tydzień
        robię test! Nie mogę się doczekać!

        Do Oli, temperatura do owu ok. 36.5 po owu ok. 37 (pod językiem, w pochwie jest
        chyba troche wyzsza, u mnie o 5 kresek). Zanjdź, gdzies w tym wątku ( chyba ok
        300 numeru)gagat przepisała z książki taka rozpiskę temperatur, twardości
        szyjki i wygladu śluzu. Trzymajcie się dziewczyny, czekamy na kolejne
        zaciążone. Co z naszą listą? I.

        I.
    • paulinawk oczekiwanie na zrobienie testu..... 16.09.04, 14:05
      Czytam te nasze wypowiedzi i upewniam sie w przekonaniu,ze jednak nie warto
      robic testu ciążowego za wczesnie.No ale za wczesnie to myslałam ze moze nie po
      5 dniach.Po tygodniu jednak od owu sądziłam,ze spokojnie,jesli sie jest w ciąży
      to wykaże dwie kresulki.A tu co?
      okazuje sie ,ze według Waszych doswiadczenien najwczesniej po 10 dniach albo i
      później......a mi te dni sie tak dłużą........

      co robicie na zabicie czasu?bo chociaz pracuję to i tak wciąż tu zaglądam i
      wciąż mysle o jednym......

      napiszcie cos na pocieszonkosad

      pozdrowionka dla wszystkich
      • miska28 Re: oczekiwanie na zrobienie testu..... 16.09.04, 14:15
        Ja chyba najlepiej wiem jak wyglada robienie testu za wczesnie. Na testach
        ktore ja robilam pisalo ze w dniu spodziewanej @@@ robic.
        I tak zrobilam w 29 dc. Ale jak sie potem okazalo ze slabej kreseczki ciazowej
        wyszly nici...bo @@@ przyszla w 33 dc. Wiec nawet to sie nie potwierdzilo.Ale
        moze dlatego ze to byla ciaza chemiczna, nie zagniezdzila sie i ...mialam tylko
        rozczarowanie.

        Ja jakos wytrzymuje, chociaz mimo ze pracy mam mase...ciagle tu zagladam...i
        chyba niepotrzebnie sie nakrecam.
        Nie jestem jeszcze nawet w polowie...a do konca...do testow...mmmmmaaaaasa
        czasu. Ale chyba wezme sie ze czytanie ksiazek w domu, za jakies porzadki, moze
        okna, malowanie...przedpokoju...musze cos poszukac...zeby nie myslec i sie
        wylaczyc.Mysle ze im dluzej jestem na forum tym nerwy wiekrze...
        Moze tak lepiej pomyslec ze sie nie udalo...i czekac...nie myslac a potem sie
        MILO rozczarowac...ehhehe

        Moze spacer, kino, ksiazka, dobry film, wyjazd za miasto...oby nie myslec.
        Jakies chwile dla siebie na relaks, dzien dla urody...maseczki...moze
        kosmetyczka...fryzjer???

        Pomyslow masa...a najleprzy...to sie nieco wyluzowac przy muzyce...i starac nie
        myslec...wtedy czas szybciej CI poleci.
        Pozdrowionka i cierpliwosci.
        Monika
        • jaiza Re: oczekiwanie na zrobienie testu..... 16.09.04, 14:34
          Ja też jak widać po częstości wypowiedzi, ciągle tu zagladam, aż z pakietu 15
          godzinnego na ten miesiąc zostały tylko 4 godziny (mąż mnie prześwięci, bo
          wszystko to ja wykorzystałam). Trochę pracuję w domu, w środy chodzę na dyżury
          a zajęcia zaczynam dopiero od 27 października, więc poza zajmowaniem sie
          Synkiem i domem tez mysle, mysle.
          Nie polecam jednak wysiłkowych prac, pamiętam, że jak byłam na poczatku ciazy z
          Łukasiem (a to było zanim zrobiłam test) to się przeziębiłam i lezałam. I to
          lezenie to chyba było dobre dla dzidzi. W zeszłym miesiącu byłam na wczasach,
          jak to na wczasach późne chodzenie spać, wędrówki i mimo testu pozytywnego i
          bólów w boku przyszła @. Za to przeziębiania się nie polecam, omijajcie jak
          możecie supermarkety i inne takie miejsca, gdzie pełno ludzi. Ja niestety będę
          miała z nimi kontakt w pracy w dużej ilości (pracuje na uczelni). Aktualizujac
          program przedmiotu napisałam jednak studentom, że 3 razy moga nie przyjść i
          zazncze im, ze nie chcę ich widzieć nawet z najmniejszym katarem (chyba się
          ucieszą). Pozdrawiam, I.
          • nuusia Re: oczekiwanie na zrobienie testu..... 16.09.04, 15:04
            cze dziewczyny,mam takie pytanko-czy wyszedl wam kedys pozytywny wynik testu
            relatywnie pozno? Ja mam cykle 34,35 dniowe,dzis jest 37 dc i test niby cos tam
            bardzo delikatnego wykazuje, ale naprawde z lupa prawie trzeba to ogladac!
            Wydaje mi sie ze w tym dniu powinna sie (w razie ciazysmile)pojawic gruba druga
            krecha!Napiszcie prosze cos z waszego doswiadczenia,moge jeszcze liczyc na ta
            wymarzona druga kreseczke?!to juz moj 4 miesiac staransadpozdrowionka
    • ma.dzia Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 16.09.04, 18:33
      Wiesz co, podobno niektorym testy wychodza pozno. Jesli cos tam jest a @ nie ma
      to moze warto zrobic test z krwi. Bedzie chyba najbardziej wiarygodny i
      czytelny. Mozesz tez powtorzyc test za dwa dni np. i wtedy kreska powinna byc
      ciemniejsza jesli ciaza jest. Ja bym jednak stawiala na test z krwi w Twoim
      przypadku, bedzie szybciej!Mam nadzieje,ze to jednak to!!!
    • ma.dzia a u mnie 16dc i w koncu zaczyna sie owu! 16.09.04, 18:38
      dla niezorientowanych przypominam,ze sprawdzam sposob "na wstrzemiezliwosc"
      czyli dzis dopadne mezusia po 17 dniach postu. Mam zamiar zrobic to tylko raz
      zgodnie z teoria,ze kazda nastepna porcja plemnikow oslabia pierwsza(ktoras z
      Was cos takiego pisala!)Nastepne przytulanie za kilka dni!!! Jak sie nie uda to
      znaczy,ze nie ma reguly w moim przypadku.
    • paulinawk halo halo ? 16.09.04, 21:34
      halo? gdzie jestescie?czyżby u wszystkich Pań trwały starania ?nikogo nie
      ma.nikt sie nie odzywasad jak tam u Was dziewczyny :humorki i samopoczucia?

      Proponuje nakręcić dobrą atmosferkę,co nas troche wyluzuje i ułatwi
      czekanie...Bo pamietajmy,że wyluzowanie sprzyja poczęciu smile

      zatem zacznijmysmile ja proponuję dla rozluźnienia kawał


      "Ida dwie blondynki brzegiem rzeki. Zatrzymuje je policjant.
      - Dowody prosze.
      Chlup, chlup.." smile


      i jeszcze:


      przyslowia polskie:
      Nie taka kobieta straszna...
      jak się umaluje.

      Ten się śmieje ostatni...
      kto wolniej kojarzy.

      Kto pod kim dołki kopie...
      ten szybko awansuje.

      Nie pożądaj żony bliźniego swego...
      nadaremno.

      Jak cię widzą...
      to pracuj.

      Tym chata bogata...
      co ukradnie tata.

      Kto rano wstaje...
      ten idzie po bułki.

      Niema tego złego...
      co by nam nie wyszło.

      Jak sobie pościelisz...
      to mnie zawołaj.

      Gość w dom...
      żona w ciąży.



      pozdrowionka
    • traffika Na tym wątku zawsze ktoś jest. 16.09.04, 22:28
      Cześć dziewczyny.
      Dzis mam 6dc. W 3dc zrobilam badania hormonów bo zawsze przed @ mam plamienie a
      to ponoć oznacza zły poziom hormonów. Jak któraś ma pojęcie to poproszę o
      zinterpretowanie:
      Prolaktyna 15,1 ng/ml
      Progesteron 0,851 ng/ml
      T3 - 2,78 pg/ml
      T4 - 0,99 ng/dl

      A jutro po pracy wyjezdżamy z mężem i dzieckiem na spływ Dunajcem na 2 dni. Mam
      nadzieję odpocząć - czego i Wam życzę. Trzymam kciuki za testującesmile
      • agulka295 WITAM O PORANKU... 17.09.04, 06:49
        Witam was dziewczyny, u mnie w małżeństwie niedzieje sie dobrze i chyba musze
        starania o drugą dzidzie , narazie odłożyc, jest tak niedobrze że zastanawiam
        sie nad rozwodem, (i wcale nie chodzilo tu o jakąś zdrade)ale nie bede tu
        opisywać bo to nie te forum do takich żeczy..bede tu zaglądac i was dopingowacsmile
        nie poddawajcie sie, trzymam za was kciuki, papa
        • miska28 Re: WITAM O PORANKU... 17.09.04, 08:44
          Czesc Agulka,
          Wiem ze teraz Ci sie to wyda niemozliwe...ale daj sobie czas w sprawie meza. Ja
          tez jeszcze do niedawna zalowalam swojej decyzji o slubie, bylam podlamana, non-
          sto sie klocilismy i ciagle myslalam o rozwodzie.Jak mowil o
          dziecku...ktokolwiek to dostawalam alergii na slowo dziecko. Bo jak mozna
          myslec o dziecku jak sie zaluje juz pierwszego kroku czyli slubu. Powiedzialam
          sobie ze nie bede brnela dalej...bo i tak juz zrobilam o jeden krok za duzo. I
          tak minelo prawie 2,5 roku...ale tak wiele sie miedzy nami ostatnio wydazylo,
          choroba nowotworowa mamy, moje rozczarowanie co do osoby ktora wydawala mi sie
          moja niespoelniona miloscia....wiele przeszlismy z mezem...i teraz wiem...ze
          dobrze zrobilam, ze nam sie zaczyna ukladac wreszcie po 2 latach...i ze jestem
          szczesliwa. Przymknelam oczy na pewne jego wady, i jedyna rzecza o ktorej teraz
          oboje pragniemy to....dzidzia.

          Daj sobie troszke czasu, nie podejmuj decyzji pochopnie...odczekajcie,...moze
          jakas rozlaka Wam dobrze zrobi.Zobaczysz wszystko sie ulozy...bo zycie w takich
          sytuacjach pisze najlepsze scenariusze!!!! Juz ja sie wielokrotnie o tym
          przekonalam.

          Trzymam kciuki.Powodzenia
          Monika
          • agulka295 do miski 28...... 17.09.04, 09:33
            monika , to juz sie ciągnie długo...(nie szanuje mnie, jest porywczy)i zaszlo
            to juz za daleko, zastanawiam sie .. mam okazje teraz odejśc od niego , i nie
            męczyc sie, tym bardziej że powiedział, że po rozwodzie on wyprowadzi sie do
            mamy a mi zostawi mieszkanie, i bedzie płacil na dziecko, niewiem co mam
            robic...a jeszcze niedawno bylo tak pieknie i dobrze...eh , ale kocham go i
            niewyobrażam sobie zycia bez niego pozdrawiam
            • agulka295 OGÓLNIE..... 17.09.04, 09:51
              przepraszam was.. juz nie bede tu wywlekac swoich żalów i problemów , to nie te
              miejsce wiem...ale wierze że jeszcze sie wszystko uloży, przeciesz go bardzo
              kocham, niby mysle o rozwodzie ale chyba nie zdobede sie na ten krok, pozdrówka
              • gagat100 Re: OGÓLNIE.....agulciu 17.09.04, 10:11
                pisz kochana , pisz na co masz ochote my cie tu wysluchamy i powspieramy,
                przeciez wszystkie wiemy ze "faceci to swinie" wink
                Pisz ile masz sily w paluszkach klikajac w klawiaturke, a jesli masz ochote to
                gagat100@gazeta.pl
            • miska28 Re: do miski 28...... 17.09.04, 10:15
              Wiesz moj tez chociaz mnie baaaaardzo kocha tez mnie prestal szanowac,
              momentami traktowal jak cos gorszego,nie bylo juz "kochanie", "Myszeczko" tylko
              mniej przyjemnie.A porywczy....moj maz to strzepek nerwow...i chmura gradowa
              jak sie wscieknie...wiele razu sie pakowal, trzaskal drzwiami, wychodzil z
              domu...zegnal...znam to...Ryczalam jak glupia...a on...najdalej zszedla na
              partez z 2 pietra i wracal...bo ochlonal z emocji.
              Tez rozmawialismy wielokrotnie o rozwodzie...on tak mowil..ze przez niego
              jestem nieszczesliwa, ze zostawi mi mieszkanie, samochod..odejdzie do
              rodzicow...ze tak bedzie lepiej dla nas...a do tego jeszcze przyszly problemy z
              jego firma...dlugi po wspolniku, grozba kontroli U Skarbowego...myslalam ze
              oszaleje...on tez...bo zrozumial czym to grozi, jak mnie oklamywal...i ze
              naprawde mamy problem.
              Ale z czasem sie ulozylo..mielismy prawie 3 miesieczna rozlake...on zalatwial
              sprawy...ja bylam sama...i chyba zrozumial..ze lepiej jest razem niz osobno.
              Mysle ze slowa Twojego meza...to takze jakis krzyk rozpaczy, natlok
              problemow...tak to juz jest ze faceci czasami sie poddaja jak maja jakis
              problem.
              Sprobojcie dac sobie czas....jesli go kochasz...i jestes pewna ze on Cie
              kocha...to walczcie...szkoda zaprzepaszczac zwiazku tylko z powodu
              krotkotrwalych niepowdzen czy klotni. Macie dziecko...cos co was laczy i
              powinno laczyc. Jesli nie ma w jego sercu innej....to wiem ze kryzys
              minie...sama zobaczysz!!!! Takie malzenskie "docieranie" co jakis czas to
              normalnosc.
              Moze jakis spozniony urlop...moze rozstancie sie na jakis czas...na kilka
              dni...moze tygodni...zobaczycie ze emocje ochlona a uczucie zwyciezy.
              A moze sprobujcie po prostu porozmawiac co was boli, co Wam siedzi na
              zoladku.Mysle ze te nieporozumienia maja jakies glebsze podloze.Szczera rozmowa
              na spokojnie powinna cos wyjasnic.
    • gagat100 traffika, agulka 17.09.04, 09:22
      traficzko zazdroszcze ci tego wyjazdu, odpocznij sobie i wroc 2w1

