Dodaj do ulubionych

W oczekiwaniu na oczekiwanie

29.01.05, 20:38
Tak sobie pomyślałam, że napiszę,a co mi tam...Tak bardzo chcemy miec juz
dzidziusia,mamy wybrane juz imię i chrzestnych,wiemy jaki chcemy wózek,gdzie
bedzie jego pokój,marzymy o tym do kogo bedzie podobny,czyj bedzie miał nosek
a czyje uszysmilei kto będzie wstawał w nocy a kto będzie go kąpał.Ale co zrobić-
slub dopiero w wakacje,a w domu komentarze-"bo co by ludzie
powiedzieli".Pewnie by mnie wydziedziczyli.Źle mi.Czasami mi się wydaje że
umrę z tęsknoty za tym dzieckiem zanim wezmę ślubsmile Głupie,no nie?
Obserwuj wątek
    • gagat100 Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 30.01.05, 10:34
      ja bym nie zwracała uwagi na to co ludzie mowia , przeciez data slubu
      wyznaczona wiec staraj sie o dziecko (nie zawsze za 1-szym razem sie udaje) i
      zycze powodzenia rowniez zapraszam na forum "dla starajacych".
    • izanela Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 31.01.05, 09:44
      Rozumiem Cię, my mamy termin ślubu na koniec sierpnia smile ale w połowie grudnia
      odstawiłam proszki i jesteśmy w trakcie pierwszego cyklu starań big_grin Nie ma co
      się oglądać na tak przyziemne sprawy, jak będzie dzidzia to przyśpieszymy ślub.
      A mieszkamy razem od ponad roku więc nie mam zamiaru zastanawiać się co ludzie
      powiedząsmile
      • wandana Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 01.02.05, 13:42
        Zgadzam się w zupełności. My planujemy ślub na jesień, nawet jeszcze nie ma
        konkretnego terminu, a o dzidziusia staramy się od września wink
        Może troche inaczej na to patrzymy bo jesteśmy już po 30-tce, ale opinia ludzi
        w tym temacie nie ma dla nas znacznia.
        Ważne jest tylko, żebyście tego chcieli oboje - jeżeli tak ... do dzieła wink
        pozdrawiam cieplutko
        wandana
        • owiesia24 pytanie do Izanela 03.02.05, 22:28
          Mam pytanko-napisałas ze w grudniu odstawiłaś antyki i juz staracie sie o
          dziecko.Mi lekarz powiedział ze to bardzo niebezpieczne i ze trzeba odczekac co
          najmniej 3 miesiące zeby wyrownal sie poziom hormonow.No i ja własnie
          odczekujęsmileSłyszałaś o czyms takim??
          • izanela Re: pytanie do Izanela 04.02.05, 08:46
            Słyszałam bardzo różne opinie na ten temat. Jedni mówią że pół roku inni że
            wcale nie trzeba czekać. Mówią też żeby odczekać bo zaraz po odstawieniu jest
            większa szansa na ciążę bliźniaczą.
            A tak szczerze, raczej wątpię żeby nam się udało w pierwszym cyklu starań wink
            Chociaż mój M. już gada do brzucha big_grin
            • owiesia24 Re: pytanie do Izanela 04.02.05, 13:04
              Hehe,fajnie z tym gadaniem do brzuszkasmileZyczę powodzenia w staraniach!!
              Pozdrawiam!
              • izanela Re: pytanie do Izanela 04.02.05, 15:33
                No fajnie fajnie. Tylko sie czasem boję jak to będzie. Z drugiej strony chyba
                nigdy nie będzie tego idelnego momentu na dzidziusia.Wam również życzę
                powodzenia - teraz lub później zależy jaką decyzję podejmiecie. Pozdr.
    • trosia Kiedy pora na dziecko?? 04.02.05, 18:27
      Ja trochę z innej beczki, ale cieszę się, że poruszyłaś ten temat Owiesiu. Więc
      tak...my jesteśmy małżeństwem od czerwca ubiegłego roku (Ach! Co to był za
      ślub!) i zawsze mi się wydawało, że fajnie będzie pobyć młodym małżeństwem bez
      dzieci jakiś czas. Jako osoba dobrze zorganizowana zaplanowałam, że nasz
      dzidiuś powinien przyjść na świat na wiosnę 2007 roku. Ja brałam tabletki anty
      więc o dzidzi wogóle nie myśleliśmy dopóki wszystkie (a przynajmniej znaczna
      większość)koleżanki nie zaczęły zachodzić w ciążę - jakby to była jakaś
      epidemia smile) I tak od sierpnia co miesiąc zostaję Ciocią. W grudniu przestałam
      brać pigułki (przez plamienia) i myślałam, że zrobię przerwę pół roku, ale już
      teraz wiem, że do nich nie wrócę. Ja mam 26 lat, mój mąż 34. Oboje mamy pracę,
      ja mogłabym iść na chorobowe i na macierzyński bez problemu. Problem tkwi
      jedynie w podjęciu decyzji: czy teraz czy za rok. Z kolei na wiosnę 2006
      odbieramy mieszkanko (wzięliśmy kredyt) i nie wiem czy to dobry pomysł
      wprowadzać się z maleństwem do gołych ścian??
      Nie bardzo mam o tym z kim pogadać więc może coś doradzicie? Kiedy podjęłyście
      decyzję, ze to "pora na dziecko"?
      • egz77 Re: Kiedy pora na dziecko?? 04.02.05, 18:47
        Witaj Trosiu!
        To prawda nie ma dobrego czasu na dziecko.Ja mam skończone 27 lat (w tym roku
        28) a mój mąż w tym roku skończy 27. Małżeństwem jesteśmy od 4 lat (rocznica
        teraz 24.02 smile) Nie mogliśmy zdecydować się na dziecko bo najpierw studia, potem
        staż (jego smile), potem moja zmiana pracy, następna zmiana pracy i tak po tej
        ostatniej mojej zmianie pracy (czyli od października poprzedniego roku) zapadła
        decyzja. Zaczynamy się starać o dzidzię. Na początku plan był taki, że to będzie
        następne półrocze tego roku, ale po pierwszej wypłacie (kiedy mnie oszukali)
        stwierdziliśmy, że nie ma sensu tak długo czekać. Ja nie chcę tam już pracować i
        od razu w listopadzie zrobiłam wszystkie badania (te które uważałam że powinnam
        zrobić smile) zaczęłam brać kwas foliowy i od grudnia staramy się o dzidzię. Teraz
        to drugi cykl starań. We wtorek ma się pojawić @ więc jeśli nie przyjdzie to
        będę strasznie szczęśliwa, ale nie mam żadnych objawów więc chyba nic z tego. No
        ale do rzeczy. Gdyby nie zmiana pracy (na gorszą, no ale skąd to miałam
        wiedzieć) to jeszcze byśmy nie myśleli o dzidzi. Ja tak naprawdę czekałam cały
        czas za moim mężem. On jest ode mnie młodszy i potrzebował czasu żeby dorosnąć.
        Tak naprawdę to jemu zostawiłam tą decyzję, ja byłam zawsze gotowa wink Jak mnie
        oszukano w pracy dostałam od męża w prezencie kwas foliowy i powiedział, że to
        dobry moment. Zaznaczam, że mam umowę na czas nie określony. smile)
        Jeśli masz ochotę na wymianę zdań to zapraszam na priv. smile)
        Pozdrawiam
        Ewelina
        • owiesia24 Re: Kiedy pora na dziecko?? 05.02.05, 20:53
          Ja tez na poczatku myslałam ze fajnie bedzie pobyc po slubie tylko we dwje-no
          tak zeby sie soba "nacieszyć".No ale sama nie wiem czemu jakos mi sie to
          odwidziałosmilei teraz bardziej czekam na dzidzie niz na sam slub.Jakos nawet sie
          nie zastanawiam nad sprawami materialnymi,bo myslę ze jakkowiek bedzie to jakos
          damy rade.My jestesmy gotowi wiec to jest odpowiednia chwila.Smuci mnie tylko i
          irytuje fakt,ze gdybysmy jednak postarali sie o dzidziusia przed slubem,to nikt
          oprocz nas by sie z tego tak na prawde nie cieszyłsadA ja chce zeby moje dziecko
          było kochane przez cała rodzinke od pierwszych chwil swojego istnienia.
        • trosia Do egz77 11.02.05, 16:43
          Cześć egz77!
          Długo nie odpisywałam, ale miałam urwanie głowy w pracy i wogóle... Jak tam @?
          Przyszła we wtorek czy może nie?? Czekam z niecierpliwością na odpowiedź smile
          • egz77 Re: Do TROSIA!!!!!!! 11.02.05, 18:23
            Witaj!
            Dziękuję że o mnie myślisz smile)
            We wtorek @ się nie pojawiła. smile) Wczoraj robiłam test i są dwie kreski. Testowa
            słabsza ale to pewnie dlatego że za wcześnie. Po prostu nie mogę w to uwierzyć.
            Udało się za drugim razem. smile) Do lekarza wybieram się za jakieś półtora
            tygodnia a już nie mogę się doczekać co mi powie. smile) Chcę jeszcze powtórzyć
            test za dwa dni tak dla pewności.
            Jeśli chciałabyś pogadać to mój nr gg 1637884 a meil egz@pf.pl.
            Pozdrawiam
            Ewelina
            • trosia Re: Do TROSIA!!!!!!! 12.02.05, 22:54
              Super!!! Bardzo się cieszę! Coś mnie "tknęło" we wtorek żeby do Ciebie napisać,
              ale stwierdziłam, że to może za wcześnie i czekałam do wczoraj smile Dodałam Twój
              numer GG więc jak się pojawisz to napiszę.
              Pozdrawiam Ciebie i Dzieciaczka!
              Justyna
      • bajakaja Re: Kiedy pora na dziecko?? 08.02.05, 18:28
        Co do odpowiedniej pory na dzidziusia to ktoś kiedyś bardzo pięknie napisał:

        najodpowiedniejsza pora na dziecko jest wtedy, kiedy się tego baaaaaaaaardzo
        chce !!!!

        :o)

        Popieram w 100%
      • kasia702 Re: nigdy nie ma "pory" na dziecko 11.02.05, 20:33
        Patrzę teraz z perspektywy czasu i wierz mi,że gdybym mogła cofnąc czas to nie
        popełniłabym tego błedu. Męża poznałam jak miałam 28 lat w pracy i po 2 letnim
        mieszkanku razem pobralismy się. Nie myślałam o dziecku, bo taj jak Ty
        twiedziłam,ze trzeba nacieszyć się małżeństwem zanim przyjda "obowiazki" ni i
        nie przewidziałam jednego: mój mąz bardzo liczył na dziecko i nie podobała mu
        się moja postawa, gdzies tam między wierszami coś przebąkiwał ale Go nie
        słuchałam ......w końcu jednak zdecydowałam się na 2002r i .....chodziłam do
        lekarza badałam się a w międzyczasie On poznał w pracy "kobietę z
        dzieckiem",zaczął się romans. Dowiedziałam się o tym i mąż zdecydował się odejść
        do Niej.....zdzecydowałam się odsunąć w cień zajęłam się sobą, robiłam kursy
        dokształcajace etc. w międzyczasie opadała mu zasłona "dymna" w tamtym związku
        ....walczył o mnie przez ponad rok wreszcie zgodziłam się, przebaczyłam, wrócił.
        Mieszkamy ze sobą od ponad pół roku, mamy po 35 lat i .....nie planuję juz
        żadnego dziecko, nie ustalam dat po prostu chce zajść w ciążę "natychmiast"
        ...okazało się,ze mam torbiel, która muszę usunąć laparoskopowo, potem trzeba
        odczekać etc (mąż zrobił badania jest zdrowy). Cóz - tak wygladało "moje"
        planowanie.....
      • aniolek78 Re: Kiedy pora na dziecko?? 16.02.05, 13:39
        czesc tosiu smile
        my jesteśmy małżeństwem od sierpnia 2003rsmilei tez wiele różnych rzeczy mi sie
        wydawało,ze na wszystko przyjdzie czas i pora...w grudniu 2003 odstawiłam anty
        i niestety pierwszy raz nie był dla nas najszczęśliwszy,ale przetrwaliśmy i
        teraz juz za niedługo pojawi się na świecie nasz maleńki skarbek!!dodam ze
        wzieliśmy kredyt na mieszkanie i najóźniej pod koniec wakacji juz bedziemy
        mieli swoje m smilew pracy moje koleżanki były zdziwione ze na tak głęboka wode
        skoczylismy..dziecko i mieszaknie,ale jak nie teraz to kiedy?ile mozna mieszkac
        z tesciami(chociaz nie narzekam!!)swoje to swoje!! smile
        pozdrawiam i zycze odwagi w podejmowaniu decyzji nie zawsze łatwych!!
    • edik77 Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 06.02.05, 12:47
      Hej kobietki! Cieszy mnie fakt, że wątki oczekiwaniana oczekiwanie tak ładnie
      się rozwijają.
      Mój ślub też już jest zaplanowany (lipiec) i również nie mogę się doczekać
      rozpoczęcia starań. Podobnie jak Wy zastanawiałam się nad opcją "nacieszyć się
      sobą po ślubie", ale doszłam do wniosku, że wcale a wcale nie będzie mnie
      cieszyć bycie "tylko" we dwoje. Więc dzidzię postanowiłam (-liśmy) przywieźć
      sobie najpóźniej z podróży poślubnej smile. Wiem, że przydałoby się troszkę więcej
      pokory wobec natury, która ma być może inne plany, lecz ta właśnie myśl o
      oczekiwanych próbach poczęcia trzyma mnie przy życiu. Tak na serio, gdyż
      wlaśnie siedzę w domku na zwolnieniu z powodu przewlekłego przemęczenia lub
      depresji.Anyway, muszę poczekać do kwietnia na pierwsze próby "niechcącego"
      rozrodu (jek to b. romantycznie nazwała moja pani ginsmile. A więc obyśmy spotkały
      się wkrótce na innym wątku!
    • izanela Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 06.02.05, 13:20
      My sie sobą cały czas nie mozemy nacieszyć. A mieszkamy razem już ponad rok. Tak
      więc moglibyśmy dłuuuugo czekać po ślubie. Oczywiście u nas też to będzie
      niechcący smile Z doświadczeń innych par wiem że nie ma tego najlepszego momentu,
      więc zdajemy sie na "wolę Nieba" i tylko trochę pomagamy wink
      Pozdrawiam was cieplutko w ten mroźny dzień.
      • owiesia24 Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 08.02.05, 18:08
        He,he!!Edik77 fajny liścik-popieram w 100% !!Podoba mi sie plan z
        przywiezieniem dzidzi z podróży poślubnejsmileWięc pewnie i my poczekamy-jak nie
        do podróży to chociaz do nocy poslubnej-a może zrobimy sobie jakąś noc
        przedślubną...???smileWszystko zalezy od Matki Natury-na kiedy wyznaczy terminysmile
        Mam nadzieje ze od lipca przeniesiemy się do wątku-"wymiotujące w pierwszych
        tygodniach ciązy" winklub cos w podobnym stylu.Pozdrówka!
        • izanela Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 08.02.05, 18:57
          Tak jakby na to nie patrzeć, będziemy miały dzidziule gdy przyjdzie na nas czas
          smile A na marginesie Owiesiu tych wymiotów się bardzo boję więc mam nadzieję że to
          będzie inny wątek wink Ja czekam aktualnie na nformacje od mojego brzucha :o)
          • owiesia24 Gratulacje egz77!!!!!!!! 11.02.05, 20:42
            Ale z Ciebie szczęściara!!!! Ciekawe czy Izaneli tez się udało??
            • izanela Re: Gratulacje egz77!!!!!!!! 12.02.05, 15:37
              Gratuluję egz77 ! A ja czekam smile I nie wiem co mam myśleć wink
        • edik77 Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 12.02.05, 21:08
          HELLO! To znowu ja. Nie wiem, czy wytrzymam do kwietniasmile. Mój A też powoli
          kapituluje. Nawet moja przyszła teściowa stwierdziła, że skoro ślub juz
          zaplanowany to nie ma na co czekać, hi hi! Ale pewnie nie wszystko pójdzie tak
          łatwo... Nie ma co narzekać, trzeba cierpliwości, bo rzadko jestem zadowolona z
          tego, co robię w pośpiechu. Tymczasem marzę o ślicznym wózeczku, spacerkach w
          słonecznej pogodzie, no i maluszku, który kiedyś nazwie mnie mamą..Powodzenia
          kobietki!Trzymam kciuki.
    • ewpiot Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 12.02.05, 23:02
      Doskonale cie rozumiem, bo sama mialam slub rok temu i nie moglam sie doczekac,
      kiedy wreszcie bede w ciazy! Chcialam juz przed slubem, ale narzeczony
      zaoponowal, i prosil, a wlasciwie zazadal, zebym sie wstrzymala do slubu.
      " Wszystko ma byc po kolei i tak jak trzeba"-powiedzial. Mialam 31 lat, a wiec
      bylam duzo starsza od ciebie, i do dziecka bardzo mi sie spieszylo, ale
      zdecydowalam sie poczekac. Po slubie odstawilam tabletki i po 4 miesiacach
      staran udalo sie. Teraz jestem w 18 tyg. ciazy i jestem najszczesliwsza na
      swiecie. Nie zaluje teraz ze musialam czekac. Przezylam slub bez strach, ze cos
      sie stanie maluszkowi, ze moj stres negatywnie wplynie na ciaze, ze poronie
      itp. Moglam sie bawic i szalec na weselu, troche wypic, a po slubie pojechac na
      wspanialy miesiac miodowy do Grecji. Nie bede tez musiala tlumaczyc kiedys memu
      dziecku, dlaczego urodzilo sie kilka miesiecy po slubie, i oszczedze mu
      niepewnosci, czy aby na pewno jego mama jest z tata z milosci. Moj maz mial
      racje-wszytko ma swoj czas. Ciesz sie narzeczonym i tym czasem jaki macie. To
      wspaniale chwile oczekiwania i radosci. Teraz zacznie sie w waszym zyciu
      karuleza-przygotowania do slubu itd. Nie obciazaj sie dodatkowo troska o ciaze.
      Bedziesz miala duzo biegania, zalatwiania, obciazenia roznej natury. A w ciazy
      samopoczucie kobiety, przynajmniej na poczatku jest niezbyt dobre lub w ogole
      fatalne-czuje sie duze zmeczenie, sennosc, wymioty. Ciaza to czas, kiedy trzeba
      jak najwiecej odpoczywac fizycznie i psychicznie. Wierz mi, tak jest, mowie z
      doswiadczenia.Znalam pare, ktora utracila dziecko po slubie z tych wlasnie
      powodow. Szczegolnie tyczy sie to ciaz zagrozonych. Wierze i zycze, ze u ciebie
      bedzie wszystko w porzadku, ale ja ze swojej strony staralam sie minimalizowac
      ryzyko i dac memu dziecku najlepszy start i komfort-wlasnie z milosci do
      niego.Poza tym-wybacz, ze to napisze, ale nigdy nie masz 100% pewnosci, ze do
      tego slubu dojdzie. Wybacz, ze moralizuje jak stara baba, ale niech moj post
      bedzie przeciwwaga dla juz napisanych. Jestes jeszcze mloda, nie spiesz sie
      tak, czas szybko leci! Zycze Ci wszystkiego, wszystkiego naj... na nowej drodze
      zycia, zycze bezproblemowego zajscia w ciaze i wiele radosci!Ewa
      • egz77 Re: W oczekiwaniu na oczekiwanie 13.02.05, 10:08
        Witajcie dziewczynki!
        Dziękuję wszystkim za gratulacje, już jestem po kolejnym teście i mam swoje
        tłuste dwie kreseczki. smile)
        Trzymam kciuki za starające i za niezdecydowane. smile)
        Pozdrawiam
        Ewelina
        • owiesia24 Do Ewy 15.02.05, 10:12
          Dziękuje- to był bardzo mądry list.Tak mi sie fajnie zrobiło po jego
          przeczytaniu.Nie popatrzyłam na to z tej strony.Tzn. ślub bedzie na pewnosmileale
          co do całej reszty masz rację.Cieżko pewnie bedzie czekać jeszcze pół roku,no
          ale przed nami jeszcze obrona magisterki no i cały ambaras z weselem wiec moze
          jakoś zleci...Jeszcze raz dziekuje.
          Hmmm...a co u Izaneli?????Brzuszek cos powiedział????smile
          • izanela brzuszek nic nie mówi tylko boli 15.02.05, 12:14
            Nadal @ nie ma, ale dziś temperatura spadła do 36,9 więc zaczynam się
            przyzwyczajać do myśli że za chwilę przyjdzie @.
            A wracając do wesela... jestem coraz bardziej skłonna odwołać to wszystko
            (wesele, nie ślub!) i to nie z powodu planowanej ciąży. Od samego początku
            miałam wątpliwości: organizować wesele czy nie? Dochodzę do wniosku że chyba
            lepiej obiad po ślubie niż te całe cyrki z weselem. Ostateczną decyzje
            podejmiemy z moim M. w przyszłym tygodniusmile
            Buziaki dla dziewczyn (po-walentynkowewink)
            • owiesia24 Re: brzuszek nic nie mówi tylko boli 16.02.05, 13:31
              He,he...skąd ja znam ten dylemat z weselem??smileU mnie to samo.Narzeczony sie
              uparł na impreze na 150 ludzi i wszystko juz prawie załatwione a mi z dnia na
              dzien coraz mniej się tego chce.Drętwieję na samą mysl że 300 oczu bedzie się w
              nas wlepiac...aaa tragedia.Pewnie ucieknę spod kościoła smile
              • izanela dylematy 16.02.05, 14:48
                Ja mam wątpliwości, ale to nie narzeczony nalega na weselicho... chociaż z
                natury jestem osobą skromną i nawet wystąpienie przed kilkoma osobami mnie
                peszy, to co ja zrobie na weselu na 80 osób. Z drugiej strony perspektywa
                wybawienia się... Nic to, pod koniec tygodnia podejmiemy decyzję albo sama się
                już podjęła - jeśli w brzuszku ktoś zamieszkał robimy w kwietniu tylko obiad smile
                Apropo smile nadal testu nie zrobiłam, bo się boję. Wczoraj wieczorem ryczałam,
                dziś całe przedpołudnie praktycznie bez powodu. Czy to moze być objaw ciąży? wink
                Pozdrawiam.
              • izanela po teście 18.02.05, 10:20
                Mam II kreski.
                • bajakaja Re: po teście 18.02.05, 11:10
                  GRATULACJE !!!!
                  Życzę powodzenia :o)
                  • egz77 Re: po teście 19.02.05, 10:36
                    Gratulacje!!
                    Witaj wśród zafasolkowanych. Zapraszam na forum prywatne październik 2005 bo
                    myślę że też się załapiesz na październik. smile)
                    Pozdrawiam
                    Ewelina
                    • izanela Re: po teście 19.02.05, 20:36
                      Dziękuję smile Tak, kalkulator wyliczył na 20-22 października smile Przymierzam sie
                      właśnie do tego forum smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka