mania3 w czym ze szpitala? 18.02.05, 10:52 Dziewczyny,poradźcie,bo już sama nie wiem.Termin mam na połowę marca i nie mam pojęcia czy kupić jakiś ciepły kombinezon na przewiezienie małego ze szpitala,czy też wystarczy polarowy rożek i kocyk.Jak Wy zamirzacie zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: w czym ze szpitala? 18.02.05, 10:55 ja termin mam na 9 marca, a że jest to planowana cesarka, to na pewno będzie to ten dzień. Planujemy ubrać dzidzię na powrót w jakiegoś cieplejszego pajacyka i kombinezon, tyle że nie taki gruby, tylko ciut cieńszy. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: płeć 18.02.05, 11:45 Zastanawiam się właśnie jak to jest z określaniem płci na usg skoro u was często informacje na jej temat się zmieniają lub lekarz określa płeć dziecka na ileś tam procent, a u mnie od 12t jest Wiktor i zawsze to widać, a lekarez nie ma wątpliwości, nawet na opisie usg podpisał dziecko imieniem i nazwiskiem. Może to zależy od sprzętu, no bo ile dzidzia może się zasłaniać? A poza tym jak się zasłania to można do niej pogadać i się wtedy obraca, przynajmniej u mnie na usg zawsze tak jest i lekarz wciąż dla mojego męża drukuje zdjęcia pornograficzne, a dla mnie główkę. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do Qcharzowa 18.02.05, 11:50 Muszę ci powiedzieć, że jednak kontakt z lekarzem, który ędzie ciął jest ważny. Wczoraj poznałam lekarkę, kóra będzie robiła mi cc i od razu się uspokoiłam, jak zobaczyłam, że to bardzo miła kobieta. Umówiła się ze mną na dodatkową rozmowę tydzień przed cc, żeby mi wszystko jeszcze raz wytłumaczyć i rozwiać moje obawy, więc myślę,że będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Adag 18.02.05, 11:59 Widzisz, Adag, u mnie w szpitalu, w którym mam mieć cc jest kilka grup operatorów. Dlatego na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze kto będzie mi robił cc. Planuję jednak się tego dowiedzieć, tym bardziej, że mój Mąż bardzo chce być ze mną przy cc i musimy spytać czy można. Bardzo bym już chciała znać wszystkie szczegóły. pozdrawiam Ciebie i Maleństwo moje nóżką i rączką wczoraj zakryło swoją płeć więc wciąż pozostajemy przy 75% na Córunię Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: płeć 18.02.05, 12:01 Ano, nam lekarz powiedział, żeby nigdy przenigdy nie nastawiać się na 100% na daną płeć, bo bywa różnie, coś się może zawinąć itp (myślę,że inaczej jest w przypadku ewidentnych chlopców - jak widać, że to mały mężczyzna, to raczej tak będzie). BYć może nasi lekarze są ostrożni (byłam u trzech), bo to w 75% dziewczynka (a może coś się podwinęło). Nie uwierzyłabyś jak wczoraj śmiesznie wyglądało usg... nóżka i rączka są idealnie ułożone w tym miejscu, gdzie powinna być widoczna płeć Mąż stwierdził, że to dziewuszka, skoro tak się zasłania. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: płeć 18.02.05, 13:02 I pewnie ma rację, dziewczyny zawsze są bardziej wstydliwe. W sumie to ci zazdroszczę, też chciałam córeczkę, ale może za drugim razem się uda. Do syneczka już się przyzwyczaiłam, choć nie było to proste, bo u mnie w rodzinie poza tatą same baby. Jakoś wszyscy byli nastawieni na następną. Mam nadzieję,że uda ci się dowiedzieć, kto ci będzie robił cc. Ja nie miałam z tym problemu, chodzę co prawda do gina prywatnie, ale on kiedyś pracował w szpitalu, gdzie będę rodzić i jego ojciec też, więc wszyscy go tam znają, a ta doktórka, którą mi polecił pracuje też w tej prywatnej przychodni, gdzie do niego chodzę. Poza tym okazało się, że doktor ma taką samą pasję jak mój mąż i sobie o tym dużo gadają na wizytach, więc powstały jakieś więzi i lekarz jest dla nas naprawdę wyjątkowo miły i we wszystkim pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Waga i w czym ze szpitala 18.02.05, 13:17 Mój maly wczoraj na usg/35tc+5/wazyl miedzy 2750 a 2900 czyli sporo ale skoro urosl prawie 2 kg w ciagu 2 miesiecy to dowod na to ze najwiecej rosnie w ostatnich tygodniach.Poprzedni moj synek w 40 tc wazyl 3050 wiec na pewno byl mniejszy a slicznie przybieral na wadze i rosl/obecnie duzy 5-latek/.Twoj dzidzius na pewno ma rowniez dobra wage. a co do ubranek dla marcowych dzidziusiow to ja mojego mam zamiar ubrac na cebulke..body ,pajacyk welurkowy. dresik bawelniany z kapturkiem i rozek Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: płeć 18.02.05, 13:38 Twój mąż może mieć racje. Nasza mała napierw się bardzo wstydziła. Obracała pleckami i zasłaniała rączką. Nie chciała się obrócić i już. Potem pokazała ze trzy razy, tak że lekarz jest pewien jak to mówi na 100%. Wojtek natomiast jak to na faceta przystało zawsze pokazywał swoje klejnociki. i do tej pory jest z nich bardzo dumny, bo raz sobie wymalował siusiaka brązowym flamastrem a drugi raz odblaskowym pomarańczowym Facet. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: w czym ze szpitala? 18.02.05, 13:11 moj Szymek najprawdopodobniej bedzie sie rodzil pod koniec marca. zrezygnowalam z kombinezonu, nawet nie kupowalam.mysle, ze cieplejszy polarkowy pajacyk + rozek i kocyk to chyba wystarczy, nie???jakos marzy mi sie, ze bedzie swiecilo piekne sloneczko, synoptycy mowia, ze juz konczy sie zima, wiec po co go opatulac jak balwanka.... Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: w czym ze szpitala? 18.02.05, 13:23 Grochalcia, mam nadzieję,że wystarczy, bo ja mam taki sam plan jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: w czym ze szpitala? 18.02.05, 13:24 My na przewiezienie dzieciątka mamy polarowy kombinezonik, chyba że będzie bardzo zimno to mąż pożyczy ciepły kombinezon od znajomych. Jeżeli chodzi o wagę chłopczyków i dziewczynek to nie zawsze tak jest, że chłopcy ważą więcej, moja koleżnaka urodziła w środę synka z wagą 3200g,55c. A inna dziewczynkę z waaą 3700g i 55cm. Obie rodziły w terminie. Pozdrowionka ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: w czym ze szpitala? 18.02.05, 13:40 a ja kupiłam na wyjście taki kombinezon dwuczęściowy, kurteczka + śpiworek na nóżki, nie jest aż taki gruby a można na przykład ubrać tylko ten dół na szelkach, kurtka ma kapturek, a śpiworek rozcięcie na pasy do fotelika samochodowego, pomyślałam że jeszcze może nie być aż tak ciepło, bo pamiętam kwiecień i maj ze śniegiem, a chciałabym jak najszybciej małą wywozić potem na trochę na powietrze do ogródka, a jak sie nie przyda no to trudno, wydane pieniadze i tyle, będzie nieudany zakup poczatkujacej mamy Odpowiedz Link Zgłoś
aguska25 Re: w czym ze szpitala? 18.02.05, 13:43 Witam marcóweczki , czytałam , ze dzidzia w ostatnich tygodniach ciązy rosnie od 200g na tydzien - ratunku !!! Moj synus wazyl w 35tc 3,5 kg - ile bedzie wazyl jak sie urodzi??? Jak ja urodze takiego giganta????? Pocieszcie ......... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: w czym ze szpitala? 18.02.05, 14:25 Cudem A tak poważnie to znajoma urodziła syna 4800 i wszystko było ok. Nie martw się, będzie dobrze. Jak pojedziesz do porodu to bedą Cię jeszcze mierzyli w miednicy czy dasz radę. Mi powiedzieli, że jak na swoje wymiary to urodzilam duże dziecko - 3690... No wiec jeżeli córcia będzie większa to ja sama nie wiem Bo jak stwierdzą, że się nie zmieści i będą robili cesarkę to się zapłaczę, bo się boję wszystkich zabiegów i operacji jak cholera... wszyscy mówią, że casarka nie taka zła, ale mnie chyba by wołami nie zaciągnęli... No coż, musi być dobrze i już! Głowa do góry. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: w czym ze szpitala? 18.02.05, 19:29 hey -- to nie znaczy ze kazde dziecko rosnie tak wiele i nie kazde dziecko wytrzymuje w brzuszku te 40tc. Poza tym, usg jest bardzo malo miarodajne, nawet moze sie pomylic o 1 kg. Nie zamartwiaj sie na zapas - dobrze ze dziecko rosnie i jest duze - ma silniejszy organizm. A chyba nie ma regul - male dziecdko - latwy porod itd. Powodzenia Ci zycze ! _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.02.05, 15:55 Witam! A ja przed chwila wstalamPiekny jest ten swiat Mnie tutaj nie waza,nie mierza,tzn.mnie tak,tylko mojego dziecka i nie mam pojecia jaka waga,chyba dopiero po porodzie sie dowiem.Mala(chyba mala)szaleje,bo mamusia leniuchuje teraz i wypina mi ciagle jakas czesc cialka,bardzo to przyjemne,a ja ciagle obmacuje i zastanawiam sie ,co to moze byc,kolanko czy raczka,maz jak widzi to sie wydziera,ze tak nie wolno,ze ja to meczy,sam to sie tak boi ,ze ledwo dotknie tego brzucha i juz sie cieszy. Z imieniem wielki problem,chyba dopiero jak sie urodzi zobaczymy co bedzie pasowalo.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.02.05, 19:34 ja tez leniuchuje dzisiaj - wczoraj mialam lekka akcje porodowa - bylo podejzenie saczenia sie wod plodowych = regularne skurcze- wszystko skonczylo sie ok. Wod jest wiele i nawet wiecej niz o tym czasie powinno byc, mala kopie sobie czesto i serduszko bije silnei i rytmicznie i co mnie ogromnie rozbawilo - lekarz badajacy wody plodowe na usg powiedzial - alez to dziecko jest kudlate! zadko aby biale dziecko ( mieszkam w usa) mialo tyle wlosow i takei dlugie. Rzeczywiscie wlosy wirowaly w wodach plodowych i naprawde tak fantasycznie to wygladalo )) anna - czy spodziewasz sie dziewczynki czy chlopczyka? u nas ma pojawic sie dziewczynka - mamy imie Alexandra - takie latwe do wymowienia dla dziadkow w polsce i turcji i tutaj w usa. pozdrawiam z krainy lenistwa Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.02.05, 19:56 Moj Szymek tez bez przerwy kopie i wypina rozne czesci ciala..fajne uczucie. ale sie tu u nas gwarno zrobilo, chyba dlayego, ze coraz blizej do naszych porodow....Pozdrawiam. Kasia 34tc i 3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.02.05, 20:52 a moja mała jakaś spokojniejsza od wczoraj, czasami tylko się przeciaga i to wszystko, chyba dostanie dzisiaj kakao żeby troszkę pofikała... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.02.05, 20:55 a, no to widzisz Kasiu, to dlatego Szymek tak kopie...rano kanapki z nutella, a w poludnie kakao w duzym kubku i rogalik z czekolada..... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.02.05, 21:31 Wlasnie wrocilam z zakupow,ale sie zmachalam,rano posprzatalam troche,a jeszcze obiadek trzeba zrobic,pracowity dzien mam dzisiaj,czy Wy tez sie tak szybko meczycie? Widze,ze nie tylko ja sobie nie zaluje slodyczy,na poczatku obiecalam sobie,ze nie bede spozywac tych pustych kalorii,ale gdzies tak w 6m-cu nie moglam sie opanowac i tak mi zostalo do teraz(stad chyba ta moja waga). Do Hannamay-spodziewamy sie dziewczynki i tak od samego poczatku jestem nastawiona,nawet po nocach mi sie snila(jeszcze przed USG),ale licze sie z tym,ze moze byc synek(jakos mi tak nie pasuje piszac synek).No zobaczymy wkrotce.I glowa mnie boli od myslenia nad imieniem,nie zdawalam sobie sprawy,ze to bedzie dla mnie (a moze bardziej dla innych)taki problem.No nic.Cos sie wymysli.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.02.05, 23:13 A mnie ostatnio powaliło i ciągle sprzątam. Dziwne, bo to takie do mnie nie podobne. Lecę jeszcze powiesic jedno pranko i może pójdę spać. A z imieniem to dzisiaj ustaliliśmy, że będzie Alicja. Cos mi trochę nie pasuje. Pewnie przypasuje jak mała się urodzi, ale póki co to jakoś nie czuję go... Wogóle to super mi się oddycha odkąd brzusio się opuścił, bo momentami myślałam, że się uduszę... A mała ciągle się kręci i wystawia swoje nóżki albo łokcie Super! Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 19.02.05, 10:21 a ja dzisiaj zamierzam spedzic dzien na sprztaniu i gotowaniu. Juz wstawilam ziemniaczki na kopytka, miesko na sosik i wypucuje caly domek. Szkoda tylko, ze nie mozna nam skakac po stolkach, bo bym jeszcze firanki posciagala a tak musze poczekac do srody, kiedy moj mezulek bedzie mial czas, aby mi pomoc))))Pije tez cole, bo Szymek byl dziwnie spokojny i tak jak Magdek_Kasia, zamiaerzam go slodkim pobudzic do zycia!!! Milego dnia Marcoweczki. Kasia 34tc i 5 dni.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 19.02.05, 11:59 Wczoraj siedziałam do drugiej w nocy i coś tam sobie robiłam. Mąż był służbowo na piciu piwa, więc byłam sama w domu i było mi tak dobrze, że szkoda mi było pójść wcześnie spać No i przez tą zarwana noc mała spała jak kamień. Nie mogłam jej dobudzić przez głaskanie brzucha (a to zwykle działa) ani colą ani niczym. Trochę się zaczęłam martwić, ale wkońcu sama się obudziła i znowu mi rozpycha brzuch Co za ulga... Pozdrowionka Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 19.02.05, 12:27 a ja właśnie wróciłam z apteki, kupiłam te mega podpaski, podkłady i majty, brrrr, oczywiście dostałam pozwolenie od małzonka na pójście jeszcze jedynie do kiosku w celu nabycia gazet... i to tyle... też dzisiaj pierzemy firanki i zasłony i będzie wielkie pranie wykładziny w sypialni, bo boje się, że nie zdążymy... a firanki już pościągał więc tylko uprać.. Ja nie mogę niestety nutelli, a też tęsknię za tym, ani jajka na przykład przez tę moją wątrobę, ale jak zjem banana to mała też lubi, kakao zrobiłam sobie wczoraj takie byle jakie, słabiuteńkie, ale kopała po nim aż miło )) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielna24 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 19.02.05, 14:00 Ja wczoraj wyszlam ze szpitala. Skurcze zelżały i mnie wypuscili. Dowiedzialam sie ze moje malenstwo nie jest juz takie malutkie wcale i sie uspokoilam. W 35 tygodniu ma 2900, wiec zagrozenie minelo. To naprawde wielka ulga. Nadal kreci sie i wierci bardzo mocno co cieszy mnie niezmiernie. Pozdrawiam wszystkie marcóweczki. Mam tez pytanie. Czy was tez ogarnia juz ten dreszczyk emocji przed porodem? Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 19.02.05, 16:58 No to widzę,że wszystkie mamy syndrom budowania gniazda, bo ja dziś wszystkie szafki w kuchni w środku powymywałam, posegregowałam leki, przyjęłam gościa z karcherem, który mi wyczyścił na mokro wypoczynek i dywan - ale czarna woda leciała, brrr..., a zmieniał z 30 razy, zrobiłam porządki w szafie w sypialni i zamierzam jeszcze poprasować jak dam radę. Jeszcze na obiad mi się zachciało mielonych i tak szumiałam maszynką do mięsa, że się mały obudził i się teraz wypina z lewej strony. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 19.02.05, 18:10 Jej, czuje sie jak slon!!!! Zrobilam jedna trzecia tego, co zaplanowalam. Nie mam juz sily, a jak zaczynam cos robic, to zaraz mnie brzuch boli. Szafki w kuchni zostawiam na poniedzialek, a chcialam dzis!!!! Ledwo posprzatalam duzy pokoj, wymylam wszystkie kwiatki, powycieralam kazda plyte cd i dvd, polki i kurcze zlazlo pol dnia. Potem kopytka i sosik i znow 2 godziny. Mialam tez prasowac, ale nie wiem, czy juz dam rade....Brzuszek piecze....a w przyszlym tygodniu zaganiam mezulka do pomocy, bo trzeba firanki poprac. A macie juz rozlozone lozeczka???Bo u mnie zostal miesiac i chcialabym za dwa tygodnie najpozniej rozlozyc.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 19.02.05, 18:14 my już rozłozylismy żeby wywietrzał ten specyficzny zapach... tylko materacyk jeszcze w folii... Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: do Magdek2 19.02.05, 17:46 Mam prosbe - napisz mi w jakich ilosciach zakupilas te mega podpaski, podkłady i majty Bo ja sie wybieram na dniach do apteki a nie mam pojecia ile sztuk tego wszystkiego kupic Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: do Magdek2 19.02.05, 18:12 wiesz co ja też nie mam praktyki w tej materii, kupiłam dwie paczki pieluch belli, to sa pieluchy jednorazowe dla dzieci czyli takie mega-podpaski, w takim granatowym opakowaniu, 10 podkładów takich na łóżko, jesli zostana to przydadza mi sie w domu i majtki jedorazowe - w opakowaniu jest 5 sztuk, ale kupiłam takie fizelinowe, paniw aptece mówiła, ze sie sprawdzaja, tylko poleciła mi rozmiar wiekszy niż noszę, sama "przerabiała" te sprawy więc raczej sie orientowała... tak myślę Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do Magdek2 19.02.05, 20:13 Te podpachy to do szpitala zabieram 4 paki, bo trudno zmieścić więcej. Mąż na drugi dzien mi doniesie. Z tego co pamiętam to pierwszego dnia po porodzie to się tak leje, że można dostać normalnie szoku, więc trzeba się zabezpieczyć... Po podmyciu też się nimi "tam" wycierałam. Dokupię jeszcze 3 paczki jakby brakło to mąż poleci do apteki U nas bardzo pilnują i oprócz podpasek nie wolno mieć nic... A apropos łóżeczka, to dzięki za sugestie, żeby się wywietrzyło. Moje stoi w piwny, więc pewnie bardziej capi niż te ze sklepu. Jakoś nie pomyślałam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 Re: do Magdek2 19.02.05, 20:23 Jeżeli chodzi o te pielucho-podpaski Belli to położna w szpitalu mówiła,żeby zabrać jedną paczkę,a potem mąż może donieść,więc na początek pewnie wystarczy.Zastanawiam się natomiast co to za podkłady na łóżko o których piszecie i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: do Magdek2 19.02.05, 21:44 czyli za mało tych pieluch kupiłam, no nic mąż poleci potem najwyżej... a podkłady sugerowała położna, na łóżko przy wietrzeniu hmmmm.... dołu, bo różnie to w szpitalu bywa, a w domu też będę się pewniej czuła jeśli sobie coś takiego na materac położę, majty sugerowała pani w aptece pomimo, że moga być zabronione, stwierdziła, że kobitka wstająca ileś razy z pieluchą między nogami i drepczaca jak gejsza co by jej ta pielucha nie wypadła, czuje się całkiem "upodlona" życiem szpitalnym, to "upodlenie" podziałało mi na wyobraźnię... , a tak poważnie to jak nie będą łazić to sobie zaaplikuję te majty, sa luźne więc niczego nie uciskają, i powiem wam szczerze że ten asortyment zgromadzony dzisiaj przeraża mnie najbardziej.... gorzej niż okres przez 2 tygodnie... brrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do Magdek2 20.02.05, 10:46 Mnie też przerażją te pieluchy, i chodzenie bez majtek po szpitalu. Brrrrrrrr. Ale również zakupiłam sobie majteczki jednorazowe i mam zamiar w nich chodzić, a tylko jak będę leżała to je będe zdejmowała żeby ranę wietrzyć. A o tych podkładach na łóżko nie pomyslałam, więc się przejdę do apteki i też sobie zakupię. My też będziemy jutro składać i ustawiać łóżeczko. Niech się wietrzy i czeka na lokatora. A jakiej firmy kupiłyście te piluchy wszyskie belli, czy ktoś może jakieś inne kupił? Pozdrawionka Aga i maleństwo 37tydz. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej marcoweczki 20.02.05, 12:18 no, to u mnie w szpitalu nie trzeba zabierac podpasek, bo daja tam gotowe podklady!!!i tez zabraniaja uzywania majtek jednorazowych, ale i tak kupilam!!! Podobno dziewczyny i tak zakladaja a zdejmuja przed obchodem))))Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hej marcoweczki 20.02.05, 13:28 jeżeli w szpitalu jest obchód dwa razy dziennie to można zdjąć te majty przed. Słyszałam, że na Żelaznej w Warszawie potrafią po kilka razy dziennie sprawdzać czy się w majtach nie chodzi... Wiecie, ja mam taką teorię że powinni się odczepić od tematu noszenia majtek w szpitalu. Mogliby tylko zalecic ganianie z gołym tyłkiem. Bo wyobraźcie sobie, że leżycie z kims na sali tyłkiem w stronę wejścia i że sobie tam wietrzycie. Dam sobie głowę uciąć, że jeżeli nie będę sama na sali to i tak będę przykryta kołdrą. A jeżeli pozwoliliby założyć jednorazowe luźne galotki to można leżeć bez przykrywania się i wtedy się będzie lepiej wietrzyło... To taka moja teoria. Zwróćcie tylko uwagę aby wasze koszulki do karmienia były odpowiednio długie A poza tym nie ma co się stresować, bo w większości przypadków i tak się wychodzi do domu po 3 dniach. PS. Moje małe ma tak głowę wstawioną w miednicę, że się biedactwo coraz mniej kręci Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_27 Re: hej marcoweczki 21.02.05, 09:29 ja mam termin na 26.03, ale pani doktor chce mnie w szpitalu 02.03 - będziemy robić badania, bo coś nie tak z moja wątrobą, nie pracuje prawidłowo i żółć odkłąda mi się poza wątrobą. Ja wymiotuję już wszystko, nie ma rzeczy, która by we mnie zostawała. Badania wykarzą, jak bardzo mam obciążoną wątrobę, czy wytrzymam jeszcze trochę, czy też będziemy prowokować wcześniejszy poród. Przyznam Wam się, że juz nie mam siły, wczoraj strasznie wyłam i cały dzień przeleżałam w łóżku ( nie mam siły, to ostatni tydzień w pracy. magda i Młoda 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hej marcoweczki 21.02.05, 09:42 uszka do góry! Dzidzia może się urodzić w 37 tygodniu i będzie dobrze. Może jednak przyspieszą poród, bo po co masz się męczyć?... A ta moja mała lokatorka znowu ma czkawkę Chyba nie lubi szyneczki a ja się nią katuję, bo nie łykam żelaza (żołądek mi wysiadł Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