      agulko, moze akurat macie z mezem taki czas na klotnie, kazde malzenstwo to
      przechodzi, ja jestem z moim 12 lat (malzenstwem od roku) i kilkakrotnie
      chcielismy zrywac, wyprowadzac sie itp a potem ladnie sie wszystko ukladalo i
      milosc kwitla od nowa, takie klotnie to "docieranie sie"
      • barbs Do gagat 17.09.04, 09:52
        Asiu, zgodnie z Twoja radą poszłam wczoraj do gina - dał mi starą dobrą
        nystatynę, podobno najbezpieczniejszą w takiej sytuacji, choć, fakt faktem,
        jest spora grupa kobiet na które nie działa. Mam nadzieję, że do nich nie
        należę.
        A w ogóle to chciałam Ci jeszcze raz podziękować - jakoś tak się zapętliłam w
        tym wszystkim - smarowałam tymi jogurtami, a to pieroństwo ciągle wracało, tu
        starania o dzidzię, tu te problemy, tak się w tym wszystkim zaczęłam miotać bez
        sensu...Mam dwie starsze siostry, zadna z nich nie miala takich problemow i
        taka się czułam...wyalienowana i jakaś...nieczysta sad Jeden Twój post i parę
        zdań przywróciły...jakby to napisać...odpowiednią perspektywę całej sprawie.
        Baaardzo Ci za to wdzięczna jestem. Niby głupota (teraz to widzę) ale jakoś nie
        mogłam sobie z tym dać rady.
        Z całego serca zyczę dwóch kreseczek na jutrzejszym teście smile Będziesz super
        mamusią smile
        A ja dokładnie dwa lata temu, ciut wcześniej o poranku, patrzyłam na dwie
        kreski na teście zwiastującym Iwusia. Oooch, pamiętam to jak dziś smile Wtorek to
        był smile
        Basia
        • gagat100 Re: Do barbs 17.09.04, 10:09
          Ciesze sie bardzo, ale powiedz mi czy mezowi cos zapisal ginek?? moim zdaniem
          jak masz nawracajace muchomorki to powinien bo tak jak pisalam to ON moze byc
          nosicielem.
          Jutro wielki dzien TEST wczoraj cosik mnie dol brzucha bolal-no ale to mogla
          byc inna przyczyna niz ciaza ale moze...
          • ma.dzia Re: Do barbs 17.09.04, 10:15
            Ja zawsze przy kazdej drobnej nawet infekcji daje mezowi masc clotrimazolum i
            ladnie prosze aby smarowal sobie swojego "kolege" przez kilka dni, na noc. Tak
            to juz jest,ze jak Ty sie wyleczysz to maz Ci moze z powrotem zaaplikowac.
            Gagat ma 100% racji!!! A nasi wspaniali ginie to czasami zapominaja,ze same nie
            wspolzyjemysmile
          • barbs Re: Do barbs 17.09.04, 10:18
            Zapisał zapisał - i juz łyknął wczoraj trzy na raz (ale za to jednorazowo).
            Całe szczęście, że tak, bo jakby Mążowi przyszło czymś narząd smarować... Oj to
            byłby nieszczęśliwy...smile Ja w zasadzie na forum zaglądam tylko w ciągu
            tygodnia, ale specjalnie zerknę jutro, żeby Ci pogratulować dwóch kreseczek smile
            Trzymam kciuki z całej siły smile
            Basia
            • miska28 Re: Do barbs 17.09.04, 10:35
              Basiu, odnosnie tych dolegliwosci, to ja mialam dwa razy podbne historie.Ale
              lekarz od razu dal mi i mezowi Orungal do polkniecia i jak reka odjal.
              Poczytaj sobie jak masz czas na forum zdrowie kobiety.Tam wyczytalam cale
              litanie o tym jak z tym walczyc, co moze byc przyczyna nawrotow i co powoduje
              rozwoj grzybkow.
              np. slodycze, noszenie nie-bawelnianej bielizny, pranie bielizny w proszkach a
              nie mydle,stosowanie wkladek higienicznych, papier totaletowy
              zapachowy,antybiotyki, otarcia sluzowki,plyny do higieny intymnej (poza
              Lactacyd-em). Naprawde sporo tego jest i wcale to nie wynika z braku higieny.
              Ja unikam slodyczy, profilaktycznie stosuje Lactovaginal, actimelek, do mycia
              tylko mydlo glicerynowe bezzapachowe, majtki bawelniane, stringi tylko od
              wielkiego dzwonu, unikam powszechnie dostepnych toalet,wkladki..jak najbardziej
              oddychajace i tylko w te "najbardziej mokre" dni.
              U siebie zauwazylam ze mialam wlasnie po czestym przytulaniu..otarcia drobne,
              plyn do higieny intymnej jeszcze wysuszyl ja....i upaly...(latem) i przypadlosc
              gotowa. Nastapilo zachwianie flory bakteryjnej w pochwie...i muchomorki
              zaatakowaly.A moj gin powiedzial ze wszystkie plyny do higieny intymnej mam
              wyrzucic...a uzywac wlasnie zwyklego mydla glicerynowego...(ja sotsuje Savon de
              Marseille- biale bezkolorowe do dostania w niektorych supermarketach) i na
              forum wiele osob to potwierdza.

              Pozdrawiam i polecam lekturke na formu zdrowie kobiety.
              • barbs Re: Do barbs 17.09.04, 10:51
                No to bedzie raportsmile
                - Słodycze bardzo sporadycznie (i jak już to lody)
                - Gatki tylko bawełniane
                - Od czasu jak się zaczęły problemy głównie spódnice (choć ich nie lubie -
                lepiej czuje się w spodniach)
                - wkładek higienicznych zadnych (tylko w czasie @)
                - za to papier toaletowy zapachowy i płyn do higieny intymnej Erisu...sad ale
                wcześniej dobrze się sprawował...
                Generalnie u mnie zacżęło się razem z powrotem cykli po porodzie, nie są
                jeszcze regularne, gospodarka hormonalna w cały świat, zwłaszcza że ciągle
                jeszcze karmię więc i prolaktyna swoje robi. I chyba tu jest problem. Dodatkowo
                nadgorliwa pani doktor za ciasno mnie zszyła po porodzie (tak tak - i tak się
                czasem zdarza) i zauważyłam, że kiedy wreszcie od paru tygodniu, a ponad rok po
                porodzie nie czuję bólu przy przytulaniu (a początki to był horror), a co za
                tym idzie nie działamy już tak okropnie ostrożnie smile znacznie łatwiej o
                otarcia... To pewnie też żródło problemu. Nic, mąż mam nadzieję, wyleczony, u
                mnie, mam nadzieję, zadziała nystatyna, pachnący papier wyrzucam i powrót do
                baardzo ostrożnego sexu smile Mąż będzie niepocieszony wink Z hormonami na razie nic
                nie zrobię sad
                I chyba zainwestuje w lactowaginal, z tego co się orientuje on pomaga odbudować
                florę bakteryjną, tak? Po tej nystatynie się przyda...
                Basia
                • miska28 Re: Do barbs 17.09.04, 11:13
                  Widze ze wszystko niemal ksiazkowo roblas.
                  Co do lactovaginalu to jest dobry...ja aplikuje zawsze jak czuje dyskomfort
                  otarciowy po przytulaniu.I pomaga.
                  A jak nie mialam pod reka...to podmywanie kefirem naturalnym...dawalo wielka
                  ulge.(kiedys jak lactovaginalu nie znano to mojej mamie po porodzie wlasnie
                  lekarz zalecil kefirek i do ustnie takze).

                  A plyn do higieny intymnje slyszalam ze najlepszy i jedyny chyba polecany przez
                  lekarzy to Lactacyd...chyba tylko w aptekach bo w sklepach nie widzialam.
                  Jest z dodatkiem kwasu mlekowego i moze dlatego jest dobry.
                  Reszta to chemia...niby testowana dermatologicznie...ale zawsze wysuszajaca.

                  Pozdrawiam
                  Monika
    • gagat100 test dla przyszlych rodzicow 17.09.04, 11:06
      Test Dla Przyszłych Rodziców
      Opracowany przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej
      Dla tych potencjalnych ku przestrodze, a dla faktycznych w celu weryfikacji
      rzeczywistości. Zapomnij o poradnikach na temat wychowania dzieci i przestań
      bujać w obłokach! Oto dziesięć sposobów na sprawdzenie, czy jesteś już gotowy,
      by zostać dobrym rodzicem.

      1.Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj
      sobie na brzuchu worek z grochem. Noś go przez 9 miesięcy. Po tym czasie wyjmij
      z worka 10% grochu.
      Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdź do najbliższej apteki, wyłóż
      całą zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdź do
      supermarketu i załatw, by cała Twoja pensja była co miesiąc przelewana
      bezpośrednio na konto sklepu.
      2. Aby przekonać się, jak będą wyglądały Twoje noce: chodź po pokoju od 17:00
      do 22:00 nosząc mokry tobołek o wadze ok. 5 kg. O 22:00 odłóż tobołek, nastaw
      budzik na północ i idź spać. O północy wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na
      rękach do godziny pierwszej. Nastaw budzik na 3:00 rano. Ponieważ nie możesz
      zasnąć, wstań o drugiej i weź coś do picia. Wróć do łóżka o 2:45. Wstań o
      trzeciej, gdy zadzwoni budzik. Przy zgaszonym świetle śpiewaj piosenki do godz.
      4:00. Ustaw budzik na 5:00. Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez pięć lat
      i sprawiaj wrażenie zadowolonego z życia.
      3. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej.
      Zawieś go na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i za
      pomocą łyżeczki spróbuj przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona,
      udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana.
      Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na karmienie
      raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj
      paluszek rybny za szafą i zostaw go tam na parę miesięcy.
      4. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej.
      Zawieś go na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i za
      pomocą łyżeczki spróbuj przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona,
      udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana.
      Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na karmienie
      raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj
      paluszek rybny za szafą i zostaw go tam na parę miesięcy.
      5. Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do
      ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź kilkanaście
      metrów. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po drodze zatrzymuj się, by
      dokładnie obejrzeć każdy niedopałek na chodniku, każdą gumę do żucia, każdy
      papierek i każdego martwego owada. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już
      tego dosyć, aż sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie
      gapić. Teraz jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer.
      6. Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina dziecko w
      wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego celu dorosły kozioł. Jeśli
      chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Nie
      spuszczając ich z oczu ani na chwilę, zrób zakupy na cały tydzień. Zapłać za
      wszystko, co kozły zjadły lub zniszczyły.
      7. Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, że
      podczas kąpieli śpiewasz „Ja jestem pan Tik-Tak”, jesteś już gotów, by zostać
      rodzicem
      8. Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.
      9. Pamiętaj, że Twoje dziecko najchętniej „robi” podczas zmiany pieluch, a już
      wprost pasjami, gdy jest całkowicie niezabezpieczone, a Ty właśnie stoisz na
      trasie „strzału”.
      10. Zanim dorobisz się potomstwa, poszukaj ludzi, którzy mają już dzieci.
      Krytykuj ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie
      uczą swoich pociech dyscypliny i pozwalają im na wszystko. Doradzaj im bez
      przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak mają nauczyć je
      dobrych manier i zachowania przy stole. Naciesz się tym okresem. Nigdy później
      nie będziesz już takim ekspertem w wychowywaniu dzieci.

      G R A T U L A C J E ! ! !
      Właśnie ukończyłeś multimedialny Test Dla Przyszłych Rodziców!!!
      Życzymy Tobie jak najwięcej zadowolenia ze swoich pociech i jak najmniejszego
      stresu związanego z wychowaniem.
      Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej
      • barbs Re: test dla przyszlych rodzicow 17.09.04, 11:28
        He he, fajne. I przerażająco prawdziwe. Na szczęście tylko czasami i tylko w
        niektórych punktach smile Poza tym jest cudownie smile
      • miska28 Re: test dla przyszlych rodzicow 17.09.04, 12:55
        Brrrrrrr ale okropne.
        Ja sobie wlansie uswiadomilam ze jestem strasznym spiochem...a tu mam wstawac
        na jakies noszenie dziecka i karmienie w nocy????
        No nie wiem.Chyba ze sie przestawie z sowy na skowronka....ale to malo
        prawdopodobne.

        U mnie dzisiaj 14 dc. Zaczynam czuc ciagniecie w podbrzuszu. Chyba juz dzisiaj
        z przytulankiem sie wstrzymam.Bo inaczej chlopak murowany.

        Sciskam mocno was wszystkie,
        Gagat daj znac jutro po tescie. Trzymam kciukasy.
        Monika
        • jaiza o laktovaginalu 17.09.04, 15:26
          Co do laktovaginalu to wiem (po sobie i z forum), że czasem powoduje skutek
          odwrotny - swędzenie warg sromowych, straszny. Ja nawet (chyba nie[potrzebnie)
          2 mies. temu nałykałam się atybiotyku. Później dopiero przeczytałam wypowiedzi
          forumowiczek, z których wynikało, ze czuły się podobnie.

          U mnie 21 dc. Jakoś mniej czuję dzisiaj kłucia w boku. Czyżby zarodek wyszedł z
          jajowodu i się zagnieżdża. Oby! Ale kto to wie? Okropnie też senna jestem,
          dosłownie o 20, kleją mi się oczy. Pamiętam w poprzedniej ciąży długo spałam,
          od jakiejś 22 do 10 i zaczęłam mieć skrupuły, że za długo to moje dzieciate
          koleżanki mówiły: śpij póki możesz. Miały święta rację. Jednak teraz to chyba
          efekt uboczny luteiny.
          Nie wytrzymam chyba i pójdę zrobić hCG, to będzie 26 dzień cyklu, przeddzień
          miesiączki, więc powinno coś wyjść.
          Paulina i ewidik, a Wy kiedy robicie test? Jak byśmy zaciążyły to wszystkie
          trzy rodziłybyśmy w tym samym czasie, och – ale się rozmarzyłam.
          Gotuję bigos, idę zobaczyć, czy aby się nie przypala.

          Z życzeniami owocnego testowania i przytulania weekendowego. I
          • paulinawk do jaizy 17.09.04, 15:57
            u mnie (jak wiesz) 20 dc.Nic mi nie jest,podbrzusze juz mnie niepobolewasad
            troche zaczeły boleć piersi(lewa bardziej) ale praktycznie zawsze mnie bolą od
            owu do @!eeeeeee......mam złe przeczucia,ze znów nic z tego nie będzie.Nie wiem
            kiedy zrobic test,ale postaram sie wytrzymac jak najdłużej.........
            • ola7 do jaizy i pauliny 17.09.04, 16:05
              czesc dziewczyny,
              widzicie ja jakos nie mam przeczucia ze jestem w ciazy ale zbytnio nie marwtie
              sie tym bo to pierwszy cykl staran...dzisiaj u mnie 25dc i co ?? i nic?? czyli
              piersi urtosly o rozmiarsmile okropnosc, zwykle bola ale nigdy nie rosna..teraz
              zaczely ale mysle ze to i tak na zblizajaca sie@....boli brzuszek w dole jak
              zwykle..jedno jest dziwne bola mnie plecy to taki bol jak czasami sei zmarznie
              i wtedy tak kuje w plecach..
              jesli sie spozni, bo chyba przyjdzie @ , ale gdyby sie spoznila to ja bede
              testowac okolo 30.09...czyli 6 dni po spodziewanej@
              bo mi sie wydaje ze ja poczuje jak bede w ciazy...a teraz nie czuje a chce wiec
              chociazby dlatego moglaby sie spoznic

              pozdrawiam
              Ola
          • gagat100 co ja dzis widzialam..... 17.09.04, 16:02
            Bylam u kolezanki w szpitalu (Patologia ciazy) lezy w trojeczce. Wczoraj
            zabrali jedna na porod ale dzis przywiezli kolejna i bidulka ma skurcze od
            wczoraj, troche jej przeszly wiec z porodowki wywiezli ja na patologie i
            zaczelo sie od nowa. Bylam swiadkiem skurczow co 5 minut, okropnosc, jak
            kobieta musie sie meczyc a podobno to lekkie skurcze mocne jeszcze byly przed
            nia!!! Postanowilam poczytac troche o znieczuleniach wewnotrzoponowych bo bez
            nich nie dam rady, napewno!
            Melduje jutro o wyniku testu
    • ma.dzia Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 17.09.04, 19:32
      Tak sobie dzis mysle,czy wczorajszy "strzal" po 17 dniach postu byl celny? Mam
      nadzieje,ze plemniki byly wyglodniale tak samo jak moj maz i nie pozdychaly i
      podusily sie tam czekajac az je uwolnimysmile))Nasienie zostalo zdeponowane bardzo
      gleboko w pelnej owulacji he he. Musi sie udac!!! Teraz powtorka w sobote. I
      jesli przyjmujac,ze owu wystepuje na 14 dni przed koncem cyklu to @ powinna
      zjawic sie 01.10. Jesli sie nie zjawi to kilka dni pozniej tescik. Nie zostaje
      mi nic innego jak skierowac swoje mysli na zupelnie inne tory i spokojnie
      przeczekac.
      Gagat! Jeszcze raz powodzenia jutro!
      • jaiza Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 17.09.04, 21:33
        Ola, Madzia, Paulina - bądźcie dobrej mysli!!!!
        Inne dziewczyny też. Ja jestem. Czuję bolace piersi i aaaaa spać mi się chce (a
        mojemu synowi nie !!!!). Wiele z tych punktów - kursu dla rodziców jest
        prawdziwa. I.
        P.S. A obiecałam sobie, że tu dziś już nie zajrzę. Do końca miesiąca zostało
        nam 3: 20 z 15 godzin internetu.
    • natalia433 Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 17.09.04, 22:04
      ....pisze to dlatego tutaj bo znam tu wiele dziewczyn z sierpniowych starań i
      całkiem niedawno jeszce mi gratulowałyscie tych upragnionych dwóch kreseczek
      ale niestety dzisiaj zaczęłam krwawic poleciałam szybko do szpitala ale na USG
      było już tylko widac resztki tego co zostało po mojej fasolce i trzeba było
      wyłyżeczkować macicę.... smutno mi strasznie bo juz tak sie cieszylismy .... za
      jakis czas pewnie sprójemy znowu ale narazie musze ochłonac po tym okropnym
      prezyciu. Byłam w 6 tygodniu i nie wiadomo z jakich przyczyn moja ciaża sie
      nie utrzymała....

