Tak sobie pomyślałam, że napiszę,a co mi tam...Tak bardzo chcemy miec juz
dzidziusia,mamy wybrane juz imię i chrzestnych,wiemy jaki chcemy wózek,gdzie
bedzie jego pokój,marzymy o tym do kogo bedzie podobny,czyj bedzie miał nosek
a czyje uszy

i kto będzie wstawał w nocy a kto będzie go kąpał.Ale co zrobić-
slub dopiero w wakacje,a w domu komentarze-"bo co by ludzie
powiedzieli".Pewnie by mnie wydziedziczyli.Źle mi.Czasami mi się wydaje że
umrę z tęsknoty za tym dzieckiem zanim wezmę ślub

Głupie,no nie?