kasmuzka Re: MARCOWECZKI CO U WAS 20.02.05, 13:02 Boże, jeszcze 19 dni. Już sie nie moge doczekać... Do szpitala jestem spakowana, łóżeczko przygotowane, ubranka poprasowane.. nic tylko jechać i rodzić )) Zresztą ciężko mi już z tym brzuchem pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 20.02.05, 13:22 no to ja jeszcze 37 dni, ale chcialabym wczesniej, aby na swieta byc juz w domku))))tez mi ciezko. najgorzej jest siedziec przed komputerem, bo maly wbija nogi pod zebra, a to boli jak licho)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 20.02.05, 13:31 Pamiętaj Kasiu, żeby zdradzić nam co Ci powie lekarz, żeby wcześniej urodzić. A jak byśmy miały wylądować na święta w szpitalu to zabierzmy laptopy to się będziemy pocieszać A tak przy okazji to ani WOjtek ani mała nigdy nie wsadzili mi nóżek pod żebra, więc nie mam pojęcia jak to boli... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 20.02.05, 14:28 marzenko, bylam oststnio u rodzinki i obie kuzynki polecily duzo seksu jako srodek na wywolanie porodu,tez chcialay urodzic wczesniej i tak im polecil lekarz. Cos w tym musi byc, bo ze wzgledu na skurcze moj mi wlasnie tego zabronil((((. Nie do konca go oczywiscie sluchamy, po prostu kochamy sie w prezerwatywie))))) i juz!!!! ale za trzy tygodnie chowamy je gleboko do szuflady i do roboty!!!! tez jestem ciekawa co powie moj doktorek)))). Wizyte mam za niecale dwa tygodnie)))buziaki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: chyba urodze przed poczatkiem marca :( 20.02.05, 16:06 termin na 15 marca, a wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazuja ze mala juz bardzo sie spieszy. w nocy zaczal mi odchodzic czop, mam juz rozwarcie na 2 cm i coraz to bardziej wydaje mi sie mala przyjdzie na swiat duzo, duzo wczesniej. oj .. oby chociaz pare dni jeszce poczekala - tak do 1 marca - byloby super! trzymajcie mocno za nas! _hannamay- Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: chyba urodze przed poczatkiem marca :( 20.02.05, 16:57 trzymajcie sie dziewczyny!!!! Malutka, mamusia chce urodzic 1 marca, wstrzymaj sie dziecinko!!!ach, te dzieci, nieusluchane juz od samego poczatku)))trzymamy kciuki. Chyba bedziesz pierwsza marcoweczka tulaca w ramionach swoje szczescie....Pozdrawiamy cieplutko. Kasia i Szymek 34 tc i 5 dni Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: chyba urodze przed poczatkiem marca :( 20.02.05, 18:38 Kasiu trzymaj Szymka w brzuszku jak najdluzej! az nie chce uwierzyc ze ta szczesiwa chwila moze byc juz tak blisko .. dopiero teraz do mnie dociera ze bede mama oh .. ide sie polozyc ..odpoczac.. trzymajcie sie dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: chyba urodze przed poczatkiem marca :( 21.02.05, 08:53 grunt to się nie denerwować. Mała jest juz "donoszona". A Ty korzystaj jeszcze z wolności Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej dziewczynki!!! 21.02.05, 09:04 a ja ide do pracy, jeszcze 9 dni i na zwolnienie)))Dzis siedzielismy z Miskiem moim przy sniadanku i myslelismy, kiedy by tu najlepiej urodzic(maz ma duzo wyjazdow w marcu(((), hi, hi. Ale jak tu teraz do naszych planow przekonac naszego syna???? Pozdrawiam serdecznie. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hej dziewczynki!!! 21.02.05, 09:15 Nie przekonasz brat mojego męża przed urodzeniem synka postanowił wcześniej na jeden dzień oddać samochód do warsztatu (3 tygodnie przed terminem) żeby mieć sprawny na "ten dzień". To był tylko jeden dzień, kiedy nie miał samochodu. I jak myślisz, kiedy mały postanowił się urodzić? Z Wojtkiem poszłam do gina dzień przed terminem. Zrobił mi mały masaż szyjki (ten nie boli, ale do przyjemności nie należy). No i w ten sposób po dwóch godzinach miałam skurcze. Teraz mam nadzieję, że sie nie rozlecę do 1 marca. Z Wojtkiem jak było coraz bliżej porodu to czułam się coraz lepiej. No i teraz przestało mnie wszystko boleć i czuję się dobrze. A, któryś z facetów zaraził mnie katarem, więc tak nie do końca dobrze. A ja mam powalone zatoki i katar u mnie trwa dwa tygodnie. Mam nadzieję, że do porodu mi przejdzie i nie złapię drugiego ) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: sale do porodów 20.02.05, 16:57 Kochane marcóweczki! A czy oglądałyście sale do porodu w szpitalu w którym chcecie rodzić. My z mężem planujemy poród rodzinny i dzisiaj zrobiliśmy sobie wycieczkę. Byliśmy w szpitalu w Trzebnicy i sala do pordodu rodzinnego zrobiła na mnie wrażenie. Później pojechaliśmy na Kamieńskiego we Wrocławiu, skromniej ale za to położna była przemiła. Ojejku to już za miesiąc. Mam nadzieją że malutki będzie chciał przyjść na świat i że za miesiąc będę już go tuliła w ramionach. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x hello 20.02.05, 18:12 czesc dziewczyny fajnie jest poczytac rozne porady ktore tu dajecie. ja tez mam termin na marca i to na wielka sobote. ale mysle ze mala urodzie sie wczesniej bo bede miec cesarke. tak jak wy nie moge sie juz doczekac i odliczam dni wg terminu zostalo mi 34. to sporo czasu pozdrawiam goraco oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: sale do porodów 21.02.05, 09:49 oglądałam jedynkę, bardzo ładna z prysznicem i workiem sako i duża, jest gdzie chodzić, i przestronna itp, helikopter na uboczu za parawanikiem, mimo że jedynka, ale kosztuje 500 zł... więc niestety, a ogólna jak to ogólna, na przedporodowej trzy łóżka, dośc ciasno, oddzielone parawanami, na porodowej helikopter na samym środku a pomieszczenie ma troje drzwi: na korytarz, do przedporodowej i poporodowej, brrr, jak by tego było mało to biurko pielęgniarki tuż przy nogach, dla mnie tragedia... podobno potem już się o tym nie mysli, ale nie wiem czy ja będe w stanie... mąż może normalnie być ze mną mimio że to ogólna, stwierdził, że i tak nikt go nie wygoni stamtąd jak już wlezie. Zastanawiałam się przez moment nad ta jedynką, ale może będę krótko rodzić (optymistka ze mnie), może trafię tam w nocy jak nie będzie dużo kobitek, może.... się uda jakoś przeżyć na tej ogólnej, niestety bariera są jak zwykle w takich sytuacjach pieniądze, i tak to w moim szpitalu wygląda... pocieszam się, że zawsze na jedynke zdążę się zdecydować... szkoda mi tych pieniędzy, wolę zostawić je dla małej, zwłaszcza, że wydatków naprawdę nie brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
joaska.m Re: sale do porodów 22.02.05, 11:10 hej, ja właśnie zamierzam rodzić w Trzebnicy, termin mam na 15 marca. Może się spotkamy i będziemy walczyć o pokój do porodów rodzinnych bo jest tylko jeden. Hi...Hi....Pozdrawiam cieplutki. Aska Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Polecam Wam szpital w Nowym Dworze Mazow. 20.02.05, 18:43 Cześć, swój list kieruję do osób, które nie są zdecydowane lub nadal szukają dobrego szpitala - polecam szpital w Nowym Dworze Mazowieckim. Szczegóły: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=19891672&a=20039393 Pozdrawiam, trzymajcie się, bądźcie dobrej myśli i nie bójcie się Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa jeszcze 16 dni... 21.02.05, 09:44 Coraz częściej o tym myślę, że niedługo Maleństwo będzie z nami... Kochane, zobaczcie jak to szybko zleciało, fajnie było tutaj plotkować, radzić się, opowiadać o swoich obawach i radościach. Niedługo wszystkie będziemy Mamusiami. Co Wam jeszcze zostało do kupienia? A może z czegoś postanowiłyście zrezygnować? My np. dostaliśmy kołyskę, która ma blokadę i staje się łóżeczkiem. W takim wypadku rezygnujemy z łóżeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: jeszcze 16 dni... 21.02.05, 09:52 u mnie trochę dłużej bo 37, ale też juz się niecierpliwię, ja zrezygnowałam z rożka, zastapię go kocykiem wyłożonym flanelką, a łóżeczko kupilismy własnie takie na plozach z blokadą, mam nadzieję, ze się sprawdzi, a czas faktycznie leci coraz szybiej, chociaz to tylko złudzenie Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: jeszcze 16 dni... 21.02.05, 10:50 mi trochę więcej zostało niż 16 dni, termin mam na 25.III my też zakupiliśmy łóżeczko-kołyskę , mamy nadzieję, że się sprawdzi. Zrezygnowaliśmy ze stojaka na wanienkę, szczerze to ja już nie mam gdzie trzymać tych wszystkich rzeczy typu: prasowalnica, suszarka itp. upycham pod łóżkiem w sypialni, ale myślę, że bez tej podstawy do kąpieli się obejdziemy. Zastanawiam się jeszcze nad przybornikiem na łóżeczko, nie wiem czy będzie mi potrzebne, tym bardziej, że przy łóżeczku stoi komoda i są półeczki i tam mam wszystkie potrzebne rzeczy. Może zakupię później? Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo a co robicie z wózkiem??? 21.02.05, 11:23 kupujecie taki z budą czy wystarczy spacerówka z opcją rozkładania całkowicie płasko?? mam straszny dylemat, w szkole rodzenia odradzali kupowanie budy bo to juz wiosna idzie i cieplutko bedzie ale ja nie jestem przekonana, wydaje mi się że bedzie mało wygodna i dla mnie i dla noworodka. co wy na to?? Mi N(37tc) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a co robicie z wózkiem??? 21.02.05, 11:51 ja kupiłam i gondolę i spacerówkę nakładaną na ten sam stelaż ale osobne części, mam zamiar przebywać z dzieckiem na powietrzu ile się da i uważam, że gondola to gondola, ale zdania są rzeczywiście podzielone Odpowiedz Link Zgłoś
dominika23 termin na 4-ego 21.02.05, 14:02 Kochane,mi zostało tylko 11 dni. Miałam mieć cesarkę,ale skubaniec się ostatnio obrócił i będzie poród naturalny. Dowiedziałam się,że za poród rodzinny się płaci. Może orientujecie się czy w to wchodzi znieczulenie? Bo jeżeli jeszcze mam zapłacić za zzo-450zł. i opłacić położną to niestety mnie nie stać. Będę musiała zrezygnować ze znieczulenia i położnej Jeżeli któraś z Was wie coś na ten temat to proszę o odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: termin na 4-ego 21.02.05, 14:08 U nas za poród rodzinny płaci się w jednym szpitalu 150zł, nie ma możliwości znieczulenia, a położna 600zł.W innym poród rodzinny 100zł, znieczulenie na kasę chorych, o położnej nie wiem. Ale tak jak czytałam wypowiedzi innych dziewczyn to znieczulenie kształtuje się w cenach od 400zł do 600zł. A w niektórych szpitalach poród rodzinny jest darmowy, więc najlepiej zadzwoń do szpitala w którym chcesz rodzić i się dowiesz wszystkiego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: termin na 4-ego 21.02.05, 16:00 nie chce Cie martwic, ale u nas placi sie 200 zl za porod rodzinny, a za polozna osobno. Teraz nie ma u nas zzo, ale jak bylo, to tez sie placilo osobno. Cyrki, nie??? a zeby jeszcze bylo smieszniej, zeby miec porod rodzinny, najpierw trzeba skonczyc 37 tc, udac sie do Cara Ordynatora i uzyskac od niego na to zgode....czyli pan Car poslucha serduszka synka, porozmawia z nami i odesle(albo nie) do siostry odzdzialowej po numer konta do wplaty...tylko tak sobie mysle, co bedzie jak zaczne rodzic przed 37 tygodniem???? bo jak sie pojdzie wczesniej to on nawet nie chce gadac.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: termin na 4-ego 21.02.05, 16:31 ale cyrk... aż nie chce się wierzyć...... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: termin na 4-ego 21.02.05, 16:39 no, nie kasiu??? oczywiscie moj arek powiedzial, ze pojdziemy do jasnie Pna Cara przed 37 tygodniem i niech sprobuje nas nie przyjac!!!!! tak to jest, jak w miescie jest jeden szpital...czytalam ostatnio w Wyborczej, ze na slasku i w Lodzi jest najbardziej zanieczyszczone powietrze...niedobrze(((( wyslalam Ci kilka zalacznikow))))Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kligler Czopki 21.02.05, 17:52 Cześć dziewczyny, ja też jestem marcóweczką - termin mam na 12. Mam do was pytanko- jak to jest z czopkami glicerynowymi tzn. chodzi mi o to po jakim czasie od zaaplikowania zaczynają działać? Czy jak odejdą wody płodowe, to się jeszcze zdąży...... ? ) Troche głupie pytanie ale same rozumiecie.... Pozdrawiam gorąco Kligler i Marcelinka (38tc) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Czopki 21.02.05, 18:25 o, tez jestem ciekawa...bo na lewatywe po odejsciu wod juz jest za pozno....na hemoroidy bralam m.in. czopki propolisowe...na hemoroidy nie pomogly, ale gonilo mnie do toalety 10 minut po zaaplikowaniu)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Czopki 22.02.05, 08:36 ja miałam jedno i drugie na własne życzenie. jak jechałam do porodu z Wojtkiem (miałam tylko skurcze) to czułam, że chce mi się kupkę, ale nie potrafiłam jakoś zrobić tego w szpitalnym kibelku. Poprosiłam o lewatywę... Skuteczne jak diabli A czopka zażyczyłam sobie w szpitalu na poczatku ciąży. Chciało mi się, ale miałam opory psychiczne Też podziałało szybko ok 10-15 minut, ale nie tak raptownie... Większość dziewczyn tuz przed porodem ma biegunkę. Teraz na nią licze i będzie po problemie Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenab1979 Re: a co robicie z wózkiem??? 21.02.05, 15:10 cześć ja mam termin na 22 marca, ale moja ginekolog juz jutro kładzie mnie na oddziale patologii i urodzę pewnie koło 5-8 marca. trochę się boję. czy jest tu ktoś z porfirią? gdzie rodzi? proszę o szybką odpowiedż bo już zutro niczego się nie dowiem a w szpitalu powiedzą mi tylko to co juz wiem. proszę magda 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
adag do agnieszka 190 21.02.05, 16:06 Aga, a ile rodzinny na Kamieńskiego? Ja mam tam cc 18 i nie wiem, czy męża wpuszczą na salę operacyjną, a jeżeli wpuszczą, czy będzie taka opłata jak za poród rodzinny. Trochę żałuję,że mam cc, podobno na Kamieńskiego w sali porodów rodzinnych są takie kafelki jak w mojej łazience, czułabym się swojsko. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do adag 22.02.05, 12:16 Na Kamieńskiego poród rodzinny kosztuje 150zł, nie wiem czy wpuszczą męża jak będziesz miała cc. Musisz porozmawiać z położną, jak będziesz chciała numer telefonu to Ci poddam tylko daj znać. Może się tam spotakmy, bo ja mam terin na 20 ale mój gin powiedział , że powinnam urodzić troszkę wcześniej. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do agnieszka190 22.02.05, 15:43 No to nie jest jeszcze tak źle, potaniało, w zeszłym roku moja koleżanka płaciła 200, a o męża chyba lepiej zapytam lekarza, który mnie będzie ciął,może się zgodzi. W każdym razie dowiedziałam się, że nie robią w tym szpitalu problemu jeżeli chodzi o noszenie majtek po porodzie, co mnie ucieszyło, bo łażenie z gołą pupą to nic przyjemnego. Może faktycznie się spotkamy, tylko się za bardzo nie śpiesz. A gdzie chodzisz do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: a co robicie z wózkiem??? 21.02.05, 16:10 Ja też, jak Magdek, mam i gondolę i spacerówkę, bo na początku mały w dzień będzie spał w gondoli, postawię go sobie na widoku i będę mogła coś zrobić bez ciągłego zaglądania do sypialni. Odpowiedz Link Zgłoś
badrak Re: to niesamowite!!! 21.02.05, 19:23 Czytam Was, czytam i nie moge się nadziwić. Jeszcze niedawno to wszystko było tak odległe, tak niepewne. A tu juz lada moment będziemy tulic nasze skarby.Życze Wam moje kochane marcóweczki, sobie zreszta tez wszystkiego dobrego, cudownych dzieciaczków i lekkich porodów. Dziekuje Wam za wsparcie, kiedy to niejednokrotnie ze łazami w oczach zaglądałm tutaj szukając ważnych informacji. Mam nadzieję, że będziemy się chwalić zdjęciami naszych cudaczków. Pozdrawiam Was mocno!!! Agata Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: to niesamowite!!! 21.02.05, 19:55 My Ciebie Agatko tez pozdrawiamy i tez zyczymy lekkiego porodu.....i tez nie mozemy sie nadziwic, ze to juz tak niedlugo....zlecialo, nie??? Przed chwilka wlasnie ogladalam wszystkie ciuszki, ktore mam dla Szymka, zastanawialam sie, czy wystarczy....patrzylam na pokoik, w ktorym ma stac lozeczko, a w ktorym jest jescze straszny balagan.... i jestem tak samo szczesliwa jak przerazona...ale musi byc dobrze, nie???Kasia 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: to niesamowite!!! 22.02.05, 08:39 Musi być dobrze i już! Wczoraj przytachalismy łóżeczko dla mełej z piwnicy. No i faktycznie trochę czuć piwnicą, więc się wietrzy w domku. A w weekend może wreszcie wybierzemy się po resztę zakupów. Albo może jeszcze trochę pozwlekamy?... Przez całą noc śniło mi się, że kupowałam wózek. Wcale się nie wyspałam. Pójdę chyba kupić ten wózek to będę mogła spokojnie spać. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: to niesamowite!!! 22.02.05, 08:53 kup....mi sie zas dzis snily ciuszki(a mam wszystkie) apotem porod(ale na to za wczesnie). Jem sniadanko i zarz drepcze do pracy...juz mi sie nie chce...strasznie mi sie chce spac caly czas.Buziaki. Kasia zostalo 35 dni do porodu.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: to niesamowite!!! 22.02.05, 09:55 Mi się nawet nie chce iść do kuchni po herbatę więc się nie dziwię, że Tobie nie chce się iść do roboty... A z wózkiem to mi plany w łeb wzięły. Miał być czerwony Tutek, ale w nowej wersji czerwonych nie robią... A ja chciałam. Jestem w trakcie błagania Pana ze sklepu, żeby się dowiedział w fabryce czy mi zrobią. A jak nie będzie mi odpowiadał żaden inny kolor to znalazłam nowego Jędrocha Pati. Też fajny, tylko musiałabym znowu nalatać sie i go poszukać i obejrzeć na żywo. I jak tu latać jak mąż mi gwizdnął samochód (swój zepsuł, łobuz i podobno mój mniej pali...). Jak tak dalej pójdzie to chyba z dzidzią pod pachą będę latała za wózkiem Pozdrowionka dla wszystkich lokatorów brzuszków Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 10:13 a ja znowu prawie nie spałam... ciągle snia mi się podróże, walizki i nie mogę zdażyć z pakoaniem, albo przed kims uciekam albo kogos gonię, albo jadę nie wiadomo gdzie... koszmar...w "przemądrej" gazecie wyczytałam, że sny związane z podróżami w III trymestrze sygnalizują strach przed nowym i nieznanym, przed tym co mnie czeka po porodzie i w trakcie, no nie wiem czy jest mi lepiej z taką świadomością... watpię Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 10:26 Świetnie, zamiast wysypiać się to śnią mam się głupoty. Ja dodatkowo mam katar i wydaje mi się, że nie śpię w nocy. A jak śpię to mam jakiś koszmarek... Zaczynam zerkać w stronę kanapy i chyba się prześpię. Tylko, że u kogoś w bloku jest remont. Znając życie to jak tylko zasnę to zaczną pukać No to chyba dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
magdip27 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 11:55 a mam pytanko do Was, bo ja też marcóweczka (planowany termin 9 marca). Jak sie wasze dzidzie teraz ruszają, bo mój to tak niemrawo teraz, pomaleńku, kilka razy dziennie po trochu. Mam nadzieję, że to normalne. Moja mama mnie uczula, że gdyby cały dzień była cisza od strony brzuszka, to piorunem do szpitala. Magdi Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 12:03 no, ja mam termin na koniec marca, wiec moj maly jeszcze szaleje!!!Na usg w zeszlym tygodniu lekarz sie smial, ze moj maly strasznie ruchliwy... Odpowiedz Link Zgłoś
kligler Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 12:56 Magdip, u mnie też jest podobnie. Dzidziulki mają po prostu mniej miejsca na fikanko. Mnie w tym wszystkim bardzo uspakaja regularność poczynań mojej Dzidzi tzn. pobudki, czkawki i inne harce raczej są o stałych porach (zobaczymy czy też tak będzie po porodzie :]) Ostatnio zauważyłam, że dość mocno puchną mi ręce -szczególnie jest to widoczne po noc. Łapy mam jak drwal, a obrączkę - która zawsze była dla mnie za duża mogę tylko sobie założyć na najmniejszy palec. Kochany mężulek dał mi swoją i prawie jest dobra) Pocieszcie mnie, że też tak macie (boje się, że to może moje nerki już wysiadają). Nogi też mam spuchnięte ale nie tak bardzo jak łapy - no w każdym bądź razie kostki jeszcze widać. Mam nadzieję, że nie są to początki zatrucia ciążowego - ciśnienie jest ok., a dla własnego spokoju dam jutro do zbadania mocz. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku Pozdrowienia Kligler i Marcelinka (38tc) Odpowiedz Link Zgłoś
magiaml Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 13:04 czesc dziewczyny! u mnie termin na 10 marca. Adas fika jak szalony. mi tez puchną szczegolnie palce i juz jakis czas temu zdjelam obraczke. nogi wogole mi nie puchna ani twarz tylko palce u rak, takie male serdelki sie zrobily. brzuch mi nie ciazy, nie jestem zmeczona, wogole nie czuje sie jak bym miala za dwa tygodnie rodzic... ciekawe jak dlugo jeszcze bede sie tak dobrze czula i kiedy mnie dopadnie zmeczenie i ociezalość?? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 13:06 Kligler, ja tez puchnę U mnie jednak bardziej stopy niz ręce, chociaż obraczki juz od dawna nie mogę wcisnąć. Mój gin powiedział, że to normalne na tym etapie ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 do kigler 22.02.05, 13:50 moge cię pocieszyć, po nocy nie jestem w stanie zgiąć ani jednego palca, obłęd, mam też lekką opuchliznę na twarzy, a na nogach wcale, w piątek lekarz kazał mi przyjechać do szpitala z torbą, bo poprzedniego dnia dzwoniłam, że ta opuchlizna sie nasila, pojechałam mocno wystraszona, bo sugerował, że to może być zatrucie ciązowe, ale nie mam nadciśnienia, białko w moczu nieobecne i po prostu taka norma w ciazy co u niektórych, także wrociłam uradowana do domu, rano tylko ciężko się poskładać... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 11:56 o, to u mnie mam podobny problem. jak sasiedzi zaczeli remontowac mieszkanie w listopadzie, to robia to nadal..mam nadzieje, ze do konca marca skoncza...a najlepiej do przyszlego tygodnia, bo wtedy biore juz zwolnienie i chcialabym sie porzadnie wyspac...tak juz na zapas!!!!Strasznie dzis piecze mnie rzuszek na dole...biore nospe, ale guzik pomaga(((( Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 12:08 Ja nie wiem czy się dam radę wyspać przed cc, bo ostatnio już mam brzusio tak wysoko,że oddychanie, zwłaszcza na leżąco, jest prawie niemożliwe, ciągle pali mnie zgaga wieczorem, a Wiktorek tak się wypycha,że ani na prawym ani na lewym boku nie mogę się ułożyć, chodzę nieprzytomna. Jeszcze po przejrzeniu ciuszków okazało się, że mam chyba za mało śpiochów - 2 pary i to z misia-frotki i tylko 1 pajacyka, a tak to zwykłe spodenki, więc chyba muszę dokupić jakieś bawełniane śpioszki, jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 12:15 Adag, ja mam na razie 2 pary śpioszków i 2 pajacyki. Tez mi sie to wydaje mało, ale kupowałam w rozmiarze 56, bo dzidzia ma byc nieduża i boje się, że jak nakupię więcej to się nie przyda. Mam jeszcze kilka śpiochów większych... Zobaczymy jak to będzie, najwyżej dokupię po porodzie. Ja tez mam problemy ze spaniem. Mam wiecznie zapchany nos i ciężko mi się oddycha. Poza tym od leżenia na boku bola mnie biodra Ale juz niedługo... Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 12:10 Cześć dziewczyny Ja tez marcóweczka Termin 17.03, ale mam nadzieję, że będzie choć troszke szybciej W brzuszku niespodzianka, chyba dziewczynka... tak myśle Magdip, mój dzidziulek rusza sie podobnie. Nigdy nie byl jakis strasznie ruchliwy, może to dlatego, że nie jest duży (2600 w 36tc). Współczuje Wam tych remontów/hałasów. Podziwiam chodzące do pracy Ja juz na nic nie mam ochoty. Dużo śpię, odpoczywam... Myslę, że to może przez tabletki na nadciśnienie - działają na mnie usypiająco pozdrawiam cieplutko trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 13:59 no to mnie zalamalyscie..nie przyznam sie ile ja mam ciuszkow i do jakiego juz rozmiaru, bo przy was wygladam jak bym pol sklepu wykupila...ale dodam, ze wiele jest ciuszkow uzywanych z allegro, czesc z wyprzedazy w tesco, a potem moja kolezanka z pracy likwidowala sklep dzieciecy i kupilam za pol ceny troszke rzeczy...no i tak sie uzbieralo.... mi jeszcze nic nie puchnie, obraczka schodzi bez problemu, no ale ja dopiero dzis zaczynam 36 tydzien....jej, coraz blizej.... tylko brzuszek szczypie i kluje na dole... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:03 jak Cię szczypie i kłuje?... Co to? Ciekawska Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:49 no w dole brzucha jak chce zrobic krok albo wstac, to tak kluje(szczypie??)ze az skreca..nie mialas tak nigdy??? I juz sily nie mam. Do tego brzuch twardy jak kamol i mam takie wrazenie, jakby mi mial Maly zaraz wyskoczyc z tego brzucha... a ja juz koncze prace i wracam do domku)))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:14 Witam!!! No u mnie tez dziwne rzeczy sie dzieja,w sobote obudzilam sie wyspana o 5,a o 6 jadlam juz sniadanie,dzisiaj o 7.30,a innym razem o 11,mi sie nigdy cos takiego nie zdarzalo.Chyba mala mnie trenuje juz teraz.No i sny,koszmar ,wczoraj snilo mi sie dziecko,urodzilam bez pewnych czesci,nie chce tego opisywac,bo mi to nie przejdzie,najstraszniejszy sen w zyciu.Ale to chyba obawy zaczynaja nas nekac. Lozeczko zobowiazali sie kupic tesciowie,ale dopiero po porodzie.... Ja juz powiedzialam do meza,jak oni to sobie wszyscy wyobrazaja,najpierw beda mi sie krecic pol dnia po domu,aby poskrecac(znajac mozliwosci tescia),a pozniej wsadzimy w takie smierdzace dziecko.Ach,wolalabym wszystko sama organizowac,nie lubie,jak mi sie ktos wtraca. Tymczasam ide prac kolejne firanki,juz ostatnie i w rekach,bo w pralce sie troche boje.