      życze Wam powodzenia dziewczyny...
      • ziuta19 Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 18.09.04, 01:03
        Natalko kochana, wiem co czujeszsad. Mnie też dziewczyny gratulowały na
        styczniowych/lutowych staraniach, a na marcowych mnie pocieszły. Poroniłam w 7
        tygodniu. Smutno mi, chciałabym jakoś Cię pocieszyć, przytulić.
        Też miałam zabieg, potem przestałam tu zaglądać. Przestałam się starać o
        dzidziusia, zaczęłam robić badania i nie skończyłam wszystkich - okazało się,
        że jstem w ciąży...
        Potrzeba czasu, żeby pogodzić się ze stratą.... Ale w życiu już tak jest, że
        smutek przeplata się z radością. Dla Ciebie też zaświeci słońce, czego Ci
        serdecznie życzę.
        Natalko pozdrawiam Cię serdecznie, przytulam
      • omn3 Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 18.09.04, 09:37
        Natalia433 kochana tak mi przykro.A tak sledzilam ciebie i trzymalam kciukismile
        Trzymaj sie kochana.

        Laseczki w 3dc zrobilam wyniki i prosze o pomoc
        HBs Ag,THS,Prolaktyna,Estradiol spoko
        ale
        FSH mam 12,2 gdzie niapisali ze norma to (3,4-10,0).Jetsem podlamana.To raczej
        zle.Czytalam na necie ale tam tylko starsza ze nie bede mogla zajsc w ciaze.:
        (Ale moj ginekolog widzial jak rosnie wiec o co tutaj chodzi.

        Caluski wielkie
        • nyx do omn3 20.09.04, 12:52
          czesc.
          przegladam czesto wasze posty i czasem niesmialo cos odpisuje. tez juz bym
          bardzo chciala dzidziulka, ale coz...
          pisze, bo znalazlam cos a propos twojego postu z wynikami badan. nie wiem, czy
          cos ci to pomoze, ale wklejam na wszelki wypadek:

          www.diagnostykalab.pl/pacjent/bad_specjalistyczne/f/folitropina.htm
          tam jest jak wol napisane, ze norma FSH u kobiet w fazie folikularnej, czyli I,
          cyklu jest 4-13 U/L. Wedlug tej tabelki miescisz sie jeszcze w normie,
          aczkolwiek w gornej granicy. mysle, ze powinnas skonslutowac sie z dobrym
          lekarzem. ja mam potworne problemy z prolaktyna, lecze sie juz prawie 2 lata i
          jest lepiej, ale jeszcze ciagle nie dobrze, bo wszystko jest ok dopoki biore
          bromergon. jak go odstawie, to po krotkim czasie PRL skacze mi znowu. cos mi
          sie metnie kojarzy, ze FSH jest wytwarzane przez przysadke mozgowa i pobudza
          wytwarzanie m. in. tyroksyny w tarczycy, kortyzolu w korze nadnerczy,
          testosteronu w jądrach, oraz estradiolu i progesteronu w jajnikach. moze w te
          strone poszukac, dlaczego tak ci sie tego FSH duzo zrobilo. moze w ogole
          sprawdzic przysadke i tarczyce dla pewnosci.
          jestem teraz pod opieka super ginekologa-endokrynologa, mam wizyte w niego 29
          wrzesnia. odpowiada na kazde moje pytanie, wiec jesli chcesz, moge go zapytac
          kontrolnie o taki wynik FSH. a ty swoja droga popytaj swojego lekarza. i bron
          Boze nie zalamuj sie jakimis bzdurami typu niemoznosc posiadania dziecka, bo to
          na pewno wszystko da sie ustawic i wyleczyc smile
          chociaz sie nie znamy, tymbardziej pozdrawiam bardzo serdecznie cala Wasza
          Rodzinke smile macie przewspanialego synka, ktorego mialam okazje ogladac na
          zdjeciach. trzymam kciuki za Olisiowe rodzenstwo zatem smile i za mame, zeby sie
          nie zalamywala tylko z usmiechem podeszla do problemu FSH jak do malego
          kamyczka na drodze, ktory na pewno da sie ominac.
          calusy,

          Magda
      • ma.dzia Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 18.09.04, 10:14
        Natalia.Zatkalo mnie i nie wiem co mam napisac. Jej, Tak strasznie mi
        przykro... Bardzo sie cieszylam z Twoich dwoch kreseczek i nie moge uwierzyc,ze
        to wszystko jest takie popieprzone. Mam nadzieje,ze niedlugo uda Wam znowu.
        Natalia buziaczki dla Ciebie. Pisz kiedy bedziesz mogla znowu sie starac a mam
        nadzieje,ze jeszcze w tym miesiacusmile
        • natalia433 Re: dzięki za pocieszenie... 18.09.04, 10:48
          ... jestescie kochane! tak niestety w zyciu bywa, na szczescie mam swojego
          syneczka i dzieki niemu z penoscią lepiej to zniosę. W pazdzierniku pójdę do
          gina niech mnie skieruje na wszystkie konieczne badania i niech sam oceni czy
          jestem gotowa i wtedy napewno bedziemy sie starać może załoze watek "
          pażdziernikowych starań" albo "listopadowych..." predzej to drugie ale mam
          nadzieje że wy juz wtedy bedziecie dawno zafasolkowane czego wam z całego
          serducha zyczę!!!

          powodzenia i trzymam za was kciukismile))
        • nuusia Re: A ja straciłam swoją kruszynke.... 18.09.04, 11:09
          Strasznie mi przykro Natalia, bo wiem co to znaczy,ja stracilam fasolke ponad
          pol roku temu i wiem jakie smutne byly nastepne 2 miesiace,nie moglam sie z tym
          pogodzic....Ja zaczelam krwawic w 11tc,ale okazalo sie,ze fasolka byla martwa
          juz w 7tcsadTak tez czasem sie zdarza...Napewno musisz sobie dac troche czasu i
          wypoczac zarowno psychicznie jak i fizycznie. W Danii(tu mieszkam) lekarze
          zalecaja 3miesiace przerwy, natomiast w Polsce powiedziano mi, ze najlepiej
          starac sie dopiero po 6.Przyczyny poronienia tez oczywiscie nikt nie byl w
          stanie mi podac,najprawdopodobniej blad przy podziale komorek,wadliwy plemnik
          lub jajeczko.Lekarze zawsze twierdza,ze jestesmy tak idealnie stworzeni,ze
          natura sama potrafi regulowac takie rzeczy i musialo byc cos, co nie pozwalalo
          na dalszy, zdrowy rozwoj fasolki. Ja jestem znowu w trakcie staran(od 4
          miesiecy)i narazie nici ale nadal jestem pelna optymizmu.Natalko pozdrawiam cie
          cieplutko i zycze bys cieszyla wkrotce zdrowym usmiechnietym bobasem
          • gagat100 co sie porobilo........ 18.09.04, 12:48
            Natalko, rozumiem cie doskonale, dzis ide zapalic znicz mojemu aniolkowi ktory
            mogl urodzic sie lada dzien....


            Nusia, piszesz ze poronilas pol roku temu czyli luty/marzec?? w tym czasie byl
            wirusek w powietrzu ktory atakowal plody!!! moje trzy znajome poronily i ja tez
            w tym okresie i przyczyna nie znana!!! ja mialam objaw wirusa silny katar i bol
            zatok i w tym czasie obumarl moj dzidzius sad

            Robilam tescik- czas zaczas pazdziernikowe starania sad
            Dzis 30dc a od owulacji 11 dni wiec powinien wykazac,powinnam cos odczuwac
            (objawy)
            Od nastepnego cyklu zaczynam brac bromergon i kontynuluje kuracje duphastonem
            kupie testy owulacyjne, wiec napewno sie uda!!!
            Czekam na wredna i nieproszona małpe!!!!!!!!!
            • ania19821 Witajcie!!! 18.09.04, 13:10
              Postanowiłam w końcu cos napisać, tak długo się nie odzywałam. Ale cały czas
              sledzę ten wątek i inne.
              Po pierwsze jestem w szoku tym co stało sie Natalii. Naprawde bardzo mi
              przykro. Cały czas czytałam wątek MAJ 2005, gdyby mi się w sierpniu udało
              byłybysmy tam razem. Co mogę powiedziec, w takiej sytuacji żadne słowa nie
              pomoga. Widocznie los tak chciał i tak już miało być. Na pewno uda Ci się mieć
              jeszcze dzidzię, wiem to. Tak łatwo zachodzisz w ciążę. Za każdym razem w
              pierwszym cyklu starań. Tylko pozazdroscić. Następną ciążę na pewno donosisz.
              U mnie 20dc, ale wiem że w ciąży nie jestem. Przytulanie miałam w 10dc i w
              15dc. A owulacja była gdzies w 12,13dc. Więc wszystko się ominęło. Tak tylko
              sie tu odezwałam, żeby się przypomnieć. Gagat, Tobie też się w końcu uda...
              Trzymam za Was wszystkie kciuki.
              Teraz żąłuję że się nie starałam w tym cyklu. Mogę go spisac na straty....



              GG: 5770616
            • pandziksa Re: Październikowe starania 18.09.04, 13:38
              Może nie odzywałam się często ( no właściwie raz) ale czytam nasz wątek
              regularnie. U mnie dziś 37 dzień cyklu. Obiawy podobne do owulacyjnych miałam
              29 sierpnia. Niestety test negatywny. @ powinnam mieć niedziela,
              poniedziałek.Znowu coś się poprzestawiałoi się spóźnia cały tydzień. Poprzedni
              cykl mał 54 dni. Ciekawe ile będzie miał ten? Dodam ,że to mój 4 cykl starań i
              4 po odstawieniu tabletek. Jeszcze nie jest wszystko w porządku. Kiedyś jak
              jeszcze nie brałam tabletek czyli jakieś 7 lat temu wiedziłam dokładnie kiedy
              miałam owulację, piękny śluzik, coprawda cykle 30 paro dniowe ale było lepiej.
              Teraz czekam aż wszystko wróci do normy po odstawieniu tabletek. Nie wiecie ile
              to średnio zajmuje, dodam,że tabletki brałam naprawdę długo. Czas na
              październikowe starania. Pozdrowienia Ania
            • nuusia Re: co sie porobilo........do gagat 18.09.04, 15:21
              u mnie byl to koniec grudnia(napisalam ponad pol roku temu,nawet sie nie
              zorientowalam,ze tak wlasciwie to niedlugo bedzie rok..)jak pisalam plod byl
              juz martwy od 5 tyg.(do momentu poronienia),czyli tak wlasciwie to w
              listopadzie juz wszystko sie zakonczylo. Nie chorowalam wtedy i nie mialam
              zadnych objawow jakiegokolwiek wirusa,takze u mnie musiala byc to inna
              przyczyna...I tak sie ciesze ,ze nie doszlo do jakiegos zakazenia krwi,przeciez
              biegalam przez 5 tyg. z martwym plodem,o ludzie mam nadzieje,ze nigdy nie bede
              musiala juz tego przezywac.
              To tyle co do tego,sledzilam troche forum i widze,ze tez sie mocno staraszsmileja
              dzis po raz trzeci robilam test i tak jak na poprzednich baaaardzo licha druga
              kreseczkasad a jest 39dc,nie wiem co o tym myslec....trzymam kciuki,no i pewnie
              spotykac sie bedziemy na wrzesniowych staraniach,pozdrawiam Ania
              • agulka295 A U MNIE W DOMU NIEMCY.... 18.09.04, 16:06
                Witam, u mnie dalej w domu niemcy (czyt.pokłoceni)on sie chce juz pogodzic , a
                ja nie...za duża krzywde mi zrobił i musi to zrozumiec, inaczej to bedzie w
                kółko to samo, a tak z drugiej strony to chce mi sie, juz bardzo poprzytulać!!!
                pozdrawiam
    • megi791 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 18.09.04, 16:37
      Mnie się w końcu udalo- 13.08. oststnia miesiączka i tedt zrobiony 15.09
      POZYTYWNY>>......
      4 miesiące starań i jest szybciutko- wwczesniej przez 6 lat brałam
      tabletki...też miałam obawy co daklej ale udało się

      Zycze powodzenia
      • jaiza Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 18.09.04, 19:02
        Z przykrością przeczytałam posty Dziewczyn, które opisują stratę dziecka na
        początku ciąży. Współczuję Wam bardzo. Pomyślcie na pocieszenie, że widocznie
        tak musiało być, że być może dziecko urodziłoby się z wadą.

        Przy okazji, chciałabym coś napisać: podobno ciąża to nie choroba, ale warto
        uważać, zwłaszcza w pierwszym trymestrze i w ostatnim (groźba przedwczesnego
        porodu) oraz
        Zwolnić tempo życia,
        Wysypiać się,
        Nie dźwigać,
        Za długo nie przebywać w pozycji stojącej,
        Nie wyjeżdżać,
        Unikać miejsc publicznych (np. supermarkety), stronić od ludzi chorych,
        przeziębionych domowników izolować,
        Dobrze się odżywiać (patrz dieta najlepszej szansy z ksiązki „W oczekiwaniu na
        dziecko” A.Eisenberg,
        Często robić wymaz z szyjki macicy, by wyeliminować zakażenia.


        Gratulacje dla nowo zaciażonych: megi791

        Jeśli wychodzi słaba kreseczka to może warto zrobić test z krwi?
        pozrawiam - I.
      • klara_76 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 18.09.04, 19:06
        Czesc Dziewczyny,
        Nie bylo mnie na forum caly tydzien, poniewaz bylam znowu na wyjezdzie...
        Przede wszystkim, to straszliwie mi przykro z powodu tego, co sie stalo
        Natalii. Bylysmy razem na forum sierpniowym i wszystkie razem z Nia cieszylysmy
        sie, ze jako jednej z nielicznych sie Jej udalo. A teraz... Mam nadzieje, ze
        wzystko sie dobrze pouklada i juz wkrotce bedzie mogla dolaczyc do starajacych
        sie, a potem do gronu szczesliwych mam.
        Jesli chodzi o mnie, to przytulanko bylo w 12dc, a potem dopiero wczoraj w
        nocy, czyli w 17dc. Na poczatku wydawalo mi sie, ze czuje owu w 12dc, ale w
        czwartek, czyli w 16dc bol byl bardzo wyrazny i na pewno owu byla w czwartek. Z
        gory zalozylam, ze wrzesien pojdzie na straty z powodu moich licznych wyjazdow,
        ale i tak sie ludze, ze moze... Choc szanse sa bardzo nikle. Zaczelam kolejny
        miesiac brac Duphaston, ale tym razem odczekalam az do wczoraj i nie bralam od
        15dc, jak zalecil mi lekarz. Moze dlatego jak dawno tak wyraznie czulam owu w
        tym cyklu. Zobaczymy...
        Zajelo mi sporo czasu przeczytanie tygodniowych zaleglosci. Widze, ze na razie
        jednak wiekszosc z nas oczekuje na wyniki staran. Gagat, co z kolejnym testem?
        Pozdrawiam, Klara
        • ma.dzia Klara. 18.09.04, 19:48
          Jesli owu byla 16dc a przytulanko 17dc to masz duze szane na chlopczyka.
          Zobaczysz,ze tym razem sie uda.
          • klara_76 Re: do ma.dzi 18.09.04, 20:01
            Madziu,
            Z tego, co czytalam na naszym watku, to wynika, ze przytulanie po owu wlasciwie
            nie ma sensu... Ale zobaczymy. Sama jestem ciekawa, jak to wlasciwie jest. Byly
            cykle, kiedy przytulanka byly codziennie (zreszta my rzadko kiedy mamy dluzsze
            niz jednodniowe przerwy), czasem co drugi dzien, ale takiej przerwy od czasu
            rozpoczecia staran to nie mielismy. Potraktuje to jako kolejny eksperymentsmile
            A co u Ciebie?
            Wstrzasnela mnie historia Natalii. Co wiecej, udalo jej sie urodzic zdrowego
            chlopczyka zaledwie rok temu, wiec powinno wszystko byc ok...
            Tydzien temu okazalo sie, ze moja bliska kolezanka forumowa, z ktora staralysmy
            sie razem przez kilka miesiecy, a ktora zafasolkowala w lipcu, poronila w 11 tc:
            ((
            No ale trzeba zyc dalej i mam nadzieje, ze obu uda sie w niedlugim czasie
            dolaczyc do grona szczesliwie oczekujacych na malenstwo.
            A tym czasem pozdrawiam, Klara
            • ma.dzia Re: do ma.dzi 18.09.04, 20:24
              Jest sposob na chlopca, otrzymalam go jakis czas temu razem z testami owu od
              Ewy Analityk, i bylo tam napisane,ze kiedy test wykaze owu to trzeba odczekac
              ok 36 godzin i wtedy jeden stosunek i chlopiec na 80% smile
              A teraz pedze bo musze wykapac corciesmile
    • natalia433 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 19.09.04, 08:08
      dziewczyny widocznie u mnie tak miało być, moze mój organizm jeszcze nie był
      gotowy na kolejna ciazę! z pewnoscią odczekam troche czasu i w tym roku nie
      bede juz sie starać ale w przyszłym napewno!!! wczoraj miałam potwornego
      doła sad ale dzis juz jest troszkę lepiej! z niecierpliwoscią czekam na wyniki
      Waszych starań i bardzo mocno trzymam kciuki.

      Klara masz całkiem spore szanse na ciaże ja z synkiem przytulałam sie tylko raz
      w 14dc. i nawet nie wiem czy wtedy była OWU a jednak udało się!!!

      pozdrawiam!!!
      • ma.dzia Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 19.09.04, 12:08
        Natalia mam nadzieje,ze wszystko dobrze sie skonczy u Ciebie i szybko bedziesz
        miala wymarzony brzuszeksmile
        U mnie 19 dc, @ moge spodziewac sie za jakies 2 tygodnie, wiec zostalo mi sporo
        czasu.Zobaczymy jak bedzie...
      • miska28 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 20.09.04, 07:46
        Natalia, strasznie mi przykro z powodu fasolki!!!Czytalam wszystkie posty na
        watku prywatnym MAJ 2005 i tak sie cieszylam ze tam jestes. No ale teraz mysle
        ze to moze jakies pechowe...ja zalozylam watek Maj 2005 i z niego musialam
        wrocic na wrzesniowe starania a Ty zalozylas prywatny MAJ 2005 i tez nic z tego.
        No ale to takie glupie tlumaczenie.
        Ja bylam pierwszy cykl po tabletkach...wiec moze to bylo przyczyna ze sie nie
        zagniezdzilo.
        Nic sie nie martw, tak jak juz tu dziewczyny pisaly...bedzie ok. Zobaczysz.Moze
        jeszcze Twoj organizm nie jest gotowy.
        Masz swoja kruszynke-synka i to przynajmniej juz dla Ciebie jakies pocieszenie.
        Bede trzymac kciuki za dalsze starania.

        Sciskam Cie mocno i glowa do gory!!!

        Monika
    • paulinawk co to możebyć?! 19.09.04, 11:36
      witam
      u mnie 22 dc.Zmartwilamsie dzisiaj bo po nocnym przytulanku nastapilo u mnie
      plamienie podobne do @!.W zeszłym miesiacu ok 24 dc tez takie cos mialam ,a
      potem wystapiła normalna @ (w 31 dc).Lekarz powiedział w tamtym miesiacu ze to
      plamienie moglo byc spowodowane jakims stresem...
      Ale to co dzis to nie wiem co to jest...bola mnie piersi (tak jak na@) na lewym
      sutku pojawiła sie (a własciwie wyostrzyła sie)niebieska żyłka.

      Mam nadzieje ze to plamienie to nie zwiastun nadchodzącej @,bo w ogóle jej nie
      chce,a jesli juz miałaby przyjsc to najwczesniej za tydzień.
      co myslicie?
      • klara_76 Re: co to możebyć?! 19.09.04, 16:08
        Paulina,
        mozliwosci sa co najmniej dwie. Przerabialam to w maju i czerwcu, wiec co nieco
        wiem na ten temat. Pierwsza wersja, mniej optymistyczna, to taka, ze masz
        niedobor progesteronu i stad te krwawienia (tak bylo w moim przypadku) - trzeba
        zbadac poziom progesteronu w drugiej fazie cyklu, jesli jest za niski, to
        trzeba go uzupelnic (mnie lekarz przepisal Duphaston). Druga wersja, to taka,
        ze jest to krwawienie implantacyjne, ktore moze zdarzyc sie u czesci kobiet
        wlasnie w czasie implantacji - a implantacja ma miejsce srednio 7 dni po
        zaplodnieniu (od 4 do 12). Najczesciej takie plamienie ma miejsce w czasie
        spodziewanej miesiaczki, ale jest od niej duzo slabsze i krotsze.
        Musisz cierpliwie poczekac na rozwoj wypadkow. A najlepiej skonsultowac sie z
        lekarzem.
        Pozdrawiam, Klara (19 dc)
    • gagat100 Od planowania do narodzin 19.09.04, 13:08
      Kochane dziewczynki...
      Zalozylam prywatne forum pod loginem gagat101 w formie pamietnikow, chcialabym
      aby kazda ktora tam trafi miala swoj watek i w nim opisywala to na co ma ochote
      ale oczywiscie zwiazane z planowaniem, poczeciem i donoszeniem ciazy a potem
      urodzeniem dziecka. Chcialabym aby to forum bylo tylko dla wybranych i aby
      kazda czula sie tam bezpiecznie wiedzac ze nikt bez "klucza" tam nie wejdzie!
      (klucz dostana tylko dziewczyny ze staran wrzesniowych,pazdziernikowych...)
      To nie jest forum z pytaniami i odpowiedziami!!! jak pisalam to pamietniki i
      nie chcialabym aby ktos komus wchodzil w jego watek.
      W razie pytan piszcie, jak macie ochote na pisanie pamietnikow to
      zapraszam
      • barbs Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 08:15
        No to ja poproszę smile Jako pierwsza smile
        A swoją drogą, gagat, z testami róznie bywa - naprawdę - w poprzedniej ciąży
        robiłam blisko 3 tygodnie po poczęciu - rozumiem, że @ nie ma? To jest jeszcze
        nadzieja. Trzymam za Ciebie kciuki - z całej siły.
        Mnie, gdyby ktoś spytał, to bym powiedziała - tak tylko i wyłącznie na
        podstawie przeczuć smile, że się udało. No czuję i już. Chociaż oczywiście
        przeczucia zadnym wyznacznikiem nie są. Jak powiedziałam o nich mężowi
        zamruczał pod nosem :"chciejstwo w czystej postaci". I pewnie ma rację. Ale
        póki co chodzę sobie dość uskrzydlona. Zdaję sobie sprawę, że jakby co to
        upadek będzie tym boleśniejszy, ale nic nie poradzę. NO CZUJĘ I JUŻ smile
        Takich samych przeczuć, które się oczywiście spełnią smile - zyczę wszystkim
        dziewczynom z tego wątku smile
        Basia
        • barbs Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 09:38
          Och, dopiero teraz przeczytałam zaległe wątki - Natalia, tak bardzo mi przykro!
          Ja też mam syneczka (maj 2003) i też staram się o dzidzię...Mam nadzieję, że
          nie za wcześnie, tym bardziej, że ten mój ssak ciagle nie chce rozstać się z
          cysiem - daje mu wprawdzie tylko wieczorem i parę razy w nocy, ale jednak...
          Skup się teraz na Dawidku, ciesz syneczkiem, którego już masz, a reszta sama
          przyjdzie. Na pewno.
          Pozdrawiam bardzo cieplutko,
          Basia
          • gagat101 Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 10:27
            Dziewczyny ktore prosily o klucz sa juz wpuszczone na forum wiec zapraszam do
            pisania
            • paulinawk Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 11:30
              gagatku,ja też bym chciała mieć taki KLUCZ smile
              • sarah75 Re: Od planowania do narodzin 20.09.04, 11:32
                Gagatku dostałam maila z akcesem ale jak wchodze to wygląda tak jak bym go nie
                miała. Możesz to sprawdzić?
                dzieki!
                • gagat101 paulinawk, sarah75 20.09.04, 11:43
                  paulino musisz wejsc na strone gdzie "zapraszam" i dopiero na adres pocztowy
                  dostaniesz klucz.
                  Sarah jestes na liscie wiec sprawdz jeszcze raz, jak cos bedzie nie tak
                  zobaczymy jeszcze raz. Moze wejdz najpierw na FORUM,prywatne, WIECEJ PRYWATNYCH
                  i na koncu jest moje forum, po zalogowaniu powinnas wejsc.
                  Zapraszam do pisania, jest kameralnie i bardzo milo.
                  • sarah75 Gagatku 20.09.04, 11:51
                    teraz weszłam i niestety cały czas pokazuje mi się strona zgłoszenia checi
                    udziału.
                    • gagat101 Re: sarah75 i inne zainteresowane nowym forum 20.09.04, 14:21
                      drugi raz cie wpisalam do listy, nie wiem co sie dzieje...
                      jak na razie pisza: barbs, eva5 i ania19821
                      Lista uczestników:
                      ania19821
                      barbs
                      eva5
                      gagat100
                      kawka74
                      ma.dzia
                      madzia.reczka
                      magdapik
                      megan05
                      miska28
                      ola7
                      omn3
                      paulinawk
                      sarah75
                      Czy ktoras ma jeszcze problem z wejsciem na strone???
            • miska28 Re: do Gagat 20.09.04, 14:00
              Gagatku...!! A co z Twoim testem.O ile mnie pamieć nie myli mialas powtarzac???
              Czekamy na info!!!

              Pozdrawiam i juz czekam na klucz o forum...
              • barbs Re: do Gagat 20.09.04, 14:15
                No właśnie to samo miałam napisać - daj znać gagat - powtarzałaś jeszcze po tym
                sobotnim? A może krwi...?
                Basia
      • jaiza czekanie na owoce starań 20.09.04, 08:18
        U mnie 24 dc, 10 dni po zapłodnieniu. Muszę iść dzisiaj do gina, bo dopochwowa
        luteina podrażniła mi to miejsce i mnie swędzi i piecze (niech to szlag,
        właśnie w apteczce stoją 2 butelki – 70 zł i czekają na użycie).
        I nie wytrzymałam, ponieważ idę do tego gina byłam w laboratorium, zrobiłam
        progesteron i przy okazji HCG. Wynik o 11:00. Wyczytałam w książce, że wynik z
        krwi pokazuje ciąże po 7 dniach od zapłodnienia. Zobaczymy.
        Oczywiście to nie wszystko. Jadąc z laboratorium, wstąpiłam do apteki – akurat
        ta po drodze była czynna od 7:00 i kupiłam pre – test. Zrobiłam, druga krecha
        jest, ale tak leciutka, że podejrzewam się o omamy wzrokowe.
        Poza tym na tym teście jest napisane, ze nawet, gdy wyjdzie należy go powtórzyć
        w dniu miesiączki (dzień najdłuższego cyklu w ciągu pół roku, jeśli
        miesiączkuje się nieregularnie), gdyż 50% ! ciąż jest wydalana samoistnie. Nie
        mam się więc co cieszyć, tylko i tak czekać do czwartku. Pozdrawiam, życząc
        więcej cierpliwości – I.


        P.S. Do Pauliny, jest też trzecia mozliwość : jesli jesteś w ciazy to po
        stsounku lub wizycie u ginekologa może pojawić się plamienie, bo szyjka macicy
        jest delikatna. Ja miałam tak w pierwszej ciazy. Polecam "W oczekiwaniu na
        dziecko" A.Eisenberg, jest napisana w formie pytań i odpowiedzi kobiet w ciazy
        i lekarzy, w zasadzie dotyczy tylko kobiety w ciazy, mnie rozwiła wiele
        wątpliwości.
        • sarah75 Re: czekanie na owoce starań 20.09.04, 11:41
          witam u mnie 19dc. Mam jakies niejasne wrażenie ze chyba w tym miesiącu to tez
          nic z tego nie wyjdzie. Biore bromergon po którym czuje sie fatalnie.
          Przytulanka była nieliczne i chyba przegapiliśmy owu. Ech jeszcze chyba mnie
          jakis wirus dopadł bo mam zatoki załadowane.
          Dzisiaj mam urodziny a jakos mi tak smutno...
          • ania19821 Re: czekanie na owoce starań 20.09.04, 11:45
            Sarah, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Ja też przegapiłam chyba owu,
            niestety. U mnie przytulanie było 10dc a potem 15dc, a owu była jakos 12,13 lub
            14dc. Dzis 22dc, jeszcze 7 dni i sie wyjasni, ale czuje że nic z tego. A tak
            bardzo bym chciała...
            • gagat101 sarah 20.09.04, 11:47
              www.ewa.bicom.pl/zyczenia/urodziny/ur1.htm
              • sarah75 Ania Gagat! 20.09.04, 11:54
                dzieki! odrazu mordka mi sie ucieszyłasmile))
                Aniu ja generalnie to za 9 dni mogłabym juz sprawdzać ale ostatni cykl miałam o
                4 dni dłuzszy więc juz sama nie wiem ale poczekam do 32 dnia choc nie wiem
                dlaczego ale mam przeczucie że to jeszcze nie teraz.

                ps. Natalio bardzo Ci współczuje, nawet nie wiem co mam napisac wszystko wydaje
                sie takie banalne. Głowa do góry i jesteśmy z Toba!
            • miska28 Re: czekanie na owoce starań 20.09.04, 11:52
              Dziewczyny....troszke optymizmu.
              Ja mam wrzenie ze im bardziej sie czlowiek stara, im bardziej chce...tym
              bardziej nie wychodzi.
              A poza tym...mamy takie piekne sloneczko za okne, taka zlota jesien.
              W koncu nie mozna sie zadrecza i czekac ciagle, liczyc dni, mierzyc
              temperaturke bo mozna zwariowac.
              Ja juz sama widze ze przez to ciagle obcowanie z forum dostaje kota. Kupilam
              nawet termometr. Mierze tempke..i sie denerwuje...
              Moze trzeba sie wyluzowac i pomyslec o sobie, spacerze po parku....kolacji we
              dwoje...

              Do ani19821...nic sie nie martw...moze wlasnie wcale nie przegapilas.Nie
              zapominaj ze zolnierzyki zyja nawet do 7 dni a jak przytulanko byl 10 dnia a
              OWU 12,13 to wlasnie masz spoooooore szanse....
              Ja wczoraj czytalam ze na dziewczynke to trzeba sie przytulac 3-4 dni
              wczesniej.Wcale nie jest powiedziane ze dzieci sie rodza tylko po przytulaniach
              wlasnie w OWU.Inaczej nie byloby tylu wpadek. A swoja droga to moje znajome
              co "wpadly" wlasnie maja dziewczynki...bo sie przeliczyly i myslaly ze jak na
              kilak dni przed OWU to bedzie bezpiecznie....

              Trzymam kciuki...
              I usmiechajcie sie troszke w tak piekny dzien...co bedzie to bedzie!!!

              Pozdrowionka,
              Monika
        • madzia.reczka Dołączam do starających się 20.09.04, 12:26
          Hej,
          od tego cyklu rozpoczynamy starania o maluszka, właśnie mam @ więc za jakieś 12
          dni zaczynam stosować testy owulacyjne, bo polować chcemy na chłopaka,
          braciszka dla prawie 3 letniej Karinki.

          Sarah75! Hejaaa!
          • sarah75 Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 12:42
            hej! Madzia cieszse się że trafiłas.
            Dziewczyny przedstawiam moja kumpele! od tego cyklu zaczyna razem ze mna
            starania i razem celujemy w chłopaka chociaz ja to juz jestem na etapie że w
            sumie to mi wszystko jedno aby sie tylko udało!smile)
          • ma.dzia witaj!!! 20.09.04, 13:04
            ja na poczatku tez chcialam postarac sie o braciszka dla mojej coreczki,
            kupilam testy i jak doszlo co do czego to moj maz powiedzial,ze nie bedziemy
            sie w to bawic bo on czuje ,ze ma poprostu plodzic i tyle. Dodam,ze to on
            chcial celowac w chlopaka. Teraz to juz nam wszystko jedno.To nasz 2 cykl
            staran i wazne aby byla dzidzia. Chcialabym synka ale jak pomysle,ze moglabym
            miec dwie takie rozkoszne coreczki... Cos mi sie zdaje,ze bedziemy mieli
            poprostu 3 dzieci i juz!
            • madzia.reczka Re: witaj!!! 20.09.04, 14:12
              Madzia
              to u mnie podobnie, mąż stwierdził, że "polować" na synka będziemy, stąd
              pojawiły się testy owulacyjne grzecznie czekające na swój czas, a teraz jak
              czas się zbliża to już zaczyna kręcić nosem.
              Ja też myślę że dla Karusi fajnie by było mieć siostrzyczkę (szczególnie że
              imię dla siostrzyczki mamy wybrane - Matylda), hehe

              Ale co będzie to będzie wink oby zdrowe uśmiechnięte dzieciątko, a na początek
              prawidłowa ciąża.
          • miska28 Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 13:18
            Madzia.reczka witaj na forum wrzesnowych staran. Jak widac sporo tu nas
            zakreconych przyszlych mamus.

            Odnosnie braciszka dla swojej cory...to powiem Ci ze czytalam kiedys artykul
            naukowy na ten temat.Chodzi o prawdopodobienstwo ciazy meskiej po zenskiej.Otoz
            naukowcy doszli do wniosku ze chlopczyk po corce...to...bardzo malo
            prawdopodobne...a juz najmniej jesli roznica wieku jest niewielka.Im wiecej
            odczekasz...po corce w kolejna ciaza,szanse na chlopca rosna.Moja kuzynka
            czekala prawie 10 lat i po wpadce...wlasnie ma syna.
            Co innego odwrotnie...pierwszy chlopak....druga..owszem moze byc dziewczynka.
            Ale jesli pierwsza masz corcie...a planujecie po 3 latach dzidziusia...to
            szanse z naukowego pukntu widzenia sa nikle. Nie potrafie tego teraz przytoczyc
            jak to bylo naukowo udowodnione..ale bylo i natenczas jak to czytalam wydalo mi
            sie jasne i logiczne.
            Osobiscie znam mase przypadkow gdzie po pierwszej corce...byla wlasnie
            druga...corka!!!
            Chyba wiekszosc...to wlasnie takie wypadki.
            Ale znam tez jeden przypadek...chlopca...po dwoch corkach.
            Tak czy inaczej zycze Ci pieknej fasolki...i oczywiscie plci meskiej.!!!!

            Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!
            Moni

            • sarah75 Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 13:47
              no to moje szanse rosna u mnie bedzie 7 letnia przerwa, wiec jest szansa ze po
              córce bedzie synuśsmile
              • madzia.reczka Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 14:14
                To ja będę Iwonka cieszyć się Twoim synkiem i swoją drugą córeczką wink)))))
                • sarah75 Re: Dołączam do starających się 20.09.04, 14:25
                  ja tam suie bede cieszyc co los przyniesiesmile ale jakby co to mozemy kumami
                  zostaćsmile)
    • nyx do omn3 20.09.04, 12:55
      czesc.
      przegladam czesto wasze posty i czasem niesmialo cos odpisuje. tez juz bym
      bardzo chciala dzidziulka, ale coz...
      pisze, bo znalazlam cos a propos twojego postu z wynikami badan. nie wiem, czy
      cos ci to pomoze, ale wklejam na wszelki wypadek:

      www.diagnostykalab.pl/pacjent/bad_specjalistyczne/f/folitropina.htm
      tam jest jak wol napisane, ze norma FSH u kobiet w fazie folikularnej, czyli I,
      cyklu jest 4-13 U/L. Wedlug tej tabelki miescisz sie jeszcze w normie,
      aczkolwiek w gornej granicy. mysle, ze powinnas skonslutowac sie z dobrym
      lekarzem. ja mam potworne problemy z prolaktyna, lecze sie juz prawie 2 lata i
      jest lepiej, ale jeszcze ciagle nie dobrze, bo wszystko jest ok dopoki biore
      bromergon. jak go odstawie, to po krotkim czasie PRL skacze mi znowu. cos mi
      sie metnie kojarzy, ze FSH jest wytwarzane przez przysadke mozgowa i pobudza
      wytwarzanie m. in. tyroksyny w tarczycy, kortyzolu w korze nadnerczy,
      testosteronu w jądrach, oraz estradiolu i progesteronu w jajnikach. moze w te
      strone poszukac, dlaczego tak ci sie tego FSH duzo zrobilo. moze w ogole
      sprawdzic przysadke i tarczyce dla pewnosci.
      jestem teraz pod opieka super ginekologa-endokrynologa, mam wizyte w niego 29
      wrzesnia. odpowiada na kazde moje pytanie, wiec jesli chcesz, moge go zapytac
      kontrolnie o taki wynik FSH. a ty swoja droga popytaj swojego lekarza. i bron
      Boze nie zalamuj sie jakimis bzdurami typu niemoznosc posiadania dziecka, bo to
      na pewno wszystko da sie ustawic i wyleczyc smile
      chociaz sie nie znamy, tymbardziej pozdrawiam bardzo serdecznie cala Wasza
      Rodzinke smile macie przewspanialego synka, ktorego mialam okazje ogladac na
      zdjeciach. trzymam kciuki za Olisiowe rodzenstwo zatem smile i za mame, zeby sie
      nie zalamywala tylko z usmiechem podeszla do problemu FSH jak do malego
      kamyczka na drodze, ktory na pewno da sie ominac.
      calusy,

      Magda

      PS. jesli czytasz to drugi raz to pardon, odpowiedzialam bezposrednio na Twoj
      list i wkleil sie w srodek w zwiazku z tym. ale mam nadzieje, ze teraz sie
      udalo smile
      pzdr
      • omn3 Re: do nyx:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 21.09.04, 09:37
        Kochana dziekuje ci z calego serca za ta odpowiedz.Nikt mi nie odpowiada a jak
        juz to ze mam menopauzesad
        Ale teraz mam lepszego newsa.
        napisze tak jak lekarzowi na forumsmile)))(ktory oczywiscie nie odpowiada)
        3 dc(prywatne laboratorium) zrobilam badania hormonu FSH i wyszedl
        12,2 przetaraszylam sie i 6dc(zaliczajac dzien miesiaczki) zrobilam ponownie(w
        szpitalu) FSH wyszlo
        5,92 a LH 5,03.

        O co tutaj chodzi.Dla mnie to nie ma sensusad(((Oby ten drugi byl wlasciwy.Ale
        czytalam ze jak sie utrzymuje wysoki wynik to wtedy mozna mowic o
        menopauzie.Zadzonilam do lekarza zeby mnie uspokoil ale bez LH to mi nic nie
        jest wstanie powiedziec.Ide w czwartego do (podobno super ginekologa)zobaczymysmile
        NYX caluje ciebie mocno i mam nadzieje ze to przeczytasz i mi poradzisz z tym
        drugim wynikiem.papapap
    • paulinawk jutro robię test! 20.09.04, 12:59
      Według informacji od doświadczonych pań z forum wystąpienie u mni krwawnienia
      (plamienia)wczoraj tj 22 dc po przytulanku nocnym oznaczać może:
      1.niski pozoim progesteronu (nie biore żadnych leków,a w zeszłym misiacu tez
      miałam plamienie w 24dc)
      albo
      2.plamienie implantacyjne(daj Boże!)
      albo
      3.krwawienie z szyjki macicy(na poczatku ciąży ponoc szyjka jest b.delikatna)

      nie wiem.Mam jednak nadzije,ze jutro zobacze 2 kreski.........nie chce sie
      nastawiac ,by sie jutro nie rozczarować

      Boję się,dziewczyny(jutro będzi jakies 9-10 dni po owu)
      • agulka295 Witam , w lepszym chumorku juz... 20.09.04, 13:12
        Witam kobietkismile, niemcy jako tako odjechalismile)), u mnie 14dc, wczoraj bylo
        przytulanko...co wyniknie zobaczymy, zapomniałam sie tylko, i po przytulanku
        pobiegłam siusiu(bardzo mi sie chciało)i to całe plemie wypłynełosad, no ale
        moze nie wszystko stracone, mam pytanie wczoraj mialam ból lewego jajnika, i
        sluz bardzo ciągnący sie, białawo przeświecający ,co oznacza taki śluz? nieznam
        sie na śluzachsadbede wdzieczna za pomoc...Pozdrawiam
        • miska28 Re: Witam , w lepszym chumorku juz... 20.09.04, 13:24
          Widze ze juz jestes w lepszym nastroju.
          Co do sluzu...to u mnie jak boli jajnik sluz mam raczej zadki...i
          przezroczysty...ciagnacy....i spooooooro jego wtedy...
          A ze to u Ciebie byl 14 dzien wiec podejrzewam ze byla albo tego dnia albo
          nastepnego OWU.
          Chociaz ekspertem nie jestem, opinie wydaje na podstawie wlasnych obserwacji.

          A co do tego ze armia zolnierzykow uciekla...to sie nie martw...w koncu czesc
          ich trafila tam gdzie miala.One sa madre i zmyslne...patrz opis nizej...

          Pęka pęcherzyk Graafa i uwalnia dojrzałe do zapłodnienia jajeczko. Lejek
          jajowodu przypominający koronę ukwiału nachodzi na jajnik, a uwolnione jajeczko
          wstrzeliwuje się w jajowód i rozpoczyna drogę ku macicy. Gęsty śluz chroniący
          przez większą część cyklu wejście do macicy (zapora nie do przebycia dla
          plemników i szkodliwych drobnoustrojów) rozpada się w luźne pasma, pomiędzy
          którymi plemniki mogą się prześlizgnąć.

          Następuje pierwsza selekcja - z 250 milionów plemników uwolnionych podczas
          ejakulacji przedostają się przez zaporę śluzową tylko te o prawidłowym
          kształcie główki i odpowiednim ruchu ogonka. Wyselekcjonowane plemniki gromadzą
          się u wejścia do macicy i czekają cztery-sześć dni na sygnał do dalszej
          podróży. Uczeni odkryli, że jajeczko emituje substancję chemiczną -
          rodzaj "wabiącego zapachu" - która uaktywnia plemniki po okresie oczekiwania.
          Przez kwaśne środowisko macicy plemniki przedostają się do jajowodu. Po drodze
          padają jak muchy i do komórki jajowej w górnej części jajowodu dociera ich
          niespełna tysiąc.

          Komórka jajowa gotowa jest do zapłodnienia jedynie przez 24 godziny.
          Najsilniejszy plemnik przedziera się przez jej warstwy ochronne i łączy z
          jajeczkiem, co uruchamia proces szczelnego zamykania się błony komórkowej, tak
          aby żaden inny plemnik nie mógł już wniknąć do środka.

          Pozdrawiam,
          Monika
      • sarah75 Re: jutro robię test! 20.09.04, 13:18
        ja tam juz nauczona doświadczeniem robie test nie wcześniej jak w dniu
        przewidywanej @. Zawsze wtedy dłużej ma sie ta nadzieje.
        • jaiza wyniki testowania i coś dla Paulinyk 20.09.04, 13:42
          Dzwoniłam do laboratorium, Pani podała mi wyniki (bez jednostek): HCG – 21,
          progesteron – 73 (mówiła, że oba oznaczają wczesną ciążę). Do zapłodnienia
          doszło na pewno, teraz musi się tylko dobrze zagnieździć i hormony muszą
          zaskoczyć. Oby !!!! Test powinnam powtórzyć za kilka dni. Na teście
          domowym „pre – test” druga linia po wyschnięciu jest już całkiem widoczna, choć
          blada. Trochę się cieszę, ale tak niepewnie, żeby za kilka dni okazało się, ze
          wszystko ok.

          A dla przypomnienia (może którejś z Was to coś pomoże).
          Mam 26 dniowe cykle,
          Test zrobiłam w 24dc (dzisiaj),
          Śluz przezroczysty miałam w 12 i 13 dniu, ból owulacyjny w 13 i 14,
          Przytulanko było 12, 13 dnia późnym wieczorem, pozycja z nogami na ramionach
          męża, a później leżenie na brzuchu z pupa do góry pół godziny,
          Plemniki za pierwszym razem 5 dniowe,
          Od 16dc biorę luteine dopochwowo 2 razy po 2 tabletki na podniesienie
          progesteronu, bo plamiłam przed okresem. Dziś jednak idę po zmiane na tabletki
          doustne, bo mam podrażniona (szczypie mnie tam) pochwę i jakieś lekko żółte
          upławy od wczoraj.

          Do Paulinyk: A jak u Ciebie, jak plamienie, ustało? Czytałam powyżej, że
          zamierzasz testować. Ja na Twoim miejscu zrobiłabym sobie też progesteron. A
          pewnie i HCG już wyjdzie. Te badania można robic równiez po południu, więc nie
          musisz czekać do rana. Prywatnie wynik powinnas mieć na telefon po paru
          godzinach.

          Ola7, Ewidik, co u Was?

          Witajcie "nowe" dziewczyny. Zachęcam do odwiedzenia założonego przeze mnie
          tu "w oczekiwaniu" wątku "przepis na dzidziusia"
          Iza
          • sarah75 Re: wyniki testowania i coś dla Paulinyk 20.09.04, 13:49
            Iza życze żeby wczesna przeszła w zaawansowana!smile))
            • jaiza Re: wyniki testowania i coś dla Paulinyk 20.09.04, 13:52
              Dzięki Sarah75, Tobie też życzę upragnionego Synusia!!!! I.
              • paulinawk do jaizy 20.09.04, 14:06
                plamienie ustapiło wczoraj szybciutko.Słuchaj czy za jednym razem zrobie HCG i
                progesteron?czy to pobiera sie krew>moze pójde po południu,ale kto mi
                zinterpretuje wynik?Pani w labolatorium?Najwyzej Ci napisze.Na pewno mozna po
                poludniu???
          • agulka295 do Miski28 i Jaiza 20.09.04, 13:53
            Miśka dzieki za odpowiedz o pocieszeniesmile)), Jaiza po cichutki trzymam za
            ciebie kciuki , badz dobrej mysli pozdrawiam
            • miska28 Re: do Jaiza 20.09.04, 13:58
              Trzymam kciuki!!! Badz dobrej mysli.Powinno sie udac.
              Na wszelki wypadek nie przemeczaj sie, wypoczywaj...i dobrze odzywiaj.
              Musi sie zagniezdzic!!!
            • ola7 do jaiza i reszty 20.09.04, 14:00
              witam wszystkich!!
              u mnie dzisiaj pracy sporo wiec tylko szczytuje to ukradkiem..GRATULUJE IZA!! u
              mnie wszystko wyglada w nastepujacy sposob: od okolo 20dc zaczely sie silne
              bole piersi..ale od dzisiaj ustapily i cos mi sie zadje ze zaczelam plamic..tak
              na brunatno..okropne..mam to pierwszy raz i nie wiem skad??!! troche sie tego
              boje bo zaraz okarze sie ze mam problemy z hormonami a u mnie w zyciu jak
              zwykle pod gorkesmiledzisiaj mam 28dc i czekam cykle mam regularne co 30 dni..nie
              testuje bo nie licze na zaciazenie..martwie sie tylko tymi plamieniami!!
              kurcxze..przytulanko mialam 14 dnia i 12!!!
              caluje Was mocno
              Ola
              dajcie znak jak ktos kto nie ma takich plamien zaczyna je mniec to co to??
              • magda120475 Re: do jaiza i reszty 20.09.04, 14:36
                Cześć,
                i ja dawno się nie odzywałam (działanie w celu zachowania resztek niewielkich
                zdrowego rozsądku, bo straszeni się nakręcałam i pół dnia już spędzałam na
                forACH). U mnie też od 3 cykli plamienie-podobne jak to opisywane prze Olę, ale
                badań żadnych jeszcze nie robiłam-więc przyczyna jest mi obca.
                Najlepsze życzenia urodzinowe dla Sarah75!!!! Spełnienia fasolowych marzeń
                przede wszystkim!
                Do Barbs- ja też mam takie wewnętrzne przeczucie, że się udało.. Szczerze
                mówiąc nie jest poparte żadnymi objawami, ale cóż... U mnie dziś 25 dc, przy
                cyklach 28 dniowych, super regularnych-za tydzień powinnam już znać całą
                prawdę. Ale wiecie co jest cudownego w tych wszystkich anszych staraniach-to,
                że co miesiąca mamy w sobie tyle nadzieji..Miłego dnia!!
                • barbs Re: do jaiza i reszty 20.09.04, 14:49
                  U mnie to jeszcze potrwa - test najwczesniej w pierwszy weekend pażdziernika bo
                  jak zaszłam to gdzieś w środku zeszłego tygodnia smilewięc o jakichkolwiek
                  objawach w ogóle nie ma co mówić. No zobaczymy jak nam się te przeczucia
                  spełnią. Fajnie Ci, że już za chwilkę będziesz się cieszyć dwoma kreseczkami
                  (bo na pewno tak będzie smile. Ja nie wiem jak te dwa tygodnie przetrwam...

                  • gagat101 mam dwa nick-i 20.09.04, 14:54
                    z powodu zalozenia nowego forum musialam zalogowac sie pod nowym nickiem ale
                    starego tez uzywam, cos mi sie dzieje z kompem i jak sie juz zaloguje to pisze
                    SZYBKO bo moze mnie wylogowac, wiec nie mam czasu zmieniac nick-a na gagat100

                    oba sa aktualne
                    gagat100- lista GINEKOLOGow
                    gagat101- od planowania do narodzin
          • barbs Re: wyniki testowania i coś dla Paulinyk 20.09.04, 14:13
            Gratulacje! Uda się na pewno. Musi! Trzymam kciuki smile
            Basia
            • gagat101 chyba nadchodzi wiiieelkimi krokami 20.09.04, 14:24
              Po 12 odwiedzilam tate w szpitalu i normalnie z nim nie rozmawialam
              tylko "burkalam" cos pod nosem, pyta sei co mi jest?? a ja ze sama nie wiem i
              mosialam sie kontrolowac jak mowie ale ja wiem co to !!! to hormonki
              zblizajacej sie malpy, jak wracalam zaczal mnie bolec dol brzucha, jak
              przyszlam do domu i sciagalam marynarke to jak dotknelam piersi myslalam ze
              eksploduje-taki bol
              Tescik w sobote a nawet dwa testy pokazaly JEDNA kreche sad
              • magda120475 Re: chyba nadchodzi wiiieelkimi krokami 20.09.04, 14:40
                gagat, może @ nie przyjdzie. przecież, o ile dobrze pamiętam, jak byłaś w ciaży
                to też testy nic nie pokazały??? Będzie dobrze -na pewno!!!
                • gagat101 Re: chyba nadchodzi wiiieelkimi krokami 20.09.04, 14:51
                  no i dokladnie madziu tak sie czulam jak dzis hihhihi latalam do kibelka co 10
                  min bo myslalam ze malpa przyszla- a nie przyszla
                  wiec moze jednak......
                  • miska28 Re: chyba nadchodzi wiiieelkimi krokami 20.09.04, 15:03
                    No ja gagatku ciagle w to wierze ze Ci sie teraz uda.Trzymam kciuki...goraco.
                    I powodzenia.Nie stresuj sie tak.!!!
                    Buziaki
                    • jaiza O testach i plamieniu 20.09.04, 15:45
                      Paulinawk: testy oba robi się z jednego pobierania krwi. W sumie zapłaciłam 55
                      zł. Wynik miałam na telefon po 4 godzinach, bez kłopotu w Cz- wie znalazłam 2
                      prywatne laboratoria, które tak robia.

                      Do Ol7 i innych plamiacych: jak zaczynacie plamić, to zróbice test, jesli
                      pozytywny to moze to być niedobór progesteronu i wtedy szybko luteine.
                      Jesli negatywny to tez szybko do gina lub na badanie progesteronu, wtedy
                      większe szanse w następnym cyklu (u mnie tak było),

                      Do Pauliny, Gagat i innych testujacych: plecam "pre - test", kosztuje 13 zł i
                      ma większy ekranik niz Quick, grubsze są tez krechy, więc łatwiej widzieć,
                      działa po 6 dniach (teoretycznie), mnie w praktyce pokazał cienka druga przy 21
                      mlU/ml (laboratorium) a jest od 25, w 10 dni po owulacji, 9 dni po szczycie
                      temperatury.

                      Dziękuję też Wszystkim Dziewczynom za miłe słowa otuchy, ja też trzymam za Was
                      kciuki i modlę sie do św. Joanny (to podobnao patronka od płodzenia dzieci). I.
                      • jaiza Re: O testach i plamieniu 20.09.04, 15:49
                        Paulina, wynik HCG to jak tylko nie będzie to 0 to jest to już ciąża, a o normę
                        progesteronu zapytam dzisiaj gina. Pewnie pani w laboratorium tez Ci powie.
                        Mnie powiedziała, że 73 to wysoko, ale że w ciąży to norma. I.
                        • basiaurban Re: O testach i plamieniu 20.09.04, 17:16
                          Jaiza, nieśmiało gratuluję smile.
                          Właśnie odebrałam wyniki badań. Poza progesteronem wszystko inne (estradiol,
                          FSH, LH, prolaktyna i testosteron) mieści się w widełkach smile. Progesteron w
                          fazie folikularnej powinien wynosić 0.27-2.61 ng/ml, ja mam 0.20 Czyli co?
                          Prochy jakoweś będę musiała brać? W drugiej połowie cyklu też muszę oznaczyć
                          ten progesteron - kolejny wydatek sad.
                          W mojej bardzo mądrej książce medycznej smile przeczytałam, że progesteron jest
                          ochronnym hormonem ciąży, sprzyja jej utrzymaniu, ułatwia wzrost macicy
                          ciężarnej, zapobiega skurczom macicy i przygotowuje organizm do porodu.
                          Natomiast w poronieniu zagrażającym i w zatruciu ciążowym progesteron jest
                          niski. Czyli wiwat progesteron smile

                          Pozdrawiam.
                          • klara_76 Re: O testach i plamieniu 20.09.04, 19:31
                            Paulina, daj znac, co u Ciebie! Mam nadzieje, ze wyjdzie opcja nr 2 (plamienie
                            implantacyjne)smile)
                            A tak w ogole, to jestem zdziwiona, ze tyle dziewczyn ma podobne problemy jak
                            ja - niedobor progesteronu i hiperprolaktynemie. To dziwne, prawda? Wiem, ze
                            podwyzszony poziom prolaktyny moze wynikac ze stresow. Ale spadek progesteronu??
                            Wydaje mi sie, ze nasze mamy nie mialy takich problemow jak my. Teraz zajscie w
                            ciaze za pierwszym podejsciem to niemalze cud...
                            A tak poza tym to u mnie 20dc, dalej jestem na lekach. Duphaston bede chyba
                            brala az do wyjasnienia, a nie do 25dc. Tak zrobilam w poprzednim cyklu. Boje
                            sie, ze jak sie odstawi, to moze gwaltownie spasc progesteron i to cale branie
                            leku przez 10 dni diabli wezma. Tym bardziej, ze w ulotce pisze, ze po zajsciu
                            w ciaze nalezy kontynuowac leczenie nawet przez caly pierwszy trymestr.
                            Pozdrawiam, Klara
                            • jaiza o progesteronie i luteinie 20.09.04, 22:15
                              Dla Paulinywk i nie tylko:
                              W laboratorium Pani dołączyła mi normy dla progesteronu:
                              Faza follikularna (I faza cyklu) – 0,1 – 0,54 ng/ml
                              Owulacja – 0,12 – 6,22
                              Faza lutealna (II faza cyklu) – 1,5 – 20

                              Powyżej 20 może wskazywać ciążę

                              Byłam też u gina, trochę z przymrużeniem oka spojrzał na te wyniki hCG z 24 dc.
                              Stwierdził, że wszystko może się zdarzyc. Ale ja mam nadzieję. Test z krwi mam
                              powtórzyc we czwartek, by zobaczyć, czy hCG wzrasta.

                              I jeszcze o luteinie. Przez te tabletki dopochwowe (za 2 op. zapłaciłam 70 zł)
                              dorobiłam się tylko stanu zapalnego pochwy. Zuzyłam tylko 1 opakowanie. Teraz
                              dostałam doustną – też luteine i za 3 opakowania (również po 30 tabletek)
                              zapłaciłam nie całe 20 zł. Te akurat są refundowane. Z tego co wiem tto
                              duphaston tez jest drogi. Jeśli macie ja brać to poproście o doustna luteine. I.
                              • basiaurban Re: o progesteronie i luteinie 21.09.04, 01:01
                                jaiza napisała:

                                > W laboratorium Pani dołączyła mi normy dla progesteronu:
                                > Faza follikularna (I faza cyklu) – 0,1 – 0,54 ng/ml
                                > Owulacja – 0,12 – 6,22
                                > Faza lutealna (II faza cyklu) – 1,5 – 20

                                No to już zgłupiałam. Na wydruku moich badań widełki są następujące:
                                faza folikularna 0.27 - 2.61 ng/ml
                                faza lutealna 3.28 - 38.63 ng/ml

                                Trochę duże te rozbieżności (przynajmniej dla laika, czyli dla mnie wink). Bo wg
                                tego co napisała Jaiza mieszczę się w normie, a wg tego co napisałam ja jestem
                                poniżej. Hmmm...

                                B.
                              • paulinawk u mnie fatalnie:( 21.09.04, 08:49
                                Poszłam wczoraj do lekarza.Zapisał mi ten Duphaston.Twierdzi ,ze plamienia są
                                na pewno wynikiem niskiego poziomu progesteronu.Dzis mam 24 dc.(jakies 9 dni
                                po owulacji).Zrobiłam test.Negatywny sad Może za wczesnie?

                                nie wiem ,ale jestem w kompletnym dołku. fatalnie...........
                                • barbs Re: u mnie fatalnie:( 21.09.04, 09:19
                                  Paulina, spokojnie, pomyśl, przynajmniej już wiesz w czym jest problem i w
                                  dodatku nie jest to nic nieuleczalnego - wiesz ile dziewczyn by chciało, żeby
                                  ich kłopoty załatwiły dwie (czy ile tam) tabletki dziennie? Negatywnym testem
                                  się nie przejmuj, na pewno było za wcześnie, zreszta nawet jakby się nie udało
                                  teraz (ale się uda na pewnosmile to w pażdzierniku, z pomocą duphastonu już na 100
                                  %
                                  Głowa do góry!
                                  Cieplutko pozdrawiam,
                                  Basia
                                  • paulinawk do barbs 21.09.04, 09:37
                                    Powiedz mi proszę odnosnie tego duphastonu cos wiecej.Dzis mam 24 dc .Mam brac
                                    2 x dziennie po jednej.Starczy mi to na 10 dni.Czy potem lekarz powinien mi
                                    zapisać jeszcze jedno opakowanie?czy to sie bierze przez cały cykl?

                                    serdeczne pozdrowionka
                                    • barbs Re: do barbs 21.09.04, 10:14
                                      Mimo szczerych chęci tu Ci nie pomogę - wiem tyle ile wyczytam z forum, sama go
                                      nie brałam. Ale poszukaj na forum, na pewno znajdziesz mnóstwo informacji. Może
                                      gagat bedzie wiedzieć coś więcej - ona brała w ostatnich dniach...
                                      Wiem jedno - BĘDZIE DOBRZE smile Zobaczysz smile
                                      Basia
                                    • gagat101 Re: do paulinawk 21.09.04, 10:56
                                      Ja bralam duphaston, tez 10 dni ale jakos dziwnie ci zapisal?? ja bralam od 16-
                                      26dc (osobiscie inaczej bralam) i tak wiekszosc dziewczyn na forum bierze.
                                      Co ci powiedzial lekarz??
                                      Nie powinno sie odstawiac duphastonu jak nie wiesz czy jestes w ciazy ,
                                      raptowny spodek progesteronu (duphastonu) moze spowodowac plamienie a jak
                                      wiadomo w ciazy nie powinno sie to zdazyc!!!
                                      • paulinawk Re: gagat100 21.09.04, 11:13
                                        Kochana!

                                        Lekarz powiedział ze mam wykupic duphaston i brac go od dzis dwa razy
                                        dziennie.Za około tydzień i tak do niego pójde,by ustalic dalsze kroki
                                        kolejnych działań.Kazał nie przerywać ,gdybym dostała @.A pewnie dostanę......

                                        Jak myslisz czy jest szansa ze test ciazowy za parę dni mógłby pokazać 2 kreski?
                                        Tak sie łudzę,ze moze za wczesnie go zrobiłam........ chlip chlip sad
                                        • gagat101 Re: gagat100 21.09.04, 11:20
                                          dobrze ze idziesz do lekarza niech ci dokladnie wyjasni co i jak z tym
                                          duphastonem
                                          • paulinawk Re: gagat100 21.09.04, 11:53
                                            nie wiem za bardzo jak wejsc do tego nowego forum pamiętnikowego?
                                            • gagat101 Re: gagat100 21.09.04, 11:56
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=15077644&a=15910013 wejdz na
                                              zapraszam i zglos sie, moim zadaniem jest ciebie przyjac i od tego momentu
                                              bedziesz mogla sie poruszac na nowym forum.
                  • barbs Do gagat 21.09.04, 10:18
                    Gagat, jak tam, dalej cisza? Trzymam kciuki z całej siły.
                    Swoją drogą dopiero jak wieczorem leżałam z Bąblem przysypiającym przy cysiu
                    dotarło do mnie co napisałaś w jednym z wczorajszych postów - czemu Twój tata
                    jest w szpitalu? Mam nadzieję, że to nic poważnego?
                    Ciepłe pozdrowionka,
                    Basia
                    • gagat101 po wrzesniowych staraniach............... :-( 21.09.04, 11:11
                      Witajcie, tak milo na tym forum niektore z Was znam z sierpniowych staran i
                      pewnie niektore przejda ze mna na pazdziernikowe (dlaczego?)
                      Wczoraj (a raczej od kilku dni) boli mni dol brzucha no i piersi -granaty, dzis
                      33dc rozowy sluz hhhmmmm nie plamienie dziwny rozowy sluz.......
                      boje sie ze moze jestem w ciazy (w poprzedniej testy tez nie wykazaly tak
                      wczesnie) i to duphaston ktory przestalam brac spowodowal ten (nie wiem jak to
                      nazwac) rozowy sluz.
                      Jak caly dzien tak bedzie lece jutro na hcg


                      Barbs moj tata dwa lata temu mial wyciety caly zoladek-rak wiec jest bez
                      jednego organu (ma zrobiony taki zastepczy z jelita grubego,gdzie pokarm mogl
                      sie zatrzymywac) wystarczy lekki katar w rodzinie i moj tata od razu go łapie
                      bo po chemi ma az tak delikatny organizm. Teraz lezy w szpitalu bo dostal
                      goraczki, robia badania i nic nie widza wszystko w normie a On co pare dni
                      goraczkuje ze 3 godz i tempka wraca do normy -dziwne?
                      • jaiza co na podrażnienie pochwy????? 21.09.04, 11:26

                        Do wszystkich: Mam strasznie podrazniona pochwe po dopochwowej luteinie, piecze
                        okropnie. Może macie jakiś pomysł. Lekarz przepisał mi nystatyne, ale nie
                        sadzę, żeby to były grzyby. W nocy prawie nie spałam, wsałam o 4, przepłukałam
                        ruminakiem. Spałam bez bielizny, ale nie wiele pomogło. Może macie jakiś
                        pomysł, moze to samo przejdzie, jak Wasze doswiadczenia? Napiszę jeszcze, że
                        moge być w ciazy, jestem uczulaona na laktovaginal, no i dobrze, żeby ten
                        specyfik był bez recepty. Pomóżcie!


                        Do gagat: ja w poprzedniej ciazy kilka razy miałam taki rózowawy śluz, kilka
                        plamek, to nic groźnego - czuła szyjka macicy tak reaguje, po badaniu,
                        stosunku, sama z siebie.
                        Do paulinywk: test wczoraj mół Ci nie wyjśc. Zobacz, ja miałam 24 a była to
                        minimalna wyczuwalna hCG - 21. Jak się nie odstawi progesteronu to można nie
                        dostać miesiączki.
                        • barbs Re: co na podrażnienie pochwy????? 21.09.04, 13:04
                          Z własnych doświadczeń polecam: linomag - ale to tak przy extremalnym
                          podraznieniu - jednorazowo, żeby załagodzić - ja sięgnęłam po niego w
                          desperacji kiedy po pierwszym posmarowaniu pimafucortem dostałam takiego
                          świądu, że myślałam, że oszaleje. Trochę się podrapałam smile - no nie mogłam NIE!
                          potem spłukałam wodą, ale z kolei było za sucho, sięgnęłam po tantum rosa, ale
                          szczypało okropnie (a uzywałam go tuż po pordzie na pozszwane krocze i było
                          OK!) i w końcu znowu woda i linomag (maść do pupy mojego dziecka). W tamtym
                          momencie nic innego nie przychodziło mi do głowy smile POdziałało. Nie wyleczyło,
                          ale załagodziło sytuację alarmową, a o to chodziło.
                          A tak ogólnie to pomaga jogurt naturalny bez cukru, tylko nie wiem kurczę, czy
                          jak jesteś uczulona na lactovaginal to bedzie dobry dla Ciebie... Acha i jogurt
                          nie byle jaki, ja uzywałam Danone i Zott, a jak kiedyś wzięłam jakiś tam
                          biojogurt nie firmowy to tylko podrażniło sad A nystatyne na wszelki wypadek
                          weź, bo jak masz podrażnione, to grzyby łatwo mogą tam skoczyć. Także na noc do
                          srodka globulka, plus smarować "zewnętrze" jogurtem (rano i wieczorem, częściej
                          chyba nie ma co, bo znowu się wyciera naturalny śluz). Powinno pomóc smile
                          Basia
                      • barbs Re: po wrzesniowych staraniach............... :-( 21.09.04, 11:53
                        Gagat, nie czekaj do jutra- zrob HCG z krwi, zrób, kurczę może trzeba było
                        wcześniej. Troche się dziwie ze gin kazał Ci przestać brac ten Duphaston skoro
                        BRAK ciąży nie był jeszcze potwierdzony. No, tak na logikę, bo znać się na tym
                        nie znam...

                        Ciągle trzymam kciuki. Z całej siły (kurczę jak tu pisać na klawiaturze ? wink

                        Duuuużo zdrowia dla Taty - organizm potraktowany chemią na pewno może dziwnie
                        reagować, będzie dobrze.
                        Pozdrawiam cieplutko,
                        Basia
                        • gagat101 ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 12:01
                          Tak jak pisalam mam rozowy sluz, bylo go duzo ale teraz nie ma !!! wzielam
                          prysznic i tak sobie pomyslalam ze wloze sobie tampon (bo zaraz wychodze do
                          taty) abym sie po drodze nie zalała krwia ale najpierw wlozylam palec i....
                          strasznie tam ciasno i boli cos jakby szyjka (nie kochalam sie od tygodnia) i
                          sluzu zadnego!!! postanowilam zmierzyc tempke i o 12.00 wskazywal termometr
                          37,4 !!!! i co ja mam robic??
                          chyba kupie test i zrobie po drodze w jakims kiblu hihiihih

                          brzuch nie boli, cycki ćmią
                          • gagat101 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 12:03
                            aha dodam jeszcze ze myjac zeby , myslalam ze zwymiotuje razem z pasta w buzi
                            • madzia.reczka Gagat! Głowa do góry 21.09.04, 12:09
                              Gagat, zrób test i koniecznie daj znać, czekam z niecierpliwością i życzę Ci,
                              żebysmy na październikowych się nie spotkały wink
                              głowa do góry
                            • gagat101 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 12:28
                              brzuch a raczej dol brzucha taj jakby macica ćmi nadal, nie ma sladu ani
                              rozowego sluzu ani @
                              • barbs Re: ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 13:10
                                Zgadzam się! Ty tu defetyzmu nie siej gagat! Tylko leć i rób piorunem HCG z
                                krwi! Tyle dziewczyn o Tobie cieplutko myśli - MUSI Ci się udać przy takiej
                                ilości pozytywnych fluidów!
                                Basia
                              • agulka295 Witam kobietki... i mam pytanie 21.09.04, 13:12
                                OTÓŻ W 13 DC, byl u mnie gesty mleczno żółty sluz, i to bardzo duzo go
                                bylo...normalnie taki glut mi zwisał jak robilam siku na kibelku(przepraszam za
                                dosadnośc)i własnie było w tym dniu przytulanko, w 14 dc też był śluz
                                wyciekająćy taki sam gęsty mleczno - żółty, a dziś jest 15 dc, i jest prawie
                                sucho!!!kto z was kobitki zna sie na śluzach, i czy to mozliwe żeby było juz
                                sucho?aha dodam że w 13dc czułam pobolewanie jajnka, w 14 dc tez pobolewanie w
                                dole brzucha ale juz mniejsze, a teraz spokojnie i sucho...jakos to inaczej w
                                tym miesiącu niz w tamtym, w tamtym miałam większą ochote na sex w dniach
                                płodnych i śluz był cały czas, a przynajmniej nie zanikł mi w 15 dc, pomózcie
                                POZDRAWIAM GAGATKU TRZYMAM W KCIUKII CHUCHAM MOCNO smile))
                      • magda120475 Re: po wrzesniowych staraniach............... :-( 21.09.04, 11:58
                        Gagacie jeden, co Ty za pesymizm dzisiaj siejesz-co to znaczy z Tobą na
                        październikowych -takie to do Ciebie nie podobne... Zawsze wszytskich
                        pocieszasz, a sama co?? Myślę, ze to wpływ pogody-ale głowa do góry i jak to
                        mówi mój mąż: "Nindzia nie może być miętka". Więc nie bądź-tym bardziej, że nie
                        masz powodu. I nie będziesz mieć-czego Tobie i innym dziewczynom i sobie też
                        życzę.
                        Pa,
                        Magda
                        • jaiza śluz 21.09.04, 13:55
                          Płodny powinien być przezroczyty, ciagnacy niczym białko jajka kurzego. Chyba
                          że coś Ci dolega?

                          Basia, dzięki za odpowiedź. I.
                          • agulka295 Re: śluz...do Jaiza 21.09.04, 14:04
                            Jaiza, taki zaobserwowałam..., niewiem na nic sie nie lecze,hm...chyba czas sie
                            przebadac, ale raczej nic mi nie dolega, zamurowalo mnie trochesmileto ,że to moze
                            byc objaw jakiejs choroby dzieki za odpowiedzsmile)) pozdrawiam
                            • gagat101 Re: śluz... 21.09.04, 14:29
                              jesli kochamy sie i sperma jest w NAS to nie ma co patrzec na kolor i
                              konsystecje sluzu bo rownie dobrze moze to byc pozostalosc nasienia!!!
                              ale jak piszesz ze "zwisal" ci glucik to moze to byc tzw czop sluzowy czyli
                              dzien szczytu.
                              • natalia433 Re: do Basi- Barbs 21.09.04, 14:38
                                Basiu piszesz że wciąż karmisz synka piersią! wiem ze sa kobiety które są w
                                ciaży a karmia ale moja ginekolog twierdzi ze zachodzac w ciażę trzeba
                                natychmiast przerwac karmienie gdyż ssanie piersi powoduje skurczanie sie
                                macicy co bardzo czesto prowadzi do poronienia !!! Dlatego tez odstawiłam synka
                                od piersi bo wolę chuchać i dmuchac na zimnę.
                                Nie chcę Cie straszyc ani zniechecać ale to są słowa mojej ginekolog, zreszta
                                to samo można wyczytac w wielu ksiażkach poswięconych temu tematu.

                                wiem że odstawic nie jest łatwo bo sama nie dawno przez to przechodziłam ale
                                może w tym przypadku warto?

                                a może Ja juz jestem przewrazliwiona...
                                • barbs Re: do Basi- Barbs 21.09.04, 15:00
                                  A żebyś wiedziała jak mnie jakiś czas temu postraszyli na forum dla starających
                                  się... smile
                                  Mój ginekolog o tym, że karmię i się staram o dzidzię też wie i nic nie mówi smile
                                  A podobno WHO wręcz zaleca karmienie równocześnie dwóch bąbli smile Ja w takie
                                  extremum raczej nie pójde bo byłaby wojna o cycka smile, a nie chciałabym
                                  dodatkowo antagonizować rodzeństwa, ale na razie nie panikuję. W pierwszej
                                  ciąży nie miałam najmniejszym problemów z utrzymaniem, szyjka zamknięta i długa
                                  az do porodu, a to podobno dobrze wróży smile
                                  Myślę sobie natomiast, że jakby się okazało, że zaciążyłam to sprawdzę poziom
                                  prolaktyny i progesteronu i od tego uzależnie decyzję. A na razie - siła
                                  spokoju smile
                                  Ale dzięki za ostrzeżenie, zawsze to miło jak się ktoś o nas troszczy smile

                                  A swoją drogą jak tam samopoczucie?
                                  Basia
                                • gagat101 33dc i kolejny wynik testu ciazowego 21.09.04, 15:06
                                  NIESTETY jedna gruba niebieska krecha sad

                                  pozwolicie ze nadal bede pisac na tym forum???
                                  • miska28 Re: 33dc i kolejny wynik testu ciazowego 21.09.04, 15:17
                                    Gagatku....!!! Oczywiscie...w koncu Ty tu jestes szefem.
                                    A wracajac do testu...to ilo dniowe masz cykle???
                                    Moze to jeszcze za wczesnie?
                                    Bo zastanawial mnie ten Twoj rozowawy sluzik. Ja tak mialam...byl lekko
                                    rozowawy ale na drugi dzien przyszla @@@.
                                    A jaki masz brzuch? Bo ja zawsze na @@@ mam duuuuuzy.

                                    I kiedy wyszedl Ci pozytywny test przy pierwszej ciazy???

                                    Sciskam dalej kciuki...moze nie wszytko jeszcze stracone.
                                    Trzymaj sie dzielnie.
                                    Pozdrawiam,
                                    Monika
                                    • gagat101 Re: 33dc i kolejny wynik testu ciazowego 21.09.04, 15:32
                                      chyba stracony ten miesiac sad ale nadzieja jest do dnia kiedy dostane @
                                      cykle mam od 28-36 dni ale ostatnia owulacje mialam 19dc (w/g wykresu i
                                      potwierdzona ze byla przez usg) wiec malpa powinna pojawic sie po 14 dniach od
                                      owulacji czyli dzis sad bralam duphaston moze taka ladna tempka 37,4
                                      spowodowana jest ciagle wysokim progesteronem, brzuch boli lekko tak ćmi daje
                                      znaki ze istnieje hiihihi to moze tez przez duphaston
                                      W poprzedniej ciazy testy mi nie wychodzily dopiero 20 dni po zaplodnieniu a
                                      dzis jest 16 wiec moze.....
                                      • barbs Gagat zrób HCG z krwi!! Nie męcz się ! 21.09.04, 15:37
                                  • barbs Re: 33dc i kolejny wynik testu ciazowego 21.09.04, 15:35
                                    Gagat, jak słowo daję, nie zadawaj głupich pytań. A ja jakoś ciągle wierzę, że
                                    Ci się uda - jakby co to mam tej wiary i za Ciebie smile
                                    A może jednak to HCG z krwi...?
                                    Pozdrawiam cieplutko
                                    Basia
                                • ankas7 do wszystkich :-( 21.09.04, 15:30
                                  Witam
                                  Dawno sie nie odzywałam ale jakoś tak wyszło sad((
                                  Jest mi strasznie smutno bo ja wiem że wzesień moge spisać na straty dostałam
                                  plamień w 24 dc nie wyglądało na @ bo mało .Dziś 28dc a może raczej 5 dzień
                                  nowego cyklu jestem załamana. Do lekarza ide w czwartek 23.09 i dowiem sie
                                  dlaczego tak jest sad .Wygląda na to że czeka mnie 5 cykl starań sad płakać mi
                                  sie chce .Ostatnio sobie myślałam żeby pażdziernik odpuścić ale pewnie to tylko
                                  moje gadanie jak przyjdzie co do czego to znowu nie będe mogła przestać myśleć
                                  o dzidziusiu .Mam cichą nadzieje że przy następnym cyklu zaciąże .
                                  Już we wrześniu poczyniłam starania tzn POST ostatni raz przytulaliśmy sie 16 DC
                                  (12 dni bez) To wynik między innymi tego ze sie mało ostatnio widujemy
                                  ale mam też nadzieje że jak żołnierzyki będą bardziej "wygłodniałe"
                                  to sie uda smilepożyjemy zobaczymy.

                                  Przy okazji chciałam pogratulować wszystkim zaciążonym Trzymajcie sie zdrowo
                                  dbajcie o siebie i zero stresu !!!

                                  Trzymam też kciuki za wszystkie starające sie za te co bedą testować
                                  samych II grubaśnych kreseczek

                                  Gorące całusy ankas7
                                  • gagat101 TRZESIENIE ZIEMI !!!!!!!!! 21.09.04, 15:44
                                    Gdzie ja mam to pisac??
                                    mowia o tym w radiu w telewizji jest trzesinie ziemi najbardziej odczuwalne w
                                    olsztynie ale ja myslalam ze oszaleje... mieszkam na 10 pietrze nad samym
                                    morzem i pisze tak sobie tu az nagle odjechalam z krzeslem i ksiazki spadly z
                                    polek TRAGEDIA zwariuje zaraz, podobno cos sie dzieje w Bałtyku w okolicy
                                    Kalingradu a ja mieszkam na szczescie nad zatoka ale i tak blisko, przed
                                    chwilka po tym trzesieniu pelno sasiadow wyszlo na korytarz i posieszyli ze
                                    blok jest na palach ale co z tego jak bedzie wiecej takich trzesien ?????
                                    Dzwonilam do meża to mowil ze mam isc do babci (niedalego mieszka) bo az sie
                                    popłakalam a ona mieszka w kamienicy dwu pietrowej.
                                    Co to za licho, powodzie, trzesienia .....
                                    • barbs Re: TRZESIENIE ZIEMI !!!!!!!!! 21.09.04, 15:50
                                      Wow! No tego jeszcze nie było! Może na wszelki faktycznie wyjdz z domu, ale
                                      ogolnie pamietaj -SPOKÓJ! Kto wie, może jesteście we dwójkę, a przecież nie
                                      chcesz stresować maluszka! Wszystko bedzie OK.
                                      Basia
                                      • gagat101 Re: TRZESIENIE ZIEMI !!!!!!!!! 21.09.04, 15:57
                                        Basiu nawet nie wiesz jak sie boje, wyczytalam na TVN24 ze zapowiadaja kolejne
                                        trzesienia, siedze w domu zajme sie czyms moze az tak zle nie bedzie... moze i
                                        dobrze ze nie jestem w ciazy bo serce mam juz w gardle w razie czego schowam
                                        sie do sasiadow, gdyby zapowiadali bardzo silne zrobili by ewakuacje, ale boje
                                        sie strasznie
                                    • 1jagienka Re: TRZESIENIE ZIEMI !!!!!!!!! 23.09.04, 08:48
                                      witajcie, ja jestem z Olsztyna, mieszkam na 5 piętrze. Pierwszego wstrząsu nie
                                      zauważyłamsmile, a drugi był hmm... nic nadzwyczajnegosmileŚmieszne uczucie, nie?
                              • idid Re: śluz... 21.09.04, 15:31
                                hmm, przepraszam,że tak bez zaproszenia, ale ten czopik mnie zainteresował, ja
                                mam w każdym cyklu coś takiego (podczas brania tabletek nie miewałam nigdy, a
                                gdy tylko robiłam przerwę to cudo zawsze się pojawiało) i tez się zastanawiałam
                                co to takiego...czy to normalne, każda z nas tak ma? czy to jakieś wyjątki?
                                • gagat101 Re: śluz... 21.09.04, 16:22
                                  czop sluzowy czyli objaw dnu szczytu kazda ma ale jedna odczuwa a inna nie
                                  • ola7 ja rowniez zmieniam watek;) 23.09.04, 10:31
                                    no coz, do mnie tez przyszla 22.09 no i niestety troche spodziewana @..wyaglada
                                    na to ze my gagat idziemy prawie leb w lebsmile
                                    zaczynam nowe starania..2 cykl..daje sobie czas do konca roku potem ide do
                                    lekarza...wierze, ze jednak sie uda..
                                    pomodle sie by udalo sie nam wszytskim...smile
      • ewdik Re: jutro robię test! 21.09.04, 16:21
        Mam ten sam problem co ty. Dziś mam 25 dzień cyklu i jakieś plamienia, które
        starsznie mnie martwią. Podejrzewam że mogę mieć niedobór progresteronu i znowu
        nic w tym cyklu nie będzie, a tak dobrze się zapowiadało. wszystko okaże się
        niebawem. Jeśli znowu się nie uda to będzie mi bardzo ale bardzo smutno.życzę
        ci żeby tobie się udało, bo mi to chyba raczej się nie uda

        • paulinawk Re: jutro robię test! 21.09.04, 16:53
          ewdik,który masz dzien cyklu i jak długie cykle??
          mi lekarz kazał od dzis jesc duphaston.Test dzis (24dc)negatywny sad
          mam nadzieje jednak ,ze moze to sie jeszcze zmieni,ze moze za wczesnie? a może
          ten duphaston pomoże?pewnie juz za późno,nie?

          ja jestem zdołowana!!!!!!!
          • klara_76 Re: do Pauliny 21.09.04, 17:06
            Nie zalamuj sie!
            Jak juz Ci pisalam, tez biore Duphaston, juz 3-ci miesiac. Ja zareagowalam na
            wiadomosc, ze cos z moim hormonami nie tak, raczej spokojnie. Ciesze sie, ze to
            nic powaznego i ze sa leki, ktorymi mozna na takie sprawy zaradzic. Lepiej
            dowiedziec sie wczesniej i zaczac sie leczyc niz starac sie wiele miesiecy bez
            skutku!
            Trzymaj sie, Klara
            • ewdik Re: do Pauliny 21.09.04, 17:48
              U mnie dziś 25 dzień cyklu, a cykle mam 28 dniowe. Najgorsze to to że zawsze 2,
              3 dni przed okresem mam plamienia. Więc plamienia m zwiastują okres, który
              powinnam dostać w piątek. jestem po prostu załamana, że w tym cyklu znowu nic,
              a miałam wielkie nadzieje, bo jak Ci pisałam miałam od owulacji przez klika dni
              ból podbrzusza i myślałam że to coś znaczy, co gorsza już się tak nakręciłam na
              tą ciąże w tym cyklu, że se tak myślę że sobie ją uroiłam. Miałam owulację,
              wiem kiedy, kochałam się z mężem co 2 dzień i co i nic . Po prostu chyba zacznę
              to wszystko olewać to może wtedy coś z tego będzie. W tamtym cyklu brałam
              duphaston, ale w tym cyklu mi doktor nie przepisał. W czwartek następny idę do
              niego, ciekawe co teraz wymyśli. ale na dzień dzisiejszy jestem załamana.
              Niestety ni wierzę już że te plamienie to implatacyjne,lecz raczej zwiastują
              coś innego.
              • paulinawk do ewdik 21.09.04, 18:26
                ja musze znaleźć sposób na wyluzowanie się.Wiem ze powinnam sie wyluzować.Ale
                wlasnie to,ze kilka cykli bezkutecznych staran za mną ,to wlasnie to mnie
                dołuje.Wiem,ze niektore dziwczyny jeszcze dluzej sie starają.

                ja juz nie robie testtów !pewnie dostane @ koło niedzieli(29- 31 d cykle)

                eeeeesad
                daj znac co u Ciebie......
                do klary , gagat,barbs-dzieki za pocieszenie
          • jaiza Re: jutro robię test! 21.09.04, 17:08
            Dziewczyny, nie dołujcie się, wszystko jeszcze możliwe. To, że mnie wyszedł
            test tak wcześnie to nie znaczy, że Wam jeszcze nie wyjdzie (ja mam cykle 26
            dniowe). A jakim testem robiłaś Paulina? Pre - testem? Plamienia też moga wiele
            znaczyc, niekoniecznie nadchodzacą @, zamiast się zamartwiać lepiej zrobic
            progesteron z krwi.
            U mnie też nie najlepiej, mama jakiś stan zapalny pochwy, po dopochwowej
            luteinie. Jak nie urok to s... . Nie mozna tak na spokojnie tego wszystkiego
            przejść ? Zawsze mam pod górke. Ale kupiłam sobie maść propolisową i ziólka za
            namowa forumowiczek i mam nadzieje, ze jakoś wygonię to dziadostwo. A w
            czwartek powtarzam test. I.
            • agulka295 Wrzesniowe starania 21.09.04, 17:30
              Dziwczyny u mnie 15 dc, 13 dc bylo przytulanko i wieeelki czop śluzowy, a od
              dziś tak sucho że aż skrzypismile, coś to nie tak... tak sucho to mam tylko pare
              dni przed okresem, ale nie wśrodku cyklu na litośc!!!Jaiza trzymam kciuki za
              ciebie POZDRAWIAM WASsmile)
            • paulinawk do jaizy 23.09.04, 08:59
              gratulacje!
              cieszę się,że Ci się udało.Chciałabym do Ciebie dołączyć do"Czerwiec 2005"ale
              wątpi.U mnie dzis 26 dc,test dwa dni temu nie wykazał ciąży.Pewnie wieć
              przyjdzie ta cholr @ !.Prześlij jakieś ciążowe fluidki smile

    • ma.dzia gagat!!! 21.09.04, 17:39
      ja mieszkam w Gdyni i u mnie tez trzeslo! Nie tek mocno jak u Ciebie ale przez
      kilka sekund trzsely sie szyby w drzwiach, az zastyglam na chwile. Łomatko!!!
      • gagat101 Re: gagat!!! 21.09.04, 18:13
        ma.dziu mi serce zamarlo,k ogladam PANORAME i czekam na wiadomosci co dalej czy
        beda jeszcze wstrzasy, zwariowac mozna !!!
    • gagat101 od planowania do narodzin 21.09.04, 18:33
      Nowe forum-pamietniki forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23461
    • gagat101 dostałam bbbuuuu 21.09.04, 20:17
      bbbbbbbbbbbbbbbuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      sad((
      sad((
      sad((

      Wredna, niechciana, paskudna, znienawidzona małpa przyszła ale ostatni raz w
      tym roku!!!! zobaczycie !!!
      • agulka295 Gagat101 21.09.04, 20:27
        gagatku,tej małpy za miesiąc nie wpuszczaj tu...dobrze ci mówiesmile) obiecaj że
        jej sie pozbedziesz na jakieś 9 miesięcy...najlepiej. Dziewczyny wam tez radze
        tą małpe omijać z daleka niech sie nie czepia nas ,nawet nie ważcie sie mysleć
        o niej hihih, w koncu kiedys zrozumie że nie jest tu mile u nas widziana , i da
        nam odetchnąc na jakiś czas... pozdrawiam
      • barbs Re: dostałam bbbuuuu 22.09.04, 09:15
        Gagat, tak mi przykro... Jakoś do końca wierzyłam że Ci się uda. No nie wiem co
        napisać. Strasznie szkoda sad
        Trzymaj się cieplutko - w pażdzierniku uda się już na pewno smile No przecież w
        końcu musi!!!!!
        Basia
    • agulka295 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 21.09.04, 20:50
      Acha Gagatku powiedz tej wstrętnej małpie co przyszła niedawno do ciebie ,
      niech sie nie zbliza do nas, NIECHCEMY JEJ!!!i niech sie tez odczepi od ciebie,
      bo jak nie..to policzymy się z nia inaczej! Spokojnej nocki życze ,dobranoc
      kobitki
      • gamciaa Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 21.09.04, 23:03
        Dziewczyny mam wazne pytanie do was. Obejrzałam program "Warto Rozmawiać" o
        antykoncepcji. Padły tam słowa, iż kobiety faszerujące się tabletkami
        antykoncepcyjnymi bede miały w przyszłosci problemy z zajsciem w ciążę. Moj
        gin, którego o to spytałąm zaprzecza jak diabli... nie wiem czy za tym stoi
        koncern farmaceutyczny który co roku funduje mu wycieczke na Majorke czy
        autentyczna wiedza i troska o pacjentki...
        Czy myslicie wiec ze nasze "problemy" czy tez długotrwałe próby zajscia w ciąże
        (ja tez przz 5 lat łykałam Minulet) mogą byc spowodowane m.in przez te
        nasze "witaminki miłosci" ??????
        gamciaa
        • paulinawk do gamciaa i innych Pań;) 22.09.04, 08:32
          Witajcie

          Mi osobiscie tez wydaje sie ,ze długoletnie branie tabletek antykoncepcyjnych
          moze wpłynąc na to jak szybko zajdziemy w ciąże.Moze nie u wszystkich .Mój
          lekarz powiedział mi,moze nie wprost ,ale dał mi niejako do zrozumienia,ze 5
          lat brania piguek to okres naprawde maksymalny.Sama tyle czasu tez
          brałam.Odstawiłam je w grudniu.Potem jeszcze 3-4 miesiace uważania,a potem juz
          nie.........i tak do dzisiaj.I znowu pewnie dostanę @!!!

          Pozdrawiam
          Paulina 25 dc
        • madzia.reczka Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 22.09.04, 08:32
          Gamciaa,
          ja Minulet łykałam 7 lat, odstawiłam i w drugim cyklu zaszłam w ciążę z Karusią
          (w pierwszym cyklu słabo się staralismy), mi też gin mówił, że branie hormonów
          nie powoduje późniejszych problemów z zaciążeniem.
        • ewdik Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 22.09.04, 08:38
          Może i branie tabletek ma jakiś wpływ, ale chyba wtedy kiedy bierze się
          latami.W moim przypadku to napewnio nie branie tabletek powoduje że nie mogę
          zajść w ciąże. Ja brałam pół roku. Dopiero po pół roku zaszłam w ciąże chociaż
          ją poroniłam w 11 tygodniu, a teraz też już 4 cykl starań i chyba znowu nic.Od
          wczoraj plamię. dziś to mój 26 dc i niebawem wszystko będzie jasne
          • sarah75 Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 22.09.04, 10:14
            Dziewczyny ja od dwóch lat juz nie biore tabletek a mam problem. Przed ciaza
            brałam regularnie od 17 roku zycia. Potem Justyśka w pierwszym cyklu starań. Po
            urodzeniu brałam krótko po kilku latach bo tak mi sie poprzestawiało że nie
            mogłam brać pigułek. Od dwóch lat nie biore i co? tez mam problem. Myśle że to
            jednak indywidualna sprawa każdej z nas.
            • gamciaa Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 22.09.04, 19:27
              dzieki dziewczyny za opowiedz na moje pytanie dotyczace pigułek a staran....
              Wniosek jst taki ze trudno powiedziec... Moje doswiadczenia, a raczej
              obserwacje wskazuja ze łatwiej i szybciej zaciazały te co nie brały,... ale juz
              sama nie wiem
              • madzia.reczka Re: Wrześniowe starania .......tym razem sie uda? 23.09.04, 09:03
                Myslę, że różnych przypadków jest tutaj tyle ile nas w tym wątku wink niemniej
                każdej życzę jak najszybszego zaciążenia, jak to miło czytać że którejś
                pojawiły się na tescie 2 kreseczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka