lidiusz1
06.10.05, 14:55
Wiem że było to już wałkowane kilka razy, ale dzisiaj już zgłupiałam.Kobieta
w kadrach powiedziała mi że dwa tygodnie przed terminem lekarz ginekolog nie
powinien mi dać zwolnienia tylko wysłac na macierzyński!Ja rozmawiałam z
lekarzem i on powiedział że zwolnienie dostanę do terminu porodu. Wiem że
niektóre dziewczyny biorą w tym okresie zwolnienia od lekarza rodzinnego.
Ale jak ja przyniosę zwolnienie od ginekologa to chyba nikt mnie nie wyśle
na macierzyński?A swoja drogą to nie sądze żebym urodziła w terminie więc i
tak na macierzyński pójdę wcześniej zanim urodzę, bo raczej nie będę
kombinowała zwonienia od rodzinnego. wogóle co za głupota, przecież tym
sposobem to można iść na macierzyński nawet miesiąc przed urodzeniem
dzieciaczka.
A jak jest u Was?