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:28 W takim razie kupcie łóżeczko a tesciowie moga Wam oddać pieniądze. Ja tez bym nie chciała, żeby ktoś mi się kręcił po domu... Teraz mam zamiar zamknąć drzwi na klucz i zaprosić gości wtedy, kiedy ja będę miała ochotę. Przy Wojtku teściowa przyłaziła kiedy chciała. Teraz nie chcę. Mam prawo wychowywać dzieci po swojemu i jeżeli chce mieć łóżeczko przed narodzinami to będę miała i już. Rozumiem, że przesadą jest kupowanie wózka czy łóżeczka w czwartym miesiącu ciąży, ale nie w dziewiątym... Broń się ile wlezie Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_27 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:34 ja się boje takiej zaborczości ze strony mojej mamy. musze od samego poczatku dac jej do zrozumienia, kto tu jest mamą Młodej!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:51 Sorry, że się tak wymądrzam, ale niestety mam złe doświadczenia... i teraz wolę zostać sama jak palec niż z kimś. Przy Wojtku pozwoliłam sobie na za dużo ze strony teściowej i konsekwencje tego ponoszę do dzisiaj. Moja mama mieszka pod Wrocławiem a ja w Pruszkowie, więc na nia nie moge liczyć. Teściowa wchrzaniała mi się do wszystkiego. Wojtek urodził się latem. Jak wróciłam do domu to wpakowałam go w wózek i wystawiłam na balkon. Jak ona mnie pouczała, że to za wcześnie... Co chwilę właziła na balkon żeby go przykryć. A ja zaraz za nią żeby go odkryć. Każdy spacer wyglądał tak, że ciągle słyszałam, że jest mu za zimno. Zawsze krytyka, nigdy że coś zrobiłam dobrze. Jak miał miesiąc to pojechaliśmy na urodziny wtedy rocznego Michała. Teściowa wyjęła (nie wiem po co) Wojtka z fotelika i zaczęłą go nosic na rękach. Ja byłam wściekła, bo ona pali dwie paczki papierosów dziennie i strasznie cuchnie. A to małe dziecko wtulała w te śmierdzące ubrania. Wojtek zasnął jej na rękach a ja chciałam go pogłaskach po główce jak zwykle. Ona obróciła się, odepchnęła moją rękę i warknęła nie dotykaj go. Ja się poczułam jakbym dostała w policzek. Wtedy ją znienawiadziłam. Takich historii oczywiście było więcej. Na porządku dziennym jest, że ona mówi do mnie, że jestem wredna, bo na coś nie pozwalam Wojtkowi. A taki 3,5 latek szybko podłapuje słowa nie zdając sobie nawet sprawy co one znaczą. Więc pewnie niedługo usłyszę, że jestem wredna. Mam milion powodów, aby być na nią wściekła i nie zamierzam teraz pozwolić na to samo. Nie chcę odwiedzin w szpitalu. Odwiedziny w domu będą jak ja będę gotowa i kiedy ja będę chciała. Nie będzie też noszenia dzidzi na rękach. Czasem zjeżdżało się pare usób do nas na obiad. Ja siedziałam w kuchni a teściowa i ciotka nosiły Wojtka na rękach. Jak gorący obiad lądował na stole to jak myślicie, kto dostawał wściekłego Wojtka do rąk i jadł potem zimny obiad?... Jeżeli czujecie, że coś się dzieje wbrew Wam to nie pozwólcie na to. I ja tez musze się tego trzymać Ale się wygadałam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:59 oj, Marzenko, to mamy podobnie...ja mieszkam w Ostrowcu Sw. a moi rodzice w jeleniej Gorze- 100 km od Wroclawia. oj, czyli trzeba od poczatku krotko trzymac tesciowa, tak???dzieki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 15:21 trzeba, Kasiu... Musisz być spokojną i zadowoloną mamusią a nie zestresowaną przez kogoś. Niektóre koleżnaki mają super teściowe i nie narzekają a nawet nie wyobrażają sobie co by było gdyby nie teściowa... Ale mi się taka nie trafiła PS. Moi rodzice mieszkaja w Oławie. Ja się urodziłam w Strzelinie. Czyli jestem z Dolnogo Śląska Mój mąż będzie startował chyba w jakimś rajdzie w waszej okolicy (nie pamiętam kiedy). Jeżeli dojdzie do skutku to się może do niego podłączymy. Wtedy będziemy mogły sobie pogadać i poznać nasze dzidzie Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 15:43 super!!!!! nie mam zielonego pojecia o rajdach, tym bardziej w tej okolicy(((( bo dla mnie moja okolica to nadal jelenia Gora....mimo 3 lat spedzonych tu))). juz sie ciesze na spotkanie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:17 jakbym miała się wybierać gdzies w twoje okolice to dam znać. A jakbyś miała ochotę na zwiedzanie Warszawy to tez zapraszam Sama pozwiedzam, bo mimo że mieszkam tu od siedmiu lat to jeszcze tego nie zrobiłam... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:38 No wlasnie,ja jestem z tych ,co raczej mowia to co mysla,ale nie do tesciow...I tu moj problem,staram sie to jakos zalatwic przez meza.Kazali sobie wybrac,a oni zaplaca(nie wiem czy im nie chodzi o jakies zabobony przed porodem). Drugi problem,to tesciowa,od kiedy przestalam pracowac,neka mnie codzinnie telefonami(sprawdzic jak sie czuje ),zapowiedziala ,ze bedzie tak robic do konca.Lubie ich bardzo i dobrze z nimi zyje,ale zaczynaja przekraczac pewne granice.A we mnie cos narasta... No ale jakos sobie poradze,tak mysle,nie bede sie uzalac i rozgryzac tego,bo sie zdenerwuje Odpowiedz Link Zgłoś
kligler Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 15:04 Współczuje ci Anna7777. Nie ma chyba nic gorszego jak przesadne wtrącanie się jakby nie było obcych ludzi - niby rodzina, ale ..... męża Nie denerwuj się, musisz delikatnie, a zarazem stanowczo zaprotestować (wiem łatwo powiedzieć). Może powinnaś rzeczowo przedstawoić argumenty typu: nowe łóżeczko śmierdzi lakierem, że po porodzie możesz nie mieć siły na odwiedziny itp. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 14:52 my tez kupilismy lozeczko, a tesciowa oddala pieniadze, kupilismy tez wozek i jak moi rodzice do nas przyjada po porodzie Szymka, to tez oddadza pieniadze...gdzie tam, potem bedzie jedna wielka zadyma. A lozeczko to ja musze juz miec teraz gotowe. A poza tym wszystkie firanki piore w pralce, gdzie ja bym miala sile w rekach!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 15:36 Jak czytam o waszych przezyciach z tesciami, to zaczynam sie cieszyc, ze moi za mna nie przepadaja w zwiazku z czym zadko nas odwiedzaja i klopot z glowy. Juz dawno kupilismy lozeczko, ktore ciagle rozkladamy (zeby wywietrzyc) i skladamy (bo jest ciasno strasznie). Jestem przerazona, bo przede mna wizja przeprowadzki 2 tyg po porodzie. Moze sie jakos uda. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 15:46 o, to sie dobrze urządziłas!!!hi, hi...bo moja to mnie raczej lubi))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:15 Moja mnie lubi chyba nadmiernie,o skutkach pisalam wczesniej(telefony).Tak szczerze,to ja ich tez lubie,ale czasami ich podejscie do pewnych spraw ,czy porady(oni maja inny punkt widzenia-roznica pokolen),doprowadzaja mnie do ....zlych mysli o nich. Ide do tych swoich firanek,bo wlasnie spedzilam ponad godzine na telefonie z moja mama,ktora jest w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:18 ania, a wrzuć je do pralki!!!!po co sie meczysz???? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:24 taki mialam zamiar przy pierwszych,ale sie boje,bo sa ladne.Ale nie sa bardzo brudne i mama i powiedziala jak wykrochmalic. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:35 ja tez mam ladne z gipiurą u dołu.prezent od mojej mamy, wiec porzadne)))a i tak je wrzucam do pralki...ale Ty upierz w rekach...szkoda, ze mieszkasz tak daleko, bo u mnie trzeba jeszcze wyszorowac chodnik w przedpokoju, a Ty mamusiu masz strasznie duzo sily i energii!!!!Podziwiamy!!!! Macie tam chyba lepsze powietrze))))Pozdrawiamy. Kasia i szymek 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:57 zostalo mi jeszcze cos w stylu kołdry do wyprania,ale to w czwartek i w pralce. A w przyszlym tyg.chyba juz dla Dzidzi popiore.Boze to juz niedlugo,a czasami mysle,ze dlugo,jakby nie patrzec 5 tyg.,u mnie moze byc nawet 1kwietnia,tymbardziej,ze mialam dlugie cykle. Jakie Wy mialyscie cykle:dlugie,krotkie,czy normalne.Ale gdzies tak za 3 tyg.zaczniemy naturalnie przyspieszac(o ile bede w stanie jeszcze) Wczoraj Mala po lewej stronie wypchala pupke(albo cos),ze cala strona byla wieksza od prawej,przekomicznie wygladalo Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 17:07 hi, hi, masz dokladnie takie same plany jak my!!!Tez za 3 tygodnie zaczynamy z mężusiem szalec!!!!!Bo chcemy juz na swieta byc w domku a mam termin na 29 marca...o dobrych kilka dni za późno!!!! To ja juz ciuszki mam poprane i poprasowane)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 17:11 He, he a ja sobie i dzisiaj zaszaleję jak nie zasnę Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 17:15 oj, marzenko, tez bym sobie dzis poszalala, ale mnie brzuszek boli))))a tez myslalam, ze zrobie niespodzianke mezowi jak wroci po 2 dniach z pracy z lublina))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 17:37 A może ze dwie nospy i przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 17:45 wzielam juz nospe....ale jak zaczniemy szalec z mezusiem, znow mnie bedzie bolalo...a moze zaryzykowac???? no, juz mi sie wyswietlasz na zielono... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 19:20 Oj... a co znaczy na zielono? Ryzykować buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 19:28 to znaczy, ze przyjaciel jestes))))a przyjaciele sie na zielono swieca))))) a ja czekam i czekam a mezus nie przyjezdza(((( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 19:36 to może sobie założymy osobny wątek Nie czekaj na mężusia tylko się wyleniuj w wannie (jak masz, bo ja nie). A jak przyjedzie mężulek to Ci pomoże z niej wyjść No a potem... to co Ci będę tłumaczyć Muszę iść dziecku zrobic kolacje a potem tylko umyć i spać wygonić. I jak tu znowu nie paść na mordkę z wyczerpania?... Może mały nie będzie dzisiaj stawiał oporu to jakoś się uda. Czas sprawdzić Miłej nocy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 19:42 hi, hi, usmialam sie z tego osobnego watku)))) tylko przez chwile myslalam, o ktorym malym myslalas piszac, ze chcesz, aby nie stawial dzis oporu, hi, hi. Ja tez zycze milego wieczoru))) a jak bym teraz wlazla do wanny, to zanim mezus wroci, to zamarzne w zimnej wodzie. Posiedze jeszcze przed komputerem. zreszta zaraz m jak milosc0))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 19:49 Ale się przez Ciebie ubawiłam ))))) Może dzisiaj żaden nie będzie stawiał oporu Wyłączam się Pa Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:10 A moi na szczęście nie mieszkają zbyt blisko, a teść nie jest niedzielnym kierowcą, więc mam spokój. Moi rodzice zaś, choć mają niedaleko, wolą,żebyśmy my do nich przyjechali, bo im się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:37 A moi teściowie nie wiem czy mnie lubią czy też nie, ale do niczego się nie wtrącją, bo już mnie troszkę znają i wiedzą że ja i tak zrobię jak ja uważam a nie tak jak oni. Teściowa leciutko sugerowała, żeby wóżek kupić tuż przed porodem albo po, a ja powiedziam że kupimy wcześniej. I dobrze zrobiłam, bo właśnie wróciłam od lekarza internisty ze skierowaniem do szpitala na oddział patologii ciąży i nie wiem ile tam czasu spędzę. Smutno mi,że muszę iść do szpitala, ale czego się nie zrobi dla dzidzi. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:44 nie daj sie im w tym szpitalu!!!I nie sluchaj koszmarnych opowiesci towarzyszek z sali!!!1I wracaj do zdrowka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:50 Dziękuję i postaram się jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 16:51 Dziękuję i postaram się jak najszybciej wrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 17:32 Musze Was Dziewczyny poinformowac o naszej Marcowej kolezance-anielka25,wpisywala sie m.in.na poczatku tego watku,ktora urodzila synka!Dostalam wlasnie zdjecia i jakos tak cieplo mi sie zrobilo i poczulam,ze to naprawde juz niedlugo,ze to prawdziwy cud natury,ze wszystko sie niedlugo zmieni o 360st. I ze zaczniemy chyba wypadac z tego watku jedna po drugiej.Zazdroszcze jej,ze ma juz ciaze i porod za soba i moze tulic Malenstwo.Wzruszylam sie normalnie.Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 17:36 no to super!!!!!a przed nami jeszcze caly marzec....my wypadniemy na koncu raczej)))chyba, ze nie zawioda naturalne sposoby na przyspieszenie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 22.02.05, 17:40 Dla "marcóweczki" gratulacje hmmm, chyba faktycznie to już niedługo. Ja mam termin na 31 marca, ale nie dociągnę... Zobaczymy co powie mój ginekolog we wtorek. Ja i tak mu powiem, żeby zrobił coś bo juz mi się nie chce targać tego brzucha Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do adag 22.02.05, 17:56 Ja mieszkam na Zakrzowie i tutaj chodzę do lekarza, do dr. Jezioro. A jeżeli chodzi o te majtki to ja słyszałam, od położnej kóra pracuje w tym szpitalu, że absolutnie nie można. Ale ja i tak zakupiłam i mam zamiar w nich chodzić. Ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 ale sie uaktywniłyście... ho ho... 22.02.05, 20:01 zaglądam i co widzę ? jakies plany wieczorne, rozmowy nieprzyzwoite jak na cieżarne - oczywiście kto wiedzie prym ? Grochalcia... oj ty moja imienniczko.. no no... a ja spędziłam pół dnia na kupowaniu ubranek dla małej przez internet oczywiscie w pozycji horyzontalnej, mój mąż mówi, że ostatnio syndrom gnoazda bardzo się u mnie rozwinął może i tak, ale jestem jak wiewiórka i gromadzę na przyszłośc, będzie numer jak zamiast dziewczynki będzie Wiktor... a ja mam tyle sukienek juz w szafie... Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 Re: ale sie uaktywniłyście... ho ho... 22.02.05, 21:56 Wy tu kombinujecie jak szybciej urodzic, a ja sila musze trzymac malego w brzuszku. O przytulaniu z mezem to juz wogole nie ma mowy Termin mam na 25.03. Czy to prawda, ze przed porodem ma sie wysokie cisnienie? ja mam 140/90, mam sie marwic? Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: ale sie uaktywniłyście... ho ho... 22.02.05, 22:27 ja mam bardzo nickie cisnienie co zdziwilo nieco lekarza - 90/70 a porod chyba bardzo blisko ( rozwarcie, czop odchodzi i mala juz niziutko). Co prawda termin an polowe marca, ale nei wydaje mi sie abym dotrwala. podobno czesto sie zdarza ze kobiety maja wysokie cisnienie w ostatniej fazie ciazy a nawet bardzo wysokie - co czesto sugeruje cc lub porod wywolany. Chociaz twoje cisnienie chyba nie jest az tak wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ale sie uaktywniłyście... ho ho... 22.02.05, 23:11 a ja mam cisnienie książkowe...termin na koniec marca, nic nie zapowiada, ze maly urodzi sie wczesniej, ale ja go troszke pospiesze!!!poza tym chcialabym juz go miec w swoich ramionach...kurcze, a tak nie chcialam tego dziecka)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: ale sie uaktywniłyście... ho ho... 23.02.05, 00:09 przyjdzie czas i twoje malenstwo zapragnie poznac ten swiat ) czekaj spokojnie i cierpliwie. sama zobaczysz, ze kiedy porod bedzie sie zblizal wielkimi krokami, bedziesz chciala jeszce chociaz na moment pozostac w ciazy ja uwielbiam stan ciazy i teraz kiedy porod blisko tak sobie mysle - teskno mi bedzie bez tej pileczki bez jej ruchow w nocy i w dzien i wszedzie gdzie ja to i ona ... ach .. za to jest tyle fantastycznych rzeczy, ktorych chce ja nauczyc i ktore chce jej pokazac - Caly swiat!!! zadziwilas mnie troche ta ostatnia czescia zdania "kurcze, a tak nie chcialam tego dziecka". jestes tak rozradowana ciaza i kazdym ruchem dziecka i kazda chwila, sadzilam ze to tak od samego poczatku? trzymaj sie cieplutko! _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ale sie uaktywniłyście... ho ho... 23.02.05, 14:36 a widzisz...bo to moj maz bardzo chcial....bo on jest 11 lat starszy ode mnie i dlatego brakowalo mu dzidzi..a ja to spokojnie moglam jeszcze czekac)))Ale tak prosil, ze sie zgodzilam. Mialam jeszcze nadzieje, ze pewnie kilka miesiecy potrwa zanim nam sie uda, a tu w pierwszym cyklu sie powiodlo....i jak lekarz na usg powiedzial: no, tak, ciaza jest ewidentna", to bardziej mi bylo do placzu niz do smiechu...pierwsze 2 miesiace oswajalam sie z tym stanem, a potem zakochalam w tym malym szkrabie)))) I czekam na niego niecierpliwie)))) Ja rowniez pozdrawiam goraco!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ale sie uaktywniłyście... ho ho... 23.02.05, 16:14 A Wojtek to wpadka totalna... Byłam tak załamana, że nawet jak widziałam reklamę z dzidzią to beczałam z rozpaczy. A potem jeszcze było mi ciągle niedobrze. Tragedia. Potem się przyzwyczaiłam, potem cieszyłam. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez tego małego złośliwego uparciucha! Teraz chciałam ja a mąż nie (z jednym dzieckiem wygodniej). No ale go przegadałam. Facet się cieszy, a że ma być córcia to podwójnie. Trochę miał doła jak na wakacjach byłam z Wojtkiem i karetka zabrała mnie z plaży z krwotokiem do szpitala a on musiał jechać z Warszawy do Wojtka... Ja zostałam w szpitalu z wielką niewiadoma co będzie dalej a oni wrócili do domu. Potem w domu musiałam leżeć. Zero wstawania, bzykania itd... No ale dobrze się skończyło! Ale jak przypomnę sobie to jak mnie zabrała karetka a Wojtek został na plaży to aż znowu ryczec mi się chce. Wstyd się przyznać, ale było mi wszystko jedno czy ja wtedy poroniłam czy nie, bo tak bardzo nie chciałam zostawiać Wojtka. Całe szczęście został z koleżanką i jej synkiem. Bardzo się cieszę, że takie koszmarki życiowe dobrze się kończą. To wystarczy tego wspominania Lecę do przedszkola po złośnika. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdip27 ale mnie synuś nastraszył :-( .... 23.02.05, 17:36 Jestem w 38 t.c. i mój dzidziulek wczoraj zastrajkowalł - postanowił ani razu nie kopnąć mamusi, ledwo od czasu do czasu się ruszył. Pobiegłam dzisiaj do szpitala na kontrolę (mój lekarz jest na urlopie), żeby sprawdzić co się dzieje, bo bałam się tym bardziej, że dzidziuś ma pępowinę okręconą wokół szyi Na szczęście okazało się, że tętno dzidziusia jest wg słów lekarza "książkowe", KTG nic patologicznego nie wykazało, uff... Ale jestem juz taka zmęczona, sapię i zipię, a dzisiaj mój mężuś w ramach wątpliwego komplementu stwierdził, że rano wyglądam bardziej zmęczona niż jak wieczorem, gdy kładłam się spać Też tak macie?? Trochę nie mogę się doczekać porodu, mam nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie. Ale jeszcze jutro w szkole rodzenia wielki test - mamy wykąpać i przewinąć lalę w ramach ćwiczeń opieki nad noworodkiem. Trzymajcie kciuki ! Magdi pl. termin porodu 9 marca 2005 Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej Kasiula!!! 22.02.05, 23:08 hi, hi..bo jak chlopa nie ma w domku, to babie tkie glupie mysli chodza po glowie...a jak przyjedzie, to juz jest tak pozno, ze sie nic nie chce...i chyba zaraz grzecznie pojdziemy spac!!!!!ja tez popoludnie spedzilam w pozycji horyzontalnej...i tez kupowalam ciuszki przez Internet..tyle, ze ja jestem na etapie rozmiaru 74 i 80!!!A co, zrobie zapas na rok)))) A Ciebie na zielono to juz mam od kilku miesiecy)))przyjacielu moj niedoli!!! Mam nadzieje, ze zalaczniki podochodzily))))Mi podobal sie lepper!!!spij slodko Aniolku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: hej Kasiula!!! 23.02.05, 08:00 oj nie spałam ((, najpierw krążyłam do 1 w nocy jak jakiś krążownik, a potem od 3 30 już koniec ze spaniem, i jakoś tak dziwnie się czuję, pewnie z niewyspania... albo z przejedzenia, bo zachciało mi się wczoraj kopytek i zjedliśmy na obiado-kolację a teraz to juz wstałam godzinę temu i oglądamy z małą Przygody profesora Gąbki, no cóż, coraz to gorzej ze mną chyba, u mnie roztopy i za oknem jest bleeee moze stąd to samopoczucie, mam nadzieję, ze nie jest to zwiastun niczego..... ja to już nie wiem przy jakim jestem rozmiarze bo różne te rozmiary w róznych firmach, a kupuję na wyrost to co mi się szczególnie podoba.... A co kupiłas fajnego, u kogo na allegro ? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 08:38 A ja wysłałam chłopaków do pracy i przedszkola i jest mi znowu dobrze. Ten katar mnie zabije. Uaktywnia się w nocy i nie daje mi spać... Pod oczami mam wory do samego brzucha a brzuch do kolan... Muszę się jeszcze umówić na piątek do okulisty, coby mi zbadał siatkówkę. Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze i nie grozi mi cesarka. Ja wielki panikarz zabiegowy nie poszłabym po dobroci Hi, hi a wczoraj to coś wspomniałam mężowi, że może by tak ograniczyć wizyty w szpitalu... Powiedziałam, że poród to taki wielki wysiłek i potem się chce spać. Zaakceptował. Ciekawe tylko co powie mamusi, żeby nie przyłaziła Rozmawiałam wczoraj z naszą ciocią Danusią i powiedziała, że jakby zaczęło się coś dziać nawet w środku nocy, to ona przyjedzie do Wojtka. Kamień z serca mi spadł, bo będę mogła sobie spokojnie rodzić wiedząc, że Wojtek jest w dobrych rękach Pozdrawiam brzuchatki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 09:16 no z tym spaniem to jest problem, ja mam dzisiaj trochę za wysokoie ciśnienie jak na mnie 135/90 więc chyba dlatego nie spałam, albo odrwotnie, będę się mierzyć w ciągu dnia.... brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 09:43 Ja mam niskie ciśnienie, ale w ciąży mam dobre. Przed ciążą norma to 100/70... Spać to mi się chce od urodzenia W dzień niestety chyba się nie prześpię, bo gdzieś na klatce jest remont... A ja od wczoraj przeczesuję "internet" w poszukiwaniu wózka dla dzidzi. W ten weekend musimy wszystko już pokupować (no wiesz wypłata ... He, już coraz bliżej spełnienia się mojego marzenia - ja chcę spać na brzuchu Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 Re: Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 10:15 Hej, powiedzcie mamusie dlaczego my nie spimy, jak jeszcze mozemy. Niedlugo to bedzie tylko nierealne marzenie. Mamo Wojtusia doskonale cie rozumiem, ja tez nie moge sie doczekac kiedy bede mogla przekulgac sie na brzuch... Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 12:08 Marzenko, skąd ty masz tyle optymizmu? Zajrzałam do was, bo udało mi się z łóżka zwlec. Całą noc się wierciłam, śniły mi się jakieś totalne głupoty, o 2 nażarłam się śledzi, o 3 dopadła mnie zgaga i powlokłam się po zapobiegacz i leżałam sobie do 7, jak mąż wyszedł do pracy o 8, udało mi się skimnąć. Miałam pakować rzeczy dla dziecka do szpitala, ale mi się nie chce, wogóle w końcu nie wiem co mam wziąć. Może sobie poszukam ubranek na przyszłość w internecie, tylko mi Marzenko doradź, bo masz doświadczenie z Wojtkiem, jak się mój Wiktor urodzi ok.20 III to w październiku jaki gdzieś rozmiar będzie nosił? Podobno w internetowym sklepie endo są duże obniżki i na tuptup widziałam fajną kurteczkę. Poradź mi jeszcze co do wózka kupić, kocyk czy lepiej podusię i kołderkę? Fajne są kołderki z paczworka z misiami takimi ślicznymi, ale nie wiem, czy to się przyda, może kocyk jest bardziej uniwersalny? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 13:23 Z tym moim otymizmem to różnie bywa Kupiłam dzisiaj jeszcze kilka sztuk ubranek ))))) A co do rozmiaru ubranek to dzieci bardzo różnie rosną. Z Wojtkiem jest o tyle fajnie, że nie rośnie gwałtownie tylko bardzo równo. I nie ma tak, że nagle okazuje się że nie ma w czym chodzić. A koleżanka ma takiego synka, że rośnie skokami i jest wysoki jak na swój wiek. Nasze maluchy w paździeniku będą miały 7 miesięcy. Wojtek wtedy ważył 8,250 (chudy) i miał 70 cm (przeciętnie). Wydaje mi się, że najlepiej kupic ubranka na 80 cm, bo te na 74 będą dobre albo nie. To jeszcze też zależy do producenta. Najlepiej jakbyś mogła porównać rozmiary różnych producentów. W każdym razie lepiej kupic większe niż za małe. Z Wojtusiem robiłam tak, że na te chłodniejsze dni miałam dla niego kurteczkę i ze dwie pary cieplejszych spodenek. Cała reszta ubrań to była taka jak przez cały rok (bluzki z długimi rękawami, body z długimi rękawami i spodenki od dresu albo całe dresiki, cieńkie spodenki na szelkach). Zresztą do października będziesz miała swoje własne upodobania Aaaa, z kurteczkami uważaj, żeby nie były zbyt obcisłe pod szyją. Mierzyłam juz takie, które nie chciały się nawet dopiąć... Do wózka póki co to mam kocyk i rożek. Podusi nie używałam. Wojtka zimą woziłam w śpiworze. Jeżeli masz tradycyjna gondolę to dzidzi będzie wygodniej jak go owiniesz kocykiem czy rożkiem (nie będzie czuł się taki zagubiony w wielkim wózku). Możesz teraz nie kupować wynalazków do wózka. Kupisz sobie jak zobaczysz co Ci jest potrzebne. A ta kołderka jak jest taka śliczna i muszisz ja mieć to kup. Przyda Ci się jak nie teraz to później. A do szpitala to mam tylko cos tam naszykowane w szufladzie. Znając życie to ze skurczami będę ganiała po domu i się pakowała a potem się okaże, że nie mam szczotki do zębów Ale ma się tego męża po to, żeby po takie rzeczy ganiał do domu Mi tez się śnią ciągle głupoty i się totalnie nie wysypiam Niczym się nie przejmuj. Wszystko samo się poukłada jak powinno! Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 13:39 Dzięki Marzenko, ty naprawdę człowieka potrafisz jakoś tak uspokoić. Buźka. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 13:49 Dzięki, dzięki Położe się, może uda mi się przespać parę minut. Zajrzę tu później, bo dzisiaj wszystkie marcóweczki albo ciężko pracują albo śpią Pa Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Cześć nocne marki ;) 23.02.05, 14:32 ja jestem z tych, co ciezko pracuja!!!!Ale Wam dobrze, spiochy!!!!!A ja zaraz koncze prace i uciekam do domku. Nie dalo rady wczesniej usiasc do komputera, bo wszystkie dziecka nagle siedzialy na internecie i dla nas nie bylo juz miejsca(((( A u nas to chyba najbardziej ruchliwy watek....ja tez kiepsko spalam w nocy, ale to przez bol brzuszka i chrapanie mojego Areczka)))) Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 15:19 zastanawiam się czy moja pani ginekolog jest odpowiedzialną kobietą - mianowicie, ona mnie nie bada już teraz. Czy powinna? jak to jest u Was? Siedzę teraz, czytam i kombinuję. Zostały mi dwa tygodnie do cesarki. Pewnie o tej porze już będzie po wszystkim... dlatego coraz więcej wątpliwości,obaw. Rany, nie wyobrażam sobie nocy przed pójściem do szpitala, a później tej nocy w szpitalu przed cesarką (bo mam zgłosić się dzień przed...) Wiem, że też coraz częściej o tym wszystkim myślicie i jest mi z tym raźniej. Marcóweczki, dobrze, ze jesteście. szperam też w internecie w ofertach wózków. Chyba zdecydujemy się na firmę Implast, polska, chwalona na forum. A Wy już wybrałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 16:03 Gadałam z moim ginekologiem przy okazji ostatniej wizyty o badaniu wewnętrznym. Powiedział, że według niego i wielu lekarzy, jeżeli nie ma powodów do badania to nie badają. Powiedział, że badanie to tylko wrażenie dla kobiety, że lekarz dużo robi. On za każdym razem robi szybkie USG i widzi czy szyjka jest ok. Jak miałam na początku zagrożoną ciążę i ciągłe krwawienia z krwiaków to wtedy badał.A jak się wszystko uspokoiło to juz nie. Ja w każdym razie jestem spokojna i się nie domagam, żeby mnie badał za każdym razem. Teraz mam wizytę we wtorek i powiedział, że tym razem sobie poogląda od dołu. A w przypadku łożyska przodującego to badanie wewnętrzne jest zabronione... A na cesarkę to spójrz z innej strony. Ty wiesz, kiedy urodzisz a my nie A co bedzie jak wypuszczę się w miasto i odejdą mi wody wielkim strumieniem? I kto jest w lepszej sytuacji?... A tej ostatniej nocy w szpitalu to jak nie będziesz mogła spać to głaszcz brzuszek. Przeciez to będzie Twoja ostatnia noc w ciąży, a kiedy będzie następny raz to nie wiadomo. Podobno cesarka nie taka straszna jak nam się wydaje. A co do Implasta to moja koleżanka ma Roya. Gondola super, spacerówka jest krótka. Dla mnie w tym wózku brakuje przekładanej rączki i większego kosza na zakupy. Ale każdy ma inne upodobania. Ja kupuję na allegro (najtaniej) Jędroch Pati. Też nie wiem czy będę zadowolona, ale wózek mi się podoba. Tylko muszę zdecydować się szybko na kolor, a to takie trudne Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Mamy Wojtusia 24.02.05, 11:59 Tak mi napisałaś ślicznie o tej nocy w szpitalu przed cc, że mi się łezka zakręciła - świetna rada, naprawdę dziękuję. Dziękuję również za info o tym badaniu przez ginekologa, wiesz jak to jest, teraz doszukuję się, czy oby wszystko na pewno dobrze jest robione, sprawdzane. Odejścia wód nie bój się aż tak strasznie, słyszałam, że większość przypadków następuje w domciu, z reguły w łóżku już w nocy. Będzie dobrze. A może odejdą dopiero w szpitalu? Najgorsze te niewiadome, co? Wózek Jędrocha Pati jest podobno bardzo fajny. KOleżanka kupiła dla swojej Pociechy i nawet mi podpowiadała tą firmę. Wiem o czym mówisz z tym wyborem koloru, ja też strasznie niezdecydowana jestem. RAz podoba mi się beżowo- brązowy, innym razem czerwony. I jak tu pogodzić te dwie sprawy? A czas goni. Rany, to już tak bliziutko. A mi zawsze wydawało się, że ciąża to trwa i trwa i jest to ciężki czas dla kobiety, a tu zleciało szybko jak nie wiem. I u mnie jak do tej pory jedynie z krwawieniem w 7 tygodniu, potem spokój, dobre wyniki, formę mam do dziś (chodzę na siłownię na bieżni pomaszerować). Nic tylko chodzić w ciąży Ciekawe czy spotkamy się tutaj jeszcze kiedyś jako jakieś "- óweczki" w tych samych tygodniach ciąży... ściskam Aneta 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do Mamy Wojtusia 24.02.05, 15:01 Z drugiej strony jak odejdą wody to wiadomo, że się zaczęło. A z tymi skurczami to nie wiadomo czy to te czy nie te... Z Wojtkiem nie wiedziałam i wcale nie jestem pewna czy teraz będę wiedziała. A moje "kochane" koleżanki, które rodziły drugi raz to były takie głupie, że jak bolał je brzuch to te cwaniary myślały, że się czyms zatruły. Jedna tak długo była o tym przekonana, że jak wkońcu się zorientowała co jest grane to było już bardzo blisko finału i przez pół Warszawy eskortowała ją policja na sygnale Ja takich numerów nie planuję Byłam dzisiaj obejrzeć Jędrocha. Jest fajniusi, ale jak dla mnie to ma za mały kosz na zakupy. Pojechałam obejrzeć Tuteka (spacerówka na paskach z przekładaną rączką i wiekim koszem na zakupy). I jednak kupimy ten wózek. Ma wszystko to co mi najbardziej odpowiada w wózku. Aaaa i rano jeszcze zaliczyłam okulistę. Moja siatkówka jest idealna i mogę sobie rodzić naturalnie ))) Zobaczymy kiedy urodzę, bo od dwóch tygodni mam bardzo nisko brzuch. Książki podają, że w ciągu 2-4 tygodni. Zobaczymy. Ale już bym chciała... Ja nie planuję więcej dzieci chyba, że zaliczę wpadkę No to buziaki i uszka do góry Marzena 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 16:07 No więc mój ostatnio(w zeszły czwartek mnie zbadał - stan szyjki), ale w sumie przez cała ciążę w porównaniu z normalną wizytą badał mnie bardzo delikatnie i krótko co mnie nawet dziwiło, więc go o to zapytałam. Powiedział,że tak być powinno, zwłaszcza pod koniec ciąży, żeby nie wywołać, np.plamienia, dlatego wcale się nie martw. Wózek zaś wybrałam, stoi już w domu. Cały czas byłam zdecydowana na implast, ale kiedy zobaczyłam jakie w kolekcji 2005 mają smutne kolory, zrezygnowałam, bo każdy wózek wygląał jak brudny. Jedynie czerwony był niezły,ale mam prawie wszystkie rzeczy niebieskie, więc do niczego mi nie pasował. Jest też granatowy, ale bardzo ciemny, prawie czarny, jeans czyli brudnoniebieski, grafitowy, zgniłozielony i same takie. A najbardziej wkurzyło mnie to, że jak się firma reklamuje w gazecie, na reklamie są piękne kolorki. Potem się z mężem przekonaliśmy przeglądając sklepy internetowe, że te piękne kolorki idą na export, np. do Czech. No i kupiliśmy xlandera x3 ( na 4 kółkach ). Cena taka sama, porządniejsze wykończenie - żadne spawy na rurkach nie wystają, koła nie ocierają o kosz, funkcje takie same, spacerówka cała bardzo dobrze się rozkłada na poszczególne elementy i można je prać w pralce, ma podnóżek, a ta z implastu nie,można regulować poziom oparcia i rączkę, dostaliśmy jeszcze w cenie wózka folię na gondolę i do spacerówki torbę na nogi. Wózek dobrze się prowadzi, kosz na zakupy jest duży, a w budce kieszonka na drobiazgi, dlatego zanim kupisz implasta obejrzyj sobie też Xlandery. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 16:15 A cesarką się nie martw, wcale a wcale, pomyśl sobie tak jak ja, że nie musisz czekać z niepokojem czy to już czy nie, nie musisz się bać, że będziesz rodzić naście godzin i dziecko się przydusi, na pewno też nie będzie problemu z owinięciem pępowiną czy spadkiem jego tętna, bo je wyjmą szybciutko i się nim zaopiekują i nami też. Ranka nam się szybciutko zagoi i będziemy supermamusiami, zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
magdip27 ale mnie synuś nastraszył :-( .... 23.02.05, 17:37 Jestem w 38 t.c. i mój dzidziulek wczoraj zastrajkowalł - postanowił ani razu nie kopnąć mamusi, ledwo od czasu do czasu się ruszył. Pobiegłam dzisiaj do szpitala na kontrolę (mój lekarz jest na urlopie), żeby sprawdzić co się dzieje, bo bałam się tym bardziej, że dzidziuś ma pępowinę okręconą wokół szyi Na szczęście okazało się, że tętno dzidziusia jest wg słów lekarza "książkowe", KTG nic patologicznego nie wykazało, uff... Ale jestem juz taka zmęczona, sapię i zipię, a dzisiaj mój mężuś w ramach wątpliwego komplementu stwierdził, że rano wyglądam bardziej zmęczona niż jak wieczorem, gdy kładłam się spać Też tak macie?? Trochę nie mogę się doczekać porodu, mam nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie. Ale jeszcze jutro w szkole rodzenia wielki test - mamy wykąpać i przewinąć lalę w ramach ćwiczeń opieki nad noworodkiem. Trzymajcie kciuki ! Magdi pl. termin porodu 9 marca 2005 Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 18:16 dziewczyny -- mam do was pytanie - czy w koncowce ciazy ( okolo 37 tc) macie robiony wymaz zewnetrzny z okolic pochwy i odbytu na obcenosc bakteri (sama nie mam pojecia jak to sie u was moze nazywac) po ang. to group B streptococcus. Ta bakteria jest podobna do tej, ktora wywoluje bol gardla. U noworodkow moze powodowac zapalenie pluc i inne grozniejsze chorobstwa. ja mialam robiony podobny test i niestety jest pozytywny - jak sie wczoraj dowiedzialam bede miala podany jednorazowy antbiotyk w trakcie porodu z serii penicylin. ciekawa jestem czy u was lekarze wykonuja takie badania? czy wiecie cos wiecej na ten temat? _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 18:27 Pierwsze słyszę. jak nie zapomne to zapytam we wtorek swojego gina. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 18:36 jesli znasz ang to mozesz wiecej poczytac tutaj : www.childbirth.org/articles/GBS.html az mnie zaskoczylo kiedy lekarz zadzwonil wieczorem z wiadomoscia o pozytywnym wyniku. juz sadzilam, ze wszystko do konca bedzie ok, a tutaj .. niespodzianka oj ... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 18:47 A dlaczego nie robią tego badania wcześniej?... Ciekawe co powie mój lekarz. Ja miałam robione badanie na czystośc pochwy, ale nie wiem czy ono wykrywa takie bakterie. Przeczytałam dosyc pobierznie i wygląda na to, że co kraj to inne badania. W każdym razie dobrze, że medycyna nie pozostaje bezradna na takie rzeczy. Nie martw się, będzie dobrze. Zaraz sobie przepiszę co ciekawsze fragmenty z tego tekstu i skonsultuję z moim lekarzem. uszka do góry Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 18:58 nie robia tego badania wczesniej, poniewaz mozesz stac sie nosicielem tej bakterii w kazdej chwili. Kiedy porod sie zbliza chca miec pewnosc czy jestes nosicielem czy tez nie. nawet podanie antybiotykow przed porodem nie chroni dziecka przed zainfekowaniem w trakcie porodu czego do konca nie rozumiem. jedyna ochrona to podanie penicylin w czasie porodu. wiesz, takei badanie wyglada inaczej niz to na czystosc pochwyc. lekarz pobiera probke flory bakteryjnej z zewnatrz tzn. z tej czesci ciala pomiedzy pochwa a odbytem. wyniki sa za 2 dni. wierze mocno, ze wszystko bedzie dobrze, chociaz jestem troche zaniepokojona. im wiecej czytam na ten temat, tym bardziej mnie to przeraza. Czasmai ma sie poczucie ze juz sie jest na koncowej mecie a tutaj .. booom .. cos nie tak. trzymajcie sie dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Adag 24.02.05, 12:05 Adag, my czekamy razem na cc, dzięki za pocieszenie. Powiem Ci, że mam takie fazy. Raz cieszę się z cc, innym razem zastanawiam się, że może naturalny przebiegłby mi szybciutko. Tego jednak nie wie nikt. dziękuję Ci za cenne rady o wózkach Implast. Właśnie słyszeliśmy z Mężem o tym braku podpórki na nózki w XL4. Jeszcze chwila jest na zastanowienie, w końcu i tak pierwsze dwa tygodnie nie wychodzi się na dwór, więc w ostateczności można wózek kupić po urodzeniu Dzidzi. jeszcze tylko 13 dni ... ściskam Ciebie i Twój Skarb Aneta 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
magiaml Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 18:49 mnie lekarz tez juz od jakiegos czasu nie bada wewnetrznie.jestem w 37 tyg i to juz byloby dosc bolesne badanie. tez wekszosc moich znajomych potwierdza, ze w koncowce to bada sie juz tylko z koniecznosci. zycze powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 19:03 mnie lekarz nie badal wewnetrznie cala ciaze az do ubieglego tygodnia - to taka praktyka tutaj. bylo podejrzenie saczenia sie wod i chcial tez zobaczyc czy jest rozwarcie, no i ten GBS test do wykonania i jeszcze dla pewnosci sprawdzic czy nie mam jakichkolwiek grzybicznych infekcji ( wowczas moge je przekazac malej w czasie porodu). jak widzisz co kraj to obyczaj. pozdrawiam _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 19:24 Zaskoczylas nas tu wszystkie chyba hannamay,ja sama o tym nie slyszalam,ale zapytam o to na najblizszej wizycie. Badanie wewnetrzne to tez jedno na poczatku ciazy i myslalam,ze tak juz zostanie,ale po Twojej wypowiedzi to niech oni mi juz lepiej zrobia nastepne. A moze robia,a ja poprostu nie wiem.Poinformuje Was za 1,5tyg.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 19:38 bada, bada...czasem sie nie dawalam, ale tak to potulnie siadam na fotelu)))jeju, cos z tym moim brzuszkiem nie tak...boli i boli, a ja lykam nospe....kupilam sobie mnostwo owocow, bo ostatnio jade tylko na nutelli i czekoladzie....ale mężulek i tak wlozyl do koszyka nutelle i czekolade-sztuk 3. Ojojoj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Grochalci 24.02.05, 12:11 dobrze, że Mąż dba o dostarczanie czekoladki dla Waszych dwóch organizmów ja za to nawet po posłodzonej kawie mam zgagę, więc słodycze odpadają, ale na szczęście nawet mi się ich nie chce. Jakoś wolę zjeść pikantny makaron na przykład. Może to by tłumaczyło, że u Ciebie Szymuś, a u mnie Nicola (chociaż tylko na 75%, bo się skutecznie zasłania). buziaki to już tak blisko... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do Anetki... 24.02.05, 12:36 o nie, ciaza bez slodyczy???? Ty juz masz blisko Anetko, ja jeszcze miesiac!!!! Tylko martwie sie, bo mnie juz od dawna boli brzuszek jak na okres, do tego krzyz i w koncu nie odroznie skurczy porodowych i urodze na podlodze w domku, hi, hi. Lykam nospe za nospa, ale juz niedlugo)))) A faktycznie mężus dba bardzo, i nie tylko jesli chodzi o dostarczanie slodyczy.....Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: do Kasi 24.02.05, 12:49 Kasieńko, w sumie gdyby miało tak łatwo i szybko pójść, że w domciu byś urodziła, to czemu nie mam na myśli to, że nawet by człowiek nie poczuł, że rodzi i nie zdążył zebrać się do szpitala... jednak życzę Ci łatwego porodu, ale lepiej w szpitalu. Z tym brzuszkiem to Biedulka jesteś. Trzymam kciuki, żeby minęły bóle. Dobrze, że Mąż wspierający i rozpieszczający, zawsze to łatwiej. Mój też jest niesamowity, a na Dziecko już tak strasznie nie może się doczekać, że śmiać mi się chce jak chodzi i rozkłada wyprawkę i buja pustą kołyskę buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 19:39 oj .. naprawde nie chcialam was niepokoic! Moj maz dla uspokojenia powiada, ze pozytywny GBS to pewnie nic strasznego, bo gdyby tak bylo wowczas mialabym robiona cc. tez tak sie pocieszam)) w piatek podczas kolejnej wizyty rozpytam lekarza o wiecej szczegolow. dbajcie o siebie! _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
kligler Re: bada Was jeszcze ginekolog? 23.02.05, 22:22 Mnie gin badała do tej pory prawie na wszystkich wizytach (niecierpię tego brrrr). A w 35 tc kiedy zjawiłam się w gabinecie okazało się, że w zastępstwie jest jej kolega (a ja tylko chciałam zwolnienie lekarskie). Pan koniecznie chciał mnie zbadać i jak to zrobił, to miałam ochotę go zabić (bolało tak fatalnie, że dochodziłam do siebie 2 dni, a on moje podskoki na fotelu skomentowł - "no przecież muszę zbadać"). Ciekawe co tam sobie zobaczył i co mu to dało, skoro ja w wywiadzie nie uskarżałam sie na nic konkretnego, a poza tym to on mnie widział pierwszy raz (i mam nadzieję, że ostatni). Zaczęłam się zastanawiać jak takie badania muszą dopiero boleć podczas porodu gdy np. sprawdzają szerokość rozwarcia - "strach się bać". Aż się boję kolejnej wizyty. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa kupujecie laktator? 24.02.05, 12:15 Marcóweczki, mi ostatnio siostra powiedziała, żeby nie kupować od razu, bo może się nie przydać. Jej synek na przykład bardzo ładnie je od początku karmienia. Poradziła, żeby nie wydawać od razu na elektryczny, żeby upatrzeć sobie taki z rączką jak w studni i w razie czego niech mąż kupi i dowiezie do szpitala, jeśli okaże się niezbędny. co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdip27 Re: kupujecie laktator? 24.02.05, 13:56 Ja póki co kupiłam odciągaczkę w aptece za 8 zł. bo być może wcale sie nie przyda, a po co przepłacać. Mam młodą mamę w rodzinie, która wyjeżdżała na studia na cały dzień do innego miasta i musiała odciągać pokarm i wystarczyła jej tylko taka najtańsza odciągaczka. Także wydaje mi się, że Twoja siostra ma rację. Zawsze można wysłać kogoś z rodziny po zakupy Magda Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 24.02.05, 13:51 A ja nie wiem co sie ze mna dzieje,mam jakies dolki,strachy,obawy.To chyba od tego siedzenia w domu,a tu jeszcze tyle dni i tygodni.Przeraza mnie wizja siedzenia w domu po porodzie przez x czasu.Nawet maz wracajacy wieczorem z pracy mnie juz nie cieszy.Do tego dochodza senne horrory w nocy ,zwiazane z dzieckiem,strach opisywac.Mam tyle zajec w domu,a mi sie nic nie chce,nawet brykac po sklepach,aby wyprawke dokonczyc.Cos nie tak chyba ze mna,zamiast sie cieszyc i czekac,to dopada mnie cos takiego.Czy jestem wyjatkiem,czy ktoras jeszcze ma cos podobnego.Mam nadzieje,ze to przejsciowe i szybko minie. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Anna7777 24.02.05, 14:07 Aniu, myślę, że ogromny wpływ ma tutaj siedzenie w domu. W końcu człowiekowi się skończą zajęcia i siedzi i myśli. Ja między innymi dlatego jeszcze pracuje, nie brałam wolnego. Ale to również zasługa tego, ze moja ciąża przebiega bezproblemowo, ciągle jeszcze chodzę na siłownię. Taka aktywność pozwala mi zająć czas i dużo nie myślę. Chociaż noce są gorsze odkąd mam wyznaczony termin cesarki. Czasem się budzę po jakimś śnie o porodzie i zaczynam rozmyślać jak to będzie. Myślę, że to hormony również już nas dopadają te przedporodowe. Nie daj się, szukaj wesołych książek i filmów, relaksuj się w kąpieli z kubkiem ulubionej herbaty i przy ulubionej muzyce. Pomyśl sobie jak to cudownie niedługo będzie przytulić Maleństwo. Jak nasze życie nabierze sensu. ściskam Aneta 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: do Anna7777 24.02.05, 14:15 Dzieki Anetko za pocieszenie.Ja nie pracuje od zeszlego tygodnia i wiem ,ze to jest glownym powodem,a porod pod koniec marca i wlasnie przerazaja mnie te teygodnie.Boje sie jakiejs depresji(a moze ja mam?).Chce mi sie tylko plakac,tak od dwoch dni.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do Anetki 24.02.05, 15:01 o, masz racje z tymi wesolymi filmami...a ja glupia baba wczoraj ogladnelam film na jedynce o 20-ej o kobiecie co umarla przy porodzie i potem pol nocy spac nie moglam. I dwie tabletki relanium musialam lyknac. No glupia baba ze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do Anetki i Ani i Kasi 25.02.05, 00:34 To wy dziewczyny macie dobrze, co ja mam powiedzieć,jak mi od połowy grudnia nie pozwalają chodzić do pracy? Na początku było fajnie, bo oprócz mnie miałam w klatce 5 babek w ciąży lub z niemowlakami, w tym dwie dobre koleżanki, jedną już z dzieckiem, więc sobie plotkowałyśmy, ale potem obie pojechały do swoich mam na 3 m-ce. Na szczęście jedna dziś wróciła. Gadałyśmy sobie do południa, jej Basia jest słodka, ale już strasznie duża - w końcu ma 3 m-ce. Naczytałam się za wsze czasy, naoglądałam filmów, nałaziłam po internecie, no i po lekarzach. Taki los. Ale przynajmniej się nie martwię, co będzie jak Wiktorek ze mną będzie, bo akurat druga moja koleżanka wróci i będziemy tworzyć towarzystwo wzajemnego wsparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ja śpię a mąż nie :-) 25.02.05, 08:39 teraz gadam przez sen i ciągle go budzę ALe wczoraj było cichutko na forum. Jak wszystkie byłyście tak zmęczone jak ja to współczuję Jutro jedziemy zrobic resztę zakupów. No i daję dzidzi dwa tygodnie na urodzenie się Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: ja śpię a mąż nie :-) 25.02.05, 10:16 Ja również jutro się wybieram po resztę zakupów. Czasami jest mi już ciężko chodzić z tym brzuszkiem, ale ze względu na to, że jestem księgową to chciałabym jednak żeby maleństwo urodziła się w terminie czyli 20 marca, do 20 muszę porobic podatki ). A mój synek już na 100% synek waży juz 3kg, duży z niego będzie chłopak. Pozdrowionka. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ja śpię a mąż nie :-) 25.02.05, 12:26 To masz jak w banku, że w marcu z podatkami się nie wyrobisz Twój synek faktycznie póki co jest spory. Wojtek w brzuszku w 36.0 tc ciąży ważył 2690 a jak się urodził w 40.7 czyli idealnie w terminie to miał 3690. We wtorek idę z dzidzią na pomiary i zobaczymy jaka panna jest duża I mam nadzieję, że nie urósł jej ogonek, bo byłoby śmiesznie Mój lekarz jest przekonany, że to dziewczynka, ale... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x do qcharzowej w sprawie terminu cc 25.02.05, 10:44 czesc z tego co pamietam mialysmy termin porodu na ten sam dzien czyli 26 marca i wskazanie do cc. wyczytalam ze lekarz juz ci powiedzial o terminie cc. szczesciara jestesmoj dopiero poinformuje mnie o tym 11 marca i prawdopodobnie zrobi mi cc 21 czyli wyjde doslownie na same swieta a chcialam troszke wczesniej. powiedz mi ile wazy twoja dzidzia i na kiedy masz termin. moze ja powinnam negocjowac z nim ten termin cesarki hihihih pozdrawiam oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
badrak Re: jaką macie wydzielinę? 25.02.05, 11:26 Ojejku, przestraszyłam się dziś bardzo. Ostatnio te noce i u mnie nie wyglądają dobrze, a i samopoczucie okropne - drażliwość, złośliwość (oj, biedny ten mój mąż!). Na dodatek jestem spuchnięta i czuje się jak słonica 200kg!!! Od 2 dni biorę globulki na grzybicę gyno-daktarin, i dziś rano zauważyłam na prześcieradle dwie plamy, w pochwie tez jakaś taka biała wydzielina. Na początku pomyslałam, ze to może wody, ale przecież ta tabletka tez się rozpuszcza. Cholera sama nie wiem. Na razie się ubrałam i obserwuję. Mam nadzieję, że Domince jeszcze nie spieszno na ten świat. Żeby chociaż jeszcze 2 tyg. wytrzymała. Pozdrawiam Was ciepło! Agata Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jaką macie wydzielinę? 25.02.05, 12:28 A właśnie miałam zadawać pytanie na ten temat Ja nic nie biorę i od wczoraj cały czas "wyłazi" mi galeretowata wydzielina. Jest albo biała albo przeźroczysta. Też macie takie cuda? PS. cholera, ja nic nie pamiętam z poprzedniej ciąży... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
badrak Re: jaką macie wydzielinę? 25.02.05, 12:46 No właśnie, oprócz białej wydzieliny, pojawił się tez śluz, taki jak przy owulacji (ojejku, kiedy to było????). Moze to tak musi być... Agata Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Halo Grochalcia! 25.02.05, 12:29 dlaczego się nie odzywasz? Wszystko dobrze? Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Halo Marzenka!!!! 25.02.05, 14:23 wszystko dobrze, tylko jestem strasznie zaparcowana...dzis przyjezdza do mnie siostra moja jedyna, wiec wczoraj bylo wielkie sprzatanie i gotowanie i w koncu padlam na pysk o 23-ej i nie mialam sily patrzec na Internet)))a dzis w pracy siadly nam komputery i dopiero teraz o dziwo jeden zadzialal!!!!! Przez kilka dni bolal mnie brzuch, ale wyobraz sobie wczoraj miedzy pieczeniem ciasta a salatka wypilismy z mezusiem piwko i przeszlo!!!!a ja sie nospa faszerowalam!!!! zaraz lece do domku))))wieczorem znow parapetowka u przyjaciol))))i na tej parapetowce bedzie tez moja polozna z mezem...bo to tez przyjaciele naszych przyjaciol)))) Uff, trzeba sie powoli zaczac obstawiac pomocnymi ludzmi)))) Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Halo Marzenka!!!! 25.02.05, 14:33 No to się cieszę, że wszystko w porządku. Baw się dobrze Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: do qcharzowej w sprawie terminu cc 25.02.05, 11:38 Oliwio, ja termin porodu kiedyś na początku ciąży rzeczywiście miałam na 25 marca, potem zmienił się na 21 marca (wg OM). Byłam w szpitalu ze skierowaniem na cc i ordynator ustalił mi datę na 9 marca. W moim szpitalu jest bowiem tak, że wyznaczają cc na około 14 dni przed planowanym terminem przyjścia Dziecka na świat. Teraz kończę 36 tydzień ciąży, na usg byłam na przełomie 34/35 tygodnia i Maleństwo ważyło 2592. Co do negocjacji terminu, może wspomnij o tym, że na Swięta chciałabyś już być w domku. Jeśli termin masz na 26 marca, to na dobrą sprawę cc mogą Ci robić już od 12 marca. Może się uda Rany to już tak blisko, 12 dni... powiem Ci, że coraz częściej myślę o tym wszystkim. Jak to będzie po , czy pozwolą na pewno Mężowi być przy cc, ile mnie będą trzymać w szpitalu itp. Jednak chcę teraz tylko, żeby Dzidzia była zdrowiuteńka i żebyśmy szybciutko wrócili do domu. Wciąż do końca nie wiem jaka jest płeć Maleństwa, bo ostantio skutecznie się zasłaniało. Ja ostatnio mam jeszcze jeden dylemat - czy po cc brać sobie osobną salę. Z jednej strony czytam o tym,że dziewczyny nie lubią odwiedzin, bo krępują się leżeć z piersią na wierzchu, czy wietrząc krocze. Z drugiej chciałabym, żeby mąż mógł być przy mnie kiedy będziemy tego potrzebowali... a po cc mogę na początku potrzebować Jego silnej dłoni. ściskam cieplutko jakby co, pisz, będziemy się wspierały nawzajem Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do oliwii w sprawie terminu cc 25.02.05, 13:39 No to i ja się włączę i powiem ci jak jest u mnie. Termin OM mam na 27wg położnej a na 30 wg lekarza ( ale są zgodni, co?), a cc lekarz teoretycznie mi wyznaczył na 18, ale dokładnie dowiem się na ostatniej wizycie 10, bo to jeszcze zależy od tego, kiedy lekarka, która ma mi cc robić będzie miała dyżur, ale na pewno cc będzie m-dzy 16 a 20. Ostatnio wagę mały miał określaną w 31t i ważył 1997g, czyli prawie równiutko 2kg, lekarz kazał mi sobie co tydzień dodawać 200g, czyli teraz by ważył 2800. nie wiem, czy powinnaś negocjować termin cc, bo podobno jednak im dłużej dzidzia w brzuszku u mamy tym lepiej, a pozatym 21 to wspaniała data urodzenia-początek wiosny i miałabyś baranka, a wcześniej byłaby rybka. Do domu raczej powinni cię wypuścić w piątek, bo standardowo po c trzymają 5 dni, a przed świętami najczęściej wypuszczają jeszcze szybciej, żeby było pusto i żeby za dużo personelu nie musialo dyżurować. Moja koleżanka ostatnio po cc po 3 dniach była z dzieckiem w domu, bo dobrze się oboje czuli i u ciebie też tak na pewno będzie. Niczym się nie martw. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do adag 25.02.05, 13:43 Adag a gdzie w końcu będziesz rodziła na Kamieńskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do Anetki w sprawie sali 25.02.05, 13:53 Widzę Anetko,że nękają nas podobne dylematy, też się zastanawiam nad salą i nie wiem co zrobić, w jedynce większa intymność, ale są i minusy, jak się w końcu ruszymy i dziecko już przy nas będzie i będziemy chciały wyjść np. do toalety, to na dzidzię nikt nie zerknie, przez parę dni nie ma do kogo gęby otworzyć, a mąż przeciż nie będzie przy nas non stop tkwił. No chyba,że w twoim szpitalu jest taka sala dla matki z dzieckiem i dla męża nawet na noc, w moim nie ma. Pozatym do dwójki częściej zagląda obsługa i łatwiej o coś poprosić (to z doświadczeń mojej sąsiadki, która miała jedynkę, była po silnym krwotoku, nie mogła się ruszyć i twierdzi, że wolałaby jednak mieć towarzyszkę). Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Adag 25.02.05, 14:57 jak czytam TWoje słowa, to jak siebie bym słyszała. Mam te same za i przeciw co do sali jednoosobowej. Zawsze to raźniej w kilka, w moim szpitalu są pokoje 2,3 i 4-osobowe. Jedynka o tyle fajna, że kiedy chcesz , możesz przyjąć gościa (jeśli oczywiście ma się na to ochotę), spokój (śpisz w nocy, nie budzi Cię krzyk innych dzieci). Ale znowu jak już goście wyjdą wieczorem zostajesz sama i nie daj Boże, deprechę człowiek złapie. W moim szpitalu koszt takiej sali to aż 140 zł za dobę! Nie wiem jak to jest przy cc, bo najpierw leżeć będziemy na pooperacyjnej - tylko ile czasu? Słyszałam, że czasem szpitale jak bierze się osobną płatną salę, lubią przetrzymać specjalnie kobietę dłużej, żeby zarobić. Pamiętaj o zabraniu jaśka - łatwiej jest wstać ten pierwszy raz po cc, jeśli przyciśniesz go sobie do brzuszka. Ja już mam listę rzeczy do zabrania gotową chyba. Siostra cioteczna mówiła, ze zdarzają się kradzieże, więc nie zabieram zbyt wielu rzeczy dla dzidzi ze sobą, Mąż będzie je dowoził. Jakby co ja odezwę się w poniedziałek, bo tylko w pracy mam internet i mogę gaworzyć z Marcóweczkami. Jednak planujemy w domu też założyć wkrótce, żebym mogła wskoczyć na forum "niemowlę". Pewnie tam potem będziemy się spotykały Sciskam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do Anety - Adag 26.02.05, 16:54 Ale w tym waszym szpitalu zdzierają, u mnie 70 zł doba, czyli aż połowę mniej, ale i tak chyba nie zdecyduję się na jedynkę. Pomyślałam sobie, że skoro moja mama wytrzymała w 15-osobowej sali, to ja na pewno przeżyję parę dni w dwójce, a pieniądze wydam na coś przydatnego dla dziecka albo dla siebie. Dobrze,że mi napisałaś o jaśku, wezmę. Koleżanka mi doradziła, żeby sobie wziąć kleik albo kaszkę dla dzieci na wodzie i suchary, bo ryż na mleku w szpitalu jest obrzydliwy, a po cc dieta. Muszę sobie jeszcze kupić wodę w butelce z dziubkiem. Torbę dla siebie już mam spakowaną, poza kilkoma drobiazgami, gorzej z torbą dla maluszka, chyba też tak zrobię, że przyszykuję parę kompletów rzeczy i niech mąż zabiera zużyte, a nowe dowozi, to jest dobry pomysł. Jakby ci coś jeszcze przyszło do głowy, daj znać. Ada Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do mamy_wojtusia 25.02.05, 13:40 No to ładnie mnie wystraszyłaś, czyli wynika z tego że mój mały będzie ważył ponad 4kg. A miałam nadzieję że do 3,6kg. U mnie też miała być dziewczynka i to na 100%, a później się zmieniło na chłopaka, a po ostatnim USG jest to chłopczyk na 100%. Ale ja się cieszę niesamowicie i najważniejsze aby był zdrowiutki. Ale zdziwię się kiedy urodzę dziewczynkę. Ty juz masz synka, to pewnie chciałabyś teraz mieć dziewczynkę. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do agnieszka190 25.02.05, 14:06 Tak, będę na Kamieńskiego m-dzy 16 a 20, jak się dowiem na 100%, dam znać. Może naprawdę się spotkamy? Ale by było fajnie. Jutro miałam jechać do Askotu po ostatnie zakupy, ale tak nas w Sobótce zasypało,że chyba nic z tego nie będzie, aż strach się ruszać z domu, a nie mam jeszcze łóżeczka! Aga, a bierzesz do szpitala rożek czy koc? Co wogóle bierzesz? Jak zadzwoniłam na salę porodową, to mi położna taką podała listę, że się zastanawiam, gdzie to wszystko upchnąć, tylko to jest też podobno taki pic na wodę, bo wiadomo,że jak nie masz swoich rzeczy to ci wszystko muszą dać - szpitalne koszule, podkłady itd., a jak masz swoje, szpital oszczędza, więc każą brać swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do adag 25.02.05, 14:24 Ciekawe czy nam się uda, zobaczymy. Nie wiem co będzisz kupowała jutro ale ja polecam Ci hurtownię Bajka, ceny są o jakieś 10-20% niższe niż w Askocie. Ja w Askocie kupiłam tylko wózeczek, bo w Bajce nie było takiego jak ja chciałam. A napisałaś o łóżeczku to naprawde sprawdź w Bajce, my mamy łóżeczko z Bajki. I jutro też tam jedziemy po resztę zakupów. Położna w szkole rodzenia, która pracuje w tym szpitalu powiedziała, że kosmetyków nie trzeba brać bo szpitalu są takie podstawowe, chyba że ktoś koniecznie chce swoje. Ubranka można, ale jak nie weźmiesz to dadzą szpitalne. Podkłady dostaniesz tylko na początek później musisz mieć swoje.A koszula w której rodzisz musi być szpitalna, później po porodzie możesz juz ubrać swoją. Ja biorę ubranka dla dzidzi i pieluchy, kosmetki najwyzej mąż dowiezie dla siebie z pewnościa biorę podpachy i podkłady i koszulkę soją. A i oczywiście biorę majtki jednorazowe. A jeżeli chodzi o rożek czy kocyk to nie wiem, ale wezmę chyba rożek. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do agnieszka190 25.02.05, 18:15 No to ja wezmę to samo, tylko chyba więcej, bo po cc jest się w szpitalu dłużej. O Bajce słyszałam, ale dla mnie to jest za daleko, musiałabym przejechać całe miasto, a do Askotu na Sztabowej mam blisko. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jeska1 Re: do agnieszka190 24.05.05, 09:58 Znalazłam Twój wpis co prawda z lutego, ale zawsze coś jak dla mnie. Mam pytanie jak z tym szpitalem? Zastanawia mnie jak tam wygląda możliwość wyboru np. pozycji rodzenia, czy jest tam wanna i podobne udogonienia dla rodzącej. Ty już pewno jesteś PO więc byłabym ogromnie wdzięczna za wszelkie info. Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do mamy_wojtusia 25.02.05, 14:10 Ile będzie ważył to się okaże jak się urodzi Z Wojtkiem wyszło tak jak powiedział lekarz. Jak robił to USG (2690) to powiedział, że to porodu w terminie przytuje jeszcze z kilogram (jak w mordę strzelił). Zobaczymy czy teraz też tak trafi Myśmy byli nastawieni na facecika. Dziewczynka to efekt uboczny Ale bardzo się cieszymy i byłoby mi żal gdyby okazała się facecikiem Ten mój lekarz jak coś mówi, to jest pewien. Chociaż powiedział mi, że on też czasem się myli ale we wczesnej ciąży. Najważniejsze, że jest zdrowe! Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do mamy_wojtusia 25.02.05, 14:25 hi, hi..a ja chcialam dziewczynke a wyszedl facecik)))) I jak mi lekarz powiedzial, ze to chlopiec to mi lzy poplynely..az wstyd sie terz do tego przyznac, prawda???? Ale teraz sie ciesze i smieje sie, ze do skutku bedziemy starac sie o dziewczynke)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do mamy_wojtusia 25.02.05, 14:37 To przed staraniem się zwrócić się do mnie o przepis... pamiętam jak było )) Hi, hi A najbardziej śmieszy mnie to, że według podręczników to właśnie miał być facecik Ciesz się, że będziesz miała chłopaka. MOja mama mówi, że z dziewczynami to same kłopoty. Ciekawe o co jej chodzi?... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdip27 do Agnieszka190 26.02.05, 15:53 Aga, czy mogłabyś napisać gdzie jest ta hurtownia Bajka we Wrocławiu? pzdr. Magdi Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna CO DO TEJ WYDZIELINY GALARETOWATEJ 26.02.05, 17:11 Nie chce was straszyc ale to jest czop sluzowy,odchodzi do dwoch tyg przed porodem mi odszedl dzien przed mojej siostrze na kilka godzin a kumpelom nawet 10 dni przed.No to jestescie blisko powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do Agnieszka190 26.02.05, 18:01 Hurtownia Bajka jest na ulicy Długosza. Tam gdzie kiedyś było kino Wodomierz. Niedaleko Kromera. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja do szpitala w poniedzialek 27.02.05, 21:54 bo mnie boli z prawej strony plecow i az plakalam dzis z bolu i moj lekarz kazal mi przyjechac jutro na oddzial, podejrzewa kolke nerkowa, ale musza mi zrobic wszystkie badania. jak wyjdzie zle, to mnie zostawia....torbe juz spakowalam i jest mi tak zle i tak sie denerwuje...... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Grochalcia,dobrze bedzie 27.02.05, 22:08 nie martw sie,pomysl sobie,ze w szpitalu ulza Ci i nie bedzie juz bolalo.Do gory glowka... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Grochalcia,dobrze bedzie 28.02.05, 09:12 nie martw się, przebadają i wypuszczą, mnie potrzymali raptem kilka dni, wszystko się unormowało, przebadali i jest ok, będziesz przynajmniej spokojna że z małym jest dobrze, nie taki diabeł straszny jak go malują chociaż rozumiem cię doskonale...tez nie cierpię szpitala, głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
piekielna24 Re: a ja do szpitala w poniedzialek 27.02.05, 22:13 Jejku a mnie nic nie rusza. Tak jak wczesniej dwa razy maluszek chcial na swiat, tak teraz nic, zadomowil sie na dobre. Brzuszek juz mam taki duzy, ze skora swedzi niemilosiernie. Dzieciatko tez bardzo duze (opinia lekarza) a do konca jeszcze troszke czasu pozostalo. Nie wiem juz jak spac, brzuch przeszkadza, w dodatku jeszcze meczy mnie kaszel, katar i bol gardla. Ojjjjj gdzie sie podziala moja cierpliwosc??????/ Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a ja do szpitala w poniedzialek 28.02.05, 09:25 Nic się nie martw. Z Wojtkiem miałam "nawalone" nerki w ciąży. Wyleczyli i działają do dzisiaj bez zarzutu Pewnie codziennie po dwa razy będą podłączać Cię do KTG, więc przy okazji dowiesz się czy masz jakieś skurcze i czy Szymuś się wybiera do mamusi Będzie dobrze! PS. Ty sobie na wczasy jedziesz a ja znowu mam zasmarkanego Wojtka w domu... Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: a ja do szpitala w poniedzialek 28.02.05, 10:07 Grochalciu, brzuszek do góry! Wszystko będzie dobrze. Mnie też przeraża wizja szpitala, ale co zrobić, na pewno nie będzie tak źle, jak sobie wyobrażamy. Wrócisz do domciu szybko i wszystko będzie w porządku z Tobą i Szymkiem. A może szpital tak Cię nastroi, że urodzisz od razu? Wracaj do nas szybko. Sciskam Aneta 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: a ja do szpitala w poniedzialek 28.02.05, 12:11 Trzymajmy kciuki za Grochalcię, żeby wróciła do domku szybko i za Anetkę i jej dzidzię,żęby cc dobrze poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Adag 28.02.05, 12:57 Dzięki Adag za miłe słowo. Jeszcze tylko 9 dni. Ja również za Ciebie trzymam kciuki, żeby wszystko poszło gładko. Niedługo będziemy trzymały nasze Maleństwa, na pewno będą to piękne chwile i szybko zapomnimy o cc. No i będziemy trzymały kciuki za kolejne Marcóweczki - teraz jest nasz czas, Dziewczyny!!! A niebawem się spotkamy na forum "Niemowlę" na pewno. Ja będę do Was teraz pisać do 3 marca, potem biorę wolne od pracy (chyba najwyższa pora buziaczki Adag, pisz do mnie jeszcze jak coś wymyślisz Aneta 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa co Wam jeszcze zostało do zrobienia/kupienia? 28.02.05, 13:06 My w weekend z Mężem praliśmy te wszystkie maleńkie ciuszki, potem Mąż prasował pieluchy. Oglądaliśmy też kasetę od koleżanki "pielęgnacja niemowlaka" - fajna sprawa. Było między innymi o tym, żeby broń Boże nie kłaść dziecka w łóżeczku na poduszce zamiast materaca, bo może się przydusić, że do łóżeczka warto kupić ochraniacz na szczebelki, żeby dziecko się nie uderzyło (pomaga na przeciągi, dziecko ich nie odczuwa). Aha, ubranek nie kupujcie z zapięciami z tyłu, bo mogą się wbijać Maluszkowi w plecki. Bardzo się wczuliśmy w ten film, jeszcze nie raz go pewnie obejrzymy Kupiłam też podkłady bella dla siebie - 5 zł paczka. Została nam jeszcze wizyta w aptece, żeby zaopatrzyć się w spirytus do pępka, sól fizjologiczną lub wodę morską itp. Oczywiście w nocy obudziłam się dziś kilka razy (nie tylko na siusiu), tysiąc razy przemyślałam jak to będzie przy tym cc i poszłam spać. Chyba już mnie teraz codziennie to czeka... buziaki dla Marcóweczek Aneta 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: co Wam jeszcze zostało do zrobienia/kupienia? 28.02.05, 13:50 hej my też już wszystko popraliśmy, zostało mi prasowańsko w tym tyg. wszysko mamy oprócz wózka, prawie już jesteśmy zdecydowani: albo chicco C1 albo Atlantico. A jakie wy macie wózeczki ? Rzeczy z apteki zakupione, listę miałam od koleżanek, które w praktyce stwierdziły, że są to przydatne rzeczy i ze szkoły rodzenia: balneum hermal - płyn do kąpieli bepanthen - maść chamo fix - rumianek herbata hipp dla kobiet karmiących herbata hipp z kopru wloskiego kompresy sterylne maść majerankowa - na katarek maść nagietkowa homeopatyczna - na wypryski i potówki tantum rosa nasivin soft - krople do nosa olbas oil - krople do inhalacji (to jest niby na później, ale jak znajomej dzidzia miała katarek to jej lekarz powiedział, żeby 3-4 kropelki nalała na pieluszkę i pomachała nią w pokoju, dzidzia to wdycha) olej z wiesiołka i herbatka z liści malin - to jeszcze brać w ciąży od 37 tyg. panadol baby - też na później paracetamol - przeciwbólowy, najlepiej zabrać dla siebie już do szpitala sól fizjologiczna sudocrem wkładki laktacyjne podkłady bella trochę tego jest. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: co Wam jeszcze zostało do zrobienia/kupienia? 28.02.05, 14:40 Cholera, dużo tego masz. Ja mam, bo uzywam przy Wojtku, ale po spirytus się jeszcze nie wybrałam. Wyslę męża, bo on bardziej doświadczony w kupowaniu alkoholu Brakuje mi jeszcze pieluch dla dzidzi, ale je ma tez kupić mąż. Mi się nie chce A tak to chyba mam wszystko co potrzeba na pierwszych parę tygodni. A wózek kupiliśmy w sobotę za 650 zł firmy Tutek. Jest właśnie taki jak miał być. Myślę, że będzie dobry, bo nawet Wojtek (3,5) wczoraj w nim spał... Wlazł do niego i juz przed 20 spał a jemu nigdy się to nie zdarza. Stwierdziliśmy, że jak WOjtuś będzie codziennie tak wcześnie zasypiał w wózku to kupimy drugi dla niego Jutro mam lekarza i mam nadzieję, że będzie miał jakieś dobre wieści pod tytułem "juz Pani długo w tej ciąży nie pochodzi". Bo mi się juz troszkę nie chce Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: co Wam jeszcze zostało do zrobienia/kupienia? 28.02.05, 16:09 Dziewczyny, ponieważ postanowiłam nie brać do szpitala tobołów tylko trochę rzeczy, a resztę posegregować na części tak, żeby mąż dowoził, teraz mam dylemat. Czy jak na początek wezmę chusteczki, krem do pupy, kocyk, 2 pieluszki tetrowe, pajacyka, śpioszki, 2 koszulki, jedno body i skarpetki to wystarczy? A, doradźcie jeszcze ile trzeba mieć pampersów, bo nie mam pojęcia ile taki świeżo urodzony maluszek może zużywać. I jeszcze jedno, czy jak będę po cc, to jak wezmą dziecko,żeby je doprowadzić do porządku, to ubiorą je najpierw w ciuszki szpitalne i dadzą mu pieluchę, jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: co Wam jeszcze zostało do zrobienia/kupienia? 01.03.05, 09:08 Pieluch weź sobie 10 szt. Nie wiadomo jaka "srajda" Ci się trafi W każdym razie rób tak, żebys wieczorem zawsze miała 5 sztuk do rana (jeżeli ktos Ci rano doniesie pieluchy i ubranka). To może być na wyrost, ale... Ja biorę całą najmniejszą paczkę Pampersów. Wojtek w szpitalu dwa razy zrobił smółkę a tak to tylko siusiu, więc często pieluch nie zmieniałam. Ale lepiej się zabezpieczyć. Zobaczysz jak Ci wyjdzie A z ubieraniem dziecka po porodzie to nie wiem jakie sa zwyczaje u was w szpitalu. U nas ubierają w swoje ciuszki. Ja w rożek zapakuję ubranie dla małej, pieluchę tetrową i pampersa. Przy Wojtku tego nie zrobiła, ale pielęgniarka sama znalazła sobie w mojej torbie co trzeba Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a ja juz w domku!!!!! 28.02.05, 17:17 no, nie myslalam, ze bede juz w domku!!!!! w nocy pojechalismy na Pogotowie, bo wylam z bolu....tam niezadowolony pan doktor zbadal mnie i powiedzial, ze wedlug niego to nerki....dali mi nospe w zastrzyku i odeslali z zapewnieniem, ze minie...minelo, ale na dwie godziny. O trzeciej w nocy znow wyje z bolu. Rano do szpitala do mojego lekarza,porobili badania, usg nerek i dopiero w moczu wyszly straszne ilosci leukocytow i bialka.....dostalam antybiotyk i ketonal na bole...i wrocilam do domku i leze w lozeczku i tak mi dobrze, bo w koncu nic nie boli!!!! Przy okazji zbadano mnie i powiedzieli, ze na porod sie jescze nie szykuje. No i dobrze, bo taki mroz, niech sie rodzi jak cieplo bedzie.,, a do kupienia zostaly mi rzeczy z apteki, przewijak na lozeczko i wanienka.... ale to jak wyzdrowieje.... chociaz jak dzis siedzialam w tym szpitalu, to tak sobie pomyslalam, ze moglabym juz urodzic, tak przy okazji, skoro i tak juz jestem w szpitalu)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a ja juz w domku!!!!! 01.03.05, 09:15 No i wszystko dobrze Ja już bym chciała, żeby mała wyszła, bo mam dosyć W sumie to czuję się dobrze, ale ona tak sie kręci, że wczoraj wieczorem to juz byłam wściekła. Nie daje mi chwili spokoju. To mnie boli Wojtek w brzuchu też się tak wiercił i tak mu zostało do dzisiaj... A dzisiaj idę do gina i musze zabrać Wojtka Świetnie, bo jest trochę zasmarkany i muszę go wsadzić w wózek, żeby mu śnieg nie walił w ryjek. A jego wózek jest na małych kołach i w taki śnieg to jest zabawa, bo nie chce za bardzo jechać Och, czego to się nie robi dla dzieci... Wrócę od doktorka to się odezwę. Prosze trzymac kciuki, żeby powiedział, że już niedługo Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Grochalcia!!! 01.03.05, 10:21 Fajnie, że jesteś. Dobrze, że tak szybciutko Cię wypuścili i że jest ok. Wiem, co czułaś jak już byłaś w szpitalu. Ja też nie chcę tam iść, ale z drugiej strony jak już się tam znajdę, to pewnie inaczej zacznę myśleć. Damy radę ,wszystkie niedługo będziemy Mamusiami z prawdziwego zdarzenia i zapomnimy o porodach, tuląc swoje Maleństwa. ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Mamy Wojtusia 01.03.05, 10:22 Trzymam kciuki, żeby lekarz powiedział, że już tuż tuż i dzidzia będzie na świecie. Fajnie, że wiesz , że to dziewuszka My zostajemy z 25% niespodzianki... dziś mi się śniło , że to chłopczyk, ale te sny codziennie są inne. W każdym oczywiście wątek Dziecka. Zamęczę się do tego 9 marca. Daj znać co tam u lekarza było. ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do Mamy Wojtusia-Marzenki i Anetki 01.03.05, 11:55 hej dziewczynki!!!! czuje sie jak nowo narodzona. antybiotyk pomogl,w koncu przespalam noc bez placzu, az chce sie zyc. Szkoda, ze tak pozno zglosilam sie do lekarza...ale naprawde myslalam, ze to kregoslup boli((((. Anetko, Ty urodzisz z nas pierwsza....ale fajnie.... a my z Marzenka troszke pozniej, tylko nie wiem, czemu ona chce sie tak pospieszyc i urodzic przede mna!!!!! Mamy podobne terminy i masz sie nie wyglupiac!!!! Mi lekarz powiedzial, ze szyjka w normie, nie ma rozwarcia, wiec ja sobie poczekam....ale akcje z seksem zaczynam za tydzien jak skoncze 37 tydzien!!!! Pozdrawiam Was goraco. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: do Mamy Wojtusia-Marzenki i Anetki 01.03.05, 12:29 marcóweczki nie śpieszcie się tak bo zostanę sama na końcówkę marca chociaż nigdy nie wiadomo jak to będzie, w środę mam wizytę więc pewnie dowiem się czy raczej w terminie czy może wcześniej. A ja od dwóch dni/nocy nie mogę spać dzidzia tak jakoś się przekręciła, że jak tylko się kładę to za chwilę dzidzia zaczyna swoje szaleństwa po moim prawym boku. Są takie wybrzuszenia, że sama się dziwię. Jakby za chwilę chciała zrobić dziurę Widać, że to nóżki, a potem po żeberkach, a to już nie jest przyjemne. Grochalcia a ty nie za wcześnie szykujesz się z tymi szaleństwami i jeszcze się was zapytam czy pijecie może juz herbatkę z liści malin i łykacie wiesiolka ?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: mbuk 01.03.05, 12:33 myslisz, ze za wczesnie??? gdybym wiedziala, ze to pomoze od razu, to jeszcze bym zaczekala...ale maly na pewno bedzie uparty(po tacie) a mam pytanie..po co wiesiolek i herbatka z lisci malin???? Kasia z terminem na 29 marca Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: mbuk 01.03.05, 12:52 no właśnie do końca nie jestem przekonana o ich super działaniu. Koleżanki które urodzily polecają te specyfiki, myślałam, że to jest powszechne. Wyczytałam też gdzieś w internecie: "liście malin - jeśli stosowane są na kilka tygodni przed porodem, sprawią, że skurcze będą o wiele bardziej wydajne i skrócą poród. Położne twierdzą, że kobiety wcześniej pijące ten napar mają wyraźnie krótsze i łatwiejsze porody. Herbatka działa stymulująco i sprawia, że poród postępuje szybciej" "wiesiołek - najczęściej stosowany w kapsułkach. Pomaga w osiągnięciu rozwarcia szyjki macicy co sprawi, że poród będzie postępował szybciej. 4 kapsułki dziennie" Ogólnie chodzi chyba o to, że są to środki stymulujące i poprawiają "elastyczność", podobnie jak masaże, oddychanie czy kąpiele. Jeżeli się coś doczytacie jeszcze na ten temat dajcie znać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Będę na forum tylko do czwartku 3 marca... 01.03.05, 13:08 ...czyli jeszcze dwa dni, potem wreszcie biorę wolny piątek i poniedziałek, a we wtorek już do szpitala, żeby w środę zrobili cc. W domu nie mam jeszcze internetu, ale obiecuję poprawę. Będę za Wami tęskniła, ale i trzymała kciuki za Wasze łatwe porody. Dziękuję Wam za wszystkie cenne rady i wszystkie, nawet te najbanalniejsze pogaduszki. Nie raz wsparłyście mnie dobrym słowem, za co będę Wam zawsze wdzięczna. No i moja pociecha na pewno też kiedyś się dowie jak to sobie rozmawiałam z forumowymi "ciociami". Fajna sprawa takie forum. Trzymajcie się cieplutko, jakby co to jeszcze jestem do czwartku do około 15stej. o rany, jak to będzie bez brzuszków i bez pytań typu "czy skóra na brzuchu musi szczypać" chyba za tym zatęsknię Aneta 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Będę na forum tylko do czwartku 3 marca... 01.03.05, 13:11 anetko, trzymamy kciuki!!!! I zaloz szybcitko internet w domku!!!! A ciocie z internetu beda czekaly na dobre wiesci!!!!! pozdrawiam. Kasia i Szymek.... Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: Będę na forum tylko do czwartku 3 marca... 01.03.05, 13:53 my też bedziemy tęskniły, ciocie internetowe trzymają kciuki za twoje maleństwo ) trzymaj się i udanej cc. A potem w miare możliwosci daj znac co u was slychac )) pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Będę na forum tylko do czwartku 3 marca... 01.03.05, 17:58 Trzymamy kciuki! Wracaj szybciutko do siebie po cc, żebyś mogła wreszcie pospać na brzuchu (uwaga na cyce, bo to przeszkoda nr2 w spaniu na brzuchu, ale nie kopią). Ale ten czas leci! Szok. Pozdrowienia dla brzusia. PS. moja koleżanka dzień przed cesarką obdzwoniła wszystkie koleżanki i mówiła, że to jej ostatni w życiu dnień w ciąży Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: mbuk 01.03.05, 17:52 o herbatce z malin słyszałam, ale jest nniedobre (tfuj) i nie dałam rady tego pić. A o wiesiołku to nie słyszałam... Z Wojtkiem jak poszłam na wizytę na koniec ciaży to lekarz włożył palec w szyjkę i wykonał obrót (cos tam odkleił). Po dwóch godzinach miałam skurcze. Teraz jeżeli nie urodzę do 21 marca to tez tak zrobi, ale tylko pod warunkiem, że szyjka będzie gotowa. Jeżeli nie to nie ma to sensu. Zobaczymy. W każdym razie powiedział, że do świąt będę z małą w domu Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do Mamy Wojtusia-Marzenki i Anetki 01.03.05, 17:47 Kasia, jak masz szyjkę w porządku to nie męcz się Mój lekarz mówi, że jak szyjka nie jest gotowa to ją żadna siła nie ruszy. Korzystaj ile się da! Potem nie będziesz mogła a jak już będziesz mogła to nie będziesz miała siły, albo będzie stres że Szymek się obudzi... A wiem co gadam A ja chcę już urodzić, bo jestem okropnie zmęczona. WOjtek mnie tak skutecznie męczy, że czasem się zastanawiam w co się wpakowałam. On jest kochany, ale jest taki "żywy", że pod koniec dnia padam. Dzisiaj tak mi dał popalić, że chyba jutro pójdzie z tym katarem do przedszkola... Marzy mi się chwila świętego spokoju, żeby nikt się do mnie nie odzywał i niczego nie chciał. Aaa, kiedyś napisałam, że nie chcę za wcześnie kupować wózka, bo będą w nim ciągle Wojtka graty No i cały wózek jest nimi zapchany A najfajniej jest jak Wojtek wkłada tam Fidusia (swoją przytulankę pieska śmierdziela) i go kołysze Straszna z niego pocieszka jak nie ględzi. A nerki niestety wiem jak bolą I bardzo dobrze, że lek działa. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do Mamy Wojtusia 01.03.05, 17:37 Dzidzia waży 2.5 kg czyli jeżeli posiedzi do terminu to będzie ważyła 3.5 (ufff chyba dam radę Teraz kończy się 36 tc i musi posiedzieć jeszcze chociaż tydzień. Lekarz nie badał mnie od dołu, bo stwierdził, że nie będzie teraz gmerał Powiedział, że jak nie urodzę do 21 marca to mam przyjść do niego to coś wymyśli. Powiedział, że raczej urodzę do tego czasu, ale... (termin mam na 31 marca. Dzisiaj z USG wyszło na 27 marca). Nie ma najmniejszych wątpliwości, że będzie dziewczynka. Ja jestem tak bardzo niecierpliwa, że nie umiałambym czekac tak długo jak Ty Jak tylko będziesz mogła to daj nam znać kto tyle czasu mieszkał w brzusiu No to pakuj torbę do końca i nie daj się tym nocnym koszmarkom Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Adag 28.02.05, 13:48 Adag, bo ja już się gubię. Powiedz mi jak Ty w końcu wyliczasz wiek ciąży? Bo mój OM miałam 15 czerwca. Przez ten cały czas róznie wychodził wiek płodu. Zastanawiam się czy oby na pewno dobrze mi wyliczyli to cc... Kiedy Ty miałaś OM? Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do Qcharzowej 28.02.05, 16:01 Też już nie wiem jak to dokładnie jest, ja om miałam 20 czerwca, położna mi policzyła po om termin na 27 marca, a ginekolog na 30 marca. Jak sobie policzyłam po kalendarzu to od 20 czerwca do 27 marca wychodzi równe 40 tygodni po 7 dni, czyli dziś by mi się zaczął 37 tydzień. I to by się zgadzało, bo tak wychodzi też z zapisów lekarza w karcie ciąży. Czyli wynika z tego, że ciąża to 40 tygodni od om, a 38 od zapłodnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 17:57 Rany, dziewczyny, trzymajcie się jeszcze troszkę, wchodzę na nasz wątek, a tu amba, Grochalcię i Magdek widać jeszcze na innych wątkach, a reszta gdzie? Niech któraś wymyśli pod jakim hasłem się spotkamy na forum niemowlę,żebyśmy się nie szukały. Mam nadzieję,że jakoś funkcjonujecie, chociaż ja sama marnie się czuję, leżę i czytam zaklinaczkę, mąż mi w pracy wydrukował wersję elektroniczną. Już to widzę jak sobie nagotuję żarcia na 2 tygodnie po porodzie, nie chce mi się, a pozatym nie mam takiej zamrażary, no i nie wiem co można zrobić do zamrożenia (poza kopytkami, pierogami, mielonymi) gotowego. Męża wysłałam po łóżeczko, miałam po nie jechać z teściami, a tu się zima zrobiła i nie mogą dojechać do nas, a czas leci. Jeszcze zaklinaczka pisze, żeby sobie wcześniej je zaścielić. Najwyżej nam kasę oddadzą. Fotelik kupiłam używany na allegro i czekam, żeby przyszedł. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie kupić laktatora, ale się na razie wstrzymam. Ile pieluszek już mi Marzenka poradziła na szczęście, ale nie wiem, czy dobre kupiłam - happy new born belli? Trzymajcie się ciepło i napiszcie coś, kończę, bo mąż dzwoni. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 18:31 Znalazłam je na "37 tydzień-jak samopoczucie" czy cos takiego. O seksie sobie piszą A z tytułem wątku o niemowlaczkach to musimy pomyśleć. A po co zaklinaczka chce żeby sobie łóżeczko wcześniej pościelić?... Laktatora też nie kupuję. Ostatnio nie był mi potrzebny. Na oddziałach położniczych jakby co to mają. A jak się okaże jednak potrzebny to zawsze się zdąży kupić. Pieluch jeszcze nie kupiłam PS. Właśnie dzwonił mój tata (pracuje w niemczech) i powiedział, że kupili mi z mamą body dla dzidzi 3 szt. z krótkim rękawem po ok. 3 zł za sztukę... Ale u nas zdzierstwo! Pa Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 19:52 hmmmm, ja też nie zaścielałam łóżeczka, zrobię to po powrocie, po licho ma się kurzyć to wszystko, łóżeczko skręcone, ale materac tylko leży zafoliowany zresztą, upralismy firanki, zasłonki, wykładzinę, wszystki ksiązki i zakamarki poodkurzane i pościagane rzeczy ze ściany nad łóżeczkiem, laktatora tez w końcu nie kupiłam, uznałam że zdążę, w czasie trzydniowego pobytu w szpitalu miałam przedsmak tego co mnie czeka, brrrr... kobitki z tymi pieluchami między nogami.... po tej krótkiej aczkolwiek pouczającej wizycie w szpitalu dokupię sobie jeszcze jednorazowe nakładki na sedes, nie wyobrażam sobie wyścielania deski papierem, którego zresztą idzie mnóstwo na to, że też nie pomyślałam o tym wcześniej... a na narciarza na pewno nie dam rady a reszta marcówek faktycznie pojawiła sie na wątku samopoczucie w 37 tygodniu, i faktycznie namawiają się do seksu w celu przyspieszenia sprawy, mnie to jakoś nie zmotywowało i tak, hehehe, jestem hipopotam co się w nocy miota i nie mam zamiaru się gimnastykować seksiasto, ale po 37 biore się za sprawy domowe, mąż, czytaj porządki tu i tam, już nie będzie krzyczał że coś robię, o ile dam radę, bo teraz coś posprzątam i już dyszę jak lokomotywa, seks z lokomotywą hihihi ))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 20:03 jestesmy!!!!! mezus wyciska mi sok z pomaranczy a ja czekam na M jak Milosc)))) Mnie to juz korci, aby poscielic lozeczko, ale chyba za wczesnie)))) za to tez wypralam dzis zaslonki, a firanke moze jutro. Poczekam na cieplo, zeby jeszcze okno umyc, bo juz nic przez nie nie widac.....Kasiu lokomotywo, Ty nie jestes zaden hipopotam, bo wazysz mniej ode mnie!!!!! ja, oprocz seksu, tez zabiaeram sie za sprawy domowe, tylko polozna odradzala, bo moze sie lozysko odkleic))))Buziaki dla was dziewczyny!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 21:45 też się zgłaszam my rozłożyliśmy łóżeczko żeby nie pachniało drewnem i materac też rozpakowałam bo czuć tym kokosem. Pamiętam jak nasz duży materac z takim wkladem położyliśmy na łóżko to ja go ponad tydzień czułam. Pokój dla dzidzi lśni, a ponieważ już nie pracuję to sprzątam w nim codziennie (nie wiem czy da się jeszcze bardziej) strasznie mnie nosi. Dzisiaj rozmroziłam lodówę, szkoda, że mam tylko trzy pokoje bo za bardzo nie mam gdzie szaleć z tym sprzątaniem Muszę sobie coś na jutro zaplanować pozdrawiam Marzena ja już chcę wiosny !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 21:52 no to ja mam dwa i co ma powiedziec???? Ciasno u nas jak licho. I w malym pokoiku synka bedziemy spac i my z mezem...ja powoli zaczynam w nim sprzatac, ale idzie mi to ciezko.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 20:03 czekam na obiecany brzuszek Marzenko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 20:41 Zaraz, jeszcze nie ma fotografa z aparatem, bo ma szkołę dzisiaj A to nie za dobrze, bo miał mi po drodze kupić smakołyki A ja żeby się nie przemęczyć to przestawiam programy w telewizorze i do tego jest mi potrzebny excel, bo już nie pamiętam jak się używa długopisu... Pa i buziaki Zdjęcia prześlę pewnie jutro... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a gdzie wy się podziałyście? 02.03.05, 21:38 a mi smakolyki dostarczyla dzis kolezanka...kochana osoba. ostatnio nie moge zyc bez slodyczy i dlatego wczoraj nie dalam sie zwazyc pielegniarce))))) Bo potrafie na raz zjesc pol paczki wedlowskiego ptasiego mleczka)))) Niezle, nie???? spij slodko i do jutra!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 03.03.05, 08:05 Ale Wam dobrze, że możecie objadać się słodyczami. Ja mam tak wielką ochotę na ptasie mleczko ale niestety nie mogę, bo zaczął pojawiac się cukier. I jedynie mogę 1 sztabeczkę czekolady gorzkiej i to nie więcej niz 1 dziennie. Kupiłam sobie jeszcze wafelki truskawkowe bez cukru. Dobrze, że to już marzec i już niedługo. Ja też łóżeczko mam już rozłożone, materacyk leży już w łóżeczku, prześcieradło uprane i uprasowne czeka. Mam też już rożek i kocyk. A śpiworek do spania kupiła mama i przywiezie jak dzidzia się urodzi. Torbę już spakowałam, i jak się zacznie to tylko jeszcze kanapki i mogę jechać do szpitala. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 03.03.05, 10:06 Ja jem tylko niektóre słodycze. W poprzedniej ciąży ciągle jadłam prince polo a teraz Pawełki z toffi. Hi, hi dzisiaj do śniadanka też jednego wciągnęłam Z małą dzidzią zawarłam wczoraj pakt: ma siedzieć jeszcze 7 dni a potem wychodzić. Ale mała powierciła się i wypieła pupkę. Coś mi się wydaję, że ma to wszystko gdzieś Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: MARCOWECZKI CO U WAS 03.03.05, 10:20 ja na początku jakoś nie miałam wizji na słdycze, ale jak się dowiedzieliśmy, że dziewczynka to mnie wzięło zaczęłam się objadać. No a potem wyszła mi glukoza - 366 (szok) i ostra dieta. Dopiero jak poleżałam sobie wszpitalu i powtarzali mi te wyniki,(bo nikt nie mógł uwierzyć skąd ja mogę mieć taką glukozę) okazało sie, ze w laboratorium pomylili się!!!! no i teraz znowu mogę wcinać słodkie )) chociaż dzisiaj jeszcze nic nie zaliczyłam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 03.03.05, 10:23 Marzenka, wcale nie msz duzego brzuszka, a tak sie zalilas!!!!Mozesz objadac sie slodyczami do woli!!!!ja zaraz zabieram sie za sprzatanie i za schabowe.Sasiad robi remont wiec nie ma mowy, abym poszla sie zdrzemnac. Torba tez stoi spakowana....mam nadzieje, ze wszystko wzielam. Pozdrowionka. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 03.03.05, 12:17 Ale mi narobiłyście ochoty na ptasie mleczko,a do sklepu tak daleko i wokół tej przeklętej góry Ślęży tyle śniegu,że sama nigdzie nie pójdę. Muszę zadzwonić do mężusia, ale on dopiero popołudniu wróci. Nie wiem ile ważę, bo w domu wagi nie mam, ale coś nie widzę,żebym od ostatniego ważenia (+11) przytyła. Jak na mnie to i tak niedużo, bo do wątłych z dobrą przemianą materii nie należę, a przy moich problemach z secem od 6 m-ca mam zakaz wysiłku i tryb życia wiodę raczej ospały. Co do łóżeczka, to nie mogłam się powstrzymać i jak już mi je mężuś wczoraj wieczorem złożył, założyłam pościel. Najwyżej nakryję pledem, to się nie okurzy. Acha, powiedzcie mi, gdzie wasze dzieci będą spały - z wami w pokoju, czy w swoim? My wstawiliśmy łóżeczko do naszej sypialni,żeby nie chodzić w nocy i mieć na dziecko oko, co o tym myślicie? Ciągle się jeszcze zastanawiam nad monitorem oddechu, bo te pesymistyczne wizje mnie straszą, ale to strasznie duży wydatek i nie wiem, czy tak naprawdę jest sens o tym myśleć. A lepiej pójdę garki umyć... Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: MARCOWECZKI CO U WAS 03.03.05, 12:18 No to ja dziś ostatni dzień na forum (już tęsknię za Wami), ostani dzień w pracy. W domu czekają uprane ubranka, jeszcze tylko prasowanie. Mamy jeden rożek, ale chcemy jeszcze jeden dokupić taki zwyklejszy do szpitala. Uważajcie, dziewczyny na ubranka, które chcecie zabrac do szpitala - mojej koleżance pobrudziły pielęgniarki gencjaną. Nie zabierajcie tych najładniejszych. Pokoik szykujemy, stoi kołyska, która na jakiś czas posłuży jako łóżeczko (łóżeczko w piwnicy czeka na swoją kolej). Mam dwa staniki do karmienia, 2 koszule do szpitala, podkłady i inne cuda. Dzwoniłam do położnych, powiedziały, że mają wszystko, co potrzebne, ale co chcę, to mogę swojego przywieźć, zależy ode mnie. Podobno te podkłady belli warto mieć swoje, bo w szpitalach często podkładami nazywają ligninę. Jeszcze dziś do około 16 jestem na forum, potem dopiero po porodzie. Jutro wybieram się do fryzjera, poprawić baleyage, bo potem może być przez jakiś czas cienko z czasem wolnym. Chyba pójdę na ktg jeszcze, bo nie byłam, a mam skierowanie, za które zapłaci zakład pracy. W szpitalu jesli wszystko będzie dobrze potrzymają mnie do 5 dni po cc. W weekend planujemy kupić wózek. Rany, to już tak bliziutko. Coraz bardziej realne. Mąż już planuje "pępkowe" z kolegami w domu. A ja myślę, żeby mnie jak najszybciej wypuścili ze szpitala do domu. trzymajcie się ciepło Aneta 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 03.03.05, 14:06 anetka, trzymamy kciuki, jej bedziesz pierwsza!!!!! Szkoda, ze nie masz internetu w domku.....Zycze Ci, aby wszystko poszlo gladko, bez komplikacji i aby chwile z dzidzia przyniosly Ci wiele radosci. I daj znac nam, zoltodziobom jak to wyglada po porodzie)))) Ja tez wybieram sie do fryzjera, ale dopiero gdzies za tydzien, dwa.... a dzis rozkladam lozeczko))))) buziak. Kasia 36tc+3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Grochalci 03.03.05, 16:05 Dziękuję Kasiu za ciepłe słowa i w ogóle za nasze rozmówki bardzo miłe. Dam znać na pewno. MOze gdzieś jak dorwę internet, to coś tam jeszcze napiszę przed środą. Trzymaj za mnie kciuki w środę rano. Ja trzymam mocno swoje za Was. buziaki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 03.03.05, 14:52 He, a mój juz dawno zaplanował pępkowe z kolegami... pijak jeden Jak się urodził Wojtek to potem opowiadał, że te narodziny to tyle kosztowały. Nie wiedziałam o co chodzi, ale udało mi się dowiedzieć około pół roku temu. No bo trzeba było kupić pare Finlandii i tym podobnych markowych wódek, bo jak pić do dobre! Tfu nie wiem jak wódka może być dobra Wszystko będzie dobrze i mam nadzieję, że się spotkamy na forum o niemowlakach. Jak ustalimy sobie nazwę wątku to podeślę Ci na gazetowego e-maila a Ty jakoś go odbierz 9 marca jesteśmy z Tobą i małą niespodzianką Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Mamy Wojtusia 03.03.05, 16:07 Marzenko, pozdrawiam Ciebie i Twoją Kruszynkę Dziewczynkę w brzuszku, życzę Ci wytrwałości i dużo sił. Dziękuję, za wszystkie pogaduszki Marcóweczek, naprawdę było mi przemiło tu zaglądać. Lecę teraz do domu. Oj, że tego internetu nie mam! Koniecznie musimy go założyć, jak najszybciej. Jak się gdzieś dorwę do forum u kogoś, to napiszę jeszcze. Rano w środę mam cc, więc pomyślcie o mnie, Kochane. buziaki ale mi smutno się tak żegnać z Wami Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
yildiz urodziłam przedwczoraj :)))) 03.03.05, 14:13 Kochane dziewczyny, Mam termin na 19go marca. Przedwczoraj byłam u lekarza i powiedział, że idzie na urlop i dalej bym poszła się monitorować w moim szpitalu. Poszłam więc wieczorem na KTG i po pomoc z opuchniętymi do bólu nogami. Zostawili mnie na patologii na odwodnienie, a tu zaczęły się skurcze delikatnie, potem czop odpłynął i powolutku wróciłam na parter szpitala Praskiego. O 3:50 urodziłam słodziutką Zuzie. Poród świetnie poprowadzony, więc mnie zupełnie nie zmęczył, tylko ta nieprzespana noc. Choć w Praskim mają świetny personel, to po porodzie jest tam za głośno, bo salki po porodzie to wydzielone sztucznie z korytarza ściankami sale i wszystko słychać. Nie ma warunków do snu. Wypisałam się więc wczoraj na własne żądanie (upewniwszy się, że obie jesteśmy w dobrym stanie) i tylko jutro podjądę z Zuzą na kontrolę i ostatnie badania. Teraz Zuzia ma dwa dni, śpi a potem otwiera oczy równocześnie z buzią ja rybka i szuka cyca. Cyce trochę obolałe, ale z pierwszego razu wiem, że to minie. Teraz zróbcie coś żeby już była wiosna ))) Pozdrawiam wszystkie, które zaraz dołączą do grona mam. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: urodziłam przedwczoraj :)))) 03.03.05, 14:27 ojeja !!!!! ale masz fajnie, troszke ci zazdroszczę, że to już, ale przede wszystkim GRATULUJĘ serdecznie, najwazniejsze że tryskasz energia i optymizmem i dzidzia zdrowiutka, oj też chciałabym się juz nie bać.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: urodziłam przedwczoraj :)))) 03.03.05, 14:55 o, a kilka godzin temu pisalam Anetce-qcharzowej, ze bedzie z nas pierwsza...a tu nie... Bardzo sie cieszymy i zyczymy Wam wiele zdrowka a Tobie jak najwiecej przespanych chwil)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: urodziłam przedwczoraj :)))) 03.03.05, 14:54 Wielkie gratulacje! Dzielna z Ciebie kobitka Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
adag do Anetki 03.03.05, 16:26 Anetko, jak jeszcze uda się ci tu zajrzeć, pamiętaj, zę trzymama za was kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: urodziłam przedwczoraj :)))) 03.03.05, 19:46 Ja również gratuluję! I życzę dużo dużo zdrówka dla Ciebie i dla Dzidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: urodziłam przedwczoraj :)))) 04.03.05, 10:21 Wow gratuluję )) niezła jesteś, na drugi dzień do domku, też bym tak chciała. Duzo zdrówka dla dzidziusia a tobie przespanych nocy i powodzenia ) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdip27 Re: urodziłam przedwczoraj :)))) 04.03.05, 12:27 I ja sie przyłączam do gratulacji. Ja mam termin na najbliższą środę (9 marca), ale nie wiem, czy dzidziuś bedzie już chciał wyjść. W poniedziałek będę u lekarza, zobaczę, jak się sytuacja rozwinie. Wczoraj rozprawiłam się już mniej więcej w końcu z syndromem "wicia gniazdka" okna umyte (przez ulubioną siostrę), firanki wyprane, różne kąty odkurzone, szafki w kuchni umyte, uff... teraz tylko czekać na wielki dzień. A i jeszcze ciekawostka - chodzę do szkoły rodzenia i wg rehabilitantki i położnej to jeszcze dobrych kilka dni nie urodzę, podobno krótko przed porodem zmieniają się jakoś rysy twarzy i kształt brzuszka, a u mnie te oznaki jeszcze nie wystąpiły. Magdi Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: urodziłam przedwczoraj :)))) 04.03.05, 14:11 no to mnie te wszystkie sprzatania jeszce czekaja. tez chcialam umyc okna, ale tak zimno, ze nie wystawie buzki za okno, nie ma mowy. Moja ulubiona siostra mieszka 200 km ode mnie, wiec musze zrobic to sama...z szafkami bede walczyc w poniedzialek..ale ja mam czas do 29 marca...powinnam sie uwinac. Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
adag wątek na forum niemowlę 04.03.05, 14:16 Ponieważ widzę,że coraz więcej z nas nie ma siły siedzieć przy komputerze (ale mnie Wiktor kopie po żebrach) albo nie ma dostępu do netu, no i zaczynamy pomału rodzić, proponuję, aby dziewczyny, które wrócą do domu pierwsze i do siebie dojdą założyły na forum niemowlę wątek MARCOWE MAMY i będziemy tam kolejno się podłączać, dzielić się doświadczeniami, pocieszać i plotkować, choć pewnie czasu będzie mniej. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wątek na forum niemowlę 04.03.05, 14:36 ok. tylko może MARCOWE MAMY 2005 ? albo MARCOWE MALUCHY 2005.... Wymyślać, bo czas leci A na innym forum są też marcóweczki i trzeba zobaczyć czy one czegoś nie założyły coby się z nazwą nie powtarzać. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wątek na forum niemowlę 04.03.05, 14:42 gorzej, jak nas dzieci przetrzymaja i urodzimy w kwietniu((((( Bo jak zawioda przytulanko z mezem, sprzatanie i herbatka z lisci malin, to my Marzenko, czy mgg1, czy magdek2 mozemy rodzic w kwietniu. A marzec to taki ladny miesiac(((( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wątek na forum niemowlę 04.03.05, 17:07 Ja rodzę przed świętami i już Chodzi o to, że się już "znamy" i dla mnie jest nie ważne czy się wyrobimy w marcu czy nie, byle się spotkać w jednym miejscu. Ja się przytulam i mam nadzieję, że zadziała Bierz się Kasiu do roboty! Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wątek na forum niemowlę 04.03.05, 17:36 o rany, juz teraz???? poczekaj, ja sie musze psychicznie przygotowa))))a poza tym pojutrze moj maz na 3 dni jedzie do pracy do Lublina, wiec odpada...i jeszcze musze przewijak i wanienke kupic....ok, obiecuje, ze jak tylko wroci, cos tam zadzialamy, hi, hi. bo moja przyjaciolka tak zrobila, wiesz??? tyle, ze ona nie chciala urodzic wczesniej. Tylko tak sobie pomysleli, ze 3 tygodnie do porodu, niby nie mozna, ale potem 6 tygodni pologu, jak oni wytrzymaja i postanowili kochac sie ostatni raz...i na drugi dzien Kacperek byl na swiecie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wątek na forum niemowlę 05.03.05, 14:44 No to musisz Kasiu czule pożegnac męża Ja tam ufam swojemu lekarzowi, który mówi, że jak szyjka nie jest gotowa to żaden seks nie pomoże na przyspieszenie porodu. A pobawić się można Moja koleżanka poszła na wizytę do swojej ginekolog i ona powiedziała,że jeszcze nie szybko urodzi. A że koleżance akurat tej nocy były figle w głowie to się zabawiła i na drugi dzień urodziła Co ma być to będzie. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: wątek na forum niemowlę 05.03.05, 18:41 Moja koleżnaka też tak miała. Poszła do lekarza 3 dni przed terminem i jej powiedział że jeszcze szybko nie urodzi. Wieczorkiem sie zabawili a na drugi dzień rano synek był już na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
boziaj herbata z liści malin 04.03.05, 17:22 dziewczyny, gdzie kupujecie herbatę z liści malin? bo ja nigdzie nie moge dostać a by się przydała - mam termin na 22.03 Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: herbata z liści malin 04.03.05, 17:33 Zobacz na herbapol.pl Sa tam adresy "ziołowych aptek". U mnie w Pruszkowie w Herbapolu jest herbatka sypana po 2,5 za 50 gr. Robimy taką aferę z herbatką tylko czy ktos wie czy to działa? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: A MOZE NIE MARCOWECZKI? 04.03.05, 17:42 Albo MARCĄTKA wszystko mi jedno. Trzeba tylko podjąć decyzje. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
daafne Marcepanki i marcepanny sa super!!! 05.03.05, 20:29 Mam termin na 8 marca, podczytuje Was od jakis dwu tygodni i strasznie zaluje ze tak pozno znalazlam to forum. A propos zmiany rysow twarzy, moja polozna powiedziala ze urodze w ten weekend bo to widac po badaniu no a przedewszystkim po ustach i po nosie. Bede rodzic z mezem w IMIDz mam 25 lat i bedzie to chlopczyk (1-dziecko) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 05.03.05, 22:17 a może Marcepaniątka, bo towarzystwo mieszane będzie a tak w ogóle to ja jakaś dziwna jestem bo tej herbaty nie piję, żadnym olejkiem tam się namaszczam a o seksie nawet nie chce mi się mysleć, dziewczyny ja chyba w maju urodzę w takim razie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 06.03.05, 12:16 patrząc na pogodę to przesunięcie porodu na maj nie jest takie głupie A te maliny, brrr, takie zielsko, tfu. Pewnie wypiję jeszcze raz i sobie daruję Mi zależy żeby na święta nie leżeć w szpitalu, bo moi rodzice wybieraja się na swięta do nas (mieszkają bardzo daleko) i będzie mi smutno jak akurat w święta mąż będzie miał wolne a ja nie będę mogła być z nim i Wojtkiem Więc chcę na święta byc już w domu albo jeszcze w domu. No i na ostatnim USG wyszedł termin na 27 marca (wielka niedziela) a Wojtek urodził się dokładnie w terminie z USG... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 06.03.05, 12:25 Moi rodzice też wybieraja się do nas na Święta i również mieszkają daleko od nas -600km. Więc mi bardzo zależy żeby urodzić w terminie albo troszkę przed. Więc od najbliższego piątku z mężulkiem będziemy się przytulać tak często jak tylko się da i muszę sobie zakupić tą herbatkę malinową i będę ja piła chociaż okazałaby się najgorsza w smaku, oby tylko skuteczna. Pozdrowionka ) Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 06.03.05, 12:38 pamietaj, że nie herbatkę malinową tylko herbatkę z liści malin - powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 06.03.05, 12:42 Ja jestem jeszcze umówiona na 21 marca do swojego gina. Bo jak nie urodzę do tego czasu a szyjka będzie już gotowa to zrobi mi tak, że (sorry za opis...) włoży palec w szyjkę macicy i zrobi nim obrót. Nie boli a skuteczne jak piorun. Po takim czym z Wojtkiem dostałam skurczy po dwóch godzinach. Zapytaj się swojego gina o to. Mój powiedział, że jak szyjka będzie zamknięta to nie można tak zrobić. A póki co to zostajemy przy seksiku i herbatce Ja jutro musze umyć okno w sypialni i trochę bardziej tam posprzątać... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 06.03.05, 12:49 A ja mam się zgłosić po 10tym do mojej umówionej położnej, zrobi mi jakieś badania i zobaczy czy jest szansa, żeby urodzić przed terminem tzn. przed świętami. A do mojej gin. mam się zgłosić 21go III i albo zostanę u niej na oddziale i zaczniemy działać, albo jeżeli nie da rady to wyśle mnie jeszcze na święta do domku. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 06.03.05, 17:02 To jeżeli nie urodzimy do 21 marca to może uda nam się zaraz po wizycie czyli jeszcze 21 lub 22 Byłby numer! Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 07.03.05, 18:13 byłoby super, ja bym chciała 20.III zrobiłabym prezent na urodziny męża, bo raczej na latanie po sklepach za prezentem nie będę miała czasu mam wogóle parę fajnych dat w marcu: 9.III - urodzinki brata (ale to za wcześnie) 18.III- urodzinki mojego taty 19.III- imieniny mojego taty 20.III- urodzinki męża i wszyscy obstawiają 21.III na urodzenie Natalki, to będzie 4 dni imprezki pod rząd zobaczymy jak dzidzia sobie wybierze pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marcepanki i marcepanny sa super!!! 08.03.05, 09:07 trzymaj do 20 marca Ja mam nadzieję, że po wizycie w gina (21 marca) zaraz urodzę Na 14 marca raczej nie liczę, bo to będzie koniec 38 tc i nie wydaje mi się, żeby małe chciało wyjść. he, he a ciekawe co nasze panienki robią sobie z naszych planów Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re:JUZ URODZILAM !!!!!! 06.03.05, 05:57 pragne podzielic sie z wami moja nowinka - moj coreczka Alexandra urodzila sie 3 marca o 17.17. Porod silami natury byl bardzo dlugi - az 16 godz - mala jest zdrowa, szczesliwa i ciagle bardzo, bardzo glodna dzisiaj powrocilismy ze szpitala i nowa era sie zaczyna )) ach ... zycze wam latwych porodow i zdrowych, szczesliwych dzieciaczkow _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Gratulujeee!!! 06.03.05, 06:13 Hannamay Gratulacje!!! Bardzo sie ciesze,ze wszystko w porzadku i...zazdroszcze Ci,ze mozesz juz tulic malenstwo do siebie.... ...i wlasnie zdalam sobie sprawe,ze zaczynamy opuszczac to forum po trochu... tylko mi sie wydaje,ze ja nigdy nie urodze,albo,ze to jeszcze taaak dlugo-koniec marca. Jak masz sile Hannamay,to opisz wiecej swoj porod i jeszcze raz gratuluje i Wszystkiego Naj dla Ciebie i Cory!!! Pozdrawiam Ania i Dzidzi 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re:JUZ URODZILAM !!!!!! 06.03.05, 08:50 Gratulacje!! Ja też chciałbym miec już swoje maleństwo przy sobie i móc je tulić. hannamay, życzę dużo zdrówka dla Ciebie i dla małego Głodomorka ) Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 Re:JUZ URODZILAM !!!!!! 06.03.05, 10:13 Szczesciara! Najlepsze zyczonka dla Ciebie i malenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Forum na Niemowle 06.03.05, 12:22 Dziewczyny, ponieważ zaczyna nas ubywać to proponuję: - jeżeli do jutra wieczorem nie będzie sprzeciwu to założę forum na Niemowlę pt "Marcepanny i Macepany" i tam się będziemy mogły pogadać o maluchać i pewnie nie tylko. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re:JUZ URODZILAM !!!!!! 06.03.05, 12:44 bardzo ci gratuluję )) buziaczki dla małego glodomorka a ty Marzenko zakładaj ten nowy wątek bo się pogubimy niech szczęśliwe mamusie się tam już wpisują i dzielą wrażeniami, doświadczeniami... a my będziemy tam dołaczać. Odpowiedz Link Zgłoś
daafne gratulacje 06.03.05, 10:33 hannamay gratuluje i zazdroszcze niezmiernie. Masz juz malenstwo obok siebie, to musi byc cudowne uczucie. Zycze Wam duzo duzo zdrowia,Tobie duzo snu i radosci z wychowywania,malenkiej braku kolek i marudzenia. Spelnienia wszystkich marzen! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: gratulacje 06.03.05, 11:08 oj, oj, ubywa nas powolutku!!!!! faktycznie sie umeczylas dlugim porodem, ale zapomina sie o tym bolu, nie???? Najwazniejsze, ze coreczka jest juz z Toba. Trzymamy kciuki i zyczymy zdrowka. Kasia 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: gratulacje 06.03.05, 12:19 tez wielkie gratulacje O tym bólu to zapomina się do następnego porodu, bo mi się zaczynają przypominac te dwa dni porodu Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: gratulacje 06.03.05, 13:17 gratuluję !!! oj ubywa nas ubywa, ale wkrótce spotkamy się na innym forum więc do zobaczenia, cudnie, że już jesteś "po" i że wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 06.03.05, 13:57 Hannamay gratulacje..i dobrze ze tak szybko do domku..pisalas post o 6 rano i ze dzisiaj wrocilas...a u nas wypisy TYLKO po 13.Przed chwila wrocilam z ktg zapis piekny chociaz maly wogole malo sie rusza to badanie chyba go wkurzalo..probowal wychodzic na wszystkie strony...a cc 10 marca..9 dni przed terminem z OM a 4 tym z usg.Narazie nie moge sie doczekac..ciekawe kiedy przyjdzie przedporodowy cykorek....Przy okazji polatalam po supermarketach na ostatnie zakupy..kupilam np. ten oslawiony olejek na ciemieniuszke..ciekawe czy sie przyda.Mam nadzieje ze po powrocie na forum "niemowle"marcepaskow beda juz cale tlumy.. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: MARCOWECZKI CO U WAS 06.03.05, 16:06 dzieki wielkei za wszystkie zyczenia. Juz wkrotce kazda z Was tulic bedzie malenstwo w ramionach. luxfera1 - ja mieszkam w usa - roznica czasowa - kiedy u was byla 6 rano u nas byla 9 wieczor Nie obawiajcie sie porodu - nawet najwiekszy bol i wysilek jest niczym w porownaniu do momentu spotkania z dzieckiem. cudna chwila dla ktorej warto pocierpiec!! biegne do mojej malej spiacej krolewny pozdrawiam raz jeszce _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 do hannamay 06.03.05, 17:09 hahha HANNAMAY wybacz)juz ktorys raz pisze ze mam cos na oczach i faktycznie mam...katastrofa!!W takim razie gratulacje raz jeszcze..opisz w wolnym czasie jak sie to w usa rozgrywa..troche ogladalam..mam tez kasete z porodu mojej bratanicy tez z usa ale zawsze mozna sie czegos nowego dowiedziec.Pozdawiam Ciebie i Krolewne Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Forum na Niemowle cdn 06.03.05, 17:30 Dzisiaj założyłam i już! "marcepanny i marcepany". Reklamacji nie przyjmuję Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
flara1 Re:jeszcze raz czop 07.03.05, 12:32 hej, wiem, ze teamt byl wiele razy poruszany, ale pozwolicie, ze raz jeszcze poruszę. Jestem w 37 tc i dzisiaj zauwazyłam, ze wydobywa sie ze mnie fragmentami taki gesty śluz. Nie jedna zbita galareta, ale co jakis czas pasek tego sluzu, uzbieraloby sie tego moze z pol kieliszka (25 ml ). Czy to ten slynny czop?? Pozdrawiam Flara 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re:jeszcze raz czop 07.03.05, 13:25 Może być, ale to nie jest wszystko czasem odczodzi po kawałku. Cholera go wie. Mi odchodził przy porodzie i wtedy nie miałam wątpliwości A jeżeli zacznie się robic kolorowy to będziesz miała pewność na 100%, że to czop. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
kligler :)) 07.03.05, 16:07 Cześć dziewczynki - jakaś podejrzana cisza.... Powiedzcie mi czy skracanie się szyjki boli. Ja od jakiegoś czasu czuję jakby ktoś wbijał mi szpilkę od środka. Czy to normalne .... Pozdrawiam Paulina i Marcelinka (już 40 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re:jeszcze raz czop 07.03.05, 16:12 a ja rano mam strasznie mokro tam i na nogach tez cos sie pojawia od dwóch dni... ale o tym czopie to nie pomyślałam.... kolorowe to to nie jest na pewno, raczej mleczne.... Odpowiedz Link Zgłoś
kligler Re:jeszcze raz czop 07.03.05, 16:29 Ja mam też podobnie - mleczne upławy na pidżamie. Nie jest tego super dużo ale zawsze coś jest. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re:Hej dziewczyny 07.03.05, 19:27 Trochę mnie nie było, bo byłam u mamy, dlatego spóźnione gratulacje dla marcowych mam, spokojnego macieżyństwa do końca waszych dni i zadowolenia z teraz jeszcze maluszków. - sobie właśnie uświadomiłam, że mamą jest się do końca życia. Marzenko, cudowną nazwę wymyśliłaś, uwielbiam marcepany, na ciebie to zawsze można liczyć. Agnieszka, a ty się tak nie śpiesz z tym porodem, zaczekaj na mnie kobieto, jak się powstrzymasz jeszcze troszkę to i tak zdążysz na święta do domku, w każdym razie, jakbyś jechała rodzić, szybciutko daj znać, zanim wyjdziesz z domku. Mnie się jeszcze nic nie dzieje, nic się ze mnie nie wydobywa, tylko brzuszek twardnieje, więc mam nadzieję, że Wiktorek wytrzyma do planowanego terminu cc i nie będę musiała w stresie jechać do szpitala i się zastanawiać, czy lekarz dyżurny zechce mi zrobić cc czy nie na podstawie moich dokumentów. Ta myśl mnie majbardziej przeraża, bo już się psychicznie na cc nastawiłam. Tyłek mnie boli, muszę pospacerować, do jutra. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do adag 08.03.05, 09:04 To nie ja wymyśliłam nazwę forum Nie pamiętam która z nas, ale na 37 tc jest sprawczyni ) Ja się dalej trzymam tego, że mała na święta ma być z nami albo jeszcze w brzuchu. A dlaczego będziesz miała cesarkę? Ja to bym się tej cesarki bała jak cholera Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re:jeszcze raz czop 08.03.05, 09:01 Ja tez mam taką wodnistą wydzieline i czasem w niej jest trochę galaretki A wszystko oczywiście w kolorze mlecznym I chyba tak ma być... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
susanka Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 07:43 Hej dziewczynki, sledze watek udzielajac sie co jakis czas. Gratuluje wszystkim tym, ktore tula juz swoje maluchy do piersi ech....ja mam termin wg OM na 24 marca a wg usg na 20....cala ciaza przebiegala ksiazkowo, zadnych uciazliwych dolegliwosci do teraz. Od kilku dni brzunio pobolewa jak na okres. Tak jak spokojnie spalam cala ciaze, ostatnie dwie noce przewalanka z boku na bok. DO tego dretwieja mi uda, dretwienie zaczyna sie w pachwinach i shcodzi w dol ud, no i dzisiaj czuje sie tak jakbym na rowerze pomykala pol dnia wczoraj, bo 'krok' boli mnie dokladnie tak, jak po pierwszym dniu na rowerze...moze to sa te zwiastuny? jak myslicie? Mala, jest rzeczywiscie mala, bo wazy 2850, ponoc bedzie szczupaczkiem, ale jest zdrowa i ma sie dobrze. Coz, chyba ostatnie dni sa najgorsze, bo ja juz po prostu mam ochote czekac, czekac i wysluchiwac....szkoda ze zima za oknem buziaczki susanka Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaa3 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 08:40 kochane marcóweczki ja objawy typu ból jak przy okresie,ból krzyża,piekielny ból w pachwinach(dzieki czemu mam problem z normalnym poruszaniem sie),rozwarcie na 2 cm,skrócona szyjke mam od ponad miesiaca.Do tego codziennie wychodza ze mnie jakies galaretowate uplawy o różnym zabarwieniu- ostatnio czerwonym. W nocy nie spie wcale bo czuje kazda próbe przekrecenia sie na drugi bok. Rano jest najgorzej-moje 4-letnie dzieciatko musi mi pomagac wstac... Termin mam na 13 marzec,cos pzrez skóre czuje jednak,że jak mi mojego dziubacha nie popedza to sam nie bedzie chciał wyskakiwać z ciepłego brzuszka mamusi.Zreszta nawet mu sie nie dziwie ; takie zimno za oknem,że psa by z domu nie wygonił wiec co sie bedzie malaństwo pchało na taka zawieruche... pozdrawiam wszystkie marcowe mamusie-nie pozostaje nam nic innego jak uzbroic sie w anielska cierpliwosc i czekac aż nasze maluchy postanowia sie z nami spotkac oko w oko... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 09:15 Tobie to przynajmniej czop odchodzi a nam nic Powykorzystuj dzisiaj męża to może Ci coś przyspieszy Moje dziecko (3,5) wciąga mnie po schodach, czyli więcej mi utrudnia niż pomaga Mnie tez boli dosłownie wszystko od pępka do wiadomego miejsca Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaa3 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 11:12 a propos naturalnych metod wywołania porodu - na mnie kompletnie nic nie działa.Codzennie zaliczam kilometrowe spacery,zmywanie podłóg,mycie szafek,czyszczenie dywanów itp.A okna to w przeciagu 2 ostatnich miesiecy myłam już 3 razy...O bzykanku z kochanym meżusiem nie wspomne,choć ostatnio ani mi to w głowie,bo na samą myśl przekrecania sie na którykolwiek bok aż mnie ściska...zreszta ostatnio okropnie mnie wtedy boli moje biedne krocze!!!Stad mój meżuś doskonale wie ,że lepiej sie teraz do mnie nie zbliżać! poza tym nie wyobrażam sobie jak to bedzie po porodzie-już dziś przy każdym najmniejszym skrecie w bok rozrywa mnie od środka piekielny ból! A moje pierwsze dziecie urodziło sie 3 tygodnie wcześniej- bez żadnych objawów zbliżajacego sie porodu...Odpłyneły mi wody i pojechałam na porodówke,a po półtorej godzinie moja skarba była już z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 09:11 Ciebie boli krok od paru dni a mnie od 6 miesiąca... ale ja się już przyzwyczaiłam i nie zwracam na to uwagi Moja mała na koniec 36 tc ważyła 2500, więc gigancikiem tez nie jest, ale jak dotrwa do terminu to powinna ważyć ok 3500 co jest bardzo ok. A ja dzisiaj znowu będę sprzątała "porządnie" i może to coś przyspieszy Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 10:06 Marzenko...a moj mazw koncu dzis wraca...do tego Dzien Kobiet....ale sie bedzie dzialo!!!Chyba, ze twoim sposobem zasne ze zmeczenia snem sprawiedliwego, hi, hi Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 09:47 dzisiaj w nocy to juz myślałam, że się zaczyna... obudziłam się z koszmarnym bólem w plecach i całym brzuchu, ledwo doczłapałam się na sikanie i ledwo wróciłam, a po pół godzinie minęło.. hmmmmm nie wiem co to miało być, ale stwierdziłam, że pomimo spakowanej torby to psychicznie chyba jeszcze nie jestem gotowa.... a może tylko mi się wydaje ? dzisiaj dopiero zdałam sobie tak naprawdę sprawę, że to już, że od jutra to 38 tydzień, że tak szybko to zleciało a bałam się, że nie dotrwam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 10:10 Kasiu, u mnie juz od dzis 38 tydzien...i mimo, ze chce bardzo juz urodzic, jak by sie zaczelo, bylabym tak samo spanikowana jak ty. Ale mamy teraz jazde, nie???Kazdy nadchodzacy bol odczytujemy jako przepowiadajacy porod...a to moze trwac dlugimi tygodniami. O rany!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdip27 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 10:28 Dziewczyny, termin mam na 9 marca i powoli wariuję. Wczoraj bylam u lekarza, 1,5 cm rozwarcia. W tym tygodniu powinnam urodzić. Bez względu na wszystko jednak, najpóźniej w piątek rano do szpitala (problemy z cukrzycą ciężarnych). Wsłuchuje się ciągle w swoje ciało, gdzie mnie zaboli, choć nie powiem, ogólnie samopoczucie mam dobre. Dzidek mało się rusza, tylko od czasu do czasu przeciąga, rozciągając mój wielki brzucho. Tylko nie chciałabym urodzić synka dzisiaj, w Dzień Kobiet. Jakby co, to ściskam nogi do północy pzdr. Magdi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 10:51 Jak dobrze zaszalejesz to może urodzisz jutro Ja w kazdym razie im bliżej porodu tym bardziej mi się wydaję, że mała jednak się zasiedzi do kwietnia. Jakieś mam takie przeczucie. Źle by nie było, bo będzie już cieplej i po świętach Tylko jak ja miałabym znieść jeszcze tyle tygodni?... Zaraz lecę dalej coś sprzatać, bo wtedy nie myślę o pierdołach. A moja torba dalej nie spakowana Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 12:18 Marzenko to na to Ty czekasz, pakuj torbę szybciutko ) Moja już chyba od tygodnia stoi spakowana - dla mnie torba i plecaczek dla dziecka. Mąż mój sie śmieje że mnie wygonia z tego szpitala z tymi tabołami. Wczoraj byłam u gina i mały juz gotowy do wyjścia, łożysko też juz dojrzałe, także dostała skierowanie na KTG, ciekawe co mi powiedzą. A z tą zimą to naprawde się rozszalała, brrrrrrrrrrrrr.... Adag jak już będę w tym szpitalu to dam znać. Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 12:32 no wlasnie, ja juz tez od tygodnia mam spakowana torbe, a nawet mam juz w niej krakersy i petitki w czekoladzie)))))Jeju, jak mnien ten brzuchol ciagnie!!!!Gdyby nie to, ze jestem w ciazy to byalabym pewna, ze dzis okres dostane. Tez mniet tak zawsze skrecalo z bolu..a moze nospe lyknac??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 15:19 Ja sobie tylko tak naszykowałam trochę rzeczy w szufladzie, trochę na półce i jakos to trzeba pozbierać. jeszcze tylko musze pamiętać żeby po drodze na porodówkę kupić pampersy Ale się narobiłam! Pewnie to nie przyspieszy porodu, ale wymianę kręgosłupa A na bolący brzuszek to najlepsza nospa. Jeżeli zaczyna się poród to nospa i tak go nie zatrzyma Pozdrowionka Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
adag Do Marzenki i Agnieszki 08.03.05, 12:51 Dopiero wstałam! O 12! Dłonie mi i kostki opuchły, zaraz muszę sobie czymś nasmarować chłodzącym, jeddnak ciśnienie wzorcowe, więc to chyba nie zatrucie ciążowe. Więc Marzenko cc mam mieć, bo mi przez małego tak magnez spadł,że nabawiłam się częstoskurczu serca, wali mi bardzo szybko i mimo uzupełniania magnezu się nie uspokaja, więc kardiolog ma obawy,że jak mi przy porodzie sn zacznie pod wpływem adrenaliny tak walić, to na ginekologii nie będą mi mogli pomóc i dziecku jednocześnie i za nic nie chce się zgodzić na poród sn. W czwartek mam ostatnią wizytę u gina i mi poda termin dokładny cc, no i musi mi jeszcze pomierzyć Wiktora, bo mnie się wydaje, że od ostatniego mierzenia moje dzieciątko zamieniło się w słoniątko tak mi brzuch uróśł. Aga, jak mąż mój wróci, to ci wieczorem na priva wyślę mój numer na komórkę,i najwyżej jak nie dasz znać na forum, to mi chociaż wiadomość wyślesz jakbyś wcześniej urodziła, bo widzę,że już jesteś w pełnej gotowości. Teraz coś mi się poknociło w komputerze i nie mogę wysłać. Ściskam was mocno dziewczyny, idę coś robić z tymi serdellkami - moimi palcami, bo mi drętwieją. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Do Marzenki i Agnieszki 08.03.05, 15:23 Kiepska sprawa z tym twoim serduszkiem W takim razie powinni Ci juz bardzo niedługo zrobić cc, żeby nie czekac do pierwszych skurczy. Fajnie, niedługo bedziesz miała łobuza Ja jakbym jechała rodzić to będę informować, ale cos czuję, że jeszcze nie prędko. Czekam na e-maila. A mi nic całe szczęście nie puchnie... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
nuchna Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 13:28 Czesc marcoweczki. Terminowo moj synek mial przyjsc na swiat wlasnie dzis, ale jest z nami od 2 marca. Jest slodki. Ale dziewczyny zycze Wam przede wszystkim takiego porodu jaki mialam ja. Tempo expresowe. W 3.5godz od odejscia wod a w 2.5 od pierwszych skurczy maly byl juz na swiecie. Nawet lekarze byli w szoku. Szybko, troche bolesnie, ale nie taki diabel straszny. Trzymajcie sie cieplutko i powodzenia Magda i Aleksander Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk do nuchna 08.03.05, 14:50 GRATULUJĘ )) fajnie że nie musiałaś się długo męczyć i masz już synka przy sobie oby nam też przytrafiły sie takie porody. duzo zdrówka dla ciebie i synka pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 15:24 Gratulacje A masz jakis przepis na szybki poród Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:marzenka.... 08.03.05, 16:21 my wszystkie tutaj niedlugo obledu dostaniemy myslac o przyspieszeniu porodu i szybkim porodzie...ale jak sie czyta, ze kolejne marcoweczki rodza, to tez by tak sie chcialo...moj mezulek juz wrocil)))). a krzyz tak boli, ze ciezko siedziec przed komputerem. Sprawdzalas poczte??? i jeszcze jem pyszne czekoladki. bede sie odchudzac po porodzie))))Buziaki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re:marzenka.... 08.03.05, 17:21 Sprawdziłam, dzięki Tak to niestety jest przed porodem, że dostaje się bzika. Ja jeszcze nie widzę u siebie "zwiastunów porodu". generalnie nastawiam się na taki początek porodu jak był przy Wojtku czyli słabe coraj bardziej regularne. Do szpitala pojechałam w nocy, bo mnie każdy skurcz budził. Rozwarcie miałam na 2 cm... a już bolało. A teraz może byc inaczej. Mam tylko nadzieję, że niczego nie przegapię Baw się dobrze Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:hej 08.03.05, 17:34 mam juz herbate z lisci malin...nie wyglada za apetycznie a na ulotce pisze, ze poprawia przemiane materii. Mam nadzieje, ze pomoze nie tylko na trawienie)). Zaraz sobie zaparze. I co, mam to pic 3 razy dziennie??? ojojoj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re:hej 08.03.05, 17:48 przemiana materii zdecydowanie mi się poprawiła od tej herbatki, ale mam nadzieję, że to zadziała też przy porodzie. ja piję 3xdziennie i bardzo mi smakuje ) ale ja zawsze mam odwrotnie, glukoza też była dla mnie pyszna powodzenia Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re:hej 08.03.05, 17:53 tfu, tfu ja już nie piję tego, bo mnie wykręca! Dobra jesteś A glukoze wypiłam z cytryna i nie narzekałam. Z Wojtkiem piłam samą i do tej pory mną trzącha Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia ta herbatka nie jest taka zla 08.03.05, 19:49 tylko poslodzilam miodem))))skoro ma pomoc, to jestem za!!!! A ja pijam takie rzeczy jak mieta i melisa, bo lubie..tyle, ze tez z miodkiem. brzuszek nadal ciagnie jak na okres....No to jak wygladaja skurcze??? Kiedy poznam, ze to one???Nic nie wiem. Pozdrowionka. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: ta herbatka nie jest taka zla 08.03.05, 21:10 chyba cię Kasiu muszę zmartwić bo chyba nie bardzo z tym miodzikiem, tzn. nie jestem pewna, ale sporo czytałam na forum przez wyszukiwarkę i tam dziewczyny piszą, że herbatka ta działa ale jak jest bez dodatkowych wspomagaczy (cukier, miód, soczek...) pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ta herbatka nie jest taka zla 08.03.05, 21:55 jej, MARZENKO, jak tu wypic herbate bez cukru jak ja slodze 2 lyzeczki????Tego nie da sie wypic bez cukru!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ta herbatka nie jest taka zla 09.03.05, 08:37 heheheh, jaka panika )) pij bez cukru! ja też słodzę herbatkę i dodaję cytrynkę. A to zielsko dla mnie to paskudztwo A ja raz na jakiś czas mam chyba skurczyk przepowiadający, albo mi się wydaję. Pożyjemy zobaczymy Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
nuchna Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 22:15 No nietety przepisu brak. Mi jeden pan doktor wrozyl nawet cesarke, bo jestem drobna, waska w biodrach i pewnie beda problemy z naturalnym porodem. A tu prosze.Niespodzianka. Niczego nie da sie przewidziec. Pzdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ale fajnie!!! 08.03.05, 16:17 zazdroacimy i gratulujemy serdecznie!!!!my tez sobie zyczymy takich porodow!!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: MARCOWECZKI CO U WAS 08.03.05, 19:58 taaa.. a ja tak chciałam wszystko przyspieszyć..i się okazało, że i ja i mąż mamy katary do pasa, więc teraz to nawet bym nie chciała.. a brzuch ciągnie się po ziemi i jestem strasznym wielorybem.. Aga i Krzyś (39tc) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 09.03.05, 09:28 Ja wczoraj byłam na KTG i z dzidzią wszystko w porządku i doktorek powiedział, że przez najbliższy tydzień nic się nie będzie działo. Zaraz jadę do pracy i tez wstąpię do herbapolu po herbatkę z liści malin i w końcu zacznę ją popijać. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 09.03.05, 10:01 a ja rano dostalam straszliwych skurczy...skrecalo mnie przez pol godziny, ale przeszlo...teraz nadal tylko ciagnie jak na okres ale juz nie boli.I brzuch milam twardy jak skala..czy to byly skurcze??? Licho wie...Marzenka, Ty juz jestes doswiadczona -poradz!!!bo my z kasia-magdek juz dyskutowalysmy o tym na gadu, ale obie sie nie znamy na tym i licho wie, czy tak wygladaja skurcze.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 09.03.05, 10:41 eche, może jak będę 10 raz w ciąży to będę mądrzejsza Od wczoraj wieczorem mam skurcze i boli mnie przy nich brzuch i myślicie, że ja wiem co to?... Przy Wojtku miałam identyczne a po ponad 24 godzinach przeszły w te właściwe. A właściwe poznałam po tym, że baaardzo bolało i było całkiem regularnie. Jestem dalej zielona. Przy tych skurczach/twardnieniu brzucha dzidzia się nie rusza (tak jak przy właściwych). Zaraz się ubiorę i pójdę po zakupy, na pocztę i po wodę oligoceńską. Jeżeli są to właściwe skurcze to się rozbujają a jeżeli nie to znikną albo zostaną takie same. Cholera wie... W najlepszej sytuacji sa te, którym odejdą wody. Wtedy sprawa jest jasna. A my bedziemy się codziennie zastanawiać czy to już czy nie Ał, ale skubaniec boli jak twardnieje jak wrócę z "miasta" i będzie dalej mnie bolało to dam znać! Właśnie wzięłam 3 nospy, bo już nie wytrzymałam. Może pomogą. Lecę wysłać listy mężusia i odstać swoje w kolejce Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
adag do Agnieszka 190 09.03.05, 11:28 Agnieszka, ponieważ chyba nie doczytałaś się mojej poprzedniej info do ciebie, piszę jeszcze raz, jak nie masz nic przeciwko, wyślę ci na priva mój numer na komórkę, a ty mi może wyślij swój, żebyśmy mogły się skontaktować, jakbyśmy faktycznie znalazły się w szpitalu w tym samym czasie. To już bardzo niedługo! Zaczynam się trochę bać, jak to będzie, ale jak tu czytam wypowiedzi marcóweczek, które już urodziły, podnosi mnie to na duchu, bo są zadowolone. Czekam na twoją odpowiedź.Ada i Wiktorek Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo ja chce juz urodzić !!! 09.03.05, 11:00 jeszcze 11 dni do terminu ale ja juz nie wytrzymuję, jest mi tak ciężko, czuję sie jak słoń, wszystko mam spuchnięte, w nocy spać nie mogę a rano malutka tak sie wierci ze mam wrazenie ze rozerwie mi brzuch. Dzis mam wizyte u lekarza a w piatek ostatnie usg zeby sprawdzić ile dzidzia waży, codziennie wypływa ze mnie więcej białej substancji -co to do cholery jest?- boje sie sama gdzieś wyść z domu ze cos mi sie stanie i sobie nie poradze. po prostu chce juz końca tej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do Marzenki, mamy Wojtusia 09.03.05, 11:22 Marzenko, nie do końca się dogadałyśmy, bo ja napisałam jednocześnie do ciebie i Agnieszki 190. To Agnieszce chcę wysłać mój numer, bo my będziemy w jednym szpitalu i może akurat nam się uda spotkać. Buziaczki dla ciebie i cOreczki. Ada Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Qcharzowa 09.03.05, 11:30 Dziewczyny, ciekawe, czy nasza Qcharzowa już się dowiedziała, czy to na pewno córeczka była w jej brzuszku, dzisiaj przecież jej cc! Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Qcharzowa 09.03.05, 11:35 Ciekawa jestem, czy nasza Qcharzowa dowiedziała się już czy w jej brzuszku była córcia, czy może jednak syneczeczek. Dzisiaj przecież jej cc. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Qcharzowa 09.03.05, 13:08 pewnie już wie A gdzie chcesz rodzić? Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 17:58 Dzisiaj ponownie odkryłam, że nospa na mnie nie działa... Wzięłam trzy i brzuch dalej boli i twardnieje jak głupi Chyba już tak będzie. I mam dzisiaj tasiemca! Ciągle jestem głodna... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 18:10 Hej Marzenko!!!Melduje sie na posterunku!!!mnie tez boli jak licho, ja nospe sobie podarowalam. skoro te bole to sa tylko przepowiadajace to boje sie tych wlasciwych, bo te juz cholernie bola!!!!Moj lekarz powiedzial, ze jak ciagnie jak na okres to nie ma czym sie martwic. Tylko to boli!!!!! tez mysle, ze najfajniej maja te, ktorym odejda wody!!!! Pozdrawiam serdecznie.Kasiula Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 18:16 ja nie wiem jak ciągnie na okres, bo moje okresy były takie, że nic nie czułam. Zobaczymy co będzie jutro rano... Oj, mała ma czkawkę po kopytkach No to trzymaj sie i oby nas te bolące brzuchy nie budziły. Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
flara1 Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 18:15 Dzisiaj koszmarny dzien, Mała w nocy miała disco do 1.30, potem pol godziny czkawki, ze mną rzucalo po calym łózku i o 6 rano pobudka, skurcze co dwie godziny. A po skurczach córcia ponownie disco. Jakiś pechowy dzien dzisiaj. Co sie kladlam to telefon, albo sie ktos dobijał do drzwi, dramat.. Jutro zaczyam 38 tc. Pozdrawiam Flara Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 18:22 No to jedziemy na jednym wózku, bo jutro też się zaczyna 38 tydzień. I mam nadzieję, że juz ostatni Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 18:29 nie wiesz jak ciagnie na okres???pewnie tak samo jak twoje skurcze)))) na ktoryms watku dziewczyna pisala, ze skurcze to jest to samao jak ciagnie na okres tylko o wiele bardziej buzke wykrzywia....i mi tak wlasnie caly dzien wykrzywia((((( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 18:31 o cześć Kasiu To na którym wątku jeszcze sobie pogadamy ))) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 18:34 moze faktycznie zalozmy jakis wspolny, bo tak scigamy sie na watkach))))Ale ide teraz wieszac firanke, to sobie odpoczniesz ode mnie. wczesniej bym sie nie zabierala za taka robote, ale teraz juz sie nie boje)))) Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 18:52 Wy to macie z tymi firankami, jak czytam o ich praniu, naprawdę jestem szczęśliwa, że mieszkam na poddaszu, ale takim ze skosem od połowy ściany, a nie od podłogi, mam okna, poza niby balkonowymi ( balkon ma 20 cm) pod skosem i nie założyłam na nie firan tylko rolety, mimo rozpaczy mojej mamy. Okna są uciążliwe w lecie, bo ciągle brudne, ale jak pada deszcz albo śnieg jest super, bo spłukuje wszystkie brudy. Za to heroicznie dzisiaj wyprasowałam całą górę prania. Czy u was też tak śnieg pada? U nas jest taka zadyma,że mój mężuś wyjechał na angielski, wrócił po 15 min., bo stwierdził,że nie dojedzie do Wrocławia, no i tam będę właśnie rodziła. Niech przestanie sypać, bo jutro nie dojedziemy na wizytę do gina. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 19:01 U nas (Pruszków) sypie z przerwami, ale zaspy są takie, że Wojtek w nie wpada po same jajeczka Moi rodzice mieszkają pod Wrocławiem w Oławie. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: gdzie znowu jesteście? 09.03.05, 19:25 Oława jest naprzeciwko Sobótki, z drugiej strony Bielan, ale byłam tam jakiś czas temu, bo miałam zamiar tam kupić wózek w sklepie Juniorek. Czy to twoje rodzinne miasteczko? Jeżeli tak to daleko cię poniosło. Pruszków kojarzy mi się najbardziej z mafią. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x pytanie o cc 09.03.05, 19:40 dziewczyny ja mam miec cc za tydzien i nachodza mnie rozne mysli. szczegolow dowiem sie dopiero w piatek. powiedzcie mi jak wyglada ta cesarka idzie sie na sale operacyjna we wlasnej koszuli czy cie tam zawoza. odnosnie znieczulenia to wiem ze zoo i wszystko sie slyszy ale czy moga dac cos na uspokojenie. kolezanka mi poweidziala ze na sali jest sie nago( jakos nie chce mi sie wierzyc). a to znieczulenie jak daja to na sali operacyjnej i sie czeka tam czy wczesniej na zwyklej sali. nie mam zielonego pojecia. moze wy sie ktoras z was cos wie na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 do oliwii.x 09.03.05, 20:45 Czesc Oliwio ja mam jutro planowe cc wiec jesli zdaze wrocic to opowiem ci wszystko na biezaco ).A teraz pare uwag ..z tego co pamietam po poprzednim cc/chociaz mam jakis blok pamieciowy na tamten czas/.Na sali nie jestes nago tylko w koszuli ktora fakt trzeba podciagnac do gory ,zeby odslonic plecy do znieczulenia,potem przekrecaja cie i klada na plecach.Po chwili zaczyna dzialac znieczulenie i po kilkunastu minutach wyciagaja dziecko.Potem nastepuje zszywanie i wyjazd na sale pooperacyjna.Z tego co wyczytalam nie daja nic na uspokojenie /niestety/natomiast jest tam ruch wszyscy rozmawiaja i zwykle nie mysli sie o tym co, z czlowiekiem wyrabiaja.Podobno dobrze jest nie spac w nocy przed zabiegiem bo wtedy sie przysypia i jest latwiej.Acha na sale wchodzi sie o wlasnych silach ,po uprzednich zabiegach kosmetycznych typu golenie i lewatywka i tam juz dostajesz znieczulenie i przeprowadza sie operacje...nie martw sie bo tak naprawde wszystko jest do przezycia..a zapomina sie w okamgnieniu.widzisz u mnie minelo 5 lat i gdyby to bylo traumatyczne dosiadczenie pamietalabym cos wiecej a tak..wszystko jak przez mgle.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: gdzie znowu jesteście? 10.03.05, 13:07 Ja się urodziłam w Strzelinie. Jak miałam prawie dwa lata to przeprowadziliśmy się do Praszki (jadąc od Wrocka jakieś 60 km przed Częstochową). Potem ja wywędrowałam do Warszawy (facet...). Z 5 lat temu moi rodzice przeprowadzili się do Oławy, bo stamtąd mają blisko do całej rodziny (Strzelin i okolice). A w Pruszkowie na ulicy nie widuje się mafii, ale skojarzenia masz jak najbardziej prawidłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: dzwonilam do poloznej 09.03.05, 21:04 bojuz zglupialam z moimi skurczami i z tym bolem...no to powiedziala, ze moge miec teraz takie skurcze, a za 2 dni moga spokojnie minac i pojawic sie dopiero przed porodem. jesli sa nieregularne to nie ma powodu do paniki. Jak przyjdzie potezny skurcz kazala polozyc sie i odprezyc i glebo ko oddychac. A podstawowa roznica miedzy skurczami przepowiadajacymi a porodowymi jest to, ze porodowe sie nasilaja i staja regularne, a przepowiadajace ustepuja. U mnie ustepuja, czyli spoko, zdaze jeszcze jutro wyszorowac lazienke....a firanke w koncu zawiesil mezus. Milej nocy. Kasia i Szymek wiercipieta Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do Adag 10.03.05, 10:03 Już wysłałam Ci mój numer telefonu i czekam na Twój. Odezwę się jak tylko pojawię się w szpitalu. Ale jakoś przeszła mi ochota na rodzenie, jak spędziłam ostatnio na tej sali porodów 40minut. Jestem tak smutno białe kafeli na niektórych jakieś kóleczka i zegar. Jak ja wytrzymam tam kilka godzin? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do Marzenki 10.03.05, 10:09 To może kiedyś się spotakamy we Wrocławiu z naszymi marcepanami i marcepannami, jak przyjedziesz w odwiedziny do Rodziców. Ja natomiast często bywam w Warszawce, 5 lat studjowałam w Warszawie, a pochodzę z Białej Podlaskiej czyli jeszcze 170km. za Warszawką. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do agnieszki 190 10.03.05, 10:16 to ja dolacze do was w tym Wroclawiu, jak bede jechala do rodzicow do jeleniej Gory, okay???? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do agnieszki 190 10.03.05, 10:19 Super! A ty Grocholcia teraz gdzie mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do agnieszki 190 10.03.05, 10:26 hej!!!wywialo mnie do ostrowca Świętokrzyskiego, 150 km od warszawy...jadac do rodzicow zawsze przejezdzam przez wroclaw, gdzie studiowalam i ktore to miasto kocham nad zycie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do grocholci 10.03.05, 11:19 Oj to musimy się koniecznie spotkać! Na razie będziemy w kontakcie na wątku niemowlę, ale jak juz będzisze wybierała się do rodziny to wymienimy sie numerami telefonów i może akurat uda nam się spotkać. Ale byłoby fajnie. Myślę, że Adag tez do nas przyłączy.Ja mieszkam na Zakrzowie w blokach za biedronką przy samym wjeździe z Warszawki. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: wędrowniczki 10.03.05, 12:51 Pewnie, że się przyłączę, wędrowniczki. To tylko ja jestem taka stabilna, widzę, mieszkałam we wsi Borzygniew, gdzie diabeł mówi dobranoc,niedaleko Wrocławia, potem w czasie studiów we Wrocławiu, a teraz w Sobótce, też blisko Wrocławia. No ale tu znalazłam robotę i mężuś też niedaleko, no i mieszkania duuużo tańsze i świerze powietrze, i taka ładna góra Ślęża za oknem. Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: do oliwii 10.03.05, 13:05 Oliwio, ja też gdzieś za tydzień mam cc, z tego co mi powiedziała położna - na oddział przyjmują dzień wcześniej lub w dniu cc, zależy od lekarza, kładą na patologię ciązy, gdzie przygotowują do operacji - golenie,jakieś dodatkowe badania, np. na krzepliwość krwi. W oznaczonym terminie idziesz na salę operacyjną w koszuli szpitalnej, bo musi być jałowa, tam dają cewnik, znieczulenie w kręgosłup, brzuch odsłaniają i okładają wokoło jałowymi prześcieradłami, miejsce cięcia dezynfekyją. Ty między brzuchem a klatką piersiową masz ustawiony parawanik, nad brzuchem lampy, za głową anastezjologa, w nogach instrumentariuszkę, a z boku lekarzy - zwykle 2, nacinają ci brzuch na wysokości spojenia łonowego na 10-15 cm, mięśni nie nacinają, ale rozsuwają, potem nacinają macicę i wyciągają dzidzię, pokazują ci ją i dają pediatrze, który jest na sali, żeby zbadał, a potem zabierają do pokoju noworodków, gdzie jest temperatura ok. 37 stopni, mąż tam może z dzieckiem iść, w tym pokoju je czyszczą i zawijają i ono sobie tam jakiś czas przebywa. Ciebie w tym czasie ładnie zaszyją, oporządzą i zawiozą na salę pooperacyjną, a za jakiś czas przyniosą tam dzidzię i położna pomoże jej się do cyca przyssać. Potem znowu dzidzię zabiorą i będą do karmienia przynosić, a drugiego dnia przewiozą cię na zwykłą salę, pomogą wstać i jak będziesz miała siłę to już dzidzię zostawią przy tobie. Ada Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do agnieszki 190 10.03.05, 13:16 Ale byłyby jajca, gdybyśmy się spotkały w tym Wrocławiu. No więc plan jest taki. Spotkamy się grzecznie i rodzinnie gdzieś na starówce. Potem tatusie z dzieciakimi sobie pójdą gdziekolwiek (byle daleko) a my w tany po knajpach Chyba dobry pomysł?... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do Marzenki 10.03.05, 13:12 ja chętnie U rodziców będę dopiero w sierpniu, bo wcześniej nie da rady Chyba, ze się wkurzę na męża to pojadę, ale niestety i tak nie będzie mojej mamy, bo będzie na robotach w Niemczech... A jak będziecie w okolicach Warszawy do zapraszam Jadąc katowicką nie trzeba wjeżdżać do Wa-wy, żeby dojechac do Pruszkowa. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do Marzenki 10.03.05, 15:36 Plan jest super! Mi jak najbardziej podoba się ten wypad po knajpkach